Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00464 007597 15718238 na godz. na dobę w sumie
Historia Libii - ebook/pdf
Historia Libii - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 286
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-3504-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> słowniki
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Historia Libii to fascynujący e-book, który zabierze czytelników w podróż w czasie do starożytnej Libii. Jest to wyjątkowa na polskim rynku publikacja, która zainteresuje nie tylko pasjonatów arabistyki, ale wszystkich chcących poznać historię tego afrykańskiego kraju.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

1 RYSZARD WIDŁASZEWSKI HISTORIA LIBII WARSZAWA 2006 SPIS TREŚCI 2 1. Warunki geograficzne.............................................................................................................................3 2. Libia przed podbojem arabskim.........................................................................................................14 3. Podbój arabski......................................................................................................................................27 4. Libia od dominacji Aġlabidów do Normanów i Almohadów............................................................37 5. Libia od Hafsydów do dominacji tureckiej ( XIV w. – 1551-1600)..................................................52 6. Libia pod rządami tureckimi do końca władzy paszów rodu Qaramānlī (1600 – 1835).............................................................................................................................................67 7. Libia od drugiej okupacji tureckiej do podboju włoskiego (1835 – 1911)...........................................................................................................................................116 8. Libia pod okupacją włoską (1911 –1942)........................................................................................141 9. Ku niepodległości (1942 1951)..........................................................................................................159 10. Królestwo Libii (1951 – 1969)........................................................................................................183 11. Zamach stanu i obalenie monarchii (1 września 1969 r.)............................................................204 12. Dżamāhirijja- państwo mas............................................................................................................229 13. Wybrana bibliografia......................................................................................................................283 3 1. WARUNKI GEOGRAFICZNE Dla cywilizacji starego świata Afryka okazała się być kontynentem najbardziej izolowanym. Odcinał ją Półwysep Synajski oraz znajdująca się na zachodzie wielka pustynia – Sahara. Zarówno Egipt, obszar sudański i etiopski przez wąskie Morze Czerwone miały możliwość prowadzenia handlu z Azją i ulegać jej wpływom. Działo się tak, dlatego ponieważ zachodnie rubieże Morza Śródziemnego poprzez wąską Cieśninę Gibraltarska wystawione były na wpływy Europy. Uważa się również, że do momentu wielkich europejskich podróży i odkryć geograficznych nikt nie docierał do afrykańskich wybrzeży od strony Atlantyku. Jedno wydaje się pewne, że zarówno Atlantyk jak i Sahara odgrywały zawsze rolę skutecznego filtru wobec wpływów zewnętrznych powstrzymując raczej niż odcinając od kontaktów z Afryka subsaharyjską. Według badań naukowych Sahara jako pustynia jest tu obecna od przeszło 4 tysięcy lat tworząc od tamtego czasu niezwykłą barierę naturalną. Mimo tego jednak okazuje się, że człowiekowi nie obce było poruszanie się po pustyni, odkrywanie jej skąpych bogactw oraz życie w nielicznych i gościnniejszych oazach. Saharyjskie środowisko określane jest jako trudne nie tylko z powodu oraz przeważającej części bezwodnej i zwykle wrogiej człowiekowi pustki, lecz głównie ze względu na swój niebywały rozmiar przestrzenny. Ta największa na ziemi gorąca pustynia ciągnie się w poprzek północnej części kontynentu afrykańskiego od Oceanu Atlantyckiego aż po Morze Czerwone oraz od wybrzeży śródziemnomorskich aż po jezioro Czad oraz rzekę Niger na południu. Prowadzone przez uczonych badania na tym terenie wskazują jednak, że dzisiejszy obszar Sahary nie był wcześniej pustynią. W przeszłości klimat tutejszy był zmienny. Długotrwałe okresy suszy rzędu około 15 tysięcy lat przeplatały się z trwającymi około 10 tysięcy lat fazami wilgotnymi. Równiny zamieniły się w doskonałe do hodowli zwierząt rozległe sawanny a leżące na północy wyżyny śródziemnomorskie pokrywała bujna roślinność. Z kolei znajdujące się na południu łańcuchy gór Tibesti oraz Hoggar posiadały bardzie chłodny oraz wilgotny klimat z wyższą przeciętną opadów atmosferycznych a jezioro Czad stanowił kontynentalny oraz słodkowodny sporej wielkości rezerwuar. Widoczny dzisiaj zapadnięty obszar zbiornikowy po tym wielkim jeziorze znajdujące się u podnóża wzgórz Aïr,Hoggar, Tibesti, Ennedi oraz DÇr Fur musiało przyjmować kilkanaście razy więcej wody niż ma to miejsce w przypadku dzisiejszego jeziora Czad. Prawdopodobną wydaje się także hipoteza, że jedyną wówczas prawdziwą pustynią w Północnej Afryce był Pustynia Libijska ciągnąca się obecnie od południowej Cyrenajki po zachodni Egipt oraz dzisiejszą republikę 4 Sudanu. Zasoby pasterskie Afryki saharyjskiej z okresu ostatniej wilgotnej fazy są nam znane z wielu naskalnych malowideł, kości żyjących wówczas dzikich i udomowionych zwierząt odnajdywanych jednak wyłącznie w południowej części pustyni. Prawdopodobnie rolnictwo oraz hodowla przywędrowały do Egiptu z Azji w piątym tysiącleciu p.n.e. Aby stąd rozprzestrzenić się dalej na pozostałych obszarach kontynentu, chociaż byłoby to zupełnie niemądre przypisywanie Egipcjanom określenia wynalazców licznym i spotykanym na kontynencie afrykańskim innowacjom. Według badań naukowców w okresie, jaki panował między szóstym i trzecim tysiącleciem, – czyli podczas tzw. pierwszej afrykańskiej rewolucji rolniczej – Egipt nie był jeszcze odcięty od reszty Afryki pustynną barierą. Oznaczało to w praktyce, że rozległy obszar, jaki ciągnął się na zachód od Egiptu odgrywał dla Egipcjan role naturalnej bramy, przez którą przenikały egipskie wpływy kulturalne i techniczne. Prawdopodobnie wówczas również Afryka Północna oferowała swym mieszkańcom zarówno „białym” jak też ciemnoskórym pasterzom wielu uroczych i atrakcyjnych miejsc. Także od tamtego czasu występuje już wyraźny podział na żyjąca na północy Sahary „białą” ludność oraz ciemnoskórą – z południowych regionów Sahary. Badania uczonych potwierdzają również hipotezy, że odkąd znane są nam czasy pisanej historii tego regionu świata mamy już do czynienia z wyraźnym podziałem oraz różnicami kulturowymi pomiędzy ciemnoskórymi mieszkańcami Sahary na południu a zamieszkującymi regiony śródziemnomorskie Berberami. Jest jednak również prawdopodobnym, że w okresie pomiędzy piątym a drugim tysiącleciem p.n.e. nastąpiła wzajemna asymilacja kulturowa pomiędzy żyjąca na Saharze ludnością północy i południa, czyli wówczas, kiedy była w pełnym rozkwicie pasterska kultura neolityczna. Degradacja naturalna dzisiejszych obszarów Sahary, jaka trwała przez następne cztery tysiące lat zamieniła dotychczasowe tereny leśne w sawanny a sawanny w pustynię. Jezioro Czad cofnęło się do posiadanych współcześnie rozmiarów tworząc płytką depresję natomiast uległy wypiętrzeniu w północnej części dna jeziora wielki Erg Tenere oraz skamieniałe wydmy Kanem. Właśnie w owym czasie naturalne obszary na osi wschód-zachód Afryki na północ od równika rozpoczęły przybierać postać, jaka obecnie utożsamiamy z wybrzeżami śródziemnomorskimi, tym, co nazywamy Sahelem czy lasem równikowym. Naturalna degradacja środowiska naturalnego dzisiejszej Sahary posiadała swoje daleko idące konsekwencje, chociaż nie neguje się również wystąpienia jakiegoś nagłego procesu. Oczywistością wydają się być nagłe susze. Powstawanie współczesnej nam Sahary usztywniło jedynie występujące geograficzne podziały oraz odizolowały od siebie żyjących tam ludzi. Powstały w taki sposób trójkątny obszar lądu ciągnącego się między Jeziorem 5 Czad, Aïr oraz Borku stał się prawie bezludny. Przypuszcza się również, że to przesunięcie się ludzi na inne obszary (z grubsza między Czadem a Nigrem) doprowadziło dalej do wyraźniejszego podziału pomiędzy głównymi grupami językowymi. Pojawiające się susze zmusiły ciemnoskórych (nie byli to jednak murzyni) mieszkańców Sahary do wędrówki na południe. Zastąpili ich na opuszczonym terenie „biali” Berberzy libijscy będący prawdopodobnie przodkami dzisiejszych, Tuaregów chociaż ciemnoskórzy Tebu zdolni byli do samodzielnego przetrwania oraz ułożenia sobie życia na nowo w górskim masywie Tibesti. Przemieszczanie się ludności żyjącej dotychczas na pustyni do oaz na północ od niej (włącznie z doliną Nilu) oraz na południowe bogatsze w pastwiska i obszerniejsze obrzeża pustynne zbiegło się w czasie z rozwojem pierwszej miejskiej cywilizacji w Egipcie. Dolina Nilu pomimo jej odcięcia przez pustynie od reszty kontynentu afrykańskiego nadal była pod wpływem kultury z terenów Azji zachodniej a później Europy południowej. Z kolei dolina rzeki Niger jak terenów położonych w basenie jeziora Czad – jak się wydaje – były w stanie zaoferować określone warunki dla powstania wczesnomiejskiej cywilizacji wzorującej się na wzorcu egipskim i bliskowschodnim. Jednakże krytyczna faza tego ich rozwoju pojawia się z momentem ponownej ekspansji pustyni oraz odcięcia ich od dotychczas pomyślnie rozwijających się ośrodków kultury subsaharyjskiej, do których mogły docierać prądy cywilizacyjne z Egiptu oraz przyległych obszarów Starego Świata. Znamiennym faktem wydaje się, że Egipt z okresu Nowego Państwa (1580-1080 p.n.e.) wiedział niewiele o Afryce. Ówczesna wiedz w porównaniu z wcześniejszą wydaje się być powierzchowna a mało wiarygodne spostrzeżenia na jej temat dowodzą zarówno trudności jak też możliwości kontaktowania się z terenami położonymi w głębi lądu odgrodzonymi przez pustynię poza przypadkami, jakie umożliwiała dolina Nilu. Nic, zatem dziwnego, że Sahara silnie wywierała (i nadal wywiera) swe piętno, czego dowodzi wówczas wyraźny i głęboki podział kontynentu afrykańskiego na „białą” północ wyznaczaną geograficznie, jak również rasę, kulturę i cywilizację śródziemnomorską i bliskowschodnią a subsaharyjską „czarną” Afryką z konieczności odległą, zamkniętą w sobie i w znacznym stopniu kulturalnie samowystarczalną. Kiedy regiony Afryki Północnej przechodziły epokę brązu a później żelaza jak również stykały się bądź stanowiły część niektórych imperiów powstałych na Bliskim Wschodzie bądź Europie Południowej w I tysiącleciu p.n.e (Egipt, Persja, Grecja, Kartagina, Rzym) jedynym paralelnym wyznacznikiem doświadczanym przez regiony subsaharyjskiej Afryki była późna epoka żelaza? Wymieniana tu często izolacja mogłaby być jeszcze trwalsza z uwagi na utrwalającą się naturalna barierę pustynną, jaka stanowi Sahara gdyby nie inicjatywa 6 wychodząca najczęściej z północy kontynentu ze strony jego „białych” mieszkańców pragnących utrzymywać kontakty z „czarnymi” mieszkańcami interioru kontynentu. Ci, którzy pozostali na pustyni stopniowo przystosowali się do panujących na pustyni warunków suszy prowadząc żywot koczowników będący najodpowiedniejszą alternatywą dla życia osiadłego, ponieważ wyłącznie stałe ich przemieszczanie się z miejsca na miejsce (przynajmniej w okresie letnim – tj. suchym) gwarantowało hodowanym przez nich zwierzętom odpowiednia ilość paszy. Przypuszcza się, że to rzeczywiste koczownictwo stało się na Saharze stałym elementem krajobrazu około 3 tysiące lat temu. W bardzo ciężkich warunkach naturalnych i pustynnych koczownicy zawsze byli zmuszani przez okoliczności do poszerzania posiadanych marginesów codziennego żywota. Tradycyjnie były to rabunkowe najazdy oraz wyzyskiwanie ludności prowadzącej osiadły tryb życia w oazach na pustyni bądź na obrzeżach Sahary. Zdarzały się również ze strony koczowników rozmaite oferty kierowane do ludności osiadłej wiążące się z handlem wymiennym lub „ochrony” handlu karawanowego przez pustynię. Utrwalające się wzorce sezonowego przemieszczania się ludności koczowniczej na Saharze powodował prze kilka miesięcy w roku ich częste stykanie się ze sobą a nawet bezpośrednie sąsiedztwo. Takie sąsiedztwo prowadziło najczęściej do łupieskiego wyzysku ludności osiadłej w oazach podczas okresu żniw i zbiorów płodów rolnych, co w rezultacie prowadziło albo do dominacji jednych nad drugimi albo do stanu poddaństwa. Istotną sprawą jest jednak dokonanie rozróżnienia pomiędzy właściwą Saharą a przejściowym obszarem stepowym występującym przed sama pustynią na północ i na południe od niej. Większa część Sahary jest bezludna natomiast obszary stepowe nadal; w określonym zakresie podtrzymują formy życia pasterskiego koczowników jak również prowadzącym wojowniczy tryb życia na tych obszarach. Ich początkową mobilność w przeprowadzaniu długo dystansowych ekspedycji (najazdów) karnych ograniczał brak szybkiego środka lokomocji, jakim początkowo był koń a później wielbłąd. Oba wymienione tutaj zwierzęta przyczyniły się do znacznego rozszerzenia swobody w poruszaniu się po tych olbrzymich i bezludnych obszarach pustyni. Zarówno Sahara jak jej najbliższe otoczenie zawsze było zbyt ubogie, aby wyżywić ciągle rosnącą ilość jej mieszkańców zwłaszcza w sytuacjach takich jej erupcji z pustyń Arabii czy stepów Azji Centralnej, które zmieniały bieg historii. Mimo tego jednak Sahara zawsze stanowiła rezerwuar nadmiaru ludności, która wywierała znaczący wpływ na obszarach znajdujących się na północy oraz na południu pustyni. 7 Sahara w okresie pierwszego tysiąclecia p.n.e. przed powszechnym wykorzystaniem tam wielbłąda przez koczowników niewiele różniła się od dzisiejszej pustyni, jaka ogranicza aktywność ludzką do możliwości znalezienia na niej wody i pastwiska. To, co powszechnie nazywane jest Saharą obejmuje sobą wielka rozmaitość terenu. Większą jej część stanowią rozległe stepy, rozległe żwirowe równiny bądź też skaliste wyżyny pokryte kamieniami. Czysty piasek pustynny zajmuje jedynie około 1/5 powierzchni Sahary natomiast przerażająca pustka pustynna zajmuje tutaj jeszcze mniejszą powierzchnię. Ilustracja ostatniego z przytoczonych przykładów prawdziwej i przerażającej człowieka pustyni 580-1080 jest część Sahary nazywana Tenéré znajdująca się w północno-wschodniej części republiki Niger oraz Pustynia Libijska w południowej Cyrenajce i zachodnim Egipcie, które podróżni wola na wszelki wypadek omijać. Pozostałe regiony Sahary można zaliczyć do znośniejszych. Mimo to z północy na południe Sahary dostrzegalne są trzy dość szerokie poziome pasy wyznaczające lekko różniące się od siebie opady atmosferyczne. Najdalej położony na zachód pas opadów atmosferycznych od Maroka po Senegal biegnie z głębi lądu oraz równolegle do atlantyckiego wybrzeża Afryki, Drugi pas opadów łączy Algierię z rzeką Niger natomiast znajdujący się najdalej na wschód pas opadów atmosferycznych biegnie wyżynami wzdłuż wybrzeży Morza Czerwonego. Główne miejsca sprzyjające ludzkiemu osiedlaniu się na Saharze są tam gdzie mamy wodę pitną, czyli na obszarach depresji i na wyżynach. Na obszarach naturalnych depresji występowanie wody podziemnej jest stosunkowo płytkie tak, iż umożliwia to naturalne nawadnianie gruntu bezpośrednio ze źródeł, studni bądź wykonanych przez człowieka podziemnych akweduktów. Niewielka ilość oaz saharyjskich ma dużą powierzchnię, sporą ilość ludności jak też wyróżnia się znośnym życiem oraz znaczeniem. Większość takich oaz najczęściej nie posiada poważniejszego znaczenia. Pokaźnych rozmiarów skaliste ściany gór na środkowej Saharze (Hoggar w południowo- wschodniej Algierii, Tibesti na granicy Czadu z Libią, wyżyna Aïr w Nigrze czy Ennedi w Czadzie) wszystkie są zdolne przyciągać do siebie nieco więcej opadów niż pustynne tereny otaczające tworząc w efekcie naturalna barierę ochronną sprzyjająca uprawie ziemi oraz prowadzeniu hodowli na mniejszą skale. Koczownicy przemierzają obszar Sahary na krótszych bądź dłuższych dystansach w związku z sezonowym wypasem zwierząt hodowlanych, drobnym handlem bądź ten napadami na wrogów. Z kolei podróżnicy zwyczajowo przemierzali Saharę z Afryki Północnej na południe do Sudanu z głównym zamiarem, którym był handel. Zarówno Afryka Północna jak też Sahara – z nielicznymi wyjątkami – nigdy nie były dostawcą bogactw naturalnych czy też wyprodukowanych towarów. Zamiast tego można stwierdzić, że porty 8 wybrzeża śródziemnomorskiego oraz prowadzące handel oazy Sahary północnej odgrywały role przystani wymieniających towary między dwoma dużymi rynkami: z jednej strony europejskim i basenem śródziemnomorskim włącznie z Egiptem i Bliskim Wschodem) oraz Czarną Afryką. Pomimo odbierającej chęci dalszego zapuszczania się człowieka w głąb Sahary jak też oczekujących śmiałków wielu niespodzianek zawsze była możliwość jej przemierzenia. Transsaharyjskie szlaki z pewnością wyznaczyli koczownicy odbywający coroczne wędrówki ze swymi stadami zwierząt hodowlanych w poszukiwaniu pastwisk jak również potrzebą uczestnictwa w żniwach i zbiorach (zwłaszcza ziarna oraz daktyli) w miejscach, które się do tego nadawały. Dalszym tego następstwem było powstawanie lokalnego pustynnego rynku wymiany towarowej. Każda podobnego typu aktywność gospodarcza i społeczna spełniały rolę magnesu przyciągającego do takich miejsc okresowych kupców aktywizujących lokalną i regionalną wymianę towarową rozciągając ją dalej na bardziej odległe rynki (szczególnie saharyjski rynek soli w Sudanie). Wspomniany handel nabrał z czasem cech handlu międzykontynentalnego, co też było przyczyną powstania w pierwszym tysiącleciu p.n.e ówczesnych śródziemnomorskich potęg handlowych. Na obszarze Afryki Północnej napływ rękodzielniczych towarów z terenów Bliskiego Wschodu i Europy miał swój odpowiednik w postaci regularnej dostawy przez Saharę napływającego z Czarnej Afryki złota, niewolników jak również dzikich zwierząt (w przypadku rzymskich cyrków). Silny pociąg do handlu z Afryką Północna powodowany przez obszar śródziemnomorski (a w szczególności przez państwa Europy Południowej) był odczuwalny aż na terenach głęboko położonych regionów Sudanu, jakie ogarnęła podobna fascynacja obszarami Afryki Północnej i mniejsza w odniesieniu do obszarów po europejskiej stronie Morza Śródziemnego. Sahara zawsze stanowiła ważną granicę handlową w podziale między kulturami Czarnej Afryki a położonymi w strefie klimatu umiarkowanego terenami nad Morzem Śródziemnym. A ponadto, jeśli handel był tego podstawowym bodźcem (faktycznie był on wyłącznie jedynym impulsem) dla utrzymania kontaktów transsaharyjskich to kraje Sudanu przez długi czas znajdowały się pod znacznym wpływem materialnym i kulturalnym przynoszonym do nich przez przemierzających Saharę kupców w okresie ostatnich dwóch do trzech tysięcy lat. Tym sposobem, transsaharyjskie szlaki handlowe wytyczały stosunkowo nieliczne punkty postojowe znajdujące się na dostrzegalnych, ale niegościnnych wybrzeżach Afryki Północnej jak też odpowiednich rynków i obszarów surowcowych na terenie Sudanu. Szlaki handlowe między takimi miejscami determinował zarówno teren jak tez prawdopodobieństwo napotkania po drodze gościnnych lub wrogich ludzi pustyni oraz 9 niezbędne pastwiska dla zwierząt. Mimo tego jednak najistotniejszą okazała się być możliwość zaopatrzenia w wodę pitna. Wydaje się, że wymóg ten był jeszcze bardziej wymagany w czasach przed rozpowszechnieniem się na Saharze wielbłąda arabskiego poczynając od okresu późnorzymskiego. Poruszanie się, po pustyni w czasach wcześniejszych ograniczały zarówno możliwości udźwigu towarów oraz wytrzymałości przez woły, konie, i osły, chociaż umiano już wówczas zaadoptować do handlu przez pustynię (a nawet i do walki na niej) konie. Koń przywędrował wraz z najeźdźcami Hyksosami na tereny Afryki Północnej z Azji do Egiptu około 1700 lat p.n.e. Konie zanim je ujeżdżono były już w zaprzęgach rydwanów natomiast stosowanie rydwanów uwiecznione zostało na licznych rysunkach naskalnych na terenie Sahary. Wiele takich rysunków sporządzono na szlakach prowadzących z obszarów śródziemnomorskich w głąb lądu aż po rzekę Niger i dalej na zachód. Oczywiście te z rzadka porozrzucane na pustyni rysunki nie znaczą bynajmniej szlaków dawnego handlu trassaharyjskiego. Lekkie pojazdy widoczne na takich rysunkach mogły być również wykorzystywane z powodzeniem do polowań bądź bitew a nie do handlu na długich dystansach o ile ktoś zechciał wykorzystywać tu pojazdy na kołach. W najdalej położonym na południe punkcie Zatoki Wielka Syrta w A≈eila wody Morza Śródziemnego wdzierają się głęboko na Saharę i tym samym znajdują się na sporym odcinku we wnętrzu kontynentu afrykańskiego. Jednakże na całej długości wybrzeża wspomnianej zatoki brak jest, jakiego naturalnego miejsca dla powstania portu morskiego bądź też przyjaznego człowiekowi obszaru z pastwiskami umożliwiającego rozwój hodowli zwierząt. Powodem tego stanu rzeczy jest zalegająca całe wnętrze lądu prawdziwie piaszczysta Pustynia Libijska stanowiąca naturalną barierę dla przemieszczania się człowieka. Leżące bardziej na północ wybrzeża Trypolitanii umożliwiają krótszą drogą morska dotrzeć na Maltę, Sycylię i do Południowych Włoch. Ponadto występuje tu kilka dogodnych naturalnych portów, gospodarczo sprzyjającego człowiekowi w umiarkowanej skali lądowego pasa wybrzeża dającego dodatkowo dostęp do trzech ważnych szlaków lądowych w głąb kontynentu. Dwa z tych szlaków wiodą różnymi trasami do leżących w Fezzanie pustynnych oaz, aby stamtąd przez oazy Kawar dotrzeć nad jezioro Czad. Trzeci szlak prowadzi w kierunku południowo-zachodnim przez Gadames do oaz Airu i dalej nad rzekę Niger. Morską bliskość Trypolitanii do afrykańskiego Sudanu dostrzegli jako pierwsi na terenie Afryki Północnej kupcy feniccy. Wpadli na ten trop płynąc po Morzu Śródziemnym od wybrzeży Libanu wzdłuż wybrzeży Afryki. Posuwając się dalej z pierwszej założonej na wybrzeżu afrykańskim osady Utica a później zbudowanej na wybrzeżu północnej Tunezji Kartaginy nawiązali kontakty handlowe z obszarami środkowego i zachodniego Maghrebu. 10 Kartagińczycy zdominowali całe środkowe wybrzeże śródziemnomorskie położone między Afryką, Maltą oraz Sycylią nie wahając się nawet budowania tranzytowych punktów handlowych położonych około 500 km na południe od wybrzeża morskiego Trypolitanii, jakie odgrywały rolę kupieckiego magnesu przyciągającego do siebie kupców z głębi afrykańskiego lądu. Założenie przez Kartagińczyków, co najmniej trzech portów handlowych (Sabratha, Oea-Tripolis oraz Leptis Magna) nasuwają przypuszczenia, że już wówczas istniał rozwinięty wcześniej handel na tym obszarze. Musiały istnieć, więc poważniejsze przesłanki dla jego prowadzenia niż zajmowanie się wymianą lokalnych produktów hodowli o często niskiej jakości. Rzeczywistym tego powodem był import do Trypolitanii z południa kontynentu przez Saharę drogich kamieni szlachetnych. Korzystne położenie geograficzne Trypolitanii oraz jej znaczącą rolę w handlu transsaharyjskim zapewniło przetrwanie do czasów nam współczesnych miasta Trypolis – jednego z trzech portów kartagińskich. Właśnie Trypolis użyczył swej nazwy całemu regionowi współcześnie istniejącej Libii. Rola Trypolitanii jako miejsca handlu regionu śródziemnomorskiego z saharyjskim zawsze była blisko związana z naturalnym łańcuchem oaz regionu Fezzanu, które położone są w licznych tam depresjach obfitujących w wodę podziemną. Wspomniane zasoby wody podziemnej znajdują się niemalże w środku pustyni północnej w odległości około 1/3 drogi wzdłuż najkrótszego szlaku wiodącego z Tripolisu nad jezioro Czad oraz w połowie drogi między Nilem a rzeką Niger. Oazy te zawsze były trwałymi punktami postojowymi dla ludzi i zwierząt podczas długich podróży przez pustynie oraz zaopatrywały w daktyle na dalszą wędrówkę jak też służyły za miejsce spotkań kupców białej i Czarnej Afryki. Ponadto oazy takie zawsze posiadały swój specyficzny „sudański” charakter utożsamiając się bardziej z życiem afrykańskiego interioru niż z życiem znanym z wybrzeży śródziemnomorskich. Ze wspomnianych wyżej dość skromnych miejsc odpoczynku i postoju szlaki rozchodziły się we wszystkich kierunkach Sahary. Wiodły ku północy do starej oazy handlowej Gadamesu (spełniała ona rolę punktu postojowego kupców wędrujących zarówno z Tunisu jak i Trypolisu oraz do Trypolitanii. Inne szlaki wiodły na pólnocny-wschód do Cyrenajki i Egiptu oraz dalej na Bliski Wschód. Szlak wschodni wiódł do oazy Kufra i dalej do doliny Górnego Nilu. Szlak skierowany na południe wiódł na równiny Czadu natomiast droga południowo- zachodnia prowadziła na obszary położone w dorzeczu rzeki Niger oraz zachodniego Sudanu. Z Fezzanu stary szlak nad jezioro Czad omijał naturalną barierę, jaka jest pustynia piaszczysta w regionie Murzuk ciągnąc się dalej pomiędzy dwoma wielkimi górotworami Sahary Środkowej, czyli Tibesti na wschodzie oraz Hoggar na zachodzie. Oba wymienione górotwory imponują swoja wielkością. Hoggar wraz z sąsiadującym TassilÜ maja 11 powierzchnie bez mała dorównująca powierzchni Francji są pochodzenia wulkanicznego jak również pełne niebezpiecznych niespodzianek dla podróżników. Te dzikie i opustoszałe wyżyny od dawna były schronieniem i życia ludności, którą zmusiła nasilająca się nędza środowiska naturalnego do grabienia oraz napadów na podróżników jak również grabieżczych najazdów na ledwo zamożniejszych od nich sąsiadów bądź rywali i konkurentów. Natomiast Tibesti, chociaż powierzchniowo mniejsze od Hoggar jest od niego wyższe a nawet jeszcze bardziej groźne. Górujący nad całością w południowej jego części wygasły wulkan Emi Kussi wysokością dorównuje niemalże Etnie na Sycylii (3400 m.). W tej części Sahary środkowej życie jest wyłącznie możliwe na wysokości ponad 1000 m n.p,m. gdzie roczne opady atmosferyczne wahają się w granicach 50-100 mm oraz jest bez mała 5-krotnie większe niż na otaczających równinach. Woda deszczowa, jaka gromadzi się u podnóża w dolinach górskich oraz w kraterach wygasłych wulkanów umożliwia do pewnego stopnia hodowle. Stoki górskie opadające w kierunku południowym także wyróżniają się gęściejszymi pastwiskami oraz dorównują tym pastwiskom leżącym dalej na równinach. Hoggar od dawna uważany był za naturalne środowisko życia białej ludności berberskiej, jak również prawdopodobnie przodków współczesnej konfederacji plemiennej Tuaregów Kel Ahaggar i Kel Ajjer oraz innych konfederacji tuareskich zamieszkujących Saharę nieco dalej na południe i południowy-zachód. Góry Tibesti nadal są naturalnym domem starszej ciemnoskórej, (lecz nie czarnej) grupy ludności saharyjskiej – Tebu. W tym górzystym terenie przypuszczalnie w najbardziej dla nich sprzyjających okolicznościach mogło ich tu mieszkać nie więcej niż 10 tysięcy. Ogółem ich rozrzucona na dość rozległym obszarze społeczność w Libii, Czadu i Republiki Niger szacowana jest współcześnie na około 250 tysięcy ludzi. Podobnie jak Tuaregowie ludność Tebu często miała wpływ na regulowanie strumienia handlu transsaharyjskiego na trasie między Morzem Śródziemnym a jeziorem Czad tak, iż wywierali znaczący wpływ gospodarczy, polityczny i militarny na losy środkowego Sudanu. Znajdujące się niemalże w środku Sahary (w 2/3 drogi między Trypolisem a jeziorem Czad) oazy Kawaru również służą jako miejsca postoju i odpoczynku dla karawan kupieckich oraz ważne źródło wywozu soli kamiennej do przeważnie pozbawionego tego surowca Sudanu. Na obszarze Kawaru znajdują na szlaku prowadzącym z północy na południe są liczne studnie wyznaczające wąski pas trasy przez Tenéré i jego naturalne przedłużenie Wielki Erg Bilma. Ponieważ Tenéré jest nieprzejezdne dla kupieckich karawan zawsze stanowił przeszkodę dla ludzi. Mimo tego jednak znaczenie polityczne Kawaru opiera się na 12 tym, że jest naturalną granicą pomiędzy Saharą wschodnia i zachodnia jak również pomiędzy białą ludnością berberską Tuaregów na zachodzie i ciemnoskórą ludnością Tebu z Kawaru żyjącą na wschodnich wyżynach. Na południe od Kawaru ciągną się trudne, ale możliwe do przebycia wydmowe obszary piaszczyste zwolna przechodzące w porośnięty krzewami otwarty obszar przemieniający się w okolicach jeziora Czad w sawannę. Inne transsaharyjskie szlaki handlowe ciągną się z punktów położonych na wybrzeżu marokańskim do krain położonych nad górnym Senegalem oraz Nigrem. Wydaje się jednak, że poza najstarszym szlakiem handlowym łączącym Asjut w Egipcie ze wschodnim Sudanem, (co najmniej od czasów Starego Królestwa, 2800-2250 p.n.e.) centralny szlak wiodący z Trypolitanii nad jezioro Czad wykorzystywany był w różnej postaci i znaczeniu od bardzo dawnych czasów. Stosunkowo otwarty i dostatecznie nawodniony obszar pastwisk Sudanu znajdujący się na południe od Sahary zaliczany jest do najstarszych oraz przyjaznych człowiekowi kraj. Ten obszar nadzwyczaj wąski oraz wciśnięty od północy między przedsaharyjskie stepy i od południa opanowany przez much e tse tse jak też pas lasu tropikalnego sprawiał, że zarówno ludzie jak i towary oraz rozmaite idee przepływały z łatwością przez niego pomimo niewielu naturalnych barier, jakie znaleźć można było od Doliny Nilu po atlantyckie wybrzeża Senegalu i Gwinei. Od około piątego tysiąclecia p.n..e. napływać tu zaczęły udomowione w Azji zwierzęta hodowlane natomiast prawdziwa rewolucja w produkcji rolniczej rozpoczęła się tutaj w trzecim i drugim tysiącleciu p.n.e. po rozpowszechnieniu się neolitycznych technik związanych z wykorzystaniem botanicznej wiedzy do produkcji lokalnych zbóż. Mimo tego jednak nigdy tutaj nie osiągnięto takiego poziomu w gęstości zaludnienia ani też innych wstępnych uwarunkowań związanych z zaawansowana cywilizacją miejska wzoru egipskiego, mezopotamskiego czy z Doliny Indusu. Zjawisko to nastąpiło dopiero pod koniec pierwszego tysiąclecia nowej ery i to pod wpływem zewnętrznym. Stanowiło to w dużym stopniu zachętę do pojawienia się kilku terytorialnie dużych oraz zaludnionych i silnych królestw bądź imperiów sudańskich. Wpływy do nich docierały z terenów doliny Górnego Nilu poprzez wędrujących z kierunków Sahary północnej koczowników. Tym sposobem stare sudańskie szlaki handlowe i kulturalne na długo przed chrześcijaństwem przyczyniły się do rozwoju postępu wśród prymitywniejszych i prehistorycznych społeczeństw Afryki oraz przyczyniły się do powstania wspólnego dziedzictwa bądź narodowości. W okresie dotychczasowej znanej historii Libia przynajmniej nominalnie uzależniona była od obcych rządów. Obszar obecnego państwa libijskiego tworzył często prowincje imperiów panujących nad nimi zarówno z Azji jak też Europy i Afryki. Władzaz taka jednak najczęśćiej ograniczała się do wybrzeży śródziemnomorskich Trypolitanii i Cyrenajki. Z kolei 13 interior opanowany od dawna przez niezależne od nikogo plemiona Berberów uznawał wyłącznie autorytet swoich własnych przywódców. Mimo tego jednak do czasów dzisiejszych na terenie Libii przetrwało wiele śladów obcego panowania., Ich świadectwem są ruiny z czasów fenickich, greckich, rzymskich, bizantyjskich, turecich oraz faszystowskich Włoch. Wyjątkiem od wspomnianej tradycji oporu przed obcą dominacją oraz wpływami było powolna aczkolwiek dogłębna absorpcja nie tylko muzułmańskich Arabów, lecz także ich religii i języka, który przynieśli ze sobą najpierw w VII w. z Półwyspu Arabskiego oraz ponownie z jeszcze większym skutkiem w XI w. W wyniku takiego procesu islamizacji wspólczesna Libia jest państwem muzułmańskim. Wydaje się jednak, że poza Półwyspem Arabskim, najbardziej zarabizowanym regionem Libii jest Cyrenajka. Podczas gdy arabizacja pozostałych obszarów, chociaż ekstensywna to jednak niezbyt intensywna jak w przypadku Cyrenajki. W wieku XVIII aż do pierwszych dekad XIX w. Libia znajdowała się pod rządami czzęściowo lokalnej dynastii paszów z rodu Qaramanlī władającymi z Trypolisu oraz nominalnie zależnym od swoich suwerenów – tureckich sułtanów w Konstanytynopolu. Jednak kiedy w 1835 r. Turcy usunęli od władzy ostatnich rządców z rodu Qaramanlī i ustanowili bezposrednie rządy sułtanów sprawowane p[rzez mianowanych w Konstatntynopolu paszów została złamana długa tradycja niezalezności od obcej dominacji drogą wymuszenia na zamieszkującym tu społeczeństwie posłuszeństwa przyzwyczajonych do niezależności ludzi. Władza turecka w Konstantynopolu została zaalarmowana zdobyczami jakie osiągnął w Egipcie prawie niezależny od Wysokiej Porty pasza Mu…ammad ‘Alī a zajmując Trypolis w 1835 r. zamierzała skutecznie powstrzymać francuską ekspansje w Afryce Północnej po zajęciu przez nią nominalnie zależnego od Konstantynopola Algieru w 1830 r. Podobnie jak Francuzi w Algierze również Turcy w Trypolisie postaniwili dynamicznie realizować swoje plany polityki interwencjonizmu. Jdednakże na przeszkodzie w bezproblemowym realizowaniu takiego planu zawsze stawał niesapodziewany opór ze strony miejscowego spoleczeństwa. Kiedy Turcy podp[orządkowali sobie Trypolitanię i Fezzān Cyrenajka stawała się centrum muzułmańskiego ruchu odnowy, który z biegiem czasu kładł fundamenty pod współczesną Libię, i który swoimi wpływami sięgał poza granice obecnego państwa na obszary Afryki saharyjskiej i subsaharyjskiej. Jego założyciel Sīdī Mu…ammad bin ‘Alī ías- Sanūsī urodził się w końcu lat 70-tych XVIII w. w Mostaġānem w Algierii. Po długich studiach teologicznych w Fezie (Maroko) zgromadzil po raz pietrwszy wokół siebie grono uczniów przemierzając wraz z nimi olbrzymie obszary Afryki saharyjskiej jak również święte 14 miejsca islamu (Mekkę i Medynę). Modłami i azasadą powrotu do pierwotnego islamu dążył do urzeczywistnienia idei wielkiej jedności islamskiej. Przebywając na terenie HiÑazu został przywódcą nowego zakonu (bractwa) islamskiego ías-Sanūsījja grupuijącego w sobie ortodoksyjnych mistyków sufickich. Było to bractwo ascetyczne z silnie eksponowanym powołaniem misyjnym. Właśnie w Mekce Sīdī Mu…ammad (znany wśród swoich zwolenników jako Wielki Sanūsī) napotkał swojego najwiekszego zwolennika i poplecznika w osobie Emira Mu…ammada Šarīfa, który jako przyszły sułtan Uaddai był odpowiedzialny za szerzenie idei Bractwa Sanūsījja na obszarach Czarnej Afryki. Z powodu podboju Algierii przez Francję Wielki Sanūsī nie był w stanie powrócić do swego kraju i dlatego osiedlił się w Cyrenajce. Powiązanie dziejów tego bractwa religijnego z polityką prowadzona przez Wielka Portę w Konstatynopolu oraz ekspansywna polityką kolonialna mocarstw europejskich złożyło się na dzieje XX-wiecznej Libii. 2. LIBIA PRZED PODBOJEM ARABSKIM Ludzie określani w przekazach historycznych świata klasycznego mianem „Libijczyków”1 żyli w Afryce Północnej na terenach na zachód od Egiptu i byli przodkami dzisiejszych Berberów. 100 Ilościowo nieliczni rozrzuceni na olbrzymiej przestrzeni pomiędzy wybrzeżami śródziemnomorskimi a Saharą środkową nie wypracowali wielkiej kultury ani organizacji politycznej2. Do momentu zetknięcia się z nimi Fenicjan i Greków brak tutaj było większych skupisk ludności czy też miast. Wydaje się, że wyjątkiem od tej zasady było plemię (czy nawet konfederacja plemienna) Garamantów wymieniona po raz pierwszy przez Herodota (V w.p,n.e.). Pozostawione przez tego historyka greckiego opisy wspomnianego ludu (ethnos) kreślą go jako dość potężnego, zamieszkującego tereny położone około 10 dni drogi na zachód od Augila, czyli na terenie środkowego Fezzanu.14 Według Herodota ludność ta używa do polowań czterokonnych rydwanów na szybkonogich etiopskich troglodytów. Wspomniany opis potwierdzają odnalezione na Saharze rysunki naskalne.· Te krótkie opisy Herodota odnoszące się do ludności żyjącej w ludzie Afryce Północnej przekazują nam prawdopodobnie wiadomości o „białym” 1 Określenie Libijczyk pochodzi ze staroegipskiego Lebu (bądź Rebu) i było używane w II tysiącleciu p.n.e. w stosunku do plemienia (lub grupy plemion) żyjących na terenie Cyrenajki. Z kolei Grecy rozciagnęli znaczenie tej nazwy na wszystkie żyjące w Afryce PółnocnoZachodniej ludy chamickie (nie murzyńskie), patrz: D.E.L.Haynes, The antiquities of Tripolitania, Tripoli 1965, s. 18. 2 Niezbyt pochlebną o tych ludach opinię pozostawił Sallustriusz w swojej Bellum Jugurthinum, XXI – Africa initio habuere Gaetuli et Libyes... 14 Herodotus = “The History” (ransl. By David Grene). Chicago, IL.1968. (University of Chicago Press). 15 Garamantów stojącym już na poziomie społecznego zorganizowania ze stosunkowo rozwiniętą techniką, wykorzystującym bogactwa naturalne oaz środkowego Fezzanu oraz polującego na bardziej prymitywnych ciemnoskórych mieszkańców Sahary z zamiarem zamiany ich w niewolników. Określenie ich przez Herodota mianem Etiopczycy sugerować może, że nie mamy tu do czynienia z czarnymi mieszkańcami kontynentu afrykańskiego, lecz prawdopodobnie z przodkami dzisiejszych ciemnoskórych plemion Tebu.4 Transsaharyjskie handlowe kontakty Kartagińczyków prowadzone z samej Kartaginy bądź jej trypolitańskich punktów odbywały się za pośrednictwem Garamantów. Lud ten zamieszkiwał wiele istniejących tam oaz składających się w przeważającej większości na sieć szlaków handlowych prowadzących znad Morza Śródziemnego w głąb kontynentu afrykańskiego określanych jako „szlak Garamantów”. Naturalnie każdy z przygodnych kupców nie znających reguł handlu przez pustynię, jak również jej tajemnic oraz zysków był z takiej działalności wykluczany w podobny sposób jak to czyniono również w późniejszych czasach. Podobnie Grecy, którzy począwszy od VII w.p.n.e. zakładają na wybrzeżach Cyrenajki duże miasta i szczycili się posiadanej solidniejszej bazy rolniczej od Kartagińczyków w Trypolitanii prowadzili handel pośredni z interiorem afrykańskim poprzez oazy Augili.5 Z oaz Augili szlak handlowy wiódł w kierunku południowo-zachodnim przez tereny zamieszkałe przez Garamantów a nie jak to mogło się wydawać dłuższym i uciążliwszym szlakiem prowadzącym bezpośrednio na południe Cyrenajki przez Pustynię Libijską do oazy Kufra. Zatem jeśli rzeczywiście Garamantowie kontrolowali handel z obszarami Sahary środkowej to jest również prawdopodobnym, że wykorzystywali do tych celów karawan złożonych z bardziej wytrzymałych w tamtych warunkach zwierząt jucznych od koni i ciągnionych przez nie wozów takich, jakie namalowano na naskalnych rysunkach. Do wysunięcia takiej hipotezy skłania brak najmniejszej wzmianki o ewentualnych saharyjskich szlakach handlowych wykorzystujących do tego celu wozy pociągowe. Już sam fakt, że konia po raz pierwszy sprowadzono na Zachód oraz na obszary Afryki środkowozachodniej z północy jak również i to, że zwierzę to wykorzystywano bardziej do jazdy niż do pociągu a ponadto koło nie było znane przez długi czas na obszarach położonych na południe od Sahary jeszcze bardziej osłabiają hipotezę o wykorzystaniu przez człowieka wozów kołowych do transsaharyjskiego handlu w odległej przeszłości. 6 4 Patrz: Lloyd Cabot Briggs, Tribes of the Sahara, Cambrigde,MA. 1960, str. 181 (Harvard U.P.) 5 Patrz: Francesco Valori, Storia della Cirenaica, Firenze 1961, str. 20-21 (Sansoni Editore) 6 Patrz: C.Boccazzi, Il condottiero dei Tuareg. Milano 1982, s. 100 (Mondadori Editore) 16 Sądzi się, że stosowanie żelaza i jego wytop dotarły do Sudanu z dwóch możliwych źródeł. Jednym z nich było „białe” królestwo kuszyckie ze stolicą i mieszczącym się w niej dużym ośrodkiem wytopu żelaza Meroe nad górnym Nilem, jakie rozkwitało w ostatnich wiekach przed pojawieniem się chrześcijaństwa oraz w I wieku n.e. Drugim z tych źródeł wydaje się być fenicko-kartagińska Afryka Północna.7 Wykonaną broń z żelaza sprowadzano do Sudanu z Afryki Północnej od III w.p.n.e., chociaż sama technika obróbki żelaza nie dotarła do FezzÇnu i leżących bardziej na południu obszarów Afryki wcześniej. Kiedy jednak zapoznano się z techniką wytopu i obróbki żelaza na sudańskiej sawannie rozkwitła jego produkcja gdzie występowały pokaźne zasoby rudy żelaznej oraz drewna do wytopu i to w miejscach, które nie doświadczyły na sobie wpływów epoki brązu tylko z opóźnieniem wkroczyły w epokę żelaza przynoszącą ze sobą zarówno przemiany technologiczne jak i społeczno-ekonomiczne. Garamantowie ponownie pojawiają się w zapisach historycznych w I wieku n.e. gdy wybrzeża Afryki Północnej znalazły się pod panowaniem Rzymu. Opis przekazany potomności przez Pliniusza Starszego i dotyczący wyprawy prokonsula Afryki L.Corbeliusa Balbusa w 19 roku n.e. pokazuje rozmiar sił rzymskich skierowanych na stolicę Garamantów – Garamę (dzisiejsza µerma) znajdującą się w WÇdi íAgial w środkowym FezzÇnie. Ta i inne wyprawy rzymskie podejmowane w I wieku n.e. utwierdziły Rzymian o nieskuteczności prób utrzymania szlaków komunikacyjnych z afrykańskim interiorem jak też zachowania pełnej hegemonii nad i kontroli nad nieuchwytnymi ludami. Na obszarze Trypolitanii granice Imperium Rzymskiego nigdy nie docierały daleko na południe tak, iż do III wieku n.e. kierunek handlu transsaharyjskiego był kontrolowany i odbywał się poprzez duże umocnienia forteczne na pustyni. Umocnienia takie znajdowały się w Gadamesie na szlaku transsaharyjskim prowadzącym z portu w Sabratha nad Morzem Śródziemnym nad rzekę Niger, w Äeria íal.-Äarbija na bezpośrednim szlaku wiodącym z Oea (Trypolisu) na północy do FezzÇnu przez ∞ammada íal.-∞amrÇí, oraz z Bū NÑem na starym szlaku z portu Leptis Magna do oaz w FezzÇnie.9 Rzymska Afryka Północna rozciągała się wzdłuż wybrzeży Morza Śródziemnego od Egiptu do Maroka wyłącznie zajmując wąski pas nadbrzeżny nadający się do wykorzystania przez rolnictwo włącznie z leżącymi aż po sama granicę pustyni stepami. Sami Rzymianie niewiele wiedzieli o Saharze i jeszcze mniej o tym, co było w interiorze. Żyjący w II wieku n.e. w 7 Patrz: P.L.Shinnie (ed.), The African Iron Age, Oxford 1971, s 17, (Oxford U.P.) 9. Patrz: D.E.L.Haynes, The antiquities of Tripolitania, Tripoli 1965, s. 39. 17 Aleksandrii geograf Ptolemeusz znał jedynie Saharę po Tuat i FezzÇn. Okazuje się, że świat klasyczny posiadał większą wiedze na temat wybrzeża Afryki Wschodniej oraz jej bezpośredniego dostępu do bogatych kulturalnie i handlowo ośrodków nad Oceanem Indyjskim. Niemniej jednak za pośrednictwem Garamantów Rzymianie mieli możliwość uprawiania handlu przez pustynię. Według Ptolemeusza 10 Rzymianie odprawili około 100 roku n.e. do firmy Garamantów dwie transsaharyjskie wyprawy handlowe, z których jedna mogła nawet dotrzeć aż do Sudanu gdyż przekaz geografa podaje, że dotarła do dotychczas nieznanej krainy Agysmiba gdzie żyją nosorożce. Takie kupieckie wyprawy organizowano z zamiarem faktycznej kalkulacji ich rentowności dla świata rzymskiego a zwłaszcza bardzo rzadkiej wówczas ach Afryki Północnej kości słoniowej jak też drogich kamieni (granatów i.t.p.), cywet oraz niewolników. Niewolnicy prowadzeni przez pustynię przez Garamantów był prawdopodobnie wyłapywani podczas ich najazdów na pograniczne obrzeża Sahary na południu. Z kolei dzikie zwierzęta do rzymskich cyrków oraz sudańska kość słoniowa były zdobywane w podobny sposób, co niewolnicy. Natomiast drogie kamienie (zwłaszcza granaty), chociaż w tamtych czasach ważny przedmiot handlu nie doczekały się ujawnienia ich źródła pochodzenia ani dostawców. Brak jest również większych wzmianek na temat handlu złotem w czasach rzymskich, chociaż wiadomo było, że Kartagińczycy handlowali złotem z Afryką Zachodnią. Generalnie należy stwierdzić, że stosunki Garamantów z ludnością Sudanu bardziej były łupieżcze niż handlowe, ponieważ zarówno kość słoniową jak i niewolników zdobywano drogą bezpośredniego rabunku i porwania bez żadnej zapłaty, chociaż nie wyklucza się wymiany innych dóbr konsumpcyjnych na żywność lub saharyjska sól kuchenną. Pewne jednak produkty zawsze docierały przez Saharę odkąd istniało na nie duże zapotrzebowanie i przyczyniali się do tego najczęściej rozmaici pośrednicy. Tym sposobem do Sudanu od najdawniejszych czasów importowano z północy broń oraz metale. Wielkość oraz bogactwo trzech dużych rzymskich portów Trypolitanii – Sabrathy, Oea a zwłaszcza Leptis Magna odzwierciedla ich rolę jako ośrodków kwitnącego handlu transsaharyjskiego. Było to drugie pod względem wagi i znaczenia po eksporcie lokalnej produkcji rolniczej (zwłaszcza doskonałej oliwy z oliwek). Chociaż w czasach rzymskich transsaharyjski handel wydaje się miał ograniczony wpływ na kulturę ludów żyjących na pustyni to mimo wszystko zawsze był źródłem stałego napływu świeżej krwi murzyńskiej, 10 Patrz: Ptolemeusz, Geografia, Księga I, str. 8. 18 jaka stopniowo acz nie systematycznie przesączała się przedostawała się zarówno do ludności prowadzącej osiadły tryb życia jak też koczowników.11 Rzymianie, chociaż nigdy nie zdobyli się na gruntowną penetracje Sahary ani też na trwałe osadnictwo poza sąsiadującymi z pustynia obszarami jednak przyczynili się do rozwoju handlu z Garamantami. Resztki dawnej stolicy Garamantów Garamy (dzisiejsza µerma) znajdujące się na obszarze środkowego FezzÇnu w WÇdi íAgial jak też tysiące grobów odkopywanych w okolicy są od końca I wieku n.e. pełne rzymskich pamiątek. Takie znaleziska mogą jedynie świadczyć o tym, że Garamantowie znaleźli się pod znacznym rzymskim wpływem materialnym i technicznym. Brak jest jednak świadectw, że Rzymianie i ich dzieła znani byli dalej na południe od Sahary, chociaż nie wyklucza się tego, że niektórzy wyprawiali się tak daleko a jeszcze mniejsza ich ilość zamieszkiwała poza granicami Imperium Rzymskiego. Zarówno pisane przekazy są, co do tego skąpe jak i mgliste a wykopaliska archeologiczne tego dotychczas nie potwierdziły. W okresie kartagińskim a zwłaszcza w ponad czterowiekowym okresie panowania rzymskiego Północna Trypolitania była w przeważającej mierze odcięta od saharyjskiego interioru. Znajdujący się tuż na krawędzi obszar przed pustynią stał się granicą między światem cywilizowanym a światem „barbarzyńskim”. Same znajdujące się na skraju Sahary stepy nie były warte jakichkolwiek podbojów a żyjący na nich koczownicze plemiona na niebyły dla Rzymian jakimś poważnych zagrożeniem z uwagi na trwały nad nimi nadzór. Z tego względu Trypolitania musiała siłą rzeczy dostać się w orbitę cywilizacji śródziemnomorskiej i tym samym stała się jedną z mniejszych afrykańskich prowincji rzymskich oraz chrześcijańskich. Chrześcijaństwo jako jeden z „rzymskich” wpływów na tym terenie promieniować zaczęło ze swych ważnych ośrodków Aleksandrii i Kartaginy na bardziej odległe obszary Afryki Północnej docierając zwolna na tereny górnej Doliny Nilu do Nubii oraz do Etiopii. Brak jest jednak dowodów, że docierało tam kiedykolwiek również przez pustynię (przynajmniej nie z terenów północnoafrykańskich prowincji rzymskich) a ponadto nigdy także nie rozprzestrzeniło się na obszary Sudanu zachodniego.·· W VI wieku podczas panowania Bizancjum na tych obszarach chrześcijaństwo dotarło do oaz Sahary Północnej (Siwa, íAugila, Gadames i inne) jak również do Garamantów.13 11 Patrz: Lloyd Cabot Briggs, Tribes of the Sahara, Cambrigde,MA. 1960, s. 263 (Harvard U.P.) 13 Patrz: Antoni Merighi, op.cit. vol. 2, s. 301-302; íA…mad Fakhry, The oases of Egypt,Kair 1973-1974, vol.1, s. 90-91 oraz vol.II, str. 67, 120-121, 165. (American University in Cairo Press) 19 Nieliczne – jak się wydaje – przypuszczalne wpływy chrześcijańskie wśród żyjących współcześnie na Saharze Tuaregów raczej były pochodzenia judaistycznego z uwagi na fakt, że właśnie Żydzi w tamtych czasach odgrywali większą role w ewolucji żyjącego na pustyni społeczeństwa.14 Po trwających długo konfliktach religijnych i społecznych i towarzyszącym im upadku gospodarczym w V wieku rzymska Afryka Północna dostała się w ręce germańskiego plemienia Wandalów. Upadek ten równocześnie spowodował częściowe ewolucyjne przyspieszenie w aspekcie społecznym i zmian o charakterze strategicznym, które skierowały Afrykę Północną na odmienne tory otwierając częściowo ją w kierunku saharyjskiego interioru oraz na obszary leżące dalej na południe. Ponowne odzyskanie tych terenów w VI wieku przez Bizancjum jedynie odsunęło w czasie zapoczątkowany wcześniej i nieodwracalny proces. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa Rzym był jeszcze w stanie kontrolować napływ koczowników na opanowanych terenach w poszukiwaniu sezonowych pastwisk dla hodowanych zwierząt jak również handlu na przyległych obszarach granicznych. Generalnie jednak koczownicy sami nabrali większej wprawy oraz umiejętności w korzystaniu z pastwisk stepowych położonych nie tylko na północnej krawędzi Sahary, lecz również na jej krawędzi południowej. Kluczem ułatwiającym zrozumienie tego zjawiska był wielbłąd jednogarbny (dromader). Zwierzę to, chociaż nie ma afrykańskiego rodowodu pojawiło się prawdopodobnie za sprawa Persów, którzy je ze sobą zabrali najeżdżając Egipt w 525 r. p.n.e. Minęło następnych tysiąc lat i wielbłąd rozprzestrzeniając się po całej Saharze znalazł znośniejsze dla siebie warunki do życia. Rzymianie mogli sprowadzić wielbłąda do Trypolitanii i Magrebu a kupcy z Leptis Magny byli prawdopodobnie pierwszymi w Afryce, którzy organizowali handel karawanowy już w III wieku n.e. Około 500 r, n.e. wielbłąd dowiódł swych walorów bojowych w walkach na pustyni, kiedy podczas starcia Wandalów z koczownikami konie najeźdźców germańskich odmówiły sforsowania okrążenia przez wielbłądy. Rozprzestrzenianie się wielbłąda na Saharze otworzyło nowy rozdział dla bez mała połowy kontynentu afrykańskiego. Zwierzę to było w stanie przemierzać szybciej oraz dłuższe odległości niż inne zwierzęta. Wielbłąd nie potrzebuje przez dłuższy okres czasu uzupełniać wodą swego organizmu ani tez nie wymaga w trudnych warunkach życia na pustyni specjalnego pożywienia. Tym sposobem koczownicze plemiona przyjmując do siebie wielbłąda (czy też raczej stając się koczownikami w procesie adopcji wielbłąda) wykazały się 14 Patrz: Lloyd Cabot Briggs, op.cit. s. 90 20 niezwykłą mobilnością. Ponadto poważnie uległ skróceniu czas przemieszczania się na dużych odległościach oraz wykorzystaniu często odległych obszarów pastwiskowych. Dochodzi do tego, że Sahara będąc w dalszym ciągu niezwykłą barierą naturalną dla człowieka okazuje się obecnie obszarem względnie łatwym do przemieszczania się przez dosiadających wielbłądów rabusiów, kupców oraz pasterz w poszukiwaniu pastwisk. Można, zatem stwierdzić bez nadmiernej przesady, że pojawienie się wielbłąda na obszarze Sahary i Afryki Północnej zapoczątkowało swoistą rewolucję porównywaną do podróży koleją, samochodem lub samolotem. Na skutek tej nieskrępowanej swobody w przemieszczaniu się obserwujemy w V i VI wieku n.e. większe zainteresowanie człowieka obszarami stepowymi leżącymi w bezpośredniej styczności z pustynią, czego dowodzi nowy porządek społeczny wśród dosiadających wielbłąda pasterskich plemion berberskich zorganizowanych na wzór większych konfederacji rozbójniczych. Wielbłąd w zwierzęcej trzodzie koczownika stanowił jego nierozłączną część wożąc go i żywiąc. Koczownicy wykluczeni przesz osadników rzymskich z dostępu do pastwisk zwolna zaczynają zwierać swe szyki oraz tworzyć bardziej koherentną siłę polityczną. Grupy te wzrastają liczebnie wskutek napływu z zewnątrz rozmaitych imigrantów, uciekinierów bądź wygnańców z rzymskiej Afryki Północnej jak też być może z obszarów leżących na wschodzie. Na przyległych do Sahary od północy stepach dzisiejszej Tunezji i Trypolitanii pojawia się w V i VI wieku n.e. konfederacja plemienna Zenata i Lawata, którą tworzą dosiadający wielbłądów pasterscy koczownicy. Grupy tych koczowników powiększało swoje skromne zapasy drogą częstych najazdów rabunkowych na prowadzącą osiadły tryb życia ludność wybrzeża śródziemnomorskiego. Po pierwszy zimowych opadach deszczowych Zenata zwykli byli udawać się na leżące na południu pustyni pastwiska spędzając lato na północnych stokach pobliskich gór. Pasmo górskie µabal µabal Nefusa w północnej Trypolitanii otrzymało swoja nazwę od ważnego wówczas w plemiennej konfederacji Zenata żydowskiego elementu plemiennego. Okazuje się, że zarówno wpływ żydowski jak też być może przywództwo we wspomnianej konfederacji Zenata wraz jej polityczna koherencja staje się czymś niezwykłym, jeśli uwzględni się typowe na Saharze frakcyjne normy trybalizmu. Generalnie konfederacja Zenata wraz z wielbłądem pojawiła się w Magrebie mniej więcej w tym samym czasie dokonując równocześnie prawdziwej rewolucji społeczeństwa saharyjskiego. Upadek Imperium Rzymskiego, okupacja Wandali oraz ponowne przejęcie władzy w Afryce Północnej przez Bizancjum w V i VI wieku zapoczątkowują długie pasmo niepokojów w tej części kontynentu zachęcając niebezpiecznie mobilnych koczowników berberskich do wykazywania większej odwagi i śmiałości zarówno 21 w częstych najazdach na słabo bronione obszary nadmorskie oraz wgłębnej penetracji samej Sahary w kierunku południowym. Ta wspaniała i nadal groźna bariera, jaką jest Sahara nawet w przypadku zadomowienia się na niej dromadera w dalszym ciągu stanowiła jednak pewną przeszkodę w penetracji Sudanu z zewnątrz. Mimo tego jednak Egipt zawsze był źródłem idei oraz wpływów rozprzestrzeniających się w głąb afrykańskiego interioru jedynym dostępnym szlakiem poprzez Dolinę Nilu. Brak jest jednak świadectw o rozprzestrzenianiu się takich faktów z obszarów Górnego Nilu na sawannę sudańską. Jedna z hipotez mówi, że być może rozbicie cywilizacji Meroe w nilotyckim Sudanie w IV wieku przez rosnące w siłę etiopskie Aksum mogło doprowadzić do rozproszenia resztek tej cywilizacji na całym obszarze leżącym między Górnym Nilem a jeziorem Czad. 15 Jednakże ślady tego wszystkiego są nadal bardzo znikome. W tym kontekście przykładowo wydaje się bardziej prawdopodobnym, że wiedza na temat metalurgii żelaza dotarła na obszary Afryki Zachodniej przez Saharę (ilustrują to groty włóczni na naskalnych rysunkach) a nie jak zwykło się sądzić z Meroe.16 Istnieje również bardzo bogate świadectw dotyczące częstego przemieszczania się ludzi na tereny Sudanu poprzez Dolinę Nilu, chociaż migracje te – jak się wydaje – nie wniosły nowych elementów w rozwój cywilizacyjny tego regionu Afryki. Twierdzono nawet, że przed przybyciem tu Arabów Afryka Zachodnia była praktycznie odcięta od Egiptu i świata śródziemnomorskiego krocząc własnym torem rozwoju według od dawna ustalonych przez przodków wzorców z minimalnymi wpływami z zewnątrz. Plemię koczownicze bardziej stanowi organizacje o charakterze politycznym niż terytorialnym zwłaszcza w odniesieniu do ludności prowadzącej osiadły tryb życia, jaka również do innych grup koczowniczych. Niemniej jednak w odpowiednich okresach czasu pojawiają się na Saharze w jej wyznaczonych miejscach trzy główne grupy koczownicze (Tebu, Tuaregowie i Maurowie), w których przewaga daje o sobie znać oraz tam gdzie nie odważy się zapuścić przypadkowy intruz ryzykujący nie tylko własnym życiem, lecz również posiadanym majątkiem o ile nie jest to związane z opłatą bądź szukanie schronienia i protekcji. Nadal jednak pozostaje niewyjaśniona sprawa sposobu oraz miejsca pojawienia się na obszarach Sahary środkowej i poludniowo-zachodniej aż po zakola rzeki Niger wielkiej konfederacji Tuaregów. Podobnie niejasnymi są jej kontakty z berberskimi konfederacjami Zenata i SanhaÑa. Wysuwa się, więc przypuszczenia o ich bezpośrednim etnicznym, 15 Patrz: R.Oliver, J.D.Fage, A short history of Africa. London 1998, s. 42-43 (kilka wydań) (Routledge) 16 Patrz: J.Ki-Zerbo (ed.), General history of Africa,vol.1: Methodology and African prehistory.London 1981, s. 629 (UNESCOand James Currey Publishers) 22 kulturalnym i politycznym pochodzeniu od wspólnego praprzodka, chociaż w rzeczywistości jakiekolwiek procesy ewolucyjne wprost tego nie dowodzą. Pewnym jest jednak fakt, że „biali” przodkowie dzisiejszych koczowniczych Tuaregów wkroczyli i opanowali cały region Sahary od zachodniego Fezzanu przez wyżyny Hoggaru, Air oraz íAdrÇru Iforaskiego, czyli tereny topograficznie gwarantujące im bezpieczeństwo oraz wystarczającą ilość wody. W ciągu następnych stuleci pojawiały się tendencje usuwania się stamtąd ludzi przez inne grupy ze względu na niepohamowaną presję z północy na południe oraz w kierunku zachodnim ku zakolom rzeki Niger a nawet poza tą rzekę. Ci biali, mówiący po berbersku mieszkańcy Sahary, wyróżniających się pochodzeniem matrylinearnym gdzie mężczyźni chodzą z zakrytymi a kobiety odkrytymi twarzami powszechnie zdominowali żyjących tam ciemnoskórych mieszkańców, (lecz nie Murzynów) jak też zamieszkujących od niepamiętnych czasów saharyjskie oazy aborygenów redukując ich stan do rolników- parobków (…aratin). 18 Społeczeństwo Tuaregów także posiadało u siebie niezwykłą instytucje pasterz-niewolników (parobków). Mimo tego jednak występowały wyraźne granice geograficzne pojawienia się Tuaregów i ich koczowniczych przodków. Na zachodzie pojawiły się rozmaite ludy, które rzeczywiście osiągnęły z czasem swoja oryginalną tożsamość. Są to współcześni Maurowie będący mieszaniną arabsko-berberską podczas gdy Tuaregowie nigdy nie mieszali się z obcymi. 20Z kolei na wschodzie Tuaregom nigdy nie udało
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Historia Libii
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: