Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00141 007795 10468833 na godz. na dobę w sumie
Józef Piłsudski historyk wojskowości - ebook/pdf
Józef Piłsudski historyk wojskowości - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 223
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1094-7 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

… kiedy i w jakich okolicznościach Piłsudski rozpoczął badania naukowe i publikowanie ich wyników? Jak pojmował rolę historyka? Co charakteryzowało jego myśl historyczną… Jak jego poglądy metodologiczne i historiozoficzne miały się do ówczesnych prądów europejskich? Czy jego wyniki studiów badawczych należą tylko do przeszłości czy też wywołują jeszcze zainteresowanie historyków?

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ISBN 97883-242-1094-7 Moim Synom Kubie, Piotrkowi, Marcinowi Od Autora ...dowcip w historii często więcej znaczy niż siła... Józef Piłsudski, Wspomnienie o Grzybowie Już w roku 1925 bibliografia druków dotyczących Józefa Pił- sudskiego (bez artykułów dziennikarskich) posiadała 176 pozy- cji. W roku 1933 wzrosła do 380, co oznaczało, iż rocznie wzbo- gacała się o prawie 30 prac. Później, aż do wybuchu II wojny światowej liczba druków wzrastała jeszcze szybciej, gdyż po 40 w skali rocznej. Po roku 1945 tak duża skala przyrostu – z wia- domych powodów – była niemożliwa. Do lat 70. nowe pozycje o Piłsudskim były wydawane prawie wyłącznie na emigracji. W kraju ich liczba zaczęła ponownie szybko rosnąć dopiero po roku 1989. Nic nie wskazuje na to, by zainteresowanie zarówno posta- cią, jak i historyczną rolą Piłsudskiego miało się nagle zała- mać. Można się więc spodziewać, że historycy będą stawiać co- raz to nowe pytania, sięgać do nieznanych dotychczas źródeł, by w sposób pełniejszy zrozumieć sens obecności Piłsudskie- go w historii. Okazuje się bowiem, iż pomimo tak wielu prac o nim, w tym ostatnio wydanych, istnieją jeszcze całe obszary słabo rozpoznane. Do takich z pewnością możemy zaliczyć te- mat o Piłsudskim – historyku wojskowości. Co prawda na prze- strzeni ostatnich kilkudziesięciu lat ukazało się co najmniej kil- kanaście tekstów o różnej wartości, gdzie problem ten pojawił 6 OD AuTORA się, lecz brakowało pracy, która by go zaprezentowała w sposób pełny. Jest ona potrzebna, gdyż rola Piłsudskiego jako history- ka jest o wiele mniej znana w porównaniu do roli, jaką odegrał jako polityk, mąż stanu czy wódz naczelny, a zasługuje na naszą baczną uwagę, choćby z tego powodu, iż w niemałym zakresie warunkowała wszystkie pozostałe. Ta nowa rola wypełniała niemałą część jego życiorysu. Wpły- wała na usposobienie, była także źródłem satysfakcji oraz, co szczególnie istotne, określała jego polityczny los. Jednakże rela- cje między polityką a historią pokazujemy o tyle tylko i w takim wymiarze, o ile wydawało się to być niezbędne w odpowiedzi na postawione pytania badawcze. Historia i polityka to temat skąd- inąd pasjonujący, jednakże wystarczająco rozległy, aby z powo- dzeniem stać się przedmiotem odrębnego studium. W niniejszej książce szukamy zatem odpowiedzi na inne, nie- mniej istotne, jak sądzimy, pytania: kiedy i w jakich okoliczno- ściach Piłsudski rozpoczął badania naukowe i publikowanie ich wyników? Jak pojmował rolę historyka? Jak pod względem ja- kościowym i ilościowym prezentował się jego dorobek w zakre- sie historii? Jakie były najistotniejsze cechy warsztatu badaw- czego? Gdzie i w jaki sposób gromadził dane źródłowe niezbęd- ne w pracy badawczej oraz przeprowadzał krytykę historyczną? Jak komponował teksty pisane oraz wykłady? Co charaktery- zowało myśl historyczną Józefa Piłsudskiego? Jak jego poglądy metodologiczne i historiozoficzne miały się do ówczesnych prą- dów europejskich? Czy jego wyniki studiów badawczych należą tylko do przeszłości, czy też wywołują jeszcze zainteresowanie historyków pracujących przed i po zakończeniu II wojny świato- wej? Te i inne, bardziej szczegółowe pytania postaramy się wy- jaśnić. Niniejsza praca nie jest więc kolejną biografią polityczną Piłsudskiego. Jest książką o historyku wojskowości. Niech mi będzie wolno w tym miejscu podziękować prof. drowi hab. Mirosławowi Frančiciowi i prof. drowi hab. Toma- szowi Gąsowskiemu, którzy zechcieli się zapoznać z roboczą wersją maszynopisu książki i przekazać autorowi swe inspiru- jące uwagi i sugestie oraz pełne życzliwości wskazówki. Rów- nież serdecznie dziękuję recenzentowi: prof. drowi hab. Julia- OD AuTORA 7 nowi Dybcowi, którego cenne uwagi nie pozostały bez wpływu na ostateczną wersję książki, oraz prof. drowi hab. Andrzejowi Banachowi, Dziekanowi Wydziału Historycznego uniwersytetu Jagiellońskiego, bez którego życzliwości i pomocy książka nie mogłaby się ukazać. Gorące podziękowania kieruję do dra hab. Dobiesława Dudka, prof. krakowskiej AWF, który był łaskaw udostępnić zdjęcia ze swojej kolekcji. ZAMIAsT WsTęPu Historyk-samouk Olbrzymia większość historyków wojskowości pracujących przed, a zwłaszcza po zakończeniu I wojny światowej nad pro- blematyką militarną nie miała wykształcenia uniwersyteckiego. Byli badaczami z zamiłowania lub, o ile służyli w armii, „z od- komenderowania”. Tym drugim badania historyczne ułatwiała gruntowna znajomość wojskowego życia i fachu, lecz niektórzy spośród nich mieli spore trudności z opanowaniem nawet pod- stawowych zasad budowy warsztatu badawczego historyka, bli- żej nie znali dziejów historiografii, niezbyt dobrze orientowali się w istotnych problemach metodologicznych. Mamy tego licz- ne dowody, widoczne zwłaszcza w pracach wydanych w okresie międzywojennym, które ustosunkowywały się do rozmaitych aspektów wojen XX wieku. Wśród wojskowych-historyków byli także i tacy, którzy reprezentowali wysoki poziom mery- toryczny, jak: Tadeusz Kutrzeba, Julian stachiewicz czy Bole- sław Waligóra. Drugą co do liczebności grupę historyków wojskowości sta- nowili badacze, którzy posiadali zarówno wykształcenie aka- demickie, jak i doświadczenie wojskowe, by tylko wspomnieć o najbardziej znanych: Marianie Kukielu i Wacławie Tokarzu. Wreszcie w trzeciej, najmniej licznej byli ci, którzy posiadając ukończone studia wyższe nie mieli praktyki wojskowej. Wśród nich w pierwszej kolejności należałoby wymienić Tadeusza Korzona. 10 ZAMIAsT WsTęPu A Józef Piłsudski? Jako historyk wojskowości mieścił się w pierwszej grupie badaczy, którzy nie mieli za sobą studiów historycznych1. stąd wielokrotnie w tekstach, których autorzy ustosunkowywali się do niego jako historyka, mogliśmy spo- tkać słowa w rodzaju: „ośmielam się uważać Piłsudskiego za hi- storyka”, „można go zaliczyć do historyków”, „jest historykiem w każdym calu” itp.2 Według relacji Piłsudskiego jego ojciec życzył sobie, by po ukończeniu gimnazjum wileńskiego rozpoczął studia w Peters- burgu w Instytucie Technologicznym lub w Instytucie Inżynie- rów Komunikacji. studiowało tam wielu Polaków zarówno z Li- twy, Rusi, jak i z Królestwa, gdyż absolwenci tych uczelni nie mieli kłopotów ze znalezieniem dobrze opłacanej pracy. Osta- tecznie Piłsudski „przez przekorę”, jak sam mówił, rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Charkowie – pomimo że jego ojciec o medycynie wyrażał się z lekceważeniem. Z powo- du aresztowania jednak nie dane mu było ukończyć nawet jed- nego roku3. Z kolei po powrocie z zesłania syberyjskiego chciał zostać prawnikiem. „W tym celu – wyznał w roku 1921 – otoczyłem się mnóstwem dzieł specjalnych, aby między innymi wyzyskać i szukać ulgi, jakie w prawie dla takich jak ja istniały, a zarazem, aby złożyć egzamin prawniczy bez chodzenia na uniwersytet”. Przez około pół roku intensywnie pracował nad zagadnieniami 1 Formalnie rzecz biorąc Piłsudski nie miał również ukończonych studiów wojskowych. Był samoukiem podobnie jak w zakresie historii. Bywał wykła- dowcą w szkołach wojskowych, lecz nigdy studentem. Wśród badaczy zajmu- jących się historią militarną bywali tacy, którzy nie tylko nie mieli ukończonych studiów, ale również nie posiadali żadnego kontaktu z wojskiem, jak choćby Adam Wolański. 2 Co szczególnie ważne, za badacza dziejów jest również postrzegany przez Jerzego Maternickiego. Zob. J. Maternicki, Historiografia polska XX wieku, cz. I: lata 1900–1918, Ossolineum 1982, s. 60–62, 103, 108, 110, 222. Trudno jed- nak zgodzić się z jego opinią, iż kontakt Piłsudskiego z historią był krótkotrwały i raczej przypadkowy. Niniejsza książka dowodzi m.in. jego związku z historią. Z pewnością nie był przypadkowy, a tym bardziej krótkotrwały. 3 Zob. A. Garlicki, U źródeł obozu belwederskiego, Warszawa 1978, s. 20 i n. Historyk-samouk 11 prawnymi, lecz ostatecznie zrezygnował. „Odstraszyła mnie – wyjaśniał – od nich olbrzymia ilość definicji, którymi najeżone były książki prawnicze”. Następnie myślał o studiowaniu poza granicami Imperium, zgodnie z dosyć częstą ówczesną praktyką młodzieży z do- mów ziemiańskich i inteligenckich, lecz ze względu na trudną w owym czasie sytuację rodzinną, w tym finansową, musiał ten pomysł ostatecznie zarzucić. Dlatego nie było mu dane ukoń- czyć żadnych studiów, co oczywiście nie pozostawało w kolizji z decyzją uniwersytetu Jagiellońskiego, który przyznał mu dok- torat honoris causa. uroczysta promocja i wręczenie stosowne- go dyplomu odbyło się 29 kwietnia 1921 r., 2 listopada następ- nego roku otrzymał doktorat honorowy na wydziale fizyko-ma- tematycznym uniwersytetu stefana Batorego w Wilnie. Był to w ogóle pierwszy doktorat honorowy przyznany przez tę uczel- nię po jej odnowieniu. W jaki sposób historycy-profesjonaliści uzasadniali własne twierdzenia, iż Piłsudski jest historykiem, skoro nigdy nauk hi- storycznych w murach uniwersyteckich nie pobierał? Najczę- ściej podkreślali – zresztą bez bliższego uzasadnienia – że „pisał dzieła historyczne”, był „autorem poważnych odczytów o tre- ści historycznej”, „przywiązywał dużą wagę do swej działalno- ści jako badacz dziejów”, był historykiem, „bo kochał historię”, wniósł do nauki historycznej „wartości trwałe”, był „człowie- kiem historii”, wreszcie nieraz przytaczali oprócz innych argu- mentów ten, iż Piłsudski sam za niego się uważał. „Nie tylko pi- sał dzieła historyczne, ale uważał siebie za historyka” – podkre- ślał Marceli Handelsman4. Ten punkt widzenia podzielali inni, przyznając tym samym istotną rolę jego samoocenie. Wśród nich m.in. Wacław Jędrzejewicz, stanisław Zakrzewski, Władysław Konopczyński. Zarazem jednak żaden ze wspomnianych profesorów nie sprecyzował, przynajmniej w odniesieniu do Piłsudskiego, co należy rozumieć przez słowo „historyk”: zawód, wykształcenie, 4 M. Handelsman, Historycy. Portrety i profile, Warszawa 1937, s. 87. 12 ZAMIAsT WsTęPu rolę społeczną, czy funkcję. Co najwyżej próbowali – i to jak- by mimochodem – powiedzieć, jakiego rodzaju był historykiem. Jedni wyrażali przekonanie, że był uczonym, inni historykiem- działaczem, zapewne ze względu na związek jego badań z dzia- łalnością publiczną, jeszcze inni historykiem-pamiętnikarzem. swoją drogą te liczne, a przy tym rozmaite głosy świadczy- ły, iż niełatwo przychodziło im oceniać i klasyfikować twór- czość Piłsudskiego. Zarazem dowodziły, jak złożonym i w su- mie niejednoznacznym pojęciem jest „historyk” – słowo, któ- re niekoniecznie musi być identyfikowane z wykształceniem historycznym. Zresztą sam Piłsudski, zarówno swoją posta- wą metodologiczną, jak i wynikami badań bronił się przed „zaszufladkowaniem”. Zastanówmy się jeszcze, czy on sam uważał się za history- ka. Przed I wojną światową, choć już prowadził badania histo- ryczne i prezentował ich wyniki, bezpośrednio jeszcze o tym nie mówił. Jedynie z kontekstu jego wypowiedzi i tekstów pisanych wynikało, że dobrze zdawał sobie sprawę, iż do kilku ważnych ról dopisuje jeszcze jedną. Dopiero w okresie sulejówka, tj. w latach 1923–1926 chęt- nie i wielokrotnie mówił i pisał, że jest „badaczem przeszło- ści”, „historykiem”; „mówi jak historyk”, „szuka i traktuje rze- czy jak historyk”, bądź „historia przeze mnie przemawia”. Mó- wił też: „wśród nas historyków”, co znaczyło, że identyfikował się z tą społecznością. Podkreślał to również w krótszej formie: „my historycy”. Niekiedy akcentował swój emocjonalny zwią- zek z dziejami oraz „zamiłowanie w studiach historycznych”. Lecz bliżej nie zastanawiał się nad słowem historyk, nie podej- mował też prób zdefiniowania tej profesji. Piłsudski pisząc i mówiąc, że jest historykiem, nieraz doda- wał znaczące słowo: samoukiem. Przez „samouctwo”, czy jak pi- sał „wytężone samouctwo”, rozumiał drogę, jaką musiał przejść, aby przedstawiać teksty na odpowiednim poziomie naukowym. samouctwo dawało mu pewien dystans w stosunku do wyników własnych studiów, a nawet komfort, bowiem od profesjonalistów wymagało się przecież znacznie więcej niż od samouków. Historyk-samouk 13 Porównując się ze studentami historii, kładł nacisk na to, iż posiadane przez nich informacje na tematy warsztatowe czy też metodologiczne „przychodzą już zużyte i przygotowane przez nauczycieli”. Natomiast on sam musiał do tego wszystkiego do- chodzić w sposób zupełnie samodzielny, prowadząc samotnicze zmagania z badaną materią. Dlatego czuł się upoważniony do złożenia następującej deklaracji: to, co potrafi z dziedziny hi- storii, zawdzięcza wytrwałości i systematyczności. samouctwo oznaczało zatem uznanie dla własnej sprawności warsztatowej. Było też wyrazem przekonania o posiadaniu niemałych możli- wości intelektualnych. W jednym ze swoich tekstów zaznaczył: „studia swoje za- cząłem nie tak jak inni; studia swoje prowadziłem bez jakich- kolwiek nauczycieli; jestem więc tym, co się nazywa samo- ukiem. Przedzierałem się przez lasy sprzeczności i trudności, które się na mnie waliły, nie pytając się nikogo, jak sprzeczno- ści te rozwikłać”5. Ta druga część wypowiedzi Piłsudskiego wymaga jednak wyjaśnienia. Jest faktem, że nie miał nauczycieli w znaczeniu akademickim, nie miał swoich mistrzów uniwersyteckich, nato- miast przez kilkanaście z górą lat był w mniej czy bardziej za- żyłych kontaktach z historykami. Potrafił wcale zręcznie aran- żować z nimi rozmowy na tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc kwestii warsztatu historyka, a także zagadnień szczegó- łowych. M. Handelsman wspominał, że jeszcze na dwa tygo- dnie przed zamachem majowym, 26 kwietnia 1926 r., rozmawiał z Piłsudskim o planie powstania autorstwa Jarosława Dąbrow- skiego z roku 18626. Chętnie też przystawał na propozycje pomocy i współdzia- łania sugerowane przez historyków. Z jednymi spośród nich: W. 5 Przytaczane w książce słowa Józefa Piłsudskiego, fragmenty jego listów, esejów, wspomnień i rozpraw pochodzą z 10-tomowego wydawnictwa: Józef Piłsudski. Pisma zbiorowe, Warszawa 1937–1938 (krajowa reedycja 1989– 1991). Jeśli cytaty pochodzą spoza tego zbioru, to w przypisach została za- mieszczona stosowna o tym informacja. 6 „Przegląd Historyczny” 1938, t. 36, s. 116. 14 ZAMIAsT WsTęPu Tokarzem, M. Kukielem, Józefem Grabcem-Dąbrowskim był w stałym kontakcie przede wszystkim w okresie poprzedzają- cym wybuch I wojny światowej, bowiem po tym czasie ich drogi polityczne się rozeszły. Z innymi: M. Handelsmanem, Arturem Śliwińskim, Wacławem Lipińskim głównie po roku 1918, z jesz- cze innymi: s. Zakrzewskim, Michałem sokolnickim przez cały czas. Podajemy tutaj tylko nazwiska tych, którzy w sposób zna- czący współtworzyli warsztat badawczy Piłsudskiego, jego po- glądy na dzieje i na naukę historyczną. Jego rozmówcami byli także tacy znani historycy, jak: szymon Askenazy, Ludwik Fin- kiel, Bolesław Limanowski, ale nie dysponujemy danymi, któ- re by wskazywały na to (choć możemy się ich domyślać), że ich rozmowy dotyczyły także istotnych zagadnień związanych z ba- daniami historycznymi. Piłsudski akcentując, iż jest samoukiem, starannie pomijał inne słowo o podobnym znaczeniu, a mianowicie: amator. Mo- gło to wynikać z tego, że to pierwsze w przeciwieństwie do dru- giego nie wywoływało negatywnych skojarzeń. słowo amator, amatorszczyzna nieraz rozumiano jako przykry epitet i wyraz lekceważenia. 1 Dorobek 1. Wykładowca. Wykłady i odczyty Piłsudski zasługuje na naszą uwagę nie tylko jako autor tek- stów pisanych, broszur, książek, esejów historycznych i wspo- mnień, lecz także jako wykładowca, bowiem poważną część jego dorobku w zakresie historii stanowią prelekcje, wykłady i odczyty. Rozpoczynając gromadzenie informacji źródłowych, myślał o ich wykorzystaniu w popularnych wykładach adresowanych do szerokiej publiczności. Do pisania książek oraz wygłasza- nia cykli wykładów naukowych jeszcze się nie przygotowywał, przynajmniej w latach 1908–1911. Ponieważ jednak zarówno ilość, jak i jakość danych, które zgromadził, znacznie przewyż- szała jego potrzeby jako wykładowcy, pojawiła się możliwość, a później wręcz konieczność wykorzystania tego wszystkiego w pracach innego rodzaju niż dotychczasowe wykłady popular- ne oraz powiedzenia czegoś więcej i inaczej o badanych dzie- jach, zwłaszcza o roku 1863 w Polsce. Część wykładów i prelekcji była stenografowana (z inicjatywy autora, organizatorów, przyjaciół), chociaż niektóre ze względu na jakość pozostawiają sporo do życzenia. są pełne niedokład- 16 DOROBeK ności i sprzeczności, zawierają w połowie urwane zdania. Wy- dawcy Pism zbiorowych Piłsudskiego musieli się sporo natru- dzić, aby przygotować teksty, które najpełniej by oddawały jego poglądy i myśli. Nieraz zresztą mieli wątpliwości, czy zamiesz- czone w poszczególnych tomach Pism wykłady tak naprawdę i w takiej postaci zostały wygłoszone. Nie posiadali bowiem zbyt wielu sposobów weryfikacji; niestety, taśma magnetofono- wa jako pomoc techniczna jeszcze wówczas nie była stosowana. W tej sytuacji autentyczność, przynajmniej pewnej części wy- kładów i odczytów jest względna. „Również brak sprostowań ze strony autora nie świadczy o zaaprobowaniu danego tekstu. Pił- sudski bowiem nigdy żadnego sprostowania tekstu swoich prze- mówień nie ogłosił” – podkreślali wydawcy Pism. Tylko niektóre ze stenografowanych wykładów doczekały się rzeczowych poprawek ze strony autora. Kilka spośród nich dodatkowo opatrzył wstępem (np. Rok 1863). Z reguły chodzi- ło o teksty przygotowywane do wydania, do których autor przy- wiązywał szczególną wagę i widział potrzebę ich „nagłośnienia”. Redakcję pozostałych, przygotowywanych do druku, ale mniej dla niego istotnych pozostawiał przyjaciołom i współpracowni- kom, zwłaszcza redakcję ich od strony literackiej i językowej. Pewna część wykładów została zrekonstruowana w oparciu o mniej czy bardziej dokładne streszczenia oraz sprawozdania świadków-słuchaczy1. szczególnie cenne okazały się te, które sporządzali dziennikarze w prasie codziennej, w tygodnikach i w miesięcznikach. Niestety, niektórych tekstów wygłoszonych publicznie, zwłaszcza przed wybuchem I wojny światowej, nie udało się odtworzyć, a tym samym później wydrukować. Naj- prawdopodobniej przepadły bezpowrotnie. Pozostały tylko po nich ślady pozwalające stwierdzić, czy dany wykład rzeczywi- ście został wygłoszony, ewentualnie notatki czy luźne uwagi 1 szczególne zasługi miał Julian stachiewicz, dzięki któremu ocalało co najmniej kilka wykładów. Jeszcze jako student, chcąc uzyskać możność szyb- kiego notowania wykładów uniwersyteckich, nauczył się stenografii, która póź- niej przydała się m.in. do stenografowania wystąpień Piłsudskiego. Wykładowca. Wykłady i odczyty 17 mówiące o atmosferze panującej podczas wykładu, czy też bar- dzo ogólnie o jego temacie. Pierwszy wykład publiczny o tematyce historycznej Piłsudski wygłosił w Londynie w ostatnich tygodniach roku 1901 w klu- bie robotniczym PPs. Dotyczył powstania listopadowego. Jest zrozumiałe, że jako działający nielegalnie nie mógł ryzykować wygłoszenia tekstu w zaborze rosyjskim (o ile w ogóle wcze- śniej był on przygotowany, co mało prawdopodobne), a w Gali- cji nie czuł się jeszcze jak „u siebie”. stąd Anglia, w której wów- czas chwilowo przebywał, po ucieczce ze szpitala Mikołaja Cu- dotwórcy w Petersburgu. Dodajmy, że był to jedyny jego wykład wygłoszony polskim robotnikom podczas tego pobytu. Ostatni odczyt O wodzu naczelnym i państwie miał miejsce 15 kwietnia 1926 r. w Klubie Polityczno-społecznym w Warsza- wie. Choć jego treść była podyktowana ściśle względami prag- matycznymi, ze względu na obfitość przykładów zaczerpnię- tych z historii (od dziejów Rzymu, poprzez wojny napoleońskie, francusko-pruskie, rosyjsko-japońskie aż po I wojnę światową) zasługuje na naszą uwagę. Później (lata 1926–1935) Piłsudski udzielał licznych wywiadów, pisał przemówienia i listy do in- stytucji, organizacji i osób prywatnych, lecz już nie wygłaszał wykładów na tematy historyczne. Pewne teksty przygotowane w oparciu o poszukiwania źró- dłowe i literaturę historyczną, a zaprezentowane słuchaczom w latach 1900–1926 były jedynie pretekstem do rozmowy na tematy aktualne. Nie znaczyło to jednak, by nie zawierały re- fleksji historycznych czy ustaleń faktograficznych, lecz zasad- niczo historia pozostawała przede wszystkim w tytule, reszta niewiele miała z nią wspólnego. Inne wykłady zachowały nato- miast dystans wobec pytań współczesności, ich bohaterem była przeszłość. Jednym z najważniejszych tematów jego wykładów i prelekcji była historia polskich powstań narodowych. Najczęściej i najpełniej prezentował dzieje ostatniego – styczniowego. W wygłoszonych po zakończeniu I wojny światowej tekstach – w porównaniu z okre- sem sprzed roku 1914 – dominowała już jednak inna problematyka. 18 DOROBeK Miejsce tematyki militarnej zajęła polityczna, z naczelnym zagad- nieniem: społeczeństwo cywilne wobec powstania. Do roku 1914 bardzo często wygłaszał odczyty o powstaniu kościuszkowskim i listopadowym. Zazwyczaj okazją do tego była ich kolejna rocznica bądź rocznica głośnych bitew (Racła- wice, Insurekcja Warszawska, Olszynka Grochowska). Właśnie owe okazje, a także fakt, iż problematyka powstańcza była nie- złym pretekstem do rozmowy o sprawach bieżących, powodo- wały, iż Piłsudski tak chętnie powracał w swoich wystąpieniach do roku 1794 i 1831. Żaden z tych wykładów nie został później opublikowany, zapewne dlatego, że nie zachowały się w takim stopniu, by można było odtworzyć ich treść. Z punktu widze- nia historii jako nauki miały one zapewne niewielką wartość ze względu na to, że Piłsudski nie prowadził szerszych badań źró- dłowych ani o roku 1794, ani o 1831 (M. sokolnicki w swoich pamiętnikach wspominał, że powstania listopadowego nie lubił i mniej się nim zajmował). To, że wiedza Piłsudskiego o obu tych powstaniach była mniej niż skromna, miało również inny skutek. Podczas wykładu – jak twierdzą świadkowie – problemowi tytułowemu poświęcał za- ledwie kilka chwil, przypominając podstawowe informacje czy też przywołując pewne epizody. Resztę czasu zajmowały uwa- gi generalizujące i aktualizujące. Jednym słowem, oba powsta- nia, jako temat spotkań ze słuchaczami, były przede wszystkim pretekstem. Piłsudski wykładał również o dziejach wojny rosyjsko-japoń- skiej 1904–1905 r. Niestety, tak jak w przypadku powstania ko- ściuszkowskiego i listopadowego żadnego z wygłoszonych tek- stów nie udało się odtworzyć. Wielka to szkoda, bowiem jego wiedza o tym konflikcie robiła wrażenie nie tylko na słucha- czach, ale także na historykach-profesjonalistach i zawodowych wojskowych. Oprócz wykładów z dziedziny historii wojen i powstań naro- dowych nasz bohater coraz częściej wygłaszał takie, które można by nazwać problemowymi. ustosunkowywał się w nich do okre- ślonych, a ważnych z jego punktu widzenia zagadnień. Oto nie- które z poruszanych przez niego tematów: organizacja działań Wykładowca. Wykłady i odczyty 19 formacji improwizowanych, moment zaskoczenia na wojnie, mo- dele organizacyjne poszczególnych armii europejskich w wieku XIX, kwestia zaplecza, dowodzenie, miejsce naczelnego wodza w strukturze armii, morale żołnierza – wszystkie przedstawiał w ujęciu historycznym. Źródłowe ich oparcie stanowiła doku- mentacja pochodząca ze sztabów i dowództw oraz z pól bitew- nych, głównie wieku XIX i początku XX. Jednocześnie dzięki temu wiemy, co sądził o wspomnianych powstaniach: kościusz- kowskim i listopadowym oraz o wojnie rosyjsko-japońskiej. Należy jeszcze wspomnieć o wykładach specjalistycznych, w których rozważał zagadnienia fachowe. Także one bazowa- ły na badaniach źródłowych i historycznej literaturze wojsko- wej. Wygłaszał je dla słuchaczy szkół wojskowych i forma- cji strzeleckich. Tytułem przykładu można by przytoczyć kil- ka tematów: działania zaczepne wymienionej z nazwy dywizji japońskiej w roku 1905, akcje wybranego pułku francuskiego w wojnie roku 1870 czy czynności podejmowane przez impro- wizowane formacje wojskowe Burów podczas obrony regionów umocnionych w okresie wojny burskiej. W roli wykładowcy najchętniej występował w obu galicyj- skich miastach stołecznych: Krakowie i Lwowie, poza tym go- ścił z wykładami w Borysławiu, Nowym sączu, Podgórzu, Wieliczce, Zakopanem oraz na Śląsku Cieszyńskim: w stona- wie i Lutyni Polskiej. Najbardziej pracowite były dla niego lata 1912–19132. Tylko o polskich powstaniach narodowych wygłosił wówczas 9 odczytów, z tego 5 w roku 19133. Przynajmniej tyle, 2 Anonse o publicznych prelekcjach Komendanta ukazywały się m.in. w prasie. Przykładowo w „Głosie” nr 62 z 16 III 1912 czytamy: „odczyt o po- wstaniu 1863 r. wygłosi ob. Piłsudski w środę dn. 20 bm. staraniem «Życia», w sali towarzystwa”. W ustaleniu liczby wykładów, poza prasą, koresponden- cją prywatną, danymi policyjnymi, także agenturalnymi pracowników carskiej ochrany w Krakowie i Lwowie (zob. m.in. WAP Kraków, st.Gr.Kr.Mat., t. 162), ważne były wspomnienia świadków – uczestników wykładów (m.in. M. Jani- ka, Z. Zawiszanki, Z. Zygmuntowicza, s. siedleckiego, J. stachiewicza, K. Try- lowskiego). 3 Por. W. Jędrzejewicz, Kronika życia Józefa Piłsudskiego 1867–1935, Lon- dyn 1977, t. I: 1867–1920, t. II: 1921–1935. Autor Kroniki co prawda nie poda-
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Józef Piłsudski historyk wojskowości
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: