Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00523 006866 13265958 na godz. na dobę w sumie
Łącząc dwa światy. Nauka komunikacji z bliskimi, którzy odeszli - ebook/pdf
Łącząc dwa światy. Nauka komunikacji z bliskimi, którzy odeszli - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 312
Wydawca: Studio Astropsychologii Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7377-862-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

 

Zastanawiałeś się, czy Świat Duchowy naprawdę istnieje? Doświadczyłeś przeżyć parapsychicznych, ale wątpisz w ich autentyczność? A może cierpisz po stracie bliskiej osoby i szukasz ukojenia po jej odejściu? Niezależnie od tego, z jakimi problematycznymi kwestiami masz do czynienia, ta książka pomoże Ci znaleźć odpowiedzi na nurtujące Cię pytania z zakresu duchowości. Autor – medium obdarzone wrodzonymi zdolnościami paranormalnymi pomoże Ci odkryć moc parapsychiki. Dzięki tej publikacji dowiesz się, w jaki sposób nawiązać kontakt ze zmarłymi bliskimi, którzy są już po Drugiej Stronie i uwierzysz w istnienie świata zmarłych. Nauczysz się, jak stworzyć swoją kładkę, która połączy Cię z własną duszą i doznasz prawdziwego przebudzenia duchowego. Jak przekraczać granice dwóch światów.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Słuchaj radia Hay House na: www.hayhouseradio.com Redakcja: Patrycja Buraczewska Skład: Tomasz Piłasiewicz PRojekt okładki: Anna Płotko tłumaczenie: Andrzej Pawlak Wydanie I BIAŁYSTOK 2018 ISBN 978-83-7377-862-7 Tytuł oryginału: Bridging Two Realms Copyright © 2018 by John Holland Originally published in 2018 by Hay House Inc. © Copyright for the Polish edition by Studio Astropsychologii, Białystok 2017 All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich. Autor tej książki nie udziela porad medycznych ani nie zaleca stosowania żadnej techniki jako formy leczenia problemów fizycznych, emocjonalnych lub medycznych bez porady lekarza, bezpośrednio lub pośrednio. Intencją autora jest dostarczenie informacji o charakterze ogólnym, które pomogą ci w dążeniu do przywrócenia równowagi emocjonalnej, fizycznej i duchowej. Jeśli zastosujesz jakąkolwiek informację z tej książki na sobie, autor i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za twoje działania i ich skutki. Bądź na bieżąco i śledź nasze wydawnictwo na Facebooku. www.facebook.com/Wydawnictwo.Studio.Astropsychologii 15-762 Białystok ul. Antoniuk Fabr. 55/24 85 662 92 67 – redakcja 85 654 78 06 – sekretariat 85 653 13 03 – dział handlowy – hurt 85 654 78 35 – www.talizman.pl – detal strona wydawnictwa: www.studioastro.pl sklep firmowy: Białystok, ul. Antoniuk Fabr. 55/20 Więcej informacji znajdziesz na portalu www.psychotronika.pl PRINTED IN POLAND Niniejsza książka dedykowana jest: Duchowi, osobom kiedyś i obecnie funkcjonującym jako medium; to im zawdzięczam wytyczenie mej drogi, oraz moim studentom, którzy mogą zachować wiarę w to, że ich Przewodnicy i Pomocnicy Duchowi nie pozwolą im nigdy upaść. SPIS TREŚCI Wprowadzenie .................................................................... 9 Część I: Świat Duchowy Rozdział 1. Twój prawdziwy dom ................................... 19 Rozdział 2. Ostateczne przejście ...................................... 47 Rozdział 3. Od rozpaczy do wiary ................................... 71 Rozdział 4. Budowanie pomostu ..................................... 85 Rozdział 5. Osoby będące medium oraz poszukiwacze duchowi .......................... 117 Rozdział 6. Konsultowanie się z medium ........................ 141 i mediumicznych Część II: Rozwijanie zdolności parapsychicznych Rozdział 7. Otwieranie twojej świadomości parapsychicznej ........................ 156 Rozdział 8. Moc twojej parapsychiki ............................... 177 Rozdział 9. Specyfika ludzkiej psychiki ............................ 209 Rozdział 10. Wirujące kręgi światła ................................... 229 Rozdział 11. Podążanie dalej ............................................. 247 Epilog ................................................................................. 283 Słowniczek .......................................................................... 291 Zalecane źródła i lektury ...................................................... 299 Podziękowania .................................................................... 307 O Autorze ........................................................................... 311 Oto język specjalny – przekraczający czas i przestrzeń, niezależny od ograniczeń, które niosą słowa… zawierający za to znaki, symbole, energię oraz myśli. Język, który może być słyszany i widziany tylko pod warunkiem poświęcenia mu całkowitej uwagi. Językiem tym jest język Ducha. – John Holland WPROWADZENIE óżne mogą być przyczyny, dla których sięgnąłeś po tę książkę. Kto wie, czy pewnej roli nie odegrał tutaj element synchroniczności zdarzeń: może sama książka w jakiś sposób odnalazła ciebie?! Być może cierpiałeś z powodu utraty kogoś bliskie- go, opłakiwałeś jego odejście i szukałeś słów ulgi, nadziei i  pocieszenia. Poszukiwałeś odpo- wiedzi, a także desperacko pragnąłeś uwierzyć w istnienie Świata Duchowego. Chciałeś wiedzieć, czy bliska ci osoba „przeżyła” śmierć, czy jest bezpieczna i szczęśliwa. Niewykluczone, że chciałbyś się dowiedzieć, czy istnieje realna możliwość nawiązania kontaktu z tymi, którzy są już po Tamtej Stronie. A może usiłujesz pomóc sobie lub komuś innemu drogą zdobycia wiedzy o tym, co się dzieje, gdy opuszczamy ten świat. Może szukasz odpowiedzi w związku z własnymi przeżyciami psychicznymi. Albo coś cię uwiera w głębi duszy i jesteś zain- teresowany nauczeniem się tego, jak nawiązać swój prywatny, intymny kontakt z Najwyższym Źródłem. 9 Niezależnie od tego, czy jesteś, czytelniku, studentem psycho- logii czy medium, człowiekiem pełnym wiary czy niedowiarkiem, osobą, która straciła kogoś bliskiego, czy też powodowana jest zwykłą ciekawością, zapewniam cię, że podczas pisania tej książki bardzo starałem się zawrzeć w niej mnóstwo cennych informacji. Mam nadzieję, że znajdziesz w niej pierwsze odpowiedzi na nurtu- jące cię pytania – te dawne oraz te, które mogą się jeszcze pojawić. KIM JESTEM? Moja obecna działalność jest realizacją predyspozycji uwidocznio- nych już w latach dziecinnych. Zawsze żyłem jedną nogą na tym, a drugą – na tamtym świecie. Od najwcześniejszych lat miałem świadomość tego, że rodzina traktuje mnie jak odmieńca! Od sa- mego początku byłem dzieckiem wrażliwym, obdarzonym wro- dzonymi zdolnościami paranormalnymi. Widziałem rzeczy niewi- dzialne dla innych. Wiedziałem, kiedy określone osoby były chore, chociaż mieszkały w innych amerykańskich stanach. Potrafiłem uprzedzać rodziców o wizytach niespodziewanych gości, a nawet czytać w myślach innych ludzi. Dla zwieńczenia tego opisu dodam, że zdarzały się wieczory, gdy leżałem rozbudzony w łóżku i widzia- łem ludzkie istoty duchowe przemierzające mój pokój. Były to świetliste cienie postaci o miłych, otoczonych poświatą obliczach. Od pierwszego spotkania z nimi wiedziałem, że nie przybyły ze swego świata, żeby mnie przestraszyć, tylko obdarzyć ciepłym spoj- rzeniem lub po prostu się przywitać. Nie wiedziałem, kim są, ale czułem się przy nich zadziwiająco komfortowo i bezpiecznie. Wszystko to było dla mnie zupełnie normalne. Nigdy się nie ba- łem, bo z tymi niezwykłymi zdolnościami przyszedłem na świat. Jak mogło wystraszyć mnie coś, co zawsze było ze mną? W miarę dora- 10 Łącząc dwa światy Wprowadzenie stania coraz bardziej fascynowało mnie istnienie tego, co znajduje się poza światem fizycznym, niż to, co miałem przed sobą. Od najmłod- szych lat wiedziałem, że jest coś więcej niż tylko normalne życie. Miałem możność oglądania świata, o którym większość ludzi nie miała pojęcia. Niesamowicie pociągały mnie ezoteryczne kwestie, związane z różnymi religiami, świętymi, aniołami, duchami, rein- karnacją, podróżami poza ciałem oraz magią. Gdy byłem dzieckiem, często można mnie było znaleźć z nosem wbitym w książkę. Zaczy- tywałem się we wszystkim, co tylko mogłem znaleźć z tej tematyki. Powoli zaczęło do mnie docierać, że w taki sposób przygotowuję się do roli medium i nauczyciela duchowego, który będzie mógł pomagać tysiącom ludzi. Obecnie poświęcam sporo czasu i energii edukowaniu rzesz ludzi. Potrafię wyjaśniać zawiłości oraz „mecha- nikę” mediumizmu i Świata Duchowego, a czynię to z pokorą, doświadczeniem i znajomością rzeczy. Jest to bardzo przydatne i dobrze wpływa na każdy publiczny pokaz mediumizmu. Zaczynam od krótkiego, zwyczajowego za- gajenia. Sprawdzam, czy publiczność jest zadowolona i zaintere- sowana. Mówię o tym, jak pracuję; bywa też, że opowiadam kilka historii związanych z poprzednimi przekazami, żeby zgromadzeni poczuli odpowiedni nastrój i byli gotowi na to, co nastąpi. Pró- buję również podzielić się filozofią spirytyzmu, którą posiadłem podczas rozwijania moich umiejętności. Czynię to powodowany zamiarem osiągnięcia dwóch celów: zapoznania uczestników z ca- łością procesu oraz sprawienia, aby ci z nich, którzy nie otrzymali żadnego przekazu, przynajmniej wrócili do domu wzbogaceni o pewien zasób wiedzy oraz inspiracji, której dotąd nie używali. Często staram się wywołać na sali śmiech. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że komuś, kto stracił bliską osobę, nie jest do śmie- chu. I ja doświadczyłem takich strat. Chciałbym jednak wyjaśnić, że nasi bliscy, którzy odeszli, pragną, abyśmy przeżyli nasz czas szczęś- 11 liwi, aż do momentu ich ponownego ujrzenia. Poza tym, jeśli ktoś się śmieje, to ten śmiech go rozluźnia i otwiera przed nim drzwi na Drugą Stronę. Nic nie cieszy mnie bardziej, niż widok zbolałych osób odzyskujących uśmiech, a nawet trochę się śmiejących; można wtedy zauważyć, jak cierpienie dosłownie znika z ich twarzy. Dla nich może to być pierwszy po wielu dniach, tygodniach, a nawet miesiącach moment, gdy pozwalają sobie na wyrażenie odrobiny radości. Wszystko to sprawia, że pokaz przebiega bez zakłóceń. Czasem istoty duchowe czekają w kolejce na to, bym zwrócił na nie moją uwagę, i desperacko pragną przemówić do swoich bliskich, obecnych na sali. Gdy wszystko się uda, przekazy są hip- notyzujące i często dają piękne świadectwo. Niektóre sprawiają, że w moich oczach pojawiają się łzy, zwłaszcza gdy mam kontakt z dziećmi. Takie chwile przynoszą wszystkim wiele tkliwości, ser- deczności oraz intymności. W mojej pierwszej książce „Born knowing”, która ukazała się w 2003 roku (trudno mi uwierzyć, że od tego czasu minęło już 15 lat!), podzieliłem się z czytelnikami opowieścią o tym, w jaki sposób odkryłem, zaakceptowałem i rozwijałem otrzymany dar. W ciągu następnych lat opublikowałem szereg kolejnych książek oraz talii kart przesłania poświęconych tej tematyce. Jestem pełen wdzięczności za to, że zyskałem przywilej podróżowania po całym świecie, wygłaszania wykładów i demonstrowania posiadanego daru przed publicznością gromadzącą się na spotkaniach ze mną w Stanach Zjednoczonych, Anglii, Kanadzie i Australii. Dzięki mojej mediumicznej działalności byłem w stanie pomóc dziesiąt- kom tysięcy osób dotkniętych utratą kogoś bliskiego, które mogły potem odzyskać zdrowie oraz spokój życia. Poświęciłem moje życie Duchowi (powszechnie nazywanemu również Bogiem, Stwórcą czy Źródłem) oraz nauczaniu rozwoju psychicznego. Prowadzę odczyty na temat wszelkich aspektów duchowości i mocy ducha, 12 Łącząc dwa światy Wprowadzenie podczas których wskazuję ludziom możliwość rozbudzenia mocy, drzemiącej w nas wszystkich. PRZEMIANA WEWNĘTRZNA I GLOBALNA Jestem głęboko przekonany, że od czasu wydania mojej pierw- szej książki coś się dramatycznie zmieniło. Zauważyłem, że w lu- dziach następuje przemiana wewnętrzna i że ona masowo obej- muje również tych, którzy nie rozumieją, dlaczego tak się dzieje. Tematy metafizyczne i ezoteryczne fascynowały ludzi od dawna, jednak obecnie daje się zauważyć wyraźny przybór fali tej fascy- nacji. Nie chodzi tylko o to, że teraz odnotowywane jest zwięk- szone zainteresowanie duchowością, paranormalnością i życiem po życiu, ale o to, że nadzwyczajne podwyższanie świadomości obejmuje całą ludzkość i odbywa się na całej kuli ziemskiej. Jeszcze niedawno ludzi zadowalało to, że mogli po prostu pójść do specjalisty od metod intuicyjnych lub parapsychologii i poprosić o reading (przekaz, odczyt) w nadziei zyskania większej ochrony ży- ciowej. Inni woleli udać się do medium, by za jego pośrednictwem uzyskać przekaz od bliskich lub przyjaciół, którzy już odeszli. Teraz jednak ludzie pragną czegoś więcej. Zaczynają kwestionować swoje dotychczasowe postrzeganie rzeczywistości i zadają prowokujące do myślenia pytania: Co się dzieje z moimi bliskimi, którzy odeszli? Czy nadal wyczuwają i słyszą moje myśli i modlitwy w ich intencji? Czy Świat Duchowy w jakiś sposób jest zbliżony do naszego świata? Czy jeśli odczuwam stały kontakt z istotami będącymi po Drugiej Stronie, to znaczy, że ja także jestem medium? Co powinienem począć z tym, że ostatnio stałem się tak sensytywny? Cóż takiego dzieje się zatem ze społeczeństwem? Może ciągle kwestionujemy naturę naszej własnej egzystencji, a nasza własna 13 duchowość zaczyna się nam wysuwać na pierwszy plan? Czyżby następowały przyspieszenie i ewolucja spirytualnej energii ludz- kości? Osobiście uważam, że de facto mamy do czynienia z dra- matyczną przemianą naszej świadomości. Czuję, że postępuje uwrażliwienie naszej psychiki na otaczający nas świat fizyczny, sfery duchowe i, oczywiście, na wszystko inne. Wszyscy i wszyst- ko jest ze sobą powiązane, a my jako rasa ludzka doznajemy obec- nie przebudzenia duchowego. CZEGO MOŻESZ SIĘ SPODZIEWAĆ? W niniejszej książce pragnę podzielić się zarówno moją wiedzą i kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, jak również inspirują- cymi historiami i przypadkami wziętymi z życia ludzi, z którymi dane mi było się zetknąć. Jest ona wypełniona poglądami filo- zoficznymi i duchowymi, które współgrają z moimi przekona- niami. Łączy moje własne wykształcenie z tym wszystkim, co usłyszałem i czego się nauczyłem od ludzkich istot duchowych. Dzięki temu stanowi jedno z najbardziej klarownych wyobrażeń, jakie ktokolwiek może mieć na temat Świata Duchowego. Mam nadzieję, że pomoże ci w korzystaniu z twojego potencjału du- chowego w sposób mądry i bezpieczny. Wziąłem pod uwagę możliwość, że niniejsza książka może być pierwszą pozycją z tego zakresu tematycznego, którą czytasz. Dla- tego w celu ułatwienia ci odbioru tekstu postanowiłem przedsta- wić ci, szanowny czytelniku, definicję słów: Duch, duch i dusza. Wszystkie trzy tutaj występują. • Duch: słowo to, zaczynające się dużą literą „D”, oznacza Boga, Boskie Źródło, Stwórcę. Każdy z  nas nosi w  sobie 14 Łącząc dwa światy Wprowadzenie cząstkę Ducha; jest ona naszą siłą życiową, witalną energią, ożywiającą wszelkie stworzenie. • duch: słowo to, zaczynające się małą literą „d”, oznacza ludz- ką istotę pozbawioną powłoki cielesnej i zamieszkującą Świat Duchowy. • dusza: to słowo (ang. soul) dla celów tej książki używane jest zamiennie ze słowem duch (ang. spirit). Powinieneś jednak wiedzieć, że twoja dusza to również prawdziwy ty – czysta świadomość. Dusza inkarnuje oraz istnieje we wszystkich tych inkarnacjach oraz w pamięci o nich. Niniejszą książkę wzbogaciłem materiałem zaczerpniętym z in- nych moich książek; chodzi o te ich fragmenty, które czytelnicy uznali za szczególnie użyteczne. Czuję, że niektóre miejsca w ni- niejszej książce, zwłaszcza te poświęcone treningowi psychicznemu i mediumicznemu, stanowią cenną i wartą powtórzenia informa- cję – przydatną szczególnie tym osobom, które aktywnie odkry- wają i badają swój potencjał w tym zakresie. Jak wspomniałem, dla kogoś może ona być pierwszą moją książką, którą czyta, dlate- go chciałem zamieścić w niej możliwie jak najwięcej pomocnych informacji z zakresu moich nauk. Mam nadzieję, że książka dostarczy ci tego, czego obecnie poszu- kujesz – niezależnie od tego, czy będzie to nowy sposób postrzegania, nowe podejście do życia czy po prostu rozpoczęcie osobistej przemia- ny duchowej. Ponadto spodziewam się, że ona potwierdzi prawdę, iż w mediumizmie nie chodzi tylko o podłączenie się do Świata Duchowego, lecz bardziej o pomoc w uzdrowieniu własnego życia. Dowiesz się, że możliwe jest zbudowanie pomostów duchowych, dzięki którym skontaktujesz się z twoimi bliskimi przebywającymi już po Tamtej Stronie; uzyskasz także szansę stworzenia sobie kładki, która połączy cię z tym, co najważniejsze: z twoją własną duszą. 15 Cz ę ś ć I ŚWIAT DUCHOWY Rozdział 1. TWÓJ PRAWDZIWY DOM stnieje niezwykłe miejsce, wpływające na myśli i wy- obraźnię wielu osób; mało kto o nim mówi, ale niewąt- pliwie jest to miejsce, które kiedyś poznamy… znowu poznamy. Niebo, Shangri-La, Raj, Wieczność, Druga Strona, a na- wet Schody do Nieba to tylko nieliczne z określeń uży- wanych w odniesieniu do Świata Duchowego. Jak na razie wielu z nas rzadko rozmawia otwarcie o tym wyjątkowym i tajemniczym miejscu. Możemy zamknąć się w sobie, by w ten sposób oddać się rozmyślaniom i  popuścić wodze fantazji na jego temat. Podczas takiego wyciszenia może pojawić się w nas refleksja, że pewnego dnia sami to miejsce poznamy… znowu je poznamy. W trakcie praktykowania mediumizmu wielokrotnie ma się do czynienia z nadrzędnym pytaniem: „Gdzie przebywają moi bli- scy, których już nie ma na tym świecie? Czy otacza ich spokój?”. To złożona kwestia, wymagająca kompleksowej odpowiedzi. 19 Przed udzieleniem odpowiedzi na tak ważne pytanie staram się ułatwić ludziom zrozumienie tego, że to dusza* przychodzi z cia- łem, a nie ciało z duszą. Jesteś przede wszystkim duszą. Dusza jest wieczna i nieśmiertelna – nie może przestać istnieć. Dusza to twoja prawdziwa jaźń, będąca czystą świadomością. Byłeś duszą na długo przed tym, zanim pojawiłeś się na obecnym planie egzy- stencjonalnym, i pozostaniesz duszą na długo po tym, jak opuś- cisz swoje ciało i powrócisz do domu… do Świata Duchowego. Wyobrażany przez siebie Świat Duchowy ludzie definiują jako coś mieszczące się w zakresie określeń od widmowego do piękne- go i odwiecznego. Istnieją różne sposoby postrzegania i objaśnia- nia fenomenu Świata Duchowego, uzależnione od wychowania religijnego, wiary i warunków społecznych. Zbyt wiele osób ule- ga wpływom literatury science fiction, widowisk telewizyjnych oraz filmów, które przesadnie dramatyzują obraz tego, co jest po Drugiej Stronie. I tak nigdy nie dowiemy się, co naprawdę tam się dzieje, do czasu, aż sami opuścimy nasz obecny plan fizyczny i dostaniemy się na plan duchowy. Szczerze wierzę w to, że Świat Duchowy jest naszym prawdzi- wym domem, a naszych bliskich tam przebywających nie trapią już żadne choroby. Już nie cierpią i nie odczuwają bólu. I, co ważniejsze, są tam wszyscy razem, w gronie rodziny i przyjaciół, którzy odeszli przed nimi. To tylko ci z nas, którzy pozostają tutaj, odczuwają ból po stracie bliskiej osoby i opłakują fizyczną utratę kogoś, kogo bardzo kochali. Jako istoty ludzkie wydatkujemy znaczną ilość czasu i ener- gii na zrozumienie sensu naszych własnych wierzeń w życie po śmierci. Do tego subtelnego tematu w różny sposób podchodzą liczne systemy filozoficzne i światopoglądowe. Stanowi on także * Jak wykorzystać potencjał swojej duszy opisuje Dougall Fraser w książce „Energia ko- lorów”. Można ją kupić w sklepie www.talizman.pl (przyp. wyd. pol.). 20 Łącząc dwa światy Twój prawdziwy dom wyzwanie dla całego procesu myślowego. Naprawdę niemożliwe jest, aby ktokolwiek mógł przedstawić niepodważalne fizyczne dowody na faktyczne istnienie Świata Duchowego, ponieważ mieści się on poza sferą naszego fizycznego życia. Niemniej jednak przybywa coraz więcej ludzi, którzy do- świadczyli śmierci klinicznej, ale po reanimacji powrócili do fi- zycznego życia. Powrócili do świata fizycznego wraz ze świeżymi wspomnieniami oraz intensywnymi obrazami tego, co widzieli i czego doświadczyli po przekroczeniu na krótko granicy tego świata. Wiele z tych osób opowiada potem o wrażeniach, takich jak odczuwanie opuszczenia swego fizycznego ciała, uczucie nie- zwykłego spokoju, a nawet pozbycie się bólu towarzyszącego im podczas długotrwałej kuracji medycznej. Takie przypadki zaczęto określać jako doświadczenia z pogranicza śmierci (ang. NDEs: Near-Death-Experiences). W  rozdziale 2. rozważam to, czego przypadki NDE mogą nas nauczyć. Gdy dochodzi do opisu Świata Duchowego, uwzględniam w nim moje badania i doświadczenia, jak również starannie wy- brane informacje uzyskane od ludzkich istot duchowych, które opowiadały mi o swojej egzystencji w Świecie Duchowym. Zawsze tak czyniłem, mimo że nieraz zajmowało mi to sporo czasu. Nie- zmiennie fascynuje mnie sytuacja, gdy informacja trafia do mnie z ich domu w spirytualnym świecie. Sprawia mi radość, gdy słyszę, z kim oni tam są, jakie jest ich otoczenie, oraz to, że na bieżąco wiedzą, co się dzieje z ich rodzinami, przyjaciółmi żyjącymi tutaj, w naszym fizycznym świecie. To dla mnie wielki honor i przywi- lej, że mogę być czymś w rodzaju pomostu między rzeczywistością aktualną a tą, która nas czeka. Jestem także dumny z tego, że mogę się podzielić tym, że nikt z nas nigdy nie jest całkiem samotny. A zatem przyjrzyjmy się dokładnie temu, co kryje się po Dru- giej Stronie. 21 GDZIE JEST ŚWIAT DUCHOWY? Czy widziałeś kiedyś kogoś modlącego się lub przywołującego swoich bliskich, którzy już odeszli? W końcu widok ludzi z dłoń- mi złożonymi do modlitwy i wzrokiem skierowanym w górę jest rzeczą dość powszechną. Taka pozycja może też sugerować, że patrzeniem w niebo chcą tych bliskich stamtąd przywołać. A ja wierzę, że Świat Duchowy nie znajduje się gdzieś ponad nami, tylko tutaj, gdzie my przebywamy. Nie ma go wysoko ponad chmurami ani w jakimś miejscu oddalonym o tysiące mil. Jest bliżej, niż mógłbyś to sobie wyobrazić. W  Świecie Duchowym również czas zachowuje się inaczej. Mamy analityczne umysły i żyjemy w rytmie, w którym upływ czasu wyznaczają doby, mające po dwadzieścia cztery godziny, a każda godzina dzieli się na sześćdziesiąt minut. W rzeczywisto- ści istnieją jednak ludzie, którzy rozwinęli koncepcję czasu linio- wego. Wielu z nich żyje w stanie ciągłego zamartwiania się, co z nimi będzie, gdy ich czas dobiegnie końca! To tylko pokazuje, jak bardzo czas wpływa na nasze życie. Natomiast w Świecie Du- chowym kwestia czasu nie ma żadnego znaczenia; jest to miejsce bez ograniczeń czasowych i przestrzennych. Świat Duchowy nie jest oddzielony od Ziemi tak, jak to lu- dzie sobie wyobrażają: że niby jest to miejsce, którego odległość od nas da się zmierzyć w konwencjonalny sposób – określoną liczbą kilometrów. Jeśli chodzi o definicję, to osobiście preferu- ję stosowanie wobec tego duchowego miejsca określenia Dru- ga Strona lub Tamta Strona, co oznacza inny wymiar, sferę czy rzeczywistość. Wszystko zostało stworzone z energii i wszystko wibruje swoją własną, unikalną częstotliwością tej energii. Świat Duchowy nie sta- 22 Łącząc dwa światy Twój prawdziwy dom nowi tutaj wyjątku. Jego wibracje mają częstotliwość znacznie wyż- szą od tych, w zakresie których my funkcjonujemy w trójwymiaro- wym planie ludzkiej egzystencji na Ziemi. To właśnie ze względu na tak wysoki poziom wibracji Świata Duchowego nie jesteśmy w stanie go zobaczyć naszymi fizycznymi oczami. Ta niewidzial- ność sprawia, że ogromna większość z nas wątpi w jego realność. Niektórzy ludzie doświadczają rzadkich przebłysków widzialności Drugiej Strony; są wśród nich osoby, które przez wiele lat trenowa- ły swoje umiejętności w zakresie jasnowidzenia, odbywały podróże astralne, od urodzenia są bardziej perceptywne od innych oraz te, które przekroczyły granicę śmierci i powróciły do życia. DUCHOWE (SPIRYTULANE) PLANY EGZYSTENCJI Świat Duchowy składa się z wielu planów świadomości oraz róż- nych częstotliwości wibracji. Nie można go fizycznie zlokalizo- wać w żadnym konkretnym geograficznym miejscu, ponieważ jest wszędzie wokół nas, w różnych stanach świadomości, miesza się i przeplata z naszym światem. Gdy trafiamy do Świata Duchowego, przechodzimy przez te wszystkie plany. Każdy kolejny plan ma wibrację wyższą niż plan go poprzedzający. Nasza własna wibracja podnosi się niesamowicie za każdym razem, gdy osiągamy następny plan. Porównałbym ten proces do wjeżdżania, piętro po piętrze, windą. Plany są rozmieszczone jeden nad drugim. Cały układ zaczyna się od planu najniższego, mającego największą gęstość wibracji, czyli od planu fizyczne- go, a kończy planem o najniższej gęstości wibracji, czyli planem niebiańskim. 23 Poniżej przedstawiam wyjaśnienie, które powinno pomóc ci w zrozumieniu planów egzystencji oraz funkcjonowania świata niematerialnego. Plan fizyczny stanowi piętro najniższe. To poziom naszej fizycz- nej egzystencji na Ziemi. Charakteryzuje się największą gęstością, najwolniejszą wibracją molekularną i najtwardszą materią. Tutaj wydarzeniami kieruje czas. Z doświadczenia wyniesionego z mojej praktyki mediumicz- nej wiem, że istoty z Tamtej Strony pragnące skontaktować się z ziemskim medium muszą przedtem znacząco obniżyć swoją energię. Z kolei ja jako medium muszę zwiększyć moją energię lub podwyższyć wibracje. Proces takiego przyspieszania to nic innego, jak wymagająca dyscypliny zmiana stanu umysłu. Wy- trenowanie tego procesu zajęło mi wiele lat. 24 Łącząc dwa światy Twój prawdziwy dom Obniżanie wibracji przez istoty Stamtąd oraz jednoczesne jej podwyższanie przeze mnie przynosi efekt w postaci spotkania się gdzieś w połowie drogi i wtedy ich energia miesza się z moją. Odbieram myśli, słowa i uczucia i przekazuję je ich bliskim. Czę- sto z trudem utrzymuję połączenie, bo ciszę i skupienie mącą odgłosy zewnętrzne. Sądzę, że istoty Stamtąd również muszą się wysilić, żeby utrzymywać obniżenie swoich wibracji przez długie okresy komunikacji za pośrednictwem medium. Gdy połączenie zaczyna zanikać, pojawia się dziwne odczucie. Oni zaczynają odchodzić, a ja wyczuwam, jak powoli grawitują na swój poziom. Można tutaj zastosować analogię do radia, gdy kręcimy potencjometrem i stopniowo wyciszamy głos. Albo do windy, która odjeżdża na wyższe piętra. Dalsze obniżanie gęstości przenosi nas na plan eteryczny. Na tym planie czas i przestrzeń zaczynają się rozluźniać i stają się mniej gę- ste. To sprawia, że do głosu zaczyna dochodzić świat niematerialny oraz wszechświat. Ze względu jednak na bliskość planu fizycznego obiekty są nadal widoczne jako solidnie trwałe, a energia ograni- czona jest do szybkości światła. Przez ten plan przemieszczamy się względnie szybko, chociaż zdarza się, że ludzie mogą pozostać tam nieco dłużej; dzieje się tak na przykład w fazie marzeń, kiedy stają się bardziej świadomi oraz otwarci na nową egzystencję związaną z powrotem do rzeczywistości duchowej. Następnym planem jest plan astralny, znany również jako Sum- merland1. Jest to miejsce, do którego grawitujemy po śmierci. To tutaj ostatecznie wszyscy się znajdziemy. Wierzę, że wtedy, 1 Summerland: Kraina Wiecznego Lata: jest to również tytuł amerykańskiego serialu (2004-2005) o sławnej projektantce mody opiekującej się trójką dzieci siostry, która zginęła w wypadku samochodowym – przyp. tłum. 25 kiedy pracuję jako medium i następuje wymieszanie mojej ener- gii z energią istot przybywających Stamtąd, istoty te przybywają właśnie z planu astralnego – że są to istoty astralne. Ten cudowny niematerialny poziom wypełniony jest miłością, uzdrawiającym ukojeniem i współczuciem. Na planie astralnym mamy do czynienia z  wszelkimi krzywdami i  przykrościami, z którymi nie daliśmy sobie rady podczas życia na Ziemi. Tam mamy szansę zastanowienia się nad tym, jaki nasze ziemskie życie miało wpływ na innych (pozytywny czy negatywny?) oraz – kie- dy i gdzie powinno nastąpić ewentualne uzdrowienie i przeba- czenie. Tam nigdy nie będziesz sam; będziesz otoczony rodziną, przyjaciółmi i przewodnikami, a wszyscy oni pomogą ci w twoim rozwoju duchowym. 26 Wprawdzie rzadko, ale zdarza się, że powrót niektórych istot duchowych na ten plan „trwa nieco dłużej”; wygląda to tak, jakby „ich winda” na chwilę zatrzymała się między piętrami. Postrzegam to jako trudność, którą duch musi przezwyciężyć podczas tranzytu na plan fizyczny. Jednocześnie stanowczo wierzę w to, że istoty znaj- dujące się po Drugiej Stronie pomagają nam w naszej wędrówce na coraz wyższe plany egzystencji. Reprezentują różne doświadczenia i różne wierzenia, a mimo to w ciągu ponad dwudziestu lat mojej praktyki mediumicznej nigdy nie natrafiłem na ducha „nudziarza” czy „cwaniaka”, pozostającego tutaj i niemogącego przejść dalej. Głęboko wierzę w to, że przepełniony chwałą, miłością i współczu- ciem Bóg, Źródło, Duch nigdy by na to nie pozwolił. Niektórzy ludzie pytają mnie, co sądzę o nawiedzeniach i stra- szeniu przez duchy. Osobiście nigdy nie doświadczyłem ani nie byłem świadkiem czegoś takiego, ale mogę sobie wyobrazić, ja- kie psychiczne emocje wyzwalają takie traumatyczne zdarzenia, wiecznie odtwarzane w pamięci niczym pętla czasu lub zepsuta płyta. To jest nadal tkwiąca w człowieku emocja, a nie ludzka Łącząc dwa światy Twój prawdziwy dom istota duchowa. Jestem przekonany, że nawiedzenia zdarzają się rzadko. Jeśli ktoś wierzy, że jakieś osoby zostały nawiedzone, to niech wie, że równie dobrze mógł to być ktoś bliski usiłujący zwrócić na siebie uwagę. Dlatego uważam, że chodzi w takich przypadkach o wizytę, a nie o straszenie (nawiedzenie). Dwa najwyższe plany egzystencji, a mianowicie plan mentalny oraz plan niebiański, charakteryzują się najmniejszą gęstością. Oba leżą ponad planem astralnym i są tak odmienne od naszego świata, że już samo zrozumienie ich istoty stanowi nie lada wy- zwanie dla naszych umysłów. Różne systemy wierzeń uczą, że plan mentalny to miejsce, w którym energia porusza się w sposób ignorujący pojęcie pręd- kości, a obiekty i rzeczy nie posiadają żadnej konkretnej formy. Tam zyskujemy umiejętność przemieszczania i podziału naszej świadomości oraz przebywania w wielu miejscach naraz. Plan niebiański to ostatni, najwyższy plan egzystencji. Trzymając się nadal naszego porównania z windą jadącą w górę budynku, możemy stwierdzić, że to ostatnia kondygnacja, czyli penthouse. Na tym poziomie energia jest absolutnie bezkształtna i nieogra- niczona w swej potędze – potrafi wszystko. Ludzie, obiekty i rze- czy nie istnieją w znany nam sposób – nie posiadają żadnej for- my. Czas i przestrzeń są tam pojęciami pustymi, nieznajdującymi żadnego odniesienia. W  pewnych tradycjach i  wierzeniach ten najwyższy plan egzystencji jest stanem Boskiej Świadomości, miejscem, które niektórzy nazywają Niebem – miejscem, do którego wstąpili i które zamieszkują mistrzowie, nauczyciele, przewodnicy, istoty niebiańskie oraz byty nazywane w różnych wierzeniach „anioła- mi”. Chociaż istoty te znajdują się ponad planem astralnym, od 27 niektórych z nich możemy otrzymywać przekazy. Znajdują się tak wysoko, ponieważ długo przebywają w Świecie Duchowym i osiągnęły bardzo wysoki poziom. Jestem głęboko przekonany, że nigdy się w tym rozwoju nie zatrzymają, że będzie on postę- pował, podobnie jak nasz. W NASZYCH MARZENIACH Czy wiedziałeś, że wielu z nas często odwiedza Świat Duchowy podczas snu? Nasze ciało fizyczne nie może egzystować bez przerw na od- poczynek, regenerację, odnowę zdrowotną i doładowanie zasobu energii. Spanie jest naszą dobową funkcją witalną – rutynowym elementem, mającym ogromny wpływ na nasze dobre ogólne sa- mopoczucie. Sądzę, że nasz duch wykorzystuje tę funkcję w po- dobny sposób. Kiedy śpimy (a dokładniej, kiedy znajdujemy się w fazie snu głębokiego), duch opuszcza swoje opakowanie (czyli nasze ciało) i odwiedza Świat Duchowy, by tam się zregenerować. Przez cały ten czas jest połączony z ciałem fizycznym czymś, co nazywane jest „srebrnym sznurem” lub „eterycznym sznurem”. Marzenia są pięknym sposobem wznoszenia pomostu między tym a Tamtym światem. Wiele osób opisywało swoje marzenia senne, w których miała miejsce komunikacja z bliskimi, któ- rzy odeszli. Senna wizja bliskiej osoby Stamtąd zazwyczaj trwa krótko. Ale zawsze taki przybysz ukazuje się jako ktoś młodszy, zdrowszy i  żywotniejszy (w  porównaniu ze swoim wyglądem z ostatniego okresu życia ziemskiego), dlatego że w Świecie Du- chowym taki właśnie jest! Gdy się budzimy ze snu i duch powraca do naszego ciała, czu- jemy, że połączenie słabnie i zanika – tak, jakbyśmy wyswobodzi- 28 Łącząc dwa światy Twój prawdziwy dom li się z czyichś objęć. Ludzie opowiadają mi o częstych sytuacjach, gdy zdarzało im się budzić ze łzami w oczach z żalu, że intensyw- ność uczuć związanych z tą wyjątkową wizytą powoli słabnie. Pamiętam, jak to było, gdy mnie pierwszy raz to spotkało. Minął rok od odejścia mojej mamy. Pamiętam, że obudziłem się ze snu, w którym nawiedziło mnie znamienne wspomnienie o tym, jak cała rodzina się objęła. Poczułem rodzinną miłość tak wyraźnie, jakby to miało miejsce tu i teraz. Uczucie to cały czas noszę w moim sercu. Każdy, kto widział moje wykłady i pokazy, musiał słyszeć zada- wane publiczności pytanie: „Czy ktoś z tutaj obecnych miał sny o bliskich, którzy już odeszli? A może ktoś w tych snach się do nich przytulał?”. Reakcją na takie pytanie jest zwykle las uniesio- nych rąk oraz mnóstwo potakujących, uśmiechniętych twarzy, będących potwierdzeniem osobistego doświadczenia w tym za- kresie. Taka reakcja ośmiela do dawania świadectwa temu feno- menowi i uwiarygodnia istnienie Świata Duchowego. Jeśli w swoim marzeniu sennym realnie poczułeś wizytę kogoś bliskiego Stamtąd, to zdarzenie to nabiera wzniosłości i radości. Natomiast jeśli śniłeś o kimś pogrążonym w smutku lub żalu, to nie doszło do zjawiska prawdziwego after-death communication – ADC)2. Prawdopodobnie nadal przeżywasz swoją rozpacz. Temat ADC (czym jest i jak to rozpoznać) omówiony jest w rozdziale 4. Uwierz mi, że jeśli dojdzie do prawdziwej wizyty, to na pewno ją rozpoznasz. Wizyty takie są bardzo kojące i cenne. Nikt ci takiego doświadczenia nie odbierze ani nie powie, że twoja wy- obraźnia płata ci figle… Poznasz, że takie wizyty są prawdziwe, ponieważ poczujesz to w swoim sercu. Dobra wiadomość jest taka, że nie musimy umierać, żeby poczuć przebłyski dochodzące ze Świata Duchowego. Chociaż nadal żyje- 2 Komunikacja pośmiertna; patrz: Słowniczek – przyp. tłum. 29 my ziemskim życiem, to jednak naprawdę możemy skontaktować się z naszymi bliskimi, którzy przekroczyli tę ostateczną granicę. THIN PLACE Czy kiedyś, będąc w jakimś szczególnym miejscu, poczułeś bli- skość Boga, Ducha lub Nieba? W takim miejscu po prostu wiesz, że promieniuje ono czymś szczególnym – czymś, co dotyka głębi twojej duszy. Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu przyciąga cię do siebie, a ty czujesz w nim pokój i wyciszenie przenikające całe twoje jestestwo – nawet jeśli nie wiesz, dlaczego to się dzie- je. Gdy tam jesteś, wręcz namacalnie czujesz, jak gdyby nagle uniosła się jakaś niewidzialna zasłona oddzielająca ten świat od Tamtego świata, nawet jeśli dzieje się to bardzo krótko. W tradycji Celtów miejsca takie nazywane są Thin Places3 i sta- nowią drzwi otwierające się na Majestat i Chwałę Boga i Ducha. Celtyckie wierzenia głoszą, że szerokość oddzielająca Niebo od Ziemi wynosi zaledwie trzy stopy (91 centymetrów), natomiast w Thin Places odstęp ten jest jeszcze węższy (stąd zapewne taka nazwa tych miejsc). Pastor i poeta Sharlande Sledge podaje następujący, wyszukany opis tych miejsc: Thin Places to nazwa nadana przez Celtów przestrzeni – widzialnej i niewidzialnej – gdzie drzwi między tym a Tamtym światem bywają na moment uchylone i światłość nie jest już w całości po Drugiej Stronie. Bóg tak ukształtował i uświęcił przestrzeń. 3 Dosłownie: „wąskie miejsca”, „zwężone miejsca”; patrz: Słowniczek – przyp. tłum. 30 Łącząc dwa światy Twój prawdziwy dom Thin Places nie tylko zsyłają spokój, lecz także dokonują w nas transformacji, jakby zdejmując z nas maski. Gdy jesteśmy w tych miejscach, uzyskujemy świadomość bycia czymś więcej niż tyl- ko istotami fizycznymi; odczuwamy siebie jako istoty duchowe, wyróżniamy swoje podstawowe elementy: ciało, umysł i duszę. Thin Places można odnaleźć na całej naszej planecie, zwłaszcza w  kościołach, świątyniach, pięknych krajobrazach i  starożyt- nych ruinach. Każde z tych miejsc nieprzerwanie wysyła sygnały i przyciąga pielgrzymów, bez względu na to, czy znajduje się na łonie natury, czy też pośród wielkomiejskiego zgiełku. Ja dowiedziałem się o Thin Places podczas mojej pracy w cha- rakterze medium. Poczułem bliskość ducha w kilku takich miej- scach w różnych częściach świata. Jedno z nich bardzo mnie poruszyło. Znajdowało się w Nowym Orleanie w stanie Luizja- na. Kiedyś, gdy miałem dwadzieścia kilka lat, podróżowałem z przyjaciółmi przez Stany Zjednoczone do Kalifornii i podczas tej podróży mieliśmy różne postoje. Był to dla mnie czas wielkiej fascynacji i niezwykłych przygód osobiście doświadczanych po raz pierwszy w życiu. W tamtym okresie moja wiedza o Thin Places była zerowa, ale teraz, gdy spoglądam na to z perspektywy czasu, jestem absolutnie przekonany, że po raz pierwszy z Thin Place zetknąłem się właśnie wtedy w Nowym Orleanie! Myślę, że stało się tak dzięki skupieniu wielu czynników: historii, ar- chitektury, ludzi, krajobrazu, jedzenia oraz cudownej muzyki. Wszystko razem dało efekt w postaci odczucia bliskości Świata Duchowego. Innym miejscem, w którym doznałem podobnej reakcji, był Wielki Kanion. Po dotarciu nad jego krawędź wyszliśmy z samo- chodu, żeby podziwiać wspaniałość i bezdyskusyjne piękno, któ- re ukazało się naszym oczom. Nie było tam żadnej architektury, żadnego gwaru miasta, żadnej muzyki ani gastronomii – tylko 31
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Łącząc dwa światy. Nauka komunikacji z bliskimi, którzy odeszli
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: