Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00373 006782 13594939 na godz. na dobę w sumie
Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 4(14)/2013 - ebook/pdf
Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 4(14)/2013 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 57
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook (-5%), audiobook).

Wydawnictwo C.H. Beck Sp. z o.o. we współpracy ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich „Iustitia” prezentuje Kwartalnik „IUSTITIA”. Periodyk ten jest pismem sędziów. Nie oznacza to, że jest adresowany tylko do sędziów i redagowany tylko przez sędziów, ale przedstawia treści istotne dla wszystkich prawników, a także innych pracowników wymiaru sprawiedliwości.

Kwartalnik „Iustitia” stanowi forum dyskusyjne umożliwiające wymianę poglądów na temat sądownictwa, ambicją osób je współtworzących jest nawiązanie do chlubnych przedwojennych tradycji piśmienniczych. W każdym numerze znaleźć można część naukowo-literacką. Zamieszczamy różne formy publikacji dotyczące wszystkich dziedzin prawa, w tym cywilnego, karnego i administracyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień ustrojowych, co zapewnia dostęp do najświeższych informacji, rzetelnej wiedzy oraz aktualnych orzeczeń, stanowiąc praktyczne i pomocne narzędzie w codziennej pracy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IUSTITIA Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 4(14)/2013 Rocznik 4, strony 169–224 O niezależność władzy sądowniczej? – glosa Katarzyna Gajda-Roszczynialska Fakultatywne odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności w orzecznictwie sądowym Cezary Waldziński Nadmierna rutyna jest niebezpieczna – rozmowa z prof. Maciejem Szpunarem rzecznikiem generalnym Trybunału Sprawiedliwości UE Rada Programowa: SSA Rafał Dzyr, prezes SN prof. Tadeusz Ereciński, SSN Jacek Gudowski, SSA Dariusz Kala, prof. Czesław Martysz, prof. Herbert Szurgacz, prof. Andrzej Śmieja, SSN Stanisław Zabłocki, SSN prof. Kazimierz Zawada www.kwartalnikiustitia.pl 4/2013 IUSTITIA Spis treści 169 Edytorial / Editorial . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 170 Krystian Markiewicz Pamięci Stanisława Dąbrowskiego, Pierwszego Prezesa SN . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171 Aneta Łazarska Mowa prezesowa / The President Speaks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 173 Maciej Strączyński Temat numeru / In The Spotlight Glosy do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.12.2012 r., K 1/12 – cz. II . . . . . . . . . . . . . 175 Glosses to the judgment of the Constitutional Tribunal of 12 December 2012, K 1/12 O niezależność władzy sądowniczej? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 175 For the sake of judicial independence? Katarzyna Gajda-Roszczynialska Prawo cywilne / Civil Law Procesowe skutki złożenia wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych dotkniętego brakiem formalnym – glosa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 189 Procedural consequences of filing a formally defective request for exemption from court costs – a gloss Andrzej Antkiewicz Prawo karne / Criminal Law Fakultatywne odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności w orzecznictwie sądowym . . 193 The facultative respite of a custodial sentence in case law Cezary Waldziński Prawo ustrojowe / Systemic Law Stowarzyszenia i związki zawodowe sędziów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 199 Professional associations and unions of judges Łukasz Piebiak Z trybunałów europejskich / From European Courts Sędzia śledczy, asystent, referendarz sądowy? Kilka uwag o rzecznikach generalnych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 204 An investigative judge, an assistant or a court referendary? Several remarks on advocates-general of the Court of Justice of the European Union Jacek Barcik Ważne pytania / Important Questions Nadmierna rutyna jest niebezpieczna z prof. UŚ dr. hab. Maciejem Szpunarem rozmawiają Krystian Markiewicz i Bartłomiej Przymusiński . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 209 Przegląd wydarzeń / Highlights Sprawy bieżące . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 212 Bartłomiej Przymusiński Konferencje i szkolenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 216 Edyta Bronowicka Varia / Miscellany Reszka czyli dramat w jednym akcie i 79 sądach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 217 Krzysztof Romuald Kozłowski O czytaniu obrazów ze zrozumieniem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 221 Maciej Jońca Papua Nowa Gwinea, Papua i Nowa Gwinea 2013 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 223 Dariusz Drajewicz Rada Programowa SSA Rafał Dzyr prezes SN prof. Tadeusz Ereciński SSN Jacek Gudowski SSA Dariusz Kala prof. Czesław Martysz prof. Herbert Szurgacz prof. Andrzej Śmieja SSN Stanisław Zabłocki SSN prof. Kazimierz Zawada Kolegium Redakcyjne SSR Edyta Bronowicka SSR Dariusz Drajewicz SSA Janusz Kaspryszyn SSR Bartłomiej Przymusiński SSR Tomasz Zawiślak Redakcja Redaktor Naczelny: SSR Krystian Markiewicz Redaktor Prowadząca: Izabela Politowska 170 Edytorial Szanowni Czytelnicy, IUSTITIA 4/2013 W dniu 9.1.2014 r. zmarł Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski. Wspaniały człowiek, znakomity sędzia. Żegnamy Pana Sędziego, wspominając go i pamiętając o tym, co po sobie zostawił. Myślę, że warto pochylić się nad jego słowami, zawartymi choćby w wywiadzie, którego nam udzielił, opatrzonym tytułem mówiącym wiele: „Sądy powszechne to moje życie”. Przekazujemy Państwu numer, w którym poruszamy wiele spraw bliskich Panu Prezesowi. Będzie mowa zarówno o orzecznictwie Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Interesuje nas przede wszystkim, jak orzecz- nictwo to wpływa nie tylko na praktykę orzeczniczą sądów powszechnych, ale i funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Glosa sędzi Katarzyny Gajdy-Roszczynialskiej stanowi wielopłaszczyznowe ustosunkowanie się do wyroku TK dotyczącego wynagrodzeń sędziowskich. Warto zapoznać się z nią od pierwszego do ostatniego zdania, by nie przeoczyć żadnego z licznych argumentów podważa- jących zasadność stanowiska Trybunału. Wypowiedzi sędziów co do orzeczeń Sądu Najwyższego dotyczą kilku judykatów. Co zrozumiałe, szczególną uwagę należy zwrócić na uchwałę pełnego składu Sądu Najwyższego z 28.1.2014 r. (BSA-4110-4/13), podjętą z inicjatywy I Prezesa Sądu Najwyższego Stanisława Dąbrowskiego, przesądzającą o braku kompetencji urzędników ministerialnych (sekretarzy i podsekretarzy stanu) do wydawania decyzji o przeniesieniu sędziego na inne miejsce służbowe na podstawie art. 75 § 3 w zw. z art. 75 § 2 pkt 1 ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (t. jedn.: Dz.U. z 2013 r. poz. 427 ze zm.). Przypominam o emocjach i niepewności, które towarzyszyły wydaniu uchwały SN (7) z 7.7.2013 r. (III CZP 46/13), a ściślej uzasadnienia do niej oraz oczekiwaniu na rozstrzygnięcie dokonane przez pełny skład SN. Znakomicie zostały one uwypuklone w tekście sędziego Krzysztofa Kozłowskiego „Reszka czyli dramat w jednym akcie i 79 sądach”. Taka literacka forma publikacji po raz pierwszy gości na naszych łamach. Jak wskazują jednak liczne wypowiedzi, także po ogłoszeniu treści uchwały emocje nie opadły. W pewnym sensie jest to zrozumiałe. Kwartalnik jest miejscem, w którym można przedstawić swoje stanowisko także w tej kwestii, do czego zachęcamy. Pierwsze dwie wypowiedzi znajdziecie Państwo już w tym numerze. Czekamy na kolejne, zapewne ze wzmocnioną warstwą jurydyczną, co będzie możliwe po opublikowaniu uzasadnienia do uchwały. Inne orzeczenie Sądu Najwyższego (postanowienie SN z 20.7.2012 r., II CZ 61/12) było przedmiotem glosy sędziego Andrzeja Antkie- wicza, która dotyczyła problematyki zwolnienia od kosztów sądowych. To i inne zagadnienia odnoszące się do kosztów w postępowaniu cywilnym były przedmiotem opracowania, które ukazało się w ramach serii Biblioteka „Iustitii” pt. „Nowe zasady w zakresie kosztów cywilnych w postępowaniu cywilnym”. Opracowanie w wersji elektronicznej jest dostępne dla wszystkich zalogowanych Użytkowników na stronie: www.kwartalnikiustitia.pl. Karnistów, choć nie tylko, zachęcam do lektury artykułu sędziego Cezarego Waldzińskiego – „Fakultatywne odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności w orzecznictwie sądowym”. Niewątpliwym sukcesem na arenie międzynarodowej było powołanie polskiego prawnika profesora Macieja Szpunara na stanowisko rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. O tym, jakie kompetencje łączą się z tym stanowiskiem i kim w ogóle jest rzecznik generalny, pisze dr Jacek Barcik w artykule „Sędzia śledczy, asystent, referendarz sądowy? Kilka uwag o rzecznikach generalnych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”. Z kolei o praktycznym wymiarze sprawowania funkcji, doświadczeniach z tym związanych oraz pierwszych wrażeniach nie tylko w odniesieniu do Trybunału w Luksemburgu, dowiemy się od samego Rzecznika Macieja Szpunara, który zechciał nam udzielić wywiadu. Zachęcając do przeczytania kolejnego numeru Kwartalnika, pragnę podzielić się dobrą wiadomością, że nasze czasopismo znalazło się w opublikowanym nowym wykazie czasopism naukowych na tzw. liście punktowanej. W tym miejscu dziękuję wszystkim Autorom, Kole- gium, Redakcji i oczywiście Czytelnikom, bo tylko dzięki wspólnej pracy można było ten wynik osiągnąć. Z życzeniami miłej lektury, Krystian Markiewicz Redaktor Naczelny „IUSTITIA” Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich / „IUSTITIA” Quarterly of the Association of Polish Judges Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” ul. Przyokopowa 33, 01-208 Warszawa tel.: (22) 535 88 31 faks: (22) 535 88 32 e-mail: biuro@iustitia.pl www.iustitia.pl Redakcja: Redaktor Naczelny: Krystian Markiewicz Redaktor Prowadząca: Izabela Politowska Adres Wydawcy i redakcji: Wydawnictwo C.H. Beck ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa tel.: (22) 33 77 600, fax: (22) 33 77 602 e-mail: kwartalnikiustitia@beck.pl www.kwartalnikiustitia.pl Skład i łamanie: DTP Service www.dtpservice.pl ISSN: 1640-8365 Artykuły: Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania zmian redak- cyjnych w nadesłanych opracowaniach. Materiałów nieza- mówionych Redakcja nie zwraca. Z chwilą przekazania tekstu Redakcji Autor przenosi prawa autorskie do publikacji utworu w kwartalniku oraz jego rozpowszechniania na innych polach eksploatacji, jak: Internet, publikacje Wydawnictwa C.H. Beck, chyba że inaczej uzgodniono w odrębnej umowie. Prawem au- torskim chronione jest również wprowadzanie treści materiałów do banków danych oraz przenoszenie tych treści na nośniki dźwięku i obrazu. Wersja papierowa jest wersją pierwotną czasopisma. Warunki prenumeraty: wpłaty na prenumeratę przyjmowane są za pomocą polecenia przelewu bankowego na rachunek Wydawcy: Wydawnictwo C. H. Beck ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa Nr konta: 52 1240 6247 1111 0000 4973 5420 Ceny ogłoszeń Czarno-białe: cała strona – 6000 zł, ½ strony – 3400 zł Kolorowe: IV str. okł. – 13 000 II lub III str. okł. – 11 000 Insert: 0,90 zł sztuka Powyższe ceny nie zawierają VAT i dotyczą reklam gotowych. Płatność przelewem po otrzymaniu faktury VAT i egzemplarza okazowego. Na IV stronę przyjmowane są wyłącznie ogło- szenia całostronicowe. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamiesz- czonych ogłoszeń. W sprawie ogłoszeń należy kontaktować się z Działem Reklamy – Kinga Filipowicz, tel.: (22) 33 77 441, fax: (22) 33 77 601 reklama@beck.pl Cena prenumeraty (4 numery) wynosi: 79 zł (w tym 5 VAT) – doliczając koszty przesyłki Nakład: 3500 egz. Cena: 39 zł/egz. (w tym 5 VAT) 4/2013 IUSTITIA Pamięci Stanisława Dąbrowskiego 171 Pamięci Stanisława Dąbrowskiego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego W czwartek 9.1.2014 r. odszedł od nas w długą drogę do Wieczności Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski. Straciliśmy Najwybitniejszego Prezesa Sądu Naj- wyższego, jakiego miała w swojej historii Rzeczypospolita Polska, najwyższego przedstawiciela władzy sądowniczej w Państwie Polskim, w obrębie władzy sądowniczej równo- rzędnego konstytucyjną rangą Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Przewodniczącego Trybunału Stanu. Odszedł Wielki Człowiek i Wybitny Mąż Stanu – Stanisław Dąbrowski. Wierność i oddanie Ojczyźnie wyrażał przede wszystkim w ofi arnej ponad czterdziestoletniej służbie dla sądownictwa. Urząd sędziego pełnił od 1972 r., początkowo jako asesor i sędzia Sądów Powiatowych w Węgrowie i Sokołowie Pod- laskim. W 1978 r. delegowany został do pełnienia obowiąz- ków sędziego Sądu Wojewódzkiego w Siedlcach, a następnie w 1979 r. został powołany na sędziego tego Sądu. Sędzią Sądu Najwyższego w Izbie Cywilnej był od 1990 r. Angażował się aktywnie w sprawy Rzeczypospolitej. Był bowiem wielkim patriotą, a umiłowanie Ojczyzny wyniósł z domu rodzinnego. W 1980 r. wstąpił do NSZZ „Solidar- ność”, w którym pełnił funkcję przewodniczącego Między- zakładowej Komisji Sądów okręgu Sądu Wojewódzkiego w Siedlcach, a z chwilą wprowadzenia stanu wojennego nie wystąpił z „Solidarności”. Był również członkiem Krajowej Komisji Koordynacyjnej Pracowników Wymiaru Sprawied- liwości. Nigdy nie był konformistą i nie ukrywał też swoich poglądów wobec ówczesnego ustroju. W stanie wojennym, gdy sędziom wystawiano opinie okresowe, napisano o Nim, że jest wybitnym sędzią, ale nie akceptuje ustroju. Po odzyskaniu niepodległości w okresie III Rzeczypospolitej Polskiej był posłem Sejmu kontraktowego. Należał do Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego; działał w Komisjach Sprawiedliwości i Prac Ustawodawczych. Był wybitnym znawcą oraz pasjonatem historii, której pierwszą nauczycielką była Jego ukochana matka. Na tej podstawie budował swój światopogląd i niezłomną postawę obywatelską. Na wzór swojego ojca sędziego w pełni świadomie wybrał służbę sędziowską jako swoją drogę życiową. Wielokrotnie pod- kreślał, że praca sędziego to ciężka służba, wymagająca wyrzeczeń w życiu prywatnym czy karierze naukowej. Życie sędziego wypełniają sprawy, nie ma granicy pomiędzy czasem pracy i życiem prywatnym. Niejednokrotnie sędzia musi pisać uzasad- nienia w weekendy, a nawet gdy zasypia myśli o swoich sprawach. Szczególną wagę przywiązywał do sprawnego prowadzenia postępowań sądowych. Krytycznie oceniał sędziów, którzy bez powodów odraczają rozprawy, przewlekają postępowania, nadużywają zwolnień lekarskich czy boją się podejmowania decyzji. Bycie sędzią rozumiał jako zobowiązanie do rzetelnej i sumiennej pracy, jako nieustanne poświęcenie. Sam oddał się służbie sędziowskiej niczym doktor Judym, bezgranicznie i bez reszty. Służył wiernie do końca trwając na powierzonym urzędzie, pomimo wielkiego cierpienia i zmagania z wycieńczającą chorobą. Był sędzią o ludzkim sercu wrażliwym na krzywdę ludzką i przekonanym, że najwyższą wartością jest Sprawiedliwość. Był Sędzią Sprawiedliwym. Był również wzorem skromności. Nigdy nie zabiegł o żadne funkcje i awanse w sądownictwie. Los wynagrodził Go dopiero po niespełna czterdziestu latach pracy sędziowskiej w 2010 r. zaszczytną funkcją Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Rzeczy- pospolitej Polskiej. Powierzony urząd pełnił godnie. Podkreślał wielokrotnie, że Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego to primus 172 Pamięci Stanisława Dąbrowskiego IUSTITIA 4/2013 inter pares. W trudnym okresie pomówień o korupcję w Sądzie Najwyższym bronił dobrego imienia Sądu Najwyższego i jego sędziów. Nie udało się dokończyć dwóch Jego ważnych inicjatyw: przesunięcia granicy wieku sędziów Sądu Najwyższego i szczególnie kwalifi kowanego zastępstwa prawnego przed Sądem Najwyższym. Ukochał dziedzinę ustrojowego prawa sędziów, w której nie miał sobie równych. Zawsze nosił ze sobą Konstytucję RP, której postanowienia traktował z najwyższą powagą. W każdej, najtrudniejszej sprawie znajdował rozwiązanie. Wyróżniał się błyskotliwą inteligencją i wszechstronną wiedzą nie tylko z dziedziny prawa. Stworzył komentarz do prawa ustrojowego i kilkadziesiąt opracowań naukowych w tym przedmiocie. Dzieła te mają wizjonerski wymiar i diagnozują niedostatki ustrojo- wych i rzeczowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej. Niezawisłość sędziowska i niezależność sądów były dla Pana Prezesa najwyższymi wartościami. Zawsze podkreślał, że należy ich strzec niczym niepodległości. Tej misji poświęcił się pełniąc funkcję od 2004 r. wiceprzewodniczącego, a w latach 2006–2010 Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa. Służba w Krajowej Radzie Sądownictwa była jego powołaniem. Jako pierwszy zakwestionował regulacje dotyczące nadzoru administracyjnego nad sądami. Był mistrzem słowa, precyzyjnym i perfekcyjnym we wszystkim, co robił. Krytycznie oceniał niejednokrotnie język uzasad- nień sądowych, jak i wypowiedzi naukowych. Samodzielnie przygotowywał swoje wystąpienia publiczne i nigdy nie korzystał z notatek. Miał wybitną fotografi czną pamięć i mówił pięknym językiem. Nie unikał też kontaktów z dziennikarzami, twierdził, że sędzia musi umieć obronić swój wyrok. Nie bał się trudnych pytań i potrafi ł zawsze znaleźć mądre odpowiedzi. Angażował się jako Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego w wiele inicjatyw naukowych, konferencji i nigdy nie odmawiał w nich swojego udziału. Pozytywnie oceniał działalność Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” i sam przekonał mnie, aby do niego wstąpić. Angażował się osobiście w wiele inicjatyw Stowarzyszenia. Ostatnią konferencję dotyczącą władzy sędziowskiej w Warszawie objął swoim patronatem i wygłosił na niej poruszający wykład, defi niując istotę władzy sędziowskiej. Pierwszy Prezes Rzeczypospolitej Polskiej był więcej niż jedynie sędzią. Był najwyższym strażnikiem praw i gwarancji niezawisłości sędziowskiej wyrażonych w Konstytucji. Był Mistrzem i Nauczycielem prawa ustrojowego, niekwestionowanym autorytetem i wzorem nieskazitelnego sędziego. Jego życie jest historią polskiego sądownictwa. (cid:132) Aneta Łazarska Sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy 4/2013 IUSTITIA Mowa prezesowa 173 Ignorantia iuris non nocet Przez całe studia prawnicze studenci uczą się jednej z podstawowych zasad: ignorantia iuris nocet – nieznajo- mość prawa szkodzi (dosłownie: nieznajomość prawa boli). Nieznajomością prawa nie można się tłumaczyć, trzeba po- nieść jej skutki. Żaden obywatel nie może tłumaczyć się przed sądem: łamałem prawo, bo go nie znałem, to nie moja wina. Żaden? No, jednak nie. Dnia 28.1.2014 r. Sąd Najwyższy – przymuszony sytuacją, ale jednak – stwierdził: są w Polsce obywatele, którzy mogli łamać prawo, tłumacząc się jego nie- znajomością. Ich decyzje, choć bezprawne, pozostaną ważne i skuteczne. Tymi obywatelami, którzy mogli sobie pozwolić na łamanie prawa, są Minister Sprawiedliwości i podsekreta- rze stanu w jego resorcie. Co wolno wojewodzie… Sąd Najwyższy w uchwale z 28.1.2014 r. stwierdził, że de- cyzje podsekretarzy stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, którzy na podstawie art. 75 PrUSP przenosili sędziów znie- sionych sądów na inne miejsca służbowe, były bezprawne. Podsekretarze stanu nie mieli prawa takich decyzji podejmo- wać, a minister nie miał prawa im decyzji tych powierzyć. Za- tem sędziowie nie zostali przez nich skutecznie przeniesieni. Nie mieli prawa orzekać, ale – pod naciskiem ministerstwa, pod naciskiem przełożonych, z poczucia odpowiedzialności – orzekali. Złamano prawo. Gdyby jednak podejść do sprawy w sposób stanowczy i zgodny z prawem, trzeba byłoby wyrzucić do kosza setki tysięcy wyroków. Zmarnować ponad roczną pracę 79 sądów rejonowych, które zniósł były minister. Te setki tysięcy spraw stały się swoistym zakładnikiem, któremu władza wykonaw- cza przystawiła pistolet do głowy. Jeśli nie usprawiedliwicie jakoś naszych decyzji – oświadczyła Sądowi Najwyższemu – to wszystkie te sprawy trzeba będzie powtórzyć. I to będzie wasza wina. Sąd Najwyższy odpowie przed społeczeństwem za to, co zrobi! Cóż, oglądam często amerykańskie fi lmy. Tam, gdy porywacz trzymający zakładników rozmawia z negocja- torem, też krzyczy: zaraz zabiję zakładnika i to będzie wasza wina, bo nie spełniacie moich żądań! Sąd Najwyższy śmierci zakładnika nie chciał, nie chciał doprowadzić do uchylenia setek tysięcy orzeczeń, bo zależy mu na wymiarze sprawiedliwości. Ustąpił. Potwierdził, że minister i jego zastępcy naruszyli prawo (to nie była żadna nowość – 17.7.2013 r. skład siedmiu sędziów SN orzekł tak samo), ale uchwalił, że wykładnia wejdzie w życie od daty jej dokonania. Trudno, raczej nikt się innego stanowiska nie spodziewał. Skutki społeczne odmiennej decyzji załamałyby sądownictwo, obywatele ponieśliby niewyobrażalne straty. Powstało jednak pytanie: a co teraz? Czy od chwili, gdy obo- wiązuje wykładnia, nieprawidłowo przeniesieni sędziowie nadal mają prawo orzekać? Czy minister przypadkiem nie powinien – teraz, po dokonaniu wykładni – podpisać prze- niesień? Gdyby to zrobił, rozwiałby wszystkie wątpliwości w dwie godziny. Byłoby jasne, że sędziowie orzekać już mają prawo. Ale minister – w chwili, gdy piszę ten tekst, dwa dni po podjęciu uchwały SN – nie podpisał i podpisać nie chce. Zaj- muje to stanowisko nieprzerwanie od chwili, gdy ukazało się uzasadnienie orzeczenia z 17.7.2013 r. Sprawa przybra- ła formę konfl iktu politycznego, a minister jest politykiem. Politykowi nie wolno ustąpić nigdy, nikomu, bo przyznanie komuś racji, choćby oczywistej, to w polskiej polityce porażka i oznaka słabości. Gdyby podpisał przeniesienia w paździer- niku 2013 r., sędziowie nie wstrzymaliby się od orzekania, a problem dotyczyłby orzeczeń nie z trzynastu miesięcy, ale z dziewięciu. Minister nie ustąpił ani na krok, politykowi nie wolno. Poza tym, trzynaście miesięcy zmarnowanego orzeka- nia to lepszy zakładnik niż dziewięć miesięcy, większe straty w przypadku, gdyby Sąd Najwyższy się nie ugiął. Gdy Sąd Najwyższy przyznał rację wstrzymującym się od orzekania sędziom, resort demonstracyjnie ucieszył się z orzeczenia. Zresztą nie mógł inaczej: skoro władza zawsze wygrywa, musi też pokazywać radość ze zwycięstw. A najważniejsze było to, że wykładnia nie obowiązuje wstecz. Sędziowie więc myślą: mają orzekać czy nie? I ci, którzy wstrzymywali się od orzekania, i ci, którzy orzekali, a teraz jasno się dowiedzieli, że nie byli do tego uprawnieni. Pozo- stała niepewność. Nie ma jeszcze uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego, a zanim trzej sędziowie sprawozdawcy ją napi- szą, z miesiąc minie, bo sprawa nie jest banalna. Wprawdzie i tak w ciągu tego miesiąca rozpraw pewnie nie będzie, co jest spowodowane brakiem poświadczeń odbioru wezwań, ale wypadałoby wiedzieć. Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego, prof. Piotr Hofmań- ski, wypowiedział pogląd, że minister nie musi ponownie podpisywać przeniesień. To jednak jest tylko wypowiedź rzecznika. Nie może on przecież zdradzać tajemnicy narady, w której brał udział, ani nie jest jednym ze sprawozdawców uchwały. Minister mógłby spór przeciąć i rozwiać wątpliwo- ści, podpisując przeniesienia. Ale politykowi nie wolno… Czy bezprawnie przeniesieni sędziowie otrzymają tę choćby satysfakcję, by wręczono im prawidłowo podpisane decyzje? Bez tego uchwała Sądu Najwyższego przypominać będzie decyzję sędziego ringowego, który mówi do boksera: uderzałeś poniżej pasa, zostajesz zdyskwalifi kowany, ale mo- żesz zatrzymać sobie całą nagrodę za zwycięstwo. I zaraz na drugi dzień po uchwale rozkrzyczał się zdyskwalifi kowany bokser: nagroda jest moja, więc ja jestem zwycięzcą! Mowa oczywiście o byłym ministrze. Prasa jednomyślnie opisała orzeczenie Sądu Najwyższego jako totalną klęskę doktora nauk politycznych, który namieszał w wymiarze sprawied- liwości. Musiał więc, jako nieomylny polityk, przejść do kontrataku. Zaczął głosić wbrew oczywistym faktom, że to jemu Sąd Najwyższy przyznał rację i sporządził „czarną listę sędziów”. Tych, którzy po ogłoszeniu pierwszej uchwały Sądu 174 Mowa prezesowa IUSTITIA 4/2013 Najwyższego postępowali zgodnie z poglądem wynikającym z tej uchwały (powtórzonym też w kolejnej, styczniowej). Sędziów odważnych i rzetelnych. Znalezienie się na owej „czarnej liście” jest wielkim zaszczytem i zazdroszczę, że nie miałem możliwości prawnej być jednym z nich. Chociaż gdy- by została sporządzona lista sędziów, którzy uchylali orze- czenia wydane przez bezprawnie przeniesionych sędziów, to bym się załapał. Sędziowie mieli rację. Ale na świecie nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze, mając rację, mieć trochę szczęścia. Na- przeciwko kogoś, kto ma rację, musi stać przeciwnik lub roz- mówca rzetelny, kto jest w stanie cudze racje uznać. Indyjski bohater narodowy, Mahatma Gandhi, wyzwolił Indie poko- jowymi protestami, ponieważ Indie były kolonią brytyjską, a Brytyjczycy połowy XX w. byli ludźmi praworządnymi. Brytyjczycy uznali racje Hindusów. Gdyby Indie były kolonią hitlerowskich Niemiec, Gandhi po pierwszym pokojowym proteście zostałby aresztowany, torturowany i rozstrzelany bez sądu, a jego zwolennicy wylądowaliby w obozie koncen- tracyjnym. I na tym by się jego protesty skończyły. Oczywiście nie zawsze różnica między prawem a bezpra- wiem jest tak drastyczna. Niekiedy spór toczy się wyłącznie na płaszczyźnie przepisów i ich stosowania. Mając władzę, zwłaszcza absolutną – taką, którą ma „grupa trzymająca wła- dzę” ustawodawczą i wykonawczą zarazem – można prawa przestrzegać, a można nie, jeśli się nie chce. Bo kto im coś zrobi? Przyjmą taką ustawę, jaką zechcą. Sami wybiorą sobie sędziów, którzy ocenią zgodność ich działań z Konstytucją. A na Sąd Najwyższy, którego nie wybierają, zastosują metodę faktów dokonanych. Uchwała z 28.1.2014 r. jest więc pod jednym względem groźnym sygnałem dla władzy wykonawczej. Groźnym dla porządku prawnego, bo dla władzy wykonawczej jest on wygodny. Sygnał brzmi: my, władza sądownicza, ustępu- jemy wobec faktów dokonanych przez władze polityczne. Ustępujemy, bo łamiąc prawo zaszliście tak daleko, że bez rozległych i dotkliwych skutków społecznych nie da się wa- szego bezprawia naprawić. Potępiamy wasze zachowanie, ale pozwalamy waszym decyzjom pozostać w mocy. Pozwalamy na to, aby w imię dobra społecznego bezprawie zwyciężyło. Bo istotnie, gdyby chcieć skutki bezprawia odwrócić, polskie sądownictwo stoczyłoby się do przepaści. W kraju o wysokiej kulturze prawnej skutki takiego orze- czenia byłyby łatwe do przewidzenia. Minister, który zamie- szanie spowodował, byłby politycznie skończony. Podpisu- jący decyzje podsekretarze stanu natychmiast podaliby się do dymisji i opuścili ministerstwo, a jeśliby tego nie zrobili, odwołałby ich premier, umywając ręce. W Polsce, w której osobom na wysokich stanowiskach uchodzi wszystko poza nielojalnością wobec przełożonych, oczywiście tak nie będzie. Były minister będzie nadal funkcjonował w polityce, a trzej podsekretarze stanu zapewne będą nadal pełnić odpowie- dzialną służbę. I zapewne żaden z nich nie ma sobie nic do zarzucenia. Złamano prawo, Sąd Najwyższy to stwierdził. I co? I nic. Prawdziwa władza, ta polityczna, robi swoje. Następnym razem być może znowu postawi Sąd Najwyższy przed faktem dokonanym; trzeba tylko dopilnować, aby skutki decyzji wystąpiły od razu i były jak najszersze. Politycy uczą się, że nawet jeśli Sąd Najwyższy uzna ich działania znowu za bezprawne, to dla dobra społecznego, aby nie spowodować prawnej katastrofy, nie uzna wykonanych już decyzji za bezskuteczne. Sędziowie trochę pomarudzą, ponarzekają, skrytykują, ale na tyle ustąpią, że „na nasze wyjdzie”. Bo gdy spierają się ze sobą dwie strony, nie jest ważne, która ma ra- cję. Ważne jest, kto jest bardziej bezwzględny i ma po swojej stronie siłę. Jeśli ktoś jest politykiem, jego ignorantia iuris non nocet. Dopóki odpowiedź na pytanie „I co?” będzie brzmiała „I nic”, wszelkie twierdzenia, że Polska jest państwem prawa, możemy sobie włożyć między bajki. (cid:132) Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Maciej Strączyński www.iustitia.pl 4/2013 IUSTITIA Temat numeru 175 Temat numeru Glosy do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.12.2012 r., K 1/12 – cz. II Przedstawiamy Państwu glosy do wyroku TK z 12.12.2012 r., K 1/12, Dz.U. z 2012 r. poz. 1510 w sprawie tzw. ustawy zamrażającej wynagrodzenia sędziowskie w 2012 r. Zostały one nadesłane na konkurs ogłoszony przez nasz Kwartalnik. W poprzednim numerze (Nr 3/2013) zostały opublikowane glosy autorstwa A. Kanafka, Prawo kontra wola polityczna (s. 117–123) oraz H. Duszka-Jakimko, W. Jakimko, Budżetowa godność wynagrodzenia sędziego (s. 124–130). Redakcja O niezależność władzy sądowniczej? dr Katarzyna Gajda-Roszczynialska* Wprowadzenie Wyrokiem z 12.12.2012 r. (K 1/12) Trybunał Konstytu- cyjny orzekł, że art. 22 i 23 ustawy z 22.12.2011 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z realizacją ustawy budżetowej1 są zgodne z art. 2, art. 64 ust. 1 i 2 w zw. z art. 31 ust. 3, art. 88 ust. 1 oraz art. 178 ust. 2 Konstytucji RP oraz nie są niezgod- ne z art. 88 ust. 2, art. 216 ust. 5, art. 219 ust. 1 i 2, art. 220 ust. 1 oraz art. 221 Konstytucji RP. Doprecyzowując zakres dalszych rozważań, w pierwszej mierze należy wskazać, że wnioskodawca wystąpił o stwier- dzenie niezgodności art. 22 i 23 ustawy okołobudżetowej po pierwsze, z art. 2 w zw. z art. 88 ust. 1 i 2 Konstytucji, ze względu na nieuzasadnione skrócenie minimalnego okre- su vacationis legis; po drugie, z art. 2 w zw. z art. 178 ust. 2 Konstytucji, ze względu na naruszenie – w sposób arbitralny i nieuzasadniony – zasady ochrony praw nabytych oraz zasa- dy zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa; po trzecie, z art. 2 w zw. z art. 219 ust. 1 i 2 oraz art. 221 Kon- stytucji, ze względu na naruszenie zasady rzetelnej legislacji przez niespełnienie merytorycznych przesłanek uchwalenia zakwestionowanych przepisów, wyrażające się w braku rze- telnego uzasadnienia oraz niedochowanie trybu uchwalania takiej zmiany; po czwarte, z art. 64 ust. 1 i 2 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji, ze względu na naruszenie majątkowego pra- wa do wynagrodzenia zasadniczego sędziów i sędziów Sądu Najwyższego oraz po piąte, z art. 178 ust. 2 w zw. z art. 216 ust. 5 i art. 220 ust. 1 Konstytucji, ze względu na naruszenie obowiązku zapewnienia sędziom wynagrodzenia odpowia- dającego godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. Przed przystąpieniem do szczegółowych rozważań można po- grupować zarzuty wnioskodawcy na dwie zasadnicze grupy: pierwsza dotyczy kwestii prawidłowości legislacyjnej uchwala- nia aktu prawnego, zaś druga odnosi się do, najogólniej rzecz ujmując, przyjęcia określonego modelu rozwiązania konfl iktu realizacji celu politycznego – ochrony równowagi budżeto- wej z uprawnieniem do wynagrodzenia odpowiadającego godności urzędu sędziowskiego, co jest gwarancją niezależ- ności sądownictwa w kontekście zasady trójpodziału władz. Zasady poprawnej legislacji 1. Zasada odpowiedniego vacatio legis Odnosząc się do pierwszego zarzutu niekonstytucyjno- ści art. 2 w zw. z art. 88 ust. 1 i 2 Konstytucji, wnioskodaw- ca podał, że ocena zagadnienia vacatio legis powinna być * Autorka jest sędzią Sądu Rejonowego dla Krakowa–Krowodrzy w Kra- kowie, Wydział I Cywilny, wykładowcą Centrum ARS Uniwersytetu Jagiel- lońskiego w Krakowie i ORA w Krakowie. 1 Dz.U. Nr 291, poz. 1707; dalej jako: ustawa okołobudżetowa. 176 Temat numeru IUSTITIA 4/2013 dokonywana przy uwzględnianiu treści art. 4 ust. 1 ustawy z 20.7.2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektó- rych innych aktów prawnych2. Uregulowanie to jako regułę ustanawia 14-dniowe vacatio legis. W ocenie wnioskodawcy, nie zaistniał usprawiedliwiony przypadek racjonalizujący wejście w życie analizowanego aktu prawnego w terminie krótszym niż wskazane 14 dni. Ponadto, brak w uzasadnieniu projektu ustawy informacji o skróceniu standardowej vaca- tio legis, oznacza samo w sobie naruszenie zasad poprawnej legislacji. Trybunał Konstytucyjny uznał powyższy zarzut za nie- uzasadniony. Powołując się na swoje wcześniejsze rozstrzyg- nięcia3 przyjął, że skrócenie vacatio legis było uzasadnione koniecznością wejścia w życie ustawy budżetowej. Na popar- cie swojego stanowiska wskazał, że ustawa okołobudżetowa wprowadziła zmiany stanu prawnego konieczne do przyjęcia ustawy budżetowej, bo decydujące o poziomie dochodów i wydatków budżetu. Bez zmian dokonywanych ustawą oko- łobudżetową nie jest możliwe uchwalenie ustawy budżetowej o określonej treści. Skoro zaś ustawa budżetowa – niezależnie od daty uchwalenia i publikacji – obowiązuje przez cały rok budżetowy4, to zmiany przewidziane ustawą okołobudżeto- wą musiały zostać wprowadzone również z początkiem tego roku. Innymi słowy, uchwalenie możliwie zrównoważonego budżetu państwa na rok bieżący – mieszczące się niewątpliwie w interesie publicznym – wymagało wejścia ustawy około- budżetowej w życie z dniem 1.1.2012 r. Dokonując oceny rozstrzygnięcia Trybunału Konstytu- cyjnego we wskazanym zakresie należy zauważyć, że Try- bunał przeprowadzając rekonstrukcję konstytucyjnego wzorca z art. 2 w zw. z art. 88 ust. 1 i 2 Konstytucji powi- nien przede wszystkim szczegółowo dokonać analizy reguły z art. 4 OgłAkNorU. Niewątpliwie obowiązek ustanawiania odpowiedniego vacatio legis wynika z zasad bezpieczeństwa prawnego, pewności obrotu prawnego, poszanowania praw nabytych czy ochrony zaufania obywatela do państwa i sta- nowionego przez nie prawa, które wywodzi się z zasady de- mokratycznego państwa prawnego wyrażonej w art. 2 Kon- stytucji5. Konsekwencją naruszenia obowiązku wywodzonego z art. 2 Konstytucji ustanawiania „odpowiedniego” vacatio legis jest sprzeczność danego przepisu z art. 2 Konstytucji6. Trudno dyskutować z twierdzeniem, że ustawa okołobu- dżetowa wprowadza zmiany stanu prawnego konieczne do przyjęcia ustawy budżetowej, bo decydujące o poziomie do- chodów i wydatków budżetu, zaś bez zmian dokonywanych ustawą okołobudżetową nie jest możliwe uchwalenie usta- wy budżetowej o określonej treści. Powstaje jednak pytanie, do jakiego stopnia władza ustawodawcza może wymuszać określone uregulowania w kontekście konstytucyjnych stan- dardów państwa prawa. Z powyższym związana jest kwestia, czy zmiana wynagrodzeń sędziowskich może być dokonana w zasadzie z dnia na dzień. Antycypując dalsze rozważania można powiedzieć, że taka praktyka a priori zakłada nie- bezpieczny priorytet szeroko rozumianych wartości poli- tycznych, stanowiących atrybut władzy wykonawczej, nad uprawnieniami grupy podmiotów – sędziów, uosabiających władzę sądowniczą. W obowiązującym stanie prawnym zasady ustalania terminu wejścia w życie właściwego dla danego aktu prawnego wynikają wyłącznie z reguł wyra- żonych w Konstytucji oraz w art. 4 i 5 OgłAkNorU. Na gruncie tych przepisów w piśmiennictwie podkreśla się, że jeśli prawodawca skraca okres vacatio legis danego aktu, to powinien uzasadnić to rozwiązanie, co więcej, uzasad- nienie to powinno wskazywać przyczyny, które w sposób intersubiektywnie weryfi kowalny przemawiają za stosowa- niem takiego rozwiązania7. Postulat ten staje się szczególnie ważki, jeśli chodzi o zmianę wysokości wynagrodzeń sędziow- skich. W tym miejscu zasygnalizować należy, że w uzasadnie- niu projektu ustawy okołobudżetowej nie znalazło się żadne usprawiedliwienie w przedmiocie dopuszczalności skrócenia vacatio legis w kontekście zmiany wynagrodzeń sędziowskich8. W takiej sytuacji trudno mówić o identyfi kacji relewantnych dla podjęcia decyzji o skróceniu vacatio legis okoliczności, a w konsekwencji jakiejkolwiek racjonalnej ad casu kontroli przyjętego przez ustawodawcę rozwiązania. Ocena ta może mieć z natury tylko charakter subiektywny i dotyczyć tego, jak Trybunał, a nie ustawodawca, rozumie i uzasadnia skrócenie okresu vacatio legis. Można zatem stwierdzić, że uzasadnienie Trybunału w tym zakresie nie pełni funkcji kontrolnej, a sta- nowi przejaw dokonanego post factum wytłumaczenia działań ustawodawcy. Dodatkowo wskazać należy, że sytuacja, w której ustawa okołobudżetowa, zgodnie z jej art. 41, weszła w życie w zasadniczej części (obejmującej zaskarżone przepisy) z dniem 1.1.2012 r., została uchwalona 22.12.2011 r., a opublikowana w Dz.U. z 30.12.2011 r., spowodowała, że rzeczywisty okres jej „spoczywania” był bardzo krótki, wyniósł bowiem tylko jeden dzień (którym była sobota). Przyjęte rozwiązanie jest dyskusyj- ne z punktu widzenia art. 88 Konstytucji, jako jedynie pozornie realizujące postulat jawnego tworzenia prawa, zwłaszcza w sy- tuacji, w której nie zostały zachowane procedury konsultacyjne. 2 3 T. jedn.: Dz.U. z 2011 r. Nr 197, poz. 1172 ze zm.; dalej jako: OgłAkNorU. Powołał się m.in. na wyroki: z 15.12.1997 r., K 13/97, OTK-ZU Nr 5–6/A/1997, poz. 69; z 4.1.2000 r., K 18/99, OTK-ZU Nr 1/2000, poz. 1; z 11.9.1995 r., P 1/95, OTK-ZU Nr 1/1995, poz. 31; z 20.12.1999 r., K 4/99, OTK-ZU Nr 7/1999, poz. 165. Ustawa budżetowa na rok 2012 z 2.3.2012 r., opubl. 15.3.2012 r., Dz.U. 4 5 poz. 273, weszła w życie z dniem ogłoszenia, z mocą od 1.1.2012 r. G. Wierczyński , Komentarz do art.4 ustawy o ogłaszaniu aktów norma- tywnych i niektórych innych aktów prawnych [w:] Redagowanie i ogłasza- nie aktów normatywnych. Komentarz, Warszawa 2010, s. 824; S. Wronkow- ska, Ustawa o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, PS Nr 5/2001, s. 9 i n. G. Wierczyński G. Wierczyński Uzasadnienie projektu ustawy okołobudżetowej, druk nr 44 Sejmu , op. cit., s. 824; S. Wronkowska, op. cit., s. 9 i n. , op. cit., s. 824. 6 7 8 VII kadencji; dostępny na: www.sejm.gov.pl. 4/2013 IUSTITIA Temat numeru 177 Zagadnienie to od dawna jest podnoszone w doktry- nie. W szczególności F. Studnicki9 twierdził, że: „chwi- la opublikowania przepisu wyprzedza z reguły chwilę, z upływem której mówić można o jego rzeczywistym ogłoszeniu. Zdarzenie polegające na umieszczeniu przepisu w tekście dziennika publikacyjnego uzyskuje swój pełny sens dopiero z nadejściem drugiej z tych chwil. W okresie pomiędzy opublikowaniem przepisu, a jego nadejściem, są już wprawdzie spełnione formal- ne wymagania obowiązywania przepisu, niemniej nie są jeszcze zrealizowane (…) postulaty stanowiące rację tych wymagań. Pełniejsze zrealizowanie owych postu- latów osiągnąć można w drodze przesunięcia początku obowiązywania przepisu na czas po jego rzeczywistym ogłoszeniu”. W tym wypadku nie chodzi bowiem tylko o umożliwienie dokonania stosownych ewentualnych zmian i przygotowań, ale stabilność i jawność procesu stanowienia prawa, tak aby nie zaskakiwać adresatów ostatecznie przyjętym rozwiąza- niem. W takim aspekcie nie można przyjąć, że standardy de- mokratycznego państwa prawa zostały zachowane. Na koniec przypomnieć należy, że sam Trybunał Konstytucyjny w pew- nym sensie w podobnej sytuacji w wyroku z 3.10.2001 r.10, powołując się na w zasadzie retroaktywne wejście w życie i działanie ustawy ustanawiającej regulacje istotne dla wolno- ści obywatelskich, uznał, że przepis o wejściu w życie ustawy z 6.7.2001 r. o usługach detektywistycznych11 jest niezgodny z art. 2 i art. 42 ust. 1 zd. 1 Konstytucji RP, wskazując, że nawet 14-dniowy termin wejścia w życie UsłDetekU nie jest termi- nem optymalnym, ale dopuszczalnym w danej sytuacji. Zesta- wiając te dwa rozstrzygnięcia, trudno w takiej sytuacji oprzeć się refl eksji, że zagadnienie dotyczące ingerencji w wysokość wynagrodzeń sędziowskich, jako jedynych regulowanych konstytucyjnie i stanowiących gwarancję niezawisłości sę- dziowskiej i niezależności sądów, w takim kontekście nie jest wartością, która nie zasługuje nawet na 14-dniowe vacatio legis i nie powinno być niejako „tajnie” wprowadzane. 2. Zasada rzetelnej legislacji W odniesieniu do trzeciej ze wskazywanych kwestii, tj. niekonstytucyjności art. 2 w zw. z art. 219 ust. 1 i 2 oraz art. 221 Konstytucji, w ocenie wnioskodawcy, zostały na- ruszone standardy przyzwoitej legislacji. Nie dotrzymano bowiem zasad i trybu opracowania projektu budżetu państwa oraz wymagań, którym powinien odpowiadać projekt ustawy budżetowej, a także zasad i trybu wykonywania ustawy bu- dżetowej z ustawy z 27.8.2009 r. o fi nansach publicznych12, a w szczególności art. 86 FinPublU. Nie zostały także speł- nione merytoryczne przesłanki uchwalenia kwestionowa- nych przepisów, ponieważ przepisy ustanawiają obowiązki związane z konstruowaniem budżetu państwa w sytuacji, gdy relacja państwowego długu publicznego do PKB osiągnie określoną wartość. Wnioskodawca odrzucił tezę, że sędzio- wie są zwykłymi pracownikami sfery budżetowej. Niemniej jednak wskazał, że nawet przy przyjęciu takiego założenia, „zamrożenie” wynagrodzeń pracowników sfery budżeto- wej jest dopuszczalne w sytuacji, gdy wartość relacji kwoty długu publicznego do PKB przekracza 55 (dalej: II próg ostrożnościowy). Jednak nawet wtedy ograniczenie to nie powinno objąć wynagrodzeń sędziowskich. Sama możliwość „zamrożenia” wzrostu wynagro- dzeń została unormowana w art. 86 ust. 1 pkt 2 lit. a ti- ret drugie FinPublU, zgodnie z którym Rada Ministrów uchwala projekt ustawy budżetowej, w którym nie prze- widuje się wzrostu wynagrodzeń pracowników państwo- wej sfery budżetowej, w tym pracowników jednostek, o których mowa w art. 139 ust. 2 FinPublU, a zatem również pracowników Sądu Najwyższego i sądowni- ctwa powszechnego. Przepis limituje więc swobodę ustawodawcy w zakresie „zamrażania” wynagrodzeń, bo koniecznym warunkiem jest przekroczenie II progu ostrożnościowego. Miarodajne jest w tym względzie ob- wieszczenie Ministra Finansów z 23.5.2011 r. w sprawie ogłoszenia kwot, o których mowa w art. 38 ustawy o fi- nansach publicznych13. Skoro zaś podana w nim relacja kwoty długu publicznego do PKB wyniosła 52,8 , to nie zostały spełnione przesłanki „zamrożenia” wzrostu wy- nagrodzeń w sferze budżetowej w 2012 r. Podkreślono, że w oparciu o wykładnię systemową oraz historyczną ingerencja w wynagrodzenia sędziów nie byłaby dopusz- czalna nawet w razie przekroczenia II progu ostrożnoś- ciowego, bo określenie normatywnej treści wyrażenia „wzrost wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej” wymaga uwzględnienia ustawy z 23.12.1999 r. o kształ- towaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżeto- wej oraz o zmianie niektórych innych ustaw14. Ostatnia nowelizacja przepisów o wynagrodzeniach oznaczała, zdaniem wnioskodawcy, wyłączenie sędziów z zakresu stosowania WynU, ponieważ mechanizm ustalania ich wynagrodzeń został „oderwany” od kwoty bazowej. Tym samym, w odniesieniu do sędziów instytucja „wzrostu wynagrodzenia”, w rozumieniu art. 86 ust. 1 pkt 2 lit. a ti- ret drugie FinPublU, w ogóle nie ma zastosowania. 9 Tak: F. Studnicki, Przepływ wiadomości o normach prawa, ZNUJ Pr. Prawn. Nr 32/1965, s. 101. Por. także A. Gwiżdż, Zagadnienia jawno- ści prawa, SP Nr 1–2/1981, s. 98; J. Kochanowski, Z zagadnień ogłoszenia ustawy karnej, SI 1992, T. 19, s. 143; M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1994, s. 74. K 27/01, OTK Nr 7/2001, poz. 209. Dz.U. z 2002 r. Nr 12, poz. 110 ze zm.; dalej jako: UsłDetekU. T. jedn.: Dz.U. z 2013 r. poz. 885 ze zm.; dalej jako: ustawa o fi nansach 10 11 12 13 14 publicznych. M.P. Nr 42, poz. 464. Dz.U. Nr 110, poz. 1255 ze zm.; dalej jako: WynU. 178 Temat numeru IUSTITIA 4/2013 Trybunał Konstytucyjny, ustosunkowując się do wska- zanego zarzutu, przyjął, że ograniczenia były uzasadnione, mówiąc inaczej w kontekście stanu fi nansów publicznych były konieczne, a zatem są dopuszczalne. Trybunał Kon- strukcyjny nie podzielił zapatrywania wnioskodawcy, że jako wzorce kontroli postanowienia Konstytucji zakazują Radzie Ministrów oraz ustawodawcy podejmowania działań ostrożnościowych i sanacyjnych z wyprzedzeniem – w celu uniknięcia pogorszenia stanu fi nansów publicznych. Trybu- nał ogólnie przyjął, że troska o stan fi nansów publicznych, w tym o poziom długu publicznego w relacji do PKB, decy- dujący w istotnym stopniu o kondycji ekonomicznej państwa, jest obowiązkiem władz publicznych. Trybunał podkreślił, że oczywiście ustawodawca ustanowił konstytucyjny limit zadłużenia, a także przewidział dodatkowo dwa niższe pro- gi ostrożnościowe. Ich przekroczenie wymusza na Radzie Ministrów i ustawodawcy podjęcie określonych działań, nie wynika stąd jednak, że nieprzekroczenie tych progów wy- klucza podjęcie owych działań, a tym bardziej, iż podjęcie „działań wyprzedzających” jest zakazane przez Konstytucję. Zdaniem TK, wynagrodzenia sędziów są objęte dyspozycją art. 86 ust. 1 pkt 2 lit. a tiret drugie FinPublU. Przepis ten przewiduje nakaz „zamrożenia” – w określonych okolicznoś- ciach – wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej (ściśle: projekt ustawy budżetowej nie może przewidywać „wzro- stu wynagrodzeń” tych pracowników), w tym pracowników jednostek wymienionych w art. 139 ust. 2 FinPublU, wśród których są m.in. Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny (wraz z wojewódzkimi sądami administracyjnymi), KRS i sądownictwo powszechne. Stąd też, zdaniem Trybunału, rozważenia wymaga po pierwsze, czy – na gruncie FinPublU – w pojęciu „pracownika” miesz- czą się sędziowie, po wtóre, czy sędziowie należą do sfery budżetowej, a po trzecie – co oznacza „wzrost wynagrodzeń”, o którym mowa w tym przepisie. Co do pierwszej kwestii – czy sędziów można uznać za pracowników w rozumieniu FinPublU – Trybunał przyjął, że sędziowie są pracownikami w rozumieniu przepisów budżetowych. Wskazał, że zgodnie z art. 55 § 1 i 3 usta- wy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych15 i art. 21 ustawy z 23.11.2002 r. o Sądzie Najwyższym16, sę- dziów sądów powszechnych i sędziów Sądu Najwyższego do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim powołuje Pre- zydent Rzeczypospolitej Polskiej, a w myśl art. 65 § 1 PrUSP (i art. 26 § 1 SNU) – „stosunek służbowy” sędziego nawiązuje się po doręczeniu mu aktu powołania. Trybunał podkreślił, że choć ustawodawca stanowi o „powoływaniu sędziów”, jest to jednak tzw. powołanie pozorne, a stosunek pracy tej grupy zawodowej ma wszelkie cechy typowe dla klasycznych sto- sunków opartych na mianowaniu. Na gruncie wymienionych wyżej przepisów sędziowskich pragmatyk służbowych oraz przepisów KP przyjmuje się więc w doktrynie i orzecznictwie, że sędziowie są pracownikami (art. 2 KP). Wypełniają oni swoje obowiązki za wynagrodzeniem w określonym sądzie jako zakładzie pracy i podlegają – choć w bardzo ograni- czonym zakresie (tzw. podporządkowanie autonomiczne) – przełożonym (art. 79 i 106a PrUSP). Konkludując, z uwagi na ich status jako piastunów władzy sądowniczej, bardziej właściwy byłby tu stosunek służbowy o charakterze publicz- noprawnym, łączący sędziego z państwem, jednak – na grun- cie obowiązujących przepisów – Trybunał Konstytucyjny nie znalazł podstaw do twierdzenia, że użyty w FinPublU termin „pracownik” nie obejmuje sędziów. Co do kwestii drugiej – przynależności sędziów do sfe- ry budżetowej – zdaniem Trybunału, wątpliwości być nie może. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 1 FinPublU, znajduje on zastosowanie do „jednostek sektora fi nansów publicznych”, do którego należą, w myśl jej art. 9 pkt 1, m.in. sądy i try- bunały. Zgodnie z art. 112 ust. 1 FinPublU, wydatki budżetu państwa są przeznaczone w szczególności na fi nansowanie funkcjonowania organów władzy publicznej, organów kon- troli i ochrony prawa oraz sądów i trybunałów, a sam budżet państwa składa się z części odpowiadających m.in. sądom i trybunałom (art. 114 FinPublU). Rozporządzenie Mini- stra Finansów z 4.12.2009 r. w sprawie klasyfi kacji części budżetowych oraz określenia ich dysponentów17 przewiduje istnienie części budżetowych: 04 – Sąd Najwyższy, 05 – Na- czelny Sąd Administracyjny, 06 – Trybunał Konstytucyjny oraz 15/00 – „Sądy powszechne” (z dalszym podziałem na Ministerstwo Sprawiedliwości – 15/01 i jedenaście są- dów apelacyjnych – 15/02-15/12). Środki publiczne (art. 3 FinPublU) przeznacza się na wydatki publiczne (art. 6 ust. 1 pkt 1 FinPublU), które mogą być ponoszone na cele i w wyso- kościach ustalonych w ustawie budżetowej (art. 44 ust. 1 pkt 1 FinPublU). Wydatki te klasyfi kowane są, zgodnie z art. 39 ust. 1 FinPublU, według działów, rozdziałów i paragrafów, a szczegółowo kwestie te normuje rozporządzenie Ministra Finansów z 2.3.2010 r. w sprawie szczegółowej klasyfi kacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środ- ków pochodzących ze źródeł zagranicznych18. Co do kwestii trzeciej – rozumienie pojęcia „wzrost wy- nagrodzeń” – zdaniem Trybunału nie jest jasne, dlaczego 15 16 17 18 T. jedn.: Dz.U. z 2013 r. poz. 427 ze zm.; dalej jako: PrUSP. T. jedn.: Dz.U. z 2013 r. poz. 499; dalej jako: SNU. Dz.U. Nr 211, poz. 1633 ze zm. Dz.U. Nr 38, poz. 207 ze zm. Rozporządzenie wyszczególnia dział 751 – „Urzędy naczelnych organów władzy państwowej, kontroli i ochro- ny prawa oraz sądownictwa” (złożony m.in. z rozdziałów: 75102 – „Na- czelne organy sądownictwa”, 75104 – „Krajowa Rada Sądownictwa”) oraz dział 755 – „Wymiar sprawiedliwości” (zawierający m.in. rozdziały: 75502 – „Jednostki sądownictwa powszechnego”, 75503 – „Sądy wojsko- we” i 75514 – „Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury”). Przewidzia- ny rozporządzeniem § 403 obejmuje „Wynagrodzenia osobowe sędziów i prokuratorów oraz asesorów i aplikantów”, obejmujące – jak wyjaśnio- no – „wynagrodzenia i inne świadczenia z tytułu pracy, wypłacane (…) pracownikom – należne z tytułu istniejącego stosunku pracy lub stosunku służbowego” (w szczególności wynagrodzenia zasadnicze, dodatki, premie, nagrody jubileuszowe). 4/2013 IUSTITIA Temat numeru 179 wnioskodawca postrzega je wyłącznie przez pryzmat WynU, a zatem jako odnoszące się tylko do ustawowego „waloryzo- wania” (art. 4 ust. 1 WynU), czy też „podwyższenia wyna- grodzeń” (art. 8 WynU), z zastosowaniem „średnioroczne- go wskaźnika wzrostu wynagrodzeń”, które – rzeczywiście – sędziów nie dotyczy. Według Trybunału, nie ma podstaw do uznania, że FinPublU, stanowiąc w art. 86 ust. 1 pkt 2 lit. a tiret drugie o „wzroście wynagrodzeń”, nakazuje „za- mrożenie” wyłącznie tych wynagrodzeń, które waloryzo- wane są na zasadach określonych w WynU. Celem procedur ostrożnościowych, obligatoryjnych w razie przekroczenia II progu ostrożnościowego, jest zrównoważenie budżetu i zapobieżenie zwiększania się relacji długu publicznego do PKB, a jednym z narzędzi jest tu „zamrożenie” ogółu fi nan- sowanych z budżetu wynagrodzeń, bez względu na sposób ustalania ich wysokości. Oczywiście trudno się nie zgodzić z ogólnym stanowi- skiem TK, że polskie prawo nakazuje podjęcie określonych działań w razie przekroczenia kolejnych progów ostroż- nościowych, ale nie zakazuje ich podjęcia wcześniej, dla zapobieżenia przekroczeniu tych progów. Niemniej jednak Trybunał zdaje się nie zauważać, że także w tym zakresie muszą zostać zachowane precyzyjnie określone granice, któ- re zagwarantują nienaruszenie zasady równouprawnienia władz ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, a także w ogóle nie wskazał na ogólne reguły rozwiązywania kon- fl iktu w postaci uprawnienia określonej grupy społecznej (sędziów) do wynagrodzenia z wartością polityczną w postaci równowagi budżetowej. Trybunał Konstytucyjny stwierdził jedynie, że sędziowie – pomimo wyjątkowego, konstytucyj- nie ukształtowanego statusu – są na gruncie obowiązującego prawa traktowani jako pracownicy i należą do sfery budżeto- wej, a art. 86 ust. 1 pkt 2 lit. a tiret drugie FinPublU dotyczy również ich wynagrodzeń. Z tą prostą konstatacją nie do końca można się zgodzić, jej przyjęcie oznaczałoby uznanie sędziego za zwykłego urzędnika, co więcej, narzucałoby pry- mat wartości politycznych nad podstawowymi zasadami na których oparte jest państwo oraz uprawnieniami jednostek. W dalszej mierze rodziłoby to ryzyko przyjęcia tezy, zgodnie z którą władza ustawodawcza w zasadzie w sposób dowolny może ingerować w wynagrodzenia sędziowskie. W szerszym wymiarze, stanowisko Trybunału w istocie pozwala – przy braku wyraźnego teoretycznego modelu rozwiązywania konfl iktu, a zarazem określenia konkretnych kryteriów tej ingerencji w odniesieniu do określonych uprawnień – na w zasadzie swobodną ingerencję w tym zakresie wła- dzy ustawodawczej i wykonawczej we władzę sądowniczą. Z taką koncepcją nie można się zgodzić. Co do pierwszej kwestii wskazanej przez Trybunał Kon- stytucyjny, konieczne jest dokonanie analizy statusu prawne- go19 sędziego jako pracownika. Na wstępie należy podkreślić, że przepisy PrUSP dotyczące statusu sędziego, jak i przepisy dotyczące jego praw i obowiązków wraz z uregulowaniami Konstytucji, tworzą ustrojową zasadę odrębności pozycji sę- dziego, przyznając mu wśród funkcjonariuszy państwowych status wyjątkowy20. Przepisy PrUSP, normując szczególny status sędziego, posługują się podstawowymi pojęciami jak: urząd sędziego, stanowisko sędziowskie, miejsce służbowe, stosunek służbowy, pozostawanie na służbie czy immunitet. Wszystkie powyższe elementy mają charakter komplemen- tarny i łącznie kształtują status sędziego21. Sędzia spełnia swój urząd, zajmując określone stanowisko, w oznaczonym miejscu służbowym, w ramach stosunku służbowego22. Sto- sunek służbowy sędziego powstaje poprzez jego „powoła- nie” na urząd. Pojęcie powołania występuje w Konstytucji RP (art. 179 Konstytucji RP), w PrUSP (art. 55 PrUSP) oraz prawie pracy (art. 68 KP). Konstytucyjny termin „powoła- nie sędziego” nie może być utożsamiany z funkcjonującym w prawie pracy pojęciem „powołanie”, rozumianym jako akt administracyjny, skutkujący powierzeniem oznaczonej funk- cji oraz powstaniem stosunku pracy23. 19 Działalność sędziego bywa określana, jako „zawód” (tak: W. Michalski, Sędziowie – próba ujęcia modelowego, „Zeszyty Naukowe Instytutu Ba- dania Prawa Sądowego” Nr 26/1987, s. 5; J. Mokry, Osobowość sędziego a niezawisłość sędziowska [w:] Studia z prawa postępowania cywilnego, pod red. M. Jędrzejewskiej, T. Erecińskiego, Warszawa 1985, s. 225), czy też „urząd” (tak: J. Gudowski, Urząd sędziego w prawie o ustroju sądów powszechnych, PS Nr 11–12/1994, s. 16; S. Gołąb, Organizacja sądów po- wszechnych, Kraków 1938, s. 35). 20 Por. S. Gołąb, Organizacja…, op. cit., s. 32; J. Gudowski, Urząd sędzie- go…, op. cit., s. 22; T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski [w:] Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ustawa o Krajowej Radzie sądownictwa. Komentarz, pod red. J. Gudowskiego, Warszawa 2009, art. 55, nb. 1, s. 182. J. Gudowski , Urząd sędziego…, op. cit., s. 17; T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski [w:] Prawo o ustroju sądów…, op. cit., s. 182. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski [w:] Prawo o ustroju sądów…, 21 22 op. cit., s. 183. 23 Na odrębność powyższą wskazuje się także w literaturze z zakresu prawa pracy. W szczególności K. Jaśkowski ([w:] Kodeks pracy. T. I. Ko- mentarz, pod red. K. Jaśkowskiego i E. Maniewskiej, Warszawa 2012, s. 296) dostrzega, że: „określenie »powołanie« bywa także używane w języku praw- nym w innym znaczeniu niż w art. 68 KP. Przykładowo sędziów „powołuje” Prezydent RP, ale analiza treści powstałego stosunku pracy wskazuje, że jest to stosunek powstały z nominacji, a nie z powołania”. B.M. Ćwiertniak ([w:] Kodeks pracy. Komentarz, pod red. K. Barana, Warszawa 2012, s. 480) reprezentuje pogląd, że szczególne pojęcia wyboru i mianowania występują w wielu aktach prawnych wyłącznie na określenie czynności po- wierzających określone funkcje (gdzie stosunek pracy w ogóle nie powstaje lub powstaje bądź powstaje na innej podstawie prawnej, co może być okre- ślane jako „powołanie pozorne”). Podkreśla, że ustawodawstwo posługuje się zwrotem o powoływaniu sędziów, podczas gdy stosunek pracy tej grupy nosi wszelkie cechy typowe dla klasycznych stosunków opartych na miano- waniu. Analogicznie Ł. Pisarczyk oraz T. Zieliński ([w:] Kodeks pracy, pod red. L. Florka, Warszawa 2011, s. 387) stoją na stanowisku, że konieczne jest wyróżnienie tzw. „powołania pozornego”, akcentując, że „powołanie” sędziego na stanowisko sędziowskie przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej nie jest powołaniem w rozumieniu art. 68 KP, lecz mianowaniem, a stosunek pracy, w którym sędzia pozostaje, jest stosunkiem pracy z mia- nowania. Termin „powołania pozornego” wprowadził P. Kłosiński, w tym także w odniesieniu do powołania sędziowskiego (zob. P. Kłosiński, In- stytucja prawna powołania, a powołanie pozorne, PiP Nr 6/1966, s. 994 i n.). Odnośnie instytucji powołania w rozumieniu art. 68 KP zob. także H. Lewandowski, Co dalej ze stosunkiem pracy z powołania [w:] Jednoli- tość w różnorodności. Studia z zakresu prawa pracy, zabezpieczenia spo- łecznego i polityki społecznej. Księga pamiątkowa dedykowana Profesowi 180 Temat numeru IUSTITIA 4/2013 Powołanie sędziego jest swoistym aktem inwestytury i ma podwójny skutek. Powołanie oczywiście stanowi podstawę nawiązania stosunku służbowego sędziego – stosunku pra- cy, z którym związane są prawa i obowiązki pracownicze, w szczególności prawo do wynagrodzenia. Co istotniejsze, określenie to występuje w znaczeniu powierzenia pewnej funkcji, powiązanej ze szczególnymi kompetencjami, co w stosunku do sędziów oznacza przyznanie im władzy są- downiczej24. Stosunek służbowy sędziego z sądem (zakładem pracy) nawiązuje się z chwilą doręczenia aktu powołania i sta- nowi warunek wykonywania władzy sądowniczej. Stosunek służbowy obejmuje elementy o charakterze publicznopraw- nym (np. wydawanie wyroków w imieniu państwa), korpo- racyjnym (przynależność do samorządu sędziowskiego oraz związane z tym prawa i obowiązki), a także pracowniczym (prawa i obowiązki pracownicze, jak np. prawo do uzyska- nia wynagrodzenia)25. Wynagrodzenie sędziowskie musi być w aspekcie indywidualnym rozpatrywane jako element sto- sunku służbowego (uprawnienie przysługujące sędziemu jako jednostce bądź ewentualnie grupie sędziów) oraz w aspek- cie ogólnym jako związane z godnością urzędu. W wymia- rze generalnym wynagrodzenie sędziego ma gwarantować godność urzędu sędziowskiego w znaczeniu sprawowania przez określony podmiot wymiaru sprawiedliwości. Związek wynagrodzenia sędziowskiego z zasadą trójpodziału władz, wbrew rozważaniom Trybunału Konstytucyjnego, jest dość prosty. W aspekcie zasady trójpodziału władz konsekwencją przypisania sądom szczególnego zadania, jakim jest sprawo- wanie wymiaru sprawiedliwości, jest ich całkowite oddzielnie od wpływów i nacisków dwóch pozostałych władz. Oznacza to, że działalność orzecznicza sądów powinna być wolna od nacisków dwóch pozostałych władz26. Gwarantem ma być niezawisłość sędziowska27, która powinna się przejawiać w stabilnym i niezależnym ukształtowaniu wynagrodzeń sę- dziowskich. Zatem, z jednej strony, wynagrodzenie sędziego jest swoistym wynagrodzeniem za pracę, ale w kontekście art. 178 ust. 2 Konstytucji jest gwarancją niezawisłości urzędu sędziowskiego, niezależności sądów i sprawowania prawidłowego wymiaru sprawiedliwości przez organy są- dowe. Wskazać także należy, że powyższe rozważania znajdu- ją także potwierdzenie w konkretnych aktach normatywnych. Przy ocenie, czy sędzia jest pracownikiem na gruncie art. 88 ust. 1 pkt 2 lit. a ustawy budżetowej nie można pomijać faktu, że stosunek pracy sędziego, jak i wynagrodzenie sędziow- skie, stanowią wyjątkową kategorię regulacji płacowych i nie jest to zwykłe wynagrodzenie należne po prostu pra- cownikowi. Źródłem prawa, czego nie uwypukla Trybunał, są zarówno postanowienia Konstytucji RP, jak i PrUSP oraz ustawy budżetowej. Stąd też wynagrodzenia sędziowskie są wpisane w pozycję ustrojową sędziów i muszą być trakto- wane inaczej niż wynagrodzenia innych pracowników sfery budżetowej. Ewentualna ocena sędziego jako pracownika i ocena konstytucyjności norm dotyczących wynagrodzenia powinna dotyczyć nie indywidualnej normy art. 86 FinPublU, ale całego ich zespołu. Gwarancje sędziowskiego stanu wyra- żają się bowiem nie w jednym przepisie czy normie, lecz w ich kompleksie, tworzącym normatywny reżim przesądzający o statusie sędziego28. Można powiedzieć, że system wynagro- dzeń stanowi jedną z podstawowych gwarancji prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, stąd też na pewno nie może być przedmiotem nieograniczonej i bezrefl eksyj- nej w szerszym wymiarze ingerencji władzy ustawodawczej i wykonawczej. Dowolne kształtowanie systemu wynagro- dzeń sędziowskich, w zależności od doraźnych potrzeb politycznych, stanowi potencjalne zagrożenie naruszenia nie tylko niezawisłości sędziów, ale też niezależności są- downictwa. Odnośnie do drugiej kwestii, przynależności sędziów do sfery budżetowej, trudno jest polemizować z oczywistym stwierdzeniem Trybunału, że wynagrodzenia sędziowskie przynależą do sfery budżetowej. Niemniej jednak Trybunał Konstytucyjny zdaje się nie zauważać, że realizacja konsty- tucyjnej niezależności sądów spowodowała potrzebę od- miennego podejścia do zasad fi nansowania działalności sądów powszechnych, co skutkuje tym, że dochody i wydat- ki sądów powszechnych stanowią w budżecie państwa od- rębną część, jakkolwiek Minister Sprawiedliwości pozostał jedynym dysponentem części budżetu dotyczącej sądów powszechnych i odpowiada za jego wykonanie29. Powyższe ma gwarantować nie bezwzględne podporządkowanie fi nan- sów sądownictwa władzy wykonawczej i ustawodawczej, ale przede wszystkim zagwarantować niezależność sądownictwa. Nie oznacza to oczywiście automatycznie naruszenia stabil- ności fi nansowej państwa. 24 Wojciechowi Muszalskiemu, pod red. A. Patulskiego, K. Walczaka, Warsza- wa 2009, s. 41–49; W. Sanetra, Powołanie na stanowisko – instrument poli- tyki (polityki partyjnej), czy polityki zatrudnienia? [w:] Prawo XXI wieku. Księga pamiątkowa 50-lecia Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2006, s. 748 i n.; A. Dubowik, Powołanie jako podstawa nawiązania stosunku pracy a reforma prawa pracy, PiZS Nr 6/2004, s. 2 i n.; W. Muszalski, Instytucja powołania na stanowisko w prawie pracy, PiZS Nr 11/1976, s. 19 i n. oraz W. Broniewicz, W kwestii powołania i odwo- łania dyrektora przedsiębiorstwa państwowego, NP Nr 11/1955, s. 62 i n. M. Gersdorf [w:] Kodeks pracy. Komentarz, pod red. M. Gersdor- fa, K. Rączki, M. Raczkowskiego, Warszawa 2012, s. 463; J. Gudowski, Urząd sędziego…, op. cit., s. 21. Zob. także wyroki SN: z 2.8.2000 r., I PKN 766/99, OSNAPiUS Nr 5/2002, poz. 104; z 2.12.2004 r., I PK 51/04, MPP Nr 2/2005, s. 30; z 6.9.2005 r., I PK 58/05, OSNP
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Iustitia. Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Nr 4(14)/2013
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: