Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00455 006297 13846943 na godz. na dobę w sumie
Konstytucyjna wolność gospodarcza na tle historii idei i gospodarki - ebook/pdf
Konstytucyjna wolność gospodarcza na tle historii idei i gospodarki - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 224
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8158-139-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Wolność gospodarcza stanowi zagadnienie interesujące z perspektywy filozoficznej, ekonomicznej i prawnej. Te trzy płaszczyzny przenikają się wzajemnie i na siebie oddziałują. Autor starał się przyjąć wszystkie te trzy perspektywy jako niezbędne dla opisu i oceny dorobku orzeczniczego Trybunału Konstytucyjnego, powstałego w oparciu o art. 20 i 22 Konstytucji RP (wolność działalności gospodarczej).

Po przedstawieniu historii idei wolności gospodarczej, omawia jej współczesne rozumienie w filozofii, ekonomii i prawie, a następnie omawia orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i poddaje je ocenie.

„Bogata baza źródłowa opracowania, w tym zwłaszcza wykorzystane opinie naukowe i orzecznictwo potwierdzają rzetelność dokonanego procesu badawczego, którego wyniki powinny zainteresować przedstawicieli obrotu gospodarczego. Publikacja będzie także wsparciem procesu dydaktycznego  na kierunkach Prawo i Administracja. Niezależnie od powyższej, powiedzmy, podstawowej grupy adresatów dydaktycznych omawianej pracy będzie ona – jak wynika z doświadczenia życiowego – również przedmiotem zainteresowania nie tylko przyszłych prawników i administratywistów, ale także studentów innych kierunków studiów (np. ekonomicznych) oraz osób uczestniczących w różnych strukturach (instytucjach) publicznych i prywatnych  życia społeczno–gospodarczego.

Uwypuklić należy z całą stanowczością, że recenzowane dzieło jest swoistą formą prezentacji zapatrywań i przemyśleń Autora na temat wolności działalności gospodarczej. […] Pobudza do dyskusji w obiegu naukowym w przedmiocie kwestii ogólnych i szczegółowych związanych z znajomością ukazanego fragmentu publicznego prawa gospodarczego i jego stosowania w społecznej gospodarce rynkowej w warunkach Unii Europejskiej. Monografia dra hab. Adama Szafrańskiego powiększa wkład uprawianej przez Autora szczegółowej dyscypliny prawoznawstwa w ogólny dorobek jurysprudencji”.

prof. dr hab. Karol Kiczka, Uniwersytet Wrocławski

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie historycznej § 1. Wieloznaczność i potrzeba integracji Kiedy uczestnik debaty publicznej wyraża pogląd, że wolność gospodar- cza jest w Polsce systematycznie naruszana, to co ma myśli? Zapewne wszel- kie ograniczenia krępujące podejmowanie i wykonywanie działalności gospo- darczej, takie jak zezwolenia, obowiązki zgłoszeniowe, rejestracyjne dotyczące produktów i usług, ograniczenia w przeprowadzaniu inwestycji budowlanych, nazbyt wysokie podatki i w ogóle wszelką ingerencję w swobodne podejmo- wanie decyzji gospodarczych przez jednostkę. Od tego potocznego rozumienia wolności gospodarczej nie należy abstra- hować, wiedząc, że prawo, filozofia i ekonomia muszą bazować na podstawo- wych intuicjach języka, w którym wyraża się opis rzeczywistości takiej, jaką ona jest w oczach przeciętnego obserwatora. Wiadomo jednak, że nauka, której zadaniem jest pogłębianie rozumienia rzeczywistości, przeprowadza subtelne rozróżnienia, a znaczenie danego pojęcia zależy od tego, w jakiej dziedzinie nauki ono występuje. Tak też jest z wolnością gospodarczą. Na gruncie prawa wolność gospodarcza to pojęcie wyrażone w Konstytu- cji, w porządku prawa europejskiego, w ustawodawstwie zwykłym. Kiedy więc prawnik mówi lub pisze o wolności gospodarczej, to stara się ją ująć w kate- goriach myślenia prawniczego. Kiedy zaś filozof rozprawia o wolności gospo- darczej, to zgłębia filozofię polityki, antropologię filozoficzną czy też etykę. Wreszcie przedstawiciel nauk ekonomicznych będzie postrzegał wolność go- spodarczą jako mającą (lub nie) znaczenie dla wzrostu dobrobytu lub produktu krajowego. Jeszcze inny ogląd może mieć socjolog, antropolog kulturowy i po- litolog. Prawdą jest więc, że „wolność działalności gospodarczej była i jest nie- jednolicie interpretowana, co wynika z płaszczyzn, na których dokonywane 1 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... są analizy: ekonomicznej, politycznej, społecznej, prawnej (normatywnej)”1. Drogi myślenia prawniczego i pozostałych dyscyplin wiedzy nieraz rozchodzą się, tak że kiedy prawnik mówi o wolności gospodarczej ma lub może mieć coś innego na myśli niż jego akademiccy koledzy, reprezentujący inne dziedziny nauki niż prawo. Trudnym zadaniem, ale koniecznym, jest integrowanie ze sobą różnych spojrzeń. Pewną pracę wykonuje się już wtedy, gdy zestawia się w poszcze- gólnych częściach monografii wielobarwne perspektywy. Niedobrze jest jed- nak pozostawić zadanie wpół drogi. Integrowanie różnych spojrzeń powinno być doprowadzone do końca. Przede wszystkim zaś należy starać się patrzeć na zagadnienie wolności gospodarczej jako na całość z trzech stron: prawnej, filozoficznej i ekonomicznej. To bowiem prawo, filozofia i ekonomia w naj- większym stopniu determinują treść pojęcia wolności gospodarczej. Te trzy płaszczyzny spojrzenia łączą się też zasadniczo ze sobą. Za każdym systemem ekonomicznym stoi bowiem wyrażona wprost lub pośrednio pewna wizja czło- wieka – ta jest domeną filozofii. Roszczenia założeń ekonomicznych domagają się zaś realizacji prawnej. Prawo jest często instrumentem, którym posługują się programy ekonomiczno-polityczne. By prawo cieszyło się jednak szacun- kiem, musi mieć silne odniesienie do etyki, która również wiąże się z wizją człowieka i jego relacjami z innymi w państwowej wspólnocie politycznej. Po- waga prawa nie może wyłącznie czerpać z mniej lub bardziej tymczasowych reakcji polityków i ekonomistów na zagrożenia lub kryzysy gospodarcze, lecz powinna być budowana na czymś trwalszym. Jak więc widać, i prawo, i ekono- mia oraz filozofia mają coś wspólnie do powiedzenia w opisie rzeczywistości społecznej, także w jej projektowaniu, zgodnie z założoną metodą przy okre- ślaniu uzasadnionych celów. Prawnicze spojrzenie nie może abstrahować od pozostałych płaszczyzn, każda z nich jest ważna i mówi coś innego o tym samym zjawisku. Twierdzi się, że każdy z aspektów wolności gospodarczej „może być oddzielnie analizo- wany, lecz nie powinien być interpretowany w sposób rozłączny”2, co należy rozumieć jako słuszny postulat integralnego spojrzenia na wolność gospodar- czą. Zwłaszcza zaś w perspektywie historycznej widać wyraźnie, jak splatają się ze sobą przekonania filozoficzne i ekonomiczne, mające wyraz w prawie. Opis 1 J. Ciapała, Konstytucyjna wolność działalności gospodarczej w Rzeczypospolitej Polskiej, Szczecin 2009, s. 10. 2 C. Kosikowski, Wolność gospodarcza w prawie polskim, Warszawa 1995, s. 28. 2 § 2. Waga spojrzenia w przeszłość tego ostatniego ani w przeszłości, ani też obecnie nie może więc abstrahować od historii idei i współczesnych prądów myślowych. Zagadnieniem treści pojęcia wolności gospodarczej przyjdzie się jeszcze zająć. W pierwszej jednak kolejności należy spojrzeć wstecz, mając już w tej chwili na uwadze wielopłaszczyznowość pojęcia. § 2. Waga spojrzenia w przeszłość Zanim przejdę do opisu przeszłości, chciałbym jeszcze poczynić dwie uwagi. Pierwsza z nich związana jest z pewną konstatacją pochodzącą wpraw- dzie nie z „polskiego podwórka”, to jednak zawierającą, choć to tylko przy- puszczenie, pewną prawdę ogólną, także na temat Polski. Mianowicie Jean- Philippe Colson twierdzi, że wolność gospodarcza przywoływana jest współcze- śnie przez sądy francuskie bez szczególnego zwracania uwagi na jej korzenie, a więc także i pełen wymiar pojęciowy3. Ta uwaga mogłaby sceptyka prowa- dzić do wniosku, że nie warto, pisząc o prawie, zajmować się historią wolności gospodarczej z uwzględnieniem różnych płaszczyzn znaczeniowych, skoro dla sądów to i tak nie ma znaczenia. Czy dla praktyki orzeczniczej jest jakkolwiek istotne, że istniał dekret Allarda lub też czy wpływa na niego myśl Davida Ri- cardo lub Ayn Rand? Wystarczyłoby, jak się niektórym wydaje, przeanalizować orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i przedstawić wnioski wynikające z takiej analizy. Nie chcę deprecjonować tego typu prac, ale też trzeba podkre- ślić, że pokazują one jedynie pewien aspekt rzeczywistości, często pozbawiony kontekstu ideowego, społecznego i gospodarczego. Bez poznania przeszłości nie potrafimy zadawać pytać głębszych, dotyczących współczesności. To, co wydaje nam się oczywiste współcześnie, nie było takim 20 lub 100 lat temu. Dlaczego zatem jest takie oczywiste? Nie chcę pisać pracy historycznej, ale je- stem dostatecznie przekonany o tym, że należy pierwszy rozdział poświęcić historii, by zobaczyć wolność gospodarczą po ponad 20 latach obowiązywania Konstytucji w jej ciągłości i w jakimś konkretnym punkcie na osi czasu. Poza miejscem na osi czasu równie ważne jest położenie na mapie idei. Dlatego też dla pełnego spojrzenia na wolność gospodarczą ważne jest nawiązanie do pod- stawowych przekonań filozoficznych i ekonomicznych przeszłości i współcze- sności. Dzięki temu ogląd rzeczywistości będzie w większym stopniu odpowia- 3 J. Colson, Droit public économique, Paryż 1997, s. 50. 3 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... dał postulatowi Johna Henry’ego Newmana o potrzebie wiedzy uniwersalnej4. Taka zaś z pewnością przyda się prawnikowi-praktykowi. Wypowiadanie są- dów o zdarzeniach współczesnych gospodarczych, społecznych, politycznych ma bowiem wówczas głębsze podstawy. Druga uwaga ma charakter bardziej metodologiczny, a inspiracją dla niej są rozważania na temat postrzegania prawa rzymskiego przedstawione przez Tomasza Giaro. Otóż pisząc o wolności gospodarczej, można wpaść w pułapkę jednowymiarowości, a więc pisania o historii konstytucyjnego pojęcia wol- ności gospodarczej, poprzestając na skądinąd zaskakującym spostrzeżeniu, że przez długi czas jedyną konstytucją, która wprost deklarowała wolność zarob- kowania, była konstytucja jakobińska z 1793 r. W ten sposób można by dojść do powierzchownego przekonania, że obecna wręcz inflacja prawnych dekla- racji wolności gospodarczych wobec milczenia XIX-wiecznych dokumentów o tej samej randze świadczy o tym, że współcześnie wolność gospodarcza jest w większym stopniu respektowana niż niegdyś. Taki pogląd byłby błędem, formą nominalizmu i prawniczego „oderwania od rzeczywistości”. Fakt, że dane zjawisko miało miejsce w historii, a prawnie nie było określone, nie zna- czy, że nie występowało. Tak też Tomasz Giaro pisał, że błędnie myśląc, można by dojść do wniosku, że „ideał praworządności pojawiłby się wraz z nazwą Rechtsstaat, a represja nadużycia prawa wraz z wyrażeniem abus de droit – w obu wypadkach dopiero w XIX w.”5. Tymczasem, jak to poniżej zostanie ukazane, prawnym wyrazem wolności gospodarczej mógłby być brak jakich- kolwiek prawnych deklaracji w tym zakresie. Inaczej bowiem niż o własności, która z racji swojej prawnej konwencjonalności domaga się regulacji prawnej, o wolności gospodarczej bardziej świadczy brak normatywnych odniesień niż ich dodawanie do systemu prawa. § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. Historia wolności gospodarczej rozpoczyna się wraz z historią ekonomii jako nauki oraz nowoczesnym państwem. Dopiero ekonomia jako nauka po- 4 John Henry Newman wyłożył swój program dotyczący idei uniwersytetu, a więc pośrednio celu nauki w The Idea of a University, gdzie postulował m.in. konieczność studiowania filozofii oraz interdyscyplinarności. Por. E. Oakes, Newman s Ideal University, First Things 2011, No. 3. 5 W. Dajczak, T. Giaro, F. Longchamps de Berier, Prawo rzymskie. U podstaw prawa prywat- nego, Warszawa 2011, s. 36. 4 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. ważnie poddała refleksji wolność zarobkowania i podniosła jej znaczenie dla ustroju monarchii absolutnych chylących się ku upadkowi pod naporem mniej lub bardziej rewolucyjnej nowoczesności. Czy wcześniej nie zajmowano się tym zagadnieniem? Wolnością człowieka jako taką, co oczywiste, zajmowano się już o wiele wcześniej, ale był to przed- miot filozofii, zanim zresztą filozofię wyraźnie wyodrębniono jako dziedzinę nauki. Filozofowie od starożytności zajmowali się natomiast zagadnieniem własności i posiadania oraz atrybutów z nimi związanych. Wśród nich z pew- nością należy wymienić możliwość korzystania z rzeczy i czerpania z niej po- żytków. Bez nazywania zagadnienia wolnością gospodarowania zajmowano się więc nią już wcześniej. Tyle że w tym wymiarze, o który nam chodzi współ- cześnie, nie mogła być ona jeszcze ujmowana. A to z tego prostego powodu, że państwo nowoczesne z jego instytucjami, wymiarem sprawiedliwości oraz przede wszystkim z jednolitą polityką gospodarczą, podporządkowującą pro- cesy gospodarcze jakimś celom politycznym, zaczyna wyraźnie pojawiać się dopiero z chwilą ukształtowania monarchii absolutnych oraz ich doktryną ekonomiczną zwaną merkantylizmem. O wolności gospodarczej można zacząć zatem rozprawiać dopiero od chwili, gdy państwo ze swoimi instytucjami za- częło tworzyć infrastrukturę gospodarowania i jednocześnie zagrażać wolno- ści. Innym z powodów, ze względu na który o wolności gospodarczej można sensownie pisać, odwołując się do XVIII w., jest okoliczność, że dopiero wów- czas zaczęła kształtować się ekonomia jako oddzielna dyscyplina wiedzy. Eko- nomia, będąc nauką o tym, „jak jednostki i społeczeństwo decydują o wykorzy- staniu rzadkich zasobów”6, stała się przedmiotem zainteresowania w ramach jednolitych gospodarczych urządzeń państw monarchii absolutnych. Wówczas to szukano odpowiedzi na pytania o przyczyny bogactwa narodów, dobrobytu obywateli, stanu kasy państwowej i o zadania państwa. Refleksja ekonomiczna, jak twierdzi Mark Blaug, nie wykształciła się przed XVIII w. w odpowiednim stopniu „być może dlatego, że w poprzednich stuleciach transakcje ekono- miczne nie były działalnością zintegrowaną w skali narodowej ani nawet re- gionalnej, może dlatego, że instytucje ekonomiczne były w drastyczny sposób ograniczane ze względów militarnych i politycznych, może zaś dlatego, że nie dopuszczano do tego, by motywy ekonomiczne działały na obszarze szerszym niż tylko bardzo ograniczona sfera zachowań społecznych”7. Tak czy inaczej 6 P.A. Samuelson, W. Nordhaus, Ekonomia 1, Warszawa 1995, s. 26. 7 M. Blaug, Teoria Ekonomii. Ujęcie retrospektywne, Warszawa 1994, s. 22. 5 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... historię ekonomii rozpoczyna się nie wcześniej niż od merkantylizmu, a wła- ściwie od „Bogactwa narodów”8Adama Smitha. Skoro zaś przedstawiciele nauk ekonomicznych byli pierwszymi, którzy z wolności zarobkowania uczynili ha- sło najpierw ideowe, a potem polityczne, to dopiero od ich czasów można sen- sownie rozprawiać o wolności gospodarczej. I. Merkantylizm Monarchie absolutne powstały w Anglii9 i we Francji w XVI i XVII w., by w pierwszym z wymienionych państw przeżyć rozkwit za czasów Henryka VIII i Elżbiety I, a we Francji nieco później, gdyż za Ludwika XIV. Czas schyłku mo- narchii absolutnej w Anglii to okres panowania dynastii Stuartów, a więc kró- lów Jakuba I i Karola I (1625–1649). Lata ich rządów to okres tarć między Par- lamentem a królem, którego „decyzje zaczęły działać hamująco na rozwój wol- ności gospodarczej”10. Dramatyczny koniec Karola I rozpoczął żmudny proces walk, który doprowadził ostatecznie do ukształtowania się monarchii konsty- tucyjnej na początku XVIII w. We Francji zmiany polityczne miały charakter bardziej dramatyczny, choćby z tego powodu, że system monarchii absolutnej w sposób nienaruszony istniał o wiele dłużej i załamał się w ciągu kilku lat całkowicie, począwszy od zajść w Paryżu w roku 1789. Mimo odmienności oba państwa charakteryzował podobny stopień rozwoju cywilizacyjnego, podobne problemy polityczne i gospodarcze. W każdym z nich kształtowała się coraz wyraźniej nowa grupa społeczna, którą z czasem nazwano burżuazją. We fran- cuskim i angielskim wydaniu proponowała ona nowe spojrzenie na rzeczywi- stość w filozofii, nauce, polityce, sprawach społecznych, a także w gospodarce. Nie uprzedzając faktów, kilka słów należy poświęcić koncepcji gospodar- czej, którą realizowali w Anglii Tudorowie, a we Francji Burbonowie. Był to merkantylizm, a więc – jak zauważył Michał Sczaniecki – koncepcja, która przyświecała pierwszej w historii państwowej polityce gospodarczej11. Wpraw- 8 A. Smith, An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations, pierwsze wydanie 1776, poprawione przez autora w wydaniu z 1784, zebrane w IV księgach, dostępne w języku angielskim np. w wydaniu MetaLibri 2007. 9 Nie wszyscy historycy zgodzą się z poglądem, że Anglia była monarchią absolutną i raczej będą się skłaniać ku tezie, że dopiero Stuartowie starali się zaprowadzić rządy absolutystyczne, i to – jak wiadomo – z niepowodzeniem. Nie zmienia to faktu, że Tudorowie i Stuartowie rozwijali politykę merkantylistyczną, prowadzącą z czasem do reakcji liberalnej. 10 M. Szczaniecki, Powszechna historia państwa i prawa, Warszawa 2009, s. 269. 11 Tamże, s. 221. 6 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. dzie i państwo feudalne interesowało się gospodarką, ale właściwie jedynie dla potrzeb utrzymania podstawowej administracji i bezpieczeństwa. Natomiast dopiero od czasów monarchii absolutnej można mówić o celach gospodar- czych państwa, zorientowanych na stymulowanie rozwoju gospodarczego oraz zaangażowanie w gospodarcze przedsięwzięcia i sprawowanie nadzoru nad go- spodarką. W pierwszym okresie podstawowym założeniem merkantylistów było przekonanie, że o bogactwie narodów decyduje ilość kruszców, a więc ilość złota i srebra w obiegu gospodarczym państwa. W Hiszpanii merkantylizm przybrał wprost nazwę bulionizmu, od hiszpańskiego wyrazu bullion (sztabka złota)12. Podstawowym zadaniem państwa było więc gromadzenie kruszców. Okazało się jednak, że brak własnej produkcji i usług prowadzi do „wycieku” złota za granicę w wyniku ujemnego bilansu handlowego, wynikającego z im- portu dóbr. Z tego też powodu uznano, że w celu zachowania najwyższej możliwej ilości złota i srebra należy wzmocnić własną strukturę produkcyjną i usługową, tak aby stać się całkowicie samowystarczalnym i „ściągać” kruszce z zewnątrz. Dla merkantylistów rzeczą najważniejszą stało się zwiększanie eks- portu i ograniczanie importu. To drugie było możliwe przez tworzenie autar- kii, a więc gospodarki samowystarczalnej, która zapewnia podaż wewnętrzną i jednocześnie eksportuje. Środkiem realizacji takiej polityki, jak można się domyślać, był protek- cjonizm celny, a więc stanowienie wysokich ceł importowych i niskich eks- portowych. Dalej, popierano produkcję krajową, politykę kolonialną, wzrost liczby ludności, a nawet kształtowanie gustów i przyzwyczajeń konsumpcyj- nych. Przedmiotem regulacji stały się wynagrodzenia, ceny, stopy procentowe, dostęp do handlu zagranicznego (o tym, kto i z kim będzie prowadził zagra- niczny obrót gospodarczy, decydowało państwo), określano także ścisłe stan- dardy jakości towarów i usług13. W rezultacie omnipotencja państwa w go- spodarce doprowadziła do tego, że można było mówić o etatyzmie ekono- micznym14. W tym miejscu można powtórzyć za Michałem Sczanieckim, że „gospodarka całego kraju podporządkowana została państwu i służyć miała państwu”15. 12 J. Szpak, Historia gospodarcza powszechna, Warszawa 1997, s. 88. 13 D. Kamerschen, R. McKenzie, C. Nardinelli, Ekonomia, Gdańsk 1991, s. 5. 14 M. Szczaniecki, Powszechna historia, s. 222. 15 Tamże. 7 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... Nadzorowanie przez państwo gospodarki i prowadzenie aktywnej polityki gospodarczej miało pozytywne rezultaty: zniesienie ceł wewnętrznych oraz uproszczenie w produkcji i handlu przez standaryzację. Dużym przy tym osią- gnięciem było ujednolicenie systemu miar i wag. Zniesienie wewnętrznych, autonomicznych gospodarek spowodowało ich otwarcie na konkurencję i na- pływ towarów z innych części kraju. Wsparcie państwa doprowadziło także do rozwoju rzemiosła oraz dało podstawy rozwijającemu się przemysłowi16. Merkantylizm, prowadząc do rozwoju gospodarczego, stał się z czasem sztywnym gorsetem. Zbyt liczne kompetencje władzy i korzystanie z nich w ar- bitralny sposób prowadziło do niepokojów społecznych. Nic dziwnego, gdyż o możliwości produkcji w danej dziedzinie decydowało państwo. Istniały więc monopole rzemieślnicze z organizacją cechową, monopole produkcji mydła, monopole do prowadzenia handlu w danej dziedzinie i z daną grupą państw itd.17 Wszystko to sprawiało, że wolność gospodarcza stawała się coraz bardziej hasłem nowych idei i zarazem walki politycznej z władzą królewską. Za polityką merkantylną i monarchią absolutną przemawiały poglądy nie- których myślicieli epoki. We Francji Jana Bodinusa (Jean Bodin) i w Anglii Tomasza Hobbesa. Ten drugi wniósł wkład w rozwój całej filozofii, choć to przede wszystkim jego filozofia polityczna miała wpływ na umysły współcze- snych Hobbesowi. Merkantylizm jako koncept gospodarczy eksponujący pań- stwo odpowiada założeniom Lewiatana – państwa, które powinno stanowić sprawny mechanizm zarządzany przez monarchę, od którego woli zależą nie tylko życie społeczne i gospodarcze, ale także w wymiarze etycznym dobro i zło18. Rozwój gospodarczy podporządkowany pomyślności państwa, jego po- trzebom, polityce zagranicznej i militarnej posiadał więc uzasadnienie filozo- ficzne, mające nota bene wsparcie w antropologii przedstawiającej człowieka jako z natury egoistę, któremu prawa i obowiązki, a także moralność narzuca władza19. Merkantylizm niesłużący rozwojowi człowieka i jego zdolności twór- czych, ale widziany właśnie z perspektywy hobbesowskiej filozofii politycznej, a więc podporządkowany arbitralnym celom państwa, musiał budzić sprzeciw, przede wszystkim wśród tych myślicieli, którzy eksponowali nienaruszalność godności człowieka i jego wolność. Jakkolwiek merkantylizm połączony z fi- lozofią państwa monarchii absolutnej wydaje nam się współcześnie nieakcep- 16 R. Biskup, Wolność gospodarcza w wymiarze podmiotowym, Lublin 2011, s. 22. 17 M. Szczaniecki, Powszechna historia, s. 273. 18 W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, t. 2, Warszawa 1988, s. 69. 19 Tamże. 8 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. towalny, to wiązał się on z pewną wizją sprawiedliwości społecznej, gdzie na- stępuje według przyjętych przez rządzącego kryteriów podział pracy, sposobu wytwarzania i dzielenia dóbr20. Nie chcę w tym miejscu ciągnąć już dłużej re- fleksji poświęconej merkantylizmowi. Warto jednak zauważyć, że merkanty- lizm jako koncepcja ekonomiczna miał podstawy filozoficzne, a co najmniej musiał opierać się na jakiejś wizji sprawiedliwości i człowieka. Nie inaczej bę- dzie w przypadku pozostałych, poniżej przedstawionych założeń ekonomicz- nych. Opisywana tu historia wolności gospodarczej ma przede wszystkim cha- rakter historii prawa, a jak można się zorientować – w okresie monarchii absolutnej nie miała ona wyrazu prawnego, ale także w niewielkim stopniu faktycznego. Wolność gospodarcza nie była czymś organizującym życie spo- łeczne i polityczne. Należało jednak rozpocząć historię wolności gospodarczej od merkantylizmu, gdyż to właśnie w reakcji na tę koncepcję gospodarczą zro- dziły się i fizjokratyzm i ekonomia klasyczna, eksponujące wolność gospodar- czą. II. Fizjokratyzm Francuską odpowiedzią na merkantylizm stał się w drugiej połowie XVIII w. fizjokratyzm. Osobą kojarzoną z tym prądem umysłowym, a wła- ściwie systemem ekonomicznym, jest François Quesnay, nadworny lekarz Lu- dwika XV i słynny w swojej epoce twórca tablicy ekonomicznej. Zgromadził on wokół siebie uczniów i był propagatorem idei, podatnej na gruncie skompro- mitowanej przemysłowej polityki merkantylistycznej Jean Baptista Colberta i królewskiego bankiera, a zarazem malwersanta Johna Lawa. Minister finan- sów Ludwika XIV Jean Baptiste Colbert prowadził politykę popierania przemy- słu, która wraz z późniejszym upadkiem banku królewskiego za czasów głów- nego kontrolera finansów Johna Lawa została uznana za porażkę, prowadząc do ucieczki kapitału od przemysłu i do zwiększenia inwestycji w rolnictwo. Fizjokraci twierdzili, że podstawą bogactwa narodów nie są kruszce, lecz zie- mia, dzięki której rolnictwo wytwarza tzw. produkt netto (franc. produit net)21. Tylko wytwarzanie produktu netto miało prowadzić do wzrostu dobrobytu. Pozostałe gałęzie gospodarki wprawdzie uznawane były za potrzebne, ale jedy- 20 D. Kamerschen, R. McKenzie, C. Nardinelli, Ekonomia, s. 5. 21 Z. Zielińska, [w:] A. Mączak (red.), Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945 r., t. 1, Warszawa 1981, s. 171. 9 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... nie przetwarzały lub dystrybuowały dobra wytworzone w wyniku działalności rolniczej. Tym samym rzemiosło, handel i przemysł miały jakoby nie przyczy- niać się w zasadniczy sposób do wzrostu dobrobytu22. Dla idei wolności go- spodarczej nie były istotne twierdzenia fizjokratów o pochodzeniu bogactwa, lecz ich przekonanie, że monopolistycznie zorganizowana gospodarka hamuje naturalny rozwój, zwłaszcza rolnictwa23. Tym samym zagadnienie zniesienia cechowo i gildowo zorganizowanej gospodarki stało się hasłem politycznym. Prawny wyraz idei fizjokratów miała we Francji polityka ministra finan- sów Ludwika XVI – Anne Roberta Turgota. Dystansował się on wobec fizjo- kratów, uważając ich za arogancką sektę24. Łączyło ich jednak z nim przeko- nanie o konieczności popierania wolności handlu. Wprawdzie Turgota nie uważa się za „dogmatycznego” zwolennika wolności gospodarczej, gdyż po- pierał on politykę zatrudnienia oraz importu zboża w celu ograniczenia klę- ski głodu25, to jednak jest on ojcem uznawanej za pierwszą prawnej deklaracji wolności26: edyktu znoszącego korporacje (franc. édit supprimant les corpora- tions) z 1776 r.27. Edykt ten został poprzedzony edyktem z 1774 r. o wolności handlu zbożem. Edykt z 1776 r. stanowił w pierwszym artykule wolność han- dlu i rękodzieła i jednocześnie znosił przywileje cechowe. Ten rewolucyjny akt prawny spowodował opór tak duży zwolenników monopolizacji, że edykt zo- stał zniesiony, a sam Turgot pożegnał się wkrótce z urzędem. Wyłom został jednak uczyniony, a zakonserwowany układ wkrótce całkowicie rozbiła rewo- lucja francuska. Ideę wolności gospodarczej wspierała we Francji myśl filozoficzna, do któ- rej odwoływali się fizjokraci. Byli oni bowiem przekonani, że istnieje boski, niezmienny porządek naturalny, który hamowany jest przez pozytywne struk- tury państwowe, wspierane przez merkantylizm. Ich zdaniem porządek pozy- tywny powinien zbliżać się do naturalnego przez znoszenie ograniczeń28. Po drugiej stronie kanału La Manche podobną myśl reprezentował czołowy em- 22 Tamże, s. 170. 23 Tamże. 24 J. Malko, Economics and its Discontents, New York–Dresden 2015, s. 188. 25 Tamże. 26 M. Zdyb, Wolność działalności gospodarczej w Konstytucji RP, Rejent 1997, Nr 5, s. 145. 27 W art. 1 edyktu stanowiono: Il sera libre à toutes personnes, de quelque qualité et condition qu elles soient, même à tous étrangers, encore qu ils n eussent point obtenu de nous des lettres de na- turalité, d embrasser et d exercer dans tout notre royaume, et nommément dans notre bonne ville de Paris, telle espèce de commerce et telle profession d arts et métiers que bon leur semblera. Następ- nie, jednym pociągnięciem pióra Turgot znosił wszystkie przywileje cechowe i organizacyjne. 28 Z. Zielińska, Encyklopedia, s. 170. 10 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. pirysta John Locke. Był on przekonany, że stanem naturalnym człowieka jest wolność, a prawami przyrodzonymi są prawo do życia, wolności i własności29. W konsekwencji w życiu politycznym domagał się zniesienia ograniczeń wol- ności gospodarczej. Wreszcie warto wspomnieć, że Turgot miał jasne prze- konanie etyczne, że zmonopolizowany system gospodarczy jest „dziwaczny, opresyjny, przeciwny człowiekowi i moralności”30. Argumenty Turgota miały więc znaczenie bardziej etyczne niż ekonomiczne. W Polsce, w której koniec XVIII w. zaowocował koncepcjami reform pań- stwa, w tym reform gospodarczych, fizjokratyzm zdobył dużą popularność. Do Polski zapraszano francuskich fizjokratów z prośbą o przedstawienie swo- ich pomysłów naprawy państwa. Komisja Edukacji Narodowej wprowadziła do swych szkół doktrynę fizjokratyzmu w ramach nauki moralnej, podobnie było w Liceum Krzemienieckim i szkołach Księstwa Warszawskiego. Na po- czątku XIX w. coraz bardziej zaczęła zyskiwać w nauczaniu ekonomia kla- syczna i prace Adama Smitha31. Najdojrzalszym dziełem z tego kręgu myśli jest praca Hugona Kołłątaja – „Porządek fizyczno-moralny”32. Do przedstawicieli polskiego fizjokratyzmu zaliczany jest Stanisław Staszic. Polska myśl fizjokratyczna miała swoje uwarunkowania odmienne od fran- cuskich. Tu, nad Wisłą, dojrzewała ona nie w cieniu dworu w Wersalu, lecz jeśli już, to smugi cienia Pałacu Łazienkowskiego. Problemy gospodarcze i po- lityczne Polski były bardzo różne od francuskich. Dlatego też Stanisław Sta- szic opowiadał się za rozwiązaniami fizjokratyzmu, poświęcając wiele uwagi rolnictwu i palącej potrzebie ograniczenia wielkiej własności ziemskiej oraz poddaństwa chłopów. Inaczej niż oryginalni fizjokraci, Stanisław Staszic pod- kreślał rolę państwa w rozwoju przemysłu i górnictwa, nie zdając się w tym na wolną i naturalną siłę rynku33. Zofia Zielińska zaś stwierdziła wprost, że „nakaz liberalizmu przekształcił się w postulat wolności dla chłopów, których niewolę – powodującą niską wydajność pracy – uważano za jeden z podsta- wowych hamulców rozwoju polskiego rolnictwa”34. Dlatego właśnie fizjokra- tyzm tak adaptowany do warunków rodzimych zyskał w Polsce na popular- 29 J. Szpak, Historia gospodarcza, s. 106. 30 J. Malko, Economics, s. 189. 31 Z. Zielińska, Encyklopedia, s. 171. 32 H. Kołłątaj, Porządek fizyczno-moralny czyli nauka o należytościach i powinnościach czło- wieka wydobytych z praw wiecznych, nieodmiennych i koniecznych przyrodzenia, Kraków 1810. 33 S. Janeczek, Staszic [w:] Powszechna encyklopedia filozofii, t. 9, Polskie Towarzystwo To- masza z Akwinu 2010, s. 4. 34 Z. Zielińska, Encyklopedia, s. 171. 11 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... ności. W polskim wydaniu dążył do wzmocnienia władzy królewskiej przeciw anarchii i nierządowi, ostrze polityczne kierował przeciwko magnaterii i do- magał się przeprowadzenia reform w rolnictwie. Jak powszechnie wiadomo, próby reform zakończyły się dwoma rozbiorami, przerywając ciągłość polskiej kultury prawnej na ponad 120 lat. Od tej pory zasadnicze spory nie dotyczyły spraw gospodarczych i regulacji prawnych, lecz zagadnienia odzyskania nie- podległości. Sprawa regulacji prawnych i koncepcji gospodarczych stała się ponownie przedmiotem polskich dyskusji dopiero po 1918 r. III. Rewolucja francuska Fizjokratyzm był prądem ideowym w gospodarce, który rósł w atmosfe- rze francuskiego oświecenia, od czego nie można abstrahować. Kontekst poli- tyczny i doktrynalny Francji w XVIII w. musi tu być potraktowany jako całość. W tym czasie za sprawą Monteskiusza, Voltaire’a i za jego pośrednictwem – Johna Locke a, zaczęto coraz bardziej akceptować koncepcję praw człowieka w odwołaniu do prawa natury, z katalogiem tych praw rozpatrywanym w du- chu indywidualizmu i z wyraźnym podkreśleniem znaczenia wolności35. Po- stulat fizjokratów dotyczący wolności gospodarczej miał więc swoje uzasadnie- nie w poglądach filozoficznych, które coraz bardziej dominowały w Europie. Jak powszechnie wiadomo, intelektualny klimat, problemy społeczne i gospo- darcze Francji końca XVIII w. w zderzeniu z nadal funkcjonującą monarchią absolutną doprowadziły do wybuchu społecznego, który przeszedł do historii pod nazwą rewolucji francuskiej. W historii prawa był to moment przełomowy. Właściwie od rewolucji fran- cuskiej datuje się historię praw człowieka zapisanych prawniczo36, w tym także wolności gospodarczej37. Warto prześledzić zatem sekwencję przyjmowania aktów prawnych pozostających w związku z wolnością gospodarczą. Pierwszym z nich był dekret o zniesieniu feudalizmu, przyjęty przez Zgro- madzenie Narodowe w nocy z 4 na 5.8.1789 r., a następnie uzupełniany przez kolejne akty prawne do listopada 1789 r. Zniósł on wszystkie przywileje sta- nowe oraz zrównał mieszkańców Francji pod względem podatkowym. Odpo- 35 J. Hołda, Z. Hołda, D. Ostrowska, J. Rybczyńska, Prawa człowieka. Zarys wykładu, Warszawa 36 Tamże. 37 M. Szydło, [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP, t. 1, Warszawa 2016, s. 597. 2014, s. 15. 12 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. wiadał on zatem postulatom trzeciego stanu z jego ambicjami politycznymi i gospodarczymi. Kolejnym ważnym krokiem była Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 26.8.1789 r., która uważana jest przez niektórych za jeden z najważniejszych pomników kultury prawnej na świecie38. Nie zawiera ona wprawdzie deklara- cji wolności gospodarczej, ale stanowi manifestację wolności jako takiej już przez treść art. 1: „Ludzie rodzą się i pozostają wolni i równi w swych pra- wach”. Jednocześnie prawo własności w art. 17 nazywa nietykalnym i świę- tym. Prawdopodobnie powiązanie własności z wolnością doprowadziło Mi- chała Sczanieckiego do wniosku, że Deklaracja określa wolność gospodarczą w sposób niekwestionowany39. Odpowiada to zresztą opinii doktryny francu- skiej. Charles Celier w pracy poświęconej gospodarce i państwu, kiedy pisze o wolności gospodarczej, zaczyna swój wywód od Deklaracji z 1789 r., a potem dopiero wspomina o innych aktach prawnych40. Mimo zatem braku wyraźnego uwzględnienia wolności gospodarczej w Deklaracji Praw Człowieka i Oby- watela jest ona uważana za dokument, z którego można wywieść tę wolność w sposób nieurągający rozumowaniu prawniczemu. Nota bene warto podkre- ślić, że choć we wstępie do Deklaracji wszystkie prawa i wolności określa się mianem świętych, to potem w części artykułowej tylko jedno z nich nazywane jest w ten sposób. Jedynie własność jest święta. Świadczy to niewątpliwie o bur- żuazyjnym charakterze rewolucji 1789 r. W duchu Deklaracji pozostają dwa następujące po sobie akty prawne rangi ustawowej przyjęte w 1791 r. Pierwszym z nich jest dekret Allarda z 2–17.3.1791 r. Przepis art. 7 tego dekretu miał następujące brzmienie: „Każdy może prowadzić działalność gospodarczą lub wykonywać zawód, rzemiosło lub działalność handlową, które uważa za słuszne; jest jednak zobowiązany do zapłacenia podatku (franc. patente), płacąc go w wysokości określonej we- dług ustalonych zasad oraz do zachowywania się zgodnie z już istniejącymi regulacjami policyjnymi lub takimi, które zostaną ustanowione”41. Dekret Al- larda zawierał zatem deklarację wolności gospodarczej i zarazem był nawiąza- niem do uchylonego dekretu Turgota z 1776 r. Nie sankcjonował on jednak 38 J. Hołda, Z. Hołda, D. Ostrowska, J. Rybczyńska, Prawa człowieka, s. 15. 39 M. Szczaniecki, Powszechna historia, s. 325. 40 C. Celier, Droit Public et vie Economique, Paryż 1948, s. 12. 41 W oryginale przepis ma następujące brzmienie: Il sera libre à toute personne de faire tel négoce ou d exercer telle profession, art ou métier qu elle trouvera bon; mais elle sera tenue de se pourvoir auparavant d une patente, d en acquitter le prix suivant les taux ci-après déterminés et de se conformer aux règlements de police qui sont ou pourront être faits. 13 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... wolności gospodarczej ani też nie określał reguł policyjnych, o których jedy- nie wspominał. Wymagał zatem uzupełnienia. Takim uzupełnieniem stała się ustawa Chapeliera, przyjęta w dniach 14–17.6.1791 r. Poza sankcjami zakazy- wała powstawania korporacji i zrzeszeń pracowniczych lub zawodowych, które w jakikolwiek sposób mogłyby wpływać na ceny towarów lub usług, a także na wynagrodzenia pracownicze w danej branży. Ograniczenia te były mani- festacją liberalizmu gospodarczego, w sposób drastyczny ograniczając prawa pracownicze. Natychmiast wzbudziły one sprzeciw, przede wszystkim w ra- dykalnej grupie sankiulotów. Ustawę tę ostatecznie uchylono dopiero ustawą Waldeck-Rousseau z 21.3.1884 r. Ostatnim akordem rewolucji francuskiej, o którym tu warto wspomnieć, jest konstytucja jakobińska z 1793 r. Wprawdzie nie weszła ona w życie, stała się jednak inspiracją dla ruchów politycznych XIX w., Rosji sowieckiej, a nawet idei kontroli konstytucyjności ustaw42. Miała ona przede wszystkim charakter polityczny, a nie gospodarczy. Niemniej jednak zawierała deklarację wolności gospodarczej, stając się zarazem pierwszym dokumentem rangi konstytucyjnej na świecie, deklarującym wolność gospodarczą. Autorzy deklaracji praw po- przedzającej część ustrojową postanowili ująć wolność gospodarczą od strony negatywnej, nadając art. 17 następujące brzmienie: „Żaden rodzaj pracy, pro- dukcji, handlu, nie może być zabroniony zapobiegliwości obywateli”. Przepis ten, skoro nie wszedł w życie, nie stał się znaczącym w historii prawa. Był jed- nak potwierdzeniem ogólnych idei wolności, w tym wolności gospodarczej, jakie niosło ze sobą francuskie oświecenie i rewolucja 1789 r. Wypada zadać w tym miejscu pytanie: jak luminarze rewolucji rozumieli wolność gospodarczą? Otóż stała się ona, podobnie jak i inne prawa i wolności, wyrazem braku akceptacji dla monarchii absolutnej. Stała w opozycji do mer- kantylizmu z jego cechami, gildiami i ich uprawnieniami o charakterze mono- polistycznym. Zasadniczym zatem celem wolności gospodarczej była ochrona przed państwem i zdobycie przez jednostki podmiotowości gospodarczej. Była więc wolność gospodarcza rozumiana jako pewna sfera działania, której nie może naruszać państwo ani też organizacje, które byłyby tworzone w opar- ciu o jego autorytet. Zwłaszcza ustawa Chapeliera, zakazując istnienia zrzeszeń pracowniczych lub zawodowych, ukazywała radykalność ruchu i chęć odcię- cia się od przeszłości państwa absolutystycznego. W takim też kontekście hi- 42 A. Stępkowski, Zasada proporcjonalności w europejskiej kulturze prawnej, Warszawa 2010, s. 95. 14 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. storycznym należy rozumieć wolność gospodarczą i jej znaczenie dla rozwoju gospodarczego Francji w XIX w. IV. Liberalizm gospodarczy / ekonomia klasyczna W opracowaniach dotyczących wolności gospodarczej, w tym jej histo- rii, można przeczytać, że idea wolności gospodarczej pojawiła się we Francji za sprawą fizjokratów i wspomnianego F. Quesnaya, a w Anglii dzięki progra- mom politycznym i ich filozoficznym manifestacjom prekursorów ekonomii klasycznej, a więc Williama Petty’ego i Johna Locke a43. Dalej w tych samych opracowaniach można przeczytać, że zarówno program fizjokratów, jak i eko- nomii klasycznej były reakcją na dominujący w polityce absolutystycznego państwa merkantylizm z jego monopolami, zrzeszeniami rzemieślników i za- granicznymi kompaniami handlowymi, dzierżącymi monopol na prowadzenie określonych działalności, ustanawiającymi także ceny i wysokość płac. Panuje także co do tego zgoda, że program fizjokratów i ekonomii klasycznej bazował na popularnym w oświeceniu odwoływaniu się do praw natury czy porządku naturalnego. Podstawą filozoficzną dla myśli gospodarczej było przekonanie, że interwencja państwa nie jest naturalna, a więc że życie gospodarcze najlepiej rozwija się, gdy wspólnota polityczna nie ingeruje w nie. Jako przykład może posłużyć analogia, którą posługiwał się William Petty – w młodości sekretarz Tomasza Hobbesa i zarazem lekarz, potem znany filozof i ekonomista. Odwo- ływał się on, pisząc o relacji państwo-gospodarka, do medycyny, gdzie za Hi- pokratesem lekarze zobowiązani są przede wszystkim do tego, by nie szkodzić, także przez niepotrzebną interwencję. Prawdziwym jednak ojcem wolności gospodarczej, osobą wręcz emblema- tyczną dla liberalizmu gospodarczego i jej naczelnej idei – wolności gospodar- czej – jest Adam Smith. Do jego pracy „O pochodzeniu bogactwa narodów”44, wydanej w 1776 r., nadal odwołują się ekonomiści, nie tylko historycy idei. Nie- którzy lubią przypominać, że rok wydania dzieła Adama Smitha jest pamiętny także dlatego, że wówczas ogłoszono deklarację niepodległości Stanów Zjed- noczonych45 oraz użyto po raz pierwszy maszyny parowej Jamesa Watta46, za- 43 C. Kosikowski, Wolność działalności gospodarczej i jej ograniczenia w praktyce stosowania Konstytucji RP, [w:] C. Kosikowski (red.), Zasady ustroju społecznego i gospodarczego w procesie stosowania Konstytucji, Warszawa 2005, s. 38; tenże, Wolność gospodarcza, s. 20. 44 Pełne tłumaczenie tytułu dzieła Adama Smitha to „Badania nad naturą i przyczynami bo- gactwa narodów”. 45 P.A. Samuelson, W.D. Nordhaus, Ekonomia 1, s. 25. 15 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... początkowując tym samym rewolucję przemysłową. Krótko mówiąc, rok 1776 jawić się może jako kamień węgielny nowoczesności dla XIX w. Wolność go- spodarcza zaś może być słusznie kojarzona z wolnością polityczną od monar- chicznej tyranii – wojnę o niepodległość Stanów Zjednoczonych w języku an- gielskim określa się bowiem jako revolutionary war. Co takiego powiedział Adam Smith i co sprawiło, że jest on tak promi- nentnym nie tylko ekonomistą, ale także filozofem polityki? Na to pytanie nie zamierzam tu, rzecz jasna, dawać odpowiedzi kompletnej, lecz wręcz zdaw- kową, podyktowaną decorum niniejszej monografii. Niemniej chciałbym przy- toczyć w tym miejscu jeden z bardziej znanych fragmentów „O przyczynach bogactwa narodów”: „W myśl systemu naturalnej wolności panujący będzie miał spełniać jedynie trzy obowiązki. Są to co prawda obowiązki wielkiej wagi, ale za to są one jasne i powszechnie zrozumiałe. Jest to, po pierwsze, obo- wiązek obrony społeczeństwa przed gwałtem lub inwazją ze strony innych niezależnych społeczeństw. Po drugie, jest to obowiązek jak najdalej idącej obrony każdego członka społeczeństwa przed niesprawiedliwością i uciskiem ze strony wszystkich innych członków społeczeństwa, czyli obowiązek ustano- wienia i ścisłego przestrzegania wymiaru sprawiedliwości. Wreszcie, po trze- cie, obowiązek ustanowienia i utrzymywania pewnych urządzeń i instytucji, których ustanowienie i utrzymywanie nie może nigdy leżeć w interesie jed- nostki lub niewielkiej liczby jednostek, a to dlatego, że dochód z nich nie po- kryje nigdy kosztów jednostce lub małej grupie jednostek, choć koszty, ja- kie poniosło jakieś wielkie społeczeństwo, może często pokryć z nadwyżką”47. W ten właśnie sposób została sformułowana triada obowiązków państwa: po pierwsze zapewnienie bezpieczeństwa przed wrogiem zewnętrznym, po drugie 46 J. Szpak, Historia gospodarcza powszechna, s. 113. 47 A. Smith, Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, t. 2, Warszawa 2007, s. 339– 340. Te znane słowa warto przywołać w oryginale: According to the system of natural liberty, the so- vereign has only three duties to attend to; three duties of great importance, indeed, but plain and in- telligible to common understandings: first, the duty of protecting the society from the violence and in- vasion of other independent societies; secondly, the duty of protecting, as far as possible, every member of the society from the injustice or oppression of every other member of it, or the duty of establishing an exact administration of justice; and, thirdly, the duty of erecting and maintaining certain public works and certain public institutions, which it can never be for the interest of any individual, or small number of individuals, to erect and maintain; because the profit could never repay the expence to any individual, or small number of individuals, though it may frequently do much more than repay it to a great society. The proper performance of those several duties of the sovereign necessarily sup- poses a certain expence; and this expence again necessarily requires a certain revenue to support it – A. Smith, An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations, Book IV, Chapter IX, s. 749. 16 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. obowiązek państwa zapewnienia ochrony przed innymi obywatelami (niespra- wiedliwością lub przemocą) przez ustanowienie sprawnie funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości oraz po trzecie – utrzymanie niezbędnych instytu- cji publicznych i infrastruktury, służących wszystkim, a nie tylko wybranym jednostkom bądź ich grupom. Do takich instytucji Adam Smith zaliczał m.in. instytucje naukowe. Zadaniem państwa było więc zagwarantowanie niezakłó- conego wykonywania wolności gospodarczej przez jednostki. Tak ukuto ter- min „stróż nocny” jako zwrot określający zakres kompetencji państwowych. Narzędziem służącym do określenia tak rozumianej funkcji była policja go- spodarcza (lub policja administracyjna)48. Jak więc widać, urzeczywistnienie idei Adama Smitha miało w ówcze- snej Europie oznaczać rewolucję w spojrzeniu na rzeczywistość gospodarczą i rolę państwa. Był to program ekonomii politycznej dokonującej przewrotu. Chodziło bowiem o oddanie w ręce wolnego rynku zarządzania potrzebami społecznymi. Triada obowiązków państwowych odpowiadała uprawnieniom, jeszcze nie w XIX-wiecznym wydaniu niemieckich praw podmiotowych, lecz jako naturalnemu roszczeniu jednostki do przestrzegania prawa własności i w konsekwencji wolności gospodarowania. W ówczesnej Europie, a więc od Prus na wschodzie po Wielką Brytanię na zachodzie, protagoniści liberalizmu gospodarczego toczyli więc bój polityczny przede wszystkim o: 1) wolność jednostki przeciwko poddaństwu osobistemu i gruntowemu chłopów (w krajach Europy Środkowej) oraz niewolnictwu (w pań- stwach kolonialnych i Stanach Zjednoczonych); 2) wolność przemysłową, a więc zniesienie przymusu cechowego i regla- mentacji produkcji; 3) wolność handlową, czyli swobodny przepływ towarów wewnątrz danego państwa, między państwami oraz na morzach i oceanach49. Walka polityczna o realizację postulatów liberalizmu gospodarczego miała swój wyraz w prawie. W państwach niemieckich urzeczywistniła się w zasadni- czej przebudowie systemu społecznego i gospodarczego Prus w wyniku reform Steina-Hardenberga i wydaniu prawa przemysłowego w 1810 r. (niem. Gewer- beordnung), znoszącego przymus cechowy i umożliwiającego pracę rzemieśl- niczą poza miastami. We Francji postulat wolności gospodarczej został zreali- zowany w cytowanych już dwóch aktach prawnych: ustawie Allarda i Chape- liera. W Wielkiej Brytanii natomiast największa batalia prawna związana była 48 C. Kosikowski, Wolność gospodarcza, s. 21. 49 J. Szpak, Historia gospodarcza, s. 114. 17 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... z wolnością handlu. Tę ostatnią warto tu przywołać, choćby z tego względu, że w literaturze przedmiotu jest pomijana, a w historii prawa Wielkiej Brytanii ma znaczenie niepoślednie. Chociaż idea wolności gospodarczej na początku XIX w. zaczęła zdecy- dowanie przeważać w programie politycznym rządów w Wielkiej Brytanii, to wolność handlu nie była już tak czymś oczywistym50. Po wojnach napo- leońskich okazało się bowiem, że niezniszczona Wielka Brytania dysponuje znacznymi nadwyżkami produkcyjnymi, których nie jest w stanie wchłonąć ani rynek wewnętrzny, ani też powojenna Europa kontynentalna. Dodatkowo, na wyspy docierało tanie rosyjskie zboże, powodując obniżenie cen żywno- ści. Bilans handlowy okazał się być ujemny, a ratunkiem dostrzeganym przez rząd i parlament było podniesienie ceł i tym samym wprowadzenie polityki protekcjonizmu celnego. Oznaczało to powrót do obecnej już w merkantyli- zmie ochrony własnej gospodarki. Prawnie zakaz importu zboża został ujęty w tzw. Corn Laws z 1815 r. W reakcji zaś na ich uchwalenie powstała Liga prze- ciwko Ustawom Zbożowym (ang. Anti-Corn-Law-League), kierowana przez angielskich przedstawicieli liberalizmu. Odniosła ona polityczne zwycięstwo dopiero w wyniku klęski głodu w Irlandii (1845–1847) w 1849 r. Rozmiar kata- strofy był tak znaczny, że dalsze utrzymywanie ograniczeń w wwozie żywności wydawał się absurdalny. W rezultacie Corn Laws zostały zniesione i na dłuższy czas, a więc do kryzysów gospodarczych końca XIX w. w Wielkiej Brytanii, a także w wielu innych krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych pa- nowała zasada wolnego handlu. Ustanowienie w Wielkiej Brytanii wolności handlu przez uchylenie ustaw, francuskie ustawy znoszące przymus cechowy i gwarancje monopoli, a po- tem pruska Gewerbeordnung to przykłady regulacji charakterystycznych dla XIX w. Otóż co do zasady nie deklarowano wolności gospodarczej jako od- rębnego prawa o randze konstytucyjnej już choćby z tego powodu, że kon- stytucje w owym czasie były bardziej zobowiązaniem politycznym niż praw- nym we współczesnym rozumieniu tego słowa. Przede wszystkim nie istniała potrzeba deklaracji wolności gospodarczej w ujęciu pozytywnym, gdyż sta- nowiono ją regulacjami uchylającymi ograniczenia. Inaczej niż współcześnie wolność gospodarczą stanowiono, po prostu uchylając zbędne prawo niż sta- nowiąc jej gwarancje. W Wielkiej Brytanii prawne usankcjonowanie wolności gospodarczej miało miejsce przez zniesienie praw zbożowych i innych ustaw powstrzymujących wolny handel, także przez zakaz tworzenia organizacji pra- 50 Tamże, s. 115. 18 § 3. Wolność gospodarcza – XVIII–XIX w. cowniczych (ang. Combination Act) oraz uchylenie ustawy o lichwie (ang. Usury Law)51. Warto tu przytoczyć uwagę Lecha Garlickiego: „choć bowiem wolność działalności gospodarczej stanowiła – obok poszanowania własności – podstawową zasadę porządku gospodarczego, to – od czasów Adama Smi- tha – uznawano jej istnienie za tak oczywiste, że niewymagające odrębnego normowania na poziomie konstytucyjnym”52. Klimat ideowy XIX w. był więc taki, że wolność gospodarcza w ujęciu ekonomii klasycznej była faktem, czymś rzeczywistym, ale też czymś w pewnym sensie pozaprawnym. Cóż takiego pozostawił jako dziedzictwo dla XXI w. liberalizm gospodarczy Adama Smitha, a także jeszcze tu niewspominanych Davida Ricardo, Johna Stu- arta Milla i Jeremy’ego Benthama? Z pewnością jedną rzecz niebanalną w świe- tle ówczesnych koncepcji dobrobytu. Otóż podstawowym założeniem myśli Adama Smitha było przekonanie, że bogactwem narodów nie jest kruszec, ziemia, lecz ludzka praca. Dla Adama Smitha merkantylizm nie był niczym innym jak zlepkiem protekcjonistycznych iluzji narzuconych przekupnemu parlamentowi przez „naszych kupców i przemysłowców”, a zakorzenionych w „popularnym mniemaniu, że bogactwo zawiera się w pieniądzu”53. Docenienie pracy, jej umiejętnego podziału jest niewątpliwym dorobkiem myśli ekonomii klasycznej. Drugim, równie ważnym dziedzictwem liberali- zmu ekonomicznego jest nadanie szczególnego znaczenia własności i wolności gospodarczej jako gwarancji autonomii jednostki wobec pragnącego omnipo- tencji państwa. Z perspektywy czasu, po ponad 200 latach od ogłoszenia „Bo- gactwa narodów” wiadomo, że eksperymenty pozbawienia jednostki wolności politycznej miały ścisły związek z odjęciem własności i ograniczeniem wszel- kiego działania twórczego. Etyczne założenia ekonomii klasycznej były jednak wysoce wątpliwe i z pewnością przyczyniły się do kryzysu tej idei pod koniec XIX w., a także do marksistowskich reakcji na niesprawiedliwość. Docenienie pracy i wolno- ści jednostki niekoniecznie miały bowiem związek z szacunkiem dla człowieka i jego godności. Władysław Tatarkiewicz nie miał w tym zakresie wątpliwo- ści. Spojrzenie ekonomistów angielskich końca XVIII w. miało charakter uty- litarny. Twierdził on, że „ekonomia polityczna w tej postaci, w jakiej została zapoczątkowana przez Adama Smitha w 1776 r., była klasycznym zastosowa- 51 R. Cameron, L. Neal, Historia gospodarcza świata, Warszawa 2004, s. 223. 52 L. Garlicki (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, t. 4, Warszawa 2005, 53 M. Blaug, Teoria ekonomii, s. 36. s. 1. 19 Rozdział I. Wolność gospodarcza w perspektywie... niem zasady utylitaryzmu. Pokazywała, jak podział pracy i wymiana uzgad- niają egoizmy. Wymianę rozumiała przede wszystkim jako wymianę przykro- ści (trudu, pracy) na przyjemność. Trud włożony w wyprodukowanie rzeczy stanowi miarę ich wartości, pozwala ją matematycznie określać, stwarza pod- stawę ścisłego, naukowego traktowania zjawisk gospodarczych”54. Podstawy etyczne liberalizmu gospodarczego, a więc kryteria określające, czym jest do- bro i czym jest zło, ograniczały się do ekonomii. Zasada utylitaryzmu wyra- żona przez Benthama brzmiała: the greatest good for the greatest number (jak najwięcej dóbr dla jak największej liczby osób), przy czym dobro utożsamiane było z szeroko rozumianą przyjemnością. Michael Sandel w wykładzie z filozofii prawa obnaża ograniczenia utylitary- zmu, przywołując słynną sprawę The Queen v. Dudley and Stephens55. W spra- wie tej sąd orzekał o morderstwie popełnionym na jednym z pasażerów łodzi ratunkowej. Przypadek ten wymagał rozstrzygnięcia, czy uzasadnione praw- nie, a więc po prostu sprawiedliwe, było zabicie jednego z pasażerów w celu użycia go jako pokarmu dla dwóch pozostałych. Dla klasycznego utylitaryzmu Benthama rozstrzygnięcie jest następujące: większym dobrem jest uratowanie dwóch niż prawdopodobna śmierć z głodu trzech. Rachunek ekonomiczny, choć może bezwzględny, jest prosty. Ten sposób myślenia przełożony na eko- nomię, a więc także relacje społeczne, może prowadzić do stworzenia społe- czeństwa ogromnych niesprawiedliwości lub też społeczeństwa, gdzie obowią- zek etyczny traktowania każdego choćby po kantowsku jako cel sam w sobie nie ma miejsca. W ekonomii utylitarnej ostatecznym kryterium jest opłacal- ność. Tak rozumiany liberalizm ekonomiczny, w swojej radykalnej postaci, jest nie do zaakceptowania. Przy okazji warto wspomnieć o poglądach przedstawicieli liberalizmu go- spodarczego na prawo, co w kontekście rozważań o wolności gospodarczej uję- tej prawnie uważam za istotne. Otóż dla Jeremy’ego Benthama każde prawo stanowiło zagrożenie: Every law is an evil, for every law is an infraction of li- berty56 (każde prawo jest złem, gdyż każde prawo jest naruszeniem wolności). Trudno tu dociekać przyczyn, dlaczego dla tak wielu myślicieli epoki każda regulacja i każde prawo było utożsamiane z opresją i czymś „nienaturalnym”. Warto tu o tym wspomnieć, gdyż reminiscencje takiego myślenia obecne są także współcześnie. To także stanowi dziedzictwo liberalizmu gospodarczego. 54 W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, s. 125. 55 The Queen v. Dudley and Stephens, 14 Bench Division 273 (1884). 56 J. Bentham, Theory of Legislation, Boston 1840, s. 66. 20
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Konstytucyjna wolność gospodarcza na tle historii idei i gospodarki
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: