Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00604 009804 10450032 na godz. na dobę w sumie
Frustracja - zawodowy zabójca - ebook/pdf
Frustracja - zawodowy zabójca - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 212
Wydawca: BC Edukacja Sp. z o.o. Język publikacji: polski
ISBN: 978-837-802-028-8 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> ekonomia, biznes, finanse
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Poradnik „Frustracja. Zawodowy zabójca” wyjaśnia, jak cieszyć się z pracy, którą mamy, i jak najefektywniej podnosić kwalifikacje zawodowe, nawet pod okiem najsurowszego szefa.
Badania przeprowadzane przez socjologów wykazują, że właściwie nie spotyka się ludzi zadowolonych ze swojej pracy. Większość osób czynnych zawodowo czuje się niedoceniana, wynagradzana nieodpowiednio do umiejętności, czy też zbyt zestresowana, aby zauważyć korzyści płynące ze stałego zatrudnienia.
Autorzy poradnika udowadniają, że nasze kolejne miejsca pracy w istocie niczym się od siebie nie różnią, a przyczyny frustracji zazwyczaj tkwią w nas samych. Zrozumienie kilku prostych prawd dotyczących środowiska zawodowego, postępowania osób, z którymi pracujemy, a przede wszystkim własnych reakcji sprawi, że docenimy pracę, którą mamy, i przestaniemy myśleć o jej zmianie.
Poradnik pomoże nam zidentyfikować zawodowe trudności. Dzięki niemu określimy najczęstsze powody naszych frustracji. Rozpoznamy zwyczaje, które panują w naszym środowisku zawodowym, i ustalimy, które z nich służą rozwijaniu naszych umiejętności.
Autorzy publikacji nie ograniczają się do sformułowań w rodzaju: „Myśl pozytywnie!”. Podają efektywną metodę, dzięki której codzienną rutynę zamienimy w kreatywne działanie.
„Frustracja. Zawodowy zabójca” to doskonała lektura dla wszystkich, którzy chcą mieć coraz większą satysfakcję z wykonywanych zadań.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Męczy Cię praca? Nie zmieniaj jej, zmień siebie! Volker Kitz | Manuel Tusch a ZawodowY Frustracja ZabOjCa Dr Volker Kitz (po lewej), rocznik 1975, studiował prawo i psychologię, następnie zbierał doświadczenia w różnych zawodach, m.in. jako lobbysta, naukowiec, dziennikarz telewizyjny, autor scenariuszy i muzyk. Obecnie pracuje jako adwokat w Kolonii. Dr Manuel Tusch, rocznik 1976, studiował psychologię i andragogikę. Na początku działał jako naukowiec i doradca biznesowy, obecnie prowadzi praktykę psychologiczną i ośrodek szkoleniowy w Kolonii. Jego główne zainteresowania jako trenera biznesowego to: doradztwo w zakresie planowania kariery zawodowej, mediacja gospodarcza, zarządzanie konfliktami, rozwój kadr kierowniczych i zarządzanie zmianą. www.kitz-tusch.com Volker Kitz | Manuel Tusch Frustracja ZAWODOWY ZABOJCA Wydano na licencji Campus Verlag GmbH Tytuł oryginału: Das Frustjobkillerbuch Autorzy: Volker Kitz, Manuel Tusch Przekład z języka niemieckiego: Beata Moryl Redakcja i korekta: Olga Gorczyca Projekt okładki: Tomasz Janeczko Skład: Paweł Niemiro Zdjęcie na skrzydełku: © Mareike Foecking Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystywania niniejszej książki lub jej części do celów innych niż prawnie ujęte bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy. Zgodnie z prawem autorskim, bez uprzedniej zgody wydawcy zabrania się powielania, zapisywania oraz zamieszczania dzieła lub jego części w sieci komputerowej, a także w wewnętrznej sieci szkół i innych placówek oświatowych. © Campus Verlag GmbH, Frankfurt am Main 2008 © BC Edukacja Sp. z o.o., Warszawa 2009 Wydawnictwo BC.edu Warszawa 2009 Wydanie I ISBN 978-83-7802-028-8 Czasem kilka prostych prawd może na zawsze zmienić nasze życie. Spis treści Gdyby ktoś ci powiedział… / 9 Wewnętrzna emigracja – póki frustracja nas nie rozłączy… / 13 Nieważne dla kogo i gdzie pracujesz… / 14 Czy ty też często wyobrażasz sobie, że rzucasz pracę po wygranej w Lotto? / 16 „Dziękuję za przesłanie oferty pracy, jednak po dokładnej analizie zdecydowałem, że…” / 19 Naprawdę sfrustrowani są „niebezrobotni” / 20 Czy ty też potajemnie czytasz ogłoszenia o pracę? / 24 Tylko przestępcy lubią swoją pracę / 27 Nowa praca jest jak nowe życie, czyli: Wszędzie znajdziesz rupiecie / 29 I tak wybierzesz niewłaściwą pracę (patrząc pod kątem twoich oczekiwań) / 30 Co cię uszczęśliwia? / 30 Co wspólnego z naszą pracą ma bożonarodzeniowy karp, czyli: Dlaczego pragniemy zbyt mało, a jednocześnie zbyt wiele? / 55 Te sprawy będą ci przeszkadzać zawsze i wszędzie / 61 Kto chce mi zapłacić, kto mnie zamówił? / 61 Lustereczko powiedz przecie, kto jest najbardziej niedoceniany na świecie? / 68 Myśli są wolne – i to by było na tyle / 74 Work, life – a gdzie jest balance? / 79 Ziew dobry! Dzień, rok – i każdy taki sam / 83 Sprawiedliwość zawsze ma właśnie przerwę na papierosa / 86 Ci ludzie będą cię denerwować zawsze i wszędzie / 92 Twoja praca byłaby fajna, gdyby nie ci wszyscy ludzie dookoła / 92 Wypowiedzenie z pracy to zaledwie przerwa na reklamy podczas projekcji wciąż tego samego filmu / 106 U nowego szefa nie będzie inaczej / 106 Denerwuj się sam, wtedy nikt inny cię nie zdenerwuje – kochana niezależność / 119 Kiedy zmiana rzeczywiście czyni cuda? / 122 Zmień pracę, którą masz, w taką, której pragniesz / 125 Twoja praca – twoje życie. Co naprawdę się za tym kryje? / 126 Praca co dzień od nowa… Dlaczego biegamy w kółko, niczym chomik w kołowrotku / 126 Skąd ten pośpiech? Czyżbyś był zbiegiem? / 129 Jak konieczność uczynić cnotą? / 133 Jak zmienić kołowrotek dla chomików w niebiański krąg? / 135 Świat odpłaca się niewdzięcznością / 139 Życie jest niesprawiedliwe / 139 Jak rozwinąć się dzięki trudnym doświadczeniom? / 141 Pieniądze szczęścia nie dają / 159 Żona rybaka łowi… w mętnej wodzie. Uważaj, chciwcze! / 163 Spraw, by twoje złoto błyszczało / 170 Nie każdy musi móc z każdym / 175 Potraktuj rozmówcę jak lustro / 175 Co on ma takiego, czego ja nie mam? Zazdrość zatruwa życie / 177 Ulżyj sobie! / 179 Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie? Rozpoznaj swoją współodpowiedzialność / 181 Ty, ty, ty – zawsze tylko ty. A ja? Jak porozumieć się bez przemocy? / 185 Każdemu według jego upodobań. Naucz się odpuszczać / 190 Zachować osobowość, wzmóc szacunek do samego siebie. Wstęp do szczęścia / 191 Dlaczego inni mają cię kochać, skoro ty sam nawet siebie nie lubisz? / 192 Trochę szacunku proszę! Tak poradzisz sobie w trudnych czasach / 202 Posłowie / 207 Literatura zalecana przez autorów / 208 Gdyby ktoś ci powiedział… Gdyby ktoś ci powiedział… 9 …że istnieje praca, którą mógłbyś pokochać z całego serca, która jest dla ciebie stworzona i idealnie pasuje do twojego stylu życia – czy nie wzbudziłoby to w tobie nadziei? Gdyby ktoś ci obiecał, że ma dla ciebie pracę, która przyniesie ci wystarczająco dużo pieniędzy, a do tego uznanie, poczucie celowości działania i radość, w której będziesz bez problemu dogadywać się z sze- fem i współpracownikami – czy nie zacząłbyś słuchać tej osoby? Czy nie warto by było poświęcić jednej chwili twojego życia, aby zmienić jego resztę? Aby lepsze stały się wszystkie te dni, godziny, minuty i sekundy, które wypełnisz pracą i które bezpowrotnie przesy- pują się w klepsydrze twojej egzystencji. A gdyby ktoś w końcu wyjaśnił ci, dlaczego nie musisz już szu- kać idealnej pracy – a tak właśnie jest, wcale nie musisz już szukać, bo wszystko, czego potrzebujesz, masz już od dawna, musisz tylko poznać kilka trików, za pomocą których twój umysł z tobą igra – czy to nie ura- towałoby ci życia w dosłownym tego słowa znaczeniu? Czy nie uwolni- łoby cię od niekończących się rozczarowań, smutku i pustki? My ci to obiecujemy! Wiemy, że to wielka i niespotykana obietnica. Jednak jesteśmy pewni, że potrafimy jej dotrzymać. Doświadczenie przekonało nas, że można wieść udane życie zawo- dowe. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy przekazywać tę wiedzę innym. Przez dwa lata zbieraliśmy materiały do tej książki i rozmawialiśmy z wieloma osobami. Stwierdziliśmy, że właściwie nie ma człowieka, który byłby naprawdę zadowolony ze swojej pracy. Potwierdzają to oficjalne statystyki – ponad 85 osób czynnych zawodowo chciałoby zmienić miejsce pracy! „Niebezrobotni” to ludzie naprawdę sfrustro- wani. Wyjaśnia to, dlaczego większość naszych przykładów dotyczy osób 10 nieszczęśliwych. Nie przedstawiamy sytuacji stronniczo, lecz prezen- tujemy ją tak, jak niestety obecnie wygląda. Rzadko spotyka się ludzi jadących rano metrem do pracy z błyskiem w oczach, wznoszących się ponad kwaśne miny wokół i otoczonych aurą prawdziwego szczęścia. Takie osoby podążają drogą, którą opisaliśmy w tej książce. Skrupulatnie zbadaliśmy, co unieszczęśliwia nas w pracy. Wiemy także, co trapi ciebie, i możemy cię zapewnić, że nie ma to nic, zupeł- nie nic wspólnego z pracą, którą obecnie wykonujesz! Nasze badania wykazały coś, co może cię zadziwić – wszystkie miejsca pracy są takie same. Nieważne, dla kogo pracujesz. Nie stajemy się szczęśliwsi, poszukując wciąż czegoś innego. Jednak możemy znaleźć swój życiowy skarb, jeśli zrozumiemy kilka prostych prawd dotyczących środowiska zawodowego, innych ludzi, a przede wszystkim nas samych. Powinieneś być sam dla siebie na tyle ważny, aby zainteresować się tym, w jaki sposób funkcjonujesz jako człowiek. Możesz się uzdrowić dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu własnej wewnętrznej siły. tylko ty możesz to zrobić! W obecnym miejscu pracy! Pomyśl, czy nie warto spróbować, by uratować własne życie? Jeśli nie przerwałeś lektury do tego miejsca, to już poczyniłeś pierw- sze kroki na drodze do nowego życia. Nie zawracaj! Bądź ciekaw. I miej nadzieję. Istnieją po temu powody. Życzymy ci, abyś zmienił swój los! Dziękujemy wszystkim, którzy umożliwili nam przekazanie naszego przesłania – być może okrężnymi drogami – do miejsca, w którym wła- śnie czytasz tę książkę, w którym los skrzyżował nasze drogi. Szcze- gólne podziękowania należą się: wszystkim osobom, które z nami rozmawiały i opowiedziały nam swoje historie. Ta książka opiera się na waszym życiu. Friedrichowi Dönhoffowi, który we właściwym miejscu i czasie nadał odpowiedni kierunek naszemu przesłaniu. • • Gdyby ktoś ci powiedział… 11 • • naszej agentce, Barbarze Wenner, która dzięki chłodnemu umy- słowi i mądrym radom doprowadziła nasz manuskrypt do stanu, jaki powinien prezentować. wydawnictwu Campus, które od pierwszej chwili uwierzyło w nasze przesłanie i w to, że kilka prostych prawd może urato- wać komuś życie. Szczególnie dziękujemy naszym redaktorkom, Juliane Meyer i Christiane Meyer, oraz koordynatorce progra- mowej, dr Anette C. Anton. To dzieło „leżało wam na sercu”. I już teraz dziękujemy wszystkim innym pilnym głowom i rękom w wydawnictwie, przez które przejdzie ta książka. Monachium/Kolonia, marzec 2008 dr Volker Kitz dr Manuel Tusch Gdyby ktoś ci powiedział… 13 Część 1 Wewnętrzna emigracja – póki frustracja nas nie rozłączy… 14 Część 1. Wewnętrzna emigracja – póki frustracja nas nie rozłączy… Nieważne dla kogo i gdzie pracujesz… Nieważne, dla kogo i gdzie pracujesz. To prawda o tyle rzadko spotykana, co banalna; o tyle cenna, co bolesna; o tyle otrzeźwiająca, co oswoba- dzająca. Znajduje się ją u kresu niespokojnych poszukiwań, na końcu drogi wybrukowanej cierpieniem, w społeczeństwie pełnym absur- dalnych oczekiwań. Obojętnie, gdzie wykonujesz swą pracę i czym się zajmujesz zawodowo – zawsze zostajesz sam ze swoimi prawdziwymi marzeniami, niespełnionymi oczekiwaniami, a przede wszystkim ze sobą. Żaden pracodawca na tym świecie i żadne miejsce pracy, które już istnieje lub które ktoś dopiero wymyśli, nie może zaoferować ci tego, czego naprawdę szukasz, czego naprawdę pragniesz. I nikt poza tobą nie może naprawić tego, co zepsuło się w twoim życiu. Wszystko to znajdziesz w sobie. Dlatego jest obojętne, co przeszka- dza ci w twojej pracy i doprowadza cię w niej do szaleństwa. Twoja obecna posada jest prawdopodobnie najlepszą, jaką mogłeś zdobyć. Nie rezygnuj z niej! Zachęcamy cię do tego z całego serca. Może to brzmieć dziwnie i nie odpowiadać dogmatom wpojonym ci przez rodziców, nauczycieli i wszystkich życzliwych ludzi wokół. Wiadomości, które znajdziesz na kolejnych stronach, nie zgadzają się z tym, o czym szepczą doradcy zawodowi, co w różowych barwach przedstawia się nam jako drogę do tak zwanego wymarzonego zawodu, co od dziesię- cioleci doradcy do spraw kariery zawodowej i samorealizacji sprzedają masom za duże pieniądze. My obaj, Volker Kitz i Manuel Tusch, na własnej skórze doświad- czyliśmy ponurej codzienności zawodowej. To właśnie te smutne chwile skłoniły nas do napisania tej książki. My też przez długi czas błądzili- śmy, wierząc, że na każdego człowieka czeka jego wymarzony zawód, który musi on tylko znaleźć, w którym wszystko jest odpowiednie i dzięki któremu będzie szczęśliwy do końca swego życia, do którego Nieważne dla kogo i gdzie pracujesz… 15 został stworzony i jest wręcz powołany. Sądziliśmy wtedy, że to miej- sce pracy jest ukryte gdzieś w olbrzymim labiryncie ślepych uliczek, w którym wzdłuż drogi czyhają niedoskonałe, wstępne etapy naszego właściwego, jeszcze nieodkrytego, wymarzonego zawodu, próbujące ukraść nam cenny czas. Jednak wydawało się, że życie nie chce poza nie wyjść i że coś zabrania nam zrobić krok ku nowemu, gdzie w końcu będziemy mieć pasujące do nas miejsce pracy, jak to sobie wymarzyliśmy. W trakcie poszukiwań wciąż stykaliśmy się z tymi samymi towarzyszami podróży i zawalidrogami – z rozczarowaniami, konfliktami, gniewem. Wciąż dręczyły nas wątpliwości i czuliśmy ten męczący niepokój: Czy gdzie indziej byłoby lepiej? W końcu zauważyliśmy, że czekamy na stan, który nigdy nie nastąpi – najlepsze lata naszego życia mijają, a my wciąż wierzymy, że to tylko wstępne starcie. Dlatego zaczęliśmy uważniej analizować wciąż powta- rzające się konflikty i rozczarowania, gniew i wątpliwości. Prowadziliśmy systematyczne badania. W ciągu dwóch lat rozma- wialiśmy z wieloma ludźmi – należącymi do różnych grup zawodo- wych i zajmującymi różne poziomy hierarchii – którzy podobnie jak my błądzili bezradnie. Ludźmi na próżno szukającymi szczęścia w pracy, którzy przy swoim biurku, w swoim garniturze w jodełkę, w kombine- zonie robotnika lub w białym kitlu nie znaleźli tego, za czym tak tęsk- nili. Świat jest ich pełen… Nasze osobiste doświadczenia potwierdzały się podczas kolejnych rozmów. Zadziwiające, że wszędzie pojawiają się podobne, podstawowe wzory spirali frustracji. To uniwersalne problemy życia zawodowego i ludzkiej psyche. Nie można od nich uciec, zasadzają się głęboko w nas – jako istotach ludzkich – i w strukturach naszego życia zawodowego. Możemy jednak nauczyć się nad nimi panować, zamiast pozwalać, by dominowały nad nami aż do przejścia na emeryturę. Właśnie o tym traktuje ta książka. Chcemy przekazać ci spokój i pew- ność, że nic ci nie umknie, jeśli zostaniesz tam, gdzie jesteś. Pragniemy 16 Część 1. Wewnętrzna emigracja – póki frustracja nas nie rozłączy… wzbudzić w tobie uzasadnioną nadzieję, że odrobina rozwagi może zmienić sprawy na lepsze. Czy ty też często wyobrażasz sobie, że rzucasz pracę po wygranej w Lotto? Poniedziałek rano. Kilka minut po jedenastej. Bez cienia pośpiechu otwierasz drzwi i z parującym kubkiem w dłoni stawiasz stopę na sza- rej wykładzinie długiego korytarza biurowego. Niezbyt głośno nucisz pod nosem melodyjkę własnej kompozycji. „Witam! Jaki piękny poranek” – woła recepcjonistka, wyraźnie podkreślając słowo „poranek”. „Dlaczego poranek?” – pytasz, łagodnie się uśmiechając. – „Jest już prawie południe. Nie wie pani, że zaczynamy pracę o dziewiątej?” „Tak, dlatego myślałam, że…” – mamrocze sekretarka i niepewnie poprawia na nosie duże okulary w niebieskich oprawkach, po czym odkrywa, że masz na sobie flanelowe spodnie od piżamy, i lustruje je z niedowierzaniem. Zza rogu wyłania się twój szef z czerwonymi plamami na twarzy. „Panie Kowalski, że też raczył się pan wreszcie pojawić! Nie wie pan, że…” „…zaczynamy pracę o dziewiątej?” – wpadasz mu w słowo z pro- miennym uśmiechem na twarzy. – „Oczywiście, wiem! Właśnie powie- działem to pani Malinowskiej. Jednak dobrze, że pana spotykam, sze- fie. Chciałbym porozmawiać z panem o perspektywach na przyszłość. Czy może się pan pojawić za kwadrans w moim biurze?” „Kowalski, mamy tu urwanie głowy. Prezentacja dla zarządu musi być gotowa za pół godziny. A pan spóźnił się o dwie godziny i do tego przyszedł w sportowym stroju. Już dwa tygodnie temu powiedziałem panu, że nie dostanie pan podwyżki. I tak już jest pan dla nas o wiele za drogi, to znaczy – w porównaniu z pana osiągnięciami. Trzeba by ich chyba szukać pod mikroskopem. Czego pan znowu chce?” Nieważne dla kogo i gdzie pracujesz… 17 „Za kwadrans w moim biurze!” – powtarzasz nadal w dobrym humo- rze, skręcając za róg. – „Do zarządu wysłałem już e-mail”. „Do zarządu?” – słyszysz, jak twój szef głośno się zastanawia. Wkrótce potem szeroko otwiera drzwi do twojego pokoju. Posyłasz mu poirytowane spojrzenie. „Szefie, powiedziałem prze- cież «za kwadrans»! Znów zachowuje się pan jak małe dziecko. Mam jeszcze kilka ważnych spraw do załatwienia. Zarząd ma jeszcze parę pytań w związku z moim e-mailem”. „Kowalski, co pan ma z nimi wspólnego? Nie wie pan, że pra- cownikom nie wolno bezpośrednio komunikować się z zarządem? Wszystko musi się odbywać za moim pośrednictwem. A w ogóle, co to za e-mail?” „No dobrze, szefie, powiem krótko. Mój e-mail do zarządu, którego kopię wysłałem do wszystkich klientów i akcjonariuszy oraz więk- szych serwisów prasowych, brzmiał następujaco…” – z namaszcze- niem i zatroskaną miną wyciągasz kartkę papieru z drukarki i czytasz: „Po wygraniu głównej nagrody w Lotto w sobotni wieczór postano- wiłem podjąć kilka rozległych działań restrukturyzacyjnych w moim życiu. Rosnąca presja ze strony wolnego czasu zmusza mnie niestety do usprawnienia mojej organizacji. Nie mogę już dłużej uchylać się od niezbędnej redukcji bezsensownej straty mojego czasu, skoro moim celem jest osiągnięcie konkurencyjnego, międzynarodowego poziomu swobody. Mój wolumen chęci w minionym kwartale odnotował tenden- cję zniżkową, zwłaszcza w obszarze «coraz głupsze wypowiedzi szefa» oraz «bezsensowne zadania», podczas gdy miesięczne wpływy na moje konto wykazywały jedynie niewielki wzrost. W końcu nie jesteśmy w stanie uniknąć konstatacji faktu, iż zmiany technologiczne czynią nadętych szefów zbędnymi. Z tego względu jestem zmuszony zakomu- nikować Państwu, że nasza dalsza współpraca przestała być dla mnie wystarczająco lukratywna. W przyszłości skoncentruję swoje działa- nia wyłącznie na lokalizacji na Seszelach, aby rozbudować tam moją główną działalność biznesową – «Prywatną willę». Nikt nie żałuje tej 18 Część 1. Wewnętrzna emigracja – póki frustracja nas nie rozłączy… decyzji bardziej niż ja sam, jednak przymus okoliczności zewnętrz- nych nie pozostawia mi wyboru. Oczywiście dołożę starań, aby moje odejście pociągnęło za sobą jak najmniejsze skutki społeczne – chętnie zaoferuję tymczasowe zastępstwo rekrutujące się z mojego prywatnego personelu domowego. Chciałbym, aby był to znak, że w tych trudnych czasach wszyscy powinni być gotowi do wyrzeczeń…”. Obudź się! W rzeczywistości siedzisz w swoim biurze i prawdo- podobnie coś już ci przeszkodziło, zanim marząc na jawie, zdążyłeś doczytać swój e-mail do końca – zapewne był to nieprzyjemy telefon od szefa. To on poprosił ciebie do swojego biura, a ty oczywiście bez sprzeciwu go posłuchałeś. Wizja była taka piękna! Niestety w prawdziwym życiu szef znów cię poniżył. Niczego nie potrafił docenić, tylko wciąż narzekał na pro- jekt, nad którym ślęczałeś przez ostatnie trzy dni do późnego wieczora. A teraz masz ponownie zacząć wszystko od początku, a w dodatku skoń- czyć do jutra. Zamknąłeś za sobą drzwi pokoju i jeszcze raz w myślach odegrałeś tę magiczną scenę – porzucenie pracy po wygranej w Lotto! To klasyk każdego dnia wypożyczany w milionach kopii z wyimagino- wanej wideoteki przez „pracujący lud” i odtwarzany oczyma wyobraźni. Obsada się zmienia, jednak główną rolę odgrywa zawsze widz. Wieczorem, w drodze powrotnej do domu, wciąż jeszcze powta- rzasz sobie swój tekst, nadal rozdrażniony kłopotami, jakie przyniosły minione godziny. Cyzelujesz słowa, gesty i czekasz, aż w końcu nadej- dzie dzień, w którym staniesz się niezależny finansowo i będziesz mógł powiedzieć szefowi kilka słów prawdy… I swoim kolegom, i klientom, i wszystkim, którzy tak utrudniają ci życie… Czekasz na dzień, w któ- rym nareszcie będziesz mógł się wyrwać! Nieważne dla kogo i gdzie pracujesz… 19 „Dziękuję za przesłanie oferty pracy, jednak po dokładnej analizie zdecydowałem, że…” Niestety dla większości z nas ten dzień nigdy nie nadchodzi, mimo że bardzo na to liczymy. Znakomita część marzycieli w ogóle nie gra w Lotto, a reszta rzadko skreśla trafnie więcej niż trzy liczby. A ponie- waż nadal nie jesteś niezależny finansowo, to twój szef codziennie mówi ci kilka rzeczy do słuchu, a nie odwrotnie. Narastający gniew osiąga tak dramatyczne rozmiary, że wydaje dzi- waczne owoce. Berlińska Agencja odmów umożliwia ludziom wyłado- wanie swojej frustracji, choć nie na firmie, w której pracują. Oddaje wet za wet i wysyła odmowy do przedsiębiorstw, odpowiadając na jakoby złożone przez nie oferty zatrudnienia – robi to na zlecenie sfrustrowa- nych uczestników rynku pracy. „Dziękuję za przesłanie oferty pracy” – do biura renomowanego koncernu niespodziewanie dociera odpowiedź wysłana przez czło- wieka, z którym firma nie miała dotychczas nic wspólnego. – „Proszę o zrozumienie, ale biorąc pod uwagę mnogość dostępnych mi profe- sjonalnych ofert pracy, muszę dokonać wyboru. Bardzo mi przykro, ale muszę Państwu zakomunikować, że po dokładnej analizie zdecy- dowałem, że nie skorzystam z Państwa propozycji”. Niestety nadawca z reguły nie ma możliwości obserwowania wyrazu twarzy szefa kadr, gdy ten, zdumiony, czyta dalej: „Zapewniam Pana, że moja decyzja nie oznacza negatywnej oceny Pańskiej osoby czy przed- siębiorstwa i jest ściśle związana z moimi kryteriami wyboru. Przykro mi, że nie mogę przekazać Państwu bardziej optymistycznych wiado- mości. Życzę powodzenia w przyszłości”. Stworzona w 2004 roku jako „projekt artystyczny z politycznym zacięciem” Agencja odmów szybko zyskała ogromną popularność. Wielu ludzi skorzystało z jej usług. Sami założyciele byli zdumieni powagą, z jaką ich firmę traktowali zleceniodawcy. Odkryli oni praw- dziwą lukę na rynku, włożyli w ręce szarego człowieka broń przeciw
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Frustracja - zawodowy zabójca
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: