Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00623 008277 10500649 na godz. na dobę w sumie
Komandosi w białych kołnierzykach. Metody zarządzania stosowane przez najlepszych menedżerów. Wydanie II - książka
Komandosi w białych kołnierzykach. Metody zarządzania stosowane przez najlepszych menedżerów. Wydanie II - książka
Autor: Liczba stron: 352
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-8032-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zarządzanie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Menedżerowie do zadań specjalnych

Dlaczego warto uczyć się zarządzania od strażaków, komandosów czy kierowników wypraw wysokogórskich? Jakie cenne rady mogą przekazać polskiemu menedżerowi szefowie ekspedycji ratunkowych? Ich ludzie delegowani są do najtrudniejszych zadań. Często ryzykują życiem. Na planowanie, wykonanie zadania i powrót z misji mają często bardzo mało czasu. A jednak odnoszą sukcesy. Jak to robią? Rafał Szczepanik twierdzi, że działają w najprostszy możliwy sposób. Pokazuje też, jak przeszczepić ich zasady na grunt biznesu i zastosować w codziennej walce - za biurkiem i w sali konferencyjnej.

Komandosi w białych kołnierzykach to powieść menedżerska, w której wartka, sensacyjna narracja przeplata się z wątkami edukacyjnymi. Autor stawia tezę, iż zarządzanie firmą, organizacją, zespołem ludzi (innymi słowy, bycie menedżerem) w wielu momentach stawia przed szefem zadania podobne do tych, jakie stoją przed dowódcą jednostki do misji specjalnych. Tyle, że jest mniej niebezpieczne...

Drugie wydanie książki zostało wzbogacone dodatkami, w których omówiona jest specyfika polskiego menedżera i rodzime style zarządzania.



Rafał Szczepanik jest założycielem firmy Training Projects. Specjalizuje się w prowadzeniu szkoleń team building i gier symulacyjnych. Wcześniej współtworzył portal Pracuj.pl i przez pięć lat był jego wiceprezesem. Pracował też jako trener w Danii i Gwatemali. W roku 2004 został uznany za jednego z czterech najlepszych polskich trenerów w kategorii 'gry symulacyjne'. Prywatnie jest alpinistą, podróżnikiem, pierwszym Polakiem, który zdobył oba bieguny i himalajski ośmiotysięcznik. Jest też autorem licznych książek, w tym bestsellera 17 śmiertelnych błędów szefa.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Redaktor prowadzący: Barbara Gancarz-Wójcicka Projekt okładki: Anna Mitka Ilustracja na okładce: Magdalena Drobczyk Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 032 231 22 19, 032 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie?kombi2 Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. ISBN: 978-83-246-8032-0 Copyright © Helion 2013 Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis tre(cid:317)ci Od autora 9 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) 1. WYBITNE ZESPO(cid:146)Y, NIEZWYK(cid:146)E PROJEKTY, SKUTECZNI MENED(cid:191)EROWIE 11 Wst(cid:218)p Rozdzia(cid:239) 1. Rozdzia(cid:239) 2. Rozdzia(cid:239) 3. Rozdzia(cid:239) 4. Rozdzia(cid:239) 5. Rozdzia(cid:239) 6. Rozdzia(cid:239) 7. Rozdzia(cid:239) 8. Rozdzia(cid:239) 9. Rozdzia(cid:239) 10. Rozdzia(cid:239) 11. Rozdzia(cid:239) 12. Rozdzia(cid:239) 13. Rozdzia(cid:239) 14. Epilog 13 19 33 49 67 83 99 115 133 151 167 183 193 217 231 243 Kup książkęPoleć książkę 6 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) 2. NIEZWYK(cid:146)E PRZYK(cid:146)ADY ZARZ(cid:107)DZANIA I PRZYWÓDZTWA. STUDIA PRZYPADKÓW, KTÓRE CI(cid:125) ZASKOCZ(cid:107) 247 Studium przypadku nr 1 W firmie jak w The Beatles Studium przypadku nr 2 Rewolucja w organizacyjnym DNA Studium przypadku nr 3 Integracja w d(cid:285)ungli Studium przypadku nr 4 Zatrudniaj szalone charaktery Studium przypadku nr 5 Fajna firma i fajny szef Studium przypadku nr 6 Najszybsze zespo(cid:239)y (cid:258)wiata Studium przypadku nr 7 Lepszy zast(cid:218)pca to wi(cid:218)cej czasu Studium przypadku nr 8 Szef w ogniu wielokulturowo(cid:258)ci 249 253 263 275 279 284 288 294 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) 3. POMYS(cid:146)Y O(cid:165)MIU MENED(cid:191)ERÓW. PRAKTYCZNE I SPRAWDZONE ROZWI(cid:107)ZANIA 301 Pomys(cid:239) 1. Zrób co(cid:258) nietypowego, wyró(cid:285)niaj(cid:200)cego Ci(cid:218) w(cid:258)ród konkurencji, co(cid:258), co zaskoczy rynkowych rywali Pomys(cid:239) 2. Pozwól swoim ludziom samodzielnie rozwi(cid:200)za(cid:202) problem Pomys(cid:239) 3. Wdra(cid:285)aj i upowszechniaj najlepsze pomys(cid:239)y podw(cid:239)adnych 303 305 307 Kup książkęPoleć książkę SPIS TRE(cid:165)CI 7 Pomys(cid:239) 4. Ka(cid:285)de zagro(cid:285)enie tak naprawd(cid:218) jest szans(cid:200) Pomys(cid:239) 5. M(cid:200)drze inwestuj swój czas w coaching Pomys(cid:239) 6. Pozwól ludziom zrozumie(cid:202) firm(cid:218) z ró(cid:285)nych perspektyw — nie tylko ich w(cid:239)asnego stanowiska Pomys(cid:239) 7. Dopasuj system motywacyjny do specyfiki zespo(cid:239)u i realizowanych zada(cid:241) Pomys(cid:239) 8. Powi(cid:200)(cid:285) cele osobiste pracownika z zawodowymi 309 311 313 315 317 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) 4. PORTRET POLSKIEGO SZEFA 321 Mapa Stylów i Ról Kierowniczych 323 324 331 Role kierownicze Style zarz(cid:200)dzania Zbadaj swój styl zarz(cid:200)dzania i preferowane role kierownicze 337 Jeste(cid:258) komandosem czy korposzczurem? 348 Kup książkęPoleć książkę 8 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH Kup książkęPoleć książkę ZESPO(cid:146)Y, PROJEKTY, MENED(cid:191)EROWIE 19 Rozdzia(cid:171) 1. M onika Lesiak mija(cid:239)a w(cid:239)a(cid:258)nie P(cid:239)o(cid:241)sk, gdy zorientowa(cid:239)a si(cid:218), (cid:285)e kto(cid:258) j(cid:200) (cid:258)ledzi. Od jakiego(cid:258) czasu, cztery auta za ni(cid:200) jecha(cid:239) niebieski ford mondeo. Niby nic dziwnego, wiele samocho- dów pokonywa(cid:239)o tras(cid:218) z Gda(cid:241)ska do Warszawy i jazda przez kilkadziesi(cid:200)t kilometrów za tym samym pojazdem by(cid:239)a tu norm(cid:200). Szczególnie (cid:285)e na w(cid:200)skiej, pe(cid:239)nej ci(cid:218)(cid:285)arówek dro- dze wyprzedzanie by(cid:239)o utrudnione. A jednak co(cid:258) Monice nie pasowa(cid:239)o w sposobie jazdy tego w(cid:239)a(cid:258)nie mondeo. Jako oficer Agencji Ochrony Narodowej, tajnej struktury kontrwywiadu wojskowego, by(cid:239)a na takie kwestie wyczulona. Co by(cid:239)o nie tak? M(cid:239)oda agentka musia(cid:239)a si(cid:218) na tym chwil(cid:218) zastanowi(cid:202). Instynkt podpowiedzia(cid:239) jej, (cid:285)e powinna obser- wowa(cid:202) tego forda, ale by(cid:239)o to bardziej pod(cid:258)wiadome prze- czucie ni(cid:285) wynik ch(cid:239)odnej analizy. Przez chwil(cid:218) patrzy(cid:239)a wi(cid:218)c na niebieski pojazd w lusterku i — kiedy nagle rozpo- cz(cid:200)(cid:239) on manewr wyprzedzania — zrozumia(cid:239)a. Tamten kierowca nie jecha(cid:239) w naturalnym dla niego stylu jazdy. Monika preferowa(cid:239)a spokojne prowadzenie: mo(cid:285)liwie szybko, ale bez niepotrzebnego wyprzedzania, walki o ka(cid:285)d(cid:200) sekund(cid:218). Ford pozornie te(cid:285) — nie wyprzedza(cid:239) bez powodu, trzyma(cid:239) si(cid:218) swojego miejsca w konwoju aut ci(cid:200)gn(cid:200)cych do stolicy. Jednak gdy Monika od czasu do czasu co(cid:258) wyprzedzi(cid:239)a, w tamtym kierowcy odzywa(cid:239) si(cid:218) duch rajdowca. Gdy ona wy- min(cid:218)(cid:239)a jak(cid:200)(cid:258) ci(cid:218)(cid:285)arówk(cid:218) na d(cid:239)ugiej prostej, on chwil(cid:218) pó(cid:283)niej Kup książkęPoleć książkę 20 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH potrafi(cid:239) wyprzedzi(cid:202) j(cid:200) „na trzeciego”, w samym (cid:258)rodku ostrego wira(cid:285)u. Co wi(cid:218)cej, osi(cid:200)ga(cid:239) wtedy przyspieszenia godne bolidu Formu(cid:239)y 1. Dlaczego wi(cid:218)c tak agresywny kierowca, posiadacz co naj- mniej dwustukonnego silnika, od ponad pó(cid:239) godziny nie zdo- (cid:239)a(cid:239) znale(cid:283)(cid:202) si(cid:218) przed ni(cid:200)? Jedno by(cid:239)o pewne: to nie by(cid:239) amator, przeci(cid:218)tny (cid:258)ledczy z powiatowego wydzia(cid:239)u kryminalnego. W zasadzie zacho- wywa(cid:239) si(cid:218) profesjonalnie: trzyma(cid:239) odleg(cid:239)o(cid:258)(cid:202) kilku aut, od czasu do czasu gin(cid:200)(cid:239) jej z oczu, ani razu nie zbli(cid:285)y(cid:239) si(cid:218) na tyle, by mo(cid:285)na by(cid:239)o rozpozna(cid:202) numery lub charakterystyczne szczegó(cid:239)y auta. Nie mówi(cid:200)c ju(cid:285) o twarzy kierowcy. Gdyby nie to wyprzedzanie, Monika nie nabra(cid:239)aby (cid:285)adnych podejrze(cid:241). Skoro za dobry na byle policjanta, to równie(cid:285) na dzien- nikarza. Reporterzy (cid:258)ledczy kr(cid:218)cili si(cid:218) teraz wokó(cid:239) Szyman. Od czasu, gdy ameryka(cid:241)ska prasa donios(cid:239)a o tajnym wi(cid:218)- zieniu dla talibów ulokowanym na Mazurach, wokó(cid:239) tematu zrobi(cid:239)o si(cid:218) gor(cid:200)co. Szefostwo AON-u poleci(cid:239)o wi(cid:218)c Monice dyskretn(cid:200) obserwacj(cid:218) tej sprawy. Mia(cid:239)a dowiedzie(cid:202) si(cid:218), jakim cudem media zdoby(cid:239)y nawet nazwiska przetrzymywanych tu terrorystów. Gdzie(cid:258) musia(cid:239) by(cid:202) przeciek. Nie dziennikarz, nie lokalny policjant, w takim razie kto? CB(cid:165), jaka(cid:258) s(cid:239)u(cid:285)ba specjalna czy prywatna firma, których coraz wi(cid:218)cej kr(cid:218)ci si(cid:218) wokó(cid:239) wojska? Nale(cid:285)a(cid:239)o to sprawdzi(cid:202). Ka(cid:285)dy wyszkolony oficer wywiadu wie, (cid:285)e by(cid:202) obser- wowanym — to nie tylko zagro(cid:285)enie. To przede wszystkim szansa. By j(cid:200) wykorzysta(cid:202), trzeba ze zwierzyny zamieni(cid:202) si(cid:218) w my(cid:258)liwego. Plan by(cid:239) prosty: pozwoli(cid:202) dalej si(cid:218) (cid:258)ledzi(cid:202) i nie da(cid:202) po sobie niczego pozna(cid:202). W mi(cid:218)dzyczasie przyklei(cid:202) do mondeo w(cid:239)asny „ogon”. A potem niezauwa(cid:285)enie znikn(cid:200)(cid:202). W ten spo- sób (cid:258)ledz(cid:200)cy zostanie bezrobotny i b(cid:218)dzie musia(cid:239) wróci(cid:202) do Kup książkęPoleć książkę ZESPO(cid:146)Y, PROJEKTY, MENED(cid:191)EROWIE 21 siebie: pracy, domu, mieszkania s(cid:239)u(cid:285)(cid:200)cego za tymczasow(cid:200) skrytk(cid:218). Ujawni, gdzie mieszka lub pracuje, a to pozwoli sprawdzi(cid:202), kim jest. Monika musia(cid:239)a wi(cid:218)c powiadomi(cid:202) AON, (cid:285)e potrzebuje drugiego samochodu z kierowc(cid:200). Oczywi(cid:258)cie, skoro j(cid:200) (cid:258)ledz(cid:200) zawodowcy, to pods(cid:239)uch w jej komórce lub wozie wydaje si(cid:218) równie prawdopodobny. Wzi(cid:218)(cid:239)a do r(cid:218)ki aparat, wybra(cid:239)a w(cid:239)a(cid:258)ciwy numer i pocze- ka(cid:239)a na zg(cid:239)oszenie si(cid:218) rozmówcy. — Halo — w s(cid:239)uchawce odezwa(cid:239) si(cid:218) obcy g(cid:239)os. Nie zna(cid:239)a tej osoby. — Cze(cid:258)(cid:202), tu Monika, mam dla ciebie t(cid:218) ksi(cid:200)(cid:285)k(cid:218). — O, (cid:258)wietnie — osoba po drugiej stronie nie zdawa(cid:239)a si(cid:218) by(cid:202) zaskoczona. — Kiedy wpadniesz? — W(cid:239)a(cid:258)nie jestem pod P(cid:239)o(cid:241)skiem, wi(cid:218)c mog(cid:218) pojecha(cid:202) Wis(cid:239)ostrad(cid:200). By(cid:239)abym za godzink(cid:218), mo(cid:285)e pó(cid:239)torej. — OK, to zdzwo(cid:241)my si(cid:218), jak wjedziesz do Warszawy. Ksi(cid:200)(cid:285)ka by(cid:239)a w agencji jednoznacznym komunikatem. Osoba po drugiej stronie b(cid:218)dzie wiedzia(cid:239)a, co robi(cid:202). Za pó(cid:239) godziny na rogatkach stolicy stanie nieoznakowany pojazd. Pojedzie w dyskretnej odleg(cid:239)o(cid:258)ci za Monik(cid:200) — nie b(cid:218)dzie zreszt(cid:200) musia(cid:239) widzie(cid:202) jej w ulicznych korkach, nadajnik GPS za(cid:239)atwi spraw(cid:218). Po kilkunastu skrzy(cid:285)owaniach — w mie(cid:258)cie oznacza to dziesi(cid:218)(cid:202) minut — kierowca sam zorientuje si(cid:218), za kim jecha(cid:202). Monika mo(cid:285)e wi(cid:218)c nie wypowiada(cid:202) przez tele- fon s(cid:239)ów „ford mondeo”. „Taki krótki i zrozumia(cid:239)y dla wszystkich kod komunika- cyjny to jednak wspania(cid:239)a rzecz” — pomy(cid:258)la(cid:239)a agentka. „Niby oczywista rzecz, ale wprowadzono go na poziomie ca(cid:239)ej agencji dopiero niedawno”. Dwa lata temu, po tym, jak w wyniku niedogadania si(cid:218) dwóch jednostek spartaczono akcj(cid:218) w Magdalence, we wszyst- kich s(cid:239)u(cid:285)bach specjalnych zacz(cid:218)to szkoli(cid:202) oficerów z zasad Kup książkęPoleć książkę 22 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH komunikowania si(cid:218). Najpierw tych najwy(cid:285)szych rang(cid:200), potem coraz ni(cid:285)ej w dó(cid:239). Wed(cid:239)ug tego samego programu — by po kursach ka(cid:285)dy porozumiewa(cid:239) si(cid:218) w ten sam sposób. Szkolenia w zasadzie przekazywa(cid:239)y oczywisty elementarz. Po pierwsze, (cid:285)e b(cid:239)(cid:218)dem jest, gdy ka(cid:285)dy t(cid:218) sam(cid:200) rzecz nazywa inaczej. Gdy pojawi si(cid:218) presja czasu, spowoduje to chaos. W nag(cid:239)ej akcji jedni b(cid:218)d(cid:200) s(cid:239)owami „zdejmij wroga” nazywa(cid:202) tymczasowe, a drudzy trwa(cid:239)e unieszkodliwienie — konse- kwencje wyobrazi(cid:202) sobie nietrudno. Dlatego w agencji powsta(cid:239) nawet swoisty s(cid:239)ownik „polsko-zawodowy”, gdzie slangowe poj(cid:218)cia zdefiniowano. Pocz(cid:200)tkowo wszyscy si(cid:218) z tego (cid:258)miali, ale gdy instruktorzy odtworzyli na zaj(cid:218)ciach zapis nagra(cid:241) z Magdalenki, miny wszystkim zrzed(cid:239)y. Takiego galimatiasu w eterze nikt si(cid:218) nie spodziewa(cid:239). Przy okazji stworzono kod „s(cid:239)ów kluczy”, takich jak owa „ksi(cid:200)(cid:285)ka”. W pierwszych dniach po szkoleniu by(cid:239)o to uci(cid:200)(cid:285)- liwe — wszyscy musieli si(cid:218) ich nauczy(cid:202) na pami(cid:218)(cid:202). Wia- domo, ka(cid:285)da nowo(cid:258)(cid:202) m(cid:218)czy i boli, zanim zespó(cid:239) si(cid:218) do niej przyzwyczai. Ale teraz nikt nie potrafi bez kodu (cid:285)y(cid:202). A sze- fowie nie puszczaj(cid:200) m(cid:239)odych agentów na akcj(cid:218), zanim ci nie wkuj(cid:200) s(cid:239)ownika na pami(cid:218)(cid:202). Drugi wniosek ze szkolenia: rozkazy zawsze s(cid:200) powta- rzane przez podw(cid:239)adnego. Teraz m(cid:239)ody oficer nie odpowiada dowódcy: „Tak jest, rozumiem”. Zamiast tego ma polecenie powtórzy(cid:202) — na dodatek swoimi s(cid:239)owami, a nie jak wyuczony na pami(cid:218)(cid:202), lecz bezmy(cid:258)lnie, wiersz. Wdro(cid:285)enie zasady „para- frazowania” pokaza(cid:239)o, w ilu przypadkach podw(cid:239)adny rozumie rozkaz inaczej ni(cid:285) jego szef. Gdy mówi(cid:239) „rozumiem”, nikt nie wiedzia(cid:239), czy faktycznie tak jest. Teraz wszystkie pomy(cid:239)ki s(cid:200) wy(cid:239)apywane i korygowane. Od roku nawet snajperzy przed wykonaniem rozkazu musz(cid:200) powtórzy(cid:202) otrzymane wytyczne. Kup książkęPoleć książkę ZESPO(cid:146)Y, PROJEKTY, MENED(cid:191)EROWIE 23 Szefom wpojono, (cid:285)e je(cid:258)li zwyk(cid:239)y agent nie rozumie pole- cenia, to nie jest to jego wina. Za niedogadanie si(cid:218) karany jest prze(cid:239)o(cid:285)ony — bo móg(cid:239) si(cid:218) upewni(cid:202), czy jasno si(cid:218) wyrazi(cid:239). Trenerzy zwrócili te(cid:285) uwag(cid:218) na zwi(cid:218)z(cid:239)e wyra(cid:285)anie si(cid:218). Niby s(cid:239)u(cid:285)ba specjalna, po(cid:239)owa ludzi po policji lub wojsku, a niektórzy potrafili si(cid:218) rozgadywa(cid:202), jakby powie(cid:258)(cid:202) pisali. Szefowie zrozumieli, (cid:285)e nie wystarczy mówi(cid:202) jasno, krótko i precyzyjnie. Wa(cid:285)ne jeszcze, by robi(cid:202) to w odpowiednim czasie. Je(cid:258)li do biura wchodzi agent, który w(cid:239)a(cid:258)nie sp(cid:218)dzi(cid:239) osiemna(cid:258)cie godzin na nocnej obserwacji, trudno oczekiwa(cid:202) od niego skupienia i zdolno(cid:258)ci s(cid:239)uchania. Przy okazji wpojono wszystkim, (cid:285)e pytanie otwarte jest lepsze od zamkni(cid:218)tego. Raportowanie bardzo si(cid:218) poprawi(cid:239)o od czasu, gdy pytanie: „Czy akcja odnios(cid:239)a sukces?” zast(cid:200)- piono wersj(cid:200): „Jak wam posz(cid:239)o?”. Ju(cid:285) nikt nie ma mo(cid:285)liwo(cid:258)ci zbycia prze(cid:239)o(cid:285)onego prostym: „Tak jest”. Monice z ca(cid:239)ego kursu najbardziej zapad(cid:239)o w pami(cid:218)(cid:202) zda- nie: „Agent te(cid:285) cz(cid:239)owiek”. Nie zawsze trzeba mu wydawa(cid:202) rozkazy tonem kaprala — zamordysty. Co innego w ogniu walki — gdy kule lec(cid:200). Wówczas nikt nie oczekuje mi(cid:239)ych s(cid:239)ówek. Ale w biurze, gdy si(cid:218) nie pali, szef móg(cid:239)by by(cid:202) bar- dziej ludzki. Nawet je(cid:258)li sam jest by(cid:239)ym (cid:285)o(cid:239)nierzem. Co ciekawe, szkoleniowcy, którzy prowadzili zaj(cid:218)cia, byli spoza agencji. Okaza(cid:239)o si(cid:218), (cid:285)e na co dzie(cid:241) ucz(cid:200) mened(cid:285)e- rów w prywatnych firmach. Twierdzili, (cid:285)e oficerów szkolili w dok(cid:239)adnie identyczny sposób jak biznesmenów. Ich zda- niem, zarz(cid:200)dzanie grup(cid:200) handlowców i grup(cid:200) komandosów niewiele si(cid:218) ró(cid:285)ni. Dowódca to po prostu mened(cid:285)er — tyle (cid:285)e zamiast prowadzi(cid:202) biznes, kieruje zespo(cid:239)em wojskowym. A sama komunikacja jest w firmach podobno równie trudna jak w agencji. Gdyby mieli wybra(cid:202) umiej(cid:218)tno(cid:258)(cid:202) kie- rownicz(cid:200), której rozwój najbardziej poprawi(cid:239)by jako(cid:258)(cid:202) zarz(cid:200)- dzania zespo(cid:239)ami, wybraliby w(cid:239)a(cid:258)nie skuteczn(cid:200) komunikacj(cid:218). Kup książkęPoleć książkę 24 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH Pono(cid:202) jest z ni(cid:200) jak z polityk(cid:200) i pi(cid:239)k(cid:200) no(cid:285)n(cid:200). Ka(cid:285)dy Polak si(cid:218) na niej zna. Dlaczego w takim razie rezultaty mamy tak kiepskie? *** Denzel Johnson wszed(cid:239) do szklanego pokoju i rozejrza(cid:239) si(cid:218). Surowa pustka i (cid:258)ciany zbudowane z d(cid:283)wi(cid:218)koszczelnego, hartowanego szk(cid:239)a zawsze robi(cid:239)y na nim wra(cid:285)enie. W pomie- szczeniu sta(cid:239)o tylko proste krzes(cid:239)o i stolik, na którym umieszczono aparat telefoniczny. Cho(cid:202) s(cid:239)owo „telefoniczny” niezbyt do niego pasowa(cid:239)o. Ogromna skrzynka zamienia(cid:239)a ka(cid:285)dy d(cid:283)wi(cid:218)k na kakofoni(cid:218) dziwnych zgrzytów, która nast(cid:218)p- nie by(cid:239)a przekszta(cid:239)cana w zaszyfrowan(cid:200) wi(cid:200)zk(cid:218) danych. Rozmowa transmitowana by(cid:239)a za pomoc(cid:200) (cid:239)(cid:200)cza satelitarnego, przez ogromn(cid:200) anten(cid:218) umieszczon(cid:200) na dachu. Generowany przekaz dla dodatkowego kamufla(cid:285)u upodobniono do syg- na(cid:239)u, który emituj(cid:200) nadajniki GPS. Wrogi wywiad, je(cid:258)li prze- chwyci(cid:239)by komunikat, zapewne uzna(cid:239)by go za nieprzydatny. Ale nawet gdyby si(cid:218) zorientowa(cid:239) — rozszyfrowanie trwa(cid:239)oby miesi(cid:200)cami. Johnson u(cid:285)ywa(cid:239) tego telefonu niemal codziennie, narze- kaj(cid:200)c na niewygodne krzes(cid:239)o i za niskie, jak dla jego dwume- trowej sylwetki, biurko. „Powiniene(cid:258) zosta(cid:202) koszykarzem, a nie analitykiem tkwi(cid:200)cym za komputerem” — mawia(cid:239) kie- dy(cid:258) jego szef. Ale dzi(cid:258), dwadzie(cid:258)cia lat pó(cid:283)niej, gdy siwizna przykry(cid:239)a skronie, a brzuszek si(cid:218) zaokr(cid:200)gli(cid:239), Johnson cieszy(cid:239) si(cid:218), (cid:285)e mo(cid:285)e zarabia(cid:202) dzi(cid:218)ki g(cid:239)owie, a nie nogom. Nigdy nie u(cid:285)ywa(cid:239) broni, nie by(cid:239) w polu — i wcale go tam nie ci(cid:200)gn(cid:218)(cid:239)o. Za to obmy(cid:258)lanie taktyki akcji, szukanie zale(cid:285)no(cid:258)ci w po- zornie niepowi(cid:200)zanych zbiorach danych, tworzenie najbar- dziej karko(cid:239)omnych planów i forteli — to by(cid:239)a jego domena. I by(cid:239) w tym dobry. „Mózg” — mawiali o nim koledzy, a on sam by(cid:239) z tego przydomku dumny. Kup książkęPoleć książkę ZESPO(cid:146)Y, PROJEKTY, MENED(cid:191)EROWIE 25 — Raportuj — powiedzia(cid:239) sucho Johnson, gdy po drugiej stronie us(cid:239)ysza(cid:239) znajomy g(cid:239)os. Zagajanie rozmowy i gawo- rzenie o pogodzie nigdy nie by(cid:239)o jego ulubion(cid:200) czynno(cid:258)ci(cid:200). Wola(cid:239) od razu przej(cid:258)(cid:202) do sedna, co nieco irytowa(cid:239)o jego pod- w(cid:239)adnych. — Znam dat(cid:218) kolejnego transportu. — Dawaj. — (cid:165)roda, za tydzie(cid:241), czwarta po po(cid:239)udniu. — Dobrze. Zd(cid:200)(cid:285)ymy si(cid:218) przygotowa(cid:202). — Jak to: przygotowa(cid:202) — zdziwi(cid:239) si(cid:218) g(cid:239)os po drugiej stro- nie. — Co(cid:258) si(cid:218) zmieni(cid:239)o? — Wszystko si(cid:218) zmieni(cid:239)o — odpar(cid:239) Johnson. — Samolot b(cid:218)dzie czysty. — Czysty? Bez wi(cid:218)(cid:283)niów? — Tak. Za to do (cid:258)rodka w(cid:239)o(cid:285)ycie elektroencefalografy do F16. — Nie rozumiem. Co mamy w(cid:239)o(cid:285)y(cid:202)? — Wiesz, co to jest? — Nie… — To si(cid:218) dowiedz! — zirytowa(cid:239) si(cid:218) Johnson. „Jak to mo(cid:285)- liwe, (cid:285)e zatrudniamy takich nieuków” — pomy(cid:258)la(cid:239). Chyba ka(cid:285)dy, kto wykorzystywa(cid:239) w akcjach my(cid:258)liwce, wiedzia(cid:239) ju(cid:285), do czego s(cid:239)u(cid:285)y pilotowi elektroencefalograf. To urz(cid:200)dzenie, wprowadzone do u(cid:285)ytku pó(cid:239) roku temu, by(cid:239)o instalowane w kaskach pilotów i wykorzystywane przez nich coraz ch(cid:218)t- niej. Pocz(cid:200)tkowo podchodzili z rezerw(cid:200) do czego(cid:258), co ma „odczytywa(cid:202) my(cid:258)li” i sprawia(cid:202), (cid:285)e samolot jest sterowany bezpo(cid:258)rednio z mózgu, bez wydawania mu komend dr(cid:200)(cid:285)kiem sterowniczym. Ale gdy okaza(cid:239)o si(cid:218), (cid:285)e w ten sposób mo(cid:285)na jedn(cid:200) my(cid:258)l(cid:200) nawet odpala(cid:202) rakiety — i trafia(cid:202) do celu — przekonali si(cid:218) do niego. Co zreszt(cid:200) wcale nie dziwi(cid:239)o John- sona: w ko(cid:241)cu ten sprz(cid:218)t od lat z powodzeniem stosuje si(cid:218) Kup książkęPoleć książkę 26 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH w medycynie. Skoro lekarz potrafi odczytywa(cid:202) elektryczne fale mózgowe, to dlaczego nie ma tego robi(cid:202) komputer pok(cid:239)a- dowy? Cho(cid:202) mo(cid:285)e i dobrze, (cid:285)e przeci(cid:218)tny oficer nic o tym nie wiedzia(cid:239). Przynajmniej informacja o nowej technologii nie wyciek(cid:239)a do prasy, tak jak l(cid:200)dowania w Szymanach. Niech dziennikarze dalej pisz(cid:200), (cid:285)e urz(cid:200)dzenie jest w fazie ekspe- rymentów i zostanie wdro(cid:285)one za kilkana(cid:258)cie lat. — Dobrze, dowiem si(cid:218) — odpar(cid:239) nieco zbity z tropu m(cid:218)(cid:285)- czyzna po drugiej stronie (cid:239)(cid:200)cza. — Ale po co mamy to za(cid:239)a- dowa(cid:202)? — To nie wszystko. Nale(cid:285)y dyskretnie rozpu(cid:258)ci(cid:202) informa- cj(cid:218), kiedy jest kolejne l(cid:200)dowanie. W polskiej bazie w Diwanii jest reporter „Kuriera”. Wiemy, (cid:285)e próbuje podpytywa(cid:202) o samolot. Niech kto(cid:258) z polskiego wywiadu w zaufaniu prze- ka(cid:285)e mu t(cid:218) dat(cid:218) — najlepiej za spor(cid:200) (cid:239)apówk(cid:218), to uwiarygodni wiadomo(cid:258)(cid:202). — Ale po co? Ma(cid:239)o mamy mediów na karku? — Nasz cz(cid:239)owiek w Warszawie twierdzi, (cid:285)e „Kurier” ma bliskie kontakty z polsk(cid:200) prokuratur(cid:200). A po nagonce medial- nej prokuratura dosta(cid:239)a nakaz sprawdzenia, czy faktycznie wozimy talibów. — Zaczynam rozumie(cid:202) — w g(cid:239)osie po drugiej stronie da(cid:239)o si(cid:218) teraz s(cid:239)ysze(cid:202) delikatny u(cid:258)miech. — Liczysz na to, (cid:285)e ta informacja dotrze do prokuratury, ona zrobi niespodziewany nalot na samolot, po czym przekona si(cid:218), (cid:285)e nasze tajne l(cid:200)do- wania nie maj(cid:200) nic wspólnego z talibami. — Dok(cid:239)adnie tak. — A co z tym encefalografem? — Musimy przecie(cid:285) jako(cid:258) uzasadni(cid:202), (cid:285)e te transporty maj(cid:200) sens. Je(cid:258)li samolot przyleci kompletnie pusty, prokuratur domy(cid:258)li si(cid:218), (cid:285)e ten konkretny lot jest podstawiony. Oni musz(cid:200) znale(cid:283)(cid:202) w tym samolocie co(cid:258) poufnego, co uzasadnia utrzy- Kup książkęPoleć książkę ZESPO(cid:146)Y, PROJEKTY, MENED(cid:191)EROWIE 27 mywanie l(cid:200)dowa(cid:241) w tajemnicy. I jednocze(cid:258)nie musi by(cid:202) to co(cid:258) ca(cid:239)kowicie legalnego. Poufne elementy dozbrajaj(cid:200)ce F16 (cid:258)wietnie si(cid:218) nadaj(cid:200). — Rozumiem. Tylko kto(cid:258) zaraz zapyta, dlaczego transpor- tujemy to z Iraku, a nie prosto ze Stanów. — Przecie(cid:285) to nowe urz(cid:200)dzenie. Musia(cid:239)o przej(cid:258)(cid:202) testy bojowe, zanim je komu(cid:258) oddamy. — OK. Chyba rozumiem ju(cid:285), sk(cid:200)d si(cid:218) wzi(cid:218)(cid:239)o przezwisko „Mózg”... — Koniec rozmowy — uci(cid:200)(cid:239) Johnson. Nie mia(cid:239) ochoty wys(cid:239)uchiwa(cid:202) komplementów. Zreszt(cid:200) ulokowany w Iraku oficer tak naprawd(cid:218) pozna(cid:239) tylko po(cid:239)ow(cid:218) tego „(cid:258)wietnego planu”. Johnson mia(cid:239) zamiar upiec jeszcze drug(cid:200) piecze(cid:241) na tym ogniu. Po raz kolejny podniós(cid:239) s(cid:239)uchawk(cid:218) i wybra(cid:239) numer. — Agent DJ C254 — przedstawi(cid:239) si(cid:218). — Do ambasadora. Priorytet pomara(cid:241)czowy, rozmowa kodowana. — Prosz(cid:218) zaczeka(cid:202) dwie minuty. Sprawdz(cid:218), czy to mo(cid:285)- liwe. Kilka chwil pó(cid:283)niej w s(cid:239)uchawce odezwa(cid:239) si(cid:218) niski, spo- kojny g(cid:239)os nieco starszego m(cid:218)(cid:285)czyzny. — Witam, panie ambasadorze — odpowiedzia(cid:239) Johnson, tym razem zmuszaj(cid:200)c si(cid:218) do bardziej eleganckiej formy nawi(cid:200)zania konwersacji. — Je(cid:258)li pan pozwoli, zajm(cid:218) panu 10 minut. Dzwoni(cid:218) z polecenia departamentu obrony. — S(cid:239)ucham. — Kwestia dotyczy tarczy antyrakietowej. Jak pan dosko- nale wie, stanowisko negocjacyjne Polaków bardzo si(cid:218) uszty- wni(cid:239)o. Mamy pewien plan zmi(cid:218)kczenia go i potrzebujemy w tym pa(cid:241)skiej pomocy. — Prosz(cid:218) mówi(cid:202). Kup książkęPoleć książkę 28 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH — Za kilka dni wyl(cid:200)duje w Szymanach nasz kolejny samolot. Zadbamy o to, by polska prokuratura nakry(cid:239)a go przy samym l(cid:200)dowaniu i zrobi(cid:239)a przeszukanie jeszcze przed roz(cid:239)a- dowaniem maszyny. W (cid:258)rodku jednak nic nie znajdzie. — Rozumiem, (cid:285)e nie b(cid:218)dzie wi(cid:218)(cid:283)niów. — Tak. Za to b(cid:218)d(cid:200) encefalografy, najnowszy element uzbrojenia F16, którego do tej pory nikt poza naszym woj- skiem nie ma. Prokuratura znajdzie te urz(cid:200)dzenia. Porozu- mieli(cid:258)my si(cid:218) ju(cid:285) w tej sprawie z polskim wywiadem. I CIA i S(cid:239)u(cid:285)ba Wywiadu Wojskowego potwierdzi, (cid:285)e od pó(cid:239) roku trwa tajna operacja, w której USA, w dowód wdzi(cid:218)czno(cid:258)ci za obecno(cid:258)(cid:202) Polski w Iraku, dozbraja polskie F16. — Je(cid:258)li dobrze rozumiem, prokurator ma doj(cid:258)(cid:202) do wnio- sku, (cid:285)e nigdy nie by(cid:239)o (cid:285)adnych wi(cid:218)(cid:283)niów, a l(cid:200)dowania utrzy- mujemy w tajemnicy z innego powodu. Ma umorzy(cid:202) i wyci- szy(cid:202) spraw(cid:218). — To tylko po(cid:239)owa mojej pro(cid:258)by do pana. Jest jeszcze druga. Prosz(cid:218) wnie(cid:258)(cid:202) do polskiego rz(cid:200)du jak(cid:200)(cid:258) not(cid:218), w której wyrazi pan niezadowolenie, (cid:285)e polska prokuratura rozgrze- ba(cid:239)a spraw(cid:218) i nada(cid:239)a jej rozg(cid:239)os, cho(cid:202) tak naprawd(cid:218) Polacy powinni si(cid:218) cieszy(cid:202), (cid:285)e jako jedyny sojusznik USA otrzymali encefalografy. I (cid:285)e w tej sytuacji rz(cid:200)d USA czuje si(cid:218), jakby w zamian za podarunek otrzyma(cid:239) odpowied(cid:283): „Nie ufamy wam”. Prosz(cid:218) te(cid:285) wyrazi(cid:202) zaniepokojenie, (cid:285)e w ten sposób zwi(cid:218)kszono ryzyko wycieku informacji o nowej technologii do prasy. — Rozumiem. Chce pan, by tutejsze ministerstwo obrony poczu(cid:239)o si(cid:218) w obowi(cid:200)zku zrewan(cid:285)owa(cid:202) czym(cid:258) za spowodo- wane k(cid:239)opoty i niezr(cid:218)czno(cid:258)ci. A najlepsz(cid:200) okazj(cid:200) do rewan(cid:285)u jest ust(cid:218)pstwo w sprawie tarczy. — Dok(cid:239)adnie tak. Kup książkęPoleć książkę ZESPO(cid:146)Y, PROJEKTY, MENED(cid:191)EROWIE 29 — Dobrze, to si(cid:218) da delikatnie przeprowadzi(cid:202). Prosz(cid:218) da(cid:202) mi tydzie(cid:241). Johnson po(cid:285)egna(cid:239) si(cid:218), roz(cid:239)(cid:200)czy(cid:239), ale nie wsta(cid:239) z krzes(cid:239)a. Czeka(cid:239) go jeszcze jeden telefon — najmniej przyjemny. Wczo- raj wieczorem dosta(cid:239) na swój beeper krótk(cid:200) wiadomo(cid:258)(cid:202): „Jeste(cid:258)my na miejscu, bardzo zimno, zdzwo(cid:241)my si(cid:218) jutro o 16”. Bardzo zimno — to mog(cid:239)o oznacza(cid:202) tylko z(cid:239)e infor- macje. Amerykanin spojrza(cid:239) na zegarek. Dochodzi(cid:239)a czwarta. Wyczeka(cid:239) jeszcze minut(cid:218) i wykr(cid:218)ci(cid:239) odpowiedni numer. — To ja — Johnson swoim zwyczajem znów odpu(cid:258)ci(cid:239) sobie grzeczniejsze przywitanie. — Co u was? — Nie mam dobrych wiadomo(cid:258)ci. Mieli(cid:258)my intruza. — Gdzie??? Na Antarktydzie??? To byli jacy(cid:258) badacze? — Trudno powiedzie(cid:202), nie by(cid:239)o nam dane wys(cid:239)ucha(cid:202) zezna(cid:241), (cid:285)e si(cid:218) tak delikatnie wyra(cid:285)(cid:218). Ale to raczej turystyczna wyprawa. Mo(cid:285)e nawet nigdzie nieodnotowana. — To dobrze. Z naukowcami by(cid:239)by k(cid:239)opot. Ale rozumiem, (cid:285)e problem zlikwidowany i posprz(cid:200)tali(cid:258)cie po sobie. — Tak. Tu si(cid:218) (cid:239)atwo sprz(cid:200)ta. — Dobrze. To wszystko? — Niestety. Gdyby tylko tyle, nie prosi(cid:239)bym o telefon. Ale mamy powa(cid:285)niejszy problem. — Tak? — Jak pami(cid:218)tasz, mieli(cid:258)my tu czternastu testerów. Nikt z nich nie prze(cid:285)y(cid:239), wszystkie cia(cid:239)a ukryli(cid:258)my w szczelinie i zasypali(cid:258)my. Wygl(cid:200)da jednak na to, (cid:285)e obryw lodowca otwo- rzy(cid:239) szczelin(cid:218) i znów s(cid:200) na wierzchu. — W czym problem? Wrzu(cid:202)cie je g(cid:239)(cid:218)biej. — Tak zrobili(cid:258)my. Tylko (cid:285)e teraz jest ich trzyna(cid:258)cie. — Które(cid:258) lodowiec zabra(cid:239) do morza? Kup książkęPoleć książkę 30 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH — Nie, to niemo(cid:285)liwie, ten obryw nie wpad(cid:239) do wody, tylko na ska(cid:239)(cid:218). Dok(cid:239)adnie przeszukali(cid:258)my. — To znaczy, (cid:285)e… — Tak, to oznacza, (cid:285)e zgin(cid:200)(cid:239) nam jeden nafaszerowany pseudooreksyn(cid:200) trup. Fragmenty wyk(cid:239)adu dla kandydatów na dowódców jednostek specjalnych… 1. B(cid:239)(cid:218)dy w komunikacji z podw(cid:239)adnymi obci(cid:200)(cid:285)aj(cid:200) szefa. Nawet je(cid:258)li to twój podw(cid:239)adny zapomni, nie zrozumie, nie dopowie — ty za to poniesiesz konsekwencje. Dlatego sam dbaj o to, czy informacja jest dobrze przekazana. Czy druga strona rozumie, czy pami(cid:218)ta, czy podw(cid:239)adny przekaza(cid:239) ci to, co wie (pytaj go o to)? Ty masz wi(cid:218)ksz(cid:200) od podw(cid:239)adnego wiedz(cid:218) o komunikacji i potrafisz moderowa(cid:202) rozmow(cid:218) lepiej ni(cid:285) on. 2. Zanim zaczniesz do kogo(cid:258) mówi(cid:202) co(cid:258) wa(cid:285)nego i wymagaj(cid:200)cego skupienia, upewnij si(cid:218), (cid:285)e ta osoba mo(cid:285)e ci(cid:218) wys(cid:239)ucha(cid:202). Po pierwsze, sprawd(cid:283), czy nie ma teraz na g(cid:239)owie czego(cid:258) superpilnego, co zajmuje ca(cid:239)(cid:200) jej uwag(cid:218). Po drugie, od(cid:239)ó(cid:285) rozmow(cid:218), je(cid:258)li jest w silnym stresie albo prze(cid:285)ywa wczorajsz(cid:200) pora(cid:285)k(cid:218) zawodow(cid:200) lub prywatn(cid:200). 3. Mów jasnym i prostym j(cid:218)zykiem. To ca(cid:239)a sztuka: powiedzie(cid:202) m(cid:200)dr(cid:200) rzecz bez u(cid:285)ywania przem(cid:200)drza(cid:239)ych s(cid:239)ów. Czy czyta(cid:239)by(cid:258) t(cid:218) ksi(cid:200)(cid:285)k(cid:218), gdyby by(cid:239)a napisana pseudoprofesorskim (cid:285)argonem? Czy gdyby w tym tek(cid:258)cie by(cid:239)y „wysublimowane” s(cid:239)owa, uwa(cid:285)a(cid:239)by(cid:258) autora Kup książkęPoleć książkę ZESPO(cid:146)Y, PROJEKTY, MENED(cid:191)EROWIE 31 za cz(cid:239)owieka m(cid:200)drego? Czy raczej za nad(cid:218)tego i przechwalaj(cid:200)cego si(cid:218) bufona? Ksi(cid:200)dz Tischner s(cid:239)yn(cid:200)(cid:239) z opowiadania m(cid:200)drych rzeczy prostym j(cid:218)zykiem — i to mi(cid:218)dzy innymi dlatego tyle osób uwa(cid:285)a go za autorytet. 4. Upewnij si(cid:218), (cid:285)e wszyscy w zespole maj(cid:200) to samo rozumienie kluczowych poj(cid:218)(cid:202). Je(cid:258)li dwie osoby b(cid:218)d(cid:200) jakie(cid:258) s(cid:239)owo — np. (cid:285)argonowe czy specjalistyczne — rozumia(cid:239)y nieco inaczej, nast(cid:200)pi(cid:200) b(cid:239)(cid:218)dy w interpretacji. Nawet proste s(cid:239)owo „natychmiast” dla jednego znaczy za minut(cid:218), dla innego — za godzin(cid:218). 5. Mów zwi(cid:218)(cid:283)le. Krócej = lepiej. Gadulstwo zostaw sobie na imprez(cid:218), w pracy liczy si(cid:218) czas. 6. D(cid:239)ugie i skomplikowane przekazy (np. gdy uczysz kogo(cid:258) z(cid:239)o(cid:285)onej procedury) dziel na krótkie i proste etapy. Opowiedz pierwsz(cid:200) cz(cid:218)(cid:258)(cid:202), sprawd(cid:283) jej rozumienie i dopiero przejd(cid:283) do nast(cid:218)pnej. Twój rozmówca nie zapami(cid:218)ta wi(cid:218)cej ni(cid:285) kilku nowych informacji naraz. 7. Korzystaj z parafrazy. Pro(cid:258) podw(cid:239)adnego, by powtórzy(cid:239) to, co mu powiedzia(cid:239)e(cid:258) — ale w(cid:239)asnymi s(cid:239)owami. Dzi(cid:218)ki temu upewnisz si(cid:218), (cid:285)e wszystko zrozumia(cid:239). Ewentualnie wy(cid:239)apiesz b(cid:239)(cid:218)dy i b(cid:218)dziesz mia(cid:239) okazj(cid:218) je skorygowa(cid:202). Parafraza to lepszy sposób upewniania si(cid:218), (cid:285)e zosta(cid:239)e(cid:258) zrozumiany, ni(cid:285) tylko pytanie zamkni(cid:218)te: „Wszystko jasne?”. Przypomnij sobie z czasów szko(cid:239)y, jak cz(cid:218)sto nauczyciel pyta(cid:239): „Rozumiecie?”. Po(cid:239)owa klasy mog(cid:239)a nie wiedzie(cid:202), o czym mowa na lekcji, ale ka(cid:285)dy ba(cid:239) si(cid:218) do tego przyzna(cid:202). Twój podw(cid:239)adny te(cid:285) mo(cid:285)e si(cid:218) ba(cid:202) przyzna(cid:202) do niewiedzy albo niezrozumienia. Kup książkęPoleć książkę 32 KOMANDOSI W BIA(cid:146)YCH KO(cid:146)NIERZYKACH 8. Je(cid:258)li komunikujesz abstrakcyjne albo nowatorskie zagadnienia, u(cid:285)ywaj przyk(cid:239)adów u(cid:239)atwiaj(cid:200)cych ich zrozumienie. 9. Wa(cid:285)ne ustalenia i nowe informacje podsumowuj pisemnie. Pami(cid:218)(cid:202) jest ulotna, papier lub e-mail mniej. 10. Prowad(cid:283) zebrania w uporz(cid:200)dkowany sposób. Wcze(cid:258)niej wysy(cid:239)aj uczestnikom tematyk(cid:218) zebrania i pro(cid:258) o przygotowanie si(cid:218). Wyznaczaj moderatora prowadz(cid:200)cego dyskusj(cid:218) — by nie powsta(cid:239) chaos, w którym wszyscy si(cid:218) przekrzykuj(cid:200). Po etapie lu(cid:283)nej dyskusji podsumowuj decyzje i ustalenia — by ka(cid:285)dy wiedzia(cid:239), co dok(cid:239)adnie postanowiono. Wyznacz konkretne osoby odpowiedzialne za wykonanie ustalonych zada(cid:241), daj im terminy wykonania, upewnij si(cid:218), (cid:285)e wiedz(cid:200), co i jak maj(cid:200) zrobi(cid:202). Na koniec zrób pisemne podsumowanie i roze(cid:258)lij do wszystkich. Kup książkęPoleć książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Komandosi w białych kołnierzykach. Metody zarządzania stosowane przez najlepszych menedżerów. Wydanie II
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: