Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00291 005339 15185844 na godz. na dobę w sumie
Logika praktyczna z elementami wiedzy o manipulacji - ebook/pdf
Logika praktyczna z elementami wiedzy o manipulacji - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 320
Wydawca: Wolters Kluwer Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-264-5285-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

'Zagadnienia logiczne, które ze swej natury dość powszechnie uchodzą za trudne, są w publikacji przedstawione w przystępny i zrozumiały sposób. Mimo swej przejrzystości książka nie trywializuje omawianych zagadnień. Każde ilustruje prostymi, zaczerpniętymi z życia przykładami, a niektóre także znanymi od wieków, wciąż fascynującymi paradoksami i zagadkami logicznymi'.

Prof. dr hab. Marek Zirk-Sadowski
Ze wstępu



Pierwsza część podręcznika poświęcona została problematyce formułowania myśli. Autor wyjaśnia kluczowe pojęcia logiczne, problemowo omawia zagadnienia naturalnych nieścisłości wyrażeń języka oraz największe paradoksy myślenia, wskazuje granice możliwości komunikacyjnych języka naturalnego i sposoby racjonalnego przezwyciężania tych barier.

W drugiej części książki omówione zostały zagadnienia wszelkiego rodzaju rozumowań, w tym głównie rozumowań potocznych takich jak myślenie stereotypem – często niesłusznie pomijane w innych podręcznikach do logiki.

Ponadto publikacja zawiera dodatek poświęcony elementom teorii manipulacji. Omówiono w nim fakty niezbędne do zrozumienia procesu manipulacji, w tym niezwykle niebezpiecznej dla człowieka automanipulacji.

Adresaci:
Podręcznik przeznaczony jest przede wszystkim dla studentów, zwłaszcza studentów prawa i innych kierunków humanistycznych. Przydatny będzie również dla prawników, nauczycieli, dziennikarzy oraz przedstawicieli pozostałych zawodów, w których istotna jest praca słowem.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

LOGIKA PRAKTYCZNA Z ELEMENTAMI WIEDZY O MANIPULACJI Piotr Łukowski wstęp Marek Zirk-Sadowski Warszawa 2012 Wydawca Grzegorz Jarecki Redaktor prowadzący Marzena Molatta Opracowanie redakcyjne Elżbieta Jóźwiak Łamanie JustLuk Łukasz Drzewiecki, Justyna Szumieł, Krystyna Szych © Copyright by Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o., 2012 © Copyright by Piotr Łukowski ISBN: 978-83-264-3963-6 Wydane przez: Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o. Redakcja Książek 01-231 Warszawa, ul. Płocka 5a tel. 22 535 82 00, fax 22 535 81 35 e-mail: ksiazki@wolterskluwer.pl www.wolterskluwer.pl księgarnia internetowa www.profi nfo.pl Synowi mojemu Łukaszowi Spis treści SPIS TREŚCI Wykaz skrótów Od autora Wstęp Część pierwsza FORMUŁOWANIE MYŚLI Rozdział 1 Podstawowe pojęcia logiczne 1.1. Logiczność, logika 1.2. Działy logiki 1.3. Znaczenie wyrażeń 1.3.1. Rozpoznawanie znaczenia wyrażeń 1.4. Język 1.5. Kategorie syntaktyczne języka Rozdział 2 Akt mowy 2.1. Zdania performatywne 2.2. Trzy aspekty aktu mowy 2.3. Podział aktów illokucyjnych według Austina i Searle’a 2.3.1. Tradycyjne podejście do funkcji wypowiedzi 2.4. Normy 2.5. Oceny 2.6. Pytania. Datum quaestionis i odpowiedź właściwa 2.6.1. Rodzaje odpowiedzi 2.6.2. Pytania właściwie i niewłaściwie postawione 2.6.3. Informująca funkcja pytania 2.6.4. Pytania rozstrzygnięcia i dopełnienia 2.6.4.1. Pytania rozstrzygnięcia i dopełnienia według Ajdukiewicza 2.6.4.2. Pytania rozstrzygnięcia i dopełnienia według Ziembińskiego 11 13 15 21 23 23 25 29 33 37 38 41 43 45 47 50 53 55 59 61 61 63 64 64 64 77 Spis treści Rozdział 3 Nazwa 3.1. Klasyfikacja nazw ze względu na ich budowę 3.2. Klasyfikacje nazw ze względu na oznaczanie/denotowanie (desygnat/zakres) 3.2.1. Klasyfikacja nazw ze względu na liczbę desygnatów 3.2.2. Klasyfikacja nazw ze względu na kategorię desygnatów 3.2.3. Klasyfikacje nazw ze względu na strukturę desygnatu 3.2.4. Klasyfikacja nazw ze względu na rozpoznawalność desygnatu 3.3. Klasyfikacje nazw ze względu na znaczenie (treść nazwy) 3.3.1. Klasyfikacja nazw ze względu na posiadanie znaczenia 3.3.1.1. Klasyfikacja nazw ze względu na rodzaj korelatu semantycznego (rolę znaczeniową, supozycję) 3.3.1.2. Klasyfikacja nazw ze względu na liczbę znaczeń 3.3.1.3. Klasyfikacja nazw ze względu na intencję znaczeniową 3.3.1.4. Klasyfikacja nazw ze względu na rozpoznawalność znaczenia 3.3.1.5. Klasyfikacja nazw ze względu na zmienność znaczenia 3.4. Podsumowanie 3.5. Stosunki między zakresami nazw 3.5.1. Elementarne wiadomości z zakresu teorii mnogości 3.5.2. Działania na zbiorach 3.5.3. Stosunki, w jakich mogą pozostawać zakresy nazw 3.6. Nazwy stosowane w retoryce 3.7. Podział, typologia 3.7.1. Podział, partycja, klasyfikacja 3.7.2. Typologia 3.8. Relacja 3.8.1. Rodzaje relacji 3.8.1.1. Relacja równoważności 3.8.1.2. Relacje porządkujące Rozdział 4 Zdanie 4.1. Sąd, zdanie w sensie logicznym, wartość logiczna 4.2. Kryteria prawdziwości 4.2.1. Obiektywny charakter prawdziwości 4.3. Zdania analityczne, zdania syntetyczne 4.4. Definicje 4.4.1. Definicje równościowe i przez postulaty 4.4.2. Definicje realne i nominalne 4.4.3. Definicje sprawozdawcze i projektujące 4.4.4. Definicje zupełne i warunkowe 4.4.5. Definicja klasyczna 4.4.6. Definiowanie dychotomiczne 4.4.7. Błędy definiowania 88 66 67 67 67 70 71 76 81 82 85 86 94 94 100 100 101 101 104 109 113 115 115 120 121 126 128 129 132 132 135 143 145 146 147 151 152 154 155 156 157 Rozdział 5 Funktor i operator 5.1. Klasyfikacja funktorów 5.1.1. Funktory nazwotwórcze 5.1.2. Funktory zdaniotwórcze 5.1.3. Funktory funktorotwórcze 5.2. Spójniki zdaniowe 5.2.1. Spójniki ekstensjonalne 5.2.2. Spójniki intensjonalne 5.3. Operator Część druga ROZUMOWANIE Rozdział 6 Klasyczny rachunek zdań 6.1. Tautologie i prawdy logiczne k.r.z. 6.2. Wynikanie logiczne w k.r.z. 6.3. Reguły wynikania logicznego w k.r.z. 6.4. Niesprzeczność zbioru przesłanek 6.5. Monotoniczność wynikania w k.r.z. Rozdział 7 Klasyczny rachunek kwantyfikatorów 7.1. Interpretacja języka k.r.k. 7.2. Tautologie i wynikanie logiczne w k.r.k. 7.3. Negacja i zamiana kwantyfikatorów w k.r.k. 7.4. Predykat identyczności Rozdział 8 Klasyczny rachunek nazw 8.1. Podstawowe prawa k.r.n. 8.2. Sylogistyka Arystotelesa 8.3. Poprawność formalna, poprawność materialna Rozdział 9 Rozumowania potoczne 9.1. Związek wynikania racja – następstwo 9.2. Rozumowania dedukcyjne i redukcyjne 9.2.1. Wnioskowanie 9.2.2. Dowodzenie 9.2.3. Sprawdzanie 9.2.4. Tłumaczenie 9.3. Rozumowania indukcyjne 9.3.1. Indukcja enumeracyjna Spis treści 160 160 161 162 163 167 167 171 174 177 179 181 186 189 192 196 199 200 201 211 214 216 219 228 230 232 235 240 244 246 248 250 251 252 99 253 256 260 261 265 267 267 268 270 275 275 277 278 281 281 283 284 286 286 294 296 297 298 301 303 Spis treści 9.3.2. Indukcja matematyczna 9.3.3. Indukcja eliminacyjna 9.4. Analogia 9.5. Myślenie stereotypem Rozdział 10 Klasyfikacja nauk 10.1. Podział nauk ze względu na ich ostateczne przesłanki 10.1.1. Nauki aprioryczne 10.1.2. Nauki empiryczne 10.1.3. Nauki humanistyczne DODATEK Rozdział 11 Elementy wiedzy o manipulacji 11.1. Perswazja a manipulacja 11.2. Kłamstwo 11.3. Automanipulacja 11.3.1. Rezygnacja z wolności 11.3.2. Zamknięcie się na rzeczywistość 11.4. Gra na emocjach i odwrócenie wartości 11.5. Cele manipulacji 11.6. Perswazja według Arystotelesa i Cycerona 11.6.1. Przedperswazja 11.6.2. Wiarygodność nadawcy komunikatu 11.6.3. Komunikat 11.6.4. Gra na emocjach 11.7. Podsumowanie Bibliografia Indeks 1010 Wykaz skrótów WYKAZ SKRÓTÓW k.r.k. k.r.n. k.r.z. – klasyczny rachunek kwantyfikatorów – klasyczny rachunek nazw Arystotelesa – klasyczny rachunek zdań 1111 Od autora OD AUTORA Podręcznik Logika praktyczna z elementami wiedzy o manipulacji powstał na bazie wy- kładu z logiki, jaki prowadzę dla studentów prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Celem zarówno wykładu, jak i niniejszej książki nigdy nie była prezentacja konstrukcji logicznych, zwłaszcza tych formalnych, dla nich samych. Wie- dzę logiczną potraktowałem jako niezastąpioną pomoc w wyjaśnianiu zasad, jakimi kie- rujemy się w codziennym myśleniu, w przedstawieniu charakteru języka naturalnego i płynących z tego konsekwencji dla trafności opisu rzeczywistości, czy wreszcie w pre- zentacji warunków, jakie powinniśmy spełnić, aby komunikowanie się z innymi ludźmi było skuteczne. Perspektywa ta sprawiła, że pisząc kolejne rozdziały tej książki, za punkt odniesienia miałem, od wielu już lat cieszący się niesłabnącą popularnością, podręcznik Zygmunta Ziembińskiego Logika praktyczna1. Naturalnie, obie książki bardzo się różnią, jednak moim zamiarem nie było powielanie tej sławnej pozycji, lecz zaproponowanie no- wego kursu logiki, który – tak jak książka Ziembińskiego – byłby ściśle związany z prob- lemami codziennego myślenia. To, czy cel ten osiągnąłem, ocenią już sami czytelnicy. Na końcu każdego rozdziału znajduje się bibliografia zawierająca pozycje, z których korzystałem, jak również te stanowiące literaturę uzupełniającą. Do pierwszych należą przede wszystkim: Kazimierz Ajdukiewicz, Logika pragmatyczna2 oraz Metodologiczne typy nauk3; Barbara Stanosz, Wprowadzenie do logiki formalnej4; Ludwik Borkowski, Elementy logi‑ ki formalnej5; Edward Nieznański, Logika6; Mała encyklopedia logiki, red. Witold Marciszew- ski7; Marek Nowak, Formalna reprezentacja pojęcia sądu dla zastosowań w teorii aktów mowy8; Janusz Maciaszek, Znaczenie, prawda, przekonania. Problematyka znaczenia w filozofii języka9; Andrzej Malinowski (red.), Logika dla prawników, słownik terminologiczny , red. Andrzej Ma- linowski10; Eliot Aronson i Anthony Pratkanis, Wiek propagandy11; Paul Ekman, Kłamstwo i jego wykrywanie12. Wyjątkową pozycją jest tu jednak, niestety zapomniana już, książka 1 Z. Ziembiński, Logika praktyczna, Warszawa 2006. 2 K. Ajdukiewicz, Logika pragmatyczna, Warszawa 1965. 3 K. Ajdukiewicz, Metodologiczne typy nauk (w:) Język i poznanie, t. 1, Wybór pism z lat 1920–1939, Warszawa 1985. 4 B. Stanosz, Wprowadzenie do logiki formalnej. Podręcznik dla humanistów, Warszawa 2006. 5 L. Borkowski, Elementy logiki formalnej, Warszawa 1977. 6 E. Nieznański, Logika, Warszawa 2006. 7 Mała encyklopedia logiki, red. W. Marciszewski, Ossolineum 1988. 8 M. Nowak, Formalna reprezentacja pojęcia sądu dla zastosowań w teorii aktów mowy, Łódź 2003. 9 J. Maciaszek, Znaczenie, prawda, przekonania. Problematyka znaczenia w filozofii języka, Łódź 2008. 10 Logika dla prawników. Słownik terminologiczny, red. A. Malinowski, Warszawa 2004. 11 E. Aronson, A. Pratkanis, Wiek propagandy. Używanie i nadużywanie perswazji na co dzień, Warszawa 2003. 12 P. Ekman, Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie, Warszawa 2003. 1313 Od autora Jana Gregorowicza, Zarys logiki dla prawników13. Zaproponowane w niej określenie wyni- kania, dowodzenia, sprawdzania i tłumaczenia stało się podstawą jednego z najważniej- szych w moim podręczniku rozdziału 9, poświęconego rozumowaniom. W książce można znaleźć pewne zamierzone powtórzenia. Ich celem było uczynie- nie każdego rozdziału, w miarę możliwości, autonomiczną częścią, dającą się czytać ze zrozumieniem, bez konieczności znajomości wszystkich poprzedzających go rozdziałów. Pragnę podziękować Panu Profesorowi Markowi Zirk ‑Sadowskiemu za nakłonie- nie mnie do napisania niniejszego podręcznika. Bez tej zachęty książka by nie powstała. Pragnę podziękować także Panom Sędziemu Bartoszowi Lewandowskiemu i Magistrowi Łukaszowi Łukowskiemu za konsultacje prawnicze i wszelkie inne cenne uwagi doty- czące tekstu. Szczególne podziękowania pragnę złożyć Panu Doktorowi Bartoszowi Żu- kowskiemu za gruntowną korektę merytoryczną i stylistyczną całej książki. Oczywiste jest, że wszelkie ewentualne niedociągnięcia w treści są zawinione jedynie przez autora. Łódź, 15 czerwca 2012 r. 13 J. Gregorowicz, Zarys logiki dla prawników, Łódź 1995. 1414 Wstęp WSTĘP Książka jest podręcznikiem akademickim adresowanym do humanistów. Zagadnie- nia logiczne, które ze swej natury są uważane za trudne, są w niej przedstawione w przy- stępny i zrozumiały sposób. Mimo swej przejrzystości książka nie trywializuje omawia- nych kwestii. Każdą ilustruje prostymi, zaczerpniętymi z życia przykładami, a niektóre także znanymi od wieków, wciąż fascynującymi paradoksami i zagadkami logicznymi. W efekcie podręcznik ma wyraźnie praktyczny charakter, widoczny w każdym rozdzia- le. Nie porusza tematu, którego prezentacja miałaby wyłącznie teoretyczny wymiar. Na- wet najbardziej, wydawałoby się, abstrakcyjne konstrukcje logiczne są przedstawione w kontekście ich zastosowania. Autor omawia wszystkie najważniejsze problemy ludz- kiego myślenia, zagadnienia dotyczące relacji język – rzeczywistość czy wreszcie kwestie istotne dla skutecznego komunikowania się międzyludzkiego. To odniesienie omawia- nych treści do problemów, z którymi musimy się mierzyć każdego dnia, czyni z książki de facto podręcznik o myśleniu. W istocie bowiem, jak zaznacza autor, problem logiki to – w najogólniejszym rozumieniu – problem ludzkiego myślenia, które mimo różnorod- ności przejawów daje się sprowadzić do dwóch ogólnych zagadnień: formułowania my- śli oraz rozumowania. Materiał zawarty w książce został więc podzielony na dwie czę- ści, odpowiadające właśnie tym dwóm obszarom aktywności umysłowej, co odpowiada praktycznemu wymiarowi podręcznika. Dlatego rozbudowane teorie naukowe, takie jak klasyczny rachunek zdań, klasyczny rachunek kwantyfikatorów, teoria komunikacji, teo- ria aktów mowy czy teoria wpływu, są potraktowane selektywnie, jak zasób informacji, z którego można czerpać dokładnie to, co z konkretnej perspektywy wydaje się użytecz- ne. Żadna z teorii nie jest więc referowana dla niej samej. Wręcz przeciwnie, wszystkie one służą rozpoznaniu zasad, jakimi kierujemy się w codziennym myśleniu. Część pierwszą podręcznika, poświęconą formułowaniu myśli, otwiera rozdział, w którym zostają wyjaśnione, bez odwoływania się do konkretnej logiki, w tym również klasycznej, znaczenia tak fundamentalnych wyrażeń, jak: „logiczność”, „niesprzeczność zbioru przekonań”, „bycie konsekwentnym w myśleniu”. Pojęć tych, tak powszechnie używanych w myśleniu potocznym, autor nie definiuje przy pomocy konkretnej logiki formalnej (czyni to w późniejszych rozdziałach szóstym, siódmym i ósmym), lecz tłu- maczy w sposób oddający ich potoczne znaczenie. Tym samym już na początku książki autor akcentuje swoje stanowisko wyraźnie widoczne we wszystkich kolejnych rozdzia- łach, a charakteryzujące się tym, że konstrukcje formalnologiczne mają służyć zrozumie- niu i wyrażeniu sposobów myślenia człowieka. W ten sposób prezentowane w książce formalne konstrukcje mają charakter służebny wobec myślenia potocznego. Nadanie 1515 Wstęp książce tytułu Logika praktyczna jest więc w pełni uzasadnione. Inną ważną kwestią po- ruszoną w tym rozdziale jest wciąż niewyjaśniony fenomen znaczenia wyrażeń. Autor nie ogranicza się do pokazania jednej z istniejących propozycji tłumaczących, czym jest znaczenie, jako jedynej trafnej, lecz prezentuje kilka najważniejszych koncepcji, nie opo- wiadając się za żadną z nich. Dzięki temu czytelnik nie odnosi wrażenia, że problem jest prosty, lecz lepiej rozumie niezwykłość tego fenomenu. Rozdział 2, poświęcony aktom mowy, uzasadnia potrzebę postrzegania samych zdań jako niewystarczających do usta- lania znaczenia wypowiedzi. Celem tego rozdziału jest pokazanie, iż logika wypowiedzi, a więc logika myślenia nastawionego na osiąganie celów komunikacyjnych, nie może być sprowadzana do logiki zdań, bez względu na to, czy są one analizowane w języku zda- niowym, czy kwantyfikatorowym. Zdanie jest nośnikiem sądu, lecz cały kontekst wypo- wiedzenia zdania dodaje nowe elementy w istotny sposób wpływające na znaczenie ca- łej wypowiedzi. Każdy, a zwłaszcza prawnik, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że o przekazywaniu informacji można mówić również wtedy, gdy nie padają żadne słowa, że kontekst wypowiedzi może odwrócić znaczenie wypowiadanego zdania. Najobszer- niejszy rozdział 3 ma odsłonić kluczową dla formułowania myśli, a zwłaszcza dla komu- nikowania się, prawdę o języku. Jest nią notoryczne niedookreślenie znaczeniowe wyra- żeń języka naturalnego. Nazwy niemające matematycznego rodowodu są wieloznaczne, a przy ustalonym znaczeniu nieostre i niewyraźne. Jak zaznacza autor, innym ważnym fenomenem języka, który swoją rangą dorównuje nieostrości, jest ogólność nazw. Obie te własności nazw i predykatów języka naturalnego są źródłem niezwykle ważnego, a także powszechnego sposobu myślenia, które bazuje na stereotypie. W rozdziale 4, w przeci- wieństwie do dość powszechnej, a niefortunnej praktyki pisania podręczników do logi- ki, wartość logiczna nie jest nadawana zdaniom, lecz sądom wyrażonym tymi zdaniami. Uwzględnienie momentu asercji umożliwia rozpoznawanie takich sądów jak wątpienie czy przypuszczenie. Jednak najważniejszym zadaniem tego rozdziału jest pokazanie, jak różnymi kryteriami kierujemy się, oceniając wartość logiczną sądu. Chodzi o kryteria prawdy. Niezwykle ważne jest, aby – zwłaszcza – prawnik zdawał sobie sprawę z tego, że nie ma jednego, wspólnego wszystkim sądom sposobu rozpoznawania ich logicznej wartości. Różne sądy są oceniane jako prawdziwe lub fałszywe dzięki zastosowaniu róż- nych kryteriów prawdziwości. Co ciekawe, klasyczne kryterium zgodności z rzeczywi- stością jest stosowane rzadziej, niż zwykło się uważać. Autor podkreśla również, że dla każdego kryterium istnieje sytuacja, w której racjonalne jest zastosowanie tego właśnie kryterium, jak również istnieje sytuacja, w której racjonalne jest powstrzymanie się od jego zastosowania. Nie ma to żadnego związku z relatywizmem w pojmowaniu prawdy, lecz z ograniczonymi możliwościami człowieka w docieraniu do niej. Prezentacja różnych kryteriów prawdziwości została przeprowadzona w zgodzie z dwoma faktami. Jeden uświadamia nam, że wszystko, co uznajemy za wiedzę o świecie, jest jedynie pewnym, możliwym, obrazem rzeczywistości przyjętym doraźnie. Drugi przypomina, że obraz ten nie jest jednorodny w swym charakterze. Składają się na niego sądy nie tylko o świecie materialnym, lecz również o języku, logice, siatce czasoprzestrzennej organizującej na- sze myślenie czy o obowiązującym prawie i obyczaju. Ta niejednorodność obrazu świa- ta wymusza stosowanie różnych kryteriów prawdziwości. Różnorodność cechuje także definiowanie. Definicja klasyczna Arystotelesa, choć wyjątkowo wartościowa, nie jest jedyną formą konstytuowania znaczeń. Z definiowaniem mamy bowiem, jak wskazuje 1616 Wstęp autor, do czynienia już wtedy, gdy mniej lub bardziej ściśle coś wyjaśniamy. Co więcej, definiowanie nazw języka naturalnego w pełnej zgodzie z ich znaczeniami okazuje się niemożliwe. Rozdział 5 jest poświęcony funktorom i operatorom. Spójniki ekstensjonal- ne i intensjonalne są sednem logik formalnych. To właśnie w spójnikach zakodowane są schematy systemów logicznych. Obie klasy spójników są omówione dość obszernie, aby pokazać, że nie są one sztucznymi konstrukcjami, lecz odpowiadają ważnym komunika- cyjnie wyrażeniom języka naturalnego. Rozdział ten jest wprowadzeniem w tematykę poruszaną w dalszych partiach książki. Część drugą podręcznika otwiera rozdział 6, poświęcony klasycznemu rachunko- wi zdań (k.r.z.). Jak każdy rachunek formalny, również k.r.z. nie informuje nas o świecie materialnym, lecz koduje strukturę logicznych zależności, mających postać praw i reguł bliskich codziennemu myśleniu. Interpretacja zero‑jedynkowa formuł tego rachunku jest w podręczniku komentowana z punktu widzenia semantyk możliwych światów. Zabieg ten sprawia, że prawdy logiczne oraz reguły k.r.z. okazują się bliskie codziennemu my- śleniu, którego istotną cechą jest posługiwanie się modelami rzeczywistości. Nie wszyst- kie modele mają przecież związek z teoriami naukowymi. Jak dowodzi autor, na zbiór przekonań każdego człowieka można spojrzeć jak na model interpretujący jakiś frag- ment rzeczywistości. Możliwe światy, a więc modele, stanowią tu podstawę wyjaśnienia istoty tautologiczności formuł oraz wynikania logicznego. Przedmiotem rozdziału 7 jest klasyczny rachunek kwantyfikatorów (k.r.k.) w wersji celowo przez autora okrojonej tak, aby również czytelnik o humanistycznym wykształceniu mógł odnieść korzyść z lektury tego rozdziału. Rachunek ten został więc zredukowany do klasy formuł z wyłącznie jed- noargumentowymi predykatami. Głównym celem jest tu bowiem dostarczenie czytelni- kowi praktycznych narzędzi do rozpoznawania i rozumienia podstawowych praw logiki, wyrażonych w języku z kwantyfikatorami, w szczególności umiejętności trafnego i pre- cyzyjnego rozpoznawania sensu wypowiedzi przeczących zdaniom skwantyfikowanym wielokrotnie, tak często występujących w codziennym komunikowaniu się. Można za- uważyć, iż bez względu na to, jak dobrze – i czy w ogóle – znamy jakąkolwiek logikę for- malną, w mowie potocznej chętnie i powszechnie używamy kwantyfikatorów, zarówno tych szczegółowych, jak i ogólnych. W podręczniku mamy taką prezentację tych zagad- nień, która wychodzi naprzeciw potrzebom myślenia potocznego. Dodatkowym celem rozdziału 7 jest wprowadzenie formalnologicznych narzędzi przydatnych w rozważa- niach dotyczących klasycznego rachunku nazw Arystotelesa (k.r.n.). Rozdział 8, będący ukłonem wobec tradycji logicznej, zawiera prezentację tego właśnie rachunku z tą jed- nak różnicą, że określonego na języku z nazwami niekoniecznie niepustymi. Taka postać k.r.n. umożliwia uniknięcie błędu, polegającego na wyprowadzaniu zdań szczegółowych ze zdań wyłącznie ogólnych. Tym samym, nie jest w nim możliwe czysto spekulatywne dowodzenie istnienia obiektów. Każda z dwóch części książki ma swój najważniejszy i za- razem najobszerniejszy fragment. W przypadku części pierwszej stanowią go rozdział 3 o nazwach i rozdział 4 o zdaniach. W części drugiej jest nim rozdział 9 zawierający pre- zentację różnych form rozumowania. Jego najważniejszym fragmentem jest podrozdział 9.2, poświęcony rozumowaniom dedukcyjnym oraz redukcyjnym, czyli odpowiednio – wnioskowaniu i dowodzeniu, oraz sprawdzaniu i tłumaczeniu. Dokładną ich analizę autor poprzedził omówieniem problemu akceptacji związków wynikania jako tych, któ- re reprezentują przekonania, będące faktyczną bazą przeprowadzanych każdego dnia 1717 Wstęp rozumowań. Istotna jest tu zależność akceptacji kolejnych typów związków wynikania od odpowiednich kryteriów prawdziwościowych. Wszystkie cztery typy rozumowań są ilustrowane przykładami jasno pokazującymi stosowanie wnioskowania, dowodzenia, sprawdzania i tłumaczenia w myśleniu codziennym. Akcentowana jest też możliwość zawodności przesłanek, która dodatkowo może wpłynąć na zmniejszenie wartości kon- kluzji. Omówienie indukcji i analogii w kolejnych podrozdziałach tego rozdziału ma również wyraźne odniesienie do praktyki codziennego myślenia. Ważnym fragmentem książki jest podrozdział poświęcony myśleniu stereotypem. Wyjaśnienie tego zjawiska jest czysto logiczne, a więc pozbawione psychologicznych odniesień. Rozdział 10 stanowi przypomnienie poglądów Kazimierza Ajdukiewicza zawartych w artykule Metodologicz‑ ne typy nauk. Podział nauk stanowi duży problem metodologiczny, gdyż żadna z nich nie wykazuje pełnej i wyłącznej zgodności z określonym wzorcem. Warto również pamiętać o tym, że na teorie naukowe można – i należy – patrzeć jak na modele rzeczywistości, któ- re, po pierwsze, kiedyś zostaną odrzucone, a po drugie, mogłyby mieć inną postać. Cho- ciaż są to znane od lat prawdy, wciąż można dostrzec u absolwentów wyższych uczelni XIX‑wieczny pogląd na naukę. Dlatego też lektura rozdziału 10 może mieć pozytywny wpływ na mentalność czytelnika, kształtując ją w duchu szacunku dla nauki, z tą jednak świadomością, że zarówno całe teorie, jak i pojęcia naukowe są wymyślane przez czło- wieka i jako takie mogą nietrafnie odnosić się do rzeczywistości. Treść każdego rozdziału książki świadczy o tym, że zaproponowany w podręczniku kurs logiki jest ściśle osadzony w kontekście myślenia codziennego. Stałe odniesienia do problemów komunikowania się ludzi między sobą sprawiają, że naturalne staje się roz- ważenie niezwykle ważnego wątku teorii komunikacji, który dotyczy perswazji i mani- pulacji. Nie trzeba uzasadniać, jak ważne jest posiadanie wiedzy na ten temat. Zwłaszcza wiedza o metodach manipulowania ludźmi może skutecznie wpłynąć na uchronienie po- tencjalnej ofiary przed wpływem tego destrukcyjnego dla jej osobowości działania. Prze- de wszystkim zawód prawnika skazuje na niemalże stały kontakt z ofiarami manipulacji oraz jej skutkami. Wiedza na temat tego typu oddziaływań powinna pomóc w zrozumie- niu zarówno zdarzeń, jak i ludzi w nie uwikłanych. Chociażby z tego jednego powodu wzbogacenie podręcznika do logiki o dodatek poświęcony problemowi perswazji i mani- pulacji wydaje się czymś uzasadnionym, a nawet naturalnym. Wybór sposobu prezentacji treści referujących wiedzę na temat tego typu działań stawia omawiających tę problema- tykę wobec problemu o charakterze moralnym. Widać to w dziełach Arystotelesa, Scho- penhauera, Aronsona i innych. Chodzi o to, aby nie zarazić czytelnika fascynacją manipu- lowaniem innymi. Aby wiedza na ten temat nie była podana w sposób, który zachęcałby do jej nieuczciwego zastosowania. Najczęściej autorzy we wstępach zamieszczają odpo- wiednie uwagi wyjaśniające, iż celem ich publikacji nie jest demoralizowanie czytelnika, lecz wyposażenie go w wiedzę zabezpieczającą przed oddziaływaniem manipulacyjnym. W przypadku rozdziału 11, taki wstęp jest zbędny, gdyż klimat całego tekstu jest łatwy do rozpoznania, jako jednoznacznie potępiający manipulację. Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że w każdym rozdziale niniej- szej książki wiedza logiczna jest przedstawiona w ścisłym odniesieniu do ludzkiego my- ślenia. Prezentacja głównych wątków jest wzbogacona o liczne refleksje dotyczące kwe- stii pobocznych, ale zawsze związanych z myśleniem. Istnieją więc w tekście, dodawane niekiedy w przypisach, interesujące uwagi dotyczące np. niedowodliwości nieistnienia 1818 Wstęp obiektów, chyba że w postaci argumentacji ad absurdum, czy nielogiczności mówienia, że dwa obiekty są sobie równe. Oferowany kurs nie tylko przekazuje niezbędną wiedzę na temat logiki formułowania myśli i rozumowania, podaną w przystępnej dla humanistów postaci, lecz również zawiera ważne refleksje dotyczące języka naturalnego, sposobu, w jaki w języku tym odnosimy się do rzeczywistości, jak ją wyrażamy w słowach. Dzię- ki temu książka jest podręcznikiem, który nie tylko powinien wzbogacić wiedzę logicz- ną czytelnika, np. doskonaląc jego sposób argumentowania, lecz także rozwinąć w nim ogólnie pojętą kulturę słowa i myśli. Marek Zirk ‑Sadowski 1919 Część pierwsza FORMUŁOWANIE MYŚLI Rozdział 1. Rozdział 1 Rozdział 1 PODSTAWOWE POJĘCIA LOGICZNE Analiza myślenia wymaga zastosowania terminów logiki, których znaczenie po- winno być jak najbardziej precyzyjnie określone. Okazuje się jednak, że utrzymanie bez- względnej ścisłości nie zawsze jest możliwe nawet na gruncie logiki. Co więcej, wymu- szanie ścisłości tam, gdzie nie jest to możliwe, bywa działaniem szkodliwym, zarówno ze względu na łamanie reguł codziennego myślenia, jak i ze względu na ograniczanie zdolności komunikowania się. Taka sztuczna, niepożądana precyzja staje się niekiedy podstawą tworzenia teorii, które miałyby reprezentować naukowy punkt widzenia. Lo- gika demaskuje tę fikcję, pokazując, iż nieusuwalną cechą tych pseudonaukowych po- glądów jest sprzeczność. Ścisłość myślenia nie może więc być celem samym w sobie. Choć powinna być pożądana wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe, jest ona jedy- nie narzędziem do uchwycenia praw rządzących naszym myśleniem. Z bezwzględnego dążenia do ścisłości jesteśmy niekiedy zwolnieni i to na mocy racjonalnych, logicznych argumentów. Niewyobrażalna złożoność rzeczywistości oraz różnorodność i dynamicz- ność zjawisk w niej zachodzących sprawiają, że siła wyrazu naszego języka tkwi właśnie w braku precyzji, w wypowiedziach z konieczności niedookreślonych. Problem w tym, aby tego koniecznego z natury rzeczy braku precyzji nie potęgować niechlujnością for- mułowania myśli i nieumiejętnością rozumowania. Poprawność myślenia jest więc z jed- nej strony rozumiana jako maksymalna wierność myśli wobec przedmiotu myśli, z dru- giej zaś strony – jako umiejętność stosowania reguł myślenia. O ile w pierwszej kwestii konieczne są ustępstwa na rzecz braku precyzji, o tyle w drugiej ścisłość wydaje się być niekwestionowaną wartością. Terminami, które zostaną omówione jako pierwsze, są te związane z logicznością, logiką, jej działami oraz znaczeniem wyrażenia. 1.1. Logiczność, logika Niemal każdego dnia twierdzimy, że coś jest lub nie jest logiczne. Termin „logicz- ność” ma więc swoje potoczne rozumienie. Możliwe jest takie zdefiniowanie logiczno- ści, które byłoby z tym rozumieniem zgodne. Definicja logiczności wykorzystuje pojęcie sprzeczności: 2323 Część pierwsza. Formułowanie myśli Sprzecznością są połączone spójnikiem „i” dwa zdania, z których jedno jest zaprze- czeniem drugiego. Formalnie, p i nie‑p. W tym sensie zdanie „p i nie‑p” jest sprzeczne. Sprzecznym nazwiemy też każde zdanie (każdy zbiór zdań), z którego można wywnioskować jakąkolwiek sprzeczność1. Należy podkreślić, że sprzeczność to koniunkcja zdania wraz z negacją dokładnie tego samego zdania, a nie z negacją zdania jedynie w jakimś sensie do niego podobnego. Poniższy przykład wskazuje na potrzebę precyzji w tym względzie. Przykład: Sprzecznością jest twierdzić, że „Wymierzenie sprawcy przestępstwa kary pozba- wienia wolności zarazem jest i nie jest społecznie pożyteczne”, o ile społeczną pożytecz- ność w obu przypadkach rozumiemy tak samo2. Nie jest natomiast sprzecznością twier- dzić, że „Wymierzenie sprawcy przestępstwa kary pozbawienia wolności pod pewnym względem jest, a pod innym nie jest społecznie pożyteczne”3. Wówczas zamiast „p i nie- -p” mamy „p1 i nie‑p2”, gdzie p = „Wymierzenie sprawcy przestępstwa kary pozbawie- nia wolności jest społecznie pożyteczne”, p1 = „Wymierzenie sprawcy przestępstwa kary pozbawienia wolności pod względem a jest społecznie pożyteczne”, p2 = „Wymierzenie sprawcy przestępstwa kary pozbawienia wolności pod względem b jest społecznie po- żyteczne” oraz a ≠ b. Logicznym myśleniem jest to, które charakteryzuje się niesprzecznością i konse- kwencją. Mamy zatem dwa warunki logiczności4: 1. Myślenie jest niesprzeczne, jeśli nie dopuszcza ani akceptacji sprzeczności, ani ak- ceptacji takich przesłanek, z których wynika sprzeczność. 2. Myślenie jest konsekwentne, jeśli wraz z akceptowanymi przesłankami prowadzi do akceptacji wniosków z nich wynikających5. 1 Ponieważ celem tej definicji jest w miarę precyzyjne wyrażenie potocznego sensu sprzeczności, w poda- nej definicji nie ma mowy o jakiejkolwiek konkretnej logice, która nadawałaby znaczenie terminom występującym w wyrażeniu „p i nie‑p”. Ani spójnik koniunkcji „i”, ani negacji „nie” („nieprawda, że”) nie są tu rozumiane jako określone w jakiś konkretny sposób, np. zgodny z logiką klasyczną (znanymi matrycami zerowo‑jedynkowymi) lub którąkolwiek inną. W tej najogólniejszej z możliwych definicji chodzi raczej o to, aby za sprzeczność uznać jed- noczesną akceptację dwóch zdań wzajemnie sobie przeczących. Podobnie, w maksymalnie ogólny sposób należy rozumieć słowo „wywnioskować”. 2 Oczywiście, zdanie wzięte w cudzysłów jest skróconą postacią następującego: „Wymierzenie sprawcy prze- stępstwa kary pozbawienia wolności jest społecznie pożyteczne i nieprawda, że wymierzenie sprawcy przestępstwa kary pozbawienia wolności jest społecznie pożyteczne”. 3 Tym względem może być odstraszanie lub zniechęcanie do popełniania podobnych czynów, może też nim być koszt utrzymania osadzonego w zakładzie karnym itd. 4 Organizacja rozdziałów tej książki grupująca je w dwóch częściach z grubsza odpowiada właśnie tym dwóm warunkom logiczności: formułowanie myśli powinno być niesprzeczne, zaś rozumowanie konsekwentne, czyli zgodne z regułami logiki. 5 Chodzi tu wciąż o potoczne rozumienie tego, kiedy jakieś zdanie wynika z innych. Każda logika formalna ustala bowiem własne rozumienie wynikania. Są one przedmiotem dalszych rozdziałów. 2424 Rozdział 1. Podstawowe pojęcia logiczne Logika jest nauką zajmującą się ustalaniem kryteriów myślenia logicznego. Jej przed- miotem są więc zasady formułowania myśli oraz zasady rozumowania. Podane definicje zawierają nieścisłości, które są trudne do usunięcia. Znaczenie brzmiącego nieprecyzyjnie wyrażenia „poprawność formułowania myśli” zależy przecież od języka, w którym myśli te są formułowane. Różne języki naturalne (czyli, dla przykła- du, polski, angielski, grecki, japoński) mają odmienne zasady poprawnego formułowania wypowiedzi. Dlatego niemałym problemem jest trafny przekład wypowiedzi z jednego języka na inny. Trudno jest więc zastąpić jakąś niezbyt precyzyjnie określoną „popraw- ność” formułowania myśli jakimkolwiek precyzującym konkretem. Podobna trudność wiąże się z rozumieniem wyrażeń „konsekwencja” czy „zasady poprawnego rozumo- wania”. Żadna skonstruowana przez człowieka logika formalna nie reprezentuje nasze- go codziennego myślenia. Dlatego tak trudno jest precyzyjnie wyrazić zarówno wymóg poprawności rozumowania, jak i to, co jest, a co nie jest konsekwencją danego zbioru zdań. Ścisłość okazuje się łatwa do osiągnięcia, jeśli mamy do czynienia z tak sztuczny- mi tworami jak język matematyki, język fizyki, logika klasyczna6, którakolwiek z logik nieklasycznych. Jednak w kontekście języka naturalnego i myślenia potocznego problem nieścisłości jawi się jako nieusuwalny. Terminy takie jak „sprzeczność” czy „logiczność” są więc precyzyjnie definiowane w matematyce, czy logice formalnej, a nie dają się zde- finiować w podobny sposób na gruncie języka naturalnego i niedającej się ująć w formal- ne ramy logiki myślenia potocznego. 1.2. Działy logiki Przedmiot logiki jest szerokim i różnorodnym obszarem badań. Tradycyjny podział logiki wyróżnia w niej: semiotykę, logikę formalną i ogólną metodologię nauk. Semiotyka Kluczowym terminem semiotyki (także teorii komunikacji) jest „znak”. Znak ma swojego nadawcę i odbiorcę. Nadawcą znaku jest człowiek, który go wytworzył. Odbiorcą znaku jest ten, kto go odczytał. Szczególnym przypadkiem odbiorcy znaku jest adresat, czyli osoba, która – zgodnie z intencjami nadawcy – ma być odbiorcą znaku. Niejedno- krotnie nadawca znaku jest jednocześnie jego odbiorcą, a nawet adresatem. Celem wy- tworzenia znaku przez nadawcę jest wzbudzenie w umyśle adresata pożądanych przez nadawcę myśli. Znakiem jest więc to, co jest przez kogoś wytworzone lub użyte (wykorzystane) po to, aby w kimś wzbudzić określone myśli7. Z definicji tej wynika, że znak jest czymś postrzeganym zmysłowo (wzrokiem, słuchem, węchem, dotykiem, smakiem, a nawet zmysłem równowagi) i w tym sensie 6 W całej książce zwrot „logika klasyczna” odnosi się do klasycznego rachunku zdań (k.r.z.) i klasycznego ra- chunku kwantyfikatorów (k.r.k.). Podobnie tautologiami klasycznymi są tautologie k.r.z. i tautologie k.r.k. 7 Jest to tradycyjne pojmowanie znaku. Obecnie znak rozumie się także jako funkcję przyporządkowującą pewnym obiektom materialnym (napisom, dźwiękom, rzeczom, zjawiskom) inne obiekty materialne. Wówczas je- den obiekt jest znakiem dla innego. Pogląd ten zainicjował Louis Trolle Hjelmslev (1899–1965), a do obecnych jego kontynuatorów należy m.in. Umberto Eco (ur. 1932). 2525 Część pierwsza. Formułowanie myśli jest tworem materialnym. Zatem znakiem może być napis, dźwięk, zapach. Nie jest nim natomiast znaczenie słowa, dźwięku itd. Ponieważ znak ma wzbudzać w umyśle odbiorcy pożądane przez nadawcę, konkretne myśli, kontekstem użycia znaku musi być więc obowiązująca w danej społeczności umowa, która nakazuje z określonym zna- kiem łączyć właśnie te, a nie inne myśli. Znak nie jest więc czymś tworzonym w próż- ni. Wymaga istnienia społeczności, w której obowiązują określone reguły komuniko- wania się. Najbardziej popularnymi, choć niejedynymi, znakami są wyrażenia języka, zwłaszcza naturalnego. Co więcej, o tym, czy dany twór jest znakiem, czy nie, decyduje intencja jego nadawcy. Intencja twórcy znaku jest czymś istotnym do tego stopnia, że w zależności od niej ten sam twór w jednym przypadku może być znakiem, podczas gdy w innym – nie. Przykład: Załóżmy, że na leżącej na stole kartce papieru widnieje ciąg utworzony z powtórze- nia tego samego słowa „odchodzę”. Ten długi napis jest znakiem, jeśli np. został utworzo- ny przez kogoś (być może w stanie wzburzenia emocjonalnego) po to, aby kogoś innego poinformować o swoim odejściu. Jednak ten sam napis nie będzie znakiem, jeśli powstał w celu „rozpisania” źle piszącego długopisu. Wówczas osoba pisząca dokładnie ten sam ciąg słów zrobiła to jedynie w tym celu, aby długopis zaczął dobrze pisać, a znaczenie słowa „odchodzę” nie odgrywa tu żadnej roli – słowo to w danym momencie przyszło komuś do głowy, np. pod wpływem nadawanej audycji radiowej. Warto zauważyć, że napisy mogą być w obu przypadkach nieodróżnialne także z powodu charakterystycz- nego kształtu liter, zdradzającego zdenerwowanie piszącego. W pierwszym przypadku zdenerwowanie jest spowodowane podjęciem trudnej życiowej decyzji, w drugim zaś – kolejnym źle piszącym długopisem. Przykład ten pokazuje, że nie jesteśmy w stanie odróżnić znaku od nie‑znaku, jeśli nie znamy intencji twórcy. Ponadto, niezwykle ważny jest szeroko pojęty kontekst zaist- nienia znaku. Ten sam napis „odchodzę” widniejący na kartce papieru przestaje być zna- kiem, jeśli kartka znajdzie się nie w tym miejscu i nie w tym czasie, w którym powinna. Przykład: Znak drogowy zakazujący wjazdu przestaje być znakiem, jeśli np. jest składowany w magazynie. Żaden operator wózka widłowego nie powinien przypuszczać, że znak ten zakazuje mu jeżdżenia po magazynie. Znak ten będzie zakazywał wjazdu tylko wtedy, gdy będzie ustawiony przy drodze. Będzie też znakiem, gdy np. zostanie powieszony na drzwiach pokoju młodego człowieka. Jednak wówczas nie będzie zakazywał wjazdu, lecz będzie informował rodziców oraz wszelkie inne osoby przebywające w mieszkaniu, że lokator pokoju życzy sobie uszanowania jego prywatności. Mimo tego samego sub- stratu materialnego będzie to inny znak, o innym przekazie i przeznaczeniu, pełniący inną – choć podobną – funkcję. Ogólną teorię znaku Charles W. Morris (1903–1979) nazwał semiotyką. Zapropo- nował także jej podział na: semantykę, syntaktykę i pragmatykę. Podział ten jest konse- kwencją rozróżnienia relacji, w jakich mogą pozostawać znaki. Semantyka jest więc na- 2626 Rozdział 1. Podstawowe pojęcia logiczne uką badającą relacje, jakie zachodzą między znakiem a tym, co on oznacza. Syntaktyka zajmuje się relacjami, jakie zachodzą między znakami. Pragmatyka bada relacje między znakiem a użytkownikami znaku, przy czym użytkownikiem znaku jest zarówno jego nadawca, jak i odbiorca. Przykłady problemów semantycznych: Jak należy rozumieć słowo „pełnoletni”? Co jest, a co nie jest przestępstwem? Jak wytyczyć granicę między występkiem a przestępstwem? Przykłady problemów syntaktycznych: Jakie warunki powinny spełniać reguły budowy wyrażeń złożonych języka polskie- go, aby przy ich użyciu z wyrażeń języka polskiego zawsze można było zbudować wyra- żenie języka polskiego? Jaką budowę powinna mieć norma prawna? Z jakich elementów powinien się składać akt normatywny? Przykłady problemów pragmatycznych: W jaki sposób (do jakiego stopnia) należy dookreślać wypowiedzi z natury rzeczy nieścisłe, aby uzyskać pożądaną skuteczność w komunikowaniu się? W jaki sposób for- mułować konkretny przepis prawny, aby nie budził on wątpliwości interpretacyjnych? Jak powinna brzmieć definicja regulująca danego nieostrego terminu, aby uściślić zna- czenie tego terminu? Pragmatyka jest tym działem semiotyki, który powinien budzić szczególne za- interesowanie prawników, nauczycieli, psychologów, dziennikarzy. Poza formalnolo- gicznymi propozycjami istnieją takie, które przybliżają pragmatykę do psychologii. Interesujące wydają się być badania nad skutecznością procesów komunikacyjnych. Intensywnie rozwijana teoria komunikacji obejmuje obszar badań należący do kogni- tywistyki, niezwykle popularnej w świecie nauki syntetyzującej wyniki badań wielu różnych dziedzin naukowych, takich jak logika, filozofia, psychologia, biologia, me- dycyna, informatyka, matematyka. Szczególnie interesującym fragmentem teorii ko- munikacji jest teoria perswazji, a zwłaszcza teoria manipulacji. Teoria perswazji ma starożytne korzenie, a tezy ustalone przez starożytnych Greków i Rzymian, dotyczą- ce podstawowych prawd, którymi rządzą się procesy wpływania na ludzi, nie zosta- ły dotąd zakwestionowane. Nie będzie żadną przesadą stwierdzenie, że we współ- czesnym świecie pojawiła się konieczność edukacji społeczeństwa, upowszechniająca wiedzę na temat manipulacji, zwłaszcza tej przeprowadzanej przy pomocy mediów. Skuteczna manipulacja dużymi grupami społeczeństwa jest zagrożeniem dla funk- cjonowania demokracji. Dlatego niniejszy podręcznik logiki został poszerzony o roz- dział zawierający podstawowe informacje o manipulacji. Nie trzeba też dodawać, iż możliwie wcześnie przeprowadzone, trafne rozpoznawanie procesu manipulacji jest kluczowe dla profesjonalnego i skutecznego wykonywania zawodów prawnika, psy- chologa, pedagoga i dziennikarza. 2727 Część pierwsza. Formułowanie myśli Logika formalna Termin „logika formalna” jest wieloznaczny. Określa bowiem zarówno tę część lo- giki, która obejmuje wszystkie istniejące i możliwe systemy formalne, jak i każdy system formalny z osobna. W tym drugim znaczeniu istotą każdej logiki formalnej jest ustalenie prawd logicznych oraz reguł wynikania logicznego. Każda logika formalna ma więc swo- je prawdy i swoje reguły. Prawda logiczna jest zdaniem złożonym, które jest prawdziwe ze względu na swoją strukturę. Nie jest więc istotne znaczenie wyrażeń (głównie zdań prostych) w tym zdaniu występujących. Ważny jest kształt zdania złożonego, dający się wyrazić symbolicznie, np. p → p, p ∧ ¬p, p → q, ¬∀x P(x) ↔ ∃x ¬P(x), PeS ↔ SeP, PiS ↔ SiP itp.8 To, które zdanie złożone jest prawdą logiczną, zależy od danej logiki formalnej, a nie od tego, w jaki sposób odnosi się ono do konkretnego zjawiska empirycznego, psy- chologicznego czy jakiegokolwiek innego o pozalogicznym charakterze. Prawdy logicz- ne nie informują o konkretnej wizji świata, lecz o obowiązującej w danym świecie logi- ce. W tym sensie prawdy logiczne ustalone przez daną logikę są zdaniami prawdziwymi w każdym świecie, w którym obowiązuje ta właśnie logika. Podobnie jest z wynikaniem logicznym. Obowiązuje ono w każdym świecie, w którym obowiązuje dana logika for- malna. Dokładniej problem ten jest wyjaśniony w rozdziale poświęconym klasycznemu rachunkowi zdań. Operowanie symbolami ma na celu ułatwienie wyrażania prawd i reguł danej logi- ki. Jest sposobem na uwolnienie się od treści zdań i skoncentrowaniu się na ich formie. Stąd logiki formalne są nazywane logikami symbolicznymi. Przykład: Na gruncie logiki klasycznej prawdą logiczną jest każde zdanie o strukturze „p lub nie‑p”, bez względu na treść zdania p. Zatem „Słońce świeci lub słońce nie świeci”, „Jutro mamy wykład z logiki lub jutro nie mamy wykładu z logiki”, „Krasnoludki istnieją lub nie istnieją” są zdaniami prawdziwymi w każdym świecie, w którym obowiązuje logika klasyczna. Ich prawdziwość jest zagwarantowana ich kształtem i nie ma żadnego związ- ku z treścią zdania prostego p. Dlatego, aby uchwycić istotę prawdy logicznej, należy „uciec” od treści zdań w ich formę. Stąd stosowanie symboli p, q itd. zamiast posługiwa- nia się zdaniami języka naturalnego w ich pełnym brzmieniu. Należy jednak pamiętać o tym, że żadna skonstruowana, i w tym sensie znana, lo- gika formalna nie odpowiada ściśle ludzkiemu myśleniu, które jak dotychczas skutecznie wymyka się każdej formalizacji. Ogólna metodologia nauk Podstawowym pytaniem, na które ogólna metodologia nauk próbuje dać odpo- wiedź, jest „Jakie reguły rządzą rozwojem nauki?”. Innymi słowy, chodzi o określenie takich zasad postępowania, których przestrzeganie da gwarancję dochodzenia do tez 8 Według logiki klasycznej prawdą logiczną jest zdanie o schemacie pierwszym, czyli p → p, fałszem logicz- nym zdanie o schemacie drugim p ∧ ¬p, zaś zdaniem niebędącym ani prawdą logiczną, ani logicznym fałszem jest zdanie o schemacie p → q. Każde zdanie o schemacie czwartym jest prawdziwe na mocy klasycznego rachunku kwantyfikatorów. Każde zaś zdanie mające strukturę schematu piątego lub szóstego jest prawdziwe na mocy kla- sycznej logiki nazw Arystotelesa. 2828 Rozdział 1. Podstawowe pojęcia logiczne mających wartość naukową. Problem ten okazuje się szczególnie trudny, ponieważ żadna ze znanych metod nie daje bezwarunkowej pewności, że postępowanie według jej zasad zawsze będzie gwarantowało dochodzenie do tez naukowych. Dlatego czę- sto tezami metodologii nauk są prawdy dotyczące problemów zawężonych oraz tezy negatywne, czyli głoszące, jakie działanie nie może być uznane za naukowe. W ogól- ności teza negatywna nie orzeka, „jak jest”, lecz „jak nie jest”. Przez wiedzę negatywną rozumie się zbiór zdań będących tezami negatywnymi. Jest to więc wiedza, która nie stwierdza, co jest prawdą. Jednak dzięki niej wiemy, co prawdą nie jest. O tym, co jest prawdą, orzeka wiedza pozytywna. Wiedzę pozytywną tworzą tezy pozytywne, czyli zdania orzekające, „jak jest”. Przykład: Tezą pozytywną jest zdanie „To są odciski palców bankiera Kramera”. Tezą negatyw- ną jest zdanie „To nie są odciski palców bankiera Kramera”. Zwłaszcza w praktyce prawniczej łatwo dostrzec, jak ogromną wartość może mieć wiedza negatywna. Nie należy jej lekceważyć. Wiedza negatywna to też wiedza, np. wpływ na postęp w śledztwie mają zarówno tezy pozytywne, jak i negatywne. Logika Semiotyka Logika formalna Ogólna metodologia nauk Semantyka Syntaktyka Pragmatyka Psychologia społeczna   Teoria komunikacji 1.3. Znaczenie wyrażeń Jednym z najważniejszych terminów logiki jest „znaczenie” wyrażeń języka. Poję- cie to odnosi się do czegoś, co sprawia, że rozumiemy słowa, ciągi słów i w konsekwen- cji możemy się ze sobą komunikować. Znaczenie wyrażenia sprawia, że wyrażenie to rozumiemy. Niestety, fenomen, jakim jest znaczenie, nie daje się łatwo i jednoznacznie wyjaśnić. Wciąż nie ma więc jednej odpowiedzi na pytanie, czym ono jest. Istnieją róż- ne sposoby wyjaśniania tego zjawiska. Niżej przedstawione propozycje nie wyczerpują bogactwa istniejących pomysłów, a ich prezentacja ma na celu jedynie pokazanie, jakim błędem byłoby przypuszczenie, że znaczenie można pojmować w jeden tylko sposób. 2929 Część pierwsza. Formułowanie myśli Asocjacjonistyczna teoria znaczenia Koncepcję asocjacjonizmu, mieszczącego się w nurcie empiryzmu angielskiego, przedstawił John Locke (1632–1704) w swoim sławnym dziele Rozważania dotyczące rozu‑ mu ludzkiego (An Essay Concerning Human Understanding, 1690). Potem koncepcję tę roz- wijał David Hume (1711–1776) w Badaniach dotyczących rozumu ludzkiego (An Enquiry Con‑ cerning Human Understanding, 1748). Znaczeniem według tej teorii jest tzw. typ myśli9. Jeśli kilka osób słyszy znane im wyrażenie, to w ich umysłach mogą pojawić się różne indywidualne, jednorazowe przed- stawienia wywołane przez dźwięk lub napis będący znakiem danego wyrażenia. Według teorii asocjacjonizmu istnieje coś, co jest wspólne tym wszystkim przedstawieniom, co łączy je w jedną klasę. Typ myśli jest to idea wspólna tym wszystkim podobnym przed- stawieniom. Ustawiczne powtarzanie użycia wyrażeń języka, którym się posługujemy, mające miejsce każdego dnia, sprawia, że w naszych umysłach dochodzi do powiąza- nia wyrażeń danego typu z określonym typem myśli. Ten nieustający trening sprawia, że słyszane lub odczytywane wyrażenia łączą się w naszych umysłach z odpowiednimi ideami, czyli typami myśli. Wadą tej koncepcji jest to, że nie dostarcza ona żadnego kryterium rozstrzygające- go, kiedy dwa wyrażenia wiążą się z tym samym typem myśli, czyli kiedy wyrażenia te mają to samo znaczenie (są równoznaczne). Kluczowe dla teorii pojęcie typu myśli, a więc znaczenia wyrażeń, pozostaje więc do tego stopnia ogólnikowe, że aż enigmatyczne10. Konotacyjna teoria znaczenia Twórcą konotacyjnej teorii znaczenia jest John Stuart Mill (1806–1873), który przed- stawił ją w dziele System logiki dedukcyjnej i indukcyjnej (System of Logic Ratiocinative and Inductive, 1843). Od nazwiska swojego twórcy teoria ta bywa nazywana millianizmem. Znaczeniem nazwy niebędącej imieniem własnym jest jej konotacja, czyli zespół wszystkich tych cech, które są wspólne wszystkich przedmiotom, dla których ta nazwa jest znakiem11. Jeśli więc chcemy rozpoznać znaczenie słowa „człowiek”, to myślimy o wszyst- kich tych cechach, które przysługują każdemu człowiekowi. Nie zwracamy więc uwagi na takie cechy, jak: kolor oczu, włosów, skóry, łysina lub jej brak, wzrost, posiadanie obu rąk, nóg itd. Według tej teorii znaczenie jest więc przedmiotem realnym, pozajęzyko- wym i pozapsychicznym. Dwie nazwy tego samego obiektu mogą mieć różne znaczenia. Wadą teorii konotacyjnej znaczenia jest to, że zakłada ona definiowalność nazw niebędących imionami własnymi. Skoro bowiem istnieje konotacja takiej nazwy, to tym samym istnieje definicja. Tymczasem, jak to zostanie pokazane dalej12, nie można zdefi- niować żadnej nazwy języka naturalnego, która nie ma matematycznego pochodzenia13. 9 „Typ myśli” jest terminem wprowadzonym przez Ajdukiewicza w artykule O znaczeniu wyrażeń (w:) tegoż, Język i poznanie, t. 1, Wybór pism z lat 1920–1939, Warszawa 1985, s. 102–136. 10 O skali problemu świadczy prosty przykład: słowo „człowiek” musi wiązać się z typem myśli, wolnym od koloru włosów, oczu, skóry, wzrostu, posiadania rąk, nóg, umiejętności myślenia (przecież ludźmi są także osoby głęboko upośledzone) itd. Odwołanie się do genów nie jest tu żadnym wyjaśnieniem, ponieważ rozumienie słowa „człowiek” istniało na długo przed tym, jak odkryto geny. 11 Takie rozumienie znaczenia sprawia, że konotacyjna teoria znaczenia dotyczy znaczenia wyłącznie nazw, które nie są imionami własnymi. Mill przedstawił też próbę określenia znaczenia zdań. 12 Chodzi tu o niewyraźność (także nieostrość) nazw języka naturalnego. 13 Niektóre terminy naukowe spoza matematyki również dają się zdefiniować. 3030 Rozdział 1. Podstawowe pojęcia logiczne Idealistyczne teorie znaczenia Według tych koncepcji znaczenie jest przedmiotem idealnym spoza języka i umy- słu, którego nie dotyczą kategorie przestrzenno‑czasowe. Wyróżnić tu można dwa nurty: filozoficzny oraz logiczno‑semantyczny. Teorię należącą do nurtu filozoficznego rozwijał m.in. Edmund Husserl (1859–1938). Za istnieniem świata przedmiotów idealnych przemawiać ma następująca argumenta- cja. Skoro o liczbach, zbiorach itp. (czyli o obiektach abstrakcyjnych) możemy wygłaszać zarówno zdania prawdziwe, jak i fałszywe, wiedząc najczęściej, które zdanie jest, a któ- re nie jest prawdziwe, to znaczy, że możemy stosować wobec tych zdań klasyczne kry- terium prawdy. Zgodnie z tym kryterium prawdziwe jest to zdanie, które jest zgodne z rzeczywistością. Ale z jaką rzeczywistością konfrontujemy owe zdania? Na pewno nie z fizykalną ani psychiczną. Musi więc istnieć świat obiektów idealnych (abstrakcyjnych). Znaczenia wyrażeń należą do tego właśnie świata. Dla Husserla akt będący rozumieniem znaku kieruje się ku temu, co nazywa się właśnie znaczeniem. Nasze działanie ukierun- kowane na ujęcie znaczenia Husserl nazwał intencją znaczeniową. W koncepcji Romana Ingardena (1893–1970) obiekt idealny Husserla jest zastąpiony przedmiotem czysto in- tencjonalnym, będącym wytworem ludzkiej psychiki. Nie jest on obiektem aczasowym, gdyż ma początek w czasie. Logiczno‑semantyczną teorię znaczenia Gottloba Fregego (1848–1925) rozwijał Alon- so Church (1903–1995). Zgodnie z nią znaczenie jest abstrakcyjnym przedmiotem, zwa- nym sensem14, który, jak każdy przedmiot, może mieć nazwę. Wobec nazwanych znaczeń można stosować zmienne nazwowe. Znaczenie nazwy, czyli sens nazwy, to pojęcie, zaś znaczenie zdania, czyli sens zdania, to sąd. Jeśli wyrażenie ma sens, to znaczy, że istnieje jednoznacznie określona denotacja dla tego wyrażenia, czyli to, do czego wyrażenie się odnosi. Dwa wyrażenia mające ten sam sens mają tę sama denotację. Jeśli jednak dwa wyrażenia mają tę samą denotację, to nie znaczy, że muszą mieć ten sam sens15. Sens wy- rażenia złożonego zawierającego wyrażenie składowe w pozostanie niezmienione, jeśli w wyrażeniu złożonym wyrażenie w zostanie zastąpione dowolnym innym wyrażeniem o tym samym sensie co w. Podobnie, denotacja wyrażenia złożonego zawierającego wy- rażenie składowe w pozostanie niezmieniona, jeśli w wyrażeniu złożonym wyrażenie w zostanie zastąpione dowolnym innym wyrażeniem o tej samej denotacji co w. Strukturalno-językowa teoria znaczenia Carnapa Rudolf Carnap (1891–1970) w swej koncepcji znaczenia wyłożonej w Znaczenie i ko‑ nieczność (Meaning and necessity: a Study in Semantics and Modal Logic, 1947) nawiązał do teo- rii sensu Fregego. Znaczenie wyrażeń rozumiał jako twór językowy, czyli pewną własność wyrażeń, i nazwał je strukturą intensjonalną. Do istoty struktury intensjonalnej dochodzi się stopniowo, wykorzystując pojęcie prawdziwości i prawdziwości logicznej. Rozważmy język, który poza stałymi i zmiennymi logicznymi zawiera wyrażenia pozalogiczne odno- 14 W języku angielskim użyte przez Fregego słowa „Sinn” oraz „Bedeutung” tradycyjnie rozumie się odpo- wiednio, jako sense oraz reference, czyli po polsku sens i odniesienie. Według Fregego sens i odniesienie są dwoma aspektami znaczenia. Zaproponowane w rozdziale 3 dwie klasy podziałów nazw nawiązują do tych dwóch aspek- tów. Jedna klasa zawiera podziały nazw ze względu na oznaczanie zwane denotowaniem, druga zaś na znaczenie nazywane konotacją. 15 Dwie nazwy „obecna stolica Polski” oraz „najludniejsze obecnie miasto na Mazowszu” mają tę samą de- notację, lecz różne sensy. 3131 Część pierwsza. Formułowanie myśli szące się do rzeczywistości pozajęzykowej. W języku tym określa się prawdziwość zdań atomowych oraz równoważność zdań posiadających tę samą wartość logiczną oraz rów- noważność predykatów P i Q, która ma miejsce wtedy, gdy dla dowolnego x, P(x) ⇔ Q(x). Następnie definiuje się prawdę logiczną jako zdanie, które jest prawdziwe w każdym opisie świata, w każdym jego modelu. Można wtedy mówić o tym, że wyrażenia A i B są logicznie równoważne w języku, jeśli A = B jest prawdą logiczną. Dwa wyrażenia złożone A i B mają to samo znaczenie, czyli tę samą strukturę intensjonalną, jeśli A i B mają tę samą strukturę (podpadają pod ten sam schemat), a ich elementy, które odpowiadają sobie wzajemnie, są logicznie równoważne. Dwa wyrażenia proste (tj. niezłożone) A i B mają to samo znacze- nie, czyli tę samą strukturę intensjonalną, jeśli są logicznie równoważne. Pragmatyczne koncepcje znaczenia Do najważniejszych pragmatycznych koncepcji znaczenia należy propozycja Ludwiga Wittgensteina (1889–1951) niemająca postaci teorii znaczenia. W swoich Dociekaniach filozo‑ ficznych (Philosophical Investigations, 1953) wyznaczył on raczej kierunek poszukiwań odpo- wiedzi na pytanie, czym jest znaczenie. Popularne stwierdzenie Wittgensteina „znaczenie wyrażenia jest jego użyciem” wyraża istotę jego poglądu na tę kwestię. Komunikowanie się człowieka z innym, a także z samym sobą, jest grą językową, która posiada własne reguły. Skuteczna komunikacja wymaga przestrzegania tych reguł. Łamanie reguł powoduje za- kłócenie komunikacji, a więc jej nieskuteczność. Reguły gier językowych wyznaczają zna- czenie wyrażeń używanych w tych grach. Tak więc znaczenie wyrażenia jest sprowadzone do jego rozumienia, pojmowanego jako umiejętność jego trafnego użycia. Znamy znacze- nie wyrażenia, jeśli wiemy, kiedy możemy, a kiedy nie możemy go użyć. O tym, że dwa słowa mają to samo znaczenie, świadczy tożsamość ich użycia, która jednak nie wystarcza do wyjaśnienia, jak rozumieć to wspólne dla obu wyrażeń znaczenie. Inne pragmatyczne podejście do znaczenia reprezentuje Kazimierz Ajdukiewicz (1890–1963), którego koncepcja ma kształt dopracowanej teorii znaczenia. Trafność sto- sowania zdań określają tzw. dyrektywy uznawania. Przyporządkowują one zdania przeżyciom, które motywują akceptację zdań. W zależności od rodzaju przeżycia mo- tywującego akceptację zdania dyrektywa uznawania tego zdania może być empirycz- na, dedukcyjna lub aksjomatyczna. Jeśli przeżycie jest spostrzeżeniem, dyrektywa jest empiryczna. Uznajemy na jej mocy takie zdania jak np. „Niebo jest dzisiaj zasnute cięż- kimi chmurami”. Jeśli przeżycie polega na akceptacji innego zdania (innych zdań), dy- rektywa jest dedukcyjna. Dla przykładu, skoro dowiedzieliśmy się, że Jan jest synem Pawła, to na tej podstawie uznajemy zdanie „Jan jest sporo młodszy od Pawła”. Jeśli dyrektywa nakazująca uznanie zdania ma charakter bezwzględny, dyrektywa jest ak- sjomatyczna. Tego typu dyrektywy nakazują uznać takie zdania, jak: „Jeśli a b i b c, to a c”, „Jeśli prawdą jest p oraz to, że p pociąga za sobą q, to prawdą jest q”. Posłu- gując się umotywowaniem zdań, można określić ich równoznaczność: dwa zdania są równoznaczne wtedy i tylko wtedy, gdy mają takie samo umotywowanie oraz każ- de z nich motywuje te same zdania. Równoznaczność wyrażeń będących częściami zdania, w tym nazw, definiuje się, stosując równoznaczność zdań: wyrażenia A i B są równoznaczne wtedy i tylko wtedy, gdy dla dowolnego zdania Z, Z(A) i Z(B) są zda- niami równoznacznymi, przy czym Z(A) i Z(B) różnią się jedynie tym, że w miejscu, gdzie w jednym zdaniu występuje A, w drugim występuje B. Równoznaczność wyra- 3232
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Logika praktyczna z elementami wiedzy o manipulacji
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: