Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00248 012032 16911791 na godz. na dobę w sumie
Iwan Super-Groźny - ebook/pdf
Iwan Super-Groźny - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 57
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7794-021-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> fantastyka >> science-fiction
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

 

Każde opowiadanie z cyklu „Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji” tworzy oddzielną historię. „Iwan Super-Groźny” jest wizją rozwoju państwa rosyjskiego w niedalekiej przyszłości. Ciemne moce, które od wieków panowały na Kremlu ujawniają się w nieoczekiwany sposób i wykorzystując najnowsze technologie, zagrażają obywatelom Federacji Rosyjskiej i całemu światu. Metafora, ukazująca panowanie państwa i technologii nad człowiekiem.

Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji„ jest serią opowiadań o świecie, w którym komputery i nowe technologie zaczynają odgrywać rolę główną, rzeczywistość jest nieprzewidywalna, a człowiek staje się istotą po trosze zagubioną, groteskową, godną współczucia i tragiczną.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

 Iwan Super-Groźny  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny Iwan Super-Groźny wal sadow Warszawa 2011  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny © Copyright by Referia.pl ISBN: 978-83-7794-021-1 Wersja 1.7. For Cubryna *** „Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji„ jest serią opowiadań o świecie, w którym komputery i nowe technologie zaczynają odgrywać rolę głów- ną, rzeczywistość jest nieprzewidywalna, a człowiek staje się istotą po tro- sze zagubioną, groteskową, godną współczucia i tragiczną. W zwyczajnym na pozór świecie rozgrywają się niezwykłe zdarzenia. Każde opowiadanie tworzy oddzielną historię. Powiązane są osobą narratora, który jest „zwy- czajnym prorokiem”, „archeologiem otchłani” albo też ”badaczem sensu”. *** Wydawnictwo: referia.pl Warszawa, 2011 www.referia.pl Zdjęcie: Ion Curnow (CC)  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny Dawno temu, gdy miałem tylko jedną tożsamość, polubiłem Rosję. Nie tyle państwo, co ludzi. Wymieniałam nawet listy z dziewczyną z Petersbur- ga, wtedy Leningradu - bo to czasy Związku Radzieckiego. Na kolorowych znaczkach, z logo CCCP, był Lenin, Gagarin albo rakiety kosmiczne. Rosja nie jest dla mnie obcym krajem, nie. Może dlatego zaangażowałem się w tę kasandryczną historię? Historia, którą tu opisuję, a która już się dzieje i wkrótce wszyscy będziecie w niej grać wyznaczone role, jeszcze się nie skończyła, ale już gwarantuje, że przyszłość będzie dramatyczna, ciekawa i niestety krwawa. Włączajcie alarm! Mnie zaalarmował Nikola Gurewicz, który pierwszy wytropił wszechobecne ślady krzemowych pazurów Iwa- na, niewidzialnych jeszcze dla zwyczajnych ludzi. Tamtego dnia Nikola rozparł się w nowiutkim błyszczącym fotelu, z które- go biła świeża woń sztucznej skóry. Testując nowy program sterujący ka- merami moskiewskich ulic, uśmiechał się - podglądał wkurzonego prze- chodnia, który stał przed sklepem monopolowym na Arbacie i wyjaśniał koledze czym jest współczesna Rosja:  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny - Rosja kona, gnije, mówił, to wszystko jest gównem, to jest gnój, człowie- ku, zgnojony kraj, ludzie-szczury, ludzie-świnie, kraj gówna, który żyje z resztek ropy, kraj pijanych, człowieku, kraj skacowanych, kraj wódki i mo- czu, przeżartych mózgów, upadający, upodlony kraj. Nagle program zatrzymał emisję i pośrodku monitora mignął komuni- kat, że na ekranie numer 14 pojawił jego ojciec, Misza Gurewicz. Nikola z zaciekawieniem przerzucił wzrok na drugi krąg ekranów. Rozpoznał ojca bez trudu. Wybiegał z zaśnieżonej bramy Drugiego Insty- tutu Medycznego. Nie miał na sobie kurtki ani czapki. Wzburzony, wykrzy- kiwał niezrozumiałe słowa, wymachiwał rękami. Oglądał się za siebie. Nikt go jednak nie gonił. - Zwariował czy co?! - rzucił do siebie Nikola. - Czego on się tak boi? Na zdjęciach widziałem potem zniszczoną od wódki twarz, na której ma- lowało się obłąkańcze przerażenie. - Zły się rodzi... jest na Patryjarszych Prudach! Ludzie uciekajcie! - dopiero teraz Nikola wyłowił sens jego krzyku. Widząc, że na pasach zapaliło się akurat zielone światło dla pieszych, Mi- sza Gurewicz skręcił na przeciwległą stronę szerokiej alei .  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny Początkowo nikt nie zauważył, że zielone światło zabłysło jednocześnie i dla pieszych i dla samochodów. Wielka ciężarówka wyładowana złomem nie wyhamowała. Gurewicz zginął na miejscu. Nikola znieruchomiał przed czternastym ekranem: na zaśnieżonym asfalcie rośnie czerwona plama, obejmując powoli szary płat mózgu, który jak wielki ślimak wycieka z pęk- niętej czaszki. Po chwili do obrazu dołączają czyjeś buty, ręce, czarna pla- stikowa płachta. Ojciec Nikoli był informatykiem. Pił dużo. Ale niczego się nie bał. Był na etacie oficerskim w KGB i byle co tak by go nie przeraziło. Nikola poczuł skurcz w żołądku, ucisk w gardle, po policzkach pociekły mu łzy. Nie prze- padał za ojcem. Nie lubił go nawet. Za tę historię z matką, ale to nie miało już teraz znaczenia. Ojciec nie żył. Odszedł. Wiele lat później Nikola będzie się zastanawiał, czy jego ojciec naprawdę istniał. Był, podobnie jak cała przeszłość, odległy, mglisty, jakby nierealny. Być może był tylko postacią wygenerowaną w komputerowej wyobraźni? Ale to zupełnie inna historia.  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny - Proszę o zwolnienie na dwie godziny, muszę załatwić ważną sprawę – napisał służbową prośbę do przełożonego i wcisnął „enter”. Wolał nie ujawniać szefowi, co się naprawdę zdarzyło. W Moskwie rozgry- wały przedziwne historie. Lepiej nie mówić wszystkiego, co człowiek wie. Czasami odnosiło się wrażenie, jakby tuż obok, za niewidzialną kurtyną, istniał jakiś inny świat, rozgrywała się inna rzeczywistość. Nie wiadomo było, kto jest kim i co kto, tak naprawdę, tu robi. Zabrał broń i ruszył do instytutu, z którego wcześniej wybiegł ojciec. Ni- kola nosił czarne luźne spodnie i czerwoną kurtkę, sięgającą do połowy ud. Proste włosy koloru pszenicy opadały mu aż na szyję. Miał dopiero dwadzieścia lat, był wszechstronnie uzdolniony, wszystkie szkoły kończył przed czasem więc miał już za sobą dyplom i pracując w KGB, robił jedno- cześnie doktorat z komputerowego rejestringu przestępczości w miej- scach publicznych. Nie wiem, jak przedarł się do budynków Instytutu, przykrytych białą cza- pą śniegu. Mogło to wyglądać tak: zakradł się od tyłu; rzucił okiem na sys- tem kamer; jako ekspert od monitoringu bez trudu zlokalizował martwy  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny punkt, przyczaił się i przeskoczył mur; otrzepał dłonie z brudnego śniegu; wszedł do recepcji; była pusta więc schował pistolet i skradł elektroniczny identyfikator, po czym ruszył do gmachu, z którego bił ostry zapach cie- płego octu. Żałował potem, że tu wszedł. Widok, który utrwalił się w jego pamięci, będzie go prześladował przez wiele lat w trakcie niekończących się sen- nych horrorów. Ale musiał tu wstąpić, musiał zaspokoić ciekawość. To było silniejsze od strachu, chciał wiedzieć, co tak wstrząsnęło jego ojcem. Od razu poczuł zrzut adrenaliny, w nogach zamiast mięśni miał watę, a w piersiach młot pneumatyczny. Przez zaparowane plastikowe zasłony doj- rzał sunącą wolno linię ubojni z ludzkimi ciałami nadzianymi na rzeźnickie haki. Metaliczne automaty przy taśmie szlachtowały żywych, zdzierały z nich różową skórę, cięły piłami białe kości, rozcinały brzuchy, i wśród opa- rów wydobywających się z rozbebeszonych korpusów wyciągały ciepłe organy i sortowały je do plastikowych pojemników. Osobno serca, wątro- by, nerki, mózgi. Krew ściekała w dół do metalowej rynienki i spływała do cysterny na końcu taśmy. Do hali głównej przylegały ogromne prosektoria ze stertami pokiereszowanych zwłok. Na korytarzach walały się ludzkie  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny kadłuby. Nikola patrzył z niedowierzaniem, czuł mdłości i zawrót głowy, ale wie- dział też, że musi się trzymać, wystarczy jeden fałszywy ruch i wyjedzie stąd poćwiartowany. Z trudem udając spokój, wycofał się więc do bramy. Pewnym ruchem wetknął identyfikator do czytnika i zniknął w wąskiej za- tłoczonej uliczce. Z posiniałego nieba sypnęły leniwie białe płaty, sprowadzając na Mo- skwę nastrój zimowego spokoju. Zatrzymał się w bramie, obok wystawy z ozdobami choinkowymi. Taki proceder może uprawiać tylko bestia, my- ślał. Mafia? W środku miasta? Niemożliwe. Musiał to być ktoś potężniejszy. Dopiero teraz zaczął drżeć ze strachu. Nikola wiedział, że nie wróci już do pracy, ani do domu. Kto by to nie był: wkrótce system wykryje jego wizytę i zaczną na niego polować. Ojciec zginął, bo zobaczył to samo, co on. Wpatrując się w kolorowe bombki i srebrne anielskie włosy, szukał w my- ślach solidnej kryjówki. W Rosji był to podły czas, gorszy niż stalinizm. Wypadkowa zjawisk o sile Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji  Iwan Super-Groźny płyt tektonicznych: historia, ekonomia, technologie i demografia. Był to już ten okres, gdy państwo dramatycznie zwiększyło zużycie energii. Po- żerał ją głównie Iwan. Budżet potrzebował coraz więcej i więcej gotówki. A wpływy z ropy i gazu zaczęły się kurczyć w tempie wykładniczym. Przy- kręcanie śruby w podatkowym imadle niewiele pomogło. Iwan zaczął więc rozglądać się nerwowo za nowymi źródłami przychodów, chodziło przecież o energię do jego serwerów. I wpadł na pomysł handlu ludzkimi organami. Załatwił międzynarodowe certyfikaty legalności i w ciągu roku rozkręcił biznes większy niż cały rosyjski przemysł naftowy. Działo się to za cichym przyzwoleniem kremlowskich generałów. Ale nikt, oprócz samego Iwana, nie widział z bliska jak wytwarza się te organy. Jeżeli nawet ktoś to odkrył, to już nie żył. Na przykład Misza Gurewicz. Ludzie hodowani na dawców nie mieli pełnej świadomości. Zapładniani w maszynach, rodzili się i odchowywali w inkubatorach. Dorastali w meta- lowych klatkach, jak nowy gatunek zwierząt rzeźnych. Nie wiedzieli kim są, po co żyją, i że poza fabryką istnieje jakiś inny świat. Nie mieli obywa- telstwa ani nazwisk. Nigdy nie widzieli światła słonecznego. Ale byli zdro- wi, wygimnastykowani i dobrze odżywieni. Organy oferowane przez Iwa-  Życie w Czasach Sztucznej Inteligencji
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Iwan Super-Groźny
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: