Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00568 008054 13443075 na godz. na dobę w sumie
Grunt to rodzinka! Siedem zasad szczęścia rodzinnego - ebook/pdf
Grunt to rodzinka! Siedem zasad szczęścia rodzinnego - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 232
Wydawca: W drodze Język publikacji: polski
ISBN: 9788370339975 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Poprzez swoją książkę Michel Martin Prével pomaga nam odkryć na nowo i podtrzymać stare prawdy. Autor jest wdowcem, ojcem trójki dzieci i księdzem. W swojej posłudze towarzyszy wielu parom małżeńskim w ich trudnościach. W Grunt to rodzinkapodkreśla, że to właśnie małżeństwo jest źródłem rodziny, która może codziennie uświęcać się przez życzliwość, wzajemne przebaczenie i wychowywanie dzieci do autentycznej miłości.

Książka ukazuje fundamenty rodziny, której struktura tak mocno zmieniła się w ostatnich czasach. Autor książki napełnia nas otuchą, że mimo rozchwiania wynikającego z różnych wzorców kulturowych i uwarunkowań prawnych, jesteśmy w stanie stworzyć zdrową rodzinę. Daje recepty, jak kształtować życie familijne pod okiem Boga, konstruując spis prostych porad – reguł życia małżeńskiego, reguł Bożej obecności w rodzinie, reguł przeżywania trudności rodzinnych i innych. Zachęca również do poznania własnej świadomości poprzez rozwiązanie zawartych w tekście testów. W Aneksie zawarto między innymi fragmenty z Biblii oraz modlitwy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

grunt.pdf 1 2015-06-09 10:46:18 C M Y CM MY CY CMY K Tytuł oryginału Sacrée famille! Les sept vérités du bonheur familial © ÉDITIONS DES BÉATITUDES, S.O.C., 2013 © Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze, 2015 Redaktor Paulina Jeske-Choińska Redaktor techniczny Justyna Nowaczyk Projekt okładki i stron tytułowych Radosław Krawczyk ISBN 978-83-7033-997-5 Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o. Wydanie I, 2015 ul. Kościuszki 99, 61-716 Poznań tel. 61 852 39 62, faks 61 850 17 82 sprzedaz@wdrodze.pl www.wdrodze.pl Przedmowa Rodzinie, z której pochodzę, życzliwej i liczącej wielu członków, w której nauczyłem się kochać. Mojej żonie Annie i rodzinie, którą wspólnie stworzyliśmy. Trójce moich dzieci, dobrych i mądrych, które mimo że zostały osierocone, są szczęśliwe. Mojej rodzinie duchowej, dzięki której powiększyło się grono rodzinne, które kocham. Dianie i Marii, które dokonały redakcji tej książki. 5 Grunt to rodzinka 6 Przedmowa Przedmowa Przedmowa W czasach kiedy poważnie kwestionuje się instytucję rodzi- ny i neguje jej podstawy antropologiczne, dostajemy do ręki niezwykle pożądaną książkę, która w przystępny sposób pomaga nam na nowo odkryć i podtrzymać stare prawdy. Autor, który po owdowieniu został księdzem, jest również ojcem rodziny. To cenne doświadczenie osobiste pomaga mu od środka zrozumieć różne stany życia w Kościele. Po- zwala mu ono wnieść interesujący punkt widzenia na te- mat obecnych wyzwań dotyczących prawa „małżeństwa dla wszystkich”, rozwodu, który stał się smutnie banalny, i kryzysu wychowania na łonie rodziny. Ojciec Michel Mar- tin-Prével otacza opieką kaznodziejską i towarzyszy parom małżeńskim w trudnościach, w ramach spotkań „Tobiasz i Sara”; prowadzi również audycje radiowe poświęcone ro- dzinie. 7 Grunt to rodzinka Nie ma trwałej i owocnej rodziny bez stabilnego małżeń- stwa. Autor zauważa, że obecnie małżeństwo często jest od- wlekane, do jego zawarcia dochodzi dopiero po narodzeniu dzieci. Przypomina, że to z małżeństwa rodzi się rodzina; małżeństwo jest źródłem rodziny. Dzięki wierności małżon- ków rodzina osiąga harmonię. Podkreślenie wagi wierności nie daje jednak prawa do zaniedbywania miłosiernej uwagi, z jaką należy podchodzić do różnych trudności, cierpienia, zranień spowodowanych przez rozwód, choroby czy żało- bę. Cała rodzina żyje miłością, w sposób nieunikniony, nie- doskonałą. Rodzina idealna istnieje jedynie w marzeniach. Autor podkreśla, że nie trzeba sakralizować instytucji ro- dziny, ponieważ świętości nie czerpie ona sama z siebie. Nie ma ona odpowiadać wzorcowi rodziny nieśmiertelnej, która nie pamięta, że tworzą ją osoby słabe i podatne na zranienia. W tym znaczeniu, rodzina uświęca się codziennie przez życzliwość, wzajemne przebaczenie, wychowywanie dzieci do autentycznej miłości. Rodzina nie jest rzeczywistością ostateczną, wpisu- je się ona w perspektywę ziarna pszenicy, które wpadłszy w ziemię, przynosi plon obfi ty. Potwierdza to końcówka książki: „Pomimo delikatności tego terenu, coraz bardziej osłabianego, to właśnie ziemia rodzinna jest nieustannie postrzegana i oczekiwana jako matryca naszego szczęścia. Ludzie mają rację, wierząc w to i zachowując nadzieję, po- nieważ ziarno miłości, jak ewangeliczne nasienie, pragnie urzeczywistnić się w każdym miejscu: zarówno w rodzi- nach dość dobrze funkcjonujących, z tatą, mamą i dzieć- mi, jak i w rodzinach, w których ojciec jest nieobecny lub 8 Przedmowa dzieci opuszczone”. Ze współczuciem patrząc na wszyst- kie trudne lub bolesne sytuacje, autor podkreśla funda- menty, na których możemy zbudować rodzinny projekt. Nie buduje się rodziny dowolnie; rodzina czerpie z natury. Jest jednocześnie instytucją ludzką i Bożą, św. Jan Paweł II mówił o „Bożym zamyśle względem małżeństwa i ro- dziny”. Książka zawiera również rodzaj spisu bardzo prostych, a czasem wręcz genialnych porad, pomocnych w budo- waniu rodzinnego szczęścia, zdolnego odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania serc mężczyzn i kobiet naszych czasów. Zauważmy, że ojciec Michel Martin-Prével miał szczęście urodzić się w rodzinie wielodzietnej, w której wieczorem wszyscy gromadzili się na wspólną, rodzinną modlitwę. Czerpie on z tej osobistej łaski przekonanie, że należy Boga umieścić w centrum rodzinnego życia. Sobór Watykański II podkreślił, że obowiązkiem Ko- ścioła „jest wspieranie powołania małżonków w ich poży- ciu małżeńskim i rodzinnym (…), a również umacnianie ich z dobrocią i cierpliwością wśród trudności i utwierdzanie w miłości, aby tworzyły się naprawdę promieniujące rodzi- ny”1. Książka ta, jako lektura obowiązkowa dotycząca zdro- wej rodziny, uczestniczy w tym zadaniu w istotny sposób. ✠ Jean Laffi tte 1 Gaudium et spes, 52, 3. 9 Grunt to rodzinka 10 Wstęp WstępWstęp Ponieważ każdy pragnie być szczęśliwy w rodzinie, zarów- no w tej, którą zakłada, jak i w tej, do której w większym lub mniejszym stopniu nadal należy, ważne jest poznanie reguł tworzenia szczęśliwej rodziny. Już wielcy starożytni fi lozo- fowie greccy i rzymscy poszukiwali recepty na vita beata. Dzisiaj tworzenie szczęśliwego życia rozpoczyna się przede wszystkim właśnie w rodzinie, nie w biurze, stowarzysze- niu czy parafi i. Pragnieniem autora książki jest przedsta- wienie siedmiu kluczy pomocnych przy budowaniu funda- mentów życia dzisiejszej rodziny, w czasach kiedy jest ona w szczególny sposób narażona na działanie ustawodawstwa coraz bardziej odległego od chrześcijańskiej antropologii. Struktura rodziny w widoczny sposób uległa zmianie, jakie są więc konieczne założenia, dzięki którym możliwe będzie 11 Grunt to rodzinka zdefi niowanie jej w nowym kontekście? Przedstawione przez autora przepisy na osiągnięcie rodzinnego szczęścia są proste, a jednak niełatwo wcielić je w życie. Szalone wyzwanie Połączenie miłości, seksualności, samorealizacji i życia rodzinnego stało się zadaniem niemożliwym do wypełnie- nia. Nic więc dziwnego, że jako przytłaczające i niewy- konalne, tak często kończy się porażką. Wielkim obcią- żeniem dla instytucji małżeństwa są zbyt wielkie nadzieje z nią związane, rodzące podejście całościowe, wymaga- jące od niej zaspokojenia ogromu podstawowych potrzeb fi zycznych, emocjonalnych, ekonomicznych, kulturowych i duchowych. Dlatego nie dziwi fakt, że wiele rodzin rozpa- da się z powodu przerostu i mnożenia oczekiwań; eksplodu- ją one jak napełniony trotylem smok wawelski. Wiadomo, że umieszczenie poprzeczki zbyt wysoko powoduje już na samym początku zniechęcenie do pokonania przeszkody; to jakby chcieć „mieć ciastko” (rodzinę), „zjeść ciastko” (pewną dozę swobody), i jeszcze pozyskać względy pieka- rza (osiągnąć zadowolenie uczuciowe). W tym kontekście na prawdziwy cud zakrawa to, że nie- mal dwóm małżeństwom na trzy udaje się w obecnych cza- sach przetrwać. Małżeństwo, oderwane od celów prokreacyjnych i ro- dzinnych strategii towarzyszących związkom małżeńskim zawieranym z rozsądku, stało się sprawą osobistą, bazującą 12 Wstęp raczej na potrzebie zaspokojenia własnego pożądania niż realizacji jakichkolwiek wymagań. Oparcie małżeństwa je- dynie na kruchym uczuciu przyczynia się do jego słabości. Powrócimy do tego tematu przy rozważaniu kwestii zna- czenia i wartości miłości. Dokąd zmierza rodzina? Jeżeli przypomnimy sobie liczne zawirowania historii, nie zdziwi nas to, że po czasie, w którym w naszej cywi- lizacji królowała absolutnie niezwykła idea małżeństwa chrześcijańskiego – monogamicznego i nierozerwalnego – obecnie możemy zaobserwować powrót chaosu, charak- terystycznego dla rodzin pogańskich (konkubinat, cudzołó- stwo, związki homoseksualne, kazirodztwo), zwłaszcza że wiara chrześcijańska tak bardzo utraciła na sile. Czy może być inaczej? Musimy przecież być świadomi, że stocze- nie walki o przedefi niowanie fundamentów rodziny jest absolutnie konieczne. Proces uwsteczniania, zagrażający zdrowiu rodziny, trwa już od pewnego czasu. W XIX wie- ku zaczęto uważać, że matryca rodzinna nie jest najlepsza do cywilizowania dzieci. Komunizm i dwudziestowieczne systemy totalitarne przyzwyczaiły nas do przywiązywa- nia nadmiernej wagi do socjalizacji przez szkołę, państwo lub ruchy młodzieżowe. Jakby na przekór temu, ciągle na nowo odkrywamy, mimo że nie zawsze mamy odwagę to przyznać, że dobrze funkcjonująca rodzina jest wspaniałym mechanizmem szczęścia. Nie trzeba przypominać, że pozo- 13 Grunt to rodzinka staje ona numerem jeden w rankingu podstawowych pra- gnień mieszkańców krajów zachodnich. W Europie i Ame- ryce Północnej, na obszarach gdzie rodzina jest najbardziej dotknięta chorobą, jest ona również najbardziej pożądana, upragniona, oczekiwana, podtrzymywana, traktowana jako remedium na wszelkie bolączki, niepokoje, osobiste aspira- cje lub uczuciowe niedostatki. Czy tradycyjna rodzina stanie się kulturowym wyjąt- kiem? Tradycyjna, czyli nazywana czasem rodziną „ojciec – matka – dziecko”. Dla Lévi-Straussa była to rodzina „mał- żeńska”. Zaznaczał on również, że czym bardziej zagłębiamy się w przeszłość, tym rzadziej odnajdujemy taki model rodzi- ny, również w historii Francji, gdzie przez długi czas wzo- rem była rodzina chłopska, zorganizowana wokół patriarchy i rozszerzająca się… Dziecko wychowywane było przez po- większającą się grupę rodzinną, a nie przez dwoje rodziców. W dzisiejszych czasach przemiana rodziny tradycyjnej wydaje się nieuchronna, ponieważ jej formowanie przeżywa kryzys związany z zastępowaniem małżeństwa przez wolne związki lub PACS1, rozpadem małżeństwa i rodzicielstwa, jak również tworzeniem rodzin zrekonstruowanych, w któ- rych dzieci nie są wobec siebie braćmi i siostrami. Wzrost liczby rozwodów, ale również zmiany w strukturze rodzin- nej, połączone ze zmniejszeniem się liczby dzieci, częstszą pracą kobiet i obniżeniem rodzicielskiego autorytetu, pro- wadzą do zakłócenia koncepcji tradycyjnej rodziny. Mody- 1 Rejestrowany związek partnerski we Francji, legalizujący związki nieformalne między dwojgiem osób bez względu na płeć – przyp. red. 14 Wstęp fi kacje te spowodowane są zmianami w mentalności, któ- rym towarzyszyły dostosowania ustawodawcze na korzyść emancypacji kobiet, ale również dające prawo do antykon- cepcji w 1967 roku (prawo Neuwirth), przerywania ciąży w 1975 roku (prawo Weil), zawierania związków homo- seksualnych, wraz z utworzeniem PACS w 1999 roku, oraz prawo do zawierania „małżeństw” przez osoby tej samej płci (prawo Taubiry). Czy możliwe są różne modele rodziny? Czy nowe modele rodziny (rodziny monoparentalne, zrekonstruowane, homoseksualne), dotknięte przez pewne braki lub skrzywienia, mogą nam dać pełnię zadowole- nia? Oczekiwaniom tym nie udało się sprostać strukturom rodzinnym dominującym przed rozprzestrzenieniem się w świecie modelu chrześcijańskiego (rodzinom poligamicz- nym, endogamicznym, poliandrycznym), których struktury były niekompletne lub zniekształcone, w porównaniu do powszechnego, prostego i efektywnego modelu, trwałego i ustabilizowanego biologicznie i psychologicznie, na który składają się: mężczyzna, kobieta i dzieci. Czy nazywanie więc tych nowych, mniej efektywnych rodzinnych syste- mów „modelami” nie jest oszustwem? Czy powinniśmy za- dowalać się tego rodzaju niedoskonałymi modelami, skoro mamy na wyciągnięcie ręki doskonałość, obecną w natural- nym trójkącie: ojciec – matka – dziecko, zapewniającym każdemu z jego członków doskonałą równowagę? 15 Grunt to rodzinka „Nie da się zdusić głosu natury” (Horacy) – dlatego mocniej wierzę w siłę natury niż kultury. Przeczuwam na- dejście czasów „ekologii” rodziny, skonstruowanej na głę- bokim zrozumieniu jej natury, opartej na różnicy płci i po- szanowaniu biologicznego pokrewieństwa, które nadejdą po karygodnych błędach spowodowanych przez teorię gen- der i bioetyczne eksperymenty laboratoryjne. Kiedy to się stanie? Bóg raczy wiedzieć. Rozum fi lozofi i oświecenia, któremu zdawało się, że się uwolnił od założeń metafi zyki, z trudem był w stanie stworzyć bardzo niekompletne zasady defi niujące szczę- ście jednostek. Dzisiaj, jako pomoc w wydobyciu z obłę- du, przychodzi humanistycznemu rozumowi chrześcijańska wiara. Właśnie to jest wyzwaniem dla nowej ewangelizacji rodziny. 16 Do czego służy rodzina? Rozdział pierwszy Do czego służy Do czego służy rodzina? rodzina? RODZINA NIE JEST BEZPIECZNYM KOKONEM; JEST WYMAGAJĄCĄ SZKOŁĄ ŻYCIA. Czy jest ona portem, w którym przygotowujemy się do wy- płynięcia na pełne morze, czy ukrytą przed wszelkim okiem zatoką? Lotniskowcem, z którego wyruszamy, aby stoczyć walkę ze światem, czy luksusowym „statkiem miłości”? Nasionami rozrzucanymi na cztery strony świata czy ciepłą szklarnią? Pragniemy, aby była produktem fi nalnym, a ona jest w nieustannej budowie; dom nigdy nie jest ukończony. „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”. Lew Tołstoj, Anna Karenina 17 Grunt to rodzinka TEST • Przywołaj w pamięci święta Bożego Narodzenia cele- browane w rodzinie, z której pochodzisz. A. Zapraszaliście na święta zagranicznych studentów. B. Spotykaliście się całą rodziną u dziadków. C. Cieszyliście się z czasu poświęconego dzieciom. D. Wszystko obracało się wokół jedzenia i prezentów. • Dyskusje przy stole koncentrują się najczęściej na na- stępujących zagadnieniach: A. Wiadomości ze świata. B. Programy telewizyjne. C. Szkoły dzieci i ich problemy. D. Jadłospis lub domowe wygody. • Twoi sąsiedzi to rodzina zrekonstruowana, która jest dość hałaśliwa. A. Zapraszasz ich któregoś wieczoru na drinka. B. Zaczynasz rozmowę, aby się lepiej poznać. C. Wrzucasz do ich skrzynki na listy prośbę o zachowanie ciszy. D. Wzywasz policję, aby ich uciszyła. • Jak wyobrażasz sobie szczęśliwe rodzinne wakacje? A. Z przyjaciółmi i dużą liczbą dzieci. B. U dziadków w towarzystwie licznego kuzynostwa. C. Nad morzem, tylko rodzice z dziećmi. D. W górskim domku, z dala od cywilizacji. 18 Do czego służy rodzina? Większość A: Twoja koncepcja rodziny przypomina lot- nisko, na którym krzyżują się drogi wszelkich możliwych samolotów. Większość B: Jesteś otwarty, ale nie kosztem własnej komórki rodzinnej. Większość C: Przede wszystkim pragniesz, aby wszyscy członkowie rodziny przebywali ze sobą. Większość D: Ochrona rodziny ponad wszystko! Rodzina, jednocześnie uświęcona i zagrożona rozpa- dem, oscyluje gdzieś między ciepłym kokonem a hotelem – restauracją. Może ona i bez wątpienia powinna być schro- nieniem w okresie dzieciństwa, a zwłaszcza wieku nastolet- niego, który jest czasem licznych kryzysów, potrzebujących przestrzennych i uczuciowych punktów odniesienia. Cza- sami jest portem bezpiecznego przywiązania już po wej- ściu w dorosłe życie, jak w przypadku wielu „Tanguyów”1, którzy zamieszkują u taty i mamy jeszcze sporo po trzydzie- stce. Albo wręcz przeciwnie, może być całkowicie relaty- wizowana jako miejsce olbrzymich niedoskonałości i cier- pień, o którym należy jak najszybciej zapomnieć, ponieważ przeżyte w jego wnętrzu relacje były niedoskonałe, bole- sne lub destrukcyjne. Tak czy owak, rodzina jawi się obec- nie zbyt często jako rzeczywistość tymczasowa, krucha, 1 Tanguy – imię tytułowego bohatera fi lmowego, 28-latka zamieszku- jącego z rodzicami – przyp. red. 19 Grunt to rodzinka niekompletna. Abstrahując od ideału, o którym marzy- my i na którego realizację mamy nadzieję, czy rozsądnie jest wierzyć, iż jest ona właściwym miejscem do zdobycia szczęścia i samorealizacji? Miejscem silnego i produktyw- nego zaangażowania? Traktowanie rodziny zarówno jako azylu, jak i jako strefy przejściowej, oraz wywołane przez to szkody i sprzeczności sygnalizowane są często w gabine- tach psychologicznych. Postarajmy się zatem zrozumieć ten pradawny i niesłychany cud, jakim jest rodzina. Czy rodzina jest dobrodziejstwem? André Gide, który w swojej rodzinie oraz z powodu ro- dziny doświadczył wyjątkowych cierpień, już sto lat temu mógł jedynie wykrzyknąć: „Rodziny, nienawidzę was! Skończone rodziny; zamknięte drzwi; zazdrosne posiada- nie szczęścia”2. Wyrażał w ten sposób zarówno swoją od- razę dla rodziny, jak i cierpienie oraz zazdrosną tęsknotę za szczęśliwą rodziną, której nigdy nie posiadał. Jednocześnie bardzo wyraźnie ukazał spustoszenia spowodowane uczu- ciowym zamknięciem rodzin, egoizmem i pewnym wyłą- czeniem ze społeczeństwa, które od tego czasu nie uległy zmianie. Gide odnosi się do tych rodzin, w których czło- wiek wydaje się odnajdywać odpoczynek, obfi tość uczuć i miłosną wierność; do wszystkich tych miejsc, w których 2 Tłum. własne. Por. wyd. pol. André Gide, Pokarmy ziemskie, przeł. Maria Leśniewska, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1981. 20 Do czego służy rodzina? ludzie zdają się odnajdywać pocieszenie, bez rzeczywistego jego odnalezienia. Taki jest jego wniosek! Czy nie można byłoby jednak spojrzeć na rodzinę inaczej? Dostrzegając raczej korzyści, jakie przynoszą każdemu jej członkowi szczęśliwe, misterne, a kiedy doświadczamy trudności – również pełne współczucia, relacje? Skąd więc to odrzuce- nie i po dziś dzień brzmiący w uszach krzyk Gide’a w tak powszechnych wątpliwościach na temat dobrodziejstw pły- nących z rodziny? Sto lat później Luc Ferry3, który mimo że był fi lozofem agnostycznym, z podziwem odnosił się do chrześcijańskiej pracy w dziedzinie wolności oraz wsparcia osoby, małżeństwa i miłości, stał się orędownikiem wkładu rodziny i małżeństwa do zapewnienia przyszłości naszych społeczeństw, swoimi słowami współbrzmiąc z zapowie- dzianą przez Jana Pawła II cywilizacją miłości. Czy potrzebujemy jeszcze rodziny nuklearnej, tradycyj- nej, klasycznej, biologicznej, w której dzieci stabilnie ulo- kowane są między ojcem i matką? Czy taka właśnie rodzina może uzurpować sobie prawo do bycia rodziną wzorcową? Dlaczego właśnie ona? Dzisiejsza rodzina, jako zbiór osób związanych więzami pokrewieństwa – czy to „nuklearna” (to znaczy składająca się tylko z rodziców i dziecka), czy „rozszerzona” o kuzynostwo, dzieci adoptowane lub dziadków – podlega wielu przeobraże- niom, takim jak: banalizacja rozwodu i wielokrotne małżeń- stwa, rozwój bioetyki, pornografi a i zalew cywilizacji seksu, 3 Luc Ferry, Familles je vous aime. Politique et vie privée à l’âge de la mondialisation, XO Éditions, 2007. 21 Grunt to rodzinka praca kobiet i reorganizacja ekonomiczna komórki rodzin- nej, indywidualizm i pogoń za samorozwojem… Wszystkie te zmiany prowadzą do zakwestionowania klasycznego mo- delu rodziny, zbudowanego z ojca, matki i dzieci. Dzieje rodziny składają się z całego szeregu doświad- czeń, które nie zawsze przyczyniały się do jej szczęścia. Podstawowa komórka społeczna nieustannie doświadcza- ła trudności w pełnieniu funkcji stabilizacyjnej względem swoich członków. W umieszczonym na końcu książki anek- sie przedstawiona została krótka historia rodziny, z której można wyciągnąć pouczające wnioski na temat jej dzisiej- szych przeobrażeń. Pragnienie założenia rodziny deklaru- je dziś przytłaczająca większość młodych osób z krajów zachodnich4, pomimo że jest ono osłabiane przez kulturę dominującą, która przeciwstawia się rodzinie, banalizując niewierność, homoseksualizm i antykoncepcję. Księga Ro- dzaju głosi, że „nie jest dobrze, aby człowiek był sam” (Rdz 2,18)5, współczesna kultura natomiast przekazuje nam, że dobrze, aby jednostka była nieograniczona, odcięta od ja- kiejkolwiek więzi z Bogiem, innymi, rodziną. Dlatego właśnie celem „relatywizmu i indywidualizmu jest przede wszystkim zniszczenie rodziny rozumianej jako podstawo- we antidotum na samotność”6. 4 80 młodych Włochów i Francuzów chciałoby założyć rodzinę oraz mieć zawsze tego samego męża lub żonę, na całe życie. 5 Cytaty biblijne pochodzą z Biblii Tysiąclecia, wyd. V, Pallottinum, Poznań 2003. 6 Wywiad z arcybiskupem Vincenzem Paglia, przewodniczącym Rady Papieskiej ds. Rodziny, Stworzyć nową kulturę rodziny, 26 grudnia 2012, Zenit.org. 22 Do czego służy rodzina? Po co zakładać rodzinę? Mimo rozłamu obserwowanego obecnie w tradycyjnej rodzinnej konfi guracji, jej rdzeń pozostał nienaruszony. Dlatego, pomimo modyfi kacji w strukturze rodziny, jej rola w kwestii współodpowiedzialności i przynależności do gru- py pozostaje fundamentalna. Rodzina jest nadal podstawo- wą wartością dla jednostek. Jej podstawowym celem jest misja zrodzenia dzieci Bo- żych, wedle tego, co zostało powiedziane: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię” (Rdz 1,28), by uosabiać miłość, „czyniąc” ludzi na Boży obraz i podobień- stwo, wedle słów Stwórcy: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam” (Rdz 1,26). Jej natura sprowadza się do bycia małą społecznością, w której osoby pełnią określone funkcje, ucząc się funkcjonowania prawdziwego społeczeństwa. Niezależnie od kwestii religijnej, ta naturalna i kulturowa rzeczywistość, jaką jest rodzina, wymaga ogromnej ostroż- ności, aby zbyt szybko nie narzucić jej określonego statu- su. W każdym bowiem zakątku świata i każdym momencie dziejów rozumiano, że dzieci wymagają ochrony i pewne jest, że bez rodziny zostaną pozostawione same sobie, na- rażone na ogromne trudności. Człowiek nie rodzi się doro- sły. Potrzebuje wielu lat, aby przebyć drogę od wyjściowej niewiedzy do ustalonego obrazu siebie w społeczeństwie. Przez ten czas kształtuje się jego osobowość i przystoso- wanie społeczne. Potrzebna mu jest opieka fi nansowa, ale również mikrospołeczność, bardziej przystępna niż ogół 23 Grunt to rodzinka społeczeństwa, jako pośrednik pomiędzy wszechmocną, lecz kruchą jednostką a zbyt rozległym i destabilizującym społeczeństwem. Jaką więc pozostaje obrać drogę, aby stworzyć i prowa- dzić życie rodzinne zgodne z naturą i Bogiem, który jest twórcą tej natury? Człowiek jest bowiem stworzony na Boży obraz i jego natura otrzymuje Jego prawa i Jego twór- czy geniusz. Nie ma innej drogi niż powrót do fundamen- tów życia małżeńskiego i rodzinnego, jak zrobił to Sobór Watykański II w konstytucji Gaudium et spes: Toteż rodzina chrześcijańska, ponieważ powstaje z mał- żeństwa, będącego obrazem i uczestnictwem w miło- snym przymierzu Chrystusa i Kościoła, przez miłość mał- żonków, ofi arną płodność, jedność i wierność, jak i przez miłosną współpracę wszystkich członków ujawniać bę- dzie wszystkim żywą obecność Zbawiciela w świecie oraz prawdziwą naturę Kościoła7. Pamiętajmy, że zachodzi w niej związek przyczynowo- -skutkowy pomiędzy małżonkami i dziećmi. Że sens istnie- nia rodziny opiera się na jej pochodzeniu: Chrystusie, który łączy małżonków, oraz celu: staniu się Kościołem domo- wym dla wszystkich ludzi. Odnajdujemy w niej potrójne świadectwo miłości małżonków – przeżywanej w jedności, wierności i płodności. Otwartość i płodność rodziny są za- sadnicze, w nich bowiem zawarty jest jej powód istnienia, 7 Gaudium et spes, 48, 4. 24 Do czego służy rodzina? czyli objawienie ludziom Bożej obecności, jako rodzaj ta- bernakulum Boga żywego, gorejąca kaplica Bożej miłości łączącej jej członków, „mały Kościół” – jak mawiał św. Jan Chryzostom. Różne typy rodziny? Czy rodzina jest fenomenem naturalnym, biologicznym, czy wręcz przeciwnie – społecznym? Badania nad różny- mi modelami rodzin na świecie wskazują, że rodzina jest przede wszystkim faktem społecznym: każde społeczeń- stwo tworzy bowiem swoje własne wyobrażenie rodziny. Zasady funkcjonowania i sposoby nazywania jej członków różnią się w zależności od krajów, kultur i tradycji. Rodzina stanowi niezbędny element życia społeczne- go. Jest pierwszą grupą, w której jednostki uczą się żyć, czasem przez długie lata. Oparta najczęściej na wspólnym zamieszkiwaniu rodziców i dzieci, jest miejscem, w któ- rym na przestrzeni lat rodzice uczą się odpowiedzialności i wzajemnych relacji, dzieci natomiast doświadczają życia społecznego, zarówno we wzajemnej zależności, jak i wol- ności, odkrywając, że ich własna wolność kończy się tam, gdzie rozpoczyna się wolność brata lub siostry. W przeszłości obserwowaliśmy, że działalność rolniczą, rzemieślniczą czy kupiecką wykonywało się w ramach jed- nej rodziny. Kiedyś rolnicy byli rolnikami z ojca na syna, praca zawodowa ojca była zazwyczaj podejmowana przez jego potomka, a różne pokolenia żyły pod jednym dachem. 25 Grunt to rodzinka Obecnie tego rodzaju funkcjonowanie zanikło. Przed dzieć- mi otwiera się wiele możliwości; nie zwracają się już one regularnie ku zawodom swoich rodziców i często opuszcza- ją rodzinne gniazdo; zmieniają rejon zamieszkania, a nawet kraj. Syn nie żeni się już z dziewczyną z sąsiedniej wioski, ale tą, którą poznał na uniwersytecie w dużym mieście; cór- ka razem z kolegą z pracy mieszka na drugim końcu kraju. Jednak rodzina nadal pozostaje zasadniczą strukturą or- ganizacyjną ludzi. Nie jest jedynie miejscem społecznej re- produkcji opartej na związku pokrewieństwa, ale również pierwszym miejscem uspołecznienia jednostki. Istnieją dwa rodzaje więzi rodzinnych: więzi powinowactwa, wypływają- ce z więzi uznanych społecznie, takich jak małżeństwo czy adopcja, które są bardziej kruche; oraz więzi pokrewieństwa, takie jak pochodzenie dzieci od rodziców lub braterstwo, któ- re są trwalsze. Możemy zatem sklasyfi kować rodziny z jednej strony według więzi małżeńskich łączących mężczyznę z ko- bietą, z drugiej w zależności od obecności lub braku dzieci, naturalnych lub adoptowanych. Oddaje to następująca tabela: Więzi damsko-męskie Brak ślubu Ślub Kolejny ślub Brak dzieci Wolny związek Małżeństwo bezpłodne Z dziećmi Dzieci adopto- wane Konkubinat lub rodzina monopa- rentalna (rodzic jest kawalerem lub panną) Panna i kawaler lub rodzina osób homoseksual- nych, po adopcji dzieci Rodzina tradycyj- na lub monopa- rentalna (po rozwodzie lub owdowieniu) Rodzina adopcyjna Rodzina zrekon- struowana 26 Do czego służy rodzina? Defi nicja rodziny Czy istnieje prawna defi nicja rodziny? Wydaje się, że nie, zarówno w prawie cywilnym, jak i prawie kanonicz- nym. Mimo to każdy wie lub wydaje mu się, że wie, czym jest rodzina, ponieważ mocno wpisuje się ona w nasze doświadczenie codzienności. Jawi się jako coś naturalne- go, czego znaczenie odgadujemy w sposób nieświadomy, a w szerszej perspektywie jako rzecz powszechna. Termin „rodzina” jest więc nam o tyle bliski, że wiąże się z natych- miastowym doświadczeniem faktu przynależenia do rodzi- ny, zarówno do tej, z której wyszliśmy, jak i tej, którą być może założyliśmy. W powszechnym rozumieniu rodzina jest rzeczywistością oczywistą, niezwykle bliską naszej ludzkiej tożsamości, miejscem reprodukcji biologicznej i społecznej. A mimo to obejmuje ona coraz bardziej liczne i zmienne w zależności od kontekstu sytuacje. Z różnych podejść do rodziny wynikają różne jej defi nicje: związane z nową koncepcją rodzinnego pluralizmu oraz mnożeniem modeli rodzinnych i dostosowywaniem do nich systemów praw- nych. Czujemy dobrze trudność zdefi niowania słownikowe- go i socjopolitycznego, powiększaną dodatkowo przez fakt możliwości przyznania prawa do małżeństwa osobom ho- moseksualnym, a być może, w dalszej kolejności, również do tworzenia rodzin poligamicznych. Według słownika Larousse’a, chodzi o „ogół następują- cych po sobie pokoleń, będących potomkami tych samych przodków”, obejmujący tym samym również potomstwo spoza teraźniejszości – na przykład, kiedy mówimy o „jed- 27 Grunt to rodzinka nej z najstarszych rodzin z Auvergne”. Ale może to być również „ogół osób złączonych więzami pokrewieństwa lub małżeństwa”, odnoszący się do rodziny bliższej lub dalszej. Zauważymy, że spójnik „lub” wprowadza pewne napięcie, ponieważ terminy „małżeństwo” i „pokrewieństwo” są czę- sto rozgraniczane. Słownik Le Petit Robert podkreśla trzy znaczenia rodzi- ny: gospodarcze – „osoby spokrewnione żyjące pod tym samym dachem”, odwołujące się do starogreckiego oikos lub rzymskiego terminu familia; socjologiczne – „ogół osób powiązanych wzajemnie przez małżeństwo lub stosunek ro- dzicielstwa albo adopcję”, łączące dwie podstawowe więzi, małżeństwo i rodzicielstwo; i historyczne – „następowanie po sobie jednostek, wywodzących się od siebie, z pokolenia na pokolenie”, noszące ideę następstwa i przekazywania ro- dzinnego dziedzictwa. INSEE, Państwowy Instytut Statystyki i Badań Ekono- micznych, defi niuje rodzinę jako: Część gospodarstwa składającą się z przynajmniej dwóch osób: – albo będących małżeństwem bądź parą w związku nieformalnym, w stosownym przypadku z dzieckiem lub dziećmi należącymi do tego samego gospodarstwa; – albo z dorosłego i jego dziecka lub dzieci, należących do tego samego gospodarstwa (rodzina monoparentalna). Osoba uznawana w rodzinie za „dziecko”, musi być pan- ną lub kawalerem i nie może posiadać dziecka będącego częścią tego samego gospodarstwa. 28 Do czego służy rodzina? Instytut posługuje się pojęciem „gospodarstwo”, które odzwierciedla rzeczywistość raczej ekonomiczną, jest tym, co gromadzi ludzi wokół wspólnego stołu i w jednym domu. Gospodarstwo może zawierać zero, jedną lub wiele rodzin. Możemy zauważyć, że defi nicja ta pragnie uwzględnić „nowe modele” rodzin: monoparentalną, rodzinę osób ho- moseksualnych czy zrekonstruowaną. Zwróćmy uwagę, że zastosowany w defi nicji termin „para” nie określa płci do- rosłych! Rodzina nuklearna lub składająca się z większej liczby członków odpowiada gospodarstwu obejmującemu: dwoje rodziców – będących małżeństwem lub nie – oraz ich dzie- ci; parę bezdzietną; albo dorosłego i jego dziecko lub dzieci; tymczasem rodzina rozszerzona może liczyć wiele pokoleń i składać się z dziadków, wujków, kuzynów itd. Istnieją również rodziny zrekonstruowane (które de facto wywodzą się z małżeństw zrekonstruowanych), powstałe z rodziców posiadających dzieci z poprzednich związków. W rodzi- nach zrekonstruowanych posiadamy: przyrodnich braci lub siostry, z którymi mamy jednego wspólnego rodzica; przy- rodnie matki lub ojców; przybranych braci lub przybrane siostry, z którymi nie łączą nas żadne więzy krwi, ale wraz z którymi dorastamy. Zdaniem części osób, tego rodzaju klasyczne defi nicje rodziny stają się nieaktualne, gdyż obecna tendencja pole- ga na rozumieniu terminu „rodzina” jako miejsca, w któ- rym osoby, niezależnie od więzów pokrewieństwa, uczą się wzajemnie troszczyć o siebie, jak dzieje się to w rodzinach zrekonstruowanych. 29 Grunt to rodzinka Według francuskiego antropologa Claude’a Lévi-Straussa8, rodzina jest równocześnie instytucją społeczną, prawną, eko- nomiczną, istniejącą we wszystkich społecznościach ludzkich. Jej członkowie związani są wzajemnie więzami prawnymi, gospodarczymi oraz religijnymi, przestrzegają przywilejów i zakazów seksualnych oraz połączeni są zmiennym i zróżni- cowanym zespołem uczuć, takich jak miłość, przywiązanie, szacunek. Podsumowując mnożące się wokół rodziny defi nicje psy- chologiczne i socjologiczne, możemy przyjąć, że słowo „ro- dzina” posiada obecnie dwa różne znaczenia. Może oznaczać ogół osób, związanych wzajemnie więzami pokrewieństwa i połączonych przez bycie małżeństwem, rodzicami, braćmi, siostrami, dziadkami, wujami, ciotkami, kuzynami. W tym przypadku mowa będzie o rodzinie tradycyjnej. Oznacza ona również obecnie grupę osób żyjących wspólnie w jed- nym domu, „gospodarstwo” w znaczeniu rozumianym przez INSEE, na czas nieokreślony, w zależności od indywidualne- go pragnienia oraz więzi przede wszystkim ekonomicznych i uczuciowych. Dla historyków rodzina jest ogółem osób złączonych więzami pokrewieństwa. Dla socjologów będą to osoby mieszkające pod jednym dachem, jak współlokatorzy. Ten drugi punkt widzenia zdaje się obecnie przeważać. Etymologia słowa „rodzina” (fr. famille) pozostaje ciągle niepewna. Większość osób twierdzi, że wywodzi się ono od 8 Claude Lévi-Strauss, Elementarne struktury pokrewieństwa, przeł. Maciej Falski, Ofi cyna Wydawnicza Volumen, Warszawa 2012. 30 Do czego służy rodzina? łacińskiego familia, pochodzącego od famulus – „służący”. To z tego powodu istnieją przesłanki ku temu, by wierzyć, że pierwotnie koncept rodziny używany był do opisania niewolników i chłopów pańszczyźnianych uważanych za należące do pana „dobro ruchome”. Był to więc ogół słu- żących i niewolników żyjących pod jednym dachem, pod- danych ojcu rodziny. Zatem pierwotnie rodzina posiadała konotację pejoratywną. Romb rodzinnej etyki Arcybiskup Jacques Jullien, były biskup Rennes i ów- czesny odpowiedzialny za duszpasterstwo rodzin we fran- cuskim episkopacie, tłumaczył w książce Jutro rodzina9, że rodzina wpisuje się w romb zależności rozpiętych pomię- dzy czterema biegunami: seksualnością, miłością, małżeń- stwem i rodziną. płodność nierozerwalność rodzina seksualność małżeństwo wolność wierność miłość 9 Jacques Jullien, Demain la famille, Desclée-Mame, 1992. 31 Grunt to rodzinka Romb ten funkcjonuje według pewnej logiki. Seksual- ność dopełnia się w miłości, w której odnajduje swój praw- dziwy sens. Miłość małżeńska dopełnia się w małżeństwie, które ją umacnia, natomiast małżeństwo rozwija się w ro- dzinie, dającej pewne punkty odniesienia, by prawidło- wo zrozumieć seksualność. Seksualność i małżeństwo są biegunami przyrodzonymi, podczas gdy rodzina i miłość – biegunami duchowymi. Seksualność i miłość odwołują się do wolności, miłość i małżeństwo opierają się na wierności, małżeństwo i rodzina są nierozerwalne. Rodzina i seksual- ność skutkują płodnością. Mamy tu więc cztery fi lary życia małżeńskiego! Interesujące jest dostrzeżenie tego, co dzieje się z na- szym rombem przy obecnych zmianach społecznych. Sek- sualność bez miłości uosabia prostytucję lub pornografi ę, natomiast miłość bez komplementarności płci skutkuje homoseksualizmem. Miłość bez małżeństwa opisuje sytu- ację osób żyjących w konkubinacie, mieszkających razem, kochających się wolną, młodzieńczą miłością, natomiast małżeństwo bez miłości jest małżeństwem z rozsądku, małżeństwem zaaranżowanym albo takim, które prowadzi do rozwodu z powodu przerwanej więzi i braku wymiany miłości. Małżeństwo bez rodziny związane jest z antykon- cepcją, aborcją lub bezpłodnością, z kolei rodzina bez mał- żeństwa oznacza monoparentalność. Wreszcie rodzina bez seksualności przywodzi na myśl dzieci z próbówki i prokre- ację medycznie wspomaganą, a seksualność bez rodzinnych barier odpowiada kazirodztwu! Ponadto sekwencja: miłość – małżeństwo – seksualność – rodzina, czyli: kochamy się, 32 Do czego służy rodzina? więc bierzemy ślub, a następnie korzystamy z seksualności, która otwiera nas na rodzinę, jest dzisiaj odwracana i staje się sekwencją: seksualność – miłość – rodzina – małżeń- stwo, w której dochodzi do dwóch przestawień: seksual- ności z miłością, kiedy przeżywamy zbliżenia seksualne, zanim naprawdę się pokochamy, oraz rodziny z małżeń- stwem, kiedy decydujemy się na ślub dopiero wtedy, gdy posiadamy już dzieci. W podrozdziale tym przedstawione zostały główne za- burzenia dotykające struktury rodziny, z których część wy- maga pomocy lub leczenia, część kategorycznego odrzuce- nia, jednak żadnego z nich nie należy wspierać prawnie. Pozostaje teraz bardziej precyzyjnie określić, dlaczego rodzina jest również rzeczywistością świętą, chcianą przez Boga, i w jaki sposób ma ona „ujawniać wszystkim praw- dziwą naturę Kościoła”10. Mały Kościół Stare wyrażenie, pochodzące z czasów św. Jana Chryzo- stoma11, określa rodzinę mianem Kościoła domowego lub małego Kościoła, ecclesiola. „Rodzino, stań się tym, czym je- steś!”12, mówił św. Jan Paweł II, „papież rodziny”, jak go okreś- lił kardynał Marc Ouellet na Kongresie Eucharystycznym 10 Gaudium et spes, 48, 4. 11 Jan Chryzostom, Homilia 20, 6, na temat Listu do Efezjan. 12 Adhortacja apostolska o zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świe- cie współczesnym „Familiaris consortio”, nr 17. 33 Grunt to rodzinka w Meksyku. „Stań się tym, czym jesteś”, to znaczy komór- ką Kościoła, sanktuarium Miłości, szkołą Ewangelii i ludz- kich wartości. „Uczyńcie z waszego domu Kościół”, powta- rzał wiernym św. Jan Chryzostom. Rodzina jest komórką Kościoła, nie w sensie liturgicznym, mimo że modlimy się w niej wspólnie, ale w znaczeniu ecclesiola, etymologicz- nie związanym z kalein (z gr. „wołać”), otwarta na innych, troszcząca się o ich problemy i uważna na ich radości. Sko- ro „Kościół jest rodziną Bożą w świecie”13, rodzina wezwa- na jest do tego, aby być w świecie Kościołem Bożym! Oznacza to, że odnajdujemy w niej wszystkie cechy dużego Kościoła: jeden, święty, powszechny i apostolski. Rodzina jest „jedna”, ponieważ jedność jej członków jest znakiem Bożego królestwa, którego pragnie cała ludzka ro- dzina zgromadzona w jedno ciało, oraz dlatego, że miłość rodzinna prowadzi do integracji osobowej i odnalezienia wewnętrznej harmonii jej członków (cel wychowawczy). Jest „święta”, ponieważ jest doskonałym miejscem uświę- cenia (cel nawrócenia). „Powszechna”, ponieważ otwiera się na to, co uniwersalne, i rozsyła dorosłe dzieci ku wszyst- kim ludziom (misja humanizacji). „Apostolska”, jako nie- zrównane świadectwo Chrystusowej miłości i pokoju, któ- ry pragnie być przekazywany wszystkim ludziom (misja ewangelizacyjna). 13 Benedykt XVI, Deus caritas est, 25 b. 34 Do czego służy rodzina? Pięć reguł założenia rodziny ❍ Rodziny nie zakłada się dla siebie, lecz dla innych. Trzeba więc być gotowym, aby wiele z siebie dać. Więcej jest radości z dawania, niż z otrzymywania. ❍ Rodzina nadal jest najbardziej niezwykłym wyna- lazkiem, umożliwiającym czerpanie radości z życia i promieniowanie szczęściem, ale ma to swoją cenę. Szczęście jest konsekwencją zaangażowania, ale nie powinno być jedynym celem założenia rodziny, ina- czej czeka nas wiele rozczarowań i frustracji. ❍ Nie wszystkie „modele” rodziny są jednakowo cenne, niektóre są niedostateczne – posiadają nietrwałe lub niewydajne struktury i są odstępstwem od naturalnego i Bożego modelu tworzonego przez ojca, matkę i dziec- ko. Zakładanie rodziny monoparentalnej lub zrekon- struowanej, nieopartej na małżeństwie, obarczone jest ryzykiem stworzenia jej w sposób niedoskonały. ❍ Zachowanie sekwencji: miłość – małżeństwo – sek- sualność – rodzina gwarantuje naturalną spójność związku. Ważne jest poszanowanie hierarchii: miłość – seksualność oraz małżeństwo – rodzina. ❍ Duchowo rodzina powinna być małym Kościołem, zjednoczonym, pragnącym być świętym, otwartym na to, co uniwersalne, i ewangelizującym. Cztery własności dużego Kościoła: jeden, święty, powszech- ny i apostolski, mają w rodzinie nieco mniejszy for- mat, ale siłę do ich realizacji czerpie się z samego sakramentu małżeństwa. 35 Spis treści Spis treści Spis treści Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 11 17 1. Do czego służy rodzina? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37 2. Małżeństwo czy rodzina? . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57 3. Bóg i rodzina . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4. Rodzina i trudności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 85 5. Wychowanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 113 6. Miłość rodzinna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 7. Zakończenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 197 Aneks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 199 229 A jednak rodzinka 230 Spis treści W serii ukazały się: Rachel Macy Stafford Mama bez komórki Danielle Bean i Elizabeth Foss Małe kroki Greg i Lisa Popcak Szczęść Boże młodej parze! Jennifer Roback Morse Betsy Kerekes Szczęśliwe małżeństwo Tim i Sue Muldoon Duchowość dla domu 231 A jednak rodzinka Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o. Druk i oprawa: drukarnia EDICA, Poznań Wydrukowano na papierze Ecco Book Cream 70 g, wol. 2,0 232

Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Pobierz darmowy fragment (epub)

Gdzie kupić całą publikację:

Grunt to rodzinka! Siedem zasad szczęścia rodzinnego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: