Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00081 004827 12591663 na godz. na dobę w sumie
Geopolityka w stosunkach polsko-rosyjskich - ebook/pdf
Geopolityka w stosunkach polsko-rosyjskich - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 221
Wydawca: Aspra Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7545-373-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Tradycyjne myślenie geopolityczne Polaków koncentrowało się na okrążaniu przez wroga, groźbie utraty terytorium i obcej infiltracji. Położenie „między” silniejszymi państwami, które swoje przewagi historyczne wyrażały poprzez ekspansję i agresję stało się źródłem trwałych uprzedzeń. Od ponad dwu dekad „starą” geopolitykę” „dualną”, zorientowaną na dwu najważniejszych sąsiadów, jako historycznych wrogów, uzupełnia „nowa” geopolityka „pluralna”. Z chwilą wejścia do NATO i Unii Europejskiej Polska znalazła się w nowym układzie współzależności geopolitycznych, w których na relacje sąsiedzkie nakładają się współzależności sojusznicze i konsolidacja wynikająca z wysokiego poziomu integracji. Po raz pierwszy w dziejach geopolityka regionalna weszła w ścisłe związki z geopolityką kontynentalną. Ta nowa sytuacja daje szanse umiejętnego godzenia własnych interesów i tożsamości z odmiennymi interesami i tożsamościami najbliższych sojuszników i partnerów, konkurentów i rywali. Ścisła współpraca Polski z państwami i strukturami zachodnimi oznacza przekreślenie jakichkolwiek możliwości na odtworzenie hegemonicznych wpływów któregokolwiek z wielkich sąsiadów.

Publikacja powstała we współpracy z Wydziałem Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

GEOPOLITYKA w stosunkach polsko-rosyjskich ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytet Warszawski Międzyinstytutowa Pracownia Badań nad Rosją i Państwami Poradzieckimi Redakcja naukowa Stanisław Bieleń Andrzej Skrzypek GEOPOLITYKA w stosunkach polsko-rosyjskich Warszawa 2012 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Publikacja dofi nansowana przez Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego Recenzent: Prof. dr hab. Stefan Kałuski Projekt okładki: Barbara Kuropiejska-Przybyszewska Skład i typografi a: OFI © Copyright by Stanisław Bieleń, Andrzej Skrzypek © Copyright by Ofi cyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone. Każda reprodukcja lub adaptacja całości lub części niniejszej publikacji, niezależnie od zastosowanej techniki reprodukcji (drukarskiej, fotografi cznej, komputerowej i in.) wymaga pisemnej zgody Autorów i Wydawców. Wydawcy: Ofi cyna Wydawnicza ASPRA-JR ul. Dedala 8/44, 03-982 Warszawa tel. 602 247 367, tel/fax 870 03 60 e-mail: ofi cyna@aspra.pl www.aspra.pl Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego ul. Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa www.wdinp.uw.edu.pl ISBN 978-83-7545-373-7 ISBN 978 83-63183-15-8 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści: Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 ROZDZIAŁ 1 Andrzej Skrzypek Geopolityka „Międzymorza” i jej wpływ na stosunki Polski z Rosją . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 ROZDZIAŁ 2 Agnieszka Bryc Wpływ geopolityki na tożsamość miedzynarodową Polski i Rosji . . 23 ROZDZIAŁ 3 Agata Włodkowska-Bagan Konfl iktowość w stosunkach polsko-rosyjskich jako stygmat geopolityczny. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 45 ROZDZIAŁ 4 Józef Tymanowski Bezpieczeństwo polityczne i ekonomiczne w relacjach polsko-rosyjskich. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65 ROZDZIAŁ 5 Andrzej Wierzbicki Nacjonalizm i geopolityka w Europie Wschodniej . . . . . . . . . . 87 ROZDZIAŁ 6 Alicja Curanović Geopolityka religii w stosunkach polsko-rosyjskich. . . . . . . . . . 123 ROZDZIAŁ 7 Jarosław Ćwiek-Karpowicz Geopolityka wspólnego sąsiedztwa w relacjach rosyjsko-polskich i rosyjsko-unijnych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 5 ROZDZIAŁ 8 Szymon Kardaś Rosyjska strategia geoekonomiczna w XXI wieku . . . . . . . . . . 163 ROZDZIAŁ 9 Maciej Raś Polskie refl eksy rosyjskiej geoekonomiki . . . . . . . . . . . . . . . 181 ROZDZIAŁ 10 Stanisław Bieleń Szanse na pojednanie polsko-rosyjskie w świetle wyzwań geopolitycznych. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 197 Indeks osób . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 219 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wstęp Międzyinstytutowa Pracownia Badań nad Rosją i Państwami Poradziecki- mi na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu War- szawskiego przygotowała kolejną publikację zbiorową, dotyczącą problematy- ki wschodniej. Tematem badawczym stały się uwarunkowania geopolityczne i geoekonomiczne stosunków polsko-rosyjskich, przy czym w książce akcent pada na te pierwsze. Wybór tematu wynika z silnego przywiązania w Polsce do geopolityki, przy pomocy której próbuje się tłumaczyć wszystkie nieszczęścia historyczne i katastrofy bieżące. Asymetria potencjałów i nierównowaga sił de- terminują relacje Polski z Rosją na wschodzie, podobnie zresztą jak z Niemca- mi na zachodzie. Uwarunkowania geopolityczne, w połączeniu z historią i psy- chologią wpływają wciąż na demonizowanie zagrożeń ze strony Rosji. Był taki czas – miejmy nadzieję, że jest to czas przeszły – iż strach przed tym państwem był czynnikiem paraliżującym myślenie elit politycznych i wywołującym nara- stające uczucie rusofobii w społeczeństwie. Tradycyjne myślenie geopolityczne Polaków koncentrowało się na okrą- żaniu przez wrogów, groźbie utraty terytorium i obcej infi ltracji. Położenie „między” silniejszymi państwami, które swoje przewagi historyczne wyrażały poprzez ekspansję i agresję stało się źródłem trwałych uprzedzeń. Od ponad dwu dekad „starą” geopolitykę „dualną”, zorientowaną na dwu największych sąsiadów, jako historycznych wrogów, uzupełnia „nowa” geopolityka „plural- na”. Z chwilą wejścia do NATO i do Unii Europejskiej Polska znalazła się w nowym układzie współzależności geopolitycznych, w których na relacje sąsiedzkie nakładają się współzależności sojusznicze i konsolidacja wynika- jąca z wysokiego poziomu integracji. Po raz pierwszy w dziejach geopolity- ka regionalna weszła w ścisłe związki z geopolityką kontynentalną. Ta nowa sytuacja daje szanse umiejętnego godzenia własnych interesów i tożsamości z odmiennymi interesami i tożsamościami najbliższych sojuszników i partne- rów, konkurentów i rywali. Ścisła współpraca Polski z państwami i strukturami zachodnimi oznacza przekreślenie jakichkolwiek możliwości na odtworzenie hegemonicznych wpływów któregokolwiek z wielkich sąsiadów. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 7 Wstęp Od pewnego czasu Polska i Rosja znajdują się bliżej niż kiedykolwiek wcześniej budowy wzajemnych stosunków w duchu dobrej woli i porozu- mienia. Wiele czynników wskazuje na rzecz drogi dialogu, normalizacji i pojednania między nimi. W stosunkach polsko-rosyjskich następuje czas przewartościowań, na których mogą zyskać same zainteresowane strony, ale także inne państwa Europy i świata. Obydwa państwa muszą wszak znaleźć kompromis między interesami a wartościami. Upieranie się bowiem Polski przy wartościach, a Rosji przy interesach nie tworzyło dotąd pola dla dialogu i zrozumienia. Redaktorzy i Autorzy książki zwracają uwagę na różne komponenty geo- polityczne, mające wpływ na stosunki Polski z Rosją. W rozdziale pierwszym i drugim podjęto więc analizę wpływu historycznych i współczesnych koncep- cji geopolitycznych na identyfi kację międzynarodową obu państw. Rozdział trzeci próbuje ukazać konfl iktowość w stosunkach polsko-rosyjskich jako ich immanentną cechę, z perspektywy różnych ujęć badawczych, natomiast roz- dział czwarty traktuje o bezpieczeństwie w relacjach polsko-rosyjskich, jako wartości egzystencjalnej i koegzystencjalnej, determinującej tak w warstwie obiektywnej, jak i subiektywnej wszystkie inne potrzeby i interesy. Dwa następ- ne rozdziały koncentrują uwagę na uwarunkowaniach narodowo-etnicznych i religijnych procesów układania się w Europie Wschodniej, w tym w stosun- kach polsko-rosyjskich. Na szczególną uwagę zasługuje aktualność wyników badań w rozdziale szóstym, wskazujących na złożoność uwarunkowań religij- no-wyznaniowych w przełamywaniu historycznego fatum w relacjach między Polską i Rosją. Rozdział siódmy odnosi geopolitykę sąsiedzką („dualną”) do geopolityki kontynentalnej („pluralnej”), co sprzyja zrozumieniu europejskich perspektyw Rosji i wpływu Unii Europejskiej (z udziałem Polski) na moder- nizację wschodniej części kontynentu. Rozdziały ósmy i dziewiąty dotykają problematyki rosyjskiej potęgi ekonomicznej w kształtowaniu ładu międzyna- rodowego, z uwzględnieniem jej wpływu na politykę Polski. Książkę zamyka rozdział dziesiąty poświęcony kształtowaniu się procesu pojednania i szans na normalizację stosunków polsko-rosyjskich. Autorzy kolejnych rozdziałów dołożyli starań, aby odpowiedzieć na waż- ne pytania, dotyczące istoty geopolityki, rozumianej jako trwała refl eksja na temat pozycji państwa polskiego w zmieniających się układach sił na arenie międzynarodowej z udziałem największego sąsiada na Wschodzie, tj. Rosji. Próbowano ukazać, że Polska będąc uczestnikiem zachodnich struktur integra- cyjnych, zajmuje ważne miejsce na mapie Europy, jest regionalnym centrum oddziaływań politycznych, krajem integrującym się z Zachodem, ale otwartym na stosunki z Rosją i poradzieckim Wschodem oraz mogącym je istotnie mody- 8 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wstęp fi kować właśnie ze względu na swój potencjał geopolityczny. Polska polityka zagraniczna cierpi na mizerię intelektualną w tym względzie, zatem wydaje się, iż każde przedsięwzięcie badawcze zasługuje na poparcie, gdy wzbogaca ro- dzimą myśl polityczną, pomaga objaśniać dynamikę zmian w stosunkach mię- dzynarodowych oraz poszukiwać adekwatnych i skutecznych metod działania. Stanisław Bieleń Andrzej Skrzypek ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział 1 Andrzej Skrzypek Geopolityka „Międzymorza” i jej wpływ na stosunki Polski z Rosją Pojęcie „Międzymorza” jest defi niowane jako koncepcja w polityce zagra- nicznej II Rzeczypospolitej, którą minister Józef Beck starał się realizować w latach trzydziestych ub. wieku. Obejmowała ona w szczególnym aspekcie relacje z państwami leżącymi na wertykalnej osi przechodzącej przez Polskę, od Finlandii na północy, do Turcji, a nawet Persji i Afganistanu na południu. Inaczej mówiąc, był to pas państw leżących pomiędzy imperium rosyjskim (podówczas ZSRR) a Niemcami. Politycznym celem tej koncepcji było stwo- rzenie ugrupowania, które mogłoby neutralizować wpływy trzecich państw, a zwłaszcza Rosji na rzeczonym obszarze. Przytaczana koncepcja wyrosła na gruncie wcześniejszych idei, o których dalej, a także teorii „dwóch wrogów” sformułowanej przez Ignacego Matuszewskiego w 1922 r. Ówczesny szef wy- wiadu wojskowego skonstatowawszy, że od Wschodu i Zachodu Polska gra- niczy z wrogimi jej mocarstwami, zalecał szukanie sprzymierzeńców wśród państw, które podobnie jak ona, uznawały owe potęgi za przeciwników zagra- żających ich niepodległości. Memorandum Matuszewskiego powstało w czasie, gdy pamięć o wojnie była bardzo świeża i powszechnie sądzono, że może ona rychło wybuchnąć na nowo. Przekonanie to było błędne z uwagi na rosnące podówczas tendencje pa- cyfi styczne. Ponieważ stan otwartej wrogości między Polską a Związkiem Ra- dzieckim, i Polską a Niemcami nie był do utrzymania na dłuższą metę, o ile nie miałby prowadzić do wojny, do głosu doszła dyplomacja. Warszawa szukała zapewnienia sobie bezpieczeństwa na drodze porozumień międzynarodowych. W latach 1932–1934 zawarto trzy umowy warte odnotowania w kontekście roz- ważanego problemu: polsko-radziecki układ o nieagresji z 26 lipca 1932 r., kon- 11 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Andrzej Skrzypek wencję o defi nicji agresora (3.07.1933 r.) z udziałem Związku Radzieckiego z jednej, a Polski Rumunii, Turcji, Persji, Afganistanu, Łotwy, Estonii i Finlan- dii z drugiej strony oraz układ o wyrzeczeniu się siły z Niemcami z 26 stycznia 1934 r. Najbliższa paradygmatowi „Międzymorza” była konwencja o defi nicji agresora. Idei tej odpowiadał także, może nie tyle układ polsko-radziecki, ile dyplomatyczna gra zmierzająca do tego, aby analogiczne układy zawarły jed- nocześnie z ZSRR Łotwa, Estonia i Rumunia (co w przypadku tej ostatniej zakończyło się niepowodzeniem). Wymienione traktaty odzwierciedlały możliwości realizacji przez Polskę wcześniej głoszonych ambitnych planów. Wiązały się one z pomysłami Józefa Piłsudskiego, który mniemał, że rewolucja i wojna domowa w Rosji pozwoli Polsce na odbudowę mocarstwowej pozycji w Europie Wschodniej, jaką utra- ciła w XVIII w. Naczelnikowi Państwa przypisuje się pomysł, że gdyby Polsce udało się przywrócić czy też na nowo kreować sojusz z Litwą i Ukrainą, to owa federacja byłaby zdolna rywalizować, a nawet wypchnąć Rosję z Europy. Myśl ta bazowała na popularnej przed i w trakcie I wojny światowej idei jagielloń- skiej. Podnoszący ją historycy głosili, że Rzeczpospolita szlachecka upadła, gdyż z dwuczłonowej unii nie potrafi ła przekształcić się w trójczłonową, obej- mującą Polskę, Litwę i Ukrainę. Idea jagiellońska, a raczej koncepcja państwa Jagiellonów legła u zara- nia polsko-rosyjskiego sporu o władanie Europą Wschodnią, gdy kruszało władztwo Tatarów (Złotej Ordy) nad tym obszarem. Jako ciekawostkę można wspomnieć bitwę na Kulikowym Polu (1380 r.). Starli się w niej woje Dymi- tra Dońskiego, władcy księstwa moskiewskiego, z którego później miała wy- rosnąć Rosja, z władającymi podówczas Rusią Tatarami. Zwycięstwo odniósł moskiewski książę. Nie o to wszak chodzi, ale o to, że sojusznicze wojska, które wiódł późniejszy triumfator spod Grunwaldu Jagiełło na pole bitwy jakoś nie zdążyły. Litewski strateg sam miał ambicję być panem wschodu Europy, rządzić Rusią, co w dużym stopniu mu się powiodło. Ten stan rzeczy potomkom Jagiełły i ich sukcesorom udało się utrzymać przez ponad trzysta lat. Obraz wielkiego polskiego mocarstwa utrwalił się w pamięci potomnych dzięki powieściom historycznym doby pozytywizmu, a także malarstwu historycznemu tych lat. Natomiast faktem jest, że od połowy XVII w. Rzeczpospolita szlachecka walkę o panowanie nad Europą Wschodnią zaczęła przegrywać, aby ostatecznie upaść w wyniku rozbiorów. Terytorialne pretensje Rosji sięgnęły linii Bugu i takąż też granicę na Zachodzie otrzymała. Przegrana Polski w rywalizacji o panowanie nad Europą Wschodnią wynikała z wielu przyczyn. Jedną z nich były względy religijne: Polska należała do kręgu chrześcijaństwa zachodniego, ziemie ruskie do chrześcijaństwa wschodniego. 12 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Geopolityka „Międzymorza” i jej wpływ na stosunki Polski z Rosją Opowiadając się za katolicyzmem, władze nie umiały ułożyć stosunków z pra- wosławną częścią państwa. Władza w Rzeczypospolitej okazała się słaba, nie umiała zapewnić bezpieczeństwa wewnętrznego na podległym mu terytorium, co kontrastowało z absolutystycznymi rządami w Rosji. Na wszystko nakładały się względy gospodarcze. Przez Polskę przebiegały drugorzędne szlaki han- dlowe, gdy przez Rosję wiodły drogi o znaczeniu kontynentalnym: z Indii czy Persji, a nawet Chin do Europy Zachodniej. Rosja była też z uwagi na zasoby olbrzymiego terytorium, dostawcą cennych dóbr na rynek zachodnioeuropej- ski, czego o Polsce powiedzieć nie można. W efekcie w Rosji ukształtowała się grupa bogatych kupców, przez co kasa państwowa nie świeciła pustkami. Rozbiory Polski, a wcześniej opanowanie wybrzeża Bałtyku otworzyły Rosji, a konkretnie jej wojskom dostęp do Europy. Od tego momentu Rosja stała się wymarzonym aliantem zwaśnionych państw europejskich, który na- mówiony do interwencji, mógł oddać nieocenione usługi. Tak było w dobie wojen napoleońskich i tak było, gdy Francja z Wielką Brytanią montowały antyniemiecką koalicję w początku XX w. Za taką postawę Zachód chętnie płacił koncesjami, najczęściej na obszarze styku Europy Atlantyckiej z Rosją, czyli terytorium zamieszkałym przez Polaków. Alternatywą dla Polaków było, a raczej mogło być pogodzenie się z tą sytuacją i po kolejnej powstańczej klę- sce uznanie się za dodatek do imperium rosyjskiego, dodatek czerpiący zy- ski ze związków z rynkiem rosyjskim dzięki stojącemu na wysokim poziomie przemysłowi Królestwa Polskiego. Niepodległościowa natura Polaków z takim stanem nie chciała się pogodzić. Sytuacja uległa głębokiej przemianie w okresie I wojny światowej. Nie- zależnie od wyników walk na polach bitew, nowy czynnik w bieżącej polity- ce tworzyły skumulowane procesy narodowotwórcze, wpływające na zmiany relacji między mocarstwami. Prosta aneksja ziem przeciwnika nie wchodziła w rachubę. Politycy musieli uciekać się do bardziej wyrafi nowanych metod, poszukując pretekstu do zaboru cudzych ziem. Niemieckie plany uzyskania korzyści terytorialnych na Wschodzie znane pod terminem Mitteleuropy za- kładały utworzenie uzależnionych od Berlina państw narodowych na ziemiach zdobytych od Rosji. Przystąpiono do ich tworzenia od końca 1916 r., ale zamie- rzenie to pokrzyżowała rychło wojenna klęska Niemiec na Zachodzie, przyno- sząc konieczność wyrzeczenia się wszystkich korzyści, jakie dawały traktaty zawarte w Brześciu. W Rosji z kolei wybuchła rewolucja, która starała się przyciągnąć rodzące się państwa pod sztandar sowieckich republik. I te zamiary też się nie powiodły, częściowo z uwagi na rozproszenie sił bolszewickich prowadzących wojnę na wielu frontach. Jeden z nich tworzyła interwencja mocarstw zachodnich, które ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 13 Andrzej Skrzypek nie mogąc liczyć na sukces sił antybolszewickich, postanowiły utworzyć z po- granicznych państw Rosji „kordon sanitarny”, mający zapobiec rozprzestrze- nieniu się rewolucji socjalnej na Europę. Pojęcie „kordonu sanitarnego” było spojrzeniem z zewnątrz na geografi czny pas, w jaki układały się owe państwa, kreowaniem strefy buforowej oddzielającej Europę Atlantycką od Rosji. Państwa położone w tej strefi e na pierwszy plan wysuwały natomiast uzy- skanie, czy też odzyskanie własnej państwowości, tożsamość narodową i dy- stans do niedawnych zaborców. Polska dyskontowała sytuację, zwłaszcza wal- cząc z Rosją przez wspomniane wcześniej zamysły federacyjne, przez próbę zainteresowania państw graniczących z Rosją ideą prometejską1. Na ich grun- cie zrodziła się koncepcja „międzymorza”, którą uczyniłem przedmiotem ni- niejszej wypowiedzi. II Rzeczpospolita swój międzynarodowy status uzyskała będąc jednym z istotnych składników porządku (ładu) wersalskiego. Niestety ład ten upadł pod naporem agresji niemieckiej, której formą była hitlerowska niepohamo- wana ekspansja. Europa Zachodnia, po klęsce Francji ograniczona do Wiel- kiej Brytanii, wsparta później przez Stany Zjednoczone, przypomniała sobie o wypróbowanym sposobie walki z niemiecką potęgą, wciągając Rosję (Zwią- zek Radziecki) jako sojusznika do udziału w europejskim konfl ikcie. I znowu, analogicznie, jak w dobie Kongresu Wiedeńskiego, wynagrodzono Rosję sferą wpływów w Europie Środkowej. Znalazły się w niej graniczące od zachodu z rosyjskim supermocarstwem państwa od Polski po Rumunię. W istocie były to te same państwa, które uczestniczyły we wspomnianym „kordonie sanitarnym”. Tworząc z nich gru- pę państw „demokracji ludowej”, czy jak wyrażali się politolodzy zachodni – państw satelickich, Stalin odwrócił ów „kordon” z antysowieckiego na an- tyzachodni. Bariera miała teraz odgraniczać imperium sowieckie od wpływów i penetracji Zachodu, odsuwała „żelazną kurtynę” na tysiąc kilometrów od gra- nic Związku Radzieckiego. Odwracając ową „kordonową kartę” Stalin zadbał, aby państwa te nie zjednoczyły się nawet pod jego panowaniem. Doprowadził do upadku fede- racji bałkańskiej, po części poważnie zaawansowanej, jak i federacji polsko- czechosłowackiej, będącej jedynie w zalążku2. Próżnię wypełnić miała Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, przy czym z praktyce termin „wzajemnej” należałoby zastąpić określeniem „dwustronnej”, jako że relacje każdego z jej uczestników z ZSRR miały być silniejsze niż wzajemne relacje dwóch wybra- 1 Zob. Międzymorze. Polska i kraje Europy środkowo-wschodniej XIX–XX wiek, Warszawa 2 W tym czasie pojawił się projekt polsko-czechosłowackiej Rady Pomocy Wzajemnej. 1995. 14 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Geopolityka „Międzymorza” i jej wpływ na stosunki Polski z Rosją nych państw. Z obowiązku kronikarskiego można wspomnieć, że Władysław Gomułka próbował pod koniec lat pięćdziesiątych XX w. tworzyć tzw. żelazny trójkąt, czyli stan bliższych relacji między gospodarkami Polski, Czechosło- wacji i NRD, czyli jakąś przeciwwagę do relacji z ZSRR. Badacze zgodnie twierdzą, że koncepcja ta upadła wszakże, zanim porządnie zaistniała. Kolejny zwrot historyczny przyniosły wydarzenia lat 1989–1993, zwień- czone rozpadem Związku Radzieckiego. Koło historii cofnęło terytorialnie Rosję o z górą dwieście lat, być może nawet do czasów bitwy pod Połtawą. Polska i inne graniczące z Rosją państwa, w tym te odbudowane, zaczęły cie- szyć się swą niepodległością. Na miejscu jest więc postawienie pytania, czy wschodnia polityka III RP po upadku rządów komunistycznych na Kremlu i rozpadzie ZSRR nawiązała do przeszłych koncepcji, a zwłaszcza koncepcji Międzymorza. Teoretycznie Polska miała alternatywę: mogła prowadzić politykę proro- syjską lub antyrosyjską, czy jak elegancko formułuje ten sąd jeden z bada- czy „neorealistyczną”, nawiązującą do koncepcji Romana Dmowskiego bądź „neoprometejską”, łączoną z pomysłami Józefa Piłsudskiego3. Ta pierwsza po- zostaje poza ramami zainteresowania niniejszego studium, tym bardziej, że po chwilowych wahaniach została przez Warszawę porzucona. Teoretycznie nawiązania do koncepcji Międzymorza w polityce III RP szu- kać można w pięciu płaszczyznach, które warto sobie wyobrazić, jako pięć kół o wspólnym środku. Pierwsza z nich, to nawiązanie do idei jagiellońskiej, czyli dążenie do stworzenia sojuszu trzech państw: Polski, Ukrainy i Litwy. Trzeba dodać, że pojęcie „Litwa” daje się interpretować w tej konfi guracji wieloznacz- nie: jako konkretne państwo ze stolicą w Wilnie, jako część większej całości w postaci trzech państw bałtyckich oraz jako Białoruś, biorąc pod uwagę te- rytorialny kształt przedrozbiorowej Litwy4. Druga płaszczyzna to koncepcja „kordonu” czyli Polska, Słowacja i Czechy, Węgry, Rumunia z ewentualnym dodatkiem państw bałtyckich5. Trzecia, to płaszczyzna „prometejska”, w któ- rej mieściły się państwa kaukaskie, ale także Ukraina. Czwarta płaszczyzna to dążenia do zjednoczenia wysiłków wszystkich państw graniczących od zacho- du i południa z Rosją (od Finlandii po Afganistan). Płaszczyznę piątego koła tworzy pytanie, na ile Polsce po roku 1993 udawało się separować Rosję od Niemiec. 3 M. Całka, Polska polityka wschodnia 1989–1997, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 1998”, Warszawa 1998, s. 34–45. 4 Trzeba wspomnieć, że Białoruś chętnie nawiązuje do tej tradycji, czego wyrazem jest herb „Pogoń” czy też uznawanie szeregu rodów arystokratycznych, np. Radziwiłłów za białoruskie. 5 Por. J. Czaputowicz, Polityka zagraniczna w działaniach opozycji przed 1989 r., „Polski Przegląd Dyplomatyczny” 2009, nr 4–5, s. 58. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 15 Andrzej Skrzypek Działaniem polityki zagranicznej III RP, które może się wydawać jako mają- ce fi liacje z koncepcją Międzymorza, było utworzenie Grupy Wyszehradzkiej6 15 lutego 1991 r. po spotkaniu prezydentów Polski (Lech Wałęsa) i Czechosłowacji (Václav Havel) oraz premiera Węgier (József Antall). Porozumienie to można by próbować umieścić w sferze częściowej realizacji koncepcji „kordonowej”, gdyby nie zupełnie odbiegający od założeń tej koncepcji cel – akces do Unii Europejskiej i NATO. W kolejnych latach tym celom została podporządkowana cała polityka zagraniczna III RP, a w tym polityka wschodnia. Dominowała chęć dopasowania się do polityki amerykańskiej, a ta, w okresie pierwszej kadencji Billa Clintona zorientowana była na Pax Americana i unikanie wszelkich konfl iktów z Rosją. Zdaniem Marka Całki koncepcja polityki wschodniej III RP wyłoniła się z chaosu spraw bieżących dopiero po tym, jak rządzący w Warszawie skonsta- towali w swej świadomości, że Związek Radziecki już naprawdę nie istnieje, a Wspólnota Niepodległych Państw nie jest jego nowym wcieleniem, ale grupą państw, które mają coraz mniej wspólnego i które coraz bardziej dzielą roz- maite interesy. Punkt zwrotny oznaczało wyjście wojsk radzieckich, a może raczej poradzieckich z Polski. Wydarzeniem, które można sklasyfi kować, jako nawiązujące do koncepcji jagiellońskiej, były sugestie prezydenta Ukrainy Le- onida Krawczuka, wyartykułowane podczas wizyty Lecha Wałęsy na Ukrainie w postaci (nie zdewaluowanego jeszcze wówczas) określenia o „strategicz- nym partnerstwie”7. Zdarzenie to nie miało zasadniczo następstw z powodu woluntarystycznych pomysłów Wałęsy o równoczesnej współpracy z Ukrainą i Rosją, powodzi rozmaitych pomysłów, kontrakcji Rosjan, którzy proponowali utworzenie czegoś na podobieństwo RWPG w nowym kształcie8. W relacjach polsko-ukraińskich więcej było zresztą spraw spornych niż zgodnych9. Politykę Wałęsy w sprawach wschodnich kontynuował prezydent Aleksan- der Kwaśniewski10, gdy wizytując w 1997 r. Algirdasa Brazauskasa deklarował 6 Pochodzi od nazwy naddunajskiego zamku położonego w połowie drogi między Ostrzy- homiem a Budapesztem. Pierwotnie Trójkąt Wyszehradzki. Nazwa uległa zmianie po rozpadzie Czechosłowacji na dwa państwa, z których obydwa zostały uczestnikami rzeczonego porozu- mienia. Wtórnym wydarzeniem było zawarcie umowy o Środkowoeuropejskim Porozumieniu o Wolnym Handlu (CEFTA) w 1992 r. 7 Przeciętnemu Polakowi trudno wyobrazić sobie, że w środowisku międzynarodowym Ukrai- na jest wyżej notowana od Polski, nie tylko dlatego, że jest większa i ma więcej ludności, ale także dlatego, że była przejściowo państwem posiadającym broń atomową i odpowiedni potencjał do wytworzenia takiej broni (jak i środków jej przenoszenia), czyli bycia mocarstwem atomowym. 8 M. Całka, op. cit., s. 41–42. 9 Zgoda Polski na budowę gazociągu Jamał przez jej terytorium poróżniła ją wszakże z Ukrainą, która miała dotąd faktyczny monopol na przesyłanie tego surowca na Zachód. 10 Utarło się do czasu uchwalenia konstytucji z 1997 r., że prezydent RP ma specjalne prerogatywy w kreowaniu polityki zagranicznej państwa. 16 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Geopolityka „Międzymorza” i jej wpływ na stosunki Polski z Rosją „partnerstwo strategiczne” Polski z Litwą. Atmosfera była sprzyjająca, gdyż re- prezentujący polską mniejszość Związek Polaków na Litwie wspierał ówczesny rząd. Rzeczone partnerstwo miało się realizować przez rozbudowę infrastruk- tury transportowej. Miały powstać Via Baltica, Rail-Baltica, linia energetyczna Ignalin – Ełk, a na dodatek azerska ropa miała płynąć z Odessy przez Brody do Polski, a być może dalej do Możejek. Było to myślenie życzeniowe z uwagi na konieczność inwestycji, które były ponad siły państw poradzieckich. Rząd Unii Demokratycznej, który powstał jesienią 1997 r. widział zdecydo- wany priorytet polityki zagranicznej we wciągnięciu Polski do NATO. Mini- ster spraw zagranicznych tego rządu Bronisław Geremek poinformował o tym dyplomatów już 11 listopada11. Polityka wschodnia miała tym samym przybrać nowy kształt, choć początkowo istniały trudności z określeniem, jaki. Zarazem zmieniło się położenie międzynarodowe na wschód od Polski. Amerykanie spekulowali na kryzysie politycznym w Federacji Rosyjskiej, jaki generowała walka Dumy z prezydentem Jelcynem. Z ich inspiracji zawiąza- ło się porozumienie Gruzji, Ukrainy, Uzbekistanu, Azerbejdżanu i Mołdawii, zwane GUUAM (od pierwszych liter uczestniczących w nim państw). Zmie- rzało ono do rozbicia i bez tego wątpliwej jedności WNP. GUUAM pomyślano jako konkurencję wobec tzw. unii celnej, skupia jącej Rosję, Białoruś, Armenię, Kazachstan, Kirgizję i Tadżykistan. GUUAM powstał w kwietniu 1999 r., ko- rzystając z okazji jubi leuszowego szczytu NATO w USA, sygnalizował zamiar roz wijania stosunków z tą organizacją. Tworząc GUUAM, Kijów sposobił się do rywalizacji z Moskwą o kluczową rolę na polu WNP. Była to dotkliwa po- rażka polityki rosyjskiej, ale na Kremlu brały górę chłodne kalkulacje nad ideo- logią integracyjną. Podporządkowanie wszelkich działań dyplomacji polskiej dążeniu do wej- ścia w skład Unii Europejskiej hamowało współpracę Polski z krajami Grupy Wyszehradzkiej. Warszawa uznała osiągnięty poziom za wystarczający12. W marcu 1999 r. Polska została przyjęta do NATO, a cztery lata później stała się uczestnikiem Unii Europejskiej. Dla wschodniej polityki Warszawy oznaczało to przełom, trudno powiedzieć, czy korzystny. Pojawiły się głosy, iż akces Polski do Unii oznacza zerwanie z koncepcją Międzymorza w kształ- cie, jaki nadawał jej Jerzy Giedroyc, wydawca emigracyjnego, opiniotwórcze- go miesięcznika „Kultura”13. Opinia publiczna krajów położonych na wschód od Bugu porównywała granicę Unii do nowej „żelaznej kurtyny”. Może było 11 „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 1998, Warszawa 1998. 12 P. Ukielski, Współpraca regionalna w Europie Środkowej, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 2001”, Warszawa 2001, s. 141. 13 R. Kuźniar, Wprowadzenie, „Rocznik Strategiczny 2005/06”, Warszawa 2006, s. 13. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 17 Andrzej Skrzypek w tym wiele przesady, ale w szeregu spraw Polska musiała się zrzec swoich prerogatyw na rzecz Unii, jak na przykład w sprawie określania sposobu prze- kraczania jej granicy. Dla Białorusinów, Ukraińców i innych poradzieckich na- rodów oznaczało to wprowadzenie wiz, a w konsekwencji utrudnienia w han- dlu przygranicznym i podejmowaniu pracy sezonowej w Polsce14. Zarazem upadła koncepcja specjalnych związków Polski z Ukrainą na rzecz myślenia o wciągnięciu tego państwa do NATO. Relacje polsko-białoruskie nabrały bar- dziej konfrontacyjnego wymiaru niżby życzyła sobie tego strona polska. Echa idei prometejskiej demonstracyjnie pobrzmiewały tylko we wspieraniu sprawy czeczeńskiej15. Politykiem, który dystansował się od generalnej linii zapatrzonego w Wa- szyngton i Brukselę rządu SLD, okazywał się być w tym czasie prezydent Alek- sander Kwaśniewski. Kontynuował on swe zabiegi o utrzymanie ożywionych kontaktów z Ukrainą, aczkolwiek byłoby grubą przesadą utożsamiać jego dzia- łania z koncepcją federacyjną16. Angażował się wszakże nawet w wewnętrzne sprawy ukraińskie silniej, niż określała to linia NATO. Podejście to kontynu- ował jego następca Lech Kaczyński, pomimo że przyznawał się do komplet- nie odmiennych opcji w sprawach wewnętrznych i sprawie spojrzenia na prze- szłość. W 2005 r. koncepcje prometejskie, zakładając, że III RP je miała, zostały zdezaktualizowane przez wpływy amerykańskie. To Waszyngton budził na- dzieje Ukraińców i Gruzinów na przyjęcie do NATO. Dyplomacja polska mo- gła tylko ograniczyć się do działania na korzyść tych pomysłów17. Akces Polski do NATO i UE dezaktualizował koncepcję „kordonową” i pro- wadził do erozji Grupy Wyszehradzkiej, O ile dla Warszawy w zewnętrznych stosunkach tej formacji dominowało nadal zainteresowanie Europą Wschod- nią, o tyle dla Budapesztu i Pragi akcent przesuwał się na sprawy bałkańskie. Sama koncepcja „kordonowa” roztopiła się w amerykańskiej sugestii budowy z udziałem Polski i Czech „tarczy antyrakietowej”. Łagodną odpowiedzią Rosji na NATO-wskie zachwyty Polski były uroczy- stości 750-lecia Kaliningradu w lipcu 2005 r., na które Putin zaprosił kancle- rza RFN Gerharda Schrödera i prezydenta Francji Jacquesa Chiraca, pokazując 14 A.D. Rotfeld, Informacja rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2005 roku, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 2006”, Warszawa 2006, s. 20. 15 A. Eberhardt, Stosunki Polski z Rosją, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 2006”, 16 S. Dębski, J. Dołęga, Polska polityka zagraniczna w 2005 roku, ,,Rocznik Strategiczny 17 A. Fotyga, Informacja rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2007 roku, „Rocznik Warszawa 2006, s. 119. 2005/06”, Warszawa 2006, s. 383–388. Polskiej Polityki Zagranicznej 2008”, Warszawa 2008, s. 37. 18 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Geopolityka „Międzymorza” i jej wpływ na stosunki Polski z Rosją Warszawie, że Rosja ma atuty nawiązujące do koncepcji bismarckowskich lub ententowskich18, a polskie pośrednictwo na „osi” Wschód-Zachód jest nikomu do niczego niepotrzebne. Trudno stwierdzić, czy zrobiło to nad Wisłą wrażenie, ale w exposé mini- stra Stefana Mellera z 15 lutego 2006 r. trudno doszukać się jakichkolwiek od- niesień do koncepcji Międzymorza. Odnośnie do polityki wschodniej minister miał tyle do powiedzenia, że popiera zabiegi o przyjęcie Ukrainy i Gruzji do NATO19. Czynnikiem, który się podówczas ujawnił było natomiast pogorszenie się stosunków z Litwą pod presją spornych spraw o wymiarze lokalnym. Do schematów myślowych o polityce wschodniej II RP nawiązywał rząd Prawa i Sprawiedliwości. Premier Jarosław Kaczyński goszcząc w Łańcucie partnerów „wertykalnej osi”, podpisał z nimi 26 października 2006 r. dekla- rację o chęci budowy nowoczesnej drogi z Litwy przez Polskę, Słowację na Węgry, istotnego połączenia tranzytowego na kierunku Północ-Południe20. Projekt ten bardziej można oceniać w kategoriach współpracy regionalnej niż antyrosyjskiej21. Do koncepcji Międzymorza, wyraźniej niż jej poprzednicy nawiązała mini- ster Anna Fotyga w swym exposé z 11 maja 2007 r. Znalazły się w nim okre- ślenia o współpracy wertykalnej, co świadczyło o werbalnym nawiązaniu do koncepcji Józefa Becka22. Podczas podróży do państw kaukaskich, Fotyga obiecała wspierać Gruzję, Azerbejdżan i Armenię w aspiracjach europejskich, co w przełożeniu na konkrety oznaczało poparcie starań tych państw o akces do Unii Europejskiej i NATO. Niezależnie od owych stwierdzeń, koncepcja Mię- dzymorza zajmowała w poglądach Fotygi miejsce trzeciorzędne. Trudno przy tym stwierdzić, jak fascynujący się własnymi pomysłami MSZ odnosił się do ówczesnych zamysłów GUAM, które wytyczały sobie analogiczne cele. Zmiana ekipy rządzącej nic do polityki wschodniej nie wniosła. Rząd Do- nalda Tuska nie miał planów wschodnich, w szczególności wobec Ukrainy, za co go Kijów krytykował. W maju 2008 r. Polska, popierana przez Szwecję, wystąpiła z projektem Partnerstwa Wschodniego, który miał zbliżyć, a nawet doprowadzić do ści- ślejszej współpracy z Unią Europejską grupę państw graniczącą z Rosją od 18 A. Eberhardt, op. cit., s. 121. 19 „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 2007”, Warszawa 2007. 20 M. Gniazdowski, Polityka Polski w Grupie Wyszehradzkiej, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 2008”, Warszawa 2008, s. 172. 21 Ciekawą refl eksję budzi w związku z tym protest ekologów o obwodnicę Augustowa, który ową inicjatywę zniweczył. 22 A. Fotyga, op. cit., s. 29. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 19 Andrzej Skrzypek zachodu i południa: od Białorusi po Kaukaz23. Zapraszani odnieśli się do po- mysłu wstrzemięźliwie obawiając się, że wydłuża on ich drogę do członkostwa w Unii Europejskiej. Zanim wszakże koncepcja Partnerstwa bardziej się skonkretyzowała, 7 sierpnia 2008 r. wybuchła wojna Rosji z Gruzją. Zweryfi kowała amerykańskie plany umocnienia się na południowym pograniczu Rosji. Ta czterodniowa woj- na była sprawdzianem propagandowych deklaracji polityków wielu państw. Rosja pokazała granice, poza którymi kończy się jej tolerancja, Stany Zjed- noczone nie po raz pierwszy przyłapane zostały na tym, że wartość ich obiet- nic jest problematyczna, Unia Europejska, a ścislej Francja zabiegała o przy- wrócenie pokoju na warunkach Kremla. Rząd RP fi rmowany przez Platformę Obywatelską pozostał w cieniu działań unijnych. Natomiast samodzielnej akcji wsparcia Gruzji, a zwłaszcza jej prezydenta Micheila Saakaszwilego podjął się prezydent Lech Kaczyński, przybywając 12 sierpnia do Tbilisi. Przywiózł ze sobą przywódców politycznych Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy. Jego akcja w pełni odpowiadała teoretycznym założeniom koncepcji prometejskiej. W ka- tegorii politycznej akcja ta nie wykroczyła poza ramy demonstracji24. Wspar- cie Gruzji było chwilowym incydentem, bo rząd D. Tuska w swojej polityce wschodniej skłaniał się generalnie do poprawy relacji z Rosją, a nawet ocieplił relacje z Białorusią, co oznaczało wspieranie opcji odmiennych od koncepcji Międzymorza. Nie zrezygnowano z projektu Partnerstwa. Jak można się było spodziewać pomysł irytował Kreml. Minister Siergiej Ławrow występując 21 marca 2009 r. skrytykował projekt, oskarżając Unię o budowę własnej strefy wpływów w po- staci owego Partnerstwa. Nie zapobiegło to decyzji Rady Europejskiej na spot- kaniu w Pradze, by w maju 2009 r. włączyć inicjatywę Partnerstwa do planu swych działań, chociaż zainteresowanie nią było niewielkie. Adresaci propozy- cji odebrali ją dobrze tylko dlatego, że liczyli na ułatwienia wizowe przy wjeź- dzie na obszar Schengen. Niestety, Polska nie była w stanie im tego załatwić. Ukrainę i Litwę pociągała ponadto ewentualność zwiększenia swych wpływów na Białorusi, zwłaszcza w sferze gospodarczej, chociaż ze względu na autory- taryzm Alaksandra Łukaszenki była ona płonna. Zachód odniósł się do polskie- go planu nie lepiej. Dla państw położonych nad Atlantykiem obszar, którym chciała się zająć Polska był odległy. Niemcy odżegnały się zaś od Partnerstwa 23 Państwa te, to Ukraina, Mołdawia, Gruzja, Azerbejdżan, Armenia. Białoruś włączono do tego planu pod warunkiem, że się zdemokratyzuje. A. Bieńczyk-Missala, Rozpogodzenie w pol- skiej polityce zagranicznej, „Rocznik Strategiczny 2008/09”, Warszawa 2009, s. 296; „Tydzień na Wschodzie” 2008 nr 5. 24 A. Szeptycki, Ukraina, kryzys gruziński, kryzys gospodarczy, kryzys gazowy, „Rocznik Strategiczny 2008/09”, Warszawa 2009, s. 215–219; A. Bieńczyk-Missala, op. cit., s. 310. 20 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Geopolityka „Międzymorza” i jej wpływ na stosunki Polski z Rosją Wschodniego uważając, że swoje interesy na Ukrainie czy na Kaukazie mogą realizować bezpośrednio poprzez własne projekty, zwłaszcza, że oglądano się na nie, by zapewniły wsparcie fi nansowe mocniejszych gospodarek. Parlament Europejski zwekslował przeto Partnerstwo Wschodnie z 2011 r. na tory Unijnej Strategii na rzecz Morza Czarnego. Należała ona do serii bezpłodnych pomy- słów głoszących, że UE mogłaby kooperować z jakimś regionem położonym w otulinie Europy. W konsekwencji ambicje Polski znacznie zmalały. Radosław Sikorski pró- bował „ratować twarz” łączeniem Grupy Wyszehradzkiej i państw bałtyckich na płaszczyźnie pakietu klimatyczno-energetycznego, który miał świadczyć o istnieniu regionalnej współpracy. Losy pomysłu Partnerstwa Wschodniego dowodzą, że po przyjęciu Polski do UE w pierwszej dekadzie XXI w. koncepcja Międzymorza straciła swój po- tencjał. Polska nie jest w stanie realizować jej samodzielnie, a tylko w ramach szerszych działań. Niepowodzenie to obnaża słabość Polski na arenie między- narodowej, gdyż jej wschodni partnerzy skłonni są dystansować się od niej. Polska inicjatywa idąca w tym kierunku może być koniunkturalnie popierana przez takie potęgi jak Unia Europejska, Niemcy czy Stany Zjednoczone, ale jest to poparcie chwilowe i kończy się, gdy mija ta koniunktura. Konkludując, polska polityka wschodnia w obecnych warunkach musi się zadowolić byciem częścią wschodniej polityki Unii Europejskiej. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 21 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw==
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Geopolityka w stosunkach polsko-rosyjskich
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: