Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00253 004805 14460930 na godz. na dobę w sumie
Kto pokocha Psotkę? - ebook/pdf
Kto pokocha Psotkę? - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 44
Wydawca: Zielona Sowa Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-265-0173-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Maja jest nieszczęśliwa, bo musi się przeprowadzić i zostawić wszystkie koleżanki. Rodzice liczą, że kot mógłby pomóc dziewczynce przywyknąć do nowego miejsca, więc sprawiają jej niespodziankę i przynoszą Psotkę - prześliczną kotkę syjamską. Maja kocha Psotkę, ale ciągle gniewa się na rodziców i udaje, że kotka wcale jej nie interesuje. Biedna Psotka czuje się zdezorientowana i opuszczona. Dlaczego Maja jej nie chce?

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

(cid:44)(cid:85)(cid:80)(cid:1)(cid:81)(cid:80)(cid:76)(cid:80)(cid:68)(cid:73)(cid:66)(cid:1) (cid:49)(cid:84)(cid:80)(cid:85)(cid:76)(cid:196)(cid:32) (cid:40)(cid:79)(cid:76)(cid:76)(cid:89)฀(cid:55)(cid:69)(cid:66)(cid:66) Czytaj inne książki Holly Webb: Zagubiona w śniegu W poszukiwaniu domu Wróć, Alfiku! Gdzie jest Rudek? Czaruś, mały uciekinier Mgiełka, porzucona kotka Figa tęskni za domem Mały Rubi w tarapatach Kora jest samotna Kto pokocha Psotkę? Holly Webb Ilustracje: Sophy Williams Przekład: Jacek Drewnowski ISBN: 978-83-265-0172-2 Dla Lucy Tytuł oryginału: Sky the Unwanted Kitten Przekład: Jacek Drewnowski Redaktor prowadzący: Magdalena Tytuła Korekta: Ewa Wiąckowska Typografia: Stefan Łaskawiec Skład i łamanie: GF Project s.c. Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo Zielona Sowa฀(cid:18)(cid:16)(cid:17)(cid:17) Wszystkie prawa zastrzeżone Text copyright © Holly Webb, 2008 Illustrations copyright © Sophy Williams, 2008 ISBN:฀(cid:25)(cid:23)(cid:24)(cid:13)(cid:24)(cid:19)(cid:13)(cid:18)(cid:22)(cid:21)(cid:13)(cid:16)(cid:17)(cid:21)(cid:19)(cid:13)(cid:17) Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o.o. ul. Cegielniana 4A, 30-404 Kraków tel./fax 12-266-62-94, tel. 12-266-62-92 www.zielonasowa.pl wydawnictwo@zielonasowa.pl Rozdział pierwszy Gdy samochód ruszył, Maja przyci- snęła buzię do okna, patrząc ze smutkiem na swój dom. Tyle że to już nie był jej dom. Za kilka godzin przyjedzie inna rodzina i inna cięża- rówka z meblami, auto podobne do tego, które teraz toczyło się drogą przed samochodem rodziców. Za- mrugała powiekami, by odegnać łzy, 5 oglądając się na Tygryska i Rudka, dwa zaprzyjaźnione koty z sąsiednie- go domu. Spłoszyły się zamieszaniem i hałasem, które wywołali ludzie od przeprowadzek, teraz jednak wró- ciły na swoje stałe miejsce na murze pomiędzy ogrodem Mai a tym nale- żącym do domu obok. Koty lubiły się wygrzewać na cegłach, a dziewczyn- ka uwielbiała się z nimi bawić, gła- skać je i udawać, że należą do niej. Marzyła o własnym kocie. Wiele razy prosiła o niego rodziców, ale zawsze mówili, że musi poczekać, aż będzie starsza. Rude koty z ciekawością spogląda- ły na samochód. Maja odkręciła szybę i im pomachała. Tygrysek miauknął i ruszył po murze w stronę ulicy. 6 Dziewczynka żałośnie pociągnęła no- sem. Nie mogła uwierzyć, że już ich nie zobaczy. Kilka sekund później sa- mochód skręcił i nie widziała już ko- tów ani domu. – Długo będziemy jechać? – spytał Karol, star- szy brat Mai, na chwilę wyjmując z uszu słuchawki nowego iPoda. – Pewnie parę godzin – odparła ich mama. – Do obiadu powinniśmy być już na miejscu. – To wspaniałe uczucie: jechać do nowego domu! – dodał tata z en- tuzjazmem. Maja pociągnęła nosem i nic nie powiedziała. Jeszcze mocniej ścisnę- ła Prążka, swojego starego pluszowe- go kota. Właśnie zostawili dom za so- bą. Miejsce, do którego jechali, było tylko jakimś okropnym budynkiem. Nigdy, przenigdy nie stanie się do- mem. Przez całą podróż właściwie się nie odzywała. Wyglądała tylko przez okno i martwiła się. Nowy dom. No- 8 wa szkoła. Żadnych koleżanek! Już teraz bardzo tęskniła za Elą, swoją najlepszą przyjaciółką. Ela miała wła- śnie WF. „Ciekawe, czy też za mną tęskni?” – pomyślała Maja. – Już prawie dojechaliśmy! – po- wiedziała mama z radością, wyrywa- jąc Maję z marzeń na jawie, w któ- rych była znowu w szkole i grała z Elą w piłkę. – Zobacz, Maju, to nasza uli- ca! Urocza, prawda? W odpowiedzi Maja mruknęła ci- cho. Okolica wyglądała miło. Ładne ogrody i domy. Ale to nie był jej dom. – O, dobrze, panowie od przepro- wadzek już przyjechali! Zacznijmy się rozpakowywać. Chcecie zobaczyć swoje pokoje, prawda? – tata cieszył się chyba jeszcze bardziej niż mama. 9 Nowy pokój Mai okazał się ogrom- ny – znacznie większy niż stary, jak zauważyła uszczęśliwiona mama. – I możesz mieć ściany w jakim tyl- ko chcesz kolorze – obiecała, stawia- jąc na podłodze pudło z zabawkami. – Może fioletowe, jak myślisz? Maja usiadła na łóżku postawio- nym w kącie i rozejrzała się dookoła, tuląc Prążka. Próbowała się cieszyć, ale wszystko wyglądało tak zupełnie inaczej. Weekend upłynął na pełnym zamie- szania rozpakowywaniu. Maja czuła się samotna – mama i tata bardzo cie- szyli się z przeprowadzki i nawet Ka- rolowi spodobało się nowe miejsce. 10 Zdawało się, że tylko ona tęskni za domem. Nadeszła chwila, której naprawdę bardzo się bała: pierwszy dzień w no- wej szkole. Bez wątpienia ktoś, kto się dopiero wprowadził, powinien dostać przynajmniej tydzień wolnego od lekcji, a nie tylko jeden piątek, w dodatku spędzony w drodze. Karol też narzekał, że to nie w porządku i że nie powinni iść do nowych szkół już dzisiaj. Maja wlekła się powoli przez puste boisko za mamą, która zmierzała do szkolnego sekretariatu. – Spójrz, szkolny ogród! – zawołała mama pogodnie. – A na tabliczce jest napisane, że mają kółko ogrodnicze. Sadzenie roślin może być fajne, prawda? 11 – Może – mruknęła dziewczynka. Zauważyła też jakieś ogłoszenie o drużynie piłkarskiej, ale nie było mowy, by dołączyła do zespołu teraz, w połowie semestru. „Wszyscy mają już swoich przyjaciół i grupy” – po- myślała ze smutkiem. – „Będę sa- ma”. Sekretarka otworzyła im drzwi do- mofonem i prowadziła je do klasy Mai. Szkoła była nowsza i ładniejsza od tej, do której Maja chodziła jesz- cze kilka dni temu. Dziewczynka wolała jednak dawną. Milczała, gdy mama i sekretarka rozmawiały o no- wej pracowni komputerowej. Usta wykrzywiły jej się smutno, gdy pode- szły do drzwi klasy V C i sekretarka zaprosiła je do środka. 12
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kto pokocha Psotkę?
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: