Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00437 007168 13461267 na godz. na dobę w sumie
Legendy morskie - ebook/pdf
Legendy morskie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 36
Wydawca: Literat Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7898-494-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Zbiór 13 najpopularniejszych legend związanych z polskim morzem, napisanych przystępnym, zrozumiałym dla dzieci językiem. Znajdziesz tu następujące historie: Dlaczego woda morska jest słona?, Jurata, królowa Bałtyku, Morze się pali, Panny wodne, Kto pierwszy rozpalił ogień na Rozewiu?, O mądrym rybaku i głupim diable, O tym, jak chleb w kamień się zamienił, Śledź i flądra, Przemienieni w buki, Łosoś i węgorz, Legenda o Mikołajku, Kaszubska tabaka, Gdańskie lwy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

spis legend Dlaczego woda morska jest słona? ...........................5 Jurata, królowa Bałtyku ............................................7 Morze się pali ..........................................................10 Panny wodne ...........................................................12 Kto pierwszy rozpalił ogień na Rozewiu? ..............14 O mądrym rybaku i głupim diable ..........................16 O tym, jak chleb w kamień się zamienił .................17 Śledź i flądra ...........................................................19 Przemienieni w buki ...............................................22 Łosoś i węgorz ........................................................24 Legenda o Mikołajku ..............................................26 Kaszubska tabaka ....................................................28 Gdańskie lwy ..........................................................29 3 Morze się pali Działo się to dawno temu. Pewien kapitan żaglow- ca pływał po Bałtyku i przewoził towary. Źle mu się wiodło, bo wiatry nie były dla niego pomyślne. – Chyba mam pecha – pomyślał. Następnym razem po wypłynięciu w morze znów na- trafił na przeciwny wiatr. Krzyknął wtedy ze złością: – Znowu ten głupi wiatr skacze jak oszalały! A niech go wszyscy diabli wezmą! Ledwie wymówił te słowa, a stanął przed nim diabeł Purt i zapytał: – Czy mógłbym ci jakoś pomóc, kapitanie? – Nie możesz mi pomóc, bo prześladuje mnie pech – odburknął zły kapitan. – To dla mnie drobnostka. Jeśli podpiszesz cyrograf na swoją duszę, z twojego życia znikną natychmiast te kłopoty. Odtąd wiatry będą ci służyły i poprowadzą, dokąd zechcesz. – Ciekawa propozycja, Purcie. Zgadzam się – odpo- wiedział szczęśliwy kapitan. Od tego czasu wiodło mu się wspaniale. Wiatry wiały zgodnie z jego życzeniami, więc szybko przewoził to- wary i wkrótce stał się bogaty. 10 Mijały lata i oto pewnego dnia przed kapitanem poja- wił się diabeł z cyrografem w ręku. – Wróciłem, kapitanie, po twoją duszę – powiedział. – Pamiętam, co podpisałem. Trudno – odrzekł, zasta- nawiając się, jak z tego wybrnąć. Poprosił o pomoc kolegę. Ten po namyśle dał mu radę: – Zażądaj od Purta, aby spełnił twoje ostatnie życzenie. Niech da ci najsilniejszy wiatr, a ty wypłyń w morze pod wszystkimi żaglami. Kiedy statek będzie płynąć najszybciej, rzuć kotwicę. Każ diabłu zatrzymać sta- tek, gdy zostaną dwa ogniwa łańcucha. Nikt nie po- trafi tego zrobić, nawet diabeł. Kapitan usłuchał dobrej rady. Wyruszył z portu i zgod- nie z jego życzeniem wiał silny wiatr. Gdy statek na- brał ogromnej prędkości, kapitan kazał rzucić kotwicę. Przy ostatnich ogniwach diabeł chciał spełnić życzenie kapitana i rzucił się za kotwicą. Jednak statek był tak rozpędzony, że nawet samemu diabłu nie udało się go zatrzymać. Wpadł do morza i siedzi tam po dziś dzień. Z wściekłości, że kapitan go oszukał, gryzie łańcuch kotwiczny. Robi to tak mocno, że iskry lecą, a morze staje się tak jasne, jakby płonął w nim żywy ogień. Wtedy mieszkańcy mówią: 11 – Oj, znów na morzu pojawiła się wielka jasność. Bę- dzie burza! – Dziś nie wypływamy na połów, bo morze się pali – mówią zgodnie. panny wodne Bardzo dawno temu w okolicach Świnoujścia moż- na było spotkać panny wodne. Wyglądały jak kobiety o niezwykłej urodzie, ale od pasa w dół ich ciała prze- chodziły w kształt ryby i kończyły się rybim ogonem pokrytym łuskami. Panny wodne żyły w morzu. Kie- dy słońce mocno przygrzewało, wychodziły na brzeg i kładły się na plaży. Często podchodziły blisko ludzi i łodzi. Przyglądały się wszystkiemu z zaciekawie- niem. Niestety, potrafiły również przewracać łodzie z rybakami, a ich samych wciągać w morską głębinę. Pewnego razu młody rybak Bartek wybrał się na po- łów. Nagle zauważył dziwną postać płynącą obok ło- dzi. Pomyślał: – Czyżby dziadek mówił prawdę? Czy panny wodne naprawdę istnieją i pływają w morzu? Był bardzo przejęty, serce biło mu mocno, bo dziewczy- 12 na była przepiękna. Zdobył się na odwagę i zapytał: – Dokąd płyniesz? Gdzie mieszkasz? – W morzu – odpowiedziała cichutko. Dziewczyna bardzo się podobała rybakowi. Zaczął marzyć, że wciągnie ją do łodzi, zawiezie do domu i ożeni się z nią. – Zmęczyłaś się? Wejdź do łódki – zachęcał pannę. Z pomocą Bartka panna wodna znalazła się w łodzi, choć nie było łatwo, bo przeszkadzał jej rybi ogon. Łódź zakołysała się niebezpiecznie, ale oni nie zwra- cali na to uwagi, bo byli zapatrzeni w siebie. Zaczę- li rozmawiać, a rybak zupełnie zapomniał o łowieniu ryb. Przestał wiosłować i łódka płynęła swobodnie. – Bardzo cię kocham – wyznał. – I ja pokochałam cię całym sercem – odrzekła panna wodna. – Czy mogłabyś zamieszkać w moim domu? – zapy- tał. – Niestety, nie – odpowiedziała ze smutkiem. – Potra- fię tylko pływać. Nie mam przecież nóg, tylko rybi ogon. Na lądzie czeka mnie śmierć – dodała przy- gnębiona. – Jak więc mamy żyć dalej? Co robić? – pytał zrozpa- czony. 13
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Legendy morskie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: