Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00613 009573 7511912 na godz. na dobę w sumie
Kroisz coraz cieńsze - ebook/pdf
Kroisz coraz cieńsze - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 104
Wydawca: SELF-PUBLISHER Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3760-6132-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook (-25%), audiobook).
            Jacek Mączka (1965), poeta, literaturoznawca. Autor siedmiu zbiorów wierszy oraz wydanej przez 'Księgarnię Akademicką' w Krakowie monografii Powidła dla Tejrezjasza. W 2014 roku ukazał się w wydawnictwie 'Mamiko' jego Dróżnik. Publikował, między innymi, w 'Gazecie Wyborczej', 'Tygodniku Powszechnym', 'Rzeczypospolitej', 'Więzi', 'Studium'. Laureat Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina i Tyskiej Zimy Poetyckiej. Mieszka w Sanoku.

            Jacek Mączka nie krzesze metafor, nie trwoni sił na dramatyczne fajerwerki. Ale potrafi na przykład w niby banalnej obserwacji – liryk „Wielkanoc” – stwierdzić nagle: „czas nie płynie ale rozpływa się” – i proszę mi nie mówić, że to nie jest znakomita poetycka, czy nawet w szczególny sposób filozoficzna obserwacja. Dla mnie – jest. Rozumiem, wydaje mi się, poetyckie myślenie Mączki, który w liryku „Metanarracje na zboczu Gór Słonnych” najpierw pisze o „tkaniu iluzji jakiego takiego ładu w najwyższym porządku – chaosie”, a następnie widzi, czy raczej doświadcza, że nie ma „żadnych szczelin pomiędzy nazywanym a nazywającym”. Rozumiem Mączkę i podobają mi się jego teksty być może dlatego, że wiem, jak może czuć się ktoś „nieświadomy dwuznaczności swego położenia / uwięziony w krótkim zawsze obiektywu” (z wiersza „Most na Białą Górę”). Czym więc są te wiersze? Są, według mnie, nieustającą medytacją i pokusą, by „ślad choć nietrwały dawał złudną przewagę nad światem materii” („Pokusa”). Jakub Winiarski

Głosy:
         Wiersze (Mączki) to wyrzeźbione w krysztale pryzmaty świadomości i postrzegania, naturalnie otwarte na różnorodność istnienia. (…) Są mi bliskie, gdyż, podobnie jak moje wiersze, czerpią z estetyki wschodniej, jednocześnie jej nie imitując. 
                                                                                                                                                                     Jane Hirshfield
              Dużo u Pana świeżych, zmysłowych, niemal dotykalnych, okruchów rzeczywistości, istny kosz pełen soczystych malin, które jeść trzeba z namysłem, po jednej...
                          Marian Pankowski.
              Jego poetyka jest tak czytelna, rozpoznawalna, oryginalna i, dodam z przekonaniem, piękna.
                                                                                                                                             Jacek Dehnel            
Znakomite wiersze, nasycone konkretem, niekiedy prawdziwie epifanijne.
                                                                                            Wojciech Kass.        
Wiele wierszy bliskich bliskością typu: sam chciałbym takie napisać…
                                                                                    Karol Maliszewski
 
Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Jacek Mączka Kroisz coraz cieńsze Simone bierze kąpiel w czerwcu w tych wszystkich tanich hotelikach było nieznośnie gorąco stworzyć bezdomność od fundamentów wykarczować język dzieciństwa ze snów miota się, rurki, sztuczne odżywianie demencja i odleżyny, nawet mnie nie poznawał, przeklinać po rumuńsku nie pamiętać już nic, czerpać pociechę z widzenia bezpamięciowego, patrzeć na niezrozumiałe, śpiąc z oczyma otwartymi w zobojętnieniu, Simone, twoje kolana jak pomarszczone jabłka 5 Bliżej Znowu pamiętam sny – jestem rybą o gładkim ciele. Mosty – łuki oskrzeli, drżą napięte cięciwy. W snach jest brudno. Na jawie truchła krety i nornice. Snajper delikatnie dotyka języczka spustowego. Poniżej lewej łopatki cętka słonecznego światła. 6 Jeszcze jeszcze jestem rąbkiem rzeki jasny sen na opak ciemności wyrwę drobiny tuszu spod rzęs niełowny ptak na lodoszreni 7 4.30 Bóg jest miłością, i to oznacza, że jest twoim śmiertelnym wrogiem. S. Kierkegaard Ziarna żarnowca żółtym potokiem wzdłuż zboczy Słonych Gór. Ześlij autobus Jelcz niebieski koniecznie. Z czerwoną dermą foteli pociętych żyletką. Relacji Krosno – Ustrzyki Górne. Potrzebuję widzialnych znaków. Wysokie piętra abstrakcji przyprawiają o zawrót głowy. 8 Atraktor Lato w Sarajewie odsłania smagłe łydki dziewcząt. Na koniuszkach palców lodowa słodycz. Wąska uliczka – kierowca wycofuje samochód pod stopy Principa. Bambusowa laska wbita w trawnik, staruszek w białej czapce dokładnie przycina róże. Twierdza Terezin, gruźlica i amputowana ręka – objawią się dopiero później. 9 Li Po W rzece – pijany księżyc. Objąć i nie utonąć. 10 Kuku na muniu Ukatrupił karawanę, a zwierzyniec spalił. Po lekturze Boskiego Jajka albo Narzędzia Grzesznych Tortur – w klasztornej celi – Samuel Niemirycz (brat Teodozy). Trup nie rozkłada się – pachnie malwami. Myśleć na opak, wbrew sobie. Dotykamy jedynie w zewnętrznej granicy poruszenia pomagierzy czasu, agenci zmurszałych światów. 11
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kroisz coraz cieńsze
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: