Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00133 006395 13425999 na godz. na dobę w sumie
Kreatywność językowa w przestrzeni publicznej - ebook/pdf
Kreatywność językowa w przestrzeni publicznej - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8088-452-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> literaturoznawstwo, językoznawstwo
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Publikacja jest kontynuacją rozważań podjętych w dwóch poprzednich książkach z cyklu poświęconego oryginalności słownej: Kreatywność językowa w komunikowaniu (się) i Kreatywność językowa w przestrzeni medialnej. W przygotowaniu znajduje się kolejny tom - Kreatywność językowa w literaturze i mediach.

Poszczególne zagadnienia przedstawione przez badaczy zostały zgrupowane w pięciu częściach, z których każda ściśle wiąże się z kreatywnością na płaszczyźnie językowej, ale dotyczy nieco innych jej aspektów (kreatywność stricte językowa, kreatywność językowa a odmiany języka, kreatywność językowa w przestrzeni publicznej: politycznej, medialnej, miejskiej). Autorzy, wyczuleni na nowe zjawiska językowe, prezentują aktualny materiał badawczy. Interesują się przede wszystkim niestandardowym użyciem języka, które traktują nie jako odstępstwo od normy, lecz przejaw twórczego myślenia.

 

Czytelników zainteresowanych kreatywnością językową w bardziej praktycznym ujęciu zachęcamy do sięgnięcia po Kreatywność językową w reklamie. Podręcznik nie tylko dla specjalistów, z bogatym materiałem ilustracyjnym oraz niebanalnymi, rozwijającymi ćwiczeniami.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Kreatywność językowa w przestrzeni publicznej Katarzyna Burska – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny Zakład Współczesnego Języka Polskiego, 90-236 Łódź, ul. Pomorska 171/173 Rafał Zarębski – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny Zakład Historii Języka Polskiego, 90-236 Łódź, ul. Pomorska 171/173 RECENZENT Magdalena Steciąg REDAKTOR INICJUJĄCY Urszula Dzieciątkowska OPRACOWANIE REDAKCYJNE Dorota Stępień SKŁAD I ŁAMANIE Munda – Maciej Torz PROJEKT OKŁADKI Katarzyna Turkowska Zdjęcie wykorzystane na okładce: © Depositphotos.com/wowomnon Publikacja dofinansowana ze środków rektorskich na działalność kół naukowych © Copyright by Authors, Łódź 2017 © Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2017 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.07507.16.0.K Ark. wyd. 10,0; ark. druk. 15,375 ISBN 978-83-8088-451-9 e-ISBN 978-83-8088-452-6 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63 SPIS TREŚCI WSTĘP . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 CZĘŚĆ I. Kreatywność w języku i językoznawstwie Grzegorz Wlaźlak, Pomiędzy kreatywnością a produktywnością morfologiczną: rola analogii w języku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Piotr Nagórka, Kreatywność a język lingwistyki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Natalia Lyzhnikova, Obraz skóry w polskiej frazeologii . . . . . . . . . . . . . . 37 Mateusz Gaze, Czy ćwiczenia słowotwórcze muszą być nudne? . . . . . . . 47 CZĘŚĆ II. Kreatywność językowa w przestrzeni miasta Dominika Krysztofowicz, Zofia Krupienicz, Krajobraz językowy ul. Ratajczaka oraz ul. Garbary w Poznaniu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 63 Magdalena Nowakowska, Szata informacyjna miasta jako przejaw kreatywności językowej jego mieszkańców na przykładzie Pabianic . . 77 Agnieszka Spasińska, „RTS 3 ŁKS”. Topika i wizerunek kibica w wybranych napisach na łódzkich murach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 Katarzyna Pasikowska, Kto się czubi, ten się lubi? Street art jako narzędzie w rywalizacji łódzkich klubów piłkarskich . . . . . . . . . . . . . 97 Spis treści 5 CZĘŚĆ III. Kreatywność językowa w socjolektach Rafał Maćkowiak, Kreatywność językowa konsolowców na przykładzie nagłówków z czasopisma „PSX Extreme” . . . . . . . . . 109 Aleksandra Ciarkowska, Przejawy kreatywności leksykalnej w socjolekcie graczy komputerowych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 127 CZĘŚĆ IV. Kreatywność językowa w reklamie Katarzyna Burska, Nazwy wycieczek zagranicznych oferowanych przez biuro podróży Rainbow Tours . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 Magdalena Piątek, Przejawy kreatywności językowej w segmencie reklam TP i Orange z kampanii „Serce i Rozum” . . . . . . . . . . . . . . . . . 159 Ewelina Woźniak-Wrzesińska, Kreatywność (językowa) w amatorskich łódzkich reklamach – na przykładzie dokumentacji projektu „Niewidzialne miasto” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171 Alicja Ptak, Humor językowy na koszulkach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 187 CZĘŚĆ V. Kreatywność językowa w debacie publicznej Kamil Durajczyk, Kreatywność językowa w polskiej polityce – funkcje i perspektywa historyczna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 203 Elżbieta Pieniążek-Niemczuk, Pogląd słabszy uczynić silniejszym – kreatywność językowa w dyskursie politycznym . . . . . . . . . . . . . . . . 217 Anita Brzyszcz, Przykłady kreatywności językowej w procesie feminizowania współczesnej polszczyzny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 231 WSTĘP Tom, który oddajemy do rąk Czytelników, jest efektem współpracy dwóch kół naukowych funkcjonujących na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego: Koła Naukowego Językoznawców, dzia- łającego przy Zakładzie Współczesnego Języka Polskiego i wKoło Języka, działającego przy Zakładzie Historii Języka Polskiego . Kre- atywność językowa w przestrzeni publicznej to kontynuacja rozważań podjętych przez młodych badaczy w dwóch poprzednich książkach poświęconych oryginalności słownej: Kreatywność językowa w ko- munikowaniu (się) i Kreatywność językowa w przestrzeni medialnej . I tym razem głos zabrali przedstawiciele nie tylko ośrodków pol- skich, lecz także zagranicznych . Zasygnalizowany w temacie ponadczasowy fenomen, jakim jest kreatywność na płaszczyźnie językowej, okazał się również nie- zwykle twórczy – kreatywny w obszarze zagadnień poruszanych przez autorów artykułów . Co ważne, zagadnienia te wielokrotnie wykraczają poza język rozumiany tradycyjnie, dzięki czemu jedną z nadrzędnych zasad konstrukcji tomu redaktorzy mogli uczynić szeroko rozumianą interdyscyplinarność badań humanistycznych . Niniejszy zbiór dokumentuje efekty inspiracji, przemyśleń, wnio- sków, nierzadko też postulatów początkujących badaczy: studen- tów, absolwentów różnych typów studiów, doktorantów, doktorów . Wstęp 7 Pojęciem sterującym zawartością merytoryczną niniejsze- go tomu jest szeroko (interdyscyplinarnie) rozumiana kreatyw- ność językowa . Na ostateczny układ studiów w zbiorze wpłynęła ich różnorodność tematyczna . Zamieszczone teksty układają się w kilka bloków, z których każdy ściśle wiąże się z kreatywnością na płaszczyźnie językowej, ale dotyka nieco innych jej aspektów (takich jak kreatywność stricte językowa, kreatywność językowa a odmiany języka, kreatywność językowa w przestrzeni publicznej: politycznej, medialnej, miejskiej) . Żywimy głęboką nadzieję, że zbiór Kreatywność językowa w prze- strzeni publicznej spotka się z przychylnym przyjęciem w środowi- sku nie tylko młodych i najmłodszych badaczy, że będzie stanowił inspirację do dalszych badań wielowymiarowości zjawiska ekspo- nowanego w tytule, a wreszcie, że będzie w stanie długo jeszcze po- budzać pokłady kreatywności, które drzemią w każdym użytkow- niku języka . Redaktorzy CZĘŚĆ I KREATYWNOŚĆ W JĘZYKU I JĘZYKOZNAWSTWIE Grzegorz Wlaźlak Politechnika Śląska Pomiędzy kreatywnością a produktywnością morfologiczną: rola analogii w języku Rozważania wstępne We współczesnych teoriach językoznawczych istnieje problem rozróżnienia pojęcia kreatywności językowej od produktywności w kontekście procesów morfologicznych systemu języka . W litera- turze angielskiego obszaru językowego widać wiele prób podejścia do tematu, począwszy od klasyka Noama Chomsky’ego, który we wstępnych uwagach swoich Syntactic Structures mówi, że kreatyw- ność to taka zdolność ludzka, która pozwala na wytworzenie nie- skończonej liczby wypowiedzeń na podstawie skończonej liczby reguł, przy czym większość procesów morfologicznych różni się znacznie od tych w składni, a ich wytwory wyraźnie i dość często odbiegają semantycznie od podstaw słowotwórczych . Autor dodaje, iż mamy do czynienia z kreatywnością zmieniającą reguły morfo- logiczne i kreatywnością, która tych reguł nie zmienia [Chomsky 1960: 22] . Jego następcy twierdzili, że jedynie wypowiedzenia w obrębie składni wykazują swego rodzaju kreatywność, podczas gdy leksykon jest całkowicie w pamięci użytkownika i musi być opa- nowywany pamięciowo . Jackendoff [1975: 668] mówi, że zarówno kreatywność, jak i zapamiętywanie są inherentnymi elementami Pomiędzy kreatywnością a produktywnością... 11 składni i morfologii . Istnieją zatem dwa podejścia do opisywane- go problemu: pierwsze, bazujące na regułach i drugie – na analogii, gdzie pierwsze z nich jest najbardziej typowe dla strukturalizmu i generatywizmu . Inni badacze, jak Baayen i Lieber [1991: 815], sugerują, że nowe wyrazy niederywowane tworzone są w przewadze przez inne proce- sy niż te związane z produktywnością morfologiczną (być może tu zaczyna się kreatywność) . Zatem produktywność to coś związane- go z konstruowaniem, a tworzenie nowych form niederywowanych to kreatywność . Inni autorzy, jak Aronoff [1976] czy Mayerthaler [1981], radykalnie ograniczają pole działania zwane słowotwór- stwem, wyłączając takie procesy, jak akronimizacja, skrótowce, hybrydy czy kontaminacje jako pozbawione realnej struktury morfologicznej, która mogłaby podlegać interpretacji morfose- mantycznej . Według Adams [1976: 197] produktywność przejawia się w tym, że dany derywat może służyć jako wzór do tworzenia nowych form, a każde nowe słowo zostaje dodane do inwentarza leksykonu i jako społecznie „oswojone” jest używane przez szersze kręgi . Pojęcia rzadziej używane przechodzą do sfery języka spe- cjalistycznego . Problem stwarzają jedynie nowe formy wyprowa- dzane na podstawie nieproduktywnych reguł języka, które łamią językowe konwencje i reguły, np . tumiwisizm . Jednak i to słowo łatwo podlega formalnej i semantycznej analizie przez natywnego użytkownika, zatem nie jest to kwestia akceptowalności tego pro- cesu kreatywnego, lecz raczej blokady nałożonej przez społeczność użytkowników . Samo tak kreatywnie utworzone słowo przechodzi proces fosylizacji i idiomatyzacji jako motywowane przez jeden typ morfemu, w tym przypadku -izm . Można ten rodzaj tworzenia uznać jedynie za formę dewiacji od produktywnych reguł języka . W końcu Van Marle [1985] – przedstawiciel holenderskiej szkoły morfologii – twierdzi, iż morfologiczna produktywność stanowi je- dynie podzbiór szeroko rozumianej językowej kreatywności, czyli obejmujący wszystko, co wykracza poza znane reguły i samą struk- turę morfologiczną [Stekauer, Lieber 2005: 323] . W tym miejscu można podnieść kwestię stopniowania produktywności, tzn . im 12 Grzegorz Wlaźlak mniej produktywny afiks, tym większe prawdopodobieństwo wy- stąpienia neologizmów, przy mniejszej liczbie wytworów nieświa- domych [Haspelmath 2002: 100–101] . Zacznijmy od prostych procesów poszerzających zasób słowo- twórczy . Jednym z nich jest rozszerzenie znaczenia, czyli przenie- sienie istniejącego już leksemu do innego pola semantycznego, czę- sto o znaczeniu przenośnym, metaforycznym, np . słowo wirus czy myszka z pola biologii na pole technologii komputerowej lub by-pass z dziedziny transportu na pole semantyczne medycyny (infostrada z dziedziny transportu na informatykę) . Takie rozszerzenie, jak wi- dzimy, stosuje się zarówno w przypadku wyrazów derywowanych, jak i niederywowanych . Nie jest to proces stricte morfologiczny, a je- dynie przejaw kreatywności twórców tych pojęć na potrzeby cza- su, motywowany relacją semantyczną, która może w konsekwencji generować homonimię prowadzącą do zaniku związku pomiędzy pojęciem pierwotnym a jego pochodnymi . Miało to miejsce z ta- kimi słowami, jak zamek (w języku polskim) czy bank (w języku angielskim) . Do sfery kreatywności należy zatem zaliczyć słowa lub ich serie (jak formy z sufiksem -izm, np . Bareizmy) wytworzone przez indywidualnych twórców na potrzeby ich dzieła, ale także ta- kie, które są tworzone nieintencjonalnie i nieświadomie, pomimo że istnieje paradygmat, bo tylko część z nich ulegnie leksykalizacji, podczas gdy znakomita większość to twory danej chwili (Małyszo- mania), dzieła (Trupięgi – Leśmiana), autora (Hobbit – Tolkiena) lub potrzeby (specustawa, specsłużby) . Twory świadome natomiast są wytworami istniejących reguł, a więc produktywności . Jeśli tak, to co zrobić ze świadomymi, aczkolwiek jednorazowymi, indywi- dualnymi wytworami dziennikarzy (w tytule, w tekście) użytymi w celu podniesienia atrakcyjności ich tekstu . Weźmy przykład z ma- gazynu „Time” z roku 1990: It’s an oid-y world out there . Tabloids run factoids about huma- noids on steroids . In a world gone synthetic, why should movies offer something as organic as a hero? Welcome, then, to the age of the heroid [„Time” Magazine 8/10/1990, za: Bauer (2001: 90)] . Pomiędzy kreatywnością a produktywnością... 13 Taki jednorazowy twór stanowi przejaw kreatywności autora, ale nie możemy mieć pewności, że nie następuje naśladownictwo przez analogię do słowa leadera danego paradygmatu, tak więc tak- że w języku polskim pojawiają się tabloidy, humanoidy obok innych równie kreatywnych form, takich jak: Kaczyzm, olewizm czy Bolek- gate (Rywingate – analogia do amerykańskiego Watergate) . Patrząc na te przykłady, powstaje pytanie, czy formy z -id czy -gate staną się polskimi elementami produktywnymi (podobnie jak w języku angielskim), czy też są to przejawy jednorazowej kreatywności (po- nieważ nie ma formy steroid w powszechnym użyciu, istnieje steryd, a forma heroid jest mało prawdopodobna, gdyż po polsku oczekiwa- libyśmy bohateroida) . Amerykański językoznawca specjalizujący się w morfologii języka – Laurie Bauer – sugeruje, że świadome użycie elementu obcego pochodzenia (nierodzimego) zawiera w sobie in- tencję tworzącego, czyli podlega bardziej pod definicję produktyw- ności niż kreatywności [2001: 23] . A może chodzić tu będzie o sto- pień użycia takiego wzorca i jego wzrastający lub malejący wpływ na inne elementy leksykalne w systemie danego języka? Test na produktywność W tej części zastanowimy się nad pojedynczymi przejawami tworzenia słów, które się zleksykalizowały . Czy są one elementem systemu morfo- logicznego danego języka i stanowią jego regułę, czy też jest to jedynie udokumentowany przejaw kreatywności bez dalszych konsekwencji dla systemu języka? Toczy się dyskusja wśród językoznawców, którzy uzależniają status takich jednostek leksykalnych od ich liczby w danym języku i od zakresu ich funkcjonowania w społeczności w udokumen- towanej formie . Generalnie panuje przekonanie, że to indywidualne osoby mają tendencję do używania nieproduktywnych procesów języ- kowych w celu osiągnięcia pewnego efektu, co czasami stanowi cechę wyróżniającą ich stylu . Świadomie lub nie wpisują się tym samym w de- finicję kreatywności językowej . Autorzy niemieccy podają tutaj najczę- ściej przykład słowotwórstwa słynnego filozofa Martina Heideggera, który dla potrzeb swojego dzieła utworzył słowo Wahrnis z nieproduk- 14 Grzegorz Wlaźlak tywnym w języku niemieckim sufiksem -nis . Samo pojęcie przeszło do zakresu terminologii filozoficznej raczej mocą autorytetu filozofa, nie zaś uświadomionej reguły morfologicznej . Mamy tu do czynienia z pro- duktywnością indywidualną na poziomie kompetencji użytkownika, ale nie na poziomie całego systemu językowego [Bauer 1988: 65] . Taki rodzaj produktywności można łatwo przetestować na więk- szej grupie respondentów, podając im szeregi nowo utworzonych słów według jednego schematu, np . polski sufiks -izm lub angiel- ski mało produktywny sufiks nominalny -th, albo dla obu języków -gate . Na dużej próbie osób testowanych będzie można zauważyć tendencje w tworzeniu lub unikaniu pewnych form, ujawniać się będą nie indywidualne, ale społeczne czynniki i wzorce produk- tywności . Z poziomu kreatywności nastąpi zatem przesunięcie na poziom produktywności . Słowniki lub duży korpus danego języka też mogą być pomocne w sprawdzeniu danego słowa w obiegu, ale i tu pojawia się problem tzw . kreatywności w kontekście [Geeraerts 2010: 145], ponieważ wielkie słowniki zobrazują synchronicznie stan atestowanych znaczeń, polisemii, jednak nie są w stanie poka- zać innych możliwych kontekstów, które są domeną kreatywności, a także cechą esencjalnie ludzką, niepodlegającą regułom . Innym sposobem na sprawdzenie, które słowa są efektem kre- atywności ich twórców, a nie regularnego procesu morfologicznego, może być lista kontrolna dla danego języka . Podaję wykaz takich wytworów [Bauer 2001: 57–58] . Są to głównie: 1) słowa poetyckie ukazujące się w kontekście literackim; 2) słowa, które ukazują się tylko w mediach, w nagłówkach itd .; 3) gry słowne, w których została zastosowana reguła morfologiczna, np . repetycja słów i ich elementów, fonologiczne rymy, ale bez szczegól- nego znaczenia semantycznego, użyte tylko dla zwrócenia uwagi; 4) słowa lub morfologiczne procesy, które pojawiają się tylko u jed- nego autora lub w podobnej grupie; 5) słowa, które są elementem tworzenia słów technicznych i spe- 6) słowa i procesy, które istnieją tylko jako jedyny taki twór i nie cjalistycznych; mają naśladownictwa . Pomiędzy kreatywnością a produktywnością... 15 Inny rodzaj testu na relację pomiędzy kreatywnością i produk- tywnością proponuje teoria Naturalnej Morfologii (Natural Morpho- logy) reprezentowana przez wspomnianego już Mayerthalera [1981] . Twierdzi on, że produktywność procesu morfologicznego przejawia się w tym, iż jego wynik musi być konstrukcyjnie ikoniczny . Jest to więc raczej proces addytywny niż redukcja lub subtrakcja materia- łu morfologicznego . Konstrukcyjna ikoniczność wyraża się w tym, że przyrost formy oznacza wzrost semantycznej złożoności nowego słowa . Twórcy tej teorii kładą nacisk na naturalność procesu słowo- twórczego, a więc proces jest tym bardziej naturalny, im bardziej for- my powstałe przez jego zastosowanie będą zrozumiałe dla użytkow- ników, a w konsekwencji łatwe do tworzenia przez nich . Na mocy takiego stanowiska proponuje się relację kreatywność–produktyw- ność jako hiponimy innowacji językowej, z tą różnicą, że pierwszą nie rządzą reguły morfologiczne, a drugą – tak; pierwsza może być też nazwana nieproduktywną innowacją języka, której brakuje, w przeciwieństwie do produktywności, pewnego stopnia przewidy- walnej ogólności [Bauer 2001: 59] . Biorąc za przykład wspomniany już wirus przeniesiony ze sfery biologii do informatyki, nie można na tej podstawie przewidzieć, jakie jeszcze semantyczne rozszerzenia mogą się przytrafić temu pojęciu i jemu podobnym (tzn . takim, które zmieniły pole semantyczne) . Jako wyraz niezłożony słowotwórczo, według teorii Morfologii Naturalnej, przybrał on na znaczeniu, ale nie na ikoniczności semantycznej, zatem trudno ustalić ogólną re- gułę tego typu zmiany . Przeciwnie jest w przypadku form z -izm czy -gate, gdzie ekspansja formy i znaczenia jest ewidentna i zbliża je tym samym do pojęcia produktywności, a nie kreatywności . Zestawienie porównawcze – procesy skalarne Z dotychczasowych rozważań można by wyciągnąć konkluzję, że kreatywność językowa to taki przejaw innowacji, który nie rządzi się takimi motywowanymi czy przewidywalnymi regułami, jak 16 Grzegorz Wlaźlak produktywność, chociaż dla Lyonsa [1977] są to pojęcia komple- mentarne, oznaczające „różne sposoby tworzenia nowych form słów lub sposobów ich użycia” . Są jednak autorzy, którzy nadają tym zjawiskom charakter skalarny, wprowadzając pojęcie kreatywności zmieniającej regułę jako etapy: im bliżej produktywności, tym bar- dziej w grę wchodzą reguły wiążące te procesy [Botha 1968: 135] . Na drugim końcu skali mamy tworzenie bez reguł, ale świadome, jakby całkowicie motywowane . Czy taki model skalarny rozwią- zuje problem relacji pomiędzy opisywanymi tu terminami, poka- zuje nam przykład zaczerpnięty z pracy Morphological Productivity Bauera [2001: 67], będącego klasykiem w tym temacie . Autor wziął pod uwagę termin krzesłowatość oraz morfologiczne warianty two- rzenia go w języku angielskim za pomocą bardziej lub mniej pro- duktywnych sufiksów i otrzymał: chairness, chairhood i chairity . Na pierwszy rzut oka widać, że ostatni z nich jest nie do przyjęcia, nie tylko z powodu konkurencyjnej formy z -ness, lecz także ze względu na homofoniczną tożsamość z istniejącym już słowem zapożyczo- nym z języka francuskiego charity oznaczającym dobroczynność . Drugi wariant z sufiksem -hood jest możliwy i być może istnieją współczesne zapisy tej formy w pewnych rodzajach tekstów (indy- widualnie, jednostkowo użyte), ale nie zawiera jej żaden oficjalnie funkcjonujący słownik języka jako formę zinstytucjonalizowaną i powszechnie używaną . Przykład ten generuje pytanie, czy ten sam proces morfologiczny lub jego reguła może być przejawem kreatyw- ności dla jednych zjawisk, a produktywności dla innych . Problem z odpowiedzią na to pytanie jest natury metodologicznej i zawiera się w niemożności ustalenia w sposób empiryczny, że coś jest tworzo- ne świadomie lub nie poprzez brak namacalnych śladów w procesie tworzenia – bądź to w warstwie fonologicznej, morfosemantycznej czy składniowej nowo utworzonych słów . Jedynym kryterium we- ryfikującym mogłoby być pochodzenie podstawy słowotwórczej – rodzime lub obce, gdyż użytkownicy kierują się tego typu intuicją . Van Marle [1985: 59] wyłącza generalnie elementy obcego po- chodzenia ze sfery produktywności, gdyż ich użycie zakłada świa- domość wiedzy o pochodzeniu tej podstawy, a twórcy takich słów Pomiędzy kreatywnością a produktywnością... 17 mają zdolność do ich rozpoznania i odróżnienia od rodzimych . Wchodzi tu w grę świadoma i kreatywna działalność użytkownika, a nie rządząca się regułami systemu językowego produktywność . Niestety, tym sposobem możemy wyłączyć ze sfery rozważań mor- fologicznych istotną część materiału leksykalnego każdego niemalże języka, gdyż w większości z nich występuje podział na materiał ro- dzimy i obcy jako konsekwencja kontaktu językowego i zapożyczeń . Wynikałby stąd jeszcze jeden wniosek, można się zgodzić – nie do końca poprawny, że tworzenie słów na bazie materiału rodzimego to produktywność, a na bazie materiału obcego, czyli z pełną świado- mością jego pochodzenia, to już kreatywność . W ten sposób wyłą- czylibyśmy z reguł morfologicznych te, które pozwalają tworzyć neo- logizmy na podstawie afiksów pochodzenia greckiego i łacińskiego, czyli większość słownictwa naukowego, specjalistycznego . Analogia jako proces słowotwórczy Jako pojęcie z zakresu słowotwórstwa, analogia pojawia się w kon- tekście gramatyki kognitywnej opisującej mechanizmy generowa- nia nowych pojęć i struktur, które są poprawnie uformowane, o ile stosują się do konwencji językowej [Langacker 1987: 66] . Szkoła ta mówi o kreatywności rządzonej regułami i tej rządzonej przez ana- logię . Idąc dalej, analogia potrzebuje podstawy czy schematu, na którym później będzie się opierać i jest ona budowana na bazie cał- kowitego doświadczenia językowego, które jest naszym udziałem . Co więcej, z chwilą kiedy reguły staną się takimi schematami, nie będzie różnicy pomiędzy zjawiskami rządzonymi przez analogię czy regułę . Tak też stanie się, kiedy liczba modelowych schematów jest dość liczna i osiąga masę krytyczną . Być może rozwiązaniem dla naszych rozważań jest zjawisko two- rzenia słów przez analogię w kontekście słów o podobnej podstawie morfologicznej . Takie formowanie słów służy łatwiejszej przyswa- jalności nowego tworu językowego lub – jak to mówi teoretyk – jeśli chcemy być zrozumiani, nasze nowe wyrażenie musi stosować się do reguł danego języka [Booij 2005: 6] . Czasami forma derywatu może 18 Grzegorz Wlaźlak być wytworzona jedynie na podstawie innego przedstawiciela, tylko w oparciu o taki sam paradygmat, szczególnie jeżeli brak pomiędzy nimi jakiejkolwiek relacji semantycznej . Dla przykładu: pol . metoda cel metodyk celownik metodyczny celowy metodysta celowniczy ang . social method baptize socialism Methodism baptism socialist Methodist baptist Wspomniany we wstępie Martin Haspelmath [2002: 98] twier- dzi, że tworzenie nowych słów przez analogię to nie jest językowa kreatywność, ponieważ w przypadku analogii istnieje założenie, że jest już model, na którym się opieramy przy tworzeniu nowych słów, neologizmów, lecz także słów prawdopodobnych, możliwych, gdyż takich modeli może być więcej, w przeciwieństwie do reguły . Nowe formy mają więc moc powstania, o ile istnieje wzór, ale i potencjalna możliwość, na których będziemy się opierać przy tworzeniu . Jest to tak pojemne i rozległe pojęcie, że nie tłumaczy nic i nie podaje żadnej reguły, gdyż eksploatuje już istniejące schematy, zatem nie ma mowy o nieświadomym czy nieprzewidywalnym rodzaju kreatywności . Innym problemem jest tworzenie nowych paradygmatów przez analogię do takich form, jak z elementem -burger lub -gate w polskim i angielskim, ale brak jest nowych odmian tych form tworzonych przez analogię lub są one zastrzeżone/ograniczone semantycznie do tylko jednej domeny . I w tym przypadku analogia nie jest równo- znaczna z kreatywnością, bo istnieje wzorzec i na pewno nie jest to wytwór kolejnego użytkownika . Co więcej, analogia nie gwarantuje dalszej kreatywności w obrębie danej domeny . Kreatywne procesy językowe są świadome i nie wynikają z reguł języka, a więc analogia w skalarnym modelu tego problemu omawianym wcześniej zbliża się bardziej w kierunku kreatywności niż produktywności, a to ze względu na nieregularne relacje semantyczne, tak typowe dla słów złożonych . Dla zobrazowania przeanalizuję klasyczny przykład Pomiędzy kreatywnością a produktywnością... 19 przytaczany przez Chomsky’ego w podstawie derywatów odcza- sownikowych, które mogą mieć kilka niehomofonicznych nomina- lizacji: commit remit transmit commission remission transmission committal remittal transmittal committment remittment /remittance transmittance Powyższy przykład pokazuje też rywalizację współfunkcyjnych sufiksów, takich jak -ent, -ion, -al . Słowo remittal pojawia się tylko w kontekście religijnym (remittal of sins) lub prawnym (remittal of costs) . W wieku XVI i XVII potrzebna była forma rzeczownika w ję- zyku prawnym od czasownika transmit i zadziałała tu analogia do remit remittal, co w późniejszych okresach prowadzi do utworze- nia kolejnych form analogicznych od czasownika commit commi- tal również w kontekście religijno-prawnym (committal to grave; to writing; to Parliament) . We współczesnym języku angielskim nie jest to jednak regułą, że nominalizacje z sufiksem -al od czasowników mają konotacje religijne lub prawne (arrive arrival, bury burial) ani że czasowniki kończące się na -it tworzą nominalizacje z -al (elicit, inhibit, inhabit, orbit) . Na wymienionych wyżej przykładach widać, że analogia odgry- wa pewną rolę w systemie słowotwórczym języka, gdzieś pomiędzy rządzącą się regułami produktywnością a wolną od przewidywal- nych reguł kreatywnością . Funkcją analogii jest ułatwienie użyt- kownikom podejmowania pewnych decyzji językowych, słowo- twórczych . Nie stanowi zaś ona głównej zasady systemu, lecz jest jedynie podobnym schematem w umysłach użytkowników . Wnioski Wydaje się, iż opisane przykłady i definicje językowej kreatyw- ności oraz morfologicznej produktywności są niezadowalające w kontekście naukowego podejścia do problemu . Może usatysfak- 20 Grzegorz Wlaźlak
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kreatywność językowa w przestrzeni publicznej
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: