Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00268 008556 13633214 na godz. na dobę w sumie
Krupówki warszawskie. Kazania wiosenne - ebook/pdf
Krupówki warszawskie. Kazania wiosenne - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: W drodze Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7906-198-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> duchowość
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

'Krupówki warszawskie. Kazania wiosenne' to drugi tom kaznodziejskiego notatnika, który powstał w oparciu o homilie wygłaszane przez o. Pawła Krupę w dominikańskim kościele na warszawskim Służewie. Msze odprawiane przez ojca w niedziele i święta o godzinie czternastej gromadziły mnóstwo wiernych zasłuchanych w Słowo. Prezentowane kazania, obejmujące okres od Środy Popielcowej do Bożego Ciała, można czytać po kolei lub na wyrywki, można do nich zaglądać jak do komentarza na daną niedzielę czy święto albo potraktować jako rozważania biblijne.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Jest taka średniowieczna legenda, a może na- wet wcześniejsza, która mówi, że Maria Magda- lena wyemigrowała z Palestyny w okolice Mar- sylii. Ja bardzo wierzę w tę legendę i myślę, ona prawdopodobnie wyemigrowała, bo nie mogła znieść pobożnych pań, które plotkowały na jej temat. Miejcie otwarte uszy! Miejcie otwarte oczy! Słuchajcie świadków nadziei, a nie świadków beznadziei! Słuchajcie świadków wiary, a nie świadków niewiary! Nie śledźcie ścieżek odej- ścia, tylko badajcie z radością ścieżki powrotu! P A W E Ł K R U P A O P K R U P Ó W K I W A R S Z A W S K I E Krupówki warszawskie. Wiosna to drugi tom kaznodziejskiego notatnika, który powstał w oparciu o homilie wygłaszane przez o. Pawła Krupę w dominikańskim kościele na warszaw- skim Służewie. Msze odprawiane przez ojca w niedziele i święta o godzinie czternastej gromadziły mnóstwo wiernych zasłuchanych w Słowo. Prezentowane kazania, obejmujące okres od Środy Popielcowej do Bożego Ciała, można czytać po kolei lub na wyrywki, można do nich zaglądać jak do ko- mentarza na daną niedzielę czy święto albo potraktować jako rozważania biblijne. PAWEŁ KRUPA OP — ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista, studiował w Krakowie, Paryżu i Rzymie, w latach 1997–2010 członek Commissio Leonina przygotowującej krytycz- ne wydanie dzieł św. Tomasza z Akwinu, były dyrektor Instytutu Tomistycznego, obecnie kapelan sióstr dominikanek w Radoniach. W 2017 roku W drodze opublikowało pierw- szy to jego kazań Krupówki warszawskie. Zima. Fot. Zbigniew Pajda OP Cena det. 34,90 zł www.wdrodze.pl Wielki Post to jest czas szczęśliwy. Wielki Post to jest czas… radości. Takiej prawdziwej radości, która rodzi się wtedy, kiedy się grzesznik nawraca. Jesteśmy dla siebie często pierwszymi osobami nie do zniesienia. Popatrzcie wtedy na siebie przez okulary Ewangelii. Zauważcie cierpliwość i łagodność Jezusa wobec ludzkich grzechów i słabości. Potrafimy powiedzieć „dzień dobry” po fran- cusku, po włosku, po angielsku, po niemiecku, a niektórzy nawet w suahili. Ale czy my umiemy mówić po ludzku?! Czy my umiemy błogosławić, a nie złorzeczyć, podnosić, a nie łamać, dawać nadzieję, a nie ją odbierać? PAWEŁ KRUPA OP K RU P ÓW K I WARSZAWSKIE K A Z A N I A W I O S EN N E K RU P ÓW K I WARSZAWSKIE PAWE(cid:230) KRUPA OP K RU P ÓW K I WARSZAWSKIE K A Z A N I A W I O S E N N E K A Z A N I A Z I M O W E © Copyright for the text by Paweł Krupa, 2018 © Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze, 2018 Redaktor prowadzący Ewa Kubiak Redakcja Paulina Jeske-Choińska Jolanta Malczewska-Kawalec Korekta Agnieszka Czapczyk Paulina Jeske-Choińska Skład komputerowy Teodor Jeske-Choiński Redakcja techniczna Justyna Nowaczyk Projekt okładki i stron tytułowych Justyna Czyżak Fotografi a na okładce Zbigniew Pajda OP ISBN 978-83-7906-198-3 Wydawnictwa Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o. jest imprintem Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o. Wydanie I, 2018 ul. Kościuszki 99, 61–716 Poznań tel. 61 852 39 62, faks 61 850 17 82 sprzedaz@wdrodze.pl www.wdrodze.pl Od autora Drugi tom Krupówek warszawskich przynosi kazania wiosenne, czyli przeznaczone na Wielki Post i okres wielkanocny, do których dołączono kilka kazań okolicznościowych związanych z tą piękną porą roku. Publikacja Krupówek jest swoistym eksperymentem, a to dlatego, że są to kazania „nieuczesane”: wygłaszane przez kilka lat homilie zostały spisane z nagrań, a praca redaktorska i korekta skupiły się przede wszystkim na tym, by jak najmniej oddalić się od wygłoszonego oryginału. Dominikańskiemu Wydawnictwu W dro- dze należą się podziękowania za odwagę podjęcia tego wyzwania, którego efektem jest ów zbiór kazań obszerny, ale niekompletny, bogaty w różne warianty tych samych motywów, ale wymykający się tradycyjnym schematom edytorskim – ogród, którego właściciel rzadko używa sekatora czy piły. Każde kazanie jest rodzajem wcielenia. Słowo Boże, które zawsze jest w nim priorytetem, w nierozerwalny sposób łączy się ze słowem ludzkim, wyraża się przez nie i nim się przyodziewa. A kaznodzie- ja, którego pierwszą troską jest przybliżanie słuchaczom prawdy Bożej, daje im również siebie. I tu tkwi pewien szkopuł, bo o ile Słowo Boże jest niezmiennie pełne życia i piękna, o tyle słowo kaznodziei narażone jest na przeróżne niedoskonałości: zmęczenie, pośpiech, trudność z wyrażeniem myśli, czy wreszcie swoistą bez- radność wobec objawienia, które niejednokrotnie przekracza słabe siły wiary i intelektu mówcy. Kaznodzieja, wychodząc na ambonę, musi wielokrotnie przełamywać w sobie lęk wynikający z własnych ograniczeń. Wróciły one do mnie z całą siłą, kiedy siedziałem nad maszynopisem tego tomu. Czy dobrze robię, utrwalając te homi- lie, które oprócz przesłania niosą w sobie wszelkie ślady mojego mozolnego borykania się ze Słowem? Czy dobrze robię, odzierając 5 OD AUTORA je z oratorskich efektów, które pomagają czasem zamaskować nie- dobory? Usłyszałem kiedyś od naszych braci z Irlandii o pewnym słynnym dominikańskim kaznodziei, który skrupulatnie przygoto- wywał swoje kazania na piśmie. Po jego śmierci do archiwum trafi ło kilkadziesiąt kajetów zapisanych drobnym, kształtnym pismem. Okazało się, że brat ów często opatrywał teksty kazań dopiskami na marginesie. Jeden z nich przeszedł do historii: „Argument słaby – podnieść głos!”. Może więc ta publikacja jest tylko jakimś studium przypadku, który zainteresuje wyłącznie specjalistów od retoryki i językoznaw- stwa? Dobre przyjęcie Krupówek zimowych1 pozwala mi sądzić, że tak nie jest. Czytelnicy zrozumieli przesłanie. Słowo działa. Kazanie bowiem to nie tylko jedna z form publicznej wypowiedzi. To akt miłości, a ta daje wszystko. Po prostu wszystko, także własne braki i niedoskonałości. Gdyby ktoś myślał o nich bez przerwy, zapewne nigdy w życiu nie odważyłby się powiedzieć: kocham. Ja mówię to, wychodząc na ambonę. Tak rozumiem kaznodziejstwo i dlatego – odkładając obawy na bok – oddaję wam do rąk ten tomik, mając nadzieję, że jego lektura okaże się owocna. PAWEŁ KRUPA OP 1 P. Krupa OP, Krupówki warszawskie. Kazania zimowe, W drodze, Poznań 2017. WIELKI POST ŚRODA POPIELCOWA ( Jl 2,12–18; Ps 51,3–6.12–14.17; 2 Kor 5,20–6,3;  Mt 6,1–6.16–18) Szczęśliwego Wielkiego Postu! (2014) Pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku grupa naszych braci wyjechała do Niemiec, do Monachium, żeby tam objąć opieką duszpasterską jedną z parafi i. I jak to często bywa, gdy spotykają się dwie kultury, dwa różne style życia, wiele było odkryć, wiele rzeczy zaskakując ych. Już na samym początku bracia zauważyli, że w kościele nie ma konfesjonałów ani żadnego innego miejsca, w którym można by odbywać spowiedź. A zatem na najbliższym zebraniu z radą parafi alną zapytali: – A gdzie tu są konfesjonały? – Nie ma, wynieśliśmy je. – Aha… To może jest jakieś miejsce, kaplica spowiedzi? – Nie, nie ma. – W takim razie, gdzie ludzie się spowiadają? – Jeżeli ktoś chce się wyspowiadać, to przychodzi do domu pa- rafi alnego, a wtedy ksiądz schodzi i go spowiada. Na to bracia mówią: – No tak, ale czy to nie jest krępujące? Przecież człowiek ma świadomość, że może księdzu w czymś prze- szkadzać, kiedy nagle dzwoni do niego do domu. A jak ksiądz siedzi w konfesjonale i czeka, to co innego, bo wtedy wiadomo, że on siedzi właśnie po to, żeby mu przeszkadzać. – No cóż, tak już u nas jest. Więc bracia proponują, wręcz nalegają: 9 WIELKI POST chętnie posiedzimy i poczekamy tam na ludzi. – To może byśmy wstawili z powrotem te konfesjonały? My Wtedy tamci się zdziwili: – I co? Ludzie mają przy nich klękać i tak się przy wszystkich spowiadać? Przecież ktoś mógłby wtedy wejść do kościoła, zobaczyć tego, kto klęczy przed konfesjonałem, i pomyśleć sobie, że ta osoba jest jakimś grzesznikiem! I jak tu dyskutować z takim argumentem? No właśnie, my żyjemy w epoce, w której albo człowiek jest ze swoich występków bardzo dumny i robi z nich taki kolorowy wachlarzyk, którym macha tu i ówdzie w mediach, albo uznaje, że jest bez grzechu. Ale przecież wśród nas, chrześcijan, jest zupełnie inaczej! Co mówimy za każdym razem, gdy zaczynamy Mszę św.? Publicznie i na głos, jedni do dru- gich mówimy: „Zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem, zaniedbaniem. Moja wina…” – i tak dalej. Mówimy: „Jestem grzesznikiem”. Formułę spowiedzi powszechnej znamy na pamięć, ale czasami wypowiadamy ją automatycznie, a nawet trochę bezmyślnie. Dlatego często na po- czątku Mszy zachęcam ludzi, żeby rozejrzeli się, żeby zobaczyli, kto siedzi obok, i uświadomili sobie, że za chwilę ta osoba powie: „Jestem grzesznikiem”. To może być twoja żona, twoja matka, twoje dziecko, twój kolega… Każde z nich powie tak samo jak ty: „Bracie, siostro, módl się za mnie, bo zgrzeszyłem! A ja będę się modlił za ciebie”. A więc jesteśmy grzesznikami i dla nas to nie jest ani kolorowy, zabawny kotylion, ani pikantna historia, którą potem bardzo cieka- wie i ze szczegółami opiszemy w autobiografi i, żeby ją sprzedawać w milionach egzemplarzy za grube pieniądze. Bycie chrześcijaninem to, oprócz wszystkiego, także świadomość, że my naprawdę w naszym życiu dokonujemy rzeczy złych. Zaniedbujemy dobro, nie przyjmu- jemy miłości, nie okazujemy jej i nie czynimy, bo mamy zamknięte serca. Jesteśmy słabi i nie udaje nam się uniknąć również drugiego ekstremum – udawania, że wszystko jest w porządku, że jesteśmy bez grzechu – tylko dlatego, że nie ma na nas żadnych papierów, żadnej teczki i nikt nam niczego nie udowodni. Jesteśmy grzeszni, po prostu. 10 ŚRODA POPIELCOWA I co my z tym robimy? Przedstawiamy to Panu Bogu, nie staramy się tego ukryć, choć nie jesteśmy z tego dumni. Tak się zaczyna każda Eucharystia, mówimy: „Zgrzeszyłem, Panie Boże…”. I staramy się zrozumieć, co w tym grzechu jest niedobrego, żebyśmy za chwilę mogli dodać: „Żałuję, Panie Boże”. I żeby potem dodać jeszcze i to: „Jeśli mogę w jakiś sposób naprawić to zło, jestem gotów to zrobić. A jeśli nie, jeśli już go naprawić nie mogę, to pozostaje mi tylko otworzyć się na Twoje miłosierdzie”. Tak, bo my, chrześcijanie, stajemy w prawdzie, której jesteśmy świadomi – że człowiek jest grzeszny. Zostaliśmy uwolnieni przez chrzest święty od grzechu pierworodnego, ale niestety jego rany w sobie nosimy i popełniamy różne grzechy osobiście, tu i teraz. Jednak nie staramy się tego ani ukrywać, ani upiększać. Przychodzimy do Boga i stajemy przed Nim, gotowi do żalu i zadośćuczynienia. I to jest Wielki Post. Ten czas upragniony, ten dzień zbawienia, o którym mówi dziś do nas apostoł: „W imieniu Chrystusa proszę: Pojednajcie się z Bogiem!” ( 2 Kor 5,20)2. Bóg swojego własnego Syna postawił w miejscu, gdzie stali najgorsi grzesznicy. W pewnym sensie „uczynił Go grzechem”, żeby nas wyswobodzić z grzechu – jak pisze św. Paweł. Więc nie udawajcie bezgrzesznych i nie róbcie dobrej miny do złej gry, tylko po prostu, tak radzi św. Piotr: „Zrzućcie na Niego swoje grzechy, bo Jemu zależy na was” (zob. 1 P 5,7). Ale też weźcie na siebie choćby odrobinę odpowiedzialności za swoje grzechy! Resztę zrobi On, zrobi nieskończenie więcej, niż możecie sobie wyobrazić. On naprawdę jest Bogiem Wszechmocnym. Wystarczyła prawda: „Ja tu wiszę słusznie”. I wystarczyło zawołać, tylko raz: „Jezu, wejrzyj na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa!” – żeby łotr na krzyżu usłyszał: „Dziś będziesz ze Mną w raju” (zob. Łk 23,40–43). My sobie nie musimy tego raju załatwiać naszą pokutą, kupować czy wymuszać go na Panu Bogu. Nasza pokuta to jest po prostu 2 Wszystkie cytaty biblijne za: Biblia Tysiąclecia Online, Pallottinum, Poznań 2003. 11 WIELKI POST próba wzięcia odpowiedzialności za zło, które wyrządziliśmy. Ale bez Chrystusa nie bylibyśmy w stanie tego całego zła, które nam się w życiu wydarza, odkupić. Nie bylibyśmy w stanie podnieść się z niego i wznieść się do nieba. Nie zdołalibyśmy wejść tam, gdzie Pan Jezus „przygotował nam miejsce” (zob. J 14,1–3). Już nie w jakimś ogrodzie Eden, już nie w ziemskim raju, ale miejsce przy Nim, w Jego sercu. Dlatego, moi drodzy, nie dajmy się zwieść! To nie jest czas smutny, nawet jeżeli świadomość naszych grzechów nas zasmuca. To nie jest czas rozpamiętywania tragedii, nawet jeżeli, patrząc na mękę Jezusa Chrystusa, czujemy wielki ból i grozę. Nawet jeżeli będziemy Mu bardzo współczuli i będziemy gorzko płakali, że On to wszystko dla nas wycierpiał. To nie jest czas smutny, ponieważ to nie jest czas zły. To jest czas łaski! Jeżeli podejmujemy jakieś umartwienia, robimy to w tym celu, aby nam się wyostrzył duchowy wzrok, żeby otworzyły nam się oczy na dar miłosierdzia w Chrystusie. Dzieła pokutne, które czynimy, mają pomóc Mu nas zbawić. To jest przy- wilej, bo jeżeli przychodzimy na nabożeństwa wielkopostne, aby medytować nad Jego męką, to przecież dlatego, że to jest męka dla naszego zbawienia! To dzięki niej żyjemy wiecznie. Wielki Post to jest czas szczęśliwy. Wielki Post to jest czas… radości. Takiej prawdziwej radości, która rodzi się wtedy, kiedy się grzesznik nawraca. Wtedy się płacze, ale to są łzy wzruszenia. Taka jest radość Wielkiego Postu, w takich właśnie dobrych łzach na- wrócenia – takich, które oczyszczają serce, które sprawiają ulgę, które pojawiają się na twarzy razem z uśmiechem. Taka jest radość Wielkiego Postu – człowiek naraz i płacze, i się śmieje. Jak król Dawid, a on potrafi ł być strasznym draniem! Uwiódł cudzą żonę, zrobił jej dziecko, a żeby sprawa się nie wydała, pró- bował to zatuszować. A jak się to nie udało, kazał tego męża za- mordować, mimo że to był jeden z jego najwierniejszych żołnierzy (zob. 2 Sm 11,1–26)). No, moi kochani, niewielu z nas dorównuje królowi Dawidowi, także i w grzechu – i ja was nie namawiam, 12 ŚRODA POPIELCOWA żebyście próbowali mu dorównać, broń Boże! Ale zobaczcie, co on potem zrobił! Stanął przed Panem i wypowiedział te słowa, które my wciąż powtarzamy, na każdej Eucharystii, a są one zapisane w Księdze Psalmów: „Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją! Pokrop mnie hyzopem, a stanę się czysty, obmyj mnie, a nad śnieg wybie- leję!” (por. Ps 51,3.9). Jakiej wiary, jakiej miłości trzeba, żeby ktoś, kto dopuścił się takich zbrodni, powiedział Bogu: „Ja ufam, że Ty możesz! Możesz sprawić, że będę czysty, tak czysty, że nad śnieg wybieleję”! Do każdego i do każdej z was mówię – i do siebie samego też – obojętnie gdzie jesteś, w jakimkolwiek miejscu twojego życia się znajdujesz, odnów w sobie wiarę, że Bóg może oczyścić twoje serce! Wyjdź naprzeciw Bogu, który do ciebie wciąż, nieustannie idzie! Otwórz się przed Nim! Cały Wielki Post jest po to. Uwierz, że to jest możliwe! Wszystkim wam tutaj ośmielam się życzyć… szczęśliwego Wielkiego Postu! Amen. Życiodajny popiół (2016) Post, jałmużna i modlitwa. I tak przez sześć tygodni… W jaki sposób i po co mamy to wszystko robić? Czytamy dzisiaj Ewangelię, w któ- rej Pan Jezus tłumaczy nam, jak trzeba dawać jałmużnę, jak pościć i jak się modlić. Zauważcie, że każda z tych wskazówek kończy się na Ojcu, „który widzi w ukryciu” – jałmużna ma być taka, że zobaczy ją tylko Ojciec, post mamy ukrywać przed ludźmi i z modlitwą także się nie afi szować. W tym wszystkim chodzi więc o Boga. Tymczasem my bardzo często wpadamy w pewną pułapkę, choć może nie taką prymitywną, jaką opisał tu Pan Jezus, bo już wiemy, słyszymy to od dziecka, że nie powinniśmy popisywać się naszym postem, naszą modlitwą ani naszą jałmużną. Nie będziemy chodzić ze zwieszoną głową ani wystawać na rogach ulic i odmawiać ró- 13 WIELKI POST żaniec. Nie będziemy podzwaniać monetami, które wkładamy do ręki ubogiego. Te pułapki łatwo jest ominąć, ale jest inna, o wiele subtelniejsza. A mianowicie przeżywanie Wielkiego Postu przede wszystkim dla mnie samego. Wpadnę w tę pułapkę, jeżeli przez cały ten czas będę myślał głównie o tym, żeby mi się udało, na przykład nie jeść czekolady jeden dzień, drugi, trzydziesty: „Świetnie! Cze- kolada? – Nie, nic z tego, ani kawałeczka nie zjadłem i nie zjem! Ja jestem silniejszy niż pokusa zjedzenia czekolady czy złamania jakichś innych zasad lub postanowień”. Tylko że w ten sposób mo- żemy przeżyć Wielki Post, myśląc wyłącznie o sobie i o tym, czy osiągnęliśmy sukces, czy nie – w naszych umartwieniach, w naszej modlitwie i w naszej solidarności z tymi, którzy potrzebują jałmużny. Dlatego Pan Jezus uświadamia nam, że w tym wszystkim naj- ważniejszy jest Bóg. Jeżeli mój post przypomina mi o duchowym głodzie i o pragnieniu Boga, to takie przeżywanie Wielkiego Postu ma sens. Jeżeli pamiętam o tym, że Bóg jest źródłem i celem mojej modlitwy, jeżeli pamiętam o Chrystusie, który podczas swojego ziemskiego życia modlił się gorąco do Ojca, to moja modlitwa jest modlitwą chrześcijańską. Jeżeli moja solidarność z ubogimi przypomina mi o tym, że Bóg, który wydał swojego Syna, żeby odkupić mój grzech, jest nieustannie, wielkodusznie i miłosiernie solidarny ze mną – to moja jałmużna ma sens. Ale jeżeli skupiam się wyłącznie na sobie i na tym, żeby udało mi się jakoś przetrwać ten Wielki Post – wytrzymać głód, nie zapomnieć o moich posta- nowieniach i wrzucić parę złotych do puszki – albo jeżeli kontem- pluję własną satysfakcję z tego, że jestem taki niezłomny, pobożny i hojny, to jeszcze jestem obok, jeszcze nie rozumiem, o co w tym wszystkim chodzi. Ale uwaga! Nie idzie też o to, żeby powiedzieć sobie: „To może ja będę pamiętał o Panu Bogu bez postu, bez modlitwy i bez jał- mużny. Od czasu do czasu pomyślę o Nim, może nawet przeczy- tam jakiś tekst religijny, obejrzę program albo posłucham nagrania dobrego kaznodziei”. Nie, moi kochani, to nie wystarczy, bo przez 14 ŚRODA POPIELCOWA post, jałmużnę i modlitwę nasza pamięć o Bogu i nasza wiara staje się zupełnie inna. Przestaje być tylko ćwiczeniem intelektualnym, bo te praktyki zajmują już nie tylko umysł, ale całego człowieka – moje ciało, moje relacje z innymi. Dzięki nim nie tylko moje myśli i wyobraźnia, ale ja cały jestem zaangażowany w pamięć o Bogu. „Boże, mój Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza, cia- ło moje tęskni za Tobą jak zeschła ziemia łaknąca wody” ( Ps 63,2). Zbawienie dotyczy nas całych, nie tylko intelekt jest zbawiony, przecież my oczekujemy zmartwychwstania ciała. Poza tym, jeżeli pamiętamy o Bogu poprzez nasze ciało, poprzez te pokutne uczynki, to wtedy możemy zobaczyć, jaka jest rzeczywiście nasza pamięć. Czy jest wierna, czy nie jest bierna i nijaka? Czy nas angażuje? Można rozmyślać o Bogu, na przykład myjąc zęby, i co z tego? Ale zupeł- nie inaczej pamiętam o Ojcu, kiedy nie zapominam o moim bracie w Chrystusie, który potrzebuje pomocy, i dzielę się tym, czego on potrzebuje. To jest radykalnie inny sposób pamiętania, taki, który wciela moją wiarę. Taki, który weryfi kuje ją przez to, że coś mnie kosztuje, bo prawdziwa pamięć kosztuje. Za chwilę będziemy posypywać głowy popiołem. To jest bardzo ważny znak, on przypomina nam o pewnym wymiarze Wielkiego Postu, który warto sobie uświadomić. A mianowicie ten popiół, którym jesteśmy dzisiaj posypywani, tradycyjnie pochodzi ze spa- lenia zasuszonych palm z ubiegłorocznej Niedzieli Palmowej. A po co były te palmy, pamiętacie? Żeby wyrazić radość i entuzjazm, żeby powitać Pana Jezusa, który zbliża się do Jerozolimy: „Hosanna Synowi Dawida! Witaj, Panie Jezu! Zaraz będzie powstanie prze- ciwko Rzymianom i Ty zostaniesz naszym władcą, naszym królem”. Piszą o tym wszystkie ewangelie (zob. J 12,12, por. Mk 11,1–10; Mt 21,1–11; Łk 19,28–40). A potem co ludzie wołali? „Ukrzyżuj Go!”. O tym też wszyscy czterej ewangeliści zaświadczyli ( J 19,6.15, por. Mk 15,13–14; Mt 27,22–23; Łk 23,23). Te palmy są więc doskonałym symbolem naszych nadziei, bardzo często fałszywych, i naszych projektów, często niemądrych i samo- 15 WIELKI POST lubnych, i naszej fałszywej chwały. One są najpierw takie piękne, takie zielone, a później usychają i jest nam ich żal. Liturgia podpo- wiada nam, co mamy z nimi zrobić – przestać ich żałować, spalić je. Z tych suchych badyli już i tak nie ma żadnego pożytku, ale można z nich zrobić jeszcze znak pokuty i posypać sobie głowę popiołem. Tylko że na tym nie koniec – to nie jest popiół, który ma nas zasypać i mamy się pod nim udusić z żalu i rozpaczy. Ten znak mamy również zrozumieć pozytywnie, jako znak nowe- go życia. Tak jak popiół służy do użyźnienia gleby, żeby wyrosły na niej nowe, zielone i zdrowe rośliny – tak nasza pokuta w Wielkim Poście ma służyć do tego, żebyśmy nawrócili się i wydali plon ducho- wy. Ten popiół, którym posypujemy głowy w Środę Popielcową, ma być znakiem użyźnienia gleby naszego serca, żeby wyrosły projekty budowane nie na nas, tylko na Chrystusie. My mamy żyć, ale żyć dla prawdziwej chwały Bożej, a nie dla jakichś fałszywych projektów, dla większych i mniejszych sukcesów czy pochwał. Nasze czyny pokutne – modlitwa, post i jałmużna – mają być czynami miłości, aktami prawdziwej adoracji Boga i Chrystusa, naszego Pana i Króla. Ma to być prawdziwa chwała i cześć, którą Mu oddajemy. Poczujmy się dzisiaj takimi roślinami, którym dobry gospodarz sypie popiół, aby wspomagać ich wzrost i rozwój. Bo także w nas różne suche badyle, różne martwe gałęzie zostają odcięte i spalone. Po to, żebyś ty lepiej rosła, a ty żebyś wydawał owoce, prawdziwe i dojrzałe. To jest bolesna operacja, to musi zaboleć, ale z tego bę- dzie życie, jeżeli przyjmiesz to jako użyźniający nawóz. Składa się na niego klęska, która przyszła dlatego, że źle i głupio widziałeś, może głupio planowałeś albo pracowałeś źle. Więc uciesz się, że już tego nie ma! Tak, pociesz się teraz, że tamto się nie udało, i przerób to, co uschło, na użyźniający popiół. I wsyp go tam, gdzie trzeba, żeby zakiełkowało prawdziwe życie, żeby pojawiło się prawdzi- we działanie, prawdziwa miłość, prawdziwa solidarność. Do tego dzisiaj wzywa nas liturgia. Rośnijmy, żyjmy, bo do tego zostaliśmy stworzeni. Amen. Spis treści Od autora ........................................................................................ 5 WIELKI POST ŚRODA POPIELCOWA Szczęśliwego Wielkiego Postu! ............................................................ 9 Życiodajny popiół .............................................................................. 13 I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Nasze boskie człowieczeństwo (rok A) .............................................. 17 Zwierzęta i aniołowie (rok B) ......................................................... 23 Wyjdźcie na pustynię (rok C) ........................................................... 27 Uleżysz bezpiecznie (rok C) ............................................................. 32 II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Krajzega i Przemienienie (rok B)..................................................... 38 III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Rozmowa u studni (rok A) .............................................................. 44 Chrystus i Antychryst (rok B) ........................................................... 48 Ojcze mój! (rok C) ............................................................................ 51 IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Znaki i świętych obcowanie (rok A) ................................................. 58 Manetki i manna (rok C) ................................................................ 61 Nie zjadajmy się nawzajem (rok C) ................................................. 65 VI NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (PALMOWA) Odpręż się z Jezusem (rok A) ........................................................... 71 Czy rozumiemy Boże miłosierdzie (rok B) ........................................ 73 Pomiędzy „Hosanna!” i „Ukrzyżuj Go!” (rok B) ................................ 74 Tak, Panie, ja wciąż wierzę (rok C) ................................................. 74 287 SPIS TREŚCI WIGILIA PASCHALNA Hanka Ordonówna ........................................................................... 76 OKRES WIELKANOCNY I NIEDZIELA WIELKANOCNA (ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO) Odłożona chusta ............................................................................... 83 Po prostu wstał i żyje ....................................................................... 86 Dawać życie .................................................................................... 88 Wizja wielkanocna .......................................................................... 92 PONIEDZIAŁEK W OKTAWIE WIELKANOCY Odwaga i to, co najlepsze ................................................................... 95 Jezus żyje – Amen ............................................................................. 98 Nie było spisku ................................................................................... 101 II NIEDZIELA WIELKANOCNA (MIŁOSIERDZIA BOŻEGO) Stań w prawdzie – Bóg odpowie (rok A) ........................................... 105 Pan mój i Bóg mój! (rok B) ...............................................................108 Miłosierdzie (rok C) ..........................................................................112 Przebaczenie jest miłosierdziem (rok C) .............................................117 III NIEDZIELA WIELKANOCNA Będę żył! (rok A) ..............................................................................121 Jak spotkać Zmartwychwstałego (rok B) ........................................... 126 Kocham Cię, Panie, jak umiem (rok C) .............................................. 131 Ważna jest całość (rok C) ..................................................................135 IV NIEDZIELA WIELKANOCNA (DOBREGO PASTERZA) Brama (rok A) .................................................................................138 Pasterz, brama i misja (rok A) ..........................................................141 Żeby byli gotowi oddać życie (rok B) ..................................................145 Pasterz (rok B) ................................................................................ 149 V NIEDZIELA WIELKANOCNA Idę przygotować wam miejsce (rok A) ................................................ 155 Gdzie jest Bóg? (rok B) .....................................................................157 288 SPIS TREŚCI Miłujmy czynem i prawdą (rok B) ....................................................162 Kochać zupełnie inaczej (rok C) ....................................................... 166 Nowe przykazanie (rok C) .............................................................. 169 VI NIEDZIELA WIELKANOCNA Trzy kubły zimnej wody (rok A) .......................................................175 Miłość, która jest Bogiem (rok B) .......................................................179 Zostaliśmy wybrani (rok B) ..............................................................183 Bramy i fundamenty (rok C) ............................................................187 VII NIEDZIELA WIELKANOCNA (WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE) Spojrzeć w niebo (rok A) ................................................................. 192 Człowieku, nie jesteś sam! (rok B) .................................................... 196 Niebo jest granicą (rok C) ................................................................ 201 VIII NIEDZIELA WIELKANOCNA (ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO) Dar człowieczego języka ....................................................................204 W Duchu i w prawdzie .....................................................................207 Wicher i alternatywa ......................................................................... 212 ŚWIĘTA PAŃSKIE PRZENAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY Zobaczysz Boga jak Mojżesz (rok A)................................................ 219 Medytacja św. Mikołaja z Flüe (rok A) ............................................ 222 Co jest w ciemnym pokoju? (rok B) ...................................................229 Zanurzyć się w Bogu (rok B) ............................................................231 Ślad Trójcy (rok C) ...........................................................................235 Jeden, ale Trzech (rok C) ................................................................. 238 NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI PAŃSKIEJ (BOŻE CIAŁO) Jedyna Ofi ara (rok B) ...................................................................... 243 Kąsek nie do przełknięcia (rok B) .....................................................248 Boże Ciało i nasza radość (rok C) ......................................................252 289 SPIS TREŚCI KAZANIA OKOLICZNOŚCIOWE NA ŚW. JÓZEFA (19.03) Et incarnatus est ...............................................................................259 NA NMP KRÓLOWEJ POLSKI (3.05) Z czego jest ta korona? .......................................................................262 NA PRZENIESIENIE RELIKWII ŚW. OJCA DOMINIKA (24.05) Świętość Dominika ............................................................................267 NA PRYMICJE Wszedłeś tu jak król ...........................................................................270 Weszliście tu jak bracia ....................................................................... 274 Indeks ............................................................................................279 290
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Krupówki warszawskie. Kazania wiosenne
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: