Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00303 006091 13096832 na godz. na dobę w sumie
Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji Bolesława Leśmiana, Józefa Czechowicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Nowaka - ebook/pdf
Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji Bolesława Leśmiana, Józefa Czechowicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Nowaka - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 366
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3808-8296-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> literatura piękna
Porównaj ceny (książka, ebook (-15%), audiobook).

Książka przynosi opis XX-wiecznych dziejów kategorii wyobraźni oraz przedstawia jej funkcje w poezji Bolesława Leśmiana, Józefa Czechowicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Tadeusza Nowaka. Zestawiając czterech wskazanych twórców, autorka wytyczyła imaginatywną linię w historii polskiej literatury minionego wieku, biegnie ona w poprzek dotychczasowych uporządkowań. Anita Jarzyna przyjęła, że pierwszym tematem twórczości interesujących ją autorów jest wyobraźnia. Jako że wszyscy oni unikają metarefleksji, badawczemu oglądowi poddała obrazy i tematy, z których wyprowadziła autorską koncepcję pisma wyobraźni, zaświadcza ono o stwórczej, apotropeicznej mocy języka. Autorka ukazuje, jak wiersze w nim zapisane stają się swego rodzaju autotematyczną opowieścią.

Książka zdaje sprawę z badań zakrojonych z rozmachem i rzetelnie przeprowadzonych. Znakomicie poświadcza rozległą erudycję, świetny słuch literacki i nieprzeciętny talent interpretacyjny autorki. Jest świadectwem lektury uważnej i wnikliwej – skoncentrowanej na wierszach, wsłuchanej w ich niepowtarzalną dykcję, wiernej wziętym na warsztat idiomom poetyckiej wyobraźni. Jednocześnie ta zorientowana interpretacyjnie i pozostająca „blisko wiersza” lektura wnosi istotne novum w historycznoliteracką wiedzę o jednym z kluczowych nurtów polskiej liryki nowoczesnej i może okazać się istotnym elementem całościowego obrazu polskiego modernizmu – obrazu, którym wciąż nie dysponujemy.

z recenzji prof. dr. hab. Pawła Próchniaka

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IMAGINAUCI Anita Jarzyna (1984) – doktor, badaczka literatury, głównie poezji XX-wiecznej, inter- pretatorka. W obszarze jej zainteresowań znajdują się studia nad zwierzętami oraz studia nad Zagładą. Autorka książki Pójście za Norwidem (w polskiej poezji współczes- nej), [Lublin 2013]; współredaktorka i redak- torka kilku numerów tematycznych czaso- pism („Poznańskie Studia Polonistyczne”, „Polonistyka”, „Tekstualia”) oraz tomów zbiorowych, w tym T. Nowak, Spowiedź wy- obraźni (szkice i rozmowy), [Kraków 2014]. Publikowała m.in. w czasopismach „Collo- quia Litteraria”, „Slavia Occidentalis”, „Przestrzenie Teorii”, „Poznańskie Studia Polonistyczne”, „Czas Kultury” oraz mono- grafiach zbiorowych. Stypendystka m.in. Funduszu im. Rodziny Kulczyków, Minister- stwa Nauki, Funduszu im. Profesora Włady- sława Kuraszkiewicza; wyróżniona Medalem Młodej Sztuki w dziedzinie literatura (2015). Anita Jarzyna IMAGINAUCI PISMO WYOBRAŹNI W POEZJI BOLESŁAWA LEŚMIANA JÓZEFA CZECHOWICZA KRZYSZTOFA KAMILA BACZYŃSKIEGO TADEUSZA NOWAKA Łódź–Kraków 2017 Anita Jarzyna – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny, Katedra Literatury i Tradycji Romantyzmu, ul. Pomorska 171/173, 90-236 Łódź Projekt został sfinansowany ze środków Narodowego Centrum Nauki przyznanych na podstawie decyzji numer DEC-2011/03/N/HS2/02925 Publikacja została dofinansowana ze środków Wydziału Filologicznego UŁ © Copyright by Anita Jarzyna, Łódź–Kraków 2017 © Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź–Kraków 2017 © Copyright for this edition by Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Łódź–Kraków 2017 ISBN WUŁ 978-83-8088-295-9 e-ISBN WUŁ 978-83-8088-296-6 ISBN Universitas 97883-242-3044-0 e-ISBN Universitas 97883-242-2179-0 Redaktorzy inicjujący Urszula Dzieciątkowska Jan Sadkiewicz Recenzenci Anna Czabanowska-Wróbel Paweł Próchniak Opracowanie redakcyjne Margerita Krasnowolska Skład i łamanie Oleg Aleksejczuk Projekt okładki i stron tytułowych Sepielak Bohaterom i Bohaterkom wyobraźni, zwłaszcza Babci Teresie Spis treści Wykaz skrótów .................................................................................................................................. 9 Podziękowania ................................................................................................................................11 Część pierwsza. Sto lat wyobraźni .............................................................................................13 I. Wyobraźnia i ból zębów ...........................................................................................................13 Trzy ciągi dalsze, czyli o tym, że łąki są historyczne .....................................................13 Słowa do przekładu (anakruza) .......................................................................................14 Wyobraźnia w tytule (rytm właściwy) ............................................................................17 …i pismo (w tytule) ...........................................................................................................21 Ból zębów (i przypis do drugiego epigrafu) ...................................................................22 Urodzeni 22 stycznia i inne zbiegi okoliczności ............................................................23 Płyną. Wskazówki nawigacyjne .......................................................................................26 II. Wynurzenia wyobraźni ..........................................................................................................30 Rozdział I. Leśmian, czyli początek .......................................................................................31 Za duzi ..................................................................................................................................31 Marzenie i wyobraźnia ......................................................................................................32 Listy (do) marzyciela..........................................................................................................35 Ogród zaniechany ..............................................................................................................44 Za duży na marzyciela .......................................................................................................45 Sad i znój ..............................................................................................................................61 Klechda jako reguła ............................................................................................................64 Rosnący ................................................................................................................................68 Leśmian – „patriarcha” wyobraźni? ................................................................................69 Rozdział II. Opisanie wyobraźni ............................................................................................71 Kamień .................................................................................................................................71 Mądrość imiesłowu ............................................................................................................75 Poemat z kluczem ...............................................................................................................88 Rozdział III. „Wyobraźnia – oskarża(m)” (Baczyński) .......................................................94 Klucz do wyobraźni ...........................................................................................................98 W głąb baśń .........................................................................................................................99 Rozdział IV. Psalm wyobraźni ..............................................................................................102 Pierwsza strata i proteza ..................................................................................................102 Doświadczenie nawiasu ..................................................................................................110 Mneme ...............................................................................................................................122 Kulejąc. Psalm wyobraźni ...............................................................................................132 8 Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji B. Leśmiana, J. Czechowicza, K. Kamila Baczyńskiego i T. Nowaka Część druga. (Prze)Moc imienia..............................................................................................135 Rozdział V. Bez-imię (Dziewczyný) ....................................................................................136 Rozdział VI. Czechowicz. Czytanie (z) imienia ................................................................155 Rozdział VII. Imiona (Baczyńskiego) czyniące .................................................................179 Przypuszczenie ..................................................................................................................179 Baczyński i Basia ...............................................................................................................179 „Porom na opak” ..............................................................................................................181 Bugaj i Barbaryzm ............................................................................................................186 Dar ......................................................................................................................................192 Większe imię .....................................................................................................................198 Rozdział VIII. Wołanie po imieniu .....................................................................................201 Imię obce, imię złowróżbne, biedne imię .....................................................................201 Jedno imię żydowskiego losu .........................................................................................202 Związani imieniem ..........................................................................................................213 Imię odziedziczone – po trzykroć .................................................................................214 Część trzecia. Cztery fi aty .........................................................................................................217 Rozdział IX. Leśmian: „z tamtej strony” wiersza ..............................................................218 Rozdział X. Czechowicz: „wszystko, co z liter” ..................................................................230 Rozdział XI. Baczyński: zwierzęta na dukcie (pisma) ......................................................240 Rozdział XII. Nowak: „przez kolędę” (wyobraźnia) .........................................................263 Część czwarta. Sekretne stodoły ..............................................................................................283 Epikruza .............................................................................................................................283 Stodoła, PL .........................................................................................................................283 Hrubieszów, przedświat ...................................................................................................284 Przy ulicy Przestrzelskiej .................................................................................................291 Lublin, rampa ....................................................................................................................300 Stodolenie paralelne .........................................................................................................307 Sikorzyce, „obrzeża (Zagłady)” ......................................................................................310 „Ten biały szkielet w stodole”, w wierszu ......................................................................312 Sto-doły, „ze stu światów” ...............................................................................................314 Zakończenie. Stało się (za) sprawą wyobraźni. Prolegomena ...............................................315 Bibliografi a .....................................................................................................................................321 Streszczenie ....................................................................................................................................345 Summary ........................................................................................................................................349 Indeks nazwisk ..............................................................................................................................353 Wykaz skrótów Bolesław Leśmian BIUP PZ SL UDL – Baśnie i inne utwory prozą, zebrał i oprac. J. Trznadel, 2012. – Poezje zebrane, oprac. J. Trznadel, 2010. – Szkice literackie, zebrał i oprac. J. Trznadel, 2011. – Utwory dramatyczne. Listy, zebrał i oprac. J. Trznadel, 2012. Józef Czechowicz KR L P Sl WiP – Koń rydzy. Utwory prozą, zebrał, oprac. i wstępem opatrzył, T. Kłak, 1990. – Listy, oprac. T. Kłak, 2011. – Proza, red. T. Kłak, 2005. – Szkice literackie, oprac. T. Kłak, 2011. – Wiersze i poematy, oprac. J. F. Fert, 2012. Krzysztof Kamil Baczyński UZ – Utwory zebrane, t. 1–2, oprac. A. Kmita-Piorunowa, K. Wyka, 1994. Tadeusz Nowak AJK JN KS PD PJO PP PW PWPA – Przebudzenia. W puchu alleluja, 1989. Sw – A jak królem, a jak katem będziesz, 1977. – Jasełkowe niebiosa, 1957. – Kolędy stręczyciela, 1962. – Psalmy na użytek domowy, 1959. – Prorocy już odchodzą, 1956. – Pacierze i paciorki, 1988. – Psalmy wszystkie, 1980. A. Jarzyna, 2014. ŚKW WJ ZT – Ślepe koła wyobraźni, 1958. – W jutrzni, 1966. – Ziarenko trawy, 1964. – Spowiedź wyobraźni (szkice i wywiady), zebrała oraz wstępem i notą opatrzyła Inne A.Cz.W. – A. Czabanowska-Wróbel, Złotnik i śpiewak. Poezja Leopolda Staff a i Bolesława A.K. – A. Kluba, Autoteliczność – referencyjność – niewyrażalność. O nowoczesnej poezji Leśmiana w kręgu modernizmu, 2009. polskiej (1918–1939), 2004. 10 A.S. A.Z. B. CC CNP Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji B. Leśmiana, J. Czechowicza, K. Kamila Baczyńskiego i T. Nowaka – A. Stankowska, Kształt wyobraźni. Z dziejów sporu o „wizję” i „równanie”, 1998. – A. Zgrzywa, Poeta i baśń. Rzecz o Krzysztofi e Kamilu Baczyńskim, 2011. – E. Balcerzan, Przygoda czwarta: wyobraźnia poety. (Z dziejów pewnej ideologii artystycznej), w: Przygody człowieka książkowego, 1990. – Czytanie Czechowicza, red. P. Próchniak, J. Kopciński, 2003. – E. Kołodziejczyk, Czechowicz – najwyżej piękno. Światopogląd poetycki wobec modernizmu literackiego, 2006. – T. Kłak, Drogami Czechowicza, 2010. DCz D.M.O. – D.M. Osiński, Bolesława Leśmiana kompleks żydowski, w: Pisarze polsko-żydow- scy XX wieku. Przybliżenia, red. M. Dąbrowski i A. Molisak, 2006. DWM – J. Święch, Dylematy wiary i moralności w świetle poezji Krzysztofa Baczyńskiego, w: Poeci i wojna. Rozprawy i szkice, 2000. – E. Boniecki, Archaiczny świat Bolesława Leśmiana, 2008. – J. Leociak, Figura Zagłady (Wokół „śmierci” Józefa Czechowicza), w: Czytanie Czechowicza, red. P. Próchniak, J. Kopciński, 2003. – A. Niewiadomski, Imiona syntez. O kluczu do systemu poetyckiego Józefa Cze- chowicza, w: Józef Czechowicz. Od awangardy do nowoczesności, red. J. Święch, 2004. – Józef Czechowicz. Od awangardy do nowoczesności, red. J. Święch, 2004. – J. Tokarska-Bakir, Obraz osobliwy. Hermeneutyczna lektura źródeł etnografi cz- nych, t. 1: Wielkie opowieści, Kraków 2000. – J. Zięba, Bolesława Leśmiana światopogląd nowoczesny. O eseistyce poety, 2000. – Leśmian nowoczesny i ponowoczesny, red. B. Grodzki i D. Trześniowski, 2012. – M. Adamiec, Apokryfi czny pentateuch. Rzecz o „Klechdach polskich” Bolesława Leśmiana, „Zeszyty Naukowe. Wydawnictwo Humanistyczne Uniwersytetu Gdańskiego. Prace Historycznoliterackie” 1989, nr 15. – M. Całbecki, Miasta Józefa Czechowicza. Topografi a wyobraźni, 2004. M.C. MCN – P. Próchniak, Modernizm: ciemny nurt. Studia z dziejów poezji, 2011. M.J. – M. Janion, Marzący: jest tam, gdzie go nie ma, nie ma go tu, gdzie jest, w: Zło i fantazmaty. Prace wybrane, t. 3, red. M. Czermińska, 2001. – M. Gorczyńska, Miejsca Leśmiana. Studium topiki krytycznoliterackiej, 2011. ML M.P.M. – M.P. Markowski, Polska literatura nowoczesna. Leśmian, Schulz, Witkacy, 2007. MZJ PCM – A. Bikont, My z Jedwabnego, 2004. – S. Balbus, „Poezja w czasie marnym”. O metafi zyce i historiozofi i poezji Tadeusza E.B. FZ IS J.Cz. J.T.B. J.Z. LNP M.A. Nowaka, 1992. S SoL SW TN WD – J.T. Gross, Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka, 2008. – Studia o Leśmianie, red. M. Głowiński i J. Sławiński, 1971. – A. Lange, Studya i wrażenia, 1900. – Tadeusz Nowak. Zbiór recenzji i  szkiców o  twórczości pisarza, wybór, oprac. i wstęp J.Z. Brudnicki, 1981. – A.  Niewiadomski, Czechowiczowskie wyspy dyskursu. Rekonesans, w: Słowa i metody. Księga dedykowana profesorowi Jerzemu Święchowi, red. A. Kochań- czyk, A. Niewiadomski, B. Wróblewski, 2009. – M. Głowiński, Zaświat przedstawiony. Szkice o poezji Bolesława Leśmiana, 1998. ZP ŻPCzK – Żołnierz, poeta, czasu kurz… Wspomnienia o Krzysztofi e Kamilu Baczyńskim, red. Z. Wasilewski, Kraków. Podziękowania Rozprawa doktorska, która stała się podstawą tej książki powstawała w latach 2008–2013 na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej UAM, na ostatnim etapie jako projekt badaw- czy nr 2011/03/N/HS2/02925, fi nansowany przez Narodowe Centrum Nauki. Chciałam podziękować wszystkim, którym ta książka zawdzięcza swój ostateczny kształt. Przede wszystkim prof. UAM dr hab. Katarzynie Kuczyńskiej-Koschany, Promotorce i Przyjaciół- ce, towarzyszącej mi zawsze z otwartą wyobraźnią i nieodmiennie inspirującej. Recenzen- tom: prof. dr hab. Annie Czabanowskiej-Wróbel oraz prof. dr. hab. Pawłowi Próchniakowi, wdzięczna jestem za życzliwą lekturę oraz pomocne uwagi. Podziękowania kieruję do Pra- cowników i Doktorantów Zakładu Poetyki i Krytyki Literackiej IFP UAM, a w szczegól- ności do prof. dr hab. Ewy Wiegandt, prof. dr. hab. Piotra Śliwińskiego, prof. UAM dr hab. Agnieszki Czyżak oraz dr hab. Joanny Maleszyńskiej – za pomoc i krytykę. Najbliższym – Rodzinie, Przyjaciółkom i Przyjaciołom – dziękuję za wiarę i wsparcie. Poezja przypływa na korsarskim statku. Są tam rzeczy, których nie ma gdzie indziej. Kiedy je sobie wyobrażać, robi się ciepło. To rzeczy zrabowane: kaszmirowe szale tkane kwiatami i złotem, zwiewne jak pajęczyna, dzbany pełne drogocennego tytoniu z Jamajki, rzeźbione skrzynie z kości słoniowej z rosyjską herbatą, stare skrzypce z zerwa- ną struną i obrazkiem na odwrotnej stronie, wielka szachownica, któ- rej fi gurki są z korala i bursztynu, laska z ukrytym sztyletem, który można wyciągnąć za rączkę, cukiernica z masy perłowej, sześć pu- charów o brzegach wykładanych turkusami i srebrem. I coś, czego nie można znaleźć, zgubiony klucz do zamkniętej kajuty. […] Poezja to przeliczanie skarbów. Statek pijany będzie tylko repliką cudów, których woń niosły wiatry czterech stron świata. Gdzie północ to smoła, hiszpańska cebula, naf- ta, mokre płaszcze, zwiędłe liście bobkowe, paląca się guma, koron- kowe fi ranki rozwieszone do suszenia na sznurze i lisy, setki młodych lisów. A jeśli natężyć węch, to jeszcze i stare żółte cegły kruszejące w ogrodowym murze, słodka woń młodych cieląt stojących w gór- skim potoku, blaszany dach gołębnika lub może spichlerza, a na nim południowe słońce, czarne skórkowe rękawiczki w szufl adzie biurka z orzechowego drzewa, droga pełna kurzu i koryta do pojenia koni pod platanami i małe grzyby, przebijające się przez zwiędłe liście. Jan Gondowicz Bohater Kalewalii, bard siwowłosy, pragnąc łódź sobie i falom zbudo- wać, głosi ponad wodami pieśń złożoną ze zwrotek w ten sposób, iż każda zwrotka zawiera w sobie kolejne a stosowne ku powstaniu innej części łodzi zaklęcie. W miarę narastania pieśni – i łódź narasta. Pieśń dobiega końca – i łódź do reszty się wciela. I któż by odgadnął, że nie tyle w łodzi, ile w pieśni o łodzi bard ów za chwilę głębiny morza przebędzie? Pieśń jego milknie na wieki, lecz łódź trwa nadal widoma, jako dzieło po- śmiertne rozproszonych dźwięków i jako pieśni jedyne świadectwo. Bolesław Leśmian Część pierwsza. Sto lat wyobraźni I. Wyobraźnia i ból zębów Trzy ciągi dalsze, czyli o tym, że łąki są historyczne By stworzyć rozległą łąkę – pszczoła i koniczyna zda się na początek. Jedna pszczoła, koniczyna I marzenie. Ono samo już by wystarczało – Jeśli pszczół mało1. W stajni była koza, na której furman gotował. I siano, i stare rzemie- nie, i odświętna uprząż, i kapota kuczera z metalowymi guzami. Skóra starych rzemieni pachniała dziegciem, smołą, sianem i czymś jeszcze, a siano prawdziwą łąką. – Nie wiesz, co to łąka? – Nie wiem, co to łąka – mówił Lejbuś – A ja pamiętam2. Napisz to. Napisz. Zwykłym atramentem na zwykłym papierze: nie dano im jeść, wszyscy pomarli z głodu. Wszyscy. Ilu? To duża łąka. Ile trawy przypadło na jednego? Napisz: nie wiem. […] Jesteśmy na tej łące, gdzie stało się ciałem. A ona milczy jak kupiony świadek. W słońcu. Zielona3. Bez Leśmiana nie byłoby przekładu, który uczyniłam mottem otwierającym pierwszą część tej książki. Bez Leśmiana i jego obrazów łąki, znanych na pamięć w literaturze polskiej, 1 E. Dickinson, Przeczucie. Ostatnie przekłady L. Marjańskiej, 2005 [b.m.w.], s. 100. 2 B. Wojdowski, Chleb rzucony umarłym, Warszawa 1990, s. 88–89. 3 W. Szymborska, Obóz głodowy pod Jasłem, w: Wiersze wybrane, wybór i układ autorki, wyd. nowe, uzupełnione, Kraków 2010, s. 80. 14 Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji B. Leśmiana, J. Czechowicza, K. Kamila Baczyńskiego i T. Nowaka w dwóch pozostałych epigrafach nie rozbrzmiewałby tak dojmujący dysonans. Zostawiam na razie te fragmenty, by uważniej przyjrzeć się spolszczeniu wiersza Emily Dickinson pióra Ludmiły Marjańskiej, najdoskonalszej spośród znanych mi wersji tego utworu, najlepszej za sprawą nadużycia tłumaczki, które zawdzięcza ona, świadomie bądź nie, właśnie wy- obraźni autora Łąki. Słowa do przekładu (anakruza) Późny wiersz Emily Dickinson, oznaczony numerem 1755, brzmi: To make a prairie it takes a clover and one bee, One clover, and a bee, And revery. Th e revery alone will do, If bees are few4. Stanisław Barańczak ma rację, przekładając go tak: By stworzyć prerię, starczy jeden zgoła Kwiat koniczyny, Marzenie I pszczoła. Jeśli pszczół nie ma ani na lekarstwo, Same rojenia wystarczą5. Barańczak jest oczywiście wierny oryginałowi, kiedy nie zastępuje „prerii” „łąką”. Jed- nocześnie popełnia w tym krótkim wierszu kilka grzechów. Wynikają one z tendencji do lekkiej archaizacji (zaskakującej u  komentatora głoszącego nowoczesność Dickinson) i dopowiedzeń, stąd przysłówek „zgoła” oraz nadmiernie rozbudowane frazy: „kwiat ko- niczyny”, „pszczół na lekarstwo”. Dziwi też zastąpienie w ostatnim wersie „marzenia” nace- chowanymi „rojeniami”, które umniejszają znaczenie tego doświadczenia. Oszczędny styl amerykańskiej poetki oddała raczej Marjańska, jedyna spośród czterech polskich tłumaczy uniknęła pokusy „ozdabiania” utworu, choć również przekroczyła rozmiar wiersza Dickin- son o jedną linijkę. Nieparzysta liczba wersów sprzyjała podkreśleniu centralnego miejsca „marzenia” w utworze, dokładanie w środku, na końcu wyliczenia, w którym Barańczak w swojej wersji zmienił kolejność. Ciekawe, że rozwiązania przyjęte w tych przekładach znaczenie odbiegają od właściwości translatorskich warsztatów obojga twórców. Autor Ocalonego w tłumaczeniu stwierdzał: „Cokolwiek byśmy sądzili o prymacie funkcji poetyc- kiej w utworze lirycznym, są jednak przypadki, kiedy słuszniejszym wyjściem wydaje się zrezygnowanie z jej pełnej ekwiwalentyzacji dla ocalenia pełni poznawczych sensów utwo- ru”6. Z kolei przekłady Marjańskiej uchodzą za najbardziej dosłowne7. 4 E. Dickinson, 100 wierszy, wybór, wstęp i przekł. S. Barańczak, Kraków 1990, s. 128. 5 Tamże, s. 128. 6 Cyt za: E. Rajewska, Stanisław Barańczak – poeta i tłumacz, Poznań 2007, s. 286. 7 Tamże, s. 113. Część pierwsza. Sto lat wyobraźni 15 Dlaczego więc „łąka”? Albo: co polszczyźnie po „prerii” z amerykańskiej wyobraźni i krajobrazu? Skoro nie zna tego słowa dobrze, „łąka” zaś funkcjonuje w niej poetycko przy- najmniej od Leśmiana, na pewno jest idiomatyczna od odkrycia jego Łąki, powiem łagod- nie: jednego z najważniejszych XX-wiecznych tomów. I to Leśmian – zaryzykuję śmiałą hipotezę – jest autorem tego zapadającego w wyobraźnię skojarzenia – marzenia i łąki. Innymi słowy, kiedy myśli się po polsku o poetyckiej kreacyjności jako pierwszy nasuwa się Leśmian ze swoim imaginarium. Wiersz Emily Dickinson nie rozgranicza marzenia i wyobraźni, różnice między nimi są zresztą od niego młodsze, pochodzą z przełomu XIX i XX w.; autor Łąki swego czasu często posługiwał się słowem „marzenie”, „wyobraźni” ra- czej nie tematyzował w poezji. Trafność intuicji Marjańskiej potwierdzają dwie inne wersje przekładów. Kazimiery Iłłakowiczówny: By łąkę stworzyć, jednej koniczynki dość i jednej pszczoły, jednej pszczoły i kwiatka dla zadumy. Zresztą, samej zadumy starczy jeśli pszczoły – to rzadkość8. I Artura Międzyrzeckiego: By zrobić łąkę, starczy kwiat koniczyny I jedna pszczoła – Jeden kwiat koniczyny i pszczoła, I marzenie, co je przywoła. Wystarczy, byś marzenie snuł, Jeśli jest mało pszczół9. Kilka słów o nich10: niewątpliwą zasługą Iłłakowiczówny było zmieszczenie się w roz- miarze wiersza Dickinson, niezbyt szczęśliwe wydaje się jednak zastąpienie „marzenia” „za- dumą”. Wprawdzie angielskie „revery” (częściej – „reverie”) jest raczej nacechowane (w sto- sunku do powszechnie używanego „dream”, jednocześnie nie tak dwuznaczne – „dream” to również „sen”), ale „zaduma” nie oddaje stwórczego charakteru czynności, o  której mowa w wierszu. Podobnie nie najlepszym rozwiązaniem było zrezygnowanie ze współ- brzmień. Charakterystyczna skłonność autorki przekładu do archaizowania i upodobanie do zdrobnień („kwiatek” jest w przeciwieństwie do „koniczyny” nie tylko niekonkretny, przede wszystkim pretensjonalny) zmieniają tonację utworu11, który okazuje się – trzeba przyznać rację Barańczakowi krytykującemu koncepcję Iłłakowiczówny – konwencjonal- ny, wiktoriański12. Z kolei wersja Międzyrzeckiego wydaje się w porównaniu z oryginałem 8 E. Dickinson, Poezje, przeł. K. Iłłakowiczówna, Warszawa 1965, s. 61. 9 „…opiewam nowoczesnego człowieka”. Antologia poezji amerykańskiej, wybór i  oprac. J.  Hartwig, A. Międzyrzecki, Warszawa 1992, s. 19. 10 Szczegółowo różnice w przekładach Dickinson omawia E. Rajewska (dz. cyt., s. 69–119). 11 Tamże, s. 10, 96. 12 S. Barańczak, Mały, lecz maksymalistyczny manifest translatologiczny, w: Ocalone w tłumaczeniu. Szkice o warsztacie tłumacza poezji z dodatkiem Małej antologii przekładów-problemów, wyd. 3 poprawione i rozszerzone, Poznań 2004, s. 56. 16 Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji B. Leśmiana, J. Czechowicza, K. Kamila Baczyńskiego i T. Nowaka przegadana (na przykład przez zwrot do „ty” w przedostatnim wersie); banalne rymy (nie ma ich u Dickinson – tu rozwiązanie Marjańskiej okazuje się najtrafniejsze), a także czytel- na parafraza Mickiewicza – „snuć marzenie”, zdają się niepotrzebne. Wywołująca Leśmiana „łąka” jest jako reminiscencja bardziej dyskretna od narzucających się skojarzeń z Lirykami lozańskimi, nie dominuje nad wyobraźnią Dickinson. Decyzje (i wyobraźnie) trzech z czterech tłumaczy poświadczają, że łąka nigdy nie jest przypadkowa, zawsze jest miejscem cudów. Szczególnie ważna w imaginariach bohaterów tej książki. Spośród wielu wybrałam pojedyncze przykłady. Leśmian: „Ani zmora z jeziora, ani sen skrzydlaty, / Lecz Łąka nawiedziła wnętrze mojej chaty! / Trwała ze mną na tej ławie, / Rozmawiając głośno prawie – / Na ścianach moich – rosa, na podłodze – kwiaty…” [Łąka, PZ, 291]. Pojawia się ten obraz po wcześniejszych ćwiczeniach z wyobraźni: płynącej łące z cyklu Ubóstwo miłości (1899) i z klechdy Majka. Czechowicz: „Lublin nad łąką przysiadł […] // Mgły nad sadami czarnymi. / Znad łąki mgły. / Zamknęły się oczy ziemi / powiekami z mgły” [Lublin z dala, WiP, 283]. Baczyński: we wczesnych wierszach np. „Na pokładzie łąki odpływam” [W górach, UZ, I, 401] i rok starsza (1938) „malachitowa łąka morza” [Piosenka, UZ, I, 146]. Nowak: „W łąkę zieloną w zielone zaświaty / łatwiej jest odejść i z trawą być na ty” [Psalm o wiośnie, PW, 70]; „nagie ciało śni się sennie łące” [Psalm o wierze i miłości, PW, 76]. Łąka w języku poetyckim istnieje inaczej: personifi kowana, a co najmniej animizowa- na, często aliteracyjna, łączliwa – u Leśmiana, transakcentowana w metonimii u Nowaka; w innym porządku: u Wojdowskiego w retrospekcji, u Szymborskiej – antyfrastyczna w po- równaniu z tą nagłosową. Wiersz to łąka, możliwość trochę innej łąki. Cztery interesujące mnie wyobraźnie nie rezygnują, mówiąc opozycją Marii Janion, z „tu” na rzecz „gdzie indziej” [M.J., 185], ale „tu” wciąż interpretują, wciąż zapisują w swoim języku. Więc choć „preria” oddaje rozmach krótkiego utworu Emily Dickinson, to „łąka” (u Marjańskiej celowo „rozległa”) z potencja- łem znaczeń, jakie niesie, sygnalizuje nieograniczone możliwości marzenia (resp. wyobraź- ni – przyjmijmy na chwilę takie utożsamienie, dające się wyczytać z wiersza). Poetka stawia je przed „Wszystkim”, tym „Wszystkim”, którego mieć nie mogła, którego nie rekompen- sowały „mniejsze Rzeczy” („Skoro nie mogłam mieć Wszystkiego – / Nie dbałam o brak mniejszych Rzeczy”13). Powyższe wyliczenie przykładów pozwala już w tym miejscu zasygnalizować decyzje kompozycyjne: nie podporządkowuję książki porównaniu wybranych obrazów poetyckich. Takie postępowanie przypominałoby to, co Józef Tischner w nieco innym kontekście na- zywa „rzuceniem na cudzą łąkę”, wyobcowaniem14. Pracę podzieliłam na cztery części, na każdą z nich składają się osobne, poświęcone poetom rozdziały (odnotowuję w nich podo- bieństwa czy ciągi dalsze, ale nie tropię relacji recepcyjnych). Opowiadam, jak przedstawiali doświadczenie formowania się wyobraźni kreacyjnej, nie skupiam się przy tym na jedno- znacznie autotematycznych utworach, choć tak – w podobnej sytuacji – radziła postępować Agata Stankowska [A.S., 8]. W kolejnych partiach zależy mi najpierw na przedstawieniu twórczości poetyckiej i eseistycznej czterech autorów na tle – żeby sparafrazować formułę 13 E. Dickinson, 100 wierszy, s. 109. Por. S. Barańczak, Skoro nie można mieć wszystkiego, w: tamże, s. 18– 20; E. Rajewska, dz. cyt., s. 76. J. Tischner, Filozofi a dramatu, Kraków 2006, s. 193. 14 17 Część pierwsza. Sto lat wyobraźni Jeana Starobinskiego – historii kategorii wyobraźni w XX w. w Polsce15, a dalej już na poka- zaniu, że ta poezja opowiada o własnej kreacyjności właśnie przez tej kreacyjności efekty. Kiedy mowa o  „wyobraźni w  przekładzie”, ich twórczość – zarówno oryginalna, jak i podejmowane próby spolszczania obcych autorów, wydają się bardzo istotne. Jednak te translatologiczne wątki, już tylko problemy tworzenia i odtwarzania w tłumaczeniu, wyma- gałyby osobnych studiów. Na marginesie kreślonych tu ograniczeń dodam jeszcze, że rów- nież do prozy i utworów dramatycznych moich bohaterów będę sięgać jedynie kontekstowo w związku z wyobraźnią poetycką. Wyobraźnia w tytule (rytm właściwy) „Wyobraźnia wiedzie w polszczyźnie żywot niefrasobliwy” – zauważył Edward Balcerzan16. Trafność spostrzeżenia uczonego potwierdza się na przestrzeni nawet nie dziesięcioleci, a stuleci. Zaglądam do kolejnych słowników języka polskiego, szukam w nich haseł: „fanta- zja”, „imaginacja” i „wyobraźnia”. W dykcjonariuszu Samuela Bogumiła Lindego pierwsze znaczenia tych trzech słów są w zasadzie tożsame: „siła albo zmysł wnętrzny u człowieka i zwierząt, […] dzielność umy- słu, przez którą człowiek stawi sobie w wyobrażeniu rzeczy pojęte”, w przypadku fantazji autor dodaje jeszcze, że to również „humor, skłonność myśli”17. W młodszym o półwiecze słowniku pod redakcją Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkie- go „fantazja” objaśniona jest w pierwszej kolejności jako: „a) władza duszy tworząca i od- twarzająca wyobrażenia; zdolność kombinowania nowych wyobrażeń […] b) władza duszy, pojmująca przedmioty rzeczywiste […] c) zasada wszechświata”18 – i tu autorzy odsyłają do „wyobraźni”; „imaginację” z kolei tłumaczą następująco: „siła duszy, która wszystkim poję- ciom daje ubiór mocno zmysłowy”19. Wreszcie wymieniony zostaje szereg innych znaczeń jak: „urojenie, kaprys, dziwactwo, humor, rezon, oryginalne ubranie, duma, pycha, uniesie- nie, szał, dłuższy utwór muzyczny”. Najciekawsze wydaje się hasło „wyobraźnia” zamieszczone w  słowniku Maurycego Orgelbranda (1861), do niego odsyła autor zarówno przy „imaginacji”, jak i „fantazji”; pozwalam sobie przytoczyć je w całości, także jako przykład nieposkromionego słowo- twórstwa: 1) Czynność ducha ludzkiego, przez którą ten zdolen jest samowolnie, bez pomocy zewnętrz- nej wydobyć z głębi swojej wyobrażenia w nim spoczywające; stopniami jej są: a) Wyobraźnia właściwa v. odtwarzająca, na której zawołanie uśpione obrazy cucą się w duchu, lecz te obrazy nie są jej dziełem, pochodzą z zewnętrznego świata – matką jest improwizacji, dowcipu b) Wyobraź- nia twórcza v. Fantazja, która treść duchową, nieskończoną, wiekuistą przelewa w formę z natury 15 J. Starobinski, Wskazówki do historii pojęcia wyobraźni, przeł. W. Kwiatkowski, „Pamiętnik Literacki” 1972, z. 4. W związku z tym, co Leśmian pisał o pojęciu i terminie, lepiej mówić o wyobraźni jako kategorii. Por. R. Przybylski, Pustelnicy i demony, Kraków 1994, s. 58–59. 16 Podczas konferencji „Wyobraźnia w przekładzie” Poznań, 23–24 kwietnia 2012. 17 S.B. Linde, Słownik języka polskiego, t. 1, wyd. 2, Lwów 1857, s. 642 [„fantazja”]. 18 Słownik języka polskiego, red. J. Karłowicz, A. Kryński, W. Niedźwiedzki, t. 1, Warszawa 1902, s. 719 [„fantazja”]. 19 Tamże, t. 2, s. 80 [„imaginacja”]. 18 Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji B. Leśmiana, J. Czechowicza, K. Kamila Baczyńskiego i T. Nowaka wziętą, lecz własną potęgą tak przerobioną i uwolnioną od wszelkiej ułomkowości, iż utworzona przez nie forma, postać staje się taką, jakiej nie ma w rzeczywistości, dokładną osłoną wiekuistej prawdy, – jest matką sztuki pięknej, (Kremer) 2) = jedna z trójcy władz, czyli potęg ducha, z ko- leji druga tworząca ciała, obrazy, kształty, formy treściom ducha rozumowym, wprowadzająca je do bytu, pojawu, „matka wszystkich pomysłów z ojca rozumu spłodzonych”, równa zupełnie i współistotna rozumowi i woli, z któremi wszystko troje jest jednym duchem; uważa się: a) jako najwyższa potęga bezwzględna w Bogu, wyprowadzająca zarazem świat ducha i świat mater- ji do bytu, stwarzająca wewnętrzności i zewnętrzności, i zowie się Obraźnią; b) = jako potęga względna w duchu ludzkim, która raz w dziełach upostacia myśl człowieka, daje obraz duchowej istoty jego, a przez to, odbicie obrazu ducha nieskończonego i zowie się Wyobraźnią w znacze- niu szczególném, czyli fantazją, drugi raz wrażenia tego świata przeobraża na wyobrażenia, czyli własność obcą na własność ducha naszego zamieia, i zowie się Przeobraźnią, imaginacją; wreszcie c) jako potęga w naturze organicznéj i nieorganicznéj, sprawiająca tworzenie się form samych przez się w materjale stworzonym, obrazowanie się przedmiotowości, którém utrzymuje się ży- wot form, kształtów i postaci w ciągłém przeobrażaniu się, i zowie się wyłącznie Przeobraźnią. (Libelt) 3) =  perceptio, die Worstellungskraft ) jest wewnętrzne wszech zmysłów w jaźni ognisko. Dziełem jéj są wyobrażenia. Nie jest to fantazya, imaginacya, lub po polsku um, ale raczej zmysł wewnętrzny (sensus internus). Co zmysł chwyta, wiedzie do ogniska swego ostatecznego, lub do wyobraźni, kędy wrażenia przeistaczają się w wyobrażenia. Wyobraźnia nie jest władzą twórczą, jako um, lecz bierną i empiryczną. Ona, nie stworzycielka myśli, lecz kształcicielka wyobrażeń (Trentowski)20. Defi nicja umieszczona we współczesnym słowniku okazuje się – w porównaniu z przy- toczonym wyżej hasłem – skromna: „zdolność tworzenia w  myśli pewnych obrazów (czasem fi kcyjnych), zdolność obrazowego myślenia o czym”21. Kuriozalna jest natomiast (i warta odnotowania) przestroga zapisana w Encyklopedii katolickiej: „Fantazja mimowol- na i nie kierowana prowadzić może do kłamliwych zmyśleń […]; może być skutkiem stanu chorobowego”22. Będę posługiwała się raczej słowem „wyobraźnia”, bo pojawia się ono najczęściej w ję- zyku poetów. „Fantazja” dziś sytuuje się bliżej fantastyki23, zresztą dzieje rozróżniania ich to w zasadzie osobny problem, dość szeroko już omówiony, dla mnie ważny jest aspekt przeciwstawienia „wyobraźni” i „fantazji”. Zrazu to fantazję – pisze Agnieszka Fulińska – „uważano za wyższą i doskonalszą w hierarchii władz duszy”, jej funkcją miało być „tworzenie obrazów dzięki swobodzie i oderwaniu od zmysłów”, rola wyobraźni nato- miast polegała na „odbiorze wrażeń zmysłowych i zapamiętywaniu ich w postaci we- wnętrznych obrazów”24. Dopiero później Paracelsus przyczynił się do odwrócenia tego wartościowania, utrzymanego również po przełomie romantycznym, w wyobraźni do- 20 Słownik języka polskiego, cz. 2, wydał M. Orgelbrand, Wilno 1861, s. 1987–1988 [„wyobraźnia”]. 21 Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski, t. 10, Warszawa 1968, s. 127 [„wyobraźnia”]. 22 C. Walesa, Fantazja, w: Encyklopedia katolicka, red. F. Gryglewicz, R. Łukaszyk, Z. Sułowski, t. 5, Lu- blin 1989, s. 43. Por. P. Jaroszyński, Wyobraźnia, w: Powszechna encyklopedia fi lozofi i, t. 9, Lublin 2008, s. 874; L. Teusz, Erozja wyobraźni religijnej we współczesnej kulturze, w: Obcowanie z wolnością 2, red. B. Chrząstowska, Poznań–Berlin 2001, s. 83–100. 23 Zob. M. Delaperrière, Fantastyka czy cudowność (Z badań porównawczych nad polską wyobraźnią lite- racką), „Ruch Literacki” 1990, nr 1, s. 1–18. 24 A. Fulińska, Komentarz, w: G. Pico della Mirandola, O wyobraźni, przekł. i komentarz A. Fulińska, Kraków 1995, s. 67. 19 Część pierwsza. Sto lat wyobraźni strzeżono duchową siłę, za sprawą której człowiek kontaktuje się z kosmosem, fantazję zaś uznano za niezakorzenioną we wszechświecie, więc tylko tej pierwszej przyznano rolę kreacyjną25. Czym (nie) jest wyobraźnia? Skoro samorozpoznanie Juliana Tuwima, z  pisanego w środku wojny listu do siostry, o „skamieniałej wyobraźni”26 (jako reakcji na Zagładę, uniemożliwiającej mu pisanie Kwiatów polskich) można uznać za przejaw pracy wyobraźni. Na pewno wie, czym jest wyobraźnia Maria Janion, kiedy określa się jako „historyczka wyobraźni”27. Ale wciąż najtrafniejsza pozostaje formuła Baudelaire’owska: Tajemniczą zdolnością jest ta królowa zdolności! Dotyka wszystkich innych; pobudza je, śle do walki. Niekiedy tak bardzo je przypomina, że można ją z nimi pomylić, a przecież zawsze jest sobą; ludzi, których nie ożywia, łatwo rozpoznać po ciążącym na nich przekleństwie: dzieła ich usychają jak drzewo fi gowe z Ewangelii. Wyobraźnia jest analizą i jest syntezą; mimo to ludzie biegli w analizie i dostatecznie zdolni do syntezy mogą być pozbawieni wyobraźni. Jest analizą i syntezą, a przecież niezupełnie. Jest wrażliwością, istnieją jednak osoby bardzo wrażliwe, zbyt wrażliwe może, a pozbawione wy- obraźni. To ona nauczyła człowieka sensu moralnego barwy, linii, dźwięku i zapachu, Ona, na początku świata, stworzyła analogię i metaforę. Dzieli na elementy wszelką rzecz i posługując się tworzywem zgromadzonym i ułożonym według zasad, których źródło można znaleźć tylko w głębi duszy, tworzy świat nowy i doznanie nowości. Ponieważ stworzyła świat (sądzę, że wolno tak powiedzieć, nawet w sensie religijnym), jest rzeczą słuszną, że w nim rządzi. […] Wyobraźnia jest królową prawdy, a  m o ż l i w e to jedna z prowincji prawdy. Jest rzeczywiście spokrewniona z nieskończonością28. Charles Baudelaire, poeta, doskonale rozumiał, że wyobraźnia jest kategorią w sto- sunku do mimesis równorzędną, a nawet wobec niej nadrzędną, nie widział sensu w ich przeciwstawianiu29. Przywołuję jego słowa także po to, aby wskazać typ refl eksji, który uprzywilejowuję w tej książce, właśnie tworzone przez poetów formuły wyobraźni interesują mnie w pierw- szej kolejności. Rezygnuję zaś z opisu kategorii jako takiej. Poza przyswojoną w polskiej humanistyce klasyczną rozprawą Jeana Starobinskiego, powstało kilka syntetycznych stu- diów poświęconych historii pojęcia. Małgorzata Baranowska pokazała, jak różne pytania o wyobraźnię zadają poszczególne dziedziny humanistyczne30, z drugiej strony pokrótce omówiła stosunek do kategorii na przestrzeni wieków w  kolejnych prądach literackich. Inny charakter ma opracowanie Piotra Jaroszyńskiego, będące obszernym studium dzie- jów pojęcia w fi lozofi i, rozprawa podporządkowana jest jednak przeciwstawieniu rozumu i wyobraźni, autor wyraźnie stara się przeforsować tezę, że nie są to władze równorzędne, rozum winien panować nad imaginacją31. Do tych interpretacji wyobraźni odwołuję się 25 Por. M. Baranowska, Surrealna wyobraźnia i poezja, Warszawa 1984, s. 5–13; A.S., 32. Oczywiście trudno tu o żelazną konsekwencję. 26 Cyt. za: P. Matywiecki, Twarz Tuwima, Warszawa 2007, s. 325. 27 M. Janion, Niesamowita Słowiańszczyzna. Fantazmaty literatury, Kraków 2006. 28 Ch. Baudelaire, Salon 1859, w: Rozmaitości estetyczne, wstęp i przekł. J. Guze, komentarz i przypisy C. Pichois w przekł. J.M. Kłoczowskiego, Gdańsk 2000, s. 249–250. 29 Tamże, s. 253, 255. Por. J. Starobinski, dz. cyt., s. 221. 30 M. Baranowska, dz. cyt., s. 13–16. 31 P. Jaroszyński, Rozum czy wyobraźnia, w: Metafi zyka i sztuka, Radom 2002, s. 89–171. 20 Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji B. Leśmiana, J. Czechowicza, K. Kamila Baczyńskiego i T. Nowaka jedynie punktowo, historia kategorii (w rozmaitych ujęciach od mitografi cznego do psy- chologicznego) interesuje mnie jedynie w związku z twórczością poetów32. Przyjmuję wyobraźnię za pierwszy temat dzieł Leśmiana, Czechowicza, Baczyńskiego, Nowaka, zasadę ustanawiającą ich światy. Dokonuję więc znaczącego przewartościowania w  stosunku do dotychczasowych prac poświęconych tym autorom; zwykło się bowiem podkreślać w nich rolę mitu czy baśni – pojęć wobec wyobraźni węższych; co tym bardziej każe zapytać o kontekst, o którym ta poezja sama niejako opowiada. Wyobraźnia występuje w mojej książce w podwójnej roli: tematu poezji i kategorii in- terpretacyjnej. Takie postawienie kwestii wymaga choćby marginesowego odniesienia się do francuskiej krytyki tematycznej, która bada doświadczenia wyobraźni: „wyobrażenia – pisze Marek Bieńczyk – oznaczają tu pewne emocjonalne postawy, zmysłowe zachowa- nia, spontaniczne reakcje, a nie statyczne przedstawienia, powiązane ze spekulacją fi lozo- fi czną”33. Obrazy, tematy zdradzają charakter kluczowych doświadczeń imaginacji, nie mu- szą być jednak tożsame z autorefl eksją. Mnie zaś będzie interesowało samo opowiedziane w wierszach doświadczenie kreacyjności, wynikające stąd przeświadczenie, że język po- etycki ma moc stwarzania, powoływania do istnienia, a najdonioślejsze opowieści imagi- nautyczne nie są wypowiadane wprost. Opisanie funkcji wyobraźni w poezji Leśmiana, Czechowicza, Baczyńskiego i Nowa- ka okazuje się kluczowe dla dziejów XX-wiecznej literatury polskiej, dostrzeżenie jej roli prowadzi do nowych dystynkcji, pozwala wyróżnić obok poezji mimetycznej i nierefe- rencjalnej, poezję, która z jednej strony opowiada o metafi zycznym postrzeganiu funk- cji słowa, zapisu, z drugiej strony – i jednocześnie – o tego rodzaju wierze zaświadcza, tworzy w  języku osobną rzeczywistość. To język jest podstawową materią wyobraźni, jego rola nie sprowadza się do mechanizmów metaforycznych. Owo rozpoznanie należy podkreślić, istnieje bowiem w badaniach nad poezją tendencja do izolowania wyobraźni od języka, prostego utożsamiania obrazów z motywami. Moje ujęcie – polemiczne wobec takiej perspektywy – zmierza do stwierdzenia, że kreacyjność przejawia się właśnie w ję- zyku, za jego sprawą dąży do ustanowienia nierozróżnialności, rozumianej tu za Han- sem-Georgiem Gadamerem34. 32 W trakcie przygotowywania tej książki do druku, ukazała się praca Marty Matyldy Kani, Żywioły wy- obraźni. O wyobrażaniu i przeobrażaniu, Kraków 2014. Rozprawa w dużej mierze poświęcona myśli Gastona Bachelarda, Jeana-Paula Sartre’a i Harolda Blooma dotyczy kształtowania się podmiotu wy- obrażającego. 33 M. Bieńczyk, Czarny człowiek. Krasiński wobec śmierci, Gdańsk 2001, s. 11. O krytyce tematycznej m.in.: J.-P. Richard, Wstęp do studium „Świat wyobraźni Mallarmégo”, przeł. W. Błońska, w: Współ- czesna teoria badań literackich za granicą. Antologia, t. 1, oprac. H. Markiewicz, Kraków 1976, s. 398– 425; M. Głowiński, Francuska krytyka tematyczna, „Pamiętnik Literacki” 1971, z. 2; Szkoła Genewska w krytyce. Antologia, wybór H. Chudak, przedmowa M. Żurowski, Warszawa 1998. 34 Cyt. za: J.T.B., 33–53.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Imaginauci. Pismo wyobraźni w poezji Bolesława Leśmiana, Józefa Czechowicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Nowaka
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: