Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00524 007481 13583600 na godz. na dobę w sumie
Humanistyczne żywoty filozofów starożytnych - ebook/pdf
Humanistyczne żywoty filozofów starożytnych - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1702-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> filozofia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Polski przekład sześciu biografii filozofów starożytnych (Cycerona, Arystotelesa, Platona-dwukrotnie, Sokratesa, Seneki), napisanych przez wybitnych humanistów (Leonardo Bruni, Guarino Guarini, Gianozzo Manetti, Marsilio Ficino). Każdy żywot opatrzono osobnym wprowadzeniem, zawierającym krótką charakterystykę omawianego filozofa starożytnego i okoliczności powstania dziełka o nim traktującego, a także szczegółowym komentarzem historyczno-filologicznym. Tłumacze starają się oddać po polsku także rytm prozy i indywidualne cechy języka autorów. Dzieło zawiera obok tłumaczeń teksty oryginalne oraz obszerną bibliografię ogólną, a także bibliografie dotyczące poszczególnych filozofów. Książka jest odpowiedzią na postulat przekładania tekstów źródłowych mogących służyć do dalszych badań nad myślicielstwem wczesnorenesansowym.
Teksty umieszczone w tym zbiorze stanowić będą cenną pomoc w dydaktyce uniwersyteckiej i to na różnych kierunkach (filologie, historia, filozofia), umożliwiają bowiem obcowanie z utworami prawie zupełnie u nas nieznanymi.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

obwoluta Nowa renesans 4/23/08 00:32 Page 1 w najbliższym czasie ukażą się: tom II FRANCESCO PETRARCA Pisma podróżnicze Przełożył i opracował Włodzimierz Olszaniec tom III GIOVANNI BOCCACCIO O słynnych kobietach Przełożyli Piotr Bańkowski Inga Grześczak Agnieszka Szopińska Opracowała Inga Grześczak ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 1 H U M A N I S T Y C Z N E Ż Y W O T Y F I L O Z O F Ó W S T A R O Ż Y T N Y C H H U M A N I S T Y C Z N E Ż Y W O T Y F I L O Z O F Ó W S TA RO Ż Y T N YC H Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego to dwujęzyczna seria wydawnicza, której celem jest udostępnienie polskiemu odbiorcy najważniej- szych dzieł łacińskojęzycznej lite- ratury włoskiego renesansu. Czy- telnik znajdzie w niej utwory wielkich humanistów i myślicieli epoki – Francesca Petrarki, Gio- vanniego Boccaccia, Leonarda Bruniego, Eneasza Sylwiusza Pic- colominiego, Marsilia Ficina i wie- lu innych. Tom pierwszy, zatytułowany Hu- manistyczne żywoty filozofów staro- żytnych, to zaopatrzony w bogaty komentarz wybór biografistyki, obejmujący żywoty czołowych myślicieli starożytnych – Sokrate- sa, Platona, Arystotelesa, Cycero- na i Seneki. Jak napisał w swojej recenzji Lech Szczucki, „na przy- kładzie Żywotów można poznać wiele aspektów kultury umysłowej wczesnego renesansu: kult wybit- nych osobistości, tworzenie i za- razem propagowanie pewnego idealnego typu myśliciela zaanga- żowanego głęboko w życie swej wspólnoty obywatelskiej oraz zain- teresowanego myślą spekulatyw- ną, a wreszcie – początki nowo- żytnej historii filozofii”. Słowem, Żywoty… to lektura nie tylko dla miłośników renesansu i history- ków filozofii, ale dla każdego, kto interesuje się szeroko rozumianą humanistyką. sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 1 …quoad longissime potest mens mea respicere spatium praeteriti temporis, inde usque repetens hunc video mihi principem et ad suscipiendam et ad ingrediendam rationem horum studiorum exstitisse… Professori Iulio Domański discipuli ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 2 . HUMANISTYCZNE Z . FILOZOFÓW STAROZ YWOTY YTNYCH ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 4 Instytut Filologii Klasycznej UW seria przekładów z łacińskojęzycznej literatury włoskiego renesansu Włodzimierza Olszańca i Krzysztofa Rzepkowskiego pod redakcją tom I . HUMANISTYCZNE Z . FILOZOFÓW STAROZ YWOTY YTNYCH Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Warszawa 2008 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 6 Recenzenci tomu: prof. dr hab. Lech Szczucki dr hab. Barbara Milewska-Waźbińska, prof. UW Konsultacja naukowa: dr hab. Mikołaj Szymański, prof. UW Projekt okładki: Jagna Olejnikowska Redaktor prowadzący serii: Maria Szewczyk Indeksy: Tomasz Płóciennik, Krzysztof Rzepkowski, Joanna Zatorska Redakcja tekstu polskiego: Katarzyna Tomaszuk Korekta tekstu łacińskiego: Tomasz Płóciennik Korekta tekstu polskiego: Anna Magdziarz Skład i łamanie: Piotr Molski Wydanie książki sfinansowano ze środków JM Rektora UW oraz Wydziału Polonistyki UW © Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 2008 Wydanie I ISBN 978-83-235-0335-4 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4 www.wuw.pl; e-mail: wuw@uw.edu.pl Księgarnia internetowa: www.wuw.pl/ksiegarnia Dział Handlowy WUW: tel. (0 48 22) 55-31-333; e-mail: dz.handlowy@uw.edu.pl ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== SPIS TREŚCI  Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Włodzimierz Olszaniec, Krzysztof Rzepkowski Leonardo Bruni – 16; Guarino Guarini – 18; Giannozzo Manetti – 20; Marsilio Ficino – 22. Leonardo Bruni Aretino, Żywot Cycerona . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 27 przekład, wstęp i komentarz – Krzysztof Rzepkowski Wstęp – 29. Dedykacja – 41; Pochodzenie – 43; Lata młodości – 45; Pobyt w Grecji i Azji Mniejszej (lata 79–77) – 49; Powrót do Rzymu (rok 77) – 53; Kwe- stura na Sycylii (rok 75) – 55; Zdrowie – 57; Od edylatu do konsulatu (lata 69–63) – 59; Konsulat (rok 63) – 61; Sprzysiężenie Katyliny – 63; Majątek – 81; Sprawa Klodiusza (rok 61) – 83; Atak na Cycerona (rok 58) – 85; Wygnanie – 87; Powrót z wygnania (rok 57) – 91; Ciąg dalszy konfliktu z Klodiuszem – 93; Namiestnictwo Cylicji (lata 51–50) – 97; Wojna domowa (lata 49–48) – 101; Po bitwie pod Farsalos (rok 48) – 107; Po zwycięstwie Cezara (rok 47) – 109; Ojciec wymowy i literatury – 111; Dzieła filozoficzne i retoryczne – 115; Mowy – 119; Korespondencja – 121; Podsumowanie działalności literackiej – 123; Znakomity mówca – 123; Żądza sławy – 129; Cięty język – 131; Poczu- cie humoru – 133; Sprawy rodzinne – 135; Powrót na scenę polityczną (rok 44) – 139; Konflikt z Antoniuszem – 141; Mutina i II triumwirat (rok 43) – 145; Śmierć Cycerona – 151. sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 8 8 SPIS TREŚCI SPIS TREŚCI 9 Leonardo Bruni Aretino, Żywot Arystotelesa . . . . . . . . . . . . . . . . . 155 przekład, wstęp i komentarz – Włodzimierz Olszaniec Giannozzo Manetti, Żywot Seneki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 377 przekład, wstęp i komentarz – Maciej Staniszewski Wstęp – 157. Dedykacja – 165; Pochodzenie – 167; Wykształcenie i uzdolnienia – 167; Związki z władcami – 169; Nauczanie w Likejonie i oskarżenie o bez- bożność– 171; Wygląd, obyczaje, majątek – 173; Życie prywatne i zasłu- gi dla Stagiry – 173; Stosunek do uczniów, konflikt z Aleksandrem – 175; Ucieczka z Aten – 177; Ukochani uczniowie – 179; Śmierć – 181; Poglądy – porównanie z Platonem – 181; Elokwencja, świadectwa Cycerona – 185; Dzieła – 191. Wstęp – 379. Pochodzenie – 385; Wykształcenie – 389; Relacje z cesarzami – 393; Uczoność i erudycja Seneki – 399; Dzieła – 403; Majątek – 407; Rodzi- na i zdrowie – 409; Świadectwa autorów pogańskich – 411; Świadec- twa autorów chrześcijańskich – 419; Podsumowanie świadectw – 423; Wygląd i rodzina – 427; Krytyka bogactwa – 429; Życie na dworze Nerona – 433; Spisek Pizona – 437; Śmierć – 441; Osoby o przydomku Seneka – 447; Seneka a Sokrates – 451. Guarino Guarini, Żywot Platona . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 195 przekład, wstęp i komentarz – Tomasz Płóciennik Marsilio Ficino, Żywot Platona . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 455 przekład, wstęp i komentarz – Mikołaj Olszewski Wstęp – 197. Dedykacja – 203; Pochodzenie – 205; Znaki towarzyszące narodzi- nom – 207; Czas i miejsce urodzenia – 209; Imię – 211; Pierwsze nauki – 213; Miłość – 217; Sokrates – 219; Edukacja filozoficzna – 223; Akademia – 227; Uczniowie – 229; Dzieła – 231; Nauka – 235; Cechy charakteru – 241; Pierwsza podróż na Sycylię – 243; Druga podróż na Sycylię – 249; Trzecia podróż na Sycylię – 251; Porzucenie spraw pu- blicznych – 253; Anegdoty – 255; Rywale – 263; Sława – 267; Śmierć – 273. Giannozzo Manetti, Żywot Sokratesa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 279 przekład, wstęp i komentarz – Anna Skolimowska Wstęp – 281. Dedykacje – 291; Pochodzenie – 311; Lata młodości – 313; Umiejętno- ści – 319; Działalność nauczycielska – 325; Szkoły filozoficzne wywodzą- ce się od Sokratesa – 329; Przymioty ducha – 333; Cechy fizyczne – 337; Życie rodzinne – 339; Życie publiczne – 343; Życie codzienne – 347; Demon Sokratesa – 353; Proces – 361; Śmierć – 367. Wstęp – 457. Dedykacja – 467; Genealogia i horoskop Platona – 467; Wychowanie, natura, wykształcenie i umiar Platona – 471; O trzech wojnach i trzech podróżach Platona – Podróż pierwsza – 473; Druga i trzecia podróż na Sycylię – 475; Komu Platon nadał prawa – 477; Powściągli- wość, powaga i uprzejmość Platona – 479; Ważniejsi uczniowie Pla- tona – 481; Księgi Platona – 481; Wymowa, mądrość i autorytet Platona – 483; Miłość, wielkoduszność i świętość Platona – 485; Sentencje i powiedzenia Platona – 491; Jak dalece Platon lekceważył sprawy ludzkie i jak mocno ukochał boskie – 495; Pobożność i wdzięczność Platona – 497; Co Platon twierdził i kto się z nim zga- dzał – 497; Powrót Platona do ojczyzny niebieskiej i pochwały – 501; Apologia obyczajów Platona – 503. Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 507 Wykaz skrótów. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 513 Indeks miejsc cytowanych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 521 Indeks nazw osobowych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 527 Indeks nazw geograficznych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 541 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 10 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== PRZEDMOWA  Pierwsze lata XV wieku były w świecie zachodnim czasem „po- wrotu filozofów starożytnych” – by posłużyć się tytułem zna- nej książki Eugenio Garina1. Chcąc odczytać właściwe znaczenie tych słów oraz dostrzec ich wagę dla nowożytnej myśli europejskiej, należy wpierw odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób starożytna filozofia grecka była obecna w myśli średniowiecza. Przy- kładem, który dobrze ilustruje funkcjonowanie myśli greckiej w wie- kach średnich, jest niezwykle dynamiczny rozwój ruchu platońskiego w XII wieku wśród uczonych skupionych wokół szkoły katedralnej w Chartres. Gilbert de la Porrée, Teodoryk z Chartres czy Claren- baud z Arras uchodzili za platoników, choć swą wiedzę o nauce Pla- tona czerpali ze źródeł łacińskich, opierając się na fragmentach Timajosa w przekładzie Chalcydiusza oraz na pismach Makrobiusza, Apulejusza i Boecjusza. Innymi słowy, ich platonizm był de facto rzymskim neoplatonizmem, który swą żywotność w świecie Zacho- du zawdzięczał przede wszystkim łacinie. Podobnie funkcjonowała myśl Plotyna w pismach chrześcijańskich teologów czy też nauka Arystotelesa w systemie Tomasza z Akwinu. Filozofia grecka znana była bowiem głównie z drugiej ręki, dzięki łacińskim oraz arabskim przekładom i komentarzom, które ustaliły swego rodzaju kanon, nie- zmienny przez wieki, wybiórczy i ograniczony do kilku najważniej- szych autorów. Renesansowy przełom, który zakładał przywrócenie 1 E. GARIN, Powrót filozofów starożytnych, przeł. A. DUTKA, Warszawa 1987. sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 12 12 PRZEDMOWA PRZEDMOWA 13 starożytnej kultury w jej pełnej okazałości, polegał między innymi na zwróceniu się właśnie ku źródłom, ku greckim oryginałom, czystym i nieskażonym interpretacją późniejszych wieków. Pierwsze oznaki tęsknoty za językiem greckim można odnaleźć już u prekursorów hu- manizmu, Boccaccia i Petrarki, którzy zdołali wprawdzie dotrzeć do greckich rękopisów, jednak mimo usilnych starań i poszukiwań na- uczyciela, nigdy nie poznali języka Hellenów. Znamiennym i nader smutnym tego dowodem są rozpaczliwe słowa Petrarki skierowane do Homera, którego Iliadę włoski poeta pieczołowicie przechowywał w domu: „O wielki mężu, jakże chciwie bym cię słuchał!”2. Przełom w studiach nad greką nastąpił w ostatnim ćwierćwieczu XIV wieku, kiedy urząd kanclerza Republiki Florenckiej pełnił Co- luccio Salutati (1331–1406), literat, wielbiciel Petrarki oraz czytelnik Cycerona i odkrywca jego korespondencji z najbliższymi. W znanych na terenie całej Italii traktatach moralnych, o których mawiano, że są bardziej niebezpieczne niż tysiąc rycerzy, przedstawiał typ uczo- nego, który opuszcza swą bibliotekę i jako duchowy przewodnik in- nych obywateli aktywnie uczestniczy w tworzeniu wspólnego dobra. Choć sam nie znał greki, nie bacząc na koszty, sprowadzał do Floren- cji greckie manuskrypty, przede wszystkim dzieła platoników i Plu- tarcha. By zrealizować jeden ze swych najambitniejszych projektów, jakim było stworzenie regularnego kursu greki, w lutym 1397 roku powołał na uniwersytet florencki Manuela Chrysolorasa (1350–1415), bizantyńskiego wykładowcę retoryki i filozofii. Dla Salutatiego jego przyjazd był aktem Bożej łaski, a nawet epifanii, która przynosi świa- tło okrytej ciemnościami kulturze Zachodu: „Wiem bowiem dobrze, że gdy będziesz już u nas, nie będziemy cię nazywali Manuelem, lecz o wiele słuszniej – Hemanuelem, co znaczy «Bóg z nami». Jesteś wszak jakby spełnieniem oczekiwania narodów: tłumów ludzi, któ- rzy wyglądają niecierpliwie twojego przyjścia, aby dzięki twej wiedzy, która jest darem Bożym, cieszyć się tobą niczym jakimś bogiem”3. 2 PETR. Fam. 18.2. 3 SALUT. Ep. t. III, s. 125 (C. Salutati, Epistolario, ed. F. NOVATI, t. I–III, Roma 1893). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Przyjazd Chrysolorasa do Florencji rzeczywiście otworzył nowy etap w dziejach kultury Zachodu. Jeden z jego uczniów, Leonardo Bruni, nie bez dumy podkreślał, że pism greckich, od których pochodzi wszelka nauka, nikt nie wykładał w Italii od siedmiuset lat4. W czasie swojego pobytu we Florencji, a później w innych miastach włoskich, bizantyński mistrz wykształcił w grece pierwsze pokolenie humani- stów. Do grona jego uczniów należały tak znakomite postacie jak wspo- mniany Leonardo Bruni, Umberto Decembrio, Poggio Bracciolini, Niccolo` Niccoli czy Guarino Guarini, który w prezentowanym tu Żywocie Platona nazywa Chrysolorasa wybitnym filozofem. Chrysolo- ras położył także podwaliny pod nową metodę tłumaczenia z greki na łacinę, której teoretyczne ramy nadał następnie Bruni w traktacie O poprawnym przekładaniu (De interpretatione recta)5. Metoda ta, zwana ad sententiam, polegała na przekładaniu całych jednostek znaczenio- wych w przeciwieństwie do rozpowszechnionej w średniowieczu me- tody przekładu dosłownego – ad verbum, polegającej na dokładnym kalkowaniu tekstu oryginału słowo po słowie, włącznie ze specyficzny- mi dla greki partykułami i osobliwościami składniowymi niemającymi w łacinie odpowiednika. Odtąd tłumaczenie miało stać się autentycz- nym „przekładem”, czyli przeniesieniem z greckiego kontekstu kultu- rowego całych treści, idei i doktryn. Tłumacz doskonały, w zamyśle Chrysolorasa i Bruniego, „całym swoim umysłem i wolą przetworzy sa- mego siebie i przekształci niejako w pierwotnego autora i skupi się na tym, aby odtworzyć ukształtowanie, postawę, chód i całą postać oraz kształt i barwę jego tekstu”6. Coraz powszechniejsza wśród uczonych znajomość greki szła w parze z masowym napływem do Italii bizantyńskich rękopisów 4 Por. M. WESOŁY, Z Konstantynopola do Florencji, czyli odzyskanie greki na Za- chodzie, „Eos” 85 (1998), s. 288. 5 Polski przekład traktatu pod red. W. OLSZAŃCA, [w:] „Odrodzenie i Refor- macja w Polsce” 44 (2000), ss. 155–170. 6 Ibidem, s. 160. Szerzej na temat teorii i praktyki przekładu na łacinę pism greckich zob. J. DOMAŃSKI, Kilka uwag o teorii i praktyce przekładania w łacińskim obszarze językowym, „Przegląd Tomistyczny” 1 (1984), ss. 123–161. sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 14 14 PRZEDMOWA PRZEDMOWA 15 zawierających nieznane dotąd dzieła literatury greckiej. Powrót filo- zofów oraz w ogóle autorów greckich umożliwił – jak podkreśla Eu- genio Garin – „nie tylko pasjonujące odkrycie świata odległego w czasie, lecz również odkrycie nowych światów w przestrzeni i no- wych wymiarów człowieka”7. W głównych ośrodkach nowej epoki – Rzymie, Florencji i Wenecji – zaczęły powstawać pierwsze wielkie zbiory „książek antycznych”. Obok Salutatiego, który sam siebie na- zywał niewolnikiem książek8, pierwszym wybitnym zbieraczem dzieł greckich był Niccolo` Niccoli. Jego bibliofilstwo i niepohamowana – w duchu Petrarki (libris satiari nequeo9) – żądza posiadania woluminów przekraczały nawet, jak zaświadcza Vespasiano da Bisticci, biograf pierwszych humanistów, granice zdrowego rozsądku: Niccoli wydał na zakup książek niemal cały swój majątek, a następnie popadł w dłu- gi i poważne tarapaty finansowe, z których wyszedł jedynie dzięki pomocy Medyceuszy10. Wśród innych humanistów cieszył się po- nadto złą opinią osoby, która potrafi latami przetrzymywać pożyczo- ne książki lub też w ogóle ich nie zwracać, jak to miało miejsce z pełnym tekstem Uczty Trymalchiona Petroniusza, nierozważnie po- życzonym mu przez Poggia Braccioliniego. Około ośmiuset wolumi- nów, które Niccoli zdołał zebrać w czasie swego życia, stanowiło zbiór nieporównywalny w tamtych czasach z żadną prywatną czy pu- bliczną biblioteką. Wystarczy wszak przypomnieć, że w połowie XIV wieku kolekcja Petrarki liczyła około trzystu woluminów, zaś na początku XV wieku biblioteka uniwersytecka w Cambridge posiadała 7 GARIN 1987, s. 40. 8 SALUT. Ep. t. II, s. 390: „[książek] bowiem jestem niewolnikiem, bardzo chciwym właścicielem oraz skąpym i nienasyconym smakoszem. Jeśli idzie o książki, nigdy nie mogłem zachować miary” (przeł. J.S. GRUCHAŁA, Iucunda fa- milia librorum. Humaniści renesansowi w świecie książki, Kraków 2002, s. 92). 9 PETR. Fam. 3.18.2. Słowa te, zwiastujące późniejsze bibliofilstwo renesanso- wych humanistów, padły w liście do Giovanniego Anchiseo (dell’Incisa), w którym Petrarka rozpatruje swą nienasyconą żądzę książek jako swoistą, choć szlachetną chorobę (morbi genus). 10 Vespasiano da Bisticci, Vite di uomini illustri del secolo XV, Firenze 1938, ss. 498–499. zaledwie sto dwadzieścia dwa tomy11. Swój zbiór Niccoli przekazał w testamencie przyjaciołom, polecając im utworzenie pierwszej we Florencji biblioteki publicznej. Jego ostatnią wolę zrealizował Kosma Medyceusz, wykładając fundusze na odbudowę biblioteki klasztoru dominikanów San Marco, która w zamyśle fundatora miała stać się urzeczywistnieniem humanistycznej koncepcji biblioteki idealnej. Nabożności, jaką otaczano rękopisy ze starożytnymi tekstami, towarzyszyło pragnienie bliższego poznania ich autorów, a wręcz za- przyjaźnienia się z nimi. Już Petrarka i Boccacio traktowali pisarzy antycznych jako swych przyjaciół i domowników, antropomorfizując, a przez to uobecniając ich dzieła12. W dobie renesansu praktyka ta stała się powszechna, przybierając niekiedy postać, która może za- skakiwać współczesnego odbiorcę swym rozmachem i śmiałością. Przykładem niech będzie słynny list Poggia Braccioliniego, w którym donosi on Guarinowi o odnalezieniu w klasztorze w St. Gallen ręko- pisu z tekstem Kształcenia mówcy Kwintyliana: Bez wątpienia, ów mąż znakomity, wytworny, elegancki, obyczajny i dowcipny nie mógł dłużej znosić brzydoty tego więzienia, brudu tam panującego i dzikości strażników. Był smutny i niechlujnie odziany, tak jak to zwykle jest ze skazanymi na śmierć, z pobrudzoną brodą i włosa- mi pełnymi kurzu; samym wyglądem i ubiorem dowodził, że został nie- winnie skazany. Wydawało się, jakby wyciągał ręce, przyzywając opieki Kwirytów, by strzegli go od niesprawiedliwego wyroku13. Chcąc lepiej poznać swych starożytnych przyjaciół, humaniści gorliwie poszukiwali ich biografii. W roku 1414 kupiec i uczony Gio- vanni Aurispa di Noto przywiózł ze swej pierwszej wyprawy do Kon- stantynopola grecki tekst Żywotów i poglądów słynnych filozofów Diogenesa Laertiosa, który następnie – za namową Niccolo` Niccolego i Kosmy Medyceusza – przetłumaczył na łacinę uczony kameduła 11 Por. GRUCHAŁA 2002, s. 90. 12 Szerzej na ten temat, zob. J. DOMAŃSKI, Tekst jako uobecnienie. Szkice z dziejów myśli o piśmie i książce, Warszawa 1992, ss. 99–114, a także GRUCHAŁA 2002, ss. 63–86. 13 Poggio Bracciolini, Lettere, a cura di H. HART, Firenze 1984, ss. 153–156; przeł. GRUCHAŁA 2002, s. 75. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 16 16 PRZEDMOWA PRZEDMOWA 17 Ambrogio Traversari. Przekład ukazał się w roku 1433 i choć był kry- tykowany, między innymi za liczne błędy, wznawiano go wielokrotnie, stanowił również podstawę wersji włoskiej. Bardziej owocna okazała się druga wyprawa z roku 1428, z której Aurispa powrócił z pokaźną biblioteką liczącą dwieście trzydzieści osiem tomów. Wśród manu- skryptów znalazły się między innymi teksty Arystotelesa, Atenajosa, Lukiana, wszystkie zachowane dzieła Platona, Plotyna i Proklosa oraz Moralia i Żywoty Plutarcha. Zapał, z jakim zabrano się do tłuma- czenia Żywotów na łacinę, zaowocował wkrótce kilkoma przekładami, między innymi pióra Iacopa Angelego i Leonarda Bruniego, a póź- niej także Guarina Guariniego i Francesca Filelfa. Jednak ani Żywoty Diogenesa, ani biografie Plutarcha, ani też anonimowe średniowieczne vitae nie zaspokoiły ciekawości humanistów. Do ponownego przed- stawienia żywotów starożytnych filozofów przystąpili najwięksi uczeni epoki – Leonardo Bruni, Guarino Guarini, Giannozzo Manetti, a póź- niej także Marsilio Ficino. L e o na rd o B r u n i, zwany A r e t i n o (ok. 1370–1444), autor Żywota Cycerona oraz Żywota Arystotelesa, reprezentuje pierwsze poko- lenie humanistów, których pasją do starożytności zaraził Coluccio Salutati, greki zaś uczył Manuel Chrysoloras. Przydomek „Aretino” pochodzi od nazwy toskańskiego miasteczka Arezzo, w którym Bruni przyszedł na świat około roku 1370, a które ponad sześćdziesiąt lat wcześniej wydało prekursora włoskiego humanizmu – Petrarkę. Bruni pochodził z dość zamożnej rodziny, która na skutek politycznych in- tryg, w jakie uwikłał się ojciec Leonarda, musiała opuścić Arezzo, przenosząc się do pobliskiej Florencji, wkraczającej właśnie w epokę świetności. Tam Leonardo rozpoczął studia retoryki i prawa, a na- stępnie, pod wpływem Salutatiego i Chrysolorasa, skierował swe za- interesowania ku starożytności. W krótkim czasie związał się przyjaźnią z czołowymi humanistami epoki, między innymi z Nic- colo` Niccolim i Poggiem Bracciolinim. Za pośrednictwem tego ostat- niego dostał w 1405 roku bardzo atrakcyjną posadę sekretarza u boku papieża Innocentego VII. Przeniósł się do Rzymu i – choć był to burzliwy okres w dziejach papiestwa – pozostawał tam wiele ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== lat, pełniąc swą funkcję u boku kolejnych papieży, Grzegorza XII i Aleksandra V. W roku 1410 został wybrany kanclerzem Republiki Florenckiej, jednak po kilku miesiącach zrezygnował z powierzone- go mu urzędu i powrócił do Rzymu, by dalej piastować funkcję pa- pieskiego sekretarza, tym razem u boku antypapieża Jana XXIII, któremu następnie towarzyszył podczas soboru w Konstancji (1414–15). Ostatecznie Bruni powrócił do Florencji w roku 1415, a dwanaście lat później objął urząd kanclerza Republiki Florenckiej, który sprawował aż do śmierci. Zmarł 9 marca 1444 roku we Florencji, dożywając siedemdziesięciu czterech lat, otoczony szacunkiem i po- wszechnym uznaniem. Był postacią niezwykle barwną, której – wzorem Cycerona – udało się z równym powodzeniem połączyć obowiązki życia publicz- nego z działalnością literacką. Rozmiłowany w nowej ojczyźnie już około 1401 roku ułożył na jej cześć panegiryk – Pochwałę Florencji (Laudatio Florentinae urbis) – w którym wychwalał republikańskie rzą- dy i życie kulturalne swego miasta. Największy hołd złożył jednak Florencji później, gdy po powrocie z Rzymu w 1415 roku przystąpił do pisania monumentalnego dzieła w dwunastu księgach – Dziejów ludu florenckiego (Historiarum Florentini populi libri XII) – w którym za- warł historię miasta od czasów najdawniejszych po sobie współcze- sne. Wdzięczne za ten dar miasto podziękowało swemu piewcy po jego śmierci, składając na jego piersi kopię Dziejów podczas obcho- dów pogrzebowych. Było to pierwsze większych rozmiarów dzieło renesansowej historiografii napisane, rzecz jasna, wzorem starożyt- nych historyków, a przy tym oparte na rzeczowej i krytycznej analizie źródeł. W podobnej konwencji napisał Bruni jeszcze kilka pomniej- szych prac, wśród których warto wymienić obejmujący lata 1378–1440 Komentarz do wydarzeń współczesnych (Commentarius rerum suo tempore gestarum), O początkach Rzymu (De Romae origine) czy O wojnie italskiej przeciwko Gotom (De bello Italico adversus Gothos). Jako wybitny znawca języków starożytnych Bruni z zamiłowa- niem i pasją oddawał się także pracy tłumacza, otwierając tym sa- mym przed światem Zachodu zapomniany skarbiec greckiego sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 18 18 PRZEDMOWA PRZEDMOWA 19 piśmiennictwa. Przekładał na łacinę Platona (Obrona Sokratesa, Kriton, Gorgiasz, Fedon, Fajdros, Listy, fragment Uczty), Arystotelesa (Etyka, Polityka), ale w jego dorobku można też znaleźć tłumaczenia Arysto- fanesa (Plutos) czy Demostenesa (O wieńcu, czyli w obronie Ktesifonta). Około roku 1417 ukończył przekład Etyki nikomachejskej Arystotelesa, znanej dotychczas w trzynastowiecznym tłumaczeniu Roberta Gros- seteste’a. We wstępie do tej pracy, poświęconym w większości krytyce średniowiecznej metody tłumaczenia ad verbum, nakreślił zarys swej teorii przekładu, którą w pełnej formie przedstawił mniej więcej trzy lata później, we wspomnianym traktacie O poprawnym przekładaniu (De interpretatione recta). Bogatą spuściznę literacką Bruniego zamykają listy pisane do znajomych i przyjaciół (Epistulae familiares), odmalowu- jące w żywych kolorach świat florenckich humanistów, oraz biografie czterech, najbliższych, jak się zdaje, jego sercu postaci: napisane po włosku żywoty Dantego i Petrarki, a także zamieszczone w niniej- szym tomie łacińskie biografie Arystotelesa i Cycerona. Rówieśnikiem Leonarda Bruniego był G u a r i n o G u a r i n i (1374–1460), autor Żywota Platona. Guarino przyszedł na świat w We- ronie, jednak najlepsze i najowocniejsze lata swego życia spędził poza rodzinnym miastem. W wieku szesnastu lat udał się na naukę do Padwy, a następnie do Wenecji, gdzie w roku 1403 poznał Manuela Chrysolorasa. Dzięki finansowej pomocy weneckiego kupca Paola Zanego, w tym samym roku Guarino wyruszył z bizantyńskim nauczy- cielem do Konstantynopola, gdzie jako pierwszy z humanistów przez pięć lat uczył się języka greckiego14. W roku 1408 lub 1409 powrócił do Werony ze zbiorem około pięćdziesięciu manuskryptów. Pomimo znakomitego wykształcenia nie udało mu się ani związać z papieską kurią w Bolonii, ani też zaskarbić łask możnego protektora we Florencji, dokąd przeniósł się na zaproszenie Niccolego, by nauczać greki na tamtejszym uniwersytecie (lata 1410–1414). Ponownie udał się do Wenecji, gdzie otworzył swą pierwszą prywatną szkołę, jednak z powodów finansowych przedsięwzięcie rychło upadło. Sytuacja 14 Por. E. GARIN, La letteratura degli umanisti, Milano 1966, s. 125. materialna Guarina zmieniła się dopiero w roku 1418, kiedy poślubił zamożną Tadeę Zandratę. To właśnie dzięki niej mógł ponownie otworzyć, tym razem w Weronie, wymarzoną szkołę, która oferowała szerokie humanistyczne wykształcenie. W roku 1429 Guarino prze- niósł się do Ferrary, gdzie został preceptorem Leonella d’Este, póź- niejszego władcy miasta (1441–1450). Oprócz młodego księcia miał w swym domu w Ferrarze kształcić także biednych zdolnych uczniów, dając im częściowe lub całkowite utrzymanie15. W roku 1436 został publicznym wykładowcą, po wskrzeszeniu zaś miejscowego uniwersy- tetu (1442) objął katedrę retoryki, w której wcielał w życie swój ideał wykształcenia klasycznego, opartego przede wszystkim na znajomo- ści greki i łaciny. Zmarł w grudniu 1460 roku, przekazując katedrę sy- nowi Battiście, najmłodszemu spośród swych dwanaściorga dzieci. Guarino zasłynął jako największy pedagog i nauczyciel tamtych czasów. Za wykładnię metod wychowawczych obrał przypisywany Plu- tarchowi traktat O wychowaniu dzieci, który sam przełożył na łacinę, tworząc tym samym podwaliny europejskiej pedagogiki. Był również, jak się zdaje, cichym współautorem pracy Angela Decembria Elegan- cja literacka (Politia litteraria), napisanej na dworze ferraryjskim za pa- nowania Leonella, a później dedykowanej papieżowi Piusowi II. Na potrzeby swojej szkoły opracował zestaw metod nauczania, zebranych później przez syna Battistę w dziele O porządku nauczania i studiów (De ordine docendi et discendi). Napisał ponadto pierwszy renesansowy pod- ręcznik do nauki języka łacińskiego (Regulae grammaticales), podręcz- nik gramatyki greckiej, będący przeróbką gramatyki Chrysolorasa zatytułowanej Erotemata, oraz szereg komentarzy do autorów klasycz- nych, między innymi popularny komentarz do pseudo-cycerońskiej Retoryki do Herenniusza. Był bez wątpienia jednym z najbardziej wszechstronnych uczonych renesansu, a jego sława ściągała do Ferrary humanistów z całej Europy. Dokonał szeregu odkryć łacińskich manu- skryptów, które skrupulatnie poprawiał i wydawał. Odegrał olbrzymią 15 Por. J. BURCKHARDT, Kultura Odrodzenia we Włoszech. Próba ujęcia, przeł. M. KRECZKOWSKA, wstępem poprzedził M. BRAHMER, Warszawa 1965, s. 113. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 20 20 PRZEDMOWA PRZEDMOWA 21 rolę w historii takich tekstów, jak Listy Pliniusza Młodszego, komen- tarze Serwiusza do dzieł Wergiliusza czy prace historyczne Cezara i jego kontynuatorów. Dał się również poznać jako znakomity tłumacz literatury greckiej: na łacinę przełożył między innymi obszerne frag- menty Geografii Strabona (na zlecenie papieża Mikołaja V), dzieła Lu- kiana, mowy Izokratesa oraz Żywoty Plutarcha. Podobnie jak Niccolo` Niccoli i Poggio Bracciolini, Guarino był wielkim kolekcjonerem książek. Cieszył się ponadto opinią znakomi- tego mówcy, a sława jego kunsztu oratorskiego była tak wielka, że na- wet znany franciszkański kaznodzieja, Bernardyn ze Sieny, poczuwał się do obowiązku słuchania jego wykładów. Zyskał również rozgłos jako żarliwy orędownik nowego modelu życia i klasycznego wychowania. Gdy w 1450 roku franciszkanin Giovanni da Prato nawoływał do spa- lenia dzieł starożytnych wraz z ich właścicielami, Guarino nie wahał się podjąć polemiki, głośno broniąc literatury pogańskiej, bez której – jak podkreślał – nie sposób zrozumieć ojców Kościoła16. W zażyłej przyjaźni pozostawał z Brunim wspomniany już G i a n n o z z o Ma n e t t i (1396–1459), uczeń Ambrogia Traversa- riego, autor Żywota Sokratesa oraz Żywota Seneki. W młodości prze- szedł praktykę kupiecką i został rachmistrzem, a nabyte umiejętności wykorzystywał w późniejszych latach, sprawując w Pescii i Pistoi urzędy poborcy podatkowego i namiestnika z ramienia Florencji. Jako pierwszy z humanistów zapoczątkował pogłębione studia nad języ- kiem hebrajskim i całą nauką żydowską. Oddany bez reszty starożyt- ności, miał ponoć zmuszać swego syna Agnolo, by od dzieciństwa uczył się nie tylko łaciny i greki, ale również języka hebrajskiego17. Był tłumaczem pism moralnych Arystotelesa, które publicznie wy- kładał i komentował. Uchodził ponadto za jednego z najwybitniej- szych mówców swoich czasów, a jego wielkie przemówienia, które jako poseł wygłaszał przed Mikołajem V, dożą i Wielką Radą Wenecji, na długo zapadły w pamięć współczesnym. Jak większość humanistów, 16 Por. GUAR. Ep. 823, t. II (Guarino Guarini, Epistolario, ed. R. SABBADINI, t. I–III, Venezia 1915–1919). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== był również zapalonym kolekcjonerem książek, które w testamencie zapisał florenckiemu konwentowi Santo Spirito, gdzie znajdowały się już między innymi książki z biblioteki Boccaccia. Manetti napisał dwie obszerne prace – apologetyczną Przeciwko Żydom i poganom w obronie wiary katolickiej (Adversus Iudaeos et gentes pro catholica fide) i historyczną O znakomitych długowiecznych mężach (De illustribus longaevis) – jednak największym i najsławniejszym jego dziełem jest obszerny traktat w czterech księgach O godności i znako- mitości człowieka (De dignitate et excellentia hominis), napisany w 1452 roku, choć wydany po raz pierwszy dopiero w roku 1532. Dzieło zostało zade- dykowane królowi Alfonsowi V Wielkodusznemu, na którego dworze w Neapolu humanista schronił się po wygnaniu z Florencji. W pierw- szej księdze, opartej przede wszystkim na traktatach Cycerona O naturze bogów i Laktancjusza O Bożym stworzeniu, Manetti wysławia piękno ana- tomii i fizjologii człowieka, którego ciało jest odzwierciedleniem harmonii kosmosu. Księga druga, pozostająca pod wyraźnym wpły- wem Rozpraw tuskulańskich Cycerona, przedstawia koncepcję nieśmier- telnej, stworzonej na obraz i podobieństwo Boga duszy ludzkiej, dzięki której człowiek – podobnie jak u legendarnego proroka Her- mesa Trismegistosa – jest ueoeid¸q, czyli „podobny Bogu”. Księga trzecia, najoryginalniejsza w całym traktacie, stanowi apoteozę dzia- łalności wytwórczej człowieka, którego Bóg celowo umieścił w nie- doskonałym świecie, by doskonalił go potęgą swego rozumu i siłą własnych rąk. Księga ostatnia, czwarta, ma natomiast charakter pole- miczny: Manetti rozprawia się tu przede wszystkim z traktatem diako- na Lotariusza (późniejszego papieża Innocentego III) O pogardzie świata (De contemptu mundi), który w duchu epoki nader realistycznie odmalo- wał obrzydliwość ludzkiego ciała i skażenie ludzkiej natury18. Manetti upatruje godność człowieka przede wszystkim w jego zdolnościach 17 Por. BURCKHARDT 1965, s. 107. 18 Na temat traktatu Lotariusza i repliki Manettiego, por. J. DOMAŃSKI, Z dawnych rozważań o marności i pogardzie świata oraz nędzy i godności człowieka, War- szawa 1997, ss. 23–31 oraz 115–117, a także P.F. GRENDLER (red.), Encyclopedia of the Renaissance, t. II, New York 1999, ss. 159–164, s.v. Dignity of Man. sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 22 22 PRZEDMOWA PRZEDMOWA 23 twórczych i w jego czynnym udziale w świecie, uważając nawet, że życie w odosobnieniu, życie klasztorne, nie gwarantuje zbawienia. Dlatego też uosobieniem godności człowieczej jest dla niego Dante, a ze staro- żytnych – Sokrates19. Zaangażowanie ateńskiego filozofa w sprawy pu- bliczne jego miasta podkreśla także w prezentowanym tu żywocie, pisząc: „Chociaż był największym z filozofów, jednak wiódł w Atenach życie mieszczańskie jak każdy inny obywatel, mianowicie rozmawiał ze współobywatelami, wstępował w związki małżeńskie, sprawował urzędy miejskie, nie pomijając żadnego elementu życia w społeczności”. Drugie pokolenie humanistów reprezentuje bodaj największy erudyta włoskiego renesansu, Ma r s i l i o Fi c i n o (1433–1499), autor drugiego z zamieszczonych w niniejszym zbiorze Żywota Platona. Jako młody lekarz związał się ze środowiskiem Kosmy Medyceusza, który zadbał o jego wykształcenie w zakresie języka greckiego i udostępnił mu cenny grecki rękopis zawierający komplet dzieł Platona. Pomoc materialna ze strony kolejnych przedstawicieli rodu Medyceuszy po- zwoliła Ficinowi poświęcić się pracy naukowej i filozoficznej. Kosma podarował mu dom we Florencji i niewielką posiadłość pod miastem, jego syn Piero zapewnił posadę wykładowcy we florenckim studio, syn zaś Piera, Wawrzyniec (Lorenzo) Medyceusz doprowadził w 1487 roku do mianowania Ficina kanonikiem katedry florenckiej (wcze- śniej, w roku 1472, Ficino przyjął święcenia kapłańskie). Dodatkowy dochód zapewniało humaniście kształcenie w retoryce i filozofii za- możnych uczniów z arystokratycznych rodzin florenckich. Swoich wychowanków określał często zbiorczo mianem „akademii”, co dało początek legendzie o istnieniu Akademii Platońskiej jako instytucji zorganizowanej na wzór szkoły, którą Marsilio Ficino miał założyć z polecenia Kosmy Medyceusza (pogląd ten został ostatnio zakwe- stionowany przez uczonych)20. Mimo że nie stał na czele rzeczywistej 19 Por. E. GARIN, Filozofia Odrodzenia we Włoszech, przeł. K. ŻABOKLICKI, Warszawa 1969, s. 83. 20 Na temat Akademii Platońskiej we Florencji zob. J. HANKINS, Cosimo de’ Medici and the ‘Platonic Academy’, „Journal of the Warburg and Courtauld Institu- tes” 53 (1990), ss. 144–162. szkoły, wywierał przemożny wpływ na współczesną kulturę filozo- ficzną, utrzymując intensywne kontakty z elitą intelektualną Floren- cji, a także, za pośrednictwem korespondencji, z wieloma uczonymi z całej Europy (w tym z przebywającym w Polsce włoskim humanistą Filipem Buonaccorsim, zwanym Kallimachem). Będąc znakomitym grecystą, zdołał w ciągu kilkunastu lat prze- łożyć na łacinę wszystkie dzieła Platona (Platonis opera omnia, wydane po raz pierwszy drukiem w 1484 roku) opatrzone krótkimi wstępami. Przekład ten będzie głównym źródłem znajomości Platona w Euro- pie aż do XVIII wieku. Ponadto opublikował obszerne komentarze filozoficzne do Timajosa, Fileba, Fajdrosa, Parmenidesa, Sofisty i VIII księgi Państwa (1496). Największy rozgłos przyniósł mu jednak ko- mentarz do Platońskiej Uczty – De amore (1469) – napisany w formie dialogu prowadzonego w willi Wawrzyńca Medyceusza przez intelek- tualistów z kręgu Ficina. Dzieło przetłumaczone rychło na najważ- niejsze języki europejskie spopularyzowało używane do dziś, choć w zmienionym znaczeniu potocznym, pojęcie „miłości platonicznej” (amor Platonicus). Oprócz pism Platona Ficino dokonał także prze- kładu na łacinę Ennead Plotyna (1492), a następnie pism między inny- mi Proklosa, Porfiriusza, Dionizego Areopagity i Psellosa. Filozofię platońską wyłożył Ficino w duchu chrześcijańskim w swych dwóch podstawowych dziełach – O religii chrześcijańskiej (De Christiana religione; 1476) oraz Teologii Platońskiej (Theologia Platonica; 1482). Celem, który mu przyświecał, było odnalezienie sposobu po- godzenia dogmatów religii katolickiej z nauką Platona i uczynienie z niego głównego autorytetu filozoficznego dla świata chrześcijań- skiego. Uważał bowiem, że Platon, który wierzył w stworzenie i wnieśmiertelność duszy, jest bliższy doktrynie chrześcijańskiej niż Arystoteles głoszący wieczność świata i niewypowiadający się jasno na temat nieśmiertelności. Ficino opierał się tu na autorytecie św. Augustyna, który w znanym fragmencie traktatu O państwie Bożym nazwał Platona filozofem pogańskim najbliższym chrześcijaństwu21. 21 AUGUST. C. D. 2.14. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 24 24 PRZEDMOWA PRZEDMOWA 25 Świadectwo Augustyna przytacza Ficino również w Żywocie Platona, powołując się ponadto na Dionizego Areopagitę, Euzebiusza z Ceza- rei oraz Cyryla z Aleksandrii, wspólnie głoszących zgodność platoni- zmu z chrześcijaństwem. Wielkie, powszechnie akceptowane autorytety patrystyczne mają przekonać czytelnika, że pogląd Ficina w tej kwestii był akceptowany od dawna. W nowych żywotach humaniści kładli nacisk przeważnie na tre- ści zgodne z ich własnymi ideałami życiowymi. Szczególnym walo- rem osobowości antycznych myślicieli, który w oczach humanistów urastał do rangi najwyższej wartości, była cnota aktywna, rozwijana w działalności społecznej i politycznej (vita activa). Pogląd, zgodnie z którym niezbędnym dopełnieniem doktryny jest odpowiednie życie filozofa, mające wartość wzorcową i pozostające w związku z jego dziełem, był nowością po okresie dominacji koncepcji charaktery- stycznej dla trzynastowiecznej scholastyki, nadającej filozofii charak- ter wyłącznie teoretyczny i naukowy. W tym ostatnim ujęciu była ona bowiem pracą czysto intelektualną, filozof zaś, wiodąc życie kontemplacyjne (vita contemplativa), nie musiał potwierdzać swoim postępowaniem prawdy głoszonej w tekstach22. I tak, Giannozzo Manetti, w swoich żywotach paralelnych Sokratesa i Seneki, ukazał nie tylko życie kontemplacyjne, które prowadzili ci filozofowie, ale także ich działalność polityczną, czyniąc z nich wzór cnót obywatel- skich. Również Żywot Cycerona Leonarda Bruniego, późniejszego au- tora biografii Arystotelesa, miał udowodnić, że między aktywnym życiem polityka a owocną pracą filozofa nie ma sprzeczności. Pochwa- łą zgodności myśli i czynów filozofa jest też biografia Platona, przy- pisywana Bruniemu, w rzeczywistości zaś dzieło Guarina, który głosi pogląd, że życie filozofa stanowi najważniejszy składnik jego działal- ności doktrynalnej – tak jak w przypadku Sokratesa, „który wszelkiej cnoty upatrywał w działaniu”. Obok podkreślania wartości vita activa filozofów drugą cechą humanistycznej biografistyki była konfrontacja myśli starożytnej i chrześcijaństwa na gruncie doktryny (jak już wspomnieliśmy, w swym Żywocie Platona Marsilio Ficino stwierdza, że nauka filozofa jest zbliżona do chrześcijańskiej) oraz praktyki etycznej. Poszukiwano analogii między zachowaniem etycznym filozofów starożytnych a chrześcijan. Najbardziej znaną ilustracją tej tendencji – pozostają- cej w zgodności z przekonaniem o egzemplarycznych wartościach życia filozofów – jest pismo Ficina Confirmatio Christianorum per Socratica, w którym Sokrates, nazwany „jakby prefiguracją, która za- powiadała Chrystusa”, swoim postępowaniem „daje przyszłym poko- leniom przykład największej stałości i cierpliwości”23. Omówione powyżej tendencje dobrze ilustrują zebrane w niniej- szym tomie humanistyczne biografie filozofów starożytnych. Wśród nich miejsce znalazł również żywot Cycerona, który, choć nie był filo- zofem sensu stricto, odegrał tak wielką rolę w krzewieniu filozoficznej myśli greckiej w świecie łacińskim, że przedstawiając sylwetki ducho- wych mistrzów renesansu, nie sposób było pominąć jego biografii. Zamieszczone żywoty nie były dotąd tłumaczone na język polski, a część z nich nie doczekała się jeszcze nowoczesnego wydania dru- kiem w łacińskim oryginale. W polskiej literaturze naukowej obszernie i wnikliwie pisał o tych tekstach Profesor Juliusz Domański, między innymi w podsumowującej dorobek wieloletnich badań książce Metamorfozy pojęcia filozofii, wielekroć wyrażając postulat przyswoje- nia polszczyźnie najważniejszych dzieł biografistyki humanistycznej. Niniejszy zbiór tłumaczeń, przygotowany przez grono uczniów Pana Profesora i Jemu dedykowany, ma spełniać ten postulat. 22 Na ten temat zob. J. DOMAŃSKI, Metamorfozy pojęcia filozofii, Warszawa 1996, ss. 38–40 i 84 (Renesans i Reformacja. Studia z Historii Filozofii i Idei, t. 15). 23 Marsilio Ficino, Confirmatio Christianorum per Socratica, [w:] M.J.B. ALLEN, Synoptic Art. Marsilio Ficino on the History of Platonic Interpretation, Firenze 1998, ss. 209–210 (Istituto Nazionale di Studi sul Rinascimento, Studi e Testi XL). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 26 26 PRZEDMOWA Redaktorzy tomu pragną podziękować Panu Profesorowi Miko- łajowi Szymańskiemu za konsultację naukową i szereg bezcennych uwag oraz recenzentom, Pani Profesor Barbarze Milewskiej-Waźbiń- skiej i Panu Profesorowi Lechowi Szczuckiemu, za wnikliwą i przyja- zną lekturę. Włodzimierz Olszaniec Krzysztof Rzepkowski Skróty tytułów i imion autorów greckich oraz łacińskich zostały roz- wiązane na końcu książki. Śródtytuły, z wyjątkiem Żywota Platona Marsilia Ficina, pochodzą od tłumaczy. Przekłady cytowanych frag- mentów dzieł są autorstwa – o ile nie zaznaczono inaczej w przypisie – tłumaczy poszczególnych biografii. Leonardo Bruni Aretino ŻYWOT CYCERONA  przekład, wstęp i komentarz Krzysztof Rzepkowski ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 28 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== WSTĘP  Prace nad żywotem Cycerona prowadził Bruni już we wrześniu 1412, jak donosi w liście do Niccolo` Niccolego1, jednak ostatecz- na redakcja ujrzała światło dzienne dopiero trzy lata później, najwcześniej w październiku 1415 roku. Początkowo Bruni zamierzał dać tylko przekład biografii, którą Plutarch zamieścił w Żywotach równoległych obok życiorysu Demostenesa, uznając jej wcześniejsze tłumaczenie, pióra Iacopa Angelego da Scarperia2, za próbę bardzo niskiego lotu. Wyraz daje temu w przedmowie, zarzucając Ange- lemu, którego zresztą nie wymienia z nazwiska, nieznajomość języka, a tym samym i piśmiennictwa greckiego, oraz wytykając mu brak wdzięku i kunsztu w pisaniu po łacinie. Zasmucony, jak powiada, lo- sem Cycerona, który we własnej ojczyźnie nie doczekał się należytej biografii, sam przystąpił do tłumaczenia, jednak w miarę jak prace postępowały, jego entuzjazm coraz bardziej przygasał: Plutarch bo- wiem pominął „wiele spraw, które szczególnie przysparzały blasku temu wielkiemu człowiekowi, inne zaś opowiedział w taki sposób, by bardziej służyły porównaniu, w którym usiłuje wywyższyć Demoste- nesa niż rzetelnemu przedstawieniu tematu”3. Dlatego też wkrótce 1 Por. BR. Ep. 3.19. 2 Iacopo Angeli da Scarperia (1360–1410/11) był we Florencji uczniem Coluccia Salutatiego; swój przekład biografii Cycerona sporządził między 1400 a 1401 rokiem. 3 Pogląd Bruniego podzielają także współcześni badacze, uznając biografię Cycerona pióra Plutarcha za jeden z najsłabszych żywotów w całym zbiorze, por. E. FRYDE, The Beginnings of Italian Humanist Historiography: the New Cicero of Leo- nardo Bruni, „The English Historical Review” 95 (1980), s. 539. sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 30 30 LEONARDO BRUNI ARETINO ŻYWOT CYCERONA . WSTĘP 31 zaniechał przekładu i, korzystając z autorów greckich i łacińskich, sam podjął się – już „nie jako tłumacz, lecz podług własnego zdania i chęci” – napisania od nowa biografii Cycerona, „wychodząc od cał- kiem innego początku” niż Plutarch. Celu tego nie udało się, rzecz jasna, osiągnąć, gdyż nikt lepiej od Plutarcha nie nadawał się do roli przewodnika po życiu Cycerona. Starożytność nie przekazała czasom nowożytnym innej biografii mówcy z Arpinum, Plutarch zaś znał zarówno życiorys Cycerona na- pisany przez jego wyzwoleńca i przyjaciela Tirona, jak i biografię, którą w Żywotach słynnych mężów zamieścił Korneliusz Nepos. Ponadto miał w ręku jeszcze inne pisma, które pochłonął wir dzie- jów, jak na przykład greckie pisemko Cycerona o własnym konsulacie czy Cezariańskie Antykatony. Inaczej mówiąc, grecki biograf czerpał swą wiedzę u źródła, od którego florenckiego humanistę dzieliła za- pora wieków i mroki ludzkiej niepamięci. Dlatego też od pierwszych zdań idzie Bruni śladami Plutarcha i wiernie towarzyszy mu przez ponad połowę pracy, czasami tylko schodząc na boczne ścieżki, by już po chwili powrócić na wyznaczony szlak. Nie oznacza to jednak, że dokonuje ukrytego przekładu, który nieudolnie maskuje erudycją i lekkim piórem. Znakomita znajomość pism Cycerona, wrodzona sumienność oraz analityczny umysł pozwoliły Bruniemu na krytycz- ną lekturę Plutarcha i stworzenie na gruncie jego pracy utworu ory- ginalnego i ciekawego. Bruni wnikliwie sprawdzał przekazywane przez Plutarcha wiadomości: podawał je w wątpliwość, wykreślał, uzupełniał. Odwoływał się do mów i korespondencji Cycerona, wer- tował Salustiusza, by zrekonstruować przebieg spisku Katyliny, czy- tał Swetoniusza, Gelliusza i Makrobiusza, sięgał również do innych żywotów Plutarcha – choćby biografii Cezara czy Katona Młodszego. Pominął wiele anegdot, które dla współczesnego czytelnika mogły być niezrozumiałe, zrezygnował z opisywania większości znaków wróżebnych, przy których z rozmiłowaniem zatrzymywał się Plu- tarch. W zamian dokonał przeglądu wszystkich pism Cycerona, po- liczył księgi, które pod jego imieniem przekazała starożytność, omówił działalność adwokacką i twórczość krasomówczą, pokazał rolę Cycerona w dziejach literatury. Udoskonalił również rozkład ma- teriału, który u Plutarcha zdradzał pewne niedbalstwo. Otóż w pierw- szych siedmiu rozdziałach, aż do procesu Werresa, zachowuje Plutarch porządek chronologiczny, zdając relację ze studiów Cycero- na i początków jego kariery na niwie publicznej. W rozdziale 8. wspomina o majątku Cycerona, wymieniając jednym ciągiem posia- dłości nabyte w różnych okresach życia, by w następnym rozdziale przeskoczyć do pretury z roku 66 i procesów, którym Cyceron prze- wodził. W rozdziale 10. rozpoczyna obszerną relację z konsulatu Cy- cerona i zdławienia spisku Katyliny, którą poprowadzi aż do rozdziału 23. Dalej następuje passus o chełpliwości Cycerona i jego złośliwościach, graniczących niekiedy z brakiem przyzwoitości. Przez kolejne dwa rozdziały (26–27) Plutarch przytacza dowcipy i anegdoty pochodzące z różnych okresów życia Cycerona, które wy- korzystuje w końcu do wprowadzenia postaci Klodiusza. W następ- nych ośmiu rozdziałach (28–35) szczegółowo opisuje sprawę Klodiusza i jej zwieńczenie – wygnanie Cycerona. Rozdział 36. po- święcony jest namiestnictwu w Cylicji, a rozdziały kolejne (37–39) – wojnie domowej. W rozdziale 40. nadmienia Plutarch o działalno- ści literackiej Cycerona i jego znaczeniu dla filozofii rzymskiej, by rozdział następny poświęcić już sprawom rodzinnym. Rozdział 42. znów przenosi czytelnika na arenę polityczną i do wydarzeń, które wstrząsnęły Rzymem w pamiętne idy marcowe. Kolejne rozdziały (43–46) obejmują wydarzenia do drugiego triumwiratu, prowadząc czytelnika ku nieuniknionej śmierci Cycerona. Wydarzenia z ostat- niego dnia życia, zapowiadane wróżebnymi znakami, relacjonuje Plu- tarch szczegółowo w rozdziałach 47. i 48., natomiast w ostatnim pisze o złożeniu głowy i rąk Cycerona na mównicy oraz o karze, jaką wymierzył młody Cyceron Antoniuszowi trzynaście lat później, gdy jako konsul doprowadził do zburzenia jego posągów. Znaki wróżeb- ne oraz różnego typu dykteryjki, rozsiane po całym żywocie, dosko- nale ubarwiają wartką narrację. Ta pobieżna charakterystyka dobrze odzwierciedla zasadę, którą kierował się Plutarch, pisząc Żywoty. Ponieważ interesował go nie ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 32 32 LEONARDO BRUNI ARETINO ŻYWOT CYCERONA . WSTĘP 33 rozwój osobowości, lecz sposób, w jaki ta osobowość przejawiała się w czynach i słowach, stawiał przed czytelnikiem opisywane postacie w sytuacjach kluczowych, by na konkretnym przykładzie odmalować cechy ich charakteru. Takie wydarzenia jak spisek Katyliny czy wy- gnanie pozwalały lepiej i pełniej, zdaniem Plutarcha, zrozumieć Cy- cerona niż szczegółowy opis całego jego życia. Zresztą we wstępie do biografii Aleksandra tłumaczy się Plutarch czytelnikowi z pominię- cia wielu wydarzeń i zakłócenia niekiedy chronologii, przypominając jednak, że nie pisze przecież historii, tylko biografię4, a ta rządzi się zupełnie odmiennymi prawami: ma być zwierciadłem, w którym ży- cie ludzkie może się przeglądać, by w opisie cnót i przymiotów od- naleźć swój ład, a w naganie wad i przywar – drogę ku cnocie. Jak tymczasem swą biografię skonstruował i traktował Bruni? Po przedmowie skierowanej do Niccolo` Niccolego przedstawia pocho- dzenie Cycerona i lata jego studiów, idąc wiernie za Plutarchem aż do powrotu Cycerona z kwestury na Sycylii. Następnie pomija passus o procesie Werresa i posiadłościach poza Rzymem, przepisując tylko od Plutarcha informację o nabyciu od Krassusa domu na Palatynie. Następnie w dwóch zdaniach pisze o preturze, by szybko przystąpić do obszernego opisu wydarzeń podczas konsulatu. Trzymając się ukła- du chronologicznego, pomija część anegdotyczną i od razu przecho- dzi do wydarzeń po konsulacie, sprawy Klodiusza i wygnania. Później opisuje namiestnictwo w Cylicji, podkreślając dokonania wojenne Cycerona, o których Plutarch ledwie nadmienia. Dalej, aż do wyco- fania się Cycerona z życia publicznego, postępuje Bruni zgodnie z chronologią i narracją Plutarcha. Wtedy dopiero kończy wątek bio- graficzny, by przejść do zainteresowań literackich i roli, jaką odegrał Cyceron w dziejach literatury: najpierw przedstawia czytelnikowi je- go pisma polityczne i filozoficzne, później retoryczne oraz mowy, w końcu twórczość epistolarną. Następnie charakteryzuje Cycerona jako mówcę, dokumentując licznymi przykładami skuteczność i siłę Cycerońskiej perswazji. Pisze o jego zamiłowaniu do sławy i poczuciu 4 Por. PLUT. Alex. 1.1–2. humoru, tutaj dopiero przytaczając anegdoty Plutarcha. Poruszywszy sprawy rodzinne, powraca, podobnie jak Plutarch, do wydarzeń na forum publicznym: wojny domowej, konfliktu z Antoniuszem, a w końcu bohaterskiej śmierci. Na podstawie powyższego streszczenia widać wyraźnie, że Bruni narzucił sobie o wiele większą dyscyplinę niż Plutarch, starając się nadać swej pracy charakterystyczne rysy, które w biografistyce łaciń- skiej ustalił – opierając się na greckiej biografii perypatetyckiej – Swetoniusz: omówiwszy pochodzenie i narodziny wraz z towarzyszą- cymi im znakami wróżebnymi, przechodzi do wykształcenia i wycho- wania oraz wylicza urzędy, by później odejść na chwilę od układu chronologicznego na rzecz tzw. species, czyli przedstawienia cech ta- kich jak wady, zalety, stosunek do rodziny i bliskich, osiągnięcia czy obyczaje. Życiorys kończy opisem śmierci, który poprzedza przedsta- wienie znaków wróżebnych zwiastujących zgon. W ten sposób pisali za Swetoniuszem biografie historycy cesarstwa rzymskiego (Scriptores Historiae Augustae), w ten sposób pisał jeszcze Einhard, doradca i bio- graf Karola Wielkiego. Narzucona dyscyplina nie jest oczywiście że- lazna – na przykład warunki fizyczne wplata Bruni do opisu w układzie chronologicznym – lecz przecież i Swetoniusz nie stara się owego schematu za wszelką cenę utrzymać. W żywocie Juliusza Ce- zara na chronologiczne przedstawienie kolei jego losu przeznacza po- łowę biografii, podczas gdy w żywocie Augusta – zaledwie jej dziesiątą część. W żywotach Kaliguli i Nerona oddziela species dobre od złych, w biografii Domicjana nie przestrzega porządku chronologicznego, a wbiografii Tytusa – nie zachowuje bezosobowego tonu narracji. Za Swetoniuszem powiela zatem Bruni nie tylko ogólny schemat bio- grafii, lecz również tak właściwą starożytnym nonszalancję, która kłóci się z naszym wyobrażeniem o nauce. Nie oznacza to jednak, że zarówno rzymski biograf, jak i florencki humanista nie starają się uczynić swych prac jak najbardziej wiarygodnymi: podobnie jak Swe- toniusz cytuje korespondencję Augusta, tak również Bruni przytacza w całości list Cezara do Cycerona, by z jednej strony poprzeć przed- stawione informacje materiałem dowodowym, z drugiej – by w tok ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 34 34 LEONARDO BRUNI ARETINO ŻYWOT CYCERONA . WSTĘP 35 narracji wprowadzić nieco urozmaicenia. Od Swetoniusza zaczerpnął Bruni także wiarę w karzącą dłoń przeznaczenia: podobnie jak w za- kończeniu biografii Cezara Swetoniusz podkreśla, że żaden ze spi- skowców nie przeżył Cezara dłużej niż trzy lata i żaden nie umarł śmiercią naturalną, tak i Bruni, streściwszy w dwóch zdaniach dalsze losy Antoniusza i Lepidusa, nie bez triumfu podsumowuje: „w ten spo- sób wszyscy wrogowie Cycerona w końcu marnie i haniebnie doko- nali żywota”. Warto zatem wyraźnie podkreślić, że Bruni nie kroczy ślepo za Plutarchem, jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Wypada jednak w tym miejscu postawić pytanie, czy tak samo odbierali pracę Bruniego współcześni. Wprawdzie przedmowa adre- sowana do Niccolo` Niccolego mówi wyraźnie, że żywot Cycerona jest dziełem Bruniego, jednak w jednym z pierwszych tłumaczeń Żywo- tów Plutarcha, wydanych w Wenecji w 1491 roku5, praca ta – z pomi- niętą przedmową – funkcjonuje tylko jako przekład biografii Cycerona autorstwa greckiego pisarza. Nierozstrzygnięte pozostaje pytanie, czy wydawca zbioru świadomie zamieścił w nim pracę Bruniego, da- jąc tym samym wyraz swego niezadowolenia z tłumaczenia Iacopa Angelego da Scarperia, czy też uczynił to bezwiednie, przekonany, że dysponuje rzeczywistym przekładem6. Jakkolwiek by było, weneckie wydanie tłumaczeń Żywotów Plutarcha nieco zmniejszyło zaintere- sowanie pracą Bruniego. Znając już rozkład materiału i jego zależność od pracy Plutarcha, przyjrzyjmy się, jak radzi sobie Bruni z innym celem swej biografii: rzetelnym, dobrze udokumentowanym opisem życia Cycerona. Lek- tura obu żywotów rodzi nieodparte wrażenie, że ów obiektywizm, do którego pretenduje Bruni w przedmowie, stanowi raczej wymówkę, a nie faktyczną przyczynę zaprzestania prac nad przekładem: to wła- śnie Plutarch, który nie spuszcza zasłony milczenia na przywary i słabości Cycerona, jest bardziej obiektywny niż Bruni, który ze skrupulatnością cenzora pomija wszelkie informacje kładące się cie- niem na mówcy z Arpinum. I tak na przykład, mówiąc o pochodze- niu Cycerona, wyprowadza je za Plutarchem od króla Wolsków Tulliusza, słowem zaś nie wspomina o drugiej wersji, także przytoczo- nej przez biografa, wedle której Cyceron miał być synem prostego rzemieślnika parającego się folusznictwem. Całkowitym milczeniem pomija również zbezczeszczenie zwłok Cycerona, mimo że złożeniu jego głowy i rąk na mównicy można nadać symbolikę, którą poszczy- cić by się mogły tylko żywoty świętych i akta męczenników. Lubi tak- że Bruni ubarwić narrację Plutarcha, dodać od siebie kilka słów, by wizerunek Cycerona rozbłysnął żywszymi kolorami. Za przykład niech posłuży wzmianka o krótkim pobycie Cycerona w Atenach, gdzie zatrzymał się, wracając w 50 roku z Cylicji. Plutarch pisze, że Cyceron złożył wówczas wizytę największym uczonym, odwiedził przyjaciół i znajomych, przyjmując od Hellady wyrazy zasłużonego podziwu7. U Bruniego przyjazd Cycerona urasta już do rangi wyda- rzenia, którym żyje całe miasto: „przyjęty został z najwyższymi ho- norami zarówno przez miejskich notabli, jak filozofów i nauczycieli różnych nauk, którzy z powodu sławy jego talentu i wiedzy zbiegali do niego ze wszystkich stron”. W jeszcze podnioślejszy ton uderza Bruni, opisując triumfalny przemarsz Cycerona przez miasto po ska- zaniu spiskowców z kręgu Katyliny 5 grudnia 63 roku. Plutarch pisze tylko, że obywatele tłumnie witali go oklaskami i okrzykami, nazywa- jąc zbawcą i wskrzesicielem ojczyzny8, tymczasem u Bruniego te same wydarzenia nabierają niesłychanej dramaturgii i patosu: „gdziekolwiek tylko się pojawił, napływający zewsząd tłum wyrażał mu swą wdzięcz- ność aplauzem i wybuchami radości. Nazywali go zbawcą ojczyzny, założycielem miasta, najlepszym konsulem, mówili, że dzięki jego od- wadze żyją, mają synów, żony, wolność i miasto”. Niekiedy postępuje Bruni odwrotnie i usuwa kilka słów z opisu Plutarcha, czyni to jed- nak na tyle zgrabnie, że historyczna wartość przekazu nie doznaje 5 Ioannes Rigatius de Monteferrato, Vitae Plutarchi, Venetiis 1491. 6 Por. D.M. ROBATHAN, The Biography of Cicero in a 1491 Edition of Plutarch’s Lives, „Classical Philology” 26 (1931), ss. 93–94. 7 Por. PLUT. Cic. 36.7. 8 Por. PLUT. Cic. 22.5. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sklad renesans_16_03.qxd 3/17/08 21:02 Page 36 36 LEONARDO BRUNI ARETINO ŻYWOT CYCERONA . WSTĘP 37 uszczerbku, a tylko przesłanie, które zeń płynie, ma nieco inną wy- mowę. I tak, Plutarch odmalowuje załamanie Cycerona na wygnaniu w dość posępnych barwach: „pod wpływem tego ciosu stał się małym i słabym człowiekiem; nikt by się nie spodziewał, że ktoś, kto przez całe życie studiował filozofię, tak może podupaść na duchu”9. Bruni natomiast jest powściągliwszy w słowach: „wygnanie to zaś zniósł nie z podniesioną głową, jak przystawało filozofowi, lecz potępiając sam siebie, że nie walczył”. Następujący dalej u Plutarcha passus o żądzy sławy, która z duszy polityków spłukuje rozum jak farbę, Bruni, rzecz jasna, pomija. Często owe retusze Bruniego są nieznaczne, możliwe do wychwy- cenia tylko przy bardzo uważnym porównaniu obu żywotów, w sumie jednak dostarczają obrazu zupełnie odmiennego od tego, który na- kreślił Plutarch: ze zręcznego polityka staje się Cyceron niezłomnym obrońcą republiki, z pisarza i mówcy – ojcem literatury, z pozbawio- nego nadziei wygnańca – filozofem ze spuszczoną głową... Czemu naukowa akrybia padła ofiarą naiwnego entuzjazmu? Powracając do wydarzeń sprzed ponad czternastu wieków, Bruni chciał dojrzeć w Cyceronie ideał polityka, mówcy i filozofa, chciał uczynić zeń wzo- rzec dla swoich czasów i dla własnej kariery literata-polityka. Odra- dzająca się republika potrzebowała bohaterów, odradzająca literatura – swych ojców, a któż lepiej mógłby temu wyzwaniu podołać niż Cy- ceron? „On jeden spośród ludzi” – jak pisze z nieukrywanym podzi- wem Bruni – „wypełnił dwie największe i najtrudniejsze powinności: z jednej strony, by poświęcając się sprawom państwa, które rządziło światem, więcej napisać niż filozofowie oddający się w spokoju pracy naukowej, a z drugiej strony, by poświęcając się studiom i pisaniu ksiąg, więcej załatwić spraw niż ci, którzy wolni są od wszelkich zajęć literackich”. Wygładzając fałdy na życiu Cycerona, potrafił Bruni do rozmiarów zaledwie błahej przywary sprowadzić największą wadę Cycerona – miłość własną, za którą jak cień postępowała żądza sławy. Chełpliwością, której Plutarch przypisuje niemal znamiona 9 PLUT. Cic. 32.5 (przeł. M. BROŻEK). choroby10, zrażał Cyceron do siebie obywateli, nieustannie powracając na forum, w sądzie czy na kartach swych pism do wydarzeń z 63 roku, stale wynosząc siebie w pochwałach. Bruni nie mógł tej rysy zupełnie zatuszować, gdyż nazbyt rzucała się w oczy każdemu, kto czytał Cycerońskie mowy, zbyt wiele pisali też o niej starożytni. Na zarzut, że za często mówił Cyceron o swoim konsulacie, odpowiada bez ogródek: „najwyraźniej trzeba było powtarzać to wszystko ludziom za- wistnym i oszczercom”. A dalej stwierdza lapidarnie, że może „nie- kiedy chwalił i siebie”, ale innych o wiele częściej wynosił pod niebiosa. Po serii przykładów zaczerpniętych z Plutarcha, chyba nie- zbyt ufny w ich siłę,
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Humanistyczne żywoty filozofów starożytnych
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: