Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00803 010724 7472984 na godz. na dobę w sumie
Limeryki niepobożne i inne - ebook/pdf
Limeryki niepobożne i inne - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 79
Wydawca: Wydawnictwo Psychoskok Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3790-0499-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook (-25%), audiobook).

'Limeryki niepobożne i inne” Jana Zamorskiego podzielone zostały jakgdyby na dwie części. 'Inne' oscylują w stronę limeryków klasycznych, a więc często „świntuszą”, bawią grą słów czy absurdem, czasem zahaczając o politykę. Te niepobożne zaś... w imię rozumu uderzają w gusła i zabobony oraz w pasożytniczą kastę żyjącą z eksploatacji naiwnych. Nie oszczędzają nikogo: od ministranta do prałata, od wikarego do papieża nie zostawiając na nich suchej nitki. Szydząc z czarnego zjawiska i bawiąc przy tym, mogą otworzyć oczy niezdecydowanym.
Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Jan Zamorski „Limeryki niepobożne i inne” Copyright © by Jan Zamorski, 2016 Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o., 2016 Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy. Skład: Jacek Antoniewski Projekt okładki: Robert Rumak Korekta: Wydawnictwo Psychoskok W środku wykorzystano rysunki Andrzeja Mleczki Ilustracje na okładce: © Wingnut Designs, norsob – Fotolia.com ISBN: 978‒83‒7900‒499‒7 Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. ul. Spółdzielców 3/325, 62‑510 Konin tel. 63 242 02 02 http://wydawnictwo.psychoskok.pl e‑mail: wydawnictwo@psychoskok.pl Książeczkę tę dedykuję Rozumowi Dziękuję Panu Andrzejowi Mleczce za jak zwykle śmieszne i à propos ilustracje. Dziękuję również Wydawnictwu za wysoką jakość wydania drukowanego jak i elektronicznego (e-book). I od razu przechodzę do krótkiego wstępu – wprowadzenia w świat limeryków. Limeryk ma bawić i śmieszyć. Jego humor, często oparty o absurd, odsuwa na bok chmurną, dumną, poważną (ale często nudną) poezję. Konstrukcja limeryka opiera się na żelaznych zasadach: Ma pięć wersetów czyli linijek. Pierwsza rymuje się z drugą i piątą, trzecia i czwarta, zwykle krótsze, rymują się ze sobą. Czyli schemat rymów to: a-a-b-b-a. Limeryk to specyficzna fraszka podlegająca regułom nie tylko formy, ale i treści. Pierwsza linia wprowadza geograficzną definicję miejsca akcji, z reguły jako ostatnie słowo, wyznaczające rym „a”. Treść także powinna świntuszyć: zarówno erotyczne aluzje jak i „kawa na ławę” są w limerykach normą i tylko uśmiech czytelnika jest potwierdzeniem, że to dobry limeryk. W tym zbiorze limeryki nie zawsze świntuszą, a często uderzają w klechdy i zabobony, gusła i przesądy i w tych, którzy na tym zbijają fortuny. Dlatego też zbiór ten zadedykowałem Rozumowi. Oto przykład jednego z moich ulubionych limeryków au- torstwa Jakuba Rożenka: Ambitna panienka spod Ełka Chce fruwać – i wciąż całe dnie łka, Bo wznieść się w przestworze Niestety nie może, Choć ma przy podpasce skrzydełka. 4 Limeryki w tym zbiorze podzieliłem na grupy tematyczne. Ostatnia część to „limeryki niepobożne”. Tu – ostrzeżenie dla czytających: Jeśli jesteś wierzący, nie kupuj tej książki i nie czytaj dalej! Zawiera ona treści, które mogą być uznane przez niektórych za „obrazę uczuć religijnych”. Autor i Wydawnictwo NIE PONOSZĄ za to odpowiedzial- ności. Pamiętaj, otwierając tę książkę zrzekasz się prawa do jakichkolwiek roszczeń czy skarg z tytułu art. 196 K.K. Obraza uczuć religijnych. A teraz pozostaje mi życzyć Państwu przyjemnej lektury i zabawy! 5 Limeryki południowoamerykańskie Muzykalny ministrant z Gujany Cały wieczór jest rozradowany, Bo mu z oczu sen spędza Obietnica od księdza, Że mu jutro pokaże organy. Pewna pani, mieszkanka Peru, Miała duży respekt dla kleru. Dziś nie broni swej racji: Bo uległa inflacji I jej respekt równa się zeru. Pewna dewotka w Ekwadorze Wzdycha przez cały dzień: – O Boże! Głupia kobito, Co mieszkasz w Quito Wiedz, że ten **** ci nie pomoże. Pewien spowiednik, co żył w Chile, Wyznań grzesznicy słuchał chwilę I rzekł: – Nie mogę Bić w dzwon na trwogę, Bo słucha mi się tego mile. Kiedyś na rzece Orinoko Pan Jan szedł sprawdzić czy głęboko. Wołano: – Janie! Tam są piranie! A Jan z uśmiechem na to : – Spoko… 6 Raz ksiądz, co żył w Montevideo Nagrał był dzieci na video. Pytano klechy: – To dla uciechy? A on, że „In excelsis Deo”. W Panamie na styku Ameryk Chce Pedro ułożyć limeryk. Nie bardzo potrafi, Chyba go szlag trafi, Bo Pedro to straszny choleryk! 7 W Wenezueli capybara Podgryzać reżim wciąż się stara, Bo jest gryzoniem A nie nicponiem Jakim był kiedyś Che Guevara. Raz Kazimiera z miasta Limy Co nie lubiła bardzo zimy Widzi, że w Peru Rtęć bliska zeru. Nie zazdrościmy więc Kazi my. Raz pewien chodziarz z Gwatemali Srebrnym medalem się nie chwali, Bo obok biega Jego kolega Co go zdyskwali – fikowali. W krainie, co się zwie Panama Pani na wzgórku tam pana ma. Pyta go: – Czy tu Dojdę do szczytu? Jak nie poradzę sobie sama. Don Pedro z Chile, gdzie pampasy, Był na słodycze bardzo łasy. Lecz Margarita, Jak to kobita, Chce odeń jajek i kiełbasy! 8 W górach, które się zowią Andy Żył Niemiec, który nie chciał Wandy. Rzecz oczywista, Że to Nazista I członek faszystowskiej bandy. Jan Kochanowski w Acapulco Powiedział wnuczce swej: – Urszulko! Nic to nie wadzi Poruszać dziadzi Najpierw armatką, potem kulką. 9 Limeryki litewskie Pewien Litwin, co mieszkał w Gródku, Był niewyspany, a to w skutku, Że nie chciał bieli Gładkiej pościeli, Bo lepiej mu się śpi na sutku. Pewien Litwin, co mieszkał w Grodnie, Przez głowę wciąż ubierał spodnie, Gdy go co rano O to pytano On mówił, że tak mu wygodnie. Był pan Tadeusz, co na Litwie Często oddawał się modlitwie. To sprawka taka Księdza Robaka, Że tkwi do dziś w kościelnej sitwie. Pewien Litwin, co mieszkał w Kownie Otrzymał wyrok. Polubownie – Nie będzie w więzieniu, Wyrok w zawieszeniu. Niestety, kat to wziął dosłownie. Pewien Litwin opisał w Wilnie Księdza prałata nieprzychylnie: Że sługa boży Często chędoży. Pytają go czy to paszkwil? – Nie! 10 Raz pewien Litwin na zaścianku Zbudził się wcześnie o poranku. Nagle – panika! Nie ma nocnika! Więc wszystko z nocy będzie w dzbanku. Pewna dziewczyna z miasta Wilna Do wielu panów jest przymilna. Ksiądz proboszcz grozi Gniewem od Bozi Lecz tu i Bozia jest bezsilna. Litwin rzekł do górala: – U nas To nie jest Kowno, lecz Kaunas. Gazda odpowie: – W boćwińskiej głowie Juz nic nowego nie wydumas. 11
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Limeryki niepobożne i inne
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: