Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00385 007391 13615639 na godz. na dobę w sumie
Fotografowanie dzieciństwa - książka
Fotografowanie dzieciństwa - książka
Autor: Liczba stron: 192
Wydawca: Helion Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-5005-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> komputery i informatyka >> fotografia cyfrowa >> techniki fotografowania
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Uwiecznij przemijające chwile najmłodszych!

Fotografowanie dzieci to bardzo wymagająca dziedzina, jednak jej opanowanie przynosi ogromną ilość satysfakcji. Taka fotografia pozwala uchwycić chwile, które bezpowrotnie mijają, a ich bohaterowie często nie mają szans ich zapamiętać. Czy znasz kogokolwiek, kto nie lubi wspominać i oglądać zdjęć ze starych czasów? Oczywiście, że nie - a ta książka przybliży Cię do celu, którym jest tworzenie idealnych zdjęć dzieci.

W trakcie lektury poznasz niezbędne narzędzia oraz zdobędziesz solidne podstawy wiedzy teoretycznej o najważniejszych parametrach, znanych każdemu fotografowi. W kolejnych rozdziałach dowiesz się, jak rozwija się dziecko oraz czego oczekiwać od niego (w zakresie fotografii) na każdym etapie rozwoju. W tej książce znajdziesz także absolutnie wyjątkowy rozdział poświęcony znanym fotografom, których dzieła inspirują i uczą. Dzięki niemu będziesz mieć dziesiątki nowych pomysłów na rewelacyjne zdjęcia. Na sam koniec dowiesz się, jak opublikować fotografię tak, aby zachwyciła każdego widza. Jeżeli chcesz uwiecznić rozwój Twojego dziecka, ta książka jest idealną pozycją, żeby osiągnąć doskonały efekt końcowy.

Warto w nią zainwestować!

Sprawdź:

Doskonałe źródło informacji i inspiracji!


Patroni medialni:

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Photographing Childhood: The Image and the Memory Tłumaczenie: Joanna Pasek Skład: Marcin Chłąd ISBN: 978-83-246-5005-7 Focal Press is an imprint of Elsevier. 225 Wyman Street, Waltham, MA 02451, USA. The Boulevard, Langford Lane, Kidlington, Oxford, OX5 1GB, UK. © 2012 LaNola Kathleen Stone, www.LANOLA.com Published by Elsevier inc. All Rights Reserved. No part of this publication may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording, or any information storage and retrieval system, without permission in writing from the publisher. This edition of Photographing Childhood: The Image and The Memory by LaNola Stone is published by arrengement with ELSEVIER INC., a Delaware corporation having its principal place of business at 360 Park Avenue South, New York, NY 10010, USA. Polish edition copyright © 2013 by Helion S.A. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: helion@helion.pl WWW: http://helion.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://helion.pl/user/opinie/fotdzi Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność spis treści 1 2 Wstęp Autentyczne, idylliczne i fAntAstyczne Co chcesz osiągnąć? Poznawanie swego celu Autentyczne Idylliczne Fantastyczne mistrzowie dAwnej fotogrAfii Co może dać nam historia? Hołd dla przeszłości Kontekst naszej pracy Szlifowanie stylu Southworth Hawes Julia Margaret Cameron Gertrude Käsebier Lewis Wickes Hine Edward Steichen Jacques Henri Lartigue Henri Cartier-Bresson Tło historyczne 10 13 14 14 16 20 25 33 34 34 35 36 38 42 46 50 54 58 62 66 3 4 5 Narzędzia Naszego fachu ABC fotografii Poznaj swoje narzędzia Prewizualizacja Twój cyfrowy aparat Obiektywy Kontrolowanie ekspozycji Technologia pracuje dla Ciebie Ustalanie ekspozycji Źródło światła Jakość światła Jak rozwiJa się dziecko? Czego i kiedy oczekiwać? Po narodzeniu Kierunek światła Do dzieła! Co jest tak strasznego w dwulatkach? Lata szkolne Wyjście z dzieciństwa Przed Nostalgią Odrobina nostalgii; udokumentujmy ich świat Podejście Artysta i nostalgia Dziecko i nostalgia Widz i nostalgia Odtwarzanie porzuconych wspomnień 69 70 70 73 74 79 80 81 84 86 88 97 98 98 93 102 104 108 110 115 116 116 118 119 121 125 6 artyści i obrazy, które uczą i iNsPiruJą Dziesięciu współczesnych artystów fotografii Współczesna sztuka i styl Oglądanie dzieł sztuki Wkład artysty Zmiana podejścia… Emmet Gowin: Autentyczność Sebastião Salgado: Reportaż społeczny Joyce Tenneson: Autoportret Melissa Ann Pinney: Dorastanie Robin Schwartz: Dziedzictwo Takashi Homma: Świat, w którym żyjemy Rania Matar: Przerzucanie mostów Achim Lippoth: Przedstawienie Anders Hald: Interakcja Cuny Janssen: Czas i miejsce 7 PrzechowywaNie, drukowaNie i rozPowszechNiaNie zdJęć Co dalej? Coś: zawsze lepsze od niczego Mieć plan Przechowywanie plików Wydruk obrazu Rozpowszechnianie zdjęć Słowniczek Skorowidz Podziękowania 133 134 134 135 137 139 140 142 144 146 148 150 152 154 156 158 161 162 162 164 171 177 181 184 190 196 wstęp Każde doświadczenie, każdy człowiek, każdy punkt widzenia jest inny. Sko- piowanie czyjegoś życia, wyglądu lub światopoglądu nie jest łatwym zada- niem i nie powinniśmy stawiać sobie takiego celu. Jako dorośli, gdy zobaczymy coś, co nam się podoba lub co podziwiamy, czujemy silną chęć przywłaszczenia sobie tego. Dzieci z natury nie cierpią na tę przypadłość. Ich podejście w takich przypadkach jest świeże i twórcze. Obserwując czyjeś działania i ich rezultaty, dzie- ci wchłaniają całe doświadczenie i na- tychmiast zaczynają wypróbowywać różne jego warianty. Nie imitują, ra- czej wykorzystują pomysły, nadając doświadczeniu osobisty i autentycz- ny charakter. Obserwując dzieci w ich świecie, możemy wiele się od nich nauczyć; jak przyjąć nowość, zbadać wszystkie jej aspekty i na koniec do- dać to coś osobistego, czego nie da się ująć słowami, a co pozwala naprawdę ją sobie przyswoić. Dorośli częściej fotografują dzieci niż cokolwiek innego na świecie. Dzie- ciństwo to dobrze znany i pociąga- jący temat dla każdego, kto wziął do rąk aparat. Jednak zdumiewająco czę- sto nie udaje się nam uchwycić auten- tycznego charakteru chwil, które pró- bujemy utrwalić. Dzieciństwo jest cudowne, aktywne, nieprzewidywalne i nie daje się łatwo zwodzić pozorom. Czas, który spę- dzamy z dzieckiem, jest taki, jaki jest. Z tej autentyczności, z umiejętności postrzegania rzeczy w ich prawdziwym kształcie wielu z nas wyrasta. Zaczyna- my się sugerować opiniami i emocjami innych, uczymy się patrzeć z cudzego punktu widzenia. Zanim jednak wyga- śnie w nas ta wspaniała szczerość, ży- jemy w niepowtarzalnym i naiwnym świecie dzieciństwa. W dzieciństwie świat jest nowy i wiel- ki, emocje są świeże, a doświadcze- nia zaskakujące. Wszystko zdarza się pierwszy raz — to właśnie to spra- wia, że dzieciństwo jest tak czarują- ce, to budzi nostalgię u tych, którzy je wspominają. Nic dziwnego, że cy- klicznie powracający cud dzieciństwa pociąga fotografa, próbującego jesz- cze raz doświadczyć tej świeżości od- czuć dzięki dzieciom, które ma przed obiektywem. Mówi się, że tak zwany szczęśliwy traf to spotkanie sprzyjającego mo- mentu z dobrym przygotowaniem. Bez dwóch zdań, przy fotografowa- niu dzieci szczęście się przydaje! Ta książka pomoże Ci w dobrym przy- gotowaniu. Nie tylko dzięki faktom i technikom, ale także dzięki no- wym pomysłom i inspiracjom, któ- re zwiększą Twój twórczy potencjał. Dobre przygotowanie otworzy Ci oczy na nowe możliwości; doświad- czenie i intuicja pozwolą Ci „stwo- rzyć” szczęśliwy traf w kontakcie z Twoim małoletnim modelem. Z całego serca życzę Ci powodzenia! Obraz czeka na Ciebie. Przygotuj się na niego, otwórz oczy i umysł, a po- tem z ufnością naciśnij spust migawki. 10 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA Autentyczne, idylliczne i fAntAstyczne 1 co chcesz osiągnąć? Gdy byłam mała i miałam jakiś problem, szłam po pomoc do mojego ojca. Nie- ważne, o co go spytałam, odpowiadał zwykle tak samo: „A co chcesz osią- gnąć?”. Mój ojciec wiedział, że tym, czego naprawdę potrzebuję, nie są odpo- wiedzi na moje pytania (odpowiedzi często żyją w naszym wnętrzu). Potrzebo- wałam głębszego zrozumienia mojego problemu. Wytyczenie sobie celu otwiera drogę do procesu podejmowania decyzji i pozwala ustalić priorytety: co wyróż- nić, co zmarginalizować, a co zupełnie pominąć. Właśnie te podstawowe wybo- ry określają, w dosłownym sensie, nasze zdjęcia. Zanim jednak zaczniemy decy- dować, musimy odpowiedzieć sobie na proste pytanie: „Co chcemy osiągnąć?”. poznAwAnie swego celu Czemu robimy to, co robimy? Nie mogę się przestać zastanawiać, czemu robimy to wszystko, co robimy. Czy to dlatego, że przywykliśmy do pewnego określonego stylu życia, czy popycha nas chęć re- alizacji celu, czy potrzeba angażowania się? Czy to efekt wychowania, jakiemu nas poddano, czy czysty przypadek? Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na te pytania. Z pew- nością odpowiedzi będą bardzo ciekawe, gdy już odważy- my się je sformułować. Dlaczego tak lubimy fotografować dzieciństwo? Czy po- ciąga nas dziecięca autentyczność, spontaniczność reakcji, a może to nostalgia za młodymi latami, które pozostawi- liśmy już za sobą? A może — z całym szacunkiem dla fa- scynujących młodych osobowości — fotografujemy dzie- ci po prostu dlatego, że są, że chętnie odgrywają przeróż- ne role przed obiektywem i że lubią być w centrum uwagi? Każdy z nas ma własne powody, by interesować się tym fragmentem życia. A mimo że dzieciństwo mieni się bar- wami tęczy i każdy fotograf postrzega je inaczej, siła przy- ciągania tych zdjęć jest tak uniwersalna, jak uniwersalne jest doświadczenie bycia dzieckiem. Dzieciństwo może wiele nauczyć artystę fotografa, któ- ry zechce poświęcić swój czas na zgłębianie tego tema- tu i będzie chciał szlifować swoje umiejętności. Mówi się, że wszystkiego, co trzeba wiedzieć, aby odnieść suk- ces w życiu, uczymy się w przedszkolu. Świetnie to pasuje 14 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA do fotografowania dzieci. Pracując z nimi, fotograf wiele się może dowiedzieć o interakcji, o wzajemnym szacun- ku i aktywnym zaangażowaniu. Cierpliwość i zręczność, jakimi trzeba się wykazać przy robieniu zdjęć dzieciom, przydadzą się też przy wszelkich innych fotograficznych przedsięwzięciach. Aby fotografować dzieci, musimy być elastyczni i gotowi na wszystko. Trzeba podejmować decyzje, zdając się na in- stynkt, i nie namyślać się zbyt długo. Trzeba też nauczyć się okazywania szacunku i uprzejmości, jeśli chcemy uzy- skać współpracę naszych modeli, a przynajmniej uniknąć oznak jawnego sprzeciwu. A potrzebna nam będzie współ- praca nie tylko ze strony dzieci, lecz również ich opieku- nów. Spędzając czas z dzieckiem, musimy się o nie trosz- czyć i zważać także na jego potrzeby. Nie możemy komen- derować dzieckiem, dyktować mu warunków i oczekiwać przy tym, że będzie chętnie i szybko dostosowywać się do wszelkich życzeń; na współpracę trzeba zasłużyć. Być może zabrzmi to staroświecko, lecz interakcja z takim modelem wymaga powstania wzajemnego zaufania, którego w żad- nej sytuacji nie wolno nam nadużyć. Na zawsze niech Ci się wryje w pamięć, że Twoim zadaniem jest stworzyć dla dziecka otoczenie bezpieczne i przyjazne, najlepszą scenę do pokazania jego osobistego świata. Dopiero gdy to Ci się uda, zaczną powstawać ujęcia szczere, autentyczne i uczci- we — czy będziesz fotografować w terenie, czy w atelier. Zanim omówię główne typy fotografii, jakie możemy chcieć uzyskać, chciałabym zaznaczyć, że one wszystkie przeplata- ją się ze sobą. Choć nie ma nic złego w tym, że ktoś zde- cyduje się trzymać przez całe życie tylko jednego gatunku, nie ma też potrzeby zmuszać się do dokonywania takich se- lektywnych wyborów. Wielu fotografów woli się skupić na określonym gatunku i wyspecjalizować się. Jednak Twoją niszą może być sam obiekt zdjęć, niekoniecznie typ zdjęć lub reprezentowane przez Ciebie podejście. Edward Ste- ichen (patrz str. 54) nigdy nie pozwolił się przypisać do jed- nego stylu czy też gatunku. Podążał za głosem serca, robił to, co go w danej chwili ciekawiło, i uzyskał świetne rezul- taty, stosując całą gamę różnych metod. W końcu wszystko i tak będzie zależeć od Twojej osobowości, od tego, dokąd Cię poprowadzi Twój wewnętrzny kompas. Celem tego rozdziału jest pomóc Ci zrozumieć, co chcesz osiągnąć, jakie są Twoje osobiste cele jako fotografa przy robieniu każdego kolejnego ujęcia. Zrozumienie celu za- waży na wyborze podejścia, sprzętu i na sposobie przy- gotowania się. Najogólniej rzecz biorąc, fotografie dzieci mogą należeć do jednego z trzech typów: Zdjęcia autentyczne. Szczere, reportażowe ujęcia, poka- zujące życie takim, jakim jest. Zdjęcia idylliczne. Formalne portrety, zaaranżowane sy- tuacje; zdjęcia opisujące niedzielną, odświętną wersję rze- czywistości. Zdjęcia fantastyczne. Zdjęcia koncepcyjne, dzieła wy- obraźni, pokazujące nieco odrealniony świat. Każda z tych kategorii skorzysta, gdy weźmie nieco od dwóch pozostałych. Wyidealizowane zdjęcia, na przykład portrety, mogą zyskać na dodaniu odrobiny szczerości. Zdjęcia fantastyczne powinny mieć w sobie coś z auten- tyczności i coś z wyidealizowania, a do tego trzeba dodać pomysł, odrobinę świadomej reżyserii i wizjonerstwa. Kim więc jesteś? W czym jesteś mocny? Czemu możesz sprostać w takich warunkach, jakie teraz masz do dyspozycji? Jak chcesz przekazać światu Twój punkt widzenia? W jakim kierunku chcesz się rozwijać? Każda z wymienionych kate- gorii oferuje dość przestrzeni dla artysty. Jeśli uczciwie określisz swoje cele, to wymienione wy- żej kategorie staną się motorem napędowym Twojej pra- cy, a na koniec zapewnią Ci wspólny język z odbiorcami Twojej sztuki. Nie wolno próbować samemu manipulo- wać tym przekazem; jeśli Twoje zdjęcia będą autentyczne, Fotografia 1.2. Pracując z dziećmi, musisz im coś dać, zaoferować wspólne doświad- czenie; nie możesz po prostu „wziąć” zdjęcia Czas migawki: 125 Przysłona: f/2,8 ISO: Kodak 16ONC (klisza) Aparat: lustrzanka małoobrazkowa Obiektyw: 200 mm Światło: rozproszone dzienne, z reflektorem Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 15 Fotografia 1.3. Nawet gdy intensywnie fotogra- fujesz, dzieci szybko zapominają o Twojej obecności i zajmują się innymi sprawami i działaniami Czas migawki: 200 Przysłona: f/4,5 ISO: 800 Aparat: Canon G11 z matrycą 1/1,7 cala Obiektyw: 9,78 mm Światło: bezpośrednie światło z okna, boczne to w naturalny sposób przemówią do tych, którzy są go- towi je odczytać. Ustal swój cel, lecz pozwól Twojej pra- cy w organiczny sposób opływać go wokół. Jedną z wie- lu cudownych cech fotografii dziecięcej jest to, że zajmując się nią, wkrótce zapominamy o zwykłych troskach związa- nych z zadowoleniem naszego zleceniodawcy, a koncentru- jemy się bez reszty na naszym modelu i postawionym so- bie celu. Przed zrobieniem każdego zdjęcia zawsze pomyśl, co chcesz osiągnąć. Autentyczne Szczery obraz Cele, jakie stawia przed sobą fotografia „autentyczna”, są istotne dla wszelkich typów fotografii. Choć w naszej kla- syfikacji uczyniliśmy z fotografii autentycznej odrębną ka- tegorię, to tak naprawdę sukces wszystkich zdjęć często za- leży od tego, czy sprostają one typowym dla niej wymaga- niom. Chodzi o wrażenie, jakie wywierają na widzu szcze- ry gest, poza ciała, wyraz twarzy. Autentyczne jest to, co ro- bimy, gdy nikt nie patrzy. Jeśli uda się to uchwycić, otwo- 16 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA rzymy widzom okno na prawdziwe życie, niezafałszowane przez onieśmielenie czy potrzebę pokazania się z najlepszej strony. Elementy autentyzmu są podwaliną obrazu i po- zwalają widzowi zidentyfikować się z oglądaną sceną, po- nieważ jest to trybut — choćby niewielki — dla prawdzi- wego życia oraz sposób na zyskanie odniesienia do otacza- jącej nas rzeczywistości. Gdy fotografujemy rzeczy takimi, jakie są, zamiast przy- gotowywać scenę, do robienia zdjęć podchodzimy jak de- tektyw. Naszym zadaniem jest wykryć kluczowe momen- ty, te, które warto utrwalić. Nie uczestniczymy w zdarze- niach, raczej staramy się wycofać i obserwować! Obserwa- cja, w przypadku tego typu zdjęć, jest kluczem do sukcesu. Te same pytania, które sami sobie zadawaliśmy, próbu- jąc ustalić nasze osobiste cele w fotografii, teraz widzi- my w działaniu w scenie, którą mamy przed sobą. Auten- tyczne, życiowe zdjęcia są szczere, uczciwe, prawdomówne i poważne. To podstawa fotografii reportażowej. Najlepsze zdjęcia to będą te, za którymi stoi jakaś historia — życie przed obiektywem. Kim jest dziecko? Jakie są jego lub jej najciekawsze gesty i działania? Jakie jest obecne otoczenie dziecka, z jakiego tła ono wyrasta? Czy można się tego dowiedzieć, patrząc na zdjęcie? Jak zamierzasz przekazać Twój odbiór tej histo- rii, Twój osobisty pogląd? Czy rozwiniesz opowieść, włą- czając w obraz elementy otoczenia, czy przeciwnie, skon- centrujesz się na samym dziecku, na jego postaci lub twa- rzy? Jak wygląda interakcja dziecka z innymi osobami, z otoczeniem, w trakcie zabawy, przy odgrywaniu wyima- ginowanych ról? Czy dziecko zdaje sobie sprawę z tego, że jest fotografowane, czy przeciwnie — znudziło się już i zdążyło zapomnieć o aparacie? Ogólnie rzecz biorąc, im dziecko młodsze, tym krócej jest w stanie czymś się inte- resować. To może być bardzo pomocne dla fotografa szu- kającego autentyczności. Jednak gdy dziecko zaczyna już zmieniać się w młodego człowieka, bardzo rzadko można się cieszyć taką swobodą. Jak najlepiej stać się niewidzialnym dla dziecka? Musisz być w pobliżu dostatecznie długo, byś przestał być zauwa- żany (gwałtowne przemieszczenia czy nagłe pojawianie się wzbudzają niepokój). Dzieci zupełnie inaczej się zachowu- ją, gdy wiedzą, że patrzy na nie oko obiektywu. Staraj się więc nie narzucać ze swoją obecnością: rozważ użycie dłuż- szej ogniskowej, staraj się nie wyróżniać z otoczenia — jed- nak tylko przy robieniu początkowych ujęć. Później nie bój się już zbliżyć i wejść w interakcję z dziećmi. Spytaj ro- dziców dziecka, co mogłoby Ci pomóc w nawiązaniu kon- taktu. Już samo to, że dzieci widziały Cię, jak kontaktujesz się z ich rodzicami, sprawi, że będą bardziej odprężone. Mimo że długa ogniskowa ma swoje zastosowania (z całą pewnością sprawdza się w przypadku paparazzi), to wzdra- gałabym się przed stwierdzeniem, że to jedyny środek do pozyskania szczerych zdjęć. Każda z kategorii skorzysta, gdy weźmie nieco od dwóch pozo- stałych. Wyidealizowane zdjęcia, na przykład portrety, mogą zy- skać na dodaniu odrobiny szczerości. Zdjęcia fantastyczne po- winny mieć w sobie coś z autentyczności i coś z wyidealizowa- nia, a do tego trzeba dodać pomysł, odrobinę świadomej reży- serii i wizjonerstwa. Henri Cartier-Bresson (patrz str. 62) rzadko używał ogni- skowej dłuższej lub krótszej niż 50 mm. Jak o tym opowie- my w rozdziale 3., taką ogniskową uważa się za „normal- ną”. Najlepiej oddaje ona sposób widzenia nieuzbrojonego oka. Cóż może być bardziej autentycznego?! Jednak uży- cie krótszej ogniskowej, jak 28 lub 35 mm, bardziej zbli- ża nas do rozgrywającej się akcji, a przy tym nadal pozwa- la uchwycić ważne detale otoczenia. Pracując z ogniskową 28 mm, nie oglądasz sceny, lecz na niej jesteś, i takie samo uczucie współuczestnictwa przekażesz odbiorcom swoich zdjęć. Wielu fotografów zajmujących się utrwalaniem scen ulicznych, jak Garry Winogrand, Robert Frank lub Car- tier-Bresson, unikało długich ogniskowych. Długi obiek- tyw zawsze zawęża perspektywę obrazu; do Ciebie należy decyzja, czy to dobrze, czy nie. Pamiętaj, nie ma w tym nic złego, że dzieci dostrzegają obiektyw i fotografa, o ile tyl- ko ta obecność nie peszy ich tak bardzo, że tracą swe natu- ralne, żywe gesty. Jeśli nie chcemy, by nasza praca nabra- ła charakteru podglądania, to nie możemy się ukrywać za długimi obiektywami niczym paparazzi. Kolejnym częstym nieporozumieniem jest pogląd, że trze- ba robić mnóstwo zdjęć dzieci, aby móc wybrać z nich choć jedno dobre. Jednak obserwując i rozwijając swo- je umiejętności w zakresie odczytywania zachowań in- nych osób, szybko można się nauczyć wyczuwać „decydu- jący moment” akcji, a tym samym ograniczyć się do ro- bienia samych dobrych zdjęć. To bardzo korzystne dla fo- tografa (z pewnością ogranicza ilość czasu spędzanego na edycji zdjęć), gdy nauczy się być wybiórczy i będzie naci- skać spust migawki tylko wtedy, kiedy może przewidzieć, co uzyska. To Cartier-Bresson jest autorem terminu „decy- dujący moment” — jest on definiowany przez gest, wyraz twarzy lub wyrazistą akcję. Bądź cierpliwy i spokojny, cze- kaj na właściwą chwilę, a gdy nadejdzie, zrób zdjęcie! Ner- wowa energia i lęk przed bezczynnością każą nam często nadużywać spustu migawki, a wtedy, gdy nadejdzie ide- alny moment, może się okazać, że wypadł on pomiędzy dwoma zdjęciami. Nie bój się więc i zaufaj swemu instynktowi! Zbytnie od- wlekanie i przekładanie zdjęć na później też jest pomył- ką. Gdy masz przed sobą obraz, utrwal go. Jeśli przewi- dujesz, że za chwilę sytuacja się powtórzy, wykorzystaj tę wiedzę, by przygotować się do następnej próby, ale nie re- zygnuj z pierwszej. Każda fotografia ma swój własny mo- ment w czasie, a ten moment może Ci się jeszcze trafić lub nie. Dowiadując się coraz więcej o swym modelu i o całej scenie dzięki obserwacji, możesz zacząć eksperymentować; zmieniaj kąty widzenia i swoje położenie w odniesieniu do źródła światła. Z reguły powinieneś unikać flesza, jest zbyt dominujący. Zakłóca naturalny rozkład światła i czę- Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 17 Fotografia 1.4. Staraj się używać naturalnego świa- tła jako światła wypełniającego. Tu biały kocyk odbił światło padające z okna i pozwolił uzyskać naturalnie wyglądające doświetlenie twarzy małej dziewczynki Czas migawki: 60 Przysłona: f/2,8 ISO: 160 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 45 mm z korekcją perspektywy (tilt-shift) Światło: światło z okna, bez flesza sto sprawia, że cała scena zaczyna wyglądać płasko. W mia- rę jak akcja samorzutnie rozwija się przed Tobą, przemiesz- czaj się wokół niej, aż wyczerpiesz wszystkie możliwości jej pokazania. Jeśli chodzi o zdjęcia autentyczne, reportażowe, to naj- lepszym narzędziem do ich robienia jest ten aparat, któ- ry masz przy sobie. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie właściwy moment, więc zawsze bądź gotów. Na szczęście w dzisiejszych czasach zawsze ma się na wyciągnięcie ręki przynajmniej telefon komórkowy z wbudowanym apara- tem. Tak, naprawdę polecam to rozwiązanie. Choć komór- ki nie robią świetnych zdjęć (z powodu małych rozmiarów sensora), to jednak ułatwiają spełnienie głównego postula- tu, jaki jest stawiany twórcom reportażowych zdjęć: mu- sisz mieć przy sobie aparat, gdy zdarzy się okazja. Maleń- ki telefoniczny aparacik pozwala robić zdjęcia spontanicz- nie, a jeżeli umiemy dobrze go użyć (co oznacza między innymi zainstalowanie wspomagających aplikacji, choć nie ogranicza się do tego), techniczne niedostatki będą do zniesienia. Być może to zabrzmi osobliwie, lecz napraw- 18 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA Dar autentyczności to najcenniejsze, co przekazujemy widzom naszych zdjęć. Czy postawiłeś sobie za cel rejestrowanie prozy życia, czy jego idyllicznej lub fantastycznej wersji, znakiem jako- ści obrazu jest jego prawdziwość. O niej zaś decyduje element autentyczności, obecny na zdjęciu i przyciągający naszą uwagę. dę dużo można zyskać, ucząc się optymalnie wykorzysty- wać aparat wbudowany w komórkę. To prosty sprzęt i nie ma tam wiele do nauki, ale jeśli zadasz sobie trud, by za- poznać się z tą odrobiną informacji, to będziesz w stanie zrobić sensowny użytek z jedynego aparatu, który masz za- wsze ze sobą. Kolejny stopień to wszystkie odmiany popularnych dziś aparatów kompaktowych typu „wyceluj i strzelaj”. Z re- guły mają znacznie mniejsze matryce światłoczułe niż cy- frowe lustrzanki, lecz zarówno wielkością matrycy, jak i ja- kością szkieł znacznie przewyższają aparaty wbudowane w komórki. Cartier-Bresson nie zrobił swych wiekopom- Fotografia 1.5. Choć nie jest źle być niewidzialnym fotografem, to jest coś magicznego w chwili, gdy dziecko unosi wzrok i dzieli z Tobą chwilę w czasie Czas migawki: 60 Przysłona: f/2,8 ISO: 320 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 45 mm z korekcją perspektywy (tilt-shift) Światło: pośrednie światło z okna nych zdjęć ciężką lustrzanką, lecz o wiele mniejszym, kom- paktowym aparatem Leica®. I dziś wielu fotografów chcą- cych rejestrować ulotne uliczne sceny posługuje się kom- paktami, dowodząc tym samym, że nie jest to wcale narzę- dzie spoza kręgu zainteresowań profesjonalnego fotografa. Jacques Henri Lartigue (patrz str. 58) należał do tych, któ- rzy mają dryg do robienia reportażowych zdjęć. Osiągnął to nie tylko dzięki pasji i talentowi, lecz również dzięki właściwemu podejściu. Nie każdy potrafi zachować całą swobodę, gdy jest postawiony przed wielkim, rzucającym się w oczy aparatem. Lartigue zawdzięczał swe osiągnię- cia zażyłości ze swymi modelami. Można z tego wyciągnąć dwa wnioski; po pierwsze, warto się dobrze przyjrzeć naj- bliższemu otoczeniu; światu, do którego być może tylko my mamy dostęp. Jeśli jednak ciągnie Cię do odkrywa- nia nowych horyzontów, poza własnym rodzinnym krę- giem, to postaraj się zaprzyjaźnić z nowym środowiskiem. Jest zupełnie jasne, że zaufanie naszych modeli można zdo- być tylko wtedy, gdy okażemy troskę i sympatię. Po drugie, choć w czasie trwania sesji fotograf rządzi niepodzielnie, sam decydując o tym, co i kiedy utrwali na zdjęciu, ważne jest, by umieć być przy tym człowiekiem skromnym i ma- łym — zwłaszcza przy pracy z dziećmi. Tylko tak można się wtopić w otoczenie, zostać „muchą na ścianie” — wię- cej obserwować, mniej komenderować. Jak ujął to Parry Farrel: „chcę być jak ocean, żadnych słów, tylko działanie”. Jeszcze jedna ważna rzecz, choć dla wielu to może być oczy- wiste; jeśli dziecko silnie sprzeciwia się zrobieniu mu zdję- cia, powinniśmy posłuchać. Dzieci mogą czuć niechęć do Ciebie albo do tego, z czym kojarzy im się aparat, a może to nie ma nic wspólnego z Tobą i z aparatem; może to po prostu nie jest dzień, w którym chciałyby rzucić się światu w objęcia. Niektórzy fotografowie mają trudności z uprzy- tomnieniem sobie momentu, w którym powinni odłożyć aparat; inni, przeciwnie, zapominają, że fotografowanie za- wsze jest stresem dla modela i że niekiedy trzeba fotogra- fować mimo wszystko, licząc na to, że z czasem się odprę- ży. Granica jest cienka, trudno więc podać jakąś żelazną re- gułę. Jeśli jednak dziecko jest wyraźnie rozzłoszczone lub rozżalone, granica została przekroczona. Zrób wszystko, co Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 19 możesz, by Twój mały model czuł się dobrze przed obiek- tywem, a pewnie uda Ci się uniknąć sprzeciwu z jego stro- ny; jeśli jednak sprzeciw nastąpi, sesja musi być przerwana. Nie ma nic złego w tym, że starasz się wyprosić jeszcze parę zdjęć albo odwrócić uwagę dziecka, oferując mu przerwę lub nagrodę; lecz nic na siłę. Dzieci są najbardziej fotoge- niczne, gdy nie protestują przeciwko obecności fotografa i nie przykładają do niej zbytniej uwagi. Wymuszone zdję- cia ze sztucznym uśmiechem i pozą wyrażającą chęć ukry- cia się mogą wywołać u widza tylko smutek oraz zażeno- wanie. Czy warto dla takich obrazów zaprzepaścić szansę na lepsze wyniki w przyszłości? Nie, i to z wielu powodów. Dar autentyczności to najcenniejsze, co przekazujemy wi- dzom naszych zdjęć. Czy postawiłeś sobie za cel rejestrowa- nie prozy życia, czy jego idyllicznej lub fantastycznej wer- sji, znakiem jakości obrazu jest jego prawdziwość. O niej zaś decyduje element autentyczności, obecny na zdjęciu i przyciągający naszą uwagę. Szczery obraz robi wrażenie sam z siebie, nie można uzyskać takiego efektu, stosując fotograficzne sztuczki i reguły kompozycji. Te rzeczy mogą dodatkowo uwydatnić przekaz zdjęcia, ale nie mogą go stworzyć. Nie wolno lekceważyć autentyczności. Wkrót- ce przejdziemy do omawiania innych celów fotografii, ni- gdy jednak nie zapominaj, że wszystkie te zamierzenia po- winieneś realizować dopiero po osiągnięciu celu podstawo- wego — zachowania autentyczności. idylliczne Formalny portret Formalne portrety mają wielką siłę. Może to wpływ po- czynionych przygotowań, a może to, że przed obiektywem wszyscy siedzimy nieco bardziej wyprostowani niż zwykle, starając się pokazać z jak najlepszej strony. W formalnych, wyidealizowanych zdjęciach chodzi po prostu o to, by po- kazać pozujące osoby w jak najlepszym oświetleniu i jak najkorzystniej. Aby to osiągnąć, trzeba zadbać, by model czuł się w cza- sie sesji jak najwygodniej. Obecność dorosłego może być dla dziecka bardzo onieśmielająca. A gdy weźmiesz do ręki aparat, będzie jeszcze gorzej: Twój model siedzi, a Ty sto- isz, górując nad nim. On daje, Ty bierzesz. Ponieważ wszy- scy wyglądamy lepiej, gdy dobrze się czujemy, trzeba prze- sunąć nieco punkt równowagi na korzyść modela, dziec- ka, Twojej gwiazdy! Oznacza to, że musisz zrezygnować z części kontroli. To może Ci się wydawać ryzykowne, lecz spróbuj się z tym pogodzić; w końcu, tak naprawdę, 20 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA Fotografia 1.6. Błysk flesza ustawiony był na 1/150 sekundy. Dzięki temu udało mi się przy długim czasie otwarcia migaw- ki uchwycić tło w naturalnym świe- tle, a przy tym zamrozić ruch postaci ojca z synem na pierwszym planie Czas migawki: 8 Przysłona: f/8 ISO: 100 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 30 mm Światło: mieszane — naturalne i flesz jak ściśle możesz kontrolować pozujące do zdjęć dziecko? O wiele lepiej pójdzie Ci reżyserowanie ujęcia, gdy zapro- sisz dziecko do współpracy. Nie zawsze łatwo jest zapewnić komfort psychiczny dziecku przed obiektywem, lecz jest to ważna umiejętność. Studio Southworth Hawes (patrz str. 38) może się wy- dawać okropnym miejscem na zdjęcia. Pozujące osoby musiały używać różnych podpórek i wspierać się na kolu- mienkach, aby uzyskać dłuższą chwilę bezruchu niezbęd- ną do naświetlenia dagerotypu. Być fizycznie kontrolowa- nym za pomocą tych gadżetów musiało być wysoce stresu- jące dla nieszczęśników, usiłujących jednocześnie wyglądać naturalnie i zupełnie znieruchomieć. Mimo że te wszyst- kie restrykcje wyraźnie ograniczały spontaniczność pozo- wania, Southworth Hawes robili co w ich mocy, aby doświadczenie było dla ich klientów jak najmilsze. Spo- sób, w jaki witano klientów, i liczne świadczone im uprzej- mości stwarzały ciepłą atmosferę, pozwalającą się odprę- żyć nawet najmłodszym modelom. Obecnie postęp tech- niki sprawił, że życie zarówno fotografów, jak i fotografo- wanych jest znacznie łatwiejsze. Jeśli uda nam się zaofero- wać naszym modelom choć cząstkę tej serdeczności, z któ- rą można się było niegdyś zetknąć u Southwortha i Hawe- sa, to mamy w ręku pewną receptę na sukces! Jeśli należysz do osób, które łatwo się zaprzyjaźniają i rów- nież z dziećmi szybko nawiązują kontakt, to wykorzystaj w pełni ten talent. Nawiąż nić porozumienia, spróbuj po- znać dziecko, które siedzi przed Twoim obiektywem. Zwy- kłe okazanie dziecku zainteresowania może otworzyć przed Tobą świat niedostępny dla innych. Jeśli nawet dziecko po- zostanie nieco oporne i naburmuszone, zdjęcie również może wyjść świetnie — choć rodzice zapewne docenią je dopiero wiele lat później. Przed obiektywem wszyscy siedzimy nieco bardziej wyprostowani niż zwykle, starając się pokazać z jak najlepszej strony. W formal- nych, wyidealizowanych zdjęciach chodzi po prostu o to, by poka- zać pozujące osoby w jak najlepszym oświetleniu i jak najkorzystniej. Łatwo jest kontrolować liczne zmienne we własnym stu- dio, we własnym królestwie. Jednak najlepszym sposo- bem poprawienia samopoczucia modela może być spotka- nie się z nim na jego terytorium. Zdjęcia robione w natu- ralnym otoczeniu dziecka pozwalają wzbogacić opowieść Fotografia 1.7. Gdy dzieci zbyt koncentrują się na aparacie, zadanie niespodziewane- go pytania często pozwala oderwać je od wykonywania zaplanowanego przedstawienia przed obiektywem. Ta dziewczynka zastanawia się nad odpowiedzią na pytanie: „Gdybyś umiała latać, to dokąd byś poleciała?” Czas migawki: 125 Przysłona: f/5,6 ISO: 100 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 48 mm Światło: rozproszone światło flesza, przednie o dodatkowe ważne elementy. Jeśli chłopak trenuje kara- te, a Ty go sfotografujesz w jego klubie, na macie trenin- gowej, to uchwycisz naraz rzeczywistość i marzenia, uzy- skując obraz na poły autentyczny, na poły wyidealizowa- ny. Mistrzem w efektywnym wykorzystywaniu otoczenia przy portretowaniu młodych ludzi był Lewis Hine (patrz str. 50). Te dzieci bez wyjątku cechuje wielka pewność sie- bie, mimo trudnych warunków życia i ciężkiej pracy. Nie- zależnie od tego, jak straszna była ich sytuacja (zwłaszcza patrząc na to z punktu widzenia dzisiejszych standardów), na ich twarzach maluje się duma ludzi sterujących swym losem. Mimo łachmanów i poczernionych twarzy dzieci te ze strony Lewisa Hine’a czuły wyłącznie szacunek i sympa- tię. Dla nich portretowe zdjęcie było okazją godnego za- prezentowania samego siebie i własnej wartości; a jest to sposób na pozyskanie zdjęć o wielkiej sile. Gdy trzeba pracować w obcym miejscu, często ciężko jest poradzić sobie z technicznymi aspektami fotografii. Lokali- zacje, w których fotografował Hine, nie pozwalały mu kon- trolować światła tak, jak się to robi w studio. Jednak tak jak Hine można próbować wykorzystać naturalne zalety sceny, przemieszczać się, poszukując najlepszego światła. Właśnie tak Hine utrwalił na kliszy emocjonalne portrety nieletnich robotników. Dziś, ponad 100 lat po ich zrobieniu, wciąż od- działują na nas powaga, siła i duma bijąca od tych postaci. Jeśli należysz do osób, które łatwo się zaprzyjaźniają i również z dziećmi szybko nawiązują kontakt, to wykorzystaj w pełni ten ta- lent. Nawiąż nić porozumienia, spróbuj poznać dziecko, które sie- dzi przed Twoim obiektywem. Zwykłe okazanie dziecku zaintere- sowania może otworzyć przed Tobą świat niedostępny dla innych. Mówiąc o pracach Hine’a, dotknęliśmy tematu wyko- rzystania światła. Pomówmy teraz o tym najważniejszym składniku fotografii portretowej. Światło to najważniejsza rzecz, o jakiej powinniśmy myśleć, nim naciśniemy spust migawki. Emocje, jakie dodaje światło do obrazu, mogą zmienić charakter i odbiór sceny, jaką mamy przed sobą. O świetle trzeba myśleć wcześniej, nie wolno czekać aż do chwili, gdy pojawi się przed nami idealna poza lub gest. Po- winna to być nasza pierwsza troska, gdy tylko zjawimy się w wybranej lokalizacji lub gdy przygotowujemy scenę dla naszych modeli. Zajmij się zaaranżowaniem sytuacji oświe- tleniowej, zanim jeszcze dziecko, które masz fotografować, przybędzie na miejsce. Przetestuj oświetlenie, robiąc zdję- cie swego asystenta czy przechodnia lub fotografując swą wyciągniętą rękę. W jaki sposób światło otuli dziecko? Czy jest dość światła dopełniającego, by rozjaśnić cienie? Czy światło dopełniające zapewnisz sobie za pomocą białej ścia- ny, ekranu, czy może flesza? Kto będzie trzymał ekran od- bijający, jeśli będzie potrzebny? Czy powinieneś zmiękczyć światło, filtrując je przez ekran, czy chcesz uwydatnić opo- wiadaną historię za pomocą ostrych cieni? W jakim zakre- sie i w którą stronę będziesz się mógł przemieszczać przy fotografowaniu, biorąc pod uwagę charakter miejsca i kie- runek światła? Są to nieskończenie ważne pytania, na któ- re trzeba odpowiedzieć, zanim dziecko lub dzieci pojawią się na scenie. Więcej na temat światła powiemy w rozdziale 3. Patrząc na zdjęcia z tej książki i innych źródeł, staraj się uwrażliwić na użyte światło, dąż do tego, by je zrozumieć. Nie spiesz się przy tym. Pamiętaj, że Twoje zdjęcia nie są owocem przypadku. Błędy, które można przewidzieć, do- tyczące światła lub kompozycji, trzeba wyeliminować, aby mieć szansę na uchwycenie idealnego obrazu. Dostęp do określonego modela lub lokalizacji bywa rzad- ką okazją. Traktuj to jak przywilej, bo tym w istocie jest. Nasi modele pokażą nam swoje „najlepsze ja” lub je ukryją — zależnie od tego, jak będzie wyglądała nasza z nimi inte- rakcja. Model oczekuje, że powstanie idealny portret. Wie- rzy, że możesz dostarczyć taki obraz. Trzeba zasłużyć na to zaufanie. Gdy zaniedbujemy przygotowanie lokalizacji lub studia przed sesją, możemy go zawieść. Dobre przygoto- wanie pozwala uniknąć błędów, które mogą zdenerwo- wać naszego modela. Gdy atmosfera raz stanie się nerwo- wa, bardzo trudno jest przywrócić modela do stanu odprę- żenia i dobrego samopoczucia. Dotyczy to dorosłych, lecz w jeszcze większym stopniu dotyczy dzieci. W istocie nie powinieneś myśleć o tym etapie pracy jako o „czasie przed sesją”, gdyż jest to istotna część samej sesji; to po prostu ta część, która odbywa się przed zjawieniem się modela. Jeśli odpowiednio się przygotujemy, to w czasie robienia zdjęć możemy się skoncentrować na interakcji z modelem, deli- katnie reżyserując bieg zdarzeń, by jak najlepiej wykorzy- stać światło i jak najlepiej ująć osobowość dziecka. Jest kilka technicznych wskazówek dotyczących fotogra- fii portretowej; odnoszą się do wyboru obiektywu, głębi ostrości i światła. Szersze omówienie tych tematów zamie- ściłam w rozdziale 3., lecz niżej znajdziesz parę informacji, które zaostrzą Twój apetyt. Szerokokątne obiektywy zawsze zniekształcają fotografowane postacie, zwłaszcza przy brzegach kadru. Im szerszy kąt, tym Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 23 Fotografia 1.8. Nawet robiąc formalny portret, szu- kaj naturalnych gestów, które najle- piej oddają magię dzieciństwa — choćby to było po prostu uchwy- cenie paluszka u nogi Czas migawki: 125 Przysłona: f/8 ISO: 100 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 45 mm Światło: rozproszone światło flesza, przednie bardziej ewidentne zniekształcenie. Robiąc portrety w zbliże- niu, tak że postać wypełnia kadr, nie należy używać obiekty- wu o ogniskowej krótszej niż 50 mm. 80 mm to dobry kom- promis między potrzebą zwiększenia głębi a uniknięciem zniekształceń. Jeszcze dłuższe obiektywy wykazują niestety tendencję do spłaszczania obrazu; eliminują zniekształcenia, lecz zarazem eliminują różnice między pierwszym a drugim planem, zmieniając fotografowane osoby w jeden z licznych obrysów zarejestrowanych w kadrze. Jeśli lokalizacja wymaga użycia szerokokątnego obiektywu, umieszczaj postać w cen- trum, by nie objęły jej przybrzeżne zniekształcenia. Głębia ostrości to kolejny ważny temat w fotografii por- tretowej. Dzięki niej możemy wyeliminować rozpraszają- ce uwagę tło, gdy otworzymy obiektyw szeroko (f/2,8), lub przeciwnie, wzbogacić zdjęcie o ważne elementy oto- czenia, gdy przymkniemy przysłonę (f/16). Jeśli zdecydu- jesz się na przymknięcie przysłony i włączenie do zdjęcia tła, zawsze sprawdź, jak elementy tła przecinają — lub obramowują — sylwetkę dziecka. Drzewo, które wydaje się wyrastać z głowy, jest bardzo niepożądane. Natomiast drzewo, które łagodnym łukiem obramowuje głowę dziec- ka, świetnie podkreśla i wspiera postać w kadrze. Jeśli to możliwe, postaraj się uchwycić odbłysk światła w oczach dziecka. Łatwo to osiągnąć, delikatnie odbija- jąc światło wprost na jego lub jej twarz za pomocą białe- 24 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA go ekranu. Pamiętaj jednak, że odbite światło nie znika na życzenie, uważaj więc, by nie było zbyt intensywne! „Świe- tlik” w oku powinien być subtelny, jednak ten maleńki de- tal wystarcza, by dodać portretom życia i wyrazu. Na koniec kilka rad dotyczących interakcji z dziećmi. Po- staraj się przewidywać akcje, zanim nastąpią. Wystarczy ob- serwować i wyciągać wnioski ze zdarzeń. Jeśli dziecko dłuż- szą chwilę nie mruga, to znaczy, że naprawdę się stara wy- paść dobrze przed aparatem. Niezależnie od tego, czy samo zdaje sobie z tego sprawę, czy nie, w takich chwilach bardzo się usztywnia; potrzebna jest więc interwencja ze strony fo- tografa. Poproś dzieci (samemu pokazując, co trzeba zrobić), by zacisnęły piąstki, zamknęły oczy, ściągnęły mocno ramio- na i wstrzymały oddech. Powiedz to wszystko zmienionym głosem, sam naprężając się jak struna, aby nakłonić je do na- śladowania. Mogą nawet zacząć drżeć z napięcia. Potem spo- kojnie i cicho poproś, żeby się rozluźniły i wzięły głęboki od- dech, ale nie otwierały oczu. Na koniec poproś, by otworzy- ły oczy i spojrzały na Ciebie (gdy to zrobią, uśmiechnij się do nich). Ta mała gra przyciągnie uwagę dzieci i nie pozwo- li im zbyt usilnie rozmyślać o obiektywie. Następnym ra- zem możesz wzbogacić zabawę o jakieś podskoki i łaskot- ki. Dobrze jest móc poeksperymentować ze zmieniającymi się wyrazami twarzy; przy zabawie dziecko może wyglądać na gniewne, rozbawione, smutne, zbite z tropu (to mój ulu- biony wyraz twarzy). Proponuj więc gry, które zatrzymają Fotografia 1.9. Zwróć uwagę na interakcję między dwoma lub kilkoma osobami znajdu- jącymi się w kadrze. Wzajemne rela- cje dzieci to temat wart uchwycenia! Czas migawki: 30 Przysłona: f/3,5 ISO: 100 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 28 mm Światło: naturalne światło z okna, boczne dzieci w jednym miejscu, lecz zarazem pozwolą im się za- jąć i odprężyć. Zawsze zaczynaj od spokojnych zabaw, a po- tem stopniowo przechodź do coraz bardziej rozbrykanych. To naturalna ewolucja emocji przed obiektywem, która po- zwoli Ci lepiej uchwycić osobowość dziecka. Robienie portretów — a zwłaszcza portretów dzieci — to wyczerpujące zajęcie dla fotografa. Musimy przygotować scenę fizycznie i panować nad nią emocjonalnie, to wielkie wyzwanie! Jeśli jednak pozwolimy sobie wnieść nieco lekko- ści i humoru do tej sytuacji, uzyskane obrazy będą nagrodą, a na dodatek może to być początek długiej przyjaźni. For- malne, wyidealizowane zdjęcia można robić tylko w jeden sposób; ze wszystkich sił wspomagając modela w zaprezen- towaniu swej najlepszej, najbardziej fotogenicznej strony. fAntAstyczne Poza rzeczywistością: zdjęcia koncepcyjne Późną jesienią 2000 roku obudziła mnie moja czterolet- nia siostrzenica, przytulając się do mnie. Poprzedniej nocy zorganizowałyśmy sobie babską imprezę, takie sypialnia- ne przyjęcie, i przy tej okazji zakręciłyśmy małej włosy na papiloty, żeby rano miała loki. Uśmiechnęłam się do jej łebka całego w papilotach, oddałam uścisk i życzyłam do- brego dnia. Był mglisty poranek, początek ciepłego, choć chmurnego dnia. Widok drzew w mgle przypomniał mi wiersz dla dzieci autorstwa Waltera de la Mare pod tytu- łem Gdzieś Tam. Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 25 Gdzieś Tam Walter de la Mare Powiedz, proszę, jak dojść do Gdzieś Tam — Gdzieś Tam, Gdzieś Tam. Słyszałem o takim miejscu, Ale nie wiem, gdzie jest. Nie robi mi różnicy, Czy jest całe ze snu, Czy można tam pójść na jawie. Powiedz, proszę, jak dojść do Gdzieś Tam, Gdzieś Tam tylko dla mnie. Chciałbym być Gdzieś Tam, W miejscu dalekim i pięknym, Nieważne, gdzie ono jest. Nie robi mi różnicy, Czy jest całe ze snu, Czy można tam pójść na jawie, Jutro o tej samej porze. Jak daleko już zaszedłem? Zima czy lato? Zimno czy gorąco? Gdzie, Kiedy, Dlaczego i Co? Powiedz, proszę, jak dojść do Gdzieś Tam — Gdzieś Tam, Gdzieś Tam, Gdzieś Tam, Gdzieś Tam, Gdzieś Tam, Gdzieś Tam, Gdzieś Tam tylko dla mnie! realizację projektu, wliczając w to ogrom pracy przed sesją i po niej. Niektórzy sądzą, że zdjęcia koncepcyjne polega- ją na umieszczeniu niemowlęcia w strąku groszku albo we wnętrzu kwiatka, ja jednak uważam, że dobre zdjęcie kon- cepcyjne musi mówić prawdę o dzieciństwie — nieważne, jak fantastyczna jest sceneria. Robiąc zdjęcia koncepcyjne, często czujemy się, jakbyśmy spacerowali po krawędzi metaforycznej przepaści; obrazy tego rodzaju wyjątkowo szybko mogą się znudzić i zacząć być odbierane jako kontrowersyjne. Aby uniknąć tej pułap- ki, trzeba się starać przedstawiać swoje pomysły w subtel- ny sposób i zawsze uwidaczniać w kadrze osobowość dane- go dziecka lub specyfikę czasu dzieciństwa. Nawet teatral- ne obrazy muszą mówić widzom coś prawdziwego. Na tym właśnie polega sztuka. Julia Margaret Cameron (patrz str. 42) była jedną z pierw- szych artystek fotografii, jakie odniosły sukces w dziedzi- nie zdjęć koncepcyjnych. Jej siłą była umiejętność obsadza- nia w rozmaitych rolach właściwie dobranych osób, któ- Moja siostrzenica wyrwała mnie z zamyślenia. — Możemy zrobić jakieś zdjęcia, póki tu jesteś? — spytała. To było nasze ulubione wspólne zajęcie — obmyślać tema- ty do fotografii, a potem iść je robić. — Pewnie, że tak — powiedziałam, a potem zjadłyśmy śniadanie i zaczęłyśmy nasz dzień. Zdjęłam jej papiloty, a jej włosy rzeczywiście były skręcone jak sprężynki. Było jej z tym bardzo do twarzy. — Możemy zrobić zdjęcia? — spytała jeszcze raz, wpatru- jąc się we mnie swymi wielkimi oczami. Portretowa sesja pewnie by wystarczyła, jednak ta burza lo- ków i cienkie dziecięce ramionka skojarzyły mi się z bez- listnymi drzewami na zewnątrz i z nastrojem wiersza, któ- ry wciąż siedział mi w głowie. Nie miałyśmy pod ręką za wiele rzeczy, z których dałoby się zmajstrować kostium dla mojej siostrzenicy, więc owinęłam ją w swój szalik i da- łam jej niewielki neseserek, który w rękach osoby jej wzro- stu wyglądał jak prawdziwa walizka. Chciałam, żeby to była specjalna okazja, ale nie było wielkiego wyboru, więc włożyłam do neseserka torbę popcornu (nagroda po zdję- ciach!) i wyruszyłyśmy. Zużyłam wtedy jedną rolkę 35-mi- limetrowego filmu i trzy czy cztery arkusze kliszy wielko- obrazkowej 4×5 cali. Cała sesja zajęła nam nie więcej niż 20 – 30 minut, jednak zdjęcia pięknie przechowały pamięć tych chwil, a do tego wyszły fantastycznie! Inspirację można znaleźć w literaturze, bieżących wydarzeniach, muzyce; we wszystkim, co Cię wzrusza i pobudza do myślenia. Co masz do powiedzenia? W co wierzysz, co jest dla Ciebie waż- ne? Pomysły można czerpać zewsząd; gdy jakiś napotkasz, przyj- mij go z otwartymi ramionami. Fotografie 1.10 i 1.11. Wszystkie zdjęcia w tej sesji były robione z mocno obniżonego punk- tu widzenia, aby wyeksponować postać „zagubionego” dziecka Czas migawki: 125 Przysłona: f/4 (wyżej) i f/8 (po prawej) ISO: Kodak 16ONC (klisza) Aparat: lustrzanka małoobrazkowa Obiektyw: 100 mm (wyżej) i 70 mm (po prawej) Światło: rozproszone, przy zachmurzonym niebie Chyba nic nie potrafi w równie pełny sposób wyrazić prze- myśleń i opinii artysty fotografa co zdjęcie koncepcyjne. Za tego typu obrazami z reguły ukrywa się jakieś szczegól- ne znaczenie, często cała historia. Ponieważ zadaniem zdjęć koncepcyjnych nie jest dokumentowanie żadnych rzeczy- wistych zdarzeń ani chwil w czasie, tak jak to jest w przy- padku zdjęć innych typów, które omówiliśmy wcześniej, esencją tych obrazów jest ich wyraz, wywoływane przez nie wrażenie. Uprawianie tego gatunku fotografii wyma- ga zwykle niemałych nakładów czasu, sił i pieniędzy. Trze- ba włożyć wiele wysiłku w przygotowanie scenerii i w samą Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 27 Fotografia 1.12. Poruszając się wokół modela, zmie- niasz szybko światło z przedniego na boczne, potem tylne itp. Wraz ze zmianą kierunku światła zmieni się też nastrój fotografii Czas migawki: 60 Przysłona: f/4,5 ISO: 100 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 32 mm Światło: naturalne ze zmiękczonym wypełnieniem fleszowym re znajdowała we własnym otoczeniu, wśród znajomych i sąsiadów. Oparła swą sztukę na koncepcji dobrze znanej w epoce wiktoriańskiej i prerafaelickiej, a mianowicie na pomyśle odtwarzania treści literackich w żywych obrazach. Była oczytaną osobą, więc inspiracji jej nie brakowało. Na- wet jej portrety, choć całkiem proste, były opatrywane zna- czącymi tytułami, sugerującymi, iż jej modele odtwarzają doniosłe biblijne wydarzenia lub inne wysoce emocjonalne sceny. Z całą pewnością Julia Cameron zawsze była wierna swemu natchnieniu. Tworząc zdjęcia koncepcyjne, powinieneś czerpać jak naj- więcej z własnego, unikalnego sposobu postrzegania świa- ta. Inspirację można znaleźć w literaturze, bieżących wyda- rzeniach, muzyce; we wszystkim, co Cię wzrusza i pobu- dza do myślenia. Co masz do powiedzenia? W co wierzysz, co jest dla Ciebie ważne? Pomysły można czerpać zewsząd; gdy jakiś napotkasz, przyjmij go z otwartymi ramionami. Bywa, że pomysły przychodzą z niespodziewanych kierun- ków, biorą się ze zdarzeń, których nigdy w życiu nie umiał- byś przewidzieć. Gdy to Cię spotka, nie lekceważ tego. Zapisz swoje przemyślenia, a wkrótce znajdziesz w nich punkt zaczepienia do planu koncepcyjnego obrazu. Gdy wiosną 2012 roku nastąpiła eksplozja na platformie wiertniczej Deepwater Horizon, wszyscy musieliśmy prze- myśleć konsekwencje naszego niepohamowanego apetytu na ropę oraz to, czym może grozić zwycięstwo chciwości nad zdrowym rozsądkiem. Wszędzie można było zobaczyć obrazy ropy opływającej wybrzeża zatoki i niszczącej życie w morzu i na lądzie. Wszystko, co kochają Amerykanie, zostało pokryte smolistą mazią. Mnie natychmiast przyszły do głowy dzieci, które straciły ojców w katastrofie, i rodzi- ny, które utraciły środki do życia. Pod wpływem tego zda- rzenia zrobiłam serię zdjęć stanowiących moją wypowiedź na ten temat. Podzieliłam się tą koncepcją z dziećmi, które 28 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA Fotografia 1.13. Gdy próbujesz zrobić mocne ujęcie sylwetkowe, szukaj interesujących konturów i nie zapomnij popro- sić dzieci, aby obróciły głowę, dzię- ki czemu twarz będzie można zoba- czyć z profilu lub z półprofilu Czas migawki: 160 Przysłona: f/5,6 ISO: 100 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 25 mm Światło: naturalne ze zmiękczonym wypełnieniem fleszowym miały mi pozować. Ta sesja pozwoliła im samym przeżyć, nawet jeśli tylko w sensie odgrywania przedstawienia, zda- rzenia, które oglądały w domu w telewizji. Doświadczenie to było dla nich szansą, by postawić własne pytania, by do- wiedzieć się więcej o tej smutnej historii. Było to dla nich pouczające, a także zabawne — w końcu które dziecko nie chciałoby mieć okazji bezkarnego oblewania się całymi li- trami syropu czekoladowego przy okazji pobierania ważnej lekcji na temat ochrony środowiska? Inaczej niż w przypadku zdjęć z serii Gdzieś Tam, ta se- sja wymagała dobrego planowania, kooperacji z rodzicami, dziećmi i organizacji całego wyjazdu. Jak to w ogóle może się udać? Cóż, jeśli ktoś jest dość kreatywny, by wpaść na porywający pomysł, to musi spróbować wykorzystać swo- ją kreatywność do zorganizowania sesji, rozwiązując jeden problem po drugim. Warto spróbować wyjść poza pozy- skanie zgody rodziców i dzieci, by utworzyć z nich dru- żynę, która będzie pracować wraz z Tobą nad osiągnię- ciem wspólnego celu. Każdy coś z siebie daje, aż powstanie wspaniały obraz, nacechowany „wartością teatralną”. War- tość teatralna bierze się z pracy, jaką włożyli w przedstawie- nie wszyscy jego uczestnicy; nie osiągnie się tego, chwyta- jąc za aparat i fotografując to, co się nawinie przed obiek- tyw. Obrazy tego rodzaju wymagają wysiłku i planowania. Przy robieniu zdjęć koncepcyjnych każda sesja powinna się zacząć od castingu. Odkryłam, że na tym początkowym etapie mam więcej kłopotu z wyjaśnieniem mojej koncep- cji rodzicom niż dzieciom. Większość rodziców przycho- dzi z nastawieniem w rodzaju: „pewnie, że nie mam nic przeciwko, żebyś za darmo zrobiła piękny portret mojego dziecka”. Niełatwo im wyjaśnić, że moim celem nie jest jak najpiękniejsze sportretowanie ich dzieci, lecz zilustrowa- nie jakiejś wybranej przeze mnie idei. Zdjęcia fantastycz- ne polegają na tym, że fotografujemy to, co my chcemy fo- Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 29 Wynken, Blynken i Nod Eugene Field Wynken, Blynken i Nod pewnej nocy Odpłynęli w drewnianym chodaku. Popłynęli kryształową rzeką Do morza z kropli rosy. „Dokąd płyniecie, co chcecie?” Zapytał ich księżyc-staruszek. „Jedziemy łowić ryby, Które mieszkają w tym morzu, Mamy sieci ze srebra i złota”, Rzekli Wynken, Blynken i Nod. Księżyc zaśmiał się i zaśpiewał piosenkę, Gdy oni kołysali się w bucie. Wiatr, który ich pchał całą noc, Zmarszczył fale na morzu rosy. Rybkami w tym dziwnym morzu Były maleńkie gwiazdki. „Rzucajcie swe sieci, gdzie chcecie, Wcale się nie boimy!”, Usłyszeli wołanie gwiazdek Wynken, Blynken i Nod. Całą noc zarzucali sieci Na gwiazdki w morskiej pianie, A potem ich but odleciał i zabrał rybaków do domu. To była zbyt piękna podróż, By mogła być prawdziwa, I pewnie wszyscy pomyślą, Że tylko im się śniło, Lecz ja znam tych dzielnych żeglarzy: To Wynken, Blynken i Nod. Wynken i Blynken to dwa oczka, A Nod to ta mała główka, A ten żaglowiec, co latał, To twoje malutkie łóżeczko. Zamknij oczka, gdy mama ci śpiewa O pięknych dalekich stronach, A zaraz sam ruszysz w podróż I będziesz kołysać się na morzu, Gdzie pływa trzech dzielnych rybaków: Wynken, Blynken i Nod. Fotografia 1.14. (Zdjęcie po lewej) Tego dnia światło było bardzo ostre! Musiałam zatrudnić pomocnika do przytrzymania siatki rozpraszają- cej, by zmniejszyć kontrast na twa- rzach dzieci Czas migawki: 640 Przysłona: f/5,6 ISO: 320 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 45 mm z korekcją perspektywy (tilt-shift) Światło: boczne, na twarzach filtrowane przez siatkę Fotografia 1.15. Zdjęcie poniżej Czas migawki: 800 Przysłona: f/5,6 ISO: 320 Aparat: cyfrowa lustrzanka Obiektyw: 45 mm z korekcją perspektywy (tilt-shift) Światło: tylne, z fleszowym wypełnieniem na twarzach tografować, a nie to, czego chcą inni. Jednak większość ro- dziców lubi, gdy ich dzieci są profesjonalnie fotografowa- ne. Jeśli więc jesteś osobą godną zaufania, masz do pokaza- nia portfolio i jesteś otwarty na zgłaszane uwagi i zastrze- żenia, na ogół rodzice dają zezwolenie — zwłaszcza gdy ich dziecko pali się do współuczestnictwa w sesji. Chęć dziec- ka jest ważna, lecz nigdy nie pytaj dziecka, zanim nie po- mówisz z jego rodzicami. Niewiele rzeczy potrafi tak szyb- ko zrazić do Ciebie rodziców, jak stawianie ich w trud- nej sytuacji w kontaktach z własnymi dziećmi. Kiedy jed- nak sytuacja jest odwrotna — rodzice chętnie się zgadza- ją, lecz dziecko jest niezainteresowane lub niechętne — nie rozpatruj takiej kandydatury na Twoim castingu. Pamiętaj również, że nawet gdy znajdziesz idealnego kandydata do roli, nie zaszkodzi wybrać też drugiego. Zdejmuje to presję i z dzieci, i z fotografa. Kolejne problemy, jakie trzeba rozważyć, to garderoba, lokalizacja i wszelkie potrzebne rekwizyty. Kto się zajmie przygotowaniem fryzur, kto będzie miał oko na dzieci, gdy Ty nie będziesz przy nich obecny? Czy masz przygotowa- ny wystarczający poczęstunek (i słodycze w nagrodę po se- sji), by ugościć dzieci i wszystkie osoby towarzyszące? To wszystko wygląda na skomplikowane, lecz nie ma nic waż- niejszego od etapu preprodukcji. Preprodukcja pozwala się skupić na modelu i na zdjęciach, kiedy dzieci już przybę- dą na scenę. Jeśli przygotujesz się na wszelkie możliwe kło- poty, to będziesz mógł pracować kreatywnie i efektywnie, a wszyscy uczestnicy sesji będą znacznie szczęśliwsi. Ostatni przykład, jaki chciałabym przedstawić w tym roz- dziale, to sesja zrobiona z udziałem i dla dwóch innych mych siostrzenic i bratanka, cała trójka w wieku zbliżo- nym do trzech lat. Wszystkie dzieci są ze sobą blisko spo- krewnione, lecz pochodzą z trzech różnych rodzin; wte- dy akurat znalazły się wszystkie w jednym mieście. Wię- zy rodzinne to dla mnie ważna rzecz, jednak nigdy wcze- śniej nie fotografowałam tych dzieci razem. Miałam do dyspozycji dwa tygodnie, nim rodzina znów się rozjecha- ła. Postanowiłam skorzystać z tej okazji, a przy tym zilu- strować jeden z mych ulubionych wierszy z dzieciństwa. To kołysanka Wynken, Blynken i Nod autorstwa Eugene Field. W wierszu tym trójka małych bohaterów odbywa podróż latającym pojazdem. Dla mnie troje dzieci biorą- cych udział w sesji przedstawiało „trzech dzielnych ryba- ków” z tego wiersza. Te dwa tygodnie były wypełnione in- tensywną pracą; szyłam kostiumy, zajmowałam się znale- zieniem 2,5-metrowego balonu meteorologicznego i przy- mocowaniem go do mojego własnego drewnianego łó- żeczka z dzieciństwa. Trzeba było dokonać licznych popra- wek i przymiarek, znaleźć terminy dogodne dla wszystkich i odpowiednią lokalizację, dowieźć na miejsce całą załogę itp. Istne urwanie głowy, lecz wysiłek się opłacił. Ten obraz na zawsze połączył tę trójkę dzieci ze sobą oraz ze mną i za- wsze będzie im przypominał utwór literacki, który stał się częścią naszej rodzinnej tradycji. Moja siostrzenica z sesji Gdzieś Tam ma teraz 15 lat, a trój- ka maluchów zaangażowanych do sesji Wynken, Blynken i Nod dorosła już do wieku szkolnego. Czas dziecięcych przygód się kończy, lecz fotografia zostaje. Dla mnie foto- grafowanie — a zwłaszcza fotografowanie dzieci — polega na utrwalaniu zarówno obrazów, jak i wspomnień, co su- geruje już sam tytuł tej książki. Gdy spytałam moją pięt- nastoletnią siostrzenicę, co pamięta z zaimprowizowanej przez nas sesji, powiedziała: „Pamiętam popcorn w walizce i to, że byłam strasznie przejęta”. Dzieląc się ze światem tym, co dla nas najdroższe, przez nasze zdjęcia i cały proces ich przygotowania tworzymy związki sięgające daleko głębiej niż tylko do powierzchni wydruku. Obraz przechowuje uczucia oraz wspomnienia i porusza widza aż do głębi serca. Tak jak dzieci, obrazy są naszym dziedzictwem. Autentyczne, idylliczne i fantastyczne / 31 „Aby coś zrozumieć, “ If you would obserwuj początek understand i rozwój”. anything, observe its beginning and its Arystoteles development.” — Aristotle widoK z sAdu TBD LaNola Stone, 2001 Tbd, Library of Congress Skorowidz A Active Archive, 172 kopia jako DNG, 173 metadane, 173 rozmiar podglądu, 173 wybierz folder docelowy, 173 zmiana nazw plików, 173 Adams, Ansel, 85, 187 Adobe Lightroom, 172 chorągiewki, 175 Develop, moduł, 176 edycja zdjęć, 176 etykiety, 175 gwiazdki, 175 kolor podświetlenia, 175 albumy, publikowanie, 179, 180 aparat, 18 kompaktowy, 18, 19, 79 lustrzanka, 79 obiektywy, 79, 80 apertura, 187 Archer, Fred, 85, 187 archiwizacja, 162, 163, 165 archiwum, 184 Arystoteles, 32 autentyczne, zdjęcia, 15, 16, 17, 18, 20 B balans bieli, 87, 184 bezpośrednie światło, 90 bezstratna kompresja, 184 białkowe powielanie, 184 Blurb, 180 boczne światło, 94 C Calahan, Harry, 140 camera RAW, 184 Cameron, Julia Margaret, 27, 42 styl, 42 190 / FOTOGRAFOWANIE DZIECIŃSTWA Cartier-Bresson, Henri, 17, Extensible Metadata Platform, 62, 160 styl, 62 casting, 29, 31 cel, wyznaczenie, 14, 15, 16 chiaroscuro, 184 chromogeniczny druk, 184 CMYK, 168 C-Type, 184 cyfrowy szum, 184 czas migawki, 80, 82, 184 D dagerotypia, 184 decydujący moment, 17 DNG, 184 dpi, 184 druk chromogeniczny, 184 drukowanie, 177, 178 dwulatki, 104, 107 dyski twarde, 166, 170 dzieci casting, 29, 31 dwulatki, 104, 107 interakcje, 24 lata szkolne, 108, 109 nastolatki, 110, 111, 113 noworodki, 102 odbłysk światła w oczach, 24 pierwszy rok, 102, 103, 104 wymagania, 101 dzieciństwo, 10 dzieła sztuki, oglądanie, 135, 136 E edycja, 184 edycja zdjęć, 176 ekspozycja, 80, 81, 82, 184 ustawianie, 84 Elliot, T.S., 130 Patrz XMP F Facebook, 182 fantastyczne, zdjęcia, 15, 25, 27, 28, 29 rekwizyty, 31 Farrel, Parry, 19 finalne wyostrzanie, 184 flesz, 91, 185 formalny portret, 20, 23, 25 format pliku, 185 zamknięty, 185 formaty JPEG, 78 RAW, 78, 86, 187 fotografia, 35 autentyczna, 15, 16, 17, 18, 20 fantastyczna, 15, 25, 27, 28, 29, 31 idylliczna, 15, 20 fotografowie Cameron, Julia Margaret, 42 Cartier-Bresson, Henri, 62 Gowin, Emmet, 140 Hald, Anders, 156 Hine, Lewis, 50 Homma, Takashi, 150 Janssen, Cuny, 158 Käsebier, Gertrude, 46 Lartigue, Jacques Henri, 58 Lippoth, Achim, 154 Matar, Rania, 152 Pinney, Melissa Ann, 146 Salgado, Sebastiăo, 142 Schwartz, Robin, 148 Southern Hawes, 38 Steichen, Edward, 54 Tenneson, Joyce, 144 tło historyczne, 66, 67 Frank, Robert, 17 G gamut, 185 głębia bitowa, 185 głębia ostrości, 24, 185 główny plik, 185 Gowin, Emmet, 137, 140 Graflex, 185 H Hald, Anders, 156 Hawes, Josiah, 38 Hine, Lewis, 23, 50 styl, 50 Hipstamatic Camera, 76 histogram, 82, 84, 85, 185 historia, 34 Homma, Takashi, 150 I ICC, 187 idylliczne, zdjęcia, 15, 20 indywidualność, 137 interakcje z dziećmi, 24 internet, 182 interpolacja, 185 ISO, 81, 82 J jakość światła, 88 Janssen, Cuny, 158 Joint Photographic Experts Group, Patrz JPEG JPEG, 78, 185 JPG, Patrz JPEG K kadrowanie, 77, 78 kalibracja, 185 karta graficzna, 166 karta pamięci, formatowanie, Käsebier, Gertrude, 46 169 styl, 46 katalog, 185 katalogowanie plików, 172 Kelvina skala, 185 Kertész, André, 119 kierunek światła, 93 kluczowe słowa, 185 kluczowe, światło, 18, 185 kolodionowa płyta, 185 kolor, zarządzanie, 177, 18 kolorymetr, 185 kompaktowy aparat, 18, 19, 79 kompresja, 185 bezstratna, 184 stratna, 187 komputer, 165 dyski twarde, 170 karta graficzna, 166 monitor, 168 procesor, 166 RAM, 166 koncepcyjne, zdjęcia, 27, 28, 29 kontrast, 185 kopia zapasowa, 171, 18 L lampa fleszowa, 185 Lartigue, Jacques Henri, 19, 58 styl, 58 Lasch, Christopher, 116 lata szkolne, 108, 109 Laurent, Yves Saint, 132 LCD, 18 Lightroom, Patrz Adobe Lightroom Lippoth, Achim, 154 Liquid Crystal Display, Patrz LCD lustrzanki, 79 M Maslow, Abraham H., 68 Matar, Rania, 152 matryca, 74 megapiksele, 76, 186 metadane, 174, 186 miękkie światło, 89 migawka, 80, 82 miniaturka, 186 mobilne, urządzenia, 181 mokra płyta kolodionowa, 186 monitor, 168 kalibracja, 168 N nastolatki, 110, 111, 113 nazewnictwo, 169 negatyw cyfrowy, 184 nierównomierne światło, 92 Nietzsche, Friedrich, 12 nostalgia, 116, 117, 118 noworodek, 102 O obcięcie wartości tonalnych, 186 obiektywy, 79, 80 stałoogniskowe, 80 szerokokątne, 79, 80 teleobiektywy, 79 zmiennoogniskowe, 80 zniekształcenia, 24 zwykłe, 79 obraz, proporcje, 78 obróbka obrazu, 186 obróbka zdjęć, 176 oczy, odb
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Fotografowanie dzieciństwa
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: