Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00457 009794 16448965 na godz. na dobę w sumie
Koncepcje zarządzania. Podręcznik Akademicki - ebook/pdf
Koncepcje zarządzania. Podręcznik Akademicki - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 393
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-255-1530-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Podręcznik akademicki do nowego – wprowadzonego zgodnie z wytycznymi procesu bolońskiego – obowiązkowego przedmiotu, pt.: Koncepcje Zarządzania. Jego celem jest wyposażenie studentów w kanon usystematyzowanej wiedzy na temat klasycznych i współczesnych koncepcji zarządzania.

Praca składa się z dziewięciu części, w których Autorzy prezentują:

Recenzowane opracowanie wzbogaca w istotny sposób zasoby dotychczasowej wiedzy w przedmiocie koncepcji zarządzania. Ma ono również walor użyteczności dla praktyki gospodarczej, która w literaturze polskiej z zakresu zarządzania nie miała tak należytego wsparcia teoretyczno-metodycznego. (…) Autorzy książki wskazują najważniejsze kierunki ewolucji w zakresie koncepcji zarządzania w odniesieniu do poglądów tradycyjnych, co może prowadzić do zachowania równowagi między nowoczesnością i tradycją w zarządzaniu oraz między zmianą i stabilnością w funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Z tego też powodu uważam, że recenzowany podręcznik zasługuje na wyróżnienie.

Prof. zw. dr hab. Kazimierz Krzakiewicz Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

Książka skierowana jest do wykładowców i studentów magisterskich studiów uzupełniających oraz menedżerskich studiów podyplomowych i doktoranckich, a także do praktyków wykorzystujących wiedzę o zarządzaniu na co dzień.

Zespół autorski tworzą pracownicy naukowo-dydaktyczni Instytutu Organizacji i Zarządzania, Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego w Sopocie.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

CzerskaPant 18/5/10 9:27 AM Page 1 ˚eby wybraç trzeba znaç! Redakcja naukowa Małgorzata Czerska, Agnieszka A. Szpitter Koncepcje zarzàdzania Podr´cznik akademicki K o n c e p c j e z a r z à d z a n i a . P o d r ´ c z n i k a k a d e m i c k i R e d a k c j a n a u k o w a : M a ł g o r z a t a C z e r s k a , A g n i e s z k a A . S z p i t t e r Podr´cznik akademicki do nowego – wprowadzonego zgodnie z wy tycznymi procesu boloƒskiego – obowiàzkowego przedmiotu, pt.: Koncepcje zarzàdzania. Jego celem jest wyposa˝enie studen - tów w kanon usystematyzowanej wiedzy na temat klasycznych i współ czesnych koncepcji zarzàdzania. Praca składa si´ z dziewi´ciu cz´Êci, w których Autorzy prezentujà: 4 klasyczne koncepcje zarzàdzania (szkoły: klasycznà, huma - nizacyjnà i systemowà), 4 neoklasyczne idee kształtowania si´ koncepcji zarzàdzania, 4 uwarunkowania funkcjonowania współczesnych organizacji i wynikajàce z nich paradygmaty współczesnych koncepcji zarzàdzania, 4 koncepcje zorientowane na jakoÊç (TQM, Six Sigma), 4 ewolucyjne i radykalne podejÊcie do zmian w organizacji (Kaizen, Reengineering), 4 koncepcje zorientowane na klienta (Marketing, CRM), 4 koncepcje zorientowane na współdziałanie (Organizacja sie ciowa, Organizacja wirtualna), 4 koncepcje wyszczuplania organizacji (Lean Management, Outsourcing), 4 koncepcje zorientowane na wiedz´ (Knowledge Manage - ment, Organizacja uczàca si´, Zarzàdzanie innowacjami). Autorzy ksià˝ki wska zujà najwa˝ niej sze kierunki ewolucji w za - kre sie koncepcji zarzàdzania w odnie sieniu do poglàdów tra dy - cyj nych, co mo˝e prowadziç do zachowania równowagi mi´dzy no wo czesnoÊcià i tradycjà w zarzàdzaniu oraz mi´dzy zmianà i sta - bilnoÊcià w funk cjonowaniu przedsi´biorstwa. Z tego te˝ powodu uwa˝am, ˝e re cen zowany podr´cz nik zasługuje na wyró˝nienie. Prof. dr hab. Kazimierz Krzakiewicz Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu Ksià˝ka skierowana jest do wykładowców i studentów magisterskich studiów uzupeł - niajàcych oraz mened˝erskich studiów podyplomowych i doktoranckich, a tak˝e do prak ty - ków wykorzystujàcych wiedz´ o zarzàdzaniu na co dzieƒ. Zespół autorski tworzà pracownicy naukowi i dydaktyczni Instytutu Organizacji i Za rzà dzania Wydziału Zarzàdzania Uniwersytetu Gdaƒskiego w Sopocie. www.sklep.beck.pl e-mail: dz.handlowy@beck.pl http://www.beck.pl tel. 22 31 12 222 fax 22 33 77 601 Cena 55 z∏ strCzerskaSzpitter 17/5/10 10:18 PM Page 1 Koncepcje zarzàdzania Podr´cznik akademicki strCzerskaSzpitter 17/5/10 10:18 PM Page 2 Autorzy Agata Borowska-Pietrzak Małgorzata Czerska Tomasz Dryl Autorzy Piotr Grajewski Adriana Paliwoda Wojciech Machel Joanna Perzyƒska Bogdan Nogalski Dorota Furmanek Ryszard Rutka Anna Chojnacka J´drzej Strumiłło Agnieszka A. Szpitter Małgorzata Wojnarowska Piotr Wróbel strCzerskaSzpitter 17/5/10 10:18 PM Page 3 Redakcja naukowa Małgorzata Czerska, Agnieszka A. Szpitter Koncepcje zarzàdzania Podr´cznik akademicki Wydawnictwo C.H. Beck Warszawa 2010 4 Odpowiedzialność społeczna w procesie zarządzania przedsiębiorstwem Wydawca: Joanna Perzyńska Redaktor merytoryczny: Julia Konkołowicz-Pniewska Projekt okładki i stron tytułowych: GRAFOS Ilustracja na okładce: GRAFOS/istockphoto.com/yystom Seria: Zarządzanie Recenzent: prof. zw. dr hab. Kaziemierz Krzakiewicz © Wydawnictwo C.H. Beck 2010 Wydawnictwo C.H. Beck Sp. z o.o., ul. Bonifraterska 17 00-203 Warszawa tel. (22) 33 77 600 Skład i łamanie: Ireneusz Gawliński Druk i oprawa: Poznańskie Zakłady Grafi czne ISBN 978-83-255-1530-0 Odpowiedzialność społeczna w procesie zarządzania przedsiębiorstwem 5 Spis treści Wstęp ....................................................................................................................................... Część pierwsza. Klasyczne koncepcje zarządzania Rozdział 1. Uwarunkowania ewolucji wiedzy o organizacji i zarządzaniu (Ryszard Rutka) ................................................................................................... Rozdział 2. Szkoła klasyczna (mechanistyczna) (Agnieszka A. Szpitter) .................... Rozdział 3. Szkoła humanizacyjna (Agata Borowska-Pietrzak) ...................................... Rozdział 4. Szkoła systemowa (Agnieszka A. Szpitter) .................................................... Część druga. Nurty zapowiadające narodziny współczesnych koncepcji zarządzania Rozdział 5. Szkoła neoklasyczna i jej kierunki (Agata Borowska-Pietrzak) ................ Rozdział 6. Rola i znaczenie metafor w naukach o organizacji i zarządzaniu (Małgorzata Czerska) .......................................................................................... 7 11 30 49 59 75 87 Część trzecia. Wyzwania przyszłości współczesnych organizacji Rozdział 7. Uwarunkowania i paradygmaty jako kategorie opisu rzeczywistości (P. Grajewski) ...................................................................................................... 115 Rozdział 8. Elastyczność i procesowość organizacji (Piotr Grajewski) ....................... 128 Część czwarta. Koncepcje zorientowane na jakość Rozdział 9. Ewolucja systemów zarządzania jakością (Jędrzej Strumiłło) .................. 137 Rozdział 10. Koncepcja TQM (Jędrzej Strumiłło) ............................................................. 148 Rozdział 11. Koncepcja Six Sigma (Jędrzej Strumiłło) ..................................................... 160 Część piąta. Podejście do zmian w organizacji Rozdział 12. Koncepcja TBM i kaizen (Jędrzej Strumiłło) .............................................. 177 Rozdział 13. Koncepcje: reengineering i benchmarking (Jędrzej Strumiłło) ............. 191 Część szósta. Koncepcje zorientowane na klienta Rozdział 14. Koncepcja marketingu (Tomasz Dryl) ........................................................ 213 Rozdział 15. Koncepcja marketingu relacji (Wojciech Machel) ..................................... 225 Część siódma. Koncepcje zorientowane na współdziałanie Rozdział 16. Organizacja sieciowa (Tomasz Dryl) ........................................................... 245 Rozdział 17. Organizacja wirtualna (Piotr Wróbel)......................................................... 262 6 Spis treści Część ósma. Koncepcje zorientowane na wyszczuplanie organizacji Rozdział 18. Outsourcing (Bogdan Nogalski) .................................................................... 279 Rozdział 19. Lean Management (Bogdan Nogalski) .......................................................... 300 Część dziewiąta. Koncepcje zorientowane na wiedzę Rozdział 20. Zarządzanie wiedzą w organizacji (Małgorzata Wojnarowska) .............. 321 Rozdział 21. Koncepcja organizacji uczącej się (Piotr Wróbel) ..................................... 342 Rozdział 22. Zarządzanie innowacjami (Agnieszka A. Szpitter) ................................... 351 Bibliografia ............................................................................................................................ 367 Słowniczek ............................................................................................................................. 379 Indeks ...................................................................................................................................... 383 Odpowiedzialność społeczna w procesie zarządzania przedsiębiorstwem 7 Wstęp Mamy nadzieję, że studenci do których skierowany jest niniejszy podręcznik uznają go za ciekawy, a także interesujący i zachęcający do zgłębienia wielu zapre- zentowanych w nim klasycznych i współczesnych koncepcji zarządzania. Pomysł napisania książki zrodził się z potrzeby wprowadzenia nowego przedmiotu pod tytułem Koncepcje Zarządzania. Charakter przedmiotu jest wielowymiarowy, stąd też prezentuje wiele różnych podejść do zarządzania przedsiębiorstwem. Poznanie ich i zgłębienie jest źródłem inspiracji i pomysłów do tworzenia zu- pełnie nowych jakościowo układów. Poza tym odpowiada na często zadawane pytania przez studentów o tak zwane recepty na sukces, wzorce funkcjonowania przedsiębiorstwa, o doskonałe i sprawdzone sposoby działania – prezentacja różnych koncepcji zarządzania jest odpowiedzią na ich pytania. Słowo koncepcja w języku potocznym oznacza ideę, jakiś pomysł, jakieś rozwiązanie, pewien plan działania. Według słownika języka polskiego koncepcja1 to nasze wyobrażenie o czymś, zwłaszcza sposób, w jaki chcemy coś osiągnąć lub w jaki wyobrażamy sobie działanie czegoś. Głównym celem podręcznika jest próba uporządkowania i pewnej kategory- zacji tak wielu koncepcji zarządzania. Dążeniem naszym jest chęć wyposażenia studentów w kanon współczesnej wiedzy z poszanowaniem osiągnięć i dorobku klasyków zarządzania, bowiem część z tych klasycznych zasad z początku XX wieku jest dzisiaj nadal aktualna. Wiele współczesnych koncepcji bazuje na niektórych prawach klasycznych, co dowodzi tezie, że wiedza ma charakter kumulatywny. Książka jest skierowana do studentów różnych uczelni, na których wykładana jest wiedza z dyscypliny nauki o zarządzaniu. Zasadniczo chodzi tu o magisterskie studia uzupełniające, podczas których studenci realizują obowiązkowy przedmiot pod tytułem Koncepcje Zarządzania będący w nowym programie wytycznych procesu bolońskiego. Jednakże nasza książka może służyć także studentom menedżerskich studiów podyplomowych, jak również studentom studiów dokto- ranckich, jako punkt wyjścia do rozważań badawczych i poszukiwań naukowych. Wyzwaniem dydaktycznym była chęć zbudowania przejrzystej struktury podręcznika, czytelnego podziału i kategoryzacji tak wielu koncepcji i dorobku nauki. Poprzez zorientowanie i położenie nacisku na dominujący sposób myślenia charakterystyczny dla danych koncepcji zostały zaprezentowane różne podejścia. Zdajemy sobie sprawę, że ten podział może być dyskusyjny, ale przede wszystkim kierowałyśmy się transparentnością podręcznika. Na początku każdego rozdzia- łu zostały umieszczone istotne pojęcia, teorie, idee ujęte w podstawowe pojęcia 1 Słownik języka polskiego tom 2, Biblioteka Gazety Wyborczej, PWN, Warszawa 2001, s. 280. 8 Spis treści pomagające zapamiętać podstawowe terminy prezentowane w tekście natomiast na końcu każdego rozdziału zostały zawarte pytania do dyskusji i zagadnienia do przemyślenia oraz zalecana literatura. Praca została zorganizowana i ujęta w dziewięć części, w ramach których zostały wyodrębnione rozdziały. Część pierwsza prezentuje uwarunkowania powstania nauki i przekrój dorobku klasycznych koncepcji zarządzania w podziale na trzy szkoły. Zostało w nim podkreślone, że ewolucja koncepcji zarządzania nie jest tylko spowodowana błędami poprzednich, lecz podlega ciągłej modyfikacji warunków funkcjonowania organizacji. Część druga wprowadza czytelnika w neoklasyczne idee kształtowania się koncepcji zarządzania oraz w problematykę wykorzystania metafor jako narzędzi rozumienia i kształtowania organizacji. W części trzeciej zgodnie przedstawiono uwarunkowania funkcjonowania współczesnych orga- nizacji i wynikające z nich paradygmaty dla rozwijających się współczesnych koncepcji zarządzania. Cześć czwarta przybliża koncepcje zorientowane na jakość (TQM, Six Sigma). Część piąta została poświecona ewolucyjnym i radykalnym podejściom do kreowania i wdrażania zmian w organizacji (np. Kaizen, reengine- ering). Część szósta zawiera koncepcje zorientowane na klienta (marketing, CRM). Cześć siódma prezentuje koncepcje zorientowane na współdziałanie (organiza- cje sieciowe, wirtualne). Część ósma skupia się na koncepcjach zorientowanych na wyszczuplaniu organizacji (Lean Management, Outsourcing). Wreszcie ostatnia – dziewiąta część – poświęcona koncepcjom zorientowanym na wiedzę, która staje się strategicznym zasobem organizacji (zarządzanie wiedzą, organizacja ucząca się, zarządzanie innowacjami). Na koniec chciałybyśmy jako redaktorki naukowe podręcznika podziękować całemu zespołowi za zaangażowanie i znakomitą współpracę w tym przedsię- wzięciu. W tym miejscu pragniemy podziękować pracownikom naukowym naszego Instytutu Organizacji i Zarządzania na Wydziale Zarządzania Uni- wersytetu Gdańskiego biorącym udział w napisaniu niniejszego podręcznika. Korzystając z okazji szczególne podziękowania składamy: profesorowi Piotrowi Grajewskiemu, który uczy nas współczesnego, procesowego myślenia o orga- nizacji, profesorowi Bogdanowi Nogalskiemu za zachęcanie do podejmowania nowych wyzwań naukowych, profesorowi Ryszardowi Rutce, który uczy nas poszanowania dla historii myśli organizatorskiej, doktorowi Tomkowi Drylowi za wiarę w przyszłość organizacji sieciowych, doktorowi Wojciechowi Machelowi, który przekonuje, że budowanie relacji z klientami przynosi duże korzyści orga- nizacji, doktorowi Jędrzejowi Strumille, który kieruje naszą uwagę na radykalne podejście do usprawniania organizacji, doktorowi Piotrowi Wróblowi za dążenie do wirtualizacji organizacji, doktor Agacie Borowskiej-Pietrzak za propagowanie wzrostu wydajności przez budowanie kobiecej kultury organizacyjnej i magister Małgorzacie Wojnarowskiej za przekonywanie, że wiedza to cenny zasób i warto nim zarządzać w celu osiągnięcia korzyści ekonomicznych. Małgorzata Czerska i Agnieszka Anna Szpitter Instytut Organizacji i Zarządzania Wydział Zarządzania Uniwersytet Gdański strCzerskaSzpitter 17/5/10 10:18 PM Page 4 Cz´Êç pierwsza Klasyczne koncepcje zarzàdzania 10 Spis treści 1. Uwarunkowania ewolucji wiedzy o organizacji i zarządzaniu 11 Rozdział 1 Uwarunkowania ewolucji wiedzy o organizacji i zarządzaniu Ryszard Rutka Podstawowe pojęcia • analiza systemowa • człowiek ekonomiczny • człowiek przewidujący • człowiek reagujący • człowiek społeczny • interakcje • kierownik jako „pierwszy po Bogu” • paradygmat • układ względnie odosobniony Początki nauki o organizacji i zarządzaniu są związane z odkryciem w XVIII w. efektów technicznego podziału pracy. Nie oznacza to jednak, że wcześniej człowiek nie dysponował wiedzą dotyczącą organizowania działania zbiorowego. Trudno sobie wyobrazić tworzenie wielkich budowli świata starożytnego oraz średniowiecza bez stosownej wiedzy organizatorskiej. Nie sposób też negować wiedzy z zakresu dowodzenia wielkimi rzeszami ludzi oraz umiejętności logi- stycznych dowódców wielkich kampanii wojennych starożytności i średniowiecza. Niestety wiedza ta nie była upowszechniona w takiej formie, która pozwoliłaby jej przetrwać do naszych czasów. Cały wiek XVIII oraz znaczna część XIX w. to okres doskonalenia procesów produkcji w wyniku specjalizacji stanowisk pracy. Procesy produkcyjne miały wówczas charakter procesów ręczno-maszynowych. O wydajności manufaktury decydowała przede wszystkim biegłość manualna osób wykonujących bardzo proste czynności. Wzrost zapotrzebowania na produkty wymusił usprawnienia procesów wytwórczych. Charakterystyczny jest tu przypadek Eli Whitneya, uznawanego za ojca organizacji masowej produkcji. Wobec groźby konflik- tu zbrojnego z Francją rząd Stanów Zjednoczonych zamówił u E. Whitneya 10 tys. karabinów. Termin realizacji zamówienia ustalono na 2 lata. Broń produ- kowano wówczas metodami rzemieślniczymi, co oznaczało, że części każdego egzemplarza były dopasowywane indywidualnie. Tak dużemu zamówieniu nie mogłyby sprostać wszystkie warsztaty amerykańskie razem wzięte. Ponieważ miasta i farmy wschodnich stanów wyludniły się, ze względu na zasiedlenie 12 Ryszard Rutka Dzikiego Zachodu, E. Whitney mógł pozyskać do pracy jedynie pośledniejszych fachowców. Braki odpowiednich kwalifikacji musiały być zastąpione czymś no- wym – wyposażono przyuczonych robotników w tzw. przymiary, czyli wzory części, które robotnicy byli zobowiązani precyzyjnie odtworzyć. Ubocznym efektem tego systemu wytwarzania była możliwość wymiany części pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami broni. Ułatwiło to armii zaopatrzenie w sprzęt bojowy. Na początku 1801 r. w Filadelfii zaprezentowano 10 kompletów broni wytworzonych według nowych zasad. Osiągnięcia Charlesa Babbage’a (1792–1871) są jednym z pierwszych przy- kładów zastosowania analizy naukowej do usprawnienia procesów pracy. W opublikowanej w 1832 r. pracy cytuje on wielkiego ekonomistę angielskie- go Adama Smitha, który zwraca uwagę na ekonomiczne skutki specjalizacji. Efekty zastosowania podziału pracy opisał Ch. Babbage, porównując przebieg i parametry organizacyjno-ekonomiczne produkcji szpilek w angielskiej fabry- ce w latach dwudziestych XIX w. z pracą w fabryce francuskiej około 1760 r. [Martyniak, 1989, s. 16–18]. W pracy tej precyzyjnie opisał korzyści płynące ze specjalizacji pracy. Efektem upowszechnienia specjalizacji pracy był rozwój manufaktury jako formy wytwarzania produktów materialnych. Ponieważ w manufakturze zatrudniano wiele setek, a nawet tysięcy pracowników, konieczne było opracowanie nowych metody organizacji pracy, w celu koordynacji działania wyspecjalizowanych stanowisk. Te nowe, wielkie organizacje wytwórcze wymagały rozwiązania wielu złożonych procesów, nazywanych współcześnie logistycznymi. Ponieważ podstawowym źródłem napędu XVIII-wiecznych maszyn były turbiny wodne zlokalizowane na rzekach, ośrodki wytwarzania były często znacznie oddalone od odbiorców, co utrudniało istotnie rozwój przemysłu metalurgicznego i ma- szynowego. W 1712 r. Thomas Newcomen wynalazł tłokowy silnik parowy, który kilka- naście lat później udoskonalił James Watt. Silnik ten nadawał się już do zasto- sowania w przemyśle, ale przeszkodą w rozpowszechnieniu się tego napędu były trudności z transportem węgla, będącego paliwem silników parowych. Dopiero w 1803 r. Richard Trarithick zaprojektował pierwszą lokomotywę pa- rową zdolną do ciągnięcia wagonów z węglem. Minęło ponad dwadzieścia lat zanim w 1825 r. powstała pierwsza publiczna linia kolejowa obsługiwana przez lokomotywę zaprojektowaną przez Georga Stephensona. Maszyny parowe były także wykorzystywane do napędu statków. W 1807 r. Robert Fulton zbudował pierwszy parostatek, a w 1819 r. ożaglowany parostatek przepłynął Atlantyk. Upowszechnienie nowego źródła napędu ułatwiło transport towarów na znaczne odległości. Możliwa stała się koncentracja produkcji w miejscach najbardziej efektywnego wytwarzania, rozwinął handel krajowy i międzynarodowy, wzrosła zdolność ludzi do przemieszczania się, także w celach migracyjnych. W 1830 r. powstała pierwsza linia kolejowa o długości 56 km. Łączyła dwa duże ośrodki przemysłowe Wielkiej Brytanii: Liverpool i Manchester. W dziesięć lat później było na świecie 8600 km dróg żelaznych, w 1850 r. 38 000 km, a w 1900 r. już 800 000 km. Rozwój linii kolejowych spowodował przede wszystkim rozwój hutnictwa i przemysłu metalowego, wpłynął także na rozwój przemysłu lek- kiego – przędzalnictwa i tkactwa. 1. Uwarunkowania ewolucji wiedzy o organizacji i zarządzaniu 13 Początkowo starano się zaspokoić potrzeby budownictwa i transportu, udosko- nalając odlewnictwo żelaza. Dopiero jednak wprowadzenie stali walcowanej i kutej w II połowie XIX w. pozwoliło na zaspokojenie stale rosnących potrzeb przemysłu i budownictwa. Jeszcze w 1870 r. produkcja stali na świecie wynosiła 0,7 mln ton, w 1909 r. osiągnęła wielkość 28 mln ton, a w 1913 r. wytwarzano aż 76,5 mln ton. W ciągu 43 lat produkcja wzrosła więc 109 razy. W drugiej połowie XIX w. pojawiły się nowe technologie wytwarzania. Wymagały niespotykanej dotychczas koncentracji potencjału gospodarczego. Koncentracja produkcji, będąca wynikiem wprowadzenia fabrycznych metod wytwarzania (przewaga procesów maszynowych nad ręcznymi), spowodowała, że zarządzanie dużymi zakładami jedynie na podstawie osobistego doświad- czenia stało się niewystarczające. Największe przedsiębiorstwo na świecie w 1907 r. – United Steel Corporation – zatrudniało ponad 210 tys. pracowników [Martyniak, 1989, s. 7]. Wielkie fabryki wymagały koncentracji siły roboczej, a więc powstawały miasta i osiedla przyfabryczne, głównie dzięki migracji ludności ze wsi do miast oraz z krajów mniej rozwiniętych gospodarczo do krajów intensywnie się rozwijających1. Pierwsi pracownicy fabryk nie byli mentalnie i intelektualnie przygotowani do pracy w przemyśle, dysponującym skomplikowanymi, bardzo wydajnymi maszynami. Analfabeci, wychowani według standardów kultury rolnej, gdzie rytm dnia, miesięcy i roku wyzna- cza przyroda, zostali wtłoczeni w system, gdzie pracą rządzi czas, technika i pieniądz. Ówczesną kadrę kierowniczą najniższego i średniego szczebla stanowili zubożali rzemieślnicy, którzy, straciwszy swoje zakłady, przeszli do pracy w przemyśle. Oni także nie byli przygotowani do kierowania wiel- kimi zespołami, pracującymi w warunkach ścisłego reżimu technologicznego. Dobór pracowników miał charakter intuicyjny, podobnie jak organizacja pracy i wynagradzanie. Kilkunastogodzinny dzień pracy – który nie uwzględniał wymagań fizjologii i psychologii – w połączeniu z intuicyjnym, opartym na doświadczeniu, akordowym systemem wynagradzania, nie pozwalał na uzyskanie pożądanej wydajności pracy. Kierujący przedsiębiorstwami przemysłowymi stanęli przed nowymi, pod względem skali i jakości, prob- lemami. Należało znaleźć odpowiedź na pytanie: w jaki sposób spowodować wydajną oraz bezawaryjną pracę maszyn i urządzeń, eksploatowanych przez pracowników o niskim poziomie intelektualnym? Kadrę kierowniczą przedsiębiorstw przemysłowych stanowili głównie absol- wenci średnich i wyższych szkół technicznych. Uzyskana w procesie kształcenia wiedza dotyczyła przede wszystkim konstrukcji produktów i technologii ich wytwarzania. W zakresie organizacji procesów i pracy oraz kierowania ludźmi ówcześni menedżerowie byli jednak samoukami. Poprzez obserwację poszcze- gólnych przypadków praktycznych oraz eksperymenty tworzyli nową wiedzę o zarządzaniu złożonymi strukturami. Posługiwali się przy tym metodologią nauk technicznych. 1 W Anglii i Walii w 1851 r. ludność miast liczących co najmniej 20 tys. mieszkańców wynosiła 35 , a w 1891 r. osiągnęła już 53,6 . Polska taki wskaźnik urbanizacji osiągnęła dopiero ok. 80 lat później. 14 Ryszard Rutka Tabela 1.1. Przejawy i przyczyny niesprawności organizacji według szkoły klasycznej Przejawy niesprawności organizacji Przyczyny dysfunkcji  Niezadowalająca wydajność i ja-  Nieumiejętna obsługa maszyn kość pracy i urządzeń  System wynagradzania, który sprawia, że w in- teresie robotnika jest ukrywanie jego prawdzi- wych możliwości  Nieracjonalne metody pracy w przemyśle op- arte na intuicji i jednostkowym doświadczeniu  Niedostosowanie osobistych cech pracownika do wymagań pracy z powodu przypadkowości naboru  Brak jasnych reguł postępowania, „najlepszej drogi postępowania”  Brak symetrii na odcinku uprawnienia – obo- wiązki – odpowiedzialność  Niedostatki struktur organizacyjnych  Braki w koordynacji i kontroli pracy Źródło: opracowanie własne. Przytoczone w tabeli 1.1 przejawy i przyczyny niesprawności organizacji wy- magały zaproponowania rozwiązań, dostosowanych do nowej rzeczywistości. Aby takie rozwiązania zaproponować, niezbędne było określenie cech przeciętnego pracownika wykonawczego, zaprojektowanie sylwetki osoby, kierującej właści- wie ukształtowanymi zespołami, a przede wszystkim zinwentaryzowanie cech przypisywanych organizacji. W sposób syntetyczny zostało to przedstawione w tabeli 1.2. Tabela 1.2. Postrzeganie organizacji przez szkołę klasyczną Cechy 1 Organizacja Człowiek jako wykonawca Sposób postrzegania 2  Jest układem statycznym, deterministycznym, w którym można zbu- dować idealny system działania jej części składowych, gwarantujący osiągnięcie powodzenia całości  Jest układem odosobnionym, w związku z czym badania ograni- czają się jedynie do zależności wewnętrznych, których znajomość wystarczy do budowy sprawnie funkcjonującej całości  Przeciętny człowiek jest jednostką konserwatywną, mało ambitną mało twórczą, woli być kontrolowany i kierowany  Jest jednostką biologiczną, odczuwającą potrzeby związane z funk- cjonowaniem i rozwojem organizmu  Jest „jednostką ekonomiczną”, wrażliwą przede wszystkim na bodź- ce materialne (homo oeconomicus)  Im bardziej standardowa jest działalność człowieka, tym lepsze są jego wyniki i większa satysfakcja z pracy 1. Uwarunkowania ewolucji wiedzy o organizacji i zarządzaniu 15 1 Człowiek jako członek orga- nizacji Rola kierowni- ka w organi- zacji Sposoby rozwiązywa- nia proble- mów 2  Godzi się na „ślepe” podporządkowywanie organizacji z chwilą,  Oczekuje wskazówek ułatwiających wykonywanie przydzielonych gdy do niej wstępuje mu zadań  Pełne poszanowanie władzy oraz nawyk posłuszeństwa prowa- dzą do pełnej akceptacji roli „śrubki” w skomplikowanej machinie organizacji  Bodziec wywołuje w danych warunkach określoną reakcję, czyli, zachowania ludzkie dają się standaryzować (stworzenie „wystanda- ryzowanego” członka organizacji)  Kierownik najwyższego szczebla pełni rolę „pierwszego po Bogu”, tylko on jest jednostką twórczą i odpowiedzialną  Szczeble wyższe przekazują niższym ściśle określone zadania, „od dołów” oczekuje się jedynie sprawnego wykonawstwa opartego na dyscyplinie  Motywowanie wykonawców metodą „marchewki i kija”  Obowiązkiem kierownika jest stworzenie podwładnym odpowied- nich fi zycznych i organizacyjnych warunków pracy  Motywacja do dobrej pracy przez system bodźców ekonomicznych powiązanych z normami ustalonymi na poziomie wydajności naj- lepszych robotników  Specjalizacja i harmonizacja pracy  Badanie pracy metodami analizy naukowej, ścisły instruktaż wyko- nawcy zadania)  Standaryzacja pracy (poszukiwanie najlepszej drogi wykonania  Naukowy dobór pracownika do danego rodzaju pracy  Dostosowanie warunków fi zjologicznych i organizacyjnych do cha-  Skoncentrowanie prawa do kontroli i podejmowania decyzji na naj- rakteru pracy wyższym szczeblu  Precyzyjny podział uprawnień, obowiązków i odpowiedzialności  Jednoosobowość i jednolitość kierownictwa (zachowanie drogi służbowej)  Ścisły nadzór nad przebiegiem pracy Źródło: opracowanie własne. Przedstawiona wyżej wizja organizacji jest ściśle związana z otoczeniem, w jakim powstała. W końcu XIX w., w krajach rozwiniętych kończyła się era pionierskiej orientacji przedsiębiorczej w gospodarce [Wawrzyniak, 1989, s. 17–19], związanej z czasem odkrywania i zagospodarowywania nowych przestrzeni życiowych. Wyścig, „kto pierwszy ten lepszy” został już właściwie rozstrzygnięty. Pierwsi – dzięki temu, że byli najbardziej przedsiębiorczy w tej swoistej dżungli, jakim były czasy ekspansji terytorialnej i rewolucji przemysłowej – zbudowali już swoje imperia. Kończył się także czas swobody gospodarczej wywodzącej swoje korzenie z filozofii laisses-faire, która oznaczała nieingerencję państwa w stosunki ekonomiczne. Nowi pretendenci do odgrywania istotnej roli na rynku mogli skutecznie konkurować z dotychczaso- 16 Ryszard Rutka wymi liderami. Ponieważ dla szerokich mas społecznych był to okres niedostatku, należało zaoferować im towary najtańsze. Im towar tańszy, tym rynek większy. Głównym zadaniem gospodarki, a przede wszystkim przemysłu, było więc to, aby produkować tanio. Dzięki nowym wynalazkom w obszarze konstrukcji i techno- logii odpowiedź była dość oczywista: tanio można produkować tylko w sposób charakterystyczny dla produkcji masowej. Szczytowym osiągnięciem tego rodzaju produkcji była wynaleziona wówczas linia produkcyjna. Dzięki maksymalnemu podziałowi pracy i połączeniu poszczególnych stanowisk mechanicznymi środ- kami transportu uzyskano rewelacyjne wzrosty wydajności pracy. Podział pracy doszedł do granic absurdu, co zostało w sposób karykaturalny przedstawione w filmie Ch. Chaplina. Takt linii potokowej – czyli czas wykonywania operacji na stanowisku roboczym – bywał krótszy niż 30 sekund. Biegłość wykonawcza, standaryzacja działań i produktów oraz formalizacja to ideały dobrze funkcjonu- jącego przedsiębiorstwa. Paradygmat wyższości działań standardowych podda- nych procedurze formalizacji dotyczył nie tylko pracy produkcyjnej. Harington Emerson, formułując jedną z dwunastu zasad organizacji (szerzej w rozdz. 2), twierdził, że około 90 prawideł pracy biurowej powinno być sformalizowane. Podobnie Max Weber przekonuje o wyższości władzy racjonalnej (opartej na pro- cedurach i regulaminach) nad tradycyjną i charyzmatyczną. Poszukiwanie jednej najlepszej drogi wykonania zadań (one best way) staje się nadrzędnym zadaniem menedżerów. Chęć uzyskania środków do życia jest w dalszym ciągu jednym z głównych motywów wzrostu zaangażowania w pracę. Obowiązywał wówczas pogląd, że pasywne zachowania robotników wynikają z ich cech wrodzonych, a nie są skutkami spowodowanymi warunkami ich życia i pracy. Koncepcja homo oeconomicus znajdowała wówczas wiele praktycznych potwierdzeń. Pracownik wykonawczy rzeczywiście podejmował się często każdej pracy, która umożliwiała mu przeżycie, pracował też wydajniej, gdy więcej mu zapłacono. Henry Ford znalazł podstawy do stwierdzenia, że robotnik podejmie się uciążliwej pracy na taśmie montażowej, gdy płaca zostanie zwiększone z 2,34 do 5 USD za dniówkę. Zajścia przed bramą fabryki w dniu ogłoszenia przyjęć do pracy na nowych zasadach świadczyć mogły dość jednoznacznie o motywach podjęcia pracy [Liebfeld, 1970, s. 95]. Niewykwalifikowani robotnicy, często analfabeci, imigranci z Europy Wschodniej i Południowej lub byli farmerzy, nie umieli często znaleźć się w nowej sytuacji, nie byli w stanie wykazać się aktywną postawą w miejscu pracy. Zależność pracownika od pracodawcy była tak wielka i wszechstronna, że właściwie każdy podwładny był gotów w pełni dostosować się do życzeń i wymogów przedsiębiorcy [Gliński, 1981, s. 5]. Potrzeby wyższego rzędu – nawet gdy były wówczas przez część pracobiorców uświadamiane – nie były artykułowane ze względu na obawę przed utratą pracy i brak instytucjonalnych form zabezpieczenia socjalnego. Były to czasy, gdy większość klientów amerykańskich kupowało towary trwa- łego użytku po raz pierwszy w życiu. Liczyły się więc przede wszystkim walory użytkowe tego towaru, a prestiż wynikał z samego faktu posiadania2. Nieważne 2 Podobną sytuację na rynku dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku Europa Zachodnia przeży- wała po II wojnie światowej, Polska w latach 70. XX wieku. Te koncepcje funkcjonowania organizacji, które w jednych krajach się przeżyły, w innych dopiero dojrzewały, a w jeszcze innych nie było nawet klimatu do ich upowszechniania. 1. Uwarunkowania ewolucji wiedzy o organizacji i zarządzaniu 17 jaki samochód osobowy kupił sąsiad Smith, ważne że go ma. W takiej to sytuacji H. Ford mógł powiedzieć, że u niego klient może kupić samochód każdego koloru, pod warunkiem że będzie to kolor czarny3. Przedsiębiorstwa nastawione były na doskonalenie swojego „wnętrza”. Szu- kały nowych rozwiązań organizacyjnych, ekonomicznych i technicznych, które pozwoliłyby produkować więcej i taniej. W tej pogoni za wydajnością pojawiły się jednak nowe problemy, które dotychczas nie występowały lub których nie do- strzegano. Były to problemy związane ze stosunkami między kadrą kierowniczą a personelem wykonawczym. W latach 20. w krajach wysokorozwiniętych rynek zaczął się nasycać. Rozsze- rzała się grupa klientów, którzy chcieli się wyróżnić spośród masy użytkowników dóbr bardzo podobnych do siebie. Jednym z pierwszych, który to dostrzegł, był A. Sloan – od 1923 r. dyrektor koncernu General Motors. Połączenie niezależnych producentów w jednej korporacji nie zaowocowało powstaniem jednej marki, jak to miało miejsce w przypadku koncernu H. Forda. W koncernie zachowano kilka marek, z których każda adresowana była do innej grupy klientów. Jedna z nich miała trafić do klientów masowych (Chevrolet), inna do klasy średniej (Buick, Oldsmobile), inna do młodych o zainteresowaniach sportowych (Pontiac), jeszcze inna do najbogatszych (Cadillac). A. Sloan zrewolucjonizował strategię produk- tową, oferując każdej grupie klientów odpowiedni produkt za odpowiednią cenę (co roku modyfikacja modelu, co 4 lata nowa konstrukcja). Należy jednak stwier- dzić, że zaoferowanie szerszej palety wyrobów nie oznaczało odejścia od filozofii produkcji masowej. W dalszym ciągu perfekcyjne, masowe wytwarzanie było głównym źródłem sukcesu. Powiększenie oferty odbyło się przez wzrost firmy dzięki przejęciom i fuzjom lub eliminacji konkurencji z rynku (np. w 1924 r. GM przejął brytyjskiego Vanxhalla, w latach 1929–1931 niemieckiego Opla). Znaczącym wydarzeniem, z punktu widzenia przełamywania dotychczas obowiązujących paradygmatów w zakresie zarządzania pracą, było opublikowa- nie w 1929 r. pierwszych wyników eksperymentów prowadzonych przez Eltona Mayo (szerzej: rozdz. 3). Okazało się wówczas, że przeciętny człowiek jest nie tyle istotą ekonomiczną co społeczną. E. Mayo nie był oczywiście pierwszym, który zwrócił uwagę na społeczne aspekty pracy. Problemy te opisywali już socjaliści utopijni, a w XX w. między innymi wybitny psycholog niemiecki H. Münsterberg (1863–1916), Mary Parker Follet (1868–1933) czy Tomas Bata (1876–1933). Miał on jednak to szczęście, że jego odkrycia nastąpiły w sytuacji, gdy w gospodarce krajów wysokorozwiniętych zmiany społeczne i gospodarcze nabierały powszechnego charakteru. W okres aktywności zawodowej w rozwiniętych krajach o gospodarce ryn- kowej weszli ludzie wykształceni na poziomie co najmniej szkoły powszechnej. Zmieniły się także proporcje zatrudnienia między pracownikami wykwalifiko- wanymi i niewykwalifikowanymi. Wzmagający się proces koncentracji produkcji wyeliminował znaczną część drobnych, samodzielnych przedsiębiorstw, pracu- jących na własny rachunek. Mills wskazuje [Nasiłowski, 1962, s. 91], że tzw. stara 3 Seryjne wytwarzanie modelu „Ford T” jedynie w czarnym kolorze wynikało z uwarunkowań technologicznych. Lakier koloru czarnego był jedynym, który wysychał dostatecznie szybko aby nadwozia mogły być montowane na taśmie produkcyjnej. Dla chcących się wyróżniać małe fi rmy karoseryjne budowały na podwoziach „Forda T” oryginalne, różnokolorowe nadwozia. 18 Ryszard Rutka klasa średnia zmniejszyła się w USA z 33 w 1880 r. do 20 w 1940 r. Pracownicy najemni pochodzący z tej grupy wnoszą do zakładów pracy nie tylko nowe umie- jętności, lecz także nowe postawy i oczekiwania. Wzrost poziomu wykształcenia uświadomił także szeregowym pracownikom istnienie potrzeb wyższego rzędu. Okres między narodzinami szkoły klasycznej a eksperymentem E. Mayo cha- rakteryzował się znacznym wzrostem płac nominalnych. Na początku XX wieku, przed wprowadzeniem tayloryzmu, robotnice w przemyśle zarabiały od 3,5 do 4,5 USD tygodniowo. Po wprowadzeniu zasad „szkoły klasycznej” zarabiały ok. 6,5 do 9 USD tygodniowo. Przed wprowadzeniem taśmy produkcyjnej w fabryce For- da w Detroit robotnicy zarabiali ok. 13 USD tygodniowo, a po jej wprowadzeniu 16 USD tygodniowo w okresie próbnym i ok. 28 USD po tym okresie. W 1929 r. średnia płaca w przemyśle przetwórczym USA wynosiła 1476 USD rocznie (tab. 1.4), a w przemyśle samochodowym Forda osiągnęła w 1931 r. wartość 1700 USD rocznie [Landau, 1933, s. 41]4. Wartość nominalna wynagrodzenia w okre- sie panowania zasad „szkoły klasycznej” w przemyśle amerykańskim wzrosła 3–4 krotnie. Wzrost płac spowodował zwiększenie poczucia bezpieczeństwa socjalnego wśród pracowników przemysłowych, którzy coraz rzadziej byli skłonni do podjęcia się każdej pacy za jakiekolwiek wynagrodzenie. Wzrost poziomu zarobków wpłynął także na poprawę warunków bytowych pracowników. W 1929 r. mieszkanie ame- rykańskiego robotnika przemysłowego składało się z 4–5 izb. Wśród pracowników Forda w Detroit tylko 8 robotników miało mieszkanie mniejsze niż 4-izbowe. Bliski spełnienia był więc postulat o 1 izbie na osobę. W Europie podobne warunki miała wówczas tylko Anglia [Koźmiński, 1964, s. 52]. Tabela 1.3. Płaca roczna w USD i zatrudnienie w przemyśle przetwórczym Stanów Zjednoczonych w latach 1899–1957 Płaca robotników fi zycznych Płaca pracowników umysłowych Płaca przeciętna Relacja płacy pracowników umysłowych do płacy robotników fi zycznych Liczba pracowników fi zycznych na 1 pracownika umysłowego 420 512 1298 2537 4095 1052 1199 2630 3976 6280 465 586 1476 2776 4640 2,5 2,3 2,0 1,6 1,5 Źródło: opracowanie własne. 12,9 8,3 6,5 5,13 3,0 Rok 1899 1909 1929 1947 1957 Wzrost roli związków zawodowych, powodujący podniesienie poczucia bez- pieczeństwa socjalnego, był także jedną z przyczyn upadku koncepcji człowieka ekonomicznego i pojawienia się na to miejsce teorii człowieka społecznego. Związki zawodowe umożliwiły bowiem pracownikom prowadzenie zwycięskich strajków 4 Seryjnie wytwarzany samochód osobowy kosztuje wówczas znacznie poniżej 1 tys. dolarów. Dzięki niemu rośnie mobilność społeczeństwa, rozszerzają się horyzonty właściciela, powstają nowe potrzeby. 1. Uwarunkowania ewolucji wiedzy o organizacji i zarządzaniu 19 oraz doprowadziły do wprowadzenia ubezpieczeń społecznych. Uwolniły wiec szeregowych pracowników od strachu przed ujawnianiem swoich pragnień i dały środki do ich realizacji. Ruch związkowy, który stał się wówczas ważną siłą polityczną, przyczynił się w dużej mierze do uświadomienia kierownikom przedsiębiorstw znaczenia ludzi w systemie zarządzania, nadał bowiem „sile roboczej” charakter niezależnego kontrahenta, w miejsce dotychczasowego zasobu używanego w procesie produkcji. Zmiana społeczno-ekonomicznych warunków życia oraz pracy w krajach wysoko uprzemysłowionych zaczęła więc uświadamiać kierownikom i właści- cielom przedsiębiorstw, że jeśli chodzi o potrzeby, to tylko u ludzi żyjących w głębokiej nędzy lub tych, którzy znaleźli się w wyjątkowych sytuacjach, mają one postać biologiczną [Reykowski, 1979, s. 31]. Następnym czynnikiem, który miał skłonić kierujących przedsiębiorstwami do zmiany nastawień do podwładnego, było komplikowanie się zadań oraz wzrost wymagań kwalifikacyjnych, potrzebnych do ich wykonywania. Czynniki te pod- niosły znaczenie ludzi jako pracowników. Istotnym czynnikiem, wpływającym na powodzenie organizacji, stała się twórcza współpraca załogi i jej lojalność wobec zakładu pracy [Martyniak, 1989, s. 241]. O wzroście znaczenia pracy twórczej może w pewnym stopniu świadczyć liczba pracowników fizycznych przypadających na 1 pracownika umysłowego. W 1929 r. wyniosła 6,5, podczas gdy w 1899 r. wynosiła jeszcze 12,9 (tab. 1.3). W opisanej wyżej sytuacji doszło do odkrycia, że pracownik jest istotą spo- łeczną. W pierwszej fazie rozwoju nowego kierunku w naukach o organizacji i zarządzaniu można stwierdzić ukształtowanie się wręcz stereotypu człowieka społecznego, który pracuje wydajnie wówczas, gdy jest zadowolony z pracy. Przedstawiony w „teorii Y” McGregora człowiek jest istotą aktywną i twórczą, poszukującą odpowiedzialności, a jej pasywne zachowanie jest skutkiem nie- właściwych stosunków pracy. Ponieważ źródłem podstawowych podniet postę- powania są – w myśl stereotypu człowieka społecznego – motywy społeczne, człowiek poszukuje poczucia własnej wartości w ramach relacji towarzyskich ze współpracownikami. Przeciętny pracownik potrafi silniej reagować na bodźce płynące ze środowiska koleżeńskiego niż na bodźce pochodzące od kierownictwa. W momencie narodzin nurtu human relations wkroczono w drugą fazę rozwoju wiedzy o sterowaniu społecznym. Zamiast sterowania mechanistycznego zaczęło pojawiać się sterowanie adaptacyjne. E. Mayo wręcz pisał o potrzebie stworzenia „społeczeństwa adaptacyjnego” [Morawski, 1976, s. 44]. Robotnik – dla przedsta- wicieli szkoły humanizacyjnej – to jednak osoba, która nie rozumie wielu rzeczy, irracjonalna w odruchach, powodowana nawykami i obyczajami. Przełożeni – jako oświecona elita, która potrafi kontrolować nie tylko produkcję, ale także uczucia podwładnych – winni więc bezosobowe oddziaływanie na podwładnych zastąpić „manipulowaniem” ich postawami i zachowaniami. Pojawiała się wówczas moda na „paternalizm” w zarządzaniu, którego przedstawicielami są między innymi T. Bata i A. Citroen. Kierownik ma być przede wszystkim „dobrym ojcem” swo- ich podwładnych, który wie, co jest dla nich dobre. Był to jednak krok naprzód w stosunku do dotychczasowych metod kierowania. Wielki kryzys gospodarczy końca lat 20. i pierwszej połowy lat 30. osłabił, a w wielu przypadkach całkowicie zahamował przenikanie tych tendencji do praktyki zarządzania (tab. 1.4).
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Koncepcje zarządzania. Podręcznik Akademicki
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: