Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00180 005945 14495061 na godz. na dobę w sumie
Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 3(9)/2012 - ebook/pdf
Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 3(9)/2012 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 57
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook (-5%), audiobook).

Wydawnictwo C.H. Beck Sp. z o.o. we współpracy ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich „Iustitia” prezentuje Kwartalnik „IUSTITIA”. Periodyk ten jest pismem sędziów. Nie oznacza to, że jest adresowany tylko do sędziów i redagowany tylko przez sędziów, ale przedstawia treści istotne dla wszystkich prawników, a także innych pracowników wymiaru sprawiedliwości.

Kwartalnik „Iustitia” stanowi forum dyskusyjne umożliwiające wymianę poglądów na temat sądownictwa, ambicją osób je współtworzących jest nawiązanie do chlubnych przedwojennych tradycji piśmienniczych. W każdym numerze znaleźć można część naukowo-literacką. Zamieszczamy różne formy publikacji dotyczące wszystkich dziedzin prawa, w tym cywilnego, karnego i administracyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień ustrojowych, co zapewnia dostęp do najświeższych informacji, rzetelnej wiedzy oraz aktualnych orzeczeń, stanowiąc praktyczne i pomocne narzędzie w codziennej pracy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IUSTITIA Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 3(9)/2012 Rocznik 3, strony 113–168 Pozycja ustrojowa, kompetencje i skład Krajowej Rady Sądownictwa Katarzyna Zawiślak Dopuszczalność poświadczania przez aplikantów adwokackich i radcowskich odpisów pełnomocnictw i innych dokumentów w sądowym postępowaniu cywilnym Andrzej Antkiewicz Rola sądu w postępowaniu przygotowawczym Piotr Kowalski Rada Programowa: SSA Rafał Dzyr, prezes SN prof. Tadeusz Ereciński, SSN Jacek Gudowski, SSA Dariusz Kala, prof. Czesław Martysz, prof. Herbert Szurgacz, prof. Andrzej Śmieja, SSN Stanisław Zabłocki, SSN prof. Kazimierz Zawada ISSN 1640-8365 cena 19 zł w tym 5 VAT www.kwartalnikiustitia.pl 3/2012 IUSTITIA Spis treści 113 Edytorial . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 114 Krystian Markiewicz Mowa prezesowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115 Maciej Strączyński Temat numeru Pozycja ustrojowa, kompetencje i skład Krajowej Rady Sądownictwa . . . . . . . . . . . . . . . . . 117 Katarzyna Zawiślak Prawo cywilne Dopuszczalność poświadczania przez aplikantów adwokackich i radcowskich odpisów pełnomocnictw i innych dokumentów w sądowym postępowaniu cywilnym . . . . . . . . . . . . 126 Andrzej Antkiewicz Prawna koncepcja „złego urodzenia” – rozwój koncepcji, terminologia i orzecznictwo zagraniczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 132 Aleksandra Rogowska Dopuszczalność prowadzenia egzekucji kosztów postępowania przez komornika, który koszty te ustalił . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 Jarosław Świeczkowski Prawo karne Rola sądu w postępowaniu przygotowawczym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 142 Piotr Kowalski Prawo ustrojowe Dobre (statystyczne) wyniki polskich sądów na tle innych państw europejskich . . . . . . . . . 147 Łukasz Kurnicki Zasady etyki obowiązują wszystkich sędziów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 Tomasz Marczyński Ważne pytania „Iustitia” może mieć satysfakcję z Sędzią Grzegorzem Wałejko rozmawiają Krystian Markiewicz i Bartłomiej Przymusiński . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 151 Przegląd wydarzeń Sprawy bieżące . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 156 Bartłomiej Przymusiński Wieści ze świata . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 160 Łukasz Piebiak Konferencje i szkolenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163 Robert Netczuk Bez togi Wywiad à rebours z Christianem Rostem rozmawia Barbara Zawisza . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 164 Varia O opanowaniu sędziego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 166 Maciej Jońca Indie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167 Dariusz Drajewicz Załącznik: Obywatelski Monitoring Sądów Rejonowych i Okręgowych 2011/2012 Rada Programowa SSA Rafał Dzyr prezes SN prof. Tadeusz Ereciński SSN Jacek Gudowski SSA Dariusz Kala prof. Czesław Martysz prof. Herbert Szurgacz prof. Andrzej Śmieja SSN Stanisław Zabłocki SSN prof. Kazimierz Zawada Kolegium Redakcyjne SSR Edyta Bronowicka SSR Dariusz Drajewicz SSA Janusz Kaspryszyn SSR Bartłomiej Przymusiński SSR Tomasz Zawiślak Redakcja Redaktor Naczelny: SSR Krystian Markiewicz Redaktor Prowadząca: Izabela Politowska 114 Edytorial Szanowni Czytelnicy, IUSTITIA 3/2012 Ostatnie tygodnie przyniosły wiele wydarzeń związanych z sądownictwem. Odsyłając do „Spraw bieżących”, zwrócę tylko uwagę na rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 5.10.2012 r., likwidujące 79 sądów rejonowych i odwołanie przez Ministra Sprawiedli- wości Prezesa gdańskiego sądu okręgowego w związku z tzw. aferą Amber Gold (na ten temat „Mowa prezesowa”). Ostatnia sprawa pokazała, jak funkcjonuje, czy może nie funkcjonuje, system nadzoru ministra nad sądami i prezesami sądów, o który tak skrupulatnie dba świat polityków. Jednym z legislacyjnych dowodów tej pieczy były ostatnie zmiany PrUSP. Nie zagłębiając się w merytoryczną ocenę założeń nowelizacji, można stwierdzić, że jej efekty są niestety widoczne aż nazbyt wyraźnie. Poziom tego aktu prawnego jest taki, że w Polsce na kilka sposobów są dokonywane wybory do zgromadzeń i kolegiów sądów okręgowych i apelacyjnych. Organy te mają istotny udział m.in. w procesie nominacyjnym sędziów. Bywa, jak to miało miejsce w Warszawie, że dochodzi do sytuacji, gdzie prezes sądu wszczyna postępowanie wyborcze na tzw. nowych zasadach, a po wyborach i ukonstytuowaniu się zgromadzenia i kolegium, zgodnie ze stanowiskiem KRS, a wbrew opiniom konstytucjonalistów (zob. www.iustitia.pl), stwierdza ich nieważność (nieistnienie) i wraca do ich poprzedniego składu. Nie ma zbyt wielu zainteresowanych faktem, że jeden z największych sądów okręgowych nie miał ustawowego organu samorządowego, jakim jest kolegium. Nikt nie czuje się winnym tej sytuacji. Przypomina to trochę mecz z Anglią, który się nie odbył, bo nie było osoby odpowiedzialnej za naciśnięcie guzika zamykającego dach. Sprawa „warszawska” – ta pierwsza – pokazuje niedostatek regulacji w zakresie rozstrzygania sporów między organem władzy administracyjnej (prezesem) a sędziami (samorządem). Być może rozpoczęte z inicjatywy MS konsultacje co do sposobu powoływania i odwoływania prezesów sądów spowodują zmianę sytuacji. Czas zapewne pokaże, kto ma rację, bo gdzieś jednak prawidłowo, a gdzieś niezgodnie z prawem zastosowano PrUSP. Pragnę zwrócić uwagę, że mimo wszystko „coś” się stało i że sprawa jest ważka, wszak dotyczy zasad wyboru organów ustawowych jednej z trzech władz w demokratycznym państwie prawa, gdzie organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP). Na dowolność i różnorakie interpretacje przepisów nie ma tu miejsca. To trochę tak, jakby stosować różne zasady wyborów w poszczególnych okręgach wyborczych przy wyborach samorządowych czy parlamentarnych. Pamiętać przy tym trzeba, że te zgromadzenia wybierać będą członków KRS, a więc organu konstytucyjnego. Szerokie rozważania de lege lata i de lege ferenda na temat zadań KRS zawiera artykuł temat numeru. Sędzia Katarzyna Zawiślak poddała wnikliwej ana- lizie wątpliwe pod względem konstytucyjnym zasady wyboru sędziów do tego organu. Wynika to nie tylko z braku powszechności wyborów, ale i niezachowania proporcji między sędziami sądów powszechnych i administracyjnych oraz między poszczególnymi sędziami sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych. Uwagi swoje poparła dotychczasową praktyką wyborczą. Funkcjonowanie sądów było po raz drugi przedmiotem badań fundacji Court Watch. Zachęcam do zapoznania się z wynikami badań, które są dostępne na dołączonej płycie. Stanowią one dobry materiał do analizy i zastanowienia się nad tym, co wymaga po- prawy. Niewątpliwie w pewnym zakresie sami możemy zadbać, by sądy były bliżej obywatela, chociażby przepraszając za opóźnienie w rozpoczęciu posiedzenia, obojętnie czym spowodowane. Dyskusja na ten temat będzie kontynuowana. Witam wśród członków Rady Programowej SSN Stanisława Zabłockiego. Pana Sędziego nie trzeba przedstawiać. Cieszymy się, że zechciał przyjąć nasze zaproszenie i wspomóc szczególnie w zakresie problematyki prawa karnego. Życzę wszystkim dobrej lektury, Krystian Markiewicz Redaktor Naczelny „IUSTITIA” Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” ul. Płocka 5a, 01-231 Warszawa tel.: (22) 535 88 31, faks: (22) 535 88 32 e-mail: biuro@iustitia.pl www.iustitia.pl Redakcja: Redaktor Naczelny: Krystian Markiewicz Redaktor Prowadząca: Izabela Politowska Stali współpracownicy: Łukasz Piebiak Adres Wydawcy i redakcji: Wydawnictwo C.H. Beck ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa tel.: (22) 33 77 600, fax: (22) 33 77 602 e-mail: kwartalnikiustitia@beck.pl www.kwartalnikiustitia.pl Skład i łamanie: DTP Service www.dtpservice.pl ISSN: 1640-8365 Artykuły: Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania zmian redak- cyjnych w nadesłanych opracowaniach. Materiałów nieza- mówionych Redakcja nie zwraca. Z chwilą przekazania tekstu Redakcji Autor przenosi prawa autorskie do publikacji utworu w kwartalniku oraz jego rozpowszechniania na innych polach eksploatacji, jak: Internet, publikacje Wydawnictwa C.H. Beck, chyba że inaczej uzgodniono w odrębnej umowie. Prawem au- torskim chronione jest również wprowadzanie treści materiałów do banków danych oraz przenoszenie tych treści na nośniki dźwięku i obrazu. Warunki prenumeraty: wpłaty na prenumeratę przyjmowane są za pomocą polecenia przelewu bankowego na rachunek Wydawcy: Wydawnictwo C. H. Beck ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa Nr konta: 52 1240 6247 1111 0000 4973 5420 Cena prenumeraty (4 numery) wynosi: 59 zł (w tym 5 VAT) – doliczając koszty przesyłki Ceny ogłoszeń Czarno-białe: cała strona – 6000 zł, ½ strony – 3400 zł Kolorowe: IV str. okł. – 13 000 II lub III str. okł. – 11 000 Insert: 0,90 zł sztuka Powyższe ceny nie zawierają VAT i dotyczą reklam gotowych. Płatność przelewem po otrzymaniu faktury VAT i egzemplarza okazowego. Na IV stronę przyjmowane są wyłącznie ogło- szenia całostronicowe. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamiesz- czonych ogłoszeń. W sprawie ogłoszeń należy kontaktować się z Działem Reklamy – Monika Kosmólska, tel.: (22) 33 77 441, fax: (22) 33 77 601 reklama@beck.pl Nakład: 3500 egz. Cena: 19 zł/egz. (w tym 5 VAT) 3/2012 IUSTITIA Mowa prezesowa 115 Pożytek z pana Ambergolda Cała Polska emocjonuje się aferą Amber Gold. Było takich afer już parę: było Art B i jego oscylator bankowy, była Bez- pieczna Kasa Oszczędności, która okazała się mało bezpiecz- na. Teraz Amber Gold. Żadna z wcześniejszych afer nie zosta- ła wykorzystana do skierowania ataku na sądy. Jednak przy obecnych stosunkach między władzami politycznymi a są- downiczą, każdy z nas by się zdziwił, gdyby tak się nie stało. Najpierw zaatakowano sąd rejestrowy, który spółkę Am- ber Gold zarejestrował. Jak mógł przyjąć wniosek od karane- go za oszustwa Pana Ambergolda? Tak będę nazywał bohate- ra afery: prasowy zwrot z inicjałem zamiast nazwiska mierzi mnie od lat jako symbol obłudy ustawodawcy, udającego, że nikt nie wie tego, co wszyscy wiedzą i wiedzieć mają prawo. Zaczęliśmy więc wyjaśniać sprawę. Przez krzyk oburzenia polityków i dziennikarzy (którzy mają prawo się nie znać) oraz niektórych prawników (którzy znać się powinni, ale niekiedy nie chcą) stopniowo przebiła się informacja, że sąd rejestrowy nie miał ani możliwości sprawdzenia karalności Pana Ambergolda, ani też prawa tego zrobić. Gdyby chciał, musiałby to zrobić korespondencyjnie, co trwałoby wiele dni i naraziło referendarza (przecież to nie sędziowie rejestrują spółki) na skargi strony. I że nie mógł żądać od Pana Amber- golda oświadczenia, iż ten nie był karany, a zwłaszcza grozić mu odpowiedzialnością karną za napisanie nieprawdy. Bo Pan Ambergold miałby prawo takie wezwanie zignorować i tak czy inaczej żądałby rejestracji spółki. Mało tego: udało się ujawnić – przy wydatnej pomocy zaprzyjaźnionej organizacji – ministerialne dokumenty, z któ- rych jasno wynikało, kto w ministerstwie sprzeciwiał się prze- kazywaniu informacji między Krajowym Rejestrem Karnym i Krajowym Rejestrem Sądowym, kategorycznie twierdząc, że byłoby to bezprawne i że z przyczyn technicznych nigdy nie da się tego zrobić. Poznaliśmy osoby, które się pod takim stanowiskiem podpisały. I ataki na sąd rejestrowy nagle uci- chły. Za to usłyszeliśmy od Pana Ministra, że przepisy będą szybko zmienione i ustanowiona zostanie łączność elektro- niczna między KRK i KRS. Taka, jaką my opisaliśmy jako niezbędną i jakiej od dawna domagali się sędziowie, a którą znakomici urzędnicy Pana Ministra uznawali za niemożliwą i niedopuszczalną. Ale sędziowie mogą się czegoś domagać latami i nic to nie da. Potrzebny był Pan Ambergold i afera. Zaatakowano z kolei sądy karne. Dlaczego Pan Amber- gold miał nad swoją głową zawieszonych tyle kar? Dlaczego wykonania kar nie zarządzono? I znowu zaczęliśmy wyjaś- niać. Po pierwsze, że polski ustawodawca w Kodeksie karnym z 1998 r. zażądał bardzo stanowczo, aby tam, gdzie się tylko da, unikać wszelkimi sposobami bezwzględnej kary pozba- wienia wolności. Po drugie, że pod tym kątem wyszkolono na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat całe pokolenie sędziów i oni postępują zgodnie z tym, co im wpojono, realizując rzetelnie ustawę. I dalej, że nie ma ogólnodostępnego rejestru toczących się spraw i sędzia nie ma pojęcia, czy ów stojący przed nim oskarżony ma jedną tylko sprawę karną, czy też jutro i pojutrze pojedzie do sądów w sąsiednich miastach, w których odpowiada za takie same czyny. Oczywiście nie rozgłaszając nigdzie, jaki to z niego spryciarz. Przypomnieliśmy art. 335 KPK, preferujący ugody pro- kuratora z oskarżonym. Przypominaliśmy, że Pan Minister dobrze ocenia tego sędziego, który załatwia dużo numerków, a nie tego, który starannie rozpoznaje sprawy i wydaje słusz- ne wyroki. Gdy zaś politycy zaczęli głosić, że panaceum na wszystko będą okresowe oceny sędziów, zapytaliśmy, czy sę- dzia, który zamiast szybko i „po łebkach” załatwiać ugodowo dużo spraw, zacznie rozpatrywać je dogłębnie i położy nacisk na jakość, a nie na ilość, będzie oceniony pozytywnie przy gorszej statystyce załatwień. Odpowiedzią było milczenie. Bo wszyscy wiedzą, jaka jest odpowiedź, ale nikt z Ministerstwa Statystyki tego nie przyzna. Jeśli ktoś chce wiedzieć, co to jest Ministerstwo Statystyki, niech wpisze te słowa w googlu i zobaczy, co się wyświetli na pierwszym miejscu. Zabrano się więc za sędziów, którzy „nie odwiesili”. Sto- sunkowo szybko okazało się, że zawiedli kuratorzy. Zawiedli m.in. dlatego, że ich też uczy się od lat, aby ograniczali się do rozmowy z oskarżonym czy skazanym. W odpowiedni do tego sposób brzmią nawet blankiety wywiadów kuratorskich, opra- cowane oczywiście w ministerstwie. Blankiety wywiadów ze skazanym, a nie wywiadów o skazanym. A skazani mają to do siebie, że dobrze o sobie mówią, zaś oszuści mają to do siebie, że nie mówią prawdy, taki już ich zawód. Cała Polska usłysza- ła jednak, że w sprawie sędziów, którzy „nie odwiesili”, będą wszczęte postępowania wyjaśniające. Niestety, nie usłyszeliśmy, za co, skoro nigdy nie przekazano im niezbędnych informacji. Widocznie sami powinni byli pójść i przeprowadzać wywiady. Wszystko to odbywało się przy akompaniamencie różnych pokrzykiwań na temat niezawisłości sędziowskiej. No tak, jest ta nieszczęsna niezawisłość. Ale coś z tymi sądami trzeba zrobić. Powołać komisje społeczne, niech sprawdzają sądy. Wyrzucić wszystkich sędziów hurtem. Powołać nowych. Zdaniem nie- których „nie święci garnki lepią”, a ulice są pełne potencjalnych sędziów, fachowych, wykształconych i sprawiedliwych. Pan Minister zapowiedział kontrole. Przecież Prawdziwa Władza przeprowadziła niedawno zmianę Prawa o ustroju sądów powszechnych i przyznała sama sobie szerokie upraw- nienia do zewnętrznego nadzoru nad funkcjonowaniem wła- dzy sądowniczej. Trzeba było z tego skorzystać. Przysłano wizytatorów z zewnątrz, mieli sprawdzać, co się tylko da. I w tej atmosferze napięcia do prezesa gdańskiego sądu zate- lefonował dziennikarz. Trzeba przyznać, że moment prowokacji dziennikarz wybrał po mistrzowsku. W sądzie trwały kontrole i postę- powania wyjaśniające, nad prezesem wisiało jawne, głoszone publicznie niezadowolenie Pana Ministra. A przecież zgodnie z obecnym PrUSP, minister to przełożony prezesa, premier 116 Mowa prezesowa IUSTITIA 3/2012 to przełożony ministra... i prezes ma obowiązek pamiętać, że to minister go powołał i minister go może odwołać. Nawet PrUSP zmieniono w taki sposób, aby prezes nigdy o tym nie zapomniał. Ponad 50 razy użyto w nowelizacji słowa „nad- zór”. I to właśnie słowo, a także słynne zdanie posła sprawo- zdawcy Jerzego Kozdronia: „Państwo musi mieć nad wami kontrolę” najlepiej obrazują, po co zmieniano ustawę i jaki cel miał zostać osiągnięty. Dziennikarz-prowokator zaatakował, kiedy pozycja prezesa była osłabiona, jego fotel bardzo gorący, a wiadomo, że nikt nie lubi być odwoływany ze stanowiska. I dziennikarz trafi ł, przynajmniej w pewnym zakresie. Uzy- skał słowa, które mógł puścić w eter jako „niusa”. Czasem bywa o jeden most za daleko, czasem o parę zdań za dużo. Nie będę osądzać, bo od tego są ustanowione ustawą organy. Ale sam fakt, że organy te – również zdaniem „Iustitii”, która także tego żądała – muszą się sprawą zająć, bo coś się jednak stało, już jest czymś bardzo niedobrym. Sprawa musi być wyjaśniona i nie mam wątpliwości, że wyjaśniona zostanie. Ale od razu stała się podstawą do nowego ataku na sądy. Padają zewsząd pytania: czy sądy są niezawisłe? Dlaczego doszło do tego, co się stało? I padają odpowiedzi. Różne. Zdumiała mnie mądrość znanego dziennikarza Jacka Żakowskiego, który od razu postawił diagnozę: trzeba zerwać z zależnością sądów i ich prezesów od jakichkolwiek polityków; tego przecież domagała się „Iustitia”, chcąc nadzoru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zamiast ministra; trzeba było jej posłuchać. Zdumiała, bo wprawdzie my to od dawna mówimy, ale posłuch wśród dziennikarzy był nikły, a wśród polityków żaden. Potężne tuby propagandowe Prawdziwej Władzy zagłu- szały, jak mogły: nadzór, nadzór nad sędziami, my musimy ich nadzorować, oceniać, przecież wiecie, drogie społeczeństwo, jak niesprawiedliwi i leniwi są sędziowie. Nie byłoby gdańskiej sprawy, gdyby polityk-premier i polityk-minister nie byli przełożonymi służbowymi preze- sów, a także sędziów. Bo są nimi i w tym względzie gdański prezes ma rację, obłuda polityczna i zaprzeczanie tu nic nie zmienią. Gdyby tym przełożonym był Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, każdy prezes sądu mógłby telefonującego do niego urzędnika z kancelarii premiera, nawet prawdziwego i najwyższego rangą, odesłać „do wszystkich diabłów”. Zrobił- by to bez obaw, że Pan Minister, jego przełożony, a podwład- ny premiera, się pogniewa. Ba, nawet z satysfakcją, że może sobie na to pozwolić. Bo wiedziałby, że jest przedstawicielem prawdziwej władzy sądowniczej, naprawdę niezależnej od po- zostałych i naprawdę odrębnej, a w tryby maszyny sprawied- liwości żaden polityk nie włoży ręki, bo mu ją zgniotą. Ale dziś ta rozklekotana maszyna ma słabo umocowane trybiki, żeby Pan Minister mógł bezpiecznie, dowolnie przekładać je z miejsca na miejsce. I teraz też on jako pierwszy, nie czekając na wyniki postępowania wyjaśniającego, podjął decyzję, że prezesa trzeba odwołać. On. Przełożony. Jestem głęboko przekonany, że gdyby zamiast dziennika- rza do gdańskiego prezesa zatelefonował prawdziwy przed- stawiciel kancelarii premiera, i gdyby rozmowa przebiegła tak samo, nie dowiedzielibyśmy się o tym nigdy. Byłby to „nadzór administracyjny”, taki, jakiego sam premier chciał, decydując, jak ma głosować jego partia i koalicja. Nie twier- dzę, że w kancelarii premiera obecnie pracują ludzie, którzy by takie telefony chcieli wykonywać. Ale gdyby chcieli, mieli- by taką możliwość. I jeśli nie dziś, to jutro tacy ludzie tam się pojawią i będą pamiętali sprawę Pana Ambergolda. Wykażą prezesowi, uzależnionemu służbowo od ministra, uległemu, starannie dobranemu (w końcu minister może wybrać, kogo chce), że to nie jest prowokacja dziennikarska, tylko prawdzi- we polecenia Najwyższej Władzy, które mają być wykonane, a „tej rozmowy nie było”. I to będzie defi nitywny koniec nie- zawisłości sądów w Polsce. Taki, o którym nie będzie głośno w prasie, o którym nie dowiedzą się dziennikarze. Zresztą następnym ruchem Pana Ministra było pokazanie całej Polsce, że uważa się za przełożonego nie tylko prezesów, ale i sądów. Zażądał akt spraw pana Ambergolda, by w ramach nadzoru sprawdzić, dlaczego te niezawisłe sądy źle orzeka- ją. Wprawdzie żadna ustawa nie daje ministrowi uprawnień do żądania akt spraw sądowych, ale pozostał przecież stary przepis regulaminu, w którym jeden z poprzedników Pana Ministra sam sobie te uprawnienia „prawem kaduka” zechciał nadać. A ustawa „nie zabrania”. I oto mamy nowy rodzaj owej kontroli, którą Państwo musi mieć nad sądami. Cie- kawe, kiedy i który minister sprawiedliwości zacznie wyda- wać postanowienia zmieniające wyroki sądów. Bo przecież tego też żadna ustawa mu nie zabrania, nieprawdaż? Dlatego właśnie teraz – gdy cała Polska zobaczyła ten ostatni na razie element afery – trzeba jak najgłośniej wołać: albo niezawisłe i niezależne sądy, podległe tylko Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, albo sądy z prezesami zależnymi od polityka- -ministra, mającego całą gamę środków nacisku. Jak głosy kompletnych szaleńców brzmią dla mnie wypowiedzi (bo i takie się pojawiły), aby sędziom w związku z aferą Amber Gold odebrać immunitety, zwiększyć nadzór, poddać ocenie przez kogoś z zewnątrz. Już widzę, jak zachowałby się przy telefonie prezes, który byłby jeszcze bardziej kontrolowany niż dziś, jeszcze bardziej zależny od ministra, poddawany ocenom, a może nawet pod jego drzwiami czekałby policjant mający go doprowadzić do prokuratora. Politycy nie chcą niezależnych sądów, gdy są przy władzy. Chcą wtedy całej władzy, również nad sądami. Niezależnych sądów chce zawsze tylko opozycja, bo to jest polski standard polityczny. Ale bez względu na układy w parlamencie trzeba się tej niezależności domagać jak najgłośniej. Domagać się jej teraz, gdy wszyscy widzą, jakie są skutki podległości służbo- wej między politykami na górze a sędziami na dole. Jeśli w tym zakresie uda się coś zmienić – to może Pan Am- bergold na coś się Rzeczypospolitej Polskiej jednak przyda. (cid:132) Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Maciej Strączyński 3/2012 IUSTITIA Temat numeru 117 KRS a tzw. samorządem sędziowskim, przedstawio- nym w nowym ujęciu2. Pozycja ustrojowa Pozycja ustrojowa KRS od wielu lat wywołuje spory3. Usy- tuowanie Rady w Konstytucji, zakres powierzonych jej zadań, a w pewnym sensie także skład osobowy, statuują ten organ w bezpośredniej bliskości władzy sądowniczej i z tą władzą wiążą jego funkcje4. Niemniej jednak, ze względu na brak uprawnień judykacyjnych, nie można uznać Rady za sąd lub trybunał, których podstawowym zadaniem, w świetle art. 174 Konstytucji, jest wydawanie wyroków w imieniu Rzeczypo- spolitej Polskiej, a co za tym idzie KRS nie stanowi organu władzy sądowniczej, skoro art. 173 Konstytucji, wyrażający zasadę odrębności i niezależności tej władzy, odnosi ją tylko do sądów i trybunałów5. Rada nie jest też organem samorządu sędziowskiego, albowiem w jej skład wchodzą – obok sędziów – przedsta- wiciele władzy wykonawczej i ustawodawczej6. W doktrynie pojawiły się głosy, że KRS ma wszelkie znamiona quasi-korporacyjnej, publiczno-samorządo- wej reprezentacji środowiska sędziowskiego wobec państwa7. Według M. Safjana8, KRS jest swoistym re- prezentantem władzy sądowniczej. KRS stojąc, zgodnie z formułą Konstytucji, na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, ma reprezentować wymiar sprawiedliwości wobec pozostałych władz. Z kolei Temat numeru Pozycja ustrojowa, kompetencje i skład Krajowej Rady Sądownictwa Katarzyna Zawiślak* Krajowa Rada Sądownictwa1 funkcjonuje już od po- nad 20 lat. Skłania to do refleksji nad rolą, jaką Rada do tej pory spełniała i jaką mogłaby spełniać w przy- szłości, a także do krytycznego spojrzenia na tryb po- woływania jej członków. Nie sposób wyobrazić sobie poważnej dyskusji nad reformą wymiaru sprawied- liwości bez zajęcia się tymi tematami. W niniejszym artykule, oprócz wspomnianych wyżej zagadnień, szczególną uwagę zwrócono na relacje pomiędzy * Autorka jest sędzią Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu. 1 Dalej jako KRS lub Rada. 2 Artykuł stanowi rozwinięcie referatu wygłoszonego w ramach Okrągłego Stołu dla Sądownictwa, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Sędziów Pol- skich „Iustitia” pod patronatem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, w czasie drugiej debaty przeprowadzonej w Warszawie w dniu 7.5.2012 r. 3 Szerzej: A. Zieliński, O statusie prawnym Krajowej Rady Sądownictwa, PiP Nr 6/1993, s. 84–85; T. Ereciński, Rola rady sądownictwa w państwie demo- kratycznym, PS Nr 5/1994, s. 3–18; tenże, Pozycja ustrojowa Krajowej Rady Sądownictwa [w:] Ius et lex. Księga jubileuszowa ku czci prof. A. Strzembosza, pod red. A. Dębińskiego, A. Grześkowiaka, K. Wiaka, Lublin 2002, s. 257–266; L. Garlicki, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. T. IV. Komentarz, pod red. L. Garlickiego, Warszawa 2005, komentarz do art. 186, s. 2–4, komentarz do art. 187, s. 2–3; tenże, Polskie prawo konstytucyjne. Zarys wykładu, Warszawa 2008, s. 341–343; P. Tuleja, Konstytucyjny status Krajowej Rady Sądownictwa [w:] Krajowa Rada Sądownictwa. XX-lecie działalności, pod red P. Tulei, War- szawa 2010, s. 61–90; J. Gudowski, Historia Krajowej Rady Sądownictwa, dostępne na: www.krs.pl/main2.php?node=history grp=hist lng=1; T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komentarz, Warszawa 2010, s. 691–696. 4 Por. wyrok TK z 16.4.2008 r., K 40/07, OTK-A Nr 3/2008, poz. 44. 5 Por. B. Banaszak, Prawo konstytucyjne, Warszawa 2001, s. 619; P. Sarnecki [w:] Prawo konstytucyjne RP, pod red. P. Sarneckiego, Warszawa 2002, s. 40. Według A. Bałabana (Krajowa Rada Sądownictwa – regulacja konstytucyjna i rola w systemie władzy sądowniczej [w:] Sądy i trybunały w Konstytucji i praktyce, pod red. W. Skrzydło, Warszawa 2005, s. 81–82), pewne elementy „zawieszenia” między władzami nie mogą przesłaniać faktu, że jest to organ zdecydowanie przypisany do władzy sądowniczej, o czym przesądzają wyraźne rozwiązania konstytucyjne, co więcej przypisany w pełni (i w całym swym składzie). W innym miejscu ten sam autor wskazał, że KRS jawi się w ramach władzy sądowniczej jako organ dający możliwości wzmocnienia tej władzy w nietypowej sferze polityczno-administracyjnej (s. 86). Rada nie należy, co prawda, do kategorii organów – piastunów trójpodziału w sensie przewidzia- nym w art. 10 Konstytucji, jest wszakże bez wątpienia organem państwowym funkcjonującym w obrębie władzy sądowniczej i w celu jej wspomagania (s. 87). Zdaniem Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, w świetle art. 10 ust. 2 i art. 179 Konstytucji nie ma żadnych podstaw, aby KRS zaliczać do organów władzy sądowniczej, nawet w szerokim tego słowa znaczeniu – zob. S. Gebethner, W sprawie konstytucyjności i dopuszczalności poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, „Przegląd Legislacyjny” Nr 4/2003, s. 167 i n. Zob. też. S. Dąbrowski, Głos w dyskusji [w:] Materiały Jubileuszowego L Ogólnopolskiego Zjazdu Katedr i Zakładów Prawa Konstytucyjnego w Gdyni, 24–26 kwietnia 2008 r., pod red. A. Szmyta, Gdańsk 2008, s. 245. 6 Tak: L. Garlicki, op. cit.; T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op. cit., s. 695; A. Bałaban, op. cit., s. 87. Inaczej: P. Sarnecki (Krajowa Rada Sądownictwa [w:] Materiały Jubileuszowego…, op. cit., s. 200), który uznał, że KRS wyrasta na czynnik stanowiący zwieńczenie struktury samorządu sędziowskiego. Konse- kwencją takiego stanowiska jest postulat rozważenia celowości utrzymania „mieszanego” składu KRS, gdyż, według tego autora, obecność przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej może być nawet dysfunkcyjna. 7 Zob. A. Wasilewski, Władza sądownicza w Konstytucji RP, PiP Nr 7/1998, s. 10. 8 M. Safj an, O relacjach trzeciej władzy z władzą ustawodawczą i wykonawczą, „Krajowa Rada Sądownictwa. Kwartalnik” Nr 1/2009, s. 19. 118 Temat numeru IUSTITIA 3/2012 A. Bałaban9 uważa, że będąc m.in. reprezentacją środo- wiska sędziowskiego, KRS umożliwia formułowanie jego opinii i upowszechnianie ich na forum państwowym, co było nieosiągalne przed ustanowieniem Rady. Jednak wątek „reprezentacji środowiska sędziowskiego” nie jest w przypadku KRS jedyny ani dominujący. Zdaniem tego autora, istnienie Rady zaspokajać ma potrzeby istnieją- ce w sferze integracji i reprezentacji sądownictwa na forum państwowym. Cechą typową dla władzy sądow- niczej jest bowiem dezintegracja, będąca następstwem niezawisłości organizacyjnej, orzeczniczej i zawodowej organów i osób ją sprawujących. W obrębie tej władzy istnieje potrzeba przynajmniej zarysowania systemu or- ganizacyjnego kierowania nią oraz ochrony wartości, na których opiera się jej działanie w kontaktach z organami władzy wykonawczej i sądowniczej, ale też z „zapleczem” polityczno-organizacyjnym tych władz. KRS jawi się w tej mierze jako organ mogący sprawować rolę swoistej re- prezentacji instytucjonalnej, niekiedy być może bardziej skutecznej niż obciążone funkcjami orzeczniczymi SN czy NSA, „przyłączony” nieco sztucznie do tej władzy TK, czy wyjątkowy w swej pozycji TS10. Należy jednak podkreślić, że Rada nie reprezentuje sędziów w znaczeniu, jakie pojęciu reprezentacji nadaje art. 17 ust. 1 Konstytucji, w szczególności zaś jej zadania nie ograniczają się do reprezentowania interesu zawodowego samych sędziów. Z tego punktu widzenia także używanie sformuło- wania „samorząd sędziowski” jest niefortunne i mylące, jakkolwiek ma swoje ustawowe umocowanie. Mając na uwadze systematykę Konstytucji, organ władzy publicz- nej nie może być równocześnie organem władzy pań- stwowej i samorządowej, a sędzia sprawujący wymiar sprawiedliwości w imieniu Rzeczypospolitej nie może być równocześnie członkiem samorządu zawodowego11. Niemniej jednak, aby władza sądownicza mogła wyko- nywać w sposób niezależny od innych władz nałożone na nią obowiązki, musi posiadać organy, które z jednej strony będą wyposażone w kompetencje władcze wo- bec sędziów, z drugiej strony, w kompetencje reprezen- tacyjne – z organem centralnym, będącym partnerem do rozmów z pozostałymi władzami12. Organy te stanowią przedstawicielstwo władzy sądowniczej i taka też nazwa trafniej oddaje istotę struktury nazywanej obecnie „sa- morządem sędziowskim”. KRS jest niezależnym konstytucyjnym organem pań- stwa, którego zakres działania dotyczy sfery władzy sądow- niczej, niemniej jednak pełni on w stosunku do niej jedynie funkcje gwarancyjne i organizacyjne13. Jako niezależny or- gan państwa, Rada jest umiejscowiona poza trójpodziałem władzy określonym w art. 10 ust. 2 Konstytucji14. Konstytu- cyjna rola KRS polega przede wszystkim na stabilizowaniu i harmonizowaniu wzajemnych relacji władzy ustawodaw- czej, wykonawczej i sądowniczej na tych płaszczyznach aktywności, które dotyczą niezależności sądów i nieza- wisłości sędziów. Wykonując funkcje i zadania wskazane w art. 186 ust. 1 Konstytucji, oddziałuje ona w różny sposób i w różnych formach prawnych na organy wszystkich trzech władz15, a dzięki swojemu mieszanemu składowi staje się także forum debaty przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej nad konstytucyjnymi zasadami, które powierzono jej pieczy16. Podobne funkcje pełnią rady sądownictwa w innych państwach. Ich powstaniu towarzyszyło założenie o po- trzebie eliminowania sytuacji nakładania się i krzyżowania kompetencji we wzajemnych stosunkach pomiędzy władzą sądowniczą z jednej strony a władzą wykonawczą i ustawo- dawczą – z drugiej. Niezależność sądownictwa jest bowiem postrzegana jako standard międzynarodowy i konstytucyjny, z uwagi na realizację zasady rządów prawa. Bez niezależności instytucjonalnej sądownictwa nie może być też realizowa- na niezawisłość sędziego, mająca chronić go od wszelkiego rodzaju nacisków i presji przy wymierzaniu sprawiedliwo- ści. Jednak rady są pomyślane także jako instytucje mające dawać rękojmię, że szereg kompetencji wobec sądownictwa będzie wykonywanych nie tylko niezależnie od organów władzy wykonawczej, ale także niezależnie od samej władzy sądowniczej. Chodzi tu przede wszystkim o takie działania, jak: mianowanie, awans, rozwój kariery sędziów, kwestie dyscypliny, szkolenia kadr, administracja sądowa, ochrona wizerunku wymiaru sprawiedliwości17. Niezależność sądow- 9 A. Bałaban [w:] op. cit., s. 86. 10 Ibidem, s. 82. 11 Zob. P. Tuleja, Konstytucyjny status…, op. cit., s. 70. 12 Zob. W. Sokolewicz, Głos w dyskusji [w:] Materiały Jubileuszowego…, op. cit., s. 244; A. Rzepliński, Głos w dyskusji [w:] Materiały Jubileuszowe- go…, op. cit., s. 259. 13 Tak: W. Hermeliński w zdaniu odrębnym do wyroku TK z 18.7.2007 r. (K 25/07, OTK-A Nr 7, poz. 80); por. P. Tuleja, Konstytucyjny status…, op. cit., s. 68–71. Zdaniem T. Erecińskiego, J. Gudowskiego i J. Iwulskiego, KRS jest szczególnym, konstytucyjnym organem władzy państwowej, funkcjonalnie związanym z władzą sądowniczą oraz z kompetencjami Prezydenta w zakresie mianowania sędziów, zob. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op. cit., s. 694–695. 14 Zob. L. Garlicki, op. cit. Według tego autora, KRS jest organem struk- turalnie uplasowanym między władzami, a funkcjonalnie związanym z administracją wymiaru sprawiedliwości i reprezentacją środowiska sę- dziowskiego. Tezę o „zawieszeniu” Rady między władzami zakwestiono- wał A. Bałaban ([w:] op. cit., s. 87), który uznał, że nie jest to uzasadnione w oparciu o trzeciorzędne cechy jej składu. 15 W celu eliminowania przypadków przekazywania władzy ustawodaw- czej bądź wykonawczej spraw z zakresu wymiaru sprawiedliwości oraz przeciwdziałania tworzeniu prawnych lub faktycznych mechanizmów nie- dopuszczalnego oddziaływania na rozstrzygnięcia sądów, zob. P. Tuleja, Konstytucyjne kompetencje Krajowej Rady Sądownictwa [w:] Materiały Jubileuszowego…, op. cit., s. 244–245; A. Rzepliński [w:] op. cit., s. 205. 16 Zob. P. Tuleja, Konstytucyjny status…, op. cit., s. 69–71. M. Safj an (op. cit., s. 19) powołując się na poglądy wyrażone w doktrynie podkreślił, że poprzez swój mieszany charakter KRS stwarza pomost (komunikacyjny) pomiędzy trzecią władzą a władzą ustawodawczą i egzekutywą. 17 Zob. P. Mikuli, op. cit., s. 109. 3/2012 IUSTITIA Temat numeru 119 nictwa i niezawisłość sędziów nie ma bowiem charakteru samoistnego i autonomicznego, tylko służebny względem prawa do sądu. Realizacja tego prawa może zaś w pewnych przypadkach uzasadniać ograniczenie niezależności sądów, co dotyczy przede wszystkim wpływu pozasądowych or- ganów władzy publicznej na szeroko rozumianą sferę or- ganizacji wymiaru sprawiedliwości18. Dodatkową funkcją rad sądownictwa jest legitymizacja władzy sądowniczej, która nie może być niezależna od suwerena19 oraz ochrona przed zarzutami, że skład środowiska sędziowskiego nie odzwierciedla społeczeństwa obywatelskiego20 czy też, że kieruje się ono wyłącznie interesem korporacji. Ta ostatnia funkcja ma szczególne znaczenie w dobie kryzysu zaufania do wymiaru sprawiedliwości i podważania jego autorytetu oraz ustrojowej pozycji. KRS a samorząd sędziowski Przewodniczący Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa – J. Th omas upatruje w radach potrzebnej dla władzy są- downiczej centralnej instytucji, której zadaniem jest nie tylko utrzymywanie właściwych relacji władzy sądowniczej z władzą ustawodawczą i wykonawczą, ale także przejęcie odpowiedzialności za prawidłowe funkcjonowanie sądowni- ctwa, w szczególności zaś terminowe, skuteczne i bezstronne wymierzanie sprawiedliwości. Jego zdaniem, rada sądowni- ctwa powinna przewodzić władzy sądowniczej i ją reprezen- tować21. Tak szeroki zakres kompetencji może jednak osłabić jej podstawową funkcję polegającą na stabilizowaniu i har- monizowaniu wzajemnych relacji władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej oraz skrócić dystans potrzebny do bezstronnego pełnienia funkcji gwaranta niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziów. Wracając do Rady i poczynionej konstatacji, że nie jest ona organem władzy sądowniczej ani reprezentantem sę- dziów, należy wskazać na potrzebę utworzenia centralnego organu przedstawicielstwa władzy sądowniczej (czy też środowiska sędziowskiego), który przejąłby te zadania, których KRS, z racji swojej pozycji ustrojowej, pełnić nie może. Takie rozwiązanie spełniałoby standardy Europejskiej Karty o Statucie Sędziów22, postulującej w pkt. 1.3 potrzebę powołania organu, niezależnego od organów władzy wy- konawczej i ustawodawczej, który uczestniczyłby w każdej decyzji dotyczącej naboru, rekrutacji, nominacji, przebiegu kariery zawodowej czy zakończenia wykonywania zawodu przez sędziego, a jednocześnie dostrzegającej potrzebę po- wołania reprezentacji środowiska sędziowskiego poza struk- turami rady23. Podobnie Wielka Karta Sędziów24 przewiduje w pkt. 13, że każde z państw utworzy radę sądownictwa czy inny odpowiedni organ, niezależny od władzy ustawodaw- czej i wykonawczej, wyposażony w szerokie kompetencje we wszystkich kwestiach odnoszących się do statusu, ustroju, sposobu funkcjonowania czy wizerunku instytucji sądowych, a dodatkowo zastrzega w pkt. 7 i 9 pewne kompetencje dla przedstawicieli sądownictwa, czy szerzej – wymiaru spra- wiedliwości25. Za koniecznością utworzenia takiego organu, stano- wiącego umocowane ustawowo przedstawicielstwo władzy sądowniczej, przemawiają doświadczenia ostatnich lat, pod- czas których władza wykonawcza forsowała kolejne, mniej lub bardziej nieudane reformy wymiaru sprawiedliwości, czasem bez aktywnego udziału przedstawicieli III władzy, z naruszeniem zasad dyskursu społecznego26. Nawet przy założeniu dobrej woli władzy wykonawczej, realia są takie, że nie ma ona partnera do rozmów. Brak organu „samorządo- wego” na szczeblu centralnym skutkuje tym, że nie ma żad- nego przepływu informacji między „samorządami” sędziów, wspólnoty zadań i potrzeby współpracy27, a w konsekwencji reprezentatywnych dla całego środowiska opinii i stanowisk28. Niezależnie od powyższego konieczne jest także wyposażenie organów władzy sądowniczej o charakterze przedstawiciel- 18 Zob. P. Tuleja, Konstytucyjny status…, op. cit., s. 67. 19 Zob. P. Mikuli, op. cit., s. 109–110. 20 Zob. J. Th omas, Rady sądownictwa w Europie, „Krajowa Rada Sądow- nictwa. Kwartalnik” Nr 1/2009, s. 37. 21 Ibidem, s. 38–39. 22 European Charter on the Statute for Judges, dostępna na: http://bip.ms. gov.pl/pl/ministerstwo/wspolpraca-miedzynarodowa/wspolpraca-europe- jska/europejskie-standardy-prawne-dotyczace-sedziow; dalej jako: ECSJ. Powołany akt został uchwalony przez uczestników wielostronnego spotka- nia dotyczącego statusu sędziów w Europie, zorganizowanego przez Radę Europy w dniach 8–10.1998 r. 23 Pkt 1.7 ECSJ: „Tworzone przez sędziów organizacje zawodowe, do których wszyscy sędziowie mogą swobodnie wstępować, przyczyniają się do obrony ich statutowych praw, w szczególności wobec władz i organów upoważnionych do podejmowania decyzji ich dotyczących”. Pkt 1.8 ECSJ: „Poprzez swoje organizacje zawodowe i swoich przedstawicieli sędziowie uczestniczą w podejmowaniu decyzji dotyczących zarządzania sądami, określania przysługujących im środków oraz ich repartycji na poziomie krajowym i lokalnym. W analogiczny sposób sędziowie są konsultowani w zakresie projektowanych zmian w statutach ich dotyczących oraz sposo- bu określania wysokości ich wynagrodzenia i świadczeń socjalnych”. 24 Magna Carta of Judges, tekst angielski oraz tłumaczenie na język polski: Kwartalnik SSP „Iustitia” Nr 3/2011, wkładka, s. I–IV oraz www.kwartal- nikiustitia.pl; dalej jako: MCJ. MCJ to zbiór zasad podstawowych przyję- ty w listopadzie 2010 r. przez Radę Konsultacyjną Sędziów Europejskich [Consultative Council of European Judges (CCJE)], działającą przy Radzie Europy. 25 Pkt 7 MCJ: „Po przeprowadzeniu konsultacji z przedstawicielami są- downictwa, państwo zapewnia odpowiednie zasoby ludzkie, materialne i środki fi nansowe niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania syste- mu wymiaru sprawiedliwości. Dla uniknięcia nacisków, gwarantuje się sędziom odpowiednie wynagrodzenie oraz określone ustawą uposażenie po przejściu w stan spoczynku”. Pkt 9 MCJ: „Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości mają zagwarantowany udział w procesie podejmowania wszelkich decyzji wpływających na funkcje sądów (ustrój sądownictwa, procedury, inne ustawodawstwo)”. 26 Zob. I. Bujak, E. Sawko, K. Zawiślak, Sędziów uwag kilka w związ- ku z projektem zmian ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, MoP Nr 15/2009, s. 833 i n.; K. Zawiślak, Czemu mają służyć oceny okreso- we sędziów?, Kwartalnik SSP „Iustitia” Nr 1/2010, s. 5 i n. 27 Zob. B. Kostyk, Patologia samorządu sędziowskiego, „Prawo Europej- skie w praktyce” Nr 7–8/2008, s. 16; tenże, Konstytucyjna rola samorządu sędziów, Kwartalnik SSP „Iustitia” Nr 2/2011, s. 87–91. 28 Szerzej na temat samorządności sędziów: K.R. Kozłowski, Czy jest alter- natywa dla sędziowskiego samorządu?, Kwartalnik SSP „Iustitia” Nr 1/2011, s. 3–7. 120 Temat numeru IUSTITIA 3/2012 skim w kompetencje decyzyjne (a nie, jak obecnie – wyłącz- nie opiniodawcze), tak aby miały one rzeczywisty wpływ na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, skoro na sędziów spada odpowiedzialność za tę sferę działalności państwa. Wzmocnienie przedstawicielstwa władzy sądowniczej (dzisiejszego „samorządu”) i wyłonienie jego ogólnokrajowe- go organu pozwoliłoby również na dyslokację zadań związa- nych z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości w sposób zapewniający pełniejszą realizację zasady trójpodziału władz. Z tego punktu widzenia kompetencje Ministra Sprawiedli- wości należałoby ograniczyć do organizacji i nadzorowania infrastruktury sądów, przedstawicielstwo środowiska sę- dziowskiego wyposażyć w kompetencje decyzyjne dotyczą- ce organizacji pracy i wyłaniania osób pełniących funkcje w sądach, nadzór administracyjny nad sądownictwem powierzyć Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego (na podobieństwo sądownictwa administracyjnego), zaś KRS pozostawić decydowanie o tym, co pozostaje „na styku” władz. Wiązałoby się to z koniecznością przekazania Radzie części uprawnień Ministra Sprawiedliwości, dotykających sfery niezależności sądów i niezawisłości sędziów (np. likwi- dacja i tworzenie sądów, aktywny udział w tworzeniu budżetu sądownictwa, piecza nad szkoleniem sędziów, ustalanie licz- by wolnych stanowisk sędziowskich). Takie kompetencje, podobnie zresztą jak nadzór administracyjny, na co zwrócił uwagę P. Sarnecki29, nie są funkcją konstytucyjną Ministra Sprawiedliwości, lecz są wyjątkiem (i to istotnym) od zasady podziału i równowagi władz. Zdaniem tego autora30, zasadne wydaje się postulowanie, jeśli nie likwidacji, to co najmniej znacznego ograniczenia nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad sądownictwem powszechnym, przy jednoczesnej roz- budowie kompetencji KRS oraz różnych ogniw w strukturze samorządu sędziowskiego, stwarzając stan rzeczy bardziej zgodny z Konstytucją. Omawiane rozwiązanie przyczyniłoby się do wzmocnienia władzy sądowniczej w sposób pozwala- jący na pełniejszą realizację modelu konstytucyjnego. Jak wskazał P. Tuleja31, KRS powinna chronić niezależność sądów poprzez czuwanie nad ich prawidłową organizacją, a w konsekwencji nad realizacją prawa do sądu. Konstytu- cyjne prawo do sądu obejmuje bardzo ważny element, a mia- nowicie prawo do odpowiedniego ukształtowania ustroju i pozycji organów rozpoznających sprawy. Autor ten podkre- ślił, że sprawne funkcjonowanie sądów wymaga zwiększonej ingerencji w ich działanie i organizację. Ingerencja taka do- tyczy wprawdzie tzw. administracji sądowej, jednak wiąże się ściśle z niezależnością sądów. Z punktu widzenia zasady niezależności sądów, zwiększenie roli KRS w tym procesie wydaje się więc pożądane. Z kolei Trybunał Konstytucyjny stwierdził32, że sądy i try- bunały muszą działać w oddzielonych od pozostałych władz strukturach organizacyjno-decyzyjnych, posiadać wyodręb- nione środki fi nansowe zapewniające ich sprawne funkcjo- nowanie w ramach aparatu państwowego, dysponować we- wnętrznym systemem kontroli, prawną możliwością ochrony swoich uprawnień oraz prawem sygnalizowania pozostałym władzom swych uwag (zastrzeżeń) w celu poprawienia efek- tywności postępowania. Aktualny model sądownictwa po- wszechnego, z jego uzależnieniem od władzy wykonawczej (decydującej m.in. o obsadzie kluczowych funkcji i wyposa- żonej w instrumenty pozwalające na kształtowanie w sposób dowolny jego struktury) oraz pozornym samorządem, takich standardów nie spełnia. Osiągniecie postulowanego modelu wymagałoby zatem istotnych zmian ustrojowych. Zakres kompetencji Konstytucja określa kompetencje KRS w art. 179 i 186 ust. 2. Pierwszy z powołanych przepisów wyposaża Radę w uprawnienie do formułowania wniosków w sprawie po- wołania sędziów. Kompetencja z art. 186 ust. 2 Konstytucji ma charakter kontrolny i stanowi instrument, za pomocą którego KRS może doprowadzić do wyeliminowania aktów normatywnych godzących w niezależność sądów i nieza- wisłość sędziów. Dla skutecznego strzeżenia obu zasad ww. zadania Rady są jednak niewystarczające. Rozszerzenie ich zakresu może prowadzić do większego oddziaływania KRS na organy władzy ustawodawczej i wykonawczej. Pamiętając o tym, że niezależność sądów i niezawisłość sędziów nie są wartościami samoistnymi, uzasadnione może być wyposa- żenie KRS także w kompetencje władcze względem sędziów i sądów. Nie budzi przy tym wątpliwości, że Konstytucja daje podstawę do tego, aby powierzyć Radzie także inne instru- menty prawne, za pomocą których będzie ona oddziaływała na organy wszystkich trzech władz33. 1) Nominacja i przebieg kariery zawodowej sędziów Kontrola nad mianowaniem, awansem zawodowym i roz- wojem kariery sędziów jest zadaniem tradycyjnie przypisy- wanym radom sądownictwa34. Na potrzebę powierzenia tych 29 P. Sarnecki, Zagadnienia samorządu sędziowskiego [w:] Ratio est ani- ma legis. Księga Jubileuszowa ku czci Profesora Janusza Trzcińskiego, pod red. J. Górala, R. Hausera, J. Repela, M. Zirk-Sadowskiego, Warszawa 2007, s. 483. Wskazane kompetencje w naturalny sposób przynależą do KRS. 30 P. Sarnecki Krajowa Rada Sądownictwa…, op. cit., s. 202. 31 P. Tuleja, Konstytucyjne kompetencje…, op. cit., s. 244–245; por. A. Rzep- liński [w:] op. cit., s. 211 i 221. 32 Zob. wyrok TK z 24.10.2007 r., SK 7/06, OTK-A Nr 9/2007, poz. 108. 33 Zob. P. Tuleja, Konstytucyjny status…, op. cit., s. 69. Według A. Bałaba- na ([w:] op. cit., s. 87–88), w obecnym stanie prawnym kompetencje KRS są już w pełni rozwinięte. Część z nich związana jest z klasyczną praktyką funkcjonowania władzy sądowniczej, część odpowiada nietypowym wy- zwaniom współczesności w zakresie uczynienia z sądownictwa aktywnego partnera świata polityki i administracji, i to już nie tylko wewnątrzpań- stwowej, ale i unijnej. Wskazuje on na wyzwania naszych czasów, którym za sprawą rad sądownictwa władza sądownicza musi podołać. 34 Zob. L. Garlicki, op. cit. 3/2012 IUSTITIA Temat numeru 121 kompetencji niezależnemu organowi wskazano też w Zalece- niu nr R(94)12 Komitetu Ministrów dla Państw Członkow- skich dotyczącym niezawisłości, sprawności i roli sędziów35. W punkcie 2c, dotyczącym pierwszej zasady, jest mowa o tym, że organ podejmujący decyzje dotyczące rekrutacji i awansowania sędziów powinien być niezależny od rządu i od administracji. Dla zagwarantowania jego niezależności powinny istnieć reguły, zgodnie z którymi np. członkowie tego organu byliby dobierani przez samych sędziów, a ów organ sam by decydował o swych zasadach postępowania. W sytuacji, gdy rada nie realizuje bezpośrednio kontroli nad mianowaniem, awansem zawodowym oraz rozwojem kariery sędziów, to istotne jest, aby pełniła ważną rolę w zapewnie- niu niezawisłości tego procesu i jego prawidłowego przebie- gu36. Polskie unormowania spełniają powyższe standardy. W świetle Konstytucji decydującą rolę w procesie oceny kandydatów i ich powołania na stanowiska sędziowskie odgrywa właśnie KRS. Aktualnie nie da się wykluczyć w sposób jednoznacz- ny możliwości odmowy uwzględnienia przez Prezydenta wniosku KRS. Taki kazus miał miejsce w 2008 r., gdy Prezydent, po kilkumiesięcznym rozpatrywaniu wnio- sków KRS, wydał postanowienie o odmowie powołania dziewięciu sędziów. Zachodzi zatem potrzeba ustalenia wzajemnych relacji prezydenta i KRS w zakresie powo- ływania sędziów. Niezależnie bowiem od przyjętego modelu dojścia do zawodu oraz przyjętej procedury powołania, procedura ta, jak podkreślił P. Tuleja37, nie może kończyć się rozstrzygnięciem nieopartym na jed- noznacznie sformułowanych kryteriach, podejmowa- nym w bliżej nieokreślonym terminie bez uzasadnienia, gdyż ograniczałaby w sposób niezgodny z Konstytucją, wykonywanie funkcji KRS38. Wydaje się, że wątpliwo- ści w tym zakresie nie wyjaśnia art. 45 ust. 2 KRSU, wyposażający Prezydenta w uprawnienie do złożenia wniosku do KRS o ponowne rozpoznanie sprawy w ra- zie ujawnienia nowych okoliczności dotyczących osoby przedstawionej do nominacji. Nie wyklucza on bowiem wprost uprawnienia Prezydenta do odmowy powołania wskazanego kandydata oraz nie obliguje do złożenia wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, a jedynie prze- widuje taką możliwość. Przyglądając się procesowi wyłaniania kandydatów na stanowisko sędziego, można zastanowić się nad celowością powołania działającej przy Radzie komisji opiniującej kan- dydatów, na wzór wyspecjalizowanych komisji działających w Szwecji, Danii czy Wielkiej Brytanii39. Miałaby ona funkcje wyłącznie doradcze, a w jej skład mogliby wchodzić także przedstawiciele innych zawodów prawniczych. 2) Kontrola aktów prawnych 2) 3) Konstytucyjna regulacja określająca kompetencje KRS do występowania z wnioskami do TK ma charakter szczególny, gdyż w odniesieniu do Rady nie skorzystano z reguły zawartej w art. 191 ust. 2 Konstytucji. Takie rozwiązanie wywołuje na poziomie konstytucyjnym trzy istotne konsekwencje: 1) art. 186 ust. 2 Konstytucji należy interpretować nie jako uprawnienie KRS, lecz jako źródło obowiązku spoczy- wającego na Radzie; wątpliwa jest legitymacja Rady do występowania w spra- wach aktów normatywnych regulujących jej funkcjo- nowanie40; komentowany artykuł stanowi pośrednią dyrektywę dla ustawodawcy, w myśl której ustawowe kompetencje KRS powinny gwarantować jej wpływ na stanowienie prawa41. Ustawową realizacją ostatniej dyrektywy jest przepis art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z 12.5.2011 r. o Krajowej Radzie Sądow- nictwa42. Należy przy tym podkreślić, że przepis ten w żaden sposób nie ogranicza merytorycznej swobody ustawodawcy w normowaniu ustroju sądownictwa, a jedynie zakłada, że poznanie stanowiska KRS skłoni do refl eksji i pozwoli na unikanie regulacji nie do końca przemyślanych i dopraco- wanych pod względem legislacyjnym. Trybunał Konstytu- cyjny dostrzega konstytucyjne umocowanie KRS w procesie tworzenia prawa, skąd wyprowadza wniosek, że naruszenie obowiązku zasięgnięcia opinii Rady w omawianym zakresie skutkuje niekonstytucyjnością aktu normatywnego43. 3) Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów Jak już wcześniej zaznaczono, KRS może być wyposażona nie tylko w kompetencje do oddziaływania na organy władzy ustawodawczej i wykonawczej, ale także kompetencje wład- cze względem sądów i sędziów, a przy tym konstytucyjny obowiązek stania na straży niezależności sądów i niezawisło- ści sędziów z istoty swej wykracza poza kwestie personalne związane z powoływaniem sędziów. W wielu krajach właśnie radom sądownictwa powierzono funkcje określenia stan- dardów dotyczących postępowania sędziów, stanowiących podstawę systemu dyscyplinarnego44. W Polsce do kom- petencji Rady należy zarówno uchwalanie zbioru zasad 35 Przyjętym przez Komitet Ministrów w dniu 13.10.1994 r. na 516 po- siedzeniu zastępców ministrów; dostępne na: www.bip.ms.gov.pl/Data/ Files/_public/bip/ue…/ue_niezawislosc.doc. 36 Zob. J. Th omas, op. cit., s. 37. 37 P. Tuleja, Konstytucyjny status…, op. cit., s. 80–81. 38 Zob. też M. Safj an, op. cit., s. 19–21. 39 Zob. P. Mikuli, op. cit., s. 112–114, 123. 40 TK dopuszczał jednak taką możliwość, m.in. w wyroku z 18.7.2007 r. (zob. przyp. 14) i z 19.11.2009 r. (K 62/07, Dz.U. Nr 202, poz. 1567). 41 Zob. P. Tuleja, Konstytucyjny status…, op. cit., s. 80–81; wyrok TK z 28.11.2008 r., K 39/07, MoP Nr 24/2007, s. 1338. 42 Dz.U. Nr 126, poz. 714 ze zm.; dalej jako: KRSU. 43 Zob. wyrok TK z 24.6.1998 r., K 3/98, Legalis. 44 Zob. J. Th omas, op. cit., s. 37. 122 Temat numeru IUSTITIA 3/2012 etyki zawodowej sędziów i czuwanie nad ich przestrzega- niem (art. 3 ust. 1 pkt 5 KRSU), jak i podejmowanie decy- zji w przedmiocie wyboru rzeczników dyscyplinarnych sądów powszechnych i sądów wojskowych (art. 3 ust. 2 pkt 5 KRSU). Co ciekawe, rzecznika dyscyplinarnego dla sądów administracyjnych powołuje Kolegium Naczelnego Sądu Ad- ministracyjnego (art. 48 § 4 w zw. z art. 9 ustawy z 25.7.2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych45). 4) Szkolenia Sprawowanie kontroli nad szkoleniem sędziów powin- no należeć do zadań sądownictwa, przy czym może odby- wać się za pośrednictwem Rady lub innego niezależnego organu. Sama realizacja szkoleń może zostać powierzona szkołom lub akademiom kształcącym przyszłych sędziów. Nie powinno jednak budzić wątpliwości, że pozostałe władze nie mogą mieć wpływu ani na określanie programów szkole- nia, ani na wybór osób kierujących takimi szkoleniami46. Jak wskazał J. Th omas47, powód jest oczywisty: decyzja dotycząca tego, jakie zajęcia są prowadzone oraz sposób nauczania mu- szą być niezależne, gdyż w przeciwnym razie może to mieć wpływ w sposób niezauważalny, choć całkowicie niewłaści- wy, na niezawisłość orzecznictwa. To samo zresztą dotyczy sposobu przekazywania sędziom informacji na temat inter- pretacji przepisów prawa. Jeżeli bowiem rządy prawa mają mieć znaczenie nadrzędne, to ani władza wykonawcza, ani nikt inny nie może wpływać na interpretację przepisów. Zna- czenie tego zagadnienia dostrzegli także twórcy MCJ, którzy w pkt. 8 podkreślili, że organizacja szkoleń podlega nadzo- rowi organów wpisanych w system sądownictwa. Szkolenie stanowi ważny element gwarantujący niezawisłość sędziów oraz jakość i wydajność systemu sprawiedliwości. Tymczasem Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury działa pod egi- dą Ministra Sprawiedliwości, który sprawuje nad nią nadzór w zakresie zgodności jej działania z przepisami ustawowymi i statutem (art. 1 ust. 3 ustawy z 23.1.2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury48), nadaje jej statut, określając jej ustrój, organizację, siedzibę, symbole oraz sposób i tryb realizowania działalności szkoleniowej, mając na uwadze stworzenie odpowiednich warunków organizacyjnych nie- zbędnych dla prawidłowej realizacji jej zadań (art. 3 KSSiPU), powołuje Radę Programową i wskazuje jej trzech członków (art. 6 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 KSSiPU) oraz odwołuje jej człon- ków (art. 8 ust. 1 KSSiPU), powołuje i odwołuje dyrektora Szkoły (art. 12 i 13 KSSiPU) i, co istotne, sprawuje nadzór merytoryczny nad aplikacjami: ogólną, sędziowską i proku- ratorską (art. 16 ust. 1 KSSiPU). Rola KRS sprowadza się zaś wyłącznie do opiniowania programów szkolenia i rocznych harmonogramów działalności szkoleniowej (art. 13 ust. 7 i 8 KRSU), wskazania trzech członków Rady Programo- wej KSSiP (art. 3 ust. 2 pkt 7 KRSU) i wyrażenia opinii w sprawie powołania jej dyrektora (art. 3 ust. 2 pkt 8 KRSU). 5) Administracja sądowa W Europie coraz powszechniejszy staje się pogląd, że ad- ministracją sądową powinien zajmować się organ niezależny od władzy wykonawczej, a nadzór nad nim powinien być sprawowany w całości lub częściowo przez sądownictwo. Holandia, Dania oraz Irlandia to kraje, które jako pierwsze zaczęły realizować tę ideę49. W niektórych państwach kon- trolę oraz odpowiedzialność za prace administracji sądo- wej przekazano w całości radzie sądownictwa, a tam gdzie tak się nie stało ważne jest, aby rada odgrywała istotną rolę w zapewnieniu prawidłowego funkcjonowania administracji sądowej50. Taka regulacja, poza tym, że stwarza najpełniejsze gwarancje dla niezależności sądów, ma tę zaletę, że funkcjo- nowanie sądownictwa i jego organizacja zostaną uwolnione od doraźnych, politycznych eksperymentów i reform, nie liczących się z realiami, wprowadzanych bez rzetelnych pro- gnoz i oceny (oraz rozliczenia) ich rezultatów. 6) Ochrona wizerunku wymiaru sprawiedliwości Marginalizowanym, czy wręcz pomijanym przez pozosta- łe władze zadaniem, które należałoby powierzyć Radzie, jest ochrona wizerunku wymiaru sprawiedliwości oraz zapew- nienie sprawnej komunikacji między władzą sądowniczą a społeczeństwem. Zadania te należy realizować poprzez wyjaśnianie społeczeństwu w sposób zrozumiały, dlaczego zostały wydane takie, a nie inne orzeczenia oraz poprzez obronę sędziów przed niesprawiedliwą krytyką ze strony me- diów51. Takie działania są niezbędne dla promowania nieza- wisłości sędziowskiej i jej ochrony, co stanowi konstytucyjny obowiązek Rady. Służą też wzmacnianiu autorytetu sędziów, co powinno być obowiązkiem nie tylko sędziów, ale i wszyst- kich organów państwowych (por. pkt 3 MCJ). Na potrzebę podjęcia działań zmierzających do poprawy wizerunku wy- miaru sprawiedliwości wskazano ostatnio w tzw. Manifeście z Vilamoura52, w którym podkreślono, że instrumentaliza- cja wymiaru sprawiedliwości w rękach pozostałych władz – politycznych, gospodarczych lub nawet mediów – powo- duje obniżenie jego jakości, a przecież niezawisłość stanowi 45 Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze zm. 46 W toku dyskusji w czasie L Ogólnopolskiego Zjazdu Katedr i Zakła- dów Prawa Konstytucyjnego w Gdyni w dniach 24–26.4.2008 r. K. Com- plak (Głos w dyskusji [w:] Materiały Jubileuszowego…, op. cit., s. 244–245) zwrócił uwagę, że w Stanach Zjednoczonych toczą się procesy przeciwko douczaniu, bo sędziowie uważają, że łamie się w ten sposób ich niezawi- słość, zaś J. Filip wskazał, że czeski Sąd Konstytucyjny unieważnił przepisy o obowiązkowym szkoleniu sędziów, jako naruszające ich niezawisłość; por. A. Rzepliński [w:] op. cit., s. 248 i 257. 47 Zob. J. Th omas, op. cit., s. 37. 48 Dz.U. Nr 26, poz. 157 ze zm.; dalej jako: KSSiPU. 49 Zob. J. Th omas, op. cit., s. 38. 50 Ibidem. 51 Ibidem. 52 Uchwała Stowarzyszenia Europejscy Sędziowie i Prokuratorzy na rzecz Demokracji i Wolności (Magistrats Europeens pour la Democratie et les Li- bertes – MEDEL) z 3.3.2012 r., Wymiar sprawiedliwości w Unii Europej- skiej i w krajach Partnerstwa Wschodniego, pod red. Ł. Piebiaka, Warszawa 2012, s. 181 i n. 3/2012 IUSTITIA Temat numeru 123 warunek niezbędny dla zapewnienia równości obywateli wobec prawa. Efektywność wymiaru sprawiedliwości nie może także wynikać w prostej linii z jej podporządkowania modelowi rynkowemu. Powszechność stosowania narzędzi zarządczych ukierunkowanych na zapewnienie wydajności pracy i produktywności nie może wpływać na marginali- zację zasad, które leżą u podstaw prawa do sprawiedliwego procesu. Te podstawowe kwestie powinny być tłumaczone społeczeństwu przez organy stające na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów. W warunkach kryzysu, bar- dziej niż kiedykolwiek, wymiar sprawiedliwości musi stać na straży zobowiązań zapisanych w ustawach i porozumieniach międzynarodowych dotyczących obrony praw podstawowych obywateli. Rozwiązaniem nie jest odejście od tych praw, lecz jeszcze większa mobilizacja w celu ich obrony. Zadaniem wszystkich europejskich sędziów i prokuratorów jest zmo- bilizowanie wszelkich dostępnych sił i środków prawnych do obrony i rozwijania wspólnoty wartości opartej na zasadach takich jak wolność, jednakowa dla wszystkich godność i rów- ność traktowania przez prawo. Skład KRS 1) Regulacja prawna dotycząca składu Rady i trybu powoływania członków Nadając KRS kompetencje związane z gwarancyjną funk- cją ochrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów, ustawodawca wprowadził również mechanizm chroniący niezależność Rady poprzez precyzyjne określenie reguł doty- czących jej składu oraz sposobu powoływania lub wybierania członków. Stosownie do treści art. 187 ust. 1 Konstytucji, KRS składa się z: 1) Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Spra- wiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyj- nego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypo- spolitej; 15 członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyż- szego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych; 4 członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz 2 członków wybranych przez Senat spośród se- natorów53. W art. 187 ust. 4 Konstytucji wskazano, że ustrój, zakres działania i tryb pracy KRS oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa. Stopień szczegółowości omawianej regulacji nadaje jej w znacznym zakresie charakter wykonawczy54. 2) 3) Skład KRS ma charakter mieszany i łączy przedstawi- cieli środowiska sędziowskiego z przedstawicielami dwóch pozostałych władz, przy czym Konstytucja nadała znaczną przewagę ilościową pochodzącym z wyboru sędziom sądów powszechnych, administracyjnych, wojskowych oraz Sądu Najwyższego. Taka regulacja spełnia standardy MCJ, która w pkt. 13 stanowi m.in., że w skład rady wchodzić będą wy- łącznie bądź w prz
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 3(9)/2012
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: