Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00428 005918 12420428 na godz. na dobę w sumie
Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń - książka
Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń - książka
Autor: Liczba stron: 512
Wydawca: Helion Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-2738-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> komputery i informatyka >> fotografia cyfrowa >> techniki fotografowania
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Fotografia za kulisami niezwykłych wydarzeń!

Prestiż takich konkursów, jak World Press Photo, udowadnia, jak wielkie znaczenie ma dziś fotografia prasowa. Zdjęcia w mediach dawno przestały być jedynie 'wypełniaczem' do artykułów czy dodatkiem przełamującym jednolitość szpalt. Móc zamknąć w kadrze niepowtarzalny nastrój danej sceny, wiernie zarejestrować autentyczne emocje, uchwycić na zawsze poruszającą chwilę - oto siła napędowa fotografii. To właśnie ona potrafi nieraz opowiadać historie głośniej i ciekawiej niż tekst. Dla fotoreportera robienie zdjęć jest nie tylko pasją, lecz przede wszystkim misją. Docierając za kulisy niezwykłych wydarzeń i dokumentując rzeczywistość, fotoreporterzy szokują, bulwersują, wzruszają i wstrząsają... A także angażują i skłaniają do działania. Do tego nie wystarczy sama wiedza techniczna z zakresu oświetlenia, kadrowania czy kompozycji, dobre oko i świetny sprzęt. Tu potrzeba czegoś więcej. Dobry fotoreporter to człowiek ciekawy świata, nieprzeciętnie wrażliwy na wszystko, co dzieje się wokół, a przy tym profesjonalny dziennikarz, za pomocą zdjęć zręcznie i przejmująco komentujący rozmaite wydarzenia.

Dołączona do książki płyta DVD zawiera trzy filmy przedstawiające dziennikarzy przy pracy.

Książka obfituje w fascynujące, znane i nagradzane zdjęcia, które stanowią najlepszą inspirację i przykład doskonałego warsztatu fotoreportera!


Książkę poleca redakcja Digital Foto Video:


Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Idź do • Spis treści • Przykładowy rozdział Katalog książek • Katalog online • Zamów drukowany katalog Twój koszyk • Dodaj do koszyka Cennik i informacje • Zamów informacje o nowościach • Zamów cennik Czytelnia • Fragmenty książek online Kontakt Helion SA ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. 32 230 98 63 e-mail: helion@helion.pl © Helion 1991–2011 Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń Autor: Kenneth Kobré Tłumaczenie: Michał Lipa ISBN: 978-83-246-2738-7 Tytuł oryginału: Photojournalism, Sixth Edition: The Professionals Approach Format: 205×295, stron: 512 Fotografia za kulisami niezwykłych wydarzeń! • Gdzie szukać ciekawych tematów? • Jak tworzyć poruszające fotoreportaże? • Jakie normy etyczne i prawne obowiązują w tym zawodzie? Prestiż takich konkursów, jak World Press Photo, udowadnia, jak wielkie znaczenie ma dziś fotografia prasowa. Zdjęcia w mediach dawno przestały być jedynie „wypełniaczem” do artykułów czy dodatkiem przełamującym jednolitość szpalt. Móc zamknąć w kadrze niepowtarzalny nastrój danej sceny, wiernie zarejestrować autentyczne emocje, uchwycić na zawsze poruszającą chwilę – oto siła napędowa fotografii. To właśnie ona potrafi nieraz opowiadać historie głośniej i ciekawiej niż tekst. Dla fotoreportera robienie zdjęć jest nie tylko pasją, lecz przede wszystkim misją. Docierając za kulisy niezwykłych wydarzeń i dokumentując rzeczywistość, fotoreporterzy szokują, bulwersują, wzruszają i wstrząsają… A także angażują i skłaniają do działania. Do tego nie wystarczy sama wiedza techniczna z zakresu oświetlenia, kadrowania czy kompozycji, dobre oko i świetny sprzęt. Tu potrzeba czegoś więcej. Dobry fotoreporter to człowiek ciekawy świata, nieprzeciętnie wrażliwy na wszystko, co dzieje się wokół, a przy tym profesjonalny dziennikarz, za pomocą zdjęć zręcznie i przejmująco komentujący rozmaite wydarzenia. • Fotografowanie bieżących wydarzeń, scen rodzajowych, sportu, polityki i problemów społecznych. • Tworzenie fotoreportaży. • Robienie autentycznych zdjęć rodzajowych. • Portrety środowiskowe i interpretacyjne. • Nagrywanie dźwięku do prezentacji multimedialnych i filmów. • Nagrywanie materiałów filmowych. • Kreatywne korzystanie ze światła błyskowego. • Fotografia cyfrowa i techniki komputerowej obróbki zdjęć. • Fotografia koncepcyjna i fotoilustracje. • Zasady postępowania w newsroomie. • Obróbka zdjęć. • Prawne ograniczenia działalności fotoreportera. • Kontrowersyjne ujęcia i inne kwestie etyczne. • Historia fotografii prasowej. • Staże fotograficzne i dalszy rozwój kariery. • Praca w charakterze wolnego strzelca i inne sposoby zarobkowania. Dołączona do książki płyta DVD zawiera trzy filmy przedstawiające dziennikarzy przy pracy. Książka obfituje w fascynujące, znane i nagradzane zdjęcia, które stanowią najlepszą inspirację i przykład doskonałego warsztatu fotoreportera! Spis treści Przedmowa Podziękowania 6 7 ROZDZIAŁ Pierwszy n W poszukiwaniu inspiracji 11 Jedenasty n Fotoreportaż Drugi n Gorące tematy 35 Dwunasty n Multimedia Trzeci n Wiadomości 57 Trzynasty n Film Czwarty n Fotografia rodzajowa 73 Czternasty n Ilustracje Piąty n Portrety 89 Piętnasty n Etyka Szósty n Sport 105 Szesnasty n Prawo Siódmy n Fotoedycja 133 Siedemnasty n Historia Ósmy n Sprzęt 163 Osiemnasty n Ścieżka kariery Dziewiąty n Światło błyskowe 187 Dodatek n Cyfrowa ciemnia Dziesiąty n Trudne tematy 211 Bibliografia Skorowidz 237 277 315 343 361 399 425 465 479 492 505 00_Wstep+spis tresci.indd 5 2010-10-31 08:45:54 S p i s t r e ś c i n 5 11 Fotoreportaż zdjęć jest szczytowym osiągnięciem zawodowym, bez względu na to, czy ich fotografie ukazują się w prasie, OpOwiadanie histOrii za pOmOcą Obrazów Dla wielu fotografów opowiadanie historii za pomocą w internecie czy w telewizji. Niektóre fotoreportaże powstają w ciągu kilku minut, ale prace nad niektórymi mogą trwać nawet kilka lat. Jim MacMillan z dzienni- ka „Philadelphia Daily News” zrobił zdjęcia przestępcy trzymającego zakładnika w ciągu kilku minut (zob. str. 38), ale Alan Berner potrze- bował sześciu miesięcy na zrobienie reportażu o dzisiejszym obliczu amerykańskiego Zachodu (zob. str. 230 – 231). 11-Fotoreportaz.indd 237 2010-10-31 09:20:16 R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 237 żyCie W delCie d robotnicy na plantacji bawełny. sherard, missisipi, rok 1992. d shirley Clark, 30 lat, pracuje na plantacji bawełny, odkąd ukończyła 13 lat. sherard, missisipi, rok 1992. niezwykłe mieJsce Zdjęcia: Ken Light. Ken Light wykłada na Uni- wersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Zainteresowanie życiem mieszkańców delty Missisipi rozbudzili w nim czarnoskórzy koledzy-wykła- dowcy w 1989 roku. Od tego czasu Light regularnie jeździ na południe Stanów Zjedno- czonych, żeby dokumento- wać losy tamtejszej społecz- ności Afroamerykanów. „Wydawało mi się, że jest to miejsce nieodkryte przez media” — mówi Light. Foto- reporter poznał tam różnych ludzi, którzy służyli mu pomo- cą jako przewodnicy, wpro- wadzali go do domów swoich znajomych oraz pomagali zrozumieć polityczne i spo- łeczne uwarunkowania tego regionu. Light podkreślał zawodo- wy charakter swoich wypraw w rejon delty Missisipi, robiąc zdjęcia średnioformatowym hasselbladem, żeby nikt z mieszkańców nie wziął go za zwykłego, wścibskiego turystę. Prace nad reportażem trwały trzy lata. Light fi nan- sował je z własnej kieszeni. Jego fotografi e ukazały się w wydanej przez ofi cynę Smithsonian Institution Press książce Delta time („Życie w delcie”). Po opublikowaniu książki Light sprzedał też wiele oryginalnych odbitek. Dzięki wpływom uzyskanym ze sprzedaży książki i zdjęć mógł kontynuować prace nad kolejnymi niezależnymi przedsięwzięciami. n a Chrzest. jezioro moon, hrabstwo Coahoma, missisipi, rok 1989. 238 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 238 2010-10-31 09:20:18 Brian Plonka z dziennika „Spokane Spokesman- Review” poświęcił dwa lata na realizację repor- tażu o tym, jak alkoholizm jest przekazywany z pokolenia na pokolenie (zob. str. 216 – 218). Kari René Hall przez pięć lat pracowała nad reportażem o samotnym ojcu, żyjącym z zasił- ku i wychowującym kilkoro dzieci. Poświęcała na to swój wolny czas i fi nansowała przedsię- wzięcie z własnej kieszeni (zob. str. 262 – 267). Dlaczego fotografowie poświęcają tak dużo czasu, wysiłku i pieniędzy, żeby tworzyć fo- toreportaże, eseje fotografi czne i materiały dokumentalne? Bez względu na sposób fi nansowania (z włas- nych środków, z dotacji czy z kieszeni zamawia- jącej zdjęcia redakcji), miejsce publikacji zdjęć (w prasie czy w internecie) i formę prezentacji (druk na papierze, prezentacje multimedialne czy materiał fi lmowy), fotografowie robią zdjęcia po to, żeby udokumentować sposób życia społe- czeństwa, zgłębić jakiś problem, zaprezentować swój punkt widzenia albo pokazać różne aspekty skomplikowanej sytuacji. era WspółCZesneGO fOTOrepOrTażu Kiedy do użytku weszły bardzo wydajne prasy drukarskie, umożliwiające szybkie suszenie błyszczącego, kredowego papieru pokrytego farbą drukarską, Henry Luce opublikował pierwszy numer magazynu „Life”. Był rok 1936. Sukces „Life” spowodował gwałtowny wysyp kolejnych ilustrowanych czasopism, takich jak „Look”, „Click”, „Scoop”, „Peek”, „Pix” i  „Picture”. (Zob. str. 447 – 448 w rozdziale 17. „Historia”). W tych magazynach pojawiały się pierwsze fotoreportaże, mające postać drukowa- nych na całej stronie serii zdjęć na jeden temat. repOrTaże reżyserOWane Choć niektóre ówczesne reportaże były auten- tyczne, większość tworzono w oparciu o szcze- gółowe scenariusze. Ukazywały się one nawet po drugiej wojnie światowej. Na przykład w ma- gazynie „Look” z 8 stycznia 1946 roku znalazł się fotoreportaż o wstępnie przygotowanych, mrożonych posiłkach, które można podać na stół po podgrzaniu (szczególnie popularnych w dzi- siejszych czasach). Pierwsze zdjęcie przedstawiało „rodzinę” siedzącą w pokoju dziennym i zaj- mującą się różnymi rozrywkami. Na kolejnych, zrobionych w bardzo jasno oświetlonym wnętrzu, widać było „gospodynię” wyjmującą jedzenie z zamrażarki, wkładającą je do piekarnika i wyj- mującą z niego po upływie 15 minut. Ostatnia fotografi a w tym zestawie przedstawiała „człon- ków rodziny”, oczekujących przy stole na posiłek przygotowany zgodnie z zasadami nowoczesnej kuchni. Scenariusz, według którego zrealizowa- no ten reportaż, jednoznacznie określał wygląd i kolejność zdjęć. Nie było miejsca dla prawdziwej rodziny i autentycznych scen, które popsułyby cukierkowy wygląd fotografi i. Zdjęcia z założenia miały wyglądać jak ujęcia reklamowe. magazyny ilustrowane z lat 40. XX wieku często publikowały fotorepor­ taże oparte na szczegó­ łowych scenariuszach. redaktor i fotograf drobiazgowo planowali wygląd każdej fotografi i, tak jakby była to scena z fi lmu. Źródło: magazyn „Look” narOdZiny WspółCZesneGO fOTOrepOrTażu Pod koniec lat 40. XX wieku fotografowie zaczęli eksperymentować ze swobodniejszym podejściem do tworzenia fotoreportaży. W. Eugene Smith z magazynu „Life” zrealizował pierwszy niereży- serowany reportaż o wiejskim lekarzu Erneście Cerianim z liczącej 1000 mieszkańców miejsco- wości Kremmling w Kolorado. Smith udokumen- tował na zdjęciach życie i pracę doktora, nie ko- rzystając ze wskazówek redakcji dotyczących wyglądu fotografi i i ogólnej wymowy reportażu. Zestaw jego prac ukazał się w magazynie „Life” 20 września 1948 roku. Smith mieszkał z Ceria- nim przez 6 tygodni, utrwalając na kliszy obrazy z jego życia codziennego oraz dramatyczne sytu- acje związane z wykonywanym przez niego zawo- dem. W ten sposób powstał bardzo realistyczny fotoreportaż o medyku oddanym pełnieniu swej lekarskiej misji. Historia była spójna, mimo że nie była oparta na scenariuszu ani na szczegółowych wyobrażeniach redaktorów z Nowego Jorku, lecz na bezpośrednich spostrzeżeniach autora. Przebywając blisko fotografowanego człowieka i obserwując go uważnie, Smith mógł stworzyć niezwykłą historię o życiu wiejskiego lekarza. Choć dzisiejsi fotografowie często pracują jako wolni strzelcy i nie są etatowymi praco- wnikami konkretnych redakcji, wielu z nich kontynuuje tradycję Smitha, realizując na własną rękę długotrwałe przedsięwzięcia fotografi czne. (Więcej informacji na temat Eugene’a  W.  Smitha znajdziesz na stro- nach 453 – 454). pOsZuKiWanie TemaTóW OsObisTe dOśWiadCZenia Czasem fotoreportaż jest wynikiem osobistych doświadczeń fotografa. Kiedy ojciec Briana Plonki, trzeźwiejący alkoholik, świętował ukoń- czenie dziesiątego roku życia w trzeźwości, Plonka postanowił zająć się tematem wpływu 11-Fotoreportaz.indd 239 2010-10-31 09:20:18 R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 239 spis fOTOrepOrTaży Amerykańscy buddyści Yuki Sato, str. 153. Czarny rynek Patrick Brown, str. 286 – 287. Rodowód. AIDS i rodzina Kristen Ashburn, str. 327. Łowcy nagród Dave Yoder, str. 244 – 245. O chłopcach, którzy stają się mężczyznami Monica Radrigan, str. 300 (jedno zdjęcie). Brighthaven John Burgess, str. 156 – 157. Dzieci w ciemnościach Melanie Stetson Freeman, str. 212 (jedno zdjęcie). Woźny, który otwiera umysły Lois Raimondo, str. 278 (jedno zdjęcie). Crack — następne pokolenie Ken Kobré, str. 224 – 225. Kryzys w Darfurze Lynsey Addario, str. 210 (jedno zdjęcie). Naftowe refleksje Lou Dematteis, str. 213. Życie w delcie Ken Light, str. 238. Pieskie życie Mike Stocker, str. 254 – 255. Dzień ojca jest codziennie Nancy Andrews, str. 140 (jedno zdjęcie). Twarzą w twarz z rakiem piersi Annie Wells, str. 248 – 251. Ostatnie pożegnanie Todd Heisler, str. 66 – 67. Pokolenia pod wpływem Brian Plonka, str. 216 – 219. Podglądanie gotów Warren Hsu, str. 260 – 261. Naród strzelców Zed Nelson, str. 234 – 235. Haiti — uliczna sprawiedliwość Carol Guzy, str. 232 – 233. Bohaterski zakładnik Jim MacMillan, str. 38. Karen Karen — życie, miłość, strata Erin Lubin, str. 227. Wyprawa Kingsleya Olivier Jobard, str. 290 – 293. Skok po życie Stanley Forman, str. 44 – 45. alkoholu na społeczeństwo amerykańskie (zob. str. 224 – 225). Rozmowy z innymi ludźmi także mogą być źródłem pomysłów na fotoreportaż. Kiedyś podczas towarzyskiej rozmowy wykładowca edukacji specjalnej na Uniwersytecie Stanowym w San Francisco opowiedział mi o skutkach przyjmowania kokainy przez ciężarne kobie- ty. Dowiedziałem się, że szkoły mają poważny problem z dziećmi, które popadły w uzależnie- nie od narkotyków w okresie życia płodowego. Zadałem mojemu rozmówcy kilka pytań, potem przeprowadziłem własne dochodzenie i zro- biłem fotoreportaż o „dzieciach cracka” (zob. str. 224 – 225). ZleCenia Pomysły na niektóre fotoreportaże są wynikiem przyjmowanych zleceń albo reakcji na informa- cje ze skanera radiowego. Jim MacMillan zare- agował na podsłuchaną na skanerze rozmowę policjantów o pościgu samochodowym, który zakończył się wzięciem zakładnika przez męż- czyznę podejrzanego o zabójstwo. Po przybyciu na miejsce zdarzenia fotograf dowiedział się, że przestępca wziął zakładnika w osobie przy- padkowego przechodnia i trzymał policjantów w szachu. Kiedy robił zdjęcia, zakładnik zdołał wyrwać broń bandycie, który został natychmiast aresztowany, a sam osunął się na ziemię i pogrą- żył w modlitwie. MacMillan zarejestrował całą historię w ciągu kilku minut (zob. str. 38). Liczne wyprawy Carol Guzy do Afryki pozwoliły jej zdobyć doświadczenie w pracy na Czarnym Lądzie, więc redakcja dziennika „Washington Post” nie miała wątpliwości, komu powierzyć zadanie sfotografowania fali powro- tów ludności Hutu do domów w Rwandzie, z których uciekli do Demokratycznej Republiki Konga podczas rzezi organizowanych przez ple- mię Tutsi. Guzy codziennie przesyłała do redak- cji świeże zdjęcia, ale jednocześnie gromadziła materiał na poruszający fotoreportaż o wędrów- ce plemienia Hutu. Trendy Reportaż dotyczący trendu obrazuje stopniowo zachodzące, widoczne zmiany w społeczeństwie. Mogą one dotyczyć preferencji zakupowych, stylu życia lub nowych technologii przemysło- wych. Przykładem reportażu ilustrującego kon- kretne wydarzenie może być artykuł na temat pierwszego w historii bankructwa banku cen- tralnego, a fotoreportaż ilustrujący trend może dotyczyć wzrostu liczby rodzin, w których oboje małżonkowie zarabiają pieniądze, w okresie 10 lat. Trend ma to do siebie, że nie zaczyna się w określonym momencie, lecz rozwija się w dłuższym okresie. Zainteresowanie danym zagadnieniem i chęć udokumentowania go za pomocą zdjęć może być wynikiem lektury książki lub obejrzenia filmu. Temat reportażu dotyczącego tren- du może się mieścić w obszarze specjalizacji fotografa. Judy Griesedieck, która pracowała w redakcji dziennika „San Jose Mercury News”, użyła aparatu jako instrumentu śledczego w celu ujawnienia warunków panujących w domach opieki dla starszych osób (zob. str. 215). Brytyjski fotograf Zed Nelson zaczął robić fotoreportaż Naród strzelców przed strzelaniną w szkole średniej w Columbine. Zainspirowały go alarmujące dane statystyczne dotyczące liczby zabójstw dokonywanych za pomocą broni palnej w Stanach Zjednoczonych (zob. str. 234 – 235). Garry Coronado z dziennika „Palm Beach Post” przeczytał w prasie artykuł na temat emi- grantów z Ameryki Środkowej, którzy wskakują do rozpędzonych pociągów towarowych, aby wjechać nielegalnie do Stanów Zjednoczonych. Zachował ten tekst w swoim archiwum i po ja- kimś czasie zgłosił się do swojej redakcji z pro- pozycją zrobienia fotoreportażu na ten temat (zob. str. 310 – 312). Podobnie jak każdy dobry dziennikarz, foto- reporter musi badać tematy, które go interesują, mieć wyczucie ich wartości medialnej i wiedzieć, jakie tematy nadają się do zaprezentowania w postaci obrazów. Wychwytywanie trendów To ciekawe, że „Wall Street Journal”, który rzadko publikuje zdjęcia, jest świetnym źród- łem pomysłów na fotoreportaże. Ten dziennik informuje na bieżąco o interesujących trendach w świecie biznesu, które zdolny fotograf może z powodzeniem przedstawić w formie atrakcyj- nego wizualnie reportażu. Nie dość, że dzienni- karze tej gazety zwykle jako pierwsi informują o takich trendach, to jeszcze potrafią je świetnie udokumentować. Większość ukazujących się na pierwszej stronie doniesień o nowych ten- dencjach jest poprzedzona wielomiesięcznymi badaniami i analizami. Po przeczytaniu artykułu w „Wall Street Jou- rnal” musisz spróbować zweryfikować istnienie trendu w sposób wizualny. Twoim zadaniem jest przełożenie wykresów i abstrakcyjnych danych statystycznych na przykuwające wzrok obrazy. OpOWiadanie HisTOrii Za pOmOCą Zdjęć Czym się różni fotoreportaż od zbioru zdjęć dotyczących jednego tematu? Ten pierwszy ma określoną myśl przewodnią. Nie dość, że po- szczególne fotografie są powiązane tematycznie, to jeszcze służą prezentacji konkretnego punktu widzenia na dane zagadnienie. spraWdZian TyTułu Tytuły reportaży pozbawionych myśli przewod- niej mogłyby brzmieć następująco: • Wszystko, co chcieliście wiedzieć o…; • Dzień z życia…; • Różne aspekty…; • Sceny z… W skład zestawów zdjęć opublikowanych pod takimi tytułami mogą wchodzić przepiękne, 240 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 240 2010-10-31 09:20:18 • Dzień ojca jest codziennie —o samotnym ojcu (str. 140). • Pokolenia pod wpływem — o tym, jak al- koholizm jest przekazywany z pokolenia na pokolenie w społeczeństwie amerykań- skim (str. 216 – 219). • Czarny rynek — o handlu zwierzę- tami zagrożonych gatunków w Azji (str. 286 – 287). • Ostatnie pożegnanie — o żołnierzach pie- choty morskiej, których zadaniem jest sprowadzanie ciał poległych kolegów do kraju i uczestniczenie wraz z ich ro- dzinami w uroczystościach żałobnych (str. 66 – 67). wyraziste obrazy, ale razem wzięte nie będą one opowiadały żadnej historii. Pozostaną tylko uchwyconymi na kliszy spostrzeżeniami fotogra- fa, pozbawionymi wyraźnej myśli przewodniej. Z drugiej strony reportaż dotyczący wpływu zażywania kokainy przez kobiety w ciąży na póź- niejszy rozwój ich dzieci (zob. str. 216 – 217) pokazuje tylko behawioralne reakcje dzieci, które w okresie życia płodowego były narażone na działanie narkotyku. Ten zestaw zdjęć nie mówi zbyt wiele o samym cracku ani o sposo- bach pielęgnowania noworodków. Chodziło bowiem o pokazanie zachowań „urodzonych uzależnionych” — nieustannego płaczu, pełnych bólu min, potrzeby kojącego masażu i niewłaś- ciwych zachowań w klasie szkolnej. Tytuł tego reportażu brzmi: Crack — następne pokolenie. Oto przykłady tytułów reportaży z przesłaniem: Każdy z tych tytułów sugeruje, że kryje się za nim jakaś historia z wyraźną myślą przewodnią. Kiedy już wybierzesz temat i zaczniesz foto- grafować, spróbuj wymyślić jednoznaczny tytuł reportażu. Umiejętność sformułowania tytułu wskazuje na istnienie wyraźnej myśli przewod- niej w Twojej pracy. Upewnij się, że tytuł jest konkretny i wyraźnie odróżnia Twoje ujęcie zagadnienia od innych reportaży na podobny temat. Tytuł Pokolenia pod wpływem (str. 216 – 219) pomógł Brianowi Plonce określić ostateczny kształt reportażu na temat alkoholizmu. Dotyczy on nie tylko nadużywania alkoholu, ale także tego, w jaki sposób ten problem dotyka różnych grup wiekowych oraz jak przenosi się z pokole- nia na pokolenie. Reportaż Todda Heislera Ostatnie pożeg- nanie, zrobiony za zlecenie wychodzącego w Denver dziennika „Rocky Mountain News”, opowiada o żołnierzach piechoty morskiej, sta- cjonujących w bazie sił powietrznych Buckley w Kolorado, których obowiązkiem jest infor- mowanie rodzin poległych kolegów o śmierci bliskich, sprowadzanie ciał do kraju i uczest- niczenie w uroczystościach pogrzebowych. Heisler skupił się na wybranym aspekcie wojny i przedstawił go za pomocą zdjęć żołnierzy wykonujących ten przykry obowiązek. Prosty spis fOTOrepOrTaży Linia życia Rick Loomis, str. 306 – 309. Motelowy tata Kari René Hall, str. 262 – 267. Droga matki Renée Byer, str. 302 – 305. Nigdy nie jest za późno na miłość Mary Calvert, str. 258 – 259. Nowy amerykański Zachód Alan Berner, strony 230 – 231. To nie jest miejsce do umierania Judy Griesedieck, str. 215 (jedno zdjęcie). Operacja „Lwie serce” Deanne Fitzmaurice, str. 270 – 273. Filadelfijscy bezdomni — szkoła przetrwania Tom Gralish, str. 16. Pierwsze skrzypce Włoch Dave Yoder, str. 285. Skarby rzeki San Gabriel Gina Ferazzi, str. 283. W zasięgu wojny Michael Kamber, str. 296 – 299. Bokserka Scott Strazzante, str. 247. Anioł stróż umierających Sibylla Herbrich, str. 222. Po dłoniach ich poznacie Robert Cohen, str. 242. Przetrwać tortury John Kaplan, str. 228 – 229. Pasażerowie na gapę Gary Coronado, str. 310 – 311. linki do reportaży dostępnych w internecie znajdziesz pod adresem http://www.kobreguide.com/ content/Photojournalism_ Textbook_Links. tytuł reportażu od razu naprowadza odbiorcę na właściwy trop (zob. str. 66 – 67). Kiedy już wymyślisz tytuł, spróbuj przepro- wadzić selekcję fotografii pod kątem zgodności z nim. Jeżeli temat zawarty w tytule okaże się tak ogólny, że będą do niego pasowały wszystkie zdjęcia, będziesz musiał go doprecyzować. Konkretne zdarzenie lub sytuacja może być źródłem różnych tematów fotoreportażu. Nawet po zakończeniu fotografowania możesz zmieniać jego wymowę, modyfikując tytuł albo odpowiednio obrabiając fotografie. Każdy temat lub tytuł narzuca inny sposób edycji zdjęcia ot- wierającego fotoreportaż i pozostałych fotografii. W ramach ćwiczenia spróbuj zmienić tytuł do- wolnego fotoreportażu z tej książki i zastanów się, co musiałbyś zmienić na zdjęciach, żeby do niego pasowały. naWiąZanie dO bieżąCyCH WydarZeń Bez względu na to, czy jesteś etatowym pra- cownikiem redakcji czy pracujesz jako wolny strzelec, gazeta chętniej opublikuje Twój fotoreportaż, jeśli będzie w jakiś sposób na- wiązywał do bieżących wydarzeń. Czytelnicy chcą bowiem wiedzieć, dlaczego dany materiał ukazuje się w konkretnym momencie, a nie sześć miesięcy wcześniej lub później. Jeśli po- wiążesz swój reportaż z wydarzeniami z pierw- szych stron gazet, możesz liczyć na jego rychłe opublikowanie. Załóżmy, że zrobiłeś fotoreportaż opowiada- jący o życiu lekarza rodzinnego. Możesz w nim nawiązać do wyników ostatnich badań, które wykazały, że liczba lekarzy ogólnych w całym kraju szybko maleje. Albo na przykład przypuś- ćmy, że masz gotowy reportaż o ratownikach medycznych w Twoim mieście. Jeden z nich ginie podczas próby ratowania życia dziecka. W tym momencie Twoja opowieść o pracy ze- społu medycznego nabiera szczególnej aktualno- ści poprzez związek z aktualnym i poruszającym wydarzeniem. Niektórzy redaktorzy zlecają wykonanie re- portażu i trzymają gotowy materiał w zanadrzu, dopóki nie wydarzy się coś, co uzasadniałoby jego opublikowanie w danym momencie. Wy- nika z tego, że dział wiadomości bieżących jest idealnym źródłem tematów na fotoreportaż. Dave Yoder, mieszkający obecnie w Mediolanie i pracujący jako wolny strzelec, sfotografował niebezpieczną pracę kilku łowców nagród (zob. str. 244 – 245). Takie zdjęcia mogłyby się znaleźć w wydaniu gazety, w którym byłby poruszany temat dużej liczby osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Doniesienia o rosnącej przestępczości w Oa- kland naprowadziły Monikę Radrigan na trop niezwykłego programu zapobiegania temu prob- lemowi. Jej multimedialna prezentacja O chłop- cach, którzy stają się mężczyznami zawiera fotoreportaż o paramilitarnej grupie „Mężczyźni z żelaza”, której założyciele zapewniają dzieciom ulicy zajęcia sportowe i uczą je samodyscypliny 11-Fotoreportaz.indd 241 2010-10-31 09:20:18 R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 241 pO dłOniaCH iCH pOZnaCie s mose Vinson, pianista podczas długiej i nudnej konferencji prasowej foto- graf Robert Cohen zaczął obserwować dłonie bur- mistrza Memphis. „Przyszło mi do głowy, że mógłbym fotografować ludzkie dłonie, które są bardzo charakte- rystyczną częścią ciała i dużo mówią o ludziach”. Odłożył ten temat na jakiś czas, a kiedy się z nim oswoił, postanowił zrealizować. „Chciałem sfotogra- fować mnóstwo osób — znanych, nieznanych i tylko trochę znanych”. n Zdjęcia: Robert Cohen, „The Commercial Appeal”, Memphis, Tennessee. a diane long, położna a larry Wright, wykonawca tatuaży a ernest Withers, fotograf a louise Hardaway, babcia koszykarza penny’ego Hardawaya s farris Hodges jr., były żołnierz, nagrodzony orderem purpurowego serca 242 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 242 2010-10-31 09:20:19 (jedno zdjęcie z tego reportażu znajduje się na str. 300). rOdZaje HisTOrii O ludZiaCH Były redaktor magazynu „Life”, Maitland Edey, powiedział kiedyś: „Najlepsze fotoreportaże opo- wiadają o ludziach: ich dylematach, problemach i cierpieniach”. Życie ludzi zawsze jest dobrym tematem fotoreportażu, nawet jeżeli portretowa- nych osób nie trapią nieustanne nieszczęścia. Bohaterów fotoreportażu można podzielić na trzy kategorie: • znanych, • nieznanych, ale interesujących, • mało znanych, którzy stanowią naoczny przykład występowania jakiegoś trendu. ludZie Znani Fotoreportaże o znanych osobistościach są pod- stawowym budulcem kilku wysokonakładowych czasopism. Najchętniej czytany dział maga- zynu „Time”, noszący tytuł „People”, stał się zalążkiem magazynu poświęconego w całości prezentowaniu sylwetek sławnych osób. Oczy- wiście nowe czasopismo wydawnictwa Time, Inc. dostało tytuł „People”. Ten popularny tygodnik publikuje fotografie przedstawiające sceny z życia sławnych i niesławnych osób. Magazyn „People” należy do dużej grupy cza- sopism — takich jak „Vanity Fair” i „Esquire” — publikujących liczne fotoreportaże o życiu i pracy gwiazd filmu i telewizji, magnatów me- dialnych oraz polityków. Przykładowe fotografie znajdziesz na str. 60, 145 i 412 (nieformalne zdjęcia polityków, zrobione przez Diane Walker i P.F. Bentley’a z magazynu „Time”), 102 (por- tret gwiazd autorstwa Annie Leibovitz) oraz 93 (zdjęcie zrobione przez Genaro Molinę). Dziś reportaże o celebrytach dominują w większości wysokonakładowych pism kolorowych. ludZie małO Znani, ale inTeresująCy Oprócz fotografii ludzi z pierwszych stron gazet, magazyn „People” publikuje także fotoreportaże o osobach nieznanych ogółowi społeczeństwa, które jednak zrobiły coś interesującego albo mogą się pochwalić ekscentryczną osobowością. Bez względu na to, czy dana osoba jest bo- haterem czy zwykłym człowiekiem, musi mieć na koncie jakieś osiągnięcie, które może zain- trygować czytelników. Przykładem może być alpinista, który wdrapał się na szczyt wysokiego wieżowca, albo mistrz kraju w układaniu kul do kręgli. Do osób nieznanych, ale prowadzą- cych niezwykłe życie, zaliczają się młodzi goci, których sfotografował Warren Hsu (zob. str. 260 – 261). Z kolei Dave Yoder pokazał w swoim fotoreportażu o łowcach nagród ludzi wykonu- jących niebezpieczny i nietypowy zawód (zob. str. 244 – 245). ludZie nieZnani, ale repreZenTaTyWni Osoby będące przykładem występowaniu trendu w społeczeństwie Inny rodzaj fotoreportażu przedstawia życie mało znanych osób, które reprezentują nowy, rozwijający się trend w społeczeństwie albo nowy styl życia. Przykładem takiego trendu w Stanach Zjednoczonych może być rosnąca liczba dzieci wychowywanych tylko przez jedno z rodziców. Nancy Andrews pokazała ten trend w swoim fotoreportażu o samotnym ojcu. Jednocześnie dowiodła, że stereotypowy wizerunek afroame- rykańskiego ojca, który porzuca swoje dzieci, jest mocno przesadzony (jedno zdjęcie z tego reportażu znajdziesz na str. 140). Z kolei re- portaż Nigdy nie jest za późno na miłość (zob. str. 258 – 259) opowiada o 85-letnim wdowcu, który nie wyróżnia się niczym szczególnym oprócz tego, że postanowił sobie znaleźć nową partnerkę życiową. Być może jego historia daje jakieś wyobrażenie o przyszłości dzisiejszych 60-latków z pokolenia wyżu demograficznego. Tysiące Afrykanów żyjących poniżej granicy ubóstwa usiłuje co roku dostać się do Europy. Olivier Jobard postanowił pokazać historię jednego z nich. Wybrał 23-letniego Kingsleya z Kamerunu i udokumentował na zdjęciach jego historię. To opowieść o człowieku, który przy- mierał głodem, został obrabowany i stanął oko w oko ze śmiercią, kiedy jego łódź wywróciła się do góry dnem podczas rejsu po oceanie. Historia Kingsleya jest reprezentatywna dla tysięcy in- nych Afrykanów, którzy podejmują desperackie próby ucieczki przed biedą i głodem do wy- śnionego raju, jakim jest dla nich Europa (zob. str. 290 – 293). Osoby reprezentujące abstrakcyjny temat Fotografowie podejmują czasem próby zilustrowania jakiegoś abstrakcyjnego tematu. Problem polega na tym, że abstrakcje często trudno pokazać na zdjęciu. Rozwiązaniem jest sportretowanie nieznanego człowieka, który może uosabiać abstrakcyjną ideę. Fotografie jednej osoby cierpiącej z powodu napromie- niowania albo bezdomnej ilustrują problemy związane z energetyką jądrową albo problem bezdomności. Czytelnicy łatwiej się identyfikują z pojedynczą, cierpiącą osobą niż z ugrupowa- niami politycznymi albo klasą społeczną. Abstrakcyjny temat nałożony na historię pojedynczego człowieka stanowi dla fotogra- fa punkt oparcia, na którym może zbudować fotoreportaż. Reportaż Annie Wells o przeciętnej ko- biecie cierpiącej na raka piersi (w tej roli wystąpiła sama autorka) ilustruje sytuację wielu kobiet zagrożonych tą niebezpieczną chorobą (zob. str. 248 – 251). Kari René Hall pokazała w swoim fotoreportażu problemy rodzin żyjących z zasiłku na przykładzie sa- motnego ojca wychowującego kilkoro dzieci (zob. str. 262 – 267). 11-Fotoreportaz.indd 243 2010-10-31 09:20:19 R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 243 łOWCy naGród Poza Prawem Zdjęcia: Dave Yoder ©, Mediolan, Włochy. łowcy nagród to prawdziwi najem- nicy, ścigający ucieki- nierów ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Kiedy osoba podejrzana o przestępstwo i wypuszczona na wolność za kaucją nie zjawia się na rozprawie, ten, kto wpłacił kaucję, często zatrudnia łowcę nagród, aby odnalazł zbiega i doprowadził go przed oblicze sądu. W przeciwieństwie do funkcjonariuszy policji, którzy są przedstawicielami państwa, łowcy nagród są wolnymi strzelcami — działającymi bez licencji, a często także bez żadnego szkolenia — uprawniony- mi do noszenia broni, wchodzenia bez nakazu do pry- watnych domów i aresztowania zbiegów. W Kalifornii nie potrzebują nawet pozwolenia na broń, o ile w razie kontroli są w stanie wykazać, że akurat ścigają zbiega. Jeżeli wtargną przez pomyłkę do czyjegoś domu, nie muszą płacić odszkodowań. Przepis z XIX wieku (wyrok w sprawie Taylor kontra Taintor) daje nawet łowcom nagród prawo przemiesz- czania się po całych Stanach Zjednoczonych w pogoni za uciekinierami. Takich uprawnień nie mają zwykli policjanci. Dave Yoder towarzyszył kilku łowcom nagród z Indiany i Kalifornii przez cztery lata. Na szczęście podczas robienia zdjęć do tego reportażu nigdy nie doszło do strzelaniny. Yoder zaczął pracować nad fotoreportażem, kiedy był jeszcze studentem na Uniwersytecie Indiany w Bloomington. Zainspirował go telewizyjny wywiad z łowcami nagród. Wystarczyło kilka rozmów tele- fonicznych, żeby nawiązać kontakt z „tropicielami zbiegów” (takim określeniem posługują się sami łowcy). Niedługo potem Yoder towarzyszył jednemu z nich podczas obserwacji domu, w którym ukrywał się uciekinier. Był to pierwsza z ponad 150 nocy, które fotograf spędził z łowcami nagród. W wielu przypadkach eskapady z łowcami nie przynosiły żadnych efektów. Kończyło się na przesia- dywaniu w samochodzie, popijaniu kawy i jedzeniu pączków. Czasem przez kilka nocy pod rząd nie było żadnej okazji do zrobienia zdjęcia. Jednak od czasu do czasu zdarzały się udane akcje, a wtedy okazji było aż nadto. Z fotograficznego punktu widzenia Yoder nauczył się, kiedy warto robić zdjęcia, a kiedy nie. Nie chciał narażać tropicieli na niepotrzebne niebezpieczeństwo. Miał jednak swobodny dostęp do miejsc, w których przeprowadzali akcje i mógł im towarzyszyć, kiedy wyważali drzwi do domów, przeszukiwali mieszkania i zatrzymywali zbiegów. „Nie mogłem czekać, aż sytuacja się uspokoi — mówi Yoder. — Musiałem być w centrum wydarzeń i przewidywać ich przebieg. Musiałem zawczasu zająć odpowiednią pozycję, żeby zrobić dobre zdjęcie”. Dodaje, że tylko raz właściciel nieruchomości wyprosił go ze swojego domu. Posłuchał i opuścił miejsce akcji. Po ogłoszeniu wyroku Sądu Najwyższe- go, który uznał, że policja nie może zezwalać dzienni- karzom na udział w akcjach mających na celu areszto- wanie przestępcy (zob. str. 407 – 408), fotoreporterzy nie będą już mieli zbyt wielu okazji, żeby przyglądać się z tak bliska pracy stróżów porządku — nawet jeśli będą to łowcy nagród, którzy w zasadzie działają poza prawem. n d łowca nagród ray meredith przygotowuje rewolwer. d brian uptgraft wyważa kopniakiem drzwi do mieszkania we wschodnim los angeles, w którym jego zdaniem ukrywa się uciekinier. jak się później okazało, uptgraft wziął odbicie światła latarki partnera w oknie za sygnał, że ktoś jest w mieszkaniu. lokal był jednak pusty. łowca opuścił miejsce akcji, zostawia­ jąc zniszczone drzwi. a brian uptgraft nakazuje uciekinierowi opuszczenie strychu, na którym się ukrywa. Tropiciel nie chce ryzykować zabawy w kotka i myszkę na ciemnym poddaszu z człowiekiem skazanym za zabójstwo. s al „Colt” schlegal przesłuchuje ojca jednego z uciekinierów o godzinie 3:00 nad ranem w połu­ dniowym los angeles. przesłuchanie trwające ponad dwie godziny było bardzo nieprzyjemne dla mężczy­ zny, który nie był obiektem poszukiwań. 244 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 244 2010-10-31 09:20:20 a benny Hoppes dokonuje aresztowania zbiega ukrywającego się pod łóżkiem w mieszkaniu w indianapolis. a mały chłopiec przygląda się akcji łowcy nagród, raya mereditha, który jest pewny, że w mieszkaniu ktoś się ukrywa, ponieważ bardzo długo nikt nie otwierał drzwi. jak się później okazało, miał rację — zbieg schował się w łazience na piętrze. a aresztowany w los angeles uciekinier przytula na pożegnanie swoją dziewczynę, która podaje mu szklankę wody. 11-Fotoreportaz.indd 245 2010-10-31 09:20:22 R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 245 spójnOść WiZualna Bez względu na temat fotoreportażu, zdjęcia wydrukowane na papierze mogą mieć ogromną siłę oddziaływania. W jaki sposób zasugerować czytelnikom, że fotografie wchodzące w skład reportażu są ze sobą powiązane i tworzą spójną całość, w przeciwieństwie do pojedynczych prac, które można zobaczyć w galerii sztuki? W dobrze zaprojektowanym układzie zdjęcia korespondują ze sobą, tworząc przyciągającą wzrok, interesującą historię obrazkową. Kiedy układ fotografii nie jest dobrze przemyślany, po- szczególne zdjęcia pozostają odrębnymi obraza- mi, przez przypadek wydrukowanymi na jednej stronie czasopisma. Fotograf może już na etapie tworzenia reportażu zastosować odpowiednie techniki, żeby połączyć obrazy w jedną całość. W celu uzyskania spójności wizualnej zesta- wu zdjęć należy zadbać o wspólny mianownik w postaci konkretnych elementów, możliwych do rozpoznania na każdym zdjęciu. Wspólnym mianownikiem wizualnym może być: • osoba, • przedmiot; • nastrój, • temat, • perspektywa, • technika fotograficzna. OsOba Najłatwiejszym sposobem tworzenia spójnych wizualnie zestawów zdjęć jest koncentrowanie się na jednej osobie. Takie zawężenie zakresu zainteresowań sprzyja jednoznacznemu okre- śleniu tematu fotoreportażu. Zaakcentowana na wszystkich zdjęciach tożsamość bohatera reportażu stanowi wspólny mianownik foto- grafii i podtrzymuje ciągłość historii. (Zobacz fotoreportaże Twarzą w twarz z rakiem piersi na str. 248 – 251, Nigdy nie jest za późno na mi- łość na str. 258 – 259, Bokserka na str. 247 oraz Motelowy tata na str. 262 – 267). Codzienne czynności bohatera reportażu są widoczne na zdjęciach reporterskich tak dokładnie i wyraźnie, jakby obserwacja była prowadzona za pomocą mikroskopu. Wyniki wizualnego śledztwa reporterskiego zależą od dostępności bohatera i jego skłonności do współpracy. Fotograf powinien towarzyszyć mu w codziennym życiu dopóty, dopóki sam fotografowany się temu nie sprzeciwi albo dopó- ki nie upłynie wyznaczony przez redakcję czas na realizację reportażu. W epoce popularności czasopism drukują- cych świetne zdjęcia na wysokiej klasy papierze fotografowie korzystający z hojności ich wy- dawców mogli poświęcać znacznie więcej czasu niż dzisiaj na realizację reportaży o sławnych ludziach. Kiedy John Dominis był etatowym fotografem magazynu „Life”, miał cztery mie- siące czasu na zrobienie fotoreportażu o Franku Sinatrze. Gdy znacznie później został fotoedy- torem magazynu „People”, którego budżet był dużo mniejszy, mógł dawać swoim fotografom zaledwie kilka godzin na wykonywanie podob- nych zleceń. Widoczny na wszystkich zdjęciach wizeru- nek bohatera reportażu łączy obrazy w jedną całość niczym niewidzialna nitka, na którą są nawleczone wizualne koraliki. Opowiedziana w pierwszej osobie przez Annie Wells histo- ria walki z rakiem piersi jest doskonałym tego przykładem. Kiedy Wells wyczuła w swojej piersi niewielkie zgrubienie, od razu powzięła podejrzenie, że może to być nowotwór złośliwy, ponieważ w jej rodzinie było wiele przypadków raka piersi. Jeszcze przed rozpoczęciem lecze- nia kupiła kompaktowy aparat Nikon Coolpix z obrotowym obiektywem, za pomocą którego mogła fotografować samą siebie i wszystko to, przez co musiała przejść. Jej twarz jest widoczna na niemal wszystkich zdjęciach. Aparat towarzy- szył jej w czasie operacji, chemioterapii, utraty włosów, radioterapii i w okresie rekonwalescen- cji. Ten niezwykły fotodziennik jest niezmiernie interesujący i poruszający, a tworzące go zdjęcia są bardzo osobiste. Mary Calvert z „Washington Times” posta- nowiła przyjrzeć się z bliska życiu uczuciowemu ludzi po sześćdziesiątce. Mogła opowiedzieć tę historię na przykładzie najbardziej znanych, najbardziej wyjątkowych albo najbardziej zwa- riowanych seniorów z okładek kolorowych czasopism (więcej informacji na temat takiego podejścia znajdziesz na stronie 274), ale posta- nowiła zrobić coś innego. Skupiła się na perype- tiach jednego mężczyzny — 85-letniego Char- liego Thunella, którego żona zmarła cztery lata wcześniej (zob. str. 258 – 259). Pierwsze zdjęcie przedstawia wdowca trzyma- str. 302 – 305), Renée Byer, skupiła się na re- lacjach łączących śmiertelnie chore dziecko z kochającą matką. Tych dwoje ludzi wystę- puje razem na prawie wszystkich zdjęciach. Nie jest to opowieść o umierającym chłopcu, lecz o matce starającej się za wszelką cenę ulżyć dziecku w cierpieniu, podtrzymać je na duchu i uratować rodzinę. jącego w rękach oprawioną w ramki fotografię zmarłej żony. Ten obrazek informuje czytelników o aktualnej sytuacji życiowej Thunella. Kolejne fotografie zostały zrobione podczas randek i im- prez, w których uczestniczył dziarski staruszek. Cykl zamyka podpatrzone ujęcie wdowca wymie- niającego czułości z nową przyjaciółką. Sfotografowana przez Scotta Strazzante histo- ria młodej bokserki to opowieść o ciężkiej szkole życia, jaką przechodzi początkująca sportsmenka (zob. str. 247). Także tutaj elementem łączącym zestaw fotografii w spójną całość jest postać bohaterki reportażu. Nie jest to opowieść ani o boksie samym w sobie, ani o kobietach upra- wiających boks, ani o pozasportowych aspektach życia boksera. Koncentrując się na jednej osobie i jednym temacie, fotograf stworzył jednolity zestaw fotografii, ilustrujący historię młodej ko- biety, próbującej swoich sił w boksie. Autorka reportażu Droga matki (zob. 246 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 246 2010-10-31 09:20:22 bOKserKa z balu na ring Zdjęcia: Scott Strazzante, „Herald News”, Joliet, Illinois. pomysł na reportaż o Maricelli Rodri- guez pojawił się w gło- wie Scotta Strazzante po lekturze felietonu w gazecie, w której pracował — w dzienniku „Herald News”. Maricella to 17-letnia wzorowa uczennica, która postanowiła uprawiać boks dla zachowania kondy- cji i zgłosiła się na lokalny turniej Golden Gloves. Po nawiązaniu kontaktu z dziewczyną Strazzante towarzyszył jej z aparatem przez całą wiosnę i lato. Kiedy wybierała się na wspomniany turniej do Augusty, pojechał razem z nią. Młoda bokserka zachowywała się przed obiekty- wem bardzo naturalnie. „Było to dla mnie znaczne ułatwienie — mówi fotograf. — Mogłem się skupić na obserwowaniu jej i robieniu zdjęć”. Fotoreportaż o dążeniu Maricelli do sukcesu jest skonstruowany zgodnie z regułami opowieści o ambitnych sportowcach. Pierwsze zdjęcie ilustruje sprzeczność dążeń bohatera. Widać na nim młodą kobietę w sukni balowej, stojącą w bokserskiej pozie. Kontrast między kobiecym strojem a typowo męskim ułożeniem ciała sygnalizuje wyjątkowość tej historii. Fotograf kontynuuje opowieść, poka- zując na kolejnych zdjęciach ból i determinację, towarzyszące przygotowaniom do walki. Ta opowieść spełnia warunki dobrego fotorepor- tażu, ponieważ ujawnia pewne aspekty osobowości bohaterki, informuje o jej dojrzałości oraz sytuacji ekonomicznej. Zwieńczeniem opowieści jest sama walka. Ostatnie zdjęcie pokazuje reakcję sports- menki na poniesioną klęskę. n ZdjęCie pO leWej sTrOnie: podczas porannych treningów maricelli towarzyszą często siostrzenice i siostrzeńcy, którymi się opiekuje. na tym zdjęciu widać małego juanita, przyglądającego się cioci ćwiczą­ cej z ciężką piłką lekarską. ZdjęCie pO praWej sTrOnie: dwa dni przed walką maricella ogląda nagraną na wideo walkę dwóch latynoskich bokse­ rów, ściskając przy tym pluszowego misia. jej idolem jest zawodowy bokser julio Cesar Chavez. a maricella otrzymuje tęgie lanie w pierwszej rundzie turnieju z cyklu national Golden Gloves Contest. a po zwycięstwie w rozegranym w indianie turnieju z cyklu Golden Gloves — jej drugich zwycięskich zawodach po turnieju w Chicago — przygotowująca się do balu maturalnego maricella pozuje siostrze do zdjęcia w bokserskiej pozie i eleganckiej sukience. a siostra maricelli, daria, pociesza ją w szatni klubu bokserskiego po przegranej walce w auguście. 11-Fotoreportaz.indd 247 2010-10-31 09:20:22 R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 247 TWarZą W TWarZ Z raKiem piersi pewnego dnia Annie Wells, laureatka Nagrody Pulitzera i etatowa fotoreporterka „Los Ange- les Times”, przypadkowo odkryła, że ma raka piersi. Leżąc na plecach w łóżku, po prostu pogładziła ręką prawą pierś. „Przeciągnę- łam lewę ręką po klatce piersiowej, a moje palce trafiły na podstawę prawej piersi. Poczułam pod nimi coś przypominającego kształtem winogrono. To był złośliwy guz. Byłam tego tak pewna jak tego, że mam niebieskie oczy. Przez chwilę czułam tylko ten dziwny kształt pod palcami i było to dziwnie uspokajające”. lekami przeciwbólowymi podczas oczekiwania na wyniki badania patomorfologicznego, niedowie- rzanie, gdy zaprzyjaźniony fryzjer golił jej głowę, i śmiech, kiedy po raz pierwszy zobaczyła siebie w peruce. Aparat towarzyszył jej przez ponad rok, dokumentując wszystkie wzloty i upadki oraz huśtawkę nastrojów towarzyszącą leczeniu onkologicznemu. Podpisy pod zdjęciami to urywki z dziennika Annie Wells. n Wells „nie pękła”. Wiedziała, że ma czas na podejmowanie decyzji. Na początek kupiła aparat Nikon Coolpix z obro- towym obiektywem i konwerterem szerokokątnym i zaczęła fotografować swoje doświadczenia w czasie procedury diagnostycznej, zabiegu chirurgicznego, chemioterapii i radioterapii. Wells trzymała aparat w wyciągniętej ręce i fotografowała wszystko, co znajdowało się w polu widzenia szero- kokątnego obiektywu. Na zdjęciach widać badającego ją lekarza, pielęgniarkę wstrzykującą w jej żyły toksyczne leki i urządzenie do naświetlań, wycelowane w jej pierś. Szczególnie zaskakujące jest to, że Wells zachowała wystarczająco dużą trzeźwość umysłu, żeby fotografować własne reakcje — oszołomienie s dnia 3 kwietnia 2002 roku poszłam do szpitala na operację wycięcia zło­ śliwego guza z mojej pra­ wej piersi. na początku wylądowałam na oddziale medycyny nuklearnej, gdzie wstrzyknięto mi do żył radioaktywny izotop, za pomocą którego lekarze mogli zlokalizować chore węzły chłonne. a Widok mocno opuchniętej piersi nie był przyjemny. jednak rana na piersi nie bolała tak bardzo jak nacięcie pod pachą, zrobione w celu usunięcia zaatakowanych węzłów limfatycznych. 248 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 248 2010-10-31 09:20:23 d leki stosowane w chemioterapii są tak toksyczne, że podająca je pielęgniarka musi być ubrana w gumowe rękawice i fartuch ochronny. personel medyczny zabezpiecza się w ten sposób przed jakimkolwiek kontaktem z niebezpieczną substancją. Ten trujący i życiodajny zarazem płyn krążył w moich żyłach. d po kilku tygodniach od pierwszego kursu chemioterapii poszłam do fryzjera, żeby ogolić głowę. Wiedziałam, że prędzej czy później stracę przynajmniej większość włosów i nie chciałam któregoś dnia obudzić się na oblepio­ nej nimi poduszce ani zdmuchnąć ich z głowy suszarką. allan, który ironicznie mówi o sobie „technik piękności”, ostrzygł mnie na zero. d podczas chemioterapii wypadają wszystkie włosy — także brwi i rzęsy. allan nauczył mnie, jak rysować kredką brakujące elementy twarzy. a nie mogłam się zmusić do noszenia peruki, mimo że udało mi się dobrać całkiem twarzową. jednak zgadzam się z moją siostrą, która śmieje się z pomysłu zakładania fryzury na głowę jak czapki. raz poszłam w peruce na potańcówkę. przez cały czas myślałam tylko o tym, żeby partner nie strącił mi jej z głowy albo żeby ktoś wyższy ode mnie nie zorientował się, że to nie moje włosy. R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 249 11-Fotoreportaz.indd 249 2010-10-31 09:20:24 TWarZą W TWarZ Z raKiem piersi (pOWyżej i ObOK): radioterapia była drobnostką w porównaniu z chemią. jednak po miesiącu miałam już dość. miałam także poparzoną pierś. nie mogłam nic na to poradzić. przez krótki czas ulgę przynosiły okłady z aloesu, ale szybko przesta­ ły działać. później stosowałam je tylko dlatego, że trzymane w lodówce liście były przynajmniej chłodne. 250 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 250 2010-10-31 09:20:26 f moje życie będzie odtąd biegło od jednej do drugiej wizyty u onkologa — przynajmniej dopóty, dopóki nie będzie się ze mną działo nic złego. powoli wychodzę z mgły i zosta­ wiam za sobą okres leczenia. siły i wytrzy­ małość wracają powoli i ciągle się wahają, co jest dość denerwujące. a na urodziny kupiłam sobie stanik typu „push up”. nigdy nie starałam się eksponować dekoltu, ale pomyślałam, że powinnam to zrobić, póki jeszcze mogę. moja przyjaciółka amy, która przy­ szła świętować razem ze mną, pomaga mi zapiąć biustonosz. 11-Fotoreportaz.indd 251 2010-10-31 09:20:27 R o z d z i a ł 1 1 . F o t o r e p o r t a ż n 251 fOrmuła WiZualnej różnOrOdnOśCi maGaZynu „life” fotografowie realizują- cy kiedyś zlecenia dla magazynu „Life” musieli zrobić przynajmniej osiem rodzajów zdjęć w celu zapewnienia wizualnej różnorodności reportażu: Zdjęcie w planie ogólnym, zrobione obiektywem szeroko- kątnym lub z pokładu samolotu, dające ogólne wyobrażenie o miejscu wydarzeń. Zdjęcie w planie śred­ nim, przedstawiające wybrane zdarzenie lub grupę osób. Zbliżenie ukazujące jakiś detal, na przykład dłonie człowieka lub szczegół architektoniczny budynku. portret w formie ciasno wykadrowanego wize- runku twarzy albo portret środowiskowy. Zdjęcie akcji, przedsta- wiające na przykład osobę wykonującą jakąś czynność lub rozmawiającą. podsumowanie, zawie- rające najważniejsze elementy narracyjne, zrobione w decydującym momencie. sekwencja, czyli seria zdjęć przedstawiających sposób wykonywania jakiejś czynności, przyczyny i następstwa zdarzenia albo po prostu chronologicznie uporząd- kowany ciąg obrazów, w którym można wyróż- nić początek, środek i koniec (sekwencja sprawia, że reportaż nabiera życia). Zakończenie, czyli fotografia zamykająca cały zestaw. Należy pamiętać, że sto- sowanie tej formuły nie skutkuje automatycznie powstaniem wartościo- wego, ciekawego repor- tażu. Gwarantuje tylko, że fotograf nie ograniczy się do portretów i zdjęć w planie ogólnym. Nie zawiera jednak żadnych wskazówek dotyczących zawartości i struktury reportażu. n Fotoreportaż Deanne Fitzmaurice Operacja „Lwie serce” opowiada o losach małego chłopca z Iraku, który ucierpiał w wybuchu niewypału, został odratowany i wysłany do Stanów Zjedno czonych na skomplikowane leczenie. Po opuszczeniu szpitala rozpoczął nowe życie w  Kalifornii. Wspólnym mianownikiem wizual- nym jest oczywiście wizerunek głównego boha tera, widoczny na większości zdjęć. Mimo kilku wątków pobocznych (na przykład zdjęcia matki chłopca, wyjeżdżającej z Iraku, albo jego ojca, poszuku jącego pracy w Stanach Zjedno- czonych), tematem spajającym cały zestaw jest historia leczenia i rekonwalescencji małego Ira- kijczyka (zob. str. 270 – 273). miejsCe lub prZedmiOT Czasem na wszystkich zdjęciach pojawia się ten sam przedmiot lub to samo miejsce. Foto- grafie składające się na reportaż Jamesa Stan- fielda o szczurach, opublikowany w lipcu 1977 roku przez magazyn „National Geographic”, przedstawiają gryzonie w różnych sytuacjach i kontekstach: szczura tresowanego, szczura jako obiekt kultu, szczura jako element posiłku i tak dalej. Tego typu historie mają na celu ukazanie najbardziej zdumiewających lub najbardziej fotogenicznych aspektów danej sytuacji lub danego zagadnienia. Reportaż Stanfielda nie do- tyczył zwyczajów gryzoni ani wpływu szczurów na życie rodziny lub miasta. Celem autora było pokazanie interesujących faktów dotyczących traktowania szczurów w różnych kulturach. Podobnie jest z reportażami dotyczącymi miejsc. Fotograficzny dziennik podróży, ukazu- jący najciekawsze miejsca odwiedzone przez jego autora w Paryżu, będzie wizualnie spójny, nawet jeśli na zdjęciach nie będzie innych elementów łączących. Z kolei wspólnym mianownikiem zdjęć skła- dających się na fotograficzną opowieść Johna Burgessa o hospicjum dla zwierząt jest ich temat (zob. str. 156 – 157). Każda fotografia przedsta- wia inny aspekt działalności tej instytucji, ale elementem łączącym jest sposób traktowania chorych i rannych stworzeń. Na jednym ze zdjęć widać psa po operacji kręgosłupa, poruszającego się na specjalnym wózku. Inne przedstawia kota podłączonego do kroplówki. Każdy z tych su- gestywnych obrazów ilustruje temat pomagania cierpiącym zwierzętom. Podobnie jak w przy- padku wspomnianego wcześniej reportażu z „National Geographic”, każde zdjęcie w zesta- wie Burgessa zawiera jakąś dodatkową informa- cję o danym zagadnieniu. Podczas wybierania fotografii do reportażu autor nie kierował się ich wyglądem, ale wartością informacyjną i starał się zapewnić kompletność i spójność obrazu tego niezwykłego domu. Wymowny fotoreportaż Briana Plonki Poko- lenia pod wpływem (zob. str. 216 – 219) nie jest zwykłą dokumentacją problemu alkoholowego Amerykanów. Autor podjął próbę pokazania, w jaki sposób młodzi ludzie wchodzą na ścieżkę alkoholizmu, a później, jako dorośli, przekazu- ją swoje nawyki własnym dzieciom. Reportaż pokazuje towarzyski aspekt picia alkoholu, ale także jego złowrogie skutki. Zdjęcia wchodzące w skład zestawu są wzajemnie powiązane, po- nieważ na większości z nich są widoczne puszki i butelki z trunkami, reklamy alkoholi, szklanki i inne rzeczy związane z piciem. Choć na niektó- rych fotografiach nie ma alkoholu — na przy- kład na zdjęciu rzędu trumien — one także harmonizują z resztą obrazów, gdyż ich związek z tematem jest bardzo ścisły. Wszystkie zdjęcia uparcie przypominają o problemie nadużywania alkoholu przez amerykańskie społeczeństwo. Czasem zbiór fotografii dotyczy konkret- nego aspektu ludzkiego życia. André Kertesz wydał nawet cały album On Reading („O czy- taniu”), zawierający zdjęcia ludzi czytających różne teksty w różnych sytuacjach i konteks- tach. Kertesz fotografował ludzi czytających na ławce, w łóżku i na stojąco. Robił zdjęcia czytelnikom w bibliotekach, w parkach i na dachach. Każda fotografia przedstawiała inną sytuację, ale wszystkie dotyczyły czytania. Wspólnym mianownikiem wizualnym były ga- zety, książki i czasopisma, widoczne na niemal wszystkich zdjęciach. Elementem łączącym zdjęcia Zeda Nelsona w spójny fotoreportaż zatytułowany Naród strzelców jest broń palna (zob. str. 234 – 235). Nelson sfotografował należących do różnych grup społecznych posiadaczy broni z ich ulu- bionymi „zabawkami” — zaczynając od dzieci w sklepie ze strzelbami, na gospodyniach domo- wych porównujących swoje rewolwery kończąc. Jednym z nielicznych zdjęć w tym reportażu, na którym nie widać broni, jest obraz przedsta- wiający zakrwawioną podłogę w szpitalnej sali, w której reanimowano ofiarę postrzału. W kon- tekście opowieści o zamiłowaniu Amerykanów do broni palnej ta fotografia jest wystarczająco jednoznaczna i wymowna. TeCHniKa, perspeKTyWa lub nasTrój Zdjęć Jednakowa technika, zastosowana podczas ro- bienia wszystkich zdjęć, także przyczynia się do zachowania spójności reportażu. Robert Cohen, autor cyklu Po dłoniach ich poznacie (zob. str. 242) skupił się na bardzo zwyczajnym, ale często pomijanym aspekcie ludzkiego wyglą- du — na dłoniach. Sfotografował między innymi byłego żołnierza, prezentującego otrzymany medal. Na zdjęciu widać tylko dwa wygięte pręty protezy dłoni z zawieszonym na nich Purpuro- wym Sercem. Pozostałe zdjęcia przedstawiają dłonie tatuażysty, podtrzymujące głowę no- worodka ręce położnej, dłonie starszej kobiety ze zdjęciem jej wnuka, a nawet ręce fotografa. Nie dość, że Cohen zupełnie pominął twarze i ciała portretowanych osób, ale jeszcze sfoto- grafował ręce tych ludzi na czystym, białym tle, dzięki czemu zdjęcia nabrały szczególnego cha- rakteru. Jednolita technika, polegająca na przed- stawianiu dłoni na białym, bezcieniowym tle, 252 n F o t o g r a f i a p r a s o w a . Z o b i e k t y w e m z a k u l i s a m i n i e z w y k ł y c h w y d a r z e ń 11-Fotoreportaz.indd 252 2010-10-31 09:20:27 scementowała ten reportaż pod względem wizualnym. Ta sama perspektywa też może być elemen- tem spajającym. Fotograf pragnący pokazać świat oczami dziecka mógłby robić zdjęcia z wysokości 0,5 metra nad ziemią. Można także fotografować z samolotu lub helikoptera. Jed- nolity, wyjątkowy wygląd dodaje zdjęciom cha- rakteru. W. Eugene Smith zrobił serię fotografii z okna swojego mieszkania w Nowym Jorku. Elementem łączącym zdjęcia przedstawiające przebiegającą w dole ulicę był nie tylko fakt, że na wszystkich widać było to samo miejsce, ale także ograniczone pole widzenia aparatu. Spójność wizualną reportażu Warrena Hsu o gotyckich klubach w San Francisco gwarantuje jednolity nastrój zdjęć (zob. str. 260 – 261). Każda fotografia ma niesamowity klimat. Choć zdjęcia nie przedstawiają jednego miejsca ani jednej osoby, odbiorca ma poczucie, że łączą się one w jedną całość, ponieważ wszystkie mają podobny nastrój i atmosferę. Hsu wykorzystał technikę fo- tografowania z lampą błyskową przy długim cza- sie naświetlania, żeby zarejestrować ten nastrój. Wspólnym mianownikiem zestawu zdjęć może być sposób kadrowania. Seria portretów twarzy będzie spójna bez względu na to, czy fotografie będą przedstawiały europejską arysto- krację czy amerykańskich bezdomnych. Czasem elementem łączącym jest jednakowe tło. Słynny fotograf mody Irving Penn robił zdjęcia tubyl- com w odległych zakątkach globu na jednolicie szarym tle, bez względu na to, jak egzotyczny wygląd miała fotografowana osoba. Powstała w ten sposób seria zdjęć była bardzo jednolita. Oczywiście, czasem fotografowie portretują ludzi w ich naturalnym środowisku, ale także w takich sytuacjach można zadbać o wizualną spójność cyklu, stosując jednolite oświetlenie i ustawienie fotografowanych osób. Zlecono mi kiedyś zrobienie serii zdjęć hotelowych pokoi. Jako element łączący wykorzystałem postać mima z pomalowaną na biało twarzą, odgrywającego rolę gościa hotelu. Choć każdy pokój był inny, wizerunek mima widoczny na każdym zdjęciu zagwarantował wizualną spójność reportażu (jedną fotografię z tej serii znajdziesz na stronie 183). narraCja Zdjęcia pozostają odrębnymi obrazami, dopó- ki nie zostaną połączone w spójną opowieść. Wybór zdjęć, wspólny temat i kolejność prezen- tacji przekształcają zbiór fotografii w pasjonują- cą, przykuwającą uwagę czytelnika historię. Uhonorowany dwukrotnie Nagrodą Pulitzera pisarz Jon Franklin napisał w książce Writing for Story („Tworzenie opowieści”), że wszystkie reportaże mają jednakową strukturę. Według niego osią akcji jest komplikacja i jej rozwią- zanie. Komplikacją może być każdy problem, napotykany przez daną osobę — na przykład konflikt z drugim człowiekiem albo zachorowa- nie na raka. Komplikacje nie zawsze są złe, twierdzi Fran- klin. Zakochanie się jest komplikacją, bo nigdy nie wiadomo, czy druga osoba odwzajemni mi- łość. Wygrana na loterii także jest komplikacją, ponieważ posiadacz szczęśliwego kuponu musi zapłacić podatek, a potem wymyślić, jak wydać resztę pieniędzy. Komplikacja musi dotyczyć prostego, a za- razem ważnego zagadnienia, które może zainte- resować większość czytelników. Fakt ugryzienia człowieka przez komara to jest jakaś kompli- kacja, ale nie odzwierciedla żadnego istotnego dylematu człowieka ani ważnego problemu społecznego. Jednak zarażenie malarią wskutek ukąszenia i związane z tym zagrożenie śmiercią stanowi bardzo poważną komplikację, która może zainteresować większość czytelników. Drugim elementem dobrego reportażu jest rozwiązanie problemu, czyli — według Frankli- na — „każda zmiana sytuacji lub zachowania bohatera, która prowadzi do wyeliminowania komplikacji”. Rozwiązaniem komplikacji może być za- równo wyleczenie malarii, jak i śmierć chorego. Przykładami reportaży skonstruowanych w ten sposób są: Twarzą w twarz z rakiem piersi (str. 248 – 251), Droga matki (str. 302 – 305) oraz Operacja „Lwie serce” (str. 270 – 273). Fran- klin podkreśla, że większość codziennych prob- lemów nie ma rozwiązania i w związku z tym nie nadaje się na temat dobrego reportażu. sama KOmpliKaCja Fotoreporterzy często skupiają się na komplika- cji i nie przedstawiają rozwiązania. Choć starają się dokumentować problemy społeczne w ro- dzaju ubóstwa lub narkomanii, ich reportaże nie mają charakteru narracyjnego. Poruszające por- trety bezdomnych mężczyzn śpiących na ulicach Filadelfii, zrobione przez Toma Gralisha, ilustru- ją poważny problem społeczny, ale nie zawierają żadnej sugestii dotyczącej jego rozwiązania (zob. str. 16). Ten zbiór zdjęć jest więc pozbawiony wątku narracyjnego. Demaskatorski reportaż Patricka Browna Czarny rynek. Handel zagrożonymi gatunkami w Azji doprowadza wielu odbiorców do łez, ale nie pokazuje żadnego rozwiązania oma- wianego problemu. Zdjęcia ilustrują tylko problem nielegalnego handlu zwierzętami (zob. str. 286 – 287). Reportaże takie ja
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: