Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00080 006354 18983978 na godz. na dobę w sumie
Gdańsk: szwedzkie karty historii - ebook/pdf
Gdańsk: szwedzkie karty historii - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 348
Wydawca: Wydawnictwo Marpress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7528-203-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> popularnonaukowe
Porównaj ceny (książka, ebook (-16%), audiobook).

Czy wiesz, ile jest Szwecji w Gdańsku? Jaką rolę odegrało miasto w walce Zygmunta III Wazy o szwedzki tron? Jaki podarunek od królowej Krystyny znajduje się w klasztorze oliwskim? Co wspólnego mają Gdańsk i Visby?

Budownictwo, emigracja polityczna, sztuka, religia, handel – ślady szwedzkiej obecności w Gdańsku mają różne oblicza. Wojciech Łygaś skupił się na faktach mało znanych, rzadko wcześniej opisywanych. Powstał zarys kulturalnych i politycznych relacji Gdańska ze Szwecją do połowy XVIII wieku, dla których tłem są tak ważne w historii wydarzenia jak reformacja, wojny północne, konflikty polsko-szwedzkie czy dzieje Hanzy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

I Visby – bałtycki partner Gdańska Pierwsze ślady osadnictwa na terenie dzisiejszego Gdań- ska pochodzą z przełomu VII i VIII w. Miasto już wtedy pro- wadziło handel z innymi krajami. W IX w. ożywiły się kontak- ty ze Skandynawią i z Rusią. Na przełomie IX i X w. Gdańsk oferował m.in. bursztyn, futra i niewolników. W X i XI w. roz- winęła się wymiana handlowa z krajami Europy Zachodniej i Północnej, w tym ze Szwecją. Źródła pisane uzupełniają ten wykaz o Got landię i Ruś Nowogrodzką. Gdańsk importował ze Szwecji ażurowe klamry do pasów i ażurowe okucia do pochew na miecze. W X-XI w. słowiańskie statki z Gdańska zawijały m.in. do Birki. Pierwsza historyczna stolica Szwecji przeżywała wów- czas okres największego rozkwitu. Jej portowe znaczenie wyrosło z pośrednictwa w wymianie handlowej między za- siedloną krótko przedtem przez Waregów Rusią a Europą Zachodnią. U podstaw rozkwitu osad handlowych w Szwecji legło otwarcie wschodnich szlaków handlowych wiodących rzekami Rusi w głąb kraju. Birka powstała na początku IX w., a okres jej świetności trwał prawie do końca X w. Położona na wyspie Björkö na jeziorze Mälaren, ok. 40 km na zachód od Sztokholmu (który wtedy jeszcze nie istniał), Birka była świetnie usytuowana z punktu widzenia obronności i szla- 5 ków komunikacyjnych. Miasto liczyło ok. 2000 mieszkańców, a w czasie jarmarków zjeżdżało do niego do 12 tys. kupują- cych i sprzedających. Całe miasto zajmowało powierzchnię około 12 hektarów i otoczone było pasem obwałowań. W Bir- ce koncentrowały się trzy szlaki handlowe: północny, połu- dniowo-zachodni i południowo–wschodni. Na przełomie X i XI w. jej rola zaczęła maleć, a centrum ekonomicznym stała się Sigtuna. Od końca X w. miejsce Birki w handlu ze Wscho- dem zaczęła przejmować Gotlandia. Fragmenty ozdób znalezionych w Gdańsku i na Pomorzu wskazują, że Gdańsk mógł być partnerem handlowym zarów- no Birki, jak i Sigtuny. Z Gdańska wiodły też szlaki morskie prowadzące do Sambii, Gotlandii, Danii i Norwegii. Niewy- kluczone, że region gdański pośredniczył w handlu solą mię- dzy Kujawami a Skandynawią, zwłaszcza Gotlandią, która cierpiała na brak tego surowca. Port w Gdańsku odgrywał ważną rolę w transporcie słowackiej miedzi do Skandynawii. W tamtym okresie źródłem szybkiego rozwoju Gdańska nie był jednak ani transport, ani rzemiosło, tylko handel. Opierał się on na imporcie towarów z dorzecza Wisły i Nie- mna, jak również na wywozie i przywozie towarów ze strefy nadbałtyckiej i Morza Północnego. Handel stał się funda- mentem rozwoju i potęgi gospodarczej miasta w późniejszych wiekach. Gdańsk leżał w najważniejszym (obok Szczecina) miejscu polskiego wybrzeża, zarówno ze względów handlowych, jak i komunikacyjnych. Łączył Polskę i całe jej zaplecze z mo- rzem i konkurował z Truso w Prusach. Obszar między Tru- so a Gdańskiem zajmowała delta Wisły, przez którą biegł międzynarodowy szlak handlowy do Sambii. W okolicach Królewca istniały największe na świecie złoża bursztynu i to prawdopodobnie on był jednym z głównych przedmiotów handlu na tym szlaku. Jedno z jego odgałęzień kończyło się w Gdańsku. Jako duży ośrodek miejski i portowy, leżący na skrzyżo- waniu ważnych szlaków oraz na pograniczu pomorsko-pru- 6 Visby – bałtycki partner Gdańska skim, przy jednej z odnóg Bursztynowego Szlaku, nad Wisłą i morzem, Gdańsk był właściwie skazany na sukces handlowy, a także predystynowany do przyciągania ludności o zróżni- cowanym pochodzeniu etnicznym i kulturowym: Polaków, Niemców, Prusów, Skandynawów, Rusinów, kupców z połu- dniowej Europy i z innych regionów. Rozwój miasta znacznie przyspieszył w II połowie XIII w., gdy w 1225 r. osiedli w nim pierwsi kupcy z niemieckiej Lubeki. Przez następne sto lat liczba ludności Gdańska wzrosła do około 13 tys. mieszkań- ców, co było spowodowane trwającymi zmianami demogra- ficznymi i gospodarczymi. Ów przyrost odbywał się głównie drogą dopływu z zewnątrz. W XIV w. około 43 procent ludno- ści Gdańska stanowili przybysze, w tej liczbie zaledwie 1 pro- cent przypadał na Duńczyków i Szwedów. Ożywione kontakty gospodarcze wiązały Gdańsk ze Szwe- cją, w tym także z Gotlandią. Miasto sprowadzało stamtąd ryby, futra, tłuszcze zwierzęce i konie. W handlu z Gdań- skiem rej wodzili kupcy niemieccy ze Sztokholmu i z Visby. Szwecja stała się głównym dostawcą osmundu – dobrego, surowego żelaza o bardzo niskiej zawartości fosforu. Wydo- bywano go w kopalniach w środkowej i zachodniej Szwecji. Za pośrednictwem kupców szwedzkich z Visby (pod pojęciem „szwedzkich” rozumiemy też mieszkających tam kupców nie- mieckich) kupcy gdańscy mogli przynajmniej częściowo par- tycypować w handlu z kupcami ruskimi, zwłaszcza z Nowo- grodu Wielkiego. Dzięki temu w II połowie XIV w. Gdańsk zaczął wyrastać nie tylko na szybko rosnący ośrodek handlo- wy, ale także na znaczące centrum produkcji rzemieślniczej, która z czasem stała się drugą ważną dziedziną jego działal- ności gospodarczej. W okresie średniowiecza Szwecja przeżywała ożywiony rozwój gospodarczy. Powstawało wiele nowych miast, głów- nie na terenie osad zamieszkanych kiedyś przez wikingów. Swoje znaczenie nadal utrzymywała Sigtuna, z którą kon- kurowała Uppsala. W XIII w. został założony Sztokholm. W połowie XII w. powstał Kalmar, na zachodnim wybrzeżu 7 rozwinęło się miasto Lödöse. W Skarze i w Eskilstunie odby- wały się duże jarmarki. W XIII w. pojawiły się kolejne mia- sta: Söderköping, Norrköping, Nyköping, Arboga, Örebro, Jönköping. Szczególną pozycję wśród szwedzkich miast zajmowało Visby na Gotlandii. We wczesnym średniowieczu z portu, jakim było w epoce wikingów, zamieniło się w największy ośrodek handlowy w kraju, dzięki czemu stało się poważ- nym centrum wymiany handlowej między Europą Zachod- nią a Północno-Wschodnią. Działalność kupiecka, którą wcześniej zajmowała się większość mieszkańców wyspy, skoncentrowana była właśnie w Visby. Sztokholm, Sigtuna, Birka – miasta biskupie i handlowe, które powstały w Szwe- cji w średniowieczu – nie mogły się nawet równać z Visby. O jego świetności nadal świadczą średniowieczne domy, ru- iny monumentalnych kościołów i okalający miasto potężny mur obronny z wieloma wieżami. Gotlandia już w okresie wędrówek ludów i w epoce wi- kingów odgrywała ważną rolę w handlu i w walkach o władzę. Gotlandczycy organizowali wyprawy kupieckie na Ruś, na wschodnie i na południowe wybrzeże Bałtyku. Świadectwem tych kontaktów są m.in. lokalne znaleziska monet niemiec- kich, anglosaskich i arabskich. To właśnie z Gotlandii pocho- dzi większość szwedzkich znalezisk z IX-X w. Żeglugę morską prowadzono wzdłuż wybrzeży, aby widzieć linię brzegową. Gotlandia, która leżała na skrzyżowaniu szlaków handlo- wych, stanowiła naturalny i niemożliwy do ominięcia punkt postojowy w drodze z Nowogrodu do Hedeby w Szlezwiku, dokąd trafiały ruskie futra i inne towary. Zanim na Gotlandię przybyli kupcy niemieccy, handel na wyspie prowadzili miej- scowi żeglarze wywodzący się spośród bönder, tzn. wolnych chłopów. Na wybrzeżu funkcjonowały liczne, proste przysta- nie. Miasto Visby nie istniało jeszcze w swoim późniejszym kształcie. Była to raczej niewielka osada. W XII w. na zachodnim wybrzeżu Bałtyku, należącym dawniej do plemion słowiańskich, zaczęła się osiedlać lud- 8 Visby – bałtycki partner Gdańska ność niemiecka. Tereny te były intensywnie kolonizowane, co stwarzało nowe możliwości dla niemieckiego handlu. Wcze- śniej kupcy niemieccy mogli dotrzeć do Bałtyku i prowadzą- cych na Ruś szlaków bałtyckich jedynie przez ziemie duńskie i słowiańskie. W latach 1140-1150 nad rzeką Trave powstała Lubeka. W ten sposób kupcy niemieccy osadzili się mocno nad Bałtykiem i uzyskali możliwość przeprawiania się przez morze na własnych statkach, rezygnując z kosztownego po- średnictwa szyprów duńskich i gotlandzkich. Mając własną flotę i zaplecze mogli zacząć myśleć o wyprawach do Nowo- grodu. W efekcie doprowadziło to do wzrostu konkurencji między kupcami szwedzkimi (gotlandzkimi) a niemieckimi. Ci drudzy szybko docenili korzystne położenie Gotlandii na Bałtyku i jej strategiczne znaczenie w handlu z Rusią. Orga- nizacje handlowe w Lubece postanowiły więc założyć na wy- spie swoje przedstawicielstwo. Na ich siedzibę wybrano Visby. Nad zatoką, która była naturalnym portem, zaczęło wyrastać miasto przypominające Lubekę. Kiedy wkroczyło w okres bardziej intensywnego rozwoju, doszło do sporów między sta- rymi rodami kupieckimi z Gotlandii a kupcami niemieckimi. Handel z Rusią był świadomym wyborem, takim samym, jak wybranie Gotlandii na port i punkt przeładunkowy na szlaku z Rusi do Europy Zachodniej. W przyszłości kierunek ten przyniósł Niemcom wiele korzyści finansowych i przyczy- nił się do wzrostu potęgi Hanzy. Szybki rozwój handlu z Rusią stworzył dla Visby sprzyjające warunki do szybszego rozwoju. Kupcy niemieccy mieli w mieście swoje składy, domy miesz- kalne, magazyny, kościoły i sklepy. Wyrazem dawnej świet- ności tego okresu są dzisiejsze pozostałości dawnych zabu- dowań. Niemcy zbudowali m.in. własną świątynię – kościół Matki Boskiej (obecnie katedra). Został on konsekrowany w 1225 r., to znaczy w tym samym roku, w którym kupcy z Lu- beki założyli swoje siedziby w Gdańsku. Pod koniec XII w. po- wstał pierwszy pierścień miejskich murów. Tym samym Visby stało się największym miastem bałtyckim. Jego mieszkańcy dzielili się na dwie grupy: jedna rekrutowała się głównie 9 z północnych i zachodnich Niemiec (zwłaszcza z Westfalii), drugą stanowili rodowici Gotlandczycy. W XIII w. w mie- ście funkcjonowały dwie społeczności: niemiecka i gotlandz- ka, a obowiązywały w nim dwa języki: szwedzki i niemiecki. Visby stało się miastem hanzeatyckim (a przez pewien okres nawet stolicą Hanzy, w której rozstrzygano m.in. spory o cha- rakterze morskim), korzystającym z wszystkich wynikających z tego faktu praw i przywilejów. W zamian za to uznawało zwierzchnictwo króla Szwecji i wchodziło w skład państwa szwedzkiego. Podobnie było w Gdańsku: przeważająca część mieszczaństwa miała pochodzenie niemieckie, ale mimo to miasto przez kilka stuleci cieszyło się wieloma przywilejami nadanymi mu przez polskich królów. Dzięki temu aż do koń- ca XVIII w. wiernie reprezentowało interesy Rzeczypospolitej i często występowało po jej stronie w licznych sporach poli- tycznych czy militarnych. Integracja kupców niemieckich z miejscową ludnością nie przebiegała bez zakłóceń. Sprzeczne interesy ludności go- tlandzkiej i niemieckiej doprowadziły do wzajemnej zawiści i wrogości. Około 1220-1225 r. kupcy niemieccy osiągnęli sil- ną pozycję w strukturach miasta. Lokalne dynastie kupieckie, które od dziesiątków lat sprzedawały na rynki zachodnie cen- ne ruskie towary – popielice i wosk – nie chciały się pogodzić z coraz silniejszą pozycją Niemców na wyspie. Przywieźli oni na Gotlandię coś, co dzisiaj nazwalibyśmy „nową technologią handlu”. Składały się na nią inne obyczaje, sposoby prowa- dzenia rozliczeń i liczne kontakty w obcych krajach. Wszystko to stawiało ich ponad wciąż silną, ale stopniowo tracącą na znaczeniu grupą kupców gotlandzkich, działających nadal według starych, a właściwie przestarzałych metod handlu. W ostatnim ćwierćwieczu XIII w. między obiema społecz- nościami doszło do otwartej wojny. Gotlandczycy nie mogli jednak sforsować silnych fortyfikacji miejskich i zostali po- konani. Co gorsza – po stronie kupców niemieckich stanął władca Szwecji, Magnus Ladulås (król w latach 1275-1290). Udzielił im poparcia, oczekując w zamian dopływu do kasy 10 Visby – bałtycki partner Gdańska państwowej stałych podatków i licząc na pełne uznanie swojej zwierzchności nad Visby. Wynik tej konfrontacji oznaczał, że Visby zdobyło na wyspie dominującą pozycję. Paradoksalnie przewaga osiągnięta przez kupców niemiec- kich na Gotlandii nie przełożyła się na umocnienie pozycji Visby w Europie. Miastu wyrósł bowiem groźny konkurent w postaci Lubeki. Pod koniec XIII w. stała się ona ważnym portem morskim, miastem handlowym, bramą na Bałtyk, a przede wszystkim wielkim eksporterem solonych śledzi z łowisk Skanii. Rola Lubeki w Hanzie wzrosła tak bardzo, że w 1299 r. postanowiono, iż pieczęć zjednoczonych kup- ców hanzeatyckich nie będzie dłużej używana w Visby. Tym samym handel północnoeuropejski przesunął się na Zachód, a głównym podmiotem stała się Hanza z Lubeką na czele. W ten sposób powstał nowy obszar handlowy, złożony z krajów położonych u wybrzeży Morza Północnego i Bałty- ku, a jego centralną częścią stała się Lubeka. Z geograficznego punktu widzenia, jak również pod względem potęgi i znacze- nia, Visby spadło w XIV w. na dalsze miejsce. Miasto przesta- ło pełnić rolę stolicy Hanzy, ale jego okres wielkości jeszcze się nie skończył. Dokonała się tylko jego konsolidacja jako ważnego ośrodka lokalnego, zwłaszcza w zakresie handlu z Nowogrodem. Miasto nadal pełniło w Hanzie ważną funk- cję. Jego potężne mury strzegły interesów miasta, a kupieckie statki tak jak dawniej pływały wytyczonymi przed wielu laty szlakami handlowymi. Niestety, poczynając od XIV w. miasto zaczęło powoli tracić na znaczeniu, a sto lat później chylić się ku upadkowi. Zdominowanie handlu na Gotlandii przez kupców nie- mieckich odbyło się głównie za sprawą dużych kapitałów, ich mądrego lokowania, umiejętnego dokonywania trans- ferów finansowych i prowadzenia operacji gospodarczych. Mniejszą rolę odgrywały inne czynniki, takie jak posiadanie własnych statków. Interesów niemieckich kupców strzegła Kompania kupców udających się na Gotlandię oraz nie- mieckie gildie kupieckie. Ich kantory powstały też w innych 11 miastach szwedzkich, takich jak Sztokholm, Kalmar, Söder- köping, Arboga, Västerås, Rewel i Ryga. Dzięki temu dyspo- nowali sprawnie działającą siecią, w której w każdej chwili mogli znaleźć wsparcie organizacyjne lub finansowe. Wszę- dzie tam, gdzie osiadali, tworzyli własną, odrębną społecz- ność, która nie przejawiała tendencji do asymilacji. Niemiec- cy kupcy Hanzy osiągnęli w XIII–XVI w. tak dużą przewagę, że udało im się prawie całkowicie zmonopolizować handel bałtycki na rynkach północno-wschodnich. Silne wpływy kupców niemieckich opierały się w pewnej mierze na zna- czeniu, jakie miały niektóre artykuły importowane przez nich do Szwecji. Zmonopolizowanie handlu solą, korzenia- mi, śledziami i tkaninami stało się skutecznym narzędziem nacisku na władze lokalne, a czasem i państwowe. Obowią- zywała jednak potwierdzona traktatem z 1252 r. zasada, że każdy lubeczanin osiadły w Szwecji podlega prawom tego kraju i powinien zwać się Szwedem. O tym, że Visby było miastem bogatym, świadczy zapis dokonany przez Dietmara, autora XIV-wiecznej kroniki Lubeki. Swoją relację z Visby podsumował on stwierdzeniem, że „świnie żrą tam ze srebr- nych koryt”. Napływający do Szwecji element niemiecki wywarł duży wpływ na kulturę miejską i wewnętrzne życie miasta. Oto- czone wysokimi murami coraz bardziej wyodrębniało się z otaczającej je okolicy. Zabudowa była w dużym stopniu wzorowana na niemieckiej. Szczytowy okres rozwoju Visby przypada na XIII w. Pozostałością po tej wspaniałej epoce są 93 kościoły z cegły i ciosów kamienia. Zbudowali je na wyspie mieszczanie, którzy wzbogacili się na handlu ze Wschodem. Świadectwem powolnego upadku Gotlandii, a więc i Vis- by, było zasiedlenie wyspy w XIV w. przez kaprów i piratów. W drugiej połowie stulecia Gotlandia stała się niemal nie- zależnym państwem rządzonym przez korsarskie bractwo witalijskie. Brawurowe wyprawy korsarzy, ich plebejskie pochodzenie, hasła sprawiedliwości społecznej i buntu prze- ciwko panującym porządkom społecznym, jak również coraz 12 Visby – bałtycki partner Gdańska śmielsze działania na Bał- tyku zyskały im sympatię wśród biedoty i szeroki rozgłos w krajach nad- bałtyckich. Ich siły szyb- ko rosły, bo na Gotlandię ciągnęło wielu zbiegów, buntowników, włóczę- gów i zwykłych rabusiów, skuszonych swobodnym trybem życia, sławą i pie- niędzmi. Zdarzało się, że załogi przejmowały sta- tek, aby skierować go ku brzegom „gościnnej” wyspy, która w podzięce za tak hojny dar przyjmowała ich z otwartymi ramionami. Oficjalne sta- nowisko państw nadbałtyckich i przedstawicieli Hanzy było takie, że potępiano i surowo ścigano piratów, ale często ko- rzystano z ich usług w walce konkurencyjnej. Kaprowie (pira- ci) działali przeważnie na własny rachunek. Rabowali każdy statek, jaki wpadł im w ręce. Ponieważ jednak ich działalność zaczęła w końcu godzić w bezpieczeństwo żeglugi, a ponoszo- ne straty nie były rekompensowane przez korzyści, kupcy za- częli szukać rozwiązania tego problemu. W sukurs przyszli im niespodziewanie Krzyżacy, którzy pod koniec XIV w. dopro- wadzili swoje państwo do szczytu potęgi, a dalszą ekspansję kontynuowali m.in. na morzu. Mapa Visby z 1598 r. W 1398 r. zakon zorganizował dużą wyprawę wojenną na Gotlandię. Krzyżacka flota liczyła 84 okręty, 4000 żołnierzy i 400 koni. Krzyżacy bez przeszkód dotarli na wyspę, a ich wojska opanowały ją po krótkiej walce. Korsarze nie podjęli otwartej walki, a ponieważ zostali pozbawieni swoich trady- cyjnych baz, przenieśli się na Morze Północne, gdzie za nową siedzibę obrali Helgoland. Krzyżacy pozostali na wyspie nie- zbyt długo. W 1408 r., wobec spodziewanej wojny z Litwą i Polską, wycofali się z Gotlandii. 13
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Gdańsk: szwedzkie karty historii
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: