Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00301 005350 13079302 na godz. na dobę w sumie
I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem, czyli inwestowanie skoncentrowane na GPW - książka
I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem, czyli inwestowanie skoncentrowane na GPW - książka
Autor: Liczba stron: 272
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-2947-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> giełda i inwestycje
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Patrz na rynkowe zmiany raczej jak na przyjaciela, a nie wroga - korzystaj z szaleństwa, ale nie bierz w nim udziału
Warren Buffett

Inwestowanie dla ostrożnych i trochę leniwych

Z czym kojarzy Ci się gra giełdowa? Z wielkimi pieniędzmi, emocjami, czasem gorzkim smakiem porażki? Isaac Newton po niepowodzeniu inwestycyjnym, które spotkało go z powodu spadku akcji Kompanii Mórz Południowych, powiedział, że jest w stanie przewidzieć ruchy ciał niebieskich, ale nie szaleństwo ludzi. Jednak tak wcale nie musi być! Twoja obecność na GPW naprawdę może przypominać żeglowanie łódką po spokojnej tafli wody, przy akompaniamencie kojącego szumu fal. To tylko kwestia wyboru...
... Wyboru między spekulacjami a inwestycjami. Między rzucaniem się w wir szaleństwa przypominającego hazard a metodycznym analizowaniem sprawozdań finansowych. Miedzy szukaniem po omacku przeróżnych źródeł wiedzy a skorzystaniem z tego kompendium dla początkującego inwestora.

Wracając do Newtona - zachowanie rynków przypomina zachowanie się obiektów zgodnie z trzecią zasadą dynamiki: akcji i reakcji. Jeśli rynek porusza się cały czas w górę, to w którymś momencie musi nastąpić przeciwny ruch o takiej samej sile i takim zasięgu. Polska hossa zakończona w lecie 2007 roku również została zniesiona w 100% spadkami. Mając świadomość takich działań, o ileż łatwiej odnaleźć się na giełdzie!

Podobne proste, ale i genialne zasady życia inwestora znajdziesz właśnie w tej książce. Dowiesz się, co jest najważniejsze podczas typowania spółek notowanych na rynkach regulowanych i nauczysz się dokonywać własnych trafnych wyborów. Zyskasz nie tylko wiedzę, ale także spokój ducha, czas i wymierne korzyści finansowe.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IDŹ DO:   Spis treści Przykładowy rozdział KATALOG KSIĄŻEK:   Katalog online Zamów drukowany katalog CENNIK I INFORMACJE: I TY MOŻESZ ZOSTAĆ WARRENEM BUFFETTEM, CZYLI INWESTOWANIE SKONCENTROWANE NA GPW Autor: Tobiasz Maliński ISBN: 978-83-246-2947-3 Format: A5, stron: 272   Zamów informacje o nowościach Zamów cennik CZYTELNIA:  Fragmenty książek online Do koszyka Do przechowalni Nowość Promocja Onepress.pl Helion SA ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. (32) 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl redakcja: redakcjawww@onepress.pl informacje: o księgarni onepress.pl Patrz na rynkowe zmiany raczej jak na przyjaciela, a nie wroga — korzystaj z szaleństwa, ale nie bierz w nim udziału Inwestowanie dla ostrożnych i trochę leniwych Warren Buffett Z czym kojarzy Ci się gra giełdowa? Z wielkimi pieniędzmi, emocjami, czasem gorzkim smakiem porażki? Isaac Newton po niepowodzeniu inwestycyjnym, które spotkało go z powodu spadku akcji Kompanii Mórz Południowych, powiedział, że jest w stanie przewidzieć ruchy ciał niebieskich, ale nie szaleństwo ludzi. Jednak tak wcale nie musi być! Twoja obecnoœć na GPW naprawdę może przypominać żeglowanie łódką po spokojnej tafli wody, przy akompaniamencie kojącego szumu fal. To tylko kwestia wyboru… … Wyboru między spekulacjami a inwestycjami. Między rzucaniem się w wir szaleństwa przypominającego hazard a metodycznym analizowaniem sprawozdań finansowych. Miedzy szukaniem po omacku przeróżnych źródeł wiedzy a skorzystaniem z tego kompendium dla początkującego inwestora. Wracając do Newtona — zachowanie rynków przypomina zachowanie się obiektów zgodnie z trzecią zasadą dynamiki: akcji i reakcji. Jeœli rynek porusza się cały czas w górę, to w którymœ momencie musi nastąpić przeciwny ruch o takiej samej sile i takim zasięgu. Polska hossa zakończona w lecie 2007 roku również została zniesiona w 100 spadkami. Mając œwiadomoœć takich działań, o ileż łatwiej odnaleźć się na giełdzie! Podobne proste, ale i genialne zasady życia inwestora znajdziesz właœnie w tej książce. Dowiesz się, co jest najważniejsze podczas typowania spółek notowanych na rynkach regulowanych i nauczysz się dokonywać własnych trafnych wyborów. Zyskasz nie tylko wiedzę, ale także spokój ducha, czas i wymierne korzyœci finansowe. Spis treści Wstęp 1. Moja historia 2. Dylemat zaufania swojej wiedzy 3. Wykłady akademickie 4. ROE — najważniejszy wskaźnik dla inwestora 5. Bezpieczeństwo czy zyski? 6. Łączymy kryteria 7. Przepływy pieniężne 8. Środowisko działalności spółki 9. Jak analizować pojedynczą spółkę? 10. Jak określić wartość spółki? 11. Kondycja finansowa spółki 12. Najważniejsze pozycje aktywów i pasywów 7 11 27 41 49 63 73 81 97 103 127 143 151 6 I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem 13. Kapitał obrotowy netto 14. Płynność płatnicza spółki 15. Cykl konwersji gotówki 16. Zadłużenie spółki i wysokość marży 17. Analiza spółki KGHM 18. Analiza spółki Teresa Medica 19. Jak analizować spółki z rynku NewConnect? 20. Różne style inwestycyjne oparte na wartości Podsumowanie A Co łączy Keynesa z inwestycjami? B Czy Legg Mason TFI rzeczywiście inwestuje w wartość? Bibliografia 167 173 183 195 207 221 229 237 245 249 257 269 5. Bezpieczeństwo czy zyski? U ważny czytelnik zauważył, że w poprzednim rozdziale spółkami, które uznałem za warte inwestycji pod względem wartości ROE, były spółki spoza sektora finansowego. A gdzie banki i ubezpieczalnie? W trakcie moich poszukiwań analizowałem również banki jako odręb- ną kategorię inwestycyjną. Na kolejnych etapach analizy zajmowałem się przepływami pieniężnymi. W przypadku banków otrzymałem dziw- ne wyniki, to znaczy banki wykazują bardzo zmienne salda przepływów pieniężnych. Poza tym wartość wskaźnika kapitałów własnych do ak- tywów kształtuje się w granicach 10 , a nie jak w przypadku innych spółek nawet na poziomie 90 . Postanowiłem skonsultować moje ob- serwacje z prowadzącą zajęcia w ramach finansów przedsiębiorstw. Po wykładzie podszedłem, by porozmawiać. — Mam do pani pytanie odnośnie do poprzedniego wykładu… — Słucham. — Dokonałem analizy płynności spółek giełdowych w oparciu o poznane tydzień temu możliwe kombinacje przepływów pienięż- nych i zaobserwowałem dziwne zjawisko. Chodzi mi o banki. 64 I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem — Banki to jest w ogóle odrębna kategoria podmiotów, nie należy ich analizować dokładnie w taki sam sposób, w jaki analizuje się inne przedsiębiorstwa — odpowiedziała wykładowczyni, uśmie- chając się nieznacznie. — Zauważyłem właśnie, że banki posiadają bardzo duże wahania salda przepływów pieniężnych. Na podstawie przepływów z jed- nego roku można by powiedzieć, że bank znajduje się na skraju bankructwa, natomiast już w następnym roku widać, że bank ra- dzi sobie bardzo dobrze. — W przypadku banków analiza przepływów pieniężnych, taka jak w przypadku innych spółek, się nie sprawdza — powtórzyła z naciskiem. — W przypadku banków należy zwracać uwagę w szcze- gólności na ich zobowiązania względem banku centralnego. — No właśnie… — ciągnąłem dalej — przecież przepływy pienięż- ne, które wykazują banki, rozłożyłyby spółki niefinansowe, tymcza- sem bankom to nie szkodzi. — Tak właśnie jest — stwierdziła moja rozmówczyni. — Poza tym instytucje finansowe takie jak banki i zakłady ubezpieczeniowe są odrębną kategorią spółek, w których przypadku zwraca się uwagę na trochę inne rzeczy. Nie zatrzymywałem dłużej wyraźnie śpieszącej się pani doktor, i tak do- wiedziałem się wiele. Po tej rozmowie zarzuciłem na jakiś czas analizo- wanie instytucji finansowych notowanych na warszawskim parkiecie. Najpierw wolałem ugruntować swoją wiedzę finansową w odniesieniu do innych podmiotów. Wyjaśnia to, dlaczego w poprzednim rozdziale w analizie ROE nie uwzględniłem banków. Również w tym rozdziale nie będę tego robił. Banki jak na razie nie znajdują się w centrum mo- jego zainteresowania. Poza tym charakteryzują się wyższym niż inne przedsiębiorstwa niefinansowe stopniem ryzyka operacyjnego. Skoro można kupić akcje dobrej spółki niebędącej bankiem, a osiągającej wspaniałe wyniki, po co podejmować większe ryzyko za cenę być może wyższych zysków? Ostatnio oglądam regularnie amerykańską wersję programu Dragon’s Den, czyli jak zostać milionerem? — zwracam w nim szczególną uwagę na kryteria, jakimi posługują się wybrani do progra- Bezpieczeństwo czy zyski? 65 mu inwestorzy analizujący możliwość inwestycji. Zapadło mi w pamięć stwierdzenie jednego z nich: Liczą się zyski przy możliwie niskim poziomie ryzyka. Z tego powodu uważam, że na początek lepiej nie zajmować się podmio- tami działającymi na rynku finansowym. Lepiej najpierw zapoznać się z innymi, dobrze rokującymi na przyszłość spółkami. Wróćmy do analiz: nadszedł czas na etap drugi selekcji spółek. Tym ra- zem wszystkie spółki, które posiadały stabilne ROE, niekoniecznie po- wyżej 10 , przebadałem pod kątem kolejnego kryterium. Jako że ser- wis Bankier.pl nie udostępnia informacji o wielkości kapitałów własnych, postanowiłem skorzystać z działu giełdowego serwisu Onet.pl1. Dla 48 spółek obliczyłem wartości wskaźnika obrazującego stosunek kapitału własnego do aktywów dla danych dostępnych z różnych lat. Wyniki po- grupowałem w arkuszu kalkulacyjnym. Postanowiłem zająć się wspomnianym wskaźnikiem z kilku powodów. Peter Lynch w książce Pokonać giełdę zaleca, aby ten wskaźnik był wy- soki. Poniżej formuła obliczania wskaźnika. Wzór 5.1. Kw/A, czyli stosunek kapitału własnego do aktywów Wystarczy do licznika wstawić wartości kapitału własnego (w złotych), do mianownika wartość aktywów (w złotych) i pomnożyć wszystko przez 100 . Jeżeli rośnie wartość aktywów, a nie wzrasta wartość kapitału wła- snego, wskaźnik wykazuje niższe wartości, co prawdopodobnie oznacza finansowanie aktywów kapitałem obcym. Aby poznać szczegóły, nale- ży zatem zerknąć do bilansu. Po co obliczać taki wskaźnik? Są osoby, które uważają, że nie posiada on żadnej wartości poznawczej, ja jednak sądzę inaczej. Wskaźnik ten pokazuje, w jakim stopniu kapitały własne 1 http://gielda.onet.pl/akcje-ciagle,18648,501,lista-profili. 66 I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem finansują aktywa. Za zadowalającą uważam wartość na poziomie mini- mum 60 2. W celu wyznaczenia poziomu finansowania aktywów kapitałami obcy- mi i własnymi teoretycy używają dwóch reguł znanych jako złote regu- ły: finansowa i bilansowa. Złota reguła bilansowa mówi, że aktywa trwałe powinny być finanso- wane kapitałem własnym. Jest to uzasadnione, ponieważ aktywa trwałe, takie jak budynki, budowle, grunty, maszyny i urządzenia, służą wytwa- rzaniu wartości w przedsiębiorstwie. Jeśli finansowane są kapitałem wła- snym, przedsiębiorstwo ma pewność, że żaden wierzyciel nie utrudni mu w tym zakresie działalności. Gdyby aktywa trwałe były finansowa- ne zobowiązaniami, w przypadku zachwiania płynności oraz wypo- wiedzenia przez wierzyciela na przykład umowy kredytowej konieczna byłaby sprzedaż takich aktywów. Jeśli przedsiębiorstwo zaczyna sprze- dawać aktywa trwałe, czyli swój majątek produkcyjny, może to ozna- czać, że sprzedaje go celem regulacji swoich zobowiązań. Bywa też tak, że spółka posiada zbyt dużo majątku i postanawia dokonać jego rewi- zji, a ostatecznie postanawia pozbyć się jego nadmiaru. Dokładne wy- jaśnienie powinno znajdować się w sprawozdaniu finansowym, do któ- rego inwestor powinien w takiej sytuacji zerknąć. Finansiści dopuszczają możliwość finansowania aktywów trwałych nie tylko kapitałem własnym, ale również długoterminowym kapitałem ob- cym. Złota reguła finansowa mówi więc o tym, że majątek trwały powi- nien być finansowany kapitałem stałym, czyli sumą kapitałów własnych 2 Każdy inwestor powinien ustalić swój własny próg tolerancji stopnia pokry- cia aktywów kapitałem własnym — ja to zrobiłem na poziomie 60 , ponie- waż zastanawiałem się, przy jakim stopniu pokrycia kapitałem własnym akty- wów będę czuł się komfortowo, posiadając akcje danej spółki. Nie chciałem, aby 50 było finansowane kapitałem obcym, gdyż w przypadku kłopotów to wierzyciele będą mieli kontrolę nad majątkiem spółki. Stąd przyjąłem wię- cej niż 50 . W rzeczywistości preferuję wartość tego wskaźnika na poziomie przynajmniej 75 , jednak są spółki warte zainteresowania, dla których war- tość tego wskaźnika znajduje się poniżej 75 , a nawet w okolicach 60 . Bezpieczeństwo czy zyski? 67 oraz długoterminowych kapitałów obcych. Jest to jednak sytuacja bar- dziej ryzykowna niż w przypadku złotej reguły bilansowej. Dwie powyższe zasady mają jedną wadę — ukazują tylko stopień finan- sowania kapitałami własnymi lub stałymi jedynie majątku trwałego. A co z majątkiem obrotowym? Teoretycznie może on być finansowany w całości zobowiązaniami i w praktyce jest w ten sposób finansowany. Uważam jednak, że rozpatrywanie stopnia finansowania kapitałem wła- snym jedynie majątku trwałego jest niewystarczające, dlatego używam właśnie wskaźnika Kw/A. Przyjrzawszy się kryzysowi z lat 2007 – 2009, zauważyłem, że spółki, które przesadziły z ekspansją na krótko przed kryzysem, miały później problemy. Przykładem jest Monnari. Zarząd zakroił na zbyt szeroką skalę inwestycje w nowe punkty sprzedaży odzieży, które miały być fi- nansowane kredytami. W momencie kryzysu, gdy zaostrzyły się kryte- ria przyznawania kredytów, okazało się, że Monnari w opinii banków nie posiada wystarczającej zdolności kredytowej. Zaczęły się problemy ze spłatą zadłużenia, banki straszyły wypowiedzeniem umów kredyto- wych, a wszystko skończyło się w sądzie, kiedy jeden z wierzycieli zło- żył wniosek o ogłoszenie upadłości spółki Monnari. Spółka Monnari nie dysponowała wystarczają do swoich potrzeb wiel- kością kapitału własnego dlatego popadła w kłopoty. Ważne jest zatem, aby spółki, które staną się inwestycjami na lata, posiadały solidne wspar- cie kapitałowe. Walter Schloss twierdzi, że jeśli spółka nie jest zadłużona, to jest coś warta. Ja natomiast sądzę, że spółka korzystająca z zadłużenia zwiększa swoje szanse na rozwój, jednak powinna to czynić z ostrożno- ścią. Musi więc posiadać odpowiednie zasoby, na wypadek gdyby in- westycje nie przyniosły oczekiwanych zysków. Zadłużenie zwiększa efekt dźwigni finansowej, co przekłada się na większą rentowność spółki, ale również na wzrost ryzyka finansowego jednostki. W przypadku korzy- stania z długu występuje wiele czynników, z którymi spółka może sobie nie poradzić, jeśli nadmiernie szarżuje z zadłużeniem lub jeśli nie posia- da wystarczającej wielkości kapitałów własnych. W skrajnych sytuacjach wystarczy tylko, by denominowany w walucie obcej kredyt zmienił swo- ją wartość w konsekwencji zmian notowań na rynku walutowym, żeby 68 I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem nieostrożna spółka zaczęła mieć problemy, szczególnie podczas kryzy- sów gospodarczych. Potencjalny wzrost oprocentowania kredytu jest niebezpieczny dla nierozsądnie zarządzanych podmiotów. Finansiści twierdzą, że kapitały własne cechują się wyższym kosztem niż kapitały obce. I co z tego? Niebezpieczeństwo potencjalnego ban- kructwa w związku z niewystarczającymi zasobami kapitałowymi stano- wi o wiele wyższy koszt, dlatego jestem zwolennikiem przedsiębiorstw nie wykorzystujących nadmiernie zadłużenia, a tym bardziej nie potra- fiących dopasować jego poziomu do swojej kondycji finansowej. Być może inni inwestorzy okażą się mniej konserwatywni — i mają do tego prawo. Mnie nie przekonuje spółka, która osiąga zyski, mocno się za- dłużając i nie zważając na zabezpieczenia, jednak nie mam nic prze- ciwko zadłużaniu, jeżeli podmiot posiada odpowiednie zasoby na wy- padek niepowodzenia. Kolejnym argumentem finansistów przeciwko stosowaniu nadmiernej ilości kapitałów własnych jest obniżona rentowność. Im więcej kapi- tału własnego posiada spółka, tym niższa będzie jej rentowność mie- rzona choćby za pomocą ROE. Im więcej posiada kapitałów obcych, na przykład długu, tym jej rentowność będzie wyższa. Wynika to ze spe- cyfiki obliczania rentowności ROE. Wzór zaprezentowany w poprzed- nim rozdziale nie uwzględnia kapitałów obcych, wyłącznie własne. Z te- go powodu zwiększenie finansowania kapitałami obcymi nie znajdzie odzwierciedlenia w ROE, a będzie widoczne na podstawie wartości wskaźnika Kw/A. Zatem odwiecznym dylematem przedsiębiorców jest wybór pomiędzy płynnością a zyskownością. Już za chwilę okaże się, że spółki cechujące się wysokim poziomem kapitałów własnych mogą cechować się wysoką rentownością. Za „wysoką rentowność” uważam ROE przekraczające poziom 20 . Najczęściej spółki dysponujące dużą ilością kapitału własnego wykazują ROE w granicach od 15 do 20 . Mam tu jednak na myśli dojrzałe podmioty, ponieważ przedsiębiorstwa rozwijające się przy wysokim poziomie kapitału własnego często gene- rują rentowność niższą niż podana. Uwzględniwszy wysokość kapitałów własnych, poszukiwałem takich spółek, których wartość omawianego wskaźnika kształtowała się w da- Bezpieczeństwo czy zyski? 69 nym okresie na jednakowym poziomie bądź wykazywała początkowo tendencję rosnącą. Spółki cechujące się poziomem kapitału własnego w stosunku do aktywów niższym niż 60 nie przeszły tego etapu. Tabela 5.1. Spółki posiadające pożądany wskaźnik Kw/A Spółka Lubawa Teresa Medica PGF Mennica Sanok Mostostal Płock MCLogic Dębica Netmedia Kęty Świecie Novitus KGHM Wawel Kw/A3 82,85 81,23 81,16 78,41 70,96 68,79 67,12 66,29 63,04 62,49 73,01 61,22 60,88 60,43 ROE4 7,27 33,02 21,24 10,20 12,73 12,87 17,18 11,18 13,64 12,78 17,40 16,76 15,39 7,80 Źródło: opracowanie własne na podstawie danych finansowych spółek. Umyślnie zestawiłem w tabeli 5.1 wartość wskaźnika Kw/A z rentow- nością kapitału własnego. Widać, że wysokiemu poziomowi kapitału własnego nie zawsze musi towarzyszyć obniżona rentowność. Sztan- darowym zaprzeczeniem tej tezy jest spółka Teresa Medica, która przy poziomie ponad 80 wartości wskaźnika Kw/A cechuje się średnią rentownością na poziomie ponad 30 5! Nie zawsze więc spółka staje przed koniecznością rezygnacji ze zwiększonej płynności w zamian za cenę wyższej rentowności. 3 Wartość średnia. 4 Wartość średnia. 5 Stan po zakończeniu 2009 roku. 70 I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem W tabeli 5.2 przedstawiłem pięć spółek o najwyższym poziomie wskaź- nika Kw/A, aby zaprezentować wartości wskaźnika w poszczególnych latach. Niegdyś spoglądałem wyłącznie na kilka ostatnich, najbardziej aktualnych lat z działalności spółki, a pomijałem lata pozostałe. Tym- czasem należy objąć analizą dane ze wszystkich dostępnych lat. Podob- nie jak w przypadku ROE, również stabilna wartość wskaźnika Kw/A mnie zadowala, ale przy średnim poziomie powyżej 60 . W tym przy- padku obliczenie średniej jest przydatne, jednak można oszacować na oko różne tendencje w kształtowaniu się wartości omawianego wskaź- nika. Metoda „na oko”, którą często stosuję, służy mi jedynie do wstęp- nej oceny różnych wartości. W przypadku wielu spółek już na pierw- szy rzut oka widać, że pewne dane liczbowe przyjmują dużą rozpiętość wartości lub wykazują systematycznie niższe wartości. stąd wiem, które spółki odrzucić bez zagłębiania się w szczegóły. Każdy z nas ma ogra- niczoną ilość czasu, dlatego inwestor powinien wybierać te spółki, któ- rych kondycja finansowa jest obiecująca, a nie tracić czasu na podmioty, które już z daleka wyglądają mizernie. Nie chciałem, aby spółki, które przeszły do drugiego etapu selekcji, charakteryzowały się niestabilno- ścią wskaźnika Kw/A, jego niskimi lub trwale zniżkującymi wartościa- mi. Odrzucam spółki, które wykazują takie cechy wskaźnika Kw/A — przykłady przedstawiłem w tabeli 5.3. Spółki Żywiec oraz Cyfrowy Polsat agresywnie korzystają z kapitału ob- cego do finansowania swojej działalności, co znajduje odzwierciedlenie w niskich wartościach wskaźnika Kw/A. Ponadto wskaźnik ten przyjmuje nawet wartości ujemne, co spowodowane jest, podobnie jak w przypad- ku ujemnego ROE, ujemnym kapitałem własnym. Obie spółki nie zy- skałyby zainteresowania z mojej strony z dwóch powodów — po pierw- sze wartości zarówno Kw/A, jak i ROE charakteryzują się bardzo dużymi wahaniami, a po drugie poziom wskaźnika Kw/A w ujęciu rocznym oraz średnim nie osiąga nawet poziomu 60 ! ROE na poziomie prawie 200 może imponować, ale według mnie nie jest to powód do dumy, jeśli zestawić jego wartość z poziomem kapitału własnego. W ten sposób kończy się drugi etap selekcji. Dotychczas wybrałem 25 spółek spośród ponad 300 notowanych na warszawskiej GPW oraz ob- liczyłem dla nich stosunki kapitału własnego do aktywów i ROE. Pozo- stał wybór spółek spełniających oba kryteria. Bezpieczeństwo czy zyski? 71 Tabela 5.2. Pięć spółek o najwyższym poziomie wskaźnika Kw/A Lata 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 Średnia Lubawa Teresa Medica PGF Mennica Sanok 79,74 80,15 84,26 80,09 75,69 76,45 85,41 81,91 87,27 83,56 86,00 87,62 88,92 82,85 Brak Brak Brak Brak Brak Brak Brak 89,55 89,23 64,75 73,73 84,51 85,62 81,23 Brak 85,57 85,85 86,55 85,60 85,92 78,19 82,91 76,26 80,11 75,40 57,40 94,18 81,16 89,56 92,73 76,21 66,84 68,60 75,20 76,95 85,49 76,65 78,53 76,93 73,50 82,16 78,41 87,59 89,33 85,60 79,75 85,89 84,37 43,15 60,34 59,34 61,74 67,50 56,30 61,63 70,96 Źródło: opracowanie własne na podstawie danych finansowych spółek. 72 I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem Tabela 5.3. Żaden konserwatywny inwestor nie chce, aby jego spółki wykazywały takie wartości Kw/A i ROE Żywiec Cyfrowy Polsat Lata 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 Średnia Kw/A 71,53 –53,81 36,16 27,57 53,72 59,24 54,41 52,74 50,41 38,73 32,24 28,04 25,96 36,39 ROE 17,02 128,82 11,81 –88,94 –10,01 7,01 18,65 23,49 27,75 36,63 53,24 57,38 52,52 25,80 Kw/A Brak Brak Brak Brak Brak Brak Brak –36,46 –48,95 –17,74 10,27 38,74 42,59 –1,93 ROE Brak Brak Brak Brak Brak Brak Brak –28,31 29,14 –88,93 185,51 91,96 72,10 43,58 Źródło: opracowanie własne na podstawie danych finansowych spółek.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

I Ty możesz zostać Warrenem Buffettem, czyli inwestowanie skoncentrowane na GPW
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: