Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00772 005130 13088956 na godz. na dobę w sumie
Lipowanie - ebook/pdf
Lipowanie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 392
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3235-1837-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> religia
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
Książka dotyczy wspólnot Lipowan, rosyjskich staroobrzędowców, tworzących swoiste wyspy średniowiecznego prawosławia na terenie Budziaku - regionu południowo-zachodniej Ukrainy. Autorzy zawartych w zbiorze tekstów omawiają zachodzące wśród starowierców zmiany społeczno-religijne, pamięć czasów radzieckich, praktyki religijne, w tym kult ikon i obrzędy pogrzebowe, opisują podstawowe elementy staroobrzędowej kultury religijnej i zastanawiają się nad ich znaczeniem dla kształtowania lipowańskiej tożsamości. Odpowiadają na pytania: Jak starowierskie wspólnoty funkcjonują na tym niezwykle zróżnicowanym etnicznie i religijnie terenie? Jak radzą sobie w warunkach wiecznie niedokończonej transformacji postsocjalistycznego państwa? Jakie zmiany zachodzą w ich życiu pod wpływem globalizacji na początku XXI stulecia?
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wojciech Lipiński Poza stereotyp. Badania wśród staroobrzędowców z ukraińskiego Budziaku Południe Ukrainy, od wybrzeży Morza Azowskiego, poprzez Krym, aż po deltę Dunaju, to obszar pełen miejsc i regionów zaskakujących swoim wieloetnicznym charakterem. Obok dominujących tam Ukra- ińców i Rosjan oblicze tej części kraju kształtowały wpływy tatarskie, greckie, bułgarskie, by wymienić tylko najliczniejsze z  narodowości tworzących niezwykłą mozaikę kultur, języków i religii. Taki też cha- rakter ma Budziak (południowa Besarabia), region rozciągający się na południowy zachód od Odessy, od ujścia Dniestru po Dunaj. Staroobrzędowcy nad Dunajem Pograniczny dziś Budziak, wysunięty w stronę Dobrudży i Bałkanów, okolony granicami z Mołdawią i Rumunią, był i dawniej pograniczem. Zanim na początku XIX wieku wszedł wraz z całą Besarabią w skład Imperium Rosyjskiego, był odległym skrawkiem domeny Osmanów. Mieszkali tam Tatarzy z ordy budziackiej, a począwszy od drugiej po- łowy XVIII wieku coraz liczniej przybywali osadnicy z sąsiednich ziem rumuńskich, ukraińskich i odleglejszej nieco Bułgarii. Różnego auto- ramentu zbiegów i uciekinierów przyciągała też, sąsiadująca z Budzia- kiem od południa, delta Dunaju. Współczesny skład etniczny tej części Ukrainy jest efektem wszystkich tych wędrówek i migracji. Znajdziemy w dzisiejszym Budziaku takie miejsca, jak Bołgrad i okolice, gdzie więk- szość mieszkańców to potomkowie wychodźców z Bułgarii. Spotkamy całe wsie zamieszkane prawie wyłącznie przez Mołdawian. Wreszcie na południu regionu, w jego naddunajskiej części, zwanej czasem w ukra- ińskiej literaturze Podunawiem, natkniemy się na wspólnoty rosyjskich staroobrzędowców, którzy podobnie jak na sąsiednich obszarach Ru- munii i Mołdawii zwykli nazywać się Lipowanami1 . 1 Wieloetniczny i  wieloreligijny charakter Budziaku skłonił mnie do podjęcia badań etnograficznych w tym regionie. Zostały one zapoczątkowane w 2008 roku. 8 Wojciech Lipiński Historia powstania starowierskich skupisk w  Besarabii, delcie Dunaju i Dobrudży odzwierciedla losy wielu grup staroobrzędowców, zmuszonych prześladowaniami do wędrówek poza granice carskich wpływów, wędrówek ponawianych za każdym razem, gdy zasięg owych wpływów poszerzał się wraz z rozrostem terytorialnym Impe- rium Rosyjskiego (Grek-Pabisowa 1999, s. 17). Gdy w drugiej połowie XVII wieku patriarcha Nikon wspierany przez cara Aleksego zaczął wprowadzać reformy cerkiewne, zmianom przeciwstawiły się liczne grupy wiernych (o reformie i rozłamie cerkiewnym zob. Iwaniec 1977, s. 22–34; Przybył 1996). Hierarchowie Cerkwi w zdecydowanej większo- ści poparli Nikona. Paweł Kołomieński, jedyny biskup, który na soborze 1654 roku odmówił złożenia podpisu pod dekretem zatwierdzającym wprowadzone zmiany, wkrótce został pozbawiony sakry i  osadzony w klasztorze (Iwaniec 1977, s. 26). Nikoniańskie reformy, poza nową, mającą nawiązywać do greckich pierwowzorów, redakcją ksiąg liturgicz- nych, dotyczyły bardzo ważnych symboli religijnych. Ograniczenie pokłonów ziemnych, inny kierunek procesji, a przede wszystkim wpro- wadzenie trójpalcowego sposobu żegnania się, godziły w podstawowe znaki identyfikacji religijnej rzesz wiernych. Dlatego – choć do legendy przeszli wysoko urodzeni zwolennicy starego obrzędu, jak choćby boja- rynia Morozowa, uwieczniona na obrazie Wasilija Surikowa – do reform nieufnie odnieśli się głównie zwyczajni wierni: chłopi, parafialne du- chowieństwo, kozacy z południowych rubieży ówczesnej Rosji. Mimo iż opór wobec zmian był znaczny, nic nie dały dysputy i polemiczne pisma protopopa Awwakuma i  innych uczonych zwolenników sta- rych porządków. Sobory z lat 1666–1667 potwierdziły dotychczasowe zmiany, a na ich przeciwników nałożyły anatemę. Wkrótce rozpoczęły się prześladowania, które nabrały masowego charakteru w  latach 80. XVII wieku (tamże, s.  31–33). By ich uniknąć, tysiące zwolenników starego obrzędu ratowały się ucieczką w trudno dostępne obszary kraju bądź poza granice rosyjskich włości (tamże, s. 33–34; Grek-Pabisowa 1999, s. 17–25). W latach 2009–2012 były realizowane w ramach grantu MNiSW nr N N109 313537 „Zróżnicowanie etniczne i wyznaniowe ukraińskiego Budziaku”. Pierwszy etap badań dotyczył bałkańskich mniejszości zamieszkujących Budziak, a  jego efekty zostały zaprezentowane w zbiorze Bałkany na Ukrainie. Bułgarzy, Gagauzi i Albańczycy z ukra- ińskiego Budziaku (Lipiński 2014). Drugi etap dotyczył właśnie Lipowan. Na obydwu etapach w badaniach uczestniczyli studenci Instytutu Etnologii i Antropologii Kul- turowej Uniwersytetu Warszawskiego. Poza stereotyp. Badania wśród staroobrzędowców z ukraińskiego Budziaku 9 Fot. 1. Dwupalcowy znak krzyża (dwojepierstie) – symbol religijnej odrębności staroobrzę- dowców (Wojciech Lipiński) Starowiercy, którzy kilkadziesiąt lat później zaczęli zasiedlać deltę Dunaju i  przyległe obszary, docierali tam przede wszystkim dwoma szlakami. Jeden wiódł z położonego na wschodnich wybrzeżach Morza Azowskiego i Czarnego regionu, zwanego Kubaniem. Pod opieką tatar- skich chanów znalazły tam schronienie liczne grupy przybywających znad Donu starowierskich kozaków. Na początku XVIII wieku, ucieka- jąc z Rosji po stłumieniu powstania Kondrata Buławina w 1709 roku, dotarł tam wraz ze swoimi zwolennikami Ignat Niekrasow, od którego pochodzi nazwa tej grupy kozaków. Przez kilka dziesięcioleci Niekra- sowcy stanowili poważną siłę w wojenno-politycznych rozgrywkach na tatarsko-rosyjskim pograniczu, nie raz wypuszczając się u boku cha- nów na wyprawy w głąb swej dawnej ojczyzny (Prigarin 2010a, s. 59; o Niekrasowcach zob. Baczinskij 1971; Wołkowa, Zasiedatielewa 1986; Fienogien 2004; Sen’ 2005; Milczew 2005). Dosyć szybko zaczęli się też wypuszczać dalej na zachód, docierając wzdłuż czarnomorskiego wybrzeża aż do ujścia Dunaju. Po tym, jak w 1737 roku zmarł Ignat Niekrasow, a polityczna dominacja Rosji w regionie zaczęła zagrażać wolnym wspólnotom kozackim na Kubaniu, to właśnie delta Dunaju stała się kolejnym celem ich migracji. Część Niekrasowców osiadła 10 Wojciech Lipiński tam prawdopodobnie już w latach 40., inni przybywali w ciągu kolej- nych dekad XVIII wieku, zasilając starowierskie osady w delcie bądź tworząc nowe, na przyległych obszarach Dobrudży, wśród zalesionych wzgórz prowincji Babadag. Niektórzy z  Niekrasowców osiedlali się też na lewym, besarabskim brzegu Dunaju, z czym wiążą się początki choćby takich, do dziś istniejących w ukraińskim Budziaku starowier- skich miejscowości, jak Wiłkowo czy Primorskoje. Część Niekrasow- ców z  delty Dunaju i  Dobrudży przeniosła się na besarabski brzeg na początku XIX wieku. W 1811 roku, gdy szala zwycięstwa w wojnie z Turcją przechylała się już na stronę Rosji, rząd carski wydał dekret, który Niekrasowcom, stojącym jak niegdyś na Kubaniu, tak i teraz nad Dunajem, po stronie Turcji, przyobiecywał „wybaczenie dawnych win wobec państwa i ojczyzny” (Prigarin 2010a, s. 110, tam też cały tekst dekretu). Mało tego, dekret zapewniał pomoc w osiedleniu się w Bes- arabii i  gwarantował swobodę religijną. Część starowierskich koza- ków odpowiedziała na wezwanie carskiego rządu. Niekrasowcy zasilili wspólnotę staroobrzędową w Izmaile i założyli do dziś istniejące wsie – Starą i Nową Niekrasowkę, oraz dołączyli do starowierskiego osadnic- twa w Murawliowce. Drugi szlak starowierskich migracji nad Dunaj wiódł z  Polesia, przez Podole i Besarabię. Już pod koniec XVII wieku na Polesiu powsta- ły silne ośrodki staroobrzędowców w Starodubiu i Wietce. Dla części przybywających tam poleskie centra okazywały się jedynie przystan- kiem na trasie dalszych migracji, wiodących w głąb ówczesnej Rzeczy- pospolitej, na Podole, bądź jeszcze dalej w stronę ziem rumuńskich. Dla niektórych ostatecznym celem wędrówki okazywała się południo- wa Besarabia, delta Dunaju i Dobrudża. Tej fali migracji naddunajscy starowiercy zawdzięczają swoją dzisiejszą nazwę. Termin Lipowanie na oznaczenie starowierców pojawił się w  rumuńskiej terminologii urzędowej w XVIII wieku, skąd prawdopodobnie przeniknął do samych starowierców i zaczął być przez nich uznawany za nazwę grupy (tamże, s. 380–385). Ludowe etymologie uparcie łączą jej pochodzenie z lipą, już to wskazując na fakt ukrywania się w lipowych lasach, już to akcen- tując znaczenie w religijności ikon, które wykonywane miały być na lipo- wych deskach. Istnieje też inna, chyba bardziej prawdopodobna wersja powstania nazwy, o tyle ciekawa, że doskonale odzwierciedla historię i  geografię wędrówek tej grupy staroobrzędowców. Poleskie ośrodki w  Wietce i  Starodubiu były położone na pogranicznych obszarach, gdzie ścierały się wpływy Moskwy i  Rzeczypospolitej. Na początku Poza stereotyp. Badania wśród staroobrzędowców z ukraińskiego Budziaku 11 XVIII wieku uwagę starowierców zaczęło przyciągać inne, odleglej- sze pogranicze: Rzeczypospolitej, Imperium Osmańskiego i państwa Habsburgów. Do wędrówki w tym kierunku zachęcał między innymi starodubski diak Filip. Prawdopodobnie od jego imienia pochodzi etnonim, który wkrótce rozpowszechnił się na znacznych obszarach, od Polesia, przez Podole, aż po Besarabię. Jego pierwotna wersja Fili- poni pod wpływem języka ukraińskiego wkrótce uległa transformacji w  formę Piliponi. Termin ten był notowany na całym wymienionym obszarze, jednak najbardziej chyba upowszechnił się na Podolu, czego do dziś wyraźnym świadectwem są liczne toponimy. Z kolei pod wpły- wem języka rumuńskiego nastąpiła ostatnia transformacja etnonimu do współczesnej formy Lipowanie (na temat etnonimu Lipowanie zob. Prigarin 2010a, s. 377–385; Abakumowa-Zabunowa 2008, 2012). Napływ starowierców do Budziaku i delty Dunaju trwał przez całą pierwszą połowę XIX stulecia, choć mniej liczne przypadki zdarzały się także i później. Oprócz dwóch głównych potoków migracji: niekra- sowskiego i lipowańskiego, zwolennicy starego obrzędu docierali nad Dunaj przez Noworosję (Prigarin 2010a, s. 78–92). Wielości kierunków migracji odpowiadało wewnętrzne zróżnicowanie starowierskiej spo- łeczności – tworzyli ją ludzie o różnym statusie społecznym (kozacy, chłopi, mieszczanie) i różnych tradycjach gospodarczych (Niekrasowcy trudnili się głównie rybołówstwem, wśród Lipowan dominowały zajęcia rolnicze). Formowanie się odrębnej grupy naddunajskich staroobrzę- dowców trwało do połowy XIX wieku, czego odzwierciedleniem jest choćby stopniowe utrwalanie się wspólnej nazwy. Początkowo okreś- lenia Niekrasowcy i Lipowanie funkcjonowały w regionie równolegle. Dopiero z czasem, gdy kozacki status Niekrasowców zaczął tracić na znaczeniu, wszyscy staroobrzędowcy regionu przyjęli jedną nazwę – Lipowanie (Fienogien 2004). Historię lipowańskich wspólnot w południowej Besarabii od drugiej połowy XIX wieku znaczyły kolejne zmiany granic i przynależności po- litycznej. W 1856 roku Podunawie weszło w skład rumuńskich Księstw Dunajskich, podporządkowanych Imperium Osmańskiemu. W latach 1878–1918 ponownie stało się częścią Rosji. W okresie międzywojen- nym cały obszar osadnictwa lipowańskiego znalazł się w granicach Ru- munii. W 1944 roku Besarabia weszła w skład Związku Radzieckiego. Na większości jej obszaru utworzono Mołdawską Republikę Radziecką. Południowy fragment, większość historycznego Budziaku, przypadł 12 Wojciech Lipiński Ukraińskiej Republice Radzieckiej, a w 1991 roku stał się częścią nie- podległej Ukrainy. Gdy w połowie XIX wieku dobiegał końca proces formowania się lipowańskiej społeczności nad Dunajem, na lewym brzegu istniało kilkanaście miejscowości staroobrzędowych bądź takich, w  których staroobrzędowcy stanowili odrębną grupę (Prigarin 2010a, s.  95). Ich liczebność w  regionie w  połowie wieku szacuje się na niespełna pięć i  pół tysiąca osób (tamże, s.  185). Niezależnie od wewnętrzne- go zróżnicowania, wynikającego ze złożonej historii migracji, tym, co łączyło zdecydowaną większość naddunajskich starowierców, było przywiązanie do popowskiego nurtu staroobrzędowstwa. Po reformach Nikona część zwolenników starych porządków uznała, że w  sytuacji sprzeniewierzenia się hierarchii kapłaństwo należy odrzucić. Powstały w ten sposób nurt bezpopowców podzielił się wkrótce na liczne odłamy (tołki, sogłasija), a jego przedstawiciele migrowali głównie na północne i  północno-zachodnie rubieże Rosji (Iwaniec 1977, s.  36–48; Grek- -Pabisowa 1999, s. 17–21). Inna część zwolenników starych zwyczajów uznawała konieczność zachowania kapłaństwa. Nad Dunaj przybywali przede wszystkim zwolennicy tego właśnie nurtu, zwani ogólnie po- powcami2. Po reformie popowcy nie mieli biskupów, którzy mogliby wyświęcać kolejnych kapłanów. Borykając się ciągle z ich niedoborem, staroobrzędowcy czynili starania o przywrócenie własnej, pełnej hierar- chii duchownej. Zostały one uwieńczone sukcesem w roku 1846, gdy powstała tak zwana hierarchia białokrynicka3. Dziesięć lat później, gdy Podunawie weszło w skład Księstw Dunajskich, utworzono izmailską eparchię4 staroobrzędową. 2 Na terenie ukraińskiego Budziaku mieszkają wyłącznie staroobrzędowcy-po- powcy. Nieliczni bezpopowcy osiedlali się na terenie dzisiejszej Rumunii. Więcej o  wewnętrznych zróżnicowaniach religijnych w  tekście Aleksandra Anatoljewicza Prigarina w tym tomie. 3 Mieli w tym udział i naddunajscy starowiercy. Staroobrzędowi posłańcy, którzy wyruszyli z Białej Krynicy do Konstantynopola w poszukiwaniu biskupa godnego ob- jęcia starowierskiej metropolii, najpierw udali się właśnie nad Dunaj, gdzie uzyskali pomoc w realizacji swych planów ze strony niekrasowskiego atamana Osipa Goncza- rowa (Subbotin 1874, s. 327–333; Prigarin 2010b). 4 Eparchia (od greckiego éparchos, „biskup”) to prowincja kościelna zarządzana przez biskupa (Smykowska 2008, s. 25). Zapis lub tłumaczenie terminów wywodzą- cych się z tradycji wschodniego chrześcijaństwa stosujemy według zasad przyjętych w opracowaniach słownikowych: Pokorzyna (2001); Smykowska (2008). a s s e d O r t s e i n D n a m L i u r t s e i n D i k s w o r t s e i n D d o r o g o ł e i B a t a r a S y r a n u b r a t a T z y c r A j e b i l A . z e J e n r a z C e z r o M i n a g a z S . z e J k y s a S . z e J e j o n r i M e j o k s r o m i r P j a n u D a i l i K a k w e i l i s a W j a t i K . z e J a k w o i l w a r u M g u b a ł t a K . z e J e n i t u r a T a i w a d ł o M o g e i k s j i l i k   i o g e i k s l i a m z i w ó n o j e r e i n e r e t a n n a w o p i L z e z r p e n a k z s e i m a z i c ś o w o c s j e i m   i k a i z d u B i k s ń i a r k U . 1 a p a M o w o k ł i W a t l e D u j a n u D a i n u m u R a k w o s a r k e i N a r a t S ł i a m z I d a r g ł o B a s o K a k w o s a r k e i N a w o N g u p ł a J . z e J ł u g a K . z e J i n e R 14 Wojciech Lipiński Przestała ona istnieć niespełna wiek później, gdy całość życia re- ligijnego starowierców została poddana represyjnej polityce ateistycz- nego reżimu. Czasy Związku Radzieckiego odcisnęły głębokie piętno na życiu starowierskich wspólnot. Dotknęły ich głód i  represje lat powojennych, a  wprowadzenie kołchozów zmieniło dotychczasowy system gospodarowania. Największe zmiany zaszły w życiu religijnym. Staroobrzędowcy zachowali co prawda swoje parafie, jednak polityka ateizacji sprawiła, że z takim trudem zachowane u początków władzy radzieckiej cerkwie, u jej schyłku świeciły często pustkami. Niezależnie od tych wszystkich przemian wspólnoty staroobrzędow- ców-Lipowan przetrwały od dziś. Na terenie ukraińskiego Budziaku, w jego naddunajskich rejonach, można wskazać dziesięć zamieszkanych przez nich miejscowości. Starowierska parafia istnieje w największym ośrodku miejskim regionu – Izmaile. Staroobrzędowcy nadal dominu- ją w podizmailskich wsiach: Starej i Nowej Niekrasowce, w oddalonej nieco dalej na północ w stronę Bołgradu małej wsi Kosa oraz w Muraw- liowce. Na terenie sąsiedniego rejonu kilijskiego Lipowanie od dawna żyją w wieloreligijnych i wieloetnicznych miejscowościach, sąsiadując głównie z  prawosławnymi Ukraińcami lub Rosjanami. Wspólnoty staroobrzędowe są tutaj w  samej Kili i  w sąsiedniej wsi Wasiliewka, w położonym w delcie Dunaju Wiłkowie i pobliskim Primorskoje oraz w Mirnoje. Liczebność staroobrzędowców ukraińskiego Budziaku sza- cuje się dziś na 25 tysięcy osób. Teren i przebieg badań Badania wśród naddunajskich staroobrzędowców były częścią szer- szego programu badawczego mającego na celu poznanie wyznaniowe- go i etnicznego zróżnicowania ukraińskiego Budziaku. Pod względem owych zróżnicowań jest to region niezwykły. Obok prawosławnych i staroobrzędowców spotkamy tu wielu przedstawicieli nowych ruchów protestanckich, oprócz Rosjan i Ukraińców mieszkańcami regionu są między innymi Mołdawianie, Bułgarzy, Gagauzi. Mimo tak licznych możliwości, decyzja o  rozpoczęciu badań właśnie wśród Lipowan nie była trudna. Pytanie o to, w jaki sposób starowierskie wspólnoty Budziaku, te „wyspy średniowiecznego prawosławia”, jak określił je znawca lipowańskiej historii i kultury Aleksandr Prigarin, funkcjonują w wieloetnicznym otoczeniu regionu, w warunkach wiecznie niedokoń- czonej transformacji postsocjalistycznego państwa i w zglobalizowanej Poza stereotyp. Badania wśród staroobrzędowców z ukraińskiego Budziaku 15 rzeczywistości początku XXI stulecia, było zbyt frapujące, by pozosta- wić je bez choćby próby odpowiedzi. Podjęcie tego wyzwania oznaczało konieczność wyboru miejsca badań. Ostateczna decyzja nie była efektem wyłącznie rozważnych kalkulacji, lecz złożyło się na nią wiele dość przypadkowych okoliczno- ści. Mimo to wybór należy uznać za trafny – Murawliowka i Mirnoje okazały się miejscowościami pozwalającymi z pełną ostrością dostrzec zjawiska i procesy ważne dla zrozumienia fenomenu trwania lipowań- skiej odrębności na przekór wszystkim przemianom ostatniego wieku. Staroobrzędowe osadnictwo w obydwu wsiach datuje się na począ- tek XIX wieku. Jak wiele innych miejscowości w regionie, wsie tworzyły się na miejscu dawnych osad i zimowisk tatarskich. Prawdopodobnie pierwsze rodziny starowierskie osiadły w pobliżu tatarskiej osady Dire- kioj nad jeziorem Kitaj w pierwszych latach XIX wieku (Prigarin 2010a, s.  115). Liczniejsze osadnictwo na miejscu dzisiejszej Murawliowki pojawiło się już po włączeniu Besarabii do Rosji; byli to głównie prze- chodzący z prawego brzegu Dunaju Niekrasowcy5. W 1827 roku we wsi było już blisko pięćdziesiąt rodzin (Prigarin 2009, s. 47). Wiadomo też, że już wówczas istniała w Murawliowce kaplica. Gdy Podunawie weszło w  skład Księstw Dunajskich, na jej miejscu powstała cerkiew, której ołtarz poświęcono uroczyście w  1859 roku (tamże, s.  49). W  latach 1913–1925 wybudowano do dziś istniejący, murowany budynek nowej cerkwi pw. Opieki Najświętszej Bogurodzicy. Od początku XX wieku we wsi istniał też żeński klasztor. Po wejściu Besarabii w skład ZSRR został zamknięty, budynki klasztorne zburzono ostatecznie w pierw- szej połowie lat 50. XX wieku (tamże, s. 58). Przed podobnym losem społeczność uchroniła swoją cerkiew, która funkcjonowała nieprzerwa- nie przez cały okres radziecki. Murawliowka jest oddalona od centrum rejonowego w Izmaile o po- nad 40 kilometrów. Sąsiednie miejscowości, podobnie jak Murawliowka położone nad jeziorem Kitaj, to mołdawska Kamyszowka, ukraiński Czerwonyj Jar oraz leżąca na przeciwległym brzegu Wasiliewka, gdzie mieszkają Rosjanie – staroobrzędowcy i  prawosławni. Wieloetniczne i wieloreligijne otoczenie zaczęło w XX wieku coraz silniej oddziały- wać także na sytuację w  Murawliowce, dawniej zamieszkanej prawie 5 Za oficjalną datę powstania Murawliowki uznaje się rok 1813. Już po zakoń- czeniu naszych badań, w 2013 roku, uroczystym koncertem w miejscowym domu kultury uczczono dwusetlecie wsi. 16 Wojciech Lipiński Fot. 2. Podłużne domy pośród ogrodów to typowy krajobraz budziackiej wsi. Widok na Murawliowkę i jezioro Kitaj z dzwonnicy tamtejszej cerkwi (Wojciech Lipiński) wyłącznie przez starowierców. Proces ten nasilił się szczególnie w cza- sach radzieckich. Zwiększyła się wtedy liczba mieszanych małżeństw, we wsi osiedlało się coraz więcej osób innych wiar i narodowości. Część prawosławnych, którzy zawierali małżeństwa ze starowierkami/staro- wiercami z Murawliowki, decydowała się na ślub cerkiewny. W takim przypadku musieli oni przejść obrzęd miropomazania (bierzmowania), włączający do staroobrzędowej społeczności. Rzadko kiedy wiązało się to z  jakimkolwiek dalszym zaangażowaniem religijnym, tym bar- dziej że nie sprzyjała temu ateistyczna polityka ówczesnego państwa. Wszystko to powodowało, że symboliczne granice dawnej lipowańskiej wspólnoty zaczęły podlegać daleko idącym przekształceniom. Dziś w Murawliowce nadal dominują rosyjscy staroobrzędowcy-Lipowanie, ale można też spotkać Mołdawian, Ukraińców czy Bułgarów. Dostarcza też Murawliowka bardziej egzotycznych przykładów. Gdy rozpoczyna- liśmy badania, mieszkańcy, opisując wielonarodowościowy charakter wsi, często przywoływali przykład mężczyzny pochodzącego z Sierra Leone. Nieżyjący już dziś, czarnoskóry mężczyzna przyjechał na studia do Związku Radzieckiego, gdzie ożenił się z pochodzącą z Murawliow- ki Lipowanką i osiadł na wsi. Dziś w Murawliowce mieszka też kilka
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Lipowanie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: