Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00458 010303 11217862 na godz. na dobę w sumie
Kucyki - ebook/pdf
Kucyki - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Goneta Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-65227-09-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży >> bajki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książeczka dla dzieci o parze przyjaciół, kucyku białym Śnieżynce i czarnym Listku. Niespokojna Śnieżynka ciągle czegoś poszukuje, a Listek jako wierny przyjaciel, nie chcąc, by coś się jej stało podczas jej wędrówek, towarzyszy jej. Koniki opuściły zagrodę dwukrotnie w poszukiwaniu szczęścia dla Śnieżynki, a za drugim razem w celu ratowania swojego domu, czyli zagrody.

 

Historie tu opisane nie są moralizujące, a mocno zaakcentowaną puentą jest to, że najlepiej jest w domu, poszukiwania szczęścia, które jest w nas samych i u nas w domu, zupełnie nie mają sensu. „Kucyki” są świetnymi bajeczkami na dobranoc, pełne dziwnych, stworzeń i niespotykanych zwrotów akcji, również groźnych, przerażających i niebezpiecznych, ale ze szczęśliwym zakończeniem. Przyjaźń i miłość są ponad wszystko.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Cześć mamy na imię Śnieżynka i Listek. Jesteśmy dwoma kucykami, białym i czarnym, które, wędrując po świecie, szukały swojego szczęścia w życiu. O tym, czy go znaleźliśmy i o przygodach jakie nas przy tym spotkały… hmmmmm poczytajcie sami. Staliśmy sobie spokojnie w zagrodzie, aż nagle w głowie Śnieżynki narodziła się * * * myśl: — Czy ty jesteś tu szczęśliwy? — spytała mnie nagle. — Owszem — odparłem — mam co jeść, gdzie spać, a nasz gospodarz dba o najlepiej, jak potrafi. — A ja nie jestem — odparła Śnieżynka energicznie kręcąc głową, aż jej grzywa zafalowała. — Co ty opowiadasz? — spytałem zdziwiony. — Nie jestem tu szczęśliwa i już — powtórzyła Śnieżynka, tupiąc kopytkiem w podłogę. — Chcę iść w świat i szukać swojego szczęścia w życiu. Spojrzałem na białą jak śnieg Śnieżynkę i zacząłem się zastanawiać, o co jej chodzi, ale zanim coś wymyśliłem, Śnieżynka była już za zagrodą. Więc ja niewiele myśląc, przeskoczyłem za nią ogrodzenie. I tak oto razem (wbrew mojej woli) poszliśmy w świat szukać szczęścia. — Dokąd się wybierasz? — spytałem Śnieżynkę. — Już ci mówiłam — odparła i wesoło zamachała ogonem. — Tak to już wiem, szukasz szczęścia, ale dokąd teraz? — Na pewno przed siebie — odparła radośnie z błyskiem w oku. — To szaleństwo — odparłem. — Idziesz ze mną czy nie?! — w głosie Śnieżynki brzmiała nuta złości i zniecierpliwienia, że jej przyjaciel jest taki niezdecydowany. — Idę , idę — odparł Listek. — Ale i tak mi się to nie podoba. * * * Tak właśnie biały i czarny kucyk ruszyły w świat w poszukiwaniu szczęścia. Ruszyły polną drogą. Słońce z nieba uśmiechało się do nich. Mokra trawa była pod ich kopytami, a one wesoło szły przez świat. Znalazły się na niewielkiej polanie, gdzie spotkali rodzinę Zająców: mamę i trzy małe zajączki, jej dzieci. Mama zajęczyca miała na sobie złotą jak słońce sukienkę i różową kokardkę między uszami. Trójka dzieci pani zajęczycy była ubrana następująco: chłopcy mieli na sobie zielone spodenki na szelkach i pomarańczowe bluzki, a dziewczynka, tak jak mama zajęczyca, miała na sobie złotą jak słońce sukienkę i różową kokardkę między uszami. Trzy zajączki spojrzały na dwa kucyki niespokojnie ruszając noskami i wąsami: — Co tu robicie koniki? — spytała mama zajęczyca pilnie przyglądając się przybyszom. — Nie jesteśmy konikami — oburzyła się Śnieżynka. — Ale wyglądacie na konie — odparła mama zajęczyca. — Jesteśmy kucykami — odparł Listek. — Na jedno wychodzi — rzekł jeden z małych zajączków, Piotruś. Mama zajęczyca przerwała tę wymianę zdań klaśnięciem uszami, aż różowa kokardka spadła z jej głowy. — Co tu robicie? — ponowiła pytanie. Kucyki spojrzały na siebie, a Listek się odezwał, kiwając głową w stronę białego konika: — Śnieżynka poszła w świat szukać swojego szczęścia w życiu, a ja jej towarzyszę. — Szczęścia, powiadasz? — odparła dziwnie nagle spoglądająca w dal mama zajęczyca. — A nie lepiej szukać go we własnym domu? — Tam go nie ma — odparła zdecydowanie Śnieżynka poruszając energicznie grzywą. — Mamo, u nas na polanie jest dość miejsca — dołączyła się do rozmowy Dorotka. — Mogliby zamieszkać tam. — Mała zajęczyca wskazała ruszającymi się wąsikami w miejsce, o którym pomyślała. — Dobrze — odparła mama zajęczyca po chwili namysłu kręcąc uszami na prawo i na lewo. — Jak chcecie, możecie iść z nami. — A ja ci mówię, że powinniśmy wracać do zagrody — rzekł z naciskiem Listek do Śnieżynki, idąc obok niej tuż za zającami. — A ja Ci mówię, że trzeba szukać szczęścia w świecie. Jeśli masz tak marudzić, to sobie lepiej wracaj. — Eeech, nie no, idę z tobą — westchnął Listek. I tak dwa kucyki ruszyły na polanę. Kiedy stanęli przed domem pani zajęczycy ujrzeli małą norkę w drzewie. Drzwi prowadziły prosto do domku. — Wy tu zostaniecie — powiedziała pani zajęczyca — do mojego domu się nie zmieścicie, jesteście zbyt duzi, by tam wejść. Śnieżynka i Listek zostali przed domem pani zajęczycy. Pokręcili się rozglądając i od czasu do czasu poskubując soczystą i słodziutką trawę. Dni mijały leniwie. Wiosna była już w pełni. Słońce grzało swoimi promieniami. Śnieżynka jednak nadal nie czuła się szczęśliwa. Wszystko jej przeszkadzało: a to chmury na niebie, że wolno płyną, a to deszcz, że za mocno pada, a to słonko, że za mocno przypieka, a to, że muchy dokuczają. Któregoś ranka rzekła: — To nic nie da. Tu nie ma naszego szczęścia. Chodź, pójdziemy dalej, w szeroki świat. Pożegnały się więc kucyki z zającami i ruszyły dalej.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kucyki
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: