Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00563 008486 10489550 na godz. na dobę w sumie
Jak pokonać anoreksję? Trening - książka
Jak pokonać anoreksję? Trening - książka
Autor: , , Liczba stron: 296
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-1305-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> rozwiązywanie problemów
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Podręcznik dla chorych, ich rodzin oraz lekarzy i terapeutów Kiedy jedzenie staje się problemem

Anoreksja jest chorobą cierpiącej psychiki. W krótkim czasie sieje ona spustoszenie także w całym ciele, a w konsekwencji w całym życiu osoby nią dotkniętej. Na anoreksję zapadają w większości dziewczęta i kobiety, ale przypadki zachorowań zdarzają się także wśród mężczyzn. Jadłowstręt psychiczny ma swoje korzenie w braku akceptacji siebie i swojego ciała. To poczucie niedoskonałości zwykle potęgowane jest przez wymagania narzucone przez otoczenie lub perfekcyjnych rodziców. Kiedy wszystko wymyka się spod kontroli, choremu wydaje się, że tylko jego waga jest tym, nad czym może zapanować - że to właśnie ona jest kluczem do sukcesu. Osoby cierpiące na anoreksję często mają bardzo niską samoocenę, odrzucają myśl o dorosłości i odcinają się od swojej seksualności. Wykazują także stany lękowe. Choroba powoduje zatrważające zmiany w organizmie i psychice, a walka z nią bywa tym trudniejsza, że niezbędna jest całkowita modyfikacja przekonań pacjenta, a nie samego jego zachowania.

Optymalnym początkiem procesu ucieczki od anoreksji jest podjęcie decyzji o poszukiwaniu pomocy. Mimo że do tej pory nie opracowano całkowicie skutecznych metod jej leczenia, ten podręcznik przekazuje innowacyjne podejście do psychoterapii - terapię akceptacji i zaangażowania, czyli ACT (ang. Acceptance and Commitment Therapy). Jest to pełna wsparcia metoda, która uwolni Cię od towarzyszących anoreksji osądów, a właściwie od założenia, że coś jest z Tobą nie tak. Zaczniesz uważnie obserwować swoje trudne myśli i uczucia... bez reagowania na nie w sposób prowadzący do samodestrukcji. Kiedy już znajdziesz się w tym pełnym współczucia i nastawionym na odbiór stanie ducha, przedstawione w książce techniki pozwolą Ci się przestawić, czyli skierować energię zużywaną dotychczas na kompulsywne zrzucanie wagi i degradację własnej osoby na pozytywne działanie, które uzdrowi ciało i duszę.

Seria 'Treningi' to jedyny taki zestaw ćwiczeń wzmacniających kondycję psychiczną. Wraz z profesjonalnymi trenerami -- psychologami i terapeutami kształtuj swoje życie wewnętrzne, pracuj nad mięśniami zalet i spalaj brzuszki słabych stron. Dzień po dniu, ćwiczenie za ćwiczeniem, kartka po kartce zmniejszaj dystans do odnowy Twojej osobowości.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Idź do Przykładowy rozdział Spis tre(cid:156)ci Katalog ksiazek Nowo(cid:156)ci Bestesllery Zam(cid:243)w drukowany katalog Tw(cid:243)j koszyk Dodaj do koszyka Cennik i informacje Zam(cid:243)w cennik Zam(cid:243)w informacje o nowo(cid:156)ciach Wydawnictwo Helion SA 44-100 Gliwice tel. 032 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl Jak pokona(cid:230) anoreksjŒ? Trening Autor: Michelle Heffner, Georg H. Eifert, Steven C. Hayes T‡umaczenie: Anna Zawadzka ISBN: 978-83-246-1305-2 Tytu‡ orygina‡u: The Anorexia Workbook: How to Accept Yourself, Heal Your Suffering, and Reclaim Your Life Format: A5, stron: 296 PodrŒcznik dla chorych, ich rodzin oraz lekarzy i terapeut(cid:243)w. Kiedy jedzenie staje siŒ problemem Anoreksja jest chorob„ cierpi„cej psychiki. W kr(cid:243)tkim czasie sieje ona spustoszenie tak¿e w ca‡ym ciele, a w konsekwencji w ca‡ym ¿yciu osoby ni„ dotkniŒtej. Na anoreksjŒ zapadaj„ w wiŒkszo(cid:156)ci dziewczŒta i kobiety, ale przypadki zachorowaæ zdarzaj„ siŒ tak¿e w(cid:156)r(cid:243)d mŒ¿czyzn. Jad‡owstrŒt psychiczny ma swoje korzenie w braku akceptacji siebie i swojego cia‡a. To poczucie niedoskona‡o(cid:156)ci zwykle potŒgowane jest przez wymagania narzucone przez otoczenie lub perfekcyjnych rodzic(cid:243)w. Kiedy wszystko wymyka siŒ spod kontroli, choremu wydaje siŒ, ¿e tylko jego waga jest tym, nad czym mo¿e zapanowa(cid:230) (cid:150) ¿e to w‡a(cid:156)nie ona jest kluczem do sukcesu. Osoby cierpi„ce na anoreksjŒ czŒsto maj„ bardzo nisk„ samoocenŒ, odrzucaj„ my(cid:156)l o doros‡o(cid:156)ci i odcinaj„ siŒ od swojej seksualno(cid:156)ci. Wykazuj„ tak¿e stany lŒkowe. Choroba powoduje zatrwa¿aj„ce zmiany w organizmie i psychice, a walka z ni„ bywa tym trudniejsza, ¿e niezbŒdna jest ca‡kowita modyfikacja przekonaæ pacjenta, a nie samego jego zachowania. Optymalnym pocz„tkiem procesu ucieczki od anoreksji jest podjŒcie decyzji o poszukiwaniu pomocy. Mimo ¿e do tej pory nie opracowano ca‡kowicie skutecznych metod jej leczenia, ten podrŒcznik przekazuje innowacyjne podej(cid:156)cie do psychoterapii (cid:150) terapiŒ akceptacji i zaanga¿owania, czyli ACT (ang. Acceptance and Commitment Therapy). Jest to pe‡na wsparcia metoda, kt(cid:243)ra uwolni CiŒ od towarzysz„cych anoreksji os„d(cid:243)w, a w‡a(cid:156)ciwie od za‡o¿enia, ¿e co(cid:156) jest z Tob„ nie tak. Zaczniesz uwa¿nie obserwowa(cid:230) swoje trudne my(cid:156)li i uczucia... bez reagowania na nie w spos(cid:243)b prowadz„cy do samodestrukcji. Kiedy ju¿ znajdziesz siŒ w tym pe‡nym wsp(cid:243)‡czucia i nastawionym na odbi(cid:243)r stanie ducha, przedstawione w ksi„¿ce techniki pozwol„ Ci siŒ przestawi(cid:230), czyli skierowa(cid:230) energiŒ zu¿ywan„ dotychczas na kompulsywne zrzucanie wagi i degradacjŒ w‡asnej osoby na pozytywne dzia‡anie, kt(cid:243)re uzdrowi cia‡o i duszŒ. Seria (cid:132)Treningi(cid:148) to jedyny taki zestaw (cid:230)wiczeæ wzmacniaj„cych kondycjŒ psychiczn„. Wraz z profesjonalnymi trenerami (cid:150) psychologami i terapeutami kszta‡tuj swoje ¿ycie wewnŒtrzne, pracuj nad miŒ(cid:156)niami zalet i spalaj brzuszki s‡abych stron. Dzieæ po dniu, (cid:230)wiczenie za (cid:230)wiczeniem, kartka po kartce zmniejszaj dystans do odnowy Twojej osobowo(cid:156)ci. Spis treści Przedmowa O autorach Podziękowania Wprowadzenie CZĘŚĆ I ZROZUMIEĆ ANOREKSJĘ Rozdział 1. Czym jest anoreksja? Rozdział 2. Test oceniający stopień anoreksji 5 8 9 11 21 45 4 Jak pokonać anoreksję? Trening CZĘŚĆ II LECZENIE ANOREKSJI ZA POMOCĄ TERAPII ACT. ZMIEŃ TO, CO ROBISZ, A NIE TO, CO MYŚLISZ I CZUJESZ Rozdział 3. Zaakceptuj — wybierz — działaj. Podstawa terapii akceptacji i zaangażowania Rozdział 4. Kiedy kontrolowanie wymyka się spod kontroli Rozdział 5. Uczymy się być świadomym i uważnym obserwatorem Rozdział 6. Podchodź do trudnych sytuacji z akceptacją Rozdział 7. Obieranie wartościowych kierunków Rozdział 8. Zaangażowane działanie w kierunku wartościowego życia Rozdział 9. Podróż Emilii ku wyzdrowieniu CZĘŚĆ III ZAGADNIENIA DOTYCZĄCE PROFESJONALNEGO LECZENIA Rozdział 10. Opcje profesjonalnego leczenia Rozdział 11. Uznane psychologiczne metody leczenia anoreksji Rozdział 12. Przygotowanie do leczenia z terapeutą CZĘŚĆ IV DODATKOWE ZASOBY Rozdział 13. Rozdział dla najbliższych Rozdział 14. Oceń swoje postępy Bibliografia 57 77 99 127 147 179 197 213 231 243 257 277 291 3 Zaakceptuj — wybierz — działaj Podstawa terapii akceptacji i zaangażowania W tym rozdziale dowiesz się: (cid:81) że wszyscy cierpią i że to normalne; (cid:81) o związkach między myślami, uczuciami i działaniem; (cid:81) co to znaczy akceptować, wybierać i działać. Dotąd anoreksja była sposobem, w jaki radziłaś sobie z bolesnymi odczuciami na temat własnej osoby i swojego życia. Terapia akceptacji i zaangażowania (ACT) uczy, że przychodzące do głowy myśli i odczucia nie są niczym złym, oraz daje Ci nowe narzędzia, aby sobie z nimi poradzić. Metoda ACT odzna- cza się niepowtarzalnym podejściem do zrozumienia cierpienia i radzenia sobie z nim oraz zachęca do poszukiwania i dążenia do rzeczy, które naprawdę 58 Jak pokonać anoreksję? Trening coś dla Ciebie znaczą. Krótko mówiąc, terapia ACT polega na akceptowaniu siebie, obieraniu pozytywnych kierunków dla swojego życia i podejmowaniu działań, które Cię tam doprowadzą. Czy to, że cierpimy, jest normalne? Czy oglądałaś ostatnio jakiś popołudniowy talk show? A może słuchałaś audycji z poradami w radio lub przeglądałaś pisma kobiece? Jeśli zrobiłaś którąkolwiek z tych rzeczy, na pewno natrafiłaś na mnóstwo porad i progra- mów, których celem jest podbudowanie Twojego poczucia własnej wartości, zwiększenie pewności siebie i pomoc w bardziej pozytywnym myśleniu. Musi istnieć powód, dla którego opłaca się sprzedawać te kiepskie porady na taką dużą skalę dzień po dniu i rok po roku. Chyba wiele jest osób nieszczęśliwych, niepewnych, nastawionych pesymistycznie i z niską samooceną. Fakt, że pro- gramy radiowe i telewizyjne, książki i pisma z poradami są od wielu lat best- sellerami, wskazuje również, że nie dają one zbyt dobrych efektów. Gdyby tak było, coraz mniej ludzi musiałoby je kupować i coraz więcej osób byłoby już szczęśliwszych. Jednak w rzeczywistości coraz więcej osób kupuje książki i produkty, które mają uczynić je szczęśliwymi, a mimo to te osoby wciąż czują się nieszczę- śliwe. Po spróbowaniu jednego z programów typu „myśl dobrze i czuj się dobrze” i doznaniu niepowodzenia przechodzą do następnego… i kolejnego, za każdym razem odczuwając coraz większą frustrację i rozczarowanie. Dla- czego tak często ludzie kończą te programy równie nieszczęśliwi jak na począt- ku? Czasami czują się jeszcze gorzej, ponieważ do długiej listy niepowodzeń dodali kolejne. Może nie robią tego jak należy? Może wszystko by się udało, gdyby się bardziej starali? W rzeczywistości uważamy, że te programy raczej nie mogą zakończyć się powodzeniem, ponieważ wiele z nich jest wadliwych. Opierają się na dwóch szeroko uznanych przekonaniach, które są mitami i są po prostu nieprawdziwe: 1. Stan bycia szczęśliwym jest normalny. 2. Aby móc lepiej postępować, trzeba myśleć i czuć się lepiej. Zaakceptuj — wybierz — działaj 59 W rozpoznaniu tych mitów pomogą Ci dwa poniższe stwierdzenia autor- stwa dwóch kobiet z anoreksją, które umieściły je na czacie dla osób z tym zaburzeniem: (cid:81) Agnieszka, osiemnastoletnia studentka pierwszego roku filologii walcząca z anoreksją od czternastego roku życia: „Wszyscy wydają się szczęśliwi. Kiedy włączam MTV, widzę tylko świetnie bawiących się moich rówieśników. Patrząc na moje nędzne życie, myślę, że muszę się bardzo od nich różnić, ponieważ ani nie wyglądam tak jak oni, ani tak się nie czuję”. (cid:81) Izabela, dwudziestotrzyletnia asystentka sprzedaży w domu handlowym, walcząca z anoreksją od szesnastego roku życia: „Gdybym tylko mogła myśleć i czuć się lepiej, w końcu mogłabym robić to, co zawsze chciałam; ale nigdy nie mogłam, ponieważ wydaje mi się, że nie potrafię przezwyciężyć moich wszystkich bolesnych uczuć”. Mit nr 1: Stan bycia szczęśliwym jest normalny Wystarczy spojrzeć za te szczęśliwe twarze na okładkach pism i zacząć roz- mawiać z ludźmi o tym, jak doświadczają życia, by dojść do zaskakującego wniosku. Większość ludzi cierpi, tak jak Agnieszka, Izabela i Ty! W rzeczywi- stości ilość cierpienia w naszym społeczeństwie wydaje się dość przytłaczająca. Spójrzmy na kilka statystyk (podane liczby można sprawdzić w dowolnym podręczniku na temat psychologii zaburzeń, np. Barlow i Durand, 2003). Ponad 20 milionów osób w USA to alkoholicy. Każdego roku ponad 30 000 ludzi w tym kraju udaje się popełnić samobójstwo, szacunkowo 600 000 po- dejmuje próby samobójcze a miliony myślą o samobójstwie. Według wyników dużego ogólnokrajowego badania (Kessler i inni, 1995) ponad 29 procent dorosłych w wieku między 15. a 59. rokiem życia cierpiało w poprzednim roku na przynajmniej jedno diagnozowalne zaburzenie psychiczne. To samo bada- nie wykazuje, że ponad 50 procent populacji USA cierpiało na diagnozowalne zaburzenia psychiczne w pewnym momencie swojego życia. 60 Jak pokonać anoreksję? Trening Bez względu na to, jak bardzo przytłaczające są te liczby, są one w rzeczy- wistości niedoszacowane, ponieważ pod uwagę brano tylko „diagnozowalne” zaburzenia, czyli podręcznikowe przypadki, w których osoba odpowiada kry- teriom diagnostycznym ustalonym przez psychologów i psychiatrów. Liczby byłyby jeszcze wyższe, gdyby dołączyć ludzi, którzy spełniają niektóre, ale nie wszystkie kryteria diagnostyczne dla danego zaburzenia. Niemniej jednak to tak zwane subkliniczne cierpienie jest bolesne i przygnębiające. Jeden z naszych współpracowników (Hayes 2003, komunikacja osobista) wyraził to następu- jąco: „Rozejrzyjcie się, gdy następnym razem będziecie w sklepie. Dokładnie przyjrzyjcie się ludziom. Spójrzcie, jak się zachowują. Zobaczycie niesamowitą ilość bólu, cierpienia i godności. Czasami czuję, jak mnie to rani, gdy chodzę po mieście. Kiedy patrzę wokół, ilość bólu (i odwagi) w człowieku jest wprost oszałamiająca”. Moglibyśmy podawać jeszcze więcej statystyk i faktów, ale sądzimy, że nasz przekaz jest już zrozumiały. Cierpienie psychiczne jest wszechobecne i to znacznie bardziej, niż podejrzewałaby większość ludzi. Nie ma nic złego w tym, że cierpisz Zrozumiemy, jeśli stwierdzisz, że statystyki dotyczące cierpienia są przygnę- biające. Jednak możesz również znaleźć w tych liczbach coś bardzo wyzwa- lającego. Jeśli tak wiele ludzi cierpi i cierpienie jest po prostu normą, może jest w porządku, gdy cierpisz i Ty. Być może Twoje cierpienie nie jest w końcu czymś nienormalnym. W tym momencie możemy sobie wyobrazić, jak sie- dzisz w bardzo niewygodnej pozycji na krześle i być może krzyczysz: „Ale ja nie chcę cierpieć! Ta książka ma mi pomóc przestać cierpieć! Cierpienie jest do bani – dlatego czytam tę książkę, aby przestać cierpieć. Mam dosyć cierpienia”. Rozumiemy Twoją frustrację i również ją odczuwamy! To nie jest tylko puste, pełne protekcjonalizmu stwierdzenie. Naprawdę to czujemy, ponieważ my również cierpimy. Tak jak Ty jesteśmy ludźmi i dlatego cierpimy. Oczywi- ście sama natura Twojego cierpienia różni się najprawdopodobniej od naszej, ale jest pewnie więcej podobieństw i wspólnych doświadczeń, niż mogłoby Ci się wydawać. Naprawdę dzielimy ten aspekt naszego istnienia z każdą istotą Zaakceptuj — wybierz — działaj 61 ludzką. Większość z nas woli być szczęśliwa niż smutna. Większość z nas woli doświadczać radości zamiast rozpaczy i niepowodzenia. A jednak wszyscy cierpimy. Dążenie do szczęścia W Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych zapisane jest, że każdy ma prawo do „dążenia do szczęścia”. Większość osób uważa, że to oznacza prawo do bycia szczęśliwym, kiedy w rzeczywistości w deklaracji znajduje się tylko odniesienie do prawa do dążenia do szczęścia. Dlatego nie ma gwaran- towanego prawa do bycia szczęśliwym. Ludzie dążą do osiągnięcia rzeczy, któ- rych nie mają. Dlatego dążenie do osiągnięcia szczęścia jest stałym przypo- mnieniem, że nie jesteś szczęśliwy. Szczęście jest celem i ludzie się denerwują, kiedy go nie mają (Hayes, 2003, komunikacja osobista). Kiedy czasami od- czuwają szczęście, szybko zaczynają się martwić tym, że je stracą. Zamiast starać się być szczęśliwym, warto podjąć działania i wykonywać rzeczy, które wyrażają miłość i dbałość o siebie i innych. Być może szczęście jest czymś przereklamowanym. Twórca ACT Steven Hayes podzielił się z nami pewnym doświadczeniem z pracy z dorosłymi podczas warsztatów. Kiedy zapytał ich, czego szukali jako małe dzieci, usły- szał, że akceptacji, miłości, opieki, bycia zauważonym, bezpieczeństwa i sza- cunku. Nikt nie wspominał o „szczęściu” jako czymś, czego chciał jako dziecko. Być może, jeśli mamy te wszystkie inne rzeczy, czasami jesteśmy szczęśliwi, czasami smutni, ale zawsze żywi. Kiedy się przyjrzeć relacji między cierpie- niem a szczęściem, do głowy przychodzą pewne pytania, których część zba- damy w kolejnych rozdziałach. Czy istnieje może sposób, by cierpieć i jed- nocześnie robić miłe i wartościowe rzeczy? Czy moglibyśmy cierpieć i robić jednocześnie coś radosnego? Być może sądzisz, że cierpienie i radość to prze- ciwieństwa. Albo doświadczasz cierpienia, albo radości. Zapewne to niemoż- liwe doświadczać obu jednocześnie? Bez względu na to, jak może to dziwnie brzmieć, są sposoby, by cierpieć i znaleźć spełnienie w tym, co robimy z naszym życiem — wszystko równo- cześnie. Na tym właśnie polega metoda ACT: akceptuj i przeżywaj to, co 62 Jak pokonać anoreksję? Trening musisz przeżyć (cierpienie, radość i wszystkie inne uczucia), a jednocześnie dalej angażuj się w robienie tego, co należy, by żyć spełnionym i bogatym życiem zgodnie z wybranymi przez siebie wartościami. Możesz wybrać i robić rzeczy, które lubisz i cenisz, bez względu na to, co czujesz. Czemu cierpię? To trudne pytanie i być może lepiej będzie trochę je zmienić i zapytać sie- bie: Kiedy cierpię i co powoduje, że cierpię? Odpowiedzi na te pytania mogą Ci pomóc ruszyć w nowym kierunku, który pomoże Ci wyrwać się i nie po- zwolić wrócić na utarte ścieżki bez wyjścia, po których poruszałaś się w prze- szłości. Cierpimy, kiedy przydarzają się nam złe rzeczy. Potrąci Cię samochód, zachorujesz, stracisz bliską osobę. Ten rodzaj cierpienia przydarza się nam wszystkim i jest po prostu funkcją życia. W ACT nazywamy ten rodzaj cier- pienia czystym dyskomfortem. Życie serwuje nam te wydarzenia, a normalną i odpowiednią na nie reakcją jest smutek oraz zachowanie, które stara się za- radzić tej sytuacji. Cierpimy, kiedy nie akceptujemy naszej reakcji na bolesne wydarzenia. Kiedy nie akceptujemy naszego uczucia smutku lub niepewności i walczymy, żeby się go pozbyć, czysty dyskomfort (smutek) zmienia się w brudny dyskom- fort. To uczcie pojawia się, gdy nie chcemy być smutni lub zranieni i staramy się coś zrobić, by uciec od ich doznawania. Przez to stajemy się smutni z po- wodu bycia smutnym i boimy się z powodu naszych obaw. Zaczynamy robić wszystko, by uniknąć uczuć. Odkryliśmy, że bycie na diecie może być sposo- bem unikania emocjonalnego bólu. W rozdziale 4. omówimy więc bardziej szczegółowo, dlaczego bycie na diecie jest jednym ze sposobów, w jaki ludzie mogą uniknąć zajmowania się swoimi uczuciami. Zaakceptuj — wybierz — działaj 63 Ciemna strona języka Czy wiesz, że dzieci i zwierzęta nie potrafią się głodzić? Można by się zasta- nawiać dlaczego. Podejrzewamy, że nie mają języka, w którym by bezustan- nie porównywały i oceniały siebie, sytuacje, zdarzenia i innych ludzi. Język — ta wyróżniająca nas, osiągnięta podczas ewolucji zdolność reagowania i adap- towania się do różnych zmian i warunków — daje człowiekowi niesamowite możliwości. Na przykład potrafimy uczyć się i przetrwać bez bezpośrednich doświadczeń — wystarczy coś przeczytać lub porozmawiać z innymi ludźmi. Możesz zaplanować swoje działania na lata wcześniej. Jak to się więc dzieje, że ta potężna, pozytywna siła języka powoduje również ryzyko wywołania anoreksji i innych stanów psychicznych? Podobnie jak w Gwiezdnych wojnach siła języka ma także ciemną stronę. Język pozwala nam ożywiać w umyśle różne niebezpieczne lub atrakcyjne rze- czy, choć w rzeczywistości nie ma ich w naszym najbliższym otoczeniu. Nasz umysł potrafi wyobrazić sobie coś, jakby to było prawdziwe. Następnie reagu- jemy na słowa i myśli uczuciami lub czasami rzeczywistym działaniem, jakby były prawdziwe! Przyjrzyjmy się następującym ilustrującym to przykładom i ćwiczeniom. Przykład: Nikt mnie nigdy nie pokocha Wyobraź sobie samotną kobietę, która opowiada swojej przyjaciółce, iż nie wierzy, że ktokolwiek ją kiedykolwiek jeszcze pokocha. Jej przyjaciółka mówi jej: „Nie myśl tak. Na pewno znajdziesz jeszcze miłość”. Dlaczego przyjaciółka stara się tak mocno zmienić to, co ta kobieta myśli i czuje? Podstawę stanowi tu założenie, że kobieta musi być odważna i że musi wierzyć, że miłość jest możliwa, żeby zachowywać się z miłością. Jeśli zaakceptujemy to założenie, wyruszymy walczyć nie tylko z obiektywnie niebezpiecznymi lub groźnymi zdarzeniami, ale również naszymi reakcjami na te okoliczności. Innymi słowy, będziemy nie tylko zwalczać wydarzenia, które mogą nas naprawdę zranić, ale również nasze uczucia i myśli dotyczące tych zdarzeń (Wilson i Murrell, 2003). 64 Jak pokonać anoreksję? Trening Przykład: Myślenie wywołuje uczucia Chcielibyśmy, abyś wykonała teraz małe ćwiczenie, aby rzeczywiście doświad- czyć tego, jak myślenie wywołuje uczucia. Proszę, pomyśl o śmierci osoby, którą kochasz najbardziej na świecie. Pomyśl o tym tylko przez chwilę… Czy zauważyłaś w sobie pewien opór, gdy przeczytałaś polecenie? Prawdopodob- nie nie chciałaś go wykonać i wolałaś, żebyśmy poprosili o wykonanie czegoś innego. Dlaczego kulimy się przy takim poleceniu? Ludzie unikają nie tylko prawdziwej śmierci i niebezpieczeństwa (co utrzymuje nas przy życiu, a nasz gatunek przed wymarciem), ale też często samej myśli o śmierci, jakby ta myśl i faktyczna śmierć były jednym (Wilson i Murrell, 2003). Potrafimy wywoły- wać uczucia przez zwykłe przywołanie określonych myśli i wyobrażenie okre- ślonych zdarzeń i działań. Ta umiejętność wywoływania uczuć może być w niektórych przypadkach pomocna, w innych może być korzystna lub nie- szkodliwa, a w jeszcze innych po prostu destrukcyjna. Przykład: Nie jesteś tym, czym myślisz, że jesteś Usiądź na chwilę i zobacz, co się stanie, gdy pomyślisz lub powiesz do siebie: „Jestem gruba i bezwartościowa”. Proszę powiedz to: „Jestem gruba i bezwar- tościowa”. Jak się czujesz, gdy to powiesz lub pomyślisz? Czy gruba i bezwar- tościowa to tylko dwa proste słowa? Czy ta myśl to tylko prosta myśl? Jeśli przypominasz większość ludzi, myśl o byciu grubą prawdopodobnie jest dla Ciebie nieprzyjemna, być może nawet bardzo nieprzyjemna. Dlaczego? W końcu „gruba” i „bezwartościowa” to tylko słowa, a myśl „Jestem gruba i bezwartościowa” to tylko kolejna myśl. To dobry przykład wpływu, jaki wywiera ciemna moc języka. Myśląc lub mówiąc do siebie „Jestem gruba i bez- wartościowa”, łączysz bezwartościowość z otyłością oraz oba te słowa ze sobą. Otyłość, bezwartościowość i Ty stajecie się jednym. Jesteś otyłością. Myślenie i mówienie tego w ten sposób wywołuje w Tobie uczucie bezwartościowości. Reagujesz na te słowa lub myśl, jakbyś była wcieleniem otyłości i bezwarto- ściowości — jesteś tym. Zaakceptuj — wybierz — działaj 65 Przykład: Pozbywanie się „ale” Czy kiedykolwiek mówiłaś do siebie: „Mogłabym wyjść z przyjaciółmi, ale wstydzę się swojego ciała?”. To oznacza, że nie możesz wyjść, gdy odczuwasz wstyd. Mówiąc ale po pierwszej części zdania, cofasz to, co powiedziałaś — powodujesz, że znika. Właśnie to oznacza naprawdę słowo „ale”. „Ale” to spójnik wyrażający przeciwieństwo (Hayes i inni, 1999). Jeśli więc powiesz: „Mogłabym wyjść z przyjaciółmi, ale wstydzę się swojego ciała”, nie wyjdziesz. Zostaniesz w domu. To dlatego, że „ale” cofa „mogłabym”. Niestety słowa „ale” używamy wielokrotnie każdego dnia, co ogranicza nasze życia w niepo- trzebny i niefortunny sposób. Zawęża nasze opcje. Teraz wyobraź sobie, co by się stało, gdybyś po prostu zastąpiła słowo „ale” słowem „i”. „Mogłabym wyjść z przyjaciółmi i wstydzę się swojego ciała”. Ta niewielka zmiana ma niesamowity wpływ na to, co może się następnie zda- rzyć. Jeśli wypowiesz to w ten sposób, mogłabyś jednocześnie faktycznie wyjść i być zawstydzona. To pozwoliłoby Ci wyjść z domu. Byłoby to także bardziej poprawne i szczere stwierdzenie, ponieważ być może rzeczywiście wstydzisz się własnego ciała w kontekście wyjścia z przyjaciółmi. Wyobraź sobie, co by się stało, gdybyś częściej zaczęła zastępować „ale” spójnikiem „i”. Tylko sobie wyobraź, ile więcej miejsca zyskałabyś w swoim życiu. Ile pojawiłoby się dodatkowych możliwości? Ile nowych obszarów? Pozbycie się swojego ale mogłoby być jedną z najpotężniejszych rzeczy, jakie zrobiłaś w swoim życiu. Renata pozbyła się swojego „ale”. Renata była dziewiętnastoletnią studentką drugiego roku w college’u i cierpiała na anoreksję. Czuła się samotna i bardzo wstydziła się swojej wagi i wyglądu. Renata często mówiła sobie (i nam): „Nie mogę chodzić na przyjęcia z przyjaciółmi, ponieważ jestem gruba” i „Chciała- bym wychodzić, ale uważam, że wyglądam okropnie”. Renata działała zgodnie ze swoim ale i nie chodziła na przyjęcia. Czekała, aż straci na wadze, aby le- piej wyglądać, dzięki czemu poczułaby się lepiej. Wtedy miała zacząć wy- chodzić. Jednak Renata nie rozumiała, jak bardzo słowo „ale” utrwalało to uczucie wstydu i cierpienia. Dosłownie trzymało ją w domu, uniemożliwiając zabawę z przyjaciółmi. To nie był czysty rodzaj dyskomfortu; nie pojawił się z powodu niemożliwego do uniknięcia nieszczęśliwego wypadku. Ten dyskom- fort był rezultatem sposobu, w jaki język może niweczyć potencjał przeżywania 66 Jak pokonać anoreksję? Trening cenionego życia. Po przeprowadzeniu z Renatą rozmowy na temat jej „ale” stopniowo zaczęła je zastępować słowem „i”. Był to proces powolny i „ale” często powracało. Jednak używając „i”, Renata odkryła, że to pomaga jej zoba- czyć, co mogłoby się zdarzyć. Mogła wyjść i być trochę skrępowana, i dobrze się bawić. Było to uczciwe i zgodne z tym, co naprawdę czuła. Pomogło jej wyjść z domu i zacząć robić rzeczy zgodne z jej wartościami. Cierpienie wynikające z unikania doświadczeń Kiedy zwierzęta próbują uniknąć bólu, wystrzegają się sytuacji i zdarzeń, w których mógłby się wydarzyć. Unikają prawdziwych zdarzeń, sytuacji lub obiektów. Ludzie również to robią. Ten rodzaj unikania jest bardzo przydatny i umożliwia przystosowanie, ponieważ dosłownie trzyma nas z dala od kłopo- tów, zapewnia bezpieczeństwo i przeżycie. Kiedy nie uda się uniknąć takich zdarzeń, możemy rzeczywiście ponieść jakiś uszczerbek na zdrowiu lub nawet umrzeć. Jednak ludzkie cierpienie na tym się nie kończy. Ludzie wchodzą na inny poziom cierpienia przez unikanie bolesnych myśli i uczuć, które są kojarzone z takimi wydarzeniami. Ten poziom cierpienia może się pojawić tylko dlatego, że mamy język. Kiedy zaatakuje Cię bandyta z nożem, masz wszelkie powody, by doświadczyć lęku i na jego podstawie zadziałać. Możesz spróbować ucieczki, a jeśli to nie jest możliwe, postarać się odeprzeć atak. Tak powinno być, ponie- waż jest to odpowiedź na prawdziwe zdarzenie, które naraziło Cię na niebez- pieczeństwo. Kiedy jednak myślisz o smutnym zdarzeniu z przeszłości lub potencjalnie smutnym zdarzeniu w przyszłości, możesz odczuwać smutek, jak- byś doświadczała tego w rzeczywistości, kiedy tak naprawdę aktualne uczucie smutku jest po prostu uczuciem lub myślą. Możesz jednak starać się uniknąć smutku lub innych uczuć, jak gdyby były prawdziwym zdarzeniem. Próba ucieczki od tego, co czujesz, może być w konsekwencji kosztowna w sensie ograniczania przestrzeni do życia. Może poważnie ograbić Twoje życie. Pytanie więc brzmi, dlaczego to robimy? Dlaczego unikamy uczuć lub myśli, jak gdyby były naszym wrogiem? Znów ma to związek z językiem. Uczenie się takiego unikania zaczyna się bardzo wcześnie i jest wszechobecne. Nasza kul- Zaakceptuj — wybierz — działaj 67 tura (rodzice, szkoły, media) uczy nas, że niektóre myśli i uczucia (szczęście, duma) są dobre, a inne (smutek, złość) są złe i powinny być eliminowane lub przynajmniej minimalizowane. Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni, że mo- żemy i powinniśmy kontrolować to, co myślimy i czujemy, szczególnie jeśli chodzi o „negatywne” myśli i uczucia. Mały chłopiec, który płacze na placu zabaw, słyszy: „Uspokój się. Nie bądź dzidziusiem”. Pomyśl, ile razy słyszałaś od rodziców i nauczycieli: „Nie martw się. Nie ma powodu się bać i płakać”. Rozmawialiśmy z dwudziestoletnią Kariną na temat tego, jak ludzie uczą się pozbywać niechcianych myśli i uczuć. Podzieliła się z nami pewnymi żywymi wspomnieniami z dzieciństwa. W swej historii opisała, jak jej rodzice nauczyli ją kontrolować obawy i sporadyczny smutek. Zrozumiała także, że stało się to jej sposobem na życie jako młodej osoby dorosłej: Pamiętam, że jako mała dziewczynka leżałam czasami w łóżku w nocy i płakałam, bo było mi po prostu smutno. Moi rodzice nie mogli tego wytrzymać, ponieważ prawdopodobnie im też robiło się smutno. Dlatego przychodzili do mnie, rozmawiali i mówili, żebym nie płakała, ponieważ nie ma się czego bać i nie ma powodu, by być smutnym. Kiedy im wyjaśniłam, że czasami, leżąc w łóżku, czuję się samotna, powiedzieli, bym za każdym razem, gdy się tak poczuję, po prostu pomyślała o czymś miłym i przyjemnym – wtedy poczuję się lepiej. Bardzo się starałam tak robić, by nie czuć się tak, jak się czułam. Nie pomagało, ale nauczyło mnie chyba, że uczucie smutku i płakanie są złe i muszę coś zrobić, żeby tak się nie czuć. Wydaje się, że robię to do dziś. Na przykład nie mogę znieść swojego wyglądu i czuję do siebie wstręt. Chciałabym po prostu mieć inne ciało, żebym mogła się lepiej poczuć. Ten rodzaj nauki powoduje, że starasz się unikać doświadczania własnych myśli i uczuć. W konsekwencji próbujesz zapanować nad określonymi uczu- ciami i myślami, zmniejszyć je lub wyeliminować, ponieważ „nie możesz ich znieść”. W następnym rozdziale dowiesz się więcej na temat tego, jak te próby kontrolowania utrwalają walkę z niekontrolowanymi myślami i emocjami oraz jak terapia ACT może pomóc w zaprzestaniu tej walki i skoncentrowaniu się na tym, co można kontrolować i zmienić. 68 Jak pokonać anoreksję? Trening Mit nr 2: Myśl dobrze → czuj się dobrze → działaj dobrze Jeśli uważamy, że czujemy się źle z powodu złych myśli, logiczną konse- kwencją powinna być ich zmiana i zastąpienie bardziej pozytywnymi w celu osiągnięcia lepszego samopoczucia. Wtedy, jeśli będziemy myśleć i czuć się lepiej, będziemy postępować efektywniej. Ten sposób myślenia jest w naszym społeczeństwie szeroko rozpowszechniony. Nawet w psychologii istnieje me- toda terapii, która opiera się na tym samym podstawowym założeniu: ludzie muszą odrzucać lub zastępować złe myśli bardziej pozytywnymi. Rzeczywiście istnieją poparte badaniami dowody, że pozytywne myślenie może prowadzić do lepszego samopoczucia i efektywniejszego działania. Dla- tego nie będziemy się sprzeczać z ideą, że pozytywne myśli są, ogólnie rzecz biorąc, pomocne i mogą prowadzić do lepszych wyników i efektywniejszego zachowania. Jednak nie zgadzamy się z pomysłem, że musimy mieć pozytywne myśli, aby działać w sposób, który poprowadzi nas w kierunku naszych oso- bistych wartości. Możemy działać, zanim będziemy myśleć i czuć się dobrze. Przypadek pana Roberta jest dobrym przykładem, że odrzucenie i próby zastąpienia „nieprawidłowego myślenia” mogą tylko te zmagania z myślami (i uczuciami) utrwalić. Autor tej książki, Georg, poznał to na własnej skórze, będąc niedoświadczonym studentem psychologii kończącym swoje pierwsze praktyki kliniczne na zamkniętym oddziale psychiatrycznym dla osób z po- ważnymi problemami psychicznymi. Spieranie się z myślami przedłuża zmagania Pan Robert był sześćdziesięcioośmioletnim mężczyzną, który większą część swoich dni spędzał, chodząc w tę i z powrotem po oddziale psychiatrycznym z bardzo smutną miną, spuszczonymi oczami i przygarbionymi plecami. Wy- dawało się, że dosłownie nosi na swoich kruchych barkach ciężar całego świata. Kiedy zapytałem go, dlaczego jest taki smutny, odpowiedział, że jest odpowie- dzialny za bankructwo firmy, w której pracował, i zrujnowanie finansów Zaakceptuj — wybierz — działaj 69 wszystkich dwudziestu czterech pracowników. Był osobiście odpowiedzialny za utratę 8 milionów dolarów. Nie wydawało się możliwe, by ten miły i deli- katny mężczyzna mógł zrujnować całą firmę. Poprosiłem go o wytłumaczenie, jak dokładnie udało mu się tego dokonać, i zauważyłem w jego historii pewne sprzeczności. Kiedy wspominałem mu o tym, dodał pewne informacje, by uczynić opowieść bardziej kompletną. Następnego dnia znów zobaczyłem, jak niesie swój wielki ciężar, i zapyta- łem, jak się czuje. Spojrzał na mnie z poważną miną i odpowiedział: „Czy nie czułby się pan winny, gdyby zrujnował pan tyle istnień i tonął w 9-milionowym długu?”. Kiedy spytałem, dlaczego teraz jest winny 9 milionów dolarów (o 1 milion więcej niż wczoraj), odparł, że wczoraj wszystkiego nie wyja- śnił. Wtedy skupiłem się szczególnie na tych aspektach jego historii, które mogły pomóc odsunąć część winy od niego, w nadziei, że to pomoże i zmniej- szy jego poczucie winy i smutek. Podczas rozmowy pan Robert stawał się coraz bardziej nerwowy. Następnego dnia jego plecy wydawały się jeszcze bardziej przygarbione, a twarz wyrażała całkowitą rozpacz. Dodał do swojej historii nowe dopracowane zwroty akcji, aby całą winą można było całkowicie obar- czyć jego. W rzeczywistości pan Robert użył wszystkich moich argumentów, aby uściślić opowieść w odpowiedzi na swoje głębokie przekonanie: Jestem winny strasznych rzeczy i zasługuję na karę. Na szczęście dla pana Roberta mój opiekun naukowy zauważył w końcu, co działo się przez trzy kolejne dni na korytarzu, i przerwał moją prowadzoną z dobrymi intencjami, ale wyraźnie nieudaną „terapię”. Wyjaśnił mi, że nie można po prostu zmienić sieci złudzeń pacjenta, wykazując logiczne lub rze- czywiste niespójności. W rzeczywistości takie działania wszystko pogarszają, ponieważ pacjenci będą wprowadzać zasłyszane argumenty do swojej opowieści, aby uczynić ją ponownie spójną. W rezultacie sieć złudzeń staje się bardziej dopracowana, skomplikowana i trudniejsza do zmiany. Z powodu braku do- świadczenia błędnie założyłem, że gdyby udało mi się wykazać panu Rober- towi błędy w myśleniu, poczułby się mniej winny, smutny i zmartwiony. Niestety stało się coś zupełnie odwrotnego. Kwestionowanie jego myśli i pró- by ich zmiany tylko zaostrzyły i utrwaliły jego zmagania z własnymi pokręt- nymi myślami. 70 Jak pokonać anoreksję? Trening Czy musisz lepiej się czuć i myśleć, by lepiej działać? We wczesnych początkach terapii behawioralnej około 50 lat temu terapeuci zazwyczaj koncentrowali się na tym, jak pomóc swym klientom w zmianie zachowania. Nie martwili się zbytnio tym, co pacjenci czuli lub myśleli. Nie- którzy terapeuci uważali to za błąd. Dlatego około 30 lat temu terapeuci ko- gnitywno--behawioralni spróbowali zmienić zachowanie i myślenie pacjentów, by pomóc im w przezwyciężeniu problemów. Również i nas szkolono w ten sposób. Jednak często czuliśmy się trochę jak hipokryci, gdy staraliśmy się zmienić myślenie pacjenta, ponieważ ta stra- tegia nie za bardzo działała nawet w naszym przypadku. Kiedy Georg miał problemy z wygłaszaniem przemówień, wydawało się, że próby pozbycia się tego uczucia, polegające na zmianie swoich pełnych wątpliwości negatywnych myśli, wcale nie pomagały. Na przykład starał się przywołać dowody z prze- szłości, że w takich sytuacjach potrafi sobie świetnie poradzić, po czym zada- wał sobie pytanie, dlaczego teraz miałoby być inaczej. Nie było właściwie żad- nego wytłumaczenia tego poczucia niepewności — dowody sugerowały, że wszystko powinno się udać. Jednak wydawało się, że ta strategia dowodowa raczej mu nie pomagała. Wyglądało na to, że jedyną rzeczą, która naprawdę coś zmieniała, było po prostu wyjście przed widownię i wygłoszenie mowy (przy towarzyszącym uczuciu niepewności i lęku). Wtedy po wykonaniu tego, co musiało być wykonane, faktycznie odczuwał większą pewność siebie. Co się więc stało? Śmiałość w postępowaniu doprowadziła do pogłębienia uczucia pewności siebie. To uczucie pojawiło się po zachowaniu się z pewno- ścią siebie, choć niepewność i strach przed niepowodzeniem były wciąż obecne. Wiele osób stara się najpierw czuć pewność siebie, zanim zaczną działać. Utrzymują, że muszą się najpierw czuć dobrze, po czym mogą działać — podobnie jak nasza pacjentka Renata, o której mówiliśmy już wcześniej: „Kiedy czuję się pewna mojego wyglądu, mogę iść na przyjęcie”. Problem polega na tym, że jeśli przyjmiesz taką strategię postępowania, być może nigdy nie pójdziesz na przyjęcie, ponieważ wcześniej tej pewności siebie nie odczujesz! Zaakceptuj — wybierz — działaj 71 Jeśli sądzisz, że w powyższy sposób postępują jedynie osoby z problemami, przyjrzyj się strategiom zmiany nastawienia powszechnie stosowanym przez firmy. Działają one w oparciu o to samo założenie, na którym opierała się kiedyś Renata. Na przykład reklamodawcy wydają corocznie miliony dolarów na zmianę postaw ludzkich w nadziei, że ta zmiana doprowadzi do zmiany zachowania. Podobnie agencje zdrowia publicznego przygotowują programy, których celem jest zmiana postaw nastolatków prowadząca do zapobiegania nałogowi palenia lub rzucenia go. Jednak w oparciu o wyniki wielu badań można stwierdzić, że ta strategia nie jest bardzo efektywna. Skuteczniejsza byłaby najpierw próba zmiany zachowania i pozwolenie, by myśli i uczucia zajęły się same sobą. Kiedy zmienia się zachowanie, w konsekwencji często zmie- niają się myśli i uczucia. To oznacza, że nie musisz zmieniać swoich myśli lub uczuć, zanim będziesz mogła nadać życiu nowy kierunek przez zmianę tego, co robisz. Możesz zacząć działać, nim wszystko poukładasz w głowie. W terapii ACT nie trzeba pro- stować, zmieniać lub pozbywać się niechcianych myśli i obrazów z umysłu przed polepszeniem życia — przecież może Ci się nigdy nie udać całkowicie ich wyprostować (cokolwiek miałoby to znaczyć)! W następnym rozdziale dowiesz się, że nie tylko nie jest to konieczne, ale w rzeczywistości takie roz- paczliwe próby kontrolowania lub zmiany myśli i odczuć, szczególnie tych odnoszących się do własnej osoby, powodują problemy. Jeśli będziesz się kurczowo trzymać starej idei, że przed podjęciem działa- nia najpierw trzeba zmienić myśli i uczucia, to stoisz w miejscu. To się nie uda. W następnym rozdziale wykonamy kilka ćwiczeń, które pozwolą Ci zrozu- mieć, że walka o kontrolę to rzecz beznadziejna. Proszę zwrócić uwagę, że mówimy tu: Twoja walka jest beznadziejna. Nie twierdzimy, że to Ty jesteś beznadziejna. Chcemy też, żebyś pamiętała, że w tej walce nie jesteś sama. Wszyscy w niej uczestniczymy i przez to ją podtrzymujemy. To część systemu społecznego, w którym żyjemy, a nasz język wcale nam w tym nie pomaga. Czy istnieje jakieś wyjście? Nam wydaje się, że tak. Metoda ACT zachęca, by iść za swoimi doznaniami, a nie za tym, co podpowiada Ci bawiący się z Tobą w kotka i myszkę umysł. Nie chcemy, żebyś dalej pozwalała swojemu umysłowi na sztuczki, które zatrzymają Cię w miejscu. 72 Jak pokonać anoreksję? Trening Metoda ACT w leczeniu anoreksji W ACT zachęcamy Cię do zakończenia walki ze swoimi myślami i uczuciami. W tym podręczniku nie będziemy pomagać Ci w spieraniu się z myślami na temat wagi i ciała. Naszym celem nie jest pozbycie się lub zmiana myśli. Chce- my Ci pomóc, tak abyś mogła doświadczać tych myśli bez konieczności reago- wania na nie przejściem na dietę oraz bez zgadzania się na nie czy spierania z nimi. W ACT zachęcamy Cię po prostu do niezagłuszania swoich myśli, po- nieważ i tak je masz bez względu na wszystko. Trudno to zrozumieć? Wyko- najmy pewne ćwiczenie. Przeciąganie liny w umyśle Jeśli nie do końca rozumiesz, o co chodzi, gdy mowa o „sprzeczaniu się ze swoimi myślami” i niereagowaniu na nie, pomyśl o przeciąganiu liny. Jak może się skończyć takie przeciąganie? Jak można to rozwiązać? Większość ludzi uważa, że istnieją tylko dwa możliwe zakończenia: dzięki mocniejszemu pociągnięciu wygra zespół po prawej lub po lewej. W obu sytuacjach zespoły będą walczyć dotąd, aż jeden z nich pokona lub zmęczy drugi. Całą swoją energię włożą w zmagania. Wydaje się, że są skazane na walkę do samego końca. Jest jeszcze jeden sposób na zakończenie przeciągania liny, o którym ludzie zazwyczaj nie myślą, gdyż są zbyt zajęci walką z drugim zespołem. To roz- wiązanie może zaskoczyć także i Ciebie: jeden z zespołów mógłby po prostu puścić linę! Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby zespół po prawej po prostu odmówił dalszej walki i puścił linę? Walka by się natychmiast skończyła. Członkowie zespołów staliby tam nadal, a walka zostałaby skończona. Możesz się zastanawiać: „Co to wszystko ma wspólnego z moimi myślami i uczuciami?”. Damy wskazówkę: wyobraź sobie, że zespół po lewej to Twoje myśli o anoreksji, byciu zbyt grubą, tyciu czy wyglądzie. Teraz wyobraź sobie, że zespół po prawej to wszystkie inne myśli, które czasami starasz się mieć, aby się uspokoić lub poczuć lepiej („Może nie wyglądam aż tak źle”, „Nawet jeśli się nie lubię, może polubi mnie ktoś inny”). Czy zauważyłaś, co się dzieje Zaakceptuj — wybierz — działaj 73 z myślami, które zwalczasz, bo ich nie chcesz? Czy nie wydaje się, że zespół po lewej ostatecznie zawsze wraca bez względu na to, jak dzielnie walczy zespół po prawej? Teraz wyobraź sobie, że jednego dnia stawiłabyś się na polu walki, pod- niosła linę, po czym kiedy drugi zespół zacznie ciągnąć, zrobiłabyś coś całko- wicie odmiennego, coś, co zmieniłoby dramatycznie grę: po prostu upuściła- byś linę na ziemię… po prostu odłożyłabyś ją… Wyobraź sobie, że przestajesz starać się zdecydować, która myśl jest właściwa i która jest zła… którą mieć, a której się pozbyć. Co by się stało, gdybyś przestała być na jednym lub drugim końcu liny? W końcu oba zespoły należą do Ciebie — oba są Twoimi myślami! Rozumiemy, że być może wolałabyś, żeby wygrał raz na zawsze jeden z tych zespołów. Ale ile miesięcy lub lat chcesz walczyć z drugą dru- żyną? Ile jeszcze energii chcesz włożyć w wygranie tej rozgrywki, ciągnąc ją przez wszystkie dni, miesiące i lata? Wyobraź sobie, co by się stało, gdybyś zamiast walczyć, po prostu całkowicie wykluczyła się z tej gry umysłu… gdybyś zakończyła to przeciąganie liny? Jak by to było? Co byś czuła? Co byś mogła zrobić w zamian z całym czasem i energią, której już nie pochłania wygranie tej wojny? Zaakceptuj — wybierz — działaj Jednym z najlepszych sposobów na zrozumienie podstaw terapii ACT jest wy- tłumaczenie, czym właściwie jest ACT, na podstawie trzech liter i słów: Accept (akceptuj), Choose (wybierz), Take action (działaj). Pamiętaj, to są tylko podsta- wowe zasady ACT — szczegółowe techniki zostaną omówione w kilku następ- nych rozdziałach. Accept (akceptuj) Jest to pierwszy etap terapii ACT. Obejmuje zaakceptowanie myśli o własnej osobie i własnych odczuć, których zasadniczo nie można kontrolować. Chodzi o to, by zaakceptować to, co już i tak jest w Twoim umyśle, oraz by zakończyć 74 Jak pokonać anoreksję? Trening walkę z niechcianymi myślami i uczuciami poprzez zaprzestanie prób ich zmiany lub całkowitego wyeliminowania oraz brak reakcji i ostateczne pozwo- lenie na ich odejście. Choose (wybierz) Drugi etap polega na wybraniu kierunku dla swojego życia. Obejmuje on zidentyfikowanie tego, co naprawdę cenisz w życiu i do czego dążysz. Ozna- cza pomoc w odkryciu, co jest dla Ciebie naprawdę ważne, a następnie w do- konaniu wyboru. Jaką chcesz być córką, siostrą, studentką i koleżanką? Jaki rodzaj działań niesie dla Ciebie dane przesłanie? Trzeba chcieć pójść naprzód w obranym przez siebie kierunku i zaakceptować to, co jest we wnętrzu i bę- dzie Ci towarzyszyć w tej drodze. Take action (działaj) Trzeci aspekt obejmuje proces uświadamiania sobie swoich życiowych celów wynikających z cenionych wartości. Musi się tu pojawić zobowiązanie do dzia- łania i zmiany tego, co możesz zmienić. Ten ostatni, ważny etap terapii ACT obejmuje naukę postępowania, które pomoże posuwać się naprzód w stronę wybranych wartości. Na tym etapie zaczynasz zauważać, że istnieje różnica między Tobą jako osobą a myślami i uczuciami, które masz na swój temat. To pytanie zadaje Ci samo życie: czy chcesz nawiązać kontakt z tymi doznaniami i pozostawać w tym kontakcie w pełni i bez prób unikania lub ucieczki? Jeśli odpowiedź brzmi nie, zmniejszasz się. Jeśli tak, rośniesz, a Twoim celem staje się zmiana zachowania (Hayes, Maruda i DeMey, 2003). Być może czytając opis tych wielkich etapów, poczułaś się onieśmielona lub nawet przerażona. Mogłaś stwierdzić, że to zbyt wiele, że Ci się nie uda. Jeśli to właśnie czujesz lub masz podobne myśli i uczucia, wszystko w po- rządku. Przypomnij sobie nasze małe ćwiczenie: „Myślę, że…”. Nie możesz i nie musisz kontrolować pojawiania się lub znikania takich myśli lub uczuć. Potrafisz za to kontrolować mięśnie oka lub ręki. Dlatego trzymaj książkę w dłoni i czytaj ją, używając mięśni oka. Pozwól, by Twoje myśli pozostały Zaakceptuj — wybierz — działaj 75 takimi, jakie są, i robiły to, co robią. Nie ma nic złego w tym, że się pojawiły, zostały lub znikły. Zakończmy ten rozdział ostatnią uwagą na temat cierpienia. Choć wielo- krotnie przypominaliśmy, że cierpienie jest czymś normalnym, terapia ACT stara się je zmniejszyć poprzez podwyższanie Twojej energii życiowej i zwięk- szanie możliwości robienia tego, co chcesz robić ze swoim życiem. Naszym celem jest pomóc Ci, by Twoje życie zmierzało w wybranym przez Ciebie kie- runku. ACT nie próbuje pomniejszyć cierpienia lub wytworzyć określonych pozytywnych uczuć. Możesz odczuwać mniej cierpienia i więcej zadowolenia, ale to nie jest naszym celem. W języku angielskim słowo „cierpienie” (suffer- ing) pochodzi od leksemu, który oznacza noszenie (carrying) lub znoszenie (bearing). To tak, jakbyśmy nieśli nasz ból w torbie, czekając, by coś z nim zro- bić (Hayes, 2003). To właśnie część „coś z tym zrobić” jest celem ACT i stała się celem tego podręcznika.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Jak pokonać anoreksję? Trening
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: