Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00093 004287 14688112 na godz. na dobę w sumie
Harald Pięknowłosy (ok. 850-933) Król Wikingów - ebook/pdf
Harald Pięknowłosy (ok. 850-933) Król Wikingów - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 194
Wydawca: Avalon Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7730-963-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook (-9%), audiobook).

Harald Pięknowłosy (ok. 850-933), wedle przekazów skandynawskich, został pierwszym królem zjednoczonej Norwegii. Postać tego wybitnego monarchy, należy do grupy władców, których żywoty okraszono na kartach kronik, bogatym materiałem anegdotycznym, a nierzadko mitologicznym, oraz niestety, licznymi przekłamaniami. Szczególną rolę w kształtowaniu takiego wizerunku Haralda odegrał islandzki erudyta, Snorri Sturlusson. W biografii króla, zawartej w Heimskringli, odnotował on wiele szczegółów praktycznie nie weryfikowalnych na bazie pozostałych źródeł. Wedle tradycyjnej chronologii, młody król Vestfoldu, objął władzę po swym tragicznie zmarłym ojcu, Halfdanie Czarnym w 866 roku, a już w 872 roku, po zwycięstwie na wodach Hafrsfiordu, miał się stać niekwestionowanym władcą całej Norwegii. Współczesne badania źródłowe dowodzą, iż bezkrytyczne trzymanie się tej tradycji, zapisanej w dziele Snorriego, nie wytrzymało próby czasu, a czasy panowania tej wybitnej postaci „świata wikingów”, należy poddać wnikliwej weryfikacji. Niniejsza praca, stanowi zapowiedź takich badań, podnosząc szeroko kwestię związków Haralda, jego potomków oraz kampanii militarnych, które miały niebagatelny wpływ na wyprawy morskie Skandynawów w drugiej połowie IX wieku i początkach wieku X, jak również czasu samych wydarzeń unieśmiertelnionych przez Snorriego Sturlussona.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

WITOLD CHRZANOWSKI HARALD PIĘKNOWŁOSY (ok. –) KRÓL WIKINGÓW ava l o n Witold Jan Chrzanowski (ur. w 1963 r.) absolwent Uniwersytetu Pedagogicz- nego w Krakowie. Publikuje od 1995 roku (Pyrrus, król Epiru). Poszukiwania badawcze Autora skupiają się na dziejach Słowiańszczyzny min. Świętopełk I Wielki. Król Wielkomorawski (ok. 844–894) (2008, 2010), Kronika Słowian: t. 1, Rzesza Wielkomorawska i kraj Wiślan, t. 2, Polanie, t. 3, Ruś Kijowska w czasach pierwszych Rurykowiczów, jak również kontaktach słowiańsko-skandynaw- skich, Słowianie i Wikingowie (2007, 2009), oraz historii republikańskiego Rzymu (Rzym i Kartagina 280–241 p.n.e., 1997). W 2007 roku, po opubliko- waniu Wojny tatarskiej (2006) wystąpił w charakterze eksperta w programie realizowanym przez TVN Historia i Discovery Channel, „Magazyn historyczny. Było nie było – Legnica”. HARALD PIĘKNOWŁOSY (ok. –) KRÓL WIKINGÓW WITOLD CHRZANOWSKI HARALD PIĘKNOWŁOSY (ok. –) KRÓL WIKINGÓW Postać władcy norweskiego na kartach Heimskringli Snorriego Sturlussona AVA L O N 2 0 1 1 Redakcja i korekty Alina Doboszewska Opracowanie typograficzne Sławomir Onyszko Rysunek pieczęci Wojciech Rak Projekt okładki i stron tytułowych Iwona Weiman Na okładce Sztuka Borre, Norwegia IX-X wiek, detal © Copyright by Witold Jan Chrzanowski, Kraków 2011; wyd. I isbn 978-83-7730-963-6 Z a m ó w i e n i a p r z y j m u j e Wydawnictwo AVALON T. Janowski Sp. j. ul. Fiołkowa 4/13 • 31-457 Kraków tel. 48 606 750 749 zamowienia@wydawnictwoAVALON.pl www.wydawnictwoAVALON.pl SPIS TRE ŚCI I CHRO NO LO GIA Mie cze w ska le. Wstęp, al bo chro no lo gicz na pu łap ka . . . . . . . . . . . . . . . Da ta zjed no cze nia Nor we gii, czy li wy ciecz ka po bez dro żach chro no lo gii Sa ga o Ha ral dzie i kro ni ki chrze ści jań skie – źró dła nie prze nik nio ne . 9 21 29 ŻY WOT KRÓ LA HA RAL DA PIĘK NO WŁO SE GO II Spoj rze nie na nor we skie fior dy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Pod Hal fda nem pę ka lód . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Ve st fold. Kró le wicz i re gent . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Bi twa pod Sol skel . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Mat ki ksią żąt, czy li chro no lo gia związ ków Ha ral da . . . . . . . . . . . . . . . . Bi twa na wo dach Ha frs fjor du . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wy spy mórz za chod nich. Sze tlan dy, Or ka dy, He bry dy i ko lo ni za cja Is lan dii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wil cze sta do, czy li wy czy ny sy nów Ha ral da . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Da ro wa ny syn . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Król umie ra. Gro bo wiec w Hau ge sun dzie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Sum ma ry . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . No ta bi blio gra ficz na . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . In deks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 45 53 59 69 79 97 115 127 155 163 167 171 177 5 I CHRO NO LO GIA MIE CZE W SKA LE Wstęp albo chronologiczna pułapka Po mni ki ma ją to do sie bie, że sta wia się je naj czę ściej w naj bar dziej wi docz- nych miej scach na chwa łę ko goś lub cze goś. W za my śle twór cy ta ki mo nu- ment wi nien prze ma wiać, win no to trwać wiecz nie, a w każ dym ra zie na ty le dłu go, by ko lej ne po ko le nia mo gły po dzi wiać czyn przod ków. Nie po- wie my nic złe go. Ten jest w isto cie im po nu ją cy i speł nia wszel kie kry te ria idee fi xe sta wia nia po mni ków. Wznie sio no go na li tej ska le, na chwa łę kró - la Ve st fol du, Ha ral da Pięk no wło se go i je go wiel kiej wik to rii, któ rą od niósł na wo dach Ha frs fjor du nad ko ali cją nie przy chyl nych, acz do tych czas wol- nych kró lów po łu dnio wo -z acho dniej Nor we gii. We dle ofi cjal nej wer sji mia - ło się to stać w ro ku 872. Za opa trze ni w 832-str on ic ową He im skrin glę pió ra Snor ri Stur las so na (1178–1241), is landz kie go hi sto ry ka -s ag ama ndra, któ ry w swej sa dze (al bo ra czej zbio rze sag kró lew skich) po zo sta wił opis tej pa mięt nej bi twy, po sta- na wia my pro blem roz wa żyć do kład niej, to zna czy sta nąć u stóp dzie się cio- me tro we go po mni ka, któ re go w nie wiel kiej za to ce Ha frs fjor du nie spo sób nie za uwa żyć. Tak czy ina czej, Sza now ny Czy tel nik na wstę pie otrzy mu je in for ma cję na te mat głów ne go źró dła i je go au to ra, któ re go wia ry god no ści ma my za miar dać po słuch, oraz po sta ci kró la Ha ral da – wi kin ga, któ ry zjed- no czył Nor we gię. Ileż w tym dzia ła niu na iw no ści, wszak wszy scy ma gi st- ran ci i fo ru mo wi cze do sko na le wie dzą, że sa gi są utwo ra mi li te rac ki mi, o za- bar wie niu ba śnio wym i nie wol no im ufać. Kwe stia ta, ni czym man tra, po- wta rza na jest w więk szo ści pu bli ka cji. Do cie ka nie praw dy w hi sto rii w du - żym stop niu sta no wi jed nak ko niunk cję dwóch czyn ni ków: wy pro wa dze nia wła ści we go al go ryt mu i in tu icji. Te dwa po zor nie sprzecz ne ele men ty przy- no si ły w prze szło ści spek ta ku lar ne od kry cia i wie ko pom ne klę ski na uko we. 9 A i tak au tor ni gdy nie uzy ski wał pew no ści, czy zbli żył się do praw dy, po mi - mo że po wo du ją ce nim prze słan ki wska zy wać mia ły, iż do ty ka gra ni cy pew- no ści. Wy bit ne po sta cie, obec nie i w prze szło ści, są i by ły na ogół nie prze- wi dy wal ne, stąd też wnio sko wa nie ma te ma tycz ne w ta kim przy pad ku mo - że nas na ra zić na śmiesz ność. Dy gre sji ko niec, bo to nie roz pra wa fi lo zo- ficz na. Mo nu ment upa mięt nia ją cy bi twę wi kin gów z wi kin ga mi sta nął nad wo da mi fior du w 1983 ro ku, a ce re mo nię otwar cia uświet nił swą oso bą król nor we ski Olaf V. Im po nu ją cy pro jekt po wstał w umy śle Frit za Ro eda. Trzy po tęż ne, dzie się cio me tro we mie cze zo sta ły „wbi te” w ska łę (ta ką na zwę no - si zresz tą po mnik), przy czym miecz Ha ral da nie znacz nie prze wyż sza po- zo sta łe. Gó ru jąc nad ni mi, sym bo li zo wać ma sca le nie Nor we gii w jed ną, je - go ko ro nę. Ca łość ze spo łu trzech mie czy ma sym bo li zo wać w tym miej scu śmier tel ny bój, w ja kim zwar ły się ze so bą si ły trzech pro win cji. I w tym mo men cie się ga my po He im skrin glę, ca ła bo wiem na sza nie nor we ska wie- dza nie zga dza nam się z miej sco wą sym bo li ką. Snor ri w sa dze o Ha ral dzie od no to wał, iż flo ta kró la Ve st fol du i wten czas już tak że Tron de la gu star ła się z ko ali cją utwo rzo ną przez wi kin gów z Hor da lan du, Ro ga lan du, Ag de - ru i Te le mar ku¹. Za tem we dług na sze go od czu cia mie czy win no być pięć, a nie trzy. Mo że jed nak au tor po mni ka, któ ry sta nął w 1101 rocz ni cę zjed no- cze nia Nor we gii, oraz kon sul tan ci hi sto rycz ni ma ją ra cję, znaj du jąc uza sad- nie nie w ta kiej a nie in nej sym bo li ce? Wąt pli wo ści jed nak czas za cząć na zy- wać. Snor ri Stur lus son, któ re go imię i na zwi sko zdą ży li śmy już wy mie nić, był pi sa rzem two rzą cym w Is lan dii, to praw da że świet nie oczy ta nym, jed- nak kom po nu ją cym swo je dzie ło z da la od Nor we gii, i to w cza sach, gdy już ża den z uczest ni ków opi sy wa nych wy da rzeń nie mógł ni cze go do dać. Czy w ta kim ra zie w ogó le dzie ło Snor rie go, He im skrin gla (Krąg Świa ta), za słu- gu je na na szą uwa gę, a co za tym idzie, czy wol no nam da to wać bi twę we d- ług tej że sa gi? ¹ Snor re Stur la son, The Hi sto ry of Ha rald Ha ir fa ir, w: He im skrin gla or The Li ves of the Nor se Kings, New York 1990, r. 18., s. 54–56; da lej H.H. 10 Tak po praw dzie, dzie ło Snor rie go jest kom pi la cją. Stur lus son do ko nał te go, nie kry jąc się zresz tą, w na dziei, że po zo sta wia zwar ty ma te riał hi sto- rycz ny ko lej nym po ko le niom. Ufa my, że kie ro wa ły nim ja kieś po bud ki, na przy kład rze tel ność i uczci wość wo bec sie bie, naj pierw bo wiem ogło sił Ed - dę pro za tor ską (1220 rok), a na stęp nie He im skrin glę (1235)². Od wie lu lat przyj mu je my, że jest rów nież au to rem Sa gi o Egi lu, gdyż zwią zek mię dzy tym utwo rem a He im skrin glą jest ude rza ją cy. Snor ri był wy jąt ko wo ak tyw - ną i li czą cą się po sta cią in te lek tu al ne go świa ta is landz kie go. W 1218 po pły- nął do Nor we gii, gdzie mógł za po znać się z wszel ki mi dra pa i flok kr³ sła wią- cy mi czy ny nor we skich kró lów. W sa mej Is lan dii ucho dził za au to ry tet, stał bo wiem na cze le al thin gu w la tach 1215–1218 i 1222–1231, bę dąc gło si cielem pra wa⁴. Ba da nia ar chi wów nor we skich po zwo li ły mu na wy pra co wanie nie- mal no wo cze snych form kry ty ki tek stu. Swe źró dła uwia ry god nia na wszel- kie moż li we spo so by. Wy mie nia imio na skal dów, jak Thjo dol fa z Hvin⁵, któ - ry był za usz ni kiem kró la Ha ral da Pięk no wło se go, czy skal da i jed ne go z wo- jow ni ków Ha ral da, Thorbjorna Horn klo fe go⁶, wresz cie po wo łu je się na Arie - go Thor gil so na (1067–1148), is landz kie go hi sto rio gra fa, któ ry czer pał wie- dzę od „sta rych mę dr ców”, a sam miał mieć nad zwy czaj ną pa mię ć⁷. Sło- ² R. I. Pa ge, Chro nic les of the Vi kings. Re cords, Me mo rials and My ths, Lon don 2007, s. 16– 17; E. Mon sen, In tro duc tion, w: Snor re Stur la son, He im skrin gla..., s. XIV. ³ Skan dy naw skie po ema ty he ro icz ne, o spe cy ficz nej me try ce, z licz ny mi prze no śnia mi (ken nin gi), o kon struk cji tzw. drót t kva ett, czy li z wer sem sze ścio sy la bo wym roz dzie - lo nym ali te ra cja mi (w róż nych po zy cjach, kil ka wer sji drót t kva ett). Dra pa jest dłuż - szym po ema tem, flokkr w za sa dzie jest pie śnią z re fre nem – stef; K. E. Ga de, The struc- tu re of Old Nor se Drót t kva ett Po etry, „Is lan di ca” XLIX, New York 1995. http: //bo oks. go ogle. pl/bo oks? id=HY gY FLk t8kkC pg=PA 46 lpg=PA 46 dq=Glym dra pa so ur - ce=bl ots=mLoH L5ILGK sig=yW6GX73d gHvA qXMW sVq c tI 7O - Sts hl=pl ei=ycAS S8nYM KXCmgP G7L TU Ag sa=X oi=bo ok_re sult ct=re - sult re snum=1 ved=0CA oQ6A EwAA#v=one pa ge q=Glym dra pa f=fal se, s. XVI - -XVII (X 2009). ⁴ E. Mon sen, In tro duc tion.., s. X. ⁵ He im skrin gla or The Chro nic le of the Kings of Nor way by Snor ri Stur lu son (c. 1179 – 1241), On li ne Me die val and Clas si cal Li bra ry Re le ase #15b, http: //omacl. org/He im- skrin gla/. ⁶ N. K. Cha dwik, An glo -S axon and Nor se Po ems, Cam brid ge 1922, s. 76. 11 wem, Snor ri czy ni wszyst ko, aby śmy da li mu wia rę, iż to, co za no to wał na te - mat prze szło ści, na praw dę w tej prze szło ści się zda rzy ło. Sa ga mandr i hi s- to ryk is landz ki zmarł w sierp niu 1241 ro ku, w wie ku 63 lat. By ogar nąć je go warsz tat, war to się wczy tać w sło wa, któ re za warł we wstę pie do He im skrin gli: „Na dwo rze kró la Ha ral da by li bo wiem skal do wie i lu dzie do brze pa mię ta ją jesz cze wier sze, któ re ukła da li na cześć kró lów nor we skich. Treść tych utwo rów re cy to wa nych w obec no ści wo dzów i ich po tom nych da rzy my naj więk szym za ufa niem. Wszyst kie opie wa ne w nich bi twy oraz wy pra wy są praw dzi we. Zgod nie ze zwy cza jem skal do wie wy- chwa la li tych, przed któ ry mi wy gła sza li swe wier sze, lecz nie od wa ży li się mó wić o nich cze goś, co nie mia ło miej sca, bo nie by ło by to po chwa łą, lecz obe lgą i fał szem”⁸. Ar gu men ty Is land czy ka brzmią prze ko nu ją co, na wet bar dzo, i trud no tej lo gi ce od mó wić słusz no ści. Czy za tem sa ga jest w isto cie hi sto rią, któ rą mo że my w ca ło ści przy to czyć? Sa mo sło wo „sa ga” istot nie tak się wy kła da, jed nak trud no przy jąć bez kry tycz nie wia do mo ści spi sa ne we wszyst kich w tym ga tun ku utwo rach. Jak bo wiem na przy kład od nieść się do XIV - -wiecz nej Sa gi o Hal fda nie sy nu Ey ste in na? Znaj dzie my tam bo wiem opo- wie ści o trol lach, ale też opis bi twy mor skiej, po któ rej je den z jej uczest ni- ków, wi king Val z pół noc nej Nor we gii, wraz z dwo ma sy na mi pod ja kimś wo do spa dem od na lazł pie cza rę ze skar bem: „Val ra zem z sy na mi za nu rzył się tam i po ło żył na zło cie. I sta li się uskrzy dlo ny mi smo ka mi”⁹. Nie skrę po- wa ny ba śnio wy mi ele men ta mi, sa ga mandr koń czy swo je dzie ło: „Halfdan po dą żył do Nor we gii. Krą ży o nim wie le opo wie ści. Po dob nie jak kró lo wa In gi gerd, zmarł ze sta ro ści, przy czym w Nor we gii i na Or ka dach ży je wie - lu lu dzi, któ rzy od nich wy wo dzą swój ród. I tak się koń czy sa ga. Po kój z wa - ⁷ E. Ro es dahl, Hi sto ria wi kin gów, tłum. F. Ja szuń ski, Gdańsk 2001, s. 17. ⁸ Snor ri Stur lus son, He im skrin gla, Snor ri Stur lus son’s Pre fa ce, s. XXXV-XXXVII (ca łość). Ni niej szy frag ment w tłu ma cze niu za: M. Ada mus, Ta jem ni ce sag i run, Wro cław 1970, s. 265–266. ⁹ Sa ga o Hal fda nie sy nu Ey ste in na, tłum. F. Ku klew ski, San do mierz 2008, r. 26, s. 55. ¹⁰ Idem, r. 27, s. 55–56. 12 mi”¹⁰. Do dać na le ży, że wy da rze nia roz gry wa ją się w cza sach pa no wania w Ve st fol dzie Hal fda na I Czar ne go i je go sy na Ha ral da Pięk no wło sego. Współ cze sna hi sto rio gra fia, szcze gól nie skan dy naw ska, pod ję ła pró bę obro ny sa gi ja ko utwo ru hi sto rycz ne go, przyj mu jąc za sa dę, że te frag men - ty, któ re po par te są wier szem skal da, na le ży przy jąć ja ko fak ty, na to miast pro za sa ga man dra nie znaj du ją ca po etyc kie go wspar cia jest tyl ko ko men- ta rzem prze szło ści, któ ry jed nak już na praw dzi wość nie za słu gu je. Ty le że sa gi po wsta wa ły przez ca ły XIII i XIV wiek, a licz ba po ema tów nie wzra s- ta ła, choć ocze ki wa nia słu cha czy ro sły ¹¹. Na uka uzna ła więc, iż pra gnąc za- spo ko ić po trze by in te lek tu al ne za sie dzia łych w hal lach, już ra czej kup ców i rol ni ków niż wi kin gów, sa ga man drzy za czę li wpla tać w hi sto rycz ne opo- wie ści sag ele men ty czy sto ba śnio we. Ten atrak cyj ny po gląd, sta wia ją cy wiersz skal da ja ko do wód hi sto rycz no ści zda rze nia, tak że nie da się obro- nić. Jak bo wiem od nieść się do pie śni o Ra gna rze Lod bro ku, w któ rej znaj- du je my wy pra wę 20-le tni ego Ra gna ra do Es tlan du, na stęp nie śmierć w do - le peł nym żmij z wo li kró la an giel skie go Elii, co aku rat nie jest wy da rze niem hi sto rycz nym, jak rów nież to, że na sto let ni Ra gnar za bił na Go tlan dii smo - ka, a moż ne nad na tu ral nych roz mia rów wę ża ¹²? Tak czy ina czej, skald w tym utwo rze sta wia przed na mi cięż kie wy zwa nie. Ty le że au to rem (kom- pi la to rem) rze czo nych utwo rów nie był Snor ri Stur lus son. On, pi sząc dzie - je kró lów nor we skich, kie ro wał się ty mi sa my mi mo ty wa mi co Thiet mar z Mer se bur ga sła wią cy mo nar chów z dy na stii sa skiej. Czy mo gli by śmy obec- nie zre zy gno wać z dzie ła Ty tu sa Li wiu sza, two rzą ce go przez la ta Ab urbe con di ta, gdzie z pew no ścią do strze że my fik cyj nych kon su lów i nie ist nie ją - ce bi twy? Nikt jed nak nie od mó wi dzie łu Li wiu szo wi mia na hi sto rii rzym- skiej, a już na pew no nie wpad nie na po mysł, by po rów ny wać je Ene idą We - rgi liu sza. Otóż sa ga man drzy czter na sto wiecz ni pra gnę li swy mi dzie ła mi za- in try go wać słu cha czy, ba, na wet przy kuć ich uwa gę wszel ki mi nad przy ro- dzo ny mi zja wi ska mi. Czy ni li tak bo wiem w tak zwa nych sa gach bo ha ter- ¹¹ Patrz do sko na łe stu dium w tej ma te rii, G. La bu da, Sa ga o Styrbjörnie, jar lu Joms bor - ga, w: Frag men ty dzie jów Sło wiańsz czy zny za chod niej, Po znań 2002, s. 192–195. ¹² Pieśń o Ra gna rze Lod bro ku, za: J. Ros, He ro je pół no cy, War sza wa 1969, s. 536–537. 13 skich, ca ły wiek wcze śniej, Snor ri oraz je mu po dob ni sa ga man drzy is landz - cy, któ rzy za fa scy no wa li świat skan dy naw ski mi nio ną, po gań ską prze szło- ścią po zba wio ną fan ta stycz nych ele men tów. Jak moż na by ło ry wa li zo wać z kunsz tem Snor rie go czy nie zna ne go z imie nia au to ra Sa gi o Nja lu Spa lo- nym, sko ro po dzień dzi siej szy pa nu je zgod na opi nia, że są to li te rac ko nie- do ści gnio ne utwo ry w swo im ga tun ku? Jak słusz nie pod no sił G. La bu da, zni kąd nie spo sób by ło zdo być no wych wier szy skal dów, na le ża ło prze ra biać więc te, któ re przod ko wie po zo sta wi li, gdyż po trze by słu cha czy ro sły. Czy wresz cie ja ko źró dło hi sto rycz ne na le ża ło by od rzu cić wszel kie utwo ry, w któ rych au tor (au to rzy) na po mknę li o nad przy ro dzo nych zja wi skach? W Kro ni kach an glo -s askich, źró dle tak cen nym dla dzie jów wcze sno śre d- nio wiecz nej An glii, a na jaz dów skan dy naw skich w szcze gól no ści, pod ro- kiem 793 od no to wa no, że „prze ra ża ją ce zna ki uka za ły się na nie bie nad Nor- thum brią”, i da lej: „wi ry po wietrz ne i ogni ste smo ki pę dzi ły po fir ma men- cie”¹³, co słu ży kon sta ta cji, iż to wła śnie Bóg po ka rał ro dzaj ludz ki (chrze- ści jan), zsy ła jąc bar ba rzyń ców z pół no cy (wi kin gów), któ rzy złu pi li Bo gu od da ny klasz tor na Lin dis far ne. Czy wo bec tak skon stru owa ne go za pi su rocz ne go ma my w ca ło ści zdys kre dy to wać tę kro ni kę? Czy kto kol wiek wpadł w ogó le na ta ki po mysł? Wprost prze ciw nie. Atak na Lin dis far ne przy- ję to za po czą tek epo ki wi kin gów, nie mal każ da pu bli ka cji do ty czą ca na jaz- dów Skan dy na wów roz po czy na swą nar ra cję, cy tu jąc rze czo ną za pi skę rocz- ni ka rza. Pro blem więc nie do ty czy sag bądź kro nik spi sy wa nych przez set - ki lat, lecz nasze go stra chu, a ści słej oba wy przed na ra że niem się na śmiesz- ność na uko wą, je że li za ufa my Snor rie mu, nie dla te go by kła mał, lecz dla te - go że jest nie we ry fi ko wal ny. Nie mo że my bo wiem kon tro lo wać je go re la cji na ba zie in nych źró deł, szcze gól nie je śli cho dzi o dzie je Nor we gii cza sów pa no wa nia Hal fda na Gu drods so na zwa ne go Czar nym i je go sy na Ha ral da Hal fdan so na Pięk no wło se go. Pro blem sta je się tym bar dziej do tkli wy, kie - dy dość lo gicz na chro no lo gia, w ja ką wy po sa żył Snor ri He im skrin glę, ni jak nie pod da je się chro no lo gii bez względ nej, wszak nie ma stycz nych z in ny - ¹³ An glo -S axon Chro nic le, On li ne Me die val and Clas si cal Li bra ry Re le ase, http: //omacl. org/An glo/, a. a. 793. 14 mi źró dła mi spo za kul tu ry skan dy naw skiej. Ta ka przy naj mniej pa nu je opi- nia, nam po zo sta je je dy nie do szu ki wać się strzę pów źró dło wych (frag men- ta mi te go by śmy nie na zwa li), cze go nie chyb nie się po dej mie my. Oczy wi ście rów nież bi twa w Ha frs fjor dzie, prze ło mo wa dla dzie jów Nor we gii, ma bar- dzo wą tłe pod sta wy źró dło we. Ty tu łem dy gre sji, wia ry god no ści po ema tów sta ro skan dy naw skich, a w za sa dzie sta ro ger mań skich, mo gą do ty czyć spo strze że nia po czy nio ne na mar gi ne sie naj star sze go po ema tu an glo sa skie go Be owulf, spi sa ne go oko ło po ło wy VIII wie ku. Po mi mo fan ta stycz nych mo ty wów wkom po no wa nych w fa bu łę po ema tu, jak wal ka ty tu ło we go bo ha te ra ze smo kiem, znaj du je my ob szer ną re la cję na te mat pierw sze go ata ku wi kin gów szwedz kich (Gau tów, tj. Go tów, za pew ne znad rze ki Got), któ rzy nie wy wę dro wa li ze swo imi po- bra tym ca mi nad Du naj, na wy brze ża pań stwa Fran ków. W po ema cie czy ta - my o dziel no ści kró la Hi gla ka, wnu ka ja kie goś bo ha te ra Swer tin ga, któ ry po pły nął do Fry zji, by łu pić, co nie ste ty dla nie go skoń czy ło się tra gicz nie. Po legł na wy brze żu w wal ce z Fran ka mi ¹⁴. Oczy wi ście śmierć Hi gla ka przy- po mi na na kar tach Be owul fa śmierć Hek to ra pod Tro ją, ale wi dać ta ka to już kon wen cja. Mniej pa te tycz nie opi su je ją Grze gorz z To urs, dzie jo pis dwo ru me ro wiń skie go. We dle je go wie dzy król Hi glak miał się zwać Cho chi la ichus, był wład cą Duń czy ków, a nie Gau tów znad Got, jed nak rze czy wi ście po złu- pie niu fry zyj skie go wy brze ża zgi nął oko ło 525 ro ku, za sko czo ny przez fran- koń skie go księ cia Teo de ber ta ¹⁵. To, że aku rat pi sarz fran koń ski i po eta an- glo sa ski ina czej wy ma wia ją imię skan dy naw skie go kró la, nie jest do sta tecz- nym po wo dem do dys kre dy ta cji te go syn kre ty zmu, go rzej iż we dle Fran ka był on Duń czy kiem. Ty le że to wła śnie Be owulf mo że być bliż szy praw dy, wszak je go au tor roz gra ni cza ple mio na Skan dy na wów w VI wie ku, wie do- sko na le, iż nad Da na mi – Duń czy ka mi pa no wał król Hrot gar w swym dwo- ¹⁴ Be owulf, tłum. M. Kro pi dłow ski, San do mierz 2006, w. 1203–1214, s. 52–53. Do sko na - ły ko men tarz na ten te mat zob. G. La bu da, Źró dła, sa gi i le gen dy do naj daw niej szych dzie jów Pol ski, War sza wa 1961, s. 175–178. ¹⁵ Grze gorz z To urs, Hi sto rie. Hi sto ria Fran ków, tłum. K. Li man, ks. T. Rich ter, Kra ków 2002, III, 3, s. 142. 15 rze He rot, na to miast nad Gau ta mi wła dzę spra wo wał Hi gla k¹⁶. Na kar tach po ema tu Duń czy cy i Gau ci po dej mu ją wspól na wal kę prze ciw Gren de lo wi, w za sa dzie współ pra ca kwit nie bez ko li zyj nie. I ob raz, ja ki wy ła nia się z kart an glo sa skie go po ema tu, jest i peł ny, i czy tel ny. Ple mio na skan dy naw skie, tak jak zresz tą póź niej, po dej mo wa ły wspól ne wy pra wy, po słu gi wa ły się wspól nym ję zy kiem, jak za tem am bit ny, chrze ści jań ski mnich miał od róż- nić Duń czy ków od Gau tów? Lek cja pły ną ca z tej sa gi jest ta ka, że ab so lut- nie nie na le ży dys kre dy to wać tych prze ka zów tyl ko dla te go, iż nie po sia da - my dla nie któ rych ich frag men tów (dla wie lu, a na wet więk szo ści) wia ry- god nych re la cji z krę gów chrze ści jań skich. Na wet sa ga, w któ rej na sy ce nie smo ka mi mo że nas prze nieść w świat baj ko wy, nie kie dy za ska ku je do kład- no ścią re la cji na te mat ja kie goś hi sto rycz ne go wy da rze nia. Er go, każ de z tych wy da rzeń mu si my ana li zo wać in dy wi du al nie, uni ka jąc tak szko dli- wych uogól nień. Po wróć my do po mni ka Frit za Ro eda. W ska le nie opo dal dziel ni cy Ma - dla, na pe ry fe riach Sta van ger, tkwią, jak wspo mnie li śmy, trzy mie cze, a bi - twa, któ rą upa mięt nia ją, mia ła się ro ze grać w 872 ro ku. Już te raz pod nie- sie my, że ma my co do te go moc wąt pli wo ści. Snor ri Stur lus son, spi su jąc roz- dział po świę co ny tej ba ta lii, wie dzę czer pał z trzech po ema tów – wier szy skal dów ży ją cych i two rzą cych na dwo rze kró lew skim. Je den z nich, Thor- bjorn Hor klo fe jest au to rem po ema tów Ha rald skvaedi (Hrafn smal) i Glym- dra pa. Hrafn smal, po emat po świę co ny pa mięt nej ba ta lii na wo dach fior du Ha frs, roz po czy na się od słów: „Czy sły sza łeś, jak cięż ka bi twa zo sta ła sto- czo na w Ha frs fjor dzie po mię dzy na szym wy so ko uro dzo nym kró lem a Kjo - tve w zło to bo ga tym? Wro gie okrę ty przy by ły ze wscho du go to we do wal - ki”¹⁷. Sło wa skal da Horn klo fe go, któ ry skom po no wał wiersz ma ją cy upa- mięt nić zwy cię stwo Ha ral da, brzmią szcze gól nie do no śnie nad Ha frs fjor- dem. Je śli wie rzyć hi sto ry ko wi is landz kie mu, Snor rie mu, któ ry rze czo ny po emat włą czył do swo jej hi sto rii kró lów nor we skich, Horn klo fe mu siał być w szcze gól nych ła skach u kró la, cho ciaż to nie on, lecz skald Thio dolf z Hvi - ¹⁶ Be owulf, w. 64–79. ¹⁷ H. H, r. 18. Wiersz Thorbjørna Horn klo fe go 1–6. 16 nu na zy wa ny jest przez He im skrin glę przy ja cie lem kró la. Ze słów po ety mo - gli by śmy na wet od nieść wra że nie, że uczest ni czył w bi twie w Ha frs fjor dzie, wszak czy ta my: „Wte dy z na szych gar deł wy darł się krzyk zwy cię stwa”, a w in nym miej scu po da je wprost: „I wie le tarcz wo jow ni ków wi dzia łem za- wie szo nych na ich ple cach”. Pa mię tać na le ży przy tym, że Horn klo fe nie two- rzył do szu fla dy, lecz swą pieśń miał wy gło sić w hal li kró lew skiej. Sko ro prze trwa ła ona oko ło 350 lat, to za pew ne ją wy gło sił, a Snor ri mógł bez obaw po trak to wać po emat ja ko tekst źró dło wy. Nas też przy cią ga ta po ku sa, lecz na stę pu je otrzeź wie nie. Dla cze go Horn klo fe na ka zu je, by dia log na te mat czy nów Ha ral da w Ha rald skvaeđi pro wa dzi li nie zna na z imie nia wal ki ria i kru k¹⁸? Za pew ne dla Czy tel ni ka już sa me po sta ci to czą ce go się dia lo gu wy glą da ją nie wia ry god nie. Py ta nie o wie ści znad Ha frs fjor du kie ro wa ne są do kru ka (kruk to ptak Ody na). Nie ma oczy wi ście nic złe go w pie śni skal - da, któ ry w ten spo sób skom po no wał swój utwór, ale hi sto ryk Snor ri wpro- wa dził go na kar ty He im skrin gli i jesz cze opa trzył ko men ta rzem. Nie ko- niec na tym. Po emat Horn klo fe go zna lazł za sto so wa nie tak że w in nym dzie - le skan dy naw skim, Fa gr skin nie, i co zna mien ne, Fin nur Jóns son z po cząt- kiem XX wie ku uznał go star szy i lep szy niż ten, któ ry za mie ścił Snor ri. Zna- la zło to od bi cie w pra cy No ry K. Cha dwik, któ ra po dą ży ła za pa pie ro wą ko - pią MS. B za miesz czo ną przez Jón so na w wy da niu Fa gr skin ny ¹⁹. Au tor stwo dru gie go po ema tu, Glym dra py, Horn klo fe mu przy pi sał sam Snor ri. W Sa dze o Ha ral dzie Pięk no wło sym po da je: „Horn klo fe w swym po- ema cie Glym dra pa opo wia da o tym i o bi twie Ha ral da z lu dem Or ka dal w le sie Opdal”²⁰, po czym na stę pu je cy tat z rze czo nej drap py, w któ rym jest mo wa o uciecz ce okrę tu nie ja kie go No kve go, kró la Roms dal, któ ry wal czył prze ciw Ha ral do wi w bi twie pod Sol skel. W efek cie tej kom bi na cji Stur lus- son umiej sco wił frag ment Glym drap py w nie wła ści wym miej scu sa gi, cze - ¹⁸ N. K. Cha dwik, An glo -S axon..., s. 78. Cha dwik ak cep tu je ta ką kom po zy cję, przy ta cza - jąc po dob ny utwór z zu peł nie in ne go krę gu kul tu ro we go, bo wiem sło wiań skich Ser- bów, o kró le wi czu Mar ku, gdzie dia log od by wa się mię dzy Wi łą a or łem. ¹⁹ Ibi dem, s. 81. ²⁰ H.H., r. 9, s. 48. 17
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Harald Pięknowłosy (ok. 850-933) Król Wikingów
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: