Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00316 005780 11248057 na godz. na dobę w sumie
Kategorie i funkcje społeczne kultury w perspektywie historycznej - ebook/pdf
Kategorie i funkcje społeczne kultury w perspektywie historycznej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Oficyna Naukowa Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-64363-31-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> socjologia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książka zawiera rozważania na temat kilkunastu aspektów funkcjonowania kultury w rożnych epokach historycznych, zajmuje się rolą kultury jako czynnika tworzącego historię społeczną wraz z jej mentalnymi implikacjami. Temat jest zbyt szeroki, aby go w pełni zamieścić w jednym studium, dlatego musiałam dokonać wyboru. Jest on oczywiście, jak każdy tego typu zabieg, arbitralny. Pominięto ważne zagadnienia, na przykład miejsce w kulturze książki i księgozbiorów (twórcy i odbiorcy, użytkownicy), kwestie roli rytuału w kształtowaniu i rozwoju kultur, relacja między prawem a obyczajem, problematyka domu w aspekcie jego zależnej od miejsca i czasu architektury, a także jego znaczenie w życiu człowieka. Zawarte w książce teksty wymienione w spisie rozdziałów z pewnością nie wyczerpują tematu kategorii i funkcji kultury, jednak wskazują i analizują ważne jego wątki, pobudzając być może do dalszej refleksji.

Profesor dr hab. Maria Bogucka, członek czynny Polskiej Akademii Umiejętności, honorowy członek Polskiego Towarzystwa Historycznego i Międzynarodowej Komisji Dziejów Miast, doktor h.c. Uniwersytetu Gdańskiego, laureatka wielu nagród polskich i zagranicznych, podsumowuje w tej książce swoje wieloletnie badania, prezentując rolę kultury w dziejach i różne formy jej oddziaływania na rozwój społeczeństwa. Od definicji kultury przechodzi do analizy jej kategorii, a zwłaszcza relacji między kulturą „wysoką”, uczoną a ludową, masową, która przekształcając się w popkulturę ery technizacji i globa1izacji, zatraca swą dawną pozytywną misję.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Projekt okładki i stron tytułowych Ireneusz Sakowski Na okładce wykorzystano fragment obrazu Pietera Brueghela Młodszego (1564–1638) Jarmark flamandzki Redakcja Ewa Pajestka-Kojder © Copyright Maria Bogucka © Copyright by Oficyna Naukowa Warszawa 2013 Powielanie zawartych w książce tekstów, zarówno w całości, jak i we fragmentach, bez zgody wydawcy stanowi naruszenie praw autorskich i jest karalne. Dotyczy to również tłumaczenia, wykonywania mikrofilmów i reprodukowania metodami elektronicznymi ISBN 978-83-64363-31-3 Zamówienia na książki można składać w Oficynie Naukowej ul. Mokotowska 65/3, 00-533 Warszawa tel. +48 22 622 02 41 e-mail: oficyna.naukowa@data.pl księgarnia internetowa: www.oficyna-naukowa.com.pl ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” oraz ich roli w rozwoju społecznym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Kultura elitarna i kultura ludowa (masowa) oraz ich miejsce w rozwoju historycznym . . . . . . . . . . . . . . . . . Twórczość artystyczna w kulturze różnych epok histo- rycznych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Kultura a język i jego rozwój . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Teatralność kultur — gest, śmiech, łzy w życiu daw- nych społeczeństw . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Kultura karnawału w perspektywie historycznej . . . . . 7 8 30 51 67 76 93 Mity i stereotypy jako element kultury historyczno- -politycznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 106 Anatomia kultury patriarchalnej i jej rola w rozwoju społecznym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125 Fenomen terroryzmu w perspektywie historycznej . . 148 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 6 Problematyka kozła ofiarnego na przykładzie szału po- Spis treści lowań na czarownice . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 174 Przestrzeń i czas jako kategorie kultury i ich przemiany w perspektywie historycznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 192 Kultura życia — kultura śmierci i ich przemiany w per- spektywie historycznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 214 Czas Apokalipsy. Wizje końca świata jako przejaw mentalnej reakcji na wydarzenia epoki przełomu 239 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wstęp Książka zawiera rozważania na temat kilkunastu aspek- tów funkcjonowania kultury w różnych epokach historycz- nych, zajmuje się rolą kultury jako czynnika tworzącego hi- storię społeczną wraz z jej mentalnymi implikacjami. Te- mat jest zbyt szeroki, aby go w pełni zamieścić w jednym studium, dlatego musiałam dokonać wyboru. Jest on oczy- wiście, jak każdy tego typu zabieg, arbitralny. Pominięto ważne zagadnienia, na przykład miejsce w kulturze książki i księgozbiorów (twórcy i odbiorcy, użytkownicy), kwestie roli rytuału w kształtowaniu i rozwoju kultur, relacja mię- dzy prawem a obyczajem, problematyka domu w aspekcie jego zależnej od miejsca i czasu architektury, a także jego znaczenie w życiu człowieka. Zawarte w książce teksty wy- mienione w spisie rozdziałów z pewnością nie wyczerpują tematu kategorii i funkcji kultury, jednak wskazują i ana- lizują ważne jego wątki, pobudzając być może do dalszej refleksji. Warszawa, listopad 2012. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” oraz ich roli w rozwoju społecznym Jaką rolę społeczną spełnia dziś i spełniała kiedyś kultu- ra? Czy jest potrzebna? Wokół rozlegają się narzekania na brak kultury, a jednocześnie coraz bardziej brakuje na kul- turę pieniędzy. Coraz częstsze są pytania, co to jest kultura, zwłaszcza że utożsamia się ją z rozrywką. A czym jest cy- wilizacja — czy jest tożsama z kulturą? Kto to jest człowiek kulturalny? Jak się zachowuje? Na ogół uważa się, że czło- wiek kulturalny opanowuje swoje instynkty, jest grzeczny, nie obraża innych. Człowiek cywilizowany natomiast po- siada umiejętności techniczne, a więc umie posługiwać się wynalazkami technicznymi — zegarkiem, telefonem, windą, dziś także komórką, komputerem, wie, jak korzystać z ban- komatu. Te obiegowe pojęcia są jednak zbyt powierzchow- ne, aby zadowoliły potrzebę głębszej wiedzy i zrozumienia. Często uważa się, że kultura to zjawisko różniące świat ludzi od świata zwierząt. Zwierzęta kierują się przecież in- stynktami, nie są zdolne do abstrakcyjnego myślenia, nie tworzą wartości kulturalnych. Powszechne jest jednak wpa- janie im dobrych obyczajów poprzez tresurę (wychowanie?). Co więcej, małpy człekokształtne uczone są z powodzeniem posługiwania się komputerem, umieją przyswoić sobie za- sady języka migowego, posługują się narzędziami. Młode zwierzęta uczą się skomplikowanych zasad postępowania od starszych osobników. Granica między światem ludzi i zwie- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 9 rząt nie jest więc aż tak ostra, jak dawniej przypuszczano, a rola kultury obejmuje swym zasięgiem oba światy, choć oczywiście w sposób bardzo nierównomierny. Słowo „kultura” wywodzi się z łacińskiego cultus, co pierwotnie oznaczało uprawę roli. Ale już Cicero używał go w innym znaczeniu, mówiąc o uprawie umysłu — cul- tura mentis — utożsamianej z filozofią. Od starożytności pojęcie „kultura” w szerokim sensie oznaczało wszelki wy- siłek zmierzający do rozwinięcia jakości jakiegoś przedmio- tu, do jego udoskonalenia, stąd kultury rolnicze, kultury różnych rzemiosł, kultura pisma. Z łaciny słowo „kultura” przeszło do innych języków, nie zawsze zresztą pojawiło się szybko, na przykład w języku angielskim nie wcześniej niż w XVI wieku. Prawdziwą karierę słowo (i pojęcie) „kultura” zrobiło do- piero w XVIII wieku. Wówczas to niektórzy autorzy, we Francji na przykład Voltaire, zaczęli go używać nie w zna- czeniu procesu doskonalenia umysłu, lecz jako jego rezul- tat. Zaczęto więc tym słowem oznaczać poziom osiągnięty przez wykształcone jednostki. Dobre maniery, znajomość literatury, sztuki i nauk — to właśnie nazywano kulturą i uważano za pewien stan, za dobra, które można zdo- być poprzez wykształcenie. Wykształcenie, edukacja zyskały ważną rolę w procesie kształtowania kultury jednostek i ca- łych grup. W języku angielskim to znaczenie kultury jako rezultatu edukacji pojawiło się nieco później niż we Francji, w początkach XIX wieku, a zostało spopularyzowane w po- łowie tego stulecia przez Matthew Arnolda1. W Niemczech u schyłku XVIII wieku pojęcie „kultura” (die Kultur) upo- wszechniali filozofowie Immanuel Kant i Johann Gottfried Herder2. 1 Matthew Arnold, Culture and Anarchy, The University Press, Cam- bridge 1960 (1861) — w nawiasie podajemy datę pierwszego wydania. 2 Immanuel Kant, Idee zu einer allgemeinen Geschichte in weltbürger- licher Absicht, „Berlinische Monatsschrift”, listopad 1784; Johann-Gott- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 10 Kategorie i funkcje społeczne kultury Obok pojęcia „kultura” istniało i rozwijało się pojęcie „cywilizacja”, również zrodzone w starożytnym Rzymie. Od- różniano tu obywateli (civis) od barbarzyńców — nie-Rzy- mianin określany był jako barbarus, osobnik nieokrzesany, prymitywny, dziki. Tak postrzegani byli w Rzymie człon- kowie plemion stojących na niższym stopniu rozwoju — Germanów, Wandali, Słowian. Kiedy w okresie renesan- su nastąpiło szczególne zainteresowanie antykiem, poczęto czerpać różne wzory z organizacji życia i poglądów staro- żytnych Rzymian. Pojawiło się w związku z tym określenie civilisatio jako atrybut ludzi, którzy przyswoili sobie wyższy, lepszy poziom życia zarówno materialnego, jak i umysło- wego. Człowiek ucywilizowany (civilis) miał się odznaczać ogładą, uprzejmością, bystrością umysłu. Stąd pojęcie civi- lisation w języku francuskim i civilisation (nieco odmienna wymowa) w języku angielskim. W Niemczech większy na- cisk kładziono na proces dochodzenia do wyższego pozio- mu — stąd rozpowszechnienie słowa Kultur. We Francji, gdzie bardziej ceniony był rezultat procesu doskonalenia, częściej spotykało się użycie słowa civilisation. Już jednak w XVIII wieku Kant wprowadził i rozbu- dował głębszą różnicę między obu pojęciami. W znanym eseju Idee zu einer allgemeinen Geschichte in weltbürgerli- cher Absicht pisał: „Jesteśmy w dużym stopniu ukulturalnie- ni przez naukę i sztukę, jesteśmy aż do nadmiaru ucywilizo- wani w różnorodnych towarzyskich grzecznościach i przy- zwoitościach, ale aby uznawać się za umoralnionych, daleko nam jeszcze do tego. Idea moralności jest zawsze bowiem atrybutem kultury; natomiast posługiwanie się jakąś ideą która ogranicza się tylko do czegoś takiego jak obyczajność, kończy się jedynie na ucywilizowaniu”3. W swej Antropo- logii Kant stwierdza następnie dobitnie, że do ucywilizo- fried Herder, Ideen zur Philosophie der Geschichte der Menschheit, Melzer, Darmstadt] 1966 (1784–1791), 4 t. 3 Immanuel Kant, Idee…, s. 402. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 11 wania dochodzi się przez kulturę4. Dla Kanta być kultu- ralnym znaczyło więc więcej niż być ucywilizowanym, czy- li zewnętrznie, powierzchownie tylko ugrzecznionym czło- wiekiem. Myśli Kanta rozwinął Wilhelm von Humboldt w rozwa- żaniach nad językiem i kulturą ludów afrykańskich5. We- dług niego cywilizacja to proces przechodzenia ludów pry- mitywnych na wyższy poziom egzystencji i człowieczeń- stwa, natomiast kultura to uszlachetnianie i sublimowanie ich dążeń poprzez naukę i sztukę. Są to dwie odrębne dzie- dziny ludzkich działań i zachowań. Cywilizacja stanowi re- zultat przeobrażeń zachodzących w ustroju i strukturach społecznych, w instytucjach; kultura to zmiany w zakresie życia duchowego i artystycznego. W XIX wieku pojawił się nowy, dodatkowy podział: nie- którzy badacze zaczęli dzielić kulturę na duchową (twór- czość literacka, artystyczna, naukowa, systemy religijne, przekonania, wierzenia, obrazy świata, stosunki między ludźmi itd.) i materialną (sposób życia, wytwory rąk ludz- kich, sposoby wytwarzania i techniki produkcyjne).W pew- nej mierze mogło to być utożsamiane z podziałem na kultu- rę i cywilizację. Do obu kategorii kultury zaczęto stosować odmienne metody badawcze. Do badania kultury duchowej wykorzystywana była socjologia i analiza psychologiczna, kulturę materialną badano stosując metody matematyczno- -statystyczne, typowe dla ekonomiki i historii gospodarczej. Jednocześnie wciąż zmagano się z definicją pojęć „kul- tura” i „cywilizacja”. W początkach XX wieku Oswald Spen- gler w niezwykle poczytnej książce Der Untergang des Abendlandes (Zmierzch Zachodu) tak poetycko rozwijał de- finicję kultury: „Każda kultura ma swoje własne możliwości 4 Immanuel Kant, Anthropologie, w: tenże, Die Werke, Preußische Aka- demie der Wissenschaften (red.), t. 7, G. Reimer, Berlin 1907, s. 326. 5 Wilhelm von Humboldt, Über die Kawi-Sprache auf der Insel Java, t. 1, Druckerei der Königlichen Akademie der Wissenschaften, Berlin 1836, s. XXXVI. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Kategorie i funkcje społeczne kultury 12 wyrazu, które pojawiają się, dojrzewają, więdną i nigdy nie powracają… Kultury, te najwyższej rangi żywe organizmy, rozwijają się we wzniosłej bezcelowości, niczym kwiaty na polu. Podobnie jak kwiaty na polu, należą one do ożywionej przyrody Goethego, nie do martwej przyrody Newtona”6. A więc kultura to płody ducha, barwne kwiaty tak piękne, że w swej urodzie zdają się całkowicie pozbawione walo- rów utylitarnych. Sfera pożytków, sfera materii związana jest natomiast z cywilizacją. Często przedstawia się odręb- ność, a jednocześnie współzależność kultury i cywilizacji w formie graficznej jako rysunek przedstawiający budowę roślin: nad ziemią widnieją kolorowe kwiaty i liście — to kultura, pod ziemią tkwią ich szare korzenie — to cywili- zacja. Tego rodzaju rozróżnienie między cywilizacją a kultu- rą przyjęło wielu myślicieli i badaczy między innymi także w Polsce. Władysław Tatarkiewicz w eseju opublikowanym w roku 1976 i często później cytowanym przypisywał kultu- rze cechy duchowości (miała ona obejmować naukę, sztukę, literaturę), za cywilizację zaś uważał poziom życia, a zwłasz- cza jego aspekty techniczne7. W pewnym momencie pojawiły się jednak także poglądy zaprzeczające dotychczasowym teoriom dwu zjawisk i gło- szące, że kultura oraz cywilizacja stanowią jedną, organicz- ną, nierozerwalną całość. Są jednością, dwiema stronami tego samego zjawiska. Nie ma kultury bez cywilizacji ani cy- wilizacji bez kultury. W latach dwudziestych XX wieku pod wpływem rozwoju semiotyki i pogłębionych badań na teorią zachowań pojawiły się pierwsze próby semiotycznych ujęć kultury. Badacze zaczęli dochodzić do wniosku, że więk- szość zjawisk nie należy wyłącznie albo do sfery ducha, al- bo materii; nie można przeciwstawiać kultury materialnej 6 Oswald Spengler, Der Untergang des Abendlandes. Umrisse einer Mor- phologie der Weltgeschichte, t. 1, Beck, München 1920, s. 28. 7 Władysław Tatarkiewicz, Kultura i cywilizacja, „Nauka Polska” 1976, nr 9–10, s. 42–50. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 13 kulturze duchowej, gdyż stanowią one w istocie dwie stro- ny tych samych zjawisk, tych samych procesów. Ważny jest zresztą nie sam znak, ale stosunki, jakie zachodzą między znakami, czyli struktury (stąd strukturalizm Lévi-Straussa, stanowiący rewolucję w dotychczasowym postrzeganiu zja- wisk kultury). Przy rozważaniu tej teorii często podawano jako przykład język, który jest przecież jednocześnie umy- słowy i zmysłowy, stanowi zjawisko psychiczne i fizyczne zarazem. Obie te strony języka są przecież — dowodzono — tak samo nierozdzielne, jak dwie strony tej samej kartki papieru. Podobnie nie można — kontynuowano — kate- gorycznie rozdzielać zjawisk na duchowe i materialne, na jednostkowe i społeczne. Toczone przez całe dziesięciolecia dyskusje nie ułatwi- ły wypracowania jednoznacznej definicji kultury. Powsta- ło takich definicji kilkaset, z których wiele zawiera celne obserwacje i trafne wyjaśnienia. W Polsce badacze nawią- zują najczęściej do wypracowanej siedemdziesiąt lat temu przez Stefana Czarnowskiego formuły, wedle której „kultu- ra jest dobrem zbiorowym i zbiorowym dorobkiem, owo- cem twórczego i przetwórczego wysiłku niezliczonych po- koleń”8. Podkreślono tu fakt, że twórcą kultury jest nie jed- nostka, lecz zbiorowość — społeczeństwo — i że dzieła jej tworzenia dokonują pokolenia, a więc jest kultura dorob- kiem historii. W Wielkiej Encyklopedii Powszechnej PWN z 1965 roku (w następnych wydaniach mamy do czynienia z lekko tylko rozwijaną repetycją) w haśle „Kultura” czy- tamy: kultury to „całokształt dorobku ludzkości, społecz- nie nagromadzony i utrwalony w ciągu jej dziejów, stale wzbogacany nowymi dziełami twórczymi i pracą wszyst- kich społeczeństw; również poziom rozwoju społeczeństwa, grup i jednostek w danej epoce historycznej uwarunkowa- ny stopniem opanowania sił przyrody, osiągniętym stanem wiedzy i twórczości artystycznej oraz formami współżycia 8 Stefan Czarnowski, Kultura, PWN, Warszawa 1958, s. 5. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Kategorie i funkcje społeczne kultury 14 społecznego”9. Na nieco inny aspekt zagadnienia kładzie nacisk historyk amerykański Philip Bagby, pisząc, że kul- tura to tyle co „regularności w zachowaniu wewnętrznym i zewnętrznym członków społeczeństwa, wyjąwszy te re- gularności, których geneza jest na pewno dziedziczna”10. Wyłącza więc bardzo kategorycznie zwierzęta, gdyż dzie- dziczą one zachowania, nie rozróżnia też pojęć „kultura” (zachowania wewnętrzne) i „cywilizacja” (zachowania zew- nętrzne). Francuzi najczęściej utożsamiają kulturę z cywilizacją. Wielki historyk francuski Fernand Braudel pisał: „Cywiliza- cja to przede wszystkim pewna przestrzeń, «obszar kultu- rowy» (aire culturelle), jak powiadają antropologowie, ramy pomieszczenia. W obrębie tego bardziej czy mniej obszer- nego, ale nigdy bardzo ciasnego mieszkania wyobrazić so- bie proszę bardzo różnorodną masę «dóbr», rysów kulturo- wych, zarówno więc kształt, budulec domów, ich dach, jak i sposób wykonania strzały oblepionej piórami, jakiś dialekt lub grupę dialektów, a także upodobania kulinarne, jakąś szczególną technikę, sposób wierzenia, sposób kochania czy wreszcie busolę, papier, prasę drukarską. Pierwszymi ozna- kami spójności kulturowej jest regularne zgrupowanie lub częstotliwość pewnych rysów oraz wszechobecność ich na określonym obszarze. Jeżeli do tej spójności w przestrze- ni dochodzi trwałość w czasie, to całą «sumę» repertuaru obdarzam mianem cywilizacji czy kultury. Owa «suma» sta- nowi «formę» cywilizacji”11. A więc dla Braudela cywilizacja jest tożsama z kulturą. W tym pojęciu mieści on zarówno sposoby zachowań, po- glądy, jak i wytwory rąk ludzkich — czyli rzeczy. Ważną 9 Hasło „Kultura”, w: Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, t. 6, PWN, Warszawa 1965, s. 296. 10 Philip Bagby, Kultura i historia. Prolegomena do porównawczego ba- dania cywilizacji, tłum. Jerzy Jedlicki, PIW, Warszawa 1975, s. 131. 11 Fernand Braudel, Historia i trwanie, tłum. Bronisław Geremek, Czy- telnik, Warszawa 1971, s. 291. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 15 rolę przypisuje regularności ich występowania, nawiązując w ten sposób do poglądów Bagby’ego. W rezultacie definicja Braudela mimo pewnego braku precyzji, może nawet roz- wichrzenia, jest bardzo użyteczna w badaniach, nawiązuje też do niej wielu historyków. W opublikowanych kilkadziesiąt lat temu Dziejach kul- tury polskiej do 1918 roku przyjęłam następującą definicję: kultura to zespół materialnych i niematerialnych wytwo- rów człowieka — są to zarówno wykonane przez niego do- my, odzież, sprzęty, ozdoby, jak i społecznie uznane sposo- by bycia i zachowań, systemy wartości i wierzeń, struktury społeczne i polityczne, nauka i sztuka (w tym obok ma- larstwa, rzeźby, architektury, muzyki, teatru, rzemiosł ar- tystycznych także literatura), systemy komunikacji społecz- nej (język, gest) i ich formy (od tabliczki i rysika poprzez druk do telefonu, radia i wkrótce komputera)12. Tak po- jęta kultura związana jest z cywilizacją — obie wzajemnie oddziałują na siebie i współokreślają swój poziom i cechy charakterystyczne, odmienne w różnych regionach geogra- ficznych i w różnych epokach. Mówimy o kulturze antyku, średniowiecza, renesansu i baroku, oświecenia, romanty- zmu, modernizmu, postmodernizmu. Mówimy o kulturze polskiej, francuskiej, niemieckiej, anglosaskiej, iberyjskiej, skandynawskiej. Mówimy o kulturze europejskiej, o kultu- rze Azji — Chin, Japonii, Indii, Wietnamu — o kulturze afrykańskiej i kulturze Ameryki Południowej, wyrosłej na glebie dawnych kultur indiańskich. Kontekst czasu i prze- strzeni jest niezwykle ważny dla kształtu kultury, dla po- wstania jej charakterystycznego, niepowtarzalnego oblicza. Istnieje ogromna wielość czasowa i geograficzno-politycz- na kultur (a także cywilizacji). Nic bardziej nie potwierdza istnienia i nie odgranicza niż kultura. To ona stoi u koleb- ki samowiedzy narodowej, u narodzin poczucia tożsamości 12 Por. Maria Bogucka, Dzieje kultury polskiej do 1918 roku, Zakład Na- rodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1987, s. 6. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Kategorie i funkcje społeczne kultury 16 i wspólnoty, to ona także dzieli narody, w tym także na lepsze i gorsze, prowokując wojny i podboje. Kilka ostatnich stuleci znalazło się zresztą pod zna- kiem procesów globalizacji kultury. Jej etap pierwszy pole- gał na europeizacji świata, jaka się zaczęła u schyłku XV i w XVI wieku w związku z odkryciami geograficznymi i rozwojem kolonializmu portugalsko-hiszpańskiego, holen- derskiego, angielskiego. W połowie XX wieku pojawiło się zjawisko nowe — amerykanizacja kultury, przebiegająca na całej kuli ziemskiej niezwykle szybko ze względu na rozwój mass mediów, narzucających ludziom z odległych zakątków świata te same wzorce zachowań i ujednolicone formy życia. Prasa, radio, kino, telewizja, wreszcie Internet zawładnęły wyobraźnią milionów odbiorców, kształtując ich potrzeby i poglądy wedle jednej sztancy. Mac Donald i coca cola, hot dogi, dżinsy i T-shirty, ta sama guma do żucia i ci sa- mi bohaterowie kreskówek zapełniają niegdyś zróżnicowa- ne przestrzenie od Nowego Jorku po Hongkong, od Tokio po Madryt i Buenos Aires. Era globalizacji zdaje się nieść nieuchronny zmierzch kultur narodowych, w każdym ra- zie znaczne ograniczenie ich roli i możliwości rozwoju. Być może świat stanie się bardziej funkcjonalny, ale na pewno uboższy. * Ważny element kultury stanowią społeczne normy za- chowań i sposoby bycia, bardzo zróżnicowane na różnych obszarach geograficznych i w różnym czasie. Skąpo odzia- ni tubylcy z kolczykiem w nosie i pióropuszem na głowie, odkrywani przez konkwistadorów hiszpańskich i portugal- skich w XVI wieku, budzili zdumienie wśród kolonizatorów. Tubylcy zaś musieli patrzeć z rozbawieniem i zdziwieniem na mężczyzn odzianych w ciężką odzież i zbroje, niewygod- ne i nieprzystosowane do gorącego klimatu. Tak przebiega zderzenie kultur — inny wygląd ludzi, inne zachowania bu- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 17 dzą śmiech, ale przede wszystkim wrogość. Kultura wyzna- cza krąg swoich i obcych, warunkując odmienność postaw, jakie wobec nich zajmujemy. Podstawą pierwszej fazy roz- różnienia jest sposób bycia i wygląd członków zderzających się grup i narodowości. W swojej analizie zajmę się głównie Europą, podziałami, jakie rozwijały się na jej obszarach, a także zagadnieniem, jak zmieniały się zachowania i sposoby bycia mieszkańców Europy w miarę upływu czasu od upadku starożytnego Rzy- mu. Zmierzch antyku otworzył — jak mniema większość badaczy — stulecia barbarzyństwa i prymitywizmu, zwane ciemnymi wiekami, mrocznym średniowieczem. Ludzie by- li wówczas nieokrzesani, obyczaje grube, prostackie. Brak szkół sprawiał, że prawie wszyscy, od chłopów po panu- jących, pozostawali analfabetami. Książka stanowiła rzad- kość, nieliczne zbiory przechowywano w klasztorach, gdzie też przepisywano ręcznie niektóre dzieła: praca mozolna, zajmująca mnichom często całe życie. Warunki bytowania były prymitywne — poza nieliczną grupą możnych ludzie gnieździli się w ziemiankach lub domkach ulepionych z gli- ny, czasem zbudowanych z kamienia czy bali drzewnych. Wnętrza były ciemne — małe okienka przesłaniały rybie pęcherze, dym z ognisk gryzł w oczy, bardzo często w tym samym pomieszczeniu, co ludzie, przebywało ptactwo do- mowe i zwierzęta hodowlane. Praca była niezwykle ciężka, gdyż wszystko robiono ręcznie, za pomocą prymitywnych narzędzi, nawet młyny pojawiły się dopiero w XII–XIII wie- ku. Horyzont znanego świata był niezwykle wąski, ograni- czony do najbliższej okolicy. Podróżowali nieliczni kupcy i rzemieślnicy, większość ludzi nie ruszała się przez całe życie z rodzinnej osady. Przybywający do takiej osady ob- cy był postrzegany jako wróg — potencjalny napastnik — takim się też zresztą często okazywał. W tym świecie ciężkiej pracy i nieustannego lęku rzą- dziła brutalna, fizyczna siła, stąd słabsi, na przykład kobie- ty, zostawali w sposób naturalny upośledzeni. Tym bardziej ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Kategorie i funkcje społeczne kultury 18 potrzebne okazywały się normy kulturalne, łagodzące skut- ki gwałtowności, ułatwiające egzystencję poprzez tworzenie pokojowych instytucji i form współpracy. W miastach statu- ty cechowe zakazywały przychodzenia z nożami i bronią na zebrania cechów. Na dworach monarszych i w domach ary- stokratycznych obowiązywały zakazy używania broni i wsz- czynania bójek, zwłaszcza w obecności panującego. Poja- wiały się różne normy zachowania w czasie pojedynków rycerskich. W Dworach Artusa i wśród miejskiego patry- cjatu również obowiązywał kodeks zachowań, mający mię- dzy innymi odróżniać elitę od plebsu. Powoli kształtował się także specjalny rytuał postępowania w obecności kobiet, obejmujący zakaz używania sprośnych słów, przepisy doty- czące ukłonów, puszczania przodem, zapewniania damom jako istotom słabszym pomocy i opieki w razie potrzeby. Cywilizowała się nawet wojna — walka miała być rycerska, potępiano podstępy, nocne napady, w pewnych wypadkach obowiązywał tzw. Pokój Boży, Treuga Dei. W morzu prostactwa i barbarzyństwa specjalne wysepki kultury stanowiły klasztory i dwory — stąd powstało słowo dworskość (niem. Hof-Höflichkeit). Zaczęto pisać podręcz- niki dobrych manier, tj. właściwego zachowania się, zwłasz- cza przy stole — powstawały one w średniowieczu we Wło- szech, Francji, Anglii, w Niderlandach i w Niemczech13. Ta- kie porady również i dziś znajdujemy w tzw. kolorowych pi- smach, gdzie obszernie informuje się, jak należy się ubierać, jak nakryć stół dla gości, co podać, jak jeść. W średniowie- czu konsumpcja stanowiła ważny (jeszcze ważniejszy niż 13 Omawia je obszernie Norbert Elias (Przemiany obyczajów w cywili- zacji Zachodu, tłum. Tadeusz Zabłudowski, PIW, Warszawa 1980, s. 74 i nast.). W Polsce także powstał około roku 1400 tego typu podręcznik, tzw. Wiersz o chlebowym stole pióra niejakiego Słoty. Jacek Wiesiołowski przypisuje ów utwór szlachcicowi Przecławowi Słocie z Gosławic. Por. Ja- cek Wiesiołowski, Kim był Słota, autor wiersza «0 chlebowym stole», w: Europa — Słowiańszczyzna — Polska. Studia ku uczczeniu profesora Kazi- mierza Tymienieckiego, Juliusz Bardach i in. (kom. red.), Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Poznań 1970, s. 483 i nast. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 19 dziś) element życia społecznego. Rodzina i dwór, a więc dwie podstawowe komórki egzystencji, gromadziły swych członków przy wspólnym codziennym posiłku i trzeba było wiedzieć, jak się przy tej ważnej okazji współżycia zacho- wać. Człowiek średniowiecza to człowiek prosty na wszyst- kich szczeblach hierarchii społecznej, toteż wskazówki śre- dniowiecznych podręczników również są proste. W dodatku skierowano je do ludzi porywczych, ulegających emocjom, reagujących gwałtownie (mniej „ucywilizowanych” niż lu- dzie dziś), stąd szereg porad, które mogą się nam wydawać naiwne (np. powściągaj gniew, nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe). Materialne warunki nawet na tzw. górze społecznej były skromne, stąd rady, by nosić ze sobą łyżkę, gdyż „szlachet- nym mężom nie wypada tą samą łyżką z innymi jadać”. Nie wypada naśladować chłopów, którzy nadgryziony kawałek chleba wkładają do wspólnej misy (przy okazji dowiaduje- my się, że jadano ze wspólnej misy, czerpiąc zupę czy sos nie tylko łyżką, ale i chlebem). Po zjedzeniu mięsa — mó- wi poradnik — nie wrzucaj obgryzionej kości do wspólnej misy, ale rzuć ją na podłogę psom. Przy posiłku nie godzi się chrząkać, smarkać nos w obrus, trzeba wytrzeć go pal- cami (nie znano jeszcze chustek do nosa). Przy jedzeniu nie należy sapać i mlaskać, drapać się gołymi rękami (użyj do tego kaftana!). Ręką, którą się brało jadło ze wspólnej misy, nie należy dłubać w nosie, oku, uchu. Nie godzi się zbytnio popuszczać pasa, rozkładać się za szeroko łokciami na stole, rzucać na jedzenie łapczywie. Nie wkładaj do wspólnej misy kęsa, który już miałeś w ustach. Nie dłub nożem w zębach. Nie spluwaj na stół ani pod stół. Gdyś zamoczył chleb w winie, wypij je do koń- ca lub wylej. Nie gań potraw, nie domagaj się tych, które już odniesiono do kuchni. Nie czyść zębów obrusem. Nie zasypiaj przy stole. Nie oblizuj palców. Nie wyszukuj naj- lepszych kawałków w misie. Rzadko: odwróć się kaszląc lub kichając. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 20 Kategorie i funkcje społeczne kultury Zestaw tych zakazów i nakazów informuje nas o charak- terze średniowiecznych stosunków międzyludzkich. Świad- czy o słabym zindywidualizowaniu i niewyraźnym sprecy- zowaniu odrębnego „ja”, o braku potrzeby intymności. Na- turalne jest korzystanie ze wspólnych mis i kielichów, kie- rowanie się nieskomplikowanymi odruchami: głód zaspo- kaja się w mało wyrafinowany sposób, ucztujący nie bar- dzo zwracają uwagę na współbiesiadników, jedzą zapewne szybko, by wyłapać z misy lepsze kąski, a potem zasypiają mimo gwaru i hałasu czynionego przez ich sąsiadów i psy walczące o kości pod stołem. Oczywiście występują różnice społeczne i materialne w obrazie uczt przekazanym przez poradniki i inne źródła. Elity społeczne, panujący i ich oto- czenie, bogata szlachta, zamożne mieszczaństwo mają na swych stołach misy złote i srebrne, lud — gliniane, bo- gacze używają łyżek srebrnych, piją drogie wina, spożywa- ją lepsze gatunki mięsa, ale sposób zachowania przy stole wykazuje już znacznie mniejsze różnice. Niemniej można zaryzykować twierdzenie, że na postawy elit miały wpływ studiowane przez ich członków poradniki, natomiast lud zachowywał się przy stole raczej w sposób przez nie ga- niony. Niezwykle ważny element egzystencji człowieka śre- dniowiecza obok konsumpcji żywności stanowiło życie sek- sualne. W tym zakresie istniało niewiele norm i zahamowań. Stosunki przedmałżeńskie — zwłaszcza na wsi — stanowiły powszechne zjawisko. Wstydliwość jako norma kulturowa pojawiła się znacznie później. Na wiosnę i w lecie mężczyź- ni i kobiety kąpali się nago w rzekach i jeziorach, łaźnie były wspólne dla obu płci. Obyczaj tzw. pokładzin ozna- czał konsumpcję małżeństwa na oczach rodziny, krewnych, przyjaciół. Nie istniała potrzeba prywatności — w jednym łożu sypiały trzy, cztery osoby, w tym samym pokoju noco- wali zarówno mężczyźni, jak i kobiety, i to nie tylko w do- mach chłopów czy mieszczan, ale także na zamkach rycerzy i władców. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 21 Wielki przełom w zakresie norm kulturowych określają- cych sposoby zachowań przyniósł renesans. Epoka, w której nawiązano do antyku, cechowała się rozwojem indywidu- alizmu i potrzebą wytworności oraz wyrafinowania, jakie odkrywano w grecko-rzymskiej spuściźnie. W roku 1530 Erazm z Rotterdamu wydał drukiem traktat De civilitate morum puerilium, który zyskał niezwykłą popularność (po- nad 130 edycji, liczne przekłady). Holenderski humanista nadał słowu civilitas nowy odcień znaczeniowy. Pod jego wpływem ukształtowały się modne wyrazy w wielu językach potocznych — francuska civilité, angielska civility, włoska civilta — wszystkie związane ze sposobem bycia, nienagan- nymi manierami, wzorowym zachowaniem się, których za- sady miały być wpajane chłopcom w procesie ich eduka- cji. Na podręczniku Erazma zostały oparte liczne powstałe w XVI wieku traktaty o wychowaniu młodzieży i dobrych manierach (m.in. Mathurina Cordiera i Johannesa Sulpi- ciusa). Także w Polsce w roku 1533 zostały opublikowa- ne Wiersze o obyczajach chłopców, stanowiące podręcznik savoire-vivre’u, pouczający, jak zachowywać się przy sto- le, jak wkładać do ust kąski, operować nożem, zalecający dbać o czystość palców i nieplamienie odzieży — słowem propagujący powściągliwość i estetykę w czasie spożywania pokarmów. Stulecia XVI–XVIII przyniosły ogromne zmiany w ży- ciu społecznym. Wpłynęło na to z jednej strony ufor- mowanie się nowego typu państwa (scentralizowana sil- na monarchia absolutna, która ingeruje intensywnie w ży- cie poddanych), z drugiej oddziaływanie reformacji oraz odradzającego się po Soborze Trydenckim Kościoła ka- tolickiego, również wzmagających kontrolę nad zacho- waniami wiernych. Zaczynał się proces wielkiego dyscy- plinowania społeczeństw, poddawania czujnej obserwacji i wprowadzania rygorów do tych sfer życia ludzi, któ- re w średniowieczu kształtowały się spontanicznie i swo- bodnie. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 Kategorie i funkcje społeczne kultury Jednocześnie wyrastające wszędzie wraz z rozwojem go- spodarczym nowe elity — bogacące się mieszczaństwo, no- wa, związana z dworami panujących arystokracja i urzęd- nicy — tworzyły nowe wzory życia, mające wyróżniać ich członków na tle szarej egzystencji mas. Dobre maniery sta- wały się coraz bardziej oznaką statusu społecznego. Karierę w całej Europie zrobiło dzieło Włocha Baltazara Castiglione Il Cortegiano (w Polsce przyswojone przez Łukasza Górnic- kiego), prezentujące portret wzorowego dworzanina, god- nego uczestnika dworskiej egzystencji. U progu XVII wie- ku polski szlachcic Nekanda Trepka z pasją tropił w Liber Chamorum plebejów, którzy usiłują wcisnąć się w szere- gi „szlachetnie urodzonych”, przyswajając sobie ich sposób zachowania. Niemniej niskie pochodzenie zostaje zawsze zdradzone przez złe maniery, grubiańskość, nieumiejętność prowadzenia konwersacji, stwierdzał Trepka. Nic dziwnego, że wieki XVII i XVIII przynoszą dalszy niezwykły rozkwit literatury poświęconej nauce ogłady i do- brego zachowania, zwłaszcza w czasie uczt. Ich autorzy są świadomi zachodzących w tym czasie zmian i zwiększania się wymogów dobrego smaku w porównaniu z epoką po- przednią. Niegdyś polewkę jadano Wprost z misy, bez ceregieli, A łyżkę nieraz obmywano W garnku z kurą gotowaną. W owych czasach wprost w potrawie Maczano chleb i palce. A dzisiaj każdy zajada Zupę z własnego talerza; Trzeba się zgrabnie posłużyć To łyżką, to widelcem. Zaś sługa coraz to bieży I zmywa je w kredensie14 14 Cyt. za: Norbert Elias, Przemiany obyczajów…, s. 117. Wiersz przeło- żyła Eligia Bąkowska. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 23 głosi tekst francuski z 1640 roku. W Nouveau traité de Ci- vilité Antoine’a de Courtin z 1672 roku czytamy zaś: „Jako że wiele zwyczajów już się zmieniło, nie wątpię tedy, że ich wiele również zmieni się w przyszłości. Dawniej można było… maczać chleb w sosie, jeśli się go przedtem nie nad- gryzło; dzisiaj byłoby to czymś gminnym. Dawniej można było wypluć z ust, czego się zjeść nie mogło, i rzucić na ziemię, byle tylko uczynić to zręcznie; dzisiaj zaś byłoby to wielką nieprzyzwoitością”15. Obok zwiększonych wymogów w zakresie zachowania rosło poczucie odrębnego „ja”. Jednostkowy walor egzysten- cji owocował nieznaną wcześniej potrzebą intymności i pry- watności. Wyrażała się ona nie tylko w niechęci do wspólnej misy i kielicha. Zaczęły wchodzić w użycie pojedyncze łóż- ka, pojawiły się alkowy i zasłony, pozwalające na odseparo- wanie się w pewnych momentach od innych ludzi. Inaczej postrzegana była teraz nagość, potępiana dość stanowczo przez Kościół potrydencki. Zamykano koedukacyjne łaźnie, cenzurowano obrazy. Coraz większy nacisk kładziono na za- wieranie małżeństw w kościele, przy udziale księdza. Coraz ostrzej potępiano seks i pożycie pozamałżeńskie. W wielu krajach została spenalizowana prostytucja. Proces przemian cywilizacyjnych zachodzących w Euro- pie Zachodniej w XVI–XVIII wieku stał się przedmiotem studiów urodzonego we Wrocławiu (1897), ale pracujące- go we Francji, Anglii i Holandii socjologa Norberta Elia- sa. Przedstawił on obszerny zarys tego procesu w swoich dwóch głównych dziełach: Über den Prozess der Zivilisati- on. Soziogenetische und psychogenetische Untersuchungen16 i Die höfische Gesellschaft. Untersuchungen zur Soziologie des Königtums und der höfischen Aristokratie 17. Obie po- 15 Cyt. za: tamże, s. 119. 16 Skrót w tłumaczeniu na język polski wydał PIW (zob. przyp. 13). 17 Norbert Elias, Die höfische Gesellschaft: Untersuchungen zur Sozio- logie des Königtums und der höfischen Aristokratie. Mit einer Einlei- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Kategorie i funkcje społeczne kultury 24 zycje ukazały się po raz pierwszy w połowie XX wieku i miały następnie wiele wydań. Elias kładzie duży nacisk na mentalną stronę zachodzących w tych stuleciach procesów, a jednocześnie podkreśla rolę scentralizowanej monarchii w budowie mechanizmów kontrolnych, wymuszających na społeczeństwach nowe, „obyczajne” zachowania. Jego tezy wzbudziły żywe zainteresowanie i dyskusje w kręgach so- cjologów i historyków. Z krytyką Eliasa wystąpił na uni- wersytecie w Rotterdamie Pieter Spierenburg, dowodząc, że nie stworzył on modelu ogólnego, gdyż jego teoria nie może być zastosowana do całej Europy Zachodniej, a tylko do tych krajów, gdzie funkcjonowała monarchia absolutna. Badania Eliasa koncentrowały się głównie na Francji, gdzie maniery dworu wyciskały silne piętno na obyczajach w ca- łym kraju. W Republice Zjednoczonych Prowincji działa- ły inne mechanizmy ze względu na odmienną stratyfikację społeczną i struktury władzy. Analiza ukazujących się tu w latach 1500–1800 podręczników dobrych manier, a tak- że obserwacja zmian społecznych, takich jak rozwój patry- cjatu miejskiego zdobywającego dominującą pozycję wobec średniego mieszczaństwa i jego przekształcenie się w grupę quasi-arystokratyczną, lansującą własny kodeks obyczajowy, wymaga innych metod analizy i prowadzi do odmiennych niż u Eliasa wniosków18. W wywodach Spierenburga jest sporo racji. Niewąt- pliwie Elias stworzył model ogólny procesów cywilizacyj- nych w XVI–XVIII wieku. Poszczególne kraje cechuje jed- nak większa lub mniejsza odrębność, choć w ogólnym za- rysie ich droga jest zbieżna z modelem generalnym. Inte- resująca byłaby na przykład analiza modelu obyczajowego tung: Soziologie und Geschichtswissenschaft, Suhrkamp, Frankfurt am Ma- in 1997. 18 Pieter Spierenburg, Elites and Etiquette. Mentality and Social Struc- ture in the Early Modern Northern Netherlands, Erasmus Universiteit, Rot- terdam 1981. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spory wokół pojęć „kultura” i „cywilizacja” 25 powstałego w XVI–XVIII wieku na terenie państwa pol- sko-litewskiego. Na tych terenach dwór królewski już od schyłku dynastii Jagiellonów przestał stanowić dominujące centrum obyczajowo-kulturalne, rolę tę przejęły prowincjo- nalne dwory magnackie i szlacheckie. Obyczaj kształtował się pod wpływem ideologii sarmatyzmu, a życie codzienne kontrolował w znacznej mierze Kościół. Rozbudowany ry- tuał sposobów zachowania ściśle określał stosunki między szlachtą a plebejami, między rodzicami a dziećmi, między kobietami a mężczyznami; zachowanie było oznaką statusu społecznego, wieku, płci19. Odmienność modelu polsko-li- tewskiego, zrodzonego w państwie szlachty, nie zaprzecza jednak generalnej wizji i zasadom sformułowanym przez Eliasa. Kolejny wielki przełom w dziedzinie zachowań spo- łecznych i wyznaczających je norm kulturowych nastąpił w XIX wieku, w tzw. epoce wiktoriańskiej, biorącej swą nazwę od imienia długowiecznej władczyni Anglii, królo- wej Wiktorii. Były to czasy, gdy niezwykle dużą wagę przy- wiązywano do sposobu bycia członków tzw. wyższych sfer. Dżentelmena obowiązywały nienaganne maniery — miał być grzeczny, układny, jednocześnie dobrze kryjący swe uczucia. Nie należało okazywać gniewu czy gwałtowności. Chłopców wychowywano na istoty zamknięte w sobie, nie wolno im było płakać czy okazywać słabości. To stanowiło nowość — w średniowieczu i w XVI–XVIII wieku mężczyź- ni nie wstydzili się łez i demonstrowania uczuć, w pew- nych momentach było to nawet wskazane (np. na forum publicznym przy wygłaszaniu mowy, w czasie pogrzebu). W XIX wieku ronić łzy wypadało już tylko kobiecie, cho- ciaż i ona była uczona skrywać swe uczucia, choćby dzięki omdleniom. Dziewczęta wychowywano na istoty wstydli- 19 Maria Bogucka, Bona a rola dworu monarszego jako centrum kultu- ralno-obyczajowego 1518–1548, w: Tryumfy i porażki, taż (red.), PWN, Warszawa 1989, s. 98–119; taż, Staropolskie obyczaje XVI–XVII wieku, PIW, Warszawa 1994. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Kategorie i funkcje społeczne kultury 26 we, rumieniące się przy lada okazji. Było to społeczeństwo obłudy; seks potępiano, nawet w sypialni małżeńskiej stosu- nek odbywał się chyłkiem, po ciemku, a jednocześnie kwi- tła prostytucja i bogobojni mężowie uczęszczali ochoczo do burdeli. Dramat Gabrieli Zapolskiej Moralność pani Dul- skiej świetnie oddaje realia i atmosferę tej epoki; powstał nawet specjalny termin — „dulszczyzna” (w języku pol- skim odpowiednik określenia „wiktoriański”) — na charak- terystyczny zespół reguł obyczajowo-mentalnych zrodzony w XIX wieku. Wiek XX przyniósł kolejną rewolucję w zakresie norm kulturowych i uwarunkowanych przez nie zachowań. Wią- zało się to z nasileniem nowych zjawisk o kolosalnym zna- czeniu: emancypacją kobiet, przemianami, jakie w zachowa- niach społecznych i mentalności wymusiły pierwsza i dru- ga wojna światowa, rewoltą młodzieży (ruch hippisowski i „dzieci-kwiaty” w latach sześćdziesiątych XX wieku), rewo- lucją w zakresie postrzegania i praktykowania życia seksual- nego (ogromna rola wynalezienia pigułki antykoncepcyjnej), demokratyzacją społeczeństw (obalenie funkcjonujących od stuleci barier społecznych i staroświeckiego, jednoznaczne- go podziału na elity i lud). Rozwój techniki wspomagał i przyspieszał zachodzące przemiany. Rewolucję w zakresie manier przy stole przy- niosły nakrycia jednorazowego użytku, papierowe obrusy i serwetki. Ale relikty wspólnej misy pozostały. Odżywają, gdy na przykład zanurzamy nasze kąski mięsa we wspólnym garnku z roztopionym serem (modna potrawa fondue), gdy oblizujemy palce, mlaskając, ponieważ z naszego hot-do- ga wypłynęło zbyt wiele sosu. Rozwój mass mediów, lan- sując pozbawione zahamowań, rozluźnione wzory zacho- wań, przełamał wiele tabu. Ciało kobiety, w XIX wieku bar- dzo silnie stabuizowane (jego kształty maskowały gorsety i krynoliny, ukazanie samej łydki szokowało), zostało w wie- ku XX wydane na łup bezceremonialnego oglądu; wkrótce przyszła zresztą moda także na męską nagość. Życie sek- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw==
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kategorie i funkcje społeczne kultury w perspektywie historycznej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: