Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00197 006351 11244631 na godz. na dobę w sumie
Kalkulacje ekonomiczna w socjalizmie - ebook/pdf
Kalkulacje ekonomiczna w socjalizmie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Instytut Ludwiga von Misesa Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-926160-7-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> biznes >> ekonomia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

'Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie' to esej Ludwiga von Misesa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli szkoły austriackiej w ekonomii, który opublikowano pierwotnie w 1920 roku. Jest to tekst klasyczny co najmniej z dwóch powodów: zawiera w skondensowanej formie ekonomiczną krytykę socjalizmu oraz jest punktem wyjścia jednej z ciekawszych debat, jakie przetoczyły się w naukach ekonomicznych. Teza Misesa sprowadza się do stwierdzenia, że w gospodarce socjalistycznej nie da się prowadzić rachunku ekonomicznego, a zatem będzie to gospodarka nieefektywna i marnotrawna. Adwersarze Misesa dowodzili z kolei możliwości funkcjonowania systemu, który część z nich określała mianem 'socjalizmu rynkowego'.

(ze wstępu profesora Jacka Kochanowicza)

„Bez kalkulacji ekonomicznej nie może być mowy o gospodarce. Zatem w państwie socjalistycznym gdzie kalkulacja taka jest niemożliwa, niemożliwa jest również, w naszym rozumieniu tego słowa, jakakolwiek gospodarka. Racjonalne działanie byłoby tam możliwe w odniesieniu do spraw mało istotnych, ale racjonalna produkcja byłaby niemożliwa. Brakowałoby metody oceny, co jest racjonalne, toteż nie można by poddać produkcji wymogom rentowności. Nietrudno przewidzieć, że konsekwencje takiego stanu rzeczy nie ograniczyłyby się wyłącznie do braków w zaopatrzeniu. Wyrugowano by racjonalne działanie z tych sfer życia, w których jest ono czymś naturalnym. Czy w takim systemie możliwe byłoby w ogóle racjonalne działanie oraz racjonalność i logika jako takie? Jak wiadomo z historii, racjonalność wyrosła na gruncie gospodarki. Czy przetrwałaby po jej wyrugowaniu z gospodarki? (...) w państwie socjalistycznym każda zmiana gospodarcza staje się przedsięwzięciem, którego rezultatów nie można przewidzieć ani ocenić z perspektywy czasu. Zmusza to do poruszania się po omacku. Socjalizm niszczy racjonalność gospodarki”. fragment rozdziału Istota kalkulacji ekonomicznej

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

2 . I S T O T A K A L K U L A C J I E K O N O M I C Z N E J Każdy, kto działając w  sferze życia gospodarczego, do- konuje wyboru pomiędzy spełnieniem jednej potrzeby kosztem drugiej, dokonuje eo ipso sądu wartościującego. Początkowo sądy takie dotyczą bezpośrednio zaspokojenia samej potrzeby, a dopiero to daje podstawę do oceny dóbr niższego, a następnie także wyższego rzędu9. Zwykle czło- wiek w pełni władz umysłowych potrafi bez trudu oceniać dobra niższego rzędu. W nieskomplikowanych warunkach może też bez trudu wyrobić sobie opinię na temat znacze- nia, jakie mają dla niego określone dobra wyższego rzędu. Jeśli sytuacja jest bardziej złożona, a wzajemne powiązania między różnymi zjawiskami nie są tak łatwo dostrzegalne, uzyskanie poprawnej10 oceny wartości środków produkcji wymaga większego namysłu. Rolnik, który prowadzi sa- 9 Przez dobra „niższego rzędu” Mises rozumie dobra przeznaczone do ostatecznej konsumpcji, a przez dobra „wyższego rzędu” te dobra, których używa się w produkcji (przyp. do wyd. amerykańskiego). 10 „Poprawność” dotyczy tu oczywiście subiektywnej oceny określone- go przedmiotu, a nie oceny obiektywnej i powszechnie obowiązującej. 32 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie modzielnie gospodarstwo, bez trudu dokona wyboru mię- dzy rozwojem hodowli bydła a rozszerzeniem aktywności myśliwskiej. Procesy produkcji, które ma tu do wyboru, są dość krótkie, a wiążące się z nimi wydatki i spodziewane przychody można łatwo oszacować. Jednak rzecz ma się zupełnie inaczej, gdy chodzi o wybór między wykorzysta- niem cieku wodnego do wytwarzania energii elektrycznej a rozwojem kopalni węgla lub opracowaniem metod lep- szego wykorzystania energii zawartej w węglu. Występują tu liczne okrężne, czasochłonne procesy produkcji, a suk- ces planowanych przedsięwzięć zależy od bardzo różnorod- nych czynników, dlatego nie wystarczy tu samo nieprecy- zyjne szacowanie wartości, lecz konieczne są dokładniejsze obliczenia, pozwalające ocenić opłacalność planowanego przedsięwzięcia. Rachunku można dokonywać wyłącznie za pomocą jed- nostek, nie da się jednak ustalić jednostki subiektywnej wartości użytkowej dóbr. Krańcowa użyteczność nie po- zwala ustalić jednostki wartości, ponieważ – jak wiadomo – wartość dwóch jednostek zasobu określonego dobra musi być większa od wartości pojedynczej jednostki, ale wcale niekoniecznie dwukrotnie większa. Oceny wartości nie mierzą, lecz jedynie pozwalają ustalić hierarchie i skale11. Nawet Robinson Crusoe, który nie ma z kim dokonywać wymiany, zmuszony do podjęcia decyzji w  sytuacji, gdy niedostępna jest żadna oczywista metoda oceny wartości 11 Franz Cuhel, Zur Lehre von den Bedürfnissen, Innsbruck 1907, s. 198 et seq. 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 33 i gdy musi swój osąd oprzeć jedynie na przybliżonych sza- cunkach, nie może operować wyłącznie subiektywną oce- ną wartości użytkowej; musi skonstruować relacje zastępo- wania jednych dóbr przez inne i dopiero na ich podstawie oprzeć swoją kalkulację. W takich okolicznościach trudno mu będzie sprowadzić wszystkie dobra do określonej jed- nostki tego samego rodzaju. W miarę możliwości wszyst- kie czynniki uwzględnione w kalkulacji sprowadzi do tych dóbr ekonomicznych, które da się ująć w oczywistej ocenie wartości, czyli do dóbr niższego rzędu, oraz uciążliwości pracy. Oczywiście taką metodę można zastosować jedynie w bardzo prymitywnych warunkach. Nie sprawdzi się ona w  odniesieniu do bardziej skomplikowanych i  dłuższych procesów produkcji. W gospodarce wymiennej obiektywna wartość wymien- na towarów pojawia się jako jednostka kalkulacji ekono- micznej, co daje korzyść trojakiego rodzaju. Po pierwsze, pojawia się możliwość oparcia kalkulacji na ocenach warto- ści dokonywanych przez wszystkich uczestników wymiany rynkowej. Subiektywna wartość użytkowa ustalona przez jednego z nich nie jest, jako zjawisko czysto indywidual- ne, bezpośrednio porównywalna z subiektywną wartością użytkową ustaloną przez innych. Staje się porównywalna z  tą wartością dopiero w  wypadku wartości wymiennej, która wyłania się z interakcji subiektywnych ocen wszyst- kich biorących udział w wymianie. Od tej chwili kalkulacja za pomocą wartości wymiennej ułatwia celowe wykorzy- stanie dóbr. Każdy, kto chce ocenić rentowność złożonego procesu produkcji, natychmiast stwierdzi, czy działa bar- 34 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie dziej wydajnie niż inni, czy mniej; jeśli – odwołując się do utrzymujących się na rynku relacji wymiennych – ustali, że nie uda mu się osiągnąć zysku z produkcji, będzie to rów- noznaczne z tym, iż inni potrafi ą lepiej spożytkować okre- ślone dobra wyższego rzędu. Kalkulacja za pomocą warto- ści wymiennej pozwala sprowadzić wartości do wspólnej jednostki. Taką wartością wymienną, dzięki wzajemnej wymienności dóbr, może się stać każde dobro – zgodnie z relacjami wymiany utrzymującymi się na rynku. W go- spodarce pieniężnej dobrem wybranym w taki sposób jest pieniądz. Kalkulacja pieniężna ma swoje ograniczenia. Pieniądz nie jest miernikiem wartości ani ceny. Wartości nie mie- rzy się w pieniądzu, a cena nie jest mierzona w pieniądzu, lecz jedynie wyrażana za jego pomocą. Pieniądz jako do- bro ekonomiczne nie ma stałej wartości, wbrew naiwnym przypuszczeniom czyniących z  niego „standard płatności odroczonych”. Relacje wymiany między pieniądzem a po- szczególnymi dobrami poddane są ciągłym, z  reguły nie- zbyt gwałtownym fl uktuacjom, rodzącym się to po stronie innych dóbr, to po stronie pieniądza. Jednakże wahania te tylko w niewielkim stopniu zaburzają kalkulację, gdyż zwykle, w kontekście nieustannych zmian innych danych ekonomicznych, będą się one odnosić tylko do względnie krótkich okresów, w  których „dobry” pieniądz (przynaj- mniej zazwyczaj) poddany jest zaledwie znikomym waha- niom względem swych kursów wymiany. Ułomność pie- niężnej kalkulacji wartości nie wynika z tego, że wartość jest obliczana za pomocą uniwersalnego środka wymiany, czyli 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 35 pieniądza, ale raczej z faktu, że w systemie takim podstawą kalkulacji staje się wartość wymienna, a nie subiektywna wartość użytkowa. Kalkulacja nie może uwzględniać tych elementów wpływających na wartość, które mieszczą się poza sferą transakcji wymiennych. Na przykład w wylicze- niu opłacalności budowy hydroelektrowni koszty oszpe- cenia krajobrazu przez ujarzmienie pięknego wodospadu można oszacować jedynie na podstawie spodziewanego zmniejszenia liczby turystów odwiedzających to miejsce lub podobnych zmian, których skutki da się wyrazić w pie- niądzu. Mimo to przed podjęciem decyzji o budowie ta- kiego obiektu należy uwzględnić wszelkie związane z nią czynniki, które mogą mieć niekorzystne skutki. Czynniki te przyjęło się nazywać „pozaekonomiczny- mi” i być może jest to właściwe określenie – nie będziemy się tu spierać o  słowa – co nie oznacza, że poświęcanie im uwagi jest irracjonalne. Jeśli czynniki takie jak piękno krajobrazu lub architektury, zdrowie, szczęście i  zadowo- lenie mieszkańców, honor jednostek czy całych narodów uznaje się za istotne, to stanowią one motywy racjonal- nego postępowania, podobnie jak czynniki ekonomiczne we właściwym tego słowa znaczeniu, nawet jeśli nie da się ich zastąpić innymi dobrami, a zatem nie są przedmiotem wymiany. Do istoty kalkulacji pieniężnej należy to, że nie uwzględ- nia owych „pozaekonomicznych” czynników. Nie umniej- sza to jednak jej znaczenia w  codziennym życiu gospo- darczym, gdyż owe dobra duchowe [których kalkulacja pieniężna nie może uwzględnić] są dobrami niższego rzę- 36 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie du, czyli podlegają naszym wartościowaniom. Nic nie stoi na przeszkodzie, by uwzględnić je, mimo że pozostają poza sferą wartości pieniężnej. To, że nie poddają się kalkulo- waniu w  kategoriach pieniężnych, uwydatnia jeszcze ich znaczenie. Gdy już uświadomimy sobie, jak bardzo cenimy piękno, zdrowie, honor i dumę, z pewnością potraktujemy je z należytą uwagą. Zestawianie dóbr duchowych z ma- terialnymi to przykra konieczność, która nie wynika jed- nak z ułomności kalkulacji pieniężnej, lecz z samej natury rzeczy. Nawet w tych przypadkach, w których wartościo- wania można dokonać bezpośrednio, bez posiłkowania się rachunkiem pieniężnym, nie da się uniknąć wyboru mię- dzy satysfakcją materialną i duchową. Jest to wybór, przed którym stoi zarówno Robinson Crusoe, jak i państwo so- cjalistyczne. Ludzie prawi bez większego trudu dokonują wyboru między zachowaniem godności a zyskiem – wiedzą, jak powinni postępować. Jeśli nie da się godnie zarobić na chleb, można przecież z  niego zrezygnować, by zacho- wać honor. Jedynie ci, którzy nie potrafi ą wyrzec się ma- terialnego komfortu na rzecz dóbr duchowych, unikają takich wyborów i  upatrują w  nich profanacji prawdzi- wych wartości. Kalkulacja pieniężna ma sens jedynie w sferze organiza- cji gospodarczej. Jest metodą, która umożliwia rozwiązanie problemu podziału dóbr w społeczeństwie zgodnie z reguła- mi opłacalności. Dobra ekonomiczne podlegają kalkulacji, o ile można je wymienić na pieniądze. Każde rozszerzenie sfery kalkulacji pieniężnej prowadzi do błędów. Kalkulacji 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 37 nie można uważać za rodzaj miary w ocenie wartości dóbr ani używać jej w takim zakresie do historycznych badań nad rozwojem stosunków społecznych; nie może ona sta- nowić kryterium pomiaru bogactwa i dochodu narodowe- go ani być stosowana jako środek probierczy wartości dóbr mieszczących się poza sferą wymiany. Kalkulacja zawodzi na przykład wtedy, kiedy trzeba oszacować rozmiary strat w ludziach, poniesionych w związku z emigracją czy woj- nami12. Próby kalkulowania takich strat należy uznać za niepoważne, nawet jeśli podejmowali je skądinąd rozsądni ekonomiści. Jednak w  odniesieniu do zjawisk o  charakterze ściśle gospodarczym kalkulacja pieniężna spełnia wszystkie wa- runki kalkulacji ekonomicznej. Pozwala się zorientować w  świecie obfi tości alternatywnych rozwiązań gospodar- czych. Umożliwia rzutowanie bezpośredniej oceny warto- ści dóbr konsumpcyjnych (lub przynajmniej dóbr produk- cyjnych najniższego rzędu) na wszystkie dobra wyższego rzędu. Uwzględnienie w kalkulacji wartości dóbr wyższego rzędu umożliwia z kolei racjonalne gospodarowanie nimi. Bez kalkulacji ekonomicznej skomplikowana produkcja, wymagająca procesów rozciągniętych w czasie, byłaby ni- czym stąpanie po omacku. Rachunek wartości w  pieniądzu jest możliwy po speł- nieniu dwóch warunków. Po pierwsze, w sferze wymiany muszą się znajdować nie tylko dobra niższego rzędu, lecz 12 Por. Friedrich von Wieser, Über den Ursprung und die Hauptgesetze des wirtschaftlichen Wertes, Wien 1884, s. 188 et seq. 38 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie także wyższego rzędu, o ile rachunek ma je uwzględniać. W przeciwnym razie nie wykształcą się stosunki wymia- ny. Oczywiście rozważania Robinsona Crusoe, który we własnym domostwie wymienia w procesie produkcji pracę i  mąkę na chleb, nie różnią się od rozważań poprzedza- jących wymianę chleba na ubranie na otwartym rynku. Każde działanie, włącznie z produkcją Robinsona Crusoe na własne potrzeby, możemy uznać za wymianę13. Jednak umysł człowieka – nawet wybitnie inteligentnego – jest zbyt ograniczony i nie może się zorientować w ogromnej liczbie możliwości produkcyjnych na tyle dobrze, by dokonywać bezpośrednio oczywistych wartościowań bez posiłkowa- nia się rachunkiem. Nikt nie będzie nigdy w stanie zgłę- bić wszystkich nieskończenie wielu możliwości produkcji w takim stopniu, by dokonywać bezpośredniej oceny war- tości bez pomocy jakiegoś systemu obliczeń. Rozdzielenie między wielu ludzi praw własności dóbr ekonomicznych wytwarzanych w gospodarce opartej na podziale pracy wy- maga jakiegoś rodzaju intelektualnego podziału pracy, któ- ry nie byłby możliwy bez systemu kalkulowania produkcji i bez gospodarki. Drugim warunkiem jest korzystanie z  uniwersalnego środka wymiany – czyli pieniądza – który pełniłby funk- cję pośredniczącą również w  wymianie dóbr produkcyj- 13 Por. Mises, Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel, Monachium– Lipsk 1912, s. 16, i  wzmiankowaną tam literaturę. Por. też tłum. ang. H.E. Batsona The Theory of Money and Credit, Indianapolis 1980, s. 52. 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 39 nych. Brak takiego środka uniemożliwiałby sprowadzenie wszystkich wymian do wspólnego mianownika. Jedynie zamknięty, prosty system gospodarczy może się obyć bez kalkulacji pieniężnej. Na przykład w gospodar- stwie domowym, które w całości nadzoruje głowa rodziny, można określić w  przybliżeniu znaczenie zmian w  pro- cesie produkcji bez posiłkowania się w  rozumowaniach kalkulacją pieniężną. Taki proces przebiega dzięki sto- sunkowo niewielkiemu zaangażowaniu kapitału. Okręż- ne kapitalistyczne procesy produkcji pojawiają się w nim sporadycznie, a ich rezultatem są niemal wyłącznie dobra konsumpcyjne lub dobra wyższego rzędu, znajdujące się bezpośrednio nad nimi w  strukturze produkcji. Podział pracy ma formę szczątkową, zazwyczaj jeden pracownik bierze udział w  całym procesie produkcji dóbr gotowych do konsumpcji. Wszystko nabiera jednak zupełnie innego charakteru wraz z  rozwojem produkcji społecznej. Przy- kłady zaczerpnięte z  zamierzchłego okresu prymitywnej produkcji nie mogą służyć jako potwierdzenie możliwości funkcjonowania systemu gospodarczego, który nie opierał- by się na kalkulacji pieniężnej. Prostota funkcjonowania odizolowanego gospodarstwa domowego pozwala ogarnąć jednym spojrzeniem cały pro- ces produkcji i w dowolnym momencie ocenić, jaką meto- dą można wytworzyć więcej gotowych dóbr konsumpcyj- nych. W  gospodarce całego państwa, która tworzy system o  wiele bardziej skomplikowany, jest to niemożliwe. Na- wet w  społeczności socjalistycznej będzie oczywiste, że 40 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie 1000 hektolitrów wina ma większą wartość niż 800 hekto- litrów tego trunku. Nietrudno też będzie rozstrzygnąć, czy ktoś woli 1000 hektolitrów wina, czy 500 hektolitrów oli- wy. Takie ustalenia nie wymagają żadnego systemu kalkula- cji, gdyż decydującym czynnikiem jest tu wola działających podmiotów gospodarczych. Prawdziwe zadanie racjonal- nej ekonomicznej analizy wyłania się dopiero wówczas, gdy decyzja zostanie już podjęta i trzeba odpowiednio ulo- kować środki służące do osiągnięcia celów. To zaś można zrobić tylko za pomocą jakiegoś rodzaju kalkulacji ekono- micznej. Bez jej pomocy ludzki umysł nie byłby zdolny ro- zeznać się w ogromnej liczbie półproduktów i możliwości produkcyjnych – byłby bezradny wobec problemów zwią- zanych z wyborem metody i lokalizacji produkcji14. Przekonanie, że w  społeczeństwie socjalistycznym kal- kulacja in natura może zastąpić kalkulację pieniężną, jest zwykłą iluzją. Kalkulacja in natura w gospodarce bez wy- miany może obejmować jedynie dobra konsumpcyjne, lecz całkowicie zawodzi w wypadku dóbr wyższego rzędu. Z chwilą gdy zarzuci się koncepcję swobodnego kształto- wania się cen pieniężnych dóbr wyższego rzędu, racjonalna produkcja staje się zupełnie niemożliwa. Każdy krok, któ- ry oddala nas od prywatnej własności środków produkcji i posługiwania się pieniądzem, oddala nas także od racjo- nalnej gospodarki. 14 Friedrich von Gottl-Ottilienfeld, Grundriss der Sozialöekonomik, Tübingen 1914, cz. 2: Wirtschaft und Technik, s. 216. 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 41 Łatwo to przeoczyć, zwłaszcza że socjalizm, który obser- wujemy w  rzeczywistości, to jedynie enklawa ustrojowa funkcjonująca w otoczeniu państw, w których nadal panu- je względna swoboda gospodarcza i odbywa się wymiana pieniężna. Można się zatem zgodzić z socjalistami, którzy stwierdzają, że nacjonalizacja i  municypalizacja przed- siębiorstw to jeszcze nie pełny socjalizm, gdyż ich funk- cjonowanie jest do tego stopnia zależne od otaczającego je wolnorynkowego systemu gospodarczego, że nie reali- zują istotnych założeń gospodarki socjalistycznej. Jednak w każdym innym znaczeniu stwierdzenie to jest całkowicie błędne i ma jedynie znaczenie propagandowe. W przedsię- biorstwach państwowych i  municypalnych usprawnienia techniczne wprowadza się tylko dlatego, że widoczne są korzyści z  ich zastosowania w  krajowych lub zagranicz- nych przedsiębiorstwach prywatnych takiej samej branży i ze względu na to, że prywatne przedsiębiorstwa wytwa- rzające środki do tych udoskonaleń dostarczyły impulsu do ich zastosowania. Korzyści z reorganizacji w tych przed- siębiorstwach można zauważyć wyłącznie dlatego, że funk- cjonują one w otoczeniu, które przestrzega zasad prywat- nej własności środków produkcji i wymiany pieniężnej, co pozwala im prowadzić kalkulację i księgowość. Nie byłoby to możliwe w  przedsiębiorstwach działających w  otocze- niu socjalistycznym. Bez kalkulacji ekonomicznej nie może być mowy o go- spodarce. Zatem w państwie socjalistycznym, gdzie kalku- lacja taka jest niemożliwa, niemożliwa jest również, w na- szym rozumieniu tego słowa, jakakolwiek gospodarka. 42 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie Racjonalne działanie byłoby tam możliwe w odniesieniu do spraw mało istotnych, ale racjonalna produkcja byłaby niemożliwa. Brakowałoby metody oceny, co jest racjonal- ne, toteż nie można by poddać produkcji wymogom ren- towności. Nietrudno przewidzieć, że konsekwencje takiego stanu rzeczy nie ograniczyłyby się wyłącznie do braków w  zaopatrzeniu. Wyrugowano by racjonalne działanie z  tych sfer życia, w  których jest ono czymś naturalnym. Czy w takim systemie możliwe byłoby w ogóle racjonalne działanie oraz racjonalność i logika jako takie? Jak wiado- mo z historii, racjonalność wyrosła na gruncie gospodarki. Czy przetrwałaby po jej wyrugowaniu z gospodarki? Doświadczenie nabyte w ciągu tysiącleci działania kon- kurencyjnej gospodarki może opóźnić moment całkowi- tego upadku sztuki gospodarowania. Z  dawnych metod produkcji korzystano by ze względu na przywiązanie do tradycji, a nie z uwagi na ich racjonalność. Jednakowoż z  czasem owe metody utraciłyby związek z  racjonalno- ścią, gdyż nie odpowiadałyby nowym uwarunkowaniom. W  rezultacie powszechnego pogorszenia jakości myśle- nia w  kategoriach ekonomicznych degenerowałyby się, co doprowadziłoby do tego, że za ich pomocą nie można by osiągnąć zysku. Wprawdzie zaopatrzenie nie miałoby charakteru anarchicznego, gdyż transakcje służące zaspo- kojeniu potrzeb konsumentów nadzorowałaby nadrzęd- na władza, ale gospodarkę opartą na „anarchicznych” metodach produkcji zastąpiłyby irracjonalne poczynania urzędników. Mechanizm będzie pracował, ale na jało- wym biegu. 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 43 Spróbujmy opisać przyszłe społeczeństwo socjalistycz- ne. Robotnicy pracują w setkach tysięcy przedsiębiorstw, z  których tylko nieliczne wytwarzają dobra gotowe do użytku. Większość zakładów produkuje środki produkcji i  półprodukty. Wszystkie przedsiębiorstwa funkcjonują w powiązaniu ze sobą. Każde dobro przechodzi ciąg eta- pów produkcyjnych, by nabrać cech towaru gotowego do konsumpcji. Władza gospodarza nie ma możliwości pano- wania nad tymi wszystkimi procesami, które ani na chwi- lę nie ustają. Nie może ocenić, czy wstrzymanie produkcji któregoś z wyrobów było uzasadnione, a produkcja innego nie pochłonęła zbyt dużych środków. Jak taka władza oce- ni, która z metod produkcji jest bardziej zyskowna? W naj- lepszym razie może porównać ilość i jakość gotowego do konsumpcji produktu końcowego, a tylko w pojedynczych wypadkach dysponuje danymi, które umożliwiają porów- nanie nakładów na produkcję z  zastosowaniem różnych metod. Urzędnicy wiedzą, jaki cel ma osiągnąć gospodarka, a raczej tak im się wydaje. Ich zadanie polega na takim jej regulowaniu, by osiągnęła ów cel możliwie najmniejszym kosztem. Aby określić najmniej i najbardziej opłacalne roz- wiązania, muszą posłużyć się rachunkiem gospodarczym. Ów rachunek może być oczywiście tylko rachunkiem war- tości. Jest rzeczą oczywistą i niewymagającą dodatkowego uzasadnienia, że nie może to być rachunek techniczny i nie da się go powiązać z obiektywną wartością użytkową dóbr i usług. W  systemie opartym na prywatnej własności środków produkcji rachunek wartości prowadzony jest z  koniecz- 44 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie ności przez każdego członka społeczeństwa, który dwojako przyczynia się do jego powstania: z jednej strony jako kon- sument, z drugiej jako producent. Jako konsument określa swoją skalę wartości dóbr gotowych do konsumpcji. Jako producent przeznacza dobra wyższego rzędu do takich za- stosowań, które przyniosą mu największy zysk. W rezul- tacie wszystkie dobra wyższego rzędu zostają uporządko- wane według skali wartości, zgodnie z aktualnym stanem społecznych stosunków produkcji i  potrzebami społecz- nymi. Współdziałanie obu tych procesów wartościowania gwarantuje, że zarówno konsumpcja, jak i produkcja pod- legają zasadzie ekonomicznej, o której już pisałem. Środ- ki zostaną przeznaczone na pokierowanie produkcją oraz konsumpcją według opisanej wyżej zasady ekonomicznej. Powstaje system cen detalicznych, który w dowolnym cza- sie pozwala każdemu dostosować zaspokojenie swoich po- trzeb do wymogów racjonalnego gospodarowania. Takie mechanizmy nie występują w  państwie socjali- stycznym. Władze gospodarcze mogą mieć dokładną wie- dzę o tym, które dobra są akurat najpilniej potrzebne, ale w  istocie rzeczy jest to zaledwie jedna z  dwóch przesła- nek koniecznych do przeprowadzenia kalkulacji ekono- micznej. Tymczasem władze nie dysponują drugą: oceną wartości środków produkcji. Mogą ustalić łączną wartość produktów otrzymywanych z wykorzystaniem wszystkich środków produkcji, która jest oczywiście równa wartości wszystkich zaspokojonych dzięki temu potrzeb. Mogą też ustalić wartość dowolnego środka produkcji, oceniając, jaki wpływ na stan zaspokojenia potrzeb miałoby wy- 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 45 cofanie go z  produkcji. Nie mogą jednak sprowadzić tej wartości do wspólnego mianownika pieniężnego, co jest możliwe w gospodarce konkurencyjnej, w której wszystkie ceny można wyrazić w pieniądzu. Wprawdzie w państwie socjalistycznym pieniądz być może nie zostałby całkiem wyrugowany, ale z  pewnością nie wyrażałby cen czynni- ków produkcji (w tym pracy), toteż nie mógłby odgrywać żadnej roli w kalkulacji ekonomicznej15. Wyobraźmy sobie budowę nowej linii kolejowej. Czy w ogóle powinna ona powstać, a jeśli tak, którędy ją wy- tyczyć? W gospodarce konkurencyjnej, która opiera się na pieniądzu, odpowiedzi na te pytania uzyskałoby się dzię- ki kalkulacji pieniężnej. Nowa lina kolejowa umożliwi oszczędności na transporcie określonych towarów, co po- zwala na obliczenie, czy taka redukcja kosztów zrównowa- ży nakłady związane z budową i utrzymaniem kolejnej linii kolejowej. Można to wyliczyć tylko za pomocą pieniądza. Nie wystarczy zestawienie fi zycznych kosztów i oszczędno- ści. Gdzie niemożliwe jest sprowadzenie do wspólnej jed- nostki pieniężnej kosztów roboczogodzin różnego rodzaju pracy, żelaza, węgla, rozmaitych materiałów budowlanych, maszyn i innych rzeczy niezbędnych do budowy i utrzy- mania linii kolejowej, tam niemożliwa jest również jaka- 15 Zauważa to również Otto Neurath (Durch die Kriegswirtschaft zur Na- turalwirtschaft, Monachium 1919, s. 216 et seq.). Dochodzi on do wniosku, że każda centralnie zarządzana gospodarka jest w ostatecznym rozrachun- ku gospodarką naturalną. „Socjalizacja – pisze Neurath – to dążenie do gospodarki naturalnej”. Nie zauważa on jednak trudności kalkulacji eko- nomicznej, które musiałyby wystąpić w takim systemie. 46 Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie kolwiek kalkulacja. Sporządzenie rachunków ekonomicz- nych jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy wszystkie dobra związane z procesem produkcji mogą być sprowadzone do pieniądza. Choć kalkulacja pieniężna wiąże się z pewnymi niedogodnościami i ma swoje wady, to z całą pewnością nie można jej zastąpić żadnym lepszym mechanizmem. Ponadto w formie, w jakiej występuje w zdrowym syste- mie monetarnym, jest zupełnie wystarczająca na co dzień. Gdybyśmy mieli z niej zrezygnować, niemożliwy byłby ża- den system gospodarczy. W  społeczeństwie socjalistycznym poradzono by so- bie inaczej z budową linii kolejowej. Wydano by nakaz, żeby wziąć udział w głosowaniu za projektem budowy lub przeciw niemu. Decyzja podjęta w  wyniku takiego plebiscytu opierałaby się w  najlepszym wypadku na mglistych szacunkach, a  nie na podstawie dokładnej kalkulacji wartości. W  gospodarce statycznej kalkulacja ekonomiczna nie jest niezbędna, gdyż tam wszystkie zdarzenia gospodarcze nieustannie się powtarzają. Jeśli więc przyjmiemy, że sta- tyczna gospodarka socjalistyczna odtwarzałaby końcowy stan gospodarki konkurencyjnej, to socjalistyczny system produkcji mógłby uchodzić za racjonalny z ekonomiczne- go punktu widzenia. Jest to jednak możliwość czysto teo- retyczna. Pomińmy już to, że w rzeczywistości gospodarka statycz- na jest niemożliwa, gdyż dane ekonomiczne wciąż się zmie- niają, co sprawia, że statyczność działań gospodarczych należy uznać za teoretyczne założenie (skądinąd niezbęd- 2. Istota kalkulacji ekonomicznej 47 ne do myślenia na temat gospodarki i poszerzania wiedzy o niej), które nie ma odpowiednika w rzeczywistości. Na- wet gdyby była możliwa, to przejście do socjalizmu, jako rezultat zmniejszenia różnic w dochodach i wynikających z tego zmian w konsumpcji, a zatem i produkcji, spowo- duje taką zmianę wszystkich danych, że całkowicie zanik- nie ogniwo łączące nowy stan rzeczy z poprzednim koń- cowym stadium gospodarki konkurencyjnej. Doprowadzi to do sytuacji, w której socjalistyczny system gospodarczy, pozbawiony busoli, jaką jest kalkulacja ekonomiczna, bę- dzie dryfował po oceanie rozmaitych teorii ekonomicznych i działań gospodarczych. W państwie socjalistycznym każda zmiana gospodarcza staje się przedsięwzięciem, którego rezultatów nie można przewidzieć ani ocenić z perspektywy czasu. Zmusza to do poruszania się po omacku. Socjalizm niszczy racjonalność gospodarki.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kalkulacje ekonomiczna w socjalizmie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: