Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00479 008143 10737007 na godz. na dobę w sumie
Hauptmann Hirsch czyli dalsze losy Nikodema Dyzmy - ebook/pdf
Hauptmann Hirsch czyli dalsze losy Nikodema Dyzmy - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 372
Wydawca: SELF-PUBLISHER Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3779-8139-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> obyczajowe
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
(...) Dyzma zbladł. Czego może od niego chcieć znany adwokat z Warszawy, adwokat, o którym słyszał, że nie zajmuje się błahymi sprawami? Odprawił szybko administratora i zabrał się do lektury pism. Pierwsza z otwartych kopert zwierała jedynie informację, że w sytuacji ewidentnego braku reakcji i zainteresowania ze strony Szanownego Pana Prezesa w terminie uprzednio sugerowanym, wszczęte zostaną sygnalizowane wcześniej działania w wiadomej sprawie. Wyglądało na to, że jakieś bliższe informacje i wyjaśnienia zawiera druga koperta.
Istotnie, w datowanym na kilka tygodni wcześniej piśmie kancelaria adwokacka Szamocki i S-ka informowała, że posiadając pełnomocnictwo Pana Leona Kunickiego i działając na zlecenie berlińskiej Rechtsanwatkanzelei Lidermann und Hell, wzywa aktualnego administratora majątku Koborów do wykupienia weksli poręczeniowych, zdeponowanych w Berlinie. W przypadku nieprzystąpienia do przedmiotowego wykupu wszczęta zostanie przewidziana prawem procedura wykupu sekwestrowego, z naliczeniem stosownych kosztów manipulacyjnych.
Co to wszystko ma znaczyć, jakie weksle poręczeniowe, jaki wykup sekwestrowy, o co tu, do cholery, chodzi? Jaka kancelaria, i to do tego z Berlina? Dyzma denerwował się coraz bardziej i już miał wołać buchaltera Nowickiego do siebie na rozmowę, ale w ostatniej chwili się zawahał. (...)
(fragment powieści)
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Komplikacje w Koborowie Skandal, jaki w obecności dyrektora Litwinka wywołał swoim wystąpie- niem Żorż Ponimirski, odbił się szerokim echem w Warszawie� Przez kilka tygodni wydarzenie to było pierwszym tematem rozmów na salo- nach� Dywagowano na różne sposoby, jak mogło do tego w ogóle dojść� To, że hrabia ma od jakiegoś czasu coś nie tak z głową, nie było tajemnicą, wiedzieli to wszyscy� Przy okazji omawiania skandalu wspominano również jego głośne występki i hulaszczy tryb życia, jaki prowadził przed laty� Zastanawiające było jednak, dlaczego ktoś taki w ogóle został dopuszczony do towarzystwa i na- raził dom prezesa Dyzmy na despekt� Życzliwi współczuli bardzo hrabiance Ponimirskiej, uważając, że zapłaciła ona po raz kolejny jakże wysoką cenę za występki brata� Byli jednak i tacy, w tym przede wszystkim hrabianka Czarska, którzy utrzymywali, że ofiarą wariactwa Żorża jest przede wszystkim sam Dyz- ma, który w swojej kryształowej szlachetności chciał dowartościować szwagra i uczynić swój dom otwartym� Generalnie wszyscy jednak czuli się zażenowani� Hrabina Przełęska, chcąc zdjąć odium winy z Niny, a przede wszystkim rozmydlić poczucie wstydu, co bardziej zaufanym osobom dyskretnie przypomniała oryginalność zachowań ojca Żorża, a swojego szwagra, który ponoć po każdym większym pijaństwie uwielbiał spacerować po miejskim parku nago, mając tylko cylinder na głowie i laseczkę w ręku, wywołując tym skandale kończące się niejednokrotnie inter- wencją policji� Niewątpliwie największą ofiarą tego skandalicznego wydarzenia była jednak Nina, która o mały włos nie przypłaciła występku brata życiem� Dla pani Niny zjazd towarzystwa do Koborowa z okazji dożynek miał być demonstracyjnym zakończeniem trudnego okresu w  jej życiu� Do tej pory tak naprawdę musiała koncentrować się na przeżywaniu i tuszowaniu kolej- nych skandali rodzinnych� Dobrych kilka lat wcześniej popadli całą rodziną w poważne tarapaty� Jej kolejne niepowodzenia miłosne, takie jak dziewczęcy związek z żonatym przecież i dużo od niej starszym baronem Roschem, potem nieszczęsny romans z młodym Oskarem Hellem, czy w końcu przymusowy mezalians z Kunickim, odbiły się bardzo negatywnie na jej wrażliwej psychice� 43 Na ojca liczyć nie mogła, ponieważ on uwielbiał hazard i w końcu uwikłał się w nieszczęsną historię z wekslami, a z kolei Żorż, mimo angielskiego wycho- wania, wdał się w okropne towarzystwo i w upojeniu alkoholowym popełnił straszną zbrodnię, z powodu której zapewne później kompletnie zwariował� Wtedy to świat się Ninie zawalił� Jej kompromitujący związek z Roschem uda- ło się jakoś zatuszować, romans z Hellem nie skończył się niestety szczęśliwie, a dla ratowania ojca i brata, wbrew swojej woli, zmuszona była wyjść za mąż za Kunika� Majątek rodowy w dużej części przeznaczono na opłacenie adwokatów broniących Żorża, na wykup weksli ojca i różnego rodzaju poręczenia majątkowe� Gdyby nie zdecydowana i jakże skuteczna wtedy pomoc Kunika, to być może straciliby cały majątek, a Żorż zapewne przez długie lata gniłby w kazamatach Spandau� Od tamtego czasu Kunik, który tak naprawdę dla niej zmienił nazwisko na Kunicki, kojarzył się jej z największą rodzinną tragedią i upokorzeniem� Chcąc o tym wszystkim raz na zawsze zapomnieć, obiecywała sobie, że nowy związek z Dyzmą całkowicie odmieni jej życie i wszystko wskazywało na to, że tak właśnie będzie� Ciotka Przełęska również utwierdzała ją w tym przekonaniu, co i raz przypominając, jaką to niepoślednią atencją cieszy się jej mąż na warszaw- skich salonach� W  czasie sławetnego wystąpienia Żorża Dyzma zajęty był dyktowaniem Krzepickiemu listu do prezydenta� Po skandalicznym zachowaniu i demonstra- cyjnym wyjściu hrabiego w salonie zapanowała konsternacja� Dyrektor Litwi- nek, wciąż uspakajany przez wojewodę i panią Przełęską, odszedł wolnym kro- kiem w róg pokoju i milczał� Wareda, wściekły, ruszył za Ponimirskim� – No nie, moi państwo, tego to już za wiele, ten pan zaraz dostanie ode mnie w mordę! – oznajmił głośno, chcąc ratować honor gospodarza domu� Drogę zastąpił mu jednak wojewoda i kilka kobiet� – Niech pan da mu spokój, panie pułkowniku, toż to przecież chory czło- wiek, kompletny wariat� Jego trzeba leczyć, oddać do domu dla obłąkanych, jego trzeba odizolować od ludzi� Kilka osób z towarzystwa z niedowierzaniem i wyrzutem spoglądało na panią Ninę, oczekując od niej jakiegoś wyjaśnienia� Ona jednak w pierwszym momencie nie zorientowała się, o co tak naprawdę chodzi Żorżowi, ale gdy padały dalsze obe- lgi pod adresem jej gości i męża, świat zawirował jej w oczach i po chwili zemdlała� Nina ostatnimi czasy często czuła się źle i pani Przełęska zaczęła coraz bar- dziej filuternie spoglądać w oczy swojej siostrzenicy� Któregoś popołudnia, pod- czas spaceru po parku, gdy były zupełnie same, zapytała ją wprost: – Czy ty aby, Ninuś, nie jesteś w ciąży? – Ach, ciociu – lekko zaczerwieniła się Nina, co zostało odebrane przez panią Przełęską jako odpowiedź twierdząca� 44 – A czy Nikodem już o tym wie? – pani Przełęska drążyła temat dalej� Oka- zało się, że Nina nikomu jeszcze nic nie powiedziała� – No tak, musisz teraz na siebie bardzo uważać, moja droga, bo wiesz, w na- szej rodzinie bywały kłopoty z  donoszeniem dziecka� Twoja matka na przy- kład… – hrabina przerwała swój wywód, czując, że chyba niepotrzebnie rozpo- częła drażliwy dla siostrzenicy temat� Obie panie ustaliły, że naturalnie wszystko trzeba Dyzmie powiedzieć, ale może trochę później� Uradziły, że pod koniec ciąży Nina pojedzie do Warszawy, aby pod opieką profesora Koniawy, znanego położnika, wydać na świat dzie- dzica fortuny Ponimirskich� Pani Przełęska była cała w skowronkach, ponieważ niejako matkując Ninie czuła, że wracają czasy, gdy znów będzie miała dużo do powiedzenia i decydowania� Prezes Dyzma, wiadomo, na tych sprawach się nie zna, a pieniędzy na pewno nie poskąpi� Nina postanowiła, że o wszystkim powie mężowi po zakończeniu dożynek, gdy goście się rozjadą, a oni zostaną już sami� Tak się jednak nie stało� Po wyjściu Żorża zemdloną panią Ninę natychmiast przeniesiono do przy- ległego pokoju i zawołano pokojówkę z kroplami trzeźwiącymi� Te jednak nic nie pomogły, co więcej, Nina zbladła jeszcze bardziej i z trudem łapała oddech� W  salonie pozostali skonsternowani goście, a  dyrektor Litwinek, nerwowo przecierając okulary, coraz bardziej niecierpliwie spoglądał na drzwi, za którymi zniknął Dyzma ze swoim sekretarzem� Utworzyły się grupki osób, które półgło- sem komentowały fatalne zdarzenie� Ulanicki z Waredą, czując się przyjaciółmi gospodarza, nie opuszczali najważ- niejszego gościa i usiłowali zabawiać Litwinka rozmową� Ulanicki, jak zwykle niezastąpiony w podobnego rodzaju sytuacjach, sypał jak z rękawa śmiesznymi dykteryjkami na temat różnego rodzaju skandali czy wręcz ekstrawaganckich wybryków, jakich dopuściły się co bardziej znane osobistości� Wareda z kolei usiłował wszystko obrócić w żart, utrzymując głośno, że co jak co, ale alkohol hrabiemu Ponimirskiemu wyraźnie nie służy� Sekundował mu w tym wojewoda� – Masz pan absolutną rację, panie pułkowniku, alkohol pije się z głową, a nie z kieliszka� Zebrane towarzystwo z aprobatą przytakiwało, chcąc jak najszybciej zatuszo- wać przykrą, i bądź co bądź kłopotliwą także dla siebie, sytuację� – Panie dyrektorze, proszę, oto moja odpowiedź – Dyzma nareszcie powrócił do salonu i wręczył dużą białą kopertę milczącemu cały czas Litwinkowi� – Dziękuję, panie prezesie, niezwłocznie przekażę panu prezydentowi pań- ską decyzję – skwitował chłodno dyrektor i z kamienną twarzą zaczął się żegnać� Dyzma stał jak oniemiały� Czyżby jego odmowa spowodowała aż takie wra- żenie? Nie wiedział, co tak naprawdę zmroziło atmosferę w salonie, nie wiedział, 45 dlaczego wszyscy nagle tak bacznie i jakby z rezerwą go obserwują� W sukurs pospieszył Wareda i półgłosem objaśnił mu, co się przed chwilą stało� Dyzma zaniemówił, włos zjeżył mu się na głowie, zimny pot oblał całe ciało� „A więc stało się, wszystko się w końcu wydało� No to zupełna klapa� Co te- raz będzie, co ja zrobię, co ja teraz, cholera jasna, zrobię?” – myślał gorączkowo, chodząc nerwowo tam i z powrotem po salonie� Dyrektor Litwinek uprzejmie, ale chłodno wytłumaczył, że niestety nie może skorzystać z zaproszenia i zostać na obiedzie, ponieważ sprawa jest najwyższej wagi państwowej i musi natychmiast wracać do Warszawy� Jeszcze raz ukłonił się Dyzmie i całemu towarzystwu, poprosił o przekazanie uszanowania dla go- spodyni i w sposób dystyngowany opuścił pałac� Sztywny z przerażenia Dyzma mechanicznie odprowadził Litwinka do samochodu� Gdy wrócił, zaraz poproszono go do pokoju Niny, która leżała na otomanie śmiertelnie blada� – Nikuś, wybacz mi, ja nie wiedziałam, że Żorż może być aż tak strasznie chory, on przez zawiść o twoją renomę to zrobił� Wybacz, proszę… – dalszych słów nie była już w stanie wypowiedzieć, ponieważ po raz kolejny zasłabła� Dyzma, nie rozumiejąc dokładnie znaczenia słów Niny, odruchowo zarzą- dził sprowadzenie lekarza� Pani Przełęska uspokoiła go, mówiąc, że doktora już wezwano� Potem odciągnęła go na bok i szeptem poinformowała o odmiennym stanie Niny, co spowodowało, że miał już kompletny mętlik w głowie� Pod nieobecność Dyzmy w salonie przejął inicjatywę Krzepicki, poinformo- wany wcześniej przez Ulanickiego o tym, jaki to numer wyciął całemu towarzy- stwu brat gospodyni, młody hrabia Ponimirski� – Sacrebleu – Krzepicki soczyście zaklął pod nosem i publicznie oświadczył: – Szanowni państwo, już dawno namawiałem pana prezesa Dyzmę, aby oddać tego wariata do Tworek lub innego Kobierzyna, ale pan Dyzma, jak wiadomo, ma dobre serce i nie chciał swojego szwagra umieszczać w wariat- kowie, także ze względu na panią Ninę� Oto do czego prowadzi rycerska szla- chetność� – Tak, tak, taką to nieraz można otrzymać zapłatę za bezinteresowność, służ- bę państwu i szlachetność – gorliwie zaczął przytakiwać wojewoda, a poparła go reszta towarzystwa� Gdy proszono do stołu, przyjechał lekarz i  po wstępnym zbadaniu pani domu zaordynował natychmiastowe przewiezienie jej do szpitala wojewódzkie- go� Stan chorej pogarszał się z godziny na godzinę� Podczas badania Nina ze- mdlała ponownie, wcześniej cały czas skarżąc się na ostre bóle w dole brzucha� To było, zdaniem lekarza, bardzo niepokojące i generalnie rokowało źle� Pani Przełęska, świadoma stanu siostrzenicy, postanowiła towarzyszyć Ninie� 46
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Hauptmann Hirsch czyli dalsze losy Nikodema Dyzmy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: