Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00134 007468 11068755 na godz. na dobę w sumie
Latawce dmuchawce. Bajki dla dzieci - ebook/pdf
Latawce dmuchawce. Bajki dla dzieci - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 81
Wydawca: SBM Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8059-033-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Jasio, Filip i Zuzia zapraszają was do spędzenia niezwykłych wakacji na wsi. Zaczarowane dmuchawce sprawią, że ten czas będzie bajecznie przygodowy. Krowa Mućka zacznie śpiewać, Azor znajdzie wielki skarb, a pszczoły znów zamieszkają w ulu.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Latawce dmuchawce Bajki dla dzieci Latawce dmuchawce. Bajki dla dzieci to zbiór pięknie zilustrowanych współczesnych opowieści. Jasio, Filip i Zuzia zapraszają was do spędzenia niezwykłych wakacji na wsi. Zaczarowane dmuchawce sprawią, że ten czas będzie bajecznie przygodowy. Krowa Mućka zacznie śpiewać, Azor znajdzie wielki skarb, a pszczoły znów zamieszkają w ulu. Polecamy również: 7 8 8 3 8 0 5 9 0 0 0 7 9 Copyright by Wydawnictwo SBM Sp. z o.o. Warszawa 2015 Wydawnictwo SBM Sp. z o.o. www.wydawnictwo-sbm.pl L a t a w c e d m u c h a w c e B a k j i l d a d z e c i i Cena 24,95 zł (w tym 5 VAT) Grażyna Nowak Copyright © SBM Sp. z o.o., Warszawa 2015 © Copyright for the illustrations by SBM Sp. z o.o., Warszawa 2015 Tekst: Grażyna Nowak Ilustracje, skład, okładka i przygotowanie do druku: Wojciech Górski Redakcja: Aleksandra Pawlińska Korekta: Katarzyna Juszyńska, Elżbieta Wójcik Wydanie I Wydrukowano w Polsce   Wydawnictwo SBM Sp. z o.o. ul. Sułkowskiego 2/2 01-602 Warszawa www.wydawnictwo-sbm.pl Bardzo lubię dmuchawce. Wyglądają jak kosmo- nauci w maleńkich hełmach. Po raz pierwszy zobaczyłem je na wsi podczas ostatnich wakacji. Rosły za domem cioci i wuj- ka. Przyjrzałem się im dokładnie. Widziałem, jak maleńkie nasionka przyczepione do spadochro- nów odrywają się od dmuchawcowej bazy, jak porwane przez wiatr wznoszą się i opadają. Widziałem je wiele razy, ale właśnie tego lata poczułem, że mają magiczną moc. Dlaczego? Bo zawsze, gdy się pojawiły, działo się coś wyjąt- kowego. Nie wierzycie? Posłuchajcie. 3 Niezapowiedziani goście Kiedy przychodzą goście, muszę być grzeczny. Muszę też powiedzieć wierszyk. Wtedy wszyscy mnie chwalą i mówią: – Jasiu, jaki jesteś mądry! Jak urosłeś! Potem, zwłaszcza ciocia Helenka, próbują wziąć mnie na ko- lana, ale ja się nie daję. Uciekam do pokoju i nie wychodzę tak długo, jak to możliwe. Kiedyś udało mi się wytrzymać z go- dzinę. Później przyszła mama i wyjaśniła, że goście już poszli. Dodała, że to bardzo nieładnie tak się zachowywać. W końcu podała mi torbę z niebieską kokardą. – To prezent od cioci. Nie wiem, czy na niego zasłużyłeś! – Jak to, przecież powiedziałem wierszyk – wyjaśniłem. Mama nie dała się przekonać. Powiedziała, że cioci byłoby przyjemnie, gdybym przynajmniej podziękował za prezent. W mgnieniu oka rozwiązałem kokardę. Zajrzałem do torby, a tam wóz strażacki. Duży, czerwony, z długą rozkładaną drabi- ną. Jego światełka mignęły, jakby chciał się ze mną przywitać. – Hura! Mam kolejny samochód do mojej kolekcji. O takim 4 marzyłem! – zawołałem. I w jednej chwili zrobiło mi się głu- pio, bo nie podziękowałem za prezent. Mama, jakby czytała w moich myślach, powiedziała: – Jutro będziesz mógł za niego podziękować, bo już jutro je- dziemy do cioci i wujka na wieś. 5 Ciekawe, czy Filip nie lubi gości, tak jak ja? Czy ucieknie do swojego pokoju? Jeśli tak, to jest duża szansa, że w końcu z nie- go wyjdzie. Jedziemy przecież na wieś na wakacje, czyli na bardzo długo. Filip mieszka tam z siostrą Zosią, ciocią Helenką, wujkiem Stefanem, babcią Stasią i dziadkiem Kazikiem. – To taka nasza przyszywana rodzina – wyjaśniła kiedyś mama. – Odwiedzamy się i bardzo się lubimy, ale nie jesteśmy spokrewnieni. 6 Nie dociekałem, co to dokładnie znaczy. Najważniejsze, że wakacje będę spędzał na wsi. Lubię tam wszystko: kury, gęsi, krowy, konie, pszczoły, las, sad, łąkę i wyprawy nad rzekę. Filipowi w prezencie kupiliśmy pluszowego jeża, a Zosi bo- bra. Bardzo ucieszyli się z tych prezentów. Zwłaszcza Filip. On uwielbia jeże. Ma ich całą kolekcję. – Chodź, Jasiek, pokażę ci coś! – Filip złapał mnie za rękę i zaciągnął do swojego pokoju. Wskazał na zawiniątko, które leżało pod jego łóżkiem. – Zobacz! To jeż. Prawdziwy! Znalazłem go kilka dni temu. Miał skaleczoną łapkę. Owinąłem ją bandażem i łapka szybko się zagoiła. – Co on je? – dopytywałem, bo nigdy nie widziałem z bliska prawdziwego jeża. – Ciepłe mleko, takie prosto od krowy. To jest straszny psotnik. W dzień śpi, a w nocy spaceruje. 7
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Latawce dmuchawce. Bajki dla dzieci
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: