Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00477 008021 10478251 na godz. na dobę w sumie
Lata nadziei: 17 września 1939 - 5 lipca 1945 - ebook/pdf
Lata nadziei: 17 września 1939 - 5 lipca 1945 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 382
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-242-1847-9 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

W 1945 roku Polska znalazła się w otchłani klęski. Stało się tak nie tylko ze względu na zły los, ale też na skutek własnych naszych błędów, błędnej polityki kierowników naszego państwa i błędnych nastrojów społeczeństwa. (…) Możemy więc załamywać ręce i twierdzić, że zostaliśmy perfidnie oszukani i porzuceni przez sojuszników, i będzie to zgodne z prawdą. Ale to, co się nazywa „rozumem stanu” nie polega na biadaniu ex post nad przewrotnością wspólników, lecz na umiejętności przewidywania, czy układy nam proponowane będą czy też nie będą przez kontrahenta dotrzymane. A ci, którzy podjęli się kierować naszymi losami, nie tylko politycznie przewidywać, lecz politycznie myśleć nie umieli.
Stanisław Cat-Mackiewicz

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Historia Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939 Stanisław CAT-MACKIEWICZ universitas Niemcy i Rosja idące razem, to klęska Polski, Niemcy i Rosja pokłócone, to wzmocnienie Polski. Znaczenie, stanowisko, dola i niedola Polski jest związana ze stosunkiem Niemiec do Rosji i Rosji do Niemiec. Stanisław Cat-Mackiewicz W 1945 roku Polska znalazła się w otchłani klęski. Stało się tak nie tylko ze względu na zły los, ale też na skutek własnych naszych błędów, błędnej polityki kierowników naszego państwa i błędnych nastrojów społeczeństwa. (… ) Możemy więc załamywać ręce i twierdzić, że zostaliśmy perfidnie oszukani i porzuceni przez sojuszników, i będzie to zgodne z prawdą. Ale to, co się nazywa „rozumem stanu”, nie polega na biadaniu ex post nad przewrotnością wspólników, lecz na umiejętności przewidywania, czy układy nam propo- nowane będą, czy też nie będą przez kontrahenta dotrzyma- ne. A ci, którzy podjęli się kierować naszymi losami, nie tylko politycznie przewidywać, lecz politycznie myśleć nie umieli. Stanisław Cat-Mackiewicz Do zasadniczych kwestii postawionych przez autora, takich jak oceny polityki brytyjskiej, skuteczność działań podejmowanych przez władze polskie czy celowość polskiego wysiłku wojenne- go, historycy ciągle wracają i na nowo podejmują o nich dysku- sję. (… ) nie można także pominąć faktu, że książka zawiera liczne wartościowe przemyślenia i oceny, jak chociażby ta dotycząca rzeczywistych skutków powstania warszawskiego. prof. Andrzej Leon Sowa ISBN 978-83-242-1722-9 www.universitas.com.pl 9 788324 217229 T A V z ł z 0 0 , 6 3 w ła s i n a t S Z C I W E I K C A M - T A C i e i z d a n a t a L Lata nadziei 17 września 1939 - 5 lipca 1945 Stanisław CAT-MACKIEWICZ universitas Fot. z zasobu Narodowego Archiwum Cyfrowego Stanisław Mackiewicz (1896–1966), publicysta, pisarz, po- lityk, z wykształcenia prawnik. W okresie I wojny światowej członek Zetu i POW, uczestnik wojny polsko-bolsze- wickiej. Redaktor naczelny wileńskiego dziennika „Słowo” (1922–1939), działacz grupy wileńskich konserwatystów, poseł na sejm z ramienia BBWR (1928–1935). Monarchista, piłsudczyk, czołowy zwolennik porozumienia polsko-nie- mieckiego w latach 30. Więziony w Berezie Kartuskiej (1939). Po 17 września 1939 na emigracji. Członek Rady Narodowej na uchodźstwie (1940–1941), przeciwnik polityczny gen. Władysława Sikorskiego, redaktor pisma „Lwów i Wilno” (1946–1950), premier rządu emigracyjnego (1954–1955). Po powrocie do kraju (1956) zajął się przede wszystkim dzia- łalnością pisarską. Był autorem licznych, pełnych oryginalnych sądów i polemicznej werwy publikacji, głównie o tematyce politycznej, historyczno-politycznej i literackiej. Zmarł w War- szawie. Pseudonim „Cat” zaczerpnął z opowiadania Rudyarda Kiplinga o kocie, który chodził własnymi ścieżkami. Lata nadziei Stanisław CAT-MACKIEWICZ p i s m a w y b r a n e wybór i opracowanie Jan Sadkiewicz Kropki nad i • Dziś i jutro Myśl w obcęgach. Studia nad psychologią społeczeństwa Sowietów Historia Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939 O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka Lata nadziei: 17 września 1939 – 5 lipca 1945 Był bal Europa in flagranti Herezje i prawdy Dom Radziwiłłów Zielone oczy Stanisław August Lata nadziei 17 września 1939 - 5 lipca 1945 Stanisław CAT-MACKIEWICZ Kraków © Copyright by Aleksandra Niemczyk and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2012 © Copyright for Lata nadziei czy lata klęski? by Andrzej Leon Sowa and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2012 ISBN 978-83-242-1847-9 Opracowano na podstawie wydania: Stanisław Mackiewicz (Cat), Historia Polski od 17 września 1939 r. do 5 lipca 1945 r., Wydawnictwo Puls, Londyn 1993. Wykorzystano rysunki Bronisława Fedyszyna, publikowane w latach 30. XX w. w piśmie „Mucha”. W książce zachowano styl Autora, uwspółcześniając jedynie pisownię i ortografię. Podkreślenia w tekście są oryginalne. Wszystkie przypisy oraz uwagi w nawiasach kwadratowych pochodzą od redakcji niniejszego wydania. Opracowanie redakcyjne Jan Sadkiewicz Projekt okładki i stron tytułowych Ewa Gray Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego www.universitas.com.pl lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 5 Pod czas kry zy sów – po wta rzam: strzeż cie się agen tów. Pił sud ski Wy w woj nę beze mnie nie leź cie, wy ją beze mnie prze gra cie. Pił sud ski lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 6 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 7 Dwie tra gicz ne, nie do trzy ma ne umo wy I W 1945 ro ku Pol ska zna la zła się w ot chła ni klę ski. Sta ło się tak nie tyl ko ze wzglę du na zły los, ale też na sku tek wła snych na szych błę dów, błęd nej po li ty ki kie - row ni ków na sze go pań stwa i błęd nych na stro jów spo łe - czeń stwa. We szli śmy do woj ny z Niem ca mi w 1939 ro ku na pod sta wie kon wen cji woj sko wej z Fran cją i ukła du po li tycz ne go z An glią. Fran cja z miej sca nie do trzy ma ła nam kon wen cji. An glia w 1945 ro ku w cza sie kon fe ren cji w Jał cie do - pu ści ła się zła ma nia ukła du po li tycz ne go. Mo że my więc za ła my wać rę ce i twier dzić, że zo sta - li śmy per fid nie oszu ka ni i po rzu ce ni przez so jusz ni ków, i bę dzie to zgod ne z praw dą. Ale to, co się na zy wa „ro - zu mem sta nu”, nie po le ga na bia da niu ex post nad prze - wrot no ścią wspól ni ków, lecz na umie jęt no ści prze wi dy - wa nia, czy ukła dy nam pro po no wa ne bę dą, czy też nie 7 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 8 bę dą przez kon tra hen ta do trzy ma ne. A ci, któ rzy pod jęli się kie ro wać na szy mi lo sa mi, nie tyl ko po li tycz nie prze - wi dy wać, lecz po li tycz nie my śleć nie umie li. Za ich za - ro zu mia łość i pew ność sie bie dzie ci na sze za pła ci ły krwią, pań stwo utra tą nie pod le gło ści. II Kon wen cja woj sko wa z Fran cją zo sta ła pod pi sa na pod - czas po by tu w Pa ry żu na sze go mi ni stra spraw woj sko - wych, ge ne ra ła Ta de usza Ka sprzyc kie go, i puł kow ni ka Ja kli cza, sze fa wy dzia łu ope ra cyj ne go. Prze wi dy wa ła ona roz po czę cie ge ne ral nej ofen sy wy fran cu skiej na sie - dem na sty dzień na pa ści Nie miec na Pol skę1. Jak wia do mo, na paść Niem ców na Pol skę na stą pi ła 1 wrze śnia 1939 ro ku ra no, w no cy z 16 na 17 wrze śnia wkro czy ły na na sze te ry to rium woj ska so wiec kie (za pew - ne So wie ty zna ły treść oma wia nej pol sko -fran cu skiej kon wen cji), a w dniu, w któ rym ofen sy wa fran cu ska mia - ła się roz po cząć, 17 wrze śnia, wódz na czel ny ar mii pol - skiej, mar sza łek Rydz -Śmi gły, prze kro czył gra ni ce Ru - mu nii, gdzie zo stał in ter no wa ny. Po za tym oma wia na kon wen cja woj sko wa prze wi - dy wa ła lo kal ne de mon stra cje prze ciw nie przy ja cie lo wi i dzia łal ność lot ni czą od pierw sze go dnia woj ny. Fran cu zi nie do trzy ma li tej kon wen cji. ¹ Francja zobowiązała się rozpocząć generalną ofensywę piętnastego dnia wojny. 8 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 9 Nie by ło z ich stro ny do sta tecz nych de mon stra cji lo - kal nych, ani też dzia łal no ści lot ni czej. Nad Niem ca mi la - ta li An gli cy, ale rzu ca li nie bom by, lecz ulot ki. Po la cy by li po zo sta wie ni si łom wła snym, nie zdą żyli się na wet zmo bi li zo wać. Mo gli śmy wy sta wić 60 dy wi zji pie cho ty, zdą ży li śmy zmo bi li zo wać tyl ko 33. Na si so jusz - ni cy pod czas pol skiej woj ny z Niem ca mi by li tyl ko spek - ta to ra mi krwa we go wi do wi ska. Fran cu zi mo gli by po wie dzieć: sie dem na ste go dnia woj ny, na któ ry zgod nie usta li li śmy na szą po moc, wszel - ka na sza ofen sy wa stra ci ła ra cję by tu, po nie waż Pol ski już nie by ło. Fran cu zi mo gli by tak po wie dzieć, gdy by istot nie do ofen sy wy, nam w kon wen cji obie ca nej, przy go to wy - wa li się choć przez chwi lę. Ale nie zna my źró dła fran cu - skie go, łącz nie z ak ta mi pro ce su w Rio m2, któ re wska zy - wa ło by na ja kiś ślad przy go to wań fran cu skich do tej ofen sy wy. Od sa me go po cząt ku woj ny Fran cu zi kur czo - wo trzy ma li się li nii Ma gi no ta i na dziei na po moc bry - tyj ską. Przed sta wi cie lom na szej woj sko wo ści nie wol no by - ło jed nak pod pi sy wać ukła du do ty czą ce go ży cia i śmier - ci Pol ski, nie zba daw szy uprzed nio war to ści i re al no ści obiet ni cy fran cu skiej. Prze cież ko ła woj sko we fran cu skie, jak o tym wie my z dzie siąt ek pu bli ka cji, nie ukry wa ły złe - go sta nu fran cu skiej go to wo ści zbroj nej. Nie trze ba by ło być ge niu szem, aby zro zu mieć, że Fran cu zi nie wy ru szą ² Pro ces wy to czo ny w 1942 przez wła dze Vi chy po li ty kom oskar żo nym o spo wo do wa nie klę ski w kam pa nii 1940. Prze rwa ny w 1943. 9 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 10 na ofen sy wę bez po mo cy bry tyj skiej, a wia do mo, że An - glia ni gdy nie jest go to wa do ofen sy wy w pierw szych ty - go dniach woj ny. Wy ni ka z tej kon wen cji woj sko wej, że wo dzo wie na - si mnie ma li, iż sie dem na ste go dnia ope ra cji wo jen nych bę dą mie li jesz cze nie na ru szo ną si łę zbroj ną i stąd ra zem z Fran cu za mi prze wa gę li czeb ną nad nie przy ja cie lem, umoż li wia ją cą wspól ną ofen sy wę. Cóż za dzie ci na dy! Tak mo gło być, gdy by Niem cy na pa dli na nas w 1933 ro ku, kie dy mar sza łek Pił sud ski ży czył so bie woj ny pre wen cyj nej. Ale na si wo dzo wie woj - sko wi z tym rze ko mo pa trio tycz nym opty mi zmem, ojcem wszyst kich na szych nie szczęść i ka ta strof, za my - ka li oczy na wszel kie zmia ny, któ re już po śmier ci marszał ka Pił sud skie go za szły w Niem czech i oba li ły poprzed ni sto su nek sił po mię dzy Niem ca mi a Pol ską. Nie chcia no na wet uznać, że skut kiem tych zmian w dzie dzi nie przy go to wań do woj ny, skut kiem uzbro je - nia Nie miec, Pol ska prze sta ła być w Eu ro pie tym, czym by ła po przed nio. W 1933 ro ku Pol ska jest jesz cze pań - stwem po waż nym, po nie waż Niem cy są jesz cze nie do - sta tecz nie uzbro jo ne, w 1938 ro ku Pol ska jest już pań - stwem ma łym, po nie waż jej stan uzbro je nia po zo stał mniej wię cej na miej scu, a obaj jej są sie dzi zna ko mi cie po więk szy li swój po ten cjał wo jen ny. A jed nak mie li śmy nie zły wy wiad w Niem czech, któ ry w spo sób wy star cza - ją cy in for mo wał nasz sztab o wzro ście po tę gi nie miec - kiej w dzie dzi nie lot nic twa, bro ni mo to ro wej i ogól ne go po ten cja łu wo jen ne go. Na pod sta wie tych in for ma cji każ dy nor mal ny, uczci wy, od po wie dzial ny woj sko wy 10 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 11 zro zu miał by, że Pol ska nie jest w sta nie wal czyć z Niem - ca mi przez dwa ty go dnie. Ale na sza gó ra woj sko wa: mar sza łek Rydz i je go god - ne oto cze nie, ca łość przy go to wań wo jen nych ogra ni czali do te go, co na zwie my sto so wa niem sys te mu jo gów. Kie - dyś ze stra ga nu jar marcz ne go w ma łym mia stecz ku, spo - śród sen ni ków i in nej li te ra tu ry te go ro dza ju, wy bra łem książ kę pt. Ta jem ni ce jo gów. Do wie dzia łem się z niej, że we dług na uki jo gów wy star czy po wta rzać so bie gło śno: „nie je stem głod ny, nie je stem głod ny”, aby móc od zwy - cza ić się od je dze nia w ogó le. Na sza woj sko wość przed woj ną 1939 ro ku tak że wszyst kie swe przy go to wa nia opar ła na au to su ge stii. Ni ko mu nie po zwa la ła wąt pić i co naj gor sze, sa ma nie wąt pi ła, że je ste śmy: sil ni, zwar ci, go - to wi. Wszel kie oba wy, wąt pli wo ści, a na wet życz li we ra - dy w za kre sie przy go to wań wo jen nych, uwa ża ne by ły za ob ra zę… ho no ru ar mii. Są dzę, że woj sko wy opie ra ją - cy swe przy go to wa nia woj sko we na na iw nym sa mo - chwal stwie po wi nien być w woj sku co naj wy żej trę ba - czem, a nie ofi ce rem zza biur ka szta bu ge ne ral ne go. Kie dy by łem dziec kiem i mia łem lat czter na ście, pi - sa łem re fe ra ty po tę pia ją ce Chło pic kie go za ma ło dusz - ność. Dziś po ma ka brze ge ne ra łów o du szach i ge stach pa te tycz nych ak to rów, któ rzy spra wi li, że Oj czy zna ma jest w nie wo li, le piej ro zu miem te go wo dza po wsta nia 1830 ro ku. W wi zjach Wy spiań skie go, w War sza wian ce, w No cy li sto pa do wej po ja wia się Chło pic ki, dum ny, wy - nio sły ge ne rał, po gar dli wy, nie czu ły w sto sun ku do ota - cza ją cych go ha seł i krzy ków, ego ista, gra ją cy wciąż w kar ty. Po stać Chło pic kie go wy wo ły wa ła w nas bunt, że 11 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 12 ten kar ciarz ma ło dusz nie ga sił pa trio tyzm mło dzie ży pra gną cej woj ny z Mo ska la mi. Ale Chło pic ki istot nie grał i prze gry wał w kar ty, ale prze gry wał pie nią dze, nie ży cie na ro du. Wie dział, że są war to ści, któ rych dla ge stu, dla okla sku, dla po zy, dla bła ze na dy na kar tę w grze ha zar - do wej sta wiać nie moż na, że nik czem ni kiem jest wódz, któ ry, ma jąc za ufa nie ca łe go na ro du, ży cie na ro du po - sta wi na kar tę i prze gra dla bła zeń skie go ge stu. W 1830 ro ku sy tu acja woj sko wa Pol ski by ła o wie le lep sza niż w 1939. Za po wia da ła się woj na z jed ną, a nie z dwie ma po tę ga mi. Po wsta nie li sto pa do we trwa ło przez dzie sięć mie się cy, a nie przez dwa ty go dnie i po wstań cy od nie śli nad wro giem sze reg wspa nia łych zwy cięstw. A jed nak Chło pic ki, ja ko na praw dę do bry i od po wie dzial ny woj - sko wy, od ra zu oświad czył, że woj nę z Mo ska la mi prze - gra my, i wziął dyk ta tu rę, aby woj nie za po biec. Gdy na sku tek wy gó ro wa nych żą dań ce sa rza Mi ko ła ja I ukła - dy po mię dzy nim a Chło pic kim mu sia ły ulec ze rwa niu, Chło pic ki uznał, że nie mo że być wo dzem woj ny, któ rą prze gra, bo by ło by to ba ła mu ce niem na dziei na ro du, nie - god nym je go ho no ru woj sko we go. Sko ro jed nak je go na - ród bę dzie się bić, więc i on bę dzie wal czył ja ko oby wa - tel, ale nie ja ko ge ne rał. Stąd zna lazł się pod Ol szyn ką Gro chow ską kon no, w sur du cie cy wil nym i bi twą wspa - nia le kie ro wał. Poj mo wa nie ho no ru woj sko we go przez Chło pic kie go by ło więc dia me tral nie prze ciw staw ne wobec poj mo wa nia te goż ho no ru przez Ry dza i je go kom pa nów. Mar sza łek Rydz uwa żał, że je go ho nor woj - sko wy ka że mu wszyst kich oszu ki wać, że je ste śmy go to - wi. Chło pic ki – od wrot nie – uwa żał, że ho nor nie po zwa - 12 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 13 la mu na po dej mo wa nie się pro wa dze nia woj ny, któ rej wy grać nie jest w sta nie, tak jak, daj my na to, uczci wy in - ży nier nie po dej mie się bu do wy mo stu ko le jo we go bez do sta tecz nych ma te ria łów. Chło pic ki był in ży nie rem, a Rydz par ta czem, któ ry bu du je most, któ ry się wa li i po - wo du je ka ta stro fę. W cza sie tej woj ny mie li śmy sze reg przy kła dów „ma ło dusz no ści” ge ne ra łów. By ły szef szta bu mar szał ka Fo cha, ge ne rał Wey gand, pierw szy za wo łał, że Fran cja prze gra, że na le ży żą dać za wie sze nia bro ni. Mar sza łek Péta in, by ły obroń ca Ver dun, od pierw szych mie się cy prze strze gał, że Fran cja woj nę mu si prze grać. Wło ski mar sza łek Ba do glio pierw szy oświad czył, że woj nę trze - ba skoń czyć. Cho dzi ły upo rczy we słu chy, że ge ne ra ło wie nie miec cy prze strze ga li Hi tle ra przed wy po wie dze niem woj ny Ro sji. Ge ne ra ło wie an giel scy na ka za li opusz cze - nie fron tu eu ro pej skie go przez Dun kier kę w 1940 ro ku i nie ze zwo li li na przed wcze sny dru gi front. Je śli dziś przy zna je my ra cję de Gaul le’owi prze ciw Péta inowi i Wey gan do wi, to jed no cze śnie zda je my so bie spra wę, że dro ga de Gaul le’a by ła dro gą po li tycz ną; de Gaul le miał słusz ność ja ko prze wi du ją cy po li tyk; Wey gand jed nak i Péta in mie li oczy wi ście ra cję, prze wi du jąc, że ar mia fran cu ska na te ry to rium fran cu skim po nie sie klę skę. Nie ste ty, na sze kie row ni cze ko ła woj sko we za miast – wy ko nu jąc swe fa cho we obo wiąz ki – być czyn ni kiem roz wa gi i umia ru i nie do pu ścić do woj ny 1939 ro ku, sta - ły się wła śnie roz rusz ni kiem na ro do wych unie sień i tra - gicz nej eg zal ta cji. 13 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 14 III A cóż z fron tem wschod nim? Czy na si woj sko wi istot nie my śle li, że Ro sja bę dzie nam po ma gać w tej woj nie, al - bo, co by ło by jesz cze mniej mą dre z ich stro ny, że po zo - sta nie neu tral na? Je śli pod pi sy wa li kon wen cje woj sko we z Fran cu za mi, z bło gi mi na dzie ja mi, że sie dem na ste go dnia woj ny przej dą wraz z Fran cu za mi do ofen sy wy prze ciw Niem com, to gdzież by ły woj ska prze zna czo ne na osło nę Wscho du? W dniu 23 sierp nia 1939 ro ku sy tu - acja sta ła się pod tym wzglę dem ja sna: So wie ty pod pi sa - ły sen sa cyj ny pakt o nie agre sji z Niem ca mi, sta ło się wi - docz ne i ja sne, że w pierw szej fa zie woj ny So wie ty pój dą ra zem z Niem ca mi. Cóż wo bec tej re wo lu cji w sy tu acji geo po li ty ko -stra te gicz nej uczy nił sztab pol ski? Nic. To istot nie nie wie le. Co naj mniej w dniu 23 sierp nia 1939 ro ku, po skon - sta to wa niu, że Niem cy i Ro sja do ga da ły się i idą ra zem, obo wiąz kiem władz woj sko wych pol skich by ło za żą dać od dy plo ma cji pol skiej uczy nie nia wszyst kich sta rań, aby od ro czyć wy buch woj ny, a ści ślej, od ro czyć da tę wstą pie - nia Pol ski do woj ny. IV Ce lem tej książ ki bę dzie przed sta wie nie spra wy pol skiej pod czas woj ny. Bę dzie to tak że hi sto ria na sze go rzą du na emi gra cji. W 1941 ro ku na pi sa łem książ kę, któ ra mia - ła się na zy wać Hi sto rią Nie pod le głej Pol ski, ale któ rą wy - daw ca wy dał pt. Hi sto ria Pol ski, przez co ty tuł ten utra - 14 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 15 cił swój ak cent po li tycz ny, twier dzą cy, że rzą dy na emi - gra cji nie są już rzą da mi nie pod le głe go pań stwa. W rok póź niej uka za ła się mo ja książ ka o Bec ku pt. O je de na stej – po wia da ak tor – sztu ka jest skoń czo na, a w 1943 Klucz do Pił sud skie go. Książ ka ni niej sza na le ży do te go sa me - go cy klu stu diów hi sto rycz nych nad naj now szą hi sto rią Pol ski. Z gó ry oświad czam, że po wtó rzę w niej wie le z te - go, co pi sa łem w swo ich bro szu rach wy da wa nych w Lon - dy nie od paź dzier ni ka 1941 ro ku. Nie umiem bo wiem o jed nym i tym sa mym wy da rze niu pi sać w od mien ny spo sób. Za strze gam tak że, że do książ ki tej bę dę wpro wa dzał wie le mo men tów per so nal nych i bę dę cy to wał to, co w spra wie każ de go z oma wia nych wy da rzeń pi sa łem lub mó wi łem. Nie daw no prze czy ta łem do sko na le zro bio ną książ kę Per ti na xa3, fran cu skie go Stroń skie go, o po li ty ce fran cu skiej w cza sie woj ny, a w niej du żą licz bę wy pa dów czy sto per so nal nych, któ re nie wąt pli wie do da ją tyl ko ru - mień ców i ży cia in ter pre ta cji wy da rzeń po li tycz nych. Nie mia łem naj mniej sze go wpły wu na bieg wy pad ków po li - tycz nych ani w Pol sce, ani na emi gra cji, nie umia łem nigdy za cho wy wać się tak jak nie któ rzy cwa nia cy na emi gra cji, któ rzy ze braw szy ko ło sie bie dwóch lub trzech lu dzi ni ko mu nie zna nych za czy na ją twier dzić, że są se - ce sją od ja kie goś „stron nic twa”. Sta ra łem się prze ko nać swe spo łe czeń stwo nie za po mo cą gry par tyj nej, lecz ar - gu men tów – Po la cy mnie czy ta li, ale nie by li me go zda - ³ Cho dzi naj praw do po dob niej o: Per ti nax [André Géraud], Les Fos - soyeurs. Défa ite mi li ta ire de la Fran ce. Ar mi sti ce. Con tre -Révo lu tion, 2 vols., New York 1943. 15 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 16 nia. W Pol sce przed woj ną do wo dzi łem: że Niem cy nas roz gro mią w cią gu dwóch ty go dni, że Ro sja nas za ata ku je w ra zie na szej woj ny z Niem ca mi (twier dzi łem to na tych - miast po mo wie Hi tle ra z 27 kwiet nia 1939 ro ku4), że wresz cie, wy pchnię ci za gra ni cę, prze sta nie my być pod - mio tem, a sta nie my się tyl ko przed mio tem po li ty ki mię - dzy na ro do wej. Wszyst kie te „kra ka nia”, jak to wte dy na - zy wa no, spraw dzi ły się nie ste ty tra gicz nie. Na dłu go przed woj ną roz po czą łem kam pa nię pra - so wą w spra wie po więk sze nia bu dże tu woj sko we go i bro - ni mo to ro wej. W in nych spo łe czeń stwach dzien ni karz do ma ga ją cy się po więk sze nia wy dat ków na woj sko i no - wych zbro jeń ucho dzi za „mi li ta ry stę”, u nas mo je ar ty - ku ły wy wo ły wa ły naj więk sze obu rze nie wła śnie w pra sie marszałka Ry dza. Zo sta łem za nie osa dzo ny w Be re zie, na czas zresz tą krót ki. ⁴ Mo wa Hi tle ra, o któ rą tu cho dzi (w któ rej wy po wie dział pak ty za war - te z Pol ską i Wiel ką Bry ta nią oraz, wbrew do tych cza so we mu zwy cza - jo wi, nie za warł ak cen tów an ty so wiec kich), zo sta ła wy gło szo na 28 kwiet nia 1939. lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 17 Jaw ny i taj ny układ z An glią I W dniu 25 sierp nia 1939 ro ku zo stał pod pi sa ny układ pol - sko -an giel ski w Lon dy nie. Ze stro ny an giel skiej pod pi - sy wał ów cze sny an giel ski mi ni ster spraw za gra nicz nych, lord Ha li fax, ze stro ny pol skiej am ba sa dor Rze czy po spo - li tej Edward hr. Ra czyń ski. Układ dzie lił się na część jaw - ną i taj ną. Rząd an giel ski nie do trzy mał za rów no zo bo wią zań z ukła du jaw ne go, jak taj ne go: Art. 7 ukła du jaw ne go sta no wił, że obie ukła da ją ce się stro ny nie za wrą ani po ko ju, ani za wie sze nia bro ni bez wza jem ne go po ro zu mie nia. W ma ju 1945 ro ku za wie sze nie bro ni z Niem ca mi za - war te zo sta ło bez ja kie go kol wiek po ro zu mie nia z Pol ską, cho ciaż wte dy An glia uzna wa ła rząd pol ski re zy du ją cy w Lon dy nie i ar mię pol ską wal czą cą po stro nie bry tyj - skiej. 17 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 18 We dług pkt 3 czę ści taj nej ukła du umo wy An glii z Ro sją mia ły być tak zre da go wa ne, aby „ich wy ko na nie” nie mo gło na ru szyć ani su we ren no ści Pol ski, ani jej te - ry to rial nej in te gral no ści. W dniu 12 lu te go 1945 ro ku ogło szo no ko mu ni kat o po ro zu mie niu za war tym w Jał cie. An glia zo bo wią za ła się w nim wziąć udział wraz z Ro sją i Ame ry ką w two - rze niu rzą du dla Pol ski, czy li zo bo wią zy wa ła się do wyko na nia ak tu nie zgod ne go z uzna wa niem Pol ski za pań stwo su we ren ne. Jed no cze śnie ko mu ni kat jał tań - ski usta lał, że zie mie wcho dzą ce w skład Rze czy po spo li - tej Pol skiej, a po ło żo ne na wschód od tzw. li nii Cur zo na, ma ją odejść do Ro sji. Wpraw dzie, gdy 5 kwiet nia 1945 ro ku rząd an giel ski na sku tek de ba ty par la men tar nej zmu szo ny był ogło sić część taj ną oma wia ne go ukła du z Pol ską, to „Ti mes” na - pi sał, że prze po ło wie nie Pol ski za po wie dzia ne przez ko - mu ni kat jał tań ski nie jest na ru sze niem pkt 3 taj ne go ukła du z 1939 ro ku, po nie waż w Jał cie An glia nie za war - ła z Ro sją żad ne go ukła du, a tyl ko wspól nie z tym pań - stwem wy po wie dzia ła pod ad re sem rzą du pol skie go przy ja ciel ską ra dę, aby wy rzekł się po ło wy swo ich te ry - to riów. Ten so fi zmat, któ ry po zo sta nie na wszyst kie cza sy do wo dem, do jak wiel kich nie uczci wo ści w ży ciu pu - blicz nym go to wi są po su nąć się lu dzie nie na gan nie uczci wi w ży ciu pry wat nym, nie wy trzy mu je jed nak kry - ty ki w ze sta wie niu z tek stem do ku men tu. Oto w art. 6 ukła du jaw ne go, łącz nie z pkt 3 ukła du taj ne go z 25 sierp - nia 1939 ro ku, An glia zo bo wią za ła się nie za wie rać z żad - 18 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 19 nym in nym pań stwem ta kich po ro zu mień, któ rych „wy - ko na nie” na ru sza ło by in te gral ność Pol ski. Otóż wy ko na - nie ko mu ni ka tu jał tań skie go nie wąt pli wie na ru sza in te - gral ność te ry to rial ną Pol ski. Co do na ru sze nia w Jał cie su we ren no ści Pol ski to na wet „Ti me so wi” za bra kło kon cep tu do wy so fi zma ty - cze nia się w tej spra wie. Na tych miast po utwo rze niu rzą - du pol skie go we Fran cji rząd Je go Kró lew skiej Mo ści w spo sób jak naj bar dziej uro czy sty oświad czył, że su we - ren ne pań stwo pol skie ist nie je, że re pre zen tu je je rząd na emi gra cji i że w sto sun ku do te go rzą du An glia bę dzie wy ko ny wać wszyst kie uprzed nio z Pol ską za war te ukła - dy. Te raz An glia ła ma ła te wszyst kie ukła dy przy stę pu - jąc wraz z Ro sją i Ame ry ką do two rze nia dla Pol ski no - wej wła dzy zwierzch niej i no we go rzą du, jak by Pol ska by ła pań stwem no wo po wsta ją cym. II Układ jał tań ski sta no wił o ban kruc twie ha seł, któ re gło - si ły An glia i Ame ry ka w cza sie tej woj ny, w Kar cie Atlan - tyc kiej i in nych po dob nych pa pla ni nach. Na le ża ło to wytknąć, ale Po la cy, w in nych oka zjach prze sad nie im - pul syw ni, za nie dba li tę oka zję. Za rzu tu zła ma nia umo - wy nie pod niósł na te ry to rium an giel skim, o ile wiem, nikt, z wy jąt kiem mnie, w kil ku bro szu rach po pol sku i w jed nej po an giel sku. Rząd pre mie ra Ar ci szew skie go nie uczy nił nic, aby swo ją i ob cą opi nię po wia do mić o fak cie zdra dy zo bo wią zań ze stro ny so jusz ni ka, w któ - re go tak wie rzy li śmy. Za pew ne kie ro wał się zwy kłym dla 19 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 20 Po la ków opty mi zmem i są dził, że to da się ja koś „od - robić”. Każ dy układ dy plo ma tycz ny po wsta je w opar ciu o ja kiś ro dzaj prze wi dy wa nia bie gu wy pad ków, któ re ma ją na stą pić, ja kiejś wi zji przy szło ści. Na le ży się więc pol skich dy plo ma tów za py tać, jak prze wi dy wa li bieg wy - pad ków, w chwi li gdy pod pi sy wa li układ z 25 sierp nia 1939 ro ku. Z art. 1 czę ści jaw nej ukła du wnio sku je my, iż dy plo - ma cja pol ska zda wa ła so bie spra wę, że Niem cy mo gą na nas na paść. Zresz tą, na wia sem mó wiąc, mi ni ster Beck do ostat niej chwi li są dził, że Niem cy tyl ko bluf fu ją i że od po wia dać im trze ba kontr bluf fem. Z pkt 1 czę ści taj nej ukła du wy ni ka, że dy plo ma ci pol scy wciąż by li prze ko na ni (w dwa dni po ro syj - sko-nie miec kim pak cie o nie agre sji!!!), że Ro sja nas nie na pad nie. Zwal nia ją bo wiem An gli ków od da nia nam po mo cy prze ciw ko Ro sji, w wy pad ku gdy by agre sja ro - syj ska przy łą czy ła się do agre sji nie miec kiej na Pol skę. Od rzu ca my przy pusz cze nie, iż my ślą, że dla od par cia Ro sjan wy star czy w Pol sce wojsk, nie za ję tych woj ną z Niem ca mi – o tak ni ski po ziom my śle nia nie ma my pra wa ich po są dzać. Po zo sta je więc su po zy cja, iż dy plo - ma ci pol scy by li prze ko na ni, że po mi mo pak tu o nie - agre sji z Niem ca mi, Ro sja nas nie na pad nie. Te raz pkt 2 punk ty a, b, c, d taj nej czę ści ukła du: Za wie ra ją one po sta no wie nia, że Niem cy bę dą uwa - ża ni za na past ni ka, o ile na pad ną na Gdańsk, Bel gię, Holan dię, Li twę lub Ru mu nię, a tak że je śli na pad ną na Ło twę lub Es to nię, lecz w tym ostat nim wy pad ku tyl ko 20 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 21 wte dy, o ile An glia za wrze po przed nio układ obron ny z Ro sją, prze wi du ją cy obro nę tych pań ste wek przed Niem cami. A więc, dnia 25 sierp nia 1939 ro ku, w dwa dni po nie - miec ko -ro syj skim pak cie o nie agre sji, dy plo ma ci pol scy li czą się z moż li wo ścią, że Ro sja bę dzie bro nić nie pod le - gło ści Ło twy i Es to nii. Nie zły… opty mizm. Pkt 3 czę ści taj nej jest zre da go wa ny zna ko mi cie pod wzglę dem praw ni czym. An gli cy nie po tra fi li go obejść, mu sie li go w Jał cie otwar cie zła mać. Ale ja kież prze wi - dy wa nia po li tycz ne po wo ła ły je go po wsta nie? Otóż tu na resz cie zbli ża my się nie co do rze czy wi sto ści. Pol scy au - to rzy te go ar ty ku łu ukła du naj wi docz niej prze wi du ją tu, że An glia ze chce wcią gnąć Ro sję do kon flik tu i że w tym ce lu bę dzie chcia ła czy nić Ro sji kon ce sje na szym kosz - tem. Za strze ga ją się więc, że kon ce sje te nie mo gą być czy nio ne kosz tem na sze go te ry to rium lub su we ren no ści. Jak po wie dzie li śmy, wresz cie ja kiś re al niej szy spo - sób prze wi dy wa nia. Ale czyż nie moż na by ło w tym re - ali zmie pójść o kil ka kro ków da lej i… prze wi dzieć wszyst ko, co się sta nie: „An gli cy ze chcą Ro sję wcią gnąć do woj ny z Niem ca mi”– szep ta ło za gu bio ne po czu cie re - ali zmu na szych dy plo ma tów. Cze muż te mu szep to wi nie od po wie dzie li py ta niem trzeź wym: „Kie dyż uda się im to zro bić?” Dnia 25 sierp nia już ła two by ło na to od po - wie dzieć: „Na pew no nie w pierw szej fa zie woj ny, bo oto woj na pol sko -nie miec ka wy buch nie la da dzień, la da go - dzi na, a Ro sja nie wła śnie pod pi sa li z Niem ca mi pakt o nie agre sji. Je śli więc uj rzy my Ro sję wal czą cą po stro - nie An glii, to w ja kiejś dal szej fa zie woj ny”. 21 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 22 Aby zdo być się na po wyż sze ro zu mo wa nie, nie trze - ba by ło być ge niu szem. Sko ro jed nak udział Ro sji w woj - nie z Niem ca mi dał się prze wi dzieć tyl ko w dal szej fa zie woj ny, to tu na le ża ło za dać so bie py ta nie naj waż niej sze: „Czy w tej dal szej fa zie woj ny pań stwo pol skie bę dzie przed sta wia ło ja kąś re al niej szą si łę po li tycz ną?” I tu taj, zno wu bez żad nej stycz no ści z ja sno wi dze niem, moż - na by ło so bie zdać spra wę, że sko ro fa zę woj ny, w któ rej Ro sja pój dzie z An glią, po prze dzi (akt z 23 sierp nia o nie agre sji!) fa za woj ny, w któ rej Ro sja pój dzie z Niem - ca mi, to pań stwo pol skie już tej dru giej fa zy woj ny nie do cze ka, zo sta nie roz wa lo ne w pierw szej fa zie woj ny, za cza sów nie miec ko -ro syj skiej ko la bo ra cji. Moż na więc by ło prze wi dzieć, że na stą pi okres, w któ rym An glia bę dzie bar dzo Ro sji po trze bo wa ła, a Pol ski, ja ko sa mo dziel nej si ły po li tycz nej, już nie będzie. Na si dy plo ma ci za kła da li, że wte dy An glia do - trzy ma nam zo bo wią za nia wy ra żo ne go w taj nej czę ści ukła du, tzn. że An glia w cza sie woj ny z Hi tle rem bę dzie jesz cze bro ni ła na szej te ry to rial nej in te gral no ści i na szej su we ren no ści przed żą da nia mi Ro sji, o któ rych prze cież od daw na wie dzie li śmy, jak da le ko się ga ją. Te ró żo we przy pusz cze nia nie spraw dzi ły się i by ło dość ła two prze wi dzieć, że się nie spraw dzą. Układ mię - dzy na ro do wy po rów nać moż na do spa do chro nu, któ ry o ty le jest wart, o ile się w od po wied niej chwi li otwo rzy. Otóż, aby układ mię dzy na ro do wy dzia łał, trze ba, aby stro - na, któ ra się zo bo wią za ła do dzia ła nia, by ła w tym dzia - ła niu za in te re so wa na, nie tyl ko w chwi li pod pi sy wa nia ukła du, ale tak że w chwi li, w któ rej go ma wy ko nać. 22 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 23 Bar dzo ła two by ło wów czas prze wi dzieć, że An glia nie bę dzie za in te re so wa na w wy ko na niu ukła du z Pol ską w dru giej fa zie woj ny, w któ rej Ro sja sta nie się jej so - jusz ni kiem, a Pol ska ja ko si ła po li tycz na ist nieć już nie bę dzie. Tak się też sta ło. An glia zła ma ła da ne nam sło wo, nie do trzy ma ła nam swo ich zo bo wią zań. Wia ra w „sło wo An glii”, któ re rze ko mo bę dzie do - trzy ma ne nie za leż nie od ko niunk tu ry po li tycz nej, by ła wia rą na iw ną. III Układ an giel sko -pol ski pod pi sa ny 25 sierp nia 1939 ro ku brzmiał, jak na stę pu je: Art. 1 Je śli jed na z ukła da ją cych się stron znaj dzie się w sta - nie dzia łań wo jen nych w sto sun ku do jed ne go z państw eu ro pej skich, na sku tek na pa ści te go pań stwa, dru ga ukła da ją ca się stro na udzie li na tych miast stro nie na - pad nię tej wszel kiej po mo cy, na ja ką ją stać. Art. 2 1) Zo bo wią za nia po wyż sze bę dą mia ły za sto so wa nie rów nież wte dy, gdy ja ka kol wiek ak cja pań stwa eu ro - pej skie go za gra ża ła by wy raź nie, bez po śred nio lub po - śred nio, nie pod le gło ści jed nej z ukła da ją cych się stron i mia ła by ta ki cha rak ter, że da na ukła da ją ca się stro - na uwa ża ła by za ko niecz ne ode przeć ją si łą zbroj ną. 23 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 24 2) Je śli jed na z ukła da ją cych się stron znaj dzie się w sta - nie dzia łań wo jen nych z in nym pań stwem eu ro - pejskim, na sku tek ak cji te go pań stwa za gra ża ją cej niepod le gło ści lub neu tral no ści in ne go pań stwa eu ro - pej skie go, w spo sób, któ ry wy raź nie za gra ża bez pie - czeń stwu tej ukła da ją cej się stro ny, zo bo wią za nia z art. 1 bę dą mia ły za sto so wa nie, bez ob ra zy jed nak praw dane go pań stwa eu ro pej skie go. Art. 3 Je śli ja kieś pań stwo eu ro pej skie dą ży ło by do pod ko pa - nia nie pod le gło ści jed nej z ukła da ją cych się stron, dro - gą pe ne tra cji eko no micz nej lub w ja ki kol wiek in ny spo sób, ukła da ją ce się stro ny bę dą so bie po ma gać wza - jem nie ce lem od par cia ta kich dą żeń. Je śli da ne pań - stwo eu ro pej skie roz po czę ło by wów czas dzia ła nia wojen ne prze ciw ko jed nej z ukła da ją cych się stron, zobo wią za nia z art. 1 bę dą mia ły za sto so wa nie. Art. 4 Spo sób za sto so wa nia zo bo wią zań po mo cy wza jem nej, za war tych w ukła dzie ni niej szym, zo sta nie usta lo ny po mię dzy od po wied ni mi wła dza mi ma ry nar ki wo jen - nej, woj sko wy mi i lot ni czy mi obu ukła da ją cych się stron. Art. 5 Bez ob ra zy po wyż szych zo bo wią zań ukła da ją cych się stron udzie le nia so bie wza jem nie po mo cy na tych miast po roz po czę ciu dzia łań wo jen nych, ukła da ją ce się stro - 24 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 25 ny bę dą wy mie niać mię dzy so bą in for ma cje do ty czą - ce każ de go ob ja wu mo gą ce go za gra żać ich nie pod le - gło ści, a w szcze gól no ści in for ma cje do ty czą ce każ de - go ob ja wu, któ ry mógł by wy wo łać żą da nie wcie le nia w czyn tych zo bo wią zań. Art. 6 1) Ukła da ją ce się stro ny bę dą so bie wza jem nie ko mu - ni ko wać tek sty zo bo wią zań po mo cy prze ciw agre sji, któ re za cią gnę ły, al bo mo gły by za cią gnąć w przy szło - ści, w sto sun ku do państw trze cich. 2) Gdy by jed na z ukła da ją cych się stron za mie rza ła za cią gnąć no we zo bo wią za nie te go ro dza ju po wej ściu w ży cie ni niej sze go ukła du, mu si o tym po wia do mić dru gą ukła da ją cą się stro nę, ze wzglę du na na le ży te funk cjo no wa nie ni niej sze go ukła du. 3) No we zo bo wią za nia, któ re ukła da ją ce się stro ny mo - gą za cią gnąć w przy szło ści, nie po win ny ani ogra ni - czać zo bo wią zań z ukła du ni niej sze go, ani stwa rzać po - śred nio no wych obo wiąz ków mię dzy ukła da ją cą się stro ną, nie uczest ni czą cą w tych zo bo wią za niach, a pań stwem trze cim. Art. 7 Je śli by ukła da ją ce się stro ny zna la zły się, na sku tek za - sto so wa nia ukła du ni niej sze go, w dzia ła niach wo jen - nych, to nie za wrą one ani ro zej mu, ani trak ta tu po ko - jo we go ina czej jak za wspól nym po ro zu mie niem. 25 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 26 Art. 8 Ni niej szy układ jest za war ty na okres 5 lat. Je że li nie bę dzie wy po wie dzia ny na 6 mie się cy przed upły wem te go okre su, po zo sta nie na dal w mo cy, przy czym każ da z ukła da ją cych się stron bę dzie mia ła wów czas pra wo do wy po wie dze nia go w każ dej chwi - li, za sze ścio mie sięcz nym uprze dze niem. Ni niej szy układ wcho dzi w ży cie w chwi li pod pi sa nia. Pro to kół taj ny do da ny do ukła du, a ogło szo ny przez rząd JKM ści do pie ro w dniu 5 kwiet nia 1945 ro ku, brzmiał, jak na stę pu je: 1. Przez wy ra że nie „jed no z państw eu ro pej skich”, uży te w ukła dzie, na le ży ro zu mieć Niem cy. W wy pad ku ak cji ze stro ny pań stwa eu ro pej skie go in - ne go niż Niem cy, pod pa da ją cej pod art. 1 lub 2, ukła - da ją ce się stro ny bę dą się kon sul to wa ły wza jem nie co do kro ków, ja kie na le ży wspól nie przed się wziąć. 2. a) Oba rzą dy bę dą od cza su do cza su usta lać w dro dze wspól ne go po ro zu mie nia hi po te tycz ne wy pad ki ak cji ze stro ny Nie miec pod pa da ją ce pod po sta no wie nia art. 2 ukła du. b) Do cza su osią gnię cia zgo dy mię dzy obu rzą da mi co do zmia ny na stę pu ją cych po sta no wień ni niej sze go pa - ra gra fu, bę dą one uwa żać, że: wy pa dek prze wi dzia ny w ustę pie 1 art. 2 ukła du do ty czy Wol ne go Mia sta 26 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 27 Gdań ska, a wy pad ki prze wi dzia ne w ustę pie 2 art. 2 do - ty czą Bel gii, Ho lan dii, Li twy. c) Ło twa i Es to nia bę dą uwa ża ne przez oba rzą dy za włą czo ne do li sty kra jów prze wi dzia nych w ustę pie 2 art. 2 od chwi li, gdy wej dzie w ży cie zo bo wią za nie o wza jem nej po mo cy po mię dzy Zjed no czo nym Kró - le stwem a pań stwem trze cim, obej mu ją ce te kra je. d) W spra wie Ru mu nii rząd Zjed no czo ne go Kró le stwa po wo łu je się na gwa ran cję, któ rej udzie lił te mu kra jo - wi; a rząd pol ski po wo łu je się na wza jem ne zo bo wią - za nia za cią gnię te w so ju szu pol sko -ru muń skim, któ - rych Pol ska ni gdy nie uwa ża ła za nie do po go dze nia z tra dy cyj ną przy jaź nią łą czą cą ją z Wę gra mi. 3. W ra zie, gdy by jed na z ukła da ją cych się stron za cią - gnę ła wo bec pań stwa trze cie go zo bo wią za nia wy mie - nio ne w art. 6 ukła du, bę dą one sfor mu ło wa ne w ta ki spo sób, aby ich wy ko na nie ni gdy nie na ru szy ło ani su - we ren no ści, ani te ry to rial nej nie na ru szal no ści dru giej ukła da ją cej się stro ny. 4. Ni niej szy pro to kół sta no wi część in te gral ną pod pi sa - ne go w dniu dzi siej szym ukła du, któ re go za kre su nie prze kra cza. lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 28 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 29 So jusz z An glią był so ju szem eg zo tycz nym Od wo łu ję się tu taj do swo jej teo rii o so ju szach eg zo tycz - nych. Je śli utra ta nie pod le gło ści przez ja kieś pań stwo po - cią ga utra tę nie pod le gło ści in ne go pań stwa, to so jusz po - mię dzy ty mi dwo ma pań stwa mi jest so ju szem na tu ral - nym, wska za nym. Li twa tra ci au to ma tycz nie swo ją nie pod le głość, gdy Pol ska po zba wio na jest nie pod le gło ści. So jusz więc Li twy z Pol ską jest so ju szem wska za nym, na tu ral nym. Ro zu miał to do brze Ja gieł ło, o wie le mniej Sme to na i Vol de ma ras. So jusz mię dzy Wę gra mi a Pol ską jest rów nież so ju - szem na tu ral nym i wska za nym. Nie pod le głość Wę gier wzmac nia nie pod le głość Pol ski, nie pod le głość Pol ski osła nia nie pod le głość Wę gier. Zi lu struj my teo rię o so ju szach eg zo tycz nych przy - kła dem z dzie dzi ny go spo dar czej. Ktoś jest kup cem w ma łym pol skim mia stecz ku, daj my na to w Sło ni miu. Je śli w tym Sło ni miu każ dy mu da je kre dyt, to nic dziw - 29 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 30 ne go, że uzy ska kre dyt w ban kach war szaw skich, a je śli War sza wa otwie ra mu kre dyt, to moż li we, że otrzy ma kre dyt w Lon dy nie lub Pa ry żu. Oczy wi ście ca ły ten przy - kład ob ra ca się w wa run kach przed wo jen ne go świa ta ka - pi ta li stycz no -li be ral ne go. Ale cóż po wie my o oby wa te lu Sło ni mia, któ re mu nikt w je go mia stecz ku nie za wie rzy 100 zł, a któ ry rap tem dys kon tu je swe we ksle w Lon dynie czy Jo ko ha mie. Bę dzie my oczy wi ście są dzi li, że in te re sy te go go ścia są nie po dob ne do nor mal nych in te re sów han dlo wych, że dys kon ta tak od le głe nie mo gą wy pły - wać z nor mal nych in te re sów han dlo wych i że nie wró - ży my im sta ło ści czy so lid no ści. Kre dy ty pie nięż ne, tak jak so ju sze po li tycz ne, ma ją za wsze wła ści wą pro por cję do przed się bior stwa, któ re kre dy tów żą da, lub pań stwa, któ re o so jusz za bie ga. Tak sa mo kre dyt zbyt du ży da ny przed się bior stwu zbyt ma - łe mu, jak so jusz ofia ro wa ny pań stwu słab sze mu czy od - le głe mu, po wi nien bu dzić wąt pli wo ści, czy istot nie jest tym, czym się na zy wa, a nie czymś in nym. So jusz pol sko -an giel ski przez An gli ków nam na gle za ofia ro wa ny w po cząt kach ro ku 1939 był ty po wym so - ju szem eg zo tycz nym. Utra ta nie pod le gło ści przez Pol skę by naj mniej nie po cią ga za so bą utra ty nie pod le gło ści An glii. Prze ciw nie, w XIX wie ku nie by ło pań stwa pol - skie go, a dla An glii by ły to cza sy roz wo ju i po tę gi. An - glia in te re so wa ła się Pol ską na der rzad ko i za wsze je dy - nie dla ce lów do raź nych i prze mi ja ją cych. W koń cu XVIII wie ku Pitt chciał two rzyć ko ali cję an ty ro syj ską, do któ rej mia ły wejść An glia, Pru sy i Pol ska. Pol ska za an ga - żo wa ła się w tę kom bi na cję; tym cza sem kon cep cje Pit ta 30 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 31 zo sta ły oba lo ne w Lon dy nie przez po sła Ka ta rzy ny, Wo - ron co wa, i z ca łej Pit tow skiej kom bi na cji po zo sta ła tyl ko woj na pol sko -ro syj ska, w któ rej Pol ska zo sta ła po bi ta. W 1878 ro ku, w cza sie woj ny ro syj sko -tu rec kiej, An - glia bro ni ła Tur ków i nie chcia ła Ro sji do pu ścić do Kon - stan ty no po la. Go to wa więc by ła wy wo łać, sub sy dio wać, po pie rać pie niędz mi i prze sył ką bro ni po wsta nie Pol ski, któ re od cią gnę ło by pew ną ilość sił ro syj skich od tu rec - kie go te atru woj ny. Dla per trak ta cji z rzą dem an giel skim po wstał we Lwo wie Rząd Na ro do wy pol ski z ks. Sa pie hą na cze le1. Rząd ten jed nak miał wię cej ro zu mu od Ry dza z Bec kiem, żą dał gwa ran cji so lid niej szych, nie uzy skał ich i wy co fał się z kom bi na cji. So ju sze eg zo tycz ne mo gą być do sko na łym uzu peł - nie niem sys te mu bez pie czeń stwa da ne go pań stwa, ni gdy jed nak nie mo gą mu za stą pić sys te mu bez pie czeń stwa wy ni ka ją ce go bądź z sił wła snych, bądź z so ju szów na - tural nych. Pań stwo Ka zi mie rza Ja giel loń czy ka, bę dą ce mocar stwem ma ją cym są sia dów, któ rych si ła łącz na nie mo gła mu spro stać, mo gło za wie rać so jusz z Per sją prze - ciw ko suł ta no wi tu rec kie mu i mo że by ten so jusz, gdy by Ka zi mierz nie zlek ce wa żył pro po zy cji sza cha, był dla Pol - ski po ży tecz ny. Ale dla Pol ski, za gro żo nej nie bez pie czeń - stwem ro syj skim, z so jusz ni ka mi nie wie le war ty mi, jak Es to nia czy Ru mu nia, so jusz z An glią, zwró co ny prze ciw Niem com, nie ro ko wał żad nej sta łej rę koj mi bez pie czeń - stwa. Na le ża ło prze wi dzieć, że tak pręd ko prze mi nie, jak pręd ko po wstał. ¹ Taj ny Rząd Na ro do wy zo stał utwo rzo ny w Wied niu w 1877. lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 32 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 33 Po la cy upra wia ją cy pro pa gan dę nie zgod ną z in te re sa mi Pol ski I Kto ko go wcią gnął w woj nę – An glia Pol skę czy Pol ska An glię? Od roz strzy gnię cia te go py ta nia du żo za le ży. Je śli An glia Pol skę, to An glia ma obo wią zek mo ral ny wy rów - nać nam stra ty, któ re w tej woj nie po nie śli śmy. Je śli Pol - ska An glię, to mo że my być An gli kom tyl ko wdzięcz ni, że nas przez pe wien czas bro ni li. Ja ka jest praw da hi sto rycz na? Oczy wi ście, że An glia Pol skę. Od sy łam za in te re so wa nych do mej książ ki pt. O je - de na stej – po wia da ak tor – sztu ka jest skoń czo na, po świę - co nej hi sto rii po li ty ki mi ni stra Bec ka i ka ta stro fie, któ ra by ła jej re zul ta tem. W tym jed nak miej scu, dla ja sno ści wy kła du, zmu szo ny je stem po wtó rzyć jej te zy za sad - nicze: Pił sud ski umie ra jąc w 1935 ro ku, zo sta wił w spu - ściźnie moż li wie do brą sy tu ację Pol ski pod wzglę dem mię dzy na ro do wym: od prę że nie sto sun ków z Niem ca mi, 33 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 34 za po cząt ko wa nie so ju szów mo gą cych nas chro nić przed nie bez pie czeń stwem ro syj skim, cał kiem nie zły sto su nek na szej si ły mi li tar nej do si ły nie miec kiej. Nie ste ty, nie po - zo sta wił żad ne go wiel kie go mó zgu u ste ru pań stwa, któ - re wskrze sił, a te raz osie ro cił. Po je go śmier ci, skut kiem wy dat nych zbro jeń nie miec kich, na sza si ła mi li tar - na prze sta je być tym, czym by ła, za czy na się sta czać ku ze ru. Nie ste ty, na si woj sko wi, rzą dzą cy Pol ską, nie ro zu - mie ją te go fak tu i nie ro zu mie te go puł kow nik Beck. Prowo ka cyj nie an ty nie miec ka po li ty ka wo je wo dy Gra - żyń skie go na Ślą sku kom pro mi tu je i uni ce stwia tak ty kę mini stra Bec ka na te re nie mię dzy na ro do wym. Jak to wi - dać cho ciaż by z de pe szy an giel skie go am ba sa do ra sir Ho war da Ken nar da, z 2 kwiet nia 1935 ro ku, o tre ści jed - nej z ostat nich roz mów z umie ra ją cym mar szał kiem, Piłsud ski za le cał Bec ko wi po li ty kę neu tral no ści w sto - sun ku do kon flik tów wiel kich mo carstw, ale Beck naj zu - peł niej opacz nie ro zu miał sło wa swe go mi strza i oto w cza sie kry zy su cze skie go i Mo na chium w 1938 ro ku nie tyl ko nie cie szy się, że nas omi ja wiel ki wiatr nio są cy burze, lecz prze ciw nie, po wo do wa ny chło pię cą cheł pli - wo ścią, sta ra się o udział Pol ski w za mie sza niu mię dzy - na ro do wym, pcha jąc Pol skę na Cze chy. Wy obra ża so bie za pew ne, że speł nia za po wiedź Mar szał ka z 1914 ro ku „aby pol skiej sza bli nie za bra kło”, pod czas gdy nie zro - zu miał bliż szych tej sy tu acji prze stróg Pił sud skie go: „Wy beze mnie w woj nę nie leź cie, wy ją beze mnie prze gra - cie”. Swo im za cho wa niem się w cza sie kry zy su cze skie go kłó ci nas Beck jed no cze śnie i z opi nią Za cho du, i z Hi - tle rem. Ten ostat ni nie wie, co o nas my śleć, i oto w stycz - 34 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 35 niu 1939 ro ku żą da od Bec ka w Berch tes ga den wy raź nej od po wie dzi na py ta nie: „Czy idzie cie z Niem ca mi, czy z Ro sją?” Hi tler twier dzi, że wo li współ pra cę z Pol ską, ale je śli Pol ska mu od mó wi, to pój dzie z Ro sją. Prze cież już na No wy Rok Hi tler pod szedł do am ba sa do ra so wiec kie - go i roz ma wiał z nim, wbrew do tych cza so wym swo im zwy cza jo m1. Po od po wiedź osta tecz ną przy jeż dża do War sza wy Rib ben trop 26 stycz nia 1939 ro ku. Chce on wy cią gnąć od Po la ków obiet ni cę, że po zo sta ną neu tral ni w ra zie ata ku Nie miec na Za chód. Pol ska tej obiet ni cy nie da je. I oto po wy jeź dzie Rib ben tro pa z War sza wy spa da nam na gło wę pro po zy cja gwa ran cji nie pod le gło ści Pol - ski przez An glię. W pierw szej swej for mie gwa ran cja ta ¹ Cho dzi o przy ję cie no wo rocz ne dla kor pu su dy plo ma tycz ne go w Ber - li nie z 12 stycz nia 1939. 35 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 36 wy glą da na der po cią ga ją co, by naj mniej nie za wie ra za - strze żeń, że od Ro sji An glia nas bro nić nie bę dzie. Zresz - tą, czy w ogó le mo że być mo wa o gwa ran cji nie pod le gło - ści wy łącz nie od stro ny nie miec kiej?! To tak jak by ktoś obie cy wał, że wy ra tu je ko goś z ognia, lecz nie ca łe go, a tyl ko le wą po ło wę je go cia ła. Beck zresz tą nie żą da wy ja śnień, co bę dzie w ra zie ewen tu al nej agre sji na Pol skę ze stro ny Ro sji sprzy mie - rzo nej z Niem ca mi, któ rą gro ził mu prze cież Hi tler, co do któ rej prze strze ga ją go Wło si, lecz z ra do ścią chwy ta się obiet ni cy gwa ran cji an giel skiej. Od po wia da ła ona cał - ko wi cie gu stom na szej pu blicz no ści. Za wie ra my so jusz nie z prze brzy dły mi hi tle row ca mi czy wstręt ny mi bolsze - wi ka mi, a z od le głą, de mo kra tycz ną An glią. Po dzie lam zresz tą cał ko wi cie sym pa tie me go na ro du do na ro du i ustro ju an giel skie go, z tym za strze że niem, że rzą dze nie się sym pa tia mi w grze mię dzy na ro do wej jest za zwy czaj zgub ne. Gwa ran cje nie pod le gło ści zo sta ły nam udzie lo - ne w for mie prze mó wie nia pre mie ra Cham ber la ina w Izbie Gmin 31 mar ca 1939 ro ku. Pre mier Cham ber la in oświad cza wte dy, że „w ra zie dzia łań ja kich kol wiek, które by za gra ża ły nie pod le gło ści pol skiej… rząd Je go Kró lew - skiej Mo ści bę dzie się czuł zo bo wią za ny do da nia po - mocy Pol sce wszyst ki mi środ ka mi, ja ki mi bę dzie roz po - rzą dzał”. Jak że ina czej brzmią te sło wa od ostroż nych wy ra - żeń pak tu z 25 sierp nia 1939 ro ku, pod pi sa ne go kil ka mie się cy póź niej, gdy już kon flikt nie miec ko -pol ski stał się nie od wra cal ny. 36 lata_nadziei_Layout 1 10/15/2012 7:43 AM Page 37 Gwa ran cja an giel ska mia ła ja ko sku tek na tych mia - sto wy zwró ce nie ca łej zło ści Hi tle ra na nas. Je śli Beck my ślał, że przy ję ciem gwa ran cji an giel skich od stra szy Hi tle ra od na pa ści na nas, to się zu peł nie po my lił. Beck nie ro zu miał, że woj na jest po sta no wio na, że po li tycz ne i go spo dar cze kon se kwen cje hi tle ry zmu mu szą wy wo łać star cie z An glią i że cho dzi te raz tyl ko o to, od ko go Hi - tler za cznie. Gdy by nie owe tra gicz ne gwa ran cje an giel - skie, woj na z wszel ką pew no ścią za czę ła by się nie od nas; z chwi lą ich wy gło sze nia na paść w pierw szej li nii na Pol - skę jest prze są dzo na. Po su nię cie an giel skie w spra wie gwa ran cji (póź niej nie do trzy ma nych) by ło dy plo ma tycz - nie zna ko mi te, nada wa ło ono agre sji Hi tle ra ten kie ru - nek, któ re go An glia so bie ży czy ła. Po mi mo fu rii Hi tle ra ujaw nio nej w je go mo wie z 28 kwiet nia, w któ rej po raz pierw szy ów świa to wy wódz an ty bol sze wi zmu za jął fi lo bol sze wic kie sta no wi sko, Mus so li ni chce wciąż nie do pu ścić do woj ny pol sko -nie - miec kiej i cią gle nas prze strze ga, że to czą się ro ko wa nia nie miec ko -so wiec kie i że Pol skę cze ka na paść nie z jed - nej, lecz z dwóch stron. My jed nak, „sil ni, zwar ci, go to wi”, brnie my na oślep ku ka ta stro fie, pod czas gdy gwa ran cje an giel skie… top - nie ją z mie sią ca na mie siąc i wy ra ża ją się wresz cie w przed dzień ka ta stro fy w for mie ukła du z 25 sierp nia 1939 ro ku, w któ rym nie ma już mo wy o gwa ran cji niepod le gło ści, a tyl ko… skrom ne zo bo wią za nie o nie - za wie ra niu z pań stwem „trze cim” ukła du, któ re go wy - kona nie na ru sza ło by pol ską in te gral ność te ry to rial ną 37
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Lata nadziei: 17 września 1939 - 5 lipca 1945
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: