Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00302 004604 12796506 na godz. na dobę w sumie
Kultura w stosunkach międzynarodowych. Tom 2. Pułapki kultury - ebook/pdf
Kultura w stosunkach międzynarodowych. Tom 2. Pułapki kultury - ebook/pdf
Autor: , , Liczba stron: 350
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3235-1518-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże >> polityka
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
Obserwowany 'zwrot kulturowy' w naukach humanistycznych i społecznych, a wraz z nim procesy antropologizacji tych nauk stały się przyczyną podjęcia w 2 tomie Kultury w stosunkach międzynarodowych kolejnych wątków, ogniskujących się wokół pułapek kultury. Autorzy piszący o pułapkach kultury wskazują zatem na zasadzki i podstępy w pogoni za kulturą w praktyce życia społecznego, także przeniesionego na poziom systemu międzynarodowego. Zmagania z kulturą zostały uporządkowane w trzech częściach, przedstawiających najważniejsze tematy: problem kulturyzacji stosunków międzynarodowych i polityzacji kultury (część I), wyzwania w świecie różnorodnym kulturowo (część II) oraz perspektywy regionalne i lokalne, ukazujące praktyczne przejawy funkcjonowania kwestii kulturowych na przykładach z całego świata: Polski, Izraela, Indii, Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacińskiej (część III).
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wprowadzenie. Pułapki kultury Kro´lowa˛ nauki ogłaszano juz˙ ro´z˙ne dyscypliny: raz była to matematyka, innym razem historia. Tymczasem obecnie staje sie˛ nia˛ w naukach humanis- tycznych i społecznych nie konkretna dyscyplina, lecz przedmiot badan´ – choc´ w zro´z˙nicowanym stopniu i zakresie ich wszystkich – kultura. Jest dzisiaj atrakcyjna niczym panna na wydaniu, o kto´rej re˛ke˛ zabiegaja˛ badacze prawie wszystkich dyscyplin nauki: od tych najwierniejszych (antropologo´w i socjo- logo´w kultury oraz kulturoznawco´w), po nowych „zakochanych”: je˛zykoznaw- co´w, filozofo´w, historyko´w, prawniko´w, politologo´w i wreszcie – badaczy stosunko´w mie˛dzynarodowych. Obserwowany „zwrot kulturowy” w naukach humanistycznych i społecznych, a wraz z nim procesy antropologizacji tych nauk1 stały sie˛ przyczyna˛ podje˛cia w niniejszej publikacji kolejnych wa˛tko´w zwia˛zanych z obecnos´cia˛ kultury w stosunkach mie˛dzyna- rodowych, tym razem ogniskuja˛cych sie˛ woko´ł pułapek kultury. literaturoznawco´w, Roztaczaja˛ca uroki przed badaczami wdzie˛czna panna kultura czasami prowadzi nas bowiem na grza˛skie s´ciez˙ki ba˛dz´ nad strome przepas´cie. Sama przechodzi przez nie lekko, bez wysiłku, zostawiaja˛c nas cze˛sto z pustymi re˛kami. Nie wierzy tym, kto´rzy dzis´ chca˛pisac´ „przeciwko kulturze” (Lila Abu- -Lughod) ba˛dz´ wychodzic´ „poza kulture˛” (Akhil Gupta i James Ferguson) czy twierdzic´, z˙e „kultura nie istnieje” (Bruno Latour). Zme˛czonych jej kaprysami ostrzega, z˙e „zmienna˛jest”, ale inna nie be˛dzie, nasz (naukowy) s´wiat zas´ i tak sobie bez niej nie poradzi. Co´z˙ wie˛c moz˙emy robic´? Godza˛c sie˛ ze zmienna˛natura˛kultury (jakkolwiek przewrotnie by to brzmiało), moz˙emy spro´bowac´ nakres´lic´ mape˛ s´ciez˙ek, 1 Por. H. Schreiber, G. Michałowska (red.), Kultura w stosunkach mie˛dzynarodowych, t. 1: Zwrot kulturowy, Wydawnictwa UW, Warszawa 2013; J. Kowalewski, W. Piasek (red.), „Zwroty” badawcze w humanistyce. Konteksty poznawcze, kulturowe i społeczno-instytucjonalne, Instytut Filozofii Uniwersytetu Warmin´sko-Mazurskiego, Olsztyn 2010; J. Kowalewski, W. Piasek (red.), An- tropologizowanie humanistyki. Zjawisko – proces – perspektywy, Instytut Filozofii Uniwersytetu Warmin´sko-Mazurskiego, Olsztyn 2009. 8 Wprowadzenie. Pułapki kultury kto´rymi chadza, miejsc, w kto´rych lubi sie˛ przed nami ukrywac´ ba˛dz´ w kto´rych wielu badaczy, zwiedzionych na manowce, poległo. Pro´be˛ mapowania „puła- pek”, w kto´re wcia˛ga nas kultura, podejmuja˛ autorzy niniejszego tomu. Poje˛cie „pułapek” rozumiemy tutaj bardzo szeroko. Słownik je˛zyka pol- skiego podaje, iz˙ „pułapka˛” jest: (a) „zasadzka, podste˛p maja˛ce na celu przy- łapanie kogos´ na gora˛cym uczynku lub udowodnienie komus´ winy”; (b) „zła sytuacja, z kto´rej trudno wybrna˛c´”; (c) „urza˛dzenie słuz˙a˛ce do chwytania drapiez˙niko´w, ptako´w, ryb itp.”2. Autorzy pisza˛cy o pułapkach kultury wskazuja˛ zatem na „zasadzki” i „podste˛py” w pogoni za kultura˛ w praktyce z˙ycia społecznego, takz˙e prze- niesionego na poziom systemu mie˛dzynarodowego. Analizuja˛ polityczne we˛zły gordyjskie, kto´re wia˛z˙e na naszych oczach kultura. Opisuja˛ naukowe „wnyki”, w kto´re wpadamy łatwo, niczym zwierzyna łowna, kiedy tylko wydaje nam sie˛, z˙e to my jestes´my mys´liwymi, maja˛cymi jakies´ szanse na „upolowanie” kultury. Zmagania z kultura˛ zostały uporza˛dkowane w trzech cze˛s´ciach, przed- stawiaja˛cych najwaz˙niejsze tematy: problem kulturyzacji stosunko´w mie˛dzy- narodowych i polityzacji kultury (cze˛s´c´ I), wyzwania w s´wiecie ro´z˙norodnym kulturowo (cze˛s´c´ II) oraz perspektywy regionalne i lokalne, ukazuja˛ce prak- tyczne przejawy funkcjonowania kwestii kulturowych na przykładach z całego s´wiata: Polski, Izraela, Indii, Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacin´skiej (cze˛s´c´ III). Cze˛s´c´ pierwsza˛ otwiera tekst Anny Malewskiej-Szałygin, kto´ra w arty- kule o poz˙ytkach płyna˛cych z interdyscyplinarnos´ci pokazuje, jak zmieniało sie˛ w antropologii kulturowej rozumienie kategorii kultury i jak wiele wa˛tpliwos´ci budzi ona wspo´łczes´nie, przede wszystkim w zwia˛zku z utrzymuja˛ca˛ sie˛ ten- dencja˛ do uproszczen´, stereotypizacji i esencjalizacji. Zauwaz˙a, z˙e w publi- kacjach antropologicznych z pocza˛tko´w XXI wieku kultura bywa zaste˛powana poje˛ciem toz˙samos´ci. Z´ro´dłem konstrukcji toz˙samos´ciowych sa˛ z kolei emo- cje i zbiorowa pamie˛c´. Wybrane elementy tradycji sa˛ zestawiane w nowe całos´ci toz˙samos´ciowe, cze˛sto pragmatycznie zwia˛zane z interesami politycz- nymi czy ekonomicznymi. Nie zgadzaja˛c sie˛ z odrzuceniem kategorii „kultura”, Autorka proponuje rozwia˛zanie kompromisowe, kategorie˛ hybrydowa˛ „toz˙sa- mos´c´ kulturowa”. Elz˙bieta Hałas, Autorka kolejnego artykułu na temat mitu wspo´lnoty kulturowej w relacjach mie˛dzynarodowych, zauwaz˙a, z˙e wobec mnogos´ci in- stytucji uczestnicza˛cych wspo´łczes´nie w stosunkach mie˛dzynarodowych i ich wspo´łzalez˙nos´ci, wczes´niej wyraz´ny dualizm mie˛dzy tym, co narodowe, a mie˛- dzynarodowe ulega rozmyciu. Jednoczes´nie traktowanie i analizowanie społe- czen´stwa i kultury jako kategorii niepodlegaja˛cych rozdzieleniu okres´la mitem wspo´lnoty kulturowej. Stwierdza, z˙e koncepcja ta przesłania istotny wymiar 2 M. Szymczak, Słownik je˛zyka polskiego PWN, PWN, Warszawa 1989. Wprowadzenie. Pułapki kultury 9 kultury, jaki przejawia sie˛ w nieustannych innowacjach i transformacjach. Niemniej polityka toz˙samos´ci wcia˛z˙ cia˛z˙y ku idei wspo´lnoty kulturowej. Ry- tuały i spektakle, w tym zwia˛zane z upamie˛tnieniem zwycie˛stw i kle˛sk w rela- cjach mie˛dzynarodowych, wyraz´nie pokazuja˛ obecnos´c´ kultury w polityce pan´stw. Mit wspo´lnoty kulturowej funkcjonuje nie tylko jako idea integracji, lecz takz˙e koncepcja zbiorowej toz˙samos´ci kulturowej. Sta˛d pytanie o kulture˛ globalna˛, na co wskazuje Anthony D. Smith, jest zdaniem Autorki z samej swej jes´li nie bierze sie˛ powaz˙nie jako punkto´w odniesienia istoty bezzasadne, układo´w mie˛dzyplanetarnych. Musiałaby bowiem charakteryzowac´ sie˛ poczu- ciem cia˛głos´ci dos´wiadczen´ mie˛dzypokoleniowych i wspo´lna˛ zbiorowa˛ pamie˛- cia˛. Tymczasem kultura cia˛gle rozumiana jest jako własnos´c´ jakiejs´ wspo´lnoty, a jej specyficzne cechy odro´z˙niaja˛ jedna˛ wspo´lnote˛ od innych. Kolejna˛pułapka˛opisywana˛przez Autoro´w jest instrumentalizacja kultury przez jej polityzacje˛. Taka˛ perspektywe˛ przyje˛ła Ewa Klekot, kto´ra analizuja˛c polityczne wykorzystanie kategorii dziedzictwa kulturowego, zauwaz˙a mie˛dzy innymi, z˙e zbombardowanie katedry w Reims w 1914 roku stało sie˛ przyczyna˛ „walki na zabytki”. Niszczenie obiekto´w historycznych na linii frontu z po- wodo´w tak zwanej koniecznos´ci wojskowej obie strony przedstawiały jako barbarzyn´stwo przeciwnika. Takie podejs´cie nie uwzgle˛dniało jednak moz˙liwej po konflikcie zmiany granic, kto´ra stawiała problem restytucji do´br kultury przeje˛tych lub przemieszczonych, do kto´rych prawo nie zostało jednoznacznie okres´lone w istnieja˛cych regulacjach prawnych. Pewnego, choc´ ułomnego rozwia˛zania tego dylematu upatruje Autorka w koncepcji wspo´lnego dziedzic- twa, kto´re pozwalałoby identyfikowac´ sie˛ z cennymi elementami dziedzictwa, niezalez˙nie od miejsca ich usytuowania. Inni Autorzy analizuja˛ pułapki, jakie napotykamy, uwzgle˛dniaja˛c czynnik kulturowy w badaniach naukowych. W tym konteks´cie warto zwro´cic´ uwage˛ na artykuł Agaty Zie˛tek o pułapkach bezpieczen´stwa kulturowego. Autorka wyjas´nia, czym w jej opinii jest ten aspekt bezpieczen´stwa. Najwaz˙niejsza z tez, jakie stawia, wyraz˙a sie˛ w przekonaniu, z˙e poczucie bezpieczen´stwa nie jest stanem w pełni obiektywnym, a raczej funkcja˛ s´wiadomos´ci, konstruktem społecznym. Sta˛d wnioskuje, z˙e brak zagroz˙en´ kulturowych dla pan´stwa nie jest jednoznaczny z podobnymi odczuciami jego obywateli, ma charakter dynamiczny i zmienia sie˛ w czasie, zas´ sama kultura moz˙e byc´ czynnikiem wpływaja˛cym na postrzeganie i definiowanie zagroz˙en´. Zauwaz˙a, z˙e wprawdzie bezpieczen´stwo kulturowe coraz powszechniej traktowane jest jako odre˛bna dziedzina bezpieczen´stwa, to jednak w praktyce trudno je całkowicie oddzielic´ od bezpieczen´stwa militarnego, politycznego, ekonomicznego, a nawet ekolo- gicznego. Nie nalez˙y go tez˙ utoz˙samiac´ jedynie z brakiem zagroz˙en´. Wymaga działan´ zapewniaja˛cych warunki wzrostu i rozwoju oraz zdolnos´ci adaptacji do zmian w s´rodowisku kulturowym, bez utraty własnej specyfiki. Podkres´la, z˙e nadmierna wraz˙liwos´c´ i niska adaptacyjnos´c´ moga˛ sie˛ stac´ z´ro´dłem genero- 10 Wprowadzenie. Pułapki kultury wania nowych zagroz˙en´ bezpieczen´stwa kulturowego oraz z˙e pan´stwa maja˛ z reguły wie˛ksze zdolnos´ci adaptacyjne niz˙ zamieszkuja˛ce je grupy społeczne. Pan´stwa moga˛ tez˙ pewne zjawiska czy procesy definiowac´ jako wyzwania w warunkach, gdy dla ich obywateli be˛da˛ to juz˙ zagroz˙enia. Do takich zalicza problemy zwia˛zane z miejscami kultu religijnego czy nekropoliami, a takz˙e stosunek do dziedzictwa kulturowego, zaro´wno materialnego, jak i niemate- rialnego. Za podstawowe pułapki bezpieczen´stwa kulturowego uznaje se- kurytyzacje˛, kto´ra pozycjonuje temat jako zagroz˙enie i w efekcie skutkuje podejmowaniem okres´lonych działan´. Z problemem badania kultury w stosunkach mie˛dzynarodowych mierzy sie˛ w artykule podsumowuja˛cym te˛ cze˛s´c´ Edward Haliz˙ak. Autor zastanawia sie˛, czy kultura moz˙e byc´ pomocna w analizie stosunko´w mie˛dzynarodowych. Od lat dziewie˛c´dziesia˛tych XX wieku zwraca sie˛ coraz che˛tniej uwage˛ na potencjał eksplanacyjny podejs´cia uwzgle˛dniaja˛cego czynnik kulturowy, co moz˙na uznac´ za „zwrot kulturowy” w badaniach stosunko´w mie˛dzynarodowych. Autor za podstawe˛ rozwaz˙an´ przyjmuje dwie polityczno-intelektualne debaty, w kto´rych pojawiły sie˛ kulturowe objas´nienia. Pierwsza z nich dotyczy identyfikacji z´ro´deł sukceso´w gospodarczych pan´stw Azji Wschodniej. Druga z kolei odnosi sie˛ do kulturowo-cywilizacyjnych kryterio´w analizy konflikto´w w postzimnowojennym s´wiecie. Kultura pojawia sie˛ na kaz˙dym etapie procesu poznawczego. Łatwo wie˛c popas´c´ w dogmatyzm, przed kto´rym Autor przestrzega, kiedy niemal wszystkie wspo´łczesne wyzwania pro´buje sie˛ wyjas´nic´ zro´z˙nicowaniem kulturowym. W drugiej cze˛s´ci ksia˛z˙ki zawarto teksty analizuja˛ce wyzwania wynikaja˛ce z uznania ro´z˙norodnos´ci kulturowej za istotna˛ ceche˛ wspo´łczesnego s´wiata, kto´ra˛ nalez˙y promowac´ i chronic´. Cykl otwiera artykuł Graz˙yny Michałow- skiej o ochronie ro´z˙norodnos´ci kulturowej na forum organizacji mie˛dzynaro- dowych. Stanowi on przegla˛d stanowisk gło´wnych instytucji, kto´re podejmuja˛ kwestie zwia˛zane z kultura˛. Autorka stawia teze˛, z˙e zro´z˙nicowanie kulturowe jest dla ludzkos´ci ro´wnie istotne jak zro´z˙nicowanie biologiczne, a oba sa˛ ze soba˛ s´cis´le powia˛zane. S´wiadomos´c´ takich wspo´łzalez˙nos´ci nie oznacza pełnej zgodnos´ci stanowisk w kwestii postrzegania i oceny odmiennos´ci kulturowych zaro´wno w ramach pan´stw, jak i w stosunkach mie˛dzynarodowych. Zwykle zyskuja˛ one akceptacje˛ i poparcie, gdy znajduja˛ sie˛ w bezpiecznej odległos´ci, i nie musimy sie˛ z nimi konfrontowac´ w z˙yciu codziennym. Wzrastaja˛ca wie- lokulturowos´c´ pan´stw staje sie˛ zatem dla nich prawdziwym wyzwaniem. Zna- lezienie uniwersalnej recepty na wykrzesanie w ludziach wzajemnej tolerancji jest niezwykle trudne. Sta˛d organizacje mie˛dzynarodowe zaro´wno o zasie˛gu jak i regionalnym sprowadzaja˛ swoja˛ aktywnos´c´ do promocji globalnym, ro´z˙norodnos´ci kulturowej jako jednego ze z´ro´deł kreatywnos´ci i jednoczes´nie nakazu etycznego, przede wszystkim w konteks´cie prawa kaz˙dego człowieka do kultury. We wszystkich tych inicjatywach tylko kilka ma wymiar realnego stymulatora działan´ słuz˙a˛cych zachowaniu ro´z˙norodnos´ci i to wyła˛cznie w wy- Wprowadzenie. Pułapki kultury 11 miarze mie˛dzynarodowym. W polityce wewne˛trznej pan´stwa dysponuja˛ cał- kowita˛ autonomia˛. Pierwszym z nich jest tak zwany wyja˛tek kulturalny, wyła˛- czaja˛cy dobra kultury z ogo´lnych reguł obrotu towarowego w ramach GATT/ WTO. Drugim – unijny program „Kultura”, w kto´rym cze˛s´c´ s´rodko´w finan- sowych przeznacza sie˛ na projekty słuz˙a˛ce wzrostowi s´wiadomos´ci znaczenia zro´z˙nicowania kulturowego, szczego´lnie je˛zykowego. Zagroz˙enia i problemy z ochrona˛ro´z˙norodnos´ci kulturowej sa˛analizowane z kolei w teks´cie Justyny Nakoniecznej. Autorka przes´ledziła działania rucho´w alterglobalistycznych, kto´re uznały potrzebe˛ ochrony ro´z˙norodnos´ci kulturowej przed negatywnym wpływem globalizacji za jedna˛ z podstawowych zasad okres´laja˛cych ich toz˙samos´c´. Alterglobalis´ci twierdza˛, z˙e aktywnos´c´ gospodarcza korporacji transnarodowych oraz reguły handlowe maja˛ce wspomagac´ liberali- zacje˛ handlu mie˛dzynarodowego zagraz˙aja˛ utrzymaniu ro´z˙norodnos´ci kulturo- wej, zwłaszcza przez wła˛czenie aktywnos´ci kulturalnej w proces liberalizacji handlu i traktowanie wytworo´w kultury jako towaru. Autorka rekonstruuje argumentacje˛ oraz działania tych rucho´w na rzecz promocji alternatywnego podejs´cia postuluja˛cego wyła˛czenie kultury spod logiki reguł rynkowych. Takie spojrzenie znalazło swo´j wyraz mie˛dzy innymi w przyje˛tej w 2005 roku przez UNESCO Konwencji w sprawie ochrony i promowania ro´z˙norodnos´ci form wyrazu kulturowego. Przedstawiciele rucho´w społecznych krytykuja˛cych globa- lizacje˛ aktywnie uczestniczyli w pracach nad projektem Konwencji. Dzie˛ki temu zasada poszanowania ro´z˙norodnos´ci kulturowej stała sie˛ jedna˛ z norm wspo´lna˛ dla całego, bardzo zro´z˙nicowanego i niespo´jnego ruchu alterglobalistycznego. Artykuł Janusza Symonidesa w tej cze˛s´ci traktuje o znaczeniu praw kulturalnych w ochronie mniejszos´ci i ludo´w tubylczych. O ile kwestie od- re˛bnos´ci kulturowej mniejszos´ci narodowych sa˛w prawie wewne˛trznym i mie˛- dzynarodowym, literaturze naukowej i publicystyce podejmowane dos´c´ cze˛sto, o tyle ludy tubylcze i ich prawa sa˛ w zasadzie podmiotem koncentruja˛cym uwage˛ badaczy od niedawna. Z´ro´deł dysproporcji w zainteresowaniu tematami nalez˙y upatrywac´ w trudnos´ciach zdefiniowania tych grup oraz ich szczego´l- nych, odmiennych od mniejszos´ci narodowych, potrzebach i interesach kultu- rowych. Pan´stwa nie sa˛specjalnie zainteresowane jednoznaczna˛regulacja˛praw ludo´w tubylczych, gdyz˙ obawiaja˛ sie˛, z˙e przyznanie autonomii kulturalnej moz˙e prowadzic´ do secesji i stanowic´ powaz˙ne zagroz˙enie dla ich integralnos´ci terytorialnej i niepodległos´ci. Z tego powodu Autor te włas´nie grupy kwali- fikuje jako szczego´lnie zagroz˙one. Wymienia istnieja˛ce juz˙ instrumenty mie˛- dzynarodowe, w tym konwencje˛ 107. Mie˛dzynarodowej Organizacji Pracy z 1957 roku. Zauwaz˙a jednak, z˙e zawarta w konwencji historyczna definicja ludu tubylczego rodziła od pocza˛tku szereg zastrzez˙en´ i brak powszechnej akceptacji. Sta˛d przyje˛ta w 1989 roku 169. konwencja MOP dotycza˛ca ludo´w tubylczych i plemiennych w krajach niepodległych rozszerza wczes´niejsza˛ definicje˛ o istnienie pewnych odre˛bnych instytucji. Ma zagwarantowac´ tej 12 Wprowadzenie. Pułapki kultury grupie ludnos´ci uznanie i ochrone˛ ich specyficznych wartos´ci i praktyk. To, co istotne, zapewnia im moz˙liwos´c´ stosowania własnych metod poste˛powania po popełnieniu przeste˛pstw przez ich członko´w oraz prawo do uznania własnos´ci ziem, kto´re tradycyjnie zajmowały. Takz˙e ta konwencja nie wydaje sie˛ w opinii Autora w pełni satysfakcjonowac´ z˙adnego z jej adresato´w. Dopiero przyje˛ta 13 wrzes´nia 2007 roku przez Zgromadzenie Ogo´lne ONZ Deklaracja Praw Ludo´w Tubylczych zdaje sie˛ otwierac´ nowy etap w rozumieniu tych wyja˛tko- wych grup etnicznych i nadania impulsu do zapewnienia im mocniejszych gwarancji w prawie mie˛dzynarodowym. Wa˛tek praktyczny kontynuowany jest w artykule Iwony Wyciechowskiej, kto´ra porusza temat gettoizacji migranto´w. Pokazuje kulturowe uwarunkowa- nia tego zjawiska, jego pozytywne i negatywne strony z punktu widzenia gospodarzy i gos´ci. Zauwaz˙a zakwestionowanie tradycyjnych formuł asymila- cyjnych, włas´ciwych pocza˛tkowym fazom imigracji, gdy gos´cie przybywali pojedynczo, ich celem było wzgle˛dnie szybkie wzbogacenie sie˛ i powro´t do kraju oraz rodzin. Z czasem, gdy skala migracji, wynikaja˛ca z ła˛czenia rodzin, zacze˛ła radykalnie wzrastac´, pojawiły sie˛ problemy ze wzajemna˛ akceptacja˛. Autorka stawia teze˛, z˙e polityka asymilacji jest tym mniej skuteczna, im liczniejsze grupy o tej samej toz˙samos´ci kulturowej przybywaja˛ do obcego pan´stwa, zwłaszcza w kro´tkim czasie. Pogłe˛bia sie˛ wo´wczas i utrwala tendencja do kultywowania kultury pochodzenia, opartej na innych wartos´ciach, normach, obyczajowos´ci. Szok kulturowy moz˙e wyzwalac´ agresje˛ lub samoizolacje˛. Takie s´rodowisko stanowi baze˛ dla radykalnych postaw, zwłaszcza wspo´lnot muzułman´skich. Brak pracy i koniecznos´c´ z˙ycia z zasiłku nie generuje postaw wdzie˛cznos´ci, ale nieche˛c´ do gospodarzy i ich instytucji. Autorka opisuje funkcjonuja˛ce kiedys´ dwie skrajne koncepcje podejs´cia do przybyszo´w: multikulturalizm i etnose- paratyzm. Pierwsza poniosła kle˛ske˛ w pan´stwach o najwyz˙szym wskaz´niku imigranto´w, druga prowadzi do pogłe˛biania podziało´w, ksenofobii, wzrostu nacjonalizmo´w, tendencji do stereotypizacji i marginalizacji. Tworzenie enklaw kulturowych czy pro´by ich rozproszenia rodza˛ wzajemne poczucie zagroz˙enia: obawe˛ z jednej strony przed utrata˛ toz˙samos´ci, z drugiej – przed rozbiciem jednorodnos´ci. Napie˛cia nasiliły sie˛ zwłaszcza po akcjach terro- wygodnej rystycznych i spektakularnych zabo´jstwach zdeklarowanych przeciwniko´w wieloetnicznos´ci. Brak koncepcji wyjs´cia z kryzysu i spo´jnej polityki wobec imigranto´w tworzy stan zawieszenia, pozostawienia ich samych wobec dyle- mato´w i potrzeb oraz utrwalanie gett, ze wszystkimi ich patologiami. Ro´z˙norodnos´c´ kulturowa moz˙e miec´ jednak takz˙e łagodniejsze oblicze. Przekonanie o jej pozytywnych efektach w funkcjonowaniu organizacji wyraz˙a Agnieszka Aleksy-Szucsich. Jej zdaniem ro´z˙norodnos´c´ kulturowa moz˙e sie˛ stac´ podstawowym z´ro´dłem kreatywnos´ci i innowacyjnos´ci, kto´re stymuluja˛ rozwo´j ekonomiczny pan´stw. Taka generalna obserwacja nie wyklucza moz˙li- wos´ci ujawniania sie˛ pewnych negatywnych zjawisk, takich jak wie˛ksze praw- Wprowadzenie. Pułapki kultury 13 dopodobien´stwo wyste˛powania sytuacji konfliktowych, mniejsza efektywnos´c´ komunikacji, niz˙szy poziom wzajemnej atrakcyjnos´ci. Te sprzeczne tendencje wymagaja˛ włas´ciwego zarza˛dzania ro´z˙norodnos´cia˛. Aby mogła ona byc´ prze- łoz˙ona na innowacyjnos´c´, członkowie zro´z˙nicowanej grupy musza˛ otrzymac´ potwierdzanie swego samopostrzegania. Kluczowe znaczenie ma tu atmosfera akceptacji, zrozumienia oraz tolerancji w stosunku do oso´b wywodza˛cych sie˛ z ro´z˙nych grup etnicznych. Dodatkowo bycie rozpoznawalnym i rozumianym motywuje do wspo´łpracy i wie˛kszej identyfikacji z grupa˛. Wiele zalez˙y od stra- tegii organizacyjnej firmy. Powinna ona byc´ dobrana do włas´ciwos´ci zro´z˙- nicowanej etnicznie grupy pracowniko´w. Znaczenie ma takz˙e kondycja ekonomiczna pan´stwa. W ocenie Autorki łatwiej jest propagowac´ i instytu- cjonalizowac´ pozytywne postrzeganie ro´z˙norodnos´ci kulturowej w sytuacji, gdy dochody społeczen´stwa sa˛ stosunkowo wysokie i kiedy gospodarka pan´stwa dobrze sie˛ rozwija. Natomiast w pan´stwach o niz˙szych dochodach lub w sytuacji kryzysu nasilaja˛ sie˛ konflikty społeczne zwia˛zane z podziałem dochodu. Cze˛sto osia˛ podziału sa˛ wo´wczas kryteria kulturowe, etniczne i religijne. W prezentowanym tomie nie mogło zabrakna˛c´ perspektywy regionalnej i lokalnej. Stanowi ona ilustracje˛ problemo´w, jakie stwarza „posługiwanie sie˛” kultura˛. Cze˛s´c´ jej pos´wie˛cona˛ otwiera artykuł Stanisława Bielenia o pułapkach charakteru narodowego. Autor twierdzi, z˙e mimo funkcjonalnos´ci poje˛cia, jest ono nieostre i odnosi sie˛ do zjawisk trudnych do jednoznacznego okres´lenia. Sta˛d wiele sposobo´w jego definiowania poprzez stosowanie w ro´z˙nych kon- figuracjach takich cech, jak stosunkowo wysoka cze˛stotliwos´c´ wyste˛powania okres´lonych wzoro´w zachowan´; system postaw i wartos´ci podzielanych przez wie˛kszos´c´ społeczen´stwa; podstawowa struktura osobowos´ci stworzona w trakcie socjalizacji i wychowania; społecznie dziedziczone i wyuczone od- ruchy, nawyki, gesty, rytuały, symbole. Autor szczego´lna˛ uwage˛ skupia na charakterze narodowym Polako´w. Przypisuje go specyfice loso´w historycznych, kto´re utrwaliły urazy i kompleksy historyczne, szczego´lnie wobec najbliz˙szych sa˛siado´w, traktowanych cze˛sto jako odwieczni wrogowie. Ła˛cza˛c charakter na- rodowy z religia˛, Autor zwraca uwage˛ mie˛dzy innymi na polska˛ wiare˛ w przy- chylnos´c´ i pomoc sił nadprzyrodzonych, nieliczenie sie˛ z własnymi siłami i moz˙liwos´ciami, uleganie mys´leniu z˙yczeniowemu, wiare˛ w misje˛ dziejowa˛ i posłannictwo, wybujały indywidualizm, skłonnos´c´ do celebracji okres´lonych wydarzen´. Wielos´c´ je˛zyko´w i religii, gdzie partykularyzm grup etnicznych stanowi regułe˛, jest z kolei powaz˙nym wyzwaniem dla Indii. Jakub Zaja˛czkowski, kto´ry zaja˛ł sie˛ wyzwaniami wielokulturowos´ci w tym kraju, zauwaz˙a, z˙e z tego powodu trudno nawet mo´wic´ o narodzie indyjskim w rozumieniu przypi- sywanym temu poje˛ciu w innych krajach. Podstawa˛ spo´jnos´ci jest cywilizacja indyjska, wyraz˙aja˛ca sie˛ w systemie społecznym, systemach filozoficznych 14 Wprowadzenie. Pułapki kultury i koncepcjach s´wiata, poczuciu wyja˛tkowos´ci. W skali makro jest to zagwa- rantowana konstytucja˛ s´wieckos´c´ pan´stwa i demokratyczny system rza˛do´w, tolerancja i wywodza˛ce sie˛ ze staroz˙ytnos´ci przekonanie, z˙e rozwo´j osia˛gany jest przez dialog i debate˛. Niezalez˙nie od wielu wewne˛trznych ro´z˙nic priorytetem dla pan´stwa w jego strategii stała sie˛ jego integralnos´c´, rozwo´j, przycia˛gnie˛cie zagranicznych inwestycji, przezwycie˛z˙enie problemo´w społecz- nych, mie˛dzy innymi poprzez stabilizacje˛, kompromis i niezaognianie kon- flikto´w, kto´re mogłyby byc´ wykorzystywane przez inne pan´stwa do osłabienia pozycji Indii. Sta˛d w 2000 roku, uwzgle˛dniaja˛c lokalne interesy, utworzono trzy kolejne stany, a cztery nowe je˛zyki uznano za urze˛dowe. Nie zmienia to faktu, z˙e mimo ich dynamicznego rozwoju, nadal funkcjonuja˛ w nich dwa ro´wnoległe s´wiaty: w pierwszym ludzie korzystaja˛ z reform ekonomicznych i społecznych, w drugim sa˛ pozostawieni sami sobie. Mimo to społeczen´stwo hinduskie charakteryzuje sprzeciw wobec rewolucji i ekstremistycznych po- gla˛do´w. Pojawiaja˛ca sie˛ niekiedy przemoc nie ma charakteru systemowego. Pan´stwo jest gło´wnym czynnikiem integruja˛cym obywateli. Wie˛kszos´c´ Indu- so´w uwaz˙a, z˙e ich kraj jest mocarstwem. Tradycyjna filozofia indyjska narzuca jednak pokojowa˛ droge˛ przemian, sta˛d potencjał wojskowy przyrasta stosun- kowo wolno w stosunku do rosna˛cych moz˙liwos´ci ekonomicznych. W tym samym nurcie badan´ mies´ci sie˛ artykuł Anny M. Solarz, traktuja˛cy o pułapce kulturowej w polityce zagranicznej Izraela. Autorka zwraca uwage˛, z˙e wbrew załoz˙eniom lewicowych syjonisto´w czynnik kulturowy odgrywał znacza˛ca˛ role˛ w polityce tego pan´stwa, poniewaz˙ od pocza˛tku jego istnienia ła˛czył je z biblijna˛ przeszłos´cia˛, i to włas´nie religia stała sie˛ podstawa˛ budo- wania z˙ydowskiej toz˙samos´ci. Nawet zsekularyzowani Z˙ydzi nie wahali sie˛ jej instrumentalizowac´ w razie potrzeby. Zauwaz˙a „kompleks getta”, zaro´wno w wymiarze wewne˛trznym (muzułmanie), jak i mie˛dzynarodowym (Arabo- wie), kto´ry ukształtował silne poczucie wspo´lnoty losu i potrzeby integracji z własna˛ wspo´lnota˛ raczej na zasadzie pokrewien´stwa i klanowos´ci niz˙ praw indywidualnych. Przejawia sie˛ typowym dla Z˙ydo´w pesymizmem, nakazuja˛cym wa˛tpic´ w pozytywne skutki działan´ politycznych, powszechnie uznawanych za korzystne. W efekcie polityka Izraela jest coraz powszechniej uznawana za awanturnicza˛, a nawet brutalna˛. W ocenach tych nie uwzgle˛dnia sie˛ silnych zwia˛zko´w mie˛dzy pan´stwem z˙ydowskim a interesami i działalnos´cia˛ diaspory. Z drugiej strony kulturowa retoryka razi w stosunkach z innymi krajami (zakaz uboju rytualnego w Polsce i odwoływanie sie˛ do Holokaustu). Przesia˛knie˛cie wa˛tkami kulturowymi nie słuz˙y tez˙ bliskowschodniemu procesowi pokojowe- mu, wymagaja˛cemu odejs´cia od tradycyjnego schematu działan´ i podje˛cia pewnych strukturalnych zmian. Choc´ wielu autoro´w w ro´z˙nych kontekstach nawia˛zuje do Polski, to wyła˛cznie jej, a bardziej szczego´łowo Warszawie, pos´wie˛cony jest artykuł Bronisława Tumiłowicza analizuja˛cy dyskurs polsko-muzułman´ski kształtu- Wprowadzenie. Pułapki kultury 15 islamskiej, opinie mieszkan´co´w stolicy. ja˛cy sie˛ w zwia˛zku z projektem budowy Os´rodka Kultury Muzułman´skiej. Autor prezentuje wizje architektoniczne budowli i pokazuje stanowiska, a włas´ciwie ich brak, i zachowanie dystansu do problemu ze strony władz stolicy i dzielnicy Ochota, a takz˙e innych wspo´lnot religijnych, oczekiwania społecznos´ci Jak niemal w całej Europie takz˙e tu punktem spornym jest zaproponowany w wersji pierwotnej dwudziestopie˛ciometrowy minaret i przewidywane nagłos´nienie dla muezina. Autor konstatuje, z˙e trudnos´ci w nawia˛zaniu efektywnego dialogu wynikaja˛ z kilku przesłanek. Akceptujemy w pełni religie˛ i kulture˛ „starych” muzułma- no´w, osiadłych przed wiekami Tataro´w, z˙yja˛cych w pełnej symbiozie z chrze- s´cijanami, a trudno sie˛ nam pogodzic´ z faktem, z˙e Polska w zwia˛zku z coraz powszechniejszymi migracjami staje sie˛, tak jak cała Europa, wielokulturowa i tego trendu nie da sie˛ juz˙ odwro´cic´. Na dos´wiadczeniach krajo´w zachodnich budujemy własne stereotypy ekspansywnos´ci społecznos´ci muzułman´skiej, wzniecamy obawy przed terroryzmem, dodatkowo wzmacniane niskim pozio- mem wiedzy o kulturze s´wiata islamu. Artykuł oparty jest na analizie doniesien´ prasowych i wywiadach z osobami zaangaz˙owanymi w te˛ inicjatywe˛. Artykuł Joanny Dobkowskiej prezentuje z kolei swoisty paradoks in- tegracji na obszarze ASEAN. Pan´stwa zro´z˙nicowane kulturowo, cywilizacyjnie, religijnie, nieposiadaja˛ce wspo´lnych cech toz˙samos´ci kulturowej tworza˛ udane płaszczyzny wspo´łpracy. Co interesuja˛ce, we wspo´lnocie aksjologicznej nie upatruja˛ jej warunku. W stosunkach z krajami cywilizacji zachodniej – jes´li pro´buja˛ prezentowac´ jednos´c´ regionalna˛ – to raczej na bazie opozycji wartos´ci azjatyckich wobec wartos´ci zachodnich. Miejsce wspo´lnej toz˙samos´ci kulturo- wej zaje˛ła koncepcja liczniejszych interakcji mie˛dzy ludz´mi nauki, kultury i medio´w w celu zachowania i promowania ro´z˙norodnego dziedzictwa kulturowego ASEAN. Zakłada sie˛, z˙e be˛dzie to słuz˙yc´ podnoszeniu s´wiado- mos´ci regionalnej. W opinii Autorki budowanie wspo´lnej toz˙samos´ci na razie pozostaje w sferze deklaratywnej, zwłaszcza z˙e nie przemawiaja˛ za nia˛ ani odre˛bne rez˙imy polityczne, ani przekonanie elit politycznych, brakuje ich soli- darnos´ci w tej dziedzinie i wzajemnego zaufania. Na marginesie warto zauwaz˙yc´, z˙e w podobny sposo´b rozpoczynała sie˛ integracja europejska. Tez˙ miała ona charakter wyła˛cznie funkcjonalny, od- suwano kwestie kulturowe na odległy plan jako szczego´lnie wraz˙liwe. Autorka stawia wie˛c teze˛, z˙e toz˙samos´c´ regionalna˛ na tym obszarze be˛dzie moz˙na budowac´ na bazie zachodza˛cych proceso´w instytucjonalizacji wspo´łpracy po- litycznej i ekonomicznej. Z nieco innej perspektywy podchodzi do problemu Katarzyna Cholewin´- ska w artykule traktuja˛cym o tubylczej koncepcji „dobrego z˙ycia” w strategiach rozwoju Ekwadoru. Wyjas´nia, z˙e koncepcja ta sie˛ga czaso´w prekolumbijskich i jest głe˛boko zakorzeniona w mentalnos´ci ludo´w regionu andyjskiego. Przed- stawia holistyczna˛ wizje˛ s´wiata, w kto´rym człowiek z˙yje w zgodzie z innymi 16 Wprowadzenie. Pułapki kultury i z natura˛. Znalazła sie˛ ona w planach definiuja˛cych polityke˛ rozwoju i w kon- stytucjach Boliwii i Ekwadoru. Problem polega na tym, z˙e w obu pan´stwach podstawowym z´ro´dłem dochodo´w, umoz˙liwiaja˛cych modernizacje˛, podnie- sienie poziomu i jakos´ci z˙ycia oraz wdraz˙anie programo´w socjalnych, jest wy- dobycie i eksport surowco´w energetycznych. Ich intensywna eksploatacja pozostaje jednak w jaskrawej sprzecznos´ci z harmonijna˛ relacja˛ człowieka i przyrody. Dlatego koncepcji „dobrego z˙ycia” nie daje sie˛ powia˛zac´ z warto- s´ciami wspo´łczesnego kapitalizmu. Autorka wycia˛ga wniosek, z˙e na wspo´ł- czesne procesy transformacji oddziałuja˛dwie tendencje: strategie modernizacji, kto´re wyrastaja˛ z neoliberalnych modeli rozwoju, preferowane przez kreolskie elity i strategia oparta na tubylczej wiedzy i kultywowaniu tubylczych tradycji. Wobec wyraz´nej ich sprzecznos´ci sugeruje, z˙e prawa wchodza˛ce w zakres dobrego z˙ycia nie moga˛ byc´ implementowane bezpos´rednio. Musza˛ zostac´ przełoz˙one na konkretna˛ strategie˛ rozwojowa˛, ale ta powinna uwzgle˛dniac´ sugestie grup tubylczych. Ksia˛z˙ke˛ kon´czy artykuł Hanny Schreiber, odnosza˛cy sie˛ w duz˙ej mierze do przedstawionej w artykule otwieraja˛cym ksia˛z˙ke˛ kwestii interdyscyplinar- nos´ci. W tym konteks´cie Autorka analizuje zagadnienie antropologizacji stosunko´w mie˛dzynarodowych i stara sie˛ wskazac´, jakie elementy wiedzy antropologicznej moga˛ wpłyna˛c´ oz˙ywczo na stan badan´ w nauce o stosunkach mie˛dzynarodowych. Postuluje zwie˛kszenie s´wiadomos´ci badawczej poprzez wła˛czenie do polskich badan´ nad stosunkami mie˛dzynarodowymi aktualnego dorobku nauk humanistycznych i społecznych, w tym perspektywy postmo- dernistycznej w wydaniu antropologicznym. * * * Dwutomowy projekt Kultura w stosunkach mie˛dzynarodowych tym samym dobiegł kon´ca. Prace˛ nad nim rozpocze˛łys´my badaniami nad „zwrotem kul- turowym”. Ich efektem była publikacja pierwszego tomu pod redakcja˛ Hanny Schreiber i Graz˙yny Michałowskiej (Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskie- go, Warszawa 2013). Istotnym bodz´cem do jego kontynuacji stało sie˛ takz˙e duz˙e zainteresowanie udziałem badaczy z całego s´wiata w zgłoszonej przez Hanne˛ Schreiber i Justyne˛ Nakonieczna˛ sekcji tematycznej „Culture(s) in International Relations: Cultural Turn and Cultural Trap” w ramach 8. Paneuropejskiej Kon- ferencji Stosunko´w Mie˛dzynarodowych „One International Relations or Many? Multiple Worlds, Multiple Crises”, kto´ra odbyła sie˛ w dniach 18–21 wrzes´nia 2013 roku w Warszawie. Cze˛s´c´ artykuło´w w tym tomie powstała w efekcie debat prowadzonych podczas tego kongresu.Wierzymy jednak, z˙e to nie koniec nasze- go wspo´lnego dyskutowania nad kultura˛. Tym razem bowiem swoja˛ gotowos´c´ do wsparcia nas w poszukiwaniach obecnos´ci kultury w stosunkach mie˛dzy- narodowych wyraziły przedstawicielki dyscyplin, z kto´rymi kultura pozostaje w oczywistej bliskos´ci: antropologii kultury i socjologii kultury. Wprowadzenie. Pułapki kultury 17 Pani Profesor Annie Malewskiej-Szałygin, dyrektorce Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UW, Pani Profesor Elz˙biecie Hałas, kierowniczce Zakładu Socjologii Kultury w Instytucie Socjologii UW, Pani Doktor Ewie Klekot, wykładowczyni w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW chciałybys´my serdecznie za te˛ otwartos´c´ podzie˛kowac´. Ksia˛z˙ka nie powstałaby jednak, gdyby nie z˙yczliwos´c´ i wsparcie takz˙e innych oso´b. Chciałybys´my szczego´lnie gora˛co podzie˛kowac´ Pani Ewie Wy- szyn´skiej z Wydawnictw Uniwersytetu Warszawskiego, kto´ra z wielka˛ kom- petencja˛ i przyjacielska˛ serdecznos´cia˛ poprowadziła redakcje˛ obydwu tomo´w. Pani Profesor Barbarze Fatydze, kierowniczce Zakładu Metod Badania Kultury z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW, bardzo dzie˛kujemy za cenne i wnikliwe uwagi recenzenckie, a Profesor Justynie Zaja˛c z Instytutu Stosun- ko´w Mie˛dzynarodowych UW za przyjazna˛ pomoc w procesie wydawniczym. Mamy nadzieje˛, z˙e to nie koniec, ale dobry pocza˛tek prawdziwie interdyscy- plinarnej dyskusji nad obecnos´cia˛ kultury w stosunkach mie˛dzynarodowych i dalszych, mie˛dzydyscyplinarnych kontakto´w naukowych. Graz˙yna Michałowska Justyna Nakonieczna Hanna Schreiber
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Kultura w stosunkach międzynarodowych. Tom 2. Pułapki kultury
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: