Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00107 005264 20010946 na godz. na dobę w sumie
Kto tu rządzi. O tym, jak budować relacje małżeńskie - ebook/pdf
Kto tu rządzi. O tym, jak budować relacje małżeńskie - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 104
Wydawca: Dom Wydawniczy Rafael Język publikacji: polski
ISBN: 9788375697773 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> życie rodzinne
Porównaj ceny (książka, ebook (-22%), audiobook).

Czy to prawda, że trud jest wpisany w każde małżeństwo? Czy w relacjach damsko-męskich sprawdza się powiedzenie, że najlepszą obroną jest atak? Jak do siebie mówić, żeby się nie ranić?

Sprawdź, co w tej kwestii radzi niekwestionowany autorytet w dziedzinie relacji małżeńskich i komunikacji, szczęśliwy mąż, ojciec i dziadek, czyli Jacek Pulikowski. Dzięki swoim licznym konferencjom pomógł już wielu parom odkryć nową jakość ich związku.

Teraz chce pomóc również Tobie!

W tej książce podpowie Ci:

- Jaki jest najlepszy fundament dla każdego małżeństwa?

- Czy można oczekiwać, że współmałżonek się dla nas zmieni?

- Jaki jest najlepszy sposób, żeby dać dzieciom poczucie bezpieczeństwa?

- Co wspólnego ze szczęśliwym małżeństwem ma gramatyka?

- Jak unikać wyniszczających kłótni?

- Co pozwala osiągnąć pełne szczęście w wymiarze seksualnym?

- Dlaczego antykoncepcja nie jest rozwiązaniem?

Nie znajdziesz tu podręcznikowych regułek, lecz mnóstwo przydatnych rad, które zrodziły się w czasie wielu lat pracy z małżeństwami.

Czujesz, że Twój związek potrzebuje przewodnika? Postaw na książkę, która zrewolucjonizuje Twoje relacje!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

TU RZĄDZI?KTO O tym, jak budować relacje małżeńskie jacek pulikowski jadwiga pulikowska . S T R O N A 4 Kto tu rządzi? S T R O N A 5 S T R O N A 6 KTO TU RZĄDZI? J A C E K :Myślę, że jestem przywódcą w naszym domu. Myślę, że żona jest mi poddana. Nie, nigdy nie myślałem o rozwodzie, na- tomiast wielokrotnie złościłem się, jak to nasze małżeństwo wygląda. Największą trudnością dla mnie w małżeństwie – mogę to uczciwie powiedzieć – było pokonanie, poskromienie swojej wybuchowości, swojego tem- peramentu; to, że chciałem, żeby coś się działo bardzo szybko i dokładnie według mojej myśli. To pewnie było najtrudniejsze i  jest dla mnie nadal trudne, choć zewnętrzne objawy tego zdenerwo- wania są w dużej mierze opanowane. Drugą trud- nością, związaną tym razem z osobą żony, była jej zupełnie inna reaktywność: bardzo powolna, bar- dzo cierpliwa, spokojna. Ja zadaję piąte pytanie i denerwuję się, że ona nie odpowiedziała mi jesz- cze na pierwsze. S T R O N A 7 KTO TU RZĄDZI? Wchodzenie w małżeństwo na fali euforii, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie, jest śmiertelnie niebezpieczne! S T R O N A 8 KTO TU RZĄDZI? Przeżywaliśmy też autentyczne trudności, na przykład czekaliśmy ponad dziesięć lat na poczęcie pierwszego dziecka. Momentem kluczowym w  każdym małżeństwie – i powinno ono to przeżyć jak najszybciej – jest uwie- rzenie, że trud jest wpisany w małżeństwo. Wchodze- nie w małżeństwo na fali eu- forii, że będzie lekko, łatwo i  przyjemnie, jest śmiertel- nie niebezpieczne! Myślę, że wiele małżeństw dlatego się rozpada, iż małżonkowie ocze kiwali, że będzie fajnie i tyl ko fajnie, i rozbili się na pier w szej niespodziewanej, nawet drob nej trudności. jest wpisany w małżeństwo. Trud Problem naszego czekania na dzieci był bardzo poważny i intymny, ale myślę, że mogę powiedzieć, dlaczego w naszym wypadku nie przerodziło się to w złość, w odrzucenie Boga i tak dalej… Koncentro- waliśmy się na tym, co możemy zrobić jako ludzie, więc wykonywaliśmy wszystkie potrzebne badania. S T R O N A 9 KTO TU RZĄDZI? Było sanatorium żony, borowiny, cuda-niewidy… Myślę, że to było nasze zwycięstwo, że ostatecznie oddaliśmy to Panu Bogu. Właściwie kiedy dojrzeli- śmy do tego, że nie będzie już rodzonych dzieci, że trudno, bierzemy pod uwagę adopcję, to wtedy po- częło się pierwsze dziecko i potem z regularnością co dwa lata dwójka następnych. Pewnie najważniejszą rzeczą, jaką ja zmieniłem w sobie, była optyka patrzenia nawet nie na war- tości, co na wyrażanie słowne. Mówienie językiem swobodnym, lekko pikantnym, jakieś świntusze- nie, co było moim udziałem przed małżeństwem, to ze mnie wyszło… a ściślej żona dość skutecznie ze mnie wyrugowała. Dość szybko zauważyliśmy, że jedynym sku- tecznym sposobem wzajemnego zmieniania się jest zaproponowanie drugiemu zmiany siebie, po- proszenie o  tę zmianę. Jest to ważne. Weszliśmy na ścieżkę zmienienia siebie dla współmałżonka. W tym sensie bardzo się zmieniłem ze względu na potrzeby żony, a żona bardzo się zmieniła ze wzglę- du na to, czego ja potrzebuję. S T R O N A 1 0 KTO TU RZĄDZI? J A D W I G A : Byłam wychowywana do niezależności. Wobec tego nauczenie się bycia żoną swojego męża wcale nie przychodziło mi tak łatwo. J A C E K : Bycie mężem jest dla mnie istotą mojej męskoś- ci; mężem, a zatem także ojcem i opiekunem żony i  dzieci. Bardzo często ludzie pytają mnie, czy to mnie nie ogranicza. Oczywiście, że mnie ogranicza! Od czasu, jak się zdecydowałem na bycie mężem, to sam siebie ograniczyłem. Tylko że ja siebie ograni- czyłem po to, by pełniej być mężem, a nie po to, żeby całe życie wzdychać, że już na przykład nie mogę z kolegami na piwo iść o każdej porze dnia i nocy czy wyjechać na ryby, nie mówiąc, dokąd jadę. To nie było bolesne ograniczenie. To pozwalało mi wejść na moją drogę do szczęścia. Prawdziwy facet powinien się ucieszyć: „Kurczę, wchodzę w małżeństwo, będą trudności… Jest! Będę miał na czym się rozwijać!”. Na przykład wychowanie dzieci momen- tami stawało się dla mnie prawie zadaniem S T R O N A 1 1 KTO TU RZĄDZI? Jedynym skutecznym sposobem wzajemnego zmieniania się jest zaproponowanie drugiemu zmiany siebie, poproszenie o tę zmianę – zmienienie siebie dla współmałżonka. S T R O N A 1 2 KTO TU RZĄDZI? matematycznym. Co zrobić, żeby takiego krnąbr- nego delikwenta nie przykręcać, nie stłumić, ale ukierunkować w dobrą stronę? Co zrobić, żeby po- ciągnąć go ku wartościom? I nic mądrzejszego nie wymyśliłem, jak własny przykład. Relacja z  moją żoną na pewno jest dla mnie najważniejsza, ważniejsza niż wszystkie relacje na świecie. Jest również najważniejsza dla dzieci. Jest wzorem relacji damsko-męskiej. Jest podstawą po- czucia bezpieczeństwa. I  to jest najważniejsze, co dzieciom możemy dać – to, że my naprawdę się ko- chamy. Dzieci to wiedzą. Mało tego: nie pojawia się w nich zazdrość, że tatuś jest ważniejszy dla mamusi niż one. Przeciwnie, pojawia się radość, że tatuś jest najważniejszy dla mamusi, że my będziemy razem do końca życia. To jest podstawa poczucia bezpie- czeństwa dziecka. Czy jestem przywódcą? Myślę, że jestem przy- wódcą w naszym domu… Ale nie tyranem narzu- conym, tylko przywódcą zaakceptowanym. Sądzę, że i  żona, i  dzieci –  dzieci coraz głębiej, a  żona, myślę, że teraz też bardzo głęboko – pojmują moje S T R O N A 1 3 KTO TU RZĄDZI? przywództwo jako pewien dar dla rodziny, że ten facet nie jest głupi, on dobre rzeczy wymyśla, war- to go, w pewnych dziedzinach oczywiście, słuchać i się podporządkować. Sądzę, że żona jest mi poddana, ale nie w rozu- mieniu takim, jakby świat to widział: pada przede mną, bije pokłony. Ja z kolei też jestem jej poddany w wielu dziedzinach. J A D W I G A : Cieszę się bardzo z tego, że mój mąż może w na- szym małżeństwie rządzić i że nie nadużywa wła- dzy, i że potrafi uwzględniać moje zdanie. J A C E K : Zawodem żony było zajmowanie się dziećmi. Przez dziesięć i pół roku była na co dzień w domu z  dzieciakami! Dzisiaj ktoś powie, że to jest pod- rzędna rola: gary, pieluchy… Czy wychowanie dzie- ci jest czymś ubocznym, mniej ważnym od posta- wienia domu? Przeciwnie! Ona dziesięć i pół roku była w  domu z  dziećmi! Ona widziała wszystkie S T R O N A 1 4 KTO TU RZĄDZI? pierwsze tragedie, wszelkie radości, pierwsze ząb- ki, pierwsze upadki, wzloty, pierwsze słówka… J A D W I G A : Jeżeli jest coś szczególnego, na czym bardzo mi zależy, wtedy proszę o to mojego męża. To jest me- toda, która działa. To nie znaczy, że on się natych- miast zmienia na tę moją prośbę, ale uwzględnia w  swoim postępowaniu, w swoim życiu to, o co go proszę. I to jest piękne. Rodzina jest najważniejszą J A C E K : firmą. Nasze małżeństwo –  bo to nie jest moje małżeń- stwo, tylko nasze małżeństwo – niesamowicie mnie dowartościowuje. Gdybym robił to wszystko, co robię, a  nie żył w  rodzinie, wtedy to, co robię dla innych mał- żeństw i rodzin, nie byłoby do końca wiarygodne; to, co mówię, nie byłoby do końca wiarygodne, a to S T R O N A 1 5 KTO TU RZĄDZI? wszystko z pewnością nie dawałoby do końca po- czucia spełnienia. Ja mam poligon rodzinny; mam drugi poligon, którym jest poradnia, gdzie spotykam się z  roz- padającymi się małżeństwami; mam trzeci poli- gon, czyli spotkania z  innymi ludźmi, ale w  tym wszystkim bazą jest rodzina. Na pewno nie byłbym szczęśliwy, gdybym wszystko inne robił, a nie miał szczęśliwej rodziny. Bo myślę, że mam szczęśliwą rodzinę. Mam szczęśliwą żonę, mam szczęśliwe dzieci. Rodzina jest na pewno najważniejszą firmą. To mogę powiedzieć śmiało: życie bym oddał, żeby ta firma nie splajtowała. S T R O N A 1 6 KTO TU RZĄDZI?
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kto tu rządzi. O tym, jak budować relacje małżeńskie
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: