Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00061 006993 14280587 na godz. na dobę w sumie
Interwencja uboczna w procesie cywilnym - ebook/pdf
Interwencja uboczna w procesie cywilnym - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 500
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8158-144-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Monografia ma na celu kompleksowe przedstawienie instytucji interwencji ubocznej na podstawie dotychczasowego dorobku doktryny i orzecznictwa sądowego ze względu na fakt istotnego praktycznego i teoretycznego znaczenia instytucji. Przedmiot rozważań obejmuje główne zagadnienia związane z tematyką interwencji ubocznej w procesie cywilnym w ujęciu ogólnym.

Podstawową zaletą monografii jest to, że stanowi ona kompleksowe i w dużej mierze wyczerpujące odzwierciedlenie aktualnego stanu rozwoju polskiej nauki prawa procesowego cywilnego w odniesieniu do instytucji interwencji ubocznej w procesie cywilnym, wzbogacone w licznych kwestiach szczegółowych własnymi i nowymi spostrzeżeniami Autorki. (...) Drugą zaletą książki jest szerokie wykorzystanie przez Autorkę w relewantnym zakresie judykatury polskiej, w której podejmowane były liczne wątki dotyczące regulacji normatywnej interwencji ubocznej w naszym prawie. Pod tym kątem recenzowane opracowanie może stać się przydatnym źródłem w praktyce prawniczej. (…) Recenzowana praca stanowi interesujące naukowe opracowanie tematyki interwencji ubocznej w procesie cywilnym w ujęciu kodeksu postępowania cywilnego o poważnej wartości dla praktyki prawniczej.

prof. dr hab. Karol Weitz

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Zagadnienia wstępne § 1. Uwagi wstępne – pojęcie i cel interwencji ubocznej Mimo, że interwencja, jako forma udziału osób trzecich znana była w pra- wie rzymskim, niejednoznaczne było samo pojęcie interwencji ubocznej. N.T. Gönner uważał ją za czynność, przez którą osoby zainteresowane w sporze dwóch innych osób biorą udział i strzegą swojego interesu nie wszczynając no- wego sporu1. Jednakże definicja ta była zbyt wąska, a ponadto nie wskazywała na interes. Ch. Martin określał interwencję uboczną jako wmieszanie się osób trzecich w toczący się między innymi stronami spór2. Natomiast J.T.B. Linde wskazywał na niezawezwane wzięcie udziału osoby trzeciej w wytoczonej spra- wie spornej3. Nie ma jednak znaczenia sposób, w jaki osoba trzecia dowiedziała się o toczącym się procesie, ale sam fakt wzięcia udziału. W każdej z przyto- czonych definicji uznawana była za formę wstąpienia osoby trzeciej do toczą- cego się procesu między tymi, którzy biorą udział w sprawie na skutek zawia- domienia (litis denuntiatio), lub z inicjatywy osoby trzeciej ze względu na ist- niejący interes prawny celem pomocy jednej ze stron procesu. O ile celem procesu cywilnego jest sprawdzenie zasadności roszczenia, co oznacza, że zwyczajne postępowanie procesowe powinno zostać ukończone przez wydanie orzeczenia rozstrzygającego meritum sprawy, czyli orzekającego o przedmiocie procesu4, o tyle celem interwencji ubocznej jest umożliwienie wstąpienia do toczącego się procesu osobie trzeciej, pozostającej poza nim, ale 1 A. Janowicz, O interwencyi tzw. ubocznej, s. 26. 2 Ibidem. 3 Justin Timotheus Balthasar Linde, Lehrbuch des deutschen gemeinen Civilprozesses / Von Just. Timoth. Balth. Linde – Nachdr. [der Ausg.] 1825 [S.l.], 1987 – XXVI, s. 602. 4 H. Trammer, Następcza bezprzedmiotowość procesu cywilnego, Kraków 1950, s. 19. 1 Rozdział I. Zagadnienia wstępne zainteresowanej jego wynikiem dlatego, że zapadłe w tym procesie orzeczenie może, w jakimś zakresie, dotknąć jej sfery prawnej5. Wskazując na cel interwencji, można by się zastanowić, czy interweniowa- nie osoby trzeciej jest jej prawem, czy obowiązkiem. Z rozwiązań przyjętych w prawie rzymskim (...potest), wynika, iż jest to uprawnienie zależne od woli osoby trzeciej6. W procesie ewikcyjnym prawo nakazywało zawiadomić sprze- dawcę, który w razie nie skorzystania z uprawnienia do uczestniczenia w pro- cesie tracił możliwość wniesienia skargi „actionem ex stipulatu”. „Litis denun- tiatio”, czyli wezwanie sprzedawcy do sporu, miało jednak charakter tylko za- wiadomienia, nie zaś wezwania do toczącego się procesu. Jednak w procesie niemieckim nie było to już tak oczywiste, gdyż jak zostało wskazane, sprze- dawca był kontraktowo zobowiązany do wzięcia udziału w sporze ewikcyj- nym7. W świetle obecnie obowiązującej regulacji, tj. art. 79 i 84 KPC, uznać należy, iż przystąpienie do toczącego się procesu jest uprawnieniem interwe- nienta ubocznego bez względu na przypadek, w którym interweniuje8. Wynika to także z faktu, że często sama osoba trzecia posiada znacznie dalej idący inte- res prawny niż strona. Tym bardziej, że oparcie interwencji ubocznej na pra- wie samego interwenienta czyni tę instytucję racjonalną i potrzebną. Udział tej osoby w procesie nie jest konieczny, ale przez wstąpienie do pro- cesu uzyskuje ona możliwość obrony swoich praw oraz staje się „pomocni- kiem i kontrolerem„ strony, do której przystąpiła, dążąc do uzyskania orze- czenia korzystnego zarówno dla strony, jak i dla siebie oraz kontrolując, ce- lem ochrony własnego interesu, czy strona prowadzi sprawę właściwie, co, w świetle art. 82 KPC, ma szczególne znaczenie w ewentualnym przyszłym procesie regresowym między interwenientem a stroną, do której przystąpił9. Zapobiega zniweczeniu skutków procesu w stosunku do interwenienta ubocz- nego10. Jednakże przedmiot procesu nie ulega w ten sposób przekształceniu lub rozszerzeniu ze względu na pomocniczą funkcję interwenienta ubocznego. Zdaniem J. Jodłowskiego interwenient uboczny jest pomocnikiem, gdyż swymi 5 M. Jędrzejewska, Podmiotowe przekształcenia procesu cywilnego a interwencja uboczna, NP 1972, Nr 2, s. 226. 6 W. Werhanowski, O interwencyi t. z. ubocznej, Lwów 1903, s. 35. 7 Ibidem, s. 40. 8 Tak też W. Werhanowski, O interwencyi, s. 44. 9 J. Jodłowski, w: J. Jodłowski, K. Piasecki (red.), Kodeks postępowania cywilnego z komenta- rzem, t. 1, Warszawa 1989, s. 176 i 177; W. Siedlecki, Zarys postępowania cywilnego, Warszawa 1968, s. 125, 126. 10 P. Hoonakker, Intervention, w: S. Guinchard (red.), Droit et pratique de la procédure civile, s. 704. 2 § 2. Ratio legis interwencji ubocznej a teorie... czynnościami ma współdziałać ze stroną, do której przystąpił, w celu uzyskania korzystnego dla niej rozstrzygnięcia sprawy. Interwenient uboczny jest także kontrolerem, gdyż może czuwać i kontrolować, czy strona prowadzi należytą obronę i zgłasza wszystkie przysługujące jej zarzuty11. Już w projekcie KPC30 wskazywano, iż interwencja uboczna ma charakter przede wszystkim prewen- cyjny12. Interwencja uboczna zapewnia osobie trzeciej możliwość realizacji wła- snego celu. Celem interwencji ubocznej jest umożliwienie osobie trzeciej uczestniczenia w procesie toczącym się między dwoma podmiotami, dla ochrony jej interesu, jaki ma w mającym zapaść rozstrzygnięciu. Interwenient uboczny pośrednio broni swojej sytuacji prawnej, na którą może wpłynąć wy- granie lub przegranie procesu przez tą stronę13. Jak wskazuje wyraźnie J. Klim- kowicz, „ochrona własnego interesu prawnego interwenienta ubocznego jest właściwym celem interwencji ubocznej”14. § 2. Ratio legis interwencji ubocznej a teorie procesu cywilnego Dla właściwego rozumienia i umiejscowienia instytucji interwencji ubocz- nej zasadne jest wskazanie teorii dotyczących istoty procesu cywilnego, w które wpisuje się ta instytucja. Co do zasady istota procesu cywilnego sprowadza się do sprawdzenia i ostatecznego ustalenia słuszności żądań wnoszonych przez jedne osoby przeciwko innym15. W nauce procesu cywilnego nie ma jednak do dnia dzisiejszego jednolitych ocen modelu procesu cywilnego16. Jedną z naj- 11 J. Jodłowski, w: J. Jodłowski, Z. Resich, J. Lapierre, T. Misiuk-Jodłowska, K. Weitz, Postępo- wanie cywilne, Warszawa 2007, s. 235. sadnieniem, t. 1, Warszawa 1928, s. 60. 12 K. Fierich, Strony i ich zastępcy, w: Polska Procedura cywilna. Projekty referentów z uza- 13 J. Jodłowski, w: J. Jodłowski, Z. Resich, J. Lapierre, T. Misiuk-Jodłowska, K. Weitz, Postępo- 14 J. Klimkowicz, Interwencja uboczna według Kodeksu postępowania cywilnego, Warszawa wanie cywilne, s. 232. 1972, s. 11–13. 15 E. Waśkowski, System procesu cywilnego. Wstęp teoretyczny. Zasady racjonalnego ustroju sądów i procesu cywilnego, t. I, Wilno 1932, s. 97; E. Waśkowski, Podręcznik procesu cywilnego, Wilno 1932, s. 26. 16 S. Włodyka, Pojęcie postępowania cywilnego i jego rodzaje, w: Wstęp do systemu prawa procesowego cywilnego, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1974, s. 239 i n. 3 Rozdział I. Zagadnienia wstępne starszych koncepcji była ta, która zakładała, że proces to quasi-kontrakt17, co oznacza, że konfiguracja podmiotów w prawie materialnym regulującym prawa i obowiązki znajduje odzwierciedlenie na gruncie procesu, gdyż są to te same podmioty występujące w charakterze powoda i pozwanego18. Obok poglądu, że proces jest stosunkiem prawnym19, przedstawiany jest pogląd, że proces cywilny to spór prawny (Rechtsstreit)20, sytuacja prawna (Rechtslage)21, że jest to ogół czynności procesowych dokonywanych w sądownictwie cywil- nym, służący do ochrony porządku prawnego zarówno przez konkretyzowanie norm prawnych, jak i przez ich urzeczywistnianie22. Z punktu widzenia ogól- nej teorii procesu najwłaściwiej istotę procesu cywilnego oddaje teoria traktu- jąca proces jako stosunek prawny cywilnoprocesowy w założeniu przyjętym przez H. Trammera23. Istota procesu cywilnego ma charakter złożony. Część elementów charak- teryzujących go ma charakter podstawowy niezbędny do zaistnienia procesu, część jedynie dopełniający. Z. Resich wskazał, że istota procesu cywilnego wy- raża się w tym, że jest on aktem prawnym wymiaru sprawiedliwości, którym sąd wypełnia funkcję realizacji konstytucyjnej zasady ochrony praw obywa- teli i innych podmiotów prawa24. Jest aktem prawnym złożonym z szeregu następujących po sobie czynności procesowych, ukierunkowanych na rozpo- znanie przez sąd spornej sprawy cywilnej i na uzyskanie jednolitego skutku 17 Z. Resich, Istota procesu cywilnego, Warszawa 1985, s. 11 i n. 18 P. Calamandrei, Względny charakter pojęcia skargi, PPC 1939, Nr 1–2, s. 8–9. 19 Za koncepcją stosunku prawnego opowiedział się K. Fierich (W. Siedlecki, Nowożytny pro- ces cywilny, w: Studia z dziejów Wydziału Prawa UJ, pr. zbior., Kraków 1964, s. 312) i Z. Re- sich, Istota procesu cywilnego, Warszawa 1985, s. 39–61. Za teorią stosunku procesowego opowie- dział się M. Sawczuk, Zdolność procesowa według kodeksu postępowania cywilnego, Warszawa 1963; M. Sawczuk, O aktualności teorii stosunku prawnego cywilnoprocesowego, Acta Universi- tatis Wratislaviensis, Prawo CLXX, Nr 1028, Wrocław 1990, s. 195–206. 20 L. Rosenberg, K.H. Schwab, P. Gottwald, Zivilprozessrecht, München 2004, s. 7. 21 J. Goldschmidt, Der Prozeß als Rechtslage, Berlin 1925, s. 258–259. 22 E. Waśkowski, System procesu cywilnego, s. 98; S. Kruszelnicki, Kodeks postępowania cy- wilnego z komentarzem, cz. I, art. 1–507, Poznań 1938, s. 1; B. Stelmachowski, Wyrok w procesie cywilnym, Poznań 1939, s. 29; M. Waligórski, Proces Cywilny. Funkcja i struktura, Warszawa 1947, s. 13–14; P. Osowy, Skutki prawne zamknięcia rozprawy sądowej w procesie cywilnym – zarys problematyki, Annaless UMSC 2003/2004, Sectio G, s. 138; szersze rozważania także P. Osowy, Powództwa o ukształtowanie stosunku prawnego, Warszawa 2015, s. 19 i n. 23 H. Trammer, Następcza bezprzedmiotowość, s. 20; M. Sawczuk, Teoria stosunku procesu cywilnego H. Trammera, w: E. Smoktunowicz (red.), Wielka encyklopedia prawa, Białystok–War- szawa 2000, s. 1023–1024; tak też P. Osowy, Skutki zamknięcia rozprawy, s. 139. 24 Z. Resich, Istota procesu cywilnego, Warszawa 1985. 4 § 2. Ratio legis interwencji ubocznej a teorie... procesowego w postaci ugody sądowej lub merytorycznego rozstrzygnięcia25. Istotą procesu cywilnego, zdaniem Z. Resicha, jest także to, że składa się on z reguły z dwóch sfer: zawsze prawnoprocesowej i przeważnie także material- noprawnej26. Sferę prawnoprocesową tworzą stosunki prawnoprocesowe (jed- nym z podmiotów tych stosunków jest zawsze sąd), które powstają w wyniku dokonywania czynności procesowych i które na skutek tychże ulegają prze- kształceniu i w końcu wygasają; stosunki te, określające prawa i obowiązki procesowe, regulowane są przez prawo procesowe. Takiego rodzaju stosu- nek prawnoprocesowy zachodzi w sytuacji wystąpienia osoby trzeciej z in- terwencją uboczną. Sferę prawnomaterialną, – jeżeli obiektywnie istnieje – stanowi przedmiot procesu, a więc dochodzone prawo podmiotowe (upraw- nienie, roszczenie, interes prawny) lub sporny stosunek prawny. Dynamikę procesu tworzą czynności procesowe, które z natury mają charakter proce- sowy, a nadto, w wypadku aktów dyspozycyjnych, również charakter prawno- materialny. Prawo procesowe jest formą realizacji konstytucyjnego prawa do ochrony, które w zakresie sądownictwa nazywa się prawem do wymiaru spra- wiedliwości. Proces więc służy do realizacji nie tylko prawa materialnego, lecz także konstytucyjnego. Gdy uprawniony podmiot zwraca się do sądu z żąda- niem udzielenia mu ochrony sądowej w zakresie wymiaru sprawiedliwości, to konstytucyjne przesłanki są spełnione i powstaje w tym zakresie konkretny obowiązek sądu, odpowiadający prawu do wymiaru sprawiedliwości w zna- czeniu konkretnym. W ten sposób zawiązuje się stosunek prawnoprocesowy, mający cechy stosunku prawnopaństwowego. W ramach tego stosunku zakres obowiązków sądu uzależniony jest od treści żądania i od istniejących przesła- nek procesowych. Minimalny (lecz konieczny) obowiązek sądu polega na zba- daniu, czy istnieją procesowe przesłanki do udzielenia pełnej ochrony sądowej w sensie merytorycznego zbadania wysuniętego roszczenia. Przydatne dla określenia celu procesu jest lapidarne i esencjonalne stwier- dzenie, że istota procesu sprowadza się do oczekiwania na wyrok27. Nie można jednocześnie zapominać, że proces cywilny jest tylko mechanizmem, którego działanie ma spełniać zakładane przez ustawodawcę funkcje w ogólnym sys- temie prawnym28. 25 Ibidem, s. 276. 26 Ibidem, s. 273. 27 K. Piasecki, Wyroki sądów pierwszej instancji, sądów apelacyjnych oraz Sądu Najwyższego w sprawach cywilnych, handlowych i gospodarczych, Warszawa 2007, s. 22. 28 M. Waligórski, Proces cywilny. Funkcja i struktura, Warszawa 1947, s. 35 i n. 5 Rozdział I. Zagadnienia wstępne Sądowe rozstrzygnięcie sprawy nie zawsze jest jednak wystarczające do za- pewnienia zainteresowanej jednostce ochrony prawnej. Wynik toczącego się procesu może wywrzeć wpływ na sferę prawną osoby trzeciej, która nie jest ani powodem ani pozwanym w procesie i w toku postępowania w ramach ta- kiego mechanizmu osobie trzeciej trzeba też zapewnić możność prawną i spo- sobność wpływania na toczący się proces i na mające zapaść orzeczenie. W procesie cywilnym doszukiwano się analogii do instytucji prawa cywil- nego, pojmowanego jako prawo prywatne, a istotę prawną widziano w sto- sunku prawnym pomiędzy podmiotami procesu. Zaczątki takiego spojrzenia na proces cywilny można znaleźć już w glosach Bulgarusa (XII w.), według którego postępowanie sądowe (iudicium) jest rozprawianiem trzech osób: po- woda dochodzącego skargi (actio), pozwanego, który przeciw tej skardze się broni, i sędziego, który – stojąc pośrodku – sprawę rozpoznaje. Teorię tę roz- winął i szeroko uzasadnił w XIX w. O. Bülow, który w procesie widział trój- stronny stosunek prawny pomiędzy sądem, powodem i pozwanym. Koncepcja procesu cywilnego, jako stosunku prawnego, spotkała się ze zdecydowaną krytyką, w której ujawniono szereg jej słabych stron. Mimo przydatności teorii stosunku cywilnoprawnego na gruncie postępowania cy- wilnego, pojawiały się także głosy krytyczne nie tylko ze względu na dalece posuniętą rozbieżność w ujmowaniu stosunku procesowego wśród autorów za nią się opowiadających, ale też dlatego, że ostatecznie nie została bezspor- nie przyjęta. Wskazywano na brak w prawie procesowym przepisów posługu- jących się pojęciem stosunku procesowego, nieoddawanie istoty procesu cy- wilnego, w którym zachodzi wielość i różnorodność stosunków procesowych, oraz, co istotne, błędne przyjęcie, że proces jest stosunkiem równym sumie sto- sunków występujących w nim, co rodziłoby konieczność rozstrzygania odręb- nie o najdrobniejszych sporach, podczas gdy rozstrzyganie następuje na końcu w jednym akcie29. Teoria ta przyczyniła się do umiejscowienia i zrozumienia stosunku interwencyjnego. Proces, traktowany jako swego rodzaju akt prawny, jest jednak bardziej zło- żony, bowiem niezależnie od tego, że w tych dwóch zasadniczych jego zrębach pojawia się szereg etapów cząstkowych, to składa się on – na zasadzie ewentual- ności – z licznych postępowań ubocznych. Postępowania uboczne (wpadkowe) w przeciwieństwie do postępowania zasadniczego nie dotyczą istoty sprawy, 29 Z. Resich, Stosunek prawnoprocesowy, w: J. Jodłowski (red.), Wstęp do systemu prawa pro- cesowego cywilnego, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1974, s. 138; Z. Resich, Istota procesu cywilnego, s. 51 i n. 6 § 3. Interwencja uboczna w świetle teorii... a więc zagadnień merytorycznych, lecz zagadnień z zakresu prawa proceso- wego30. Mogą pojawiać się od początku postępowania głównego, a nieraz na- wet wcześniej, aż do jego zakończenia. Postępowania uboczne wszczyna się z reguły na wniosek strony, który niekiedy musi mieć formę pisemną, np. w ra- zie przypozwania osoby trzeciej (art. 84 § 2 KPC)31. Niektóre takie wnio- ski rozstrzygane są wraz z merytorycznym orzekaniem w sprawie (np. wnio- sek o nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, o zasądzenie kosztów procesu)32. Postępowania uboczne w pewnym sensie zakłócają normalny tok postę- powania głównego, gdyż ich rozwiązywanie częstokroć wymaga – w więk- szym lub mniejszym stopniu – zahamowania tego postępowania. Z tego względu ustawodawca usiłuje zminimalizować ujemne oddziaływanie postę- powań ubocznych. W tym celu bądź to przewiduje prekluzję co do wprowa- dzania do sprawy zagadnień ubocznych (np. dotyczących zapisu na sąd polu- bowny, właściwości sądu dającej się usunąć w drodze umowy stron, wartości przedmiotu sporu), bądź też sposób rozwiązywania tych zagadnień pozostawia dyskrecjonalnej władzy sędziego. W trakcie postępowania ubocznego może wyłonić się nowe zagadnienie uboczne, które musi być rozstrzygnięte, zanim dojdzie do kontynuowania postępowania ubocznego dotyczącego zagadnienia pierwotnego. Sąd będzie wówczas miał do czynienia z meritum podstawowego zagadnienia ubocznego i z nowym zagadnieniem ubocznym, więc z zagadnieniem ubocznym drugiego stopnia33. § 3. Interwencja uboczna w świetle teorii o stosunku procesowym Jak wskazał O. Bülow34, proces cywilny jest stosunkiem prawnym, prawno- publicznym, trzystronnym, zawartym między powodem, pozwanym i sędzią. Aby taki stosunek powstał, konieczne jest spełnienie pewnych warunków 30 M. Waligórski, Proces cywilny. Dynamika procesu (postępowanie), Warszawa 1948, s. 42. 31 E. Waśkowski, Podręcznik procesu cywilnego, Wilno 1932, s. 254. 32 Ibidem, s. 253. 33 Ibidem, s. 42. 34 O. Bülow, Die Lehre von den Prozesseinreden und die Prozessvoraussetzungen, E. Roth 1868, s. 15 i n. 7 Rozdział I. Zagadnienia wstępne dotyczących sądu, stron, przedmiotu postępowania i jego przebiegu. Nadto O. Bülow wskazywał, iż od chwili przyjęcia teorii o stosunku procesowym, pro- ces cywilny przestał być regulaminem i sztuką, a stał się prawem i umiejętno- ścią35. Przedstawiał, iż proces składa się z wielu powstających kolejno stosun- ków prawnych między sądem, a każdą ze stron, z racji zaś występowania w nich sądu, tworzą one całość, w ramach której powstają i ewoluują poszczególne zawiązane stosunki ze względu na ziszczenie się faktów prawotwórczych. Stosunek procesowy był różnie ujmowany. Według O. Bülowa proces cy- wilny jest rozwijającym się stopniowo, jednolitym stosunkiem prawnym. Jed- nocześnie jest to stosunek procesowy złożony. Przejawia się tylko w tym, że jego treścią jest „szereg praw połączonych jednym wspólnym celem” (a nie po- jedyncze prawo i obowiązek), „który wiąże w jedną całość wszystkie czynności procesowe, ponieważ nieważność początkowa stosunku powoduje nieważność wszystkich czynności później w procesie dokonanych”. Proces służy jednemu celowi, tj. sprowadzeniu rozstrzygnięcia sprawy in iudicio, i w tym można upa- trywać jednolitego charakteru stosunku procesowego36. Według innego stano- wiska stosunek procesowy to stosunek złożony z dwu lub więcej stosunków prawnych, stąd nie może być stosunkiem jednolitym. Te różne stosunki skła- dające się na stosunek procesowy wyróżniano na podstawie kryterium pod- miotów je tworzących, jak i na podstawie praw i obowiązków powstających w toku procesu. Stąd te dwa odrębne stosunki prawne tworzące stosunek pro- cesowy to: stosunek powoda do państwa i stosunek pozwanego do państwa, z których pierwszy oparty jest na prawie skargi, drugi zaś na prawie obrony po- zwanego37. Wskazywano również, że jeden z dwóch typowych i odrębnych sto- sunków prawnych, jakie składają się na proces cywilny to stosunek walki, drugi natomiast jest stosunkiem podporządkowania obu stron sądowi38. Takie ro- zumienie uzasadniają także poglądy, według których liczba stosunków praw- nych tworzących stosunek procesowy zależy od liczby uczestników w proce- sie czy też odpowiada liczbie konfliktów między interesem w rozstrzygnięciu sporu a interesami tych osób, które powinny dostarczyć środków do procesu albo inaczej mówiąc, liczbie konfliktów rozwiązanych przez porządek prawny w drodze nałożenia obowiązku i ewentualnego przyznania prawa39. Podobna 35 Tenże, Die neue Prozessrechtswissenschaft und das System des Zivilprozessrechts, Ziet- schrift für deutschen Zivilprozess 1903, t. XXVII, s. 201 i n. 36 W. Siedlecki, Nieważność procesu cywilnego, Warszawa 1965, s. 24. 37 Ibidem, s. 25. 38 Ibidem. Zob. szerzej J. Mucha, Zawisłość sprawy, s. 51 i n. 39 Ibidem. Podobnie M. Sawczuk, Teoria stosunku procesu cywilnego, s. 1023. 8 § 3. Interwencja uboczna w świetle teorii... jest koncepcja jeszcze dalej idąca, wyróżniająca w procesie stosunek prawny ogólny oraz stosunki prawne poszczególne: wskutek czynności procesowych powstają i gasną prawa i obowiązki uczestników w procesie, a w konsekwencji stosownie do treści tych praw i obowiązków powstają stosunki prawne między stronami a sądem i między samymi stronami. Jak wskazuje W. Siedlecki, o pro- cesie, jako stosunku prawnym można mówić tylko wówczas, gdy przyjmie się, że te poszczególne stosunki prawne mogą stworzyć ogólny stosunek prawny40. Mimo iż stosunek procesowy przypomina stosunek prywatno-prawny, nie mamy tu do czynienia z równoczesnym powstaniem określonych praw i obo- wiązków, które powstają w zależności od tego jak kształtuje się przebieg postę- powania41. Na zewnątrz przypomina łańcuch, którego ogniwa na przemian sta- nowią czynności stron i czynności sędziego42. Teoria ta została przyjęta w na- uce niemieckiego prawa procesowego (1877), austriackiego (1895), a także na gruncie procesu karnego. Nieco odmienne stanowisko, mimo popierania teorii O. Bülowa przedstawił A. Wach43, formułując pojęcie roszczenia ochrony prawnej, podczas gdy O. Bülow uważa go jedynie za część składową stosunku procesowego. W okresie międzywojennym zagadnieniem tym zajmował się E. Waśkow- ski, który badając koncepcję O. Bülowa, wskazuje na konkretne elementy teo- rii procesu jako stosunku prawnego. Zaznacza, że proces cywilny składa się z szeregu powstających kolejno stosunków prawnych między sądem i każdą ze stron z osobna, ale wobec tego, że we wszystkich tych stosunkach zawsze występuje sąd, jednoczą się one i tworzą pewną całość, w której ramach po- wstają i zmieniają się poszczególne stosunki w miarę wystąpienia przewidzia- nych w ustawie faktów prawotwórczych (i, jak się wydaje, tylko w takim uję- ciu akceptuje on teorię stosunku procesowego). Jednak równocześnie wska- zuje, że gdyby proces był stosunkiem prawnym w sensie ścisłym, tzn. takim, jakim jest to pojęcie na gruncie prawa materialnego, to można by wyodrębnić w nim szereg praw i obowiązków wszystkich trzech podmiotów procesu: po- woda wobec sądu i pozwanego, pozwanego wobec sądu i powoda oraz sądu wobec powoda i pozwanego. Proces byłby wówczas stosunkiem trójstronnym. Taka sytuacja, w której prawu jednego podmiotu odpowiadają równocześnie 40 W. Siedlecki, Nieważność procesu, s. 24. 41 E. Waśkowski, Istota procesu cywilnego, PPC 1936, Nr 12–13, s. 359. 42 A. Balasists, F.K. Fierich, Nauka o sądach cywilnych, s. 8. 43 A. Wach, Prozessvollmacht und Einrede der Aufrechnung: Ein Beitrag zur Lehre von den Prozesshandlungen, Zeitschrift für deutschen Zivilprozeß, 1903, Nr 25, s. 2 i n.; A. Wach, Han- dlung des deutschen Zivilprozessrechts, Lipsk 1885, s. 19 i n. 9 Rozdział I. Zagadnienia wstępne obowiązki dwóch pozostałych jednak nie zachodzi. Najpierw bowiem, wraz z wniesieniem pozwu powstaje stosunek prawny pomiędzy powodem a są- dem, później, po doręczeniu odpisu pozwu pozwanemu ten stosunek wystę- puje między sądem a pozwanym. Dane prawa i obowiązki pomiędzy każdą ze stron a sądem powstają stopniowo, wraz z rozwojem procesu, nie muszą ce- chować się jednoczesnością, stąd nie można uznać, że proces jest połączeniem dwóch dwustronnych stosunków prawnych44. Teorię stosunku procesowego uznawali za przydatną dla uzasadnienia róż- nych płaszczyzn postępowania także inni procesualiści okresu międzywojen- nego i powojennego, nie dokonując jednak szczegółowej analizy tego zagad- nienia i tym samym przyjmując koncepcję O. Büllowa45. Teoria stosunku procesowego była przedmiotem badań wielu procesu- alistów. Na istotę procesu, jako stosunku prawnego rozwijającego się celem urzeczywistnienia prawa podmiotowego zwracał uwagę także F.K. Fierich46. Jednakże wskazywał, iż stosunek procesowy w przeciwieństwie do stosunku materialnoprawnego, jest stosunkiem publicznoprawnym zawiązującym się pomiędzy sędzią i stronami, powodem i pozwanym,47 który ewoluuje wskutek wniesienia skargi powoda, przyjęcia przez sędziego i doręczenia pozwanemu, wskutek czego powstaje między sędzią i stronami pewna łączność. Jest to sto- sunek określony przepisami prawnymi, stosunek prawno-publiczny. Stosunek taki rozwija się aktami stron i sędziego, kończy zaś wyrokiem lub ugodą przy spełnieniu określonych warunków formalnych48. Jak F.K. Fierich podkreślał, jest to stosunek, który powstał, aby ustać, nie zaś, aby trwać49. H. Trammer mimo braku pogłębionej analizy i szczegółowego przedstawienia zagadnienia wskazał, iż mówiąc o naturze prawnej procesu i jego ocenie przyjmuje teorię procesu jako stosunku prawnego O. Bülowa50. Koncepcję stosunku procesowego rozbudował W. Berutowicz51. Wskazał, że jest to stosunek prawny o zmiennej treści, stosunek społeczny między 44 Tak E. Waśkowski, Istota procesu cywilnego, s. 357 i n. 45 A. Balasists, F.K. Fierich, Nauka o sądach, s. 8. 46 F.K. Fierich, Wpływ nauki, s. 3 i n. 47 Tenże, Projekty polskiej procedury cywilnej w oświetleniu nauki o stosunku procesowym, Warszawa 1924, s. 13. 48 Tenże, Wpływ nauki, s. 4. 49 Ibidem, s. 8. 50 H. Trammer, Następcza bezprzedmiotowość, s. 20. 51 W. Berutowicz, Postępowanie cywilne w zarysie, Warszawa, 1974, s. 7 i n.; tenże, O pojęciu cywilnoprocesowego stosunku prawnego, w: J. Fiema, W. Gutekunst, S. Hubert (red.), Księga pa- 10 § 3. Interwencja uboczna w świetle teorii... ludźmi, unormowany przepisami prawnymi, także przepisami cywilnymi52. Do osiągnięcia celu postępowania współprzyczyniają się podmioty postępowa- nia występujące w zróżnicowanych proceduralnie rolach. Z punktu widzenia zrealizowania celu postępowania istotne jest zorganizowanie stosunków tych podmiotów. Stosunki między podmiotami postępowania cywilnego ukształto- wane są regulacjami z zakresu postępowania cywilnego, są to więc stosunki prawnoprocesowe. Ich treścią są prawa, ale i obowiązki, które ciążą na stro- nach i na sądzie i właśnie realizacja tych praw i obowiązków powoduje powsta- wanie, rozwój i zakończenie stosunku procesowego. Uprawnieniami proceso- wymi są swego rodzaju przyzwolenia z mocy przepisów prawa procesowego do określonego zachowania się podmiotu w danym postępowaniu poprzez po- dejmowanie czynności procesowych dla wpływania na przebieg postępowania w danej sprawie53. Obowiązkami są zaś powinności, które nie mogą być egze- kwowane za pomocą środków przymusu, jednak naruszenie ich może pocią- gać negatywne skutki procesowe. Z tego względu wnioskować można, iż sto- sunkiem procesowym nie jest jeden stosunek obejmujący całe postępowanie w sprawie, ale pewna organizacyjna całość, na którą składają się poszczególne stosunki zachodzące między wszystkimi podmiotami o określonej treści i po- dejmowane w określonym porządku, biorącymi udział w toczącym się postę- powaniu. Dlatego postępowanie cywilne jest prawnie zorganizowaną całością „od początku do końca zdeterminowaną celem konkretnej sprawy oraz funk- cją w ramach państwowego wymiaru sprawiedliwości”54. Przyjęta przez O. Bülowa teoria stosunku procesowego została rozwinięta i uzupełniona przez J. Truttera55. Wysnuł on teorię o interwencyjnym stosunku procesowym z tego względu, iż przez fakt przystąpienia interwenienta ubocz- nego do toczącego się procesu powstaje łączność, tj. stosunek miedzy interwe- nientem, osobą do której przystąpił, jego przeciwnikiem i sędzią56. Trzeba mieć na uwadze, że stosunek ten jest stosunkiem zależnym od istnienia stosunku procesowego. Ma charakter stosunku akcesoryjnego, nie może bez niego po- miątkowa ku czci profesora Witolda Świdy, Warszawa 1969, s. 308 i n.; tenże, Cywilnoprocesowe stosunki prawne, PiP 1971, Nr 3–4, s. 584. 52 M. Sawczuk, Teoria stosunku procesu cywilnego, s. 1024. 53 W. Berutowicz, Cywilnoprawne stosunki prawne, s. 590 i n. 54 Ibidem, s. 591–592 i 598. 55 J. Trutter, Über prozesualische Rechtsgeschäfte, Monachium 1890. 56 F.K. Fierich, Interwencja uboczna w świetle teorii o stosunku procesowym. Studium proce- sowe na tle ustawodawstwa austriackiego, CPE 1903, Rocznik IV, z. 1–4, s. 430. 11 Rozdział I. Zagadnienia wstępne wstać i jest zależny od jego bytu, nawiązać się zaś może dopiero po powstaniu stosunku procesowego. Interwencyjny stosunek powstaje przez czynność procesową, czynność jed- nostronną, jaką jest oświadczenie za strony osoby trzeciej, iż przystępuje jako interwenient do jednej ze stron prowadzących spór57. Skuteczność takiego oświadczenia jest jednak warunkowa i uzależniona od braku sprzeciwu strony. Potrzebne są określone wymogi warunkujące dopuszczalność takiego in- terwencyjnego stosunku procesowego takie jak złożenie oświadczenia woli przez osobę trzecią o wstąpieniu w prawa interwenienta ubocznego, istnienie interesu prawnego58. Teorię tę przyjął także W. Berutowicz wskazując na istnienie trzech rodza- jów stosunków prawnoprocesowych, które różnią się przede wszystkim zna- czeniem dla osiągnięcia celu postępowania cywilnego59. Interwencję uboczną zaliczył do głównych stosunków prawnoprocesowych ze względu na fakt, że trwają one przez cały czas udziału podmiotu w danym procesie. Są to stosunki przede wszystkim między sądem a pozostałymi podmiotami. Do głównych sto- sunków prawnoprocesowych zaliczył także stosunki zachodzące między stro- nami oraz między każdą ze stron a interwenientem ubocznym i są rezultatem koniecznego organizacyjnego współdziałania podmiotów procesu cywilnego dla osiągnięcia celu w postaci ochrony leżących u podstaw sprawy stosunków materialnoprawnych60. Mimo braku przyjęcia w doktrynie za obowiązujące pojęcie istoty procesu cywilnego, teoria stosunku procesowego w dużym stopniu uzasadnia i pozwala ująć instytucję interwencji ubocznej w procesie cywilnym61. 57 Tenże, Interwencja uboczna w świetle teorii, s. 431. 58 Ibidem, s. 436. 59 W. Berutowicz wskazywał na istnienie stosunków głównych (między stronami), uzupełnia- jących (między sądem a prokuratorem) i pomocniczych (które zachodzą między sądem a świad- kami, biegłymi i tłumaczami) – W. Berutowicz, Postępowanie cywilne w zarysie, s. 212. 60 Ibidem, s. 213. 61 Szerzej na temat podstaw i zasadności tej instytucji Eckstein, Die Intervention, Lipsk 1893; Canstein, Streitgenossenschaft u. Nebenintervention, 1876, Petersen, Die Stellen des Nebeninte- rvenienten in der von ihm veranlassten Rechtsmittelinstanz (Zeit fur den Deutschen Zivilprozess), t. XXIV, s. 305; A. Janowicz, O interwencyi tzw. ubocznej, s. 11 i n. 12
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Interwencja uboczna w procesie cywilnym
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: