Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00193 010600 7484659 na godz. na dobę w sumie
Łowiectwo - ebook/pdf
Łowiectwo - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 241
Wydawca: SBM Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7845-991-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Łowiectwo jest elementem porządku świata ożywionego, tak jak istnienie drapieżników i ofiar jest naturalnym ogniwem łańcucha pokarmowego. W tym łańcuchu pokarmowym znalazł się również człowiek, który bardzo szybko zdobył dominującą pozycję, wykorzystując swoje umiejętności na polowaniu. 'Łowiectwo' to książka opracowana przez zespół specjalistów z myślą o amatorach myślistwa. Zebrano w niej praktyczne informacje o tym, jak zostać myśliwym w Polsce, a także o tradycjach i zwyczajach panujących w kręgach łowieckich. Osobne rozdziały poświęcono kynologii, broni myśliwskiej, zwierzynie łownej, polowaniom oraz sokolnictwu.

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Spis treści Wstęp 5 Rozdział I Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne 7 Łowiectwo w Polsce 13 Rozdział II Tradycje i zwyczaje 15 Myśliwskie obrzędy i ceremonie 16 16 Inicjacja Tradycje związane z polowaniami zbiorowymi Szczególne polowania w myśliwskim kalendarzu Wspomnienie zmarłych myśliwych Sztandary łowieckie 17 19 21 22 Magia myśliwska, przesądy i zabobony 23 Przesądy związane z powodzeniem na polowaniu Przesądy związane z bronią Inne przesądy łowieckie 25 26 23 Kuchnia myśliwska 28 Rozdział III Jak zostać myśliwym, czyli kto może polować w Polsce i jak uzyskać uprawnienia łowieckie 35 Informacje prawne 36 Członkowie Uprawnienia łowieckie Staż kandydacki Egzaminy łowieckie 36 36 38 40 Egzamin w celu uzyskania podstawowych uprawnień do wykonywania polowania Egzamin w celu uzyskania selekcjonerskich uprawnień do wykonywania polowania Egzamin w celu uzyskania sokolniczych uprawnień do wykonywania polowania Egzamin uzupełniający dla myśliwych, obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej 40 42 42 43 43 Pozwolenie na broń Członkostwo w Polskim Związku Łowieckim Prawo łowieckie 44 45 46 Rozdział IV Gospodarka łowiecka 49 Ochrona zwierzyny łownej Hodowla zwierzyny łownej Pozyskanie zwierzyny 51 52 55 Rozdział V Zwierzyna łowna w Polsce 57 Łoś 60 Jeleń szlachetny 64 Jeleń sika 70 Daniel 72 Sarna europejska 76 Dzik 80 Muflon europejski 84 Lis 87 Jenot 91 Borsuk 94 Kuna leśna 97 Kuna domowa 99 Norka amerykańska 101 Tchórz zwyczajny 104 Szop pracz 106 Piżmak 109 Zając szarak 112 Dziki królik 116 Jarząbek 118 Bażant 120 Kuropatwa 123 Gęś gęgawa 125 Gęś zbożowa 127 Gęś białoczelna 128 Krzyżówka 129 Cyraneczka 132 Głowienka 134 Czernica 136 Łyska 138 Gołąb grzywacz 140 Słonka 142 Rozdział VI Polowania 145 Rodzaje polowań 147 Polowanie indywidualne Polowanie zbiorowe Odłowy 147 151 151 Tropy 152 Rozdział VII Kynologia myśliwska 157 158 Pies i człowiek Wybór psa myśliwskiego Podział psów myśliwskich Płochacze Psy legawe Aportery Psy gończe i dzikarze Norowce Posokowce i tropowce 159 160 160 162 165 165 168 168 Podstawowe zasady hodowli 170 Pies myśliwski w domu Pierwsze spacery Pies sam w domu Doświadczenia budujące tożsamość psa myśliwskiego Sposoby komunikacji z psem Walka o przywództwo 170 173 174 175 177 179 Rozdział VIII Broń myśliwska 183 Rodzaje broni myśliwskiej 185 Broń śrutowa Broń kulowa Broń kombinowana 186 187 189 191 194 Rodzaje amunicji myśliwskiej Przystrzeliwanie Zasady doboru i użytkowania broni myśliwskiej Czyszczenie i konserwacja broni Postawy strzeleckie Elementy balistyki 195 199 200 201 Rozdział IX Sokolnictwo Z historii sokolnictwa Sokolnictwo w Polsce Sokolnictwo współczesne 203 204 204 206 209 Przepisy prawne dotyczące sokolnictwa Sokolnicze hobby 210 Warunki utrzymywania ptaków łowczych 211 Akcesoria sokolnicze 213 213 214 Pęta Pętca Karabińczyk Rękawica sokolnicza Kapturek Dzwonki Torba sokolnicza Gwizdek Wabidło Dłużec Waga Kuweta 214 215 215 216 216 216 216 217 217 217 Ptaki drapieżne używane w sokolnictwie Zasady układania ptaków łowczych Trening ptaków łowczych Psy podsokole 218 220 222 225 Rozdział X Słownik łowiecki 227 Wstęp Łowiectwo, tak jak współistnienie drapieżników i ich ofiar, jest elementem porządku świata ożywionego. W stworzonym w ten sposób łańcuchu pokarmowym znalazł się również człowiek, który bardzo szybko zdobył dominującą pozycję, wykorzystując swoje umiejętności na polowa- niu. Rozwój cywilizacji oraz gromadzone przez wieki doświadczenia społeczeństw w uprawie roli i hodowli zwierząt sprawiły, że część ludzi żyjąca z dala od natury zatraciła poczucie porządku rządzącego naturą, a zrozumienie elementarnych reguł przyrody stało się dla nich utrudnione. Łowiectwo jest świadomym i przemyślanym korzystaniem z dóbr przyrody, jednak ma wie- lu przeciwników. Zamknięty w betonowym bloku człowiek jest pozbawiony bezpośredniego kontaktu z przyrodą, a jego wiedza o świecie pochodzi jedynie z przekazów medialnych zawie- rających najmniej wartościowe informacje. Dziś dużo więcej wiemy o zwierzętach Afryki i tych żyjących w oceanach, niż o środowisku, w którym żyjemy. Dobitnym tego przykładem jest wie- dza o dwóch pospolitych w Polsce gatunkach: jelenia szlachetnego i sarny europejskiej. Problemy z ich rozróżnieniem wydają się niemożliwe, bo przecież w naszym kraju nie ma aż tylu przed- stawicieli jeleniowatych. Z pięciu gatunków zdecydowanie wyróżnia się łoś oraz inaczej umasz- czony daniel i rzadko spotykany jeleń sika. Pozostają więc dwa gatunki: jeleń szlachetny i sarna europejska, które sprawiają ogromną trudność w identyfikacji. Takie błędy popełnianie przez wykształconych ludzi wynikają z braku kontaktu z przyrodą i przyswajania wiedzy czysto teo- retycznej, często od osób, które również mają podobne braki. Celem książki jest zapoznanie Czytelnika z zagadnieniem łowiectwa, czyli działalnością czło- wieka znaną od pradziejów. Autorzy wskazują, że z dóbr natury można korzystać w sposób ro- zumny, przemyślany i planowy, nie czyniąc szkód, a wręcz przyczyniając się do zachowania i rozwoju polskiej przyrody. W książce opisano gatunki zwierząt łownych występujące w naszym kraju oraz zasady gospodarki łowieckiej i działalności myśliwych. W ostatnich latach powstało wiele organizacji, które starają się deprecjonować rolę łowiectwa i myśliwych, zarzucając im bezmyślne zabijanie zwierząt. Łowiectwo nigdy nie polegało na zabija- niu zwierzyny ponad miarę. Każdy myśliwy dobrze wie, że aby polować, trzeba wcześniej hodować. Gospodarka łowiecka oparta jest na dużym doświadczeniu, planowaniu, a jej działanie regulują przepisy prawa. We współczesnym łowiectwie nie ma miejsca na przypadki ani improwizację. Darz bór! Rozdział I Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne Rozdział I | Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne Historia łowiectwa korzeniami sięga historii człowieka. Polowanie było niewątpliwie pierw- szym sposobem wykorzystywania zasobów naturalnych przez człowieka, a odkrycia ar- cheologiczne tylko potwierdzają ten prehisto- ryczny kontekst. Początkowo łowiectwo było obok zbieractwa jedyną znaną człowiekowi działalnością, która zapewniała byt i przetrwanie. Dieta była głów- nie mięsna, a rośliny stanowiły jej uzupełnienie. Ponadto upolowane zwierzęta dostarczały lu- dziom także skór na okrycia i pierwszych narzę- dzi. Niejednokrotnie człowiek pierwotny musiał w obronie zabijać dużo większe i wyposażone w doskonalsze zmysły drapieżniki, zdobywa- jąc jednocześnie pożywienie. Takie bytowanie narzucało koczowniczy tryb życia, ponieważ człowiek podążał za zwierzyną, głównym źród- łem swego pożywienia. Stopniowo nauczył się też stosowania różnego rodzaju pułapek, wy- korzystywania broni (kamienie, maczugi, łuki, oszczepy) oraz współpracy podczas polowania na większe zwierzęta (podobnie jak dzisiaj pod- czas polowań zbiorowych). Stopniowo rolnictwo i hodowla stawały się coraz bardziej powszechne, jednak nie wszędzie były możliwe. Przykładem są tu tereny podbiegunowe, gdzie polowania z powodu warunków klimatycznych były i są je- dynym źródłem zdobywania pożywienia. Na przestrzeni wieków łowiectwo stawało się więc sposobem na zaspokojenie wielu potrzeb życiowych. Dzięki poznawaniu i doskonaleniu metod polowania człowiek jako jedno z ogniw w łańcuchu pokarmowym szybko zdobył pozy- cję dominującą. Łowiectwo przyczyniało się też do rozwoju kreatywności. Człowiek szukał co- raz lepszych sposobów i narzędzi dla ułatwienia sobie polowania. Tak też wynalezione zostały m.in. proca, dmuchawka, bumerang, oszczep, łuk, kusza i w końcu broń palna. Pierwotnym przeznaczeniem tej ostatniej nie było rozwią- zywanie konfliktów międzyludzkich, a właśnie zdobywanie pożywienia. Innym sposobem po- lowania było chwytanie zwierzyny. Również w tej dziedzinie człowiek wymyślał różne spo- soby, jak np. kopanie ukrytych dołów, sidła, wnyki, klatki i później różnego rodzaju żelazne uchwyty, sieci czy odłownie. Uprawianie łowiectwa było podyktowane również wiarą w magiczną moc niektórych zwie- rząt lub ich części. Wierzono, że po zabiciu i zje- dzeniu pewnych gatunków człowiek przejmie ich moce. Udział w polowaniach stanowił tak- że o pozycji społecznej łowcy. Najlepsi myśliwi zawsze znajdowali uznanie i szacunek wśród współplemieńców. W średniowieczu można zauważyć wyraź- ne tendencje do przewagi rolnictwa i hodowli Alexandre-François Despor- tes, Wielkie polowanie, litografia z około 1850 roku 8 | Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne | Rozdział I nad łowiectwem. Stało się tak z powodu gwał- townego wzrostu liczby ludności, przejścia na osiadły tryb życia, powiększania się powierzchni zurbanizowanych i tym samym kurczenia tych, w których dominowały dzikie zwierzęta. Wyraź- nie uwidoczniło się to w Europie, gdzie miejsca pradawnych puszcz zajmowały osiedla i miasta, a lasy karczowano pod uprawy rolne. Postęp cy- wilizacyjny spowodował, że w tej części świata łowiectwo traciło swoje pierwotne znaczenie, a stawało się raczej formą rozrywki i rekreacji dla królów, szlachty, kleru i rycerstwa. W cza- sach pradawnych dzika zwierzyna nie była ni- czyją własnością i polować na nią mógł każdy. W wiekach średnich pojawiły się ograniczenia ‒ możnowładcy nadawali sobie przywilej polo- wania, szczególnie na zwierzynę grubą. W X wieku w Polsce obowiązywały tak zwane regalia, czyli prawa i przywileje przysługujące wyłącznie panującemu, w tym regale łowieckie, według których na zwierzynę grubą mogli polo- wać jedynie królowie i książęta. Do zwierzyny grubej zaliczano tury, żubry, niedźwiedzie, ło- sie, jelenie, daniele, dziki, rysie, a także bardzo cenne w tamtych czasach bobry. Takie prawo pa- nujący mógł nadawać innym możnowładcom, dostojnikom świeckim oraz duchownym. Była to forma nagrody lub łaski wobec obdarowywa- nego. Mieszkańcy terenów myśliwskich mieli również obowiązek goszczenia, utrzymania i przewożenia podczas łowów księcia oraz ca- łej jego świty. Ludność musiała też brać udział w obławach, a każda wieś karmić psy wykorzy- stywane na łowach (często nawet 500 sztuk). Miasta i osady były zobowiązane do dostar- czania wątrób wołowych wykorzystywanych do karmienia sokołów oraz wołowych łbów do karmienia psów. Każdy, niezależnie od stanu, był zobowiązany do przeróżnych świadczeń na rzecz polujących myśliwych. Druga połowa XIII wieku to okres liberaliza- cji przepisów łowieckich dotyczących lokalnej ludności. Wtedy też ukształtowała się gwara łowiecka, a skóry były wymiernikiem kar sądo- wych określonych liczbą grzywien skórkowych (skórki powiązane w większe ilości nazywano grzywami, a w sądowej nomenklaturze łupie- żami, czyli skórkami złupionymi ze zwierzyny). Do czasu wynalezienia i upowszechnienia broni palnej (XV w.) łowy organizowano z ob- ławą, a czasem angażowano do tego mieszkań- ców kilku wsi. W razie potrzeby zdobycia dużej ilości zwierzyny wykorzystywano różne rodza- je pułapki, np.: zasieki, grodze, kłody i wilcze doły. Jako broni używano głównie oszczepów. Mimo że w średniowieczu na grubą zwierzynę mogli polować wyłącznie władcy, to dziczyznę spożywano także na dworach, a podczas licznych | 9 Rozdział I | Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne wtedy wojen i potyczek stanowiła główne źród- ło pożywienia dla wojska. W czasie konfliktów lub przed dużymi bitwami organizowano wiel- kie łowy, co spowodowało konieczność utrzy- mywania nadzoru nad zwierzyną i organizację polowań w całym kraju. Sprawami związanymi z łowiectwem zajmował się łowczy (organizu- jący i prowadzący łowy), który miał do dyspo- zycji wyspecjalizowane służby: podłowczych (zastępców łowczego), polowników (prowadzą- cych charty w polu, na otwartej przestrzeni), strzelców (myśliwych z bronią palną), dojeż- dżaczów (łowcy konno ścigający zwierzynę ze sforą psów), ptaszników (osoby łowiące ptaki przy użyciu różnych sideł i pułapek), sokol- niczych (polujących z sokołami), bażantarni- ków lub bażantników (zajmujących się hodowlą bażantów w bażantarniach), zwierników (do- zorców zwierzyńca), stanowniczych (znawców kniei i puszcz, przesmyków i rozstawiających myśliwych podczas łowów na właściwych miej- scach), objezdników (prowadzących konno char- ty), osaczników (osoby osaczające zwierzynę przed łowami), szczwaczów (szczujących psy do gonienia zwierzyny), sietniczych (do zasta- wiania, naprawiania i rozwożenia sieci), kotło- wych (dbający o karmę dla psów), psiarczyków (opiekunów psów myśliwskich) itp. Jak widać organizacja łowiectwa była dobrze rozwinięta, a szeroki zakres czynności wymagał specjali- zacji w wykonywaniu poszczególnych funkcji. Wszystkie osoby zajmujące się łowami na rzecz panującego cieszyły się szacunkiem i poważa- niem tym większym, im wyżej były postawio- ne w hierarchii służb łowieckich. Łowczy był najważniejszą posadą do spraw łowieckich na dworze panującego. Miał bardzo dobre wyna- grodzenie, a często otrzymywał również włości na dożywotnie użytkowanie. W tamtych cza- sach dzięki łowiectwu wiele osób znajdowało zatrudnienie i utrzymanie. Od XIII wieku prawo do polowania na zwie- rzynę grubą przysługujące panującemu rozsze- rzane było również na inne warstwy społeczne. Warto dodać, że nie dotyczyło to rycerstwa, któremu już w XV wieku takie prawo przysłu- giwało i było ściśle związane z prawem do zie- mi. Warto zauważyć, że takie prawo polowania połączone z prawem do ziemi przetrwało na ziemiach polskich aż do XX wieku. August Franz Schelver, Polowanie, litografia z 1826 roku 10 | Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne | Rozdział I Piotr Suchodolski, Mickiewicz wraca z polo- wania, 1886 rok W  średniowieczu wprowadzono pierwszą prawną ochronę gatunkową. W 1359 roku ksią- żę Ziemowit Mazowiecki rozporządził, że nikt oprócz niego nie ma prawa polować na tury. W tym samym czasie Kazimierz Wielki wpro- wadził też niektóre prawa leśne i łowieckie. Od tej pory często je zmieniano, raz zaostrzając, a innym razem czyniąc bardziej liberalnymi dla poszczególnych warstw społeczeństwa. Dopiero w XVIII wieku zostały ujęte w ściślejsze reguły. XX wiek to czas dużych zmian społecznych, ekonomicznych i politycznych. Wszystkie one wpłynęły na łowiectwo, które w obecną formę przeobraziło się po II wojnie światowej. W okre- sie międzywojennym powstawały związki ło- wieckie zrzeszające myśliwych. W 1923 roku w Małopolsce powstał Naczelny Związek Ło- wiectwa Polskiego, który skupiał mniejsze Towarzystwa Łowieckie. W tym samym roku w Warszawie powołano do życia Centralny Zwią- zek Polskich Stowarzyszeń Łowieckich, który sześć lat później został przejęty przez Polski Związek Stowarzyszeń Łowieckich. Ten z ko- lei w 1936 roku przyjął nazwę Polski Związek Łowiecki. Sprawy łowieckie uregulowano rozporządze- niem prezydenta Rzeczypospolitej z 3 grudnia 1927 roku. Potwierdzono w nim prawo polowania związane z własnością gruntu, przy czym właści- ciel sam mógł ustanowić własny obwód łowiecki, jeżeli jego grunty miały minimum 100 hekta- rów powierzchni ciągłej. Właściciele mniejszych gruntów musieli łączyć je z sąsiednimi terena- mi, aby stanowiły minimum 100 hektarów. Na takich obszarach możliwe było ustanowienie obwodu łowieckiego wspólnego. Po II wojnie światowej w 1952 roku Dekret Rady Ministrów o prawie łowieckim wprowa- dził podział Polski na obwody łowieckie. Po raz pierwszy w historii polskiego łowiectwa rozdzie- | 11 Rozdział I | Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne Sigismond Himely, Studium dzika na polowaniu, 1872 rok lono prawo do polowania z prawem własności ziemi. Niejasna pozostała kwestia własno- ści zwierzyny w stanie wolnym, którą z kolei w sposób oczywisty uregulowano w ustawie o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim z 1959 roku, gdzie jasno określono, że zwierzyna w stanie wolnym stanowi własność państwa. Gospodarkę zwierzyną łowną powie- rzono kołom łowieckim zrzeszonym w Poxlskim Związku Łowieckim, który jest jedynym w kraju związkiem zajmującym się całokształtem spraw związanych z łowiectwem. W 1995 roku Sejm Rzeczpospolitej Polskiej uchwalił (wielokrotnie nowelizowaną) obowią- zującą do dziś ustawę Prawo łowieckie, która nie wprowadziła jednak istotnych zmian. Zwierzy- na w stanie wolnym nadal pozostaje własnoś- cią państwa, a gospodarką łowiecką zajmują się koła łowieckie zrzeszone w Polskim Związku Ło- wieckim, jedynej organizacji skupiającej myśli- wych w Polsce. Warto zaznaczyć, że w żadnym innym kraju europejskim nie ma takiej formu- ły łowiectwa. Polski Związek Łowiecki jest jedyną orga- nizacją w Polsce, która szkoli i nadaje upraw- nienia łowieckie oraz sprawuje nadzór nad działalnością kół łowieckich. Według najnow- szych statystyk w Polsce jest 116 076 myśliwych. W Polskim Związku Łowieckim zarejestrowa- nych jest 2550 kół łowieckich, które dzierżawią 4696 obwodów łowieckich (dane na podsta- wie opracowania Głównego Urzędu Statystycz- nego z grudnia 2014 roku Leśnictwo Forestry 2014 ISSN 1230-574X. Informacje te dostępne są również na stronie internetowej GUS www. stat.gov.pl). 12 | Krótka historia łowiectwa i czasy współczesne | Rozdział I Łowiectwo w Polsce miki publikują swoje uchwały dotyczące m.in. obwodów łowieckich w wojewódzkich dzienni- kach urzędowych. Aby poznać granice obwodów łowieckich w pobliżu miejsca zamieszkania, najlepiej skontaktować się z najbliższym za- rządem okręgowym Polskiego Związku Łowie- ckiego, który dysponuje mapami z podziałem na obwody. Adresy Zarządów Okręgowych PZŁ można odnaleźć na stronie: www.pzlow.pl. Łowiectwo to ochrona zwierząt łownych i gospo- darowanie ich zasobami W Polsce jest 2550 kół i 4696 obwodów łowie- ckich, według stanu wiedzy z marca 2014 roku. Kwestię obwodów łowieckich reguluje ustawa Prawo łowieckie od § 23 do § 31. Mówi ona, że „obwód łowiecki stanowi obszar gruntów o cią- głej powierzchni, zamkniętej jego granicami, nie mniejszy niż trzy tysiące hektarów, na które- go obszarze istnieją warunki do prowadzenia łowiectwa. W szczególnych przypadkach, uza- sadnionych względami racjonalnej gospodarki łowieckiej i warunkami terenowymi, mogą być tworzone, za zgodą ministra właściwego do spraw środowiska, obwody łowieckie o mniej- szej powierzchni”. Cały kraj jest podzielony na obwody łowie- ckie z wyłączeniem terenów wymienionych w § 26 Prawa łowieckiego. Są to: • parki narodowe i rezerwaty przyrody, z wy- jątkiem rezerwatów lub ich części, w których na obszarach wyznaczonych w planie ochro- ny lub zadaniach ochronnych nie zabroniono wykonywania polowania; • tereny w granicach administracyjnych miast; jeżeli jednak granice te obejmują większe ob- szary leśne lub rolne, z obszarów tych może być utworzony obwód łowiecki lub mogą być one włączone do innych obwodów łowieckich; • tereny zajęte przez miejscowości niezaliczane do miast, w granicach obejmujących zabudo- wania mieszkalne i gospodarcze z podwórza- mi, placami i ulicami oraz drogami wewnątrz tych miejscowości; • budowle, zakłady i urządzenia, tereny prze- znaczone na cele społeczne, kultu religijnego, przemysłowe, handlowe, składowe, trans- portowe i inne cele gospodarcze oraz obiek- ty o charakterze zabytkowym i specjalnym, w granicach ich ogrodzeń. Ustawa w § 27 daje delegację sejmikom wo- jewódzkim do ustalania granic obwodów. Sej- Łowiectwo w Polsce | 13 Rozdział II Tradycje i zwyczaje Według Słownika języka polskiego PWN tradycja to „ogół obyczajów, norm, po- glądów, zachowań itp., właściwych jakiejś grupie społecznej, przekazywanych z pokolenia na pokolenie”. Dwie najważniejsze jej cechy to ciągłość i fakt, że jest właściwa dla określonej grupy ludzi, zajmującej konkretny teren, piastu- jącej dane stanowiska, pełniącej specyficzną funkcję lub wykonującej określo- ne działania. To bardzo powszechna wartość, z którą stykamy się niemal na każdym kroku. Nie dziwi więc, że jedna z najstarszych działalności człowieka, jaką jest łowiectwo, ma bogatą i zachwycającą tradycję. Na przestrzeni wieków wykształciło się wiele obrzędów i ceremonii, które niewątpliwie wzbogacają tę aktywność. Rozdział II | Tradycje i zwyczaje 01 Myśliwskie obrzędy i ceremonie Inicjacja Młody myśliwy po wstąpieniu w szeregi łowie- ckiej braci nazywany jest frycem i tuż po zdaniu egzaminów, uiszczeniu wpisowego oraz otrzy- maniu zielonej legitymacji członka Polskiego Związku Łowieckiego zobowiązany jest złożyć ślubowanie myśliwskie. Może ono nastąpić przy okazji pierwszego zbiorowego polowania, pod- czas uroczystości myśliwskich w kole łowieckim lub w danym okręgu, a także w trakcie walnego zebrania członków koła. Ceremonię rozpoczyna melodia sygnału Paso- wanie myśliwskie. Wówczas koledzy zgromadzeni na zbiórce stoją już w szeregu i na sygnał zdej- mują nakrycia głowy. Fryc wraz z osobą wpro- wadzającą (zwykle opiekunem stażu) zajmują miejsca na środku pola między szeregiem a my- śliwym przyjmującym ślubowanie – najczęściej jest to prezes lub łowczy koła. Składający ślu- bowanie zdejmuje nakrycie głowy, przyklęka na lewe kolano, a w dłoni trzyma broń opartą stopką o ziemię przy lewym kolanie. Wprowa- dzający trzyma prawą dłoń na lewym ramieniu ślubującego, a przyjmujący śluby odczytuje tekst roty, który uroczyście powtarza za nim fryc: „Przystępując do grona polskich myśliwych ślubuję uroczyście: • przestrzegać sumiennie praw łowieckich, • postępować zgodnie z  zasadami etyki ło- wieckiej, • zachowywać tradycje polskiego łowiectwa, • chronić przyrodę ojczystą, • dbać o dobre imię łowiectwa i godność pol- skiego myśliwego”. Po wypowiedzeniu formuły fryc wstaje, a przyjmujący podaje mu dłoń i wypowiada słowa: „Na chwałę polskiego łowiectwa bądź prawym myśliwym, niech ci bór darzy”. Zgro- madzeni koledzy chóralnie odpowiadają: „Darz bór!”, a młody fryc może już nazywać się peł- noprawnym myśliwym. W dobrym tonie jest, by adept złożył po ślubowaniu podziękowania swojemu wprowadzającemu, nierzadko sam otrzymuje od kolegów pamiątki z tej wyjątko- wej okazji. Zwykle uroczystość kończy się my- śliwską biesiadą. Chrzest myśliwski to kolejny obrzęd inicja- cyjny, którego bohaterem jest młody myśliwy. Jednak w tym przypadku uroczystość odbywa się podczas polowania, ponieważ jest związana z pierwszą ustrzeloną zwierzyną z danego ga- tunku. Dawniej chrzest był obrzędem jednora- zowym – następował po ustrzeleniu pierwszego zwierza w życiu. Obyczaj ten zmodyfikowano i dziś chrzci się myśliwych po każdorazowym pierwszym zdobyciu sztuki zwierzyny z  da- nego gatunku. Obrzęd zazwyczaj odbywa się w trakcie pokotu zbiorowego polowania albo, jeśli pozyskanie nastąpi na polowaniu indywi- dualnym, przy okazji najbliższego zbiorowego polowania. Prowadzący polowanie obwieszcza zgromadzonym, że w towarzystwie jest fryc, który właśnie się wyzwolił. Sygnaliści w tym momencie odgrywają Pasowanie myśliwskie, młody myśliwy występuje z szeregu, ściąga okry- cie z głowy, klęka na lewe kolano przy grzbie- cie upolowanej zwierzyny, trzymając przy niej wspartą broń. Prowadzący macza kordelas lub palce w farbie zwierzyny i znaczy policzki oraz czoło szczęśliwca, mówiąc przy tym: „Zgodnie z wielowiekową tradycją chrzczę cię znakiem farby i Darz bór ci życzę”. Na to wyzwolony fryc ma odpowiedzieć: „Ku chwale polskiego łowiectwa!” i przy dźwiękach sygnału Darz bór może już przyjmować gratulacje od reszty ko- leżeństwa. Śladów farby nie wolno zmywać aż do końca polowania, czyli do symbolicznego wykupienia się kolegom zacnym napitkiem. Ostatnim i prawdopodobnie najbardziej pod- niosłym inicjacyjnym obrzędem jest myśliw- 16 | Myśliwskie obrzędy i ceremonie Tradycje i zwyczaje | Rozdział II skie pasowanie. W średniowieczu pasowano giermków na rycerzy, co oznaczało zezwolenie na noszenie pasa z mieczem i ostróg, a więc ogromny awans społeczny. Właśnie z tej trady- cji czerpie też myślistwo ‒ tylko pasowanemu myśliwemu zezwala się na noszenie kordelasa na rapciach (rzemienie podtrzymujące broń przy pasie). Pasowanie myśliwskie może nastą- pić po ustrzeleniu przez myśliwego pierwszej sztuki zwierzyny grubej. Przebieg obrzędu jest zbliżony do poprzednich ceremonii ‒ w trakcie polowania prowadzący ogłasza, że nastąpi pa- sowanie, a sygnaliści odgrywają sygnał Paso- wanie myśliwskie. Kandydat zajmuje pozycję na lewym kolanie, z opartą bronią, a celebrujący nożem lub kordelasem (nie dłonią!) znaczy jego twarz farbą upolowanego zwierza. Wypowiada przy tym słowa: „Zgodnie z wielowiekową tradycją pasuję cię na rycerza świętego Huberta, znakiem farby cię znaczę. Bądź zawsze wierny kniei i dobrym obyczajom, przestrzegaj prawa łowieckiego. Darz bór ci życzę!”. Pasowany odpowiada: „Ku chwale polskiego łowiectwa” i w tym momencie rozbrzmiewa dźwięk sygnału Darz bór, podczas którego pasowany odbiera gratulacje. Bywa, że obrzędy inicjacyjne w danych regio- nach uzupełniane są o lokalne elementy, jak na przykład uderzanie kordelasem po ramionach w trakcie pasowania. Najistotniejsze w takich przypadkach jest to, aby były one zgodne z ety- ką myśliwską. Wpierw należy wypełnić przyjęty protokół, a dopiero po spełnieniu jego warun- ków wprowadzać lokalne modyfikacje, które wzbogacają tradycję myśliwską i sprawiają, że jest ciągle żywa. Tradycje związane z polowaniami zbiorowymi Od najdawniejszych czasów myśliwi gromadzą się w grupy, aby wspólnie polować, co bez wąt- pienia zwiększa szanse na zdobycie grubego zwierza. W dawnych czasach taki sposób wy- bierano głównie z przyczyn użytkowych ‒ tylko grupa uzbrojonych w dzidy i oszczepy mężczyzn była w stanie powalić dorodnego mamuta i za- Ślubowanie myśliwskie składane przez członków Koła Łowieckiego Knieja Lubawka Myśliwskie obrzędy i ceremonie | 17 Rozdział II | Tradycje i zwyczaje pewnić pokarm dla swojego plemienia. Polują- cych mężczyzn wspomagały również kobiety, które pełniły rolę naganiaczy ‒ krzykami i ha- łasem napędzały zwierzę na przyszykowanych do ciosów łowców. Z biegiem czasu zbiorowe polowania nabrały charakteru szkolenia lub treningu wojskowych umiejętności. Również w tym przypadku grupowe, skoordynowane działanie było niezwykle istotne, gdyż przekła- dało się na zachowanie podczas zbrojnej walki. Ostatecznie zbiorowe polowania nabrały zna- czenia społeczno-towarzyskiego. Jest to czas zawierania przyjaźni, nawiązywania kontaktów, zacieśniania więzi w grupach i dobry sposób na spędzanie wolnego czasu. Wokół grupowych po- lowań wytworzył się też do dziś kultywowany rytuał, który budują opisane poniżej elementy. Polowania rozpoczyna pierwsza zbiórka, czyli odprawa. Na dźwięk tradycyjnego sygnału Zbiór- ka myśliwych zgromadzeni ustawiają się w okre- ślonym szyku ‒ prowadzący staje naprzeciwko zebranych myśliwych, po prawej stronie szeregu myśliwych ustawiają się naganiacze, a po lewej sygnaliści. Z czasów prehistorycznych wywodzi się obyczaj, by nie stawać w linii prostej, ale w lek- kim półokręgu. W przeszłości zacieśniano szyk, aby zminimalizować utraty ciepła, dziś to jedy- nie symboliczny ukłon w stronę naszych przod- ków. Następnie rozbrzmiewa sygnał Powitanie, uczestnicy są liczeni i spisywani, odczytuje się komunikaty, prowadzący podaje listę zwierząt, Wręczanie złomu 18 | Myśliwskie obrzędy i ceremonie na które poluje się danego dnia, oraz poucza o zasadach bezpieczeństwa. Myśliwi wyciągają karty z numerami stanowisk , a losowanie rozpo- czynają zaproszeni na polowanie goście. Prowa- dzący informuje o planie dnia i podaje niezbędne podczas polowania informacje. Pierwsi myśliwi w podobny sposób ustalali każdy wspólny krok, miejsca polowania, cel oraz sposób jego zdobycia. Odprawę kończy sygnał Apel na łowy. W trakcie polowania myśliwi oczekują na pierwszy strzał do zwierzyny. Uczestnik, który tego dokona, zostaje udekorowany złomem, czy- li odłamaną gałązką drzewa lub krzewu rosną- cego w miejscu, w którym padł strzał. Tradycja ta pochodzi jeszcze z czasów antycznych, gdy bohaterów dekorowano laurowymi wieńcami. Prowadzący polowanie łamie gałązkę, odrywa z niej część i wkłada strzelonemu zwierzęciu do pyska, jako symboliczny ostatni kęs. Kolejną część, zwaną pieczęcią, kładzie na miejscu wlotu pocisku, a ostatnią, umaczaną w farbie zwierza, podaje myśliwemu lewą dłonią na kordelasie lub kapeluszu. Podawanie złomu na kordelasie wy- wodzi się z tradycji rycerskiej, a na kapeluszu ze staropolskiego zwyczaju dotyczącego cało- wania kobiet. Kiedy dżentelmen chciał poca- łować damę w dłoń, podstawiał swoją czapkę denkiem do góry, a kobieta kładła na niej swoją rękę i dopiero wtedy mężczyzna mógł złożyć na niej pocałunek. Podobnie damom wręczano drobne podarki, okazując w ten sposób szcze- gólny szacunek. Złom podaje się lewą ręką, aby prawą móc uścisnąć w gratulacyjnym geście dłoń szczęśliwego myśliwego, życząc mu jednocześ- nie „Darz bór!”. Zwieńczeniem udanych łowów jest pokot, który ma w zasadzie dwa znaczenia: jest ostat- nim etapem polowania zbiorowego, a  także ułożeniem strzelonej zwierzyny według okre- ślonego schematu. Ten obrzęd służy zarówno uczczeniu zwierzyny, oddaniu jej ostatniego hołdu, jak i pomaga podsumować zdobycz da- nego polowania. Miejsce pokotu zwyczajowo wyściela się gałązkami lub trzcinami i na nich układa się świeże trofea. Zwierzynę kładzie się na prawym boku, rzę- dami zawierającymi wyłącznie jeden gatunek. Nieznacznie wysuwa się z szeregu co dziesią- tą sztukę. Pokot otwiera od szczytu zwierzyna gruba, w kolejności: łoś, jeleń szlachetny, jeleń sika, daniel, muflon, dzik, sarna. Kolejne rzędy zajmuje zwierzyna drobna, a otwierają je dra- pieżniki: borsuk, lis, kuna, tchórz, jenot, szop pracz, norka amerykańska. Zgodnie z zalece- niami kity zwierzyny powinny być wyprosto- wane w przedłużeniu linii grzbietu. Następne w układzie są zające i dzikie króliki, a na koń- cu pióro, czyli w kolejności: jarząbki, słonki, bażanty, kuropatwy, grzywacze, dzikie gęsi, dzikie kaczki, łyski. Należy wspomnieć, że po- dany schemat pokotu obejmuje tylko aktualne gatunki łowne. Gdy w Polsce polowano na duże drapieżniki, czyli wilki i rysie, to one otwierały pokot przed łosiami i jeleniami. W trakcie pokotu, rozumianego jako zwień- czenie polowania, myśliwi ustawiają się u szczy- tu, czyli od strony łbów ułożonej zwierzyny, sygnaliści stają po stronie grzbietowej, naga- niacze naprzeciwko sygnalistów, a prowadzący polowanie na środku pola, naprzeciwko my- śliwych, po drugiej stronie pokotu. Na pokot zwołuje zebranych sygnał Zbiórka myśliwych, a rozpoczyna go oficjalnie melodia Koniec polo- wania. Prowadzący podsumowuje polowanie, podając gatunki i liczbę upolowanej zwierzy- ny. Prosi sygnalistów o otrąbienie poszczegól- nych gatunków sygnałami ogłaszającymi śmierć zwierzyny. Wtedy też myśliwego, który ustrzelił największą liczbę zwierząt lub najwyższe w hie- rarchii pokotu zwierzę, obwołuje się Królem Polowania. Uhonorowany zostaje odpowied- nim sygnałem, a niekiedy też pamiątkowym medalem. Wiele kół kultywuje także tradycję ogłaszania Króla Pudlarzy, to znaczy myśliwe- go, który oddał najwięcej niecelnych strzałów w trakcie całego polowania. Nie ma oficjalnego sygnału dla tego sympatycznego tytułu, jednak polscy sygnaliści odgrywają zwyczajowo syg- nał Król Polowania, z tą różnicą, że zakończe- nie sygnału grane jest celowo bardzo nieczysto. W niektórych kołach funkcjonują bardziej wy- myślne praktyki, do których zalicza się choć- by ośle ławki ustawiane od zawietrznej strony ogniska, na których usadawia się pudlarzy, by Tradycje i zwyczaje | Rozdział II Polowanie zbiorowe w Kole Łowieckim Knieja Lubawka Przerwa na posi- łek między miotami okadzić ich obficie dymem. Według innego zwy- czaju pudlarzy częstuje się mydłem, by mogli obmyć dłonie z pudła. Natomiast dawniej, gdy powszechnie stosowano proch strzelniczy, czoło pudlarza smarowano mieszanką prochu i wód- ki, później zastąpiła ją czarna pasta do butów – tak pomazany myśliwy musiał wytrzymać do końca biesiady. Pokot i tym samym całe polowanie zbioro- we kończy sygnał Darz bór. Zarówno ten, jak i poszczególne sygnały obwieszczające śmierć zwierzyny, wysłuchiwane są przez zebranych z odsłoniętymi głowami, aby w ten sposób do- datkowo uhonorować ustrzeloną zwierzynę. Szczególne polowania w myśliwskim kalendarzu Każde polowanie jest na swój sposób szcze- gólne, gdyż w łowisku zawsze napotyka się na niespodziewane myśliwskie przygody. Jednak kalendarz myśliwski nie jest wolny od wyjątko- wych okazji do świetowania. W Polsce najpopu- larniejszym patronem myśliwych jest Święty Hubert, biskup z Liège, który żył w VII wieku. Jego wspomnienie przypada na 3 listopada, czyli na okres najbardziej atrakcyjny pod wzglę- dem łowieckim. Zupełnie naturalne jest zatem świętowanie jego dnia uroczystym polowaniem. Myśliwskie obrzędy i ceremonie | 19 Rozdział II | Tradycje i zwyczaje Święty Hubert na obrazie anonimowego artysty zwanego Mistrzem Życia Marii, lata 1485–1490 Według tradycji polowanie hubertowskie (inaczej Hubertus lub Hubertowiny) rozpoczyna się specjalną mszą świętą ku czci patrona. Koś- ciół jest wtedy specjalnie ustrojony ‒ przed oł- tarzem składa się dary, wśród których znajduje się wcześniej upolowana zwierzyna, myśliwskie wyroby wędliniarskie oraz ziemiopłody z lasu, jak np. grzyby, owoce, nasiona i liście. Nabożeń- stwo uświetnia oprawa muzyczna z sygnałami łowieckimi, obecny jest także sztandar koła. W wielu kołach myśliwi zakładają na mszę ofi- cjalne, galowe stroje, tzw. mundury myśliwskie, aby w ten sposób podkreślić podniosły i uroczy- sty wymiar Hubertusa. Dopiero przed odprawą ubierają się w wygodne i praktyczne ubrania na polowanie. Msze niekiedy odprawiane są na terenie łowiska przy specjalnie skonstruowa- nym ołtarzu. Tradycyjnie po polowaniu odbywają się my- śliwskie biesiady, na które zapraszane są ro- dziny i  sympatycy łowiectwa. Wiele kół ma indywidualne, wypracowane przez lata zwy- czaje ‒ np. członkowie odwiedzają wtedy leś- ne kapliczki Świętego Huberta, a także groby 20 | Myśliwskie obrzędy i ceremonie zmarłych kolegów myśliwych. Inni wyprawiają huczne biesiady z muzyką i tańcami. Powszech- ne i popularne stało się też świętowanie ju- bileuszów kół właśnie w czasie Hubertowin. Zasłużeni członkowie dekorowani są wtedy me- dalami, wręcza się pamiątkowe dyplomy, wyróż- nienia oraz inne upominki, a na galę zapraszane są lokalne władze, działacze społeczni i sympa- tycy łowiectwa zasłużeni dla danego koła. Drugim ważnym w kalendarzu łowieckim wydarzeniem jest polowanie wigilijne. Chociaż nawiązuje jasno do Wigilii Bożego Narodzenia, jego tradycja sięga jeszcze czasów przedchrześ- cijańskich, kiedy zimowe przesilenie stanowiło ważne święto pogańskie i było otaczane szcze- gólną czcią. Polowano wtedy na grubego zwie- rza, gdyż w bezlistnym i pokrytym śniegiem lesie był dobrze widoczny, a także spowolniony przez śnieżne zaspy i grubą warstwę zimowego sadła. Większość zdobyczy oczywiście zjada- no, tłustym posiłkiem zapewniając sobie siły na przetrwanie ciężkich, zimowych miesięcy, ale część składano także bogom w ofierze, by wyjednać powodzenie w łowach na cały nad- chodzący rok. Tradycja przetrwała do czasów współczesnych. Najczęściej w okolicy 24 grudnia urządza się polowanie zbiorowe, a niektóre koła obowiązkowo ruszają w knieję w samą Wigilię. Polowanie wigilijne rządzi się nieco innymi prawami niż pozostałe polowania zbiorowe. Przede wszystkim jest znacznie krótsze, gdyż nie tylko wypada oszczędzić zwierzynę, ale na- leży też pamiętać o świątecznych domowych obowiązkach. Po ledwie kilku krótkich strza- łach myśliwi zbierają się na pokocie, podczas którego bardzo często nic nie zostaje zapre- zentowane, gdyż powszechne jest odpuszcza- nie strzału w tym dniu. Chociaż funkcjonuje też inny myśliwski przesąd, który mówi, że jeżeli w Wigilię uda się coś ustrzelić, cały nad- chodzący rok będzie obfitował w  trofea. Po wysłuchaniu sygnałów następuje tradycyjne dzielenie się opłatkiem i składanie życzeń oraz skromna, postna myśliwska biesiada. Uroczy- ste polowanie ma raczej charakter towarzyski, integrujący społeczność myśliwych. Pomaga także złagodzić występujące w nim konflikty, wybaczyć sobie nieporozumienia i niesnaski, a w Nowy Rok wejść w zgodzie i pokoju. Od dawna praktykuje się też zwyczaj wykładania karmy w  paśnikach i  dokładania kawałków opłatków, aby symbolicznie podzielić się po- siłkiem i życzeniami ze zwierzyną. W niektórych kołach uroczyście obchodzi się też polowanie noworoczne. Przebiega podobnie jak spotkanie wigilijne, jednak już bez postnej biesiady i z życzeniami noworocznymi. Tradycja polowań w Nowy Rok pochodzi z czasów Polski Ludowej, kiedy święta religijne nie były hucznie obchodzone i starano się je zastąpić świeckimi odpowiednikami. Koła organizują też własne, szczególne polo- wania. Niektórzy uroczyście obchodzą rozpo- częcie sezonu na rogacze sarny (chociaż poluje się na nie indywidualnie), inni na zające. Jeśli w kole jest kilku członków o tym samym imie- niu, to urządza się polowania, po których so- lenizanci zapraszają koleżeństwo na wspólną imieninową biesiadę. Wszystkie te szczegól- ne dni w myśliwskim kalendarzu mają na celu głównie integrację i zacieśnienie więzi kole- żeńskich między członkami koła oraz wymianę doświadczeń, wspomnień, poglądów i nowinek w środowisku myśliwskim. Warto kultywować te zwyczaje i nie dopuścić do tego, by przerodziły się wyłącznie w biesiady pozbawione znamion praktyk łowieckich. Wspomnienie zmarłych myśliwych Bardzo istotnym elementem tradycji łowie- ckiej jest wspominanie zmarłych kolegów myśliwych, w  tym udział w  ceremonii po- grzebowej. Co prawda współcześnie brak ujed- noliconego protokołu myśliwskiego pogrzebu (zresztą trudno byłoby to usystematyzować z uwagi na różnice w ceremoniach świeckich i religijnych), jednak wszędzie kultywowane są pewne zbliżone tradycje. Przyjętym ogólnie obyczajem jest udział po- cztu sztandarowego w ceremonii pogrzebowej podczas mszy świętej (o ile taka się odbywa) i w obrzędzie pochówku przeprowadzanym na cmentarzu. Pozostali myśliwi powinni założyć na tę okoliczność stroje organizacyjne lub inne Tradycje i zwyczaje | Rozdział II Polowanie zbiorowe w Kole Łowieckim Knieja Lubawka – myśliwi oczeku- ją na rozprowadzenie uroczyste ubiory nawiązujące fasonem do sty- lu łowieckiego. Zarząd koła lub okręgu, w ja- kim zmarły działał, ma obowiązek ufundować wieniec pogrzebowy. Eleganckim i pożądanym gestem ze strony zarządów jest poinformowa- nie okolicznych kół oraz myśliwych z terenu danego okręgu o okoliczności śmierci członka PZŁ. Przed ceremonią należy poinformować prowadzącego kapłana lub mistrza ceremo- nii o obecności braci myśliwskiej oraz ustalić konkretne elementy łowieckie, jakie zostaną wprowadzone do obrzędu. Najczęściej dotyczy to obecności sygnałów myśliwskich w ceremo- nii, przemówień zebranych kolegów oraz postę- powania pocztu sztandarowego. Zgromadzeni na ceremonii myśliwi powinni zaopatrzyć się w gałązki złomu. Edward Szałapak w książce Tradycje i wierzenia w kole łowieckim wymienia dwie metody składania ostatniego pozdrowie- nia myśliwskiego: w pierwszy ze sposobów ga- łązka złomu zatknięta jest za taśmę kapelusza uczestnika ceremonii i po podejściu do mogiły uczestnik zdejmuje nakrycie głowy, zza taśmy wyjmuje złom i rzuca go lewą ręką na trumnę. W prawej ręce trzyma kapelusz na sercu, w ge- ście podobnym do wykonywanego w trakcie ślubowania. Drugim sposobem pozdrowienia myśliwskiego jest wyjmowanie złomu z wcześ- niej przygotowanych wazonów i wrzucanie ich Myśliwskie obrzędy i ceremonie | 21 Rozdział II | Tradycje i zwyczaje Sztandar Koła Łowie- ckiego Knieja Lubawka przed udziałem we mszy świętej z okazji Hubertusa Okręgowego w okręgu jeleniogórskim na trumnę. Zwyczaj honorowania zmarłego złomem sięga czasów pogańskich, gdy deko- rowano zwłoki przed przeprawą na stronę i za ich pomocą przepędzano złe duchy i przygoto- wywano posag na tamten świat. Powszechnie w prasie łowieckiej zamieszcza się nekrologi i wspomnienia o najbardziej zasłu- żonych dla łowiectwa członkach PZŁ. W niektó- rych kołach kultywuje się tradycję myśliwskich Zaduszek, a w regionach, gdzie intensywnie poluje się na zwierzynę drobną, często odwie- dza się rodzinę zmarłego z podarkiem w po- staci bażanta, kuropatwy lub zająca. Odbywa się to zwłaszcza w okresie przedświątecznym i świadczy o silnych przyjacielskich więziach między myśliwymi. Sztandary łowieckie Zgodnie z obowiązującą uchwałą Naczelnej Rady Łowieckiej z 2012 roku „sztandar łowiecki stano- 22 | Myśliwskie obrzędy i ceremonie wi najgodniejszy znak duchowej więzi, jedności i prawości polskiego łowiectwa, prezentowany [jest] w najważniejszych momentach i wydarze- niach w życiu Polskiego Związku Łowieckiego oraz w wystąpieniach zewnętrznych”. Uchwała określa wyraźnie, które podmioty uprawnione są do posiadania własnego sztandaru. Wymienia się: Polski Związek Łowiecki na szczeblu central- nym, Okręgi Polskiego Związku Łowieckiego, Koła Łowieckie oraz Kluby specjalistyczne Pol- skiego Związku Łowieckiego, jak np. Klub Wa- biarzy i Klub Kolekcjonera Kultury Łowieckiej. Poczet sztandarowy każdego ze sztandarów łowieckich stanowią trzy osoby: przewodni- czący pocztu, czyli osoba doświadczona, zna- jąca dobrze ceremoniał sztandarowy, chorąży, który trzyma sztandar, oraz asysta sztanda- ru. Poczet zobowiązany jest do występowania w organizacyjnych strojach PZŁ, w pełnej gali, z kapeluszami, szarfami, białymi rękawiczka- mi, kordelasami na rapciach oraz z posiadany- mi odznaczeniami. Dopuszcza się w okresie zimowym lub wyjątkowo chłodnych dniach założenie myśliwskiego płaszcza, który także wchodzi w skład stroju organizacyjnego, ewen- tualnie kurtki w kolorze zielonym. Ceremoniał sztandarowy PZŁ określa szczegółowo postawy, jakie przyjmować ma poczet, czyli tzw. chwyty i komendy, oraz procedurę nadawania sztanda- ru starającym się o niego organom. Sztandary łowieckie biorą udział w wielu uro- czystościach i świętach, nie tylko typowo my- śliwskich. Zgodnie z zapisami w Ceremoniale… do takich okoliczności poza okazjami myśliw- skimi zalicza się również pogrzeby członków PZŁ, uroczystości narodowe, państwowe, sa- morządowe i religijne, związane z kultem Świę- tego Huberta, a na mocy uzgodnień zarządów poszczególnych organów także wszelkie inne okoliczności, jeżeli wymaga tego dobro PZŁ. Niezwykle ważne jest delegowanie pocztów sztandarowych do wszelkich uroczystości, w tym lokalnych, samorządowych i religijnych, gdyż dzięki temu społeczeństwo może zetknąć się z tradycją i kulturą łowiecką, co pozwoli na promocję pozytywnego wizerunku myśliwego i Polskiego Związku Łowieckiego. Tradycje i zwyczaje | Rozdział II Magia myśliwska, przesądy i zabobony 02 Myśliwi to jedna z najstarszych grup społecz- nych. Na przestrzeni wieków zmieniały się po- budki, z jakich myśliwi ruszali w knieje, techniki wykorzystywane w łowach oraz liczba działal- ności ludzkich związanych ściśle z polowaniem. Jedyne co do dziś nie uległo zmianie, to my- śliwskie zabobony. Kiedy powodzenie w łowach stanowiło o prze- trwaniu plemienia, nie można było zdawać się na ślepy traf lub dzieło przypadku. Powszechnie składano ofiary bóstwom i leśnym duchom, aby były przychylne łowcom i zsyłały im obfitą zdo- bycz. Praktykowano też magiczne rytuały, które miały dodać myśliwym sił, a broni skuteczno- ści. Rozprzestrzenienie się chrześcijaństwa nie przyniosło w tej materii wielkich zmian ‒ boż- ki Dziewannę i Leszego zastąpili święci Eusta- chy i Hubert, a magiczne praktyki ewoluowały do skomplikowanych procedur z wykorzysta- niem czarodziejskich substancji. Dziś może już nie warzy się magicznych wywarów na wężach i ziołach, ale brać łowiecka z lubością kultywu- je wiarę w zabobony i przesądy, stosuje się do określonych działań i zachowań, a także wróży pomyślność z przeróżnych omenów. Przesądy związane z powodzeniem na polowaniu Chociaż obecnie myśliwi wychodzą do lasu głów- nie po odpoczynek i relaks, nie sposób twierdzić, że nie zależy im na upolowaniu zwierza. Aby za- pewnić sobie sukces, stosują rozmaite wybiegi, które mają przyciągnąć szczęście. Przygotowania do udanych łowów należy rozpocząć wczesnym rankiem, a jeśli jesteśmy w szczęśliwym związku, już podczas poprze- Polowanie Malowidło w algierskiej jaskini Magia myśliwska, przesądy i zabobony | 23
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Łowiectwo
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: