Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00389 031146 15615836 na godz. na dobę w sumie
Górskie wędrówki Rätikon - Alpy Retyckie - ebook/pdf
Górskie wędrówki Rätikon - Alpy Retyckie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 213
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-4049-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> przewodniki >> podróże
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

„Górskie wędrówki Rätikon - Alpy Retyckie” to zachęta, aby tym razem wybrać się na pogranicze  szwajcarsko - austriackie.
Różnorodność form, rzeźby, ukształtowania terenu oraz kolorów od bieli śniegu, poprzez zieleń górskich łąk a na szarości skał i ciemnym granacie nieba kończąc,
którą znajdziemy w tym masywie, zachęca do bliższego poznania tych zbudowanych z wapienia gór.
Informacje o trasach i specyfice Rätikonu znajdują się we wstępie. Natomiast poszczególne rozdziały zawierają  zdjęcia z całej opisanej trasy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

GÓRSKIE WĘDRÓWKI RÄTIKON - ALPY RETYCKIE WOJCIECH BIEDROŃ Projekt okładki Redakcja i korekta Redakcja techniczna © Copyright by Wojciech Biedroń Tytuł: Górskie wędrówki Rätikon - Alpy Retyckie Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentów niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku, filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. ISBN dla edycji ebooka 978-83-272-4049-1 Jeśli macie Państwo pytania, uwagi do publikacji, możecie skontaktować się z auto- rem pod adresem: e-mail: wojciech.biedron@onet.pl Zdjęcie z okładki: Widok z podejścia na Schesaplanę - w oddali, po prawej stronie widoczne jezioro Lünersee Wydanie I, Warszawa 2013 Published in Poland SPIS TREŚCI WSTĘP......................................................................................3 OD ST. ANTÖNIEN DO CARSCHINA HÜTTE........................7 OD CARSCHINA HÜTTE DO LINDAUER HÜTTE.................49 OD LINDAUER HÜTTE DO TOTALP HÜTTE.........................89 SCHESAPLANA....................................................................130 OD TOTALP HÜTTE DO LÜNERSEEBAHN........................185 DODATEK................................................................................211 Szwajcarska wioska St. Antönien to początek naszego szlaku WSTĘP Masyw Rätikonu rozciągający się od Lichtensteinu, leżący na granicy Szwajcarii i Austrii jest zaliczany do Alp Retyckich. Jedno- cześnie usytuowany pomiędzy Alpami Zachodnimi i Wschodnimi w naturalny sposób oddziela jedne od drugich. Te wapienne góry biegną od wschodu a potem skręcają na południowy wschód od Renu aż do grupy Silvretty. Do Rätikonu najlepiej dojechać samochodem albo pociągiem. Z Polski jest połączenie kolejowe Warszawa - Wiedeń Meidling. Podróż trwa około ośmiu godzin. Z Wiednia (z Wien Meidling do Wiednia Głównego można się dostać metrem) odjeżdża pociąg w kierunku Zurychu. Należy wysiąść przed Zurychem HB w Sargans. Tutaj z kolei mamy przesiadkę do Landquart a stąd do Küblis. Dalej pociągi już nie docierają. Z Küblis jest autobus pocz- towy, który zabierze nas do St. Antönien. Podróż pociągiem, jeśli ją dobrze zaplanujemy zajmie nam około jednej doby. Drugą opcją jest podróż samochodem. I również docelowo należy dojechać do St. Antönien. W przypadku podróży autobusem, wysiadamy na ostatnim przy- stanku i rozpoczynamy wędrówkę. Jeśli wybieramy własny środek transportu trzeba mieć świadomość, że ostatnie kilometry biegną po dosyć krętej drodze, więc warto być w miarę wypoczętym lub mieć zapasowego kierowcę. Dobrym rozwiązaniem przy podróży samochodem jest zatrzymanie się na 1-2 noce w tej szwajcarskiej wiosce. W St. Antönien również można zrobić najważniejsze za- kupy, gdyż już na trasie, w schroniskach nie kupimy nic poza sło- dyczami i napojami. Nie należy przesadzać z suchym prowiantem na drogę, gdyż w schroniskach możemy wykupić normalne posiłki. Jedyny argument to kwestia oszczędności oraz odciążenie nasze- go plecaka. 3 W „Górskich wędrówkach” prezentuję trasę, którą pokonujemy przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Poza tym już nie wraca- my do Szwajcarii a więc omijamy schronisko Schesaplana Hütte. Jeśli podróżujemy samochodem i zaparkowaliśmy w St. Antönien musimy zrobić pełną pętlę. Wobec tego nie obejdzie się bez po- wtórnego przekroczenia granicy austriacko – szwajcarskiej. Zarów- no podróż samochodem jak i pociągiem ma swoje plusy i minusy. Jednak dzięki bardzo dobrej i szybkiej (pociągi jeżdżą z prędko- ścią ponad 200 km na godzinę) komunikacji kolejowej w Austrii i Szwajcarii również ta druga opcja jest do rozważenia. Zanim jednak wrócimy do naszej trasy, którą rozpoczniemy od szwajcarskiej strony, powróćmy jeszcze do etapu przygotowań. Niezależnie od tego czy dotrzemy do St. Antönien koleją (autobu- sem) czy samochodem, teraz możemy już liczyć tylko i wyłącznie na własne nogi. I choć trasa nie należy do bardzo wymagających to trzeba jednak mieć dobrą kondycję i bardzo dobre, „wychodzo- ne”, albo dopasowane buty (najlepiej powyżej kostki i z widocz- nym bieżnikiem na podeszwie). Początkowo szlak biegnie wśród górskich łąk, później jednak będziemy wędrować również pośród śniegu. Nieodzowne są kijki trekkingowe z ostrymi zakończeniami, okulary przeciwsłoneczne, obowiązkowo nakrycie głowy i emulsja ochronna do opalania (którą należy smarować kilka razy dziennie każdą odkrytą część ciała ( twarz, kark, uszy, szyję ręce i nogi). Jeśli myślimy poważnie o przejściu całej opisanej trasy musimy odpowiednio wcześniej zacząć trenować. Najlepiej biegać (można przez cały rok), pływać i jeździć na rowerze. Dobrze jeśli zacznie- my przygotowania kondycyjne co najmniej 4-6 miesięcy przed pla- nowanym wyjazdem. Jeśli chodzi o kwestie formalne: będąc w Szwajcarii możemy zostać poproszeni o paszport. W tym górzystym kraju spotykamy się z problemem nielegalnej imigracji, szczególnie osób z państw afrykańskich. Szwajcaria zamieszkiwana przez 8 milionów ludzi jest nieustannie odwiedzana przez obcokrajowców. Jeśli chodzi o walutę warto mieć przy sobie zarówno euro jak i franki szwajcar- skie. 4 W Szwajcarii i Austrii generalnie można płacić polską kartą kredy- tową (w schroniskach gotówką), więc warto upewnić się jeszcze przed wyjazdem w naszym banku, czy mamy gwarancję, że nasza transakcja nie zostanie odrzucona. Warto zorientować się przed wyjazdem jak wygląda sprawa z na- szym ubezpieczeniem w razie wypadku. Niezależnie od tego należy wykupić kartę członkowstwa w OeAV (Oesterreichischer Alpenverein) - Austrian Alpine Club dzięki której mamy zagwarantowane ubezpieczenie i pokrycie kosztów akcji ra- tunkowej przy użyciu helikoptera nawet do 25 000 euro. Dodatko- wo mamy zniżki na noclegi. Kartę honorują schroniska po szwaj- carskiej jak i austriackiej stronie granicy. Jej koszt to około 52 euro i jej wersję tymczasową - czarno-białą można wydrukować (za- raz po dokonaniu płatności) ze strony internetowej (jest już ważna do końca roku kalendarzowego). Właściwa karta przyjdzie do nas pocztą tradycyjną za kilka dni (jej skan znajduje się w Dodatku). Kiedy już zadbaliśmy o wszystkie przygotowania i dotarliśmy do Rätikonu, możemy wyruszyć na szlak. Trasa, która tutaj została opisana, rozpoczyna się po szwajcarskiej stronie granicy i kończy się w Austrii. Początkowo mamy łagodne podejścia i oglądamy ośnieżone szczy- ty niejako w oddali. Powoli oswajamy się z tym co spotka nas za kilka dni. Stopniowo zaczynają się pojawiać pierwsze, coraz więk- sze połacie śniegu. Każdy dzień z opisywanej trasy pokazuje jak różnorodny jest Rätikon. Można powiedzieć, że wędrując nieustan- nie zaostrzamy sobie apetyt zmierzając powoli ku skalistej i śnież- nej Schesaplanie i leżącym pod nią jeziorem Lünersee. Zanim jednak poznamy przedsmak wyższych Alp, będziemy mieli przed sobą trawiaste łąki z pasącymi się krowami, (które dzięki dzwon- kom zawieszonym pod szyjami są dobrze słyszalne po tym kiedy już odejdziemy wiele kilometrów dalej). Natkniemy się na świstaki, które głośno się nawołują oraz miniemy ludzi podobnych do nas, idących samotnie, w grupie, młodszych i starszych. Średnia wyso- kość na której przyjdzie nam wędrować to ok. 2200 metrów nad poziomem morza. Tylko w schronisku Lindauer Hütte stracimy wy- sokość i znajdziemy się na poziomie ok. 1700 m n.p.m. 5 W porze letniej Alpy są najbezpieczniejsze. Schronisko Carschi- na Hütte rozpoczyna pracę dopiero w I dekadzie lipca, podczas gdy Totalp Hütte pracuje do początków października (nie analizo- wano terminów otwarcia schronisk w sezonie narciarskim tylko pod kątem dostępu w miesiącach letnich). Później zaczyna się zima więc personel zamyka placówki czekając na kolejny sezon. War- to zarezerwować noclegi z wyprzedzeniem (w Dodatku na końcu książki podaję adresy internetowe schronisk), gdyż może się zda- rzyć, że trafimy na brak miejsc. Jeśli zdecydujemy się na w miarę wczesne wstawanie unikniemy tłoku na trasie. Szczególnie warto o tym pomyśleć przy wejściu na Schesplanę, gdyż od rana część mniej aktywny turystów wjeżdża kolejką LünerseeBahn (do schro- niska Douglas - Hütte) i stąd okrążając jezioro Lünersee wychodzi na najwyższy szczyt Rätikonu. Językiem obowiązującym w tej części Alp Retyckich jest nie- miecki, ale poradzimy sobie również po angielsku. W schroniskach przed wejściem zwyczajowo zostawiamy kijki oraz buty. General- nie schroniska jak i szlaki są bardzo czyste. Z racji trudnego dostę- pu może się zdarzyć, że śmieci musimy zabrać ze sobą. Obsługa jest bardzo miła. (Osobiście polecam personel z Totalp Hütte :)). Po zameldowaniu w schronisku otrzymujemy kartę gdzie są zapi- sywane wszystkie posiłki, które zamówiliśmy i noclegi, które zare- zerwowaliśmy. W wieczór poprzedzający opuszczenie schroniska płacimy za całość. Szlaki są oznaczone głównie w postaci trzech pasków w kolorze białym, czerwonym i białym malowanych farbą (w dobrze widocz- nych miejscach na skałach). Początek i rozwidlenie jest oznaczo- ne w specjalny sposób w postaci słupków z wyraźnym opisem cza- su, który jest wymagany do przejścia danej odlagłosći (podawany w godzinach). W miejscach gdzie nie widać biało czerwonych oznaczeń należy szukać kopczyków z kamieni. Szlaki trudniejsze i podejścia np. na szczyty są oznaczane w kolorze białym, niebie- skim i białym. Na szlaku pozdrawiamy się szwajcarskim grüetzi, albo po nie- miecku: hallo lub serwus. Wojciech Biedroń 6 OD ST. ANTÖNIEN DO CARSCHINA HÜTTE 8 9 10 Noclegi oferują również liczne na początku szlaku gasthofy 12 13 14 15 Alpejskie krowy, aby się nie zgubić są wyposażone w dzwonki W miejscach gdzie rozpoczyna się szlak natkniemy się na „bramy” zrobione z drutu Ta na szczęście nie była pod napięciem Kiedy na tle masywu pojawią się zabudowania dopiero wtedy widać jego ogrom i majestat 18 19 20 21
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Górskie wędrówki Rätikon - Alpy Retyckie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: