Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00193 005558 12618735 na godz. na dobę w sumie
Gdybyś znała Dar Boży. Nauka przyjmowania - ebook/pdf
Gdybyś znała Dar Boży. Nauka przyjmowania - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: W drodze Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7906-172-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> duchowość
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

„O, gdybyś znała dar Boży”, mówi Jezus do Samarytanki w Ewangelii według św. Jana. Te słowa stają się punktem wyjścia dla Jacques’a Philippe’a, który namawia, byśmy odrzucili postawę narcystycznego skupienia na sobie i dążenia do doskonałości na rzecz pokornej ufności Bogu i Jego miłości do nas. „Bóg nie daje nam według naszych zasług, cnót, zalet, ale według nadziei, którą w Nim pokładamy, wedle ufności w Jego miłosierdzie”. Pozwólmy się więc prowadzić Duchowi Świętemu – w wierze, nadziei i miłości… Niech na tej drodze towarzyszą nam postacie, do których w swych rozważaniach odwołuje się także autor: św. Paweł z Tarsu, św. Teresa z Ávili, św. Jan od Krzyża, św. Teresa z Lisieux, św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), św. Faustyna Kowalska, Etty Hillesum.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

gdybys.pdf 1 2017-08-30 12:43:15 C M Y CM MY CY CMY K Duszpasterz Wspólnoty Błogosławieństw o otwartości na Boga i akceptacji własnych ograniczeń Tytuł oryginału Si tu savais le don de Dieu. Apprendre à recevoir © Éditions des Béatitudes, S.O.C., 2016 © Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo W drodze, 2017 Redaktor prowadzący Ewa Kubiak Redakcja Agnieszka Czapczyk Korekta Lidia Kozłowska, Agnieszka Czapczyk Redakcja techniczna, skład i łamanie Justyna Nowaczyk Projekt okładki i stron tytułowych Radosław Krawczyk ISBN 978-83-7906-172-3 Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o. Wydanie I, 2017 ul. Kościuszki 99, 61-716 Poznań tel. 61 852 39 62, faks 61 850 17 82 sprzedaz@wdrodze.pl www.wdrodze.pl PRZEDMOWA Rozdziały tej książki pochodzą z różnych źródeł. Niektóre ukazały się już wcześniej drukiem jako artykuły, inne – to głoszone przeze mnie w ostatnich dwóch latach w różnych miejscach konferencje, nieznacznie zmienione na potrze- by publikacji. Wydawało mi się, że warto zebrać te teksty w jednym tomie, by mogły dotrzeć do większej liczby osób i były pomocne w ich chrześcijańskim życiu. Dotyczą one różnych aspektów życia duchowego, są pogłębieniem lub uzupełnieniem tematów poruszonych przeze mnie w po- przednich książkach: otwarcia na Ducha Świętego, modli- twy, wewnętrznego uwolnienia, pokoju serca etc. Tym, co łączy tak różne tematy, jest wizja chrześcijań- skiego życia, opartego przede wszystkim nie na niespo- kojnym i nerwowym wysiłku ludzkim, lecz na przyjęciu Bożego daru. „O, gdybyś znała dar Boży”, mówi Jezus do Samarytanki w Ewangelii według św. Jana (J 4,10)1. Chrześcijaństwo nie jest religią ludzkiego wysiłku, ale re- 1 Fragmenty z Pisma Świętego cytowane za: Pismo Święte Starego i No- wego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, Pallottinum, Poznań 2003. 5 Gdybyś znała dar Boży ligią Bożej łaski; kiedy Kościół kanonizuje jedno ze swych dzieci, honoruje piękną ludzką odpowiedź na Boże we- zwanie, ale przede wszystkim honoruje Boże miłosier- dzie, siłę, z jaką potrafi ono przemienić nasze życie. „Ła- ską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga”, pisze św. Paweł w Liście do Efezjan (Ef 2,8). Bycie chrześcijaninem nie jest zadaniem do wykonania czy listą rzeczy do zrobienia, ale przede wszystkim przy- jęciem, dzięki wierze (zakorzenionej w nadziei i miłości), bezgranicznego daru, który otrzymujemy. Żyć Ewangelią to nauczyć się przyjmować w samym centrum ludzkich ograniczeń i słabości pełnię bogactwa miłosierdzia Ojca, pozwolić się dzień po dniu Jemu przemieniać, w wolności i z hojnością odpowiadać na tę miłość i dzielić ją z tymi, których Pan stawia na naszej drodze. Bardziej niż kiedykolwiek Bóg pragnie się nam dziś da- wać i objawiać. Nic nie sprawi Mu większej radości, niż znalezienie serc, które przyjmą nieustannie odnawialny dar Jego miłości z ufnością i całkowitą gotowością. Książ- ka ta może wspomóc czytelników w wytrwaniu w wie- rze, nadziei i miłości, tak by pozostawali zawsze otwarci na działanie Ducha Świętego, z utęsknieniem wyczekując zesłania Ducha Świętego miłości i miłosierdzia, które Bóg pragnie rozlewać w naszym świecie, aby wszyscy ludzie ujrzeli zbawienie Boże, według obietnicy z Pisma Święte- go (por. Łk 3,6). Rozdział 1 DUCHOWA WRAŻLIWOŚĆ WPROWADZENIE Najbardziej fundamentalnym pytaniem stawianym w chrze- ścijańskim życiu jest pytanie o to, w jaki sposób przyjąć ła- skę Ducha Świętego. Jak utrzymać stan ciągłego otwarcia na Jego działanie? „Celem życia chrześcijańskiego jest przyjęcie Du- cha Świętego”, mówił Serafin z Sarowa, jeden z najwięk- szych świętych Kościoła rosyjskiego, zmarły w 1833 roku. W podobnym duchu pisał także błogosławiony ojciec Ma- ria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus1: „Jedność z Duchem Świętym nie jest luksusem szczytu chrześcijańskiego ży- cia. Nie, jest to pierwszy krok, pierwsza konieczność”. W rzeczy samej, bez łaski Ducha Świętego nie może- my zrobić nic dobrego ani trwałego. „Beze Mnie nic nie możecie uczynić”, mówi Jezus (J 15,5). To samo powie- dziane jest w Psalmie: „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie” (Ps 127,1); psalmi- sta z humorem dodaje: „Daremnym jest dla was wstawać 1 Ojciec Maria Eugeniusz, karmelita (1894–1967). W 1985 roku rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny, do chwały błogo- sławionych został wyniesiony 19 listopada 2016 roku. 9 Gdybyś znała dar Boży przed świtem, wysiadywać do późna – dla was, którzy je- cie chleb zapracowany ciężko; tyle daje On i we śnie tym, których miłuje” (Ps 127,2). Nie oznacza to oczywiście, że powinniśmy spędzać całe dnie w fotelu, prosząc Ducha Świętego, aby wykonał za nas pracę. Działanie Ducha Świętego nie zastępuje ludzkich działań, ale je wspiera i ukierunkowuje. Jednym z najważ- niejszych warunków przyjęcia Ducha Świętego jest hojność w służeniu i darze z samych siebie: to dając, otrzymujemy. Psalm 127 ukazuje nam fundamentalną prawdę: jeśli nasze myśli i czyny nie są oświecane i podtrzymywane Bożą łaską, istnieje duża szansa, że staną się bezpłodne. Możemy być zmęczeni przedsięwzięciami, które nie wy- dają żadnych produktywnych ani trwałych owoców, po- nieważ działamy według własnych koncepcji i sił, zamiast pozwolić się prowadzić Duchowi. Jest jeszcze wiele innych powodów, dla których otwar- cie się na Ducha Świętego jest tak ważne. Tylko Duch Święty prowadzi nas do prawdziwej wolności. Święty Paweł mówi: „Gdzie jest Duch Pański – tam wolność” (2 Kor 3,17). Tylko Duch Święty pozwala nam nieustan- nie odkrywać i pogłębiać naszą prawdziwą tożsamość, jaką jest tożsamość Bożych dzieci: Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! (Ga 4,6). Niektórym się wydaje, że bycie chrześcijaninem spro- wadza się do zrobienia określonej liczby rzeczy, w przeko- 10 Duchowa wrażliwość naniu, że im więcej ich wykonamy, tym lepszymi chrze- ścijanami będziemy. Idea ta nie znajduje potwierdzenia w Ewangelii. Tym, co ważne w chrześcijańskim życiu, nie jest pośpieszne wykonywanie wielu działań, ale odkrycie i praktykowanie postaw i zachowań, które otwierają nas na działanie Ducha Świętego. Cała reszta bierze się właśnie z tego i rodzi w nas gotowość do wypełnienia „dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili”, zgodnie z tym, co pisał św. Paweł (Ef 2,10). W życiu du- chowym nie chodzi bowiem o to, aby coś zrobić, ale aby pozwolić się poprowadzić. To Bóg ma działać w nas i po- sługiwać się nami. Chciałbym przy tej okazji zwrócić uwagę na jedną rzecz. Czasami działanie Ducha Świętego w naszym życiu jest dostrzegalne, czujemy Jego obecność, namaszczenie, najczęściej jednak jest ono ukryte. Zdarza się, że Duch Święty ubogaca nas w pewnych dziedzinach: charyzma- tach, łaskach, natchnieniach etc. Ale bywa i tak, że nas z nich ogałaca: pozwala nam odczuć całkowite ubóstwo. Nie należy mierzyć obecności i działania Ducha według powierzchownych kryteriów. Jego obecność jest czasem namacalna, czasem ukryta; bywa szczęśliwa, bywa i bo- lesna. Niezależnie od tego, czy działanie Ducha Święte- go będzie dostrzegalne, czy nie, pocieszające lub dające się we znaki, zawsze będzie ono owocne. Ważne, abyśmy praktykowali zachowania, które sprawią, że staniemy się na nie podatni. Powołanie chrześcijańskie wzywa nas do tego, abyśmy wiele dawali. Lecz aby wiele dawać (i aby dar z siebie nie 11 Gdybyś znała dar Boży powodował wycieńczeń, rozgoryczeń lub rozczarowań), obowiązkowo musimy nauczyć się przyjmować. Jak po- wiedziała Teresa z Lisieux: „Zasługa nie polega na tym, że wiele czynimy lub dajemy, lecz raczej na tym, że przyj- mujemy, że wiele kochamy”2. Musimy nauczyć się przyj- mować. Ta umiejętność jest najważniejsza, choć czasem i najtrudniejsza w chrześcijańskim życiu. Zdarza się, że trudno jest nam dawać, ponieważ ograni- czają nas chciwość, egoizm, lęki. Ale równie często trud- no nam przyjmować. Zauważmy, że już na płaszczyźnie czysto ludzkiej czasem łatwiej dawać, niż przyjmować, ko- chać, niż pozwolić być kochanym. Dawanie może stawiać nas w uprzywilejowanej pozycji wobec pychy: jestem oso- bą hojną, która daje innym, podejmuje dla nich wysiłek… Przyjmowanie bywa trudniejsze. Zakłada bowiem pewną pokorę (przyznanie, że potrzebuję drugiego) i wymaga za- ufania drugiemu, otwarcia na niego, co rzadko przychodzi nam samoistnie. Mówię to wszystko, chcąc podkreślić, że przyjmowa- nie nie zawsze jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. A właśnie ono stanowi fundamentalną postawę życia du- chowego, ponieważ jesteśmy stworzeniami i całkowicie 2 Św. Teresa z Lisieux, List nr 142. Cyt. za: Listy Teresy, http://www. opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/teresa_mysli_extra.html (przekład na podstawie wydania krytycznego Correspondance générale, Cerf–DDB, Paris 1972–1974). 12 Duchowa wrażliwość zależymy od Stworzyciela. Jesteśmy również istotami po- trzebującymi ocalenia, w sposób absolutny zależnymi od Bożego miłosierdzia, co z trudem przychodzi nam przy- znać. Tak naprawdę bowiem wszyscy, bardziej lub mniej świadomie, pragniemy zająć miejsce Boga, sami być źró- dłem tego, czym jesteśmy i czego dokonujemy. Musimy zrozumieć, że jest dokładnie odwrotnie, i że tym, co naj- bardziej istotne i owocne w ludzkim życiu, jest postawa przyjmowania, podatności, a nawet powiedziałbym: pew- nej pasywności. Dlatego niezbędne jest nauczenie się przyjmowania – zarówno siebie samego, jak i przyjmowania wszystkiego od Boga. Tylko kiedy nauczymy się przyjmować wszyst- ko od Boga, będziemy mogli dawać innym to, co najlep- sze, z samych siebie. Chciałbym teraz przedstawić zdolności, które wydają mi się najważniejsze w utrzymywaniu nieustannej podat- ności na łaskę Ducha Świętego. Będzie ich osiem, choć ta liczba jest oczywiście dość dowolna, trudno bowiem precyzyjnie wyodrębnić liczne aspekty życia duchowego. Temat, który pragnę poruszyć, można by zapewne zapre- zentować także w zupełnie odmienny, dogodny dla kogoś innego sposób. Te osiem aspektów, dzięki którym może- my otworzyć się na działanie Ducha Świętego, to zagad- nienia dobrze nam znane, jednak bardzo interesujące wy- daje mi się rozważenie ich pod kątem kwestii, na którą kładę tutaj tak szczególny nacisk, mianowicie – przyjmo- 13 Gdybyś znała dar Boży wania. Każde z nich mogłoby zostać rozwinięte o wiele bardziej, niż zamierzam to tutaj zrobić3. Zadowolę się po- wiedzeniem o tym, co zasadnicze, gdyż celem moim jest przedstawienie syntetycznej wizji. WYTRWAŁOŚĆ W MODLITWIE Posłuchajmy pięknych słów Jezusa z Ewangelii według św. Łukasza: I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szu- kajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a ko- łaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn po- prosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bar- dziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą (Łk 11,9–13). Pierwszym warunkiem otrzymania Ducha Świętego jest po prostu zwrócenie się o to z prośbą w modlitwie. Modlitwa ta musi być przepojona ogromnym pragnieniem 3 Niektóre zostały już rozwinięte w rozdziałach moich poprzednich książek, zwłaszcza w tomach: Szukaj pokoju i idź za nim, Wolność we- wnętrzna, Nauczyć się modlić, aby kochać, Powołani do życia. (Wszystkie z wymienionych książek są dostępne w języku polskim – przyp. red.). 14 Duchowa wrażliwość i wytrwała… Dzięki temu otrzymamy to, co potrzebne, aby wypełnić chrześcijańskie powołanie. Uważam, że sło- wa Jezusa: „Proście, a będzie wam dane” są być może najbardziej pocieszającą sugestią całego Pisma Świętego. Pomny ludzkich potrzeb i trudności, Jezus zaprasza nas, abyśmy się nie martwili, ale po p rostu prosili Ojca o to, co nam potrzebne, a wówczas On nam to da. Bóg słyszy mo- dlit wę maluczkiego. Zwłaszcza kiedy ten prosi o najwyż- sze dobro, jakim jest łaska Ducha Świętego. Poza modlitwą prośby powin niśmy być również wier- ni praktykowaniu modlitwy cisz y, która z samej swej isto- ty jest modlitwą przyjmowania. Kiedy poświęcamy czas na modlitwę indywidualną, adorację – co jest absolutnie nie- odzowne, zwłaszcza w obecnych czasach – nie chodzi o to, aby wiele mówić, robić, myśleć, ale aby przede wszystkim przyjąć w wierze i miłości Bożą obecność. Najgłębszą i naj- bardziej owocną jest modlitwa czystego przyjmowania. Niezależnie od czasu poświęconego na modlitwę oso- bistą lub wspólnotową, powinniśmy uczynić z naszego ży- cia rozmowę z Bogiem, zgodnie z zaproszeniem św. Pawła: „Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu!” (Ef 6,18). Święty Jan od Krzyża radzi: Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela, z którym byś zawsze chodził, a nie zgrzeszysz, nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie4. 4 Św. Jan od Krzyża, Słowa światła i miłości. Cyt. za: http://www.vox- domini.com.pl/duch/mistyka/jk/02-slowa.htm (dostęp 19.03.2017). 15 Gdybyś znała dar Boży Każdy aspekt naszego życia może stać się treścią roz- mowy z Bogiem: piękne rzeczy i podziękowanie za nie, odniesienie się do trudności, a nawet nasze wymagające przebaczenia błędy! Należy wykorzystać każdy materiał; wszystko może odżywić i pogłębić naszą relację z Bogiem, zarówno dobro, jak i zło! UFNOŚĆ Ufność w oczywisty sposób jest postawą otwartości. Jeste- śmy przyjmujący, życzliwi wobec Tego, któremu ufamy. Przeciwnie, nieufność, wątpliwość, posądzenie, podejrz- liwość są postawami zamknięcia. Pierwszą rzeczą, o którą prosi nas Bóg, nie jest to, byśmy byli doskonali, lecz ufni właśnie. Tym, co Boga zasmuca najbardziej, nie są nasze upadki, ale brak ufności. Im bardziej Jemu ufamy, tym bar- dziej otrzymujemy Ducha Świętego. Oto słowa skierowane przez Jezusa do św. Faustyny: Łaski z mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczy- niem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym wię- cej otrzyma. Wielką mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo moim pragnie- niem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się nato- miast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca5. 5 Św. Faustyna Kowalska, Dzienniczek, nr 1578, Wydawnictwo Księ- ży Marianów MIC, Warszawa 2008, s. 530. 16 Duchowa wrażliwość Ufność i wiara posiadają ogromną siłę przyciągania Bo- żej łaski. Jak doskonale rozumiała Teresa z Lisieux, Bóg posiada serce Ojca i nie opiera się dziecięcej ufności swo- ich dzieci. Zwłaszcza po to, aby udzielić im przebaczenia, którego tak często potrzebują. W liście do księdza Bellie- re’a karmelitanka ilustruje to taką przypowieścią: Chciałabym spróbować dać ci zrozumieć za pomocą bar- dzo prostego porównania, jak Jezus miłuje dusze, nawet niedoskonałe, które Mu zaufały. Przypuśćmy, że pewien ojciec miał dwóch synów, nieposłusznych psotników; przychodzi ich ukarać, widzi, że jeden z nich trzęsie się i stoi z daleka zdjęty trwogą, czuje bowiem w głębi ser- ca, że zasłużył na karę. Brat jego przeciwnie, rzuca się ojcu na szyję, mówiąc, że żałuje, iż wyrządził mu przy- krość, kocha go, a chcąc to okazać, będzie odtąd grzecz- ny. A jeżeli jeszcze chłopczyk poprosi, by ojciec ukarał go pocałunkiem, nie wierzę, by serce szczęśliwego ojca mogło oprzeć się synowskiej ufności dziecka, znając jego szczerość i miłość. Nie łudzi się jednak, wie doskonale, że syn niejednokrotnie popełni te same winy, ale jest go- tów zawsze przebaczyć, jeżeli syn chwyci go za serce... Nie wspominam o pierwszym chłopczyku, zapewne ro- zumiesz drogi Braciszku, że ojciec nie może go tak ko- chać jak tego drugiego, nie może także odnosić się do niego z taką samą wyrozumiałością6. 6 List nr 258, 18 lipca 1897, w: św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Pis- ma, przekład zbiorowy, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 1971, t. 1, s. 787–788. Jeśli w przypisie nie zaznaczono inaczej, następ- ne listy cytowane za tym wydaniem. 17 Gdybyś znała dar Boży Kluczową jest zatem kwestia ustalenia, na czym opie- ra się nasze zaufanie. Czy na nas samych (naszych dzie- łach, osiągnięciach, sukcesach…) – co koniec końców nie jest niczym innym jak ufnością do samych siebie? Czy może jedynie na Bogu, na Jego niezmierzonym mi- łosierdziu? Co oznacza, że nawet w biedzie, porażce, upadkach ufność ta pozostaje niewzruszona. Prawdzi- wą ufność, opartą na Bogu, którego miłość nigdy się nie zmienia, praktykujemy nie tylko wtedy, kiedy wszyst- ko układa się dobrze i jesteśmy z siebie zadowoleni, ale również wtedy, kiedy stawiamy czoła własnym ogranicze- niom czy biedom. „Choćbym popełniła wszystkie możli- we zbrodnie, miałabym zawsze taką samą ufność”7, mówi św. Teresa. POKORA Ogromną moc przyciągania łaski Ducha Świętego posia- da również pokora. Spójrzmy, co mówi św. Piotr w swoim liście: Wszyscy zaś wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a po- 7 Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Żółty zeszyt. Ostatnie rozmowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus zebrane przez matkę Agnieszkę od Jezusa, przeł. E. Szwarcenberg-Czerny, J. Dobraczyński, Instytut Wydawni- czy PAX, Warszawa 1977, s. 72. 18 Duchowa wrażliwość kornym łaskę daje. Upokórzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili (1 P 5,5–6). Pokora jest fundamentalnym warunkiem otrzymania pełni darów Ducha Świętego. „Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”, mówi Ewangelia (Łk 14,11). Istnieją liczne oblicza pokory. Po pierwsze, polega ona na uznaniu swoich błędów. Żal posiada wielką siłę przy- ciągania Ducha Świętego. Następnie jest ona uznaniem, że sami z siebie jesteśmy nikim, że wszystko zostało nam dane. Wszystko, czym jesteśmy i czego dokonujemy, jest darem Bożego miłosierdzia. Posłuchajmy św. Teresy z Li- sieux: Być małym to jeszcze nie przypisywać sobie cnót, któ- re się pełni, uważając, że jest się zdolnym do czegokol- wiek, ale uznać, że Bóg wkłada w ręce swego dziecka skarb, aby go używało według potrzeby; ale skarb pozo- staje zawsze własnością Boga8. Bycie pokornym to również pogodzenie się ze swoją słabością, uznanie i zaakceptowanie własnych ograniczeń. Przywołajmy raz jeszcze słowa Małej Teresy: To, co podoba się Bogu, to widzieć mnie kochającą swą małość i moje ubóstwo, (... ) pozostańmy zatem jak naj- 8 Tamże, s. 128–129. 19 Gdybyś znała dar Boży dalej od tego, co błyszczy, miłujmy naszą maleńkość, miłujmy to właśnie, że nic nie odczuwamy, wtedy bę- dziemy ubogie w duchu i Jezus przyjdzie po nas, jak- kolwiek byłybyśmy daleko, i przemieni nas w płomie- nie miłości9. Pokora to w końcu uniżenie się z miłości, niczym Jezus, który obmył nogi swoich uczniów i powiedział: „Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy” (Łk 22,27). Już na poziomie ludzkim możemy skonstatować, że pokora jest postawą otwartości. Jeśli jestem pokorny, przyzwalam na rady, w tym również zarzuty, akceptuję otrzymanie ich od innych osób. Przeciwnie – pycha jest postawą zamknięcia: jestem samowystarczalny, zawsze mam rację, nikogo nie potrzebuję. Jeszcze bardziej prawdziwe jest to w odnie- sieniu do relacji z Bogiem: im bardziej przyznamy, że sami z siebie jesteśmy nikim i że całkowicie zależymy od Bo- żej dobroci, tym bardziej będziemy w stanie przyjąć Jego łaskę! Często to właśnie nasz brak pokory nie pozwala Bogu napełnić nas łaską tak, jak by tego chciał. Oto, co pisze do swoich sióstr w zakonie Francuzka z XVII wieku, Mat- ka Mechtylda od Najświętszego Sakramentu, Katarzyna de Bar: 9 List nr 197, 17 września 1896, do siostry Marii od Najświętszego Serca. Cyt. za: Joanna Szubstarska, Misjonarka z Karmelu – Teresa z Li- sieux, http://www.ampolska.co/art-1742-Misjonarka-z-Karmelu-Teresa- z-Lisieux.htm (dostęp 19.03.2017). 20 Duchowa wrażliwość Bóg nie pragnie niczego bardziej, jak tego, aby napełnić nas Sobą samym i swoimi łaskami; ale nasza pycha i za- dufanie w sobie uniemożliwia Mu przekazywanie się nam. Kiedy dusza nie jest zanurzona w prawdziwej po- korze, nie jest w stanie przyjmować Bożych darów. Jest tak bardzo pochłonięta miłością własną, że Bóg zmuszo- ny jest pozostawić ją na pastwę własnej biedy, ciemno- ści, jałowości, musi utrzymać ją w niebycie; pokora jest dyspozycją konieczną do przyjęcia Boga10. Cieszmy się więc z wszystkiego, co nas umniejsza i po- niża, zewnętrznie czy wewnętrznie, ponieważ doskona- lenie się w pokorze mocniej otwiera nas na dary Ducha Świętego i czyni bardziej zdolnymi do ich przyjmowania! POSŁUSZEŃSTWO Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że Bóg udzie- la Ducha Świętego tym, którzy są Mu posłuszni (por. Dz 5,32). Ojciec pustyni, abba Mios z Belos, nie obawia się stwierdzić: „Posłuszeństwo za posłuszeństwo: kto słucha Boga, tego i Bóg słucha”11. Oczywiste jest to, że im bardziej pragniemy pełnić Bożą wolę, tym bardziej otrzymujemy niezbędną do tego 10 Katarzyna de Bar, Adorer et Adhérer, Cerf, Paris 1994, s. 113. 11 Cyt. za: www.kapucyni,pl, https://www.francesco.m.kapucyni.pl/ czytelnia/inne/apoftegmaty/4372-jan-z-karpatos-abba-mios-ojciec-pio (dostęp 19.03.2017). 21 Gdybyś znała dar Boży łaskę. Bóg udziela swojego Ducha tym, którzy zdecydo- wali się być Jemu posłuszni. Nie odmawia niczego tym, którzy nie odmawiają Jemu. Posłuszeństwo, które nie powinno oczywiście wypły- wać z lęku, ale być inspirowane ufnością i miłością, jest więc kolejnym ważnym rodzajem „duchowej podatno- ści”. Może ono przyjmować różne formy: posłuszeństwa Słowu, kościelnym hierarchom, tym czy innym prawnym autorytetom. Wyraża się ono również przez wzajemne poddanie się sobie w miłości, co mocno podkreślał św. Pa- weł: „Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chry- stusowej!” (Ef 5,21). Za każdym razem, kiedy w wolności i z miłości do kogoś wyrzekamy się naszej własnej woli, otwieramy się na łaskę Ducha Świętego. Innym aspektem synowskiego posłuszeństwa chrześci- janina jest wewnętrzne posłuszeństwo na poruszenia i in- spiracje Ducha Świętego. Wierność łasce przyciąga inne łaski. Za każdym razem, kiedy jesteśmy posłuszni Boże- mu natchnieniu, nasze serce rozszerza się i staje zdolne do otrzymywania więcej. Chciałbym położyć też mocny nacisk na to, co mogliby- śmy nazwać „posłuszeństwem życiowym wydarzeniom”. Nie polega ono na poddaniu się pasywności czy fatalizmo- wi, ale na ufnym przyjęciu sytuacji, z którymi się konfron- tujemy, będąc pewni, że Opatrzność rozporządza wszyst- kim dla naszego dobra. Ta ostatnia forma posłuszeństwa posiada fundamen- talne znaczenie. Z im większą ufnością przyjmuję zdarze- nia mojego życia, nawet te dokuczliwe, tym więcej łaski 22
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Gdybyś znała Dar Boży. Nauka przyjmowania
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: