Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00072 009323 11231135 na godz. na dobę w sumie
Jedność małżeńska a finanse - ebook/pdf
Jedność małżeńska a finanse - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Monumen Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-65624-39-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> religia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Witam tę książkę z radością jako bardzo potrzebną w wielu naszych domach rodzinnych.

Cenne są świadectwa małżeństw, które z Bożą pomocą uporządkowały sprawy finansowe i przekonują, że życie według zasad Bożej ekonomii jest możliwe. Bardzo pożyteczne wydają się propozycje dialogów małżeńskich i rozmów na temat finansów, które stanowią konkretną pomoc w budowaniu ze współmałżonkiem jedności w obszarze finansów. Życzę wszystkim, którzy wezmą tę książkę do ręki, aby wreszcie w ich życiu małżeńskim przestało być tak, że zasadniczo na wielu płaszczyznach czują się jedno, a tylko pieniądze ich upokarzają, doprowadzają do żalów i kłótni, niszczą i dzielą.
O. prof zw. dr hab.
Kazimierz Lubowicki OMI
Sekretarz Rady KEP
ds. Apostolstwa Świeckich

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Odgadłem bowiem, że Pan błogosławi mi dzięki Tobie (Rdz 30,27) Opracowanie redakcyjne i korekta: Beata i Tomasz Strużanowscy Projekt okładki i rysunek na okładce: Zuzanna Szulc Przygotowanie do druku: Wojciech Kozioł – 4dot © Copyright by MONUMEN Spółka z o.o., 2017 All rights reserved Wersety Pisma Świętego pochodzą z Biblii Tysiąclecia Wydawnictwa Księży Pallotynów, wydanie IV; zostały wyszukane za pomocą www.wbiblii.pl ISBN: 978-83-65624-39-0 Wydawnictwo Monumen Os. Przemysława 16A/6 61-064 Poznań www.miesiecznikegzorcysta.pl Zamówienia Księgarnia ludzi wolnych Tel. 22 266 80 20 sklep@miesiecznikegzorcysta.pl www.monumen.pl Książkę dedykuję Mirkowi w podziękowaniu za szczęście małżeńskie Słowo wstępne W ostatnim czasie pogłębia się zrozumienie istoty zaangażowania laikatu w ewangelizację świata. Co ciekawe, dzieje się to nie tyle pod wpływem teorii pastoralnych, ile w konsekwencji realistycznego spojrzenia na wyzwania, które niesie codzienne życie. Mówiąc najprościej, nikt tego miejsca laikatowi nie wskazuje, ale laikat – prowadzony mocą Ducha Świętego – sam odnajduje je jako sobie właściwe i dla Kościoła prawdziwie pożyteczne. Jeszcze zupełnie niedawno trzeba było chronić ludzi świeckich, któ- rzy chcieli zaangażować się w ewangelizację, przed pokusą klerykalizmu, gdyż wielu z nich nie potrafiło sobie wyobrazić, że w Kościele mogą robić z pożytkiem coś innego niżeli ich proboszcz. Niestety, niekiedy sam laikat nie doceniał swojej roli w Kościele. Dzisiaj, gdy bardziej powszechne stało się rozumienie Kościoła jako communio – mistycznego Ciała Chrystusa, gdzie każdy ma sobie właściwe i niezastąpione miejsce – laikat przestaje koncentrować się na samym sobie i „walczyć” o „docenienie”, a podejmuje ewangelizowanie świata w takich miejscach i takimi sposobami, które bez udziału ludzi świeckich byłyby niemożliwe. Wracamy w ten sposób do mądrości pierwotnego Kościoła. Gdy rodził się Kościół, świeccy po prostu i najzwyczajniej „byli w świecie”, a przyjmując chrzest, podejmowali radykalny wysiłek, aby Ewangelią oświecać i przepajać 8 Jedność małżeńska a finanse wszystkie wartości świeckiego życia. W świadomości pierwszych chrześcijan istniało jedno jedyne życie wierzących, w którym sprawy materialne i ducho- we przeplatały się ze sobą. Dzięki temu życie w Duchu Świętym oświetlało ich życie codzienne, to zaś stawiało wyzwania ich życiu duchowemu, i w ten sposób gwarantowało realistyczne podejście do spraw ducha. Równocześnie wprowadzamy w czyn głębokie nauczanie Soboru Wa- tykańskiego II o apostolstwie świeckich. Jak zauważył w 1987 r. synod o powołaniu i misji świeckich w Kościele i świecie, na posoborowej drodze laikatu nie brakło trudności i niebezpieczeństw. „Wypada tu przypomnieć przede wszystkim dwie pokusy, którym świeccy nie zawsze umieli stawić czoła: pokusa tak wielkiego angażowania się w posługi i zadania kościelne, że prowadziło to często do zaniedbywania w praktyce specyficznych po- winności na polu zawodowym, społecznym, gospodarczym, kulturalnym i politycznym, oraz pokusa usprawiedliwiania niedopuszczalnego oddzie- lania wiary od życia, czyli oddzielania przyjęcia Ewangelii od konkretnych działań w sferze różnego rodzaju rzeczywistości doczesnych i ziemskich” (Jan Paweł II, Christifideles laici, 2). Z takiego dojrzałego zrozumienia powołania świeckich do ewangeliza- cji świata zrodziła się właśnie ta książka. Jej tytuł – „Jedność małżeńska a finanse” – to marzenie teologa duchowości, dla którego jest oczywiste, że „ani troski rodzinne, ani inne sprawy świeckie nie powinny pozostawać poza sferą życia duchowego” małżonków (Sobór Watykański II, Apostoli- cam actuositatem, 4). Dzisiaj może nawet bardziej niż kiedykolwiek żyje- my w takich czasach, że ewangelizacja życia małżeńskiego i rodzinnego domaga się, aby te dwie rzeczywistości ściśle wiązać ze sobą. Nie da się bowiem zbudować trwałej i głębokiej jedności małżeńskiej bez uporząd- kowania swego podejścia do finansów. Jedność małżeńska okazuje się wtedy jedynie emocjonalną fikcją. Równocześnie wyłączne skupienie się na finansach szybko i skutecznie zniszczy jedność małżeńską, a niekiedy wręcz uniemożliwi jej budowanie. Nie wystarczy więc ukazywać słuszne Słowo wstępne 9 ideały jedności małżeńskiej. Trzeba równocześnie wskazywać drogę do tej jedności, która wiedzie przede wszystkim przez prozę codziennego życia, a dopiero potem przez wzniosłość uczuć i duchowe doświadczenia. Witam tę książkę z radością, jako bardzo potrzebną w wielu naszych domach rodzinnych. Jej przesłanie jest jasne, a język zrozumiały. Cenne są świadectwa małżeństw, które z Bożą pomocą uporządkowały sprawy fi- nansowe i przekonują, że życie według zasad Bożej ekonomii jest możliwe. Bardzo pożyteczne wydają się propozycje dialogów małżeńskich i rozmów na temat finansów, które stanowią konkretną pomoc w budowaniu ze współmałżonkiem jedności w tym obszarze. Z radością i szczerze polecam tę książkę nawet tym małżeństwom, którym wydaje się, że pod tym wzglę- dem nie mają nic do zrobienia. Jeszcze usilniej polecam ją małżeństwom, które pomyślą, że finanse to kwestia zbyt przyziemna, a oni potrzebują cze- goś bardziej wzniosłego. Oczywiście, ucieszą się z niej z pewnością wszyscy, którzy mieli okazję uczestniczyć w konferencjach prowadzonych przez państwa Elżbietę i Mirosława Wrotków. Życzę wszystkim, którzy wezmą tę książkę do ręki, aby wreszcie w ich życiu małżeńskim przestało być tak, że zasadniczo na wielu płaszczyznach czują się jedno, a tylko pieniądze ich upokarzają, doprowadzają do żalów i kłótni, niszczą i dzielą. Błogosławiony papież Paweł VI, przemawiając 2 października 1974 r. do Papieskiej Rady ds. Świeckich, zauważył, że „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”. Uważał to za tyle istotne, iż powtórzył te słowa w 41. numerze słynnej adhortacji apostolskiej Evangelii nuntiandi. Z pewnością takim właśnie świadkiem jest pani Elżbieta Wrotek, autorka tej książki. Można powiedzieć, że została powołana na członka naszej Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich nie tylko po to, aby reprezentować Domowy Kościół, ale również, a może nawet przede wszystkim jako ekspert w tej właśnie kwestii, dzisiaj tak bardzo aktualnej. 10 Jedność małżeńska a finanse Autorka od 1981 roku związana jest z Ruchem Światło-Życie. Przeżyła podstawową formację młodzieżową w Oazie, zaś jako małżonka kontynuuje ją wspólnie z mężem Mirosławem w Domowym Kościele. Wraz z mężem byli parą odpowiedzialną za Domowy Kościół na szczeblu diecezjalnym, a następnie tzw. parą filialną, obejmując posługą (archi)diecezję białostoc- ką, drohiczyńską, ełcką, łomżyńską, łowicką, łódzką, płocką, warszawską i warszawsko-praską. Pani Elżbieta w 1988 r. ukończyła studia magisterskie na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej, a w 1996 r. studia MBA w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej oraz kurs dla chrześcijańskich liderów pt. „Sztuka wystąpień publicznych” zorganizowany przez Cen- trum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe w Gdyni. Pracowała zawodowo jako inżynier budownictwa drogowego, konsultant w banku inwestycyjnym oraz asystentka prezesa w firmie handlowej. W 2008 r. związała się z Edukacją Finansową Crown. Była członkiem Krajowej Rady Crown, a obecnie jest sekretarzem Fundacji Edukacja Fi- nansowa Crown i certyfikowanym wykładowcą Crown. Ukończyła kurs dla trenerów Kompasu Kariery Crown oraz Pesrsonality ID, odbyła staż w USA w ramach programu Council of International Programs na Uniwer- sytecie Zachodniej Wirginii oraz staż zorganizowany w Kopenhadze przez Ministerstwo Transportu Danii. Razem z mężem organizuje i prowadzi rekolekcje dla małżeństw zatytułowane „Jedność małżeńska a finanse”. Kiedy „widział Bóg, że wszystko co uczynił było bardzo dobre” (Rdz 1,31) i z całego serca życzył pierwszym małżonkom, aby na zawsze takie „dobre i piękne” pozostało, polecił im, aby czynili sobie ziemię poddaną (Rdz 1,28). Nie ulega wątpliwości, że dzisiaj znaczy to także zapanować nad finansami. To wciąż aktualny warunek, aby wszystko było „dobre i piękne”. O. prof. zw. dr hab. Kazimierz Lubowicki OMI Sekretarz Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich Niech ta książka nas mocno „podrapie”! Jak dobrze, że powstała ta książka! Z jednej strony jej temat może wyda- wać się przyziemny: finanse, pieniądze, własność, majątek, budżet, kredyty, oprocentowanie, oszczędzanie, dochody, wydatki, inwestycje, podatki. Brr... Szara proza dnia codziennego. Jak to wszystko „uduchowić”, uczynić częścią naszego chrześcijańskiego życia? I czy to w ogóle jest możliwe? Autorka udowadnia, że nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne. I że w gruncie rzeczy niczego nie trzeba sztucznie łączyć. W chrześcijaństwie nie ma bowiem podziału na sferę wzniosłego sacrum i bezwartościowego profanum – w drodze do nieba liczy się każdy wymiar naszego życia. Mamy być integralni w tym, co duchowe i w tym, co materialne, ponieważ te sfery przenikają się. I podkreślmy to mocno: dzieje się tak z woli Bożej. Pieniądze w Kościele to temat często wstydliwy, przemilczany, dyskre- dytowany. I nie chodzi tu tylko o tyle razy wałkowany problem nieprzej- rzystych finansów parafialnych, fikcyjność tzw. rad ekonomicznych, czy „szemrane” związki instytucji kościelnych z podejrzanymi biznesmenami. Poprzestańmy na indywidualnym wymiarze tego problemu. Tym, którzy poważnie traktują swą wiarę wydaje się, że droga do nieba wiedzie przede wszystkim przez modlitwę, wyrzeczenia, pobożne rozmyślania, duchowe ćwiczenia, ascezę. „Ale niestety!” – myślą, często podświadomie. „Oprócz 12 Jedność małżeńska a finanse tego trzeba jeszcze zaspokoić nieskończenie wiele przyziemnych potrzeb: ciało chce jeść, pić, domaga się ubrania, dachu nad głową... A do tego po- trzebujemy tych wstrętnych pieniędzy”... Powyższa wizja to karykatura chrześcijańskiego podejścia do spraw ma- terialnych, niemająca nic wspólnego z tym, jak powinno być. A prawda jest taka, że pieniądze, choć same w sobie moralnie neutralne, mają ogromną moc sprawczą w naszym życiu duchowym, i podążając do nieba nie wolno ich pozostawiać samym sobie, czy wręcz uczynić z nich „działki”, którą przed Bogiem zamykamy na klucz ze słowami: „Nic Ci do MOICH pienię- dzy!”. Wręcz przeciwnie – stosunek do nich, do posiadania, często stanowi najlepszy papierek lakmusowy naszej dojrzałości duchowej. Ale trzymamy w ręku coś więcej niż chrześcijański poradnik o finansach. Autorka dotknęła bowiem tego problemu w kontekście jedności małżeńskiej. Ileż zadań stoi tu przed małżonkami, jeśli chcą, aby pieniądze służyły trwałości ich związku! Ilu rzeczy trzeba się nauczyć i je praktykować! Odsyłając jednak po szczegóły do dalszych stronic, poprzestańmy na sprawie najważniejszej: nie da się zbudować jedności małżeńskiej bez jedności z Bogiem, „tym Trzecim”, który – jeśli mąż i żona zdecydowali się Go przyjąć i na mocy sakramentu uczynić fundamentem ich relacji – w niczym im nie zagraża, niczego nie bu- rzy. Przeciwnie – staje się gwarantem małżeńskiej trwałości i szczęścia. W książce znajdziemy treści, które dla niejednego czytelnika mogą oka- zać się „rewolucyjne”, zgoła trudne do zaakceptowania. No bo jak tu nagle uznać Pana Boga za Właściciela naszego ciężko wypracowanego majątku, a samych siebie „zdegradować” do roli zarządców, którym powierzono go na „czas określony”? A dziesięcina? Perspektywa dzielenia się posiadanymi pieniędzmi w wy- miarze o wiele szerszym, niż symboliczne „10 zł” na coniedzielną tacę plus sporadyczne datki do puszki? A tu Autorka zachęca nie tylko do dawania o wiele więcej, ale jeszcze i o wiele chętniej, z radością! Oj, „podrapie” ta książka niejednego z nas... Niech ta książka nas mocno „podrapie”! 13 W kontekście rzeczy, na które wydajemy pieniądze, Autorka dokonuje bezcennego podziału na potrzeby, pragnienia i zachcianki, stawiając przed czytelnikiem swoiste memento, szczególnie aktualne, gdy sytuacja mate- rialna Polaków znacząco się poprawia i powoli stać ich na znacznie więcej niż tylko zaspokajanie podstawowych potrzeb. Przyjęcie zasad Bożej ekonomii przynosi jeszcze jeden skutek: z najem- nika czyni pracownika. Otwiera oczy na konieczność sakralizacji naszej pracy, nawet jeśli wydaje się nudna, rutynowa, mało twórcza. Oczyszcza z drobnych oszustw, których dopuszczamy się jako pracownicy: ze spóź- niania się, z wykonywania zadań byle jak, z podkradania przysłowiowego papieru ksero, z działań podejmowanych „na odczepnego”, „byle było”, a nie po to, aby coś zmienić, aby usłużyć drugiemu człowiekowi, a w ten sposób ubogacić samego siebie. W ostatnich latach temat finansów w Kościele mocno „ożył”. Niniejsza książka, pod wieloma względami prekursorska, to jedna z kilku pozycji, które żmudnie przecierają szlak. Jak to bywa z prekursorami, Autorka nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem u „swoich” (mamy tu na myśli szeroko pojęte środowiska kościelne), od których mogłaby i miałaby prawo oczeki- wać poparcia, rekomendacji. Za kilka lat, kiedy temat stanie się „nośny”, bo prawda sama się obroni, ci sami „swoi” będą z całym przekonaniem twierdzili, że oni „od zawsze popierali”, „byli za”, „od początku wiedzieli”. Tak to już jest w naszym Kościele, o czym na własnej skórze przekonał się chociażby tyle razy przywoływany na łamach tej książki czcigodny sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Ale to już temat na inną opowieść... Beata i Tomasz Strużanowscy szczęśliwe małżeństwo od 1991 r., rodzice Zuzanny i Jana. W latach 2010-2015 pełnili posługę pary krajowej Domowego Kościoła. Spis treści Od autorki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Rozdział 1 – Jak definiujemy życiowy sukces i powodzenie? . . . . . 33 Rozdział 2 – Jaki jest nasz cel nadrzędny? . . . . . . . . . . . . . . . . 55 Rozdział 3 – Jakie jest nasze podejście do życia i stosunek do pieniędzy? . . . . . . . . . . . . . . . . . . 81 Rozdział 4 – W jaki sposób komunikujemy się ze sobą? . . . . . . . 117 1. Różnice płciowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 123 2. Języki miłości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 124 3. Różnice osobowości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 127 4. Rozwiązywanie konfliktów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 134 Nauczyć się okazywać szacunek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 135 Trzy słowa: proszę, dziękuję, przepraszam . . . . . . . . . . . . . . 136 Wybaczać . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 16 Jedność małżeńska a finanse Modlić się wstawienniczo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 Zrozumiale wyrażać życzenia, oczekiwania i uczucia . . . . . . . . 141 Szukać rady u współmałżonka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 143 Słuchać i starać się zrozumieć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 148 Nauczyć się bycia zadowolonym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 150 Rozdział 5 – Jakie podejmujemy działania, aby zrealizować cele finansowe? . . . . . . . . . . . . . 157 1. Sporządzenie bilansu majątkowego . . . . . . . . . . . . . . . . . 162 2. Poddanie „zawartości portfela” Bogu . . . . . . . . . . . . . . . . 165 3. Gorliwa i uczciwa praca . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 178 4. Sporządzenie listy długów i opracowanie strategii wyjścia z nich . . . . . 192 5. Planowanie budżetu rodzinnego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 205 6. Kontrolowanie wykonania planu . . . . . . . . . . . . . . . . . . 214 7. Troska o potrzeby innych – dziesięcina i jałmużna . . . . . . . . . 225 8. Wytrwałe oszczędzanie na przyszłość . . . . . . . . . . . . . . . . 243 9. Miłość, wierność, uczciwość i nierozerwalność . . . . . . . . . . . 253 10. Edukacja finansowa dzieci . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 265 Rozdział 6 – Co chcemy po sobie pozostawić? . . . . . . . . . . . . 279 1. Testament . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 283 2. Długi w spadku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 291 3. Przygotowanie spadku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 293 Zakończenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 299 Spis świadectw . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 307 Informacja o autorce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 309 Podziękowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 311 Od autorki Po raz pierwszy z brakiem jedności małżeńskiej zetknęłam się jako nastolatka. Był rok 1982. Wróciłam z oazy wakacyjnej z motywacją do zmiany świata na lepsze, a tu proza życia: babcia i dziadek znowu ze sobą nie rozmawiali. Przejęta słowami Jezusa: Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień (zob. Mt 6,14-15) wkroczyłam pomiędzy kochanych dziadków ze słowem Bożym, aby uświadomić im, że brak wzajemnego przebaczenia nie wyjdzie im na dobre. Zależało mi na zażegnaniu kolejnego konfliktu, bo nie lubiłam kiedy się kłócili. W teorii plan był dobry i prosty do reali- zacji, miałam zapał i motywację do działania, ale zadanie przerosło moje możliwości. Na przeszkodzie stanęły zranienia, które babcia i dziadek zadali so- bie w przeszłości i długotrwała pamięć o nich. Pamiętam okresy, kiedy dziadkowie tygodniami nie rozmawiali ze sobą, a dom podzielili na stre- fy wpływów, do których można było się dostać tylko za pomocą klucza. W dzieciństwie dużą frajdę sprawiało mi nocowanie u dziadków (miesz- kaliśmy niedaleko) i partyjki „tysiąca” (gra w karty) rozgrywane z nimi po śniadaniu. Jako małe dziecko nie mogłam zrozumieć i pogodzić się z tym, 18 Jedność małżeńska a finanse że zabawa z babcią i dziadkiem czasami była niemożliwa, bo mieli tzw. „ciche dni”. O co wybuchały nieporozumienia? O władzę i pieniądze. Jako osoba dorosła zaczęłam zauważać, że nieporozumienia i złe emocje z powodu pieniędzy oraz nieumiejętność radzenia sobie z nimi w zakresie wydawania, inwestowania, dawania, zarabiania i pożyczania, to problem nie tylko moich nieżyjących już dziadków, ale wielu innych małżeństw. Sposób w jaki zarządzamy pieniędzmi mówi jakimi jesteśmy ludźmi, w jaki sposób myślimy o pieniądzach, co chcemy dzięki nim osiągnąć, co jest w naszym sercu. Wiele ziemskich pokus i grzechów jest związanych z pieniędzmi: pycha, zazdrość, chciwość, konsumpcjonizm, brak planowania, robienie fałszy- wych założeń finansowych, lenistwo, marnotrawstwo itd. Od wieków pie- niądze rywalizują z Bogiem o pierwsze miejsce w sercu człowieka i właśnie sposób zarządzania finansami ujawnia, do kogo to miejsce należy. Podobno portfel nawraca się ostatni. Wracając do babci i dziadka, pieniądze miały duży wpływ na ich rela- cję; rywalizowali między sobą, kto więcej pracuje, kto więcej zarabia, co jest czyje, kto ma większą władzę i prestiż w domu i poza nim. Kiedy byłam już na tyle świadoma, aby to zauważyć, widziałam jak swoje „skarby” cho- wali przed sobą „pod kluczem”. Taki model małżeństwa zdecydowanie nie podobał mi się i nie takiej relacji z przyszłym mężem pragnęłam. Kiedy wyszłam za mąż, wspólnie z Mirkiem postanowiliśmy, że z nami będzie inaczej. Dzięki formacji w Domowym Kościele1 uczymy się budo- wać jedność małżeńską na płaszczyźnie cielesnej, duchowej i emocjonalnej. Na pewno dzisiaj bardziej się kochamy i jesteśmy bliżej siebie, niż w dniu ślubu. Bywały jednak zdarzenia „z pieniędzmi w tle”, które wzbudzały 1 Domowy Kościół, gałąź rodzinna ruchu Światło-Życie, pomaga małżonkom żyją- cym w sakramencie małżeństwa czerpać z łaski i mocy tego sakramentu, uczy ich nim żyć i celebrować go przez całe życie. Więcej informacji znajduje się na stronie http://www.dk.oaza.pl/ Od autorki 19 i nadal wzbudzają nasze emocje. Na przykład niektóre wydatki Mirka wywoływały moje nieukrywane niezadowolenie. Gdy miałam inny pomysł na zagospodarowanie wydanej przez męża kwoty, złościłam się, jeśli nie zdążyłam mu tego zakomunikować, zanim wydał pieniądze. Z uśmiechem wspominamy pierwszą wypłatę Mirka i jego triumfal- ny powrót z pracy do domu z dwiema dobrymi wiadomościami: „Żono, dostałem dużą wypłatę!!! Udało mi się za nią kupić aparat fotograficzny marki Zenit z teleobiektywem!!!”. W czasach PRL-u, kupowanie wyglądało podobnie jak polowanie – trzeba było mieć szczęście, aby trafić na towar, dlatego Mirek wracając do domu czuł się zdobywcą. A ja? Podobno nie podzieliłam jego entuzjazmu i wylałam mu kubeł zimnej wody na głowę pytając: „Czy zamierzasz utrzymywać nas z fotografowania?”. Dzięki Edukacji Finansowej Crown2 wiemy więcej, jak zarządzać pie- niędzmi, aby nam służyły. Wiedzą i doświadczeniem na ten temat dzielimy się podczas rekolekcji Domowego Kościoła „Jedność małżeńska a finanse”3, konferencji „Biblia o finansach” i kursów finansowych Crown4. W książce zamieściłam wypowiedzi i świadectwa wielu małżeństw, które podobnie jak my, zastosowały w swoim życiu rady biblijne dotyczące 2 Edukacja Finansowa Crown (Crown Financial Ministries) powstała w 2000 r. z po- łączenia dwóch organizacji: Crown Ministries założonej przez Howarda Daytona w 1985 r. oraz Christian Financial Concepts założonej w 1976 r. przez Larry’ego Bur- keta. W Polsce EFC działa od 2008 r. 3 Rekolekcje tematyczne Domowego Kościoła „Jedność małżeńska a finanse” powstały na podstawie materiałów Edukacji Finansowej Crown oraz doświadczenia ducho- wości małżeńskiej DK. Po raz pierwszy odbyły się w 2011 r. w Łącku k/Jarosławca; prowadziliśmy je wspólnie z księdzem Leszkiem Włodarczykiem. 4 Konferencje „Biblia o finansach” i kursy organizowane przez Edukację Finansową Crown są prowadzone w oparciu o chrześcijańskie wartości, aby pomóc ludziom w za- rządzaniu finansami. Podręcznik konferencyjny oraz materiały do kursu finansowego Crown posiadają Imprimatur udzielone przez Kurię Metropolitalną Warszawską nr 3571/D/2013. Więcej informacji znajduje się na stronie www.crown.org.pl 20 Jedność małżeńska a finanse zarządzania finansami. Serdecznie dziękuję, że zechcieliście stać się współ- autorami tej książki. Do kogo adresuję tę książkę? Przede wszystkim do małżeństw, ale z lektury mogą również skorzystać narzeczeni i wszyscy, którzy mają do czynienia z pieniędzmi. Narzeczeni i młodzi małżonkowie mają wspólną drogę jeszcze przed sobą. To doskonały moment, aby poznać rady biblijne dotyczące zarządza- nia finansami i zastosować je w praktyce. Pochodzimy z różnych rodzin, środowisk, czasami kultur i do małżeństwa wnosimy to, czego nauczyliśmy się w domu rodzinnym, w szkole, w pracy, w świecie. Mamy różne nawyki finansowe i niektóre z nich mogą nas wzajemnie irytować, a różnice w po- dejściu do zarządzania finansami wzbudzać negatywne emocje. Dotych- czas decydowaliśmy sami, a w małżeństwie... decydujemy wspólnie. Okres przygotowania do małżeństwa to dobra okazja, aby wypracować nawyki finansowe, które pomogą w budowaniu jedności małżeńskiej. Doświadczeni małżonkowie mają za sobą wiele wspólnie przeżytych lat, piękne wspomnienia i... czasami sprawy do uporządkowania. Teraz jest dobry moment na przyjrzenie się rodzinnym finansom i odpowiedź na py- tanie: „Czy sposób w jaki zarządzamy pieniędzmi podoba się Bogu?”. Zdaję sobie sprawę, że trudno zmienić ugruntowane nawyki i przyzwyczajenia w jeden dzień, potrzeba na to czasu i pracy, ale nie warto tego odkładać na jutro. Najlepiej natychmiast podjąć wyzwanie, aby usunąć z życia mał- żeńskiego nieporozumienia, napięcia i konflikty, których powodem jest odmienny stosunek do pieniędzy. Co konkretnie ze spraw finansowych może podlegać konfrontacji? • Sposób zarabiania pieniędzy – gorliwość, zaangażowanie w pracę zawodową jednego ze współmałżonków, pracoholizm, lenistwo lub bezrobocie drugiego małżonka. • Sposób wydawania pieniędzy – przemyślane zakupy jednego z mał- żonków i impulsywne lub kompulsywne wydatki drugiego. Od autorki 21 • Sposób oszczędzania i inwestowania pieniędzy – nastawienie na niskie ryzyko inwestycyjne i preferowanie oszczędzania na przyszłe wydatki przez jednego z małżonków, zaś w przypadku drugiego po- dejmowanie ryzykownych inwestycji i pożyczanie pieniędzy. • Sposób dzielenia się z innymi – hojność, gotowość do dzielenia się z innymi jednego ze współmałżonków i sknerstwo drugiego współ- małżonka. Pieniądze nie są jedynie, jak uczy ekonomia, środkiem płatniczym, ale również mają charakter psychologiczny. Sprawiają, że gdy je mamy w du- żej ilości, to wzrasta pewność siebie i poczucie wartości, prestiż społeczny i bezpieczeństwo. Gdy ich brakuje może pojawić się lęk, stres, niepewność, niska samoocena, a nawet spadek satysfakcji z życia. Pieniądze „mają moc” np. burzenia relacji! Holenderskie statystyki dotyczące rozwodzących się małżeństw wskazują, że w 75 przypadków powodem rozwodu były pieniądze, a dokładniej mówiąc, różnice w sposobie zarządzania nimi. Polskie badanie nt. „Finanse w związkach”, zrealizowane na zlecenie Biura Informacji Kredytowej, pokazuje, że jedna trzecia Polaków ukrywa wydat- ki przed swoim partnerem np. fakt zakupienia nowej pary butów. Częściej dotyczy to kobiet (41 ) i osób w wieku 25-34 lata (43 ). 12 ankietowa- nych przyznaje się, że wzięło kredyt bez wiedzy swojej drugiej połówki, a 3 osób ukrywa przed partnerem opłaty rat kredytowych czy pożyczek. Jedna piąta Polaków nie zna sytuacji finansowej swojego partnera, co może wyjaśniać deklarację, że 51 respondentów sprawdza historię konta swoje- go partnera5. Są też dobre wieści na temat finansów w związkach. Dzięki badaniu wiemy, że trzy czwarte Polaków mieszkających razem zna sytuację fi- nansową partnera, a 64 par posiada wspólny budżet domowy, z którego 5 Na podstawie informacji prasowej Biura Informacji Kredytowej: https://media.bik. pl/informacje-prasowe/344560/bik-az-jedna-piata-polakow-nie-zawsze-wie-w-jakiej- kondycji-finansowej-jest-ich-partner [15.02.2017]. 22 Jedność małżeńska a finanse pokrywa wszystkie wydatki; prawie połowa ankietowanych stwierdziła, że ma wspólne konto z partnerem (zob. przypis 5). „Pieniądz jest rzeczą niezwykłą. Obok miłości to najsilniejsze źródło szczęścia człowieka. Wraz ze śmiercią wzbudza natomiast największy lęk”6. Znane powiedzenie przypomina, że „pieniądze są dobrym sługą, ale złym panem”. W jaki sposób można nad nimi zapanować, aby stały się narzędziem budowania jedności? Zapraszam do lektury. Elżbieta Wrotek Warszawa, 15 lutego 2017 r. 6 Słowa amerykańskiego ekonomisty Johna Kennetha Galbraitha (1908-2006). Wprowadzenie Żyli długo i szczęśliwie... ...do chwili, kiedy poróżniły ich pieniądze. W historiach o niej, o nim i o... pieniądzach coraz trudniej o szczęśliwe zakończenie, dlatego podejmuję wyzwanie i spróbuję odpowiedzieć na py- tanie: „Jak budować jedność małżeńską na płaszczyźnie finansowej?”. Najlepsze „trójkąty małżeńskie” to te... z Bogiem. W innych przypad- kach zawsze „ten trzeci” rywalizuje o serce żony lub męża. Pieniądze wy- stawiają na próbę każdy związek, bo wszyscy mamy z nimi do czynienia: płacimy nimi za podstawowe potrzeby, jak jedzenie, ubranie i mieszkanie, za usługi, których potrzebujemy, np. transport, leczenie, rozrywkę. We współczesnym świecie coraz trudniej funkcjonować bez pieniędzy, cho- ciaż w pewnym zakresie udaje się jeszcze stosować „handel wymienny” (np. przekazując i przyjmując ubrania po dzieciach, które z nich wyrosły, przygotowując na zimę przetwory własnej roboty, czy wyświadczając są- siedzkie przysługi). Powiedzenie: „Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to z pewnością cho- dzi o pieniądze” świadczy o „zakamuflowanym”, ale realnym wpływie pieniędzy na wszystkie sfery życia, dlatego sto- sunek do pieniędzy i sposób, w jaki się z nimi obchodzimy może członków rodziny do siebie zbliżać lub oddalać. Pieniędzy można używać Pieniądze mają wpływ 26 Jedność małżeńska a finanse do budowania dobrych relacji – Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przy- bytków (Łk 16,9) lub do burzenia, skłócania i konfliktowania ludzi ze sobą. Same w sobie pieniądze są neutralne, ale my, ludzie, potrafimy nadać im wartość i znaczenie. Mając świadomość, że z relacjami związane są emocje – świadome lub nieświadome, trwałe lub nie, gwałtowne lub spokojne uczucia – widzimy, że decyzje finansowe (poprzedzone słowem lub działaniem) wpływają na pozytywne lub negatywne zachowania. Zwykle są ukierunkowane na pod- trzymanie lub zaniechanie jakiejś czynności, np. lęk skłania do ucieczki, a gniew do atakowania. Pozytywne emocje, np. wzruszenie, dostarczają przyjemności, natomiast negatywne emocje, np. zazdrość, sprawiają przy- krość. I tak na przykład obawa przed głodem motywuje do zarabiania pieniędzy, ale nie każdy rodzaj pracy i sposób zarabiania pieniędzy jest akceptowany przez oboje małżonków i nie każdy rodzaj pracy daje satys- fakcję. Podobnie jest z wydawaniem i inwestowaniem pieniędzy, ponieważ niektóre wydatki i inwestycje mogą rodzić sprzeciw i niezadowolenie współmałżonka, poczucie braku lojalności i zrozumienia, a czasami nawet zdrady, gdy są nieuczciwe, ukrywane i robione w tajemnicy. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami (1 Tm 6,10). Jeśli pieniądze stają się ważniejsze od relacji z Bogiem i z drugim czło- wiekiem (współmałżonkiem, rodzicem, rodzeństwem, dziećmi, krewnymi, przyjaciółmi, znajomymi) mogą prowadzić do decyzji, których konsekwencje wywołują ne- gatywne emocje, takie jak np. złość, zazdrość, nienawiść, strach, niepokój, poczucie niesprawie- a zamysły serca Pieniądze Wprowadzenie 27 dliwości, krzywdy, poniżenia itp. Pieniądze ujawniają to, co kryje nasze serce, są jak papierek lakmusowy, którym sprawdza się odczyn roztworu, wskazują na – czasami ukrywane – intencje i zamiary. Dobry użytek z pieniądza Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie (Łk 16,10). Niektórzy ludzie są gotowi dla pieniędzy oszukać, okraść, zamordo- wać, a tymczasem Bóg traktuje pieniądze jako drobne rzeczy, o czym świadczy tytuł cytowanej powyżej ewangelicznej perykopy. Zajmowanie się drobnymi rzeczami dla niektórych jest stratą czasu, w praktyce jednak osoby, które nie radzą sobie z drobnymi rzeczami, jeszcze większe proble- my napotykają, gdy trzeba sobie radzić z rzeczami wielkimi. Relacje małżeńskie zależą od drobnych rzeczy: gestów, słów, spojrzenia, stosunku do życia, sposobu traktowania pieniędzy. Na czym może polegać małżeńska jedność lub jej brak? Wspólne cele Niektórzy myślą, że jedność to konieczność upodobniania się do siebie i znoszenia siebie nawzajem w sposobie myślenia, wyrażania emocji czy realizowania pragnień. Nic bardziej mylnego! Prawdziwa jedność powinna uwzględniać różnice pomiędzy małżon- kami i koncentrować się na osiąganiu wspólnych celów. Po pierwsze, jesteśmy kobietą i mężczyzną, co oznacza, że inaczej myślimy, inaczej działamy, mamy inny poziom wrażliwości i inne potrzeby. Po drugie, je- steśmy osobami niepowtarzalnymi, jedynymi w swoim rodzaju i różnimy się osobowością, umiejętnościami, zainteresowaniami, a czasami nawet uznawanymi wartościami. Budowanie jedności małżeńskiej to wytrwały (dozgonny) wysiłek obojga małżonków w określaniu wspólnych celów, 28 Jedność małżeńska a finanse do których chcą podążać razem, wspólną drogą. Można to zilustrować gestem trzymania się za ręce. Niektórzy małżonkowie wybierają różne cele, albo do tego samego celu podążają różnymi drogami, obok siebie. Tęsknią za jednością, ale nie wybierają jej jako stylu życia. Inni myślą, że małżeństwo to kompromis: dzisiaj działamy po „twojemu”, jutro po „mojemu”, coś uda mi się tobie narzucić, z czegoś muszę zrezygnować – taki model pokazuje, że nadal koncentrujemy się na sobie samych. W ten sposób nie zbudujemy małżeńskiej jedności! Kompromisom mówimy NIE Wypracowywanie wspólnego celu oznacza, że to, czego chcemy, chcemy wspólnie, bo wierzymy, że jest to dobre dla naszego związku. Dlatego jesteśmy gotowi na bezinteresowny dar z siebie dla współmał- żonka, chcemy akceptować go takim, jaki jest. Miłość do drugiej osoby oznacza decyzję o zmianie, ale nie współmałżonka tylko siebie samego, siebie samej. W przysiędze małżeńskiej wypowiadamy słowa: „Biorę ciebie...”, co oznacza, że osoba, którą „biorę” oddaje się ukochanej osobie i staje się dla niej darem. Jakim?7 • Dozgonnym – dopiero śmierć współmałżonka zwalnia z daru, a jeśli po pewnym czasie dar przestaje być darem, to znaczy, że był pożycz- ką, a nie darem. • Bezwarunkowym – dawanie nie zależy od tego, ile daje współmał- żonek i nie podlega rozliczeniom, kto daje więcej, a kto mniej. • Całkowitym – nie ma niedostępnych dla współmałżonka obszarów trzymanych dla siebie „pod kluczem”, skrywanych tajemnic (z wyjąt- kiem spowiedzi). • Wyłącznym – współmałżonek staje się jedyną i najważniejszą osobą. 7 Inspiracje zaczerpnięte z programu dla narzeczonych „Radość i Nadzieja” autorstwa Agnieszki Rogalskiej i ks. Jarosława Szymczaka. Wprowadzenie 29 • Wzajemnym – oddanie się dotyczy obojga małżonków, a nie tylko jednej ze stron. Można „brać” współmałżonka nie jak dar, ale jako pożyczkę. Do czasu kiedy spełnia oczekiwania i dobrze się sprawuje, jest mi z nim dobrze. Ale jeśli relacja nie układa się po mojej myśli, to dar podlega zwrotowi. „Konsumenci budują związki na zasadzie zaspokajania potrzeb, które nie mogą być niezaspokojone. Rozczarowane «potrzeby» domagają się przecież spełnienia i niejako podejmują decyzję za człowieka. Powstają nietrwałe układy korzyści, wciąż nazywane związkami. Można je poznać po tym, że nie są to związki «na dobre i na złe», lecz tylko «na dobre». Funkcjonują na zasadzie: «Dobrze nam tak; dobrze nam razem. Ale jeśli przesta- nie być nam dobrze, to nic nas nie trzyma, więc łatwo zakończymy związek». To właśnie dlatego im bardziej ludzie stają się konsumentami, tym mniej są zdolni do miłości. Wystarczy spojrzeć na liczby – jest mnóstwo związków, które się nie udają. Nie mogą się udać. Bo jeśli człowiek jest skupiony przede wszystkim na tym, by mieć, to nie ma jak kochać...”8. Układy oparte na korzyściach są nietrwałe Można „brać” współmałżonka na własność i traktować go jako środek do realizacji własnych celów, między innymi finansowych. Wówczas współ- małżonek jest traktowany jak przedmiot, a związek opiera się na zakazach i nakazach: „mam prawo do...”, „jeśli ty nie... to ja...” itd. Dopiero kiedy „bierzemy i ślubujemy”, to w konsekwencji powstaje jed- ność dwojga: branie i dawanie, komunia osób. „Życie we dwoje oznacza, że dwie osoby postanawiają w sposób wolny i dojrzały połączyć się fizycznie, emocjonalnie, umysłowo i duchowo, 8 Ks. Jacek Stryczek, Pieniądze, Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. 2015, str. 62. 30 Jedność małżeńska a finanse aby stworzyć nową rzeczywistość «my» z dwóch rzeczywistości «ja» do- tychczas oddzielnych. Tworzą drużynę, której celem jest przejście przez życie razem, działanie jako jedna siła. Tak ważna decyzja musi być po- nawiana każdego dnia, szczególnie w chwilach trudnych. «Chcę ciebie!» – a nie twoich osiągnięć, twoich usług, twoich zasobów ekonomicznych itd. Miłość buduje się krok po kroku: szczęśliwa rodzina jest wynikiem ewolucji”9. Jak budować taką relację? Jak budować taką komunię miłości? Na każdym etapie związku trzeba zaangażować dobrą wolę i pragnienie zrozumienia się. Pomocą w tym może być dialog małżeński i reguła życia – narzędzia, które wykorzystujemy w Domowym Kościele. Dialog małżeński „Dialog małżeński, zwany obowiązkiem zasiadania, to dłuższa chwila czasu, spędzona w spokoju, co miesiąc razem, w celu usunięcia wszystkiego, co zagraża jedności małżeńskiej, w celu umocnienia ogniska domowego. To chwila spędzona pod okiem Bożym i przy Bożej pomocy”10. Dialog polega na szczerej rozmowie małżonków dotyczącej ich relacji oraz spraw, którymi żyją na co dzień. Na- tomiast reguła życia określa konkretne wysiłki małżonków, które chcą podjąć jako owoc dialogu małżeńskiego w celu lepszego wypełnienia woli Bożej, poprawy relacji małżeńskiej, pogłębienia miłości małżeń- skiej i rodzicielskiej itp. i reguła życia Moim marzeniem jest, aby ta książka zainspirowała czytelników do budowania jedności małżeńskiej w obszarze zarządzania finansami, dlatego w każdym rozdziale proponuję scenariusz dialogu małżeńskiego i przykładową regułę życia. Do dialogu warto się przygotować: umówić na konkretny termin, zarezerwować czas, np. 60 minut, wyciszyć telefony 9 Bruno Ferrero, Wasze dzieci mają tylko was, Wydawnictwo Salezjańskie 2008, str. 7-8. 10 Na podstawie materiałów Domowego Kościoła. Wprowadzenie 31 i zapewnić opiekę dzieciom (jeśli są małe). Na stole można położyć obrus, ustawić kwiaty i zapalić świecę, która będzie symbolizowała obecność Chrystusa. Dialog małżeński: 1. Modlitwa do Ducha Świętego. 2. Dzielenie się słowem Bożym. 3. Czas na komplementy. 4. Tematy do omówienia podczas dialogu. 5. Zakończenie – krótka modlitwa. Reguła życia: Konkretne postanowienie wynikające z dialogu małżeńskiego, dotyczące omawianego tematu.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Jedność małżeńska a finanse
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: