Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00131 009712 7505456 na godz. na dobę w sumie
Liberackość dzieła literackiego - ebook/pdf
Liberackość dzieła literackiego - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wyd. Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 9788379698363 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> edukacja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Można spróbować ująć liberaturę jako taki rodzaj literatury, w którym jej medialność jest świadomie eksplorowana przez artystę, używana do kreowania sensów dzieła. Wyznaczniki liberatury dają się sprowadzić do jednej cechy, (potencjalnie) realizowanej na poszczególnych poziomach dzieła (od typografii po całą książkę), co sprawnie pozwoliła też ująć kategoria interfejsu, która okazuje się coraz bardziej użyteczna. Sam termin zmusza do spoglądania na świat literatury jako czarno-biały, jakby nie było w nim odcieni szarości. Można mówić o liberackości jako cesze, którą potencjalnie mają dzieła z obszaru sztuki słowa, co pozwalałoby zauważyć gradacyjność tego aspektu, porównywać ze sobą różne utwory, nie wyłącznie zaś opatrywać je etykietkami. Choć liberackie bywają dzieła od antyku po współczesność, to właśnie przełom XX i XXI w., aktualny kształt kultury (z jej uwikłaniem w nowomedialność) wykreowały nad wyraz podatny grunt, na którym liberackie ziarno mogło zostać zasiane: był to idealny moment na narodziny takiej teorii. Książka jest próbą przyjrzenia się, czym jest liberatura, zastanowienia się, kto pierwszy podejmował tematy i rozważania teoretyczne odnośnie aspektów dzieł literackich, takich jak forma, tworzywo literatury czy książka. Poszukuje się w niej odpowiedzi na pytanie: dlaczego liberacki, niedominujący sposób traktowania materialności, fizyczności literackich artefaktów, namysłu nie tylko nad kwestią języka, lecz i kształtem tekstu, powrócił w 1999 r.
Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

LIBERACKOŚĆ DZIEŁA LITERACKIEGO SZTUKA/MEDIA/KULTURA seria pod redakcją Ryszarda W. Kluszczyńskiego Dotychczas opublikowane: PERSPEKTYWY BADAŃ NAD KULTURĄ pod redakcją Ryszarda W. Kluszczyńskiego i Anny Zeidler-Janiszewskiej Katarzyna Prajzner TEKST JAKO ŚWIAT I GRA. Modele narracyjności w kulturze współczesnej Blanka Brzozowska SPADKOBIERCY FLÂNEURA. Spacer jako twórczość kulturowa – współczesne reprezentacje Kamila Żyto STRATEGIE LABIRYNTOWE W FILMIE FIKCJI Dagmara Rode POLITYKA W PIERWSZEJ OSOBIE. Twórczość Dereka Jarmana TRAJEKTORIE OBRAZÓW. Strategie wizualne w sztuce współczesnej pod redakcją Ryszarda W. Kluszczyńskiego i Dagmary Rode PARADYGMATY WSPÓŁCZESNEGO KINA pod redakcją Ryszarda W. Kluszczyńskiego, Tomasza Kłysa i Nataszy Korczarowskiej-Różyckiej Agnieszka Przybyszewska LIBERACKOŚĆ DZIEŁA LITERACKIEGO Łódź 2015 Agnieszka Przybyszewska – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny Instytut Kultury Współczesnej, Katedra Teorii Literatury, 90-236 Łódź, ul. Pomorska 171/173 RECENZENT Ewa Szczęsna REDAKTOR WYDAWNICTWA UŁ Bogusława Kwiatkowska SKŁAD I ŁAMANIE AGENT PR PROJEKT OKŁADKI Grzegorz Laszuk Książka finansowana w ramach projektu Liberatura i liberackość z dotacji celowej na badania młodych naukowców i doktorantów na Wydziale Filologicznym UŁ w 2014 r. (nr projektu B1411300000512.02) © Copyright by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2015 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.06705.14.0.M Ark. wyd. 31; ark. druk. 25,875 ISBN 978-83-7969-417-4 e-ISBN 978-83-7969-836-3 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63, faks (42) 665 58 62 wszystkim mniej i bardziej liberackim księgom SPIS TREŚCI Podziękowania ............................................................................................................................ 11 Wstęp ............................................................................................................................................. 13 Nowa teoria? ........................................................................................................................... 13 Struktura relacji z poszukiwań liberackości ......................................................................... 16 Zaledwie otwarta dyskusja i liberacka przyjemność tekstu .................................................. 19 CZĘŚĆ I: DEFINIOWANIE LIBERATURY. OD LIBERATURY DO LIBERACKOŚCI 1. W poszukiwaniu teorii i definicji .................................................................................... 23 1.1. LiBeratura – antidotum na śmierć literatury? .............................................................. 23 1.2. (Dziś już zdystansowany) ojciec, czyli liberatura według Zenona Fajfera ................... 25 1.3. (Niepoważny) „przyszywany” wujek, czyli liberatura według Radosława Nowako - wskiego ............................................................................................................................. 35 1.4. (Uczona) matka, czyli liberatura według Katarzyny Bazarnik ..................................... 45 1.5. Raczej „liberackość” albo o medialnie uwikłanej sztuce słowa i książkowych inter- fejsach (hipoteza badawcza) ............................................................................................ 57 2. O szerzeniu (i odbiorze) teorii i praktyki ...................................................................... 65 2.1. Dyskurs in progress ......................................................................................................... 65 2.2. Naukowe rozmowy nie tylko w kuluarach ...................................................................... 67 2.3. Liberatura w Polsce i na świecie ..................................................................................... 69 CZĘŚĆ II: SZUKANIE LIBERATURY. LIBERACKOŚĆ MIĘDZY MEDIAMI I LIBERATURA A LITERATURA WIZUALNA ................................................................. 77 1. Liberatura a poezja wizualna ........................................................................................... 77 1.1. O oczywiście (?) wizualnej liberaturze i twórczości spod znaku Mallarmégoi Apol- linaire’a ............................................................................................................................. 77 1.2. Liberat Stéphane Mallarmé ............................................................................................ 80 1.3. Literatura wizualna i literatura uksiążkowiona ............................................................ 84 1.4. Dlaczego nie Apollinaire, czyli czemu liberaci nie lubią kaligramów ........................... 86 1.5. O liberaturze i konwencji z innej perspektywy, czyli o totalnej sztuce słowa w kon- tekście dawnej poezji wizualnej ...................................................................................... 91 1.6. Adam Nieradzki – siedemnastowieczny liberat ............................................................. 95 1.7. Liberatura – poezja wizualna – literatura wizualna – literatura intermedialna ........ 99 2. Liberatura a poezja konkretna ......................................................................................... 101 2.1. Nie-konkretna kawiarnia liberacka, czyli szkic sytuacyjny zamiast wstępu ............... 101 2.2. O tym, co kluczowe w (problematycznej) definicji poezji konkretnej ............................ 108 2.3. Redukcja contra rozszerzenie, czyli co liberat zrobiłby z jabłkiem ............................... 110 2.4. Znów żywe: uwolnione i uprzestrzennione słowa liberatów i konkretystów ................ 117 2.5. Liberackie play-activity i konkretna interaktywna ergodyczność – ciąg dalszy podo- bieństw teoretycznych...................................................................................................... 120 8 2.6. W walce o teorię sztuki słowa zdolną opisać zastaną rzeczywistość literacką ............. 122 2.7. Znacząc konkretne formy (nie)książki i totalne tomy liberackie .................................. 124 2.8. Idealna liberatura konkretna .......................................................................................... 126 3. Liberatura a komiks ............................................................................................................ 131 3.1. Podobieństwa widoczne gołym okiem ............................................................................. 131 3.2. O opowiadaniu słowem i/czy obrazem, czyli o narracyjnych powinowactwach ............ 133 3.3. Kolejne kwestie sporne: nobilitująca(?) pansemantyczność i (nie)szablonowy boha- ter elitarnej(?) liberatury ................................................................................................. 135 3.4. „Myślenie stroną” i „myślenie książką”, czyli kilka słów o metakadrze ....................... 137 3.5. Na manowcach autopromocji lub o zamkniętych kręgach wtajemniczonych ............... 138 3.6. Właściwy początek: jedność ikono-lingwistyczna versus pansemantyczność ............... 140 3.7. Konwencja jedności ikono-lingwistycznej versus dowolność jedności pansemantycz- nej, czyli o poetykach normatywnych i postulatywnych lub czytelniczych przechadz - kach po (innym) lesie ....................................................................................................... 146 3.8. Komiks liberacki? Liberatura komiksowa? A jednak… ................................................ 151 3.9. Różnice niewidoczne gołym okiem .................................................................................. 155 4. Coda. „Garderoba” współczesnych opowieści ............................................................... 157 II. LIBERATURA A EKSPERYMENTY TYPOGRAFICZNE ............................................. 161 1. Liberackie znaki, chwyty i struktury ............................................................................. 161 1.1. Platon, Derrida (?) i Nowakowski – zamiast wstępu ...................................................... 161 1.2. Liberatura a kategoria znaku .......................................................................................... 164 1.3. Liberatura, lingwistyka i formalizm albo o lit/beraturze wskrzeszonej ........................ 171 1.4. Chwyty lit/berackie – ciąg dalszy formalistycznego wybijania z automatyzmu lek- tury ................................................................................................................................... 174 1.5. Lit/beracka narracja mówiona/zapisana ......................................................................... 178 1.6. Lit/beracka odczuwalność formy ...................................................................................... 179 1.7. Lit/berackie miejsca wspólne, czyli o powracających reinterpretacjach ........................ 181 1.8. Strukturalizm, czyli o liberackim czytaniu de Saussure’a raz jeszcze .......................... 183 1.9. Nowe nośniki znaczeń i struktura lit/beracka ................................................................ 188 1.10. O płynnym przechodzeniu między funkcjami, czyli walka dominanty estetycznej z komunikacyjnością ....................................................................................................... 191 1.11. Tworzywo lit/beratury: słowo zmysłowe ........................................................................ 193 2. Liberatura i awangardowa typografia na tle historii druku ..................................... 195 2.1. Dwie drogi typografii ....................................................................................................... 195 2.2. Przełom czy chwilowy oddech? ........................................................................................ 203 3. Liberatura a koncepcja druku funkcjonalnego ............................................................ 209 3.1. Liberatura funkcjonalna albo o równoległym projektowaniu znaczeń (czyli o nie tak prostym związku liberatury z teorią druku funkcjonalnego) ........................................ 209 3.2. Analogie werbalnej i wizualnej kompozycji czy drażniący czytelnika happening ty- pograficzny? ...................................................................................................................... 213 3.3. Typograficzna interpretacja contra dzieło totalne ......................................................... 216 3.4. To samo?... A jednak zupełnie inaczej… ........................................................................ 221 4. Liberatura a typografia futurystyczna ........................................................................... 223 4.1. Kilka wstępnych zastrzeżeń ............................................................................................ 223 4.2. Futurystyczna literackość i rewolucja typograficzna ..................................................... 229 4.3. Futurystyczna liberackość? ............................................................................................. 234 4.4. Bliżej futurystyczno-liberackiej praktyki: tablice synoptyczne i symultaniczność li- beracka ............................................................................................................................. 240 Spis treści 9 4.5. Zniewolone słowa na wolności ......................................................................................... 244 4.6. Ku nowym – liberackim i futurystycznym – sposobom komunikacji ............................. 247 4.7. Zamiast zakończenia: liberacko-futurystyczne nic wcielone .......................................... 255 5. Liberatura a typografia nowomedialna .......................................................................... 259 5.1. „Nowa”(?) typografia „nowej”(?) literatury ...................................................................... 259 5.2. Bliżej praktyki: nowomedialna opowieść słowa .............................................................. 267 III. LIBERATURA A KSIĄŻKA ................................................................................................. 273 1. Literatura totalna w perspektywie sztuki książki, czyli o liberaturze i (nie tylko) książce artystycznej ...................................................................................... 273 1.1. Podwójna opozycja ........................................................................................................... 273 1.2. Zgodny głos sprzeciwu i dwa różne rozwiązania ............................................................ 274 1.3. O artystycznym i liberackim „robieniu książek” ............................................................ 280 1.4. Odnaleziona przestrzeń wspólna .................................................................................... 283 1.5. Od książki artystycznej do sztuki książki ...................................................................... 286 1.6. Od Clive’a Phillpota do Richarda Kostelanetza ............................................................. 288 1.7. Między sztuką, książką i literaturą ................................................................................ 290 1.8. Redefiniujący walor liberatury ........................................................................................ 294 2. Literatura totalna w perspektywie bibliologii (i nie tylko), czyli o liberaturze i „zwykłej” książce ............................................................................................................... 297 2.1. Nowe (?) kompleksowe spojrzenie na książkę ................................................................ 297 2.2. Redefinicja książki czy komunikacji? .............................................................................. 300 2.3. Książkowa komunikacja .................................................................................................. 301 2.4. Propozycja Janusza Lalewicza ........................................................................................ 303 2.5. Propozycja Teodora Zbierskiego ...................................................................................... 307 2.6. Komunikacja liberacka .................................................................................................... 309 2.7. Bratnie nauki albo o noszeniu i prze-noszeniu tekstów ................................................ 312 2.8. Bookishness, technotext i liberackość .............................................................................. 316 IV. LIBERATURA A LITERATURA ELEKTRONICZNA .................................................... 321 1. Od galaktyki Gutenberga ku galaktyce Turinga .......................................................... 321 1.1. Dziwny przypadek Mallarmégo i Joyce’a........................................................................ 321 1.2. Hipertekstowa dygitalna e-cyber-literatura 2.0 w dobie remediacji ............................. 325 2. Daleko czy jednak blisko? O tym, co łączy liberatów i e-literatów .......................... 333 2.1. Niemieszczące się w biblioteczkach literackie dziwolągi, które trzeba czytać ina- czej .................................................................................................................................... 333 2.2. Espen Aarseth i liberatura .............................................................................................. 335 2.3. Medialnie niema literatura czy medialnie niedowidzące analizy? ................................ 340 3. Czy (i jak) można mówić o e-liberaturze? ...................................................................... 347 3.1. Rozgryzanie definicji – geneza problemu ........................................................................ 347 3.2. W poszukiwaniu wirtualnych kodeksów i elektronicznej lit/berackości ....................... 350 3.3. Wątpliwość, która podważa wszystko? ........................................................................... 352 3.4. (Jednak obecna) konkluzja .............................................................................................. 355 CZĘŚĆ III: CZYTANIE LIBERATURY. KONKLUZJE 1. Liberatura – przekaz grafemiczny w postmedialnym świecie konwergencji ....... 359 1.1. W dialogu z Seweryną Wysłouch i Marylą Hopfinger .................................................... 359 1.2. Intermedium na tle współczesności ................................................................................ 362 1.3. Książkowe interfejsy? ...................................................................................................... 366 Spis treści 10 1.4. Inne czytanie .................................................................................................................... 370 1.5. Ocalić literaturę? .............................................................................................................. 374 1.6. Liberackość nasza współczesna albo o zwrocie interfejsologicznym w literaturo- znawstwie ......................................................................................................................... 378 2. Konkluzje ............................................................................................................................... 383 Bibliografia .................................................................................................................................. 391 Nota bibliograficzna .................................................................................................................. 407 Spis ilustracji, wykresów i tabel ............................................................................................. 409 Indeks ............................................................................................................................................ 411 Spis treści Podziękowania Ani książka ta, ani będąca jej podstawą rozprawa doktorska (złożona we wrześniu 2011 r. i obroniona kilka miesięcy później) nie powstałaby bez wsparcia różnych osób. Szczególne podziękowania należą się Profesorom: Grzegorzowi Gaździe oraz Ryszardowi Kluszczyńskiemu, moim promotorom i merytorycznym opiekunom, zawsze gotowym w odpowiednich momentach podsunąć ciekawe teksty do doczytania lub tupnąć nogą, aby właśnie nic już nie doczytywać, nie poprawiać i nie dopisywać. Niezmiernie wdzięczna jestem również Profesor Danucie Szajnert za jej towarzyszące mi od początku ka- riery akademickiej dyskusje, rozmowy i „pogróżki”, których ślad na pewno w tej książce jest widoczny. Osobne podziękowania należą się też Studentom uczestniczącym przez kilka ostatnich lat w prowadzonych przez mnie zaję- ciach o liberaturze, e-literaturze i zjawiskach pokrewnych, którzy nieraz z po- dziwu godnym zapałem angażowali się w dyskusje będące dla mnie okazją do weryfikowania wielu ze stawianych w tej książce tez. Tekst ten nie miałby również szans powstać bez udziału Katarzyny Bazar- nik i Zenona Fajfera, którzy – choć nie zawsze się zgadzamy i mimo iż nieraz stanowczo krytykuję formułowane przez nich sądy – z ogromnym zaangażo- waniem wspierali moje badania, udostępniając wiele tekstów, dbając o to, bym była na bieżąco z liberackimi nowinkami i zawsze odpowiadając (o dowolnej porze dnia i nocy) na każde moje pytanie. Osobne podziękowanie należy im się tu za napisanie Oka-leczenia – utworu, który stał się dla nich przyczynkiem do sformułowania teorii liberatury. W moim zaś przypadku czytelnicza przygoda z nim zaowocowała przekonaniem, że zarówno sama książka, jak i kategorie teoretycznoliterackie, których wprowadzenie postulowali jej autorzy, warte są dalszych badań. Z pewnością nie udałoby mi się ukończyć prac bez wsparcia Najbliższych. Rodzicom i Chrzestnym dziękuję za rozbudzenie we mnie pasji badawczej (i wiary w to, że nie ma rzeczy niemożliwych), a także psychiczne i finansowe wsparcie. Tomkowi i Pepe – za niedającą się (nawet liberacko) wysłowić cier- pliwość i wyrozumiałość dla każdego „jeszcze tylko…”; Przyjaciołom – za to, że byli i wspierali, niezależnie od wszystkiego. Wszystkim tym osobom winna też jestem podziękowania za wiarę we mnie, bez której tekst ten nadal pewnie leżałby w szufladzie. Autorka Wstęp Żadnych drzwi nie znaleziono, zamiast twierdzy zobaczyliśmy przechodnie podwórze. Boris Ejchenbaum1 Nowa teoria? Pod koniec czerwca 1999 r. Zenon Fajfer ogłosił teorię liberatury. Swoje tezy po raz pierwszy zaprezentował podczas krakowskiej Wystawy Książki Niekonwencjonalnej. Ubrane w formę manifestu (Liberatura. Aneks do słow- nika terminów literackich), 30 czerwca zostały opublikowane na łamach „De- kady Literackiej”. Od tego zdarzenia (czy dwóch, powiązanych ze sobą, wy- darzeń) liczyć wypada historię liberatury określanej również (za jej twórcą) mianem literatury totalnej. Niemniej, rok 1999 jest tu tylko pozorną granicą: wyznacza moment narodzin terminu, początek towarzyszących jego dopre- cyzowywaniu dyskusji, staje się datą istotną dla teorii liberatury. Ona zaś sama, już od pierwszych definicji, traktowana jest jako kategoria ponadcza- sowa. Określa typ sztuki słowa, w obrębie którego artysta projektujący utwór literacki zastanawia się nie wyłącznie nad słowami, w jakie pragnie ująć ideę dzieła, lecz i nad owych słów kształtem, formą, materią, a także – najszerzej rzecz ujmując – i nad książką, w której będą one zamknięte. Wszystkie te elementy, w „zwykłej” literaturze najczęściej nieme i nieznaczące, dla liberata są istotne, gdyż na równi ze słowem mają współtworzyć sensy dzieła. Jednak tysiąclecia historii literatury pokazują, iż zawsze bywali artyści szukający w owych niekanonicznych przestrzeniach sposobów pogłębienia możliwości ekspresji, postrzegający za swoje tworzywo nie wyłącznie wyzute z wszelkiej materialności systemowe twory językowe. Stąd, choć rok 1999 wyznacza po- czątek teorii liberatury, jej przykładów – jak słusznie zauważa Fajfer i wtó- rujący mu teoretycy i praktycy literatury totalnej – szukać można i na długo przed tą datą. Książka, którą oddaję w ręce czytelników jest próbą przyjrzenia się tej przywołanej – liczącej nieco więcej niż dekadę i ciągle rozwijanej – teorii. In- teresować będzie mnie jednak nie tylko to, czym jest liberatura, lecz i kilka dookolnych kwestii. Po pierwsze, jestem przekonana, że warto zastanowić się, czy tezy Fajfera i kontynuatorów jego myśli, mówiące o tym, że nigdy wcze- śniej nie zwracano uwagi na uwzględniane przez nich aspekty dzieła literackiego, 1 Cyt. za: Stanisław Dąbrowski, Literatura i literackość, Kraków 1977, s. 162. 14 są słuszne. Czy, aby na pewno, nie podejmowano wcześniej tych tematów i w rozważaniach teoretycznych? Czy Fajferowskie próby redefinicji pojęć, ta- kich jak forma, tworzywo literatury czy książka (które w istocie wydają się krytyką pojmowania procesu literackiej komunikacji) rzeczywiście są pierw- sze? Czy może jednak liberaci wyważają przysłowiowe otwarte drzwi, próbują – jak ujmuje to Ejchenbaum – włamać się na otwarte podwórze? Już samo zdefiniowanie przedmiotu tzw. wiedzy o literaturze, a zatem i określenie ram sztuki słowa, wymuszało namysł nad poruszanymi przez li- beratów kwestiami. Przykładem tekstu ujmującego problem literackości od tej strony i śledzącego (w części przynajmniej) refleksję o (nie)wyłączności tworzywa językowego dla literatury jest choćby praca Stanisława Dąbrow- skiego Literatura i literackość ogłoszona drukiem przecież ponad dwie dekady przed sformułowaniem teorii liberackiej i przywołująca teksty Stefanii Skwar- czyńskiej publikowane więcej niż pół wieku przed manifestem Fajfera, bo już w latach trzydziestych. Jej autor wprost stwierdza, że teoria (literatury) „za- trzymała się na linii progu, który nie istnieje”2. Badacz wyjaśnia, że „progiem tym jest zasada «jednotworzywowości» dzieła literackiego”3. W dalszej części wywodu powie nawet dobitniej, że owa jednotworzywowość jest „abstrakcją”4, a nawet „fikcją teoretyczną”5. Ja zaś poszukiwać będę wypowiedzi teorety- ków i artystów, którzy nie tylko ową jednotworzywowość kwestionują, ale – przede wszystkim – robią to w sposób analogiczny do twórców literatury total- nej. A wielokrotnie – zgodnie z nakazami chronologii – należałoby tu mówić o wskazywaniu dawnych ujęć, do których analogiczny jest wywód liberacki. Po drugie, interesować będzie mnie, dlaczego ów – tu, jak sądzę, można się z liberatami zgodzić – niedominujący sposób traktowania materialności, fizyczności literackich artefaktów: namysł nie tylko nad kwestią języka, lecz i kształtem tekstu, powrócił właśnie w 1999 r. Słowem – będę stawiać pyta- nia o kondycję współczesnej sztuki, przede wszystkim sztuki słowa, by ująć teorię liberacką nie w oderwaniu od rzeczywistości, lecz w ścisłym powiąza- niu z paradygmatem kultury, której stała się owocem. Można by więc powie- dzieć, że traktuję teorię liberacką jako swoistą odpowiedź na postulaty i py- tania Seweryny Wysłouch, która w ostatnich latach co najmniej dwukrotnie zwracała uwagę na konieczność pewnych „porządków teoretycznych”, wyni- kającą z nowego kształtu otaczającej nas rzeczywistości literackiej (czy ogól- nie: sztuki, a wręcz – właśnie – paradygmatu kultury). W 2004 r. (podczas Zjazdu Polonistów) badaczka sugerowała, że nowa sytuacja kulturowa (za- nurzenie w multimedialności) sprawia, że „niemożliwa do utrzymania wyda- je się językoznawcza definicja tekstu”6. Zaś dwa lata później, pisząc wstępny rozdział do tomu przekładów Ut pictura poesis sugerowała, że aktualny stan 2 Ibidem, s. 156. 3 Ibidem. 4 Ibidem, s. 173. 5 Ibidem. 6 Seweryna Wysłouch, Nowa genologia – rewizje i reinterpretacje, [w:] Polonistyka w przebu- dowie, red. Małgorzata Czermińska i in., t. I, Kraków 2005, s. 106. Wstęp 15 kultury (również konfiguracja medialna) owocuje nawrotem Horacjańskiego nurtu w refleksji o relacji słowa i obrazu, a także kształtowaniem tekstów, które doprasza się „nowej (alternatywnej?) teorii literatury”7. Sformułowa- nie teorii liberatury traktuję jako jeden z przejawów reakcji na sytuację opisywaną (nie tylko) przez Wysłouch. Istotne jest dla mnie również to, że równolegle z teorią liberacką na świecie formułowane są i inne koncepcje od- powiadające na ten sam brak i akcentujące te same kwestie (w dalszej części wywodu jako symptomatyczne przywoływać będę ujęcia Jessiki Pressman oraz Katherine Hayles). Po trzecie, szukać będę odpowiedzi na pytanie, czym jest liberatura. Jednak w centrum moich zainteresowań pozostanie nie tyle ona sama, lecz konstytuująca ją liberackość (co zapowiada już sam tytuł książki). Skąd takie ujęcie? Po pierwsze – liberaci (co uważam za zasadne) podkreślają, że literatura totalna jest odmianą sztuki słowa i jawnie protestują przeciw wyrzucaniu jej poza granice literatury. Stąd, z formuły „liberatura to taka literatura, która jest liberacka” wybieram właśnie liberackość jako cechę, którą należy poddać analizie. Po drugie – sądzę, iż przymiotnikowa forma terminu jest trafniejsza i – przez to – użyteczniejsza, nie zmusza nas bo- wiem do etykietowania ani przyjmowania czarno-białej wizji literatury. Nie jest moim celem wskazywanie palcem poszczególnych utworów i (zawłasz- czające) krzyczenie „to jest liberatura!”, co nieraz zdają się czynić liberaci. Raczej zamierzam (w zamian) odpowiedzieć na pytanie, co takiego sprawia, że mogę – w mniejszym lub większym stopniu – mieć ochotę tak krzyczeć. In- nymi słowy: szukać będę takich cech literatury, które prowokują do tego, by nazwać dzieło liberackim. A że w obrębie poszczególnych tekstów może być takich aspektów aktualizowanych wiele lub zaledwie jeden czy kilka – trze- cią przyczyną mojego przedkładania przymiotnikowej wersji terminu nad jego rzeczownikową formułę jest właśnie możliwość stopniowania. Sądzę, że mówienie o liberaturze – etykietowanie świata dzieł literackich – prowadzi ku kłótniom o wyraźne granice pojęcia, wyklucza pograniczność, co w przy- padku terminu zrodzonego niejako z istoty takiego bycia pomiędzy literaturą a innymi dziedzinami sztuk wydaje się nieco absurdalne. Rozważanie libe- rackiego aspektu dzieła pozwala ową cechę stopniować i tym samym stwa- rza wygodną sytuację dla porównywania utworów opisywanych tą kategorią. Jestem też przekonana, że wszelkie liberackie manifesty mówią w istocie o pewnych cechach, własnościach tekstów literackich, stąd zaproponowana forma terminu nie kłóci się, jak sądzę, z intencją autorów teorii. Samo zaś określenie „liberatura” (jako krótsza formuła do opisania takich utworów literackich, które cechuje liberackość) jest – owszem – wygodne. Stąd, nie przeczę, będę się nim nierzadko posługiwać. 7 Seweryna Wysłouch, Ut pictura poesis – stara formuła i nowe problemy, [w:] Ut pictura poesis, red. Marek Skwara, Seweryna Wysłouch, Gdańsk 2006, s. 8. Wstęp 16 Struktura relacji z poszukiwań liberackości Moje poszukiwania, próby ujęcia istoty zjawiska i „przygody” z czytaniem liberatury prezentuję tu w trzech częściach: I. Definiowanie liberatury, II. Szu- kanie liberatury oraz III. Czytanie liberatury. Pierwsza z nich przynosi rekapi- tulację dotychczasowej refleksji liberackiej oraz własną propozycję ujęcia istoty liberackości. Referuję w niej tezy trójki artystów fundujące interesujący mnie dyskurs: Zenona Fajfera, Radosława Nowakowskiego oraz Katarzyny Bazar- nik. Staram się również odpowiedzieć na pytania o dotychczasową recepcję nie tylko samej teorii literatury totalnej, ale i zjawiska. Tym samym, charaktery- zuję też liberacką serię wydawniczą, wspominam o (nie tylko naukowych) dys- kusjach uwzględniających zaproponowaną w 1999 r. kategorię czy przywołuję instytucje związane z promowaniem teorii i twórczości liberackiej. Wyjaśnienia wymaga tu rama czasowa, jaką przyjmuję dla moich rozwa- żań. Zajmując się teorią tworzoną na moich oczach, aktualizowaną, dopowia- daną, korygowaną i zmienianą (zarówno w trakcie pisania rozprawy doktor- skiej stanowiącej podstawę tej publikacji, jak i w czasie prac redakcyjnych nad tą książką), nieraz stawałam przed problemem niemożliwości wiecznego aktua lizowania prezentowanych tu faktów. Stąd, z czasem przyjęłam, że pod- stawą swoich odwołań uczynię pierwszą dekadę liberacką. Ta została ukorono- wana wydaniem wyboru tekstów Fajfera dotyczących zjawiska, zaś obchodom dziesięciolecia liberatury towarzyszyło również opracowanie jej kalendarium, opublikowanego na łamach jubileuszowego numeru „Ha!artu”8, poświęconego niemal w całości liberaturze. Choć próbuję konsekwentnie trzymać się wyznaczonych w ten sposób gra- nic i nie przywoływać wydarzeń późniejszych niż te uwzględnione w owym ka- lendarium, zdarza się, iż czynię inaczej. Powołuję się m.in. na trzy zdarzenia, które miały miejsce już w 2011 r., jestem jednak przekonana, że uwzględnie- nie ich w wywodzie pozwoliło dobitniej i wyraźniej powiedzieć pewne kwestie. Dotyczy to: warsztatów liberackich Uwolnij książkę, które odbyły się we Wro- cławiu podczas Europejskiego Kongresu Kultury (9–10 września 2011 r.), póź- niejszego „liberackiego tournée” Fajfera i Bazarnik po USA z cyklem prelekcji i wystaw związanych m.in. z Brooklyn Book Festival (druga połowa września 2011 r.) oraz publikacji tomu pokonferencyjnego Od liberatury do e-liberatury, będącego pokłosiem pierwszej edycji konferencji pod takim tytułem (książka ukazała się drukiem w październiku 2011 r.). Odwołanie się do uczestnictwa w Brooklyn Book Festival wydaje mi się istotne szczególnie dlatego, że stosunek liberatów do książki artystycznej zmieniał się w czasie, a wydarzenia z września 2011 r. pozwalają wyraźniej określić kierunek tej ewolucji. Z kolei zaistnienie liberatury w Czytelni towa- 8 Liberatura – kalendarium, „Ha!art” 2010, nr 30, s. 28–29. Uznając, że nie ma potrzeby dublować czyjejś pracy, nie uwzględniam tu takiego kalendarium. Sądzę, że to przygotowane dla „Ha!artu” jest satysfakcjonujące, wymaga raczej wyłącznie uzupełnień o charakterze aktualizują- cym, dotyczących ostatnich wydarzeń. O nich piszę dalej w tekście głównym. Wstęp 17 rzyszącej Europejskiemu Kongresowi Kultury jest faktem pomagającym dopo- wiedzieć kwestie związane z ideą promowania, rozpowszechniania liberatury wszędzie, gdzie się tylko da, w konsekwencji których to działań nieraz niknie, gubi się jej istota. Publikacja Od liberatury do e-liberatury wspomniana zosta- je w przypisach rozdziału poświęconego definiowaniu liberatury. Publikowany tam szkic Bazarnik nieco się różni od wersji, którą autorka umieściła jako codę w redagowanym przez siebie wyborze tekstów Fajfera, wydanym na dziesię- ciolecie liberatury. Ponieważ artykuł ten traktuję jako zamykający pierwsze dziesięciolecie refleksji liberackiej, uznałam za istotne odnotowanie uzupeł- nienia, jakiego dokonała badaczka i ustosunkowanie się do niego. Odstęp czasowy między złożeniem rozprawy doktorskiej a pracami redak- cyjnymi nad tą książką z jednej strony przyniósł jeszcze kilka wydarzeń, o któ- rych warto byłoby tu choć wspomnieć (jak choćby zaistnienie teorii liberackiej na światowych konferencjach Electronic Literature Organization, publikacja Powiek Fajfera w szczecińskiej Formie czy pojawienie się ławeczek liberata oraz Bazarnik jako części projektu Kody Miasta w ramach działań związanych z przyznaniem Krakowowi tytułu Miasta Literatury UNESCO), z drugiej – przekonał mnie, że podjęta we wrześniu 2011 r. decyzja była jak najbardziej słuszna. Stąd, by nie zaciemniać wywodu i nie wprowadzać zbędnego chaosu, zdecydowałam się na jedynie niewielką aktualizację tekstu i przywołanie wy- łącznie tych naprawdę najistotniejszych wydarzeń z pięciu ostatnich lat hi- storii teorii liberackiej, gdyż – istotnie – poza przywołanymi już faktami czas miniony od 2011 r. nie przyniósł już wielkich przełomów. Drugą, najobszerniejszą część książki stanowi zapis moich prób śledze- nia liberackości. Podjęłam w niej wątki wskazywane dotychczas w rozmaitych dyskusjach dotyczących literatury totalnej. Wyszłam jednak z założenia, że owe debaty prowadziły – jak na razie – wyłącznie do (skrytykowanego już tu) wskazywania palcem na konkretne teksty czy zjawiska i dumnego orzekania „to jest liberatura!”, co miało uprawomocniać tworzoną teorię. Stąd, przede wszystkim, próbowałam podejść do przywoływanych dzieł tzw. prekursorów liberatury krytycznie i zweryfikować, czy w istocie są liberackie (uprzedza- jąc fakty, powiem: okazało się, że nie zawsze). Konsekwencją szukania punk- tów zbieżnych przywołanych zjawisk, nurtów czy form i teorii liberackiej jest weryfikacja – w praktyce – sensowności zaproponowanego w pierwszej części książki ujęcia teoretycznego. Takie porównania są też nieraz okazją do wska- zania rozmaitych teorii sprzed 1999 r., które poruszają interesujące liberatów kwestie. Moje poszukiwania skoncentrowałam w tym wypadku wokół czterech – metaforycznie ujmując – przestrzeni relacji liberatury i innych zjawisk, co znalazło swój wyraz w tytułach poszczególnych rozdziałów tej części: Libera- tura a literatura wizualna, Liberatura a eksperymenty typograficzne, Libera- tura a książka oraz Liberatura a literatura elektroniczna. Muszę tu wyjaśnić, czemu rozdzieliłam literaturę wizualną od eksperymentów typograficznych, wyłączając tym samym rozważania o proponowanej przez Marinettiego formie zapisu słów oraz analizy koncepcji druku funkcjonalnego z rozdziału mówiącego Wstęp 18 o literaturze wizualnej, mimo iż oba te zjawiska są często podawane jako jej egzempla. Zgadzam się, że podział ten może wydać się problematyczny, nie do końca poprawny, kontrowersyjny. Jednak wyróżnione cztery rozdziały tej części w istocie koncentrują się również wokół czterech różnych kategorii pozwalających mówić o liberackości ((1) łączenia jakości werbalnych i wizu- alnych, (2) kwestii rozumienia znaku, w tym – rzeczywiście – również jego formy wizualnej, (3) książki oraz (4) intermedialności, wielomedialności i zja- wisk pokrewnych). I właśnie owo, przyznaję, niewypowiedziane dodatkowe uporządkowanie zadecydowało w tym wypadku o „dziwnym” podzieleniu po- między dwa rozdziały zjawisk zazwyczaj rozpatrywanych łącznie. Wpłynęło też na kolejne – zapewne również dające się postrzegać jako kontrowersyj- ne – przyporządkowania. Po pierwsze – rozważania o komiksie dającym się scharakteryzować jako narracja słowno-wizualna (czy słowno-obrazowa) zo- stały umieszczone w rozdziale dotyczącym literatury wizualnej, mimo iż nie wszyscy badacze komiks do takowej zaliczają. Po drugie – fragment dotyczący liberatury na tle semiotyki, formalizmu i strukturalizmu włączyłam do części poświęconej typografii jako konieczne uzupełnienie poruszanych w tym frag- mencie książki kwestii. I tak – w części pierwszej mierzę się z mitem tego, że cała literatura wi- zualna jest liberacka, że każde włączenie w tekst elementów wizualnych musi już być zabiegiem o charakterze liberackim. Tym samym, w moich rozważa- niach istotne staje się sfunkcjonalizowanie wizualności (i wynikającej z niej przestrzenności) samego tekstu oraz włączanie w jego obręb elementów pla- stycznych. Wybierając kluczowe dla tak określonej przestrzeni badawczej zagadnienia, przyglądam się w tym rozdziale relacjom: liberatura–poezja wizualna, liberatura–poezja konkretna (jako jej szczególna odmiana) oraz li- beratura–komiks. Kolejny rozdział można potraktować jako próbę podążenia tropem wska- zywanym m.in. przez Wojciecha Kalagę9: zwrócenia uwagi, że liberackość za- czyna się już na poziomie pojedynczej litery. Innymi słowy – przekonana, że nie wizualność decyduje o liberackości dzieła, zwracam się ku analizie sposobów zapisu tekstu, ku zagadnieniom druku i typografii, by sprawdzić, czy poszu- kiwana istota liberackości nie wiąże się z tą przestrzenią artystycznej kreacji. Kontekstem badawczym są tu dla mnie określane jako liberackie: typograficzne eksperymenty futurystów i koncepcja druku funkcjonalnego. Dodatkowo – za- powiadając, że poruszane kwestie będę rozwijać w dalszej części pracy – przy- glądam się (poszukując liberackości) również typografii nowomedialnej. Rozdział ten, odwołujący się w dużej mierze do pojmowania istoty znaku, staje się dla mnie też okazją do ważnych, jak sądzę, uzupełnień teoretycznych. Porównanie liberackiej teorii z przywołanymi przestrzeniami artystycznych 9 Por. Wojciech Kalaga, Liberatura: słowo, ikona, przestrzeń [wstęp], [w:] Zenon Fajfer, Libe- ratura czyli literatura totalna. Teksty zebrane z lat 1999–2009, red. Katarzyna Bazarnik, Kraków 2010, s. 9–19. Tekst ten jest skrótem artykułu Tekst hybrydyczny. Polifonie i aporie doświadcze- nia wizualnego, z tomu Kulturowe wizualizacje doświadczenia, red. Włodzimierz Bolecki, Adam Dziadek, Warszawa 2010. Wstęp 19 realizacji poprzedza w tym wypadku odniesienie jej do: Desaussure’owskiego przełomu w myśleniu o znaku (i dalszych jego reperkusji), koncepcji formali- zmu oraz strukturalizmu. Kolejny rozdział przynosi perspektywę zgoła przeciwną – próbuję w nim bowiem przyjrzeć się nie najniższemu poziomowi działań liberackich, lecz temu, który wydaje się najwyższym. Centrum moich zainteresowań staje się tu książka, kategoria, która w miarę rozwoju liberackiej teorii wybrzmiewała coraz silniej. Tym samym, rozważam tu stosunek liberatury zarówno do książ- ki artystycznej, jak i do klasycznej jej odmiany. Punktem wyjścia jest przypo- mnienie, że liberaci oczekiwali zredefiniowania tej ostatniej, zaś kontekstem – bibliologia, w obszarze której można, jak sądzę, znaleźć i takie ujęcia książki, które nie kłócą się z wizją liberacką. Punktem dojścia moich rozważań jest konfrontacja liberatury z literaturą elektroniczną, kwestia – podobnie jak wszystkie inne tu wymieniane – wska- zywana w dyskusjach, lecz raczej niepodejmowana w naukowych analizach. Tym samym, mam również okazję przyjrzeć się liberaturze w kontekście moż- liwości, jakie stały przed sztuką słowa w chwili, gdy wybrzmiała teoria litera- tury totalnej. W konsekwencji, mogę poszukać odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, dlaczego teoria ta sformułowana została właśnie w takim, a nie in- nym, momencie. W rozdziale tym skupiam się nie tylko na podobieństwach li- teratury totalnej i elektronicznej, lecz również kwestii tego, czy pierwsza z wy- mienionych może zaistnieć w świecie wirtualnym. Stąd jeden z podrozdziałów poświęcam kategorii tzw. e-liberatury. Książkę zamykają konkluzje zebrane w swoistym zakończeniu zatytuło- wanym Czytanie Liberatury. Konkluzje, pozwalającym – jak sądzę – pokazać, czemu teoria literatury totalnej zrodziła się akurat na przełomie tysiącleci, będącym też w istocie domknięciem rozważań dotyczących relacji liberatura– literatura elektroniczna. Zaledwie otwarta dyskusja i liberacka przyjemność tekstu Choć tytuł niniejszej publikacji zdaje się zapowiadać zamiar powiedze- nia wszystkiego, jej monograficzny charakter, kończąc książkę, jestem pewna, że wiele kwestii zostało zaledwie dotkniętych i wymaga dalszych badań oraz dopowiedzeń. Pisząc, z każdym dniem przekonywałam się, że choć teoria lite- ratury totalnej nie ma zbyt długiej historii, ma ją z pewnością każda z teorii, a także każde ze zjawisk artystycznych, na tle których należałoby liberaturę rozpatrywać. Inspiracją do napisania tej książki była „zwykła” fascynacja, lit/berackie zauroczenie. Impulsem do badania liberackości stała się czysta przyjemność, jaka płynęła z lektury opisywanych tą kategorią tekstów. Zaś zanurzenie się w ten obszar sztuki słowa pokazało mi, że nie wszystkie dzieła liberackie dają Wstęp 20 taką satysfakcję. I słusznie – w istocie liberackości nie ma przecież niczego, co przesądzałoby o tym, że liberatura ma być dobrą literaturą. Choć na pewno warto pokazać, że może nią być. Niemniej, pozostaje mi żywić nadzieję, że tak, jak dla mnie poszukiwanie kontekstów liberackich było – nazywając rzecz po imieniu – przyjemne, tak i namiastkę owej przyjemności pozostawiłam w tej publikacji. Innymi słowy, mam nadzieję, że mimo większych i mniejszych niedociągnięć, których z pew- nością nie udało mi się w trakcie jej pisania uniknąć, będzie ona choć po części tak ciekawym doświadczeniem czytelniczym dla jej odbiorców, jak były dla mnie teksty, które stały się inspiracją do jej napisania. Wstęp CZĘŚĆ I DEFINIOWANIE LIBERATURY OD LIBERATURY DO LIBERACKOŚCI 1. W poszukiwaniu teorii i definicji The word is not dead, it is merely changing its skin. Słowo nie jest martwe, ono jedynie zmienia skórę. Dick Higgins, Aphorisms for Rainy Day 1.1. LiBeratura1 – antidotum na śmierć literatury? Dlaczego słowo miałoby być martwe? 30 czerwca 1999 r. na łamach „Deka- dy Literackiej” ukazał się artykuł Zenona Fajfera przypominający hasła o „wy- czerpaniu” literatury i analizujący przyczyny współczesnego kryzysu sztuki słowa. Krakowski autor za główną z nich uznał: „rozdźwięk między struktu- rą tekstu a materialną strukturą książki i utożsamienie literatury z samym tylko tekstem”2 i – w nieco dyktatorskim tonie – zaproponował sposób roz- wiązania problemu. „Jedyną”3 – jego zdaniem – możliwością przezwyciężenia kryzysu literatury miało być zrewidowanie teoretycznoliterackich pojęć takich jak: tworzywo, forma, dzieło literackie i książka. Ponowne przyjrzenie się tym terminom miało doprowadzić do nowego ujęcia możliwości literatury, znieść „dogmaty paraliżujące inwencję pisarzy i przyczyniające się do istniejącego stanu rzeczy”4, do martwoty słowa. Miała zacząć powstawać – będąca dla Faj- fera odnowieniem i przyszłością literatury – LIBERATURA. Bo właśnie takim terminem określił on wszelkie rodzaje twórczości literac- kiej, w której funkcje słowa oraz jego przestrzennego, materialnego czy graficz- nego ukształtowania są do siebie zbliżone. W tak pojętym dziele – jak podkreśla teoretyk – warstwa wizualno-materialna nie ma charakteru interpretacyjnego, ilustracyjnego czy inkrustacyjnego, lecz – składając się na szerzej niż tradycyjnie rozumianą formę – przyczynia się do kreowania znaczeń tekstu, stając się jedno- cześnie równie istotnym elementem dzieła co same słowa. Zmiana sposobu ich zapisu czy struktury materialno-przestrzennej książki w większości przypadków prowadzi w liberaturze do zmiany sensu utworu lub wręcz uniemożliwia jego od- czytanie (zob. ilustracja 1)5. 1 W taki sposób w pierwszych tekstach zapisywano ten termin. Z czasem pisownia ujednoli- ciła się do klasycznej formy liberatura. 2 Zenon Fajfer, Liberatura. Aneks do słownika terminów literackich, „Dekada Literacka” 1999, nr 5–6, s. 8. 3 Ibidem. 4 Ibidem. 5 Przykładem może być tu Ulica Sienkiewicza w Kielcach Radosława Nowakowskiego. W tej dziesięcioipółmetrowej opowieści, po złożeniu wyglądającej niemal niczym „normalna 24 Ilustracja 1. Radosław Nowakowski, Ulica Sienkiewicza w Kielcach, Kielce 2003 (fragmenty) (źródło: zdjęcia własne autora) Esej Fajfera nie wywołał burzliwych dyskusji w świecie teoretyków i praktyków literatury, jednak wprowadzenie nowej kategorii nie pozostało też bez echa. Termin pojawia się w recenzjach, szkicach krytycznych czy w rozprawach naukowych, po zaledwie trzech latach stał się też częścią ty- tułu książki wydanej w wydawnictwie Universitas6. Jednym z moich celów jest – jak zaznaczałam we Wstępie – próba odpowiedzenia na pytanie, czy wprowadzone przez Fajfera pojęcie rzeczywiście jest użyteczne. By podołać temu zadaniu, zacząć wypada od zreferowania głównych punktów piętnasto- letniej już teorii7, przyjrzeć się bliżej fundującym ją tekstom, wskazać głów- nych teoretyków. książka”, monolog bohatera zapisany jest tak, by unaoczniał tor jego ruchu, swoim kształtem i miejscem w przestrzeni oddając trasę wędrówki. W warstwie werbalnej pełen jest odniesień do elementów świata zewnętrznego przedstawionych w książce poprzez obraz, a do zrozumienia wielu z tych fragmentów kluczowe jest dostrzeżenie przestrzennych relacji między konkret- nym fragmentem monologu a innymi (plastycznymi) elementami powieści. Szczególnie liczne zaimki (ten, tamten, tamtędy) byłyby nieczytelne gdyby, zapisawszy tekst inaczej, wyrwać je z (wizualnego) kontekstu. Co więcej – w tym wypadku również typograficzne ukształtowanie monologu jest istotne, gdyż o ile jego kształt w przestrzeni dopowiada informacje o torze ruchu bohatera, charakter użytych czcionek oddaje np. tempo tego ruchu (gdy bohater biegnie litery są bardzo rozciągnięte, gdy zwalnia – zapisane spokojniej). Por. Radosław Nowakowski, Ulica Sienkiewicza w Kielcach¸ Kielce 2003 (w przypadku większości pozostałych utworów tego arty- sty – wydawanych przez niego w tzw. książkarni Ogon słonia, później przemianowanej na Libe- ratorium – data wydania nie daje się jednoznacznie określić: artysta numeruje kolejne egzem- plarze produkowane w odstępach czasowych, często na zamówienie konkretnych czytelników; stąd w przypadku tych utworów bądź nie będę podawała daty wydania, bądź też przywołam konkretny egzemplarz). 6 Od Joyce’a do liberatury. Szkice o architekturze słowa, red. Katarzyna Bazarnik, Kraków 2002. 7 Pragnę jednak raz jeszcze zaznaczyć, iż głównym punktem odniesienia będzie dla mnie pierwsze dziesięciolecie refleksji liberackiej. CZĘŚĆ I: DEFINIOWANIE LIBERATURY 1.2. (Dziś już zdystansowany) ojciec, czyli liberatura według Zenona Fajfera 25 Z. Fajfer, ojciec polskiej liberatury, opublikował kilkanaście tekstów na jej temat8. Trzy z nich – przywołany na samym początku esej Liberatu- ra. Aneks do „Słownika terminów literackich”, dwa lata późniejszy aneks do tegoż aneksu z „FA-artu” [LIBERATURA czyli literatura totalna (Aneks do „Aneksu do Słownika terminów literackich”)] oraz odautorski komen- tarz Liberum veto? z 2005 r., towarzyszący przedrukowi dwóch w/w tekstów w książce TEKST-TURA. Wokół nowych form tekstu literackiego i tekstu jako dzieła sztuki – łączą się w tryptyk, w obrębie którego sformułowane zostały postulaty stanowiące podstawę Fajferowskiego, a także całego późniejszego dyskursu o liberaturze. Po pierwsze: teksty te przynoszą definicję liberatury jako „literatury to- talnej”9, a więc takiej, w której autor ukształtował nie tylko każde słowo, sy- tuację, miejsce i czas akcji czy bohaterów, ale zadbał również o przestrzeń samej książki, sposób graficznego przedstawienia tekstu, wygląd poszczegól- nych stron (o ile zdecydował się na podział tekstu na strony) czy kodeksu (o ile zaplanował, że książka przyjmie taką właśnie formę). Z całokształtu wypo- wiedzi Fajfera daje się jednocześnie wyłonić stwierdzenie, iż niektóre z tych elementów mogą pozostać neutralne, lecz owa neutralność również powinna być świadomą decyzją autorską10. Po drugie: z artykułów tych wyłaniają się „nowe” definicje kluczowych dla rozmowy o literaturze i liberaturze terminów. Fajfer, polemizując z ujęciami zaproponowanymi przez Słownik terminów literackich, postulował ponowne opisanie pojęć takich jak tworzywo, forma, dzieło literackie czy książka. Nie- siona przez Słownik... definicja pierwszego z wymienionych jest – zdaniem Fajfera – niewystarczająca, gdyż zakłada ograniczenie go wyłącznie do słów traktowanych niczym transparentne futerały na treść. A według krakowskiego 8 Większość publikacji Fajfera znaleźć można w wydanym na dziesięciolecie liberatury dwujęzycznym tomie: Zenon Fajfer, Liberatura czyli literatura totalna. Teksty zebrane z lat 1999–2009/Liberature or total literature. Collected Essays 1999–2009, red. Katarzyna Bazarnik, Kraków 2010 (o ile w tym rozdziale – dla podkreślenia chronologii – przywołuję teksty Fajfera, podając lokalizację pierwodruków, w kolejnych rozdziałach podaję już lokalizację z przywołanego tomu, określając go skrótem LCLT i podając odpowiednie numery stron). Warto też przywołać tu ważniejsze obcojęzyczne publikacje Fajfera: broszurę Liberature, Kraków 2005 (wspólnie z Bazarnik), a także duński przekład głównego manifestu artysty („Den Blå Port” 2008, nr 10). 9 Z czytelnym odwołaniem do dziewiętnastowiecznej kategorii Gesamtkünstwerk. 10 Co więcej – owa skonwencjonalizowana forma jest tą, której najtrudniej nadać znaczenie. Zob. też Zenon Fajfer, W stronę liberatury, [w:] Ikoniczność znaku. Słowo-przedmiot-obraz-gest, red. Elżbieta Tabakowska, Kraków 2006, s. 161–179. Zaś w Liberatura: hiperksięga w epoce hiper- tekstu [„Ha!art” 2003, nr 1(14), s. -10–-1 (paginacja ujemna) lub przedruk w Liternet.pl, red. Piotr Marecki, Kraków 2003, s. jw.], gdzie autor pisze o tym, że książka liberacka może mieć dowolny kształt, czytamy: „Może, lecz nie musi. Istnieje szereg liberackich czy protoliberackich książek, które mają budowę tradycyjną, kodeksową” (s. -7). W poszukiwaniu teorii i definicji
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Liberackość dzieła literackiego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: