Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00118 007586 14243821 na godz. na dobę w sumie
Ibis - ebook/pdf
Ibis - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Goneta Język publikacji: polski
ISBN: 9788363041091 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Historia z pogranicza fantasy i opowiadania obyczajowego. Bohater, tytułowy Ibis naprawdę na imię ma Rafał, ale wszyscy znają go pod imieniem Ibis. Jest archeologiem, uczestniczy w wykopaliskach w Lublinie. Bardzo lubi swoje zajęcie. Ma narzeczoną o imieniu Ula, która z racji swojej pracy w odległym od Lublina miejscu nie mieszka z nim, czasami do niego dojeżdża. Podczas wykopalisk Ibis natrafia na trzy bardzo brzydkie figurki z brązu. Nie wolno mu ich wynosić z terenu wykopalisk, powinien je zostawić. Z dwoma nie ma problemu, ale jedna jest jakaś inna. Wydaje się jakby sama samoistnie zmieniała swoje miejsce pobytu, jakby samodzielnie się poruszała. Ibisa spotykać zaczynają dziwne zdarzenia. Realizują się jego myśli, w których źle życzy komuś w przypływie złości. Tak było w przypadku jakiegoś mężczyzny, dobijającego się do budki telefonicznej podczas jego rozmowy i próbując mu przerwać zrywający się i niewyraźny kontakt z Ulą. Dziwnym trafem ginie też dziwnie obszczekujący ich pies. Sam Ibis zaczyna czuć się rozdrażniony. Figurka znikała zawsze wtedy, gdy Ibis decydował się jej pozbyć. Nigdy wtedy nie można było jej znaleźć. W końcu dochodzi do konfrontacji między Ibisem i figurką. Ibis to debiut literacki pana Grodowskiego.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Ibis był zadowolony. Praca posuwała się szybko. Nie narzekał. Jego koledzy przygotowali wszystko znacznie szybciej, niż się spodziewał. Miejsce oznaczone literą „C” kryło — jak od razu zauważył — sporo ciekawych informacji. Pierwsze ślady człowieka datowały się na okres II i III wieku przed nasza erą. Nie sądził, że coś takiego znajdzie tutaj. Teren wydawał się z pozoru zupełnie nieciekawy. Okazało się jednak inaczej. Kilka figurek, a także parę przedmiotów z brązu stanowiło dowód, że teren ten był dawno temu zamieszkany. Teraz nikt tu nie mieszkał i, o ile Ibis przypuszczał, to w tej kwestii nastąpi za jakiś czas duża zmiana. Za jakiś czas powstanie tu spory hotel. Inwestor, zmuszony udzieloną mu zgodą, zlecił przeprowadzenie badań archeologicznych. Te badania prowadził zespół, do którego należał Ibis. Dla inwestora było to pewnego rodzaju utrudnienie, jednakże nie wycofał się. Uznał, że inwestycja jest warta dodatkowych kosztów. już w innych Zresztą miejsce pod hotel było wymarzone. Roztocze — niedawno odkryte przez polskich turystów po raz kolejny. Miejsce znane od wielu już pokoleń — teraz przeżywało nie wiadomo który już renesans. Co rusz w mediach słyszy się o Roztoczu. Wspaniałe krajobrazy i nie tylko. Swoista atmosfera, która regionach kraju prawie bezpowrotnie zaginęła. Tutejsze wioski, oczywiście już stechnicyzowane, zachowały sielskość dawnych lat. Tutaj, na wschodzie Polski, można niekiedy jeszcze odnieść wrażenie, że technika nie pokonała ludzi. Roztocze ze swoim wspaniałym krajobrazem nie poddało się jej tak łatwo. Jednak nowe, czyli hotele i ośrodki turystyczne, także i tutaj się pojawią. Dla Ibisa był to pewien paradoks. Wielu jego znajomych przyjeżdża ich przyjazdy przyciągają wraz z nimi nowoczesne obiekty, lepsze drogi i przede wszystkim pozbawiają Roztocze tego, co jest jego atrakcją — naturę. Dla Ibisa, który od lat zamiast swoim imieniem posługiwał się tym „ptasim” tu, aby uciec od nowoczesności, ale pseudonimem, natura była tożsama z historią. Zwłaszcza tą z dawnych lat i wieków. Kochał historię, kochał też archeologię. Kochał to, co stare. Wybierając kierunek studiów, wybrał ten związany z bardziej odległymi czasami. Archeologia. Gdy powiedział o tym rodzicom, byli zdumieni, wręcz przerażeni. Uważali, że to jest spory błąd. Podobnie myślał jego brat i wielu jego znajomych. Dla nich był to pomysł z minionych lat, gdy wielu szło na ten kierunek, bo była to wtedy okazja do ucieczki z absurdu komunistycznego i możliwość wyjazdów za granicę. Ale teraz? Rodzice nie mogli go zrozumieć. Dziś, w 2009 roku Ibis miał prawie 30 lat i nie żałował decyzji. Kochał to, co robił, a także potrafił się z tego utrzymać. Jego pasją była niejako jego praca. Owszem robił też i inne rzeczy, ale to archeologia pochłaniała go najbardziej. Dziś miał udany dzień. Nie wykopał może niczego bardzo wartościowego, ale były to przedmioty świadczące, że jego początkowe przypuszczenia sprawdziły się. Na tym terenie ileś wieków temu żyli w tym miejscu ludzie. Mieli domy, rodziny, uprawiali rolę, grzebali zmarłych. Ibis miał nadzieję, że tu właśnie tę kulturę znajdzie. Nie było to może wielkie odkrycie, nic znaczącego dla współczesnej archeologii. Jemu samemu jednak dawało poczucie dojrzałości zawodowej. A to dla każdego ma duże znaczenie. Przede wszystkim zaś dla osób pracujących w jego profesji. Wieczorem, siedząc w domu, jeszcze raz oglądał niektóre ze znalezisk. Zabrał je ze sobą. Chciał im się przyjrzeć na spokojnie i jutro zanieść na miejsce wykopalisk. Tam, gdzie wszystkie rzeczy z tych wykopalisk były gromadzone i pieczołowicie katalogowane. Zdawał sobie sprawę, że łamie nieco zawodowy regulamin. Nie powinien niczego zabierać ze sobą. Ale przecież — jego zdaniem — nie były to cenne przedmioty, a jego zainteresowanie nimi nie oznaczało wcale, że zamierza je sobie przywłaszczyć. Jutro je przecież odda. Uważał się za uczciwego człowieka i nie zamierzał tego zmieniać. Te kilka figurek z brązu, które teraz oglądał, rzeczywiście nie były dziełami sztuki. Ich wartość to przede wszystkim lata, jakie przeżyły, czyli czas od kiedy je stworzono. Dla Ibisa zawsze było ciekawe, co przedmioty by powiedziały, gdyby mówiły. Taki na przykład banknot lub moneta. W ilu rękach były? Ile osób kupowało za nie różne złe bądź dobre rzeczy. Paradoksalnie, jedna moneta mogła być w ręku zarazem świętego, a potem wielkiego grzesznika, nawet takiego, który potem mógł się nawrócić. Takie przedmioty miały niesamowitą historię. Istniały przez tyle epok i stuleci. Były niemymi i niewidzącymi świadkami zdarzeń. Zdarzeń, które zmieniły świat i przez ludzi są niekiedy określane mianem epokowych. Ibis był pewien, że te dwie figurki przedstawiające kobiety i ta przedstawiająca mężczyznę także kryły w sobie jakąś historię.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Ibis
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: