Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00295 006476 14095198 na godz. na dobę w sumie
Lekko, łatwo i przyjemnie. Przewodnik bosko zainspirowanego życia - ebook/pdf
Lekko, łatwo i przyjemnie. Przewodnik bosko zainspirowanego życia - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 322
Wydawca: Studio Astropsychologii Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7377-962-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Przestań się przejmować – zacznij żyć!

Większość ludzi ma poczucie, że ich życie nie jest satysfakcjonujące, a za to najeżone trudnościami i zagrożeniami. Żyją ciągle przyszłością bądź są uwikłani w węzły przeszłości, przez co nie potrafią się cieszyć tym, co dzieje się w chwili obecnej. Dzięki tej książce bestsellerowej autorki New York Timesa może to jednak ulec zmianie.

 

Dzięki tej książce uświadomisz sobie, że tylko Ty odpowiadasz za swoje samopoczucie. Dowiesz się z niej, jak:

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Słuchaj radia Hay House na www.hayhouseradio.com Redakcja: Mariusz Warda Skład: Aleksandra Lipińska PRojekt okładki: Aleksandra Lipińska tłumaczenie: Mariusz Warda Wydanie I BIAŁYSTOK 2019 ISBN 978-83-7377-962-4 Tytuł oryginału: Making Life Easy: A Simple Guide to a Divinely Inspired Life Copyright © 2016 by Christiane Northrup Originally published in 2016 by Hay House Ltd. © Copyright for the Polish edition by Studio Astropsychologii, Białystok 2017 All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich. Bądź na bieżąco i śledź nasze wydawnictwo na Facebooku. www.facebook.com/Wydawnictwo.Studio.Astropsychologii Autorka niniejszej książki nie udziela porad medycznych ani nie zaleca stosowania jakichkolwiek polecanych przez siebie technik jako sposobów leczenia fizycznych, psychicznych bądź medycznych problemów bez pośredniego lub bezpośredniego zasięgnięcia porad wykwalifikowanego terapeuty. Intencją autorki jest wyłącznie zapewnienie ogólnych informacji mających cię wspomóc na drodze prowadzącej do emocjonalnego i duchowego dobrostanu. Każdą z zamieszczonych tutaj porad wykorzystujesz na własne życzenie, a co za tym idzie, ani wydawca, ani autor nie odpowiadają za twoje czyny. 15-762 Białystok ul. Antoniuk Fabr. 55/24 85 662 92 67 – redakcja 85 654 78 06 – sekretariat 85 653 13 03 – dział handlowy – hurt 85 654 78 35 – www.talizman.pl – detal strona wydawnictwa: www.studioastro.pl Więcej informacji znajdziesz na portalu www.psychotronika.pl PRINTED IN POLAND Książkę dedykuję wszystkim tym, którzy mają odwagę myśleć za siebie, i wiodą życie wywodzące się z prawdy, jaką czują w swoich sercach. SPIS TREŚCI Wprowadzenie ............................................................................................................................... 9 ROZDZIAŁ 1: Jesteś boską istotą tymczasowo żyjącą w ludzkim ciele ...................................................................... 15 ROZDZIAŁ 2: Jesteś boską istotą, której dusza nigdy nie umrze 27 ROZDZIAŁ 3: Komunikacja z boskością ................................................. 47 ROZDZIAŁ 4: Rozumienie wiadomości wszechświata ....................... 75 ROZDZIAŁ 5: Myśli i uczucia: Podstawowy budulec ściany odgradzającej cię od rzeczywistości ........................ 99 ROZDZIAŁ 6: Potęga dawania i otrzymywania .................................. 119 ROZDZIAŁ 7: Zachowanie wiary .............................................................. 137 ROZDZIAŁ 8: Potępienie, poczucie winy i czułe punkty ................. 161 ROZDZIAŁ 9: Twoje ciało, twoja świątynia ........................................... 191 ROZDZIAŁ 10: Jedz dobrze i pielęgnuj swój wewnętrzny ogród 213 ROZDZIAŁ 11: Pielęgnuj swoją witalną siłę życiową ........................ 243 ROZDZIAŁ 12: Potęga wspólnoty ............................................................. 279 Posłowie ............................................................................................................................................... 297 Źródła ................................................................................................................................................... 301 Podziękowania ............................................................................................................................... 315 O Autorce .......................................................................................................................................... 321 Wprowadzenie Jeśli czytałeś moje poprzednie książki bądź wcześniejsze prace prawdopodobnie uważasz mnie za wyszkoloną na Zachodzie gi- nekolog, specjalistkę od położnictwa i chirurga od dekad oferującą kobietom efektywne alternatywy dla leków i inwazyjnych zabie- gów. Pracowałam, aby pomóc ludziom poczuć się bardziej upraw- nionymi do dbania o  zdrowie i  myślenia o  własnym komforcie. W związku z powyższym możesz nie wiedzieć, że już jako nastolat- ka byłam oczarowana wszystkim, co duchowe i metafizyczne – si- łami, które nie są widoczne, ale które wpływają na nas na głębszym poziomie. Choć rozmowy o aniołach, reinkarnacji i przewodni- kach duchowych nie są standardem w szpitalach i klinikach, w któ- rych spędziłam kilkadziesiąt lat, doszłam do wniosku, że życie bez duchowego kontekstu może być bardzo trudne, szczególnie jeśli mamy do czynienia z bólem i stratą. Dopóki nie zrozumiemy, że istnieje znacznie większy obraz, który wymaga naszej wiary, nazbyt często sprowadzamy się do poziomu bezsilnych ofiar sił poza naszą kontrolą. Powoli zaczynamy wierzyć, że „życie jest suką, a potem nadchodzi śmierć”. Tymczasem życie wcale nie musi tak wyglądać. Nie musi być ono tak ciężkie, jakim czyni je większość z  nas. Jedynym, cze- go potrzebujemy, jest zmiana perspektywy i  ruch w  kierunku uzyskania szerszego obrazu. Zgłębiałam ten temat przez lata – a może właściwsze byłoby określenie przez całe życie – i w końcu osiągnęłam poziom umożliwiający podzielenie się z tobą odkry- 9 ciem, którego istnienie zawsze podejrzewałam. Życie może być łatwe i o tym właśnie jest niniejsza książka. Istota wszystkiego, o czym dowiesz się na stronach tej publi- kacji, sprowadza się do tego: Aby mieć łatwe życie, trzeba dosto- sować się do boskiej cząstki siebie. W rzeczywistości trzeba po- zwolić jej prowadzić się przez życie. To nie to samo, co czekanie na to, aby jakaś boska siła spłynęła do ciebie, by wybawić cię od wszelkich życiowych trosk. To nie działa w ten sposób. Trzeba się postarać, aby dokonać zmian. Ale kiedy dopasujesz swoją osobi- stą wolę z boską wolą, możesz przenosić góry. Większość rzeczy, którymi podzielę się z  tobą w  niniejszej książce, nie jest oparta na logice, w związku z czym uznanie ich przez logiczną lewą półkulę twojego mózgu może być trudnym zadaniem. Ta część twojego umysłu zawsze będzie wymagała od ciebie naukowych dowodów. Życie jednak tak nie funkcjonuje. Jesteśmy tutaj żeby rozwijać wiarę w rzeczy, których nasze pięć zmysłów nie może zobaczyć, dotknąć, usłyszeć bądź poczuć, wskutek czego nasz intelekt nie jest w  stanie ich udowodnić. Wszyscy zostaliśmy wyszkoleni, aby sądzić, że losowe, poddanie podwójnej weryfikacji uczyni badania bezpiecznymi i powiedzą, co mamy począć. Tymczasem to przywiązanie do logicznego, ra- cjonalnego myślenia liniowego jest zarazem przyczyną, dla której życie jest trudne. Oczekiwanie, aż jakiś inny autorytet niż nasza boska cząstka wskaże nam drogę postępowania sprowadza nas do poziomu ofiar i generuje ból. Pomyśl o tej książce jak o instrukcji obsługi do sprowadzania nie- ba na ziemię. Kiedy nauczysz się zgrywać z własnym boskim ja, twoje życie automatycznie stanie się łatwiejsze. Masz dostęp do przewod- nictwa, które zabierze cię w dobrym kierunku. Możesz dokonywać wyborów, które są w twoim najlepszym interesie. Sprawy będą po prostu płynąć, będziesz szczęśliwy i pełen spokoju. 10 Lekko, łatwo i przyjemnie Wprowadzenie Moja podróż z boskością rozpoczęła się całe lata temu. Kiedy miałam około dwunastu lat i opiekowałam się dzieckiem przy- jaciół naszej rodziny, zainteresowało mnie pudełko, jakie przy- szło do nich pocztą. Widniały na nim słowa Tubylcy wieczności, a  przesyłka przyszła z  miejsca o  nazwie Christward Ministry*. Zaintrygowana – a tak naprawdę niesamowicie nakręcona – po- czułam przymus otworzenia przesyłki. Wiedziałam, że to, co zro- bię, będzie złe, ale napędzało mnie niemożliwe do zignorowania pragnienie, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Wewnątrz paczki znalazłam książkę zatytułowaną Natives of Eternity: An Authentic Record of Experiences in Realms of Su- per-Physical Consciousness, której autorką jest chrześcijańska mi- styczka Flower Newhouse. Cała książka była z kolei poświęcona tematyce aniołów i duchom natury. Były tam też bóstwa wiatru, wody i powietrza. W książce znajdowały się opisy i malunki istot czuwających nad wszelkimi istotami, roślinami, wiatrem, naro- dzinami, śmiercią, a nawet muzyką. Coś we mnie stanęło na baczność. Ta książka potwierdziła wszystko, co wiedziałam już w chwili narodzin. Ona powiedziała mi, że miałam rację, sądząc, że istnieje coś o wiele większego od tego, co możemy dostrzec własnymi oczyma i  usłyszeć swoimi uszami. Powiedziała mi, że królestwo niebieskie jest wszędzie wokół nas, gotowe i czekające na to, by pomóc nam w trakcie życia na ziemi. Każda strona tej książki była niesamowita. Nie mogłam przestać jej czytać. Kiedy wróciłam do domu, powiedziałam swojej mamie o książ- ce – i o tym, że otworzyłam pudełko, w którym się znajdowała. Zakłopotana moim występkiem, a  jednocześnie zadowolona z mojej ekscytacji, mama zadzwoniła do Gretchen, która zatrud- * Christward Ministry – ponadwyznaniowa organizacja szerząca nauki Jezusa Chrystusa na świecie (przyp. tłum.). 11 niła mnie do opieki nad dzieckiem. Zadzwoniła, żeby przeprosić, ale także, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tej książce. Wkrótce miałam własny egzemplarz – prezent od Gretchen, która poda- rowała mi coś jeszcze. Zasugerowała, żebyśmy spotkały się w celu omówienia wszystkiego, czego dowiedziałam się ze wspomnianej publikacji. Okazało się, że wielokrotnie odwiedziła Christward Ministry i osobiście spotykała tam wielebną Newhouse. W ten sposób rozpoczęłam serię spotkań z Gretchen, podczas których delektowałyśmy się dyskusjami na temat aniołów, duchów przy- rody oraz cudów życia. Podczas gdy nasze spotkania ewoluowały, ja coraz bardziej interesowałam się rzeczywistością, której nie byłam w  stanie dostrzec. Czytałam wszystko, co tylko wpadło mi w ręce na ten temat . Uczyłam się o reinkarnacji i tym, jak nasze obecne trud- ności mogły zostać przeniesione z poprzednich wcieleń jako lek- cje, a nie jako kara za to, że jest się „złym”. Zamiast tego są prze- znaczone do dalszego rozwoju naszych dusz, wnosząc światło do ciemności. Nauczyłam się też wiele na temat prawdziwej natury człowieka – tego, jak nasze tożsamości są budowane z ego, duchów i dusz. Jesteśmy duszami w ciałach, ale mamy przy tym nieustanny do- stęp do leżącej w nas boskości. Ona jest stale z nami i wykazuje ciągłą gotowość do prowadzenia nas. Dowiedziałam się o mocy umysłu zdolnej do zmieniania zarów- no naszych ciał, jak i życia. Nasze myśli stają się fizycznymi bytami, a każdy z nas posiada moc wniesienia ducha w świat materii. Moje spotkania z Gretchen i moja eksploracja tego, co ukryte, trwały do czasu, gdy rozpoczęłam studia medyczne. Wszystko, cze- go nauczyłam się w tym czasie zostało we mnie w formie głębokiej i trwałej wiedzy, iż życie ma nam do zaoferowania zdecydowanie więcej, niż nam się wydaje a nasze ciała, umysły i dusze są ze sobą 12 Lekko, łatwo i przyjemnie Wprowadzenie naprawdę połączone. Żaden z tych elementów nie będzie w pełni zdrowy do chwili, w której pozostałe dwa również nie będą. Kiedy poszłam do szkoły medycznej, moje zaufanie do tej wrodzonej wiedzy przestało być jednak czymś, o  czym mogła- bym otwarcie mówić oraz czemu mogłabym w pełni zaufać. Tak, w swoim wnętrzu wciąż wiedziałam, że to prawda, ale trudno było trzymać się tych reguł w umyśle, gdy były one tak bardzo sprzeczne ze wszystkim, czym się codziennie zajmowałam. Standardowa zachodnia medycyna opiera się na przestarza- łym myśleniu – starym newtonowskim modelu przyczynowo- -skutkowym. Jesteś narażony na działanie drobnoustrojów więc chorujesz. To prosta formuła. Nie ma w niej magii. Współczesna medycyna wykorzystuje statystyki i duże populacje do tworzenia tych formuł i traktuje nas wszystkich według danych demogra- ficznych i „mentalności stada”. Jeśli masz pięćdziesiąt lat, potrze- bujesz kolonoskopii, bo wtedy zaczynają się problemy z jelitem grubym. Istnieje przekonanie, że ciało jest maszyną, która nie jest podłączona do twoich myśli, emocji czy ducha. Jeśli dbasz o nie, powinno działać – przynajmniej dopóki nie przestanie. A prze- stanie, ponieważ każda maszyna z czasem się zużywa. I nie można absolutnie nic na to poradzić. Taką właśnie ideę głoszono w mojej szkole medycznej, jak rów- nież podczas mojej rezydentury na samym początku kariery leka- rza. Chociaż czułam, że to nie może być prawda, trudno argumen- tować przeciwko takim tezom, szczególnie gdy jesteś zmęczony i trochę wypompowany z powodu nieustannej pracy i nauki. Nie mogłam jednak dłużej ignorować zewu płynącego z mo- jego wnętrza. Nie mogłam z czystym sumieniem wyłącznie tu- szować objawów za pomocą leków czy zabiegów chirurgicznych. Musiałam zrobić to lepiej dla dobra moich pacjentów. Musiałam wrócić do tego, co wiedziałam, kiedy zaczynałam edukację: żadna 13 część nas nie może być całkowicie zdrowa, dopóki uzdrowienie nie dotknie wszystkich pozostałych komponentów naszego jestestwa. Duch, umysł i ciało nie mogą być rozdzielone. Jeśli więc chcesz być zdrowy pod względem fizycznym, musisz także troszczyć się o swoje zdrowie emocjonalne i duchowe. Kie- dy to zrobisz, wszystkie sprawy składające się na twoje życie będą płynąć gładko i łatwo. I o tym właśnie jest ta książka: o czynieniu życia łatwym. Na stronach właśnie tej publikacji zobaczysz, jak duch, umysł i ciało są połączone i jak dbając o jedno z nich troszczysz się o po- zostałe. Wykorzystując proste ćwiczenia i praktyczne porady, na- uczę cię wzmacniać zdrowie fizyczne nie tylko poprzez właściwe odżywianie i zażywanie ruchu – choć są to również komponenty mojego programu – ale także poprzez słuchanie głosu własnej duszy i stosowanie się do boskiego przewodnictwa. Naprawdę masz władzę, by uczynić swoje życie łatwym na wszystkich poziomach. Bardzo często klucz do stworzenia osobi- stego nieba na ziemi polega na rozmyślnym i umyślnym pozwole- niu duchowi, aby przejął stery. Jeśli to zrobisz, po prostu będziesz wiedzieć, jak stworzyć życie, jakiego pragniesz. Z drugiej strony, jeśli uważasz, że nie masz żadnej mocy, a twoje problemy spowo- dowane są brakiem szczęścia, złymi genami bądź przynależnością do niewłaściwej rodziny, ćwiczenia polegające na wychodzeniu na prostą będą naprawdę długą podróżą. Praca z tą książką jest prosta i łatwa. Jedyne wyzwanie wyni- ka z  faktu, że twoje ego chce zarządzać, zamiast uczyć się być pomocnym twojemu świętemu ja. Ta książka jednak cię nauczy właściwych sposobów postępowania. Wymaga ona nieco dyscy- pliny i skupienia, ale możesz mi wierzyć, że nawet nie wyobrażasz sobie, jak piękne będzie życie, które otrzymasz w nagrodę. 14 Lekko, łatwo i przyjemnie ROZDZIAŁ 1 Jesteś boską istotą tymczasowo żyjącą w ludzkim ciele Ciało człowieka jest najlepszym odzwierciedleniem jego duszy. – Ludwig Wittgenstein Kiedy byłam nastolatką, czytałam każdą książkę poświęconą Ed- garowi Cayce’mu, jaka tylko wpadła mi w ręce*. Cayce, którego obecnie nazwalibyśmy intuicyjnym uzdrowicielem, był znany jako „Śpiący Prorok”, ponieważ zapadał w  hipnotyczny trans, a  następnie, znając wyłącznie nazwisko i  miejsce przebywania danej osoby, diagnozował jej stan fizyczny i sugerował właściwy sposób leczenia. Zgłaszali się do niego głównie ludzie, u których wszystkie terapie zawiodły. Cayce przyszedł na świat na farmie w Kentucky w 1877 roku. Nie posiadał wykształcenia medyczne- go, jak również nie miał jakiejkolwiek wiedzy dotyczącej ludzkiej anatomii. To stanowczo za mało, by udzielać porad medycznych. Skończył szkołę podstawową, czytał wyłącznie Biblię i pracował jako fotograf. Jego życie zmieniło się, gdy w  wieku dwudziestu * Książki poświęcone Cayce’mu można nabyć w sklepie www.talizman.pl (przyp. wyd. pol.). 15 czterech lat stracił głos. Po wypróbowaniu wszystkich tradycyj- nych metod terapeutycznych, zdecydował się na hipnozę, która w tamtym czasie zyskiwała coraz większą popularność. Podczas transu Cayce bezproblemowo opisał stan własnych strun gło- sowych i  zasugerował rozwiązanie problemu. Po wybudzeniu się z transu okazało się, że odzyskał głos. Zarówno on sam, jak i jego krewni byli zdumieni. Wieść szybko się rozniosła, a Cay- ce wykorzystał swoje zdolności do diagnozowania i uzdrawia- nia tysięcy osób. W  1923 roku Cayce przeszedł od prostego dawania porad medycznych do odpowiadania na dużo poważniejsze pytania: „Co jest celem życia?”, „Jaka jest prawdziwa ludzka natura?” czy „Po co tu jesteśmy?”. Jego odpowiedzi były oparte na tysiącach „życiowych odczytów” – informacjach z poprzednich wcieleń. Kiedy pytano go o źródło informacji, z reguły podawał dwa. Jed- nym był nieświadomy czy też podświadomy umysł osoby, z którą odbywał odczyt w danej chwili. Drugim źródłem było to, co Carl Jung nazywał nieświadomością zbiorową bądź Kronikami Aka- szy. Jego rozważania na temat życia i zdrowia doprowadziły go do następującej konkluzji dotyczącej zdrowia fizycznego: Duch jest życiem. Umysł jest budowniczym. Fizyczność jest rezultatem. Ten cytat poruszył strunę mojej najgłębszej prawdy. Z  kolei ta prawda prowadziła mnie przez całe moje życie – przez lata studiów medycznych, rezydenturę, pierwsze lata samodzielnej 16 Lekko, łatwo i przyjemnie Jesteś boską istotą tymczasowo żyjącą w ludzkim ciele praktyki i cały późniejszy okres. Przyszłam na uczelnię medyczną ze świadomością, że choroby bynajmniej nie wyskakują z szafy, rzu- cając się na nas. W całą sytuację zawsze zaangażowane są większe siły. Boskie siły. Wiedza ta zrobiła wielką różnicę w tym, jak pod- chodziłam do ludzi, którzy przybywali do mnie z obawy o własne zdrowie. Odcisnęła ona również swoje piętno na tym, jak przeży- wałam swoje własne życie. Bez poznania tych większych sił – sił, których istnienia nasz intelekt nie jest w stanie przyswoić – życie na naszej planecie łatwo może zmienić się w żałosne piekło ciągłego niepokoju o nasze zdrowie. Nie wspominając o nieustannej bitwie o to, by „podtrzymać funkcjonowanie” naszych ciał. Mam na myśli piekło, w którym musimy wierzyć, że nie możemy zaufać własnym ciałom i że ciągle jesteśmy narażeni na wszystko, co „krąży wokoło”, wskutek czego musimy nieustannie monitorować swój stan fizycz- ny – i realizować recepty na leki – aby zachować zdrowie. Złapanie choroby we wczesnym wieku bądź zaszczepienie się jest w tym pie- kle naszą jedyną szansą. A śmierć zawsze oznacza porażkę. Ten oparty na strachu sposób myślenia może prowadzić do jesz- cze większych wątpliwości i frustracji w innych sferach życia. Brak znajomości potęgi boskości może sprawiać, że wciąż będziemy tkwić w bolesnych sytuacjach, które wykraczają przeciwko wszystkiemu, w co wierzymy. Możemy utknąć w pracy, której szczerze nienawidzi- my. Albo w związku, który umniejsza nasze życie, zamiast je wzbo- gacać. A może w najprostszym poczuciu zagubienia, niepewności związanej z tym, jaką decyzję powinnyśmy podjąć. Istnieje jednak inna droga. O wiele lepsza droga. Gdy uznajemy boską część siebie – Bóg przychodzi przez nas tak samo jak my – zmieniamy wszystkie zasady gry. Wtedy życie po prostu działa. Kiedy dostrajamy się do naszej boskości – to jest do naszych dusz i duchowości – i wspólnie z nią tworzymy, życie staje się wielką 17 i ekscytującą przygodą polegającą na świadomym przynoszeniu ducha w świat materii i rozkoszowaniu się naszym ciałem fizycz- nym, przy jednoczesnej świadomości, że bynajmniej nie jesteśmy tym ciałem. W takich warunkach przestajemy być nieświadomy- mi ofiarami, a stajemy się potężnymi graczami w grze życia! Mo- żemy stworzyć życie, które jest pełne, szczęśliwe, zdrowe, radosne i promienne. Możemy być w pełni ludźmi jednocześnie wiedząc w  głębi swojego szpiku kostnego, że jesteśmy nieśmiertelnymi, nieograniczonymi istotami. Jak by to miało wyglądać w twoim życiu? Co rozumiem przez pojęcie „życie po prostu działa”? Cóż oznacza to, że przeżywa- my intensywnie wszystkie aspekty naszej egzystencji – fizyczne, emocjonalne i duchowe. Podczas patrzenia na życie z  tej perspektywy, na poziomie fizycznym i  emocjonalnym wiemy, że bolesne objawy fizyczne i emocje to sygnały płynące z naszych dusz. One starają się zwró- cić naszą uwagę, prosząc, abyśmy skupili się na swoim wnętrzu i sprawdzili, co się dzieje. Jest to kluczowe dla życia pełniejszego i posiadającego większy sens, a nie stanowi „kary” za coś, co zro- biłeś nie tak w swojej przeszłości. Na płaszczyźnie duchowej, gdy życie po prostu działa, podej- mujesz decyzje, które są dla ciebie dobre, zarówno pod kątem psychicznym, jak i fizycznym. Jesteś dostrojony do swojej praw- dziwej istoty, która pozwala ci podążać za pasjami oraz rozprze- strzeniać miłość i światło na każdą napotkaną osobę i przeżytą sytuację. Twoja praca, twoje przyjaźnie, cała twoja aktywność – wszystko działa, wprowadzając cię na wyższy poziom, dzięki czemu możesz wieść niezwykłe życie. 18 Lekko, łatwo i przyjemnie Jesteś boską istotą tymczasowo żyjącą w ludzkim ciele Kiedy życie po prostu działa, żyjesz dłużej. Twój umysł i ciało działają lepiej. Doświadczasz szczęścia i  zdrowia. Możesz do- strzec, co jest naprawdę ważne, dzięki czemu żyjesz w  sposób, którego nigdy nie będziesz żałować. Od strachu do wiary: Klucz do uczynienia życia łatwym Jedność ciała, umysłu i ducha od dawna jest ignorowana w na- szym dążeniu do dobrego życia. Przy poszukiwaniu zdrowia fizycznego, zwracamy się do zachodniej medycyny, która dzia- ła według redukcjonistycznego przestarzałego modelu, lecząc objawy i traktując je jako niedogodności. Medycyna ta próbuje tuszować ich obecność lekami bądź zabiegami. Widać to w prze- rażających statystykach dotyczących zażywania leków na receptę w Stanach Zjednoczonych. Badacze Mayo Clinic oszacowali, że siedemdziesiąt procent Amerykanów zażywa co najmniej jeden lek na receptę – a wielu z nich więcej niż jeden. Najczęściej prze- pisywanymi środkami są antybiotyki, przeciwbólowe opioidy i antydepresanty. Przekonanie, że „chemia polepszy nam życie” jest tak głębokie, że gdy moja dziewięćdziesięcioletnia matka bądź moja dziewięćdziesięciopięcioletnia przyjaciółka po fachu imieniem Gladys udają się na wizyty do lekarzy, ci nie mogą uwierzyć, że owe nobliwe panie nie zażywają żadnego środka przepisywanego na receptę! Zachodni lekarze są w takich mo- mentach przekonani, że musiała zajść jakaś pomyłka. Jeśli jed- nak większość populacji korzysta nieustannie z medykamentów, 19 musi to znaczyć, że coś jest mocno nie tak. Zakrywanie objawów w  charakterze codziennej praktyki przypomina oklejanie deski rozdzielczej taśmą. Po pewnym czasie nie będziesz w stanie do- strzec alarmowych ikonek, które tylko chcą cię poinformować o tym, czego potrzebuje twój silnik. Kiedy możemy uznać, że nasze myśli, przekonania, oko- liczności i  harmonogram naszych dusz w  ogromnym stopniu wpływają na nasze zdrowie fizyczne i  psychiczne, zaczynamy dostrzegać moc każdego z  kawałków układanki opisanych przez Edgara Cayce’go: ducha, umysłu i ciała. Jeżeli zgramy się z  ogromną mocą swojego boskiego ja, otrzymamy klucze do własnego królestwa. Aby w pełni zrozumieć związek między ciałem, umysłem i du- chem, należy dostrzec, że faktycznie nie ma podziału między tymi częściami. Wszystkie one wpływają wzajemnie na siebie, a skupia- nie się na poprawie jednej z nich przynosi korzyści także pozo- stałym. Nie możemy po prostu patrzeć na zdrowie fizyczne. Lub zdrowie psychiczne. Albo zdrowie duchowe. Musimy patrzeć na nie całościowo. Musimy doprowadzić każdy z tych elementów do najwyższego stanu, aby wieść pełne, zdrowe i szczęśliwe życie. Duch jest życiem Zacznijmy od przyjrzenia się pierwszemu elementowi filozo- fii Cayce’go: Duch jest życiem. Moim zdaniem stwierdzenie to odnosi się zarówno do duszy, jak i  ducha. Chociaż obydwa te określenia są używane zamiennie, tak naprawdę dotyczą różnych aspektów boskości. Obydwa wpływają natomiast na to, kim je- steś. Twoje ciało fizyczne jest tylko niewielką część ogromu wy- rażającego kim naprawdę jesteś – jak kropla wody w oceanie. Na- 20 Lekko, łatwo i przyjemnie Jesteś boską istotą tymczasowo żyjącą w ludzkim ciele sze ciała zawierają nasze dusze, które są podłączone do naszych duchów. Nasze duchy – czyli to, co niektórzy nazywają naszymi wewnętrznymi bytami bądź naszym wyższym ja – mieszkają poza wymiarem materialnym. Dostrajanie się do własnej boskości jest zarazem dostrajaniem się do najwyższego aspektu samego siebie. Wszyscy jesteśmy częścią Boga. I nie ma tu znaczenia, jak określasz Boga – czy będzie to siła wyższa, Budda, Bóg, Jezus, Allach, Bogi- ni czy Wielki Bóg. Nie mam zamiaru narzucać tutaj jednej „wła- ściwej” odpowiedzi. Niezależnie od tego, jak nazywasz Boga, aby uzyskać dostęp do boskiej części siebie, musisz podnieść poziom swoich wibracji oraz rozpocząć proces zapamiętywania i bezpo- średniego komunikowania się z Nim. Nie komplikuj tego bardziej niż to konieczne. Po prostu pamiętaj, że jesteś częścią Boga. Myślę o duchu jako o oświeconej, „zawsze świetlistej” części każdego z nas. Mam na myśli niefizyczną część nas samych, która co prawda nie znajduje się w naszym ciele fizycznym, ale wibruje na znacznie wyższym poziomie. Duchowa część nas jest wszech- wiedząca i wszystko widzi. Istotne jest, że znamy tę część siebie. Nasze duchy przyglądają się polu bitwy i  nieustannie na nim trwają – oferując wgląd w swoją mądrość, ale nie uczestnicząc w bólu i cierpieniu, które tak często stają się udziałem ciała. Dusza, z drugiej strony, znajduje się w ciele. Została sprowadzo- na do tego wymiaru. Dusza sprowadza nas do naszego ciała, a nasze ciała są tam, gdzie dusza wykona już swoją pracę. Dusza przemawia do nas przez nasze ciała. Jej lekcje są przekazywane przez nasz orga- nizm na wiele sposobów, w tym poprzez ból i choroby. Te doświad- czenia nie są karą za bycie złym. Są możliwościami stworzonymi przez duszę. Dusza jest pośrednikiem między duchem a ego. Ego z kolei jest odpowiedzialne za naszą wolę – jest tą częścią nas, która musi być odpowiednio rozwinięta, żebyśmy wstawali rano, szli do szkoły i odrabiali lekcje bądź też podnieśli tyłki z krzeseł, aby 21 poćwiczyć. Bez osobistej woli nie osiągniemy absolutnie niczego wartościowego. I choć nie ma wątpliwości, że nasza wola musi być rozwijana, musimy być ostrożni odnośnie tego, w jaki sposób się tym zajmujemy. Rozwój indywidualnej woli jest często ważnym elemen- tem przyświecającym naszemu przyjściu na ten świat. Jednak nasza osobista wola musi być dostosowana do boskiej woli – terminarza opracowanego przez naszą duszę jeszcze przed narodzinami. Wyregulowanie ducha, duszy i ego to klucz do tworzenia życia, które działa. Jeśli wiesz, jak prawidłowo pracować ze swoją duszą i duchem na ziemskim poziomie, jesteś w stanie kontrolować my- śli i emocje, które mogą zepchnąć cię do osobistego piekła, jak i wznieść na osobiste niebiosa. Umysł jest budowniczym „Wszystkie impulsy myślowe mają tendencję do odziewania się ich fizycznymi odpowiednikami”. Autorem powyższej myśli jest Napoleon Hill, autor klasyka literatury Myśl!... i bogać się *, pier- wotnie opublikowanego w  1937 roku. Powyższe stwierdzenie doskonale oddaje to, co miał na myśli Cayce, mówiąc, że „umysł jest budowniczym”. Myśli pojawiające się przez cały czas w naszej głowie znacząco wpływają na wszystkie dziedziny naszego życia. Jakość myśli, jakie tworzymy, wpływa na to, jak żyjemy. Każdy rozumie, że myśli i  emocje mogą spowodować, że znajdziemy się w  złym stanie psychicznym, ale dopiero co do- wiedzieliśmy się, że mają one również wpływ na zdrowie orga- nizmu. Każda myśl towarzyszy emocji – z których każda posia- da odrębną biochemię z nią związaną. Myśli o poczuciu mocy, miłości i wsparcia sprawiają, że czujemy się dobrze i zwiększają * Ten i inne tytuły Napoleona Hilla są dostępne w sklepie www.talizman.pl (przyp. wyd. pol.). 22 Lekko, łatwo i przyjemnie Jesteś boską istotą tymczasowo żyjącą w ludzkim ciele odporność i obniżają poziom hormonów stresu, które powodu- ją wyeksploatowanie naszego fizycznego ciała. Myśli o zemście, smutku i gniewie sprawiają z kolei, że czujemy się źle. Co więcej, utrzymywane przez dłuższy czas powodują zmiany chemiczne w organizmie, które generują stany zapalne, czyli przyczynę więk- szości chorób zwyrodnieniowych. Prawda, że całkiem proste? Cały proces jest jednak znacznie głębszy niż sam hormonalny wpływ na stan fizyczny organizmu. Jeśli negatywna myśl jest po- wtarzana raz za razem, sama w sobie staje się przekonaniem. Z ko- lei utrzymujące się przez dłuższy czas przekonania stają się naszą biologią. Nasze przekonania posiadają zdolność wpływania na wyrażanie się naszych genów. Biologiczne i neurochemiczne zmia- ny w naszych ciałach powiązane z tymi przekonaniami decydują o tym, które z naszych genów ulegną ekspresji, a które zostaną stłu- mione. Stąd mamy większą kontrolę nad naszą biologią niż byliśmy skłonni uwierzyć. Związek pomiędzy naszymi myślami, emocjami, przekonania- mi i biologią został dobrze udokumentowany w wielu książkach*, w tym Biologii przekonań autorstwa doktora Bruce’a Liptona czy The Mindbody Code napisanej przez doktora Mario Martineza. Autor tej drugiej książki opisuje także katastrofalne skutki biolo- giczne odczuwania wstydu, porzucenia i zdrady. Najważniejsze by: Jeśli chodzi o  myśli, zawsze mamy wybór, aby wybrać tę z nich, dzięki której poczujemy się lepiej. To staje się o wiele łatwiejsze, gdy jesteśmy dostrojeni do naszego ducha i duszy. Po wybraniu myśli, które są dostosowane do naszej praw- dziwej natury, a nie zostały oparte na strachu, zawsze ustawiasz się w pozycji umożliwiającej maksymalny wpływ na to, co się dzieje. A jeśli weźmiemy pod uwagę związek pomiędzy naszymi myślami, emocjami i biologią, rozwijanie tej umiejętności jest bardzo ważne. * Ciekawą pozycją na ten temat jest publikacja Małgorzaty Wójcik zatytułowana „Jesteś tym czym są Twoje myśli”. Książka do nabycia w sklepie www.talizman.pl (przyp. wyd. pol.). 23 Fizyczność jest rezultatem Ciało odzwierciedla nasze przekonania i myśli – niezależnie od tego, czy są one zgodne z naszymi duchowymi aspektami, czy też nie. Ale skupianie się na myślach nie wystarczy do stworzenia cia- ła fizycznego, które czyni życie łatwym. Nie wystarczy codzienna praktyka duchowa, a  nawet wiedza o  istnieniu duszy i  ducha. Aby się w pełni rozwijać, trzeba zwrócić uwagę na swoje ciało, dbać o nie i zaspokajać jego potrzeby. Bez względu na to jak dużo się modlisz i medytujesz, wciąż musisz jeść. Aby stworzyć najlep- szy organizm do czynienia życia łatwym, trzeba wiedzieć, jak się poruszać, odpoczywać i nawadniać. Odpowiednie poruszanie się i jedzenie właściwej żywności pomagają zachować wysoką jakość tkanek i mózgu. Podobnie jak każdy z pozostałych aspektów czynienia życia ła- twym, ciało jest ściśle związane z witalnością w stopniu większym niż byśmy sądzili. Ono jest podłączone i zasilane z tego samego źródła, które stworzyło wszechświat. Praca z ciałem, umysłem i duchem Przez wiele lat byłam zafascynowana doświadczeniami bliskimi śmierci i wywodzącymi się z nich doniesieniami o niebie. Byłam również zdumiona cudownymi ozdrowieniami, które następowa- ły po tych zjawiskach. Dotyczyły one często chorób uznawanych za śmiertelne. Te zdarzenia pochodzą z połączenia się z boskością i uzyskiwania dostępu do informacji wymaganych do odzyska- nia życia oraz zdrowia. Nie trzeba jednak otrzeć się o śmierć, aby poznać prawdę o naszych duszach i więzi z boskością. Możemy pracować nad tymi aspektami, znajdując się w tym życiu. 24 Lekko, łatwo i przyjemnie Jesteś boską istotą tymczasowo żyjącą w ludzkim ciele Taki cel przyświeca mi właśnie w tej książce. Mam zamiar na- uczyć cię pracy ze wszystkimi aspektami twojej osoby – twoim cia- łem, duszą, umysłem i duchem – w sposób ułatwiający stworzenie osobistego nieba na ziemi, dzięki czemu będziesz mógł naprawdę radować się swoim życiem i najpełniej przeżywać każdy dany ci dzień. W skrócie, mam zamiar sprawić, że twoje życie będzie łatwe i to na wszystkich poziomach. Zaczynając od dziś. ROZDZIAŁ 2 Jesteś boską istotą, której dusza nigdy nie umrze Jesteśmy podróżnikami w kosmicznej ekspedycji – gwiezdnym pyłem wirującym i tańczącym w burzach i wirach nieskończoności. Życie jest wieczne... Zatrzymaliśmy się na chwilę, aby się nawzajem spotkać, spotykać, kochać i dzielić. Ta chwila jest cenna, ale ona przeminie. Ona jest zaledwie mgnieniem wieczności. – Deepak Chopra* Pierwszą rzeczą, jaką musisz wiedzieć, jeśli naprawdę chcesz, aby twoje życie było proste, jest to, że jesteś czymś o wiele więcej niż tylko ciałem. Tak naprawdę jesteś duszą, która przeżyła już wiele żywotów i wiele z nich jest wciąż przed nią. Raz za razem byłeś poddawany reinkarnacji, aby dowiedzieć się, w jaki sposób przynosić ducha do materii. Twoje charakteryzujące się wysoką wibracją boskie ja uczy się tańczyć w glinie, wprowadzając się do najgęstszej substancji we wszechświecie – materii. Ostatecznym celem jest stanie się współtwórcą boskości tu, na ziemi. Ścieżka, którą kierujemy się w tym celu, jest określona przez naszą duszę, * Książki Deepaka Chopry dostępne są w sklepie www.talizman.pl (przyp. wyd. pol.). 27 a ma na celu przybliżenie nas do naszego źródła. Każde przeży- te życie przynosi ze sobą nowe lekcje, które mają pomóc nam osiągnąć świadomą jedność z boską częścią siebie, którą jest Bóg. Wszyscy w końcu osiągniemy oświecenie, ale tu, na ziemi, z całą pewnością istnieją różne poziomy świadomości. Poprzez pełne zrozumienie, że jesteśmy nieśmiertelni i że na- sze obecne doświadczenia są dla naszych dusz najzwyklejszą kon- tynuacją, ułatwiamy sobie pozyskanie tego, czego nam potrzeba do uczynienia życia łatwym. Pomaga to zrozumieć, dlaczego mu- simy stawiać czoła poszczególnym wyzwaniom oraz co możemy zrobić, aby sobie z nimi poradzić. Otworzy to nas także na połą- czenie się ze ścieżką naszej duszy, co umożliwia uzyskanie wglądu w to, co przesunie nas na dalszy etap podróży w kierunku oświe- cenia i pojednania z Bogiem. Te dwa elementy z kolei wprowadzą do naszego obecnego życia spokój i zdrowie. To nie jest twoje pierwsze rodeo Zaczniemy od reinkarnacji, ponieważ kiedy uznasz ją za prawdę odnośnie swojej egzystencji, twoje życie będzie lepsze na dosłow- nie każdym poziomie. Wiele osób poddaje w  wątpliwość fakt reinkarnacji, ale ist- nieje tak wiele niezwykłych przykładów, które ją potwierdzają, że coraz trudniej argumentować przeciw jej istnieniu. Mam znajomego, którego najstarsza córka zginęła w pożarze w wieku około ośmiu lat. Po kilku latach mój przyjaciel doczekał się kolej- nej dziewczynki. Kiedy to dziecko zaczęło mówić, powiedziało do matki: Byłam Kaylą i zginęłam w pożarze. Teraz wróciłam. Podobne historie dotyczą matek, które dokonały aborcji. Słyszą one: Gdy poprzednio przyszedłem do ciebie i taty, nie był to od- 28 Lekko, łatwo i przyjemnie Jesteś boską istotą, której dusza nigdy nie umrze powiedni moment. Ale teraz już nastał. Pełno jest historii dzieci opowiadających o swoich wcześniejszych wcieleniach. Ważną rzeczą dotyczącą reinkarnacji na poziomie emocjonal- nym, jest to, że pomaga zrozumieć, zaakceptować i ostatecznie uzdrowić drażliwe kwestie, jakie możesz napotkać w obecnym życiu – włączając wyzwania związane ze swoim statusem spo- łecznym, rodziną, śmiercią bliskich i zdrowiem. Każda z tych sytuacji jest właściwie dobrana do naszych potrzeb przez nasze dusze. Owe wyzwania pomogą ci pójść naprzód w  kierunku oświecenia. Wszyscy przeżyliśmy już tysiące wcieleń. Co więcej, ludzie, którzy cię obecnie otaczają, towarzyszyli ci także w przeszłości – dotyczy to szczególnie członków rodziny, z którymi relacje sta- nowią dla ciebie największe wyzwanie. Moja przyjaciółka, doktor Gladys McGarey, przez długi czas zgłębiała informacje na temat reinkarnacji oraz działalności Edgara Cayce’ego. Pewnego razu, gdy dwójka jej dzieci ze sobą walczyła, powiedziała: „Oboje ma- cie pamiętać, że sami sobie wybraliście tę rodzinę”. Na te słowa jej syn, wskazując na brata, odparł: „Tak, ale kiedy to robiłem, nie miałem pojęcia, że on też tu będzie!”. Chociaż zrozumienie wyzwań i bolesnych okoliczności, jakie wystąpiły w twoim życiu – zwłaszcza tych, które wymykają się rozumieniu intelektu – nie uniemożliwi zaprzestania odczuwa- nia bólu, nadaje to sens wszystkiemu, co się wydarza, a co za tym idzie, generuje poczucie komfortu, kiedy coś dzieje się nie po naszej myśli. Słyszałam kiedyś buddyjskiego nauczyciela, który nauczał, że istnieją zastępy dusz czekających w kolejce na przywi- lej narodzin w fizycznym ciele na ziemi. Nie ma innego miejsca w całym wszechświecie, które by stanowiło tak głęboki plac za- baw dla „ducha w materii”, na którym możliwe byłoby ćwiczenie przynoszenia światła do ciemności. Wyobraź sobie – długi szereg 29 Dusz pragnących doświadczać tego, co obecnie jest twoim udzia- łem. Nawet jeśli jest to bolesne. Aby uczynić swoje życie łatwym, trzeba wiedzieć, że istnienie tutaj w ciele, nawet jeśli ciało jest chore, czy dbanie o kogoś, kto jest chory, nie jest jakąś karą za to, że coś zrobiliśmy źle, wymierzoną przez jakiegoś skłonnego do osądzania Boga, który jest bytem całkowicie oddzielonym od twojej osoby. To grube nieporozumienie. Prawdziwie łamiące serce wydarzenie jak urodzenie martwe- go dziecka, nowotwór u dziecka lub utrata rodziców w młodym wieku może wywołać poważną traumę, o ile nie zaakceptuje się, że celem owego doświadczenia jest wyłącznie same doświadcze- nie. Ale przez zrozumienie głębszego znaczenia tych wydarzeń możemy dokonać lepszej transformacji tego żalu i smutku, które pochodzą z nieuniknionych strat, a które są częścią bycia czło- wiekiem. Jeśli nie skorzystasz z tej innej perspektywy, możesz spę- dzić całe życie biczując się z poczucia gniewu i winy. Na przykład, podczas ostatniej podróży do mojego rodzinnego domu odwie- dziłam cmentarz, gdzie spoczywają członkowie rodu Northrup. Tam też usłyszałam historię o spokrewnionym ze mną niemow- lęciu, które spoczęło na tym cmentarzu na początku dwudzieste- go wieku. Było ono jedynym synem mojego przodka, a odeszło z tego świata zaledwie po roku. Jego ojciec przez resztę życia ob- winiał Boga za tę stratę. Nigdy się po niej nie otrząsnął. Ludzkie serce i umysł po prostu nie mogą zrozumieć bezsensow- nych z ich perspektywy strat, dopóki nie spytamy o nie naszych dusz oraz Boga, co jest jedynym sposobem na ujrzenie szerszego obrazu. Jeśli tego nie zrobimy, przeznaczone jest nam iść przez życie, wie- rząc, że nasz los jest determinowany przez zwykłe szczęście – dobre lub złe. I szczerze mówiąc, takie podejście sprawia, że życie na ziemi przeradza się w piekło. Jeśli nie spojrzymy na szerszy kontekst, mo- 30 Lekko, łatwo i przyjemnie Jesteś boską istotą, której dusza nigdy nie umrze żemy również pominąć lekcje, jakie powinniśmy wypełnić w trakcie obecnego życia, wskutek czego będzie konieczne ponowne przybra- nie cielesnej postaci w celu przerobienia ich w następnym wcieleniu. Różnica jest taka, że następnym razem będą one znacznie trudniejsze. Wszystko, czemu musisz stawić czoło, stało się twoim udzia- łem z  wyraźnej przyczyny. W  ten sposób twoja dusza ukazuje emocjonalną pracę, jaką koniecznie musisz wykonać, aby wnieść światło do ciemności. Przybyłeś tutaj, aby doskonalić życie na zie- mi oraz zwiększać częstotliwość własnych wibracji. Niemożliwe będzie dokonanie tego bez sięgania po wparcie boskości (Boga). W innym wypadku się zagubisz. Odnajdywanie pocieszenia Zrozumienie, że jesteśmy raczej duszami niż ciałami, nadaje całkowicie nowe znaczenie śmierci kogoś nam bliskiego. Kiedy odbywałam specjalizację w Bostonie, otrzymałam telefon, który całkowicie zniszczył mój świat. Cindy, moja młodsza siostra, zgi- nęła w wypadku samochodowym. Stało się to, gdy siostra wracała z prowadzonych przez siebie zajęć gimnastyki, które odbywały się w Buffalo w stanie Nowy Jork. Cindy miała zaledwie dwadzieścia trzy lata i dopiero co ukoń- czyła studia z  wychowania fizycznego na Uniwersytecie sta- nowym Alaski. Była wolnym duchem i  chodziła na trzy różne kierunki, nie zważając na to, jak źle porzucenie studiów może wyglądać w jej życiorysie. Po tym, jak wspólnie odbyłyśmy długo oczekiwaną podróż po Europie, ja wróciłam na uczelnię medycz- ną, a Cindy podjęła pracę w osławionym ropociągu Trans-Alaska. Mieszkała w skrzyni transportowej, która znajdowała się w kabi- 31 nie spychacza. Raczyła nas opowieściami o jeździe przez nowo wybudowane odcinki rurociągu na wózkach kołowych, takich jakie się wykorzystuje do wjechania pod samochód w celu oceny stanu jego podwozia. Pędziła leżąc w wózku, a w uszach grała jej muzyka Pink Floyd sącząca się z głośników zamontowanych po obu stronach wózka. Moja siostra była tak promienna i skłonna do zabaw, że jej śmierć uderzyła bardzo mocno w nas wszystkich. Krótko po śmierci Cindy, moja mama znalazła się na parkingu kościoła spirytystycznego prowadzonego przez znajomą znajo- mego. Jak mówi, nie bardzo wiedziała, jak się tam znalazła. Kie- dy weszła, trwało właśnie nabożeństwo, wielebna, która obcował z duchami, powiedziała z ołtarza: „Jest tu ktoś, kogo imię zaczyna się na C. Ta osoba chce, żeby jej matka wiedziała, że wszystko jest w porządku. I że jej babcia była z nią w samochodzie (Mama mojej mamy, czyli moja babcia, która zmarła na atak serca podczas odgar- niania śniegu dziewięć miesięcy przed tragiczną śmiercią Cindy)”. Moja mama była tak uspokojona tym jednym stwierdzeniem, że po- prosiła wielebną, Margarete Haney, by ta przyszła do naszego domu na specjalną sesję channelingową. W tym czasie przebywałam w Bosto- nie, ale moja druga siostra, Penny, osobiście widziała, jak pani Haney weszła w trans, wskutek czego zmienił się zarówno język jej ciała, jak i głos. Kiedy przemówiła, z jej ust wydobył się męski głos. Przedstawił się jako doktor Andre i mówił do zebranych o śmierci siostry. Powie- dział, że nie czuła żadnego bólu i nie była sama w chwili przejścia na Drugą Stronę. Powiedział też, że teraz jest bezpieczna i  szczęśliwa. Moja rodzina nagrała całą sesję, a ja nigdy nie zapomnę chwili, w której odsłuchałam przekaz. Nie ma wątpliwości, że dusza imieniem Andre przejęła ciało pani Haney dla celów dydaktycznych i terapeutycznych. Doktor Andre pomógł nam wszystkim poradzić sobie z utratą mojej siostry. On także pomógł nam uświadomić sobie, że ona nie jest na- prawdę martwa. Ona tylko opuściła ciało. 32 Lekko, łatwo i przyjemnie

Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Pobierz darmowy fragment (epub)

Gdzie kupić całą publikację:

Lekko, łatwo i przyjemnie. Przewodnik bosko zainspirowanego życia
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: