Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00037 004211 12775971 na godz. na dobę w sumie
Kraków i okolice. Travelbook. Wydanie 1 - książka
Kraków i okolice. Travelbook. Wydanie 1 - książka
Autor: , , , , Liczba stron: 192
Wydawca: Bezdroża Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-8630-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> fotografia
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

Kraków to ulubione miasto artystów, literatów i studentów, turystów z całego świata i wszystkich miłośników historii. Dawna stolica Polski tętni życiem przez cały rok i zachęca do nieśpiesznych spacerów malowniczymi uliczkami, z których każda ma swoją bogatą historię. Liczne muzea kryją skarby kultury narodowej. Przytulne knajpki zapełniają się barwną klientelą nie tylko wieczorami. Warto wybrać się również w okolice Krakowa, które zaskoczą różnorodnością miejsc godnych uwagi.

Travelbook to Twój niezastąpiony towarzysz podróży. Wskaże najważniejsze atrakcje, podpowie, czego szukać poza głównymi szlakami, i wprowadzi w świat miejscowych obyczajów. Znajdziesz w nim opisy najciekawszych regionów i miast, a sprawdzone informacje praktyczne ułatwią zaplanowanie podróży. Przewodnik uzupełniają czytelne mapy, starannie dobrane zdjęcia i liczne ramki z ciekawostkami. Wszystko to w połączeniu z poręcznym formatem i atrakcyjną szatą graficzną sprawia, że Travelbook to najlepszy wybór dla ciekawych świata.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Krakow i okolice r a k o w Ubezpieczenie w podróży Autorzy przewodnika: Monika i Artur Kowalczykowie, Paweł Krokosz, Agnieszka Legutko, Maciej Miezian Autorzy przewodnika: Monika i Artur Kowalczykowie, Paweł Krokosz, Agnieszka Legutko, Redaktor prowadzący: Agnieszka Krawczyk Maciej Miezian Redakcja: Anna Dziadkowiec Redaktor prowadzący: Agnieszka Krawczyk Korekta: Agnieszka Szmuc Redakcja: Anna Dziadkowiec Opracowanie kartografi czne: Anna Filak, Grzegorz Marchut Korekta: Agnieszka Szmuc Projekt okładki: hotmedia Opracowanie kartografi czne: Anna Filak, Grzegorz Marchut Skład: Mariusz Ruszkiewicz Projekt okładki: hotmedia Skład: Mariusz Ruszkiewicz Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu ni- niejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kse- Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu ni- rografi czną, fotografi czną, a także kopiowanie książki na nośniku fi lmowym, magnetycznym niejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kse- lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. rografi czną, fotografi czną, a także kopiowanie książki na nośniku fi lmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami fi rmowymi bądź towa- rowymi ich właścicieli. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami fi rmowymi bądź towa- rowymi ich właścicieli. Autor oraz wydawnictwo Helion dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informa- cje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wyko- Autor oraz wydawnictwo Helion dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informa- rzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. cje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wyko- Autor oraz wydawnictwo Helion nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewen- rzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. tualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Autor oraz wydawnictwo Helion nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewen- tualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Wydawnictwo Helion ul. Kościuszki c, - Gliwice Wydawnictwo Helion tel.:   ul. Kościuszki c, - Gliwice e-mail: redakcja@bezdroza.pl tel.:   księgarnia internetowa: http://bezdroza.pl e-mail: redakcja@bezdroza.pl księgarnia internetowa: http://bezdroza.pl Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres: Drogi Czytelniku! http://bezdroza.pl/user/opinie/?bekok Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres: Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. http://bezdroza.pl/user/opinie/?bekok Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydanie I ISBN: ---- Wydanie I Copyright © Helion,  ISBN: ---- • Kup książkę Copyright © Helion,  • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! Nasza społeczność Krakow i okolice Kup książkę Poleć książkę Katedra Wawelska pw. św.św Stanisława Biskupa Męczennika i Wacława Wznosząca się na Wawelu romańska świątynia z przełomu X i XI w., pełniła potrójną funkcję: była miejscem królewskich koronacji, nekro- polią, a także ara patriae – ołtarzem ojczyzny. PERŁY ARCHITEKTURY SAKRALNEJ Łagiewniki – Sanktuarium i Bazy- lika Miłosierdzia Bożego Centrum pielgrzymkowe, do którego rokrocz- nie przybywa kilkaset tysięcy osób. Budynek wieńczy -metrowa wieża widokowa. Świąty- nię konsekrował  sierpnia  r. Jan Paweł II, a od  marca  r. przysługuje jej miano ba- zyliki mniejszej. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (Kościół Mariacki) Najbardziej majestatyczna budowla przy Rynku, jest najznakomitszą świątynią Kra- kowa. To tu znajduje się ołtarz Wita Stwosza – perła rzeźbiarstwa. Po wyjściu z kościoła trzeba koniecznie zatrzymać się na placu Mariackim, by wysłuchać hejnału. a w o k a r K e j c k a r t A Kościół Bożego Ciała Kościół ufundowano ok.  r. To jedna z naj- znamienitszych gotyckich budowli w Kra- kowie. W -metrowej wieży mieszczą się cztery dzwony. Ogrójec z poł. XVII w. zawiera XVI-wieczne rzeźby. Kościółek św. Wojciecha Jedna z najstarszych świątyń w Krakowie, datowana na X w. Wewnątrz wciąż widać ślady jej romańskiego pochodzenia. Wedle tradycji w miejscu, gdzie dzisiaj stoi świąty- nia, głosił kazania pierwszy patron Polski – św. Wojciech. Zamek Królewski na Wawelu Ta jedyna i niepowtarzalna twierdza składa się z trzech skrzydeł, otaczających niezwy- kły renesansowy dziedziniec. Mieszczą się tu m.in.: skarbiec koronny i zbrojownia. Ko- niecznie trzeba zobaczyć Salę Poselską ze słynnymi  głowami wawelskimi oraz Salę Senatorską. Z wyposażenia komnat wawel- skich największą sławą cieszą się XVI-wieczne fl amandzkie arrasy. Dworek Białoprądnicki Letnia rezydencja renesansowa, wybudowana w latach – przez biskupa krakowskiego, Samuela Maciejowskiego. Miejsce spotkań wybitnych umysłów – bywali tu Jan Kocha- nowski, Mikołaj Rej, Tadeusz Kościuszko, Woj- ciech Kossak, Jacek Malczewski i Olga Boznań- ska. Tutaj Łukasz Górnicki umieścił akcję swo- jego dialogu Dworzanin polski. Pałac Biskupi Siedziba kurii, wieloletni dom Karola Wojtyły, a obecnie rezydencja kardynała Stanisława Dziwisza. Pośrodku fasady nad bramą wjaz- dową widnieje słynne Okno Papieskie, z któ- rego Jan Paweł II rozmawiał z młodzieżą pod- czas swoich pielgrzymek. a w o k a r K e j c k a r t A ZAMEK, PAŁACE I DWORKI, KTÓRE KONIECZNIE TRZEBA ZOBACZYĆ Dworek Jana Matejki W Krzesławicach stoi niski, parterowy domek z przybudówką stanowiącą niegdyś pracow- nię mistrza Jana. Eksponowane są tu meble, obrazy i przedmioty codziennego użytku z XVIII i XIX w., związane z wybitnymi miesz- kańcami tego dworu. Pałac biskupa Erazma Ciołka To najokazalszy przykład tzw. curia ampla (łac. wielki dwór). Dziś w odrestaurowanym (w la- tach –) pałacu mieści się podod- dział Muzeum Narodowego. Prezentowane są tu dwie wystawy stałe: sztuki dawnej do XVIII w. oraz sztuki cerkiewnej. Dworek Rydlówka Drewniany dworek Rydlówka, wybudowany w  r., stanowi przykład klasycystycznego podmiejskiego dworku krakowskiego z końca XIX w. Stał się miejscem akcji Wesela Stanisława Wyspiańskiego. Dziś w budynku funkcjonuje Regionalne Muzeum Młodej Polski. Kup książkę Poleć książkę Kup książkę Poleć książkę a w o k a r K e j c k a r t A Muzeum Książąt Czartoryskich To jedno z najstarszych polskich muzeów (obecnie remontowane, więcej informacji na www.muzeum.czartoryskich.pl), otwarte w  r., wzięło swój początek od zbiorów księżnej Izabeli Czartoryskiej. Gromadzi wybitne dzieła malarstwa europejskiego z XIII–XVIII w. (obok najsłynniejszej Damy z gronostajem Leonarda da Vinci znajdziemy tu także płótna Rembrandta, Petera Breu- ghla czy Lorenza Lotta). MOCAK – Muzeum Sztuki Współczesnej Miejska instytucja kultury, otwarta w  r. Prezentuje dzieła uznanych i awangardowych twórców światowych (zwłaszcza z dwóch ostatnich dziesięcioleci) i młodych polskich artystów. Muzeum mieści się w halach daw- nej Fabryki Schindlera, jego powierzchnia wy- stawiennicza to  tys. m². MUZEA, KTÓRE WARTO ZWIEDZIĆ Muzeum Techniki i Sztuki Japońskiej „Manggha” Ta działająca od  r. nowoczesna placówka zajmuje się promowaniem sztuki i kultury ja- pońskiej. Odbywają się tu także kursy języ- kowe oraz warsztaty układania kwiatów (ike- bana) i parzenia herbaty. Muzeum Narodowe Najstarsze muzeum narodowe w Polsce. Począt- kowo dysponowało tylko kilkunastoma obrazami oraz dwoma salami w Sukiennicach. Wraz z rozra- staniem się zasobów – dzieł sztuki polskiej i euro- pejskiej, grafi k, rzeźb, numizmatów i in. – muzeum stopniowo wzbogacało się o kolejne obiekty. Dziś oprócz Gmachu Głównego, mieszczącego się przy alei  Maja, instytucja dysponuje ośmioma lokalami wystawienniczymi w historycznych ka- mienicach i dzielnicach Krakowa. Muzeum PRL-u Muzeum otwarto w kwietniu  r. jako krakowski oddział Muzeum Historii Polski w Warszawie. Nowoczesny multimedialny obiekt służy pamięci o niełatwych latach PRL-u oraz przybliża socjalistyczną egzysten- cję we wszystkich jej przejawach – także tych paradoksalnych i zabawnych. NIEZAPOMNIANE WIDOKI KRAKOWA Błonia Ta wspaniała „łąka” w kształcie trójkąta zajmuje powierzchnię prawie  ha. Kojarzy się z pod- niosłymi chwilami, takimi jak: pierwszy lot ba- lonem, obchody -lecia bitwy pod Grunwal- dem, a przede wszystkim wzruszające spotka- nia z Janem Pawłem II podczas niezapomnia- nych mszy świętych. Co roku odbywa się tu kilka imprez plenerowych, a zimą można po- jeździć na łyżwach na odkrytym lodowisku. Ogród Botaniczny Jest najstarszym ogrodem botanicznym w Pol- sce. Znajduje się tu obserwatorium astrono- miczne oraz najstarsza w kraju stacja meteoro- logiczna. Ogród posiada m.in. ciekawe arbo- retum i palmiarnię oraz najbogatszą w Polsce kolekcję roślin storczykowatych. Warto także wyróżnić -letni dąb szypułkowy zwany Jagiellońskim. Kopce krakowskie Kopiec Krakusa, datowany na VII w., według podań ma być mogiłą legendarnego władcy i założyciela miasta – Kraka. To tu obchodzone jest we wtorek po Wielkanocy Święto Rękawki. Kopiec Wandy to jeden z najbardziej fascynu- jących zabytków z epoki przedchrześcijańskiej. Znajduje się w pobliżu klasztoru w Mogile, a uważany jest za grobowiec Wandy – córki legendarnego założyciela Krakowa, księcia Kraka. Kopiec Kościuszki ma  m wysokości i znajduje się  m n.p.m. Na miejsce przy- wieziono ziemię z pól bitewnych m.in. z Ra- cławic, Maciejowic, Szczekocin i Dubienki. Do- datkową atrakcją jest tu niewielkie Muzeum Figur Wojskowych. Kopiec Piłsudskiego to naj- młodszy i najwyższy krakowski kopiec ( m wysokości,  m n.p.m.), nazywany również Kopcem Niepodległości, symbol walk Pola- ków o wolność. a w o k a r K e j c k a r t A Kup książkę Poleć książkę Kup książkę Poleć książkę 34 35 I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K Stare Miasto RYS HISTORYCZNY Do powstania Krakowa w  dzisiejszym kształcie przyczynili się Mongołowie, któ- rzy w XIII w. najechali Małopolskę. W  r. Kraków został „obrócony w perzynę” – jak to niegdyś mówiono – a to przykre doświad- czenie w ciągu następnych  lat miało się jeszcze kilkakrotnie powtórzyć. Wszystko to zdecydowało, że w  r. na wiecu we wsi Kopernia Bolesław Wsty- dliwy wydał przywilej lokacyjny nowego miasta. W rezultacie powstało piękne założe- nie z największym w Europie średniowiecz- nym rynkiem, który jeszcze przez wiele lat otaczały kurne chaty oraz pasące się tu i ów- dzie stada bydła. Rozlegające się z okolicz- nych rozlewisk kumkanie żab mieszało się z rżeniem koni i porykiwaniem wołów, sta- nowiących główną siłę pociągową. Kwiki świń, gdakanie kur, odgłosy z licznych kuźni, warsztatów garncarskich i okrzyki przekup- niów z  straganów, które zapełniały rynek, nadawały temu miejscu niezapomnianego kolorytu. Na przełomie XIII i XIV w. udało iymiymi mu muramramii.i. sięsięsięsięęę obob obobwarwarwwwarowaowaćć mć miiasiastototttttto tt tpotoopotpo żężnężn ▼▼ KraKraKraKraKramy my my my my y w Sw SSSw Sw ww ukiukiukiukikukuk ennennennnnnnennnennnnnnnnnnnnnnnnnicaicaicaicicachchchc To, co dziś nazywamy centrum Krakowa, w średniowieczu stanowiło kilka osobnych i niezależnych miast. Dziś jedyną pozostało- ścią są dawne rynki. I tak plac przed Bramą Floriańską, noszący dziś miano placu Matejki, i położona obok targowica to dawny Rynek Kleparski – nie ustępujący rozmiarami Ryn- kowi Głównemu. Obecny plac Wszystkich Świętych stanowił centrum miasta w okre- sie przedlokacyjnym, a dziwne rozszerzenie ul. Grodzkiej przed kościołem św.św. Piotra i Pawła to pozostałość wrzecionowatego placu Okołu, na którym w czasach Łokietka wzniesiono okazałe Sukiennice (ich resztki zachowały się w piwnicach okolicznych do- mów). Swoje place miały też: Wawel, Stra- dom i oczywiście Kazimierz. Na przestrzeni dziejów Kraków był wie- lokulturowym tyglem. W XVI w. połowa Rynku należała do członków Bractwa Wło- skiego, a druga do rodzin niemieckich. Na zachód od Rynku, w dawnych kwartałach Garncarskim, a potem Sławkowskim, znaj- dowało się krakowskie getto (Kazimierz był twtwt dededyy y oddoddddddddodręręębbnbnnymymym m mmiiaiaia tststststemememmemem, , , zrzrzrzresesesesztztztztąąąą ąą ŻyŻyŻyŻyyydódóddódówww w Kup książkę Poleć książkę I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K ▲ Sukiennice przeniesiono tam dopiero po pogromach krakowskich w  r.). Za owymi kwartałami znajdowało się przedmieście Garbary (oko- lice obecnej Karmelickiej) zasiedlone głów- nie przez Niemców. Zaś na wschód od Kra- kowa, przy kościele św. Mikołaja, osiedlali się kupcy z Rusi. Czasy Batorego przyniosły po- większenie się kolonii węgierskiej, zaś wojny religijne w Anglii – szkockiej. Wzorowanie się naszych wojów na modzie orientalnej, znane jako kultura sarmacka, spowodowało osie- dlanie się tu Ormian, pośredniczących wraz z Żydami w handlu z Lewantem. Dzisiejsza zabudowa Rynku pochodzi głównie z XVI i XVII w., kiedy to przewagę wśród najzamożniejszych rodzin krakow- skich miały te wywodzące się z Włoch i Nie- miec. Te pierwsze przybyły głównie z Boną i cieszyły się sporą niezależnością od władz miejskich. Włosi, działając jako królewscy serwitorzy, nie podlegali prawu miejskiemu i nie płacili podatków. Najczęściej też, po za- robieniu odpowiedniej sumy, wracali do sło- necznej Italii. Pozostały po nich kamienice (usytuowane mniej więcej od ul. Siennej do Brackiej) nazwane imionami włoskich rodów. Kup książkę Pozostałą częścią Rynku, jak można wnosić z nazewnictwa kamienic, zarządzali Niemcy, stale wzmacniani emigracją z zachodu. Ich pozycja, dominująca w XIV i XV w., uległa z czasem osłabieniu i to nie tylko na rzecz Włochów, lecz także masowo przybywa- jących do Krakowa Szkotów. Ci zajmowali się drobnym handlem i nauczyli krakowian oszczędności posuniętej tak daleko, że z cza- sem zaczęto mówić, że Szkoci to krakowianie wygnani z miasta za rozrzutność. W XIX w., gdy Polska znajdowała się pod zaborami, poszczególne ziemie harmonijnie współpracowały na rzecz odbudowy kraju. Zabór rosyjski przygotowywał liczne grupy zbrojne, zamieniając się w jeden wielki woj- skowy obóz, kształcący kadry do przyszłego „wybicia się na niepodległość”. Wielkopolska kształciła ekonomistów, zaś Kraków stał się kuźnią intelektualistów i polityków, którzy mogli tu swobodnie rozwijać swoje zdol- ności pod opiekuńczymi skrzydłami gali- cyjskiej autonomii. Krakowianie – jak to już wówczas mieli w zwyczaju – nieco ustą- pili Austriakom. Obiecali, że nie będzie po- wstań, udzielili rządowi pełnego poparcia, Poleć książkę 36 37 ogrodach (ostatni z nich, przy ul. Floriańskiej, istniał jeszcze w latach . XX w.). Pełno tu było zwykłych wiejskich chałup, a jeszcze w XIX w. uchwały Rady Miasta zakazywały trzymania więcej niż  świń w jednej pose- sji, choć i tak nikt tego nie przestrzegał. No- tabene, zakazy te miały na celu poprawienie bezpieczeństwa ruchu, bo chodzące samo- pas po ulicy świnie powodowały wypadki, gdy wpadały na nie konie z jeźdźcami lub powozy. Po paru śmiertelnych kolizjach zaka- zano uboju w obrębie Starego Miasta. Gwał- towny rozwój architektoniczny po  r. do- pełnił reszty, ale ostatnia kryta strzechą cha- łupa, stojąca przy głównej ulicy, znikła do- piero w latach . XX w. Trudno zamknąć dzieje kultury Krakowa w kilku słowach, choć można wyróżnić trzy wielkie koncepcje, zasługujące na szczególną uwagę. Pierwszą z nich, mówiącą, że istnieją wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe, wy- głosił rektor Akademii Krakowskiej – Pa- weł Włodkowic – na soborze w Konstancji w  r. Drugą sformułował student tejże Akademii, astronom – Mikołaj Kopernik – dowodząc, że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie. Trzecia, najbardziej może przewrotna, głosiła, że wszelkie problemy fi lozofi i biorą się stąd, że fi lozofowie nie ro- zumieją terminów, którymi się posługują. Na tę myśl wpadł Ludwik Wittgenstein, który podczas służby wojskowej w twierdzy Kra- ków na początku I wojny światowej zaczął tu pisać swój traktat fi lozofi czno -logiczny. Największym osiągnięciem w dziedzinie nauk ścisłych było skroplenie tlenu i azotu przez chemika Karola Olszewskiego i fi zyka Stanisława Wróblewskiego. W ich czasach większość gazów już skroplono, ale nie po- trafi ono sobie poradzić z tymi dwoma, gdyż wymagało to niezwykle niskich temperatur. Problem ten usiłowały rozwiązać największe mózgi na świecie, ale tylko krakowskim uczo- Poleć książkę nym udało się skonstruować aparat, który to umożliwił. A nie było to łatwe w obsłu- dze urządzenie. Gdy na jednym z zachod- nich uniwersytetów wykładowca odkręcił w nim niewłaściwy kurek, wystartowało jak rakieta w górę i, przebijając kolejne su- fi ty, utkwiło dopiero w więźbie dachowej. Na Uniwersytecie Jagiellońskim, choć gazy przelewano na korytarzu, nigdy nie zdarzył się podobny wypadek. W dziedzinie nauk politycznych Kra- ków może się pochwalić Tadeuszem Ret- tingerem – dziennikarzem, literatem, po- litykiem i masonem. Ów, jako organizator tzw. spotkań Billdenburskich, zasłużył so- bie na miano Ojca Założyciela Unii Europej- skiej. Niestety, w tym ultramontańskim mie- ście nie ujęto jego nazwiska w liczącej po- nad  stron Encyklopedii Krakowa. Upa- miętnia go tylko tablica na kamienicy przy ul. Wiślnej, gdzie się urodził. Nauki społeczne godnie reprezentował dziennikarz Karol Sobelson, który tak za- chwycił się Syzyfowymi pracami, że zmienił nazwisko na Radek, zaś na cześć Mickiewicza zapuścił okazałe bokobrody. Początkowo był on polskim nacjonalistą, który potem zszedł na pozycje skrajnie lewicowe i został głów- nym wykładowcą na kursach Kominternu oraz rektorem szkoły partyjnej im. Sun Jat Sena, której zadaniem było zaszczepić ko- munizm na terenie Chin. Sobelson uchodził za najlepsze pióro rewolucyjnej Rosji. Ten zdolny dziennikarz, błyskotliwy polemista, a przy tym ciekawy polityk zaskakujący Le- nina i Stalina różnymi (i nie zawsze dla nich przyjemnymi) koncepcjami, skończył życie w łagrze, zabity w  r. przez kryminalistów. Na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie stu- diował, nie wmurowano mu tablicy ani za czasów komunizmu, ani tym bardziej teraz. Po odzyskaniu niepodległości w  r. Kraków nie utracił miana „stolicy kulturalnej Polski”, choć z pewnością nie rozwijał się tak intensywnie jak w . poł. XIX w. Na Starym Mieście zaczęły powstawać pierwsze wie- żowce ( -,  -piętrowe), a ścisłe centrum zo- stało otoczone pierścieniem komunikacyj- nym – alejami Trzech Wieszczów. Nadal też odbywały się tu uroczystości patriotyczne, choć nie brakowało i krwawo tłumionych demonstracji robotniczych. ▲ Krakowskie Planty to wyjątkowe założenie parkowe Kup książkę Poleć książkę I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K ▲ Uniwersytet Jagielloński a w zamian zażądali tylko paru stanowisk ministerialnych i pełnej swobody w zakre- sie ubioru, języka i zwyczajów. Na Polaków, przyjeżdżających do Kra- kowa w XIX w. z innych zaborów, czekało wiele niezapomnianych przeżyć. Przede wszystkim powszechne używanie języka polskiego w domu, urzędzie i kościele było prawdziwym szokiem. Anegdotyczny jest fakt, iż Stanisław Przybyszewski, który wy- obrażał sobie, że w mieście pod zaborem austriackim wszyscy mówią po niemiecku i dlatego w tym języku pisał listy do Krakowa, gdy usłyszał polską mowę na ulicy, rozpła- kał się i postanowił tu zostać jak najdłużej (co w jego wypadku znaczyło tak długo, aż zaciągnięte przezeń długi osiągną stopień astronomiczny). Jak już wspomnieliśmy, w XVIII w. Kraków w obrębie murów miejskich nie był okazałą metropolią, lecz raczej zbiorem klasztorów, do których należało  gruntów miejskich, i pałaców szlachty stojących w rozległych Kup książkę I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K 38 39 I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K Fenomen „Piwnicy pod Baranami” „[Piwnica] śmiało mogłaby się znaleźć w Księdze Rekordów Guinessa. Istniała już za Gomułki, przeżyła Gierka, zakwi- tła za „Solidarności”, wstrzymała oddech w stanie wojennym, po czym znów ru- szyła w demokrację, w jej dość poplą- tany repertuar – karmiła się na zmianę: absurdem, polityką, historią i sztuką (…). Ilu przeszło przez tę niewielką pod- ziemną dziuplę artystów! (…) A przy tym wszystkim [to jeden] z magnetycz- nych punktów Krakowa – każdy, kto tu wszedł i utknął, doskonale wie o tym” (Janina Garycka). II wojna światowa to jak wiadomo czas, gdy Kraków był stolicą Generalnego Guber- natorstwa. Było to dość dotkliwe dla miesz- kańców, gdyż Niemcy panoszyli się wszę- dzie, ale – jako centrum regionu – miasto nie ucierpiało w takim stopniu, co inne. Na Starym Mieście Niemcy byli wszechobecni – utworzono nazistowskie urzędy, większość kawiarni obsługiwała tylko obywateli nie- mieckich, a z najlepszych kamienic wy- siedlono ludność, by ofi cerowie mogli żyć w luksusach.  stycznia  r. Kraków został wyzwolony przez Armię Czerwoną i rozpo- czął się nowy okres w jego dziejach. Władza Ludowa uważała miasto za sie- dlisko reakcji, w czym zresztą nie różniła się od… artystów Młodej Polski, którzy walczyli z „mydlarzami, fi listrami i burżujami”. Może dlatego socrealizm krakowski przybrał nie- zwykle fi nezyjne formy. Ich najpełniejszym wyrazem jest kabaret „Zielona Gęś” Gałczyń- skiego – poety wyjątkowo głęboko zaanga- żowanego w szerzenie socjalizmu w naszym kraju. Lekka, fi nezyjna forma, nawiązująca do osiągnięć „Zielonego Balonika”, sprawiła, że Kup książkę utwory te są chętnie grane do dziś. Dopiero kiedy sobie uświadomimy, że Gałczyński wyśmiewał się głównie z ludzi siedzących w więzieniach albo mających tam niedługo trafi ć, pojmiemy mroczny geniusz tego nie- odgadnionego człowieka. Po  r. sytuacja uległa zmianie i choć piwnicę, gdzie mieścił się kolejny legendarny kabaret – „Piwnica pod Baranami”, odgruzo- wali i urządzili pracownicy kombinatu no- wohuckiego, nie było to celowe działanie władzy, ale wyraz sympatii jednego z dy- rektorów, który wsławił się ponadto wybu- dowaniem bez zezwoleń stadionu „Hutnika”, a potem wyciągu na Nosal w Zakopanem. Nadchodziły zupełnie nowe czasy. Kra- ków miał to szczęście, że ówczesny premier Józef Cyrankiewicz wywodził się ze starej kra- kowskiej rodziny. Na początku lat . miasto wraz z resztą kraju przeżywało okres prospe- rity. Potem było nieco gorzej, ale znośnie. Po ulicach jeździły małe i duże fi aty, jak na droż- dżach rosły nowe osiedla, szkoły i zakłady pracy. Bezrobocie nie istniało, zezwalano na wyjazdy zagraniczne, złagodzono nieco Poleć książkę Układ urbanistyczny Starego Miasta Kraków wytyczono na planie, który był odległym echem rzymskiego obozu. I to bynajmniej nie z powodu jakichś antycz- nych sentymentów, bo takich u nas nie było, ale z przyczyny bardziej prozaicz- nej – po prostu miasta zachodnie, słu- żące za wzór do lokacji, rozwinęły się z ta- kich obozów właśnie. Z prostokątnego forum wychodziły ulice, po trzy z każdej pierzei. Cztery z nich, znajdujące się po- środku każdego boku, dzieliły miasto na poszczególne kwartały zwane virtelami. Nosiły one nazwy: Grodzki, Garncarski, Sławkowski i Rzeźniczy. Tak przynajmniej było początkowo, bo wkrótce do planu wdarł się typowo słowiański chaos i za- miast dwóch ulic przy kościele św. Woj- ciecha zrobiono jedną – Grodzką – wcho- dzącą na Rynek szerokim lejem. Wymie- szano też dokładnie wszystkie kwartały, dołączając do tego pomiędzy Bracką a ko- ściołem Mariackim cały Okół, stanowiący jeszcze za Łokietka osobne miasto. Garn- carski, mieszczący się pomiędzy Szewską a św. Jana, został uzupełniony Rynkiem – podarowanym miastu przez Kazimierza Wielkiego. Tylko Sławkowski i Rzeźniczy były kwartałami nie tylko z nazwy. cenzurę, a istniejącą opozycję tępiono, ale – jak na kraje socjalistyczne – wyjątkowo libe- ralnie. To właśnie na te czasy przypada roz- kwit kina moralnego niepokoju, wspaniały rozwój krakowskiego teatru oraz szaleństwa „Piwnicy pod Baranami”. Głębokim cieniem na tym sielskim ob- razie kładło się samospalenie na Rynku Zbi- gniewa Badylaka w proteście przeciwko nisz- czeniu rzemiosła i fałszowaniu historii o Ka- tyniu czy zamordowanie w bramie przy ul. Szewskiej działacza Komitetu Obrony Robotników Stanisława Pyjasa. W latach . krakowski Rynek znów był świadkiem wielkich wydarzeń. Tu od- bywał się po postrzeleniu papieża przez Ali Agcę słynny „biały marsz”. Tłum fetował Wałęsę. A „Piwnica pod Baranami” rekon- struowała wjazdy księcia Józefa Poniatow- skiego i Jana III Sobieskiego do Krakowa. A że w Krakowie musi dziać się coś niezwy- kłego i niepasującego do wydarzeń w in- nych miastach kraju, to odbył się tu strajk hippisów w obronie Macieja Maleńczuka pod hasłem „Czy Chrystus przyjąłby kartę Kup książkę powołania do wojska?”. Lider „Pudelsów” siedział bowiem wtedy w więzieniu za od- mowę służby wojskowej. W czasach stanu wojennego godzina po- licyjna zaczynała się już o ., ale fakt, że większość lokali gastronomicznych na Rynku zamykano już o ., powodował, że po tej godzinie nikogo już tam nie było. Najele- gantszym lokalem w mieście był Wierzynek, gdzie chodzili ludzie zamożni i przyjezdni. Normalny Krakus szedł do Noworola, a na obiad chodziło się do Pani Stasi na Mikołaj- ską. Ponieważ pensje na uczelniach nie były zbyt duże, spotykano tam większość kadry naukowej UJ. Aktorzy jadali w Spatifi e na pl. Szczepańskim, gdzie mieli obiady na „bloczki”, wydawane przez swoje zakłady pracy. Lite- raci stołowali się na Krupniczej w Domu Li- terata, a plastycy analogicznie w Domu Pla- styka na Łobzowskiej. W latach . wszystko się wymieszało. Znikły stołówki zakładowe, a miejsce brudnych podwórek przy Rynku i jeszcze bardziej zapuszczonych piwnic za- jęły dziesiątki luksusowych lokali. Nowocze- sność zaczęła wkraczać do centrum miasta. Poleć książkę I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K 40 41 I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K Okres socjalistycznej biedy miał jednak swoje dobre strony – chociażby takie, że nie budowano nic nowego, a jedynie remonto- wano stare rzeczy. Co prawda rozporządze- nia przeciwpożarowe z lat . i . spowo- dowały, że skarby zgromadzone na krakow- skich strychach, gdzie od XIX w. upychano niepotrzebne sprzęty, przepadły, a rewalo- ryzacja zabytków z reguły zaczynała się od zniknięcia zabytkowych pieców i klamek, które potem lądowały w domach dygnita- rzy, ale w ogólnym rozrachunku miasto na- dal zachowywało swój dawny wygląd. Gdy do Krakowa przyjechał Spielberg, był za- chwycony brakiem szyldów i autentyczno- ścią ulic. W miejscach, gdzie miał kręcić Li- stę Schindlera, najczęściej nic nie zmieniło się od  r. Alan Starski dostał Oskara za scenografi ę, choć wszystko, co musiał zro- bić, to sfotografować kilka szyldów z odra- panych kamienic. Dziś Stare Miasto jest coraz bardziej kolo- rowe – wiele kamienic doczekało się wresz- cie remontu, a odnowione fasady prezentują się wcale nieźle. Niestety, często ich urok ginie pod feerią barwnych szyldów, bane- rów, różnych logo i reklam. Ale i tak trudno nie zakochać się w pięknie krakowskiego Starego Miasta. DROGA KRÓLEWSKA Przez stulecia królowie i inni ważni goście uro- czyście wkraczali do Krakowa od strony placu Matejki. Wjeżdżali przez Bramę Floriańską, mijając Rynek, ulicami Grodzką i Kanoni- czą docierali do Wawelu. Tędy przechodziły także królewskie kondukty żałobne. Ponie- waż jedynie tym traktem królowie przemie- rzali miasto, nazwano go Drogą Królewską. Droga Królewska zaczyna się na placu Matejki. Jest to dawny rynek lokowanego w  r. miasta Kleparz. Dominujący nad Kup książkę placem Pomnik Grunwaldzki przedstawia Władysława Jagiełłę, księcia Witolda i poko- nanego wielkiego mistrza zakonu krzyżac- kiego Ulricha von Jungingena. Ufundował go Ignacy Paderewski w . rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Niedaleko pomnika wznosi się okazały gmach Akademii Sztuk Pięknych (XIX w.), w którym powstało wiele dzieł dy- rektora Jana Matejki i studiowało wielu jego słynnych uczniów, jak np. Stanisław Wyspiań- ski, Jacek Malczewski czy Józef Mehoff er. Przy placu, nieco z tyłu, nieśmiało wychyla się zza Pomnika Grunwaldzkiego kościół św. Flo- riana, z którego powstaniem związana jest bardzo piękna legenda (zob. ramka s. ). Po przejściu ul. Basztowej wchodzimy w obszar Plant. Przed nami wyrasta maje- statyczny Barbakan czynny w sezonie letnim IV–X pn.–nd. .–., nieczynne w drugi pn. miesiąca; bilety: normalny  zł, ulgowy  zł, zbiorowy, szkolny  zł/os. Pre- zentowane są tutaj wystawy czasowe: www. mhk.pl/oddzialy/barbakan. W obawie przed najazdem tureckim po bukowińskiej klęsce króla Jana Olbrachta umocniono północne fortyfi kacje Krakowa i w ciągu dwóch lat (–) zbudowano m.in. Barbakan, zna- komity przykład europejskiej średniowiecz- nej architektury obronnej. Gotycka budowla z siedmioma wieżyczkami, o średnicy , m i murach o grubości  m, była właściwie twierdzą nie do zdobycia. W  r. w obro- nie Krakowa wsławił się pasamonik Marcin Oracewicz, który z braku amunicji nabił po- noć fuzję guzem od żupana i zabił dowódcę wojsk rosyjskich Panina, co upamiętnia ta- blica wmurowana na wschodniej ścianie bu- dowli. Od  r. raz w miesiącu w okresie let- nim są tu organizowane pokazy walk rycer- skich, tańców dworskich i sztuki katowskiej. Barbakan w XV w. stał się częścią ist- niejącego już od dwustu lat systemu for- tyfikacji miejskiej. Od XIV w. Kraków był Poleć książkę Droga Królewska 0 100 m ościół św. Floriana KośKo ł śww Fw. F PPookokoje Krakowskiekie kie oje K je K Teatr B gatela Teatr B gaBaBaBBaB Teatr BBagaBag S ońońSłłłoSS ońSSło Teatr PWST r ataTeatatr Tea Buddynek Kurii dyududy – Okn Papieskie Okno PnooOknono P yyyy I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K DDDDDDDDDDDD obwarowany potężnymi murami obron- nymi: miały one , km długości,  m wysokości i , m grubości, a także osiem bram i  baszt. Niestety, niewiele z nich ocalało. Po upadku miasta w XVII i XVIII w. mury znalazły się w opłakanym stanie, więc cesarz Franciszek II nakazał je zburzyć, co uczyniono w latach –. W miejscu zburzonych murów w  r. zasadzono Planty – piękny park krajobra- zowy z zarysem dawnych fortyfi kacji. Szczę- Kup książkę śliwie zachowana do dziś Brama Floriań- ska (; , m wys.) była świadkiem do- niosłych wydarzeń w życiu narodu. Swą nazwę wzięła od patrona pobliskiego ko- ścioła i znajdowała się pod opieką cechu kuśnierzy. Na bramie widnieje piastowski orzeł, wykonany w XIX w. wg projektu Jana Matejki, a wewnątrz umieszczono kopię cudownego obrazu MB Piaskowej, przed którym miał modlić się król Jan III Sobie- ski, wyruszający na Wiedeń. Na ścianie od Poleć książkę 42 43 I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K Św. Florian – patron strażaków Z jego powstaniem jest związana bar- dzo piękna legenda. W  r. do Kra- kowa sprowadzono relikwie św. Flo- riana. Ponoć woły, ciągnące wóz z reli- kwiami na Wawel, zatrzymały się i nie chciały ruszyć, aż w końcu ślubowano wznieść w tym miejscu kościół. Świą- tynia płonęła wielokrotnie i ponoć nie- raz widziano św. Floriana, patrona stra- żaków, gaszącego ogień. Obecny, baro- kowy kształt budowla uzyskała w XVIII w. strony miasta znajduje się barokowa pła- skorzeźba, a na pierwszym piętrze – ka- plica św. Floriana. Od strony wschodniej wnosi się XV -wieczna Baszta Pasamo- ników, na której ulokowano tablicę, upa- miętniającą zasługi Feliksa Radwańskiego. Od zachodu natomiast do resztek murów przylegają XV -wieczna Baszta Stolar- ska oraz XIV -wieczna Baszta Ciesielska, przy której stoi dawny Arsenał Miejski () Wystawa „Mury obronne” czynna IVIV–XX wtwt –. ndnd.  .–  .;; b bililetety:y: n norormamalnlnyy ▼▼ BBarBarb kbakbakanan zł, ulgowy  zł, zbiorowy, szkolny  zł/os.; www.mhk.pl/oddzialy/mury_obronne. Przejście przez Bramę Floriańską otwiera przed nami perspektywę na najbardziej re- prezentacyjną ulicę miasta, na końcu której widnieje charakterystyczna sylwetka kościoła Mariackiego. Skręcając w prawo zaraz za Bramą Floriańską, dojdziemy do Teatru im. Juliusza Słowackiego pl. św. Ducha , tel.:  , www.slowacki.krakow.pl. Ten teatr, początkowo noszący miano Miej- skiego, jest najbardziej okazałą krakowską budowlą z XIX w. Ukończony w  r. i po- stawiony na miejscu wyburzonego kościoła Świętego Ducha, był pierwszym obiektem w mieście, w którym wykorzystywano ener- gię elektryczną (poświadcza to dość nie- zwykła konstrukcja kominowa widoczna do dziś na tyłach teatru). Bogato ornamento- wana fasada i obfi tość przedstawień alego- rycznych zdradzają pewne inspiracje gma- chami paryskiej i wiedeńskiej opery; eklek- tyzm z domieszką neobaroku był zresztą typowy dla budownictwa naznaczonego wpływami austriackimi. Obok sceny głów- nej działają tu także: Scena Miniatura, ogród- kowa Scena przy Pompie oraz eksperymen- taltalnana SceScenana w Bw Bramramieie. Ulica Floriańska, wytyczona w XIII w., z kamienicami pamiętającymi średniowie- cze, ma bardzo współczesny, handlowy cha- rakter. Idąc nią, warto zwrócić uwagę na ka- mienicę pod nr. , gdzie mieści się słynna Jama Michalika czynne: nd.–czw. .– ., pt.–sb. .–.; www.jamamicha- lika.pl, w której na pocz. XX w. spotykała się krakowska bohema i odbywały się występy kabaretu „Zielony Balonik”. Teksty dla akto- rów pisał sam Tadeusz Boy -Żeleński, a o za- proszenie dopominała się cała intelektualna elita miasta. Do dziś zachowało się niezwy- kłe wnętrze, noszące ślady artystycznej dzia- łalności dawnych bywalców. Nieco dalej, pod nr. , znajduje się dom Jana Matejki ul. Floriańska ; tel.:    ,    ; czynne: V–X wt.–sb. .–., nd. .–.; bilety: normalny  zł, ulgowy  zł, rodzinny  zł; w sezonie letnim każda niedziela jest dniem wolnego wstępu na ekspozycje stałe. Tu przyszedł na świat, tworzył i zmarł mistrz polskiego Jak ocalono Bramę Floriańską Gdy w XIX w. mury miejskie przestały peł- nić funkcje militarne, a stały się domem dla szczurów, bezdomnych oraz składo- wiskiem śmieci i odpadków, władze au- striackie podjęły decyzję o zburzeniu sys- temu fortyfi kacji. Miało to również znacze- nie z punktu widzenia dalszego rozwoju urbanistycznego miasta – centrum, ściśle opasane rozpadającymi się murami, było przestrzenią niewykorzystaną, a wielu ma- rzyły się nowe kamienice i domy nieopo- dal Rynku. Austriaków nie łączył też z mu- rami żaden sentyment. Nie docierały do nich argumenty o doniosłej wadze murów obronnych jako unikatowego dziedzictwa przeszłości. Sposobem, którego chwycili I O T S A M E R A T S | W Ó K A R K ▲ Brama Floriańska malarstwa historycznego, którego obrazy ukształtowały patriotyczną wyobraźnię na- rodu. Wewnątrz można obejrzeć osobiste pa- miątki, pracownię malarza, a także obiekty się obrońcy reliktu, okazał się koncept, na który wpadł profesor UJ Feliks Radwański. Władze zaborcze zostały przekonane nie przesłanką kulturową, a medyczną i mo- ralną. Jak uzasadnił swój wniosek Radwań- ski, w razie zburzenia murów wiatry pół- nocne „miotałyby śniegi zadymne z Kle- parza wśród Rynku, (…) a kobiety i dzieci byłyby wystawione na częste fl uksje, reu- matyzmy, a może i paraliże”. Poza tym owe wiatry, wiejące bardzo silnie, podnosiłyby długie spódnice kobiet spacerujących ul. Floriańską, co byłoby powodem zgor- szenia i zepsucia obyczajów. Ten koronny argument zadecydował o ocaleniu pół- nocnego fragmentu krakowskich murów. Kup książkę Poleć książkę Kup książkę Poleć książkę Krakow i okolice • Najpiękniejsze spacery po Krakowie • Ciekawe zakątki małopolskich miasteczek i regionów • Legendy i ciekawostki • Przyrodnicze atrakcje m o c . k c o t s r e t t u h S : e c d a ł k o a n . t o f Kraków to ulubione miasto artystów, literatów i studentów, turystów z całego świata i wszystkich miłośników historii. Dawna stolica Polski tętni życiem przez cały rok i zachęca do nieśpiesznych spacerów ma- lowniczymi uliczkami, z których każda ma swoją bogatą historię. Liczne muzea kryją skarby kultury narodowej. Przytulne knajpki zapełniają się barwną klientelą nie tylko wieczorami. Warto wybrać się również w oko- lice Krakowa, które zaskoczą różnorodnością miejsc godnych uwagi. to Twój niezastąpiony towarzysz podróży. Wskaże najważ- niejsze atrakcje, podpowie, czego szukać poza głównymi szlakami, i wprowadzi w świat miejscowych obyczajów. Znajdziesz w nim opisy najciekawszych regio- nów i miast, a sprawdzone informacje praktyczne ułatwią zaplanowanie podróży. Przewodnik uzupełniają czytelne mapy, starannie dobrane zdjęcia i liczne ramki z ciekawostkami. Wszystko to w połączeniu z poręcznym formatem i atrakcyjną szatą grafi czną sprawia, że Travelbook to najlepszy wybór dla ciekawych świata. K r a k o w i o k o l i c e 15862 http://bezdroza.pl Sprawdź najnowsze promocje: http://bezdroza.pl/promocje Przewodniki najchętniej czytane: http://bezdroza.pl/bestsellery Zamów informator podróżniczy: http://bezdroza.pl/newsletter Helion SA ul. Kościuszki c, - Gliwice tel.:     e-mail: bezdroza@bezdroza.pl http://bezdroza.pl ISBN 978-83-246-8630-8 Cena , zł Krakow i okolice Ubezpieczenie w podróży
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kraków i okolice. Travelbook. Wydanie 1
Autor:
, , , ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: