Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00369 007138 14485597 na godz. na dobę w sumie
Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 1/2010 - ebook/pdf
Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 1/2010 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 65
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook (-5%), audiobook).

Wydawnictwo C.H. Beck Sp. z o.o. we współpracy ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich „Iustitia” prezentuje Kwartalnik „IUSTITIA”. Periodyk ten jest pismem sędziów. Nie oznacza to, że jest adresowany tylko do sędziów i redagowany tylko przez sędziów, ale przedstawia treści istotne dla wszystkich prawników, a także innych pracowników wymiaru sprawiedliwości.

Kwartalnik „Iustitia” stanowi forum dyskusyjne umożliwiające wymianę poglądów na temat sądownictwa, ambicją osób je współtworzących jest nawiązanie do chlubnych przedwojennych tradycji piśmienniczych. W każdym numerze znaleźć można część naukowo-literacką. Zamieszczamy różne formy publikacji dotyczące wszystkich dziedzin prawa, w tym cywilnego, karnego i administracyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień ustrojowych, co zapewnia dostęp do najświeższych informacji, rzetelnej wiedzy oraz aktualnych orzeczeń, stanowiąc praktyczne i pomocne narzędzie w codziennej pracy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IUSTITIA Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 1/2010 Rocznik 1, strony 1– 48 Czemu mają służyć oceny okresowe sędziów? Katarzyna Zawiślak Nagrywanie rozpraw – niebezpieczeństwo czy szansa? Wojciech Łukowski Zakaz kumulacji rozstrzygnięć w procesie karnym (art. 415 § 5 KPK) – zagadnienia wybrane Piotr Gensikowski Rada Programowa: SSA Rafał Dzyr, prezes SN prof. Tadeusz Ereciński, SSN Jacek Gudowski, SSA Dariusz Kala, prof. Czesław Martysz, prof. Andrzej Marek, prof. Herbert Szurgacz, prof. Andrzej Śmieja, SSN prof. Kazimierz Zawada ISSN 1640-8365 cena 19 zł www.kwartalnikiustitia.pl 1/2010 IUSTITIA Spis treści 1 Edytorial . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Mowa prezesowa Wstępniak po roku przerwy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Maciej Strączyński Temat numeru Czemu mają służyć oceny okresowe sędziów? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Katarzyna Zawiślak Prawo cywilne Nagrywanie rozpraw – niebezpieczeństwo czy szansa? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wojciech Łukowski Redakcja postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku w sprawie z elementem transgranicznym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Marcin Margoński 2 3 5 9 17 Prawo ustrojowe Menedżer w sądzie – nowość czy sprawdzone rozwiązanie? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Magdalena Rypińska Projektowane zmiany w Prawie o ustroju sądów powszechnych – Tabela . . . . . . . . . I–XVI 24 Prawo karne Zakaz kumulacji rozstrzygnięć w procesie karnym (art. 415 § 5 KPK) – zagadnienia wybrane . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Piotr Gensikowski Ważne pytania Pozostaję szeregowym członkiem „Iustitii” i nie narzekam z tego powodu z sędzią Marią Teresą Romer rozmawia Grzegorz Szacoń . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Przegląd wydarzeń Sprawy bieżące . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Bartłomiej Przymusiński Wieści ze świata . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Łukasz Piebiak Emil Szczepanik Konferencje i szkolenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Jacek Przygucki List Otwarty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Bez togi Kilka uwag z dystansu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Arkadiusz Nikiel 27 32 35 38 43 44 46 Varia Banda nie banda . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Jacek Przygucki 48 Rada Programowa SSA Rafał Dzyr prezes SN prof. Tadeusz Ereciński SSN Jacek Gudowski SSA Dariusz Kala prof. Czesław Martysz prof. Andrzej Marek prof. Herbert Szurgacz prof. Andrzej Śmieja SSN prof. Kazimierz Zawada Kolegium Redakcyjne SSR Edyta Bronowicka SSO Janusz Kaspryszyn SSR Aleksandra Marek-Ossowska SSR Bartłomiej Przymusiński SSR Tomasz Zawiślak Redakcja Redaktor Naczelny: SSR Krystian Markiewicz Redaktor Prowadząca: Izabela Politowska 2 Edytorial Szanowni Czytelnicy, IUSTITIA 1/2010 w imieniu Redakcji mam przyjemność zaprezentować Państwu pierwszy numer „Iustitii” Kwartalnika Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Do chwili obecnej, mimo licznych periodyków, brakowało tytułu będącego forum dyskusyjnym, w ramach którego mogłaby występować regularna wymiana poglądów na temat sądownictwa. Jestem przekonany, że czasopismo, którego mam zaszczyt być Redaktorem Naczelnym, wypełni tę lukę. Periodyk ten jest pismem Sędziów. Nie oznacza to, że jest adresowany tylko do Sędziów i redagowany tylko przez Sędziów. Wymiar sprawiedliwości dotyczy nas wszystkich, stąd zaproszenie do publikowania dla wszystkich prawników, a także dla szeroko pojętej administracji wymiaru sprawiedliwości. Liczymy na coraz to większe grono współpracowników zaangażowanych emocjonalnie i intelektualnie. W każdym numerze przewidujemy część naukowo-literacką. Będziemy zamieszczać różnorodne formy publikacji dotyczące wszystkich dziedzin prawa, w tym cywilnego, karnego i administracyjnego. Szczególną uwagę poświęcimy zagadnieniom ustrojo- wym. Będziemy Państwa informowali o wydarzeniach w Polsce i na świecie dotyczących sądownictwa, szczególnie tych, w których uczestniczy nasze Stowarzyszenie. Zaproponowana koncepcja czasopisma nie jest sztywna i w zależności do potrzeb będziemy starali się szukać jej najlepszego urzeczywistnienia. Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi i sugestie pozwalające nam jak najlepiej sprostać Państwa oczekiwaniom. Nie planujemy przekształcić pisma w forum wyłącznie literackie. Nie chcielibyśmy też eksponować wyłącznie materiałów krytycznych, podważających te czy inne wypowiedzi prawne (orzeczenia, glosy, artykuły, monografi e), ale naszą intencją jest zamieszczanie na łamach pisma także opinii pozytywnych; wszyscy wiemy jak aprobata mobilizuje do dalszego wysiłku. W czasopiśmie tym chcemy nawiązać do chlubnych przedwojennych tradycji piśmienniczych, a jednocześnie korzystać z no- woczesnych form przekazu. Zapraszamy więc do korzystania ze strony internetowej kwartalnika: www.kwartlanikiustitia.pl, gdzie z uwagi na brak ograniczeń czasowych i objętościowych prezentowane będą aktualne materiały nie zawsze dostępne w tradycyjnej wersji. Pierwszy numer w dużej mierze podejmuje zagadnienia związane z projektowanymi zmianami ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Dotyczy tego stanowiący temat numeru artykuł Katarzyny Zawiślak: „Czemu mają służyć oceny okresowe sędziów?”. Załączyliśmy tabelaryczne zestawienie wybranych zagadnień obrazujących tok prac, w tym stanowisko Stowarzyszenia i Ministerstwa Sprawiedliwości nad reformą ustrojową sądownictwa. Nie mogło zabraknąć Listu Otwartego Sędziów Rzeczypospo- litej Polskiej, który stanowi swoisty manifest środowiska. W związku z wejściem w życie w dniu 1.7.2010 r. przepisów dotyczących protokołów elektronicznych przybliżamy również tę tematykę. Polecamy Państwa uwadze także wiele innych przedstawionych w bieżącym numerze ciekawych zagadnień i informacji. Wraz z całym Kolegium Redakcyjnym wyrażam nadzieję, że „Iustitia” Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich będzie Państwa czasopismem i przyczyni się nie tylko do promowania wiedzy teoretycznej i praktycznej, ale także poczucia wspólnoty osób związanych z sądownictwem. (cid:132) Krystian Markiewicz Redaktor Naczelny „IUSTITIA” Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” ul. Płocka 5a, 01-231 Warszawa tel.: (22) 535 88 31, faks: (22) 535 88 32 e-mail: biuro@iustitia.pl www.iustitia.pl Redakcja: Redaktor Naczelny: Krystian Markiewicz Redaktor Prowadząca: Izabela Politowska Stali współpracownicy: Łukasz Piebiak, Grzegorz Szacoń Adres redakcji: Wydawnictwo C.H. Beck ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa tel.: (22) 33 77 600, fax: (22) 33 77 602 e-mail: kwartalnikiustitia@beck.pl www.kwartalnikiustitia.pl Skład i łamanie: DTP Service www.dtpservice.pl ISSN: 1640-8365 Artykuły: Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania zmian redak- cyjnych w nadesłanych opracowaniach. Materiałów nieza- mówionych Redakcja nie zwraca. Z chwilą przekazania tekstu Redakcji Autor przenosi prawa autorskie do publikacji utworu w kwartalniku oraz jego rozpowszechniania na innych polach eksploatacji, jak: Internet, publikacje Wydawnictwa C.H. Beck, chyba że inaczej uzgodniono w odrębnej umowie. Prawem au- torskim chronione jest również wprowadzanie treści materiałów do banków danych oraz przenoszenie tych treści na nośniki dźwięku i obrazu. Warunki prenumeraty: wpłaty na prenumeratę przyjmowane są za pomocą polecenia przelewu bankowego na rachunek Wydawcy: Wydawnictwo C. H. Beck ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa Nr konta: 52 1240 6247 1111 0000 4973 5420 Cena prenumeraty (4 numery) wynosi: 59 zł – doliczając koszty przesyłki Ceny ogłoszeń Czarno-białe: cała strona – 6000 zł, ½ strony – 3400 zł Kolorowe: IV str. okł. – 13 000 II lub III str. okł. – 11 000 Insert: 0,90 zł sztuka Powyższe ceny nie zawierają VAT i dotyczą reklam gotowych. Płatność przelewem po otrzymaniu faktury VAT i egzemplarza okazowego. Na IV stronę przyjmowane są wyłącznie ogło- szenia całostronicowe. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamiesz- czonych ogłoszeń. W sprawie ogłoszeń należy kontaktować się z Działem Reklamy – Monika Kosmólska, tel.: (22) 33 77 441, fax: (22) 33 77 601 reklama@beck.pl Nakład: 3500 egz. Cena: 19 zł/egz. 1/2010 IUSTITIA Mowa prezesowa Wstępniak po roku przerwy Od czasu ukazania się ostatniego numeru kwartalnika, jesz- cze w jego poprzedniej wersji, minął rok. Przez ten rok wyda- rzyło się bardzo dużo, a w „Iustitii”, można chyba tak powie- dzieć, jeszcze więcej. Nie sposób wyliczyć wszystkiego. Jednak jakiegoś podsumowania dokonać przecież trzeba. Ostatni numer kwartalnika ukazał się po XIII Nad- zwyczajnym Zebraniu Delegatów „Iustitii”, które odbyło się w maju 2009 r. w Warszawie. Zebranie to wstrzymało, po uchwaleniu zmiany zasad wynagradzania sędziów, akcję protestacyjną, przyjęło bez większych sporów uchwałę pro- gramową i uzupełniło skład Zarządu „Iustitii”, którego dwaj członkowie zrzucili togi. W tym samym czasie ukazał się pro- jekt zmian prawa o ustroju sądów powszechnych, opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zaraz po Zebraniu tysiące sędziów w wielkiej ankiecie stanowczo sprzeciwiło się takim pomysłom jak utworzenie Komisji Konkursowej i przekazanie jej części kompetencji Krajowej Rady Sądownictwa, wpro- wadzenie ocen okresowych sędziów czy oddanie faktyczne- go kierowania sądami dyrektorom podlegającym wyłącznie ministrowi. Zebranie poleciło też Zarządowi zasadniczo przekształcić pismo. Okazało się, że trzeba je przerejestrować, gdyż zostało przed laty zarejestrowane nie jako organ „Iustitii”, ale Oddziału w Łodzi. Mimo pomocy łódzkiego oddziału, czynności te nie mogły przebiec błyskawicznie. Gdy zaś miała już być powołana redakcja, nadszedł listopad i XIV Wyborcze Zebranie Dele- gatów w Zegrzu. Po dramatycznym Zebraniu „Iustitia” wyjechała z Zegrza – w wyniku złożonych dymisji – bez prezesa i bez Zarządu. Pozostało sześciu członków Zarządu, w tym dwóch wicepre- zesów; grono upoważnione do rozmów z Ministrem Sprawied- liwości, ale niezdolne z przyczyn statutowych do podejmowa- nia uchwał. Na Komisję Rewizyjną spadł obowiązek zwołania zebrania wyborczego. Po raz trzeci w ciągu 12 miesięcy mu- sieliśmy się spotkać, tym razem we Wrocławiu. Tymczasem trzeba było prowadzić nadal trudne rozmowy z kierownictwem resortu na temat prawa o ustroju sądów powszechnych. Po- legały one głównie na spisywaniu rozbieżności i pozostawa- niu obu stron przy swoim zdaniu. Niestety zdążyliśmy się już przyzwyczaić do takiego traktowania sędziów przez władze polityczne. Następnie był Wrocław i XV Wyborcze Zebranie Delega- tów, dobrze zorganizowane i sprawnie przeprowadzone. Na jego przebieg niewątpliwy wpływ miała powszechna wśród delegatów świadomość, jakie poglądy przeważają na sali. To, że kandydat na prezesa był tylko jeden, nie było niezwykłe – tylko raz w historii „Iustitii” na prezesa kandydowały dwie osoby... Jednak nigdy nie zdarzyło się, żeby do Zarządu kandydowało Mowa prezesowa 3 tyle osób, ile w nim było miejsc. Nie sposób udawać, że nagle sędziowie stali się jednomyślni. Zdecydowało realistyczne po- dejście delegatów. Nowy Zarząd stanął przed kilkoma zadaniami. Trzeba było nadal reprezentować środowisko w rozmowach z Minister- stwem. Przez kilka miesięcy nie dawały one rezultatu. Gdy piszę te słowa, coś wreszcie drgnęło. Niewątpliwie pomogła zgodność „Iustitii” i Krajowej Rady Sądownictwa w najważniejszych spra- wach. Są szanse na uwzględnienie naszego stanowiska przynaj- mniej w pewnym zakresie, m.in. co do tych pomysłów, które sędziowie najbardziej krytykują. List Otwarty sprzeciwiający się ocenom okresowym w wersji proponowanej przez resort podpi- sała większość sędziów orzekających w sądach powszechnych. Minister Krzysztof Kwiatkowski zaś bardziej niż jego poprzed- nicy liczy się ze zdaniem sędziów, choć nie we wszystkim jest szansa na porozumienie. Niestety, obietnica rozmów o wynagrodzeniach, którą kilka miesięcy temu usłyszeliśmy, nie została spełniona. Jak zawsze, gdy mowa o wynagrodzeniach sędziów, padło na- tychmiastowe „nie” ze strony premiera. Każdy, kto ma ja- kąkolwiek wiedzę o prawniczym środowisku, powtarza jak mantrę: jeśli sędziowie nie będą należycie wynagradzani, porównywalnie z innymi prawnikami, najlepsi i najbar- dziej perspektywiczni porzucą ten zawód, a to doprowadzi sądownictwo do upadku. Powtarzają to sędziowie, eksperci, znawcy problematyki. Odejścia trwają, już ponad 400 etatów sędziowskich jest nieobsadzonych. Tylko rządzący konse- kwentnie udają, że tego nie słyszą i nie widzą. Czy dopiero zrzucenie togi przez połowę polskich sędziów zmusi ich do dostrzeżenia, że jeśli chce się mieć dobrych prawników w są- dach, trzeba im coś zaoferować poza ciągłym dokładaniem obowiązków? Trzeba kontynuować działania zmierzające do poprawy funkcjonowania sądownictwa, koordynowane przez najbar- dziej aktywny z zespołów „Iustitii”. Zostały one dostrzeżone przez resort, zaproszono nas do opracowania zmian w pro- cedurze karnej. Kolejne konferencje pozwalają zebrać coraz więcej poglądów i pomysłów. Może tym razem zdanie „zwy- kłych sędziów” zostanie nie tylko grzecznościowo wysłuchane i odłożone do szufl ady, ale odniesie jakiś skutek. Trzeba więc... ratować sądownictwo. Nadal. Nam, sę- dziom, najbardziej na nim zależy: jesteśmy jego integralną częścią, ono jest naszym życiem. Dla innych sądownictwo jest obcym ciałem, z którym stykają się tylko wtedy, kiedy muszą. Dla polityków jest mało interesujące, bo nie ma w nim stano- wisk do rozdawania; gdyby sędziów powoływała rządząca partia ze swoich szeregów, wynagrodzenia w sądownictwie gwałtow- nie by wzrosły... Trzeba ratować sądy przed ciągle zmienianymi, zazwyczaj na gorsze, przepisami, przed nadmiarem zadań prze- kraczającym możliwości wykonania, przed wszechwładną bo- ginią Statystyką, która dla naszych „nadzorców” jest wielokroć ważniejsza od Temidy. A także przed ingerencjami tych, którzy chcą ręcznie sterować sądami, gdy są przy władzy, a zmieniają zdanie, gdy znajdą się w opozycji. I przed negatywną selekcją 4 Mowa prezesowa IUSTITIA 1/2010 do zawodu sędziego, do której tak usilnie dążą pozostałe władze – dążą swymi czynami, choć co innego twierdzą. Celom tym miał służyć m.in. „Okrągły Stół Dla Wymiaru Sprawiedliwości”, idea zaakceptowana na wrocławskim Ze- braniu. Plany realizacji tego pomysłu przerwane jednak zosta- ły 10 kwietnia br. pod Smoleńskiem. Potrzebny jest bowiem współudział wszystkich władz, w tym Prezydenta RP, a obecnie nie jest to z wiadomych względów możliwe. Do działań wrócić trzeba będzie po przyspieszonych wyborach. Inne z zadań zostało właśnie wykonane – i jego efekt leży przed Wami. Kwartalnik „Iustitia”. Inny od poprzedniego, w pro- fesjonalnej szacie edytorskiej, obszerniejszy. Nasze czasopismo jest dostępne dla wszystkich Iustitian i dla innych Czytelników. Prezesowi wypada po roku przerwy w wydawaniu pisma napi- sać tzw. „wstępniaka”, co niniejszym czynię. Musimy poruszać też nasze sprawy wewnętrzne, środowi- skowe. Wiadomo, że nie wszyscy zgadzamy się ze sobą, mamy różne poglądy. Środowiska sędziowskie nigdzie nie są jedno- lite. Wszyscy mamy we krwi samodzielność myślenia, kierowa- nie się tylko prawem i własnym przekonaniem. Nie ma szans, aby gdziekolwiek istniało stowarzyszenie sędziowskie oparte na jednomyślności członków. Musiałoby być ich w każdym kraju kilka, a w Polsce chyba setki. „Iustitia” musi być organizacją, w której sędziowie będą ze sobą rozmawiać, wymieniać poglądy, ustalać, czego chce więk- szość, a potem obraną linię realizować. Większość ma szanować istniejącą rozbieżność zdań, a mniejszość nie obrażać się za to, że nie jej poglądy przeważyły. Takie są prawa demokracji. „Iustitia” musi być parlamentem polskich sędziów. Im więcej nas w „Iustitii” będzie, tym większa będzie pewność, że postę- puje ona zgodnie z wolą środowiska. Dlatego gdy sędziowie (na szczęście nieliczni), których poglądy i plany nie zdobyły poparcia większości, odchodzą lub zakładają nowe stowarzysze- nie – żałuję. Nie tego, że mają inne poglądy. Tego, że nie chcą, aby były one reprezentowane w „Iustitii” i by sędziowie mówili jednolitym głosem większości środowiska. Oczywiście, można inaczej. Tak „po polsku”. Podzielimy się i każda grupa będzie nawoływać: to my mamy rację, a tamci nie mają racji. Politycy bardzo się ucieszą. Mając przed sobą podzie- lone środowisko sędziowskie, skwapliwie ogłoszą, że sędziowie sami nie wiedzą, czego chcą i trudno, oni muszą zdecydować za nas. Zrobią wtedy to, co będą chcieli, nie licząc się ze zdaniem którejkolwiek grupy sędziów. Nam zaś pozostanie to, co też jest bardzo polskie: narzekanie, obrażanie się na siebie wzajemnie i bezradność na własne życzenie. Bo gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo od- niosą wyłącznie politycy. (cid:132) Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Maciej Strączyński XX-lecie Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” W bieżącym roku Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” obchodzi XX-lecie swojego istnienia. Decyzją Zarządu Stowarzyszenia, wszelkie uroczystości związane z obchodami jubileuszu, odbędą się w Warszawie w dniach 12–14.11.2010 r. w Hotelu Jan III Sobieski, Plac Artura Zawiszy 1. Naszym Szanownym Gościom zapewniamy 200 miejsc noclegowych, które będą przydzielone proporcjonalnie na poszczególne oddziały Stowarzyszenia. Wstępnie zaplanowaliśmy na piątek 12.11. uroczysty bal, a na sobotę 13.11. konferencję i spotkania oraz prywatny pokaz sztuki teatralnej. Szacowany koszt udziału w całości imprezy, łącznie z noclegiem, nie powinien przekroczyć 250 zł od osoby. Hotel Sobieski zapewnia członkom Stowarzyszenia, nie korzystającym z noclegów, dodatkowe 60 miejsc na uroczystym balu, które zostaną rozdysponowane w kolejności zgłoszeń. Serdecznie zapraszamy. Szczegóły wkrótce na stronie internetowej Stowarzyszenia: www.iustitia.pl W imieniu Zarządu Rafał Puchalski Wiceprezes ds. organizacyjnych SSP „Iustitia” 1/2010 IUSTITIA Temat numeru 5 Temat numeru Czemu mają służyć oceny okresowe sędziów? Katarzyna Zawiślak* Nie ulega wątpliwości, że sądownictwo powszechne wymaga głębokich reform. Środowisko sędziowskie ma tego świadomość i chce brać aktywny udział w tym procesie. Powstaje jednak pytanie o kształt tych reform, o najważniejsze, najpilniejsze do rozwiązania proble- my. Czy forsowane przez Ministerstwo Sprawiedliwo- ści oceny okresowe sędziów rzeczywiście będą służyć temu celowi? W niniejszym artykule podjęto próbę udzielenia odpowiedzi na powyższe pytanie. Przebieg prac nad nowelizacją W połowie sierpnia 2009 r. wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja oświadczył na łamach prasy, że wprowadzenie ocen okresowych pracy sędziów jest przesądzone, a dyskusja może dotyczyć kryteriów tych ocen, czy też tego, w jaki sposób nale- ży wyłaniać wizytatorów. Podkreślił, że oceny są w większości akceptowane przez sędziów1. Ponieważ w owym czasie toczyły się jeszcze konsultacje ze środowiskiem sędziowskim dotyczą- ce rządowego projektu zmian ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych2 (które zresztą trwają nadal)3, kategoryczne stwierdzenie Pana Wiceministra wzbudziło spore zdziwienie, a nawet oburzenie wielu sędziów. Kilka dni później Stowarzyszenie Sędziów Polskich „ Iustitia” przedstawiło opinię na temat ww. projektu4, w której odrzuciło pomysł ocen okresowych w kształcie za- proponowanym przez ministerstwo. Z kolei Krajowa Rada Sądownictwa w opinii z 9.9.2009 r.5, nie negując potrzeby oceny pracy sędziów, podkreśliła, że proponowana w ProjZmPrUSP forma, zakres i cel dokonywania ocen okresowych wymagają solidnego dopracowania. Rada zwróciła uwagę, że tego rodza- ju zmiana zaangażuje wielu sędziów w wykonywanie funkcji wizytatorów oceniających pracę innych sędziów, co nie będzie sprzyjać sprawnemu funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwo- ści i rozpoznawaniu spraw w rozsądnym terminie. Taki stan rzeczy może stanowić zagrożenie dla prawa obywatela do sądu, zagwarantowanego w art. 45 Konstytucji. W dniu 26.8.2009 r. ukazało się zamówienie publiczne Mi- nisterstwa Sprawiedliwości pod nazwą „Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa”6, będące zadaniem w szerszym projekcie „Modernizacja sposobu świadczenia usług przez wymiar sprawiedliwości”. Z ogłoszenia wynika, że projekt ten w części obejmującej sądownictwo powszechne jest ukierun- kowany na realizację następujących celów: zwiększenie zado- wolenia obywateli z usług świadczonych przez sądownictwo, zwiększenie efektywności i sprawności działania wymiaru spra- wiedliwości, odbudowanie społecznej wiarygodności władzy sądowniczej, poprawa wizerunku wymiaru sprawiedliwości. Realizacja zamówienia jest pierwszym etapem projektu. Celem zamówienia jest przygotowanie rzetelnej diagnozy określają- cej obecny stan zarządzania i działania sądów powszechnych wraz z rekomendacją dotyczącą wprowadzenia zmian dosko- nalących, zgodnych z celami projektu. Z powyższego wynika, że przygotowując ProjZmPrUSP Ministerstwo Sprawiedli- wości nie dysponowało fachową diagnozą obecnego stanu wymiaru sprawiedliwości oraz takimi wnioskami dotyczą- cymi kierunku zmian, które powinny stanowić podstawę do opracowania i wdrożenia rozwiązań służących osiągnięciu celów reformy7. W przeciwnym razie trudno byłoby znaleźć uzasadnienie dla wydatkowania tak znacznych środków pub- licznych. A skoro już podjęto działania w tym kierunku, to logiczne wydaje się, że wszelkie działania zmierzające do re- formy ustrojowej powinny zostać wstrzymane do czasu uzy- skania oczekiwanej diagnozy i propozycji zmian realizujących założenia projektu będącego przedmiotem ministerialnego zamówienia. Istotne zmiany w sądownictwie powszechnym nie powinny być przygotowywane w pośpiechu, bez zachowania najwyż- szej staranności. Tymczasem przebieg prac nad nowelizacją ustawy ustrojowej wzbudza zastrzeżenia co do zachowania standardów prawidłowej legislacji. Wrocławiu. 1 A. Łukaszewicz, Nie prowadzimy wojny z sędziami, Rzeczp. z 17.8.2009 r. 2 Ustawa z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz.U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.; dalej jako: PrUSP. * Autorka jest sędzią Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we 3 Pierwsza wersja rządowego projektu zmiany ustawy – Prawo o ustroju są- dów powszechnych z 18.5.2009 r. (do którego odnosi się opinia sporządzona przez SSP „Iustitia”), była już kilkakrotnie modyfi kowana. Na stronie interne- towej Ministerstwa Sprawie dliwości opublikowany jest projekt z 28.1.2010 r., dostępny na: http://bip.ms.gov.pl/projekty/projekty.php#sec5 (pod poz. 8, w części dotyczącej projektów prawa państwowego), który nie jest aktualną wersją projektu, albowiem do konano jego dalszych zmian, także w zakresie regulacji dotyczącej ocen okresowych; dalej jako: ProjZmPrUSP. 4 Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” o projekcie usta- wy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (do projektu z 18.5.2009 r.), dostępna na: http://www.iustitia.pl/content/view/544/74. 5 Opinia Krajowej Rady Sądownictwa z 9.9.2009 r. (Nr KRS 020-12/3-09), dostępna na: www.krs.pl/admin/fi les/200063.pdf. 6 Dostępne na: http://bip.ms.gov.pl/przetargi/09023_ogloszenie.pdf. 7 W styczniu br. został rozstrzygnięty konkurs dotyczący „Diagnozy struk- tury organizacyjnej sądownictwa”. Wygrała oferta złożona przez fi rmę 4pi Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, która uzyskała najwyższą ocenę w liczbie punktów, przy oferowanej cenie brutto 696 986,00 zł – zob.: http://bip.ms.gov. pl/przetargi/09023_wybor.pdf. 6 Temat numeru IUSTITIA 1/2010 Znalazły one potwierdzenie w opinii Rady Legis- lacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów z 7.12.2009 r. ( RL-0303-40/09)8. Zarzucono w niej naruszenie zasad opra- cowania projektów ustaw, poprzez niedołączenie ani jed- nego projektu aktu wykonawczego i nieprzedstawienie projektu do zaopiniowania wszystkim zainteresowanym organom. Podkreślono też, że planowana nowelizacja jest bardzo obszerna i stanowi kolejny element reformy wymiaru sprawiedliwości, w związku z czym powinien zostać raczej opracowany projekt nowej ustawy. PrUSP było już bowiem nowelizowane około 40 razy, w tym 9 razy w 2009 r. W podobnym tonie wypowiedział się także przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Michał Boni, podnosząc, że sędziom potrzebna jest nowa ustawa, a nie kolejna tak obszerna nowelizacja9. KRS w stanowisku z 11.3.2010 r. wyraziła zapatrywanie, że wprowadzenie w życie projektu nie rokuje poprawy w zakresie organiza- cji i funkcjonowania sądów powszechnych. Zaapelowała o zaniechanie dalszych prac nad projektem i rozpoczęcie szerokiej debaty środowiskowej nad założeniami zmian ustrojowych10. Debata zmierzająca do ustrojowej obudowy sądownictwa jest potrzebna tym bardziej, że nie odbyła się ona ani u progu transformacji systemu, ani w kolejnym dwudziestoleciu, nawet przy okazji wejścia w życie nowej Konstytucji. Właśnie w braku wyraźnej wizji, czym w isto- cie jest władza sądownicza we współczesnym państwie demokratycznym były Prezes Trybunału Konstytucyjnego – Jerzy Stępień upatrywał źródeł kryzysu wymiaru spra- wiedliwości11. Oceniając cytowaną na wstępie wypowiedź wiceministra sprawiedliwości w kontekście zaprezentowanej sekwencji wydarzeń oraz przedstawionych stanowisk można zaryzyko- wać twierdzenie, że pomysł wprowadzenia ocen okresowych sędziów nie jest oparty na merytorycznych przesłankach, lecz na z góry przyjętych, niezweryfi kowanych założeniach. Co więcej, zachodzi obawa, że pomysł ten będzie forsowany w sposób arbitralny, bez względu na opinie przedstawicieli środowiska12, autorytet organów takich jak KRS13 i wagę czy też trafność użytych argumentów. Podważa to sens dyskursu społecznego, zniechęca do aktywnego uczestnictwa w pracach nad reformą. Wyniki ostatnich rozmów prowadzonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości z przedstawicielami KRS-u i SSP „Iustitia” zdają się potwierdzać zaprezentowaną tezę. Zadekla- rowana przez ministra sprawiedliwości – Krzysztofa Kwiat- kowskiego na spotkaniu 28.5.2010 r. korekta projektu, mająca uwzględniać postulaty środowiska, sprowadza się jedynie do zmiany nazewnictwa14. Zamiast uregulowania w ustawie zasad przeprowadzania wizytacji, których efektem będzie możliwie dokładna analiza pracy sędziego, ze wskazaniem ewentualnych uchybień, ale bez wystawiania cenzurki, przedstawiono nową wersję art. 106a § 3 zawierającą nadal cztery (tej samej treści) oceny nazwane już jednak „wynikami okresowej oceny ustala- nymi na poziomach: wyróżniającym, zadowalającym, zadowa- lającym ze wskazaniami uchybień i niezadowalającym”. Według najnowszej wersji projektowanego art. 106a § 3 PrUSP wynik okresowej oceny pracy sędziego ustala się na następujących poziomach: 1) w całym okresie objętym oceną sędzia wyróżniał się w wypełnianiu powierzonych obowiązków, przy dużym obciążeniu pracą i dużej złożoności rozpoznawanych spraw lub powierzanych zadań, 2) w okresie objętym oceną i w danych warunkach sędzia wykonywał powierzone obowiązki w stopniu zadowa- lającym, 3) w okresie objętym oceną i w danych warunkach sędzia wykonywał powierzone obowiązki w stopniu zadowa- lającym, lecz stwierdzono istotne uchybienia wyma- gające niezwłocznego wyeliminowania, uzasadniające podjęcie czynności kontrolnych w okresie krótszym, niż wynikający ze zwykłego toku przeprowadzania okreso- wej oceny pracy, 4) w całym okresie objętym oceną i w danych warunkach sędzia wykonywał swoje obowiązki w sposób niezado- walający. Omówienie i ocena proponowanych zmian Publiczna dyskusja o konieczności wprowadzenia ocen okresowych sędziów może stwarzać wrażenie, że aktualnie sę- 8 Dostępna na: http://www.radalegislacyjna.gov.pl/index.php?id=500. 9 Skrytykował on także sam plan wprowadzenia ocen okresowych, podno- sząc że ocena sędziów przez zewnętrznych wizytatorów może być niekom- pletna i sugerując, że lepszymi oceniającymi są przełożeni mający codzien- ny kontakt z ocenianym – zob. T. Pietryga, Sędziowie znaleźli sojusznika w rządzie, Rzeczp. z 19.2.2010 r. W odpowiedzi na artykuł Ministerstwo Sprawiedliwości wydało 22.2.2010 r. komunikat, w którym wyjaśniono, że na konferencji uzgodnieniowej, która odbyła się 10.2.2010 r., przedstawiciel zespołu Ministra Michała Boniego przyjął wyjaśnienia dotyczące kwestii opracowania nowego projektu ustawy dotyczącego ustroju sądów powszech- nych i nie podtrzymał zgłoszonych uwag w tym względzie. Zdaniem Mini- sterstwa opracowanie projektu nowej ustawy w miejsce nowelizacji dotych- czasowej byłoby zabiegiem zbędnym, skoro projekt nie ma na celu nowego ukształtowania ustroju sądów powszechnych, a ponadto znacząco przedłu- żyłoby proces legislacyjny zważywszy, że dyskusji i uzgodnieniom podle- gałyby wówczas także regulacje, które nie budzą wątpliwości i nie powinny ulegać zmianom w stosunku do obowiązującego stanu prawnego; zob. na: http://www.ms.gov.pl/aktualnosci.php. 10 Zob. na: http://www.krs.pl/admin/fi les/200280.php. 11 J. Stępień, Wymiar sprawiedliwości czeka na reformy, „Gazeta Prawna” z 2.2.2009 r. 12 Zob. E. Sawko, I. Bujak, Dyskusja: Jaki jest, a jaki być powinien ustrój sądów powszechnych, Rzeczp. z 11.8.2009 r.; P. Kijowski, Okresowe oceny sę- dziów: rzeczywista potrzeba czy brak rozeznania, Rzeczp. z 28.9.2009 r.; A. Ka- nafek, Oceny okresowe sędziów na cenzurowanym, Rzeczp. z 16.10.2009 r.; I. Bujak, E. Sawko, K. Zawiślak, Sędziów uwag kilka w związku z projektem zmian ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, MoP Nr 15/2009, s. 833 i n.; A. Łukaszewicz, Sędziowie nie obawiają się rzetelnej oceny swojej pracy. Rozmowa z Maciejem Strączyńskim, nowym prezesem Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, Rzeczp. z 10.2.2010 r. 13 Nowy Przewodniczący KRS – SSN Antoni Górski w wywiadzie udzielonym na łamach „Rzeczpospolitej” wyraził pogląd, że „kontrowersyjna jest propo- zycja dokonywania stałych, okresowych ocen każdego sędziego, z wystawia- niem stopni jak w szkole. Być może system taki jest odpowiedni w służbach zorganizowanych na zasadzie podle głości, ale nie w sądzie” – zob. A. Łukasze- wicz, Rada to nie strażak do gaszenia emocji, Rzeczp. z 31.5.2010 r. 14 Relacja z rozmów została przedstawiona w „Komunikat Informacyj- nej Sieci Iustitii” Nr 7/10 z 1.6.2010 r.; dostępna na: http://sedziowie.kei.pl/ phpBB2/viewtopic.php?p=177098#177098. 1/2010 IUSTITIA Temat numeru 7 dziowie takim ocenom nie podlegają. Nic bardziej mylnego. W powołanej opinii KRS zaznaczono, że na podstawie obo- wiązujących przepisów cyklicznie dokonuje się oceny pracy sędziów poprzez wizytacje i lustracje sądów oraz wydziałów. Sprawozdanie z takiej wizytacji czy lustracji zawiera także ocenę pracy poszczególnych sędziów w kontekście funkcjonowania sądu. Dodatkowo w każdym wydziale prowadzona jest szcze- gółowa statystyka obrazująca ruch spraw: obciążenie i efektyw- ność poszczególnych sędziów (liczba załatwianych spraw), sta- bilność orzecznictwa, terminowość sporządzania uzasadnień. Należy też podkreślić, że wszystkie orzeczenia merytoryczne i większość orzeczeń formalnych podlega kontroli instancyjnej, zaś opieszałość może stanowić podstawę tzw. skargi na przewle- kłość postępowania. Kontrolę pracy sędziego może zainicjować skarga składana w ramach nadzoru administracyjnego. W koń- cu każdy awans sędziego poprzedza przegląd i szczegółowa analiza jego referatu. Stosownie do projektowanego art. 106a § 1 PrUSP ocena pracy sędziów ma obejmować analizę sprawności i efektywno- ści w podejmowaniu czynności i kierowaniu postępowaniem, kultury urzędowania oraz przestrzegania praw stron i uczest- ników postępowania, umiejętności w zakresie jasnego i kom- pletnego formułowania wypowiedzi, procesu doskonalenia metodyki pracy i podnoszenia kwalifi kacji. Ustawowe kryteria zostały znacznie zmodyfikowane w przygotowywanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości projektach formularzy ocen. Według doniesień medial- nych przedmiotem oceny mają być: (cid:57) ogólne kwalifikacje zawodowe – umiejętność podej- mowania decyzji (rozstrzyganie sporów); słuchanie i wymiana informacji (otwartość umysłu); przystoso- wywanie się do nowych sytuacji, (cid:57) prawnicze i techniczne kwalifikacje zawodowe – wyko- rzystywanie wiedzy prawniczej (zdolność do analizy); kierowanie rozprawą (swoboda wyrażania się); prowa- dzenie narad (delegacja); założenie i prowadzenie akt sprawy (przygotowanie), (cid:57) kwalifikacje organizacyjne i animacyjne – prowadzenie działań dążących do ożywienia wydziału (przyłączanie się, ich akceptacja); wyznaczanie celów i określanie niezbędnych ludzkich i materialnych zasobów (dotyczy sędziów pełniących funkcje administracyjne), (cid:57) zaangażowanie zawodowe – zdolność do pracy i sku- teczność (prowadzenie spraw w jak najlepszych warun- kach); doskonalenie wiedzy (potrzeby szkoleniowe); zawodowe relacje z innymi instytucjami (jakość relacji zawodowych)15. Wszystkie wskazane wyżej ustawowe kryteria, poza pod- noszeniem przez sędziego kwalifi kacji, stanowią aktualnie przedmiot badania, czy to w toku kontroli instancyjnej, czy w ramach szeroko rozumianego nadzoru administracyjnego. Wydaje się zatem, że okresowa ocena pracy sędziego przynie- sie taki sam efekt, jak ocena dokonywana dotychczas przez wizytatorów, zwłaszcza, że według projektu ocen okresowych mieliby dokonywać wizytatorzy powoływani przez prezesa sądu apelacyjnego spośród sędziów sądu apelacyjnego oraz sędziów sądu okręgowego16. Byłyby to te same osoby, które oceniają pracę sędziego w ramach wizytacji, czy lustracji wy- działów. Istotne uchybienia wymagające niezwłocznego wy- eliminowania, stanowiące według ProjZmPrUSP przesłankę uzyskania oceny negatywnej lub pozytywnej z zastrzeżeniem (a według najnowszej wersji: niezadowalającej lub niezadowala- jącej ze wskazaniami uchybień), powinny być także w obowią- zującym stanie prawnym przedmiotem analizy dokonywanej przez osoby wizytujące i lustrujące pracę wydziałów oraz pod- stawą podjęcia wobec sędziego działań dyscyplinujących. Dodatkowym mankamentem proponowanego modelu ocen jest to, że nie wiąże on wprost żadnych skutków z uzyskaniem oceny pozytywnej. Również w tym zakresie ProjZmPrUSP nie zmienia status quo. Brak jasnych kryteriów awansu pionowe- go sprawia, że rzetelnie wykonywana praca nie jest gwarancją uzyskania nominacji na wyższe stanowisko. Skoro obowiązujące przepisy dają podstawę do dokony- wania miarodajnych ocen, nieróżniących się zasadniczo pod względem zakresu i skutków od ocen zaproponowanych w pro- jekcie, nieuchronnie nasuwa się pytanie, dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości z taką determinacją zmierza do wprowadzenia swojego pomysłu17? Trudno oprzeć się pokusie stwierdzenia, że oceny okre- sowe mają stanowić element walki politycznej o elektorat, a o ich wprowadzeniu decydują bardziej wyniki sondaży niż rzeczowe konsultacje i analizy. Ku przestrodze warto przypomnieć polityczne tło wprowadzenia tzw. sądów 24-godzinnych, w praktyce zajmujących się głównie pijanymi kierowcami i rowerzystami. Politycy od kilku lat próbują zbijać kapitał wyborczy na hasłach naprawy wy- miaru sprawiedliwości. Niewątpliwie sądownictwo powszechne wymaga refor- my. Potrzebę taką dostrzegają sami sędziowie, czego przy- kładem była Konferencja „Sąd dla obywatela” zorganizowa- 15 Zob. A. Łukaszewicz, Już wiadomo, jak chcą oceniać sędziów, Rzeczp. z 3.3.2010 r. 16 Zgodnie z projektowanym art. 37d § 1 PrUSP, sędziego wizytatora po- wołuje prezes sądu apelacyjnego, na okres czterech lat, spośród sędziów sądu apelacyjnego lub okręgowego. Przed powołaniem sędziego do pełnienia funk- cji wizytatora prezes sądu apelacyjnego zasięga opinii kolegium tego sądu. Negatywna opinia kolegium jest dla prezesa wiążąca. 17 Z podobnym pytaniem zmierzył się Andrzej Jankowski w tekście „Ankie- ta sprawdzi savoir-vivre sędziego”: „Dlatego w dyskusji o ocenach okresowych bardziej niepokojące jest mnożenie ocen. W resorcie, którego szef zmienia się średnio co dwanaście miesięcy, jest to zajęcie ulubione. Istnieją tam już okresowe wizytacje i lustracje sądów oraz wydziałów, mamy oceny kwalifi - kacji sędziów, skargi na przewlekłość postępowań i wreszcie postępowania dyscyplinarne. Dlatego jeżeli słyszę, że do tego katalogu ma dołączyć kolejny system ocen, i to, jak podkreśla resort sprawiedliwości w celu »mobilizowa- nia sędziów do sprawnego i efektywnego postępowania przy rozpoznawaniu spraw, a także prezentowania wysokiej kultury osobistej i sposobu bycia«, za- czynam powątpiewać w jego moc sprawczą. Czy chcąc sprawdzić, czy sędzia mówi przepraszam, gdy spóźni się na salę rozpraw, trzeba od razu nowelizować ustawę o ustroju sądów powszechnych?” – zob.: http://prawo.gazetaprawna.pl/ komentarze/425531,jankowski_ankieta_sprawdzi_savoir_vivre_sedziego.html. 8 Temat numeru IUSTITIA 1/2010 na 5.11.2009 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Służyła ona przedstawieniu oraz poddaniu pod dyskusję propozycji zmian w prawie przygotowanych przez zespół Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” ds. poprawy funkcjonowania sądownictwa, w celu usprawnienia wymiaru sprawiedliwości. Konstruktywne zmiany wymagają jednak pogłębionej refl eksji i współpracy wszystkich władz. Dzięki temu można zminimalizować ryzy- ko popełnienia błędów, skutkujących zbędnymi wydatkami i godzących w powagę wymiaru sprawiedliwości oraz prestiż zawodu sędziego. Eksponowanie przez polityków negatyw- nego obrazu wymiaru sprawiedliwości jest często wyrazem krótkowzroczności i populizmu. Społeczeństwo potrzebuje działań, które w sposób realny poprawią funkcjonowanie są- downictwa. Krytyczne głosy przedstawicieli środowiska sędziowskiego wobec wprowadzenia ocen okresowych wynikają także z prze- konania, że stwarzają one potencjalną możliwość ingerowania władzy wykonawczej w sferę, w której sędziowie są, czy też powinni być niezawiśli. W obowiązującym modelu nadzoru administracyjnego Minister Sprawiedliwości został wyposażo- ny w instrumenty pozwalające ingerować w tok postępowania sądowego. Wprawdzie TK w wyroku z 15.1.2009 r.18 uznał, że przepisy PrUSP w przedmiocie nadzoru Ministra Sprawiedli- wości nad działalnością administracyjną sądów powszechnych są zgodne z Konstytucją, niemniej jednak należy wskazać, że umożliwiają one przedstawicielowi władzy wykonawczej inge- rowanie w tok postępowania, co może prowadzić do naruszenia zasady niezawisłości. Na takie ryzyko zwrócił uwagę były przewodniczący KRS Stanisław Dąbrowski w trakcie rozprawy przed Try- bunałem. Podkreślił on, że nieprecyzyjność pojęcia nad- zoru i jego zakresu umożliwia ministrowi sprawiedliwości wkraczanie na grunt orzecznictwa, zastrzeżony dla sądu wyższej instancji, a praktyka pokazuje, że zakres nadzoru zależy bardziej od predyspozycji danego ministra, jego osobowości i politycznego zapotrzebowania, niż od usta- wowych zapisów i gwarancji. Z kolei sędzia Marek Celej19, były rzecznik KRS, oświadczył że zna osobiście przypad- ki, w których przedstawiciel instytucji nadzorczej nakazy- wał sądowi przesłuchiwanie dziennie co najmniej sześ- ciu świadków, badanie zaświadczeń lekarskich sędziów, a także powodował kontrolę pracy sądu przez sędziego wizytatora na sesji. Taka praktyka sprawowania nadzoru daleka jest od pra- widłowości. Nie trzeba dużej wyobraźni, żeby przewidzieć, że w podobny sposób mogą być wykorzystane oceny okresowe. Wymiar sprawiedliwości sprawują ludzie, z natury niedo- skonali, czasem podatni na wpływy. To na państwie spo- czywa obowiązek stworzenia takich rozwiązań, które będą minimalizowały możliwość oddziaływania pozostałych władz na działania i decyzje podejmowane przez sędziego w sferze orzecznictwa. Jak długo Minister Sprawiedliwości będzie sprawował nadzór zwierzchni nad sądami, tak długo oceny okresowe nie będą dobrym rozwiązaniem. Sędziowie świadomi tych zagrożeń sprzeciwiają się tej idei. Taki obo- wiązek nakłada na nich zresztą Zbiór Zasad Etyki Zawodo- wej20, który w § 4 stanowi, że sędzia powinien dbać o autory- tet swojego urzędu, o dobro sądu, w którym pracuje, a także o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej. List Otwarty Swoje stanowisko w przedmiocie ocen okresowych, wąt- pliwości i obawy sędziowie wyrazili w Liście Otwartym adre- sowanym do przedstawicieli pozostałych władz, w którym zaapelowali o wstrzymanie procesu legislacyjnego związanego z ProjZmPrUSP, przestrzegając, że niektóre z proponowanych rozwiązań godzą w konstytucyjne zasady niezawisłości sę- dziowskiej oraz trójpodziału władz. Podkreślono w nim, że władza wykonawcza nie może wpływać na władzę sądowniczą poprzez określanie standardów oceniania sędziów i sprawowa- nie nad tym procesem nadzoru. Tymczasem zgodnie z projek- tem Minister Sprawiedliwości miałby mieć wpływ zarówno na sposób dokonywania tych ocen, jak i na powoływanie sędziów wizytatorów. Wyrażono też obawę o wykorzystywanie ocen okresowych do wywierania na sędziów nacisku w zakresie treści orzeczeń oraz w celu wyłącznie ilościowo rozumianej wydajno- ści pracy, podczas gdy obowiązkiem sędziego jest kompetentne, rzetelne i efektywne rozpoznawanie spraw, a zwłaszcza wydawa- nie przemyślanych i trafnych orzeczeń. W końcu zaznaczono, że krytykowana regulacja pozostaje w sprzeczności z zalece- niem R(94)12 Komitetu Ministrów dla państw członkowskich z 13.10.1994 r. w sprawie niezawisłości, sprawności i roli sę- dziów21, zgodnie z którym sędziowie powinni zachowywać peł- ną niezawisłość w podejmowaniu decyzji i działać bez żadnych ograniczeń, niewłaściwych wpływów, zachęt, nacisków, gróźb lub ingerencji, bezpośrednich lub pośrednich, z czyjejkolwiek strony i z jakiegokolwiek powodu. Sędziowie powinni mieć nie- skrępowaną swobodę orzekania w sprawach zgodnie ze swym sumieniem i rozumieniem faktów, kierując się obowiązującymi zasadami prawa, a organy władzy wykonawczej i ustawodawczej muszą powstrzymywać się od jakichkolwiek kroków mogących podważyć niezawisłość sędziów. Zamierzeniem tej rekomenda- cji było zapewnienie, aby na sędziego nie wywierano żadnego rodzaju i skądkolwiek pochodzących presji w celu uzyskania orzeczenia zgodnego z życzeniami jednej ze stron, administra- cji, rządu lub kogokolwiek innego. Pod listem złożyło podpisy blisko 5000 sędziów z sądów różnych szczebli. Tego głosu nie wolno zignorować. (cid:132) 18 K 45/07, Dz.U. Nr 9, poz. 57. 19 M. Celej, Minister może nadzorować sądy, „Gazeta Prawna” z 10.3.2009 r. 20 www.krs.pl/admin/fi les/100139.doc 21 Dostępne na: www.coe.org.pl 1/2010 IUSTITIA Prawo cywilne 9 Prawo cywilne Nagrywanie rozpraw – niebezpieczeństwo czy szansa? Wojciech Łukowski* Niniejszy artykuł przedstawia zmiany wprowadzone ustawą z 29.4.2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks po- stępowania cywilnego1 dotyczące wprowadzenia na- grywania rozpraw (tzw. protokołów elektronicznych2) oraz przewidywane ich konsekwencje. Już projekt tych zmian Kodeksu postępowania cywilnego3 budził duże zainteresowanie. Z jednej strony, prognozowano, że zmiana KPC wprowadzi rewolucyjne zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości i właściwie sama z siebie do- prowadzi do radykalnej poprawy pracy sądów, z drugiej natomiast pojawiały się przewidywania o kłopotach, do jakich doprowadzi przez ogromne wydłużenie pracy sądów poświęconej na zapoznawanie się z przebiegiem rozpraw lub naruszenie praw stron i uczestników po- stępowań4. Zainteresowanie nie może zresztą dziwić, skoro podobne reguły planuje się wprowadzić również do postępowania karnego5. Jak to się robi gdzie indziej Utrwalanie czynności sądu innymi metodami niż spisanie protokołu od dłuższego czasu spotyka się zresztą z zaintereso- waniem, głównie poprzez opis metod stosowanych w innych państwach Europy6 i Stanach Zjednoczonych7. Formułowane są również wnioski co do stosowania rozwiązań usprawniających protokołowanie w Polsce8. Poza opisanymi w polskiej literaturze przypadkami wdrożenia takich systemów wprowadzono takie rozwiązania np. w Kanadzie czy Australii9. W systemach tych istnieje przy tym zwykle możliwość transkrypcji nagrania na tekst dokonywana na żądanie sędziego lub strony. Jak nagrywanie ma wyglądać w Polsce Zgodnie z art. 157 KPC, protokół sporządza się utrwala- jąc przebieg posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk oraz pisemnie, pod kierunkiem przewodniczącego, zgodnie z art. 158 § 1. Sporządzany w ten sposób protokół pisemny zawierać ma oznaczenie sądu, miejsca i daty posiedzenia, sprawy, obecnych osób oraz wzmianki co do jawności. Ponadto, protokół sporządzony pisemnie powi- nien zawierać wymienienie zarządzeń i orzeczeń wydanych na posiedzeniu oraz stwierdzenie, czy zostały ogłoszone, a także czynności stron wpływające na rozstrzygnięcie sądu (ugoda, zrzeczenie się roszczenia, uznanie powództwa, cofnięcie, zmia- na, rozszerzenie lub ograniczenie żądania pozwu) oraz inne czynności stron, które według szczególnych przepisów ustawy powinny być wciągnięte, wpisane, przyjęte, złożone, zgłoszone lub wniesione do protokołu. Jeżeli sporządzenie odrębnej sen- tencji orzeczenia nie jest wymagane, wystarcza zamieszczenie w protokole treści samego rozstrzygnięcia. Zasadą ma być więc protokołowanie za pomocą rejestracji dźwięku albo obrazu i dźwięku. Artykuł 157 § 11 KPC przewi- duje jednak, że jeżeli ze względów technicznych utrwalenie przebiegu posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk nie jest możliwe, protokół jest sporządzany wyłącznie pisemnie, pod kierunkiem przewod- niczącego. Taki protokół, zgodnie z art. 158 § 2 KPC, powinien oprócz wcześniej wskazanych elementów protokołu pisemnego (sporządzanego obok nagrania) zawierać również wnioski oraz twierdzenia stron, a także wyniki postępowania dowodowe- go oraz inne okoliczności istotne dla przebiegu posiedzenia. * Autor jest Sędzią Sądu Okręgowego we Wrocławiu, Prezesem Sądu Rejo- nowego dla Wrocławia-Fabrycznej. 1 Dz.U. Nr 108, poz. 684, ustawa weszła w życie 1.7.2010 r.; dalej jako: ZmKPCU. 2 Zob. A. Zalesińska, Nagrywanie przebiegu posiedzenia jawnego jako al- ternatywna metoda protokołowania, [w:] Informatyzacja postępowania sądo- wego i administracji publicznej, pod red. J. Gołaczyńskiego, Warszawa 2010, s. 109. 3 Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywil- nego z 9.3.2010 r., druk sejmowy nr 2870, dostępny na: www.sejm.gov.pl 4 Zob. np. Sędziowie: elektroniczny protokół wydłuży analizę akt, „Dziennik Gazeta Prawna” z 24.2.2010 r.; E-protokoły skrócą czas postępowania, „Dzien- nik Gazeta Prawna” z 18.3.2010 r.; Sądownictwo – wady i zalety nowego sy- stemu protokołowania rozpraw, „Dziennik Gazeta Prawna” z 16.3.2010 r.; Rozprawy w postępowaniu cywilnym będą protokołowane w formie na- grań audio-wideo, „Dziennik Gazeta Prawna” z 24.5.2010 r.; Projekt nowe- li KPC – elektroniczny protokół z jawnego posiedzenia sądu, dostępne na: http://prawo.vagla.pl/node/8650. Uwagi sędziów znajdują się również na fo- rum sedziowie.net w dziale informatyzacja, temat „Nagrywanie rozpraw”. 5 Zob. Rozprawy karne będą protokołowane elektronicznie, „Dziennik Ga- zeta Prawna” z 30.4.2010 r. 6 Zob. A. Zalesińska, Nagrywanie…, op. cit., s. 111–115; A. Zalesińska [w:] Informatyzacja postępowania sądowego w prawie polskim i wybranych państwach, pod red. J. Gołaczyńskiego, Warszawa 2009, s. 50–52; B. Kaczma- rek [w:] Informatyzacja postępowania sądowego w prawie polskim…, op. cit., s. 85–86. 7 Zob. D. Sielicki, Nowoczesne metody protokołowania czynności sądo- wych, Acta UWr. Prz. Pr. i Adm. Nr 61/2004, s. 13 i n. Sędzia Dariusz Sielicki od wielu lat popularyzował doświadczenia amerykańskie w zakresie protoko- łowania i zabiegał o zmiany w zakresie protokołowania, poprzez przejście na masowe komputeropisanie. W tym zakresie w ciągu ostatnich 10 lat zmiana dokonała się i protokołowanie ręczne jest już dziś incydentalne. Zdarza się w sytuacjach, gdy istnieją problemy prawne (wymogi bezpieczeństwa) lub techniczne (braki prądu lub awarie sprzętu). 8 J. Gołaczyński, D. Sielicki, Protokołowanie rozpraw wymaga reformy, Rzeczp. z 21.2.2008 r. 9 Zob. lista wdrożeń i informacje o wdrożeniach systemu nagrań cyfrowych w Kanadzie, Australii i USA dostępna na: http://www.fortherecord.com/ page.asp?pageid=270 SID=132 SSID=316 10 Prawo cywilne IUSTITIA 1/2010 Zamiast podania wniosków i twierdzeń można w protokole powołać się na pisma przygotowawcze. Z przepisów tych więc wynika zasada, że protokół ma być sporządzony wyłącznie w formie nagrania, a towarzyszyć nagraniu powinien protokół pisemny, który będzie proto- kołem skróconym (zawierającym tylko oznaczenie uczestni- ków i najważniejsze zdarzenia, ale już nie wyniki postępowania dowodowego). Jedynie w sytuacji, gdy nie będzie technicznych możliwości nagrania, sporządzany będzie protokół pisemny o pełnej treści (czyli zawierający pełen przebieg posiedzenia, a więc również przebieg postępowania dowodowego). Narzuca się więc prima facie stwierdzenie, że na gruncie postępowania cywilnego wystąpi dychotomiczny podział protokołów na protokół sporządzony pisemnie (w razie braku możliwości technicznych nagrania) i protokół sporządzony w formie na- grania (z towarzyszącym mu protokołem skróconym). Podział taki z punktu widzenia praktycznej strony wykorzystywania protokołów nie jest jednak wystarczający i powinien zostać jednak zastąpiony podziałem trójczłonowym. Uwzględnić należy, że zgodnie z art. 158 § 4 KPC, jeżeli jest to niezbędne dla zapewnienia prawidłowego orzekania w spra- wie, prezes sądu na wniosek przewodniczącego może zarządzić sporządzenie transkrypcji odpowiedniej części protokołu spo- rządzonego za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk. Transkrypcja stanowi załącznik do protokołu. Formalnie więc transkrypcja protokołem nie jest10. Niemniej jednak właśnie z uwagi na praktyczne względy posługiwania się protokołem11 wyróżnić należy chyba podział trójczłonowy, a mianowicie: 1) 2) protokół pełny sporządzony w formie pisemnej; protokół sporządzony w postaci nagrania wraz ze skróco- nym protokołem pisemnym, bez transkrypcji; protokół w postaci nagrania wraz ze skróconym protoko- łem pisemnym i transkrypcją nagrania. 3) Na czym polega protokołowanie – w skrócie O ile pierwsza z tych metod jest już praktycznie opracowa- na i opanowana w polskich sądach12, to pojawiają się pytania, jak sobie radzić z prowadzeniem postępowania w przypadku nagrywania rozprawy, i na ile zmienić powinien się dotychcza- sowy sposób działania sądu. Na podstawie dotychczasowych doświadczeń można stwier- dzić, że protokołowanie prowadzi do ujęcia w formie zapisu tekstowego informacji przetworzonej przez sędziego i proto- kolanta przy udziale innych obecnych osób. Udział sędziego i protokolanta zależy oczywiście od przyjętej metody protokoło- wania, tj. czy protokół sporządza protokolant samodzielnie, czy też sporządza go w oparciu o to, co do protokołu dyktuje sędzia. Każda z tych metod samodzielnie w zasadzie w praktyce wystą- pić nie powinna. W końcu protokół pisemny sprowadza się do zapisu informacji potrzebnych, a więc w procesie powstawania protokołu dokonuje się odsiewu informacji zbędnych13. O tym co zbędne natomiast nie może często zdecydować protokolant nie znając akt sprawy14. Słusznie więc wskazano w art. 157 § 1 KPC, że z przebiegu posiedzenia jawnego protokolant pod kierunkiem przewodniczącego spisuje protokół. Powtórzmy – protokolant pod kierunkiem przewodniczącego. Ułatwia dziś takie działanie powszechne już w zasadzie wyposażanie sal są- dowych w komputery z dwoma monitorami, umożliwiającymi śledzenie przewodniczącemu spisywanego protokołu15. Podkreślić trzeba, że proces protokołowania zmierza nie do odnotowania każdej wypowiedzi i zdarzenia na sali rozpraw, ale do usunięcia informacji zbędnych i zapisu informacji potrzeb- nych16. Ta czynność należy zresztą do istoty pracy sądu17, a nagry- wanie rozpraw tej selekcji informacji nie wykluczy. Wydanie orze- czenia opierać będzie się musiało na analizie informacji istotnej. Podkreślić trzeba znaczenie pojęcia „informacja”, które jest w tym miejscu najważniejsze. Ludzie od lat przekazują sobie informacje, choć zmienia się ich sposób zapisu i przekazu18. Zmiana techniki prowadzenia protokołów oznacza więc zmianę sposobu zapisu – ale jakie znaczenie będzie miała dla zapisywa- nych treści i pracy sądu polegającej na utrwalaniu informacji? Dlaczego ta reforma oraz czy spełnią się założenia Uzasadnienie zmiany KPC19 wskazuje, że za wprowadze- niem protokołów elektronicznych przemawiać ma: 1) 2) utrwalenie pełnej treści czynności; odpadnięcie konieczności przerywania wypowiedzi świad- ków, aby ją modyfi kować, a nawet skracać; 10 Zwraca na to uwagę A. Zalesińska, Nagrywanie…, op. cit., s. 118, aczkol- wiek wątpliwości budzi w mojej ocenie wniosek autorki o niemożności spro- stowania lub uzupełnienia takiego przekładu. Nie ma jednoznacznego zakazu dokonywania takich czynności faktycznych w przypadku rozbieżności, a za- tem w przypadku rozbieżności miedzy transkrypcją a nagraniem nie moż- na chyba defi nitywnie wykluczyć ponownego przekładu bądź uzupełnienia braków. 11 Chodzi o ocenę utrwalonych w nim efektów postępowania dowodowego, a więc głównie zeznań. 12 Co nie znaczy, że protokołowanie nie budzi wątpliwości i problemów, zob. np. E. Zubelewicz, Protokoły sądowe jako konstrukcja kulturowa, RPEiS Nr 2/2007, s. 183 i n. O protokołowaniu pisali również H. Pietrzkowski, Meto- dyka pracy sędziego w sprawach cywilnych, Warszawa 2005, s. 272–275 oraz E. Samborski, Zarys metodyka pracy sędziego w sprawach karnych, Warszawa 2005, s. 299–304. 13 Zob. E. Zubelewicz, op. cit., s. 187–188. 14 Szczególnie w sprawach bardziej skomplikowanych. W sprawach prost- szych, gdzie przedmiotem zeznań świadka jest np. kogo widział na miejscu jakiegoś zdarzenia, już z samego przedmiotu sprawy można często zoriento- wać się, co jest istotne. 15 Istotnie zmieniła się więc sytuacja od czasu prowadzenia protokołów ręcz- nych. O negatywnych skutkach ich prowadzenia zob. D. Sielicki, op. cit., s. 16–17. 16 Co zauważa np. E. Zubelewicz, op. cit., s. 186, wskazując, że dosłowne sfor- mułowania, zająknięcia są niepotrzebną warstwą formy, którą przy spisywaniu protokołu należałoby zedrzeć tak, aby zapisać już samo „niezniekształcone” zna- czenie. Tworzenie protokołu odbywa się w imię wierności intencjom świadka. 17 Rozumiem w tym miejscu pojęcie „sąd” szerzej niż „sędzia”. Sąd to w isto- cie sędzia oraz aparat pomocniczy. Choć oczywiście sam proces decyzyjny powinien być domeną sędziego. 18 Różne etapy rewolucji informacyjnej opisuje P. Levinson, Miękkie ostrze czyli historia i przyszłość rewolucji informacyjnej, Warszawa 2006. 19 Zob. uzasadnienie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Ko- deks postępowania cywilnego z 9.3.2010 r., dostępne na: www.sejm.gov.pl, druk sejmowy nr 2870; dalej jako: uzasadnienie ZmKPCU. 1/2010 IUSTITIA Prawo cywilne 11 4) protokołu, ale w istocie na dyktowanie nagrania. Aktywność ta zależeć będzie oczywiście od indywidualnych zdolności świad- ka do formułowania jednoznacznych wypowiedzi, poziomu sprecyzowania tez dowodowych dotyczących zeznań, jak też stopnia złożoności sprawy. Przyczyna wskazana w pkt 3, czyli zaistnienie lepszych podstaw do oceny materiału dowodowego, wydaje się również niejednoznaczna. Jest to oczywiście powód prawdziwy, jeżeli stwierdzimy, że mamy pełny materiał w postaci zeznań złożo- nych przed sądem I instancji. Jeżeli jednak uwzględnić to, że zapoznawanie się z protokołem pisemnym jest o wiele szybsze niż odsłuchiwanie nagrań, to zaistnienie lepszych podstaw do oceny materiału dowodowego jest już co najmniej dyskusyjne. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że przeczytanie zezna- nia trwającego godzinę czy dwie zająć może kilka, kilkanaście minut, i to bez żadnej szkody dla analizy tych zeznań. Czasowo te lepsze podstawy do oceny materiału oznaczać mogą zmniej- szenie ilości spraw rozpoznawanych przez sądy odwoławcze, skoro wymagać będzie więcej czasu zapoznanie się z materia- łem dowodowym. Na gruncie postępowania cywilnego jedyną nadzieją na to, że postępowania odwoławcze się nie wydłużą jest jedynie to, że nie zawsze środki odwoławcze będą zarzucały błędy w ustaleniach faktycznych. W takich sytuacjach można liczyć na to, że sąd odwoławczy nie będzie zmuszony do od- słuchiwania zeznań, skoro ustaleń faktycznych się nie kwestio- nuje. Kwestionowanie ustaleń oznacza już jednak konieczność odsłuchania nagrań, i to zwykle wszystkich. Trudno przecież ocenić wiarygodność jednego świadka bez równoczesnej oceny wiarygodności innych. Odnośnie pkt 4, czyli zwolnienia przewodniczącego z ko- nieczności dyktowania treści protokołu zaznaczyć muszę, że formalnie sytuacja taka zaistnieje, ale tylko dlatego, że nie bę- dzie się prowadziło pisemnego protokołu. Natomiast tak, jak już wskazałem przy pkt 2, w istocie to dyktowanie, ale już dyktowa- nie nagrania, jednak będzie miało miejsce. Wypowiedzi ludzkie rzadko kiedy są w 100 precyzyjne i wypełnione informacją. Występują różnice znaczeniowe różnych pojęć, które niewątpli- wie trzeba wyjaśniać, aby zrozumieć całość wypowiedzi osoby zeznającej. Treść wypowiedzi ginie zresztą czasem w różnych zająknięciach, dygresjach czy nawet zwykłym zagubieniu ze- znającego. Dyktowanie protokołu prowadziło do tego, że ta rze- czywista treść wypowiedzi powinna być ujęta w protokole bez zniekształceń. W sytuacji nagrywania rozprawy sędzia będzie zmuszony odsiać te zniekształcenia informacji przekazywanej przez świadka najczęściej właśnie pytaniami typu: „czy świadek ma na myśli to”. Będzie takich pytań zapewne więcej niż dziś, gdy często ich funkcję spełnia właśnie dyktowanie protokołu. 20 Czyli analiza wielokrotna. Sąd I instancji nie będzie segregował informa- cji na etapie tworzenia protokołu, ale za każdym razem przy zapoznawaniu się z zebranym materiałem. Tak samo selekcji dokonywać będzie sąd II instancji. Oczywiście więc zapoznanie się ze sprawą – skoro będzie wymagało dodatko- wego selekcjonowania informacji – będzie wymagało o wiele więcej czasu. 21 Różnej oczywiście w zależności od indywidualnych cech świadków. Nie- którzy mają mniejszą, a niektórzy większą zdolność do jasnych wypowiedzi; przy tych z mniejszą zdolnością, siłą rzeczy, ingerencja przesłuchującego musi być większa. 3) 5) 6) 7) zaistnienie lepszych podstaw do oceny materiału dowo- dowego; zwolnienie przewodniczącego z konieczności dyktowania protokolantowi treści protokołu; zapewnienie przewodniczącemu pełnej percepcji; przyspieszenie rozpraw; realizacja postulatu szybkości postępowania w dobie społeczeństwa informacyjnego i gospodarki opartej na wiedzy. Analizując powyższe przyczyny wprowadzenia protokołów elektronicznych wydaje się, że wynika z nich przekonanie, iż na skutek nagrywania rozpraw informacje będą się same utrwalać, sędzia na sali rozpraw będzie tylko słuchał i ewentualnie sporządzał swoje notatki. Obawiać można się, że taka sytuacja nie zaistnieje. Odnosząc się do powyższych 7 powodów wprowadzania protokołów elektronicznych wskazać trzeba, że niewątpli- wie zaistnieje pierwszy. Niewątpliwie będzie można mówić o utrwaleniu pełnej treści czynności. Tyle, że wątpliwe jest, czy istotnie doprowadzi to z samego powodu nagrywania do zmian wskazanych np. w pkt 2, 4 czy 5. W zakresie pkt 1 mu- szę przypomnieć, że protokół pisemny prowadził do selekcji informacji. Eliminowano w praktyce przerywniki niemające znaczenia dla sprawy. Uświadomić sobie trzeba, że każda wy- powiedź ludzka zawiera jakiś przekaz informacji, ale zawartość informacyjna nie wypełnia wypowiedzi w 100 . Tym samym, jeżeli nawet utrwalona będzie pełna treść wypowiedzi osoby zeznającej, to odsiew informacji nieistotnej od istotnej i wyło- wienie z zeznań okoliczności istotnych będzie się musiał do- konać na etapie analizy nagrania (protokołu). Nie będzie to więc analiza dokonywana jeden raz na sali rozpraw, a analiza dokonywana na każdym etapie postępowania20. W praktyce po każdym nagraniu poświęcić będzie trzeba wiele czasu na analizę nagrania właśnie dla wyłowienia informacji istotnych. Nie zawsze bowiem analiza ta będzie mogła być dokonana na sali rozpraw, szczególnie w sprawach skomplikowanych, przy długotrwałych przesłuchaniach. Choć wskazać trzeba z drugiej strony, że utrwalenie pełnej wypowiedzi właśnie w skompliko- wanych sprawach może mieć pozytywne znaczenie. Czasem przecież kolejne zeznania świadków powodują, że zeznania osoby przesłuchanej wcześniej nabierają innego znaczenia. Nie- mniej jednak mrzonką jest założenie, że skróci to zawsze pracę sądu. Skrócić może czas rozprawy, co nie przekłada się zawsze na skrócenie czasu potrzebnego na rozpoznanie sprawy. W odniesieniu do pkt 2, czyli odpadnięcia koniecz
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 1/2010
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: