Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00318 007382 11258706 na godz. na dobę w sumie
Jednostka zakorzeniona? Wykorzeniona? - ebook/pdf
Jednostka zakorzeniona? Wykorzeniona? - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1186-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> socjologia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Spośród wielu metafor organizujących myślenie socjologiczne coraz większą popularność zyskuje metafora zakorzenienia/wykorzenienia. Nie powinno nas to dziwić, żyjemy wszak w dobie gwałtownych przemian norm i relacji społecznych, ról i tożsamości, instytucji i organizacji - a więc wszystkiego tego, co tworzy glebę społecznego życia i pozwala jednostkom odnajdywać swe własne w nim miejsce. A ściślej, co pozwalało, gdyż to właśnie doświadczane współcześnie przemiany, pozbawiając nas możliwości jednoznacznego określenia naszego miejsca w kulturze i społeczeństwie, rodzą w nas poczucie wykorzenienia, braku przynależności, obcości wreszcie. To poczucie wykorzenienia wydaje się dziś nieodłącznym korelatem procesów indywidualizacji.

Książkę otwierają teksty o charakterze stricte teoretycznym. Kolejna część obejmuje teksty podejmujące problematykę wykorzenienia i zakorzenienia w następstwie procesów migracji i rosnącej wielokulturowości współczesnych społeczeństw. Wnioski płynące z prezentowanych w tej części analiz mogą mieć bezpośrednie przełożenie na problemy ważkie dla społeczeństwa polskiego, które w coraz większym stopniu zaczyna uczestniczyć w rosnącym przepływie ludzi, zarówno przyjmując uchodźców z różnych stron świata, jak i włączając się w ruchy migracyjne w obrębie Unii Europejskiej. Autorzy tekstów zgromadzonych w trzeciej części pracy podejmują próby zastosowania tego pojęcia w obszarach, w których dotąd się ono nie pojawiało, takich jak problemy płci kulturowej, kształtowanie tożsamości społecznej i indywidualnej czy problemy wynikające z przyjmowania specyficznych postaw.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

C M Y CM MY CY CMY K ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Recenzent Mirosława Marody Projekt okładki i stron tytułowych Julia Burek Redaktor prowadzący Katarzyna Sobolewska Redaktor Maria Tolka Indeks Maria Tolka Redakcja techniczna Zofi a Kosińska Korekta Elwira Wyszyńska Skład i łamanie Ryszard Obrębski Publikacja dofi nansowana przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego © Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2010 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4 http:// www.wuw.pl; e-mail: wuw@uw.edu.pl Dział Handlowy: tel. (0 48 22) 55 31 333 e-mail: dz.handlowy@uw.edu.pl Księgarnia internetowa: http://www.wuw.pl/ksiegarnia Wydanie I. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Aleksandra Lompart Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej ......................................................................................... 7 Perspektywy teoretyczne Piotr Chmielewski Umiarkowany metodologiczny indywidualizm: przezwyciężenie tradycyjnego sporu między holizmem i indywidualizmem w naukach społecznych ......................................................................... 27 Aleksandra Jasińska-Kania Miłość i nienawiść: zakorzenienie i wykorzenienie w naturze, kulturze i społeczeństwie ...................................................................... 63 Maciej Gdula Wokół pojęcia wykluczenia w naukach społecznych .......................... 78 Problemy zakorzenienia/wykorzenienia w społeczeństwie wielokulturowym Sławomir Łodziński, Maciej Ząbek Ludzie w zawieszeniu. Dylematy wykorzenienia i zakorzenienia w zbiorowości uchodźców ...................................................................... 93 Renata Włoch „Krzepka chimera”, „chwast” czy „fundamentalista”? Muzułmanie we Francji i w Wielkiej Brytanii: między wykorzenieniem a zakorzenieniem ................................................................................... 120 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 6 Spis treści Marta Šaranović-Kusz Naturalizacja jako „instytucjonalne zakorzenienie”. Procedury naturalizacji imigrantów w wybranych krajach .............. 145 Kamil Kijek Między integracją a wykluczeniem. Doświadczenia szkolne jako czynnik politycznej socjalizacji młodzieży żydowskiej w Polsce okresu międzywojennego ...................................................... 165 Katarzyna Andrejuk Jednostkowa autonomia a kulturowe zakorzenienie. Małżeństwa muzułmanek z diaspor imigranckich ............................. 198 Wykorzenienie i wykluczenie w kulturze Barbara Szacka Mężczyźni w świecie emancypujących się kobiet .............................. 221 Adam Ostolski Płeć, kino i „sprawiedliwość okresu przejściowego” ......................... 242 Marcin Łuczka Samotni wśród ludzi? Grupy terapeutyczne i ich uczestnicy ............ 258 Wojciech Modzelewski Zwolennicy i przeciwnicy kary śmierci w świetle sondaży międzynarodowych ................................................................................ 278 Indeks osobowy ...................................................................................... 294 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Aleksandra Lompart Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej Przywołaną w tytule książki metaforę traktujemy zobowiązująco, stąd konieczność refleksji nad jej rolą w analizie socjologicznej. Sięgające Arystotelesa rozumienie metafory jako „obejścia prawdy” legło u podstaw dychotomii dyskutowanych na gruncie filozofii nauki: pojęcia i metafory, precyzji znaczenia i wieloznaczności metafor, twierdzeń i wyrażeń per- formatywnych. Dystynkcje te z jednej strony tworzyły obrazy naukowego puryzmu, w którym nie ma miejsca dla literackiej, metaforycznej retory- ki, z drugiej manifestacje, w których „pojęcia są wytartymi metaforami”, filozofia „rodzajem pisarstwa”, a prawda, przywołując znaną sentencję Nie tzschego, „ruchliwą armią metafor” (Nietzsche 1993: 189). Tak zaryso- wana opozycja wyznaczała podwójną perspektywę, w której język nauki miałby dostarczać opisów i wyjaśnień rzeczywistości, podczas gdy metafo- ra służyłaby budowaniu osobnych znaczeń i interpretacji. Z czasem zaczęto wysuwać postulaty porzucenia tej opozycji jako bezowocnej, a argumenty wspierano licznymi przykładami użycia metafor nawet w naukach ścisłych. Wystarczy przypomnieć uruchamiające wyobraźnię laika określenia czar- nej dziury, teorii strun, drogi mlecznej, wielkiego wybuchu. Odejściu od opozycyjnego traktowania pojęcia i metafory towarzyszył postulat, który Derrida (2002: 327) sformułował następująco: „istnieje również pojęcie metafory, i ma ono swoją historię, jest nośnikiem wiedzy, domaga się od epistemologii konstrukcji, wyjaśnień, reguł krytyki obracania znaczenia- mi”. Próby definicji metafory wskazywały na różne jej aspekty; od arys- totelesowskiego rozumienia jako przeniesienia nazwy jednej rzeczy na inną do definiowania jej jako poszukiwania podobieństw między znakami, zastępowania jednych wyobrażeń innymi. „Metaforę zawsze definiowano jako trop oparty na podobieństwie; ale też nie takim, jakie zachodzi mię- dzy znaczącym i znaczonym, lecz między dwoma znakami, z których jeden ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 8 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej oznacza drugi” (Derrida 2002: 268). Z kolei antropologiczna perspektywa odwoływała się do metaforyzowania jako specyficznie ludzkiej umiejęt- ności. Dla Arystotelesa zdolność ta była darem natury, na który składała się językowa umiejętność układania metafor, zastępowania jednej nazwy inną, a źródłem jej miał być wrodzony talent do dostrzegania ukrytych podobieństw. Również w ważnej pracy poświęconej metaforze Lakoff i Johnson (1998: 38) wyrażają pogląd, że „istnienie metafor jako wyrażeń językowych jest możliwe dzięki temu, iż tkwią one w systemie mentalnym człowieka”. Obecność metafor w nauce prowadziła do pytań o zasadność ich użycia. W odpowiedzi podkreślano, że odwoływanie się do nich umożliwia wychodzenie poza tradycyjny sposób myślenia, możliwość zobrazowania nowych zjawisk ułatwia ich zrozumienie, dlatego metafora jak najbardziej wspomaga naukową analizę. Uzasadnienia te wskazywały na pomocniczą rolę metafory, ale nie uchylały pytania o rozróżnienie metafory i pojęcia. Odpowiedź Nietzschego dotycząca prawdy wyznaczyła jeden z kierunków tych rozważań: „prawdy są złudami, o których zapomniano, że nimi są, metaforami, które się zużyły i utraciły zmysłową siłę wyrazu, moneta- mi, których powierzchnia się starła i które teraz są traktowane jak me- tal, już nie jak monety” (Nietzsche 1993: 189). Myśl tę podejmuje Derri- da (2002) w obszernym studium poświęconym metaforze, zatytułowanym Biała mitologia. Metafory, według niego, charakteryzują się możliwością wyrażania doświadczeń zmysłowych, stąd ich wzbudzająca emocje żywot- ność, która w abstrakcyjnym dyskursie filozofii została zatracona. Metafo- ra i pojęcie wyznaczają krańcowe etapy destrukcyjnego procesu przecho- dzenia od poezji do filozofii, od zmysłowego języka żywych metafor do języka metafor „zużytych i wytartych”, jakimi są pojęcia. Victor Turner wskazuje na podobny kierunek przekształcenia metafor, wiążąc go z pro- cesami zmiany społecznej. Metafory przenoszące znaczenia pojawiają się z początku w dziełach poetów, pisarzy, proroków „opętanych przez ducha zmiany”. Lecz ich wieloznaczność „dzięki cyzelatorom myśli” zastępowa- na jest przez systemy jednoznacznych pojęć i znaków: „zmiana zacznie się profetycznie od metafory i skończy instrumentalnie na algebrze”. Turner wskazuje na zależność między siłą metafory a procesem przekształcenia jej w pojęcie poddające się empirycznym testom: „im bardziej przekonują- ca jest metafora źródłowa lub archetyp, tym większą ma szansę zostać samopotwierdzającym się mitem, szczelnie zabezpieczonym przed empi- rycznym obaleniem” (Turner 2005: 20). Powyższym ilustracjom przekształceń metafory w pojęcie można przeciwstawić przykład ruchu odwrotnego. Ilustrują go losy pojęcia kapi- tału, który w ekonomii został dostatecznie precyzyjnie zdefiniowany. Eko- nomiczne definicje wskazują, że kapitałem jest każdy zasób, który ma ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 9 wartość i który tworzy wartość, określają jego płynność, możliwość aku- mulacji, inflacji i konwersji, które można ująć w formie precyjnych pomia- rów (Blaug 2000). Pomysł, by znaczenia płynące z tak zdefiniowanego pojęcia kapitału rzeczowego przenieść na ludzi, owocuje metaforycznym określeniem „kapitału ludzkiego”, otwierając istotne, nie tylko dla ekono- mii, pole badań. Gary Becker (Swedberg 1990: 33) w jednym z wywiadów ujawnia opór środowiska ekonomicznego przed jego przyjęciem. Można się domyślać, że obiekcje wynikały z metaforyczności rozmywającej pre- cyzję ekonomicznej definicji. Jednak dalszy ciąg historii tego pojęcia to kolejne etapy jego metaforyzacji. Formuła kapitału społecznego niesie ze sobą intencje przeniesienia cech przypisanych wartościom ekonomicznym na społeczne formy organizacji. Metaforyzacja ta, podobnie jak w przy- padku kapitału ludzkiego, dostarcza inspiracji dla wielu podejmowanych w socjologii badań, włączając charakterystyczne dla metafory możliwości wartościowania. Różne formy organizacji zaczęto badać z punktu widze- nia ich właściwości ułatwiających lub utrudniających aktorom działania wewnątrz ich struktur. W tym sensie na struktury organizacyjne można patrzeć jak na produktywne lub nieproduktywne konstrukcje społeczne (Coleman 1988). Kapitał należy do podstawowych pojęć teorii Pierre’a Bourdieu, który definiuje go jako zgeneralizowane, związane z pozycją zasoby jednostek przybierające zróżnicowane formy i stopień aktywizacji zależny od specyficznych praw danego pola (Bourdieu 2005). Kapitały są zróżnicowane (kapitał ekonomiczny, społeczny, kulturowy), ale jednocześ- nie zachowują ekonomiczne własności (płynności, akumulacji, inflacji) i szczególne między nimi relacje (dominacji, dystynkcji, konwersji) na- rzucone przez logikę pola. Na przykładzie społeczności górali kabylskich Bourdieu analizuje konwersje kapitału jako przejaw ekonomii praktyk. Kapitał symboliczny, który w formie prestiżu i uznania wiązanego z rodziną i jej imieniem jest możliwy do ponownej konwersji w kapitał ekonomiczny, jest być może najbardziej wartościową formą akumulacji w społeczeństwie żyjącym w surowych warunkach klimatycznych i dysponującym ograniczo- nymi technicznymi zasobami (Bourdieu 2007: 279). Badacze zadają pytanie o kryteria oceny metafory. Skoro, jak pisał Arystoteles, „metafora może zawsze chybić prawdy”, o jej odrzuceniu nie stanowi adekwatność opisu lub zasadność wyjaśnienia jako kryterium wyznaczające prawomocność pojęcia lub teorii. Jej walory będą leżały w możliwości wyrażania zróżnicowanych doświadczeń, w dostrzeganiu ważnych między nimi podobieństw, gdyż metafora, jak pisze Davidson (2001: 246): „jest skuteczna w pochwałach i znieważaniu, modlitwie i wsparciu, opisie i formułowaniu postulatów”. Inspirującym tropem poszu- kiwania uzasadnień jest metaforyczny obraz metafory przedsta wiony przez Derridę (2002: 269), który pisze o metaforach rzeczywistych i żywych, ale ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 10 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej też o ich postępującej erozji, utracie znaczenia, nieprzerwanym wyczer- pywaniu pierwotnego sensu, co prowadzi do stanu, kiedy możemy już mówić o metaforach wygasłych. Metafora w teoriach socjologicznych Powyższe uwagi jak najbardziej odnoszą się do analiz i języka socjolo- gii, która od swoich początków odwołuje się do metafor, ale od niedawna przyjmuje metaforę za przedmiot refleksji. W jej ramach rysują się dwa kierunki; jeden to potoczne „metaforyzowanie”, które powinno stać się przedmiotem badania socjologów. Turner (2005: 19) ujmuje to w formie następującego postulatu: „Uważam, że interesującym ćwiczeniem było- by przebadanie kluczowych słów i wyrażeń najważniejszych archetypów pojęciowych czy też metafor podstawowych w okresie, gdy pojawiły się po raz pierwszy w swym pełnym społecznym i kulturowym otoczeniu, oraz gdy następnie podlegały ekspansji i modyfikacji w zmiennych polach sto- sunków społecznych”. Drugi kierunek wiąże się z postulatem traktowania metafory jako nośnika wiedzy, epistemologicznej konstrukcji służącej bu- dowaniu teorii socjologicznej, a kluczowe pytania dotyczyłyby jej „nau- kowej efektywności”. Pytania te John Urry (2009: 40) formułuje nastę- pująco: co sprawia, że teorie oparte na metaforze są akceptowane bądź odrzucane? Czy o żywotności teorii mogłaby stanowić trafność lub nietraf- ność wspierającej ją metafory, umożliwiając tym samym ocenę metafor z punktu widzenia ich „teoretycznej produktywności”? Poszukując odpowiedzi na tak postawione pytania, zastanówmy się nad zasadnością użycia metafor w teorii socjologicznej na kilku wybranych przykładach. Zaczniemy od najbardziej znanej, przywołanej przez Ervinga Goffmana metafory teatru, za pomocą której konstruował perspektywę dra- maturgiczną jako kolejną po strukturalnej, politycznej, ekonomicznej i kul- turowej perspektywie socjologicznej analizy. Metafora teatru okazała się jednocześnie płodnym zabiegiem metodologicznym; jej użycie dostarczyło całego zestawu pojęć zapożyczonych „z języka sceny”, budujących drama- turgiczną analizę ujmującą interakcje i instytucje „z punktu widzenia mani- pulacji wrażeniami”. Goffman wskazuje jednak granice jej wykorzystania. Metafora teatru posłużyła mu jako punkt wyjścia w budowaniu anali- tycznej perspektywy i formułowaniu pytań, dostarczyła pojęć do analizy struktury społecznych kontaktów, lecz niczym rusztowanie była konstruo- wana z myślą, że kiedyś trzeba ją rozebrać, by przejść do dalszych analiz porządku interakcyjnego (Goffman 1981: 325). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 11 Zygmunt Bauman wprowadził metaforę ogrodniczego państwa, trak- tując ją jako klucz do odtworzenia i interpretacji oświeceniowego dyskur- su uczonych przybliżających obrazy uporządkowanego społeczeństwa. Państwo, realizując projekty racjonalnego ładu, zmierzało do delegalizacji zastanych, żywiołowo ukształtowanych form życia zbiorowego. Z perspek- tywy państwa ogrodniczego rzeczywistość społeczna dzieliła się na kate- gorie „niczym użyteczne rośliny warte uprawy obok kategorii chwasto- podobnych, które należało tępić i wyrywać z korzeniami” (Bauman 1995: 37). W przeciwieństwie do metafory Goffmana jako konstrukcji przydat- nej metodologicznie, użyta przez Baumana metafora państwa ogrodnicze- go spełnia inne zadanie. Buduje znaczeniową płaszczyznę jednoczącą dys- kurs, który na różne sposoby odwoływał się do metafor uruchamiających wyobraźnię i budujących nowe sensy, prowadzących w rezultacie do ideo- logizacji języka. Użyta przez Baumana metafora państwa ogrodniczego posłużyła za podstawę ich interpretacji, przywołując jednocześnie kryte- ria wartościujące i włączając moralne potępienie. John Urry, analizując tę metaforę z punktu widzenia krytycznego potencjału, wskazuje na jej dezaktualizację, na jej „wygaśnięcie”, jako że państwo już nie jest zdolne ani zainteresowane „uprawą użytecznych roślin”, jak miało to miejsce w kreowanej przez oświeceniowych projektantów wizji racjonalnego ładu. Bardziej adekwatna według niego byłaby metafora gajowego, akcentują- ca państwowe regulacje globalnych przepływów ludzi, informacji i idei (Urry 2009: 25). Przedstawiciele postmodernizmu, przywołując argumenty na rzecz metafory, formułują w rezultacie skrajne stanowisko utożsamiane z opozy- cją wobec obiektywizmu nauki, która w ich relacji przedstawia się jako wol- na gra interpretacji, a jej pojęcia określają za Nietzschem jako wypolero- wane, wytarte metafory, które zużyły się i utraciły zmysłową siłę wyrazu. W konsekwencji użycie metafory w twórczości postmodernistów przybiera charakter epistemologicznego postulatu. Zadaniem już nie jest wyjaśnienie, rozumienie lub opis społecznej rzeczywistości dostarczony w języku pojęć pozbawionych zmysłowej siły, lecz ożywienie dyskursu przez przywoływa- nie metafor tworzących nowe znaczenia otwierające pola do kolejnych inter- pretacji. Metafory wzbogacające dyskurs powinny prowadzić do mnożenia i rozwijania zaskakujących obrazów społecznej rzeczywistości. Użycie metafory rafy koralowej Rorty’ego do analizy samych metafor zachęca do ich nieustającego tworzenia, skoro stare metafory nieuchronnie „umierają w dosłowności”, służąc już tylko za podłoże i tło dla metafor nowych. Toteż postmodernistyczna twórczość programowo w nie obfituje, by przypo- m nieć najbardziej znane: kultury jako (hiper)tekstu, Rorty’ego „gabinetu luster” i „rafy koralowej”, Deleuze’a i Guattariego metafory „kłącza”. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 12 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej Osobno należy wspomnieć o podejmowanych w ramach postmodernizmu sporach i ustaleniach dotyczących metaforyczności refleksji filozoficznej i socjologicznej. Badania Clifforda Geertza (1996) nad treścią metafor i źródłami ich inspiracji posłużyły mu do diagnozy kierunku zmian w nau- kach społecznych. Stawia on tezę o przełomie interpretacyjnym w socjolo- gii i antropologii, przejawiającym się w porzucaniu zaczerpniętych z nauk przyrodniczych metafor złożonej maszyny lub quasi-organizmu na rzecz „ostrożnego rozumowania na podstawie analogii” rodem z humanistyki. W socjologicznej i antropologicznej analizie najbardziej żywotne inspiracje płyną z metafor nawiązujących do twórczości kulturalnej: z teatru, malar- stwa, literatury, zabawy. Sam Geertz skupia się na badaniu konsekwencji interpretacyjnych wynikających z użycia analogii gry, dramatu i tekstu, wskazując na liczne do nich odniesienia ilustrujące jego diagnozę inspi- rującej roli humanistyki dla nauk społecznych. Bruno Latour (za: Abriszewski 2008) polemizuje z przyjętym wzorem budowania tradycji naukowej jako ciągu dostarczanych przez naukę wyni- ków badań. Śledzi procedurę badawczą, jaką jest eksperyment, podążając jego kolejnymi etapami, których sens przedstawia w postaci metafor. I tak, metafora parallelogramu wskazuje na uwikłanie badacza między „stanem rzeczy badanej” a jego społecznymi kontekstami, takimi jak przekonania, kategorie języka, interesy; metafora teatru przedstawia pracę w laborato- rium jako aranżację spektaklu, którego efektem jest innowacja traktowa- na jako nowy, działający autonomicznie aktant (aktor); metafora fetysza podkreśla rozdzielność między procesem wytwarzania naukowego pro- duktu a jego autonomią, gdzie proces eksperymentowania zostaje zwykle zatarty na rzecz samodzielności aktanta. Z kolei metafora optyczna, częs- to używana w socjologicznej relacji, wskazuje na zakłócenia wynikające z przyjętej perspektywy w obserwacji przedmiotu badania. Wreszcie meta- fora in dustrialna przedstawia proces badawczy jako proces produkcyjny, związany z technologią konstruowania, wytwarzania, którego produktem jest innowacja „działająca” jako nowy aktant (aktor). W książce Socjologia mobilności John Urry (2009) poświęca znaczną uwagę metaforze w teorii socjologicznej, szukając odpowiedzi na pytanie o podstawy odróżnienia dobrej i złej metafory; zastanawia się nad kryte- riami oceny jej efektywności w dyskursach codzienności i w pracy nau- kowej. Socjologia pozyskuje dane empiryczne ze społecznych kontekstów wymagających interpretacji, w której metafory odgrywają szczególną rolę, powołując i porządkując nowe znaczenia. Urry stawia pytanie o relację między dynamiką życia społecznego a wspartymi na metaforach teoriami, ich prawomocnością, procesem zużycia i odrzucenia. Zależność ta została już wskazana, gdy argumentował za odejściem od użytej przez Baumana metafory państwa ogrodniczego. Sam Urry przedstawia współczesny, soc- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 13 jologiczny dyskurs przez pryzmat trzech metafor: sieci, przepływu i trakcji (scapes). Studia ujęte w kategoriach sieci dostarczają nowych możliwości analitycznych, usuwając w cień stare koncepcje struktury, które akcen- towały statyczność i centralizację. Metafora sieci wskazuje na złożone i względnie trwałe, ale równocześnie dynamiczne połączenia w przestrze- ni i w czasie, ludzi i rzeczy. Metafora przepływu stosowana do ludzi, pie- niędzy, informacji, dóbr, wyobrażeń, akcentuje ich zdolność przekraczania granic społeczeństw i kieruje uwagę na kolejne pytania o warunki mobil- ności, kierunki i linie przepływu, powołując kolejne metafory budowane na analogiach do nomadycznego stylu życia. Lecz, kontynuując metafo- ryczny wywód Urry‘ego, przepływy te nie są dowolne. Instytucjonalizują się w trakcje (scapes) technologii, organizacji, aktorów tworzących sieci powiązań, do których na określonych warunkach można się podłączyć/ wyłączyć, lub być podłączonym/wyłączonym. Obecność wariantów tych metafor we współczesnej analizie socjologicznej można traktować jako wskaźnik ich produktywności. Metafora zakorzenienia/wykorzenienia w socjologii Powyższe przykłady skłaniają do refleksji nad tytułową metaforą i jej efektywnością w naukach społecznych. Metafora „zakorzenienia” adreso- wana do jednostki lub grupy podpowiada najprostszą jej intepretację, odsy- łając do kontekstu „społecznego podłoża”, które dostarcza elementów kon- struujących jej cechy, gdzie „wykorzenienie” będzie oznaczało proces ich utraty ze wszystkimi, często dramatycznymi konsekwencjami. Socjologicz- ne pojęcia habitusu, jaźni, tożsamości na różne sposoby starają się uchwy- cić tę zależność. Takim konstrukcjom jednostki towarzyszą ujawnione lub milczące założenia dotyczące owego podłoża, środowiska konstruktywne- go lub ulegającego erozji, jego jałowości lub zdolności wytwarzania zna- czących kontekstów. Dlatego też zależność zobrazowana tu w postaci me- tafory zakorzenienia „jednostki w społecznym podłożu” została opatrzona w tytule znakiem zapytania jako otwarte pole socjologicznej refleksji. Metafora wykorzenienia ma też podtekst dramatyzujący. Za przykład może posłużyć definicja Athony’ego Giddensa (2008: 15): „Przez wykorze- nienie rozumiem «wyrwanie» stosunków społecznych z lokalnych konteks- tów interakcji”. Owo „wyrwanie” akcentuje dramatyczność oddzielania się od lokalnego „własnego” podłoża, co staje się zrozumiałe, gdy jego szcze- gólność porównamy z metaforą „rozstania”, jaką posłużył się Hirschman (1995). „Rozstanie” z organizacją w warunkach rynkowej konkurencji jest ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 14 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej efektem kalkulacji zmierzającej do polepszenia sytuacji jednostki, która opuszcza gorszą organizację na rzecz lepszej. Liczne rozstania analizowa- ne są z punktu widzenia standardów zaspokojenia potrzeb jednostki, a nie zagrożenia dla jej tożsamości. Metafora wykorzenienia natomiast, kierując uwagę badacza na dramatyczne konsekwencje „wyrwania” jednostki z jej „społecznego podłoża”, ujmuje je tym samym jako wyjątkowe, niepowta- rzalne, niedające się niczym zastąpić. Nasza tytułowa metafora, podobnie jak inne, może być także użyta jako metodologicznie zobowiązujące pojęcie. Andrzej Piotrowski w badaniach nad organizacją indywidualnej pamięci przyjmuje metaforę zakorzenie- nia wręcz jako wskaźnik społecznych kontekstów konstruujących biogra- fie. W analizowanych autobiografiach respondentów wyróżnia: „Dwie od miany powiązań między wektorami autobiograficznej narracji. Pierw- sza, to układ w którym dominuje zakorzenienie w historii, a inne wektory opisu mają charakter podporządkowany (…). Druga odmiana cechuje się (…) dominacją narracyjnego zakorzenienia doświadczeń w milieu” (Piot- rowski 1997: 174) Metafora zakorzenienia/wykorzenienia odnoszona jest nie tylko do jed- nostek. Giddens (2001) odwołuje się do niej jako najtrafniej obrazującej i oddającej dynamikę procesu unowocześnienia instytucji. Jej podstawo- wym rysem jest „wykorzenianie relacji społecznych” z lokalnych konteks- tów interakcji, specyficznych właściwości miejsca, co odrywa je od goto- wych wzorów i ustalonych praktyk, których konsekwencją jest dewaluacja umiejętności jednostek potrzebnych w życiu codziennym. Jako podsta- wowe mechanizmy wykorzeniające wskazuje środki symboliczne, przede wszystkim pieniądze i systemy eksperckie, na których opiera się organi- zacja materialnego i społecznego środowiska, w którym żyjemy (Giddens 2008: 20). Nie sposób nie wspomnieć, choćby bardzo pobieżnie, o użyciu metafory zakorzenienia/osadzenia (embeddedness) jako organizującej pewne wątki akademickiego dyskursu socjologii ekonomicznej. Polanyiemu (1971) przy- pisuje się pierwszeństwo jej przywołania, ale uderza jej żywotność przeja- wiająca się w licznych, kolejnych zastosowaniach (Callon 1998; Uzzi 1999; Krippner 2001; Ghezzi, Minigione 2007). Wynika ona z ciągle podnoszone- go pytania o relacje między ekonomicznymi modelami rynku i „człowieka ekonomicznego” z jednej strony, a ich odniesieniami do empirii z drugiej lub, jak formułuje to Granovetter (1992), „idei zakorzenienia ekonomicz- nych zachowań w społecznych relacjach”. Metafora zakorzenienia miałaby oddawać sens relacji między modelem a empirią, maksymalizującą uży- teczności jednostką i sieciami społecznych powiązań i instytucji. Przytoczone przykłady odnosiły się przede wszystkim do metafor za- korzenienia/wykorzenienia. Jednak wyznaczona przez nie perspektywa ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 15 kieruje uwagę na analityczne obszary, w których gości coraz więcej równie metaforycznych zwrotów, takich jak wykluczenie, marginalizacja, gettoiza- cja. Kontrast między siłą wyrazu, jaką niosą te metafory, a oczekiwaniami co do ich uściśleń wtedy, gdy stają się pojęciami funkcjonującymi w środo- wisku akademickim, także i tu wywołuje spory. Pojawia się bowiem problem napięcia między mobilizującym odziaływaniem metaforycznej retoryki a potrzebą jej precyzji, gdy zaczyna być traktowana jako pojęcie lub zmien- na. Za przykład niech posłuży wyrażenie „społeczne wykluczenie”, które jako zmienna sprawia „oczywiste kłopoty pomiaru (…), które nie dają się rozwiązać za pomocą prób budowania prostych indeksów” (Frieske 2008: 22). Z drugiej zaś strony jako mobilizująca „siłą wyrazu” metafora odzna- cza się żywotnością, czego przykładem jest szybkość jej przyswajania przez kolejne instytucje. „Termin «społeczne wykluczenie» (…) powstał w latach 70. XX wieku dość przypadkowo, w celu opisania nieszczelności francu- skiego systemu zabezpieczenia społecznego, zrobił oszałamiającą karierę w biurokratycznych establishmentach ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, a następnie zakorzenił się w języku urzędników Komisji Eu- ropejskiej (…). W ślad za biurokratycznym frazesem poszły pieniądze fun- duszy strukturalnych, termin social exclusion zaś trafił również do języka akademickich nauk społecznych, zastępując znany z socjologicznej klasyki termin «społeczna marginalność»” (Frieske 2008: 21). Powyższe przykłady wskazują na sprzeczność oczekiwań wobec me- taforycznego języka nauk społecznych. Mobilizująca siła metafor przeja- wiająca się też w zdolności wyrażania zróżnicowanych doświadczeń spra- wia, że chętnie są używane w dyskursie publicznym, polityce społecznej, manifestacjach grupowych interesów. Jednak traktowane jako pojęcia lub zmienne w dyskursie akademickim spotykają się z oczekiwaniem sprosta- nia definicyjnym kryteriom. Toteż w poszukiwaniu przykładów rozwią- zywania tego dylematu należałoby prześledzić te dyskursy nauk społecz- nych, w których wymienione metafory przybierają charakter kluczowych pojęć, a ich definiowanie wiąże się z poszukiwaniem odpowiedzi na pyta- nie o podstawy regulacji różnych aspektów życia społecznego. Oto kilka klasycznych przykładów. W dyskusji nad demokracją można wskazać perspektywy, w których uczestnictwo jest traktowane jako jej cecha definicyjna. Do takich należy koncepcja demokracji uczestniczącej Roberta Dahla, który pisze: „moralna wartość demokracji, a tym samym w znacznym stopniu i jej uzasadnienie, zależeć będzie od wyznaczenia zakresu uczestnictwa w rządzeniu” (Dahl 1995: 41). Konsekwencją takiego założenia jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o kryteria tegoż uczestnictwa w podejmowaniu wiążących zbioro- wych decyzji. Będą to jednocześnie kryteria barier dostępu i wykluczenia. Według Dahla uczestnictwo w zbiorowych decyzjach wymaga kompetencji. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 16 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej Ich wskaźnikiem jest zdolność jednostek do określenia własnego dobra i możliwość działania na jego rzecz, zaś podstawą wykluczenia jest brak owej zdolności. Zatem historia poszerzania obszarów demokracji uczestni- czącej będzie pisana z punktu widzenia społecznego uznania kompetencji dotyczącej rozpoznania własnego dobra; procesów ekskluzji i inkluzji ko- lejnych społecznych kategorii: niewolników, ubogich, (nie)wykształconych, kobiet. Dyskusje podejmujące problem zasad sprawiedliwej dystrybucji dóbr stanowią kolejny obszar zmierzający do zdefiniowania reguł dostępu (Lis- sowski 2008), a w konsekwencji i wykluczenia. Przywołajmy tu jedną z naj- bardziej znanych, propozycję Amartyi Sena. Kluczowe założenie dotyczy podstaw „społecznej konstytucji sprawiedliwości”, która tworzy się w jaw- nej i powszechnej dyskusji nad wartościami i w ich praktycznej realizacji. Zatem wolność i warunki dostępu do owej powszechnej dyskusji, uczest- nictwa w „krytycznej ocenie i procesie formowania wartości należą do najbardziej podstawowych wartości życia społecznego” (Sen 2002: 304). Możliwość uczestnictwa w życiu wspólnotowym, w formułowaniu jego wartości i praktycznych decyzji jest wyznaczana przez dostęp do edukacji, opieki zdrowotnej, rynku pracy określających życiowe szanse jednostek. Dyskryminacja w dostępie do wymienionych dóbr uszczupla możliwości życiowe. Skoro uczestnictwo w jawnej i powszechnej dyskusji, „wydobycie z milczenia” wymaga wiedzy i odpowiedniego wykształcenia, to odmawia- nie jakiejkolwiek grupie – ubogim, kobietom, dzieciom – możliwości edu- kacyjnych jest sprzeczne z zasadą wolnego dostępu, prowadząc wprost do „społecznego wykluczenia”. Ograniczenie takich możliwości powoduje też bezrobocie, które prowadzi do utraty wiary w siebie, osłabienia więzi ro- dzinnych, nasilenia izolacji społecznej, dyskryminacji rasowej i płciowej. Także brak dostępu do opieki medycznej zmniejsza szansę uczestnictwa w życiu społecznym, a skrajną konsekwencją tego wykluczenia jest zjawi- sko, które Sen określa „problemem braku kobiet”. Nancy Fraser (2006) włącza się w dyskurs „ery posocjalistycznej”, go- dząc propozycje nawiązujące do idei „sprawiedliwości dystrybucyjnej”, z rozróżnieniem sprawiedliwości/niesprawiedliwości kulturowej wynika- jącej z zakorzenienia w społecznych wzorach reprezentacji, interpretacji i komunikacji. Te pierwsze poszukują odpowiedzi na pytanie o warunki dostępu (a tym samym wykluczenia) do dóbr, te drugie o warunki uznania (vs. braku szacunku, lekceważenia, poniżenia). Fraser przedstawia je w po- staci dylematu. Sprawiedliwość dystrybucyjna nakazuje „wyrzucić z gry” kulturowo konstruowane wzory różnic płci czy rasy jako podstawy wyklu- czenia lub marginalizacji w dostępie do dóbr. Jednocześnie perspektywa „sprawiedliwości kulturowej” te same różnice przedstawia jako podstawę uznania kulturowej konstrukcji tożsamości jednostek i grup. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 17 Zasady demokracji uczestniczącej, sprawiedliwości dystrybucyjnej, społecznego uznania można traktować jako zasady określające warunki inkluzji i ekskluzji. Podobne możliwości wyznacza klasyczna w socjologii dyskusja nad dystynkcją społeczeństwa i jednostki. Definicje społeczeństwa wiążą się z uchwyceniem warunków przynależności, a w konsekwencji – „bycia poza”, obcości, wykluczenia. Przywołajmy klasyczne przykłady. I tak dla Simmla na społeczeństwo składają się cząstki, które są wspólne wszystkim, a to, co wspólne, musi być także własnością tych, którzy po- siadają najmniej. Jedność społeczeństwa manifestuje się w ich emocjach i roznamiętnieniu zwłaszcza wtedy, kiedy niczym stado pozostają w fizycz- nej bliskości. Wyższość jednostki nad społeczeństwem przejawia się w jej intelekcie i moralności. Jej „piękność, głębia myślowa, siła przekonania, łagodność, szlachetność, odwaga i czystość serca – mają znaczenie auto- nomiczne, w pełni niezależne od ich społecznego kontekstu” (Simmel 1975: 79). Społeczeństwo w imię interesów zbiorowości usiłuje jednostkę przykroić do społecznej formy, co stanowi źródło nierozwiązywalnego kon- fliktu, który tym bardziej dotyka jednostkę, im wyższe są jej walory inte- lektualne i moralne. Dylemat ten stawia ją przed problemem autoeksluzji, „obcości z wyboru”, odosobnienia, a nawet konieczności zerwania więzi, „gdyż człowiek szlachetny o wysokich walorach moralnych trzyma się na uboczu”. Dla Parsonsa społeczeństwo jest wspólnotą normatywną. Działania kierowane wartościami budzą akceptację i społeczny podziw, są spraw- dzianem pełnego uczestnictwa jednostki w społeczeństwie. Towarzyszące zmianom społecznym pogwałcenie norm niesie ze sobą groźbę sankcji spo- łecznych w postaci oburzenia i wykluczenia. Stąd zakłócające społeczną równowagę przejawy emancypacji Żydów, kapitalistów, kobiet traktowa- no jako zagrożenie wymagające działań zmierzających do ich eliminacji w imię przywrócenia równowagi normatywnej wspólnoty (Parsons 1972). Luhmann w książce Państwo bezpieczeństwa socjalnego wskazuje na szczególną cechę współczesnego społeczeństwa przejawiającą się w postę- pującym uzależnieniu jednostki od polityki. System polityczny reprodu- kuje nadzieje na dostęp jednostki do coraz obszerniejszej listy zabezpie- czeń socjalnych jako jej należnych. W konsekwencji jednostka postrzega społeczną organizację przez pryzmat oczekiwań, punktując głównie jej niedostatki, które są źródłem niezasłużonych przez jednostkę niedogod- ności wymagających rekompensaty. Zasada kompensacji przybiera trwały charakter, tak jak samoreprodukujący się charakter przybierają krzywdy i straty, jakie ponosi jednostka z racji braków wynikających z wadliwych form organizacji społecznej. Innymi słowy, inkluzja polityczna, jako pod- stawa kompensacji, reprodukuje jednocześnie poczucie społecznego wy- kluczenia z dostępu do należnych jednostce coraz to nowych rekompensat. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 18 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej „Każdą bowiem dysproporcję – jak pisze Luhmann – zależnie od tego, jak określi się problem, można kompensować, a nadal jakieś dysproporcje pozostaną lub wystąpią nowe braki, które będą wymagały kompensacji” (Luhmann 1994: 20). Na koniec warto przytoczyć przykłady ilustrujące historyczność inklu- zji/ekskluzji, wskazujące jednocześnie na ich instytucjonalizację. Eksko- munika, klątwa, interdykt (indywidualny bądź zbiorowy) to instytucjonalne procedury ekskluzji, natomiast praktyki naprawcze takie jak pokuta, w wy- znaczonych przez instytucje kościelne formach, są przykładem procedury inkluzji. Historyczne określenia takie jak banicja, wyjęcie spod prawa, in- famia odsłaniają kolejne wymiary wykluczenia ze wspólnoty rozumianej jako wspólnota terytorialna i polityczna. „W średniowiecznym systemie pe- nalnym odróżniono kary «uzdrawiające» od kar represyjnych. Te pierwsze służyły reintegracji przestępcy ze społeczeństwem. W przypadku lżejszych wykroczeń, zwłaszcza gdy sprawca po raz pierwszy naruszał obowiązujacy ład prawny, kara była środkiem umożliwiającym powrót do społeczeństwa. Jej celem było pojednanie przestępcy z ofiarą i całą społecznością poprzez odpowiednią rekompensatę za wyrządzoną krzywdę. W tej sytuacji sądy świeckie i kościelne posługiwały się zarówno karami pieniężnymi, jak i różnymi formami praktyk pokutnych: pielgrzymką, postem lub jałmuż- ną. Kary represyjne wykluczały przestępcę ze społeczności, skazując go na czasową lub dożywotnią izolację (ekskomunika, wygnanie, więzienie) lub fizyczną eksterminację” (Kras 2006: 323). Podsumowując, za atrakcyjnością metafory przemawiają zdolności obrazowania i porównywania różnorodnych doświadczeń, przybliżania nowych, nierozpoznanych zjawisk, dostarczania kluczy do interpretacji, włączania do opisu wartościujących sądów, wreszcie mobilizacja emocji. Stosowane w naukach społecznych metafory: wykorzenienia, marginaliza- cji, wykluczenia niosą taki właśnie potencjał. Toteż nie dziwi ich nagroma- dzenie w badaniu tych obszarów życia społecznego, gdzie diagnozy łączą się z wartościującymi analizami nierówności, niesprawiedliwości, społecz- nych dystansów, mobilizując emocje wyrażające poczucie krzywdy, obu- rzenia, jak również aspiracji i roszczeń. Metaforycznie wyznaczona perspektywa wpisuje się również w socjo- logiczne analizy zmiany społecznej, gdzie przywołane metafory obrazują często dramatyczny proces „dopasowywania jednostki” i zmieniającego się „społecznego podłoża” w badanych przez socjologów procesach globa- lizacji, modernizacji, transformacji. Odwołanie się do tych metafor wy- znacza także perspektywę analogiczną do koncepcji granic pola Bourdieu, skierowaną na badanie społecznie wytwarzanych obszarów zawłaszczania, barier dostępu, stref działania „na granicy”, gdzie toczą się konflikty wo- kół warunków uczestnictwa, przynależności, dostępu i uznania. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 19 * * * Zakreślone wyżej ramy organizują książkę, na którą składają się arty- kuły uczestników seminarium organizowanego od lat w Zakładzie Socjo- logii Ogólnej Instytutu Socjologii UW. Łączącym je motywem pozostają tytułowe metafory, które z jednej strony dostarczają wspólnego klucza do interpretacji, z drugiej zostaną poddane weryfikacji z punktu widzenia ich użyteczności. Część teoretyczną otwiera artykuł Piotra Chmielewskiego poświęcony proponowanym w nowym instytucjonalizmie rozwiązaniom dyskutowanej w naukach społecznych opozycji indywidualizm – holizm. Rozstrzygającym punktem odniesienia pozostaje, jak pisze autor: „nacisk badawczy na insty- tucje, w ramach których działają jednostki”. Instytucje, ich spontaniczne lub projektowane zmiany, są odpowiedzią na dylematy i pułapki społeczne- go działania generowane przez celowo działających aktorów. Tak ujęta przez Chmielewskiego teoretyczna perspektywa znajdzie w dalszych par- tiach książki ilustracje w postaci opisu dylematów wynikających z indywi- dualnych decyzji dotyczących migracji i towarzyszących im problemów wykorzenienia, dostępu, włączenia, uznania oraz wysiłków zmierzających do instytucjonalnych rozwiązań uchodźstwa, obywatelstwa, integracji. Aleksandra Jasińska-Kania wykorzystuje metaforę zakorzenienia/wy- korzenienia do budowania podwójnej perspektywy pozwalającej na uchwy- cenie emocji miłości i nienawiści w złożonych kontekstach. Metafora zako- rzenienia organizuje analizę miłości i nienawiści w szeroko rozumianych relacjach: w biologii, w kulturach symbolicznych, w społecznych struk- turach rozumianych jako zasobne i budujące ich podłoża. Z kolei poprzez metaforę wykorzenienia odsłania konsekwencje „wyrywania” emocji z bu- dujących je kontekstów w postaci różnych dysfunkcji, od deficytu i zabu- rzenia równowagi organicznej do przekraczania kulturowych tabu. Maciej Gdula, również w rozdziale teoretycznym, podejmuje analizę pojęcia wykluczenia. Jego pytania nie dotyczą typowych dla tego tema- tu kwestii: sposobów mierzenia wykluczenia, dynamiki i trwałości mar- ginalizacji, identyfikacji jej obszarów. Autor poszukuje zależności mię- dzy porządkiem społecznym a procesami wykluczania jako mechanizmu odtwarzania „normalnych” praktyk społecznych. Przedstawia cztery osadzone w kontekstach teoretycznych interpretacje pojęcia wykluczenia: po pierwsze, jako produktu i kosztu dynamiki modernizacji, po drugie, jako jednego z kluczowych procesów ustanawiających społeczne relacje domi- nacji, po trzecie, wykluczenia powiązanego z formowaniem oczekiwań nor- matywnych i tożsamościowych, i po czwarte – odmienności traktowanej jako różnica wymierzona przeciwko grupie dominującej. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 20 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej Druga część książki jest poświęcona instytucjonalnym rozwiązaniom problemów wynikających z doświadczeń „wykorzeniających” migracji. Sławomir Łodziński i Maciej Ząbek na przykładzie uchodźców analizują różne sposoby doświadczania i rozwiązywania dylematów „zakorzenie- nia i wykorzenienia” jednostek, wskazując na trzy interesujące wymiary: prawny, związany z międzynarodową definicją prawną uchodźcy i polityką państwa w tym zakresie; badawczy – dotyczący kierunków studiów antro- pologicznych nad uchodźcami i stosowaną koncepcją „rytuału przejścia”; indywidualny, odnoszony do subiektywnego definiowania własnego statu- su w nowych warunkach na uchodźstwie i prób „zakorzeniania się”. Renata Włoch podejmuje porównawczą analizę instytucjonalnego zakorzeniania imigrantów muzułmańskich we Francji i w Wielkiej Brytanii w perspektywie pokoleniowej. Zarzucone normy jako efekt wykorzeniającej emigracji są przywracane wraz z rekonstrukcją gospodarstw domowych, organizacją życia religijnego, tworzeniem stowarzyszeń, a zwłaszcza za- kładaniem meczetów. W kolejnym pokoleniu młodzi muzułmanie we Fran- cji i w Wielkiej Brytanii przyjęli już odmienne strategie radzenia sobie z poczuciem wykorzenienia, uzależnione od ram instytucjonalnych zapew- nianych przez państwo przyjmujące. Marta Šaranović-Kusz podejmuje problem obywatelstwa jako insty- tucji wyznaczającej zasady przynależności, a tym samym wykluczenia. Naczelne zasady – ius sanguinis (prawo krwi) lub ius soli (prawo ziemi) kształtowały się historycznie jako wyraz ideologicznego przekonania, kto ma prawo przynależeć do państwa jako organizacyjnej formy wspólnoty narodowej, a tym samym – kto pozostaje poza jej granicami. Celem artykułu Kamila Kijka jest ukazanie sprzeczności między modernizacyjnym projektem budowy państwa i społeczeństwa II Rzeczpo- spolitej a historycznym dziedzictwem etnicznego nacjonalizmu jako kon- fliktowego kontekstu politycznej socjalizacji młodzieży żydowskiej. Mło- dzież ta ulegała procesom akulturacji, przyjmując jednocześnie niechętne lub wrogie postawy wobec nowego państwa i modernizacyjnych projektów życia społecznego. Artykuł ten pokazuje swoistą dialektykę włączenia i wykluczenia młodzieży żydowskiej jako efektu praktyk edukacyjnych II Rzeczpospolitej. Katarzyna Andrejuk opisuje instytucję małżeństwa aranżowanego w diasporze tureckiej w Niemczech. Sytuacja migracji „wykorzeniająca” z dotychczasowego kontekstu kulturowego zmieniła też funkcję praktyk związanych z małżeństwami aranżowanymi. W kulturze społeczeństwa wy- syłającego służyła ona społecznej ochronie kobiet, w nowym społeczeństwie przyjmującym przekształca się w instytucję opresji, prowadząc do polary- zacji postaw i konfliktów. Z jednej strony obrona muzułmańskiej tradycji małżeństw aranżowanych przybiera drastyczną formę tzw. zabójstw ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 21 honorowych. Z drugiej, rysuje się coraz silniejsza opozycja wobec islam- skiej tradycji. Imigrantki podejmują zorganizowaną „walkę na dwóch frontach”: z praktyką małżeństw przymusowych oraz z ograniczeniami niemieckiego ustawodawstwa. Trzecia część książki jest poświęcona przemianom tożsamości jako konsekwencji zmiany społecznej, przede wszystkim zaś zmianom zachodzącym w kulturze. Część tę otwiera artykuł Barbary Szackiej przed- stawiający złożone procesy przemiany wzorów męskości w społeczeństwie ponowoczesnym. Autorka przedstawia je jako swoistą konsekwencję emancypacji kobiet i przekształcenia modelu rodziny zachodzących wraz z procesami uprzemysłowienia. Analiza jest też ilustracją metafor zako- rzenienia/wykorzenienia, które autorka interpretuje jako zmianę treści wzorów społecznych pozycji i ról, budzącą w jednostkach poczucie zagu- bienia i/lub utraty dotychczasowej tożsamości wynikającej z zajmowane- go w społeczeństwie miejsca uznawanego za oczywiste, a nawet jedyne możliwe. Problem tożsamości narodowej w kontekście transfomacji podejmuje Adam Ostolski. Analiza okresu przejściowego prowadzi go do sformułowa- nia dwóch modeli narodu: jako wspólnoty politycznej – przestrzeni, w której jednostki żyją i komunikują się ze sobą, lub narodu jako podmiotu historii, adresującego wobec jednostek zobowiązanie wierności. Każdy z tych mo- deli wiąże się z innymi relacjami tożsamości narodowej, stosunkiem do historycznych podziałów, wyobrażeniem sprawiedliwości, w konsekwen- cji tworząc odmienne reguły zakorzeniania/wykorzeniania w/z narodowej wyobraźni. Marcin Łuczka poświęca swój artykuł problemom relacji interperso- nalnych, tu traktowanych jako przedmiot psychoterapeutycznej interwen- cji. Praktyki te są po części odpowiedzią na „wykorzeniające” procesy pro- wadzące do zrywania społecznych więzi, poczucia braku przynależności, tworzenia kategorii „samotnych wśród ludzi”. Autor opisuje zorganizowane praktyki konstruowania grup terapeutycznych jako przedmiotu i na rzędzia budowania nowych relacji, które są odpowiedzią na wykorzeniające proce- sy nowoczesności. Tom kończy artykuł Wojciecha Modzelewskiego, podejmujący temat skrajnych, społecznych praktyk wykluczania: kary śmierci jako zinsty- tucjonalizowanej formy fizycznej eliminacji jednostek. Unicestwienie fizyczne ma tu następować z mocy prawa i w poczuciu sprawiedliwości przejawiającej się w stopniu społecznego przyzwolenia. Autor przytacza dane z międzynarodowych sondaży, pozwalające na określenie, w jakim stopniu prawomocność tej instytucji jest współcześnie kwestionowana lub podtrzymywana. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej Bibliografia Latoura, Universitas, Kraków. two Naukowe PWN, Warszawa. Warszawa. Abriszewski K. (2008) Poznanie, zbiorowość, polityka. Analiza teorii aktora-sieci Bruno Bauman Z. (1995) Wieloznaczność nowoczesna, nowoczesność wieloznaczna, Wydawnic- Blaug M. (2000) Teoria ekonomii. Ujęcie retrospektywne, Wydawnictwo Naukowe PWN, Bourdieu P. (2005) Principles of an Economic Anthropology, w: The Handbook of Eco- nomic Sociology, N.J. Smelser i R. Swedberg (ed.), Princeton University Press, Prin- ceton NJ. Bourdieu P. (2007) Szkic teorii praktyki poprzedzony trzema studiami na temat etnologii Kabylów, Wydawnictwo Marek Derewiecki, Kęty. Callon M. (1998) Introduction: the embeddedness of economic markets in economic, w: The Laws od the Markets, M. Callon (ed.), Blacwell Publishers, Oxford. Coleman J. (1988) Social Capital in the Creation of Human Capital, „American Journal of Sociology”, vol. 94, no 1, s. 95–120. Dahl R.A. (1995) Demokracja i jej krytycy, Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK, Kraków, Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa. Davidson D. (2001) Inquiries into Truth and Interpretation: Philosophical Essays, Claven- don Press, Oxford. Derrida J. (2002) Marginesy filozofii, Wydawnictwo KR, Warszawa. Fraser N. (2006) Od redystrybucji do uznania różnicy? Dylematy sprawiedliwości w erze „posocjalistycznej”, w: Współczesne teorie socjologiczne, A. Jasińska-Ka- nia, L.M. Nijakowski, J. Szacki, M. Ziółkowski (wybór i opracowanie), Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa. Frieske K.W. (2008) Społeczna marginalność jako koszt systemów, w: Wykluczeni. Wymiar społeczny, materialny i etniczny, M. Jarosz (red.), Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa. Geertz C. (1996) O gatunkach zmąconych (Nowe konfiguracje myśli społecznej), w: Post- modernizm. Antologia przekładów, R. Nycz (wybór i opracowanie), Wydawnictwo Baran i Suszczyński, Kraków. Ghezzi S., Minigione E. (2007) Embeddedness, Path Dependency and Institutions, „Current Sociology” vol. 55, no 1, s. 11–23. Giddens A. (2001) Nowoczesność i tożsamość. „Ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowo- czesności, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa. Giddens A. (2008) Konsekwencje nowoczesności, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielloń- skiego, Kraków. czy, Warszawa. Goffman E. (1981) Człowiek w teatrze życia codziennego, Państwowy Instytut Wydawni- Granovetter M. (1992) Economic Action and Social Structure: The Problem of Embedded- nes, w: The Sociology of Economic Life, M. Granovetter, R. Swedberg (ed.), Westview Press, Boulder, Colorado. Hirschman A.O. (1995) Lojalność, krytyka, rozstanie, Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK, Kraków, Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa. Kras P. (2006) System inkwizycyjny w średniowiecznej Europie, Wydawnictwo KUL, Krippner G.R. (2001) The elusive market: Embeddednes and the paradigm of economic sociology, „Theory and Society”, no 30, s. 775–810. Lakoff G., Johnson M. (1988) Metafory w naszym życiu, Państwowy Instytut Wydawniczy, Lissowski G. (2008) Zasady sprawiedliwego podziału dóbr, Wydawnictwo Naukowe Lublin. Warszawa. Scholar, Warszawa. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Zakorzenienie, wykorzenienie; metafora w refl eksji socjologicznej 23 Luhmann N. (1994) Teoria polityczna państwa bezpieczeństwa socjalnego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa. Nietzsche F. (1993) O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie, w: Idem, Pisma pozostałe 1862–1875, inter esse, Kraków. Parsons T. (1972) Szkice z teorii socjologicznej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa. Piotrowski A. (1997) Zakorzenienie w historii (teorii) – zakorzenienie w milieu: analiza dwu odmian narracji, w: Biografia a tożsamość narodowa, M. Czyżewski, A. Piot- rowski, A. Rokuszewska-Pawełek (red.), Katedra Socjologii Kultury, Łódź. Polanyi K. (1971) The Great Transformation, Beacon Press, Boston, MA. Sen A. (2002) Rozwój i wolność, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań. Simmel G. (1975) Socjologia, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa. Swedberg R. (1990) Economics and Sociology. Redefining Their Boundaries: Conversa- tions with Economists and Sociologists, Princeton University Press, Princeton, NJ. Turner V. (2005) Gry społeczne, pola i metafory. Symboliczne działanie w społeczeń- stwie, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków. Urry J. (2009) Socjologia mobilności, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa. Uzzi B. (1999) Embeddedness in the Making of Financial Capital: How Social Relations and Networks Benfit Firms Seeking Financing, „American Sociological Review”, vol. 64, no 4, s. 481–505. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Perspektywy teoretyczne ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Piotr Chmielewski Umiarkowany metodologiczny indywidualizm: przezwyciężenie tradycyjnego sporu między holizmem i indywidualizmem w naukach społecznych* W artykule przedstawiamy jedno z możliwych rozwiązań podstawowe- go sporu w naukach społecznych, który występuje najczęściej w socjologii w postaci opozycji indywidualizm – holizm. Dylemat indywidualizm – ho- lizm był swoistym rezultatem genezy i kształtowania się poszczególnych dyscyplin nauk społecznych poszukujących swej tożsamości1. Marek Ziół- kowski (2006a: 30) uznaje go za jeden z podstawowych sporów występu- jących w obrębie „generalnych orientacji teoretycznych” i, wskazując na zachodzące ostatnio zmiany, twierdzi: W dalszym ciągu centrum teorii socjologicznych stanowią koncepcje traktujące elementy makrostruktury społecznej oraz społecznego działania jednostek jako podstawowy czynnik eksplanacyjny dla wszelkich zjawisk społecznych. (...) Socjo- logia odwołuje się zatem ciągle przede wszystkim do ekspalnacyjnych czynników endogennych, a dla większości socjologów – wzorem Emila Durkheima – ‘spo- łeczne wyjaśnia społeczne’, czyli rzeczywistość społeczna jest rzeczywistością sui generis. Naszym zdaniem, pierwszym krokiem wiodącym w kierunku przezwy- ciężenia tego charakterystycznego dla głównego nurtu socjologii podejścia * Niniejszy tekst jest fragmentem większej, przygotowywanej do druku całości pt. Nowy instytucjonalizm. Interdyscyplinarne i integracyjne podejście w naukach społecz- nych, czyli instytucje – ludzkie działania – rezultaty. 1 J. Agassi (1960: 244) charakteryzuje w syntetyczny sposób zespół podstawowych po- glądów na rzeczywistość społeczną obu podejść. Dla h o l i z m u: (1) Społeczeństwo jest całością, która jest czymś więcej niż sumą swych części (holizm). (2) Społeczeństwo wy- wiera wpływ i oddziałuje na cele i dążenia jednostek (kolektywizm). (3) Struktura społecz- na wywiera wpływ i ogranicza zachowanie jednostki (analiza instytucjonalna). Z kolei dla i n d y w i d u a l i z m u: (1) Tylko jednostki mają cele, dążenia i interesy (indywidualizm). (2) Jednostka zachowuje się w danych warunkach w sposób odpowiedni tak, aby osiągnąć swój cel (zasada racjonalności). (3) Struktura społeczna podlega zmianom w rezultacie działania jednostek (reforma instytucjonalna). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 28 Perspektywy teoretyczne jest próba przezwyciężenia sporu indywidualizm – holizm poprzez odwoła- nie się do osiągnięć innych nauk społecznych, spojrzenie, jak radzą sobie one z tym problemem. Dylemat indywidualizm – kolektywizm, towarzyszą- cy naukom społecznym od ich zarania, można rozpatrywać na wielu, wza- jemnie powiązanych płaszczyznach. Jerzy Szacki wyróżnia dziesięć takich płaszczyzn. Dla nas najbardziej interesująca jest płaszczyzna m e t o d o l o g i c z n a, na której przeciwstawiały się sobie dwie stra- tegie badania życia społecznego. Jedna z nich zakładała (i zakłada), iż w ostatecz- nym rachunku wszystkie twierdzenia o faktach społecznych dają się sprowadzić do twierdzeń o postawach i działaniach jednostek, podczas gdy druga dopuszcza- ła (i dopuszcza), a nawet zalecała (i zaleca), uwzględnianie w wyjaśnianiu faktów i procesów społecznych takich lub innych nieredukowalnych całości ponadjed- nostkowych. Przyjęcie każdej z tych strategii jest, oczywiście, jakoś związane z odpowiednimi poglądami ontologicznymi, głównym przedmiotem sporu jest tu wszakże nie tyle natura rzeczywistości społecznej, ile najwłaściwszy sposób jej wyjaśniania (Szacki 1999: 15). W poniższym tekście chcemy przyjrzeć się roli zasady metodologiczne- go indywidualizmu w wyjaśnianiu zjawisk szeroko rozumianego porządku społecznego i jego zmienności. Gdy idzie o rolę jednostki w wyjaśnianiu problemów porządku społecznego i jego zmienności, przyjmujemy założe- nie, że produktywną perspektywą wydaje się być interdyscyplinarne po- dejście nowego instytucjonalizmu (NI). Specyfikę owego nurtu występu- jącego od kilku dekad w obrębie wszystkich dyscyplin nauk społecznych tworzą następujące cechy: zasada metodologicznego indywidualizmu; na- cisk badawczy na instytucje, w ramach których działają – czasami ramy te przekraczając – jednostki ludzkie (działające podmioty, o charakterze indywidualnym i zbiorowym); instytucje wiążą ze sobą poziomy mikro i makro tworząc tym samym podstawy porządku społecznego; relacje ludz- kie działania – instytucje przebiegają zawsze w ramach szerszego kontek- stu przyrodniczo-materialnego; NI ma charakter teorii opisowo-wyjaśnia- jących i normatywnych, a różnice między nimi są dla badaczy istotne2. 2 Zdaniem G. Lissowskiego (1994: 8): Związki między obu podejściami: normatywnym i opisowym wymagają komentarza. W podejściu normatywnym w centrum zainteresowa- nia znajdują się właściwości metody (podejmowania decyzji, wyboru strategii, agregowa- nia preferencji indywidualnych, ustalania oceny podziału dóbr itp.) i uzyskiwanego za jej pomocą rezultatu. Celem badania jest na ogół wykazanie, że jedynie pewna metoda lub klasa metod prowadzi do pożądanych rezultatów lub spełnia ustalony zastaw postulatów normatywnych. W konsekwencji teorie normatywne wskazują, jakie powinny być zachowa- nia, podają optymalny sposób osiągania w ustalonych warunkach z góry określonego celu. W podejściu opisowym uwaga koncentruje się głównie na zachowaniach ludzi i zbiorowych aktorów oraz na przebiegu procesu prowadzącego do określonego wyniku. Rozważa się tu zbiory strategii dostępne uczestnikom tego procesu w zależności od warunków, w jakich on przebiega. Przyjmując założenie o racjonalności podejmowanych decyzji, przewidu- je się zachowania uczestników procesu, a następnie weryfikuje się hipotezy o przebiegu ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Umiarkowany metodologiczny indywidualizm: przezwyciężenie tradycyjnego... 29 Tak rozumiany NI ujawnia znaczący potencjał integracyjny, umożli- wiający analizę interesujących badacza zjawisk na wszystkich poziomach życia społecznego (Chmielewski 1995, 2005). NI jest wzorowym wręcz przykładem „intelektualnej ruchliwości”3, tworząc, wraz z posługującymi się nim badaczami, efektywny zestaw narzędziowy, składający się z szere- gu pojęć i koncepcji powstałych w ramach różnych dyscyplin i teorii. Ten konceptualno-poznawczy zestaw jest stosowany dla wyjaśniania podstawo- wych problemów cechujących refleksyjność nowoczesności4. Traktując NI jako będący w procesie tworzenia się obszar wspólnej wiedzy o charakterze teoretycznym i praktycznym zarazem, interesuje nas szczególnie ta jego wersja, w której podstawową rolę odgrywa zasada określana przez nas umiarkowanym metodologicznym indywidualizmem. Wskazujemy na jego specyfikę w procesach wyjaśniania zjawisk społecz- nych oraz na jego związki z szeroko rozumianą praktyką społeczną. Obie kwestie wiążą się z ideą refleksyjności, zyskującą coraz większe znaczenie w świadomości przedstawicieli nauk społecznych analizujących współczes- ny, niezwykle dynamiczny, współtworzony przez człowieka – choć nie za- wsze w sposób świadomy i zamierzony – otaczający go świat. W obecnym tekście skupiamy uwagę na kwestii metodologicznego indywidualizmu. 1. Podstawowe rozróżnienia Immanuel Kant, który zachęcał nas byśmy czynili użytek z własnego rozumu, zastanawiając się nad losem ludzkości, ludzką kondycją i życiem społecznym, poczynił interesujące w tym względzie uwagi. procesu i jego rezultatach. Celem teorii opisowych jest wyjaśnienie zjawisk już zaobser- wowanych oraz przewidywanie tych, które jeszcze nie zaszły lub nie były objęte obserwa- cją. Charakteryzuje je pewna istotna własność – zawierają pewne założenia teoretyczne i w konsekwencji są „bogatsze” od danych empirycznych, na podstawie których powstały. Teorie normatywne i teorie wyjaśniająco-predykcyjne są ze sobą ściśle związane. 3 Dla M. Ziółkowskiego (2006b: 17) ruchliwość intelektualna to „otwarcie się na nowe, przychodzące z innych grup i społeczeństw idee i analizy, podejmowanie stałego dialogu z innymi osobami i śledzenie ich perspektyw poznawczych. Jedną z form tej intelektual- nej ruchliwości jest poznawanie już nie tylko szczegółowych i porównawczych informa- cji o innych społeczeństwach, ale także pewnych twierdzeń teoretycznych odsłaniających ogólniejsze mechanizmy funkcjonowania rzeczywistości społecznej. Można by powiedzieć, że znajomość teorii socjologicznej, niezależnie od tego, że niektórym adeptom socjologii może się jawić jedynie jako mniej atrakcyjna namiastka ruchliwości geograficznej, jest znakomitym instrumentem poznawczym, bardzo ułatwiającym także zrozumienie społe- czeństwa własnego i swojej w nim pozycji”. 4 Zob. Giddens (2001: 29 oraz 2008: 10–12). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 30 Perspektywy teoretyczne Ś r o d k i e m, k t ó r y m p o s ł u g u j e s i ę p r z y r o d a, a ż e b y m o g ł y r o z w i n ą ć s i ę w s z y s t k i e p r e d y s p o z y c j e [ludzkości], j e s t a n t a - g o n i z m w s p o ł e c z e ń s t w i e o t y l e, o i l e o s t a t e c z n i e s t a j e s i ę o n ź r ó d ł e m p r a w o d a w c z e g o p o r z ą d k u. Poprzez antagonizm rozu- miem tutaj n i e t o w a r z y s k ą t o w a r z y s k o ś ć l u d z i (die ungesellige Ge- selligkeit der Menschen), tzn. ich pociąg do życia społecznego, który jednak łączy się z powszechnym oporem ustawicznie grożącym rozbiciem społeczeństwa. Jest oczywiste, że predyspozycje po temu tkwią w naturze ludzkiej. Człowiek ma pew- ną skłonność do zrzeszania się z innymi, bo tylko w stanie społecznym czuj
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Jednostka zakorzeniona? Wykorzeniona?
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: