Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00395 005161 12585641 na godz. na dobę w sumie
Korpokracja - Imperium głupców - ebook/pdf
Korpokracja - Imperium głupców - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 736
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7859-496-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kryminał, sensacja, thriller
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Jerry Dawson, dziennikarz filadelfijskiego tygodnika ekonomicznego lata świetności ma już za sobą. Długo pracował na prawdziwy sukces, który nigdy nie nastąpił. W pogoni za sukcesem stracił kontakt z córką, zaprzepaścił małżeństwo i został zupełnie sam. Wydawać by się mogło, że życie nie zaoferuje mu nic więcej, gdyby nie fakt, iż pewnego dnia trafił na trop afery korupcyjnej rozgrywającej się w sercu Pensylwanii.

Śledztwo, które prowadzi daje mu szansę na rehabilitację i odzyskanie wszystkiego, co zaprzepaścił. Nie wie jednak, że po odsłonięciu kurtyny korupcji, nic nie będzie dla niego już takie same.
***
Korpokracja
Jest styczniowy poranek 2001 roku. Jerry budzi się w motelowym pokoju u boku nieznajomej prostytutki. Jego ubrania są poplamione krwią, a sam zainteresowany nie pamięta kim jest ani dlaczego się tam znalazł.
Jerry z łatwością łączy w całość strzępy informacji zebranych w samochodzie, w mieszkaniu, w redakcji i tych uzyskanych od rodziny. Jest zdeterminowany poznać swoją przeszłość. W oparciu o informacje zawarte w materiałach ukrytych w redakcji i w jego mieszkaniu domyśla się, że wypadek, któremu uległ nie był przypadkiem i że musiał być związany z aferą, którą badał.
Wkrótce dowiaduje się również o książce, którą pisał i która może rzucić nowe światło na jego przeszłość.
Szkic książki, który odnajduje w schowku w mieszkaniu nosi tytuł „Imperium” i stanowi drugą, właściwą część pierwszego tomu Imperium Głupców.
Korpokracja oscyluje tematycznie między kryzysem demokracji w Stanach Zjednoczonych, korupcją na najwyższym szczeblu administracyjnym i wygranych przez Republikanów wyborach prezydenckich w 2001 roku czego skutkiem stanie się napaść zbrojna na Afganistan, Irak i eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Tematy, które porusza Korpokracja to:
- wpływ mediów na społeczeństwo i wyniki wyborów
- finansowanie kampanii wyborczych
- wojna z narkotykami
- amerykański imperializm
- neoliberalna polityka zagraniczna USA i terroryzm ekonomiczny w wykonaniu międzynarodowych instytucji finansowych
- wojna w Wietnamie
- zjawisko wiecznej wojny jako warunku przetrwania kompleksu przemysłowo zbrojnego w Stanach Zjednoczonych
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

PAWEŁ ŚMIESZEK I M P E R I U M G Ł U P C Ó W K O R P O K R A C J A © Copyright by Paweł Śmieszek e-bookowo Projekt okładki: Paweł Śmieszek Korekta: Patrycja Żurek ISBN 978-83-7859-496-3 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione Wydanie I 2015 Podziękowania Rodzicom, za to, że dali mi dom, zrozumienie i czas tak potrzebne by oddawać się pasji pisania. Agnieszce, za to, że wspierała mój idealizm i wierzyła w sukces na każdym etapie mozolnej pracy. Bartkowi, za rozmowy i zaangażowanie, wiarę i entuzjazm, które wciąż utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto. „Spektakl ma zasadniczo tautologiczny charakter, jego środki są bowiem tożsame z jego celem. Jest słońcem, które nigdy nie zachodzi nad imperium nowoczesnej bierności. Po- krywa całą powierzchnię świata i nurza się niedbale w prze- stworzach własnej chwały”. „Spektakl, pojmowany jako całość, jest równocześnie re- zultatem i celem istniejącego sposobu produkcji. Nie jest dopełnieniem realnego świata, jego dekoracyjną oprawą, ale samym rdzeniem nierealności realnego społeczeństwa. We wszystkich swych poszczególnych formach – informacji lub propagandzie, reklamie lub bezpośredniej konsumpcji roz- rywek – spektakl wyznacza dominujący model życia społecz- nego. Jest wszechobecną afirmacją wyboru dokonanego już w produkcji, a zarazem konsumpcją jej wytworów. Zarówno forma, jak i treść spektaklu służą uprawomocnianiu założeń oraz celów panującego systemu. Spektakl jest również usta- wiczną obecnością tego uprawomocnienia, jako że wy- pełnia większość czasu spędzanego poza sferą produkcji”. „W spektaklu nie należy dopatrywać się zwykłego nad- użycia technik masowego rozpowszechniania obrazów. Jest to raczej wizja świata, która stała się rzeczywista, znalazła materialny wyraz; uprzedmiotowiony światopogląd”. „Spektakl jest spadkobiercą całej ułomności zachodniego projektu filozoficznego [...]. Nie urzeczywistnia filozofii, ufilozoficznia rzeczywistość. Spektakl to konkretne życie wszystkich ludzi, które wyrodziło się w spekulatywne uni- wersum”. – Guy Debord, Społeczeństwo Spektaklu 5 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja Przedmowa Większość zdarzeń, o których tutaj przeczytacie, wyda- rzyła się naprawdę. Odcisnęły piętno nie tylko na bohaterze, ale i na milionach innych, często niemych postaci, ludzi pokonujących własne demony z uporem i heroizmem. Ich historie są zwykle tragiczne i zupełnie nam obce. Im mniej wydają się prawdziwe, tym łatwiej są zatajane i częściej prze- milczane. Ludzie i władza toczą nieustanny bój, w którym naiwność, energia, wiara i egoizm są motorem ich działania, motywują ich lub hamują i spychają w przepaść. To właśnie o nich jest ta książka. O nich i o ludziach, którzy w tej walce jeszcze nie uczestniczą, czyli po części również o nas samych. Mówiąc, że większość zdarzeń spisanych tu jest prawdą, nie sugeruję wcale, że reszta jest jedynie wytworem wy- obraźni. Ludzie tacy jak Jerry istnieją. Żyją wśród nas i brną uparcie pod prąd. Ich opór i walka bywają treścią komen- tarzy, rzadziej nagłówków gazet, ale ich historie i tak zazwy- czaj giną w ogłupiającym jazgocie mediów i szumie umykają- cego życia. To właśnie ich ucieleśnieniem jest główny bohater i to ich historie ubiera niczym kostium. Fikcja zatem przeplata się tu z prawdą, by rozwiać ano- nimowość tych dzielnych ludzi i zdemaskować iluzje naszej codziennej rzeczywistości – w szkołach, na uniwersytetach, w telewizji i prasie. Mieszają się one, by podkreślić istnienie ludzi, którzy podejmując decyzje zza kulis, zniewalają nas, a tych, którzy stawiają opór, niszczą. Fabuła i bohaterzy są zatem nie tylko motorem akcji, ale również siłą napędową faktów, które przesuwają się nam 6 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja przed oczami niczym scenografię niedorzecznego filmu. Są to fakty, przed którymi nauczyliśmy się bronić i które odda- lamy od siebie uspokojeni złudzeniem izolacji. Zwykle nie obchodzą nas sprawy, które nie dotykają nas bezpośrednio. Wytworzyliśmy pancerz ochronny z własnej, trudnej lub wy- godnej rzeczywistości, w której nie ma miejsca na cierpienie innych. Nasz bohater przybiera więc rolę medium chłonącego świadomość, przenoszącego nas w miejsca rzeczywiste i w te wykreowane, które dzięki historii i autentycznym wydarze- niom mogą okazać się bliższe prawdzie niż świat, który, jak sądzimy, znamy. Jerry porywa nas w rzeczywistość zbudo- waną na szkielecie nagiej prawdy, która nas otacza i przed którą nie sposób się ukryć. Aby zachować siłę tej prawdy i przełamać wniesione przez nas przekonania, Jerry zabiera nas w podróż do miejsc i czasów, które powinniśmy poznać, a jeśli je znamy, odkryć na nowo. Pejzaż, który ukazuje, nie jest jednak kompletny. Jest je- dynie fragmentem rzeczywistości. Całkowity obraz znisz- czenia mógłby go okaleczyć, zabić w nim to, co istotne i zdys- kwalifikować jako nośnika akcji. Prawda i fikcja mieszają się zatem, by chronić w bohaterze to, co ludzkie: siłę, wiarę i odwagę, a nam dawkować świadomość tak, byśmy mieli siłę udźwignąć jej ciężar. Od świadomości bowiem do szaleństwa dzieli nas zwykle cienka granica. W dzisiejszych czasach stanąć twarzą w twarz z prawdą to prawdziwa odwaga. Nie zlekceważyć jej i nie przejść obok obojętnie to prawdziwy heroizm. Ostatecznie dać się praw- dzie pochłonąć i stracić niewinność to cnota. 7 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja Część Pierwsza – GłuPieC 8 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja I. Tabula Rasa Gdy budzimy się rano i wszystko wskazuje na to, że nad- chodzący dzień będzie prawdziwą kąpielą w szambie, bosym spacerem przez trawnik obsrany przez stado bezpańskich psów, uwierzcie mi, dzień ten najprawdopodobniej taki wła- śnie będzie. I nie dzieje się tak dlatego, że jakaś wredna, ko- smiczna siła, niech to będzie karma, popycha nas wraz z wó- zeczkiem naszych nikczemnych uczynków. Dzieje się tak dla- tego, że święcie wierzymy w nieuchronność losu. W chwilach takich jak ta, gdy łatwiej jest zrzucić winę na los albo na tych, którzy go ujarzmili, by szczuć nas nim i poniżać, zastanawiamy się, co właściwie zrobiliśmy tym lu- dziom i dlaczego to właśnie nas wzięli za cel. Myślimy sobie, karma to suka, przypomina sobie o nas tylko wtedy, gdy zale- gamy ze spłatą – i tkwimy w idiotycznym przekonaniu, że to nie my, a ktoś inny nawala na każdym kroku. I tak, im większa porażka, tym chętniej szukamy winnych. Im bardziej upokarzająca sytuacja, tym łatwiej odsuwamy od siebie autorstwo własnej klęski. A jednak czasami zdarzają się dni, gdy możemy dać sobie dyspensę – dni, w których pod- nosimy się rano i od pierwszego momentu, wdechu i spoj- rzenia, wiemy, że spłacamy rachunek zaciągnięty nie przez nas, a przez kogoś innego. Czasami zdarzają się dni takie jak tamten. Wyobraźcie sobie, że podnosicie się rano z wielkim bólem głowy, ale nie jesteście jeszcze pewni, czy to kac, czy może pozostałość po wczorajszej bójce. Wyobraźcie sobie, że nie wiecie, czy krew, która tu i ówdzie usztywniła wasze cuch- nące ciuchy, pochodzi z jednej z ran, którymi wykwitło 9 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja wasze ciało, czy może wręcz przeciwnie, jest odznaką chwały, herbem agresji, którą uprawialiście poprzedniej nocy. Za- łóżmy, że ciało, które próbujecie podźwignąć, jest obolałe do tego stopnia, iż z trudem odnajdujecie kończyny i zmuszacie je do heroicznego ruchu w górę. Załóżmy, że zwyczajny kac moralny jest pobożnym życzeniem, odległym luksusem, na który nie możecie sobie pozwolić. Macie przecież o wiele więcej na głowie niż tylko analizę własnego upodlenia. Przyj- mijmy, że leżycie teraz u boku sześćdziesięcioletniej Marylin Monroe rozłożonej w pozycji „już dawno nie byłam tak roz- luźniona, skarbie”, a pokój, w którym obudziliście się, nie jest żadnym bliżej znanym pomieszczeniem, a jedynie pustą przestrzenią wypełnioną oparami alkoholu i zapachem seksu. Ogarnia was poczucie zażenowania i paląca potrzeba wydo- stania się z potrzasku. Chcecie się uwolnić, podrywacie się z łóżka, babcia otwiera lewe oko, tętno przyśpiesza i budzik, pieprzony budzik wyrywa was z tego cholernego koszmaru. Sięgacie ręką po komórkę i próbujecie ją wyłączyć. Wiecie instynktownie, że tam jest. Przez sen, półprzytomni, nie tyle słyszycie, co czujecie, jak jęczy i charczy. Jesteście w połowie drogi z kanalizacji marzeń. Sięgacie po nią i już wiecie, że to ona jest wszystkiemu winna. Chwytacie komórkę, pró- bujecie wyłączyć, zaciskacie wokół niej pięść i rzucacie nią o ścianę. Robicie głęboki wdech, aby wasz mózg przyzwyczaił się do braku Marylin Monroe. I w tym właśnie momencie, gdy odwracacie wzrok, wasz układ nerwowy doznaje kolej- nego wstrząsu. Marylin Monroe wciąż leży obok, może nieco młodsza, może odrobinę mniej zużyta, ale wciąż tak samo rozluźniona. Nie śpi. Spogląda na was lubieżnie. Zainfeko- wane dziąsła i brunatnożółte uzębienie odsłaniają uśmiech, który opowiada własną historię: mężczyzn, których całowała, whisky, którą piła, crack, który paliła, zaciągając się drżącymi dłońmi. Czujecie instynktownie i po chwili jesteście pewni, 10 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja że musicie być niewidoczni, bezszelestni, zupełnie jakby was nie było, jakby straciła wzrok, wiecie, że musicie się podnieść, wstać i uciec, zanim zdąży wydusić dźwięk, do którego wła- śnie składa usta… – Byłeś cudowny, skarbie – szepnęła zalotnie, wtulając się w mój nagi tors. – Byłem? – spytałem głupio. – Nie bądź taki skromny, złotko. Nie miałam takiego rżnięcia, odkąd zaczęłam się dobrze prowadzić. Kłamała. Nie winię jej. Takie kobiety nie prowadzą się dobrze. Dają się prowadzić, a potem parkują z powrotem na miejscu, chodnik przed monopolowym, cztery płyty na prawo od wejścia. Tak, zdecydowanie lepiej wyjść, zanim powie coś, czego wolałbym nie wiedzieć. Na samą myśl o dotykaniu jej, włos jeży mi się na głowie. I co dalej? Niby wszystko w porządku, niby wszystko w normie. Wstaję, ubieram się, a ona patrzy na mnie kocim wzrokiem, śledząc moje dłonie walczące z rozporkiem. I właśnie wtedy, kiedy wydaje mi się, że opanowałem sytu- ację, kiedy myślę, że udało mi się cudem umknąć śmierci, wyssania przez miss zombie, narzucam bluzę, podchodzę do lustra i dostrzegam w nim gościa, którego nie rozpoznaję. Ma średniej długości zaczesane do tyłu ciemne blond włosy i twarz ukrytą pod kilkudniowym zarostem. Wygląda na zmęczonego, trochę zaniedbanego, jakby kradł całą noc batoniki z maszyny przed motelem. Jasnoniebieskie, prawie szare oczy podpowiadają, że jest dobrym facetem, chociaż mogę się mylić, w końcu kradł te batoniki. I wtedy właśnie zadaję sobie pytanie: kim jest gość w lustrze? No właśnie. Nie wiem. W taki właśnie sposób rozpoczął się tamten dzień. Który? Tamten. Dla mnie pierwszy, dla niego ostatni. Dlaczego roz- 11 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja dzielam siebie od niego? Spójrzmy prawdzie w oczy, on i ja to dwie zupełnie inne osoby. On jest tam, za zakrętem, przy- kucnięty trzyma cienką nitkę czasu przywiązaną na drugim końcu do mojej nogi i tylko czeka na odpowiedni moment, żeby szarpnąć i mi dowalić. Pociąga lekko, od czasu do czasu nadając morsem litanię parszywych uczynków, wybuchają- cych mi w twarz z opóźnionym zapłonem. Chce, żebym się potknął, przewrócił, zatrzymał i zastanowił, ale ja nie mam zamiaru. Co to to nie. Kimkolwiek był, jest tam, a ja tutaj. Zostawił mnie samemu sobie, poza zasięgiem sumienia i zo- bowiązań, skazanego na wierzycieli, alimenty i urząd podat- kowy, mimo że jestem przecież czysty jak łza, niewinny jak szata komunijna, dziewiczy jak czysta tablica, na której mogę zapisać, co mi się żywnie podoba. Tak więc reasumując, tabula rasa: nic nie pamiętałem, nie wiedziałem, gdzie jestem, nie wiedziałem, kim jestem, i nie zastanawiałem się nawet, dlaczego mi to nie przeszkadza. Wyszedłem na ulicę z cuchnącego motelowego pokoju. Nieprzyjemny, mroźny podmuch przetoczył się po ciele, przyklejając przepoconą, zakrwawioną koszulę do piersi, ra- mion i pleców. Zadrżałem. Przede mną rozpościerał niewyszukany widok na pusty parking, za nim chodnik i przystanek autobusowy. Dalej rozciągała się dwupasmowa droga, biegnąca równolegle do ściany frontowej motelu. Za jezdnią rozciągało się wznie- sienie pokryte szarą trawą, łysymi drzewami i krzakami. Była zima. Wiatr dmuchnął, wgryzając się w skórę. Przez moment zastanawiałem się, czy nie wrócić. Wystarczyło wejść do środka i zamknąć drzwi. Kawa i gorący prysznic były na wyciągnięcie ręki. Intymna chwila w zamkniętej kabinie i mała czarna z cukrem zdawały się mieć magiczną moc. Walczyłem z tą myślą najwyżej pięć sekund, bo moją uwagę przykuła nieco inna mała czarna. 12 wydawnictwo e-bookowoPaweł Śmieszek Imperium głupców. Korpokracja Spis Treści Przedmowa Część Pierwsza – Głupiec 6 8 9 I. Tabula Rasa 41 II. Znalezisko 65 Część Druga – Imperium 66 Przedmowa 70 I. Sprzeciw 112 II. Miss Liberty 156 III. Kolaborant 165 IV. Kobieta Szpieg 182 V. Wyznawczyni 218 VI. Sojusznik 238 VII. Książę George 285 VIII. Roszada 312 IX. Spektakl 349 X. Atak 368 XI. Mroczne Przymierze 425 XII. Najemnik 480 XIII. Głupiec 499 XIV. Agenci Imperium 551 XV. Poligony Imperium XVI. Wielka Szachownica 640 XVII. Dzień Sądu 684 701 XVIII. Król George II XVIII. Rozdroże 715 724 Przypisy 736 wydawnictwo e-bookowo
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Korpokracja - Imperium głupców
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: