Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00052 006020 14678499 na godz. na dobę w sumie
Generał Piotr Wrangel. Działalność polityczna i wojskowa w latach rewolucji i wojny domowej w Rosji. - ebook/pdf
Generał Piotr Wrangel. Działalność polityczna i wojskowa w latach rewolucji i wojny domowej w Rosji. - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 249
Wydawca: Avalon Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7730-968-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Książka przedstawia sylwetkę generała Wtangla jako działacza politycznego i zołnierza kontrrewolucji. Problematyka pracy skoncentrowana jest na działalności Piotra Wrangla przeciw bolszewikom i próbach ich powstrzymania, na stosunku bohatera do ruchów niepodległościowych działających na obszarze Rosji w omawianym okresie. W pracy opisane są również kwestie wojskowe. Organizacja jednostek białogwardyjskich i walki z Armią Czerwoną. Analizę działalności bohatera kończą rozważania na temat emigracyjnej wizji dalszego prowadzenia walki przeciw bolszewikom oraz próba pokazania alternatywnego rozwoju wypadków na Krymie w 1920 r.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

D a r i u s z W i e r z c h o ś D a r i u s z W i e r z c h o ś Generał PIOTR WRANGEL Generał PIOTR WRANGEL Działalność polityczna i wojskowa w latach Działalność polityczna i wojskowa w latach rewolucji i wojny domowej w Rosji rewolucji i wojny domowej w Rosji a v a l o n a v a l o n Dariusz Wierzchoś, absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, dok - tor nauk humanistycznych, specjalista w zakresie historii najnowszej Ukrainy i Rosji, absolwent Europejskiego Kolegium Polskiego i Ukraińskiego. Książka przedstawia sylwetkę generała Wrangla, jako działacza politycznego i żołnierza kontrrewolucji. Problematyka pracy skoncentrowana jest na dzia - łal ności Piotra Wrangla przeciw bolszewikom i próbach ich powstrzymania, na stosunku bohatera do ruchów niepodległościowych działających na ob - sza rze Rosji w omawianym okresie. W pracy opisane są również kwestie woj - sko we. Organizacja jednostek białogwardyjskich i walki z Armią Czer wo ną. Analizę działalności bohatera kończą rozważania na temat emigracyjnej wizji dalszego prowadzenia walki przeciw bolszewikom oraz próba pokazania alter natywnego rozwoju wypadków na Krymie w 1920 roku. Ge ne rał Pio tr Wran gel Działal ność po li tycz na i wojskowa w la tach re wo lu cji i woj ny do mo wej w Ro sji D a r i u s z W i e r z c h o ś Ge ne rał Pio tr Wran gel Dzia łal ność po li tycz na i wojskowa w la tach re wo lu cji i woj ny do mo wej w Ro sji A va l o n K r a k ó w 2 0 0 8 Publikacja dofinansowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego RP Skład i opracowanie typograficzne Sławomir Onyszko Projekt okładki Weiman Na okładce Fragment zdjęcia generała Piotra Wrangla, Narodowe Archiwum Cyfrowe w Warszawie, Sygn. I-E 26091 © Copyright by Dariusz Wierzchoś, Kraków 2008, wyd. I ISBN 978-83-7730-968-1 Z a m ó w i e n i a p r z y j m u j e Wydawnictwo AVALON T. Janowski Sp. j. ul. Fiołkowa 4/13 • 31-457 Kraków tel. 48 606 750 749 zamowienia@wydawnictwoAVALON.pl www.wydawnictwoAVALON.pl Spis tre ści Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . R o z d z i a ł I Wiel ka woj na i upa dek sta re go sys te mu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . R o z d z i a ł I I Po czą tek kru cja ty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . R o z d z i a ł I I I No wy przy wód ca Po łu dnia Ro sji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 11 51 91 R o z d z i a ł I V No wa ar mia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 R o z d z i a ł V Dziś Krym! Ju tro Ro sja! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 177 R o z d z i a ł V I Że gnaj Ro sjo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Za koń cze nie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Bi blio gra fia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Indeks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 211 235 239 249 5 Sło wo wstęp ne Re wo lu cja 1917 ro ku i woj na do mo wa by ły dla Ro sji bar dzo dra ma tycz nym okre sem. Świad ko wie tam tych wy da rzeń po rów ny wa li go do wiel kiej smu ty z lat 1605–1612. W wir tych tra gicz nych wy da rzeń zo sta ło wplą ta nych wie le ty się cy Ro sjan. Jed nym z nich był po to mek bał tyc kie go ro du ba ro nów po cho dze nia szwedz kie go Piotr Wran gel. Nie zga dzał się na wi zję świa ta pro po no wa ną przez bol sze wi ków rze szom Ro sjan. Uwa żał, że trze ba z ni mi wal czyć, gdyż de spo tyzm bol sze wic ki po py chał Ro - sję na kra wędź upad ku. Okres re wo lu cji w Ro sji zro dził wie le wy bit nych jed no stek w dzie dzi nie woj - sko wo ści. Do ty czy to bol sze wi ków, jak rów nież ich prze ciw ni ków – bia ło gwar - dzistów. Trud no jed nak w tak cięż kim cza sie, ja kim by ła woj na do mo wa, być woj - sko wym i po li ty kiem jed no cze śnie. W tym okre sie wie lu Ro sjan mu sia ło peł nić te funk cje. By li wśród nich mię dzy in ny mi: ge ne rał An ton De ni kin, ad mi rał Alek san der Koł czak, ge ne rał Ni ko łaj Ju de nicz i ge ne rał Piotr Wran gel. Po stać te go ostat nie go z do wód ców zo sta ła wy bra na prze ze mnie nie przy pad - ko wo. Ba da cze zaj mu ją cy się okre sem re wo lu cji i woj ny do mo wej w Ro sji w swych pra cach wię cej uwa gi po świę ci li oso bom Ław ra Kor ni ło wa, Mi cha iła Alek sie je wa, Alek san dra De ni ki na, Alek san dra Koł cza ka, Ni ko ła ja Ju de ni cza czy też po li ty kom dzia ła ją cym wów czas wśród obo zu bia ło gwar dyj skie go i bol sze wic kie go. Nie ozna - cza to jed nak, że Piotr Wran gel zo stał ze pchnię ty do ni szy hi sto rycz ne go nie by tu. Je - go po stać jest po strze ga na głów nie przez pry zmat schył ko we go okre su woj ny do - mo wej oraz prze gra nych walk na Kry mie. Tak przy naj mniej Wran gel utrwa lił się w zbio ro wej świa do mo ści lu dzi. W Pol sce dzia łal ność Pio tra Wran gla jest bar dzo sła bo zna na. Pod czas woj ny 1920 ro ku pol scy po li ty cy ży wo in te re so wa li się ru chem an ty bol sze wic kim i dzia łal - no ścią Pio tra Wran gla, ja ko ewen tu al ne go so jusz ni ka. Dla ge ne ra ła Wran gla Pol ska by ła rów nież waż na. W mo men cie gdy uchwy cił on ster wła dzy na Kry mie, dą żył do na wią za nia z Rzecz po spo li tą so ju szu woj sko we go, któ ry do pro wa dził by go do zwy - cię stwa w wal ce z bol sze wi ka mi. Istot nym po wo dem, któ ry skło nił mnie do na pi sa nia pra cy na ten te mat, by ły po glą dy po li tycz ne Pio tra Wran gla. W wie lu wy pad kach po ku tu je o nim opi na, ja ko o mo nar chi ście i car skim de spo cie. Nie jest ona jed nak praw dzi wa. Praw dą jest, że 7 zo stał wy cho wa ny w ro dzi nie, w któ rej pa no wa ło przy wią za nie do tra dy cyj ne go sys - te mu war to ści wy zna wa ne go w Ro sji przed re wo lu cyj nej. Jed nak w mo men cie wy bu - chu re wo lu cji lu to wej w 1917 ro ku zro zu miał, że Ro sji po trze ba by ło głę bo kich reform. Uwa żał, że po win na być prze pro wa dza na re for ma sys te mu wła dzy, jak też re for ma rol na. W je go opi nii ure gu lo wa nie tych pro ble mów mo gło przy nieść sta bi - li za cję w kra ju. Póź niej, gdy ob jął wła dzę na Kry mie, spra wy roz dzia łu zie mi sta ły się jed nym z fun da men tów je go pro gra mu po li tycz ne go. Twier dził, że je go wi zja re for - my rol nej jest lep sza od bol sze wic kiej i przy nie sie mu po par cie wśród Ro sjan. W przy pad ku kształ tu przy szłej Ro sji Wran gel był rów nież kon ku ren cją dla bol sze wi - ków. Uwa żał, że na ro dy Ro sji bio rą ce udział w kon flik cie we wnętrz nym po win ny zjed no czyć się w fe de ra cję. Mia ła by się ona opie rać na za sa dzie wspól no ty in te re sów eko no micz nych, po li tycz nych oraz ide olo gicz nych. W tym wy pad ku za uwa żyć moż - na wi docz ne wpły wy eu ra zja tyc kie. Ich wy ra zi cie lem w naj bliż szym oto cze niu Wran - gla był Piotr Stru we. Przy szła Ro sja w uję ciu Pio tra Wran gla nie wie le od bie ga ła by od współ cze snej. Przy czym spu ści znę ko mu ni zmu za stą pi ły by tra dy cje dy na stii Ro ma - no wów i dzie dzic two kul tu ry ro syj skiej. Wy zwa niem dla Wran gla w okre sie, gdy zo stał on przy wód cą Sił Zbroj nych Po - łu dnia Ro sji – SZPR na Kry mie, by ło pro wa dze nie po li ty ki za gra nicz nej. Do ty czy to mo carstw – An glii, Fran cji, Sta nów Zjed no czo nych, z któ ry mi mu siał na wią zać dia - log i trzy mać na wo dzy swą wiel ko ro syj ską du mę. Nie mógł jed nak na wią zać po dob - ne go po ro zu mie nia z Pol ską i Ukra iną. Pań stwa te uwa żał za dru go rzęd nych part ne - rów, co w kon se kwen cji za wa ży ło na pro wa dzo nej przez nie go wal ce. Piotr Wran gel zde cy do wał, że le piej bę dzie wpły wać na Pol skę czy Ukra inę przy po mo cy mo carstw niż upra wiać ja sną i przej rzy stą po li ty kę za koń czo ną moc nym so ju szem po li tycz no - –wo jsk owym z Po la ka mi i Ukra iń ca mi. Nie wia do mo, jak wów czas po to czy ły by się lo sy woj ny do mo wej? Być mo że Krym stał by się swe go ro dza ju wol ną od ko mu ni - zmu wy spą, jak w po wie ści Wa si li ja Ak sio no wa Wy spa Krym. Roz pa tru jąc syl wet kę Pio tra Wran gla ja ko do wód cy, na le ży stwier dzić z ca łą pew no ścią, że spraw dził się w ro li stra te ga. Swo imi ta len ta mi do rów nał Koł cza ko wi, Ju de ni czo wi, De ni ki no wi, zro zu miał bo wiem spe cy fi kę dzia łań wo jen nych pro - wadzo nych na te re nach Ro sji. Nie ste ty ska za ny był na po raż kę, gdyż przy szło mu dzia łać w bar dzo trud nym mo men cie. Być mo że gdy by wcze śniej za stą pił De ni ki na i prze jął ini cja ty wę we wła sne rę ce, lo sy Ro sji, a tak że je go po to czy ły by się ina czej. 8 W do tych cza so wej hi sto rio gra fii oso ba Wran gla nie by ła ba da na pod ką tem po - li ty ka. Współ cze sna hi sto rio gra fia eks po nu je syl wet kę ge ne ra ła Pio tra Wran gla ja ko żoł nie rza. W Pol sce po stać ge ne ra ła Pio tra Wran gla jest wspo mi na na w pu bli ka cjach Ro - mu al da Woj ny W ogniu ro syj skiej woj ny we wnętrz nej 1918–1920, Gdy ru nę ły tro - ny. Wię cej miej sca po sta ci ostat nie go głów no do wo dzą ce go SZPR po świę cił Iwan Ko rot kow. Je go pra ca Roz gro mie nie Wran gla prze tłu ma czo na i wy da na w Pol sce w 1952 ro ku nie jest jed nak obiek tyw na, po nie waż pre zen tu je po stać bo ha te ra pra - cy w za fał szo wa nym ob ra zie. Po dob nie jak z pra cą Ko rot ko wa rzecz się ma z książ - ką Ri char da Pi pe sa Ro sja bol sze wi ków, prze tłu ma czo na i wy da na w Pol sce w 2005 ro ku nie wy czer pu je w peł ni te ma tu. Ni niej sza pra ca zo sta ła opar ta w więk szo ści na kra jo wym za so bie ar chi wal nym. Naj bo gat sza oka za ła się kwe ren da prze pro wa dzo na w Ar chi wum Akt No wych. Naj cie kaw sze ma te ria ły za wie ra ją ze spo ły: Am ba sa da RP w Lon dy nie, Am ba sa da RP w Mo skwie, Am ba sa da RP w Pa ry żu, At tachés woj sko wi RP przy rzą dach państw ka - pi ta li stycz nych, Ko mi tet Ro syj ski w Pol sce, Kon su lat RP w No wo ro syj sku, Mi ni ster - stwo Spraw Woj sko wych, Mi ni ster stwo Spraw Za gra nicz nych. Ze zbio rów Cen tral ne - go Ar chi wum Woj sko we go wy ko rzy sta no do ku men ty znaj du ją ce się w ze spo łach: Ko lek cje i rę ko pi sy, Te ki Lau dań skie go, Od dział II Szta bu MSWojsk. Bar dzo istot - nym uzu peł nie niem oka za ły się ma te ria ły znaj du ją ce się w Cen tral nym Pań stwo wym Ar chi wum Wyż szych Or ga nów Wła dzy i Rzą du Ukra iny w Ki jo wie – Mi ni ster stwo Ino zem nych Spraw UNR, Ar chi wum In sty tu tu Jó ze fa Pił sud skie go w No wym Jor ku – Mi sja Ukra iń ska w Pol sce, jak rów nież w Ar chi wum Pań stwo wym w Lu bli nie – Urząd Wo je wódz ki Lu bel ski. Cen ny mi ma te ria ła mi oka za ły się rów nież wspo mnie nia uczest ni ków woj ny do mo wej w Ro sji wal czą cych po obu stro nach. Po moc nym na - rzę dziem w pi sa niu tej książ ki oka zał się in ter net. Pi sząc tę pra cę sta ra łem po ka zać po stać Pio tra Wran gla w kon tek stach epo ki, w któ rej żył. Pod czas pi sa nia tej książ ki zre zy gno wa łem z uka za nia je go ży cia pry wat - ne go. Uwa żam bo wiem, że fakt ten nie wpły nie zbyt nio na ogól ny rys po sta ci. Pra ca ad re so wa na jest do od bior cy ma ją ce go pew ne wy ro bie nie hi sto rycz ne. Jej ce lem jest za peł nie nie lu ki, któ ra wy two rzy ła się w świa do mo ści spo łecz nej, i za pre zen to wa nie war to ści, któ re przy świe ca ły prze ciw ni kom bol sze wi ków w 1917 ro ku. Da riusz Wierz choś 9 R o z d z i a ł I Wiel ka woj na i upa dek sta re go sys te mu Wy buch I woj ny świa to wej w Eu ro pie spo wo do wał, że ogrom ne rze sze lu dzi zo sta - ły wcią gnię te do wal ki w sze re gach państw bio rą cych w niej udział. Jed nym z wie lu wal czą cych za ca ra i Ro sję był rów nież Piotr Wran gel. Piotr Wran gel uro dził się (2) 15 kwiet nia 1878 ro ku w Ro sto wie nad Do ne m1. Był po tom kiem bał tyc kie go ro du ba ro nów po cho dze nia szwedz kie go2. Je go ro dzi - na nie by ła bar dzo bo ga ta, ale moż na wnio sko wać, że po wo dzi ło im się do brze, bo - wiem oj ciec ma łe go Pio tra pra co wał na sta no wi sku dy rek to ra ubez pie cze nio we go to wa rzy stwa „Equ ita ble” w Ro sto wie3. Po cząt ko we wy kształ ce nie ma ły Piotr otrzy - mał w do mu, a po tem uczył się w Ro stow skiej Szko le Re al ne j4. Na stęp nie wstą pił do Gór ni cze go In sty tu tu w Pe ters bur gu im. Im pe ra to ro wej Ka ta rzy ny II5. Po ukoń cze - niu tej uczel ni w stop niu in ży nie ra wstą pił we wrze śniu 1891 ro ku w sze re gi ar mii6. Swo ją dro gę do przy szłej ka rie ry mło dy Piotr Wran gel za czął w woj sku ja ko sze re go - wy w kon nym puł ku lejb gwar dii7. Po kil ku la tach służ by opu ścił sze re gi woj ska i prze niósł się na Sy be rię, gdzie pra co wał ja ko in ży nier –ch em ik8. Po wró cił jed nak do służ by pod czas woj ny ro syj sko –j apo ński ej9. Pod czas te go kon flik tu słu żył w 2 Wierch nieu diń skim Puł ku Za baj kal skie go Woj ska, 2 Amur skim Puł ku Ko zac kim, a póź niej w 2 Sot ni Od dziel ne go Dy wi zjo nu Zwia dow có w10. Pod czas dzia łań wo jen - 1 N. Ross, Wran gel v Kry mu, Frank furt 1982, s. 22; G. Prze bin da, J. Sma ga, Kto jest, kim w Ro sji po 1917 ro ku, Kra ków 2000, s. 319; R. Luc kett, The whi te ge ne rals, New York 1971, s. 357. 2 G. Prze bin da, J. Sma ga, op. cit., s. 319; R. Luc kett, op. cit., s. 357. 3 N. Ross, op. cit., s. 22. 4 N. Ru tycz, Bio gra fi cze skij spra wocz nik wy sszych czy now Do bro wol cze skoj Ar mii i Wo oru że - nych Sił Ju ga Ros sii, Mo skwa 2002, s. 84; R. Luc kett, op. cit., s. 357; G. Prze bin da, J. Sma ga, op. cit., s. 319. 5 N. Ru tycz, op. cit., s. 84; N. Ross, op. cit., s. 22. 6 N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 7 Ibi dem. 8 R. Luc kett, op. cit., s. 357. 9 G. Prze bin da, J. Sma ga, op. cit., s. 320. 10 N. Ru tycz, op. cit., s. 85; N. Ross, op. cit., s. 22. 11 nych za wy ka za nie mę stwem zo stał na gro dzo ny or de ra mi: św. An ny czwar te go stop - nia oraz św. Sta ni sła wa z mie cza mi i ko kar dą 11. Po za koń cze niu dzia łań wo jen nych po zo stał w woj sku. Do wy bu chu I woj ny peł nił róż ne funk cje. Od stycz nia 1906 ro - ku do mar ca 1907 ro ku był rot mi strzem szta bo wym w 55 Fin landz kim Puł ku Dra go - nów. Na stęp nie zo stał prze nie sio ny w stop niu po rucz ni ka do Lejb gwar dyj skie go Puł ku Kon ne go 12. W tym cza sie wstą pił do Aka de mii Szta bu Ge ne ral ne go, któ rą ukoń czył w 1910 ro ku 13. Od 1913 ro ku do wy bu chu I woj ny świa to wej peł nił funk - cję rot mi strza i do wód cy eska dro nu ka wa le rii 14. Pod czas dzia łań wo jen nych w wal ce z Niem ca mi pod Gu bin nem w sierp niu 1914 ro ku, za wzię cie nie przy ja ciel skiej ba te rii zo stał od zna czo ny or de rem św. Grze - go rza 15. Od wrze śnia 1914 ro ku Piotr Wran gel zo stał mia no wa ny po moc ni kiem do - wód cy puł ku, a w grud niu te go ro ku awan so wa no go do stop nia puł kow ni ka 16. Na po cząt ku grud nia 1915 ro ku zo stał mia no wa ny do wód cą 1 Ko zac kie go Puł ku Ner - czyń skie go imie nia na stęp cy tro nu, wcho dzą ce go w skład Ussu ryj skiej Dy wi zji Kon - nej do wo dzo nej przez ge ne ra ła Alek san dra Kry mo wa 17. W zi mie 1916/1917 ro ku Piotr Wran gel ze swo im puł kiem sta cjo no wał w Kar - pa ta ch18. Zna lazł się tam w związ ku z dzia ła nia mi, któ re la tem 1916 ro ku za ini cjo wa - ła Ru mu nia. By ło to wkro cze nie wojsk ru muń skich do Sied mio gro du w sierp niu 1916 ro ku 19. Po cząt ko wo ofen sy wa ru muń ska za koń czy ła się suk ce sem. Jed nak że póź niej, po na wią za niu ści ślej szej współ pra cy woj sko wej mię dzy Niem ca mi, Buł ga rią, Au stro - –W ęgr ami i Tur cją oraz pod ję ciu przez te kra je sko or dy no wa nych dzia łań wo jen - 11 N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 12 Ibi dem. 13 G. Prze bin da, J. Sma ga, op. cit., s. 320; N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 14 N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 15 K. Sayn –Wi t tge nst ein, Ko niec mo jej Ro sji. Dzien nik 1914–1919, No ir sur Blanc 1998, s. 23; N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 16 N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 17 Po za Ner czyń skim Puł kiem w skład Ussu ryj skiej Dy wi zji wcho dzi ły: Pri mor ski Pułk Dra go nów, Ko zac ki Pułk Ussu ryj ski i Amur ski Pułk. P. Wran gel, Wspo mnie nia, t. I, War sza wa 1999, s. 12; N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 18 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 12. 19 J. Pa jew ski, Pierw sza woj na świa to wa 1914–1918, War sza wa 1998, s. 407. 12 nych, woj ska ru muń skie zna la zły się w od wro cie 20. Dla te go też w wy ni ku na ci sku państw en ten ty Ro sja mu sia ła wspo móc mi li tar nie ar mię ru muń ską 21. W ta ki to spo sób pułk, w któ rym peł nił służ bę Piotr Wran gel, zna lazł się w Ru - mu nii. W to ku zwy cię skich walk z 22 sierp nia (4 wrze śnia) 1916 ro ku Ner czyń ski Pułk zo stał wy róż nio ny na gro dą i prze nie sio ny ra zem z Ussu ryj ską Dy wi zją w re jon Bu ko wi ny, a do kład niej w oko li ce mia stecz ka Ra dow ce (Ra dun ti), gdzie sta cjo no wa - ły woj ska od wo do we 22. Wte dy to wła śnie Ner czyń ski Pułk przy brał imię na stęp cy tro nu, czy li Alek se go Ro ma no wa. Wo bec te go do wódz two puł ku zde cy do wa ło, że do Pio tro gro du uda się de le ga cja, któ ra do ko na przed zwierzch ni kiem puł ku pre - zen ta cji. Na jej cze le sta nął Piotr Wran ge l23. War to za uwa żyć, że w tym cza sie w Ner - czyń skim Puł ku ra zem z Wran glem słu żył ba ron Ro man Ni co laus Ungern von Stern - berg, któ ry po kil ku la tach, pod czas woj ny do mo wej w Mon go lii, bę dzie wal czył prze ciw Kon stan te mu Ro kos sow skie mu 24. Do Pio tro gro du Piotr Wran gel udał się w po ło wie li sto pa da 1916 ro ku, ja kieś dwa mie sią ce po ku ra cji ra ny, któ rą od niósł pod czas wspo mnia nych wcze śniej walk25. Tym cza sem sy tu acja w Ro sji z dnia na dzień ro bi ła się co raz cięż sza. Wy star czy za przy kład przy to czyć ce ny i wy so kość za rob ków z tam te go okre su. Pła ce od po - cząt ku woj ny wzro sły o 100 , zaś ce ny o 300 26. Z ko lei kla sa rzą dzą ca nie zda wa ła so bie spra wy z po wa gi sy tu acji i wy da wa ło się jej, że ży cie to czy się nor mal nie 27. Do - brym ko men ta rzem do sy tu acji pa nu ją cej wte dy w sto li cy są sło wa Pio tra Wran gla: „At mos fe ra w sto li cy po gor szy ła się jesz cze od cza su mo jej ostat niej byt no ści; we wszyst kich war stwach spo łe czeń stwa czu ło się za gu bie nie, świa do mość nie uchron - ne go na dej ścia w naj bliż szym cza sie cze goś po tęż ne go, ale fa tal ne go, ku cze mu szyb ki mi kro ka mi zmie rza ła Ro sja. Jed no cze śnie zaś, w ko łach zbli żo nych do Du my 20 W. Hu pert, Ope ra cje woj ny świa to wej, Lwów 1925, s. 68; J. Pa jew ski, op. cit., s. 407–408. 21 K.W. Ku ma niec ki, Stra te gja wiel kiej woj ny. Kra ków, 1921, s. 70; Pa jew ski, op. cit., s. 407–408; W. Hu pert, op. cit., s. 68. 22 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 12. 23 Ibi dem. 24 W.S. Mi cha łow ski, Te sta ment ba ro na, War sza wa 1978, s. 62; K. Ro kos sow ski, Żoł nier ski obo - wią zek, War sza wa 1976, s. 7; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 13–15. 25 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 15. 26 J. Pa jew ski, op. cit., s. 492. 27 L. Ba zy low, Oba le nie ca ra tu, War sza wa 1977, s. 334. 13 i Ra dy Pań stwa, wśród tak zwa nej «spo łecz no ści» stwa rza no po zo ry «wy tę żo nej» pra - cy, w isto cie po le ga ją cej na utarcz kach słow nych i wal ce po li tycz nej, choć w śro - dowi sku ro bot ni czym i w od dzia łach ty ło wych pro wa dzo no ukrad kiem bar dziej pla - no wą de struk cyj ną ro bo tę, oczy wi ście nie bez udzia łu nie miec kie go zło ta, szer sze krę gi spo łe czeń stwa prze ja wia ły zwy kłą in er cję, po grą żo ne cał ko wi cie w drob nych tro skach co dzien ne go ży cia. Tak sa mo sta ły ogon ki przed skle pa mi, tak sa mo peł ne by ły ki ne ma to gra fy i te atry, te sa me bez barw ne fi li ster skie roz mo wy sły sza ło się w tłu mie”28. W ta kim sa mym to nie Wran gel wy ra ził się wo bec kół sku pio nych wo kół ca ra. Za rzu cił im póź niej nie zro zu mie nie po wa gi sy tu acji 29. Po byt Wran gla w Car skim Sio le miał trwać do 22 li sto pa da (4 grud nia) 1916 ro - ku. Wów czas mia ła się od być pre zen ta cja de le ga cji puł ko we j30. W przeded niu pre - zen ta cji otrzy mał on de pe szę od ge ne ra ła Alek san dra Kry mo wa, któ ra za wia da mia - ła, że Dy wi zja Ussu ryj ska uda ła się do Ru mu nii, a wszy scy ofi ce ro wie ma ją sta wić się do służ by 31. Dla te go już na stęp ne go dnia Piotr Wran gel i in ni ofi ce ro wie zdą ża li do swo jej dy wi zji. Po kil ku dniach Wran gel do tarł do Ru mu nii, tam przez Bar lad – Te cu ci – Fok - sza ny udał się na li nię rze ki Se re t32. Sy tu acja na fron cie by ła cięż ka. Po po cząt ko wych suk ce sach wojsk ru muń skich ich ofen sy wa zo sta ła za trzy ma na z dwóch po wo dów. Pierw szym z nich by ła, o czym wcze śniej wspo mi na łem, ści ślej sza współ pra ca państw cen tral nych na fron cie ru muń skim. Dru gi po wód był ta ki, że do wódz two ru - muń skie zbyt nio li czy ło na Ro sja n33. Fakt ten wy ko rzy stał feld mar sza łek Au gust von Mac ken sen, któ ry jesz cze w paź dzier ni ku 1916 ro ku wy pro wa dził ude rze nie wojsk nie miec kich z Do bru dży 34. Od 23 do 27 li sto pa da 1916 ro ku woj ska nie miec kie i buł gar skie prze szły przez Du - naj, gdzie w kil ku miej scach po łą czy ły się z wcho dzą cy mi do Sied mio gro du woj ska - 28 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 15. 29 Ibi dem. 30 Ibi dem, s. 17. 31 Ibi dem, s. 18. 32 Ibi dem, s. 19–20. 33 W. Hu pert, op. cit., s. 63. 34 M. Ron ge, Dwa na ście lat służ by wy wia dow czej, War sza wa 1992, s. 150; J. Pa jew ski, op. cit., s. 408; W. Hu pert, op. cit., s. 63. 14 mi nie miec ki mi i au striac ki mi 35. Dla te go w związ ku z tą sy tu acją Piotr Wran gel zo stał we zwa ny z Car skie go Sio ła na front do Ru mu nii. Po przy by ciu na li nię rze ki Se ret, o czym wcze śniej wspo mnia no, po zo stał tam kil ka dni, by po tem z Ussu ryj ską Dy wi zją Kon ną udać się w re jon Ga la ti 36. Tam sku - pi ła się du ża gru pa kon ni cy, któ rą do wo dził ge ne rał ka wa le rii hra bia Kel le r37. Ro sja - nie mie li za za da nie prze rwać front i od cią żyć swo ją le wą flan kę 38. Do po mo cy mie - li oprócz swej ka wa le rii jesz cze pie cho tę. Mac ken sen już 10 li sto pa da 1916 ro ku roz po czął na tar cie, któ re po zwo li ło wojskom nie miec kim prze kro czyć rze kę Strom w re jo nie Si sto va, i za gro ził Bu ka - resztowi 39. Woj ska ru muń skie przy stą pi ły do obro ny wspo ma ga ne przez Ro sja n40. W tej sy tu acji do wódz two ro syj skie za pla no wa ło prze rzu ce nie ro syj skiej ka wa le rii na ty ły wojsk feld mar szał ka Mac ken se na 41. Jed nak pró ba prze rwa nia fron tu nie po wio - dła się i woj ska ro syj skie mu sia ły się wy co fa ć42. Ussu ryj ska Dy wi zja Kon na, w któ rej słu żył nasz bo ha ter, zo sta ła wy co fa na w re jon Te cu ci – Bar la d43. To wła śnie wte dy do tar ła do Pio tra Wran gla wia do mość o za bój stwie Gri go ri ja Ra spu ti na 44. „Sza lo ne go mni cha”, jak czę sto go na zy wa no, za bi ła gru pa spi skow ców sku pio na wo kół księ cia Fe lik sa Ju su po wa w no cy z 16 na 17 (29 na 30) grud nia 1916 ro ku 45. Tym cza sem na stał sty czeń 1917 ro ku. Wte dy to za za słu gi na po lu wal ki Piotr Wran gel zo stał mia no wa ny do wód cą 1 Bry ga dy Ussu ryj skiej Dy wi zji Kon nej, w któ - rej skła dzie znaj do wa ły się mię dzy in ny mi: Pri mor ski Pułk Dra go nów oraz pod le ga - 35 J. Pa jew ski, op. cit., s. 408. 36 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 20. 37 Ibi dem. 38 Ibi dem. 39 M. Ron ge, op. cit., s. 151. 40 Ibi dem. 41 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 20. 42 Do klę ski tej ope ra cji przy czy ni li się sa mi Ru mu ni przez swo ją nad mier ną ak tyw ność w ete rze. Dru gą spra wą prze są dza ją ca o po raż ce Ru mu nów i Ro sjan by ło to, że przed ope ra cją Niem cy zła - pa li ofi ce ra ru muń skie go z pla na mi przy szłej ak cji. Po zwo li ło to Niem com za pla no wać kontr - ofen sy wę. M. Ron ge, op. cit., s. 152; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 20. 43 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 20. 44 Ibi dem. 45 L. Ba zy low, op. cit., s. 250. 15 ją cy mu wcze śniej Ner czyń ski Pułk Ko zac ki 46. Na stęp nie udał się on do Jass, gdzie za trzy mał się u swo je go przy ja cie la, po sła Alek san dra Mo sło wa 47. Pod czas urlo pu, któ ry Wran gel spę dzał w Jas sach, do tar ła do nie go wia do mość o awan so wa niu go do stop nia ge ne ra ła –m aj or a48. W trze ciej de ka dzie stycz nia 1917 ro ku dy wi zja, w któ rej słu żył Wran gel, otrzy - ma ła roz kaz uda nia się w re jon Ki szy nio wa 49. To wów czas do wie dział się o du żej fa - li straj ków, ja ka ro ze szła się po Ro sji 50. Wia do mo ści te otrzy mał od ge ne ra ła Alek san - dra Kry mo wa: „Je de na ste go lu te go (24 stycz nia) przy był z Pio tro gro du ge ne rał Kry - mow, co da ło miej sco we mu to wa rzy stwu no wy asumpt do urzą dza nia na je go cześć ban kie tów i wie czo rów ta necz nych. Ge ne rał tak że był da le ki od my śli, że nie uchron - nie zbli ża się bu rza. Na rze ka jąc na sztab i rząd, po tę pia jąc «sza leń czą i zbrod ni czą» po li ty kę, przy ta cza jąc wie le no wych, co raz bar dziej obu rza ją cych przy kła dów sa mo - wo li, nad użyć i nie udol no ści władz, mi mo wszyst ko nie zda wał so bie spra wy, że kro - pla, któ ra mia ła prze peł nić cza rę nie za do wo le nia kra ju już wi si w po wie trzu”51. Tę opi nię Wran gla trze ba trak to wać ostroż nie, bo wiem sko ro Kry mow nie miał świa do mo ści nie uchron nej „bu rzy”, tym sa mym Wran gel mógł nic nie wie dzieć lub też wie dzieć nie wie le. Te zę tę po twier dza ją sło wa Lu dwi ka Ba zy lo wa, że kil ka ty go - dni przed re wo lu cją lu to wą kla sa rzą dzą ca nie zda wa ła so bie spra wy z po wa gi sy tua - cji al bo by ła sła bo zo rien to wa na 52. Tym bar dziej prze ma wia za tym przy to czo na wcze śniej opi nia mo je go bo ha te ra, któ ry swo je wspo mnie nia do ty czą ce oma wia - nych w tym miej scu wy da rzeń za pi sał pod da tą 28 (15) lip ca 1921 ro ku 53. W pierw szych dniach mar ca 1917 ro ku do Ki szy nio wa do tar ły po gło ski o za - miesz kach w Pio tro gro dzie 54. Wran gel nie wie dział jesz cze z bra ku do kład nych in - 46 Po Pio trze Wran glu do wódz two nad Ner czyń skim Puł kiem Ko zac kim prze jął puł kow nik Ma kow - kin. P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 20–21. 47 Ibi dem, s. 21. 48 Ibi dem, s. 22. 49 Ibi dem. 50 W tym wy pad ku by ły to straj ki, któ re wy bu chły na po cząt ku stycz nia 1917 ro ku w dwu na stą rocz - ni cę „Krwa wej Nie dzie li”. Prze nio sły się one, rów nież na wieś. Po tem fa la straj ków i nie za do wo - le nia na krót ko uci chła. L. Ba zy low, Dzie je Ro sji 1801–1917, War sza wa 1970, s. 631. 51 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 23. 52 L. Ba zy low, Oba le nie…, s. 334. 53 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 89. 54 Ibi dem, s. 24. 16 for ma cji, że te za miesz ki, któ rych uczest ni cy do ma ga li się usu nię cia groź by gło du, za koń cze nia woj ny i ab dy ka cji ca ra, to w isto cie re wo lu cja 55. Na to miast o po wsta niu Rzą du Tym cza so we go – 3 (16) mar ca Wran gel do wie dział się 4 lub 5 (17 lub 18) mar ca 1917 ro ku 56. Wte dy też do wie dział się od ge ne ra ła Alek san dra Kry mo wa o ab - dy ka cji ca ra Mi ko ła ja II i je go ma ni fe ście 57. Jest bar dzo praw do po dob ne, że pod czas po by tu w Ki szy nio wie nie znał on jesz cze ku li sów te go brze mien ne go w skut ki dla Ro sji wy da rze nia. Ab dy ka cję ca ra po prze dzi ła ogól nie zła sy tu acja po li tycz na, spo łecz na i go spo - dar cza kra ju. Do dat ko wo za ogni ły ją roz ru chy, któ re wy bu chły w Pio tro gro dzie 23 lu te go (8 mar ca) 1917 ro ku. W dniach 24–25 lu te go (9–10 mar ca) 1917 ro ku straj ki za czę ły przy bie rać na si le. Po li cja oka za ła bez czyn ność. Tak sa mo po stą pi ło woj - sko58. Dnia 27 lu te go (12 mar ca) zo stał zdo by ty ar se nał. W rę ce re wo lu cjo ni stów do - stał się wie le sztuk bro ni. Bar dzo cie ka wie przed sta wia ła się sy tu acja w Du mie Pań stwo wej. 25 lu te go (10 mar ca) 1917 ro ku car pod pi sał ukaz o jej roz pusz cze niu. Zo stał on od czy ta ny człon - kom Du my 27 lu te go (12 mar ca), oprócz nich w Pa ła cu Tau rydz kim, któ ry był sie - dzi bą Du my, by li in ni dzia ła cze po li tycz ni. Te go dnia Pa łac Tau rydz ki był nie mym świad kiem to czą cych się tam wy da rzeń. Po od czy ta niu de kre tu wy wią za ła się dys ku sja. W jej wy ni ku zo sta ła wy su nię ta pro po zy cja utwo rze nia Tym cza so we go Ko mi te tu Du my Pań stwo wej. Je go prze wod - ni czą cym zo stał je den z czo ło wych dzia ła czy Związ ku 17 paź dzier ni ka (oktia bry - stów) – Mi cha ił Ro dzian ko 59. W skład te go cia ła we szli człon ko wie róż nych ugru po - wań po li tycz nych funk cjo nu ją cych wte dy w Du mie. Wśród nich by li: mien sze wi cy, re pre zen to wa ni przez Mi ko ła ja Czche idze, na cjo na li ści re pre zen to wa ni przez Wa sy - la Szul gi na, umiar ko wa ni pra wi cow cy re pre zen to wa ni przez księ cia Je rze go Lwo - wa60. Oprócz te go two rzy ły go in ne ugru po wa nia: ka de ci (kon sty tu cyj ni de mo kra ci) 55 Ibi dem. 56 M. Smo leń, Stra co ne de ka dy, War sza wa –Kr aków, 1994, s. 20–23; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 24. 57 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 24. 58 Świad czyć mo że o tym sy tu acja wśród żoł nie rzy, któ rzy do wo dze ni by li przez ge ne ra ła Ser giu sza Cha ba ło wa. Był on ko men dan tem pio tro grodz kie go okrę gu woj sko we go. Te go dnia mógł on li - czyć na 1000–2000 żoł nie rzy. In ni w licz bie 160 000 żoł nie rzy by li w peł ni zbun to wa ni, zaś resz - ta za ję ła po sta wę neu tral ną. R. Pi pes, Re wo lu cja ro syj ska, War sza wa 1994, s. 227. 59 L. Ba zy low, Dzie je…, s. 632. 60 Ibi dem, s. 633. 17 re pre zen to wa ni przez Paw ła Mi lu ko wa i Mi ko ła ja Nie kra so wa, paź dzier ni kow cy re - pre zen to wa ni przez Ser giu sza Szy dłow skie go, po stę pow cy (pro gre si ści) re pre zen - to wa ni przez Alek san dra Ko no wa ło wa oraz tru do wi cy re pre zen to wa ni przez Alek - san dra Kie reń skie go 61. Tak że te go sa me go dnia 27 lu te go (12 mar ca) w Pa ła cu Tau - rydz kim po wstał Tym cza so wy Ko mi tet Wy ko naw czy Ra dy De le ga tów Ro bot ni czych i Żoł nier skich. 28 lu te go (13 mar ca) by ło już po wszyst kim. W sto li cy nie by ło już daw nej wła - dzy a re wo lu cja lu to wa zwy cię ży ła. Co dzia ło się wte dy z ca rem? Te go dnia udał się on z Kwa te ry Głów nej w Mo hy le wie do Car skie go Sio ła przez Smo leńsk, Wiaź mę, Rżew, Li cho sła w62. W Li cho sła wiu po ciąg zna lazł się na li - nii z Mo skwy do Pio tro gro du, a da lej ru szył do sta cji Ma ła Wi sze ra 63. Kie dy zna lazł się na tej sta cji, nie mógł da lej je chać, więc skie ro wa no go do Psko wa 64. Tam wła ś - nie 2 (15) mar ca 1917 ro ku pod pi sał akt ab dy ka cji. Wspo mnia no już wcze śniej, że 4 lub 5 (17 lub 18) mar ca 1917 ro ku Piotr Wran - gel do wie dział się o po wsta niu Rzą du Tym cza so we go i ab dy ka cji ca ra 65. Wte dy też po znał treść ak tu ab dy ka cji pod pi sa ne go przez Mi ko ła ja II i wiel kie go księ cia Mi cha - ła Alek san dro wi cza 66. Po od czy ta niu tych dwóch ak tów ge ne rał Alek san der Kry mow stwier dził, że w Ro sji za pa no wa ła anar chia 67. Jed nak Piotr Wran gel od niósł się do tej sy tu acji ina czej. Twier dził on, że: „Oczy wi ście, sam fakt ab dy ka cji ce sa rza, cho ciaż wy wo ła ny nie za do wo le niem spo łe czeń stwa, nie mógł mi mo wszyst ko nie wstrzą - snąć do głę bi lu dem i ar mią. Ale nie to by ło naj waż niej sze. Nie bez pie czeń stwo le ża - ło w sa mym uni ce stwie niu idei mo nar chii, w fak cie że Ro sja nie mia ła już mo nar chy. Ostat nie la ta pa no wa nia zra zi ły do ce sa rza wie lu sy nów oj czy zny. Ar mia, tak jak ca ły kraj, uświa da mia ła so bie do sko na le, że ce sarz swo imi dzia ła nia mi naj bar dziej pod ry - wa au to ry tet tro nu. Gdy by prze ka zał wła dzę swe mu sy no wi czy bra tu, ar mia przy ję - ła by to ra czej spo koj nie. Zło żyw szy przy się gę no we mu ce sa rzo wi, na ród ro syj ski 61 Ibi dem. 62 L. Ba zy low, Oba le nie…, s. 410. 63 E. Bur dża łow, Re wo lu cja lu to wa 1917, War sza wa 1973, s. 532; L. Ba zy low, Oba le nie…, s. 410. 64 M. Smo leń, op. cit., s. 19. 65 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 24. 66 Wy bra ne tek sty źró dło we do hi sto rii na ro dów ZSRR, oprac. M. Woj cie chow ski, J. Purc, To ruń 1975, s. 177–178; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 24. 67 P. Wran gel op. cit., t. I, s. 24. 18 rów nież tak jak od wie ków, na dal słu żył by je mu i kra jo wi i gi nął by za «Wia rę, Ca ra i Oj czy znę». Ale w obec nej sy tu acji wraz z upad kiem ca ra upa dła sa ma idea wła dzy, w po ję - ciu na ro du ro syj skie go prze sta ły ist nieć wszyst kie wią żą ce go zo bo wią za nia, przy czym wła dzy i owych zo bo wią zań nie by ło czym za stą pić”68. Piotr Wran gel za po mniał jed nak o dwóch przy czy nach, któ re pod wa ży ły au to - ry tet ca ra i mo nar chii. Pierw szą z nich by ła ce sa rzo wa – Alek san dra Ro ma no wa. W mo men cie wy bu chu woj ny, kie dy car wy jeż dżał na róż ne in spek cje i od dalał się od sto li cy i dwo ru, ona bra ła ster wła dzy w swo je rę ce. To wy wo ły wa ło obu rze - nie wśród lu dzi. By ło ono zwią za ne z na ro do wo ścią ce sa rzo wej, któ ra by ła nie miec - ką księż nicz ką i zda wa ła so bie z te go spra wę, że jest wro giem we wła snym kra ju, bo prze cież Ro sja i Niem cy by ły w sta nie woj ny 69. Dla niej kon flikt ten był oso bi stą tra - ge dią, po nie waż po stro nie Nie miec wal czył jej ro dzo ny brat, a ona sa ma chcia ła jak naj szyb sze go po ko ju z Niem ca mi 70. Ze złą at mos fe rą ota cza ją cą ca ro wą wią że się rów nież jej ocza ro wa nie Ra spu ti ne m71. Do Mi ko ła ja II nie prze ma wia ły sy gna ły, że - by od su nął mał żon kę i po zbył się z dwo ru Ra spu ti na 72. Ostat nią rze czą, o ja kiej praw do po dob nie nasz bo ha ter za po mniał, by ło to, że car nie nada wał się na głów - no do wo dzą ce go 73. Po wspo mnia nej już wcze śniej roz mo wie Pio tra Wran gla z ge ne ra łem Alek san - drem Kry mo wem na te mat ak tu ab dy ka cji ca ra i ma ni fe stu wiel kie go księ cia Mi cha - ła Alek san dro wi cza po sta no wi li oni – Kry mow, Wran gel i in ni do wód cy ran kiem dnia na stęp ne go od czy tać pod le głym im żoł nie rzom oba ak ty. Oto opi nia Wran gla na ten te mat: „Pierw sze wra że nie moż na od dać jed nym tyl ko sło wem: nie do wie rza - nie. Wszy scy by li oszo ło mie ni nie ocze ki wa nym wy da rze niem. Ofi ce ro wie, po dob nie zresz tą jak żoł nie rze, by li za kło po ta ni i przy bi ci. Przez pierw sze dni na wet roz mów na ten te mat by ło sto sun ko wo nie wie le, lu dzie przy ci chli, jak by w ocze ki wa niu na coś, sta ra li się zro zu mieć i po ła pać w tym, co się dzie je w nich sa mych. Tyl ko w pew - 68 Ibi dem, s. 24–25. 69 G. Zie gler, Ta jem ni ce ro du Ro ma no wów, War sza wa 2000, s. 279. 70 Dzien nik ca ra Mi ko ła ja II, pod red. J. Gon do wi cza, War sza wa 1988, s. 336. 71 Ibi dem, s. 337. 72 Mi ko łaj II, je że li cho dzi ło o kwe stie zwią za ne z je go żo ną, był nie prze jed na ny. Ko chał ją bar dzo, cze go wy raz dał w swo im pa mięt ni ku. Ibi dem, s. 93–94, 97–99. 73 G. Zie gler, op. cit., s. 279. 19 nych gru pach żoł nier skiej i urzęd ni czej in te li gen cji (pra cow ni ków tech nicz nych, pi - sa rzy, per so ne lu me dycz ne go) trium fo wa no. Pra cow ni cy pocz ty po lo wej, w któ rej, na wia sem mó wiąc, znaj do wa ła się mo ja żo na, w dniu ogło sze nia ma ni fe stu z ra do - ści wy da li uro czy stą ko la cję; żo na od mó wi ła swo je go udzia łu, przez prze pie rze nie sły sza ła pra wie ca łą noc śmie chy, buń czucz ne prze mó wie nia i śpie wy”74. Po oko ło dwóch dniach Wran gel udał się do szta bu ge ne ra ła Kry mo wa w Ki - szy nio wie 75. Tam po znał skład Rzą du Tym cza so we go, któ ry przed sta wiał się na stę - pu ją co: prze wod ni czą cym ra dy mi ni strów i mi ni strem spraw we wnętrz nych zo stał ksią żę Je rzy Lwow, mi ni strem spraw za gra nicz nych mia no wa no Paw ła Mi lu ko wa, sta - no wi sko mi ni stra woj ny i spraw mor skich ob jął Alek san der Gucz kow, mi ni ster stwo ko mu ni ka cji ob jął Mi ko łaj Nie kra sow, mi ni strem han dlu i prze my słu zo stał Alek san - der Ko no wa łow, mi ni ster stwo fi nan sów ob jął Mi cha ił Te resz czen ko, mi ni strem oświa ty zo stał Alek san der Ma nu iłow, kon tro le rem pań stwo wym mia no wa no Iwa na God nie wa, sta no wi sko pro ku ra to ra Świę te go Sy no du ob jął Wło dzi mierz Lwow, a mi ni strem rol nic twa zo stał An driej Szyn ga rio w76. Ze skła du rzą du Wran gel ko ja rzył tyl ko oso bę Alek san dra Gucz ko wa (1862–1936), któ ry pod czas woj ny ja poń skiej był w skła dzie Czer wo ne go Krzy ża, a ostat nie funk cje, ja kie peł nił, to by ły sta no wi ska prze wod ni czą ce go Ko mi sji Obro ny w Du mie i kie row ni ka Cen tral ne go Ko mi te tu Woj sko wo –Prz em ysł ow eg o77. Nie znał on oso bi ście Gucz ko wa. Po zna li się nie co póź niej, kie dy obaj wal czy li na fron cie po łu dnio wo –z acho dnim w lip cu 1917 ro ku78. Wran gel od niósł się do skła du rzą du obo jęt nie, za to ge ne rał Kry mow był za do wo - lo ny ze skła du te go or ga nu 79. Jed nak szyb ko za do wo le nie Kry mo wa prze ro dzi ło się 74 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 25–26. 75 Ibi dem, s. 26. 76 R. Pi pes, op. cit., s. 239; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 26; Wy bra ne tek sty źró dło we…, s. 179; L. Ba - zy low, Oba le nie…, s. 438. 77 Gucz kow po zo stał w Rzą dzie Tym cza so wym do 2 (15) ma ja 1917 ro ku. Po re wo lu cji paź dzier ni - ko wej opo wie dział się prze ciw wła dzy ra dziec kiej. W 1918 roku wy emi gro wał z Ro sji. En cy klo - pe dia Re wo lu cji Paź dzier ni ko wej, red. L. Ba zy low, J. Sob czak, War sza wa 1987, s. 121; P. Wran - gel, op. cit., t. I, s. 26. 78 Gucz kow zna lazł się w woj sku z wła snej wo li. Zre zy gno wał bo wiem ze sta no wi ska mi ni stra woj - ny i za cią gnął się do woj ska. W stop niu cho rą że go do stał przy dział do szta bu 3 Dy wi zji Ko zac - kiej. P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 43, 48. 79 Ibi dem, s. 26. 20 w nie chęć do Rzą du Tym cza so we go, cze go świad kiem był Wran ge l80. Spo wo do wa ły to tar cia w ło nie rzą du. W związ ku z tym ge ne rał Alek san der Kry mow we zwał do sie bie Pio tra Wran gla i na ka zał mu wy jazd do Pio tro gro du z li stem ad re so wa nym do Gucz ko wa, za wie rają - cym żą da nie, by „cy wi le” nie wtrą ca li się w spra wy ar mii81. Pod czas po dró ży do stoli - cy i po by tu w niej Wran gel był za sko czo ny at mos fe rą pa nu ją cą w po cią gu i w mie ś - cie. Zbul wer so wa ło go mię dzy in ny mi to, że wczo raj si po plecz ni cy ca ra kry ty ko wa li je go oso bę i to, że Rząd Tym cza so wy nie ra dził so bie z sy tu acją, czy li trwa ją cą na dal woj ną i prze cią ga ją cą się wal ką Du my z Pio tro grodz ką Ra dą De le ga tów Ro bot ni - czych i Żoł nier ski ch82. Sam Wran gel pod czas po by tu w Pio tro gro dzie nie spo tkał Alek san dra Gucz ko wa. Tym sa mym proś ba ge ne ra ła Kry mo wa nie zo sta ła speł nio na. Wran gel nie zo stał zresz tą dłu go w Pio tro gro dzie. 15 (28) mar ca 1917 ro ku zo - stał we zwa ny do Ki szy nio wa, gdyż ge ne rał Kry mow po wie rzył je mu cza so we do - wódz two nad swo ją dy wi zją 83. Pod czas po by tu w Ki szy nio wie nasz bo ha ter był świad kiem, jak prze cią ga na przez Rząd Tym cza so wy woj na i po wol na utra ta kon tro - li nad pań stwem po wo du ją na pię tą sy tu ację i spa dek mo ra le w woj sku 84. Po po wro - cie ge ne ra ła Kry mo wa do Ki szy nio wa już ja ko do wód cy 3 Kor pu su Kon ne go Piotr Wran gel do wie dział się od nie go o tym, jak nie do brze roz wi ja się sy tu acja w ar mii. Usły szał mię dzy in ny mi o ma so wych zwol nie niach w ar mii, od wo ła niach ofi ce rów i krwa wo tłu mio nych wy stą pie nia ch85. Był rów nież za sko czo ny opty mi stycz ną po sta - wą ge ne ra ła Kry mo wa w sto sun ku do Rzą du Tym cza so we go 86. Na stęp nie ge ne rał Alek san der Kry mow wcie lił Ussu ryj ską Dy wi zję Kon ną do 3 Kor pu su Kon ne go, a do - 80 Ibi dem, s. 27. 81 Ibi dem. 82 E. Bur dża łow, op. cit., s. 597–610. P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 27–30. 83 Sam Kry mow po je chał do Pio tro gro du spo tkać się oso bi ście z Alek san drem Gucz ko wem. P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 31. 84 Przy kła dem te go by ły pró by zbun to wa nia się Amur skie go Puł ku Ko za ków, któ ry nie daw no zo - stał wcie lo ny do dy wi zji prze ka za nej Wran glo wi przez ge ne ra ła Kry mo wa. Ibi dem, s. 32–33. 85 By ły to wy stą pie nia w Kronsz ta dzie, któ ry był po ło żo ny nie da le ko Pio tro gro du na wy spie Ko tlin. Wy buchł tam bunt w wy ni ku wy da rzeń zwią za nych z re wo lu cją lu to wą. Twier dza w cią gu kil ku go dzin zna la zła się w rę kach ma ry na rzy. Aresz to wa no ofi ce rów, do wód cę gar ni zo nu i je go za - stęp cę za bi to. A. Ach ma to wicz, Re wo lu cja wol no ści, War sza wa 1990, s. 130; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 34. 86 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 34–35. 21 wódz two nad nią po wie rzył Wran glo wi 87. Być mo że po sta wa ge ne ra ła Kry mo wa i „do ko na nia” Rzą du Tym cza so we go spra wi ły, że Piotr Wran gel po pro sił o urlop. Udał się do Pio tro gro du. Mia ło to miej sce 5 (18) kwiet nia 1917 ro ku 88. Po je chał do sto li cy praw do po dob nie wie dzio ny chę cią wy son do wa nia sy tu acji, któ ra z dnia na dzień w związ ku z prze dłu ża ją cą się woj ną po gar sza ła się. Re for my ziem skiej, któ rej do ma ga li się chło pi, nie prze pro wa dzo no. Zie mia po zo sta wa ła na - dal w rę kach daw nych po sia da czy. Żyw no ści by ło co raz mniej. Te wy da rze nia oraz roz kład w ar mii, kłót nie Du my z Ra dą De le ga tów co raz bar dziej pod sy ca ły w Pio tro - gro dzie at mos fe rę wrze nia. Spo wo do wa ło to, że bar dziej niż zwy kle wzmo gła się ak - tyw ność ele men tów le wi co wych. Do brym spoj rze niem na tę ca łą sy tu ację jest opi - nia sa me go Wran gla: „W Pio tro gro dzie pa no wa ło nie zwy kłe oży wie nie. Od wcze sne - go ra na do póź nej no cy po uli cach prze wa la ły się tłu my. Więk szość sta no wi li woj - sko wi. W żad nych ko sza rach nie od by wa ły się ćwi cze nia i żoł nie rze ca ły dzień i więk - szą część no cy spę dza li na uli cy. Czer wo ne ko kar dy utra ci ły już urok no wo ści i w po - rów na niu z pierw szy mi dnia mi re wo lu cji wi dzia ło się ich mniej, ale za to wzro sły chy ba nie ład i ogól ne roz pa sa nie. Bez bro ni, prze waż nie w roz pię tych płasz czach, z pa pie ro sa mi w zę bach i kie sze nia mi peł ny mi pe stek, żoł nie rze ca ły mi gru pa mi włó czy li się po tro tu arach, ni ko mu nie od da jąc ho no rów i po trą ca jąc prze chod niów. Łu ska nie pe stek sta ło się w tych dniach, nie wia do mo dla cze go, sta łym za ję ciem «re - wo lu cyj ne go lu du», a po nie waż od cza su na sta nia «swo bo dy» ulic pra wie nie sprzą - ta no, chod ni ki i je dze nie by ły cał ko wi cie po kry te łu ska mi. Z więk szo ści ap tek i szyl - dów do staw ców dwo ru tłusz cza w chę ci znisz cze nia «nie na wist nych oznak sa mo - dzier ża wia» już w pierw szych dniach re wo lu cji ze rwa ła or ły i bu dyn ki z nich ogo ło - co ne ro bi ły wra że nie ja kichś ru in. W Pa ła cu Tau rydz kim, w Du mie Miej skiej, we wszyst kich lo ka lach pu blicz nych, na pla cach i skrzy żo wa niach ulic ca ły mi dnia mi od by wa ły się wie ce. By ły to ist ne ba - cha na lie ga dul stwa. Zda wa ło się, że mil czą cy la ta mi miesz czuch usi łu je te raz na ga - dać się do sy ta, nad ro bić stra co ny czas. Nie ustan nie w ja kiejś re stau ra cji, te atrze, ki - ne ma to gra fie, w cza sie an trak tu al bo mię dzy dwo ma mu zycz ny mi nu me ra mi, ja kiś za pa lo ny mów ca wła ził na krze sło i za czy nał prze ma wiać. Od po wia dał mu dru gi, 87 Ussu ryj ska Dy wi zja Kon na by ła w ca ło ści zło żo na z Ko za ków, zaś Piotr Wran gel od cza sów woj - ny ro syj sko –j apo ńskiej nie ufał im. Uwa żał, że są nie pew ni po li tycz nie. Ibi dem, s. 35. 88 Ibi dem, s. 36. 22 trze ci i za czy nał się swo isty wiec. Szpal ty ga zet wy peł nia ły prze mó wie nia człon ków Rzą du tym cza so we go, człon ków ra dy de le ga tów ro bot ni czych i żoł nier skich, wy po - wie dzi róż ne go ro dza ju de le ga cji. Te ma ty by ły za wsze jed ne i te sa me: po tę pie nie sta re go re ży mu, apo lo gia «bez kr wa wej re wo lu cji», na wo ły wa nie do «kon ty nu owa nia wal ki do zwy cię skie go koń ca» (ha sła «po kój bez anek sji i kon try bu cji» wte dy jesz cze nie sfor mu ło wa no), ra dość ze zdo by czy re wo lu cji». Ra to wać Ro sji już nie za mie rza - no, mó wio no tyl ko o ra to wa niu tych że «zdo by czy re wo lu cji». For muł ka ta sta ła się bar dzo po pu lar na i w mi mo wol nym dą że niu do uczy nie nia jej bar dziej straw ną, prze ro bio no ją na «ra to wa nie re wo lu cji», co by ło już zu peł nie bez sen sow ne. Wal ka po mię dzy Rzą dem Tym cza so wym a ra dą de le ga tów ro bot ni czych i żoł - nier skich trwa ła. Na le ży od dać spra wie dli wość ele men tom le wi co wym – dzia ła li zde cy do wa nie i zmie rza li pro sto do okre ślo ne go ce lu. Rząd Tym cza so wy – zwłasz - cza je go część pra wi co wa – prze ciw nie, przez ca ły czas wy raź nie uni kał zde cy do - wanych dzia łań i słów, szu kał «kom pro mi su» i pod szy wał się pod «re wo lu cyj ną» demo kra cję… Pod czas gdy «po wszech na amne stia» ob ję ła nie tyl ko by łych re wo lu - cjo ni stów, ale i jaw nych agen tów nie miec kie go Szta bu Ge ne ral ne go, pod czas gdy bol sze wi cy, z Le ni nem na cze le, przy by li wprost z Nie miec, w bia ły dzień za ję li dom tan cer ki [Ma tyl dy] Krze siń skiej na pro spek cie Ka mien no ostrow skim i prze ma wia li z bal ko nu do tłu mu słu cha czy, na wo łu jąc do ha nieb ne go po ko ju, a Rząd Tym cza so - wy nie śmiał ich aresz to wać – w Twier dzy Pie tro paw łow skiej za my ka no by łych mi - ni strów, wy so kich urzęd ni ków i in ne oso by tyl ko dla te go, że by li nie wy god ni dla «rewo lu cyj nej de mo kra cji». W cza sie gdy pra sa le wi co wa otwar cie pro wa dzi ła pro - pagan dę ma ją cą na ce lu roz kład w ar mii, ga ze ty pra wi co we by ły kon fi sko wa ne i za - my ka ne”89. Wi dać ja sno, że sam Wran gel był zmę czo ny ca łą tą sy tu acją. Jed na ko wo w tych sło wach prze wi ja się je go nie chęć do bez pro duk tyw nych dzia łań Rzą du Tym cza so - we go i jaw nej pro pa gan dy, ja ką pro wa dzi li bol sze wi cy. Praw dą jest, że nie da rzył on ich sym pa tią, ale zga dzał się z ich spraw no ścią dzia ła nia w dą że niu do wła dzy. Być mo że przy to czo ne po wy żej sło wa Wran gla od zwier cie dla ją stan emo cjo nal ny, w ja - kim się on znaj do wał, pi sząc je już na emi gra cji, ale mar no traw stwo i nie efek tyw ne dzia ła nia, ja ki mi to ce cha mi wy ka zał się Rząd Tym cza so wy, pchnę ły Ro sję w „ob ję - cia” bol sze wi ków. Te go, ja ko ich zde kla ro wa ny prze ciw nik, nie mógł im wy ba czyć. 89 Ibi dem, s. 36–37. 23 Do strze gał on ra tu nek dla kra ju. Tym roz wią za niem mia ła by być, we dług Wran gla, dyk ta tu ra woj sko wa. Twier dził wręcz: „Przy glą da łem się z bli ska wszyst kie mu, co się dzia ło, i wi dzia łem, że tyl ko sta now cze i nie ustę pli we dzia ła nie mo że po ło żyć kres dal sze mu roz bi ciu kra ju. Ani w skła dzie rzą du, ani po śród ota cza ją cych go dzia ła czy spo łecz nych nie by ło czło wie ka, któ ry mógł by to uczy nić. Na le ża ło go szu kać w woj - sku, wśród nie licz nych po pu lar nych do wód ców. Gło su ta kie go wo dza, ma ją ce go po par cie w ar mii, kraj mu siał by po słu chać, a je go sta now cze roz ka zy, po par te ba - gne ta mi, zo sta ły by wy ko na ne”90. Te idee Wran gel po sta no wił prze mie nić w czyn. Po krót kiej roz mo wie ze swo - im przy ja cie lem hra bią Kon stan tym Pah le nem po sta no wi li za ło żyć w Pio tro gro dzie taj ną or ga ni za cję woj sko wą 91. Jed nak że ini cja ty wa ich nie by ła no wa, bo wiem w Ro sji po wsta ły już wcze śniej taj ne or ga ni za cje jed no czą ce ofi ce rów prze ciw nych pa nu ją ce mu roz przę że niu w ar - mii i po stę pu ją cej ru inie kra ju 92. Naj więk szy mi ta ki mi or ga ni za cja mi by ły: po wsta ły pod ko niec ma ja 1917 ro ku Głów ny Ko mi tet Ogól no ro syj skie go Związ ku Ofi ce rów i po wsta ła w kwiet niu te goż ro ku or ga ni za cja Wran gla i Pah le na 93. Ich gru pa skła da - ła się z kil ku mło dych ofi ce rów i po sia da ła za ple cze fi nan so we 94. Oprócz te go mia ła roz le głe kon tak ty ze wszyst ki mi uczel nia mi woj sko wy mi, czę ścią od dzia łów woj sko - wych w Pio tro gro dzie i je go oko li cach. Po sia da ła też bar dzo do brze zor ga ni zo wa ny wy wia d95. Dzia ła ła ona na pew no do cza su pu czu ge ne ra ła Ław ra Kor ni ło wa, po tem Wran gel o niej nie wspo mi na, bo wiem jak twier dził, woj ska Kor ni ło wa, któ re ma sze - ro wa ły na Pio tro gród, za sko czy ły tę or ga ni za cję 96. Tym cza sem na po cząt ku lip ca Piotr Wran gel zo stał do wód cą 7 Dy wi zji Ka wa le - rii 97. Je go awans na to sta no wi sko wią zał się z tym, że 18 czerw ca (1 lip ca) 1917 ro - 90 Ibi dem, s. 37. 91 S. Woł kow, Tra gie di ja rus sko wo ofi cer stwa. Ofi cer skij kor pus Ros sii w re wo lu cji, graż dań skoj woj nie i na czuż bi nie, Mo skwa 2002, s. 22; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 40. 92 S. Woł kow, op. cit., s. 21–22. 93 Ibi dem, s. 22. 94 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 40. 95 Ibi dem. 96 Ibi dem, s. 61. 97 To sta no wi sko ob jął on na te le gra ficz ną proś bę puł kow ni ka Dmi tri ja He ide na – dy żur ne go ge - ne ra ła 8 Ar mii. Nie by ło ono ob sa dzo ne. Wran gel miał je pia sto wać cza so wo. N. Ru tycz, op. cit., s. 85; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 42. 24 ku ar mie fron tu po łu dnio wo –z acho dni ego za ata ko wa ły wro ga 98. Zo stał on zmu szo - ny tym sa mym do opusz cze nia sto li cy, w któ rej na dal prze by wał, i uda nia się w oko - li ce Ka mień ca Po dol skie go 99. Ja ko do wód ca 7 Dy wi zji Ka wa le rii, a na stęp nie Zwia dow cze go Kor pu su Kon ne - go wal czył do prze wro tu paź dzier ni ko we go 100. Pod czas tych walk za ochro nę od - wro tu wojsk ro syj skich na li nię rze ki Zbrucz, w mo men cie prze rwa nia przez ar mie nie miec ką fron tu w lip cu 1917 ro ku, zo stał od zna czo ny Krzy żem Gie or gi jew skim czwar te go stop nia 101. W tym cza sie w sto li cy do ko na ły się zmia ny, któ re za wa ży ły na póź niej szych lo sach Ro sji. Na po cząt ku nic nie za po wia da ło jesz cze więk sze go za mę tu, co na wet nie co uspo ko iło sa me go Wran gla. Dnia 16 (29) lip ca 1917 ro ku głów no do wo dzą cym Ar mii Ro syj skiej zo stał mia no wa ny ge ne rał Ławr Kor ni łow, któ ry od ra zu za pro wa dził w woj sku rzą dy „sil nej rę ki”102. Tym cza sem wie ści ze sto li cy nie by ły zbyt do bre. Rząd Tym cza so wy nie zga dzał się na „po kój za wszel ką ce nę” i chciał kon ty nu ować wal kę aż do zwy cię stwa. Nie czy nił też nic w ce lu po pra wy sy tu acji ma te rial nej tych, któ rzy naj bar dziej ucier pie li w wy ni ku woj ny, nie prze pro wa dził re for my rol ne j103. Na ra sta nie nie za do wo le nia w kra ju po wo do wa ła też prze dłu ża ją ca się też wal ka o wła dzę. W jej wy ni ku na stę - po wa ły zmia ny per so nal ne w rzą dzie. Tak więc naj pierw w wy ni ku kry zy su 7 (20) lip - ca 1917 ro ku ksią żę Je rzy Lwow zre zy gno wał z zaj mo wa ne go sta no wi ska pre mie ra, a je go miej sce za jął Alek san der Kie reń ski, któ ry oprócz te go za cho wał te kę mi ni stra 98 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 42. 99 Ibi dem, s. 43. 100 N. Ru tycz, op. cit., s. 85; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 43–59. 101 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 49–53; N. Ru tycz, op. cit., s. 85. 102 Po je go no mi na cji zo sta ła ogra ni czo na dzia łal ność ko mi te tów woj sko wych. Póź niej na je go żą - da nie (po dłu gich sta ra niach) Rząd Tym cza so wy 12 (25) sierp nia 1917 ro ku przy wró cił ka rę śmier ci. Jej przy wró ce nie mia ło po słu żyć ja ko „stra szak” na bol sze wi ków, któ rzy co raz od waż - niej upo mi na li się o wła dzę. Na to miast z dru giej stro ny mia ła ona za po biec de zer cjom żoł nie rzy chłop skie go po cho dze nia, któ rzy ma so wo ucie ka li z woj ska do swych wsi. Po stę po wa li oni tak, po nie waż chcie li wziąć udział w po dzia le zie mi. Na stęp ny mi środ ka mi, ja kie za sto so wał ge ne rał Ławr Kor ni łow w ce lu uzdro wie nia sy tu acji w ar mii, by ło roz wią za nie kil ku puł ków, w któ rych mo ra le i dys cy pli na tak dra stycz nie spa dły, że nie moż na by ło ich użyć do wal ki. M. Smo leń, op. cit., s. 31; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 53–54; N. Ru tycz, op. cit., s. 157. 103 A. Ach ma to wicz, op. cit., s. 269; M. Smo leń, op. cit., s. 31. 25 woj ny i ma ry nar ki 104. Jed nak że to nic nie zmie ni ło. No wy pre mier rów nież chciał wy - grać woj nę za wszel ką ce nę. Przez te dzia ła nia sy tu acja w kra ju na dal się po gar sza ła, a rząd i Kie reń ski mar no tra wi li cen ny czas na bez owoc ną dzia łal no ść105. Wi dać by ło, że Ro sją jest sła ba, a ta ki stan rze czy nie mógł prze dłu żać się w nie skoń czo ność. Mu - siał się zna leźć ktoś, kto się gnie po wła dzę. Ta ki czło wiek się zna lazł. Był nim ge ne - rał Ławr Kor ni łow. Pod jął on de cy zję o do ko na niu pu czu 25 sierp nia (7 wrze śnia) 1917 ro ku, wy - sy ła jąc 3 Kor pus Ka wa le rii do wo dzo ny przez ge ne ra ła Alek san dra Kry mo wa do Pio - tro gro du 106. Więk szość Ro sjan wie dzia ła, że gra to czy ła się o za stą pie nie Rzą du Tym - cza so we go dyk ta tu rą woj sko wą 107. W mo men cie wy sła nia od dzia łów ge ne rał Kor ni - łow za żą dał, by wszy scy mi ni stro wie po da li się do dy mi sji. Być mo że gdy by dzia ła nia ge ne ra łów Kor ni ło wa i Kry mo wa po wio dły się, za koń czy li by oni woj nę, któ ra co raz bar dziej wy nisz cza ła Ro sję. Jed nak pucz się nie po wiódł. Jed nym z głów nych po wo - dów je go fia ska by ło wej ście bol sze wi ków do wal ki w obro nie re wo lu cji. Ich agi ta to - rzy prze nik nę li do jed no stek pod le głych ge ne ra ło wi Kry mo wo wi w ce lu znie chę ce - nia żoł nie rzy do ja kich kol wiek dzia łań, co się uda ło 108. Pucz zor ga ni zo wa ny przez ge ne ra ła Kor ni ło wa nie przy niósł spo dzie wa nych efek tów. Ge ne ra ło wie, któ rzy opo - wie dzie li się po je go stro nie, zo sta li osa dze ni w aresz cie w By cho wie, a ge ne rał Alek - san der Kry mow po peł nił sa mo bój stwo 109. Od te go mo men tu wpły wy bol sze wi ków za czę ły ro snąć. Żad ne dzia ła nia rzą du nie prze ciw dzia ła ły im. Przy go to wy wa li się oni do prze ję cia wła dzy w Ro sji. Co ro bił w dniach pu czu Piotr Wran gel? Jak już wcze śniej wspo mnia no, znaj do wał się on na fron cie bli sko gra ni cy ru - muń skie j110. W dniu 27 sierp nia (9 wrze śnia) 1917 ro ku znaj do wał się w szta bie, tu 104 J. Sma ga, Na ro dzi ny i upa dek im pe rium, Kra ków 1992, s. 18; H. Zand, Z dzie jów woj ny do mo - wej w Ro sji, War sza wa 1973, s. 17. 105 J. Sma ga, op. cit., s. 18. 106 R. Pi pes, op. cit., s. 354–355; M. Smo leń, op. cit., s. 32. 107 Ko ła po li tycz ne Pio tro gro du za sta na wia ły się wte dy, kto bę dzie rzą dził? Czy bę dzie to na przy - kład ko lek tyw na dyk ta tu ra Ław ra Kor ni ło wa, Alek san dra Kie reń skie go i Bo ry sa Sa win ko wa? M. Smo leń, op. cit., s. 32. 108 H. Zand, op. cit., s. 21. 109 M. Boncz –Br uj ewicz, Wspo mnie nia 1914–1919, War sza wa 1959, s. 267; P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 59. 110 P. Wran gel, op. cit., t. I, s. 53. 26
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Generał Piotr Wrangel. Działalność polityczna i wojskowa w latach rewolucji i wojny domowej w Rosji.
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: