Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00997 013455 11050598 na godz. na dobę w sumie
Kilka minionych wieków. Szkice i studia z historii ustroju Polski - ebook/pdf
Kilka minionych wieków. Szkice i studia z historii ustroju Polski - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 187
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1017-6 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Zebrane w niniejszym zbiorze szkice i studia w ogólnej liczbie ośmiu dotyczą kilku ważnych, niekiedy nawet szczególnie ważnych czy węzłowych problemów historii Polski, poczynając od wieków XVI-XVIII, aż po problemy historii najnowszej - sprawy Państwa Podziemnego, traktowane często jako swoiste tabu niektóre kwestie patologiczne, jakie przynosiła ze sobą okupacja niemiecka czy sowiecka, problemy tzw. prac przyszłościowych Państwa Podziemnego, jak i ciągle aktualny problem sporów wokół decyzji o powstaniu warszawskim.

Niektóre moje teksty, publikowane za granicą (a obecnie po raz pierwszy dostępne w rozszerzonej wersji w języku polskim), bądź ogłaszane w czasopismach i pracach zbiorowych, nieraz są dziś trudne do uzyskania lub giną w szumie informacyjnym, jakim nieuniknienie w dobie Internetu i istnienia setek czasopism historycznych w skali europejskiej staje się praca historyka, zwłaszcza początkującego. Stąd myśl zebrania tych kilku tekstów, ogłaszanych głównie w latach dziewięćdziesiątych, celem ułatwienia do nich dostępu badaczom, a także, z uwagi na syntetyczny charakter tych studiów, szerszemu gronu miłośników narodowej historii.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Stanis³aw Salmonowicz KILKA MINIONYCH WIEKÓW SZKICE I STUDIA Z HISTORII USTROJU POLSKI universitas KILKA MINIONYCH WIEKÓW SZKICE I STUDIA Z HISTORII USTROJU POLSKI w Krakowie (1981), (1987), Prof. Stanisław Salmonowicz urodził się w 1931 r., w wileńsko-krakowskiej rodzinie o ziemiańskich korzeniach. Maturę zdawał w III Liceum im. Jana Sobieskiego w roku 1950, po czym rozpoczął studia na specja- lizacji historyczno-prawnej Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1960 r. obronił pracę doktorską na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1966, znowu na Uniwersytecie Jagiellońskim, rozprawę habilitacyjną zatytułowaną: Prawo karne oświeconego absolutyzmu. Z dziejów kodyfikacji karnych Europy XVIII/XIX w ., opublikowaną w tym samym roku w Toruniu. Następnie kie- rował Katedrą Historii Państwa i Prawa Polskiego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. W latach 1970-71 był więziony za współpracę z emigracją poli- tyczną. Od 1972 do 2002 roku był pracownikiem Instytutu Historii PAN oraz kierownikiem Zakładu Historii Pomorza i Krajów Bałtyckich. Od 1982 r. ponownie pracuje na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Jest autorem bądź współautorem przeszło 900 publikacji nau- kowych i popularnonaukowych, w tym ponad 30 książek. Pozostaje czynnym członkiem PAU, m.in. w Societas Jablonoviana w Lipsku, w Historische Kommission w Berlinie, a także członkiem Rady Naukowej „Revue Historique de Droit Français et Etranger” w Paryżu. Poza rozprawą habilitacyjną do Toruńskie najważniejszych prac prof. Salmonowicza zaliczyć należy: Gimnazjum Akademickie w latach 1681-1817 (1981), Powstanie Warszawskie. Próba uporządkowania problemów genezy i oceny ogólnej Polskie Państwo Podziemne. Z dziejów walki cywilnej 1939-1945 (1994). Jest także współ- autorem . (1994, 1996) oraz współautorem i redaktorem Prusy. Dzieje państwa i społeczeństwa Historii Torunia, t. II, cz. 2. i 3 Historii Pomorza , t. IV 1950 - 1918 (2000, 2002). (1973), Fryderyk Wielki Stanis³aw Salmonowicz KILKA MINIONYCH WIEKÓW SZKICE I STUDIA Z HISTORII USTROJU POLSKI Kraków © Copyright by Stanisław Salmonowicz and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2009 ISBN 97883-242-1017-6 TAiWPN UNIVERSITAS Opracowanie redakcyjne Jan Sadkiewicz Projekt okładki i stron tytułowych Sepielak Na okładce wykorzystano fragment ilustracji z dzieła Marcina Kromera sive de origine et rebus gestis Polonorum libri XXX . Colonia Agripp. (Köln), Druk. Birckmann, 1589, znajdującego się w zbiorach Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie. Polonia www.universitas.com.pl Spis rzeczy Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .7 Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach . . . . . . . .9 O tolerancji religijnej w „modelu polskim” (XVI–XVIII w .) . . . . . . . . . . . . . . .23 Procesy o czary w Polsce . Próba rozważań modelowych . . . . . . . . . . . . . . .45 I . Geografia polskich procesów o czary . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .55 II . Chronologia polskich procesów o czary . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .57 III . Liczba ofiar i mechanizmy procesów o czary . . . . . . . . . . . . . . . . . . .59 Polski wiek XIX . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .65 Patologie społeczne okresu okupacji hitlerowskiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . .87 Polskie Państwo Podziemne – jego struktury cywilne . . . . . . . . . . . . . . . .107 Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .107 U progu okupacji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .109 Początki organizacji Państwa Podziemnego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .112 Budowa Polskiego Państwa Podziemnego: połowa 1940– jesień 1941 r . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .115 Struktury Polskiego Państwa Podziemnego w latach 1941–1943 . . . . .117 Stronnictwa polityczne i reprezentacja polityczna w Polskim Państwie Podziemnym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .118 Delegat Rządu na Kraj i jego administracja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .119 Główne kierunki działań Polskiego Państwa Podziemnego . . . . . . . . . . .124 Walka cywilna i jej formy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .126 Podziemny wymiar sprawiedliwości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .134 Działania przyszłościowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .135 Ostateczny kształt Państwa Podziemnego w 1944 r . . . . . . . . . . . . . . .139 Po powstaniu warszawskim . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .141 Porwanie przywódców Polski Podziemnej i Proces 16 . . . . . . . . . . . . . .143 Testament Polski Podziemnej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .143 Polityczna geneza powstania warszawskiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .147 Wizje Polski w pracach Delegatury Rządu na Kraj i „Teczki” – Administracji Wojskowej ZWZ-AK . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .167 Wykaz pierwodruków . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .185 Przedmowa Zebrane w niniejszym zbiorze szkice i studia w ogólnej liczbie ośmiu dotyczą kilku ważnych, niekiedy nawet szczególnie ważnych czy węzło- wych problemów historii Polski, poczynając od wieków XVI–XVIII, aż po problemy historii najnowszej – sprawy Polskiego Państwa Podziemnego, traktowane często jako swoiste tabu niektóre kwestie patologiczne, jakie przynosiła ze sobą okupacja niemiecka czy sowiecka, problemy tzw . prac przyszłościowych Państwa Podziemnego, jak i ciągle aktualny problem sporów wokół decyzji o powstaniu warszawskim . Niektóre moje teksty, publikowane za granicą (a obecnie po raz pierwszy dostępne w rozsze- rzonej wersji w języku polskim), bądź ogłaszane w czasopismach i pra- cach zbiorowych, nieraz są dziś trudne do uzyskania lub giną w szumie informacyjnym, jakim nieuniknienie w dobie Internetu i istnienia setek czasopism historycznych w skali europejskiej staje się praca historyka, zwłaszcza początkującego . Stąd myśl zebrania tych kilku tekstów, ogła- szanych głównie w latach dziewięćdziesiątych, celem ułatwienia do nich dostępu badaczom, a także, z uwagi na syntetyczny charakter tych stu- diów, szerszemu gronu miłośników narodowej historii . Stanisław Salmonowicz Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach1 Rycerstwo epoki feudalizmu lennego w wielu krajach Europy Zachod- niej, przekształcając się następnie w arystokrację i szlachtę, uzyskiwa- ło od rosnącej w siłę w monarchii stanowej władzy państwowej szereg przywilejów, zwłaszcza natury społecznej, umożliwiających zachowanie jego dominującej pozycji w ustroju społecznym i prawnym . Inaczej prze- cież było ze stosunkiem wobec władzy państwowej, która, wielokrotnie – w procesie budowy absolutyzmu – odbierała warstwom uprzywilejowanym przywileje polityczne i nieraz bardzo zdecydowanie wykorzystywała wymiar sprawiedliwości do przywoływania do porządku zarówno przedstawicieli arystokracji, jak i szlachty . Tak było nawet w Anglii, która w stosunkowo krótkim okresie porządków absolutystycznych także wielokrotnie łamała przywileje sądowe wywalczone jeszcze przez elity angielskie w długim procesie, na którego początku była słynna Magna Charta Libertatum . Stąd – nie negując rozległych nieraz formalnych czy praktycznych przywile- jów, jakimi cieszyli się arystokraci i szlachta w niemal wszystkich krajach Europy po kres Starego Porządku – trzeba zaakcentować na wstępie ni- niejszego szkicu, iż sytuacja prawna i społeczna polskiej szlachty (osiad- łej w każdym razie w swoich dobrach) była w zasadzie nieporównywalna z sytuacją szlachty w większości krajów Europy2 . 1 Rozszerzony znacznie tekst referatu wygłoszonego w języku francuskim w trakcie polsko-francuskiej konferencji w Toruniu 13–15 kwietnia 2004 r . pt . La noblesse françai- se et polonaise hier et aujorud’hui . 2 Por . ogólnie referaty polskie i francuskie pt . Etudes sur la noblesse, „Acta Poloniae Historica”, t . 36, 1977 oraz z bogatej literatury ogólnej por . J . Maciszewski, Szlachta polska i jej państwo, Warszawa 1969, oraz rozważania z zakresu socjologii historycznej A . Zajączkowskiego, Główne elementy kultury szlacheckiej w Polsce. Ideologia a struktu- ry społeczne, Wrocław 1961, E . Opaliński, Kultura polityczna szlachty polskiej w latach 1587–1652, Warszawa 1995 . 10 Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach W zwięzłym ujęciu pozycji polskiego szlachcica, w epoce od XV w . niemal bez zmian aż po reformy końca XVIII w ., wyróżnić możemy trzy zasadnicze płaszczyzny rozważań . Pierwsza, niezbędna dla zrozumienia pozycji szlachcica rezydującego w swoim majątku, to problem general- nej pozycji prawnej i politycznej szlachty w państwie polsko-litewskim . Chodzi więc tu o pozycję szlachcica jako członka „narodu politycznego” w Rzeczypospolitej, co dawało mu także silną pozycję w jakiejkolwiek kwestii społecznej czy prawnej, wiążącej się z jego władaniem własnymi włościami, jego pozycją w życiu codziennym, rozumianym niezwykle sze- roko3 . Kwestia druga to pozycja prawna szlachcica, przede wszystkim z punktu widzenia administracyjnego i sądowego, w jego dobrach, w jego dworze, a więc wobec jakiegokolwiek autorytetu „zewnętrznego” – wo- bec organów państwa, Kościoła katolickiego, sądów . Wreszcie kwestia trzecia dotyczy roli i sposobu jej wykonywania przez szlachcica mającego w istocie pełnię władzy wobec kogokolwiek żyjącego w granicach jego dóbr szlacheckich, z ewentualnymi ograniczeniami (nie zawsze przestrze- ganymi w praktyce!) na ludnych dworach polskich magnatów, jeżeli cho- dziło o stosunek magnata do jego służby czy współpracowników, którzy byli urodzoną szlachtą . Przypomnijmy tu krótko, że od początków wieku XV (a w pewnej mie- rze już od czasów rządów Ludwika Węgierskiego) polska szlachta uzy- skiwała, głównie w toku ostrych sporów w epoce Władysława Jagiełły, całą serię przywilejów gwarantujących głównie jej bezpieczeństwo osobi- ste, ochronę przed samowolą królewską, sądową, a także ochronę dóbr szlacheckich przed bezprawnymi konfiskatami majątków4 . Przywileje XV-wieczne stworzyły podstawy formalne, na których oparła się następ- nie walka szlachty – zwycięska – o przekształcenia formalne monarchii polskiej, a następnie Rzeczypospolitej polsko-litewskiej w monarchię elekcyjną z ograniczoną władzą królewską . Pozostawiając przecież ów dobrze znany mechanizm rządów tzw . demokracji szlacheckiej, umocnio- nej w latach pierwszego wielkiego bezkrólewia po wygaśnięciu polskich 3 Por . istotne ustalenia S . Grodziskiego, Les devoirs et les droits politiques de la noblesse polonaise, „Acta Poloniae Historica”, op . cit ., s . 163–176 . 4 Wchodziły tu oczywiście w grę także przywileje ograniczające zakres służby wojsko- wej szlachty oraz przywileje podatkowe, por . ogólnie o przywilejach XV-wiecznych S . Sal- monowicz, La nobles polonaise contre l’arbitraire du pouvoir royal. Les privilèges judicia- ires de la noblesse, „Revue Historique de Droit Français et Etranger”, vol . 72:1994, 1, p . 21–29 . Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach 11 Jagiellonów (1572–1573)5, wróćmy do spraw pozycji szlachcica w jego dobrach . Obserwując pozycję ideologiczną i polityczną, dominujące w społe- czeństwie szlacheckim od połowy XVI w ., możemy powiedzieć, iż ta war- stwa czy klasa panująca, a zarazem mocno często w życiu publicznym „leniwa” (zostawiająca także często swoje rozległe dobra rządom zarząd- ców), oficjalnie głosiła ideał szlachcica dobrego chrześcijanina i rycerza . Teoria ta była jednak coraz częściej w XVI w . daleka od codziennych re- aliów, bowiem zamożna szlachta, najczęściej w zasadzie gospodarująca z zapałem w swoich dobrach, od dawna utraciła realne zainteresowanie służbą wojenną, także i tą wychwalaną jako obrona chrześcijaństwa, czyli skierowaną przeciw Turkom . Ideałem szlachty stał się stan pokoju w kraju i na jego granicach, wyrażało to najgłębsze przekonanie politycz- ne większości szlacheckiej korzystającej w XVI w . z dobrej koniunktury rolnej6 . Odrzucano więc z reguły jakąkolwiek ideę ekspansji państwa pol- sko-litewskiego, którego nb . bezbrzeżne terytoria wschodnio-południowe wydawały się zaspakajać w pełni potrzeby ewentualnej ekspansji demo- graficznej . Nade wszystko więc pragnął ogół szlachecki życia spokojnego, opiewanego sielankowo przez rzeszę poetów XVI–XVII w ., życia we włas- nych dobrach zapewniających byt i bezpieczeństwo . Dodajmy, iż system wartości przeważający w mentalności szlacheckiej od XVI w . preferował w bardzo jasny sposób indywidualne potrzeby i pragnienia człowieka, co w znacznym stopniu określało spojrzenie na stosunki między szlachtą a jej państwem . Można by anachronicznie powiedzieć, iż wielu oratorów i myślicieli szlacheckich tej epoki miało quasi-liberalne spojrzenie na rolę państwa i zapewne niejeden z nich zgodziłby się z poglądem o wieki późniejszym, iż państwo winno się ograniczyć do roli „stróża nocnego” (Lassale) . Nie zmieniało to jednak drugiego faktu, iż formalnie każdy 5 Por . S . Płaza, Wielkie Bezkrólewie. 1572–1576. Dzieje Narodu i Państwa Polskiego, t . II, z . 22, Kraków–Warszawa 1988 . 6 Por . J . Tazbir, Les modèles personnels de la noblesse polonaise au XVIIe siècle, „Acta Poloniae Historica”, t . 36, 1977, s . 139: „La vie heureuse du proprietaire terrien était chantée de concert par les poètes catholiques, calvinistes et sociniens . L’idéal était d’avoir un village (avec un maximum cent paysans), suffisamment grand pour ga- rantir l’independance économique à son proprietaire, et assez petit pour qu’il put diriger personellement les travaux des champs et en même temps, être libre des tentantions que portent la richesse et la paresse” . To sielankowe spojrzenie na bytowanie szlachcica na swych włościach zapoczątkował bodaj Mikołaj Rej, za którym szli inni – na czele z Jana Kochanowskiego formułą o „wsi spokojnej, wsi wesołej” . 12 Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach szlachcic, porzucając sprawy swoich dóbr, poczuwał się do roli obywate- la Rzeczypospolitej, członka jej „narodu politycznego”, a więc człowieka biorącego udział w życiu politycznym państwa i uważającego się, w miarę możliwości tylko w retoryce sejmikowej i sejmowej, za obrońcę państwa i własnych w nim swobód . Mimo wszystko trzeba dodać, iż państwo pol- sko-litewskie w XVI w ., aż po początki wieku XVII, było państwem potęż- nym, wolnym jeszcze od poważnych niebezpieczeństw międzynarodowych – i generalnie szlachta potrafiła równie nieźle gospodarować we własnych dobrach, jak i decydować o losach państwa . Realnie istniejąca demokra- cja szlachecka, definitywnie umocniona w latach 1569–1573, panująca tolerancja religijna7, ówcześnie niemal na taką skalę w Europie nieznana, dorobek kultury renesansu w Polsce – to wszystko tworzyło obraz pań- stwa silnego, zadowolonego z siebie i ze swoich instytucji, wychwalanych przez całe grono oratorów i pisarzy politycznych na czele ze słynnym de- magogiem szlacheckim, Stanisławem Orzechowskim (1513–1566)8 . To dopiero od połowy XVII w . Republika szlachecka miała, etapami, tracić ten dodatni obraz, wchodząc w kryzys instytucji, gospodarki i polityki . Powróćmy jeszcze do ważnej kwestii tolerancji religijnej . Szlachcic pol- ski, także z tych wielce pobożnych, choć na różny sposób w dobie refor- macji i kontrreformacji, unikał przecież z reguły każdego systemu nazbyt rygorystycznych wymogów etycznych i dogmatycznych, nade wszystko dążąc do zapobieżenia klimatowi wojen religijnych, pustoszących Europę w drugiej połowie XVI w . Stąd naprzód zapewnił sobie praktycznie odrzu- cenie ingerencji państwa w sprawy religijne jego poddanych, a od Kon- federacji Warszawskiej 1573 r . – oficjalnie, w formie reguły uważanej za quasi-konstytucyjną dla ówczesnego państwa – prawo do pełnej swobody w sprawach wyznawanej przez siebie religii, w każdym razie – wobec póź- niejszych interpretacji ścieśniających stosowanie tej zasady – miała ona pełne znaczenie dla szlachcica osiadłego w swoich dobrach9 . W praktyce, już od końca XVI w ., gros szlachty stosowało tę zasadę w swoich dobrach jako swego rodzaju przyjęcie reguły łacińskiej znanej wówczas w Europie: cuius regio, eius religio, co oznaczało, iż właściciel dóbr miał prawo określać zasady wykonywania kultów religijnych w swo- 7 W tych kwestiach odsyłam generalnie do tekstu mego w niniejszym zbiorze pt . Tole- rancja religijna w polskim modelu (XVI–XVIII w.) . 8 Por . moje uwagi, Stanisław Orzechowski: retoryka w służbie polityki, „Odrodzenie i Reformacja w Polsce”, t . 50: 2006, s . 283–294 . 9 Por . szczegółowe moje uwagi, Geneza i treść uchwał konfederacji warszawskiej, „Odrodzenie i Reformacja w Polsce”, t . 19: 1974, s . 7–30 . Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach 13 ich posiadłościach . W ten sposób wielu protestantów pod koniec XVI w . dążyło do narzucania swojego obrządku religijnego swoim poddanym, mieszkańcom dóbr . Następnie przecież w pierwszych dziesiątkach wieku XVII, kiedy to synowie protestantów pod wpływem propagandy kontrrefor- macyjnej wracali masowo na łono Kościoła katolickiego, zazwyczaj wypę- dzali ze swoich dóbr pastora kalwińskiego czy luterańskiego i korzystając z prawa patronatu nad miejscowym Kościołem, wprowadzali ponownie do niego katolickiego proboszcza . Każdy szlachcic osiadły w swych dobrach pozostawał – w każdym razie teoretycznie i prawnie – równym nawet najpotężniejszym polskim magnatom i nie miał obowiązku uznawania żadnego autorytetu ponad sobą poza prawem i królem10 . Król jednak, od końca XVI w ., nie miał wielkiego wpływu na życie codzienne szlachcica . W istocie władza króla wobec szlachty była bardzo ograniczona, a możliwości jakiegokolwiek represyjnego działania, które byłyby legalne, zdecydowanie niewielkie . Można powiedzieć z pewną przesadą, iż jedynym wyrazem niełaski kró- la wobec danego szlachcica czy magnata było uporczywe pomijanie go przy nominacjach na różne urzędy w państwie, honorowe czy rzeczywi- ste . Co do użycia przez władcę aparatu sądowego jako narzędzia repre- sji, takie legalne możliwości wykluczały już przywileje pierwszej połowy XV w ., z słynnym przywilejem neminem captivabimus nisi iure victum . Pewne próby arbitralnego działania, czy to za króla Kazimierza Jagiel- lończyka, czy za Stefana Batorego, zakończyły się definitywnie, kiedy po paru słynnych sprawach epoki Batorego (głośna sprawa Zborowskich) ustawa z 1588 r ., określająca zasady ścigania crimen laese maiestatis, zdecydowanie ograniczyła możliwości władców w tym zakresie, i to w od- niesieniu do zbrodni politycznej, która w całej Europie absolutystycznej była ścigana z niezwykłą surowością11 . Dodajmy, iż szczególne gwaran- 10 To właśnie Stanisław Orzechowski pisał (ogł . w 1563 r .) pod adresem króla: „Kró- lu, nie każ mi nic przeciwko prawu, nie winienem chcieć więcej nic, jedno podymne, wojnę, a tytuł na pozwie, i nie karzy mnie, ani sądź o cześć, ani o gardło moje, jedno z radami koronnymi urzędnie, nie ustawiaj na mię nowego nic, ani poboru, ani statutu, bez zwolnienia mego, cóżkolwiek przeciwko temu motu proprio uczynisz, id irritum est et inane . O święta Polsko nasza, o wielebna wolności gardł i statków naszych!” – cytat wedle: S . Orzechowski, Wybór pism, opr . J . Starnawski, BN S . I . Nr 210, Wrocław–Kra- ków–Gdańsk 1972, s . 384 . 11 Por . moje uwagi o problemie crimen laese maiestatis w art . pt . Franciszek Minocki (1730–1784) jako pisarz prawa karnego, w: „Miscellanea Juridica złożone w darze Karo- lowi Koranyiemu w czterdziestolecie pracy naukowej”, Warszawa 1961, s . 121–146 . 14 Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach cje chroniły swobody polityczne, w tym swobody dyskusji politycznej: od epoki wielkiej aktywności szlachty w połowie XVI w . (tzw . epoka walki o „egzekucję praw”) ani cenzura Kościoła katolickiego, ani cenzura pań- stwowa nie mogły uniemożliwiać wolnej dyskusji politycznej . Głos wolny szlachcica był traktowany jako anima libertatis . Wolność słowa szlach- cica nie tylko na wszelkich zebraniach politycznych szlachty (sejmiki, sejm itd .), ale i wolność słowa drukowanego, były praktycznie zapewnio- ne . Nieliczne znane z XVII/XVIII w . przykłady ścigania druków, których treść została uznana za szkalującą osoby czy instytucje, dotyczą sytuacji związanych głównie ze sporami międzynarodowymi, ewentualnie są wy- razem zwycięstwa idei kontrreformacyjnych od drugiej połowy XVII w .12 Wspólnota szlachecka, działająca jako naród w rozumieniu politycznym rządzący krajem, winna była we współpracy z królem elekcyjnym – a więc o bardzo ograniczonej władzy – rządzić krajem poprzez decyzje parlamen- tu (izba poselska i senat) oraz sejmiki regionalne szlacheckie, a także poprzez dygnitarzy Królestwa i regionalnych dostojników; wszyscy oni reprezentowali interesy szlachty jako stanu i w istocie stanowili raczej organa quasi-samorządowe, niż realizowali politykę królewską . Celem niniejszych uwag jest przede wszystkim ocena realnej pozycji szlachcica nie w całym mechanizmie ustroju dawnej Rzeczypospolitej, lecz w życiu prywatnym, gospodarczym, społecznym, a w szczególno- ści wobec organów państwa i ich możliwości ingerowania w jego tryb życia, jego działania . Nie ulega wątpliwości, iż istniejące gwarancje są- dowe i administracyjne, jak i rozliczne przywileje ekonomiczne, czyniły ze szlachcica osiadłego swego rodzaju króla swoich posiadłości, właś- ciciela par excellence, który nie musiał obawiać się niełaski władcy, ani odczuwać lęku wobec działań przedstawicieli władzy publicznej, nb . pozostającej na szczeblu regionu w rękach jego „braci szlacheckiej” . Wracając do wspomnianych już przywilejów sądowo-administracyjnych z XV w ., które stworzyły system gwarancji chroniących szlachcica osiadłe- go przed arbitralnymi decyzjami władcy czy jego administracji, powiemy, iż generalnie te przywileje odegrały rolę analogiczną do przywilejów czy to szlachty węgierskiej, czy to angielskiej (od przepisów Wielkiej Karty Wolno- ści po słynny Habeas Corpus Act, który zakończył definitywnie tę ewolucję) . 12 Por . przykładowo P . Buchwald-Pelcowa, Książki na stosach w dawnej Warszawie (XVI–XVIII w.), tejże, Cenzura i walka z cenzurą w epoce baroku, oba teksty w zbiorze prac tejże pt . Historia literatury i historia książki. Studia nad książką i literaturą od średniowie- cza po wiek XVIII, Kraków 2005 . Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach 15 Przywileje epoki króla Władysława Jagiełły gwarantowały nade wszyst- ko, iż ani urzędnicy królewscy, ani sam król nie będą mogli arbitralnie posługiwać się wobec szlachty środkami represji karnej . Kompetencje organów królewskich w zakresie wymiaru sprawiedliwości zostały wyraź- nie ograniczone w stosunku do szlachty . Szlachta uzyskała tu gwarancje natury podstawowej: po pierwsze, iż żaden szlachcic (osiadły) nie może zostać ukarany, a nawet pozbawiony wolności, bez legalnego wyroku kompetentnego sądu . Ta reguła, nazwana zasadą Neminem captivabi- mus nisi iure victum, chronić miała szlachcica przed ryzykiem aresztowa- nia decyzją władzy wykonawczej, a nie sądowniczej – i to zarówno decyzją urzędników królewskich, jak i samego króla . Przywileje z lat 1423–1433 miały także zapewnić bezpieczeństwo dóbr szlacheckich: własność ziem- ska szlachcica nie mogła być odtąd ani zajęta, ani skonfiskowana bez wyroku sądowego . Toruński prawnik z końca XVIII w ., profesor ówczesnej Szkoły Rycerskiej w Warszawie, Krzysztof B . Steiner, publikując w 1791 r . komentarz historyczno-krytyczny o przywileju Neminem captivabimus, podkreślił, iż należy widzieć w tej zasadzie, powszechnie obowiązującej od wieków, swego rodzaju fundamentalną zasadę konstytucyjną ustro- ju demokracji szlacheckiej, jak i wyraz swego rodzaju umowy politycznej między kolejnymi władcami Rzeczypospolitej a szlachtą jako narodem po- litycznym, co praktycznie uniemożliwiało wprowadzenie w Polsce ustroju absolutnego13 . Równocześnie szlachta uzyskuje dalszy ważny przywilej: nienaruszalności posiadłości (domu) szlacheckiego . Pewne próby działań króla Stefana Batorego w tej kwestii, uznane przez opinię szlachecką za naruszanie tej zasady, spowodowały, iż wspomniana ustawa z 1588 r . nie tylko dokładnie określała procedurę ścigania zbrodni obrazy majestatu i granice legalne takich represji, ale poszła jeszcze dalej w precyzowa- niu wielu spraw; m .in . wyraźnie zastrzeżono, że działalność polityczna szlachcica, mająca charakter opozycji politycznej wobec polityki wład- cy, nie może być uważana za przestępstwo, a także raz jeszcze spre- cyzowano problem ochrony praw szlachcica w jego dobrach14 . Otóż już ustawa z 1523 r . zakazywała wyraźnie organom państwowym wkraczania do posiadłości szlacheckiej i domu szlachcica bez jego zgody15 . Ustawa 13 Por . S . Salmonowicz, Krystian Bogumił Steiner (1746–1814), toruński prawnik i historyk. Studium z dziejów nauki prawa doby Oświecenia w Polsce, Toruń 1962 . 14 VL, t . II, s . 1207–1208 . 15 Stąd polski szlachcic mógł z większą słusznością zadeklarować jak Anglik, Edward Coke: For a man’s house is his castle . 16 Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach z 1588 r . głosiła, że nawet w sytuacji, gdy starosta ściga infamisa bądź bandytę, nie będzie mógł bez zgody właściciela majątku przeprowadzać rewizji posiadłości i dokonywać w niej jakichkolwiek aresztowań16 . Pra- wo wprawdzie przewidywało, iż nie wolno nikomu chronić w swoim domu ściganych przestępców kryminalnych, a także szlachcica uznanego za infamisa . Takie postępowanie właściciela dworu stanowić miało prze- stępstwo ścigane przez prawo, jednakże zgodnie z procedurą formalną i przed właściwym trybunałem sądowym . Dodajmy, iż szlachcic osiad- ły, oskarżony w najcięższych sprawach karnych, winien był odpowiadać w zasadzie jedynie przed Trybunałem Sejmowym – i nawet wówczas po- zostawał, dzięki przywilejowi szlacheckiemu, na wolnej stopie aż do mo- mentu orzeczenia wyroku skazującego . Także dobra szlachcica nie mogły być zasekwestrowane, bądź skonfiskowane, bez prawomocnego wyroku właściwego sądu . Tego typu daleko sięgająca ochrona wolności osobistej szlachcica wynikała z przekonania, dość niestety mitologicznego, iż ho- nor szlachcica nakazuje mu poddać się dobrowolnie i ostatecznie wyroko- wi skazującemu . Rzecz jasna, iż w przypadkach nieuniknionego surowego wyroku sprawca dążył raczej – w tym czy innym momencie sprawy – do uchylenia się od skutków wyroku, co jednak – zgodnie z literą prawa – wyj- mowało go spod ochrony prawa . Zależnie od różnych sytuacji prawnych (do dziś nawet w nauce historii prawa w pełni niewyświetlonych, zwłasz- cza na gruncie praktyki wieku XVII i pierwszej połowy XVIII w .), uchylający się od wymiaru sprawiedliwości stawał się banitą bądź infamisem17 . Nie da się zaprzeczyć, iż w epoce niepokojów wewnętrznych i wojen, zwłasz- cza w okresie od 1648 r ., przypadki wywodzących się ze szlachty banitów czy infamisów, ludzi stawiających się poza legalnym porządkiem praw- nym, były zjawiskiem częstym i poważnie wpływały na stan bezpieczeń- stwa w państwie . Jak już jednak powyżej parokrotnie zaznaczałem, owa mocna pozycja prawna i procesowa szlachcica zależała jednak od tego, 16 VL, op . cit ., s . 1218 . Ustawa głosiła dosłownie: „Nie mają Starostowie we dwo- rzech szlacheckich wywołańców imać, chybaby im tego dozwolił szlachcic dobrowolnie: przy którym choć pozwolonym braniu nie ma się dziać szkoda żadna onemu szlachcicowi, u któregoby był banit pozwany” . Przepis z roku 1588 wywołał spór o ujęcie słynnego i możnego banity, Samuela Zborowskiego, w majątku jego siostrzenicy Włodkowej (Pie- kary pod Krakowem) przez Jana Zamoyskiego, por . opis tej słynnej sprawy kryminalno- -politycznej mego pióra w: S . Salmonowicz, J . Szwaja, S . Waltoś, Pitaval Krakowski, t . I ., (wyd . 4), Bielsko-Biała 1993, s . 116–162 . 17 Na konieczność studium historyczno-prawnego na temat banicji zwracałem już pa- rokrotnie uwagę, por . op . cit ., s . 130–132 . Nieograniczona władza szlachcica polskiego w jego posiadłościach 17 czy był on posiadaczem własności ziemskiej: słynna formuła o równo- ści całej szlachty kolidowała przecież praktycznie z faktem, iż gros przy- wilejów szlacheckich mógł jedynie używać szlachcic-właściciel ziemski . Liczna grupa ubogiej szlachty (tzw . impossessionati) traciła możliwość korzystania z przywileju nietykalności osobistej, jak i z wielu przywilejów procesowych . Innym wyjątkiem w murze przywilejów szlacheckich była zasada innego traktowania sprawcy-szlachcica, nawet właściciela ziem- skiego, oskarżonego pro recenti crimine, tj . jako ujętego bezpośrednio w związku z popełnieniem niektórych, szczególnie ciężkich przestępstw . W kwestiach tych istniały przecież spory interpretacyjne w różnych epo- kach . W zasadzie praktyka sądowa polegała na tym, iż starosta, odpo- wiedzialny za porządek publiczny i policję sądową na danym terytorium, winien był zatrzymać sprawcę pro recenti crimine tylko w terminie 24 godzin od popełnienia przestępstwa . Duże miasta, korzystając ze swych przywilejów, mogły nieraz szlachcica oskarżonego o zbrodnię przemocy ująć w takim terminie, ale generalnie ten tryb postępowania był stosun- kowo rzadko skuteczny . Zazwyczaj przecież idea, iż sam szlachcic podda się obowiązującemu prawu i wyrokowi trybunału, była raczej mało reali- styczna . Można powiedzieć, iż rozziew między ideologią złotej wolności i mitem szlachcica a obrazem realnym kraju w dobie pogarszających się warunków bezpieczeństwa, zwłaszcza w okresie 1648–1735, był bardzo wyrazisty . W istocie postępowanie szlachcica, nieraz bardzo awanturni- czego, zależało na równi niemal w życiu publicznym, jak i prywatnym ra- czej od stopnia jego edukacji, epoki, temperamentu i kultury generalnej, a zwłaszcza może od oblicza środowiska, bowiem wychowawcza rola pra- wa traciła wyraźnie na znaczeniu . Przywilej posiadania majątków ziemskich był od ustawy z 1496 r . de- finitywnie zawarowany dla szlachty: ustawa zakazywała mieszczanom ku- powania dóbr ziemskich . Szlachta od końca XV w . rozszerzała coraz bar- dziej swoją domenę bezpośrednio zarządzaną przez właściciela (folwark), którą częściowo uprawiała pracą służby folwarcznej, ale w coraz większej mierze pracą chłopa pańszczyźnianego . Szlachcic zachowywał pełnię władzy patrymonialnej wobec ogółu chłopów żyjących w jego dobrach . Dodajmy, iż szlachcic w XVI w ., chociaż żadna ustawa generalna tego nie precyzowała, stał się jedynym naturalnym sędzią wobec chłopa w swoich dobrach . Chłop pańszczyźniany, acz nie był traktowany jako osoba po- zbawiona wszelkich praw, jednakże praktycznie – od początku wieku XVI – najczęściej był glebae adscriptus, nie mając prawa opuszczenia upra- wianej ziemi bez zgody właściciela . W sumie pozostawał na łasce niemal
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kilka minionych wieków. Szkice i studia z historii ustroju Polski
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: